Dodaj do ulubionych

Małe dziecko na wsi

13.05.09, 23:40
Nasze dziecko lubi czołgać się po trawie w ogrodzie, po tarasie, po
podłodze. Wyciera wszystkie kurze z kątów. Psy liżą ją po rękach.
Ostatnio przy stole zjadła kawałek kiełbasy - domowa, bez
konserwantów, więc pozwoliliśmy. Je chleb z masłem, ogryza kości
kurczaka. Mimo kremów z filtrem jest opalona jak Murzyn, bo spędza
na dworze 8h dziennie. Ma 9 miesięcy. Czy powinnam to zmienić i
jednak ucywilizować Rzodkiewkę?
Obserwuj wątek
    • martulinka85 Re: Małe dziecko na wsi 13.05.09, 23:50
      A po co? Dziecko widać, że jest szczęśliwe. A psie oblizywanie? Zarazki przecież
      też są potrzebnesmile A jedzenie kiełbasy i chleba z masłem? Im więcej będzie jadła
      "normalnego" jedzenia, tym mniejsze będą z nią problemy żywieniowe później.
      Przynajmniej takie jest moje zdanie...Każde dziecko jest inne i każde co innego
      lubi. Jedne uwielbiają czołgi po trawie, a inne spanie na jedwabiu.
    • monikaa13 Re: Małe dziecko na wsi 13.05.09, 23:51
      Nie dopuściłabym do takiej sytuacji w przypadku mojej córki ale to
      twoje dziecko i ty wiesz co dla niego dobre. Nie nam to oceniać.
      Moja teraz 2,5 letnia córka ostatnio była u rodziców na działce,
      dotknęła nawozu spod krzaka. Od razu umyliśmy jej ręce mimo to
      dostała ostrej wysypki, której nie mogliśmy się pozbyć przez
      miesiąc. Zadziałał dopiero Triderm, niektórzy zepewne będą wiedzieć
      co to.
      Według mnie niemowlę jest jeszcze zbyt małe na takie życie. Choć z
      drugiej strony można, by powiedzieć, że moja jest nieuodporniona, bo
      siedzi ciągle w domu i byle nawóz ją uczulił.

      Każdy ma swój rozum i robi po swojemu. Oczywiście są skrajności ale
      nie o tym tu.
      Mnóstwo dzieci mieszka na wsi i żyją tak, jak niektórym z nas się
      nawet nie śniło więc skoro według ciebie jest ok. to nie
      zmieniałabym nic, a już na pewno nie pod wpływem forum.
      • camel_3d Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:44
        monikaa13 napisała:

        > Nie dopuściłabym do takiej sytuacji w przypadku mojej córki ale to
        > twoje dziecko i ty wiesz co dla niego dobre. Nie nam to oceniać.
        > Moja teraz 2,5 letnia córka ostatnio była u rodziców na działce,
        > dotknęła nawozu spod krzaka. Od razu umyliśmy jej ręce mimo to
        > dostała ostrej wysypki, której nie mogliśmy się pozbyć przez


        no wlasnie to sa wady nowoczesnosci....
        dzieci maja maly kontakt z natura..sa alergiczne..chorowite.. ok nawoz nie byl
        naturalny pewnie...



    • doro77 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 01:04
      Zostaw twoją Rzodkiewkę w ogrodzie smile
      A tak swoją drogą gratuluję! Ja zawsze chciałam miec dzieciątka
      jędzące z podłogi (w sensie: nie takie wychuchane) big_grin
      Pozdrowionka i buziaki dla Rzodkiewki!!!
    • prawujkowa Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 02:30
      i ja nie wyrywałabym Rzodkiewki smile
      za to, jak Ją chowacie, macie u mnie medal!
    • agamemnonn Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 08:11
      Zazdroszcze!
      Rzodkiewka jest pewnie mega zadowoloną i uśmiechniętą dziewczynką!
      Nic nie zmieniaj, po co dziecku zabierać radość ? smile
    • bubka22 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 08:31
      ,Witaj, ja mieszkam na wsi i mamy swoje gospodarstwo i w życiu bym
      nie zamieniła takiego zycia na inne.Mam dwoje dzieci-Justynka prawie
      3 latka a Natalka 5 miesiecy. Dzieki całodniowemu pobycie na
      podwórku starsza jest tak zahartowana,że łapie co najwyzej katar i
      to rzadko.A dotykac to dotyka i bierze do rączki wszystko co
      chce,wszędzie wlezie,nawet zaczyna już na drzewa włazić i nic się
      jej nie dzieje.Jest rozbrykanym,wesołym,zadowolonym i uważam bardzo
      dobrze rozwiniętym dzieckiem.Jak to mój tesć mówi,że dziecko musi
      zjeść kilo popiołu,pierza i g...(oczywiście to jest w formie żartu)
      żeby było zdrowe.Tak więc wychowuj swoją rzodkieweczke tak jak
      wychowujesz, a zobaczysz że wyrośnie ci zdrowe dziecie.Aha moja
      zjadła nawet kiedyś kawałek mydła i żyje.Wszystko jest dobrze.
    • leneczkaz Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 08:42
      Rewelacja i zazdroszczę.. Tylko z tymi liżącymi psami bym uważała.. Robale u
      dziecka to mało miła sprawa..
      • smerfetka8801 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:21
        nie wiem jak u autorki postu ale nasz pies jest kompleksowo odrobaczany co 3
        miesiące smile
        • leneczkaz Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:22
          Małą pociecha. Dupkę liśnie swoją, kolegi i potem buzię małej. Bleeeeeeeeeeeeeeee
    • smerfetka8801 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:16
      moim zdaniem super sprawa moja córka też dużo czasu spędza na kocu na trawie i
      przyjaźni się z psem i swojskiej kiełbasy malutki kawałek też kiedyś dostała
      smile jak dla mnie to "hodujesz" bardzo żywe i zdrowe dziecko
    • figrut Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:39
      Moi też tak wychowywani choć w miasteczku. Raczkowali w psiej sierści,
      dobierali się do psich misek, wcinali rzeczy "niedozwolone" dla takich małych
      brzdąców, wielogodzinnie pławieni w basenie na podwórku bez wycierania,
      ubierania itp. Na bramie trzeba było koc wieszać, żeby "zgorszenia" swoją
      golizną i wyglądem jak z Walki o ogień nie siali tongue_out To, co dla innych dzieci
      było zakazane (nie dojrzałe jabłka, agrest, zielone maliny), dla moich było
      dozwolone. W deszczu latem rozebrani stali w błocie mieszając "ciasto" błotne itd.
      Teraz są już przedszkolakami i mimo debiutu w przedszkolu, choroby ich nie
      łapią. Nie mają też alergii, wysypek, odparzeń, zadrapania goją się jak na
      przysłowiowym psie, nie ruszają ich nie dojrzałe owoce, picie ziół zamiast
      słodkich herbatek granulowanych dla dzieci to dla nich norma. Ja jak najbardziej
      popieram, zostaw swoją Rzodkiewę brudną, ale szczęśliwą wink
    • camel_3d Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:42
      w sumie tylko pozazdroscic..

      moj maluch to 100% wielkomiejskie dziecko..
      psow nie ma
      ogrodu nie ma...balkon ma..ale wylozony kafelkami wiec sobie nie polazi..
      powietrze..no coz...

      i blady jak sciana u mlynarza...
      • leneczkaz Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:45
        Camel.. My mieszczuchy koloryt skóry nadrabiamy... marchwią big_grin
        • camel_3d Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:52
          > Camel.. My mieszczuchy koloryt skóry nadrabiamy... marchwią big_grin


          chetnie tez bym ponadrabial..ale potem to praniesmile)))
          • leneczkaz Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 10:04
            To sobie wyobraś jak taka Rzodkiewa wygląda na konieć dnia ;p
            To dopiero odpieranie trawy, błota, śliny, jedzenia itd...
            • camel_3d Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 10:19
              > To sobie wyobraś jak taka Rzodkiewa wygląda na konieć dnia ;p
              > To dopiero odpieranie trawy, błota, śliny, jedzenia itd...

              smile))))) chyba bym miskowi po prostu kombinezon zalatwilsmile))
              albo do wanny komplet i wprac miskiem razem.
            • figrut Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 10:20
              > To dopiero odpieranie trawy, błota, śliny, jedzenia itd...
              Żaden problem. Dzieciakom ubiera się wtedy ciuchy których nie żal, czyli takie,
              które w przypadku zbyt dużej pracy która ma je doprowadzić do stanu używalności,
              najzwyczajniej w świecie przerabia się na szmaty tongue_out
              • camel_3d Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 10:23
                kiedy jestem w praku puszczam miska w samej pieluszczesmile
                tyle ze teraz jest pogoda do beczki... albo leje a na drugi dzien trawa
                mokre..albo jest ladnei i wieje zimny wiatr... albo jak dzis..nie ma wiatru,
                nie leje..za to sa chmury.. i jak tu polozyc dziecko gole na trwaiesmile

      • toffi25 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 09:48
        Też mam takiego małego rzodkiewkasmilebiega po ogrodzie, tarza się z
        psem i kotamismileopalony bo całe dnie na dworzesmilezero uczuleń wszystkim
        życzę takich warunków jak ja mam dla mojego dzieckasmile
        • agatalenk Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 11:26
          Witam. Ja mam 11 miesięcznego chłopaka. Jeżdżę duzo do rodziców na
          wieś. I powiem wam że mój mały jak tam pojedzie to nie mam
          dziecka.jest na etapie raczkowania i łazi wszędzie. po calym
          trawniku, tarasie.bawi się z psami.zabiera im zabawki i gryzie je.po
          całym dniu na dworze moje dziecko wygląda jak dziecko wojny(takie
          brudne).Ale wiem że jest szczęsliwy.Małe dziecko musi wszystkiego
          dotknąć i spróbować.....
    • budzik11 Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 12:48
      Rób tak dalej, twoje dziecko będzie na pewno zdrowsze od wychuchanych maluchów
      chowanych w sterylnych warunkach blokowych mieszkań i tarasów.
      A co do dziecka, które dotyka nawozu - nie wiem, jaki to nawóz, naturalny czy
      może jakieś chemiczne kuleczki - tego drugiego nawet dorośli nie powinni dotykać
      bez rękawiczek, bo jest po prostu trujący i/lub drażniący dla skóry, to pewnie
      wcale nie alergia tylko dziecku skórę poparzyło.
    • tusie-czek Re: Małe dziecko na wsi 14.05.09, 13:32
      Hej, moja 9 miesieczna cale dnie spedza na duzym tarasie. Mieszkam w cieplym
      miejscu wiec zaczela jakies 2 miesiace temu. Opalona, brudna bo ja choduje duzo
      roslin a ona teraz grzebie w ziemi. Staram sie zeby nic nie zjadla co wyjmie z
      ziemi (np kawaleczki drewna) ale nie mam 100% gwarancji ze zawsze upilnuje. A
      jak chodzi na spacery z moja mama do parku to podobno na trawce baraszkuje. Jest
      bardzo szczesliwym i zdrowym dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka