IP: *.* 16.04.02, 19:00
Jak to z nim jest?Moja Dzidzia ma 16 dni i chyba bardzo silny odruch ssania.Polozna doradza mi smoczek.A ja nie jestem pewna czy to dobry pomysl.Karmie piersia.Czy to nie zaburzy ssania Malej?Jaka jest Wasza opinia na temat smoczka?Ja nasluchalam sie o nim tylu sprzecznych ze soba teorii,ze juz sama nie wiem co myslec...,i co robic!Weronika
Obserwuj wątek
    • Gość: Dżoanka Re: Smoczek? IP: *.* 16.04.02, 20:17
      Cześć Weroniko, 1,5 miesiąca temu zamieściłam tu dokładnie taki sam post :-))) Przez 3 tygodnie nie dawałam małemu smoka, też się bardzo bałam, że zaburzy ssanie, miałam wyrzuty, że mały potrzebuje przede wszystkim mamy itd... Po 3 tygodniach zaczęły się kolki i skapitulowałam. Ze ssaniem piersi nie było żadnych problemów, wręcz przeciwnie: przedtem zdarzało się, że Adaś ssał 2-3 godziny, co mnie wykańczało, a teraz normalnie, w pół godziny się najada i potem ssie smoka. Wszystko gra, tylko problem z wypadaniem: trzeba co chwilę smoka podawać :-)
      • Gość: 0107 Re: Smoczek? IP: *.* 16.04.02, 21:56
        Hej!Ja nie mam wyrzutów sumienia kiedy podaję mojej córci smoczek.To moje drugie dziecko, więc nabrałam już doświadczenia i dystansu. Z moich obserwacji wynika (prowadziłam je jedynie na moich dzieciach,więc może to nie być regułą) :-zaangażowanemu ssakowi nic nie jest w stanie zaburzyć odruchu ssania (synek od swoich pierwszych dni jadł moje mleczko na dwa sposoby - z piersi i z butelki i mimo, że ten drugi sposób łatwiejszy, to zdecydowanie preferował cyca)-jak nie jest mu pisane używać smoka, to nawet jak wkleisz do dzioba i tak wypluje.(patrz mój synalek, dziadzio wpychał na siłę, przytrzymywał łokciem i nic)-jeżeli chce ssać, to zamiast smoczka zadowoli się paluszkiem, całą pięścią, lub czymkolwiek. (patrz moja córcia, jeść już nie chce, na pierś nawet nie spojrzy, a całą rękę w paszczy trzyma)Łukasz nie ssał smoka, a Kalinka wręcz przeciwnie. Nie daję jej go cały czas, tylko wtedy gdy widzę, że nie jest głodna a jednak coś ją nurtuje i possałaby sobie, ot tak dla sportu. Dodzm jeszcze, że nie jest pozostawiaana samej sobie, dużo ją przytulamy, etc...P.S. Moje bąble nie mają i nie miały problemów ze ssaniem z piersi i świetnie przybierają na wadze.Pozdrawiam, Basia.
    • Gość: dorcia:)) Re: Smoczek? IP: *.* 16.04.02, 22:28
      Ja posłuchałam sie i nie dawałam smoka w ogóle w pierwszych tygodniach...ale teraz żałuję.. :(( W chwilach kryzysowych (kolki,usypianie, marudzenie.itp) mozna dać smoka... ale moja 3 - miesięczna córka nie chce o tym słyszeń. W zwiazku z tym ja jestem strasznie umeczona bo muszę czasami chodzić z "wywalonymi" cycami na wierzchu, cały czas do dyspozycji. Inne dzeci podobno usypiaja same ze smoczkiem a tak mój cyc słuzy za tego smoczka i jestem starzsnie uwiązana...Ostatnio zaczeła wkładać sobie piąstke do buzi. No nie wiem co gorsze .. ta piaska czy smoczek???? Jest cała przez to zasliniona i nie ładnie to wygląda. Acha i nie umie pic z butelki..(to tez troche komplikuje sprawe bo chciałam jej kilka razy zostawic oddicagniete mleczko a nie za bardzo chce tak jeść..)Także ja ci radzę żebys dawała smoka.. moze nie non stop ale do usypiania lub itp.. MOja lekarka powiedziała że dopóki dziecko nie ma 8 zębów smok jest bezpieczny (chodzi o próchnice) tylko powiedziała mi to jak niunia miała 1 miesiąc a wtedy juz było za późno...Moja niunia nie umie ssac tylo miętoli i wypluwa..:((pozdrawiam
      • Gość: Ewa_P Re: Smoczek? IP: *.* 16.04.02, 23:04
        czesc,no, wlasnie, moja corcia zaczela ssac kciuk w wieku ok. 2-3 miesiecy, wtedy zdecydowanie namowilam ją na smoczek. Smok jest miekszy niz palec(zgryz) i w koncu mozna go wyrzucic (z paluszkiem gorzej :) ) - znam dzieci, ktore mimo stosowania przez rodzicow roznych metod (gorzki plyn, plaster) ssą palec w wielu 6-7lat!! Basia smoczek polubila, co prawda wyrzucila (sama) dopiero, gdy miala 3lata, ale słuzyl jako pocieszyciel bardzo skutecznie - uzywany od pewnego wieku tylko wieczorem do zasniecia i w nocy.Moze sprobuj innego ksztaltu smoka.A odciągniete mleczko mozna podawac łyzeczką (tak nawet niektorzy zalecają, aby dziecko chcialo potem ssac pierś).Pozdrawiam, Ewa.
      • Gość: Magdzi Re: Smoczek? - do Dorci IP: *.* 24.04.02, 22:25
        A może jeszcze nie jest za późno? Rzeczywiscie, spróbuj innego smoczka.Ja właśnie w tym tygodniu "wprowadziłam" smoczek Dominice (3,5 m-ca). Wcześniej próbowałam (w chwilach "dużych nerwów") dwóch innych smoczków - nie chciała. Teraz kupiłam Aventa - zassała prawie od razu.Oczywiście, trzeba uważać, zeby smok nie stał się takim "zatykaczem" na cały dzień. To taka pokusa, zatkać maluszka i mieć trochę spokoju. Ja staram się używać go wtedy, kiedy mała jest zmęczona i bardzo marudzi, a akurat nie mogę lub nie chcę podawać jej piersi (bo np. wisiała na niej dość długo, nie chce jej się już nawet łykać mleczka i jej się wylewa buzią). Smoczek świetnie pomaga jej też usnąć na spacerze. Magdzi
        • Gość: dorcia:)) Re: Smoczek? - do Dorci IP: *.* 25.04.02, 13:55
          ja probowałam NUKa.... a butelke mam Aventu - tez nie chce no ale jescze spróbuje faktycznie z tym smoczkiem Aventudzieki
    • Gość: Dorotka Re: Smoczek? IP: *.* 17.04.02, 07:38
      Nie powinno, moja 3-miesięczna Zośka ciągnie smoka od początku a przez pierwsze 6 tygodni przybrała 1,5 kg. Poza tym nie zauważyłam by traciła zainteresowanie piersią.Ja niestety szybko się denerwuję, gdy mała ryczy (ale matką jestem) i smoczek nam bardzo pomagaDorotka
    • Gość: ttt Re: Smoczek? IP: *.* 17.04.02, 09:19
      Mnie położna doradziła smoczek ok 10 dnia Kubusia- polubił go w miarę szybko- mam nawet wrażenie że od kiedy zaczął "używać" smoka szybciej sie najada tak jakby "wytrenował" ssanie. :lol:Nie każdy smoczek mu odpowiada- Nuk jak najbardziej ale Avent wypluwa daleko. :cry:A gdy płacze to łatwiej go uspokoić przy pomocy smokaMisiek
      • Gość: Didi Re: Smoczek? - jeszcze kilka waznych pytan IP: *.* 18.04.02, 21:40
        mam identyczny problem jak Aka. Mam dwoje dzieci. Coreczce z zasady nie podalam smoczka i nie zaluje, przezylam. Krzysiowi natomiast kupilam dzis w aptece smoczek, poniewaz od tygodnia placze na spacerach, nawet do dwoch godzin. Dzis po poludniu wlozylam mu smoczek przycisnelam go pieluszka (nie umial go ssac, wypluwal) i maluch zasnal od razu. Watpliwosci jednak zostaly: czy smok nie stanie sie z czasem nieodlacznym przyjacielem Krzysia, czy nie bede go zatykac dla swietego spokoju, czy smok nie stanowi taniego sposobu na ukojenie dzidzi. Widze na spacerach juz siedzace dzieci, a nawet chodzace ze smoczkiem w buzi; wydaje mi sie, ze juz go nie potrzebuja, a jednak nawyk zostal... i co dalej. Moze to glupie, ale mam poczucie winy zatykajac jakas guma moje dziecko, a z drugiej strony, jesli smok uspokoi mojego synka na spacerze to na pewno ulegne. Moze ktos wyleczy mnie z tych wyrzutow?I jeszcze jedno, w jaki sposob smoczek moze wywolac prochnice? Moim zdaniem jest to niemozliwe, ale w jednym z postow przeczytalam, ze owszem. Moze ktos zna szczegoly? Ewa.Misiek napisała/ł:> Mnie położna doradziła smoczek ok 10 dnia Kubusia- polubił go w miarę szybko- mam nawet wrażenie że od kiedy zaczął "używać" smoka szybciej sie najada tak jakby "wytrenował" ssanie. :lol:> Nie każdy smoczek mu odpowiada- Nuk jak najbardziej ale Avent wypluwa daleko. :cry:> > A gdy płacze to łatwiej go uspokoić przy pomocy smoka> > MisiekMisiek napisała/ł:> Mnie położna doradziła smoczek ok 10 dnia Kubusia- polubił go w miarę szybko- mam nawet wrażenie że od kiedy zaczął "używać" smoka szybciej sie najada tak jakby "wytrenował" ssanie. :lol:> Nie każdy smoczek mu odpowiada- Nuk jak najbardziej ale Avent wypluwa daleko. :cry:> > A gdy płacze to łatwiej go uspokoić przy pomocy smoka> > MisiekMisiek napisała/ł:> Mnie położna doradziła smoczek ok 10 dnia Kubusia- polubił go w miarę szybko- mam nawet wrażenie że od kiedy zaczął "używać" smoka szybciej sie najada tak jakby "wytrenował" ssanie. :lol:> Nie każdy smoczek mu odpowiada- Nuk jak najbardziej ale Avent wypluwa daleko. :cry:> > A gdy płacze to łatwiej go uspokoić przy pomocy smoka> > Misiek
    • Gość: nikita Re: Smoczek? IP: *.* 18.04.02, 23:52
      Wynalazcy smoka należy się bezapelacyjny Nobel! Moje dziecię miało (i ma) bardzo silny odruch ssania, a ja (Matka Polka) na początku byłam przeciwna smokowi i dawałam jej pierś, którą sobie ciamkała do woli, a moich łez z bólu. W końcu się złamałam i dałam jej smoka, na szczęście na tyle wcześnie, że nauczyła się go ssać. Młoda rozróżnia smoka-gryzaka od smoka od butelki i oczywiście piersi i stosuje bezproblemowo różne techniki ssania.Jeśli twoje dziecko ma tak silną potrzebę ssania, to daj jej smoczek, bo i tak nauczy się ssać kciuk, a wtedy co zrobisz? Przecież kciuka jej nie zabierzesz?! Niektórym nie podobają się dzieci ze smoczkami w buzi. A z kciukiem w buzi to tak znowu ładnie wyglądają?Aga, ssąca kciuk do 6 roku życia
    • Gość: AnulaO Re: Smoczek? IP: *.* 19.04.02, 03:23
      Mam dwoje dzieci i bez smoczka niechybnie trafilabym do psychiatryka...:)
      • Gość: maggie28 Re: Smoczek? IP: *.* 19.04.02, 09:06
        Hej, a ja uważam że nie warto podawac dziecku smoczka. Nasza Madzia (3 miesiące)też miała bardzo silny odruch ssania lecz ja zawsze podawałam jej cycusia. Wiem, że to bardzo ograniczyło mój wolny czas i obiady są bez zupy i ubrania niepoprasowane ale za to możemy być razem i to daje mi bardzo dużo radości. Z kolkami mieliśmy problemy tylko 2 tygodnie. Pomogło noszenie małej na ramieniu, gorące kąpiele a najważniejsze .. rytm dnia dopasowany do rytmu dziecka. Teraz maleństwo rzadko płacze, a wtedy to cycus pomaga lub bujanie w wózku na balkonie. To prawda, że czasami usypiamy nawet 2 godziny z cycusiem w buzi ale to są niezapomniane chwile. Myślę, że taka więź pozwala lepiej zrozumieć potrzeby dziecka (może się mylę) i dlatego jeśli mozna się obejść bez smoka - to należy tak zrobić!!!!! Gorąco polecam. Myślę, że dzięki temu Madzia jest teraz bardzo spokojnym, uśmiechniętym dzieciaczkiem i rzadko płacze. Pozdrawiam Dominika
    • Gość: wikusia Re: Smoczek? IP: *.* 19.04.02, 13:25
      Czesc!Nazywam sie Monika i jestem mama 2-letniej Wikusi. Moja malutka nie dosc, ze ssala smoczka, to jeszcze dokladnie przez 4 tygodnie od urodzenia karmilam ja przez kapturki (ze wzgledu na płaskie brodawki). Wszczyscy straszyli mnie rónymi zaburzeniami w ssaniu, ale nic takiego nie nastapilo i karmilam coreczke przez 1,5 roku. Po prostu moja coreczka zjadla pewnego dnia cycusia bez kapturka. Tak samo bylo ze smoczkiem . Pewnego dnia powiedziala, ze "monio be" ( a miala gdzies z 20 miesiecy ) i koniec ze smoczkiem. Nie ma na to reguły, ale nasza pani doktor zawsze twierdzila, ze lepiej jak dziecko ssie smoczka niz paluszka, bo smoczka zawsze mozna wyrzucic, a co zrobic z paluszkiem ...?Pozdrawiam, Monika
    • Gość: Brenda Re: Smoczek? IP: *.* 25.04.02, 15:14
      Witam :hello:Nie dajmy sie zwariowac! W koncu nie po to wymyslono smoczki, butelki i pampersy zeby staly w sklepie na polce. Moj synek mial bardzo silny odruch ssania a ja bardzo zalowalam ze w szpitalu nie mialam smoczka (sluchalam dobrych rad). I tak wisial przy cycu przez 4 godziny a kazda proba oderwania go doprowadzala do placzu. Sumujac: gdybysmy nie dawaly dzieciom smoczkow, podawaly mleczko lyzeczka i zawijaly pupy w tetre doba powinna miec przynajmniej 48 godzin.To tak samo jak; po co uzywac elektrycznosci skoro mamy lampy naftowe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka