24.02.08, 16:15
Mam 2-letnią córeczkę, z którą od jej urodzenia byłam sama. Niedawno
pojawił się kots w naszym życiu. Rzekłabym - ideał. Wszytsko jest
wspaniale... dziecko do niego lgnie, tak jak on do niej. Tylko tu
pojawia sie problem. Ona nazywa go "tatą". A ja nie wiem co robić...
czy pozwalać jej na to, czy nie. Bo... co się stanie, gdy jednak
okarze się, że to nie TEN? Jak dojdziemy do wniosku, że nie pasujemy
do siebie i powinniśmy się rozstać? Boje się, że skrzywdzę mała,
która ewidentnie pokochała go. Nie wiem co myśleć. Na tą chwilę,
jest wszytsko ładnie, pięknie. Ale nie mam gwarancji, że tak
pozostanie... Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • chainsmoker Re: tata? 24.02.08, 20:09
      rozsądna z Ciebie kobietka, bo myślisz przyszłościowo i przede
      wszystkim zależy Ci na dobru dziecka. Ja mieszkam z moim partnerem,
      ale od samego początku jakoś umówiliśmy się, że mój syn będzie go
      traktował jak kolegę, i mówi o nim, że to jego ``kolega`` albo
      zwraca się do niego po imieniu i tak jest póki co dobrze, a jak
      podrośnie a my dalej bedziemy razem to myślę,że jeżeli kiedyś nazwie
      go tatą to nie będzie źle.
      Jeżeli twój partner jest dojrzałym i odpowiedzialnym mężczyzną musi
      wiedzieć jakie konsekwencje może mieć to, że twoje dziecko zwraca
      się do niego ``tato``. Z jednej strony myśle, że to chyba go
      bardziej zbliża do was i może w pewien sposob czuc sie przez to
      częścią waszej rodziny ale jednak ryzyko jest zawsze, że związek
      może się rozpaść. Więc uważam, że najlepszą radą byłaby rozmowa z
      twoim partnerem, bo ja nie wiem jak długo jesteście razem, czy
      mieszkacie ze sobą, i jakie jest jego zaangażowanie w wasz związek.
      Bo tak czy inaczej, nawet jeżeli twoja córka nazywalaby go tatą,
      wujkiem czy nawet i kolegą to w rpzypadku kiedy by odszedł i tak by
      tęskniła ale nie za tym jak go nazywała tylko za osobą.
      pozdrawiam
    • 1kasia2007 Re: tata? 24.02.08, 21:33
      Też byłam w takiej sytuacji i jak twoja córeczka moja miała wtedy 2
      latka,gdy poznałam (w tej chwili)mojego męża.Mówiła do niego po
      imieniu ale czasami wyrwało się jej "tata".Jeszcze wtedy nie
      wiedzialam że zostaniemy małżeństwem i miałam takie same obawy jak
      ty w tej chwili.Postanowiłam z nim o tym porozmawiać i podjęliśmy
      decyzję,żeby mówiła do niego wujek bo naszym zdaniem to było
      neutralne słowo.Tata byloby zbyt wczesne gdyż nie wiedzieliśmy czy
      nasz związek przetrwa,a jednak mówienie po imieniu jakoś nie
      wchodzilo w grę.Teraz gdy jesteśmy małżeństwem mówi do niego "tata"
      i wiem że zasługuje na to bo jest wspaniałym czułym,troskliwym i
      kochającym ją ojcem.
      • bsl Re: tata? 24.02.08, 22:27
        toja się podłącze pod wypowiedzi poprzedniczek smile
        mój syn miał rówiez 2 lata jakpoznałam swojego przyszłego męża ,
        mówi doniego po imieniu , z ojcemswoim ma kontakt i mówi do niego
        tata
        ale jak pani w przedszkolu pyta o rodziców to ( juz 4 latek ) mówi
        ze ma dwóch tatusiów big_grin
        • datelek Re: tata? 24.02.08, 23:12
          Ja rozmaiwalm z partnerem o tym... i on bardzo chce, żeby mała tak
          go nazywała. Rozmawialiśmy też o naszej przyszłości, którą poki co
          wiążemy ze sobą nawzajem. Jednak je ciagle nie jestem pewna, że to
          TO.Mowie małej, ze to wójek, czy nawet po imieniu. poprawiam ją, ale
          ona swoje. Jakby do niej to nie docierało. Moze po prostu tak bardzo
          barkuje jej ojca.
          • 1kasia2007 Re: tata? 24.02.08, 23:45
            Wiem że to jest trudne zadanie aby dziecko zaczęło mówić wujek albo
            po imieniu,ale na to też trzeba czasu.Sądzę że nawet małe dzieci
            wiedzą kto to jest mama a kto tata.Nasza mała potrzebowała dużo
            czasu aby zacząć mówić wujek.Wierzę że w twoim przypadku też
            wszystko dobrze się ułoży trzymam kciuki i życzę powodzenia.


            KOCHAĆ TO ZNACZY NARODZIĆ SIĘ.
    • anetina Re: tata? 25.02.08, 07:31
      Mały miał prawie 2 lata, gdy poznaliśmy M.
      od razu mówił do niego po imieniu

      na zajęciach, w przedszkolu, w piaskownicy - było słychać, jak ktoś
      tam mówił do Małego - idź do taty, a on szedł do M.
      mając 3,5 roku zapytał się, czzy M. może być jego tatą i tak może do
      niego mówić
      zbiegło się to ze ślubem i od tej pory mówi po prostu tata, tatuś
    • jagoda9939 Re: tata? 25.02.08, 19:42
      troszkę jestem zdziwiona tych odpowiedzi, bo zwykle jak tu ktoś
      napisze, że dziecko mówi do partnerów mamy tata, wszysycy
      jednomyślnie krzyczą, że tak być nie może...?!
      Mój synek mówi do mojego męża tata, tatuś...jak tylko chce! I nie
      uważam by to było coś złego, ale oczywiście nie zawsze...
      Nigdy nie pozwoliłabym by dziecko mówiło tata do człowieka co do
      którego sama nie wiem czy z nim będę czy nie. Dlatego chyba lepiej
      by Twoja córka na razie tak nie mówiła, dopóki Ty nie będziesz na
      100 % pewna, że chcesz z nim być już na zawsze i że zrobisz wszystko
      by tak było...wiadomo, że nie ma w życiu niczego pewnego, ale sama
      piszesz, że ten Wasz związek to jeszcze nie do końca tak na
      poważnie, że jeszcze się zastanawiasz...
      Czy Twoja córka ma wogóle kontakt z ojcem biol. Bo może Twoja córka
      tak naprawdę nie wie kto to jest tata, widzi u innych dzieci, że
      mówią tata na tych facetów co najbliżej mamy więc i ona tak zaczęła
      wołać. A Ty mówisz, że to nie jest jej tata czy tylko mówisz by
      mówiła po imieniu i tyle. U mnie właśnie tak było, że mały nie do
      końca rozumiał kto to jest tata (no bo niby skąd małe dzieci, które
      nie wychowują się z ojcami mają wiedzieć takie rzeczy). Trzeba
      dziecku powiedziec wprost, że jej prawdziwym tatą jest tata biol.,
      to dzieki niemu mała jest na świecie, ale taty biol. z jakiegoś
      powodu nie ma z nami, nie chciał z nami być (czy coś innego) i
      pojawił się ten własnie pan, który chce byc z nami, który nas
      pokochał, który chce sie nami opiekowac i byc z nami rodziną...Jak
      mała się dowie prawdy wtedy możecie ustalić jak będzie mówiła do
      niego. Możecie przeciez też powiedziec wprost, że może na razie
      będzie mówiła po imieniu a jak z czasem będzie chciała to kiedyś
      będzie mogła mówić tata
      Dzieci często nie wiedzą o wielu sprawach, które dla nas są
      oczywiste.
      Moim zdaniem, powinniście z tym poczekać aż oboje będziecie pewni,
      że chcecie być razem...wtedy jak mała będzie chciała to oczywiście
      nie ma żadnych prszeciwskazań by tak mówiła, bynajmniej ja tak uważam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka