datelek
24.02.08, 16:15
Mam 2-letnią córeczkę, z którą od jej urodzenia byłam sama. Niedawno
pojawił się kots w naszym życiu. Rzekłabym - ideał. Wszytsko jest
wspaniale... dziecko do niego lgnie, tak jak on do niej. Tylko tu
pojawia sie problem. Ona nazywa go "tatą". A ja nie wiem co robić...
czy pozwalać jej na to, czy nie. Bo... co się stanie, gdy jednak
okarze się, że to nie TEN? Jak dojdziemy do wniosku, że nie pasujemy
do siebie i powinniśmy się rozstać? Boje się, że skrzywdzę mała,
która ewidentnie pokochała go. Nie wiem co myśleć. Na tą chwilę,
jest wszytsko ładnie, pięknie. Ale nie mam gwarancji, że tak
pozostanie... Co o tym myślicie?