24.08.04, 21:16
Drogie mamy!
Jeśli wpiszę w papiery dziecka "ojciec nieznany" i dostanie ono moje nazwisko
to jego biologiczny ojciec ma jakąś możliwość zmiany tego stanu rzeczy bez
mojej zgody? Czy w takiej sytuacji będzie miał jakiekolwiek prawa
rodzicielskie? A może można mu sądownie zakazać zbliżania się do mnie i do
małej po porodzie?
Czy przyjmowanie (w zeszłym roku, teraz juz nie) psychotropów i leczenie
psychiatryczne (ciężka depresja) w ewentualnej sprawie sądowej będzie powodem
do oddalenia jego ządań?
Jestem w 6 mcu i tak strasznie żałuję, że dowiedziałam sie o jego leczeniu
dopiero teraz. Na szczęście tatuś się małą nie interesuje, ale... właśnie
chyba mu się zmienia, lecz w jego stanie może to tylko chwilowe
zainteresowanie.
Chcę uchronić moją córcie przed nim.
Może macie jakieś ciekawe linki w tej sprawie?
Pozdrawiam Karolina
Obserwuj wątek
    • mateo03 Re: ojcostwo 24.08.04, 21:45
      W papierach dziecka nie może być pozycji "ojciec nieznany" ! w rubryce ojciec
      wpiszesz imię, jakie bedziesz chciała (moze byc prawdziwe, moze byc zmyslone) a
      nazwisko będzie wpisane Twoje. Tak stanowi prawo !
      • herotilapia Re: ojcostwo 24.08.04, 21:48
        Czyli taka nieistniejąca figura??
        Dziwne mi sie to wydaje.
    • iziula1 Re: ojcostwo 24.08.04, 21:54
      To nie jest dziwne.Prawo w ten sposób chroni twoje dziecko przed wpisem NN w
      rubryce ojciec.
      Po drugie nie pozwala na manipulacje tożsamością dziecka czyli nie mozna podac
      w USC każdego kto przyjdzie mamusi do głowy.Gdy by istniała taka możliwośc
      ojcem dziecka mógłby być każdy.Uznać dziecko moga obydwoje rodzice.Jeśli ojciec
      dziecka nie chce go uznac sprawa opiera się o sadowne ustalenie ojcostwa.I w
      drugą strone jeśli to matka dziecka nie godzi się na uznanie ojciec też może
      wystąpić do sądu z takim wnioskiem.

      • herotilapia Re: ojcostwo 24.08.04, 22:03
        Aha. Czyli musze wpisac nie istniejacego osobnika o moim nazwisku, ale co z
        jego dalszymi danymi pesel itp. jak jest nieistniejący to co wpisują?
        Chodzi mi o to by kiedys nie okazalo sie ze pan x jednak gdzies istnieje i o
        niczym bogu ducha winny nie wie wink
        Wlasnie tylko kto pokrywa koszty spraw sadowej o ustalenie ojcostwa wniesiona
        przez ojca?
        Drogie mamy moze poratujecie jakims linkiem prawniczym
        • iziula1 Re: ojcostwo 24.08.04, 22:13
          Pesel ojca nie jest ci do niczego potrzebny.Mnie nikt o niego nie pytał.
          Linków ci nie podam bo nie znam.Ale gdzieś na forum już Pelaga
          podawała.Poszukaj na pewno znajdziesz.
          Możesz zapytać Szymona jest naszym kołem ratunkowym jeśli chodzi o porady
          prawne.
          Pozdrawiam.
          • herotilapia Re: ojcostwo 24.08.04, 22:31
            Dzięki poszukam jej wątków smile
            Dzieki za pomoc
        • anna_mama_julka Re: ojcostwo 27.08.04, 18:17
          Z tego co czytałam, sprawy o ustalenie ojcostwa są w Polsce zwolnione z kosztów
          sądowych.
      • smallm Re: ojcostwo 24.08.04, 22:46
        Hmmmmmmmm... Nie wiem czy przez 5 lat coś się zmieniło, ale kiedy ja się tym
        interesowałam 5 lat temu, to wiedziałam, że ojciec nie ma możliwości wniesienia
        sprawy o ustalenie ojcostwa. Może to zrobić tylko matka. Facet może tylko
        wnosić o ewentualne zaprzeczenie ojcostwa. Radzę więc tą informację jeszcze
        sprawdzić, bo ja osobiście bardzo się zdziwiłam, że ojciec może podać o
        wykazanie, że jest ojcem...

        Pozdrawiam,
        SmallM
        • chalsia Re: ojcostwo 25.08.04, 00:08
          Prawo właśnie niedawno się zmieniło i ojciec może dochodzić sądownie swojego
          ojcostwa.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • smallm Re: ojcostwo 25.08.04, 08:14
            W sumie to nawet dobrze. W świetle wcześniejszego prawa facet mógł sie czuć jak
            dawca spermy... Wreszcie prawo zaczyna być i po stronie ojców...

            Pozdrawiam,
            SmallM
    • sm30 Re: ojcostwo 25.08.04, 22:25
      możesz napisać coś więcej na temat zachowań twojego partnera ? Twoja historia
      to kopia mojej. Pozdrawiam - Marta
      • herotilapia Re: ojcostwo 26.08.04, 14:49
        Coż...mimo ze jestem w juz prawie w 6 mcu prawie wcale nie interesuje sie malą
        o tyle dobrze ze byl na 1 usg, ale biedaczyna sie wystraszył i żaden z moich
        lekarzy juz go nie zobaczył więcej. Na początku strasznie sie cieszył, potem
        chciał mnie zmusić do aborcji (nota bene juz było po 12 tc). Następne miesiące
        zero zainteresowania a ostatni miesiąc (chyba stan mu się pogorszył,
        dowiedziałam się od lekarza, że nie zjawiał się na umówione wizyty u psychiatry)
        zaczął mi grozić, ale co najgorsze usiłuje znęcać się psychicznie na mną.
        Narazie jeszcze siły mam ale długo bronić się nie dam rady. Teraz wymyślił
        sobie, że nie da mi odejść a przecież juz tyle czasu się nie interesował i nie
        było go w moim życiu.
        Zdaję sobie sprawę że człowiek jest chory, ale nic moim kosztem i mojego
        dziecka.
        Jestem zła na siebie, że tyle miesięcy przed ciążą nie wyłapałam drobnych
        symptomów, ale trzeba mu przyznać że zachowywał się normalnie.

        Kocham go, chciałam mu pomóc, pomogłam zrobić cv, znalazłam pracę. Niestety on
        cały czas żyje w świecie urojeń i myśli, że ktoś weźmnie odpowiedzialność za
        niego i jego życie i poprowadzi za rączkę, nie daje sobie pomóc w konstruktywny
        sposób.
        Jego niedawna agresja wobec mojej osoby, narazie tylko psychiczna jeszcze rąk
        wyciągać do mnie nie zaczął, spowodowały, że zaczęłam się bać.
        Do lekarza pójść nie chce, a przecież siłą go nikt nie zaciągnie.

        Niestety nie mam co się oszukiwać i wiem że się nie zmieni, dlatego bezpiecznie
        będzie i dla mnie i dla małej jak nie będzie miał z nami kontaktu.
    • tata_malolata Re: ojcostwo 26.08.04, 13:59
      herotilapia napisała:
      > Jeśli wpiszę w papiery dziecka "ojciec nieznany" i dostanie ono moje nazwisko
      > to jego biologiczny ojciec ma jakąś możliwość zmiany tego stanu rzeczy bez
      > mojej zgody?
      -------------
      Tak. Może dochodzić na drodze sądowej ustalenia ojcostwa - takie prawo do
      niedawna przysługiwało tylko kobiecie. Teraz przysługuje także ojcu.

      > Czy w takiej sytuacji będzie miał jakiekolwiek prawa rodzicielskie?
      -----------
      Tak. Chyba, że np. ciąża była wynikiem gwałtu, wówczas zapewne zostanie tych
      praw pozbawiony. Poza tym - na szczęście - to nie taki prosty mechanizm:
      mamusia chce wymazać tatusia i sąd "eliminuje" delikwenta. Muszą być poważne
      przesłanki do pozbawienia kogoś praw rodzicielskich.

      > A może można mu sądownie zakazać zbliżania się do mnie i do
      > małej po porodzie?
      --------------
      A może można by go wysłać na księżyc?
      Dużo wymagasz dla swojego "komfortu" psychicznego.
      Nie istnieje takia możliwość prawna.


      > Czy przyjmowanie (w zeszłym roku, teraz juz nie) psychotropów i leczenie
      > psychiatryczne (ciężka depresja) w ewentualnej sprawie sądowej będzie powodem
      > do oddalenia jego ządań?
      -------------
      Przyjmowanie leków? Nie. Na tej podstawie można by zrobić zielone papiery
      połowie populacji wink
      Musi zostać STWIERDZONA choroba psychiczna aby uznac kogoś za niezdolnego do
      sprawowania opieki rodzicielskiej.


      Ogólnie przykra historia.
      Kolejne dziecko będzie "społeczną półsierotą".



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka