murwa.kac
12.03.12, 08:31
niestety mloda bylam i glupia i posluchalam fanatycznych "specjalistek" z forum kp odnosnie smoczka.
i tym samym strzelilam sobie w kolano.
syn dostal pierwszy raz smoczek w 3 czy 4 tyg zycia. zachwycony nie byl, plul dalej niz widzi. przeestowalam kilka rodzajow, znalazl sie jeden akceptowalny
przez jakis miesiac byl w miare sukces i nawet chwilami tego smoczka ssal.
a teraz porazka. juz co prawda smoczka nie wypluwa, ze nie lubi. tylko po prostu NIE UMIE. trzeba mu trzymac, bo inaczej wypada. jak wypadnie - wiadomo - awantura na pol miasta.
czy jest szansa, ze dziecko sie nauczy smoczka ssac? bo teraz mam koszmar w ciapki - albo ja robie za smoczek, albo trzeba mu trzymac.
poza tym - za chwile chce skonczyc karmienie piersia. jak mi sie dziec nie przystosuje do doidy, bede musiala butla podawac, a w obecnej sytuacji ciezko to widze. czy raczej z butla nie bedzie problemu?
moze ktoras z was miala podobny problem i cos podpowie?