Parówki

14.05.10, 12:45
Mam pytanko od kiedy mozna podawac dzieciom parowki?
Wczoraj kolezanka z pracy opowiadala jak to jej 9 miesieczny syn "wsuwa"
parowki - oczywiscie cielece bo te sa lepsze, no i zglupialam bo ja slyszalam
ze parowki to "smiecie" (w parówce może być: mnóstwo tłuszczu, fragmenty mięsa
najniższej jakości, sporo chemii i soli), wiec jak to w koncu jest?
    • easy_martolina84 Re: Parówki 14.05.10, 12:49
      No bo to smieciesmileJa na razie nie mam zamiaru dawac.Nie jest to niezbedne
      dziecku,a walory smakowe tez raczej wątpliwe smile
      • ma_niusia Re: Parówki 14.05.10, 12:54
        Bo to śmieci faktycznie. Moi rodzice pracowali długo w wytwórni zakładach
        mięsnych i wiem jak się je robi, wolę, nie pisać, bleeee uncertain Ja sama rzadko jem.
        Dzieci bardzo lubią bo to atrakcyjna forma takiego paluszka i moja koleżanka też
        dawała po 9 miesiącu ale ja nie zamierzam.
    • archeopteryx Re: Parówki 14.05.10, 13:48
      Ja bardzo lubię parówki, ale córeczce nie daję, poza sporadycznymi
      przypadkami gdy akurat sama jem, a ona oczywiście domaga się żeby
      jej dać też. Wtedy dostaje kilka kęsów. Zaczęłam pozwalać jej na
      takie próbowanie gdy skończyła rok. Też słyszałam o parówkach
      niepochlebne rzeczy smile więc nie chcę dziecka za bardzo przyzwyczajać
      do takiego jedzenia. Pewnie, że nic się nie stanie jak zje raz czy
      dwa, ale regularne karmienie parówkami to chyba przesada.
    • joanka-r Re: Parówki 14.05.10, 13:57
      nie popadajmy w paranoję. Kilka parówek w miesiącu dziecka nie zabije. ja kupuje Berlinki-cielęce parówki i moje dzieci bardzo je lubią. Dawałam już przed rokiem. Dziecko zdrowe, zyje.
      • ma_niusia Re: Parówki 14.05.10, 14:16
        No w paranoję ja też nie popadam, ale codziennie na śniadania, jak znajoma dawać
        nie zamierzam. Jak my będziemy jeść to dam spróbować, ale mój alergik straszny
        więc nie wiem kiedy do parówy dojdziemy wink
        • camel_3d Re: Parówki 14.05.10, 19:45
          ma_niusia napisała:

          > No w paranoję ja też nie popadam, ale codziennie na śniadania, jak znajoma dawa
          > ć


          a kto daje kazde dnia to samo? jedzenie sie urozmaica... ja daje malemu parowki
          bo lubi..raz..czasem dwa razy na tydzien.
          • ma_niusia Re: Parówki 14.05.10, 20:42
            camel_3d napisał:

            > ma_niusia napisała:
            >
            > > No w paranoję ja też nie popadam, ale codziennie na śniadania, jak znajom
            > a dawa
            > > ć
            >
            >
            > a kto daje kazde dnia to samo? jedzenie sie urozmaica... ja daje malemu parowk
            > i
            > bo lubi..raz..czasem dwa razy na tydzien.

            Znajomej synek uwielbiał i jadł przez kilka miesięcy codziennie na śniadanie.
            Wyczekany synuś - dostawał wszystko co chciał to i parówki codziennie jak
            chciał. Dla mnie to przegięcie.
            • memphis90 Re: Parówki 14.05.10, 20:52
              No i co? Moja siostra jadła tak chleb ze smalcem. A druga- jajka na
              miękko. Przez kilka miesięcy nic tylko jedno, ulubione danie. Moja
              córcia też ma teraz fazę parówkową, za chwilę jej przejdzie. Po co
              robić z tego wielkie halo i walczyć z dzieciakiem?
      • easy_martolina84 Re: Parówki 14.05.10, 16:14
        Daleko mi do wpadania w paranoje.Dostaje 2-3 kęsy jak ja akurat jem.
        Cała pewnie tez kiedys dam,ale kiedy to nie wiem.Nie sa jej niezbedne.
      • bregula1 Re: Parówki 15.05.10, 20:42
        popieram najgorsza jest przesada - we wszystkimsmile
    • mw144 Re: Parówki 14.05.10, 14:02
      Świństwo- to fakt, ale jak mi się nie chce robić nic bardziej ambitnego, to
      czasem młodej daję (ma 7 m-cy).
    • sssto_krotka_1983 Re: Parówki 14.05.10, 14:27
      nigdy przenigdy nie zjadłabym parówki dlatego również mojemu dziecku
      w przyszłości nie zaproponuję.
    • majenkir Re: Parówki 14.05.10, 14:35
      Mam zbyt bujna wyobraznie, zeby dac dzieciakowi parowke wink.
    • zoofka Re: Parówki 14.05.10, 14:44
      mojej rocznej dałam do spróbowania kilka kęsów. Ma się dobrze.
      Wiem co w tych parókach może być, ale nie lubię popadania w paranoję.
    • paul_ina Re: Parówki 14.05.10, 15:54
      te ze słoiczka będę dawała
      potem te z morlin dla dzieci - sama jadłam jak się odchudzałam, mają dokładnie
      opisaną wartość odżywczą
      • mmala6 Re: Parówki 14.05.10, 16:29
        i jak dziecko pójdzie do przedszkola to na pewno też nie dostanie
        parówki, a jeżeli już to tę niby dziecięcą albo z eko cielaka.
        Moje dziecko jak miało rok to jadło już niemal wszystko z 'ludzkiego'
        jedzenia. Faza na parówki przyszła jak miał ok 2 lata, jadł
        codziennie. I się przejadł bo od tamtej pory w ogóle nie zjadł ani
        jednej parówki a ma 5 lat. Pomijam to co je w przedszkolu, bo tego nie
        jestem w stanie kontrolować.
        • beakarp Re: Parówki 14.05.10, 19:24

          czy wszystkie parówki są ze śmieci? A te berlinetki z morlin po 16zł /kg,
          albo śląskie - jeszcze droższe? Chyba różnią się od tych tzw popularnych
          za 6-7zł/kg?
          • aniakwa Re: Parówki 15.05.10, 13:13
            Oczywiście, że się różnią. Ale składem chemicznym. bo wkład "mięsny" mają
            wszystkie taki sam. Mój mąż był oprowadzany po dużych zakładach mięsnych akurat
            podczas produkcji parówek. W pewnym momencie technolog rzucił hasło
            "przestawiamy na X" - wymienił nazwę handlową parówek. I do tej samej bazy
            mięsnopodobnej dodali tylko innej chemii. Wiecie czym się różnią parówki cielęce
            od wieprzowych? Aromatem chemicznym!

            My nie jemy parówek i na pewno nie damy ich też dziecku!
      • memphis90 Re: Parówki 14.05.10, 20:53
        > te ze słoiczka będę dawała
        Są niejadalne. Trociny związane flakiem, ohyda.
    • camel_3d zalezy jakie... 14.05.10, 19:43
      jezeli masz pewnosc co do pochodzenia i jakosci to spokojne w 9 miesiacu moze
      jesc. Byle byly faktcznie dobra..a nie ociekaly tluszczem po wyjeciu z gotowanej
      wody.

      • rybalon1 Re: zalezy jakie... 14.05.10, 19:56
        dziewczyny ale nie ma czegoś takiego jak parówki cielęce smile z cielęciny się
        parówek nie robi bo to za drogie mięso - dopytałam się dokładnie ...wiem , że
        takie są w sprzedaży , oczywiście z odpowiednią ceną ale to ściema niestety ..
        • camel_3d Re: zalezy jakie... 14.05.10, 23:04
          ja kupuje wieprzowe. takie sa..a czy cielecych nie ma... czemu nie ma cielecych?
          • bregula1 Re: zalezy jakie... 15.05.10, 10:30
            camel_3d napisał:

            > ja kupuje wieprzowe. takie sa..a czy cielecych nie ma... czemu nie
            ma cielecych
            > ?
            One tylko sie nazywaja cielece a kolo cieleciny to chyba nawet nie
            lezalysmile
            W Uwadze bylo raz o tzw. parowkach cielecych, uwierz mi ze nie
            chcialbys wiedziec jaki jest ich prawdziwy skladsmile
    • nikaa818 paróweczki gerber 14.05.10, 20:00
      są na rynku takie paróweczki:

      www.startujzdrowo.pl/gerber/produkty/paroweczki/ctl/product/mid/723/productid/157.aspx

      Jesli ja podam parówki to zaczne właśnie od takich i to nie predzej
      jak młoda rok skończy. Podejrzewam (mam nadzieje) , że są zdrowsze
      od zwyczajnych.
      • memphis90 Re: paróweczki gerber 14.05.10, 20:57
        Są tak obrzydliwe w smaku, że przełknąc się tego nie da... Moja mała
        miała odruch wymiotny, mój mąż odmówił dojedzenia po dziecku
        twierdząc, że to niejadalne. Nie uwierzyłam, powiedziałam, że to
        niemożliwe, żeby się zjeść tego nie dało i żal wyrzucić... Pomyliłam
        się, nie dałam rady...

        Moja mała długo miała w nosie parówki, spróbowała jak miała ok. 1.5
        roku. Teraz ma fazę parówkową, kupuję jej berlinki (81% mięsa w
        składzie). Niech je, bo w zeszłym miesiącu miała fazę niejedzenia i
        przeszła na głodówkę.
        • nikaa818 Re: paróweczki gerber 14.05.10, 21:42
          memphis90 napisała:

          > Są tak obrzydliwe w smaku, że przełknąc się tego nie da...

          szkoda... sad a ciekawa jestem jak sie "jakościowo" prezentują
          parówki dziecięce np. tygryski, bobaski,morlinki? Bo chyba zjadliwe
          są tylko czy skład mają w miarę przyzwoity...?
        • bregula1 Re: paróweczki gerber 15.05.10, 10:32
          memphis90 napisała:

          > Są tak obrzydliwe w smaku, że przełknąc się tego nie da... Moja
          mała
          > miała odruch wymiotny, mój mąż odmówił dojedzenia po dziecku
          > twierdząc, że to niejadalne. Nie uwierzyłam, powiedziałam, że to
          > niemożliwe, żeby się zjeść tego nie dało i żal wyrzucić...
          Pomyliłam
          > się, nie dałam rady...
          >
          > Moja mała długo miała w nosie parówki, spróbowała jak miała ok.
          1.5
          > roku. Teraz ma fazę parówkową, kupuję jej berlinki (81% mięsa w
          > składzie). Niech je, bo w zeszłym miesiącu miała fazę niejedzenia
          i
          > przeszła na głodówkę.
          Dobrze wiedziec ze te gerberowskie takie ochydne, a berlinki sa
          chyba ok, sama czasami lubie je zjesc no i mlodemu tez dam przy
          okazji, fakt faktem ze mu smakujasmile
    • iws Re: Parówki 14.05.10, 21:39
      fakt, te gerbera ze słoiczka nie nadają się do niczego, u mnie maż
      też nie chciał tego zjeść (nie wspominając o dziecku)....
      ja kupuję parówki ekologiczne Wasąg, mają w skłądzie: mięso, cukier
      i przyprawy naturalne i wodę; kosztują co prawda 28zł /kg ale są
      bardzo smaczne. W sytuacji awaryjnej daję Morlinki, ale córka
      generalnie nie je częściej parówek niż 2 razy w miesiącu.
    • paul_ina Re: Parówki 15.05.10, 09:18
      a może parówki sojowe?
      soja w ogóle to super warzywo, o ile nie uczula
      • bregula1 Re: Parówki 15.05.10, 10:28
        A są wogole sojowe?
      • minerwamcg Re: Parówki 15.05.10, 20:46
        Są parówki sojowe, mój mąż jako wegetarianin nawet je jada smile Ale są tak
        przetworzone, że IMHO nadają się dla zdrowego chłopa o strusim żoładku - nie dla
        małego dziecka...
    • magdakingaklara Re: Parówki 15.05.10, 10:39
      ja mojej corce nie daje i raczej nie zamierzam dawac tego swinstwa
    • ewkaatje_1 Re: Parówki 15.05.10, 14:32
      Kiedyś w sklepie mięsnym były "Parówki z cielęciną" jakiegoś bardzo
      uczciwego producenta. Po pierwsze nie nazwał ich cielęcymi a po drugie
      podał skład: "cielęcina 3%". Reszty składu nie czytałam. smile
      Lubię parówki choć staram się jeść rzadko bo wiem że to świństwo. mój
      syn na razie musi obejść się bez, mam opór.
      Pozdrawiam
    • minerwamcg Re: Parówki 15.05.10, 20:49
      Nie daję parówek. Generalnie staram się, żeby mięso, które mała je, miało jakąs
      uczciwą zawartość mięsa w mięsie smile Jak pisałam wyżej, mój mąż jest wege. Nie ma
      nic przeciwko temu, żeby córka była mięsożerna, pod warunkiem, że będzie jadła
      mięso, nie papreks i aromat mięsa identyczny z naturalnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja