Dodaj do ulubionych

przegrzewanie

14.01.05, 10:11
doszłam do wniosku, że to poważny problem wielu mam
kiedy widzę na spacerze w temperaturze 8 st (jak w ostatnim tygodniu) dziecko
owinięte w pięć grubych kocy (!) prawie mu głowy nie widać - to aż mnie
otrząsa!!!
a mój Julek w bluzeczce, rajtuzkach, kombinezoniku na polarku i w śpiworku
futrzanym, odkryty do połowy
ostatnio doszła do mnie mama i pyta o wiek Julka (chodziło jej o to czy oczka
już zmieniły kolor)
gdy sie dowiedziala ze Julek ma 5 miesiecy od razu zapytała czy mu nie jest
zimno
a ja muwię: proszę dotknąć jego karku, jaki cieplutki, nawet rączki ma
ciepłe, mimo, ze na wierzchu i bez rękawiczek
a jej córeczka - 7 miesięcy, leży na płasko, owinięta szczelnie kocami, w
grubej czapie, z kapturem na głowie, nie mogłą się w ogóle ruszyć
kark aż mokry od potu
dziewczyny - litości!!!
nie męczcie swoich dzieci!!!
mój Julek jeszcze w ogóle nie chorował, jest zahartowany
spacery codziennie, bez względu na pogodę, zero przegrzewania
spanie w temp 18-20 st w śpiworku, żadnych dodatkowych kocyków

przypomniało mi się jeszcze:
matki z dziećmi w marketach
niektóre nawet nie pomyślą o tym aby dziecko odkryć
ja zawsze rozbieram Julka z kombinezonu, zostawiam w ubranku jak w domu, sama
też zdejmuję kurtkę, bo przecież w tych marketach jest ciepło

macie podobne spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • molla7 Re: przegrzewanie 14.01.05, 14:29
      zgadzam się z Toba w 100 %. wlasciwie to mam obsesje na punkcie pilnowania zeby
      nie przegrzac Mojej Rozalki, odkad polozna opitolila mnie na I wizycie
      patronazowej: body, gruby pajacyk na to kaftanik, czapeczka i calosc zawinieta
      w kocyk,cud ze moja corka nie ugotowala sie na twardo. ale bylo za pozno
      jeszcze tego samego wieczora 9-dniowe dziecko zaczelo kichac prychac sapac i
      kaslac, infekcja w ciagu 2 dni przerodzila sie w srodmiazszowe zapalenie pluc.
      Od tamtej pory lodowate raczki nie sa wyznacznikiem konfortu dziecka, tylko
      cieply kark. a propos dzieci w pelnym rynsztunku w markecie-to barbarzynstwo.
      mamusia porozpinana albo z nakryciem przywalajacym dodatkowo wozek ale nie
      pomysli zeby zrobic to samo dla dziecka.to chyba kwestia lenistwa badz
      oszczedzenia dziecku katuszy przy rozbieraniu i ubieraniu, ja niezwazajac na
      protesty dziecka zdejmuje z niej co niepotrzenbne chocby tylko na 5 min.
      pozdrawiam Mariola
      • ania800 Re: przegrzewanie 14.01.05, 14:35
        Tez sie zgadzam moj maly jak jest takie wlasnie 8stopni to ubrany jest w body na
        krotki rekaw pajacyka i na to kombinezon i czasami cienki kocyk jak jest chlodno
        a spi w spioszkach pod kolderka i jest oki
    • margarettka Re: przegrzewanie 14.01.05, 14:52
      To fakt, tez mna rzuca jak widze w hipermarkecie dziecko biedne lezy w wozku w
      grubym kombinezonie, czapce i przykryte jeszcze kocem, no czasami w porywasz
      szalenstwa widze ze koc jest lekko zdjety z dziecka, no ale nie za bardzo zeby
      dziecko nie zmarzlo wink A mama spokojnie sobie chodzi miedzy regalami i oglada
      towary... tragedia. Tak jakby male dziecko to nie byl normalny czlowiek i nie
      czul tak jak my.
      • grzesia14_mikolaj Re: przegrzewanie 14.01.05, 15:46
        Mikołaj na spacer ma ubrane body z długim rękawem, rajstop z frotki i
        kombinezon,tak naprawdę to bardzo żadko rękawiczki. A pewnego dnia w parku
        podeszła do nas starsza pani i mówi "Co też pani robi dziecko dostanie
        zapalenia płuc !!!"myślałam, że padnę ze śmiechu.
        POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka