Dodaj do ulubionych

Wędzidełko

25.08.09, 10:36
Pani Moniko, Mamy:
1. Mój 9,5 miesięczny synuś ma podobno krótkie wędzidełko
podjęzykowe. Polecono mi udać się z nim do laryngologa na podcięcie,
ale jakie było moje zdziwienie gdy P.Dr chciała do tego podobno
niebolesnego zabiegu uspić synka. Nie zgodziałam się na to i w sumie
to nie wiem czy dobrze. Czy rzeczywiście podcięcie wykonuje sie
tylko w uśpieniu. Tak się zastanawiam czy jest możliwe, że
wędzidełko samo się w przyszłości rozciągnie? W sumie przez cały
czas karmiony jest piersią i jakoś w końcu ssie, "R" też wypowiada
(jeśli to ma jakieś znaczenie)?
2. nocne pobudki:-) Syn od urodzenia śpi ze mną. Nie ukrywam dla
mnie (ze względu na karmienie) to wygoda niesamowita, ale zarzucono
mi ostatnio, że powinnam juz oduczać spania ze mną i nocnego
podjadania cysia, a dawać wodę bo zęby itd. W sumie mi to nie
przeszkadza bo już się przyzywczaiłam do nocnych przerywników tylko
najgorsze jest, że po jakiś 2 godz. od jego położenia do łóżeczka
żąda przeniesienia do mojego łóżka a to powoduje konieczność
położenia się przeze mnie bo boję się, że mi "fiknie" z łóżka. Ale ,
czy rzeczywiście "w tym wieku" maluch ma być odstawiony na noc?;
3. miałabym jeszcze 3 pytanie odnośnie nocnych pobudek, ale jak
czytam to chyba normalne, że sa one często (mniej więcej co 2 godz.)
Gorzej, że dziecię zamiast podjeść raz a dobrze to tylko parę razy
pociumka i za krótką chwilkę powtórka:-)

Ale się rozpisałam, ale z góry bardzo dziękuję za odpowiedź:-)
Obserwuj wątek
    • black-cat Re: Wędzidełko 25.08.09, 14:56
      Jesteś pewna, że 9,5 miesięczne dziecko wymawia głoskę [r]?
      Jeżeli nie było kłopotów ze ssaniem, wędzidełko nie jest
      przyrośnięte do czubka języka - daj sobie spokój z jego podcinaniem.
      Niezrośnięte z czubkiem języka wędzidełko można ładnie rozciągnąć
      wykonując masaż: 5 razy dziennie po pięć minut, owijasz palec gazą i
      masujesz wędzidełko od dołu ku górze (unosisz dziecku język). Źle
      podcięte wędzidełko (wbrew pozorom ten niby prost zabig potrafi
      spaprać wielu lekarzy) zrobi więcej szkody niż pożytku. Ssanie pieri
      też jest pewnego rodzaju masażem, dziecko pionizuje język.
      • agasobczak Re: Wędzidełko 25.08.09, 16:25
        1 - rzeczywiscie do podciecia wezidelka wcale dzieck aie potrzeba usypiac ani
        znieczulac jakos specjalnie (wystarczy ligocaina w sparyu)
        2 - nocne karmienie piersia nie wpływa na rozwoj prochnicy u dzieci - bardziej
        podjadanie takich przekasek w dzien jak chrupki czy biszkopty
        3 - nocne pobodki sa norma i jest to bardziej przyzwyczajenie dziecka i potrzeba
        kontaktu z mama i pewnie nie ma potrzeby tego ograniczac. tym bardziej ze ci to
        nei przeskadza. Przyjdzie czas to sam sie pewnie i odstawi i przespi nocke.

        A na marginesie sprawe wedzidelka moze sparwdzic lekarz logopeda z tzw wczesnej
        interwencji - powie czy konieczne cwiczenia czy zabieg.

        Pozdrawiam :)
      • mloda_mama79 Re: Wędzidełko 26.08.09, 10:25
        Hmmm wiem, wiem, że wyolbrzymiam, ale brum, brum mówi:-)
    • iwciab Re: Wędzidełko 25.08.09, 22:13
      Nasza córcia też miała za krótkie wędzidełko i też jedni mówili żeby podciąć,
      inni żeby ćwiczyć, masować, itp,. Logopedzi są jednak zgodni co do tego , ze jak
      jest za krótkie to trzeba podciąć i tyle, bo rozciągnąć się nie rozciągnie.
      Jednak przez niektórych mądrych lekarzy, którzy chcieli robić ten zabieg pod
      narkozą, zwlekaliśmy z tym prawie trzy lata, aż w końcu wykonaliśmy zabieg u
      stomatologa chirurga, znieczulili jej jakimś żelem i zabieg trwał może 15 sekund
      i po bólu, to moje doświadczenie, życzę powodzenia i pozdrawiam
    • mruwa9 Re: Wędzidełko 25.08.09, 22:23
      Gdyby wedzidelko naprawde bylo bardzo krotkie, oczulabys to tuz po
      porodzie, majac problemy z karmieniem piersia ( albo wlasciwie
      dziecko mialoby problem). Poniewaz przez ostatnie prawie 10 miesiecy
      jakos i chyba z powodzeniem karmilas, wiec problem wedzidelka chyba
      taki pilny i powazny nie jest? A przynajmniej nie na tyle, zeby
      poczekac i poobserwowac rozwoj mowy, odwlekajac ewentualny zabieg do
      czasu, gdy dziecko bedzie samo wspolpracowac i nie bedzie potrzeby
      rozwazania kwestii znieczulenia ogolnego, co IMHO w takiej sytuacji
      jest strzelaniem z armaty do wrobla, bo samo leczenie (znieczulenie)
      jest gorsze od choroby.

      • agasobczak Re: Wędzidełko 26.08.09, 14:26
        :D mruwa:) Moze byc problem z prawidlowym ssaniem ale nie musi :D Przy pierwszym
        dziecku trudno tez zuwazyc roznice...
        • mruwa9 Re: Wędzidełko 26.08.09, 14:41
          agasobczak napisała:

          >Przy pierwszy
          > m
          > dziecku trudno tez zuwazyc roznice...

          Oj, wcale nie tak trudno... uwierz! :-)
          >
    • mloda_mama79 Re: Wędzidełko 26.08.09, 10:28
      Dziekuję za opinie. Nie ukrywam, że byłam gotowa na podcięcie
      wędzidełka, ale znieczulenie ogólne to moim zdaniem zbytnie
      obciążenie dla takiego malucha, w szczególności z takiego powodu.
    • budzik11 Re: Wędzidełko 26.08.09, 15:00
      Moja córka miała podcięte wędzidełko przy porodzie. Oczywiście bez usypiani a- w
      ogóle o tym nie wiedziałam, dowiedziałam się dopiero przy wypisie. Tak więc
      zabieg szybki i prawie niezauważalny. Nie wiem, po co to znieczulenie, skoro
      wędzidełko chyba nie jest unerwione, a jeśli noworodka można przez sekundę
      utrzymac nieruchomo, to starsze dziecko pewnie też.
      Co do pobudek - cóż, mój syn ma prawie 2 lata i nadal się budzi (przynajmniej
      raz, a często i 2x), nie widzę w tym nic nienormalnego, karmię piersią i zasypia.
    • monika_staszewska Re: Wędzidełko 28.08.09, 16:23
      No cóż, pozostało mi chyba już tylko pozdrowić Panią :)
      monika staszewska
      • ankamk78 Re: Wędzidełko 29.08.09, 21:31
        Mnie ze starszym synem wysłano do chirurga na zabieg podcięcia wędzidełka.
        Trochę się wystraszyłam, że tak na żywca będą mi dziecko ciąć, i udałam się do
        laryngologa. Jak usłyszałam o usypianiu, to migusiem umówiłam się z chirurgiem.
        Raz dwa podciął dziecku co trzeba. Mały nawet się nie zorientował. Wymowę ma
        idealną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka