Dodaj do ulubionych

wymuszanie?

04.05.12, 22:07
Witam,
Dziewczyny pomóżcie proszę. Córcia ma prawie 7 miesięcy. Przez ten czas była niczym aniołek, potrafiła się sama sobą zająć nawet przez dobrą godzinę, nie płakała przy tym i była na ogół grzeczna. Ostatnio jednak trenuje cierpliwość mamusi uncertain Jest tak, że nawet nie mogę wyjść z pokoju bo zaczyna się płacz, nawet jak mnie w zasięgu wzroku to ciągle kwili, co później zamienia się w płacz. Muszę być przy niej, siedzieć. Niekoniecznie bawić, bo gdy jestem przy niej, to potrafi się sama sobą zająć. Czy to jest już wymuszanie czy córka akurat wchodzi w taki okres, gdzie potrzebuje więcej bliskości matki. Boję się żeby jej nie przyzwyczaić do mojej stałej obecności, żeby później nie było większego problemu. Też tak macie? W sumie nie wiem co mam robić, czy byc ciągle przy niej czy starać się ją odzwyczajać od siebie, ale mimo że jestem odporna na płacz mojego dziecka, to naprawdę serce mi się kraje jak ona tak wyje. Pomocy
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: wymuszanie? 04.05.12, 22:16
      I na prawdę sądzisz, że w tym wieku dziecko wie co to "wymuszanie" ? No proszę cię.
      "W sumie nie wiem co mam robić, czy byc ciągle przy niej czy starać się ją odzwyczajać od siebie,"
      Zamknąć w szafie i wyjść z pokoju- po co ci to dziecko było........
      Aż mną trzęsie jak wywody w takim stylu czytam- piersią nie karmić bo się przyzwyczai, na rękach nie nosić bo się przyzwyczai, z dzieckiem spędzać jak najmniej czasu bo się przyzwyczai- po co takim ludziom dzieci ?
      • karolinag2 Re: wymuszanie? 04.05.12, 22:44
        najlepiej tylko krytykować... Chyba po to są takie fora, żeby właśnie się konsultować i weryfikować swoje obawy. Lepiej w ogóle nie komentuj jeśli masz tylko sarkazm i cynizm okazywać, bo nie pomagasz a irytujesz. Reszcie Dziewczynom dziękuję smile
        • 1mzeta Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:18
          No wybacz ale nie trzeba być psychologiem dziecięcym żeby o pewnych sprawach wiedzieć.
        • murwa.kac Re: wymuszanie? 05.05.12, 09:37
          mzeta sie nie przejmuj.

          laska sie uwaza za swietsza od papieza, mysli, ze ma monopol na prawde najmojszą i ze jej postrzeganie macierzynstwa jest jedyne i sluszne.
          olej.
      • gosk-aa80 Re: wymuszanie? 07.05.12, 17:24
        Chciałam powiedzieć że oczywiście że dziecko w tym wieku juz wie co to "wymuszanie" - zajęcia z panią psycholog o rozowju małych ludków coś dały. Dla niego nie tą ma nazwę ale nie bójcie się, już podobno dobrze wie co robismile
    • murwa.kac mzeta 04.05.12, 22:23
      jakbys po ludzku odpowiedziala na JAKIEKOLWIEK pytanie, to bys chyba umarla co?

      Karolinag
      etap rozwoju, lek separacyjny.
      nie ma sie co martwic.
      www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1373-lek-separacyjny-u-niemowlat.html
      • 1mzeta Re: mzeta 04.05.12, 23:17
        No tyś dopiero dużo wniosła swoją wypowiedzią.
        Gdybyś nie wpadła na forum komuś przypierniczyć to byś chyba umarła.
    • murwa.kac Re: wymuszanie? 04.05.12, 22:26
      i tu jeszcze sobie poczytaj
      www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1214-skoki-rozwojowe-w-pierwszym-roku-zycia-niemowlecia.html?start=1
      • magdalenas9 Re: wymuszanie? 04.05.12, 22:37
        to taki etap. musisz przeczekać, Twoje starania się na niewiele zdadzą. smile
        Możesz walczyć, ale dziecko na tym etapie "nie odpuści". Tak ma i koniec smile Będzie lepiej. zobaczysz. pozdrowienia
      • aniaturek0409 Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:01
        a ja muszę się zgodzić z 1mzetą , bo czytając takie teksty też mną trzęsie. Pierś max pół roku koniecznie mieszana z butlą, bo terrorysta uzależni się od piersi i biedna matka ducha wyzionie uwiązana do dziecka. Nosić nie bo wredny bachor nigdy z rąk nie zejdzie i będzie tak do osiemnastki wsiał na biednej matce póki kręgosłup jej się nie połamie. Spać razem nie bo na studia pojedzie z matką, bo nigdy sam nie nauczy się zasypiać. Do snu utulić? Broń boże, bo M jak miłość zleci a tak dziecko samo zasypia w łóżeczku a mamusia perypetie Mostowiaków ogląda malując paznokietki. No bo zadbana mama ton szczęśliwa mama a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Zastanawiam się po co dziecko skoro matki tak boją się dać miłość temu dziecku, a zamiast tego kreują na grzeczne kukiełki co same się sobą zajmują. Jak ktoś mi mówi, że jego niemowlę coś wymusza, to odpowiadam, że ma genialne dziecko, bo mózg przeciętnego niemowlaka nie jest na tyle rozwinięty, żeby potrafiło coś wymusić, bo takie maleństwo ma potrzeby a nie fanaberie i te potrzeby albo matka zaspokaja albo nie zaspokaja. Po pewnym czasie dziecko przyzwyczaja się, że jego potrzeby są nieważne i znowu staje sę grzeczną kukiełką, która o nic się nie dopomina.
        • aniaturek0409 Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:07
          Karolina i tym postem nie dręczę ciebie tylko walczę ze stereotypami cioć dobra rada. Wkurza mnie strasznie tresowanie dzieci niby dla ich wychowania a tak naprawdę po to by mieć święty spokój i mało kłopotliwe dziecię, proste w obsłudze.
          • shoja Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:18
            nie, nie wymuszanie tylko lęk separacyjny i potrzeba mamy. non stop, blisko. i paradoksalnie dla niektórych brzmiące - im bardziej będziesz dla małej teraz cała, będziesz ją przytulać i reagować na nią tym łatwiej nauczy się później być bez ciebie i zajmować się sobą, bo będzie wiedziała, że mama jest i czuwa.
            nie ma czegoś takiego jak "wymuszanie" u 7-miesięczniaka. jest niestety za to dużo mam które uważają, że tak i "uczą", że maluch ma sobie radzić sam, żeby się nie daj boże, nie przyzwyczaił, że ma matkę która go kocha.
          • aniaturek0409 Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:20
            i jeszcze jedno, u mojej córki taki okres zaczął się w ósmym miesiącu i trwał 3 miesiące. Każde odłożenie małej kończyło się płaczem, do nikogo nie chciała iść na ręce, nawet tata był be. W efekcie przez ten czas z małą na rękach jadłam, sprzątałam, spałam i myłam się. Przeszło, teraz jest odważna i lubi ludzi i z każdym się pobawi. A jak przyjedzie do nas jakiś dziadek, babcia czy wujek, to nie odstępuje ich na krok a mama staje sę mało ważna.
          • karolinag2 Re: wymuszanie? 04.05.12, 23:29
            nie chodzi o to żeby dziecko zajmowało się samo sobą a ja żebym miała wolny czas bo tak chcę i już, po prostu myślę co będzie później, bo do dobrego łatwo przyzwyczaić a odzwyczaić trudno. Poczytałam linki które podesłały mi dziewczyny i już wszystko wiem smile a co do stereotypów to się zgadzam smile
            • aniaturek0409 Re: wymuszanie? 05.05.12, 00:02
              Musisz uwierzyć, że od tego dobrego dziecko się odzwyczai samo jak będzie gotowe. Jak zacznie chodzić i świat zdobywać to mama z czasem przestanie być taka potrzebna na każdym kroku. Kiedyś u Madzi histerię wywoływało odłożenie z kolan na podłogę, teraz ma dwa lata i histerii dostaje jak za długo siedzi na kolanach, bo musi biegać i nie ma czasu zbyt dużo dla mamywink Także nawet jak "rozpieścisz" teraz to zbyt długo dziecko nie da się rozpieszczać i nosić , bo wokoło będzie mnóstwo ciekawszych rzeczy niż mama. Starszy ma 10 lat i już nawet przytulić go nie mam jak bo powie: no weź przestań sad
        • murwa.kac Re: wymuszanie? 05.05.12, 08:31
          jedziesz stereotypami, ze az zeby bola.
        • milamala Re: wymuszanie? 05.05.12, 10:46
          Aniaturek idz ty do dobrego lekarza, niech ci cos na uspokojenie da. Mloda matka powinna byc bardziej wyciszona a tobie hormony buzuja.
    • katriel Re: wymuszanie? 05.05.12, 00:37
      > Boję się żeby jej nie przyz
      > wyczaić do mojej stałej obecności, żeby później nie było większego problemu.
      To tak nie działa. Im bardziej będziesz jej limitować obecność mamy, tym bardziej
      ona będzie się jej dopominać. To nie przyzwyczajenie, to potrzeba.

      > W sumie nie wiem co mam robić, czy byc ciągle przy niej czy starać
      > się ją odzwyczajać od siebie,
      Masz zaspokajać jej potrzeby. Od tego jesteś mama.

      > ale mimo że jestem odporna na płacz mojego dziecka,
      To źle.
      > to naprawdę serce mi się kraje jak ona tak wyje.
      To normalne i tak ma być.
    • mika_p Re: wymuszanie? 05.05.12, 01:33
      W tym wieku dziecko zaczyna kojarzyć, że jest odrębnym bytem, do tego mama jest wciąż najważniejsza, a jak coś znika z oczu, to przestaje istnieć.
      No to teraz wyobraź sobie, ze najwazniejsza osoba przestaje istnieć. Czy to nie jest powód do wrzasku? Jest. Czy niepokój, kiedy taka osoba się oddala na granicę wzroku, jest nienormalny? Nie jest.

      Dziecko, które jest przyzwyczajone do faktu, ze mama jest, nie boi się odkkrywać świata, bo wie, że mama jest. Jak mu mama znika i trzeba jej pilnować, jest mniej chętne fo oddalania się od niej, bo jest przyzwyczajone, że trzeba pilnować najważniejszej osoby na świecie.

      Masz teraz wybór: albo nauczysz dziecko, ze mama jest i to jest dogmat, albo że mama przestaje istniec i trzeba jej pilnować.
      Moje dzieci przechodziły lęk separacyjny jak już umiały się przemieszczać. O ile moje wyjście z pokoju powodowało wrzask, o tyle jak dziecko samo się oddalało (albo wybywało na cudzych rękach), to było spokojne. Świat jest ciekawy, pod warunkiem, ze mama jest.
      • gacek-junior Re: wymuszanie? 05.05.12, 09:31
        hej, mój mały też tak ma od paru tygodni, że musi mnie ciągle widzieć. mogę polecić zabawę w a-kuku - staję za drzwiami i robię kilkanaście razy a-kuku stopniowo zwiększając o kilka sekund każde następne. często działa. a na gotowanie czy prysznic biorę małego w bujaku ze sobą, chociaż coraz krócej wytrzymuje przypiętesmile
    • martasz123 Re: wymuszanie? 05.05.12, 13:25
      "W sumie nie wiem co mam robić, czy byc ciągle przy niej czy starać się ją odzwyczajać od siebie, ale mimo że jestem odporna na płacz mojego dziecka, to naprawdę serce mi się kraje jak ona tak wyje."
      Dla mnie serce się kraja jak czytam coś takiego.

      • kriss_1 Re: wymuszanie? 05.05.12, 17:56
        Mi sie wydaje, ze to musiał byc jakiś skrót myślowy, cieżko mi wyobrazić sobie matkę, która stara sie odżywczych od siebie niemowlę i nie jest wrażliwa na jego płacz... Mam taka nadzieje ze takie matki nie istnieją.
        A swoją droga autorce polecam portal dziecisawazne.pl- dużo jest artykułów o więzi z dzieckiem. Albo książki takie jak-wież daje sile, mądrzy rodzice, znaczenie miłości, czy tez w głębi kontinuum.
        • kriss_1 Re: wymuszanie? 05.05.12, 17:58
          Miało byc oczywiście-odzwyczaic.
    • 1matka-polka Re: wymuszanie? 07.05.12, 15:37
      karolinag2 napisała:

      ale mimo że jestem odporna na płacz mojego dziec
      > ka, to naprawdę serce mi się kraje jak ona tak wyje.

      Widać jesteś za mało odporna, musisz sobie włożyć stopery do uszu, takie specjalne z plasteliny i wyjść do drugiego pokoju albo oddać dziecko do żłobka, to powinno pomóc.
    • mamutekihanutek Re: wymuszanie? 07.05.12, 16:56
      Zgadzam się, że dziecka nie możesz zostawiać samego sobie, bo będzie jeszcze gorzej. Twoje dziecko jest za małe, żeby coś wymuszać, nie rozumie jeszcze jak działa to działa, że jak zapłacze to Ty biegniesz, takie małe dziecko żyje chwilą, można powiedzieć "tu i teraz" i kiedy płacze to dlatego, że się boi, potrzebuje bliskości, źle się czuje, ma skok rozwojowy i nie wie, co się z nim dzieje, tylko płaczem potrafi dać znać, że coś mu nie pasuje.

      Nie słuchaj tych, co mówią, że dziecko się przyzwyczai i będzie gorzej, słuchaj swojego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka