Dodaj do ulubionych

raczkowanie

27.10.04, 21:18
Moja córka za tydzień kończy 10 miesięcy i póki co nie raczkuje. Nauczyła się
czołgać i robi to w tempie błyskawicy.
Bardzo bym chciała żeby raczkowała. Czy znacie może jakieś ćwiczenia,które by
pomogły jej w nauce raczkowania?
Mała uwielbia leżeć na brzuszku, lubi się przemieszczać, co z tego kiedy
przemieszcza się czołgając.
Jak ją zmusić do raczkowania?
Obserwuj wątek
    • lilyth Re: raczkowanie 27.10.04, 21:56
      ja chyba cos czytalam zeby przy czolganiu podlozyc jej pieluszke pod brzuszek i
      klatke i wtedy lekko ja unosic do gory, zeby sie opierala tak jak do
      raczkowania.
      A swoja droga - skoro nie chce to nie chce. Nie musisz sie chyba tym
      przejmowac. Moze zamiast tego od razu wstanie jak przyjdzie jej pora smile
    • mbkow Re: raczkowanie 27.10.04, 22:57
      na 100% lada chwila, np. za miesiac, bedzie sama zasuwala na czworaczka, wiec
      nie ma sensu przyspieszac czegokolwiek! albo od razu przejdzie do konkretow!
      dopiero trzeci z kolei wnuk naszej znajomej raczkowal, reszta opuscila ten
      etap smile
      pozdr, monika
    • bea_mama Re: raczkowanie 28.10.04, 00:16
      Moja Zuzia zaczela raczkowac gdy miala 10 m-cy i 2 dni. Dlugo na to czekalismy,
      ale jaka byla radosc! A poraczkowala po raz pierwszy do kabli zwisajacych pod
      stolem - to byla motywacja! Przedtem tylko sie czolgala i to tylko do tylu!
      Strasznie ja to denerwowalo, bo nigdy nie mogla dotrzec do celu, zawsze sie od
      niego oddalala. Mysle, ze twoja corcia tez zacznie raczkowac lada chwila.
      Mysle, ze niepotrzebne jej zadne cwiczenia - sama do tego dojdzie.
    • julinek77 Re: raczkowanie 28.10.04, 07:21
      Myślę, że nie powinnaś jej pomagać. Dziecko najlepiej wie, kiedy gotowe jest na
      kolejny etap w swoim życiu. Moja córcia miała 10 m-cy i 4 dni jak dała pierwsze
      nieporadne kroczki na czworaka. To było kilka dni temu i już coraz pewniej
      przemieszcza się pomieszkaniu. Nie przyspieszaj nic na siłę. Ola w odróżnieniu
      do twojej córci nie lubiła leżeć na brzuszku i myślałam, że daruje sobie
      raczkowanie i od razu stanie na nogi. W kosmicznym tempie przemieszczała się
      turlając się z plecków na brzuszek i odwrotnie. Powoli, powoli zaczęła
      dokombinowywać stawanie na czworaka, aż dała trzy kroczkismile To było
      przepiękne smile Teraz nie mogę się przyzwyczaić, że nagle "wychodzi" mi z pokoju
      i ganiam ja po domu. A ileż nowym problemów się przy tym pojawiło! Nie można
      spuszczać z niej oka, bo coś sobie zrobi bidulka. Jeszcze zatęsknisz za
      czasami, kiedy posadziłaś ją w jednym miejscu i tam siedziała smile) Życzę Tobie
      wytrwałości, a Twojej córci zdrówka i energiismile Pozdrawiam
      • katka74 Re: raczkowanie a ja sie pochwalę!:) 28.10.04, 10:02
        A co tam! Moja córcia ma 7,5 miesiąca i od przedwczoraj raczkuje! Sama do
        wszystkiego doszła. Wcześniej robiła dwa kroczki i siadała a we wtorek dostała
        motywacji jak zobaczyła mnie na drugim końcu pokoju prasującą, ten zwisający
        sznur od żelazka... jak ruszyła ... to ja musiałam sie ewakułować! smile) Tak jak
        pisała poprzedniczka skończyły się dobre czasy i dziecko w jednym miejscu, ale
        zaczęły jeszcze lepsze czasy! To cudowne móc ją obserwować, jaka jest
        szczęsliwa. Wczoraj doszła do wieży, poruszyła gałką i ze zdziwieniem
        stwierdziła,że radio zaczęło głośniej grać.
        Pozdrawiam i życzę jak najszybciej podobnych doświadczeń smile

        Kasia, mama Paulinki (ur. 5.03.2004)
    • dadgam Re: raczkowanie 02.02.05, 11:59
      witam
      mój mały skończył 9 mies i nie raczkuje, byliśmy dziś u rehabilitantki i powiedziała, że to źle
      trochę się zmartwiłam ale znalałam na www.dzieckook.pl coś takiego :

      "KONIEC 9 MIESIĄCA
      - pełzanie
      Zauważalna jest zdolność do przemieszczania się ku przodowi za pomocą rąk i łokci. Reszta ciała jest pociągana siłą kończyn górnych. Nogi wyprostowane wykonują naprzemienne ruchy, które nie mają większego udziału w przemieszczaniu się dziecka. Powyższą aktywność określamy jako pełzanie jak foka, gdy wszystkie 4 kończyny mają równy udział w ruchu określamy to jako pełzanie. Początkowo dziecko porusza się głównie boczne, stopniowo zmieniając kierunek pełzania ku przodowi.
      << początek
      KONIEC 10 MIESIĄCA
      - kołysanie się na dłoniach i kolanach
      - nieskoordynowane raczkowanie
      - podniesienie do siedzenie

      Rozpoczyna się raczkowanie, które jest nieskoordynowane. Podpierając się na rękach dziecko przesuwa się ku tyłowi tak ,że pośladki opierają się na łydkach. Unoszenie pośladków powoduje podpieranie się na kolankach i rękach i nazywane jest to pozycją czworaczą. Dziecko po uzyskaniu pozycji czworaczej kołysze się do tyłu i przodu a przy pchnięciu do boku traci równowagę. W pobliżu mebli będzie przytrzymywać się i podnosić się z pozycji na brzuchu do siadania.
      << początek
      KONIEC 11 MIESIĄCA
      - koordynacja skrzyżna raczkowania
      Pojawia się koordynacja raczkowania tzn : podczas ruchu prawej ręki do przodu występuje skoordynowany ruch lewej nogi do przodu. Ruchy stają się coraz szybsze, płynniejsze i przebiegają z większą koordynacją skrzyżną.
      << początek
      KONIEC 12 MIESIĄCA
      - raczkowanie
      Dziecko raczkuje chętnie , nie wymagając zachęty w postaci ciekawych przedmiotów. Zauważalna jest regularność ruchów oraz możliwość pokonania takich przeszkód jak próg drzwi. Stopy podpierają się na podłożu swoim grzbietem, zwracamy uwagę czy nie pozostają w zgięciu grzbietowym.
      << początek

      WARTO WIEDZIEĆ

      W pierwszych tygodniach życia zauważalne może być upodobanie dziecka do trzymania główki w jedną stronę. Spodziewamy się, że do 3 miesiąca życia to zjawisko powinno ustąpić.

      Okres pełzania jest z reguły krótki, a przedłużanie się jego wymaga kontroli lekarza.

      Opóźnienie raczkowania może być spowodowane niewystarczającymi bodźcami motorycznymi np.: pozostawianie dziecka na długi okres w łóżeczku bądź kołysce

      Powodem opóźnienia raczkowania może być porażenie mózgowe, zaburzenia wzroku.

      Część dzieci omija etap raczkowania przechodząc do chodzenia i nie świadczy to o zaburzeniach rozwojowych."

      trochę mnie to pocieszyło smile
      • jagulec Re: raczkowanie 02.02.05, 18:17
        > mój mały skończył 9 mies i nie raczkuje, byliśmy dziś u rehabilitantki
        > i powiedziała, że to źle

        A co miala powiedziec??? Z tego zyje, ze to 'zle' i z tabel rozwojowych, w
        ktorych nie ma mowy o elastycznosci podejscia do konkretnego dziecka.
        Moja mala zaczela raczkowac jak miala 10,5m.
    • tatiana24 Re: raczkowanie 02.02.05, 15:42
      Mój Synuś ma 8,5 m-ca, gdzieś od 1,5 miesiąca porusza się pełzając w każdym
      kierunku, ale nie do przodu. Naczytałam się o konsekwencjach braku raczkowania,
      ale przecież, jeśli dziecko nie chce bądź nie potrafi załapać, o co w tym
      chodzi to nie mogę go zmuszać!!!
      Nie można z góry założyć, że jeśli dziecko nie raczkuje to:
      - będzie pisało z błędami
      - nie będzie płynnie czytać itp.
      Bo w takim razie mając lat 7 i więcej będzie nam mówiło: „Mamo nie będę uczyć
      się ortografii, – po co - nie raczkowałem to i tak się nie nauczę”

      Daj Małej luz, niech ona sama zdecyduje czy raczkowanie to coś dla niej.

      Całuski
      Tatiana i Max

    • mamusiakaroli Re: raczkowanie 02.02.05, 20:08
      Na pocieszenie powiem ci ,ze moja Karola takze pelzala a nie raczkowala.Takze
      bardzo chcialam zeby raczkowala ale coraz czesciej przyzwyczajalam sie do faktu
      ,ze pewnie nie bedzie.Czasem znajome nazywaly ja leniuszkiem i mowily ze ich
      dzieci raczkowaly jak mialy 6 mies. - bylo mi przykro.Ale w Boze Narodzenie
      zaczela raczkowac.(urodzila sie 19 /02/2004 czyli miala 10 mies i kilka
      dni)najpierw powoli kilka kroczkow,a juz na Sylwestra zasuwaka na czworaka po
      calym mieszkaniu jak szalona.Nie ma sie co zamartwiac.Jeszcze moze raczkowac.A
      jesli nie to co? Wiele dzieci nie raczkuje. Ja ,moja mama i jej 4 rodzenstwa nie
      raczkowali ,moj moz nie raczkowal i wyrosli na zdrowych i zdolnych ludzi.Nie
      denerwuj sie.
      • hanya00 mamakarolci 02.02.05, 20:56
        witaj.moj igor tez urodzil sie 19.02. i tydzin przed wigilia zaczal
        raczkowac.troche go wczesniej uczylam,przesuwalam rece i nogi naprzemiennie(bo
        na czterech stal sam juz wczesniej ale tylko sie bujal).w koncu pojal
      • hanya00 sorry mamusiakaroli:) 02.02.05, 20:56
    • maggs1 Re: raczkowanie 02.02.05, 22:51
      Mój synek zaczął raczkować dość późno, miał ok 9 miesięcy. Teraz ma ponad 11 i
      od miesiąca chodzi. Pamiętaj, że każde dziecko rozwija się inaczej, nie ma
      sensu nic przyśpieszać. Też się kiedyś martwiłam, że wolniej się rozwija
      fizycznie niż inne dzieci, a tu proszę - sam zaczął chodzić bardzo szybko.
      Pozdrawiam
    • wamama Re: raczkowanie 02.02.05, 23:18
      Zacznę od tego że mam mamę psycholog więc mój synek "musiał" raczkować(babcia
      baaardzo chciała)i zaczęłam go troszkę uczyć starałam się go czymś zachęcić u
      nas był to min.pilot od tv i telefon potem pomagałam mu ruszać do przodu, bo w
      tył poruszał się doskonale od około 2 m-cy. Oczywiście uważam że nic na siłe ale
      bawić się tak nie zaszkodzi, jak nie będzie chciał to nie.I od około 3-tyg.
      Maciek raczkuje tzn. jak coś chce to doraczkuje do tego(nie robi nic bez
      sensu),dodam że ma teraz 10 m-cy i 11 dni. Można próbować zachęcić dzidzię do
      czegoś ale nie zmuszać i ja mojego synka tą metodą już kilku rzeczy
      nauczyłam.Pozdrawiam mama maćka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka