dador1 Re: Styczeń 2003 :) 16.04.04, 16:17 Witam, po dłuższej przerwie, w pracy urwanie głowy, mam czas tylko poczytać. Mam pytanie,nie chce zapeszać, ale co będzie jak jutro będzie padać, czy odwołujemy spotkanie, czy przenosimy gdzieś pod dach? Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.04.04, 18:29 Tutaj znowu brzydka pogoda ale dosyc cieplo, wiec ciagle wychodzimy na dwor. Paula przesypia cale noce, w ciagu dnia jedna drzemka 2-3 godziny. Mleko odstawione, ale zawsze cos tam sie znajdzie w menu - a to lody, maslo, serek...ale na buzce troche "kaszka" zeszla. Ja nie odstawiam Pauli na pewno do wakacji, potem zobaczymy - powiedzmy, ze poczekamy do 2 urodzin, o ile Paula sama sie wczesniej nie odstawi. Pisalam na forum karmienie piersia i doradca laktacyjny odpowiedziala, ze mleko nadal jest wartosciowe, dostosowane do potrzeb dziecka (sklad zmienia sie z wiekiem ssaka) - mi na razie ssanie nie przeszkadza (2 do 3 razy dziennie), Paula ogolnie malo pije plynow w ciagu dnia, wiec jedyna okazja, zeby ja dopajac. Jola, tutaj jest link odnosnie konca kariery matki-mleczarni )) polki.pl/wiadomosc.html?wid=5130673&kat=1921 Kasia -Ludikun pytala o plaskostopie - link: polki.pl/wiadomosc.html?wid=5030308&kat=1921 W koncu odnalazlam w Potenzy Polke, ktorej szukalam od roku - tez ma mala dziewczynke, 19 - miesieczna Natalke. Dzisiaj spotkalysmy sie pierwszy raz, na jutro tez sie umowilysmy. Male bardzo ladnie bawily sie razem - zaczely od buziakow, potem Natalia dala Pauli swoj samochodzik, a Paula oddala jej swoja pilke. Potem graly razem w pilke, zbieraly...pety (!!!), obskubaly kwiat stojacy przy lodziarni (miejsce stalych odwiedzin Pauli , biegaly za psami, Paula probowala kamieni (sila z buzi wyciagalam!). Jutro idziemy na plac zabaw... pozdrawiamy serdecznie i jeszcze raz zyczymy swietnej pogody i super zabawy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 16.04.04, 18:51 OJEJ TO JUZ JUTRO! Pewnie przy osemce wszedobylskich szkrabow za wiele nie pogadamy bo kazda bedzie ganiac za swoim kurczakiem -Zosia nie chodzi sama ale dokladnie wie co chce robic na placu zabaw i trzeba ja prowadzac od hustawki do zjezdzalni bo inaczej jest krzyk, ale przynajmniej zobaczymy sie w realu no i nasze skarby. Wiecie dzisiaj po przedszkolu poszlismy na nowe osiedle po swietlowke dla ryb - kawal drogi, i jakos tak dopadlo mnie uczucie szczescia i spelnienia. Wleklismy sie noga za noga, pogadujac o tym i owym co chwila stajac zeby Zosia mogla popic wody -musialam kupic maly Zywiec bo jak zobaczyla soczki chlopcow byla awantura i bardzo zafascynowana pila z takiej zwyklej butelki.Szlam sobie i myslalam ze moglabym tak bez konca sie wlec i krecic glowa na zawiasach to na jedna strone wozka to na druga i odpowiadac na tysiace pytan -czasem mysle ze dobrze ze Zosia jeszcze chwilowo nie zadaje tylu pytan bo na trzy fronty nie wyrobie i pomiesza mi sie co komu odpowiadam ))) Zrozumialam ze spotykamy sie tak czy inaczej w umowionym miejscu a w razie ulewy ewakuujemy sie do Rozdroza. Zreszta nie ma prawa padac! Dzieki za odzew w sprawie parasolki. Parasolka niestety musi sie klasc do spania bo chce ja zabrac na wakacje nad morze a na Zosie jazda w wozku to natychmiastowy srodek nasenny. Polaka w wersji golej widzialam za 199zl, Baby dreams widzialam tylko na stronce -musze go gdzies zobaczyc na zywo. Aniu gratuluje znalezienia towarzystwa )))) Camilcia -fatalnie z tym kompem oby udalo sie jak najwiecej odzyskac( Zmienilam rozklad dnia Zosi, drugie sniadanie 9.30 i po nim kolo 10 pierwszy spacer. okolo 11.30 powrot i zupka od 12 spanko w -lozeczku!!!! Hurra sama do niego wchodzi dziura i zasypia w minute i spi do 14.30 -15 jak zabita potem drugie danko , galop po chlopcow polaczony z drugim spacerem.Calkiem niezle sie sprawdza bo w wozku panna ostatnio przesypiala godzinke i po tem byla padnieta i marudna ale drugi raz nie usypiala. Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka PS Didi fajnie ze sie odezwalas)) Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Do Joli:) 16.04.04, 19:20 Jolu najprawdopodobniej będę na weekend w Gdyni tzn. jutro rano będziemy wyjezdzać z domu.Tak wiec może zrobimy malą konkurencję dziewczynom z Warszawy i zrobimy mini spotkanie?Zarezerwowałam nocleg w Gdyni-Orłowo czy to jest daleko od Ciebie?Mam nadzieję ,że jeszcze dzisiaj zaglądniesz na forum i się jakoś umowimy.Lecę się pakować.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.04.04, 19:27 ja jeszcze na chwilke Didi, super, ze piszesz ))) Iwonka, daj znac, co u Wojtusia!!! Dador, dawno Cie nie bylo - pisz czesciej! Kamila - mam nadzieje, ze uda Wam sie odzyskac stracone dokumenty (nam sie nie udalo - na szczescie swoja magisterke mialam na dyskietkach). Kasia - skrzynka - fajnie, ze czujesz sie spelniona!!! A co do wozka - my mamy pp plikomatic - kolka male i troche mi to przeszkadza, ale rozklada sie do spania (Paula niestety nie sypia na spacerze, w domu tylko w naszym lozku - dziura w lozeczku byla atrakcyjna pierwszego dnia). Pewnie osobiscie nie kupilabym go (130 euro) - myslalam o ktoryms z wozkow babydrams. Pedze do Pauli, bo przestawia w szafkach - dzisiaj juz paczka makaronu SAMA sie rozsypala po kuchni i bardzo przestraszyla Paule (na 5 sekund) OOOO Ania i sprzataczka Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Didi 16.04.04, 21:51 Hej! Didi mam goraca prosbe czy w wolnej chwili moglabys zmierzyc dlugosc siedziska w babydreams travel? Jakies mi sie wydawalo krotkawe ( Jakbys mogla zmierzyc dlugosc bez podnozka i calkowita. AAA i jeszcze srednice kolek. Sorki za marudzenie ale sama rozumiesz - nie latwo sie na cos zdecydowac. Buziaczki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 17.04.04, 13:16 Witam, wiem wiem, pewnie powiecie co tu robie skoro miałam być na spotkaniu, nawet nie wiecie jaka jestem wściekła, rano wstaliśmy wszystko było w porządku, Mati zjadła kaszkę, my śniadanie, i szykowaliśmy sie do wyjazdu, wyruszyliśmy i byliśmy już niedaleko gdy Mati zaczął wymiotować, nigdy wcześnie nie wymiotował w samochodzie stąd moje zdziwienie dlaczego, obhaftolił sie cały fotelik i samochód, kilka razy z niego chlustneło i niestety musieliśmy zawrócić, trochę go wytarłam, ale wszystko przesiąkło i miał mokre body i rajstopy. A tak sie cieszyłam na to spotkanie, przeżywałam już od kilku dni. Mam nadzieję , że spotkanie wam się udało, i w niedługim czasie umówimy się na następne. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 17.04.04, 15:48 Oj! Dadorku jak przykro (( mam nadzieje ze z Matim juz ok i byl to tylko wypadek przy pracy. Mysle ze spotkanie sie udalo mimo tlumu mam i dzieci na placu zabaw jakos znalazlysmy sie bez klopotu -czyzby jakies styczniakowe fluidy ) dzieciaki ganialy po placu, sypaly sie piaskiem i uciekaly przed zdjeciami oprocz Zosi ktora najpierw spala a potem filozoficznie siedziala na brzegu piaskownicy i obserwowala wszystko )Mam nadzieje ze wyjda zdjecia i ze nie trzeba bedzie dlugo czekac na powtorke. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) Po spotkaniu :-) 17.04.04, 16:24 Hej,hej, Dorotko bardzo szkoda, że nie mogliście przybyć i że spotkała was taka przykra przygoda- Mam nadzieję, że już dobrze? No, i już po spotkaniu... było bardzo przyjemnie, wprawdzie pogoda troszeczkę się popsuła, ale najważniejsze że nam humory dopisywały i nie zmoczył nas deszcz. Dzieci ładnie bawiły się w piasku, chyba że któremuś się znudziło i zapragnęło pozwiedzać dalsze tereny ,wtedy mamusie ganiały za małymi urwiskami Mnie się upiekło bo był z nami Paweł i to na nim spoczął obowiązek tuptania za Maksem, którego zabawa w piasku absolutnie dzisiaj nie interesowała, i w ogóle nie można go było zagonic do wspólnego zdjęcia. No, ale w końcu jakies tam 3-4 fotki udało się pstryknąć z innymi dziećmi.Okazuje się ,że mój łobuz największy z całej gromadki i najcięższy(!)Przy Majce Kamili wyglądał jak starszy brat Zdaje się, że Kamila zrobiła jedno takie zdjęcie gdzie Maks próbuje objąć Majcie, więc będziecie mogły przekonać się same jaki niego Herkules Najgrzeczniejsza z całego towarzystwa była Zosia Skrzynkowa, która siedziała sobie ,jak to już napisala Kasia, na deskach piaskownicy i obserwowala otoczenie. A w ogóle wszystkie dzieciaki były superowe - żadnych płaczów, marudzenia itp. No i słówko jeszcze o mamuśkach – wszystkie bardzo przypadly mi do gustu i nabrałam ooogromnej chęci na jakies miłe pogaduchy w bardziej sprzyjających warunkach czyli może kiedys uda nam się spotkać solo, w jakiejs kawiarence przy ciachu i lodach? Fajnie by było!! Pozdrawiamy serdecznie wszystkie styczniaki życzymy miłego weekendu ! Beata i Maks z Warszawy . Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) Po spotkaniu :-) 17.04.04, 17:42 my już w domu, wstapiliśmy jeszcze zrobić drobne zakupy dla Majci (soczki, deserki, pieluchy, proszek ... oj poszło dużo) po drodze zarówno do Warszawy jak i spowrotem Majka spała, ale wiesz dadorku - w ubiegłym tygodniu też zwymiotowała w samochodzie, myślę że za bardzo się najadła, nigdy tak nie robi. szkoda, może jeszcze się uda spotkanie super! Majka była tak zajęta piaskownicą i dziećmi, że miałam ją z głowy i mogłam spokojnie pogadać, fajnie Was zobaczyć, Jola prosiła o relację, więc piszę co mi utkwiło w pamięci. oczywiście kamera TVP3, ciekawe kiedy to puszczą. Zuzia, której najwyraźniej zasmakował Majci soczek bo korzystała z każdej okazji żeby go złapać. Buziaki przesyłane przez Fildka były urocze, Olga pozująca do zdjęć i pokazująca ząbki, Majka wybierająca piach z wiaderka Iwa - a na to Sowa 'widzisz, tak to jest z kobietami - ledwie sobie zapracujesz a już ci wybiorą'.... tyle jeszcze różnych sytuacji, no i pani, która spytała męża ebeatki ' czy te dzieci to pańskie?' no fajnie było. lecę rozpakowywać zakupy. pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) Po spotkaniu :-) 17.04.04, 19:22 Dador - szkoda, ze nie udalo Wam sie dojechac ale mam nadzieje, ze z Matim juz w porzadku i to tylko chwilowa niedospozycja Dziewczyny, fajnie, ze udalo Wam sie spotkanie ))) Obliczylam, ze bylo Was az 6 ! Suuuuper!!! Ja z niecierpliwoscia czekam na lato i Poddabie - Kasia, tym razem napijemy sie browarka !!! Mam nadzieje, ze jeszcze ktos do nas dolaczy )) Paula wczoraj w nocy tez wymiotowala - moze za duzo zjadla, a moze za szybko ??? Dzisiaj swietnie sie czuje, zjadla juz przepisowego loda, pospala a teraz poszla z tatusiem zagrac w lotka i po buleczki na kolacje. Moje spotkanie dzisiaj nie wypalilo, bo kolezanka chora...mi zreszta tez cos w plecach strzelilo, kluje i nie wiem co jeszcze. Pogoda do d......, pada i jest chlodno (( ( czy ktos cos mowil o slonecznej Italii????? ((( pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) Po spotkaniu :-) 17.04.04, 22:32 Super,ze sie Wam spotkanie udalo i tle Was przybylo.czekam z niecierpilwoscia na zdjecia. A mi smutno,bo nie zagladalam wczoraj na forum i nie wiedzialam,ze Edyta wybiera sie do Gdyni ze spotkania nici. My juz w domu,fajnie,ale u rodzicow bylo superglownie ze wzgadu na ogrodek. Napisze pozniej,bo Szymon usupia. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) rozstanie z cycusiem 17.04.04, 23:00 Dzieki dziewczyny za wszystkie rady,opisze jak to bylo wszystko. Ja cyba nigdy nie bylabym gotowa do odstawienia Szymona,a on raczej tez niepredko by sie rozstal z cycusiem. Juz jakis czasm myslalam,ze juz czas,ale jakos sie nie moglam zebrac,wlasciwie to czekalam,az bede w ciazy i to bylby dobry powod do odstawnienia,ale jakos sie nie udaje na razie,wiec sobie pomyslalam,ze moze to karmienie wplywa na to. Dodatkowo jeszcze to,ze mieszkalismy u rodzicow,a tam nie ma problemow z sasiadami,a nasluchalam sie,ze jak sie dziecko odstawia, to ono wrzeszczy okropnie i placze. Siedzialam sobie,Szymon chcial do cyca,pomyslam,ze sprobuje od wg mnie lagodnych metod,podobno nieskutecznych i posmarowalam cyca pieprzem (jakis pieprz ziolowy z czosnkiem) Szymon possal,zdziwonony popatrzyl na cyca,zrbil minke,sprobowal jeszcze raz i poszedl sobie zniesmaczony. Za jakas godzinke znwu sprobowal,napil sie z butelki.A mi bylo smutno,ze tak szybkko zapomnial,ale balam sie jeszcze zasypiania nocnego.Wieczorem ustawil sie jak do cycania,ale po chwili jakby sobie przypomnial,odwrocil sie,wzial butle z woda lyknal i poszedl sie bawic. Za jakis czas wrocil,polozyl sie jak do cycania,przytulal sie do cyca,ale ssac juz nie chcial i zasnal.W nocy sie budzil,odwracal sie od cyca,pil wode i przytulamoy zasypial. Nastepnego dnia juz nie smaroawalm nicczym,tylko jak sie przykladal,to mowilam cici niedobre i juz. Poszlo bardzo sprawnie i bez wiekszych lez i krzykow,ale jeszcze chyba nie mozna mowic o odstawieniu,poczekam tydzien. Szymon jest troche marudny i bardziej za mna,nikt nie moze go wziac jak mu zle tylko ja.No i jak jest zmeczony to troche sie miota,bo nie umie jeszcze zasypiac bez cyca. Spiewam mu kolysanki i bujam sie i tak zasypia. Jeszcze mi troche zal,szczegolnie jak placze i wiem,ze gdybym go karmila to cycus rozwiazal by sprawe,a tak on placze jakby z mojej winy. Ale wiem,ze to dobra decyzja,juz jest duzy.,juz wystarczy,pewnie pozniej byloby trudniej... tak sie pocieszam. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) znowu ja 18.04.04, 10:16 Dlugo mnie nie bylo i teraz bede pisac sama do siebie. Wczoraj gadalam z Ania na gg i potem mialam ciezka noc,bo mi sie tylko plakac chcaialo przez to odstawianie,bo widzialam tylko zalety dalszego karmienia,no ale po pieknie przespanej noc przez synka juz mi dobrze. On juz calkiem zapomnial o cycusiu i ciesze sie,ze to sie odbylo tak bezproblemowo i szybko. Teraz tylko po wstaniu nie nadazam z robieniem sniadania,bo Szymon taki glodny )) No dobra koncze,bo rodzina wzywa-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) znowu ja 18.04.04, 11:48 Jolu gratulacje ))) Za pare dni przejdzie Ci smutek i bedziesz dumna jakiego masz duzego i dzielnego synka ktory potrafi zasnac bez cycusia i pocieszyc sie przytuleniem )) Spotkanie caly czas chodzi mi po glowie przypominaja mi sie sytuacje, miny dzieci, obrazy.... Bylo nas 8! Juz tesknie za powtorka. Aniu w tym roku browarka w Poddabiu nie odpuszcze -po prostu MUSIMY sie spotkac. W pierwszym tygodniu sierpnia bedzie z nami Kuba wiec jakby co to my tez mozemy gdzis podjechac. NO i kombinuje jakby tu zahaczyc po drodze o 3 city. Wczoraj wieczorem bylismy jeszcze na imprezie firmowej i po raz pierwszy zostawilismy Zosie do usypiania tesciowej. Wcale nie zjadla kolacji a u niej to ewenement bo lubi jesc -co chyba po niej widac, poplakiwala, podsypiala mamie na rekach a na dobre usnela bardzo pozno. Dzis rano rzucila sie na jedzenie i w efekcie zwymiotowala. Ale teraz wyglada ok. Wybieramy sie do Kampinosu ze znajomymi chociaz pogoda nie najlepsza, milej niedzieli Skrzynka Ps Sewerynki milczy ale mam nadzieje ze u nich juz w porzadku. No i strasznie dawno nie bylo tu Buliona (( Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) znowu ja 18.04.04, 15:27 Jolusiu droga, Ty sie tak nie przejmuj moim gadaniem - jestes bardzo dzielna, masz dzielnego synka, mozesz sie upijac )) i w koncu przesypiasz nocki!!!! Jak na razie same zalety odstawiania!!! )))))) Widocznie Szymek byl gotowy na koniec cycusiania )) Paula jeszcze walczy ze mna (przed spaniem jest zawsze "Mniam mniam" i poki co nie bede tego zmieniac, co nie znaczy, ze ktos ma sie czuc gorzej, bo odstawia. Kasia, u mnie masz jak w banku, ze piwko sie poleje!!! Jola i Kini tez obiecaly, ze do Poddabia przyjada!!! A my w tym roku jedziemy do Polski przez Krakow i Wawe (didi, pamietam o Tobie!, jest jeszcze agaper,ktora mieszka w Czestochowie, ale ona na forum nie bywa,tylko na gg). Co do bulionika, to juz dawno pytalam, czy ktos cos o niej wie, bo ponad miesiac juz sie nie odzywa (((( To kto w koncu byl na tym spotkaniu - ja doliczylam sie 6 mam OOO Pozdrawiamy ze slonecznej dzisiaj Potenzy zlopiaca kawusie Ania i sniaca slodko Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Wrazenia 18.04.04, 21:45 Hej, Mnie dopiero teraz udalo sie na spokojnie dopasc do kompa. Spotkanie uwazam za bardzo udane. Dzieciaki fantastyczne. Na szczescie okazalo sie ze nie tylko Zuzia jest taka wszedobylska i w miejscu nie usiedzi 5 minut. Magda tez musiala Olge ganiac po calym placu zabaw. Troche mnie to podbudowalo )) Ja juz teraz chetnie zapisuje sie na nastepne spotkanie. Zuzia upodobala sobie czapeczke Majuni i jak tylko nikt nie widzial sypala jej na glowe piasek. My w sobote wieczorem tez mielismy wyjscie do znajomych na grilla. Zuzia miala zostac z tesciami u nas w domu, ale nie wiem czy czula ze ja wychodze bo zrobila taka drake jak nigdy. Na szczescie bylismy za sciana wiec co jakis czas przychodzilam zeby ja poprzytulac. Ale jak w koncu poszla spac do spala do 6 rano w swoim lozeczku a potem jeszcze z nami do prawie 9. Dobrze ze pozwolila nam sie wyspac bo rodziece mieli lekkiego kaca. To byla moja pierwsza impreza z alkoholem od 2 lat. Glowa troche slaba a do tego byl zamowiony barman ktory robil rewelacyjne drinki. Dzis u nas byli znajomi z malymi dziecmi i jedna z dziewczynek zasnela u nas jak sie obudzila miala 38,9 goraczki (( Mam nadzieje ze Zuzia nie podlapie. KOncze i pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Wrazenia 18.04.04, 22:21 Dzis juz mi duzo lepiej,ale wczoraj mi bylo ciezko. Szymon pieknie zasypia, przytulony do cycusia tylko nic w buzi nie ma Ania juz sie nie przejmuje Bardzo sie ciesze,ze spotkanie sie udalo,no to w koncu kto byl? Skrzynka,Sowa,Alabama,Kamila,Franca,Beatka,Kinga,Ludikun? A nie dotarla tylko Dador? Dobrze licze? Ja wlasnie pije mojego ulubionego Guinnessa Draughta ))),ktoego moi rodzice przywiezli nam z Angli,bo w Polsce nie mozna kupic Ja juz pisalam,ze zapraszam do mnie kazda z Was i koniecznie musimy sie spotkac jak ktoras bedzie choc przejazdem w Trojmiescie,ale piszcie troszke wczesniej niz Edyta,bo byla tak blisko,a nie udalo nam sie spotkac. Do Poddabia tez postaram sie przybyc. Odnosnie konczenia karmienia-czy ja mam sciagac mleko czy czeakc,az samo zaniknie? bo po szalwi nie czuje napiecia i nie sciagam,ale nie wiem czy dobrze robie. U nas dzis dzien odwiedzin,kawa u jednych znajomych z rana,obiad u rodzicow i wieczor u kolejnych znajomych,pogoda niebardzo wiec dzien malospacerowy. Zuzia nie daj sie goraczce od kolezanki,no i Sewerynki odezwij sie,a gdzie Martynalub? Bulion? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Wrazenia 19.04.04, 10:58 Hejka ! Dorota sztrasznie szkoda, że Was nie było. To już po prostu pech, żeby w drodze na miejsce taka awaria się zdarzyła. Ale nic, miejmy nadzieję, że to nie ostatni raz. Spotkanie bardzo nam się podobało. Zamyślona Zofija, Iskierka - Olga, rezolutna Zuzia, przyjacielska Maja, czarujący Fildek, przywódczy Maks i reszta styczniakowych dzieciaczków. Iwo po inicjacji piaskownicowej jest już zaopatrzony w narzędzia piaskowe - moja Mama juz w niedzielę pobiegła do sklepu W ogóle wydaje mi się, że kontakt z innymi dziećmi przyspiesza rozwój mojego jedynaka. Szkoda tylko, że poza nami były takie tłumy. Następnym razem proponuję mniej znany, ale za to bardzo przyjemny i bezpieczny plac zabaw w parku przy Okrężnej. Jola, nie przejmuj się. Iwo odstawiłam 16 lutego i jestem pewna , że to była dobra decyzja, bo jakoś już strasznie chciałam. Nawet nie dla wygody, bo to nie było kłopotliwe, ale jakoś psychicznie ciągle trzymało mnie to w temacie ciąży, porodu i połogu. Wydaje mi się, że to był ważny krok w naszym wspólnym życiu. Teraz nie mogę sobie nawet wyobrazić, że Iwo ssie mi piers ))) Szybko nie ? Ale tyle innych form wyrażania uczuć sobie znaleźliśmy, że ho ho. Buziaczki Sowa, co bardzo się cieszy, że się spotkałyśmy, choć chyba przez nieśmiałość trochę była sztywna Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 19.04.04, 09:30 Witam, cieszę się że spotkanie sie udało i starsznie żałuje że nie udało nam się dotrzeć. Na szczęście wymioty Mateuszka były chwilowe, a juz się bałam że to początek jakiegoś choróbska, mam nadzieję że to nie choroba lokomocyjna, nigdy do tej pory nie wymiotował w samochodzie, czy wiecie może co się daje dzieciom na chorobę lokomocyjną. Po powrocie do domu było wszystko dobrze, ciuchy do prania, fotelik też, a Mati do kąpania. Spał tylko godzinę. Potem chasał po balkonie, nie wychodzilismy na spacer bo nie byłam pewna czy znowu nie będzie jakiś akcji. Wieczorem padł o 21, chociaż zawsze chodzi spać ok.22, i przespał prawie całą noc. Także była to tylko chwilowa niedyspozycja. Pozdrawiam gorąco Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 19.04.04, 10:40 Cieszę siwe, ze spotkanie udało sie Wam wszystkim. Dzkoda, ze Dador nie dotarłą, al mysle, ze nadrobicie to. Kasiu siedzisko i kółka zmierzę jak wróce do domku, bo dopoiero dzis przeczytałam posty z weekendu, bo w domu nie mam netu. Aniu jeśli masz nr gg agaper podaj mi proszę to może się spotkamy. My też w sobotę grillowalismy. Od 12 byliśmy na działce i porzadkowalismy, łącznie z kpaniem. Mały dzilenie nam pomagał i przeszkadzał. Oczywiscie wrócił czarny, ale szcześliwy. Niestety wieczorem obudził sie z płączem i nie mozna go było długo uspokoić, ale to chyba ząbek kolejny idzie, bo strasznie sie ślini, nie ma za bardzo apetytu i nie pozwoli zajrzeć sobie do buźki. Moze jak znajdę czas to ciś potem napiszę Gratulacje dla Joli i Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 19.04.04, 11:07 Hej Didi Brakowało Cię na tym spotkaniu. Iwo, gdy by coś mówił , to na pewno by się o Dawida dopytywał I tak masz fajnie, że wszystkie drogi prowadzą PRZEZ Częstochowę. A poza tym wszędze jest w miarę blisko. Gratuluję uporządkowania działki. Zawsze najbardziej mnie cieszyło, że znajomi mają działki, które można jeżdzić, ale teraz brakuje mi własnego ogrodzonego kawałka powietrza. Hm.... Ad. ząbek - kłów jeszcze nie mamy, ale idzie nam trzonowy, stąd czasami kiepskie samopoczucie. A teraz ciekawostka - mi też wychodzi nowy ząbek. Óswmka. Boli jak .... cenzura ..... Wypróbowałam Bobodent, trochę pomogło, ale Jędrek namawia mnie na ten homeopatyczne pigułki, które serwujemy Iwutkowi. Złośliwiec. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 19.04.04, 11:06 Witajcie, O spotkaniu już chyba wszystko zostało napisane ... dodam tylko, że było niezmiernie mi miło Was wszystkich spotkać. To niesamowite uczucie, że czytając teraz Wasze posty mam Was przed oczami, oby więcej takich spotkań, jeszcze żeby Olga tak nie biegała ... może następnym razem uda się więcej pogadać. Dodam jeszcze, że Kasia Skrzynka jezt dokładnie taka jaką sobie wyobrażałam,i ma niesamowicie miły głos I w ogóle wszystkie dziewczyny są świetne i z wielką przyjemnością spotakm się ponownie i ponownie ... Po spotkaniu poszłyśmy jeszcze z Alabamą na mały obiadek i Fildek po raz kolejny zadziwił mnie swoim zasobem słownictwa, naprawdę jest niesamowity. Zresztą jak było widać w parku każdy styczniak jest wyjątkowy na swój własny sposób. No to tyle o spotkaniu, na wniosek Ani wysyłam, a reszta później czyli Ola lala Ala lala czyli dzidzia = nowa miłość Olki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Ola lala vel Ala lala vel dzidzia 19.04.04, 12:05 Tak jak glosi zwiastun z poprzedniego postu będzie o Ola lala vel Ala lala vel Dzidzia czyli nowa fascynacja Olki A zaczelo się tak na sesji Olka upodobala sobie szmaciana lalke, przytulala ja, ogladala, zachwycala się nia ... I oswiecilo mnie, ze może moje dziecko marzy o takiej zabawce ... No i w sobote po spotkaniu przeszukalam caly smyk (musialam wynosic krzyczaca Olke, bo nie chciala odejsc od konikow na biegunach i duzych pluszakow, miedzy które weszla i zaczela się do niech przytulac), były ale niezbyt ladne i w koncu na dworcu pkp w kiosku siedziala samotnie, chyba od dawna, bo mocno zakurzona, ubrana jak na zabawe odpustowa, usmiechnieta ... I niestety wcale nie tania. I tak zaczela się wielka milosc lali i Oli, z która Olga nie rozstaje się prawie w ogole, razem spia, siedza w samochodzie, obie wdrapuja się na raczki do mamy. Nadal pierwszym slowem po obudzeniu jest mama, ale zaraz potem Olga wola lala lala? Szmaciana lala zostala nazwana jest to cos pomiedzy Ola - Ala na zmiane z dzidzia. No i zaczelysmy kompletowac "wyprawke" nad morze - mamy takie same kapelusze w paski jeszcze okulary przeciw sloneczne dla Olgi (plecak po mnie czeka już na strychu) i krem z duzym filtrem i będziemy gotowe, bo zostaly nam już tylko 2 iesiace i chyba możemy zaczac odlicznie. W wakacyjnym nastroju .... Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: ... 19.04.04, 16:25 tak długo się logowałam, aż zapomniałam co miałam napisać... ja dzisiaj też dzwoniłam do naszej gospodyni wakacyjnej i zarezerwowałam termin. a gdzie jest Poddąbie (czy Poddębie?) Majka też ma lalę, raz nawet musiałam jednocześnie lali i Majci zmieniać pampersa Bolą mnie sutki po wykańczającej nocy z Majką u cyca, chyba pójdę w Joli ślady i odstawię. Lecę jeszcze do pracy, tylko wpadłam na chwilkę w przerwie. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj ... 19.04.04, 19:31 Dzis piekna pogoda i znowu caly dzien na dworzu tym razem na placu zabaw,bo juz jestesmy w domu,spotkalam duzo kolezanek,ale ciezko sie gada,bo kazde dziecko biega w inna strone.Na szczescie po hustaniu sie na hustawce-rownowazni chlopaki padli i moglam sobie pogadac z kolezanka Gosia (ta od dwoch synkow,znoamy sie z podstawowki i mieszkamy niedaleko siebie) i z dwoma nowo poznanymi dziewczynami. Potem przyszlysmy do mnie na obiad i znowu na spacer,jak ja lubie taki dni kiedy mozna caly dzien spedzic na dworzu. Ja juz jestem szczesliwa,ze odstwailam Szymona zasypia kolo 21-22 i budzi sie dopiero o 6,przynosze go do nas,glaszcze po pleckach i spi do 8.Jestem tak wyspana,ze nie moge uwiezyc.NO i w koncu zaczla sie do mnie przytulac,a nie tylko do cycusia )) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: ... 19.04.04, 19:58 Hej! Krotka relacja po wizycie u ortopedy bo mnie Kuba goni od kompa ( Bioderka na 100% ok -ulzylo mi. Ale Zosia ma dyskoordynacje ruchowa i lekka asymetrie prawej strony -kurcze od urodzenia wszystkim lekarzom u jakich jestesmy to mowie ze Ona inaczej rusza prawa strona ciala i wszyscy mowia ze histeryzuje i przesadzam. ( Podobno to dyskretne i samo przejdzie tylko bedzie pozniej chodzic i wogule miec niewielkie klopoty z rozwojem ruchowym typu rower, pisanie .Moglo miec na to wplyw moje lezenie w ciazy i przedwczesny porod. On uwaza ze to na tyle male ze neurolog nas splawi ale popytam znajomych. Juz naprawde musze konczyc bo robi sie nerwowo -moze uda mi sie wpasc pozniej Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 19.04.04, 22:47 Kasia, to dobrze, ze z Zosia ok, a asymetria na pewno minie!! Franca, masz super modelke ))) Zreszta pozostale styczniaki tez sa SUPER!!!! Jola, ja karmie i spie tak jak Ty )))) mimo, ze kly ida (jeden juz prawie sie przebil) Ale fajnie, ze wszystko tak szybko poszlo i bezbolesnie Kurcze, popijam piwko i literki mi skacza - dlugo mi to pisanie idzie bo ciagle poprawieam Kini, Paty, Ludikun i reszta babek - gdzie jestescie!!!!!????? Calusy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 19.04.04, 23:12 Fracna moze Ty jestes modelka,bo skad Olga wie jak pozowac? Super zdjecia. Kiedy beda zdjecia ze spotkania? Ja sie nie mogle juz doczekac. Skrzynka z Zosia na pewno bedzie dobrze,ona przeciez ma starszych braci,ktorzy raz dwa naucza ja trudnych nowych rzeczy. Aniu tak to mozna karmic Poczulam jakas taka ulge jak juz nie karmie,chyba dlatego,ze bardzo sie balam jak to bedzie,a jest bardzo dobrze. Musze tylko miec przygotowane zapasy jedzienia dla mojego glodomora jak idziemy na dwor,no i po wstaniu lece szybko szykowac sniadanko,bo jak nie je przez cala noc to rano jakby mial 7 zaladkow domaga sie amam amam. Pisac prosze,pisac!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczen 2003 20.04.04, 08:30 Witam serdecznie po dłuuugiej (mojej) przerwie. Oczywiście czytałam Wasze posty na bieżąco ale sama nie miałam weny twórczej. Sowa, Skrzynka,Kamila,Franca,Alabama,Ludikun, Beatka,Kinga - bardzo się ciesze, że spotkanie sie udało i żałuję, że nie było mnie z Wami ( (mam nadzieję, że kiedyś też się spotkam z większością z Was w realu )))). Gdzie te zdjęcia ?!!! Przykro mi że Dador nie dotarła na spotkanie. PECH! Ale napewno to nadrobi następnym razem. Jogaj - gratuluję pomyślnego i bezbolesnego odstawienia Szymka. Mam nadzieję, że gdy u nas przyjdzie ta pora to też przejdziemy ją tak dobrze jak Wy. Póki co ... to jeszcze sobie "cycusiamy". Iwonko odezwij się - co z Wojtusiem ?!!! No i inne dłuuuugo nie piszące mamusie ... gdzie jesteście ?! Do wakacji jeszcze trochę czasu zostało! Skrzynka - piszesz, że Zosienki bioderka OK (SUPER!) a asymetria też napewno minie niezauważalnie i szybciutko. Moja Wiki też ma bioderka w porządku ale z kolei ortopeda stwierdził koślawość nóżek - głównie prawa. Też mam minąć samoczynnie a gdyby tfu tfu się pogłębiało to wtedy będzie trzeba to leczyć. (oczywiście byliśmy prywatnie, bo państwowo lekarz jeszcze nie przyjmie (za mała) no i wogóle wydziwiam i wymyślam sobie brrrr !!!). A teraz Wam coś opowiem - tylko się nie śmiejcie! Wczoraj byłam z małą u takiej babki, która leczy ... "rękami" tzn. przekazuje swoją energię i wogóle takie czary mary. Trochę ją podotykała i zobaczymy ... może minie jej AZS ?! Chciałam, żeby wszedł do niej też mąż (ma astmę i inne cuda) ale on stwierdził, że przez drzwi czuje promieniowanie ) Nabijał się ze mnie równo. Ja też podchodzę do tego sceptycznie ale tylu ludzi u nas ją chwali, że niby pomogła itd. A co Wy o TAKIM sposobie leczenia myślicie ?! pzdr cieplutko. agnieszka Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034 Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczen 2003 20.04.04, 08:46 Wotojcie ! Cieszę się Jolu, że zaczynasz doceniać zalety bycia mamą odstawioną Jeżeli karmiłaś tak intensywnie, to musisz teraz bardzo uważać, żeby nie dostać zastoju, mi się zaczęło coś takiego robić po miesiącu od odstawienia. W sumie cały czas jeszcze mogę trochę wycisnąć, więc potrzeba czasu, żeby się wszystko uspokoiło na dobre. Kasiu Skrzynko, mam bardzo dobrą panią neurolog. Jeśli potrzebujesz, daj znać. Pozdrawiam wionennie Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczen 2003 20.04.04, 09:04 Hej Danwiku ! Fajnie, że się odezwałaś. Podobają mi się komentarze Twojego męża. Jakoś tak znajomo brzmią )) A co do metod niekonwencjonalnych, to myślę, że na pewno są rzeczy na tym świecie, o których nie śniło się filozofom, ale z drugiej strony ciężko trafić na prawdziwą perełkę w powodzi oszustów. Powiedz mężowi, że to jak gra w Totka - nie zaszkodzi, a a nuż się uda. Albo jak zapomoga Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 niektóre typy tak mają 20.04.04, 10:21 Jola - ja jak Olka się odstwiła ściągałam ale tylko tyle żeby poczuć ulgę i bardzo szybko pokarm mi zanikł (ale ja już wtedy karmiłam ją tylko rano i wieczorem, no i w nocy jak sobie zażyczyła). Skrzynka - dobrze, że z bioderkami Zosi wszystko w porządku. Całkiem nieźli (ale straszni panikarze) nieurolodzy są w Szpitalu w Dziekanowie Leśnym - my tam chodziliśmy, dostałam skierowanie w przychodni, a tam całkiem szybko przyjmują. Poza tym mają bardzo fajnych rehabilitantów, którzy pokazują b. proste ćwiczenia, które można wykonywać w domu. Olga preferowała przekręcanie się w jedną stronę, teraz już nie pamiętam w którą. Ale jak mi się wydaje wszystko teraz jest z nią w porządku. Danwik, medycyna niekonwencjonalna owszem, ale tylko jak ktoś wierzy, ja nigdy nie próbowałam. Sowa - czy ja Cię już wcześniej nie spotkałam. Mam jakieś takie wrażenie, a może to te fluidy o których pisała Didi Olga wczoraj zabawiła się w kaczkę - moja mama zostawiła ją na chwilę w piaskownicy i obok wieszała pranie a moja (jak to trafnie określiła Sowa) Iskierka skorzystała z okazji i położyła się w kałuży, wysmarowała się cała łącznie z buzią, a największy był krzyk gdy babcia ją niosła do domu, A wieczorem robiłyśmy kopytka i oczywiście najsmaczniejsze było surowe ciasto, fuj. A modelką to ja na pewno nie jestem niektóre typy tak mają Olga tak ma, lubi jak się skupia na niej uwaga innych, ale też lubi wędrować swoimi ścieżkami Słonecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
part_two A to było tak ... 20.04.04, 10:33 Takie fajne zdjęcie, a musiałam poobcinać i pozmniejszać. A tu marne resztki : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12098067 Olga ma rację - kąpiele błotne robią bardzo dobrze na cerę, a tu Babcia przerywa w trakcie. Skandal. Ad. wcześniejszej znajomości - jestem zdania, że trzeba to dokładnie przedyskutować przy następnym spotkaniu. Człowiek troche już żyje na tym świecie i były czasy, że i w towarzystwie się obracał A teraz co - marzy o działce za miastem - lol. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik elektroniczny album 20.04.04, 10:38 A co myślicie o czymś takim ?! A może któraś z Was ma już stronkę swojej pociechy ? Franca1 - wyobrażam sobie Olgę w tej kałuży ) To musiał być piękny widok a z opisu Twojej Iskierki widzę, że razem z Wiktorią mogą sobie rączkę podać, gdyż moje dziecię też nie wysiedzi 2 sekund spokojnie ... ciągle w ruchu, a popisy to jej specjalność (a Wy patrzcie i mnie podziwiajcie). Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: elektroniczny album 20.04.04, 10:41 Gapa ze mnie ... zapomniałam wkleik link do stronki, o której pisałam ... a nawet 2 linki: fotoalbum.webpark.pl/ albumwww.webpark.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: niektóre typy tak mają 20.04.04, 10:50 Aga co do medycyny niekonwencjonalnej to ja myślę, że ona nie zaszkodzi a nuż pomoże, a mój ślubny podobnie jak Twój sądzi że to szkoda czasu. Kasiu zmierzyłam siedzisko i wynosi 24 cm, podnóżek 18 cam, natomiast kołam maja śrdencę ok 7 cm, czyli całosć 14 cm. Wczoraj wypróbowałam wnoszenie wóżka razem z Dawciem i zakupami. Jakoś sie udało ale było ciężko przez te zakupy. Wczoraj o mało co Dawcio nie spadł mi ze schodów. Wszedł do domku, a ja kombinowałam jak ominąć jak to ładnie nazwać wymiociny mojego psa, który sie zatruł i jak postawić wóżek. Patarzę a tu Dawcio stoi na korytarzu i chce schodzić w ostatniej chwili go złapałam, potem po południu smyk tak kombinował, że spadł z łóżka schodząc z parapetu. Koszmarny dzień. Dzis wnosiłam wózek z Dawciem i było lżej. Kasiu ciesze się że bioderka Zosi są oki, a reszta sama minie. Dawcio też zauważyłam, że krzywi czasami prawą stopę i zastanaiwam się czy nie iść z tym do ortopedy. Przepraszam, ze bałagan w miom poscie, ale dziś nie mam do niczego głowy bo mój tata ma operację i martwie się. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: niektóre typy tak mają 20.04.04, 11:21 O matko, Sowo najdrozdza, ja bardzo Cie prosze przeslij mi niepociachane zdjecie na priva bo tutaj ledwo co widac (( Rozpoznalam wszystkie mamusie!!!!!!!! i dzieciaczki. Byly watpliwosci co do Iwo i Maksia z mamusiami, ale post Beatki o rozmiarach Maksa wyjasnil wszystko - super wyszlyscie, ale przydaloby sie wiecej tych zdjec! Sluchajcie, czy Wasze maluchy tez schudly? Paula odkad zaczela chodzic bardzo : ((( wczoraj zalozylam jej spodnie, ktore 2 tyg temy byly idealne a teraz spadaja. Mam nadzieje, ze to jest zwiazane z bieganiem, tanczeniem, uciekaniem mamie a nie jakas choroba... Ale zabawy nasze dzieci wymyslaja...kaczki, ucieczki, taplanie sie w blocie - SUPER!!!! Wczoraj ogladalam zdjecia Oli i Zuzi - odlotowe!!! ja mysle ze Paula moglaby dolaczyc do uciekinierek ze spotkania - na moje tlumaczenia, ze nie mozna odchodzic od mamy stoi 2 sekundy, odchodzi kilka metrow, odwraca sie i z mina "hahaha, teraz mnie zlap" ucieka gdzie sie da )) Chyba musze przestac pisac jak Paula sie czai kolo mnie - wlasnie wylaczyla mi monitor i pisze w ciemno ))) ooo,teraz myje sobie buzke zuzyta chusteczka pampersa wyciagnieta z kosza na smieci...lecimy na spacer pozdrowienia Ania i Paula socka@poczta.onet.pl PS. Didi, bedzie dobrze z tata - trzymamy kciuki zdjecia Pauli )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733 Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: niektóre typy tak mają 20.04.04, 11:31 Didi trzymamy kciuki za Twojego tatę - wszystko bedzie dobrze ! pzdr gorąco. Sowa - ja też bardzo proszę o zdjęcie na priv (denerwuje mnie te zmniejszanie i dopasowywanie zdjęć - po obróbce są takie niedokładne i niewyraźnie ( Mój adres: agnestom@poczta.onet.pl Niestety nie jestem tak dobra jak Ania i nierozpoznałam wszystkie mamusie i ich maluszki ( Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: niektóre typy tak mają 20.04.04, 15:17 Dzieki dziewczyny że trzymałyscie kciuki. tata jest juz po operacji i podobnież jest oki. Zdjecie jest troche nie wyraźnie, ale bez problemu poznałam Sowę z Iwem, Alabamę z Fildkiem i Kasie z Zosią Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 gdzie zdjecia na CD z kliszy 20.04.04, 16:23 Kinga napisz mi proszę, gdzie wywolujesz zdjecia i od razu nagrywaja na plyte CD (z kliszy), bo chyba to Ty mowilas, ze tak robisz? Napstrykalam kilka zdjec na placu zabaw i może być ciezko ze skanowaniem, a pewno kilka da się zamiescic albo przynajmniej przeslac do Was. caluski Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: gdzie zdjecia na CD z kliszy 20.04.04, 18:33 Hejka! Jolus gratulacje i dla Ciebie i dla Szymka. Ja za kazdym razem sciagalam tylko jak czulam pelnosc i tylko tyle zeby poczuc ulge. A do dzis po odstawieniu Zosi jak nacisne leci mleko po Stasiu bylo tak okolo poltora roku. Didi dzieki za pomiary i przepraszam za klopot. Teraz zmierze Polaka i "wiekszy zwyciezy" ) Od 1 maja rosnie vat na wozki i inne dzieciowe rzeczy i dlatego mnie przypililo z tym wozkiem. Dziewczyny dzieki za chec pomocy jakby co bede prosic o namiary. Na razie pogadalam dzis w przedszkolu gdzie pracuje z kobietka od Integracji Sensorycznej i dostane namiary na jakas super rehabilitantke ktora zajmuje sie takimi maluchami i rowniez drobnymi nieprawidlowosciami a nie tylko ewidentnymi porazeniami. Ma nam pokazac kilka prostych cwiczen do domu ktore troszke "podgonily by" rozwoj Zosi i poprawily ta nieszczesna koordynacje. Mysle ze lepiej troche pocwiczyc (podobno nie sa to rzadne nieprzyjemne cwiczenia typu Vojta a raczej specjalne zabawy ruchowe)niz martwic sie za kilka lat ze z czyms sobie gorzej radzi. Ale tak wogule po przespanej nocy (i Waszych postach ) jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze) Tak przy okazji -ten oropeda powiedzial ze dziecko do pol roku od momentu kiedy zacznie samo sprawnie chodzic ma prawo chodzic bardzo dziwnie, stawiac krzywo i asymetrycznie nozki, wykrecac je itp. Tak ze wcale nie przyczepil sie do tego wykrecania nozki na zewnatrz a do ogolnego sposobu w jaki Zosia sie rusza. Sowa jak sie domyslasz ja tez poprosze takie niezmniejszone na priva gazetowego. Moze byc za pare dni jesli masz klopot z wysylaniem takich duzych zdjec. Ide robic obiadek.Calusy Skzrynka Ps Ktos pytal o Poddabie -mala urocza dziura dokladnie w polowie miedzy Ustka a Rowami cala wlasciwie zbudowana w ciagu ostatnich 15 lat -wczesniej byla tam jednostka wojkowa i do dzis na wielu mapach nie ma. Zero atrakcji ale jest kilka sklepow, smazalnia, kawiarnia Zielonej Budki. Cisza i spokoj, tylko dosc wysoki klif -schody lub drewniana pochylnia dosc stroma ale da sie pokonac ja wozkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003:) 20.04.04, 19:27 Super Didi ,ze z Twoim tatą wszystko ok.Ja właśnie skończylam rozpakowywanie po podrózy.Byliśmy w Gdyni i bardzo żałuję ,że się nie spotkalyśmy z Jolą i Szymonkiem tak mało brakowało ,ale tak wyszlo podjęliśmy decyzję o wyjeżdzie w piątek wcześniej nawet nie planowaliśmy!W piątek dowiedziałam się ,że będę miała dwa dni wolnego mąż też takze wszystko było spontanicznie .Nad morzem oczywiście było świetnie (trochę wiało,ale to chyba normalka?)robiliśmy dziennie duużo km.chodziliśmy brzegiem morza ,a wieczorami po centrum handlowym "klif"dla mnie to okazja ,bo u mnie w mieścinie to niestety nie ma takich sklepów!Zrobiłam trochę zakupow przede wszystkim dla Minia na lato. także wieczorem padaliśmy ze zmęczenia(a miał to być relaks?). Fajnie ,że się udało spotkanie w W-wie ,oglądałam zdjęcia i mam prośbę do Ani (bo Ty wszytkich rozpoznałaś)albo którąś z dziewczyn obecnych na spotkaniu o opisaniu tego grupowego zdjęcia kto jest kto po kolei?I ja też poprosze o zdjęcie na priva (dulko7@gazeta.pl) .Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003:) 20.04.04, 20:55 Jolu, cieszę się że tak gładko Wam poszło odstawianie, my się szykujemy ... Agnieszka, ja sama kiedyś poszłam do takiego cudotwórcy – miałam już iść na operację (endometrioza), nie mogłam zajść w ciążę – pomógł mi! Może to zadziałała moja psychika? Może na tym to polega, że jak wierzysz to działa, nie mam pojęcia, cokolwiek to jest - warto spróbować, a nóż pomoże. Sowa! Oj masz rację, kiedy to było, imprezy do bladego świtu i rano do pracy i kto by się pchał na wygnanie za miasto a teraz ogródeczek i święty spokój się marzą – no cóż zmienia się człowiek. Powiem Wam że mi tak dobrze i za tym szalonym życiem rzadko tęsknię, mi już się chciało dziecka i spokojnego sielankowego życia rodzinnego (nie mówię wcale że nudnego). Zdjęć już parę mam dzieciaczków w piaskownicy, ale muszę gdzieś zeskanować. Reszta na filmie który jeszcze się nie wypstrykał. Majka ma swoją stronkę, mój brat nam zrobił, ale nie ma czasu uaktualnić i coś tam co chwila nie działa. No ale zagraniczne ciocie mogą podziwiać i nie muszę słać ton zdjęć każdej z osobna. Didi, dobrze że z tatą ok. Skrzynko, a masz w tym Poddąbiu sprawdzoną miejscówkę, może my też byśmy się wybrali, to zawsze bliżej Joli , ja bym chętnie przyjechała nawet na parę dni, żeby z Wami powypoczywać, bo Ania też się wybiera? Marcin ma urlop w sierpniu, ale ja normalne wakacje (jak każdy belfer) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003:) 20.04.04, 21:41 Kamilko - Maja jest prześliczna (wstyd się przyznać, ale dopiero dzisiaj pierwszy raz weszłam na jej stronę ( Zastanawiam się- co też Maja tak apetycznie wcinała ?! Didi cieszę się, że z Twoim tatą wszystko w porządku i życzę szybkiego powrotu do pełni sił i ... zabaw z Dawciem ) Co do "cudotwórców" to Kamila ma rację chyba najwazniejsza jest WIARA .. Życzę Wam dobrej nocy a naszym już śpiącym ??? aniołkom kolorowych snów. papa. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 20.04.04, 22:23 Aga danwik - mysle ze dobrze rozpoznalam dziewczyny Od lewej: Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki Alabama z Fildkiem Franca z Olga Beatka z Maksem Kamila z Majcia stoja Sowa z Iwo Kinga z Zuzia Za jakiekolwiek pomylki przepraszam!!! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 07:22 Dzięki Aniu... jesteś kochana ) pzdr agnieszka ps. muszę się pochwalić - w sumie "większościowo" dobrze typowałam ) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 08:07 Hej! Didi napisalam wczoraj do Ciebie osobnego posta ze trzymam kciuki za Tate i na pewno wszystko bedzie ok -wazne ze juz po operacji ale Zosia skasowala go przed wyslaniem. Jak na dziecko nie chodzace moja panienka ma coraz lepsze osiagniecia - wczorajsze popoludnie i wieczor -rozsypana ostra sproszkowana papryka -mamy ja w herbacie i w czekoladkach )) udalo mi sie na szczescie nie dopuscic do wtarcia jej do oczkow, cala szuflada pelna cukru pudru, winowajca zlapany na wsadzaniu lapki do torebki i wylizywaniu jej, pol torebki kaszki ryzowej rozprowadzone rowna warstwa po calej kuchni. Dodam ze caly czas bylam w poblizu tylko Zosia zwiekszyla znacznie tempo dzialania ))) A dzis przestraszylam sie bo sadzam Zosie w do sniadania a tu w rajstopce dziura na kolanie i ciemna plamka -ja patrze a plamka szybko rosnie ! Zosia raczkujac rozciela sobie o cos kolanko a najgorsze ze nie moge znalezc o co - wczoraj bylo dokladnie sprzatane. Niby nie raz opatrywalam poranionych chlopcow ale wiecie co na widok jej krwi jakos slabo mi sie zrobilo. Dzielna byla na szczescie a rozciecie malutkie tylko jakos tak sporo krwawilo. Wczorajsze osiagniecie -Zosia staje na podlodze bez opierania sie o co kolwiek. Cwiczy nowa umiejetnosc z zapalem i od wszystkich domaga sie pochwal. Milego dnia wszystkim. Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 08:55 Skrzynka muszę przyznać - zdolna dziewczynka z Twojej Zosienki ) tylko niech sobie maleńka krzywdy nie robi ( (zresztą inne nasze maluszki również !). No i gratulujemy sukcesów w nauce stania (a przy tym chodzenia) ... teraz już z górki i nawet się nie obejrzysz a już będzie tuptać po całym mieszkaniu ) pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 09:17 Ania, brawo, całkiem nieźle poniżej mała poprawka stoi Beatka a siedzi Sowa, Od lewej: Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki Alabama z Fildkiem Franca z Olga Sowa z Iwo Kamila z Majcia stoja Beatka z Maksem Kinga z Zuzia Z wczorajszych strat - gotowałam obiad (pomidorowa z odrobinę zadużą ilością ryżu czyli pacia), obok Olga otworzyła szafkę - i poszły 4 miseczki w tym jedna od kompletu buuu i jedna w krateczkę moja ulubiona, ale co tam to tylko szkło, a potem zbiłam jeszcze słoiczek Niedawno Olga zbiła filiżankę z porcelany z naszego ślubnego kompletu, też nie krzyczałam, ale trochę szkoda ... Nie wiem czy pisałam, w niedzielę Olga siedziała w wannie i doszłam do wniosku, że grzywka to już zdecydowanie zadługa, no i ciachnęłam, szybko, bo się strasznie kręciła, pierwsza moja reakcja śmiech, wygląda jak księżyc w pełni ... Jeszcze nie mogę się przyzwyczaić 0) Skrzynka, nie martw się Zosią nadgoni ... Jak widać po nocy wszystkie strachy już nie wyglądają na takie wielkie ... Będzie dobrze! No i trzymamy kciuki za chodzenie, ale jak wszystko wskazuje nawet się nie obejrzysz jak będziesz za nią biegała Buziaczki i do usłyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 09:56 Z gory przepraszam za pomylke!!! )) Beatka tak pisala o rozmiarach Maksia, ze myslalam, ze to on obok Majci siedzi - widze, ze Iwo tez calkiem duzy facecik )) Musze przyznac, ze mialam wieksze problemy z rozpoznaniem Magdy i Kingi, ale sie udalo - po coreczkach Zosi gratuluje samodzielnych "porzadkow" w domu, a przede wszystkim stania bez pomocy )) Juz niedlugo poooooooojdzieeeeeee.....mama bedzie latac i latac za nia ))) U nas tym od rozbijania i psucia roznych rzeczy jest niestety tata (( ostatnio sloik z kiszaca sie kapusta, sloik z majonezem i ((( nowiuska kamera cyfrowa ((( naprawa kosztuej prawie tyle co nowa Kamila, Poddabie, tak jak napisala Kasia - sympatyczna wioseczka nadmorska, spokojna, akurat dla rodzinek z dziecmi. Gdybys chciala tam sie wybrac, miejsca noclegowego musialabys juz teraz szukac - na wyszukiwarce wpisz poddabie i ogladaj. Z poddabia blisko jest do Ustki, gdzie jest wiecej atrakcji i do Slupska(wieksze zakupy, a przede wszystkim Paula i ja od ok.20 lipca ))) Do Szymka i Joli ok. 100 km )) Didi, super ze z tata w porzadku!!! Danwik, a tak chcialam pomoc )) no ale prawie mi sie udalo pozdrawiamy z nadal chlodnej Potenzy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 10:33 Witam w słoneczny poranek ! Wczoraj padł mi internet, ale dziś wysyłam wszystkie zdjęcia. W naturze Iwo nie da się pomylić z Maksem, bo Iwo jest dosyć drobny, choć wysoki (hmmm... niestety zupełnie odwrotnie niż mama). Ale zupełnie nie kojarzę ludikun, na zdjęciu nie ma Jej na pewno. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 11:01 Już wysłałam. Jeśli coś nie doszło, to piszcie ja_sowa@o2.pl. Franca, zdjęcia z kliszy robią w bardzo wieli punktach, zwykle Kodak. Moim zdoniem najlepsze na Wolskiej w ProfiLab, czy jakoś tak, ale ja mam tam nie po drodze i robię na Puławskiej przy placu Unii, obok księgarni. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003:) zdjecia z parku 21.04.04, 11:32 Prześlijcie mi proszę też zdjecia na skrzynkę, zebym mogła Was wyraźnie zobaczyć. Sowa znasz mój adres to prześlij proszę. Dzieki za troskę o mojego Tatę. Fajnie, że mam Was i mogę z Wami pogadać. Kasiu Zosia zacznie biegać zanim się obejrzysz. Gratujacje postępów. Dawcio też jest szkudny. Wczoraj wylał z miski psa wodę po czym usiałd w wodzie i pokazał że w misce nie ma wody, stukł salaterkę i sie przeciął przy tym. Odebralismy go od babci z zawiniętym paluszkiem. Jednak nie chciał nam powiedzieć co sie stało, choć inne rzeczy opowiada po swojemu. Jolu co do pokarmu to ja skończyłam karmić w październiku czy w listopadzie i do tej proy mam pokarm w niewielkiej ileości, ale odciagać nie odciagałam bo nie było takiej potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003:) Poddabie 21.04.04, 18:19 Hej Camilcia stalej mety nie mam. Trzy lata temu bylismy w Ustce i Poddabie odkryl Kubek w czasie wycieczki rowerowej tak mu sie spodobalo ze zabral tam mnie samochodem (Zosia w brzuszku rower wykluczala )) w zeszlym roku bylismy w domku w osrodku Sloneczna polana czy jakos tak ale srednio mi sie podobalo, domki drewniane pietrowe, lazienka tylko na parterze, cieniutkie sciany i podloga slychac bylo kazde stapniecie i slowo sasiadow z gory nie mowiac o meczach w TV do 3 nad ranem. No oni tez swoje odcierpieli jak Zosik nie mial humory. W tym roku znalazlam przez internet metoda Ani na odleglosc wyglada niezle w praniu zobaczymy. Ale Ania ma racje w bardzo wielu miejscach ktore mi sie podobaly (rowniez cenowo slyszalam ze w tym sezonie wolne dopiero od wrzesnia) Zosia ma juz pobrana krew na testy Alkat -dzis byla pielegniarka w domu - dzielna byla choc sporo tej krwi potrzeba.(I Zosia i pielegniarka wlasciwie super sprawna i delikatna kobietka)Jak tylko bede miala wyniki napisze. No zabieram sie za bycie pania domu -kurcze jak ten dzien przelecial tyle mialam planow a tu (( a jutro do pracy. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003:) Poddabie 21.04.04, 19:35 Nie bylo mnie poltora dnia i tele postow,ze sie zdziwilam,ale fajnie, w koncu jest co poczytac do kawy Ja dobrze obstawialam wszystkie mamy,a w to kto jest 8 mama? Kasia-Ludikun? M znowu bylismy u rodzicow,bo maz na sluzbe,Szymon mial wczoraj tyle wrazen,zakupy,sam z dziadkiem,nowe zakupy do piaskownicy,granie na pianinie,ze nie mogl zasnac,ja w koncu sie poddalam z usypianeniem go,no i on latal sobie,az w koncu przytulil sie do Ginesa,i zasnal na podlodze o 0.30. Niezly apacz, co? Dzis znowu szalestwo na placu zabaw,Szymon najbardziej lubi hustawke- rownowaznie, nie wiem jak to nazwac,taka co sie bujaja dwie osoby. KOncze,bo Szymon mi pomaga-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003:) 21.04.04, 21:03 Wielkie dzięki Sowa za zdjęcia sa super jak nie są okrojone!U nas podobnie jak u Joli szaleństwo na dworzu cały dzień.Michał łazi i zrywa kwiatki ,które zakwitły,albo zbiera kamyki.Tak samo jak nad morzem ,a tam ich bylo cała masa miał frajde tylko ja utrapienie, bo on oczywiscie co złapał jakiś kamien to i go do buzi.Chyba mu będą szly trójki ,bo cały czas wpycha wszystko do buzi? Tak się zbiegał biedny ,że już po 19 zasnął tak jest juz od kilku dni.Mam teraz okazje wpaść na forum i poczytac posty!Dzisiaj też zamieszcze zdjecia z Niedzieli Palmowej w Łysych na kurpiach i ze świat -"zobaczcie".Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o piaskownicy i całej reszcie 21.04.04, 21:37 Postaram się w miarę krótko a;le sama w to nie wierzeę dawno nas nie było staąd nadrabiamy zaległości, cieszę się ze spotkanie było udane,nie wyobrażam soie zeby mogło być inaczej. Co do Poddąbia to my sie piszemy, trzeba by tylko poszpeac w necie, juz patrzyłam, ale coś kiepsko mi idzie, poza tym nie bardzo mam z kim jechać, Marcin oszczędza urlop na wrzśniową grecję. przepraszam ze pisze z błedami ale mam skaleczony kciuk i boliChciałabym tylko zgrac sie czasowo z wami. Coś nie mozemy tez dotrzeć do Gdańska, uff, jesteśmy po małym remoncie, a szykuje się drugi - przeprowadzka Franka do własnego pokoju... i przebudowa szafy.Czyli ciągle coś. Tymczasem ja przechodzę przyspieszne lekcje żylcia w piaskownicy, u nas dzieciaków co niemiara i w ciepłe ddni, trudno połąpać się ile jest dzieci w piaskownicy, do tego babcie i mamy, zagladają też tatusiowie istne urwanie głowy. Ogólenie wesoło, ale miałam już kilka nieprzyjemnych spięć głównie z babciami-sasiadkami, i przez to paskudny weekend bo nie zawsze z tych sytuacji wychodzilam zwycięsko i stąd frustracja, stres i niezadowolenie z siebie. Czy też tak macie? Bo ja chyba zbyt przewrażliwiona jestem...Franek w tempie ekspresowym uczy się życia, to taki mikrokosmos w piaskownicy. Obecnie podobnie jak Michałek zbiera i wcina kamyki, kolekcjonuje pety i stare puszki, rece opadają. Górny kieł już się przebił i pobłyskuje przy otwartym pyszczku. to chyba tyle w skrócie, mozę jutro coś wiecej bo teściowa obiecała trochę zająć sie Frankiem, moze złapię troche wiatru w żagle w tym czasie. Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o piaskownicy i całej reszcie 21.04.04, 22:15 Kini, Kamila, szukajcie w necie tego Poddabia -bedzie nas wiecej i weselej )) Sowko, nie dostalam maila, jak wiesz. Podalam Ci inny adres - jesli mozesz sprobuj tam przeslac. Kini, Paula tez pety zbiera -fuuuuujjjjjjj!!!! A u nas dzisiaj wieczor szampanski!!! moj Rosik przechodzi na caly etat!!! HURAAAA! caluski Ania i Paula PS. No i jeszcze raz - czy Wasze maluchy chudna czy tylko moja taka laseczka sie robi??? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o piaskownicy i całej reszcie 21.04.04, 22:38 Aniu, Franek też coś wychudł ostatnio, zastanawiam sie nad witaminkami jakimiś dla wzmocnienia na wiosnę, gratulujemy Twojemu męzowi takiej prężnosci zawodowej, rozumiem ze sie cieszycie! Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o piaskownicy i całej reszcie 21.04.04, 23:10 Kini a co sie dzieje w tej piaskownicy,ze Ty taka nabuzowana? Szkoda,ze nie udalo nam sie spotkac z Edyta,moglas chociaz napisac,gdzie sie zatrzymaliscie to moze bym Was znalazla,a tak nie bylo szans. Kini to kiedy w koncu przyjezdzacie do Trojmiasta? Aniu gratulacje dla Rosaria,fajnie,ze w koncu sie udalo. Za mna pracowity wieczor,pranie,sprzatanie,szycie i te wszystkie domowe pierdoly,ktorych czasmi bardzo nie lubie. Szymon tez szczupleje,znikaja faldki z udek,nozki sie robia chudsze,ale brzuszek pozostaje nadal niezmieniony.Ja sie dziwie jak on moze chudnac jedzac takie ilosci jedzenia,szczegolnie teraz po odstawieniu cycusia,no i w koncu zaczal pic. Senna jakas jestem,szczegolnie,ze u mnie w domu juz wszyscy dawno spia. Napiszcie jeszcze raz kto gdzie bedzie w lato,a ja to zbiore do kupy,zeby sie latwije bylo zorietowac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Sowa mam zdjecia - prosze o jeszcze 21.04.04, 23:45 Ja tez widzialam zdjecia,rewelacja,poprosze o wiecej. Sowa co Wy macie za wozek? Ja jestem maniaczka,a Twojego nie moge rozpoznac Milam isc spac,a znowu siedze na necie,oj okropna jestem. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Sowa mam zdjecia - prosze o jeszcze 22.04.04, 09:02 Halo, tu poranna i niewyspana Sowa. Cieszę się, że zdjęcia się podobają. Będę słać jeszcze, bo nie ma nic przyjemniejszego dla mamy niż przesyłać komuś zdjęcia swojego dziecka ))) Bardzo usilnie się staram nie zarzucać nimi znajomych, więc chętnie sobie pofolguję. Jogaj mój wózek, to nazwyklejsze w świecie PPP3. Może ten wywinięty śpiworek Cię zmylił. Poddąbie to fajny pomysł. Widziałam tam oferty bardzo przyjemnych domków. Takich typu 3 sypialnie na piętrze + łazienka i kuchnia, salon i łazienka na dole + ogródek. Ale trzebaby się zgrać z terminami, co może (napisałam morze, ciekawe dlaczego być trudne, bo domki są dosyć drogie - lipiec ok. 300 za domek na dobę. Pozdrawiam sennie S. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Sowa mam zdjecia - prosze o jeszcze 22.04.04, 09:51 Tak myslalam,ze to PPP3,ale jakis taki duzy mi sie wydal,moze dlatego,ze w towarzystwie mniejszych parasolek U nas dzis sie zapowiada piekny dzien,slonce i cieplo (zapowiadali deszcz),zaraz myksamy na spacerek. Jak to dobrze byc mama niecycajacego szkraba,Szymon spal od 22 do 7.30 w swoim lozeczku bez zadnej przerwy!!! Nie moge w to uwiezyc,ze on umie i moze przesypiac cale noce,to niesamowite,ze odstawienie od cycusia tak moze zmienic dlugosc spanie. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 22.04.04, 09:47 Witam, u nas nie najlepiej, wychodzą trójki i Mati jest strasznie marydny, sam nie wie czego chce, na ręce nie, sam chodzic nie itd., nie ma apetytu, no a najgorzej jest w nocy, budzi się co chwila, i nie może usnąć, już nawet nie wiem ile razy się dziś obudził, ale ja czuję sie jakbym wogóle nie spała. Usnął na dobre dopiero nad ranem, a ja zaraz musiałam wstawać, no i w pracy jestem nieprzytomna. My w wakacje wybieramy się ze znajomymi do Łeby, zanalazłam w necie fajne domki. Może uda nam się spodkać, choć nie wiem jak daleko jest z Łeby do Poddąbia i w jakim czasie tam będziecie. Sowa ja też poproszę zdjęcia na adres wojdar@poczta.onet.pl Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.04.04, 11:06 Jolu w piaskownicy to takie tam dyrdymały, muszę się uodpornić, pogadamy jak sie zobaczymy, dziś wieczorem obgdadamy to z Marcinem, bo cos z organizacja u nas kiepsko (czytaj: jak ja sie za to nie wezmę to nikt tego nie zrobi). Wpadłam tu tylko na chwilkę bo roboty huk, Franek z babcia w pisakownicy (łudziłam się ze weźmie go na dłużej, a tu tylko godzinka sie zapowiada). Co do Poddąbia chetnie z kimś połaczę siły , Marcin będzie raczej dojeżdzający, a termin oprócz września każdy mi odpowiada, a pojedziemy na pewno, morze nasze polskie uwielbiam wprost, szkoda tylko ze pogoda niepewna, ale w tym roku nie odpuszczę sobie nadmorskiego luzu. I jeszcze jedno, juz od dosyć dawna zaprzestaliśmy prób z nocnikiem, bo Frankek sobie tego nie życzy, ale łozbuz zacząl robić siku i kupkę gdzie popadnie jak tylko ma goła pupę, juz dwukrotnie zrobił kupkę podczas kąpieli w wannie! Wiecie, stoi sobie polewa wodą a tu hyc na kucaka i kupka gotowa!Nie wiem co z tą nową przypadłością zrobić, i śmieszy mnie to i złości. Sowa o zdjęcia też bardzoprosze :kini_franio@gazeta.pl pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do Doroty 22.04.04, 11:08 Dorotko, pocieszaj się że to może już niedługo i lada chwila zobaczycie ząb, fakt noce są najgorsze, przy największym bólu, daliśmy Frankowi pół czopka Pyralginy, bo już nic nie pomagało, na szczęście taka noc przytrafiała nam sie tylko raz. Martwię się tylko co będzie z pozostałymi trzema trójkamiŻyczymy powodzenia i wytrwałości Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: ale śliczną mamy pogodę 22.04.04, 12:23 Ale super pogoda,a ja w pracy Ale trzeba siecieszyc, że chociaz mam pracę, bo gdybym jeszce ja ją straciła to byśmy żyli z zasiłku. Ale koniec smucenia. Wczoraj myślałam, że mnie trafi moja tesciowa spacerowała z małym bez czapki!!!!!!!!!!! Było ciepło fakt, ale zawsze jakis wiaterek wieje i pediatrzy przestrzegają przed wychodzieniem z dzieckiem bez nakrycia głowy gdy jest słońce. Mama nadziję, że tylko sie nie rozchoruje, bo wczoraj mały juz troche kaszlał, ale nie moge wyczuć, czy z powodu nadmiaru śliny, czy po prostu jest przezięiony. Zdjecia są fanije, dzieki Sowa za nie. Mam nadzije, ze wkrótce i zdjecia znaszego spotkania sie ukażą może w piatek je wrzucę na płytę, a w poniedziałęk zamieszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ale śliczną mamy pogodę 22.04.04, 14:06 U nas tez pieknie,szalelismy na podworku,Szymon mi uciekal,bo gadalam z kolezanka,wchodzil na bardzo,bardzo wysokie gory,a jej corka spokojnie siedziala w wozku. Jak ida dzieci z mamami za raczke to sie zastanawiam jak to mozliwe,moj sie opedza od reki jak od muchy,tylko w razie niezbedenej koniecznosci sam wyciaga po pomoc. Potem na placu zabaw sam sciagnal czapke,ale ja sie tym nie przejmuje,moim zdaniem chorew uszy nie od wiaru,musi sie przyzwyczajac u nas nad morzem ciagle wieje,a my zeglarze wiec watr naszym przyjacielem.Jedynie jak mocno slone swieci to zakrywam glowe,rowniez sobie,no ale jeszcze nie mam dla Szymona lekkiej czapki,a w tej pewnie mu goraco wiec pozwalam mu zdejmowac. Tak sie wyszalal,ze po wlozeniu do wozka zasnal prawie natychmiast,a wracalismy do domu na obiad.Teraz spi na balkonie,a ja na necie Lece robic jakis obiad. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: ale śliczną mamy pogodę 22.04.04, 16:56 W zwiazku ze zblizajacym sie latem postanowilam wziac sie za siebie, konkretnie za cos, czego nie cierpie czyli depilacje ...na razie wyjelam depilator, reszta zajme sie ....kiedys tam...wazne ze mam dobre checi...haha Sowa, Kini,Kamila - a moze sprobujecie razem cos wynajac, skoro macie zamiar pojawic sie nad polskim morzem??? Wiem, ze np w Ustce zawsze stoja ludzie na dworcu albo przy wjezdzie do miasta z oferta wolnych pokoi - moze i w Poddabiu jest podobnie. A moze Ustka - stamtad niedaleko do Poddabia... Dador, a kiedy Ty jedziesz do Leby??? Skrzynka chyba wybiera sie na poczatku sierpnia (Kasia, prosze, potwierdz Wiem, ze z Leby do Slupska jest 70 km, wiec z Leby do Poddabia pasem nadmorskim bedzie moze 40 ??? Czesto tam jezdzilam,a teraz raczej Ustka i to na plaze zachodnia gdzie mniej ludzi i ladniejsza, szersza plaza. Poddabie pod tym wzgledem mniej ciekawe, bo brzeg klifowy, waska plaza....chociaz...dawno tam nie bylam. Za to w Poddabiu cisza i spokoj, zadnych pijanych wyrostkow, akurat dla rodzinek z dziecmi ))) R ma niby urlop od 15 lipca ale ciagle zmieniamy plany. Teraz znowu nie wiemy kiedy lepiej jechac, bo w pazdzierniku musze byc koniecznie w Polsce - mama bedzie miala operacje, ktos bedzie musial tacie obiady gotowac, rachunki regulowac i takie tam. Ale w sierpniu tak czy owak bedziemy w Slupsku. Kini, Jola, dzieki za gratulacje. Dla nas to naprawde wazne, bo ostatnio cienko przedlismy....teraz pensja podskoczy o kilkaset euro, mieszkanie i auto zmienimy, no i ogolnie mysle ze bedzie latwiej. Sowa, dzieki za super zdjecia, Maluchy sa naprawde cudne, swietnie sie bawia - zaluje, ze tutaj nie ma piaskownic (( ale jak uda nam sie wynajac cos z ogrodkiem , to pierwszy zakup to plastikowa piaskownica - piasek przywioze z Ustki ))) Pozdrawiamy i przesylamy wszystkim buziaki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: ale śliczną mamy pogodę 22.04.04, 17:54 "ale śliczną mamy pogodę"właśnie mieliśmy wyjśc na spacer juz Minio ubrany my tez,wychodzimy na dwór ,a tam czarne chmury i za moment spadł grad wielkości ziarna grochu no moze troszkę większy!przymusowe siedzenie w domu.Aniu to i tak jesteś dobra ,bo ja jestem na etapie szukania depilatora, takiego bezbolesnego (czy takie są?)mam dosyc maszynki,ale depilator elek.tez mnie przeraża.Chociaz u kosmetyczki też jest boląco ,ale przynajmniej ktoś to robi ,a samej sobie bol zadawać?no ale skoro chce sie ladnie wyglądać trzeba się poświęcić. My byliśmy w tamtym roku w Łebie i bardzo się nam tam podobało.Jest dużo ciekawych miejsc do odwiedzenia np. jak nie praży słonce!Przede wszystkim ruchome wydmy ,latarnie morskie(stilo i w Czołpinie),skansen w Klukach. W tym roku urlop mam w czerwcu ,ale gdzie go spędzimy jeszcze nie wiemy! No i prosze słoneczko wyszlo takze lecimy na spacerek!Pa,pa. Aniu gratulacje dla Twojego męza.Powodzenia!Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: jeszcze o Poddąbiu i wózkach 22.04.04, 21:29 Dziewczyny , dołaczam do apelu Ani i prosze o określenie się co do terminów wakacyjnych, bo my tez mamy jeszcze jak sie okazało "cos" w planach - czyli Ińsko (trzeba zapisywać sie na domki teraz)wiec musimy zadecydować . Bardzo chciałabym się z Wami zobaczy wynika z tego że na 100% będzie Skrzynka - tylko kiedy?, Ania, zainteresowane są Kamila i Sowa a i pewnie Joli udałoby sie podskoczyć (choć nic o tym nie slyszałamSzperałam w necie. ale ponieważ nie wiem kiedy co i jak, to narazie pas. Co do wózków - wiem ze chyba późno się obudziłam, ale cała ta dyskusja trochę mnie zmyliła i pogubiłam sie co do tego Vatu i itd., wiec pytam jasno i wyrażnie: wózek który jest lekki, bez pompowanych kół, wygodny, przestronny, nadający sie też do spania i podróżowania z dużym koszem na zakupy to ....?- mozecie wypełnić wykropkowne pola? Didi - teściową się nie przejmuj, a wiatr niech żeglarzom sprzyja, ale na lądzie trochę wyluzuje! A co do Vatu to nie orientujecie się czy na rękdzieło artystyczne też nakładają od maja? uff, lecę na pyszną kolacje Kini- Pytek Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 22.04.04, 22:05 Wreszcie mi się udało usiąść, no ale mam czytania We wtorek Majcia zaliczyła pierwsze drzewko – tak szalała w ogrodzie, że oczywiście wylądowała czołem na drzewie i niestety porysowała sobie nieźle. Grzywka zasłanie (też mi się wydawało śmiesznie jak jej obcięłam) ale płaczu było co niemiara. Nie nauczyło jej to niczego, dalej biega i włazi po czym się da. Aniu, Majka w ogóle jest lekka, mi się wydaje że ona nie chudnie, ale od dawna nic nie przybyła. Z tego co pamiętam to Kasi Ludikun nie było, czy się mylę? A w ogóle to chciałam zauważyć, że byłyśmy wczoraj rano w porannym programie TVP2 o alergiach! Nie widziałam niestety swojego występu, ale sąsiedzi owszem. Tylko dzieciaki widziałam i inne mamy i tą pajęczynę wielką z Ujazdowskiego. Didi, Majka biega bez czapki od paru dni bo jest ciepło a i tak ciągle zdejmowała. Nie przejmuj się. Aniu, kiedyś tak jeździłam – w ciemno, zawsze się coś znalazło – ale z dzieckiem wolałabym coś pewnego. Ja na dzień dzisiejszy nie wiem jak lipiec, w sierpni jedziemy do Grzybowa. To też zależy jak z kaską. Mój gorący temat: 1Byłam u ginekologa (nie pisałam chyba, ciągle mnie brzuch boli, niezależnie od cyklu, w każdej pozycji itd.) nie pocieszył mnie – powiedział że to zrosty po cc! Ratunku, co z tym zrobić? 2 pytałam już lekarza czy mogę zajść w ciążę i powiedział że ok. Rozmawialiśmy od dawna o tym że chcemy dwójkę, im szybciej tym lepiej, a tu nagle mój mąż się boi (trochę rozumiem, sama też się boję). Ale on się martwi o finanse, i to nie od razu ale za kilkanaście lat, np. że do szkoły posłać, że studia itd. – że chciałby dziecku zapewnić wszystko co najlepsze a nie wie czy będzie w stanie... ale przecież nigdy nie ma takiej pewności. Jakoś mnie zaskoczył. Sama się zaczynam zastanawiać nad tym jak to będzie. A już byłam zdecydowana ‘robić’ od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 22.04.04, 22:29 HeJ! Ania gratulacje dla dzielnego meza! W Poddabiu jestem dwa ostatnie tygodnie lipca i pierwszy sierpnia. Na miejscu niestety wolnych ofert raczej brak -tam prawie wcale nie ma miejscowych domki sa budowane typowo pod wynajem -gospodarze w Ustce i Slupsku. Sa tez trzy osrodki z domkami kempingowymi i dwa wieksze domy wczasowe. Nam udalo sie wynajac gore domu -trzy pokoje z aneksem kuchennnym i lazienka i dzielimy sie kosztami na trzy z moimi rodzicami i moja ciocia ktora zabiera wnuki (jak zobaczycie na plazy w Poddabiu mame brunetke otoczona piatka blond szkrabow w wieku od 7,5 lat do rok i 8 mc to na pewno ja!) Camilcia chyba wszyscy faceci tak maja ze martwia sie o byt rodziny i spedza im to sen z powiek (no i w sumie dobrze) to baaaardzo indywidualne i osobiste decyzje ale powiem tylko tyle -jestem jedynaczka i od poczatku wiedzialam ze jesli tylko sie uda to Henio jedynakiem nie zostanie. Na kazdym kroku widze ze zadna super prywatna szkola nie dalaby Mu tyle ile daje rodzenstwo.mam nadzieje ze mimo publicznej szkoly moje szkraby nie zostana na koncu "wyscigu szczorow" a na poczatku byc nie musza byle by byli szczesliwymi ludzmi )) Calusy Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 22.04.04, 22:46 Co do urlopu - ja bede na pewno w sierpniu, prawdopodobnie w drugiej polowie lipca tez. Do Poddabia w sierpniu ewent. autobusem, bo R wraca do Wloch (chyba ze do tej pory sie rozejdziemy .....wrrrrrrrr.....) No to kombinujcie laseczki, jak nie do Poddabia to moze do Ustki??? Ja niestety nie mam znajomych z jakas chatka w Poddabiu w Ustce by sie cos znalazlo... Pozdrawiam i chyba bede pisala pozew o rozwod .... Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 22.04.04, 22:47 aaaa, i wielkie dzieki wszystkim za gratulacje-zasluga jego zadna, ewentualnie Pauli, ze sie urodzila i przez to jakies tam punkty dostal....echhhhhh faceci.... A&P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczeń 2003 22.04.04, 22:55 Skrzynka jak zwykla napisala wszystko trafnie o dzieciech,ja mysle tak samo i dlatego wiem,ze nie mimo problemow finansowych,o ile nam sie uda,Szymon nie bedzie jedynakiem. Widze ile mu daje nawet pies. Ja mam nadzieje dojechac do Was,bo to tylko 100 km,wiec wstepnie zjawie sie na spotkaniu nadmorskim. Szymon ma nowy sposob zasypiania,kladzie sie na dywanie i spi,na rekach nie chce,w lozku czy lozeczku krzyk,no to zostaje podloga )) Kini co do wozka trudna sprawa,zalezy jaka cena,czy pojedyncz raczka czy skladany w parasolke czy ksiazke czy amortyzowany jaka wielkosc kolkek,no i czy ma byc to wozek dodatkowy czy jedyny.Na zdjeciach ze spotkania widac jak rozne sa wielkosci kolek w parasolkach. Rewelacyjne podrobki markowych wozkow robia polskie firmy np. BabyDreams czy Nestor,ale sa one ciezsze,no i nie wiem jak z trwaloscia. Najlepiej pogladaj wozki w necie lub hurtowni i wtedy zadaj konkretne pytania,postaramy sie pomoc. Ja jestem bardzo zadowolona z Inglesiny Max,uzywam jej od lipca,ale to drogi wozek (my dostalismy od moich rodzicow). Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: styczeń 2003 23.04.04, 07:58 Witam gorąco w sliczny (przynajmniej na śląsku) piątkowy poranek uff jutro wolne ) I w punktach: 1. Ania mam nadzieję, że od wczoraj lody zostały stopione i sytuacja w domciu uległa zdecydowanemu ociepleniu ... my z Tomkiem jesteśmy 11 lat po ślubie (a przed ślubem bylismy ze sobą 6 lat ! - od ukończenie przeze mnie szkoły podstawowej jesteśmy parą) i wiele "walk" za nami ( i zdaję sobie sprawę, że nie mniej przed nami ). Tak to już jest. Zresztą nie wiem czy są małżeństwa idealne, które nigdy się nie kłócą ?!! Ps. i tak po cichutku ... ja też składam gratulację mężowi ... 2. Co do depilatora i oferowanych przez niego "atrakcji" to muszę się Wam pochwalić, że ja systematycznie GO używam i to przez cały rok ). Tak naprawdę to aż tak bardzo nie boli. Najgorszy jest pierwszy raz gdy włoski są długie (dlatego też dobrze jest najpierw zgolić nogi np. zwykłą maszynką lub użyć kremu do depil. a jak już włoski będą odrastać to zacząć używać depilatora - ale nie tylko raz na 2-3 m-ce!). Zyczę powodzenia !!! 3. Wiktoria może nie chudnie (prznajmniej nie spada z wagi) ale napewno też nie tyje. W sumie jest duża jak na swój wiek (przynajmniej tak mi się wydaje - w porónaniu z innymi dziecmi, z którymi mamy styczność). Jej waga od dłuższego czasu utrzymuje się na poziomie 11.2oo kg ale za to Wiki pnie się w górę ) 4. Kamilko, napewno wszystko będzie dobrze. Przecież jakby było inaczej to napewno lekarz nie pozwoliłby Ci zajść ponownie w ciążę !!! Jeśli chodzi o drugie dziecko ... hmm u mnie było dokładnie tak samo ... mąż (jedynak) też się bał o przyszłość naszą i Daniela (ja nie powiem - też miałam wiele obaw) ale nie wyobrażałam sobie mieć tylko jedno dziecko. Daniel też strasznie chciał mieć rodzeństwo !!!!! Z racji podjętych studiów (już po urodzeniu Daniela) musiałam się wstrzymać i rozpoczęliśmy starania ) na moim ostatnim roku ... ale nie kiedy tak jest, że czym bardziej się chce tym jest trudniej ... i Wiktoria urodziła się dopiero 2 lata później (a ja powoli zaczynałam wariować...). Dodam tylko, że Wiki to oczko w głowie tatusia ))))) 5. Kini, własnie (tj. pisała Jogaj) najważniejsza kwestia ... to ile chcesz przeznaczyć na wózeczek ? Ja mam Scouta ... jest OK ale gdybym mogła sobie pozwolić na droższy wózek to napewno wzięłabym Inglesine. pzdr cieplutko i życzę udanych spacerków i wielkich bab w piaskownicach ) agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 23.04.04, 08:27 Hej! Aniu mam nadzieje ze rano wszystko wyglada lepiej. W kazdym razie trzymaj sie cieplo. Na pocieszenie historyjka podobno z zycia -Pewna Angielska wielce dystyngowana para uchodzaca za wzor malzenstwa z tzw. Towarzystwa obchodzila 60 ta rocznice slubu. Reporter miejscowej gazety zapytal stateczna mocna starsza dame czy nigdy przez te wszystkie lata nie myslala o rozwodzie na co Pani odpowiedziala z flegma -o rozwodzie nigdy o morderstwie wielokrotnie ! W sierpniu to my podskoczymy do Ciebie a nie bedziesz sie tluc autobusem! Na spotkanie do Ustki tez sie piszemy -zbajeruje Tate zeby mnie podrzuci z dziecmi ) Kini rzeczywiscie chyba pies pogrzebany w kasie. Ogladalam w sklepie oslawione PPP 3 zeczywiscie rewela, leciutki i wygodny bogato wyposazony ale cena ...(( My chyba zdecydujemy sie na Baby dreams jest dosc lekki (z budka i koszem zakupowym ale malym 6kg) Polak "goly" 7 a z wyposazeniem 8 kg. No i Polak ma starsze rozwiazania min system kladzenia siedzenia.Tylko na razie polujemy na tego Dreamsa bo go nigdzie nie ma. Ale dla nas to bedzie drugi okazjonalny wozek. A wogule to sprobuj wejsc na zakupy i wrzuc spacerowke w przegladarke - baaardzo bogata lektura )). Mam na dzis bujne plany ciekawe ile procent wykonam ? Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: styczeń 2003 23.04.04, 09:48 Kasiu, zabiłaś mnie tą anegdotą. 100% celności )) Ad. wózek PPP3 kupiliśmy w czerwcu zeszłego roku i Iwo przesiadł się do niego z pożyczonej gondoli, więc mieliśmy dosyć duże wymagania dotyczące wygody. Musiał mieć rozkładane oparcie i podnoszony podnóżek. Początkowo miało być Atlantico (trochę szerszy), ale po prostu mi się nie zmieścił do bagażnika, a jak byłam na wychowawczym, to było dla mnie bardzo ważne, żebym mogła sobie wyskoczyć do Łazienek, Powsina lub do koleżanki, która mieszka na drugim końcu miasta, bo zaczynałam dostwać świra, a okolicę poznałam już z każdej strony. Więc mieliśmy 2 typy Inglesina i Pliko. Inglesina ma ten cudowny patent z połączoną rączką, ale w sklepie był mały wybór kolorów i wybrałam Pliko, bo mnie urzekł kolorem ;- ))) I przyznam, że te rączki są bardzo wygodne, a poza tym można na nie włożyć milon siatek z zakupami. Pliko pojawia się też czasem na allegro lub na edziecku/sprzedam. Kinga, wart rozważenia jest też chicco - moim zdaniem chyba najlepsza parasolka. www.chicco.pl/main/map/details.asp?a_id=6&c_id=11&a_name=12m+&c_name=Na+spacerze&p_id=1253&sub_id=120 POzdraiwam S. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 tak mi jakoś .... 23.04.04, 10:23 Ania nie martw się na pewno się ulozy a z tym pozwiem o rozwod to sobie nie zartuj, jak dziewczyny napisaly nie ma malzenst idealnych, a wiadomo powszechnie zawsze po burzy slonce ... Teraz szybka zmiana tematu ... Depilator - mam uzywam, chyba ze mi się nie chce, ale po pewnym czasie prawie nie boli, zwlaszcza jak w trakcie tej czynnosci czlowiek sobie glosno spiewa Na pewno cos jeszcze powinnam napisac ... Ale jakos tak mi dziwnie nie będę się zalila, bo już Didi dostala na gg ode mnie porcje narzekania ... Wiec chyba wystarczy. Może jednak powinnam zmienic prace A może przeprowadzka do Bielska Bialej to jednak bardzo dobry pomysl, najlepszy z najlepszych czy ktos wie o jakiejs pracy dla mnie w tym pieknym miscie - biore od zaraz Pa A Olga paradowala wczoraj po domu w moich pantoflach czerwonych i chyba nie mam innego wyjscia jak jej kupic czerwone sandaly na lato ... A ja chętnie bym wpadła na spotkanie w Ustce (bo tam pociąg dojedzie) podczas weekendu letniego. Jak ustalicie termin, to dajcie znać i może od razu namiary na kwaterę to może uda nam się też tam zarezerwować nocleg na jedną nockę Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 23.04.04, 10:24 Dzisiaj wziela u mnie przewage slepota nad lenistwem DD myslalam, ze jest 9, a byla 8 i zerwalam sie zamiast polezec jeszcze 45 min z zamknietym oczkami )) Za to o 9.30 mialam juz gotowe 16 golabkow, ktore teraz dochodza do siebie, zupe i obrane ziemniaki - JAK NIGDY!!!! I absolutnie nie jest to w ramach jakichs przeprosin - po prostu wzielo mnie wczoraj na golabki,a ze pozno kapuche dorwalam ,wiec dzisiaj Z mezem nie mialam okazji pogadac rano, bo wychodzi o 5.45 - ale nie budzil mnie jak zwykle zebym drzwi zamknela )) Co do anegdoty, to ja bardzo chetnie, tak jak starsza dama ....a jak nie zabije, to pojade do Polski i bede jeszcze szczesliwsza ))) No to zupka sie ugotuje i smigamy na spacer bo przepiekna pogoda - nareszcie! Dzieki Wam za troske, gratulacje. Kasia, juz sie nie moge doczekac tych wakacji!!! Kini, my mamy specjalnie na zejscia z 4 pietra peg perego plikomatic. lekka, wygodna (dla Pauli, bo mi nie bardzo pasuje po bestii Graco z pompowanymi kolkami)z rozkladanym oparciem parasolka. Cena...129 euro bez budki, z daszkiem. Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 23.04.04, 11:27 Witam, Aniu my też dołaczamy się do gratulacji, że polepszy się Wam stopa życiowa, bo zdaje sobie sprawę jak jest, mimo że pracujemy oboje to i tak nie starcza na wszystko, co by się chciało. Kupiłam wczoraj wózek i jestem bardzo zadowolona, też się zastanawiałam jaki wybrać, poprzedni mamy Polaka, który jest bardzo ciężki, myślałam też na babydreamsem rider lub travel, a kupiłam parasolkę firmy arti Alice city ( www.arti.pl), jest super, oparcie rozkłada się prawie na płasko, na budkę i demontowany miekki pałąk, ma okrycie na nóżki i folię przeciwdeszczową, szukałam jak najdłuższego wózka po rozłożeniu, żeby Mati mógł spokojnie spać i żeby nogi mu nie zwisały i ten ma prawie 90 cm. długości. Kupiłam go w hurtowni w Babicach i zapłaciłam 262 zł, na Solidarnośći kosztuje 360 zł. a w sklepie firmowym na Świętochowskiego 287 zł. Wogóle to bardzo polecam tą hurtownię, sporo taniej niż gdzie indziej, ciuchy, wózki, butelki, łóżeczka, foteliki. My się wybiramy nad morze 10-17 lipiec, chyba do Łeby ale jeszcze nie na 100% Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Dador 23.04.04, 12:54 Czesc! Dadorku mam prosbe jak wiesz ja tez wlasnie przezywam dylematy wozkowe. Czy w tej hurtowni maja Baby dreams -obecnie nie ma ich w calej Warszawie beda dopiero w polowie maja oczywiscie z wyzszym Vatem. I drugie pytanie ile wazy ten wozek Arti i jaka ma srednice kolek. Weszlam na ich stronke ale zadnej parasolki tam nie widzialam. Pozdrawiam Cieplo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Do Skrzynki 23.04.04, 15:43 W twj chwili w tej hurtowni nie było babydreamsa, ale ogólnie są. Ja też się spieszyłam za zakupem wózka przed majem. Kółka jak na parsolke nie sa wcale takie małe, ale dokładnie zmierzę w domu, dość szerokie siedzisko i wysokie oparcie. Na stronie www. arti.pl przeba wejść w nowości od 15 kwietnia , taka zakładka po lwej stronie. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Do Skrzynki i Dador 23.04.04, 15:54 Dziewczyny jak będziecie jeszcze w tej hurtowni albo w innym sklepie z wózkami to zobaczcie proszę czy są "uniwersalne budki" lub daszki do parasolek i po ile. Muszę kupić i szukam ... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Do Franki 23.04.04, 18:39 Ok! Sprawdze.Jutro wybieramy sie na Solidarnosci. Ceny tam chore ale maja wszystkie trzy interesujace mnie parasolki.Poprzymierzam Zosie i ostatecznie zdecyduje. Potem pewnie podjedziemy do Babic (no chyba ze casting wygra Baby dreams ktorego tam nie ma )Dam znac.Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wozki 23.04.04, 19:56 A ja musze przyznac,ze nie lubie wozkow Chicco,szczegolnie spacerowek,tyle zlego o nich slyszalam,plastikowe,odpadaja czesto kolka itp.ze nigdy bym sobie wozka tej firmy nie kupila,tak samo zreszata jak Graco (nie na popmowanych kolach). Moje typy na spacerowke to Inglesina Max i Zippy,oraz PP Atlantico i P3. Ale to same drogie wozeczki. KOncze na razie,bo Szymon cosik marudzi. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: wozki 23.04.04, 20:53 My się zdecydowaliśmy na spacerówkę w ciągu jednego popoludnia przed wyjazdem nad morze i kupilśmy wózek częstochowskiej firmy Tako!Nie znalismy tej firmy ,ale z tych wozkow co ogladaliśmy(a dużego wyboru nie mielismy!)padło na ten.Ma oparcie i podnóżek regulowane jest dosyc lekki no i ma koszyk na zakupy i się sprawnie składa w parasolkę!zapłaciliśmy 190zł.(bez budki,oddzielnie się dokupuje 50zl)W podróży sprawował się bez zastrzeżeń!Miłych snów!pa,pa. Edyta i Minio Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 23.04.04, 23:00 Hej, witam po dlugiej przerwie. Widze ze burzliwie bylo w tym tygodniu, tyle postow. POcztalam i porobilam notatki a teraz po kolei. 1. Sowa, ja tez poprosze o nieprzerobione zdjecia na kinga.belina@timsi.pl. Ja tez zamieszcze zdjecia jak skoncze klisze. 2. Magda ja nagrywam na CD w Geant na Jubilersiej ale podejrewam ze w wiekszosci centrum handlowych to robia. 3. Skrzynka Zuzia tez byla asymetryczna. Mialysmy zestaw kilku cwiczen w formie zabawy + basen i wszystko sie wyrownalo. U Zosi tez wszystko wroci do normy, ale dobrze by bylo troche pocwiczyc. y chodzilysmy do neurologa i rehabilitacje na Nieklanska 4. Zuza nie chudnie, ale sie "wyciga". Mam cicha nadzieje ze z budowa ciala pojdzie w tate, bo po mamie moze miec problemy 5. Zuzia tez sie robi coraz szybsza. Wylamala nam kolejna deseczke w drewnianych zaluzjach, bo ostatnio ulubiona jej zabawa to wlazenie po lozku na parapet. Poza tym ostatio wylala Sedanowi cala wode na siebie. dzis tak po krotce bo oczy mi sie kleja. Jutro bardziej sie skupie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) depilacja 23.04.04, 23:48 Aga, podziwiam Cie za Twoja systematycznosc. Ja od roku na bakier z depilatorem, przeprosilam sie na ten czas z maszynka do golenia. Dzisiaj jestem po malej "operacji" - jedna noga gotowa )) R radzi, zebym poszla do zakladu kosmetycznego na woskowanie, przynajmniej na poczatek - pomysle...jeszcze troche mi zostalo do depilowania... Lody stopnialy...oczywiscie pierwszy maz polegl...ja tam bylam na spotkaniu z Ania i Natalka - swietnie sie bawilysmy dobranoc Ania i Paula PS. Czy u Paty kiedys podlacza net??? Kasia Ludikun, gdzies Ty???? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) depilacja 24.04.04, 09:56 No ja tez z regularnoscia depilacji na bakier,ale czesciej niz Ania.Tak co drugi miesiac czasem zadziej,a wszystko przez to,ze to jest dla mnie bardzo nudna czynnosc.MOze bolec,ale zeby nie trwalo tyle,no i moj depilator jest dosyc glosny wiec nie moge tego robic jak Szymon spi,a jak nie spi to ciezko sie eepiluje,bo on siedzi na mnie i wszystkiego chce dotknac,a najlepiej jakby to on sam mnie depilowal U nas zrobilo sie bardzo zimno,slonca nie ma,az sie nie chce isc na spacer. Chlopaki wolaja wiec spadam. Wlasnie Paty,Ludikun,Sewerynki... gdzie jestescie?! Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 24.04.04, 11:08 Jak na złość, jak jestem w domu to i pogoda do kitu!Od rana pada deszcz także ze spacerku nici.Dzisiaj w domu mamy małą imprezkę 33-lecie malżeństwa moich rodziców i 11-lecie małż.mojej siostry, a w następnym tygodniu nasza rocznica"4".W naszej rodzince to juz prawie tradycja ,ze ślubują właśnie w m-cu kwietniu!Pamiętam ,że w dniu naszego ślubu było bardzo gorąco i drzewa juz poprzekwitały , a w tym roku dopiero zaczynaą zakwitac!Może ktos jeszcze ślubował w 04.2000r.Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 24.04.04, 13:49 Dzięki dziewczyny za info w sprawie wózków, szukamy takiego do 400-500 zł max, ale nie ukrywam że im mniej kasy tym lepiej ,mamy bogate plany wakacyjne, ale komfort jazdy w wózku liczy się tym bardziej że służyc ma właśnie na wyjazdach, musi się rozkladac do pozycji leżącej, w razie gdyby przytrafiło sie Frankowi usnąć. wchodzłam na stronę arti brzmi interesująco, nie wiem jak tam w naszych szczecińskich hurtowniach (Marcin włąśnie pojechał do jednej z nich), chyba będziemy szukać wśrod babydrems w poniedziałek razem z Frankiem. Dzieki Edyta ze wspomniałaś o Waszych uroczystościach, uświadomiłam sobie ze moi rodzice też właśnie obchodza rocznicę , o ile pamietam to pojutrze. Pogoda paskudna nic tylko spać... Mam nadzieję że z Iwonką i Wojtusiem wszystko ok.?!!!Bo Paty to pewnie przez ten ograniczony dostęp do netu sie nie odzywa! Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wozki 24.04.04, 14:50 Hej! Wlasnie wrocilismy z maratonu wozkowego. I tak Arti Alice baaardzo nam sie spodobal latwo kladzie sie oparcie(inaczej niz w tradycyjnych parasolkach) - prawie na plasko, ma okrycie na nozki, kosz-symboliczny ), folie przeciwdeszczowa, budke i barierke, kolka wieksze od babydreamsa i lekka amortyzacje na tylna os co praktycznie nie zdarza sie w tej klasie parasolek. Baby dreams wygladal dla mnie duzo mniej solidnie i jakos mniej wygodnie bralo mi sie go pod pache razem z Zosia (przewazal do przodu). Na Solidarnosci chcieli za niego 360 w Michalowicach 300. Nie moge nigdzie znalezc telefonu do tej hurtowni w Babicach. Dador nie wiesz przypadkiem w jakich godzinach sa czynni? To Kuba podjechalby po pracy. Dzis juz nie wybralismy sie tam bo bylo pozno a to kawalek drogi jednak. Pozdrawiam cieplo choc niestety deszczowo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 24.04.04, 16:35 Chwilka czasu – Majcia z Marcinem – więc zaglądam do Was. No, niezbyt ciekawa pogoda u nas, pada od samego rana, mimo to byłyśmy na spacerze – Maja w kaloszach i pelerynce biegała po kałużach i była zachwycona, ja trochę mniej Depilatora używam, chociaż ostatnio z braku czasu też użyłam maszynki i już żałuję, można się przyzwyczaić, ale ja miałam dni że mnie to jakoś szczypało mniej a czasem bardziej. Natomiast do bikini używam kremu, byłam dwa razy na wosku u zaufanej, bardzo dobrej kosmetyczki i myślałam że się wścieknę. Nigdy więcej!!! My wózek kupiliśmy dawno, tak się złożyło że był to spacerówka z montowanym fotelikiem na to i dodatkowo taka parasolka tylko na chwilkę (bez usztywnianych pleców, nierozkładane oparcie) wszystko super lekkie. Na zimę kupiliśmy wózek cięższy (bo już nie musiałam wnosić na piętro), z dużymi kołami i przekładaną rączką i obudowany bardziej. Myślę że to nam wystarczy. Firmy to cosco i pierre cardin – więc nie wypowiadam się w temacie parasolek, ale życzę udanych zakupów, jak tak czytam to samej mi się chce wózka nowego Byłam wczoraj w Carefourze i kupiłam Majce dużo zabawek do piachu, mają jakieś promocje, basen dmuchany, czekamy aż dziadek zrobi piaskownicę, już sobie marzę, że ja na leżaczku się opalam a moje dziecię robi babki i się pluska. Och, lato... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wyniki testow 24.04.04, 22:06 Hej! Odebralismy wyniki testow Alcat. Dobrze ze juz to przechodzilam dwa razy bo z grubsza wiem jak sobie z tym poradzic ale i tak sie podlamalam. Zosia nie moze :jajek, pszenicy, ryzu, pietruszki, cebuli, brzoskwin, cukru,kurczaka, indyka i wieprzowiny.Niestety odpadaja jakiekolwiek zupki sloikowe na wyjazdy (sprawdzalam dzis w supermarkecie prawie godzine nawet te bez miesa albo z krolikiem maja pietruszke albo ryz) Udalo nam sie kupic zapas jagnieciny w Carrefurze -jutro musze to poprzerabiac a klopsiki wieprzowe beda wcinac chlopcy. Aniu nie orientujesz sie czy w Slupsku moge liczyc na to ze upoluje jagniecine albo krolika? -mysle juz o wakacjach. W Trojmiescie na pewno ale z Poddabia to jednak kawal drogi. No nic to moglo byc gorzej. Na szczescie ok jest kukurydza, ziemniak, marchew, jablko, sliwki, wisnie , kalafiory, zyto, gryka, jeczmien i owies, buraczki. Mleko wyszlo niereaktywne ale poczekam z wprowadzaniem na werdykt naszej pani alergolog. Zycze zeby choc jutro nie lalo i jakies spacerki rodzinne wypalily. Acha ad depilacji to ja od jakis trzech lat maszynka co drugi-trzeci dzien jakos mniej czasu mi to zajmuje a na depilator nigdy nie moge tej wolnej chwili wygospodarowac. A na bikini tez krem jak Camilcia.Pozdrowionka Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) wyniki testow 25.04.04, 10:41 Skrzynka ja bylabym przerazona takimi wynikami,dobrze,ze Ty juz wiesz o co chodzi,dla mnie tego bardzo duzo,no ale wlasciwie dobrze,ze wiesz co,bo latwiej sie poruszac w swiecie jedzenia. My wczoraj bylismy u znajomych (mieszkamy blisko i razem chodzimy na spacerki) na budowie,juz dom stoi,troche pomagalismy w rozrzucaniu ziemi,zimno,ale bylo super,cholpaki szaleli w ziemi,cali brudni,ale szczesliwi. Po powrocie do domu nie moglismy domyc Szymona )) Dzis swieci sloneczko i znowu tam jedziemy,a potem do mich rodzicow,bo kupili Szymonowi piaskownice i trzeba ja wyprobowac. Ide,bo juz sie zbieramy,wszystkim yczmy sloneczka dzis-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Do Skrzynki 26.04.04, 09:07 Podaję numer do hurtowni w Babicach 796-14-17, czynna w tygodniu 10-19, a w sobote 10-14, zdecydowałaś się na Alice arti. Cy możesz mi powiedzieć gdzie robiłaś Alcat, i ile kosztuje. Bo ja też się zastanawiam nad nim, po Bicomie i Vega, na jednym wyszło mleko na drugim nie, już sama nie wiem, raz odczulaliśmy ale raczej nie ma efektu. 7 maja jedziemy sprawdzić na Vega czy coś się odczuliło. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Do Dador 26.04.04, 10:17 Hej Bardzo Ci dziekuje za info o hurtowni -jakos sie zakonspirowali bo Kubek tez wczoraj probowal ich namierzyc w necie bez skutku a za 100 zl to juz warto sie przejechac zwlaszcza ze Babice w sumie z naszej strony Warszawy. A i dzieki tobie wpadlismy wogule na to Arti bo tak to skonczylo by sie na baby dreams a ten mi sie coraz bardziej podoba. Testy Alcat (a wlasciwie to juz jakis jego nowszy nastepca) robilismy na Stepinskiej 22/30 tel 841 55 35. Zwykle pytaja sie o skierowanie ale pewnie mozna i bez. Na terenie Warszawy u dziecka do 3 lat przyjezdza po umowieniu pielegniarka do domu (bardzo sprawna kobietka ta sama od lat przypomniala sobie jak pobierala chlopcom). Na 3-4 dni przed trzeba odstawic leki przeciwalergiczne. 50 alergenow kosztuje 510 zl( a 100 cos kolo 1000. My robilismy 50 ale bylam troche zla na dobor alergenow (byla kawa i cola orzechy i cytrusy ktorych i tak przeciez nie dam alergikowi a nie bylo moreli, marchwi, groszku) Mimo to jestem zadowolona ze je zrobilismy. Zosia codziennie wcinala kaszke ryzowa i wieprzowine -bo indyka ze ja wysypuje doszlam jakis czas temu metoda prob i bledow od soboty jest na diecie bez tego i buzka wyraznie lepsza!!!! W wyniku alergeny sa ulozone od najbardziej do najmniej reaktywnych i facet zwracal mi uwage ze karmiac dziecko tym co wyszlo ujemne bardzo trzeba dbac o maksymalna roznorodnosc i nie ladowanie duzych ilosci zwlaszcza pokarmow lezacych blisko tych uczulajacych-chodzi o to ze jak teraz odstawie ryz a zaczne dawac duze ilosci kukurydzy do wszystkkiego to za pol roku moze sie okazac ze Zosia i na kukurydze tez sie uczulila. No dobra zmykam do pracy. Caluski i milego dnia Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Do Dador 26.04.04, 10:42 Witam w nowym tygodniu. Ale miałyśmy szczęście, że nasza sobota w parku nie była podobna do tej przedwczorajszej. Nawet nosa nie dało się wystawić na dwór. Strasznie żałuję, że nie widziałam i nie mamy nagranego tego programu o alergiach. A mówiąc o alergiach, to ja jestem totalnie zielona w tym temacie, bo ani w rodzinie, ani (odpukać !) Iwo nie jest chyba na nic uczulony, ale jak czytam Wasze posty, to mi włosy się jeżą na głowie. I tak jeszcze w tym wieku można dziecko przypilnować, ale jak parolatkowi odmówić ciasta, mleka, ryżu. Najbardziej mnie zaskoczył ten ryż. Zawsze myślałam, że to najdelikatniejsza potrawa. Ciekawa jestem, jak przebiegnie ten tydzien w W-wie. Trochę się obawiam tych demonstracji. Mimo, że jestem poza strefą, to w sumie nie wiadomo, czy to się nie rozprzestrzeni. Szkoda, że dopiero w piątek ruszamy na Mazury, ale niestety praca nas nie chce wypóścić. Acha, zastanawiałam się, czy nasze dzieci kwalifikują się już na rower, znaczy na krzesełko ? Na razie się wstrzymaliśmy z zakupem, ale znajomi na Mazurach będą mieli dla swojego trzylatka, więc może spróbujemy. Dobrego tygodnia Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Do wszystkich :-) 26.04.04, 11:29 Witajcie, cały tydzień po spotkaniu w Parku Ujazdowskim byłam na urlopie w związku ze stulejkowym zabiegiem jakiemu musiał się poddać Fildek. Obyło się bez większych sensacji. Oboje żywi i w dobrej formie. Didi mi obiecała przesłać zdjęcia więc nie będę koleżanek molestować - a moje po wypstrykaniu filmu. Tydzień był bajeczny - pogoda wspaniała i przez całe 9 dni obcowałam z potomkiem, który to obcowanie przypłacił nadmiernym przywiązaniem do matki - i teraz tylko mama i mama. No i znowu nawrót alergii - o ile o nawrocie możebyć mowa - skoro on bez przerwy się drapie. W CZD zrobili jakieś testy - wyniki w maju - nawet nie dopytałam jaki e testy (nerwy!) krew z łapki pobrali Fildkowi. Warszawskie demonstracje: będę sprawozdawać z centrum wydarzeń, o ile nam nie "wybuchną" budynku. Już się robi napięta i gorąca atmosfera. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 26.04.04, 11:43 Skrzynka, ale tego dużo wyszło, większości nawet nie kojarzy mi się z alergią, ale ja jak wiadomo jestem ignorantką w tej dziedzinie Po raz kolejny upewniłam się, że Olga musi mieć przynajmniej 2 pary butów, bo zazwyczaj w połowie dnia czas na wymianę, bo albo je zmoczyła, albo tak ubrudziła, że już się nie nadają, w piątek wracam z pracy a ona w kapciach sobie siedzi w wózku - a buty suszą się. W sobotę nie wystarczył jej spacerek w wózku. Siedziała resztę dnia pod drzwiami albo na parapecie i chciała "tam", założyłam kalosze, zimowe spodnie ortalionowe i poszła o 19 na spacerek z tatą. Siedziała w kałuży, gotowała w piaskownicy zupę, dodała nawet trochę zieleninki, czyli trawki, no i wróciła kompletnie mokra, ale jakże szczęśliwa! A wczoraj mąż odstawił Olgę do swojej mamy a mnie zabrał do kina (Lepiej późno niż...) lekki, zabawny film, w sam raz na niedzielę, na pizze i zakupy, czego efektem są boskie białe (uwielbiam) spodnie z Benettona. I jak tu nie kochać męża, zwłaszcza po tych komplementach, którymi mnie zasypywał przez całą drogę. Wiosna nadeszła! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do Skrzynki i reszta 26.04.04, 12:00 Kasiu, strasznie mi przykro ze aż tyle tego wyszło, powiedz mi tylko na ile wiarygodne są takie testy? Wiem , że byłas dosyć sceptycznie nastawiona do testów zwłaszcza u tak małych dzieci. No i testy Alcat, to jakaś metoda czy co? My robiliśmy w zeszłym roku test pokarmowy panel - 10 alergenów za 150 zł - Quidel test i też wyszło z tych 10 że na 5 jest uczulony, ale nasza alergolog testu nie uznała (był robiony przed wizytą u niej po konsultacji u innego lekarza). Potem robiliśmy już tylko pojedyncze, zlecone przez lekarza, teraz czekamy na wyniki na mąkę pszenną i roztocza.U nas buźka zdecydowanie pogorszona, i tu mój błąd bo Franek dostał jednocześnie sok wieloowocowy z banananami i zupkę pomidorowa! Naprawdę powinnam byc bardziej rozsądna ,a teraz nie wiem , co zawiniło (z pewnoscią ja najbardziej). Idzie nam też drugi kieł, nocki coraz cięższe. Dzis pogoda paskudna że chyba połozę sie obok Frania , który już śpi.Franca zazdroszcze uniesień wiosennych, u nas dominuje przesilenie które przejawia sie obustronnym zmęczeniem, choc musze tez pochwalić męża że dał sie ponieść pogodzie w zeszłym tygodniu i dostałam śliczną dziewczęcą sukienkę czarną w białe kropki - urocza! Ach i co do depilacji nog - nie cierpię, żadnych wosków nie mogę bo to na goraco a ja mam krwinki popękane itd., zostaje mi maszynka, fuj, ale na depilator trudno mi się zdecydować tak boję sie bólu.. papa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: alergie 26.04.04, 13:28 Ja wlasnie wrocilam ze spacerku,kupilam gazetke o Alergiach (wydanie specjalne Dziecka) i bede czytac i sie doksztalacac. Szymon nie ma wysypek,ale bardzo,bardzo sucha skore,juz nie wiem co mam z nia robic. Szymon padl po zabawie na placu zabaw,dzis dzielnie walczyl o zabawki w piaskownicy,do tej pory oddawal,ale juz mu sie znudzilo,ze wszyscy mu zabieraja. W ogole tak dziwnie w piaskownicy,dzieci takie rozne,matki,babcie i opiekunki maja czasem takie problemy,ze czasem mam ochote juz wiecej nie chodzic na plac zabaw. Ide robic pranie,bo dzis sliczna pogoda,choc standardowo wieje,no i za obiad trzeba sie wziac. Wymyslilam czemu nie ma Paty... kupili samochod i caly czas jezdza ))) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 26.04.04, 15:19 Kasia, nie mam pojecia co do mieska, ale powiedzialam mamie, zeby sie rozejrzala, jak bedzie po sklepach chodzila - dam znac. I mam pytanko teraz ja - jak wyglada ta wysypka na buzi Zosi? Bo Pauli nic nie schodzi Jola, ja wczoraj dolalam zwyklej oliwki do wody kapiac Paule - dzisiaj ma taka mieciutka skore - zobaczymy czy po kilku takich zabiegach znikna suche plamy...do tego smaruje je kremem do suchej skory dla dzieci Klorane. W sobote Paula szalala przez caly dzien z mala przerwa na spanie - na placu byla imprezka i mala tanczyla, biegala, uciekala nam - wszystko do 21.30 - potem natychmiast padla i spala do 9. Wczoraj z kolei bylismy w muzeum dinozaurow - Paula robila "cacy" zwierzatkom a na wystawie chinskich artystow "uwalila sie" pod sciana i nie chciala wyjsc A dzisiaj wstala o...10.30!!!!!! Ale luzik Pozdrawiamy goraco, w Potenzy znowu jesien Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: alergie 26.04.04, 20:16 Podobnie jest i u nas jak u Joli tzn. Minio też nie ma wysypki ,ale ma sucha skórę najcześcij na nóżkach i to po zew. stronie i czasami na rączkach.Ostatnio zakupiłam maśc cholesterelową(kiedyś pisałyście o niej)i smaruję , chyba trochę lepiej!Dzisiaj Minio spał w południe 3 h,b.rzadko to mu się zdarza?Ale obudził sie o 5:30 rano.O zgrozo!!!Sowa gdzie jeżdzicie na Mazury? Prawdopodobnie będziecie przejezdzać przez Łomżę ?Jeśli tak to zapraszamy na kawę! Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: alergie, hurtownia 26.04.04, 20:42 Hej! Kupilismy wozek w tej hurtowni w Babicach -kurcze polowa sklepow nie wyglada tak elegancko ! Za Arti Alice city zaplacilismy 252 (bo jakis dodatkowy upust przy platnosci gotowka)i na razie jestem bardzo zadowolona, zobaczymy jak dalej. Franca pytalam o uniwersalne daszki sa (a raczej mieli jeden w tej chwili) za 40 zl gdzies w sklepie internetowym widzialam za 35. Alkat to testy z krwi ale nie badajace przeciwcial tylko reakcje komorek na alergen.Nasz alergolog uwaza ze zmiany u Zosi (czyste zgiecia stawow a szorstkie czerwone ramionka, uda na zewnetrznej stronie) sa typowe dla tzw reakcji opoznionych. Typowe IgE do 3 rz wychodzi mylaca tzn czesto falszywie ujemnie (cos uczula a w tescie nie wychodzi) najpewniejsze testy skorne wychodza od okolo 4rz. Nie wszyscy lekarze uznaja Alcat. Chlopcy mieli fatalna alergie -Henio krwawe rany na dloniach Stas popekane do krwi policzki ropiejace od drapania mimo odstawienia jajek, mleka i glutenu. Nic nie pomagalo i nie moglam dojsc od czego to. Rozumiecie ze w tej sytuacji bylo mi wszystko jedno czy to super pewne czy nie, zaryzykowalismy i pomoglo. Po ustawieniu diety przez alergologa na podstawie wynikow Alcat byla znaczna poprawa. No jasne ze czasem ich sypalo po czyms ale juz nie tak tragicznie. Zosia ma zmiany duzo mniejsze -policzki czerwone szorstkie jakby liszaje? skora "lakierowana" popekana -ale nie gleboko no i szorstkie czerwone na rekach i nozkach, czesto sluz w kupce. Ludzilam sie ze poniewaz zmiany lagodniejsze to wyjdzie tego mniej. Zestaw mnie nie szokuje bo czesciowo sie powtarza to co bylo u chlopcow -ryz, wieprzowina indyk u Henia, cukier, herbata, cebula pietruszka u Stasia. Chlopcy mieli jeszcze soje, sliwki, buraki. Poniewaz te Alkaty potwierdzily mi sie w zyciu dwa razy to teraz tez zdecydowalismy sie na nie a nie tanszy Bicom. Zobaczymy jak bedzie -do alergologa idziemy 14 maja. Ze szczytem jakas paranoja -antyglobalisci nocuja w Ursusie i panika jest totalna.Zobaczymy. W piatek wyjezdzamy sladami poczatkow Panstwa Polskiego -cos na uczczenie wejscia do Unii )) Gniezno, Biskupin, Lednica, Kruszwica bedziemy testowac Alice w terenie zdam relacje. Znalazlam dwie zupy Hipp ktore moze Zosia - marchew z ziemniakiem i jarzynki od 5 mc -ciekawe co Ona na takie papki ale wyjscia nie ma. A zapomnialabym -chodzi lobuzica po dwa trzy kroczki jak jej brakuje do jakiegos mebla i dzisiaj przeszla od Mamy do mnie ze cztery. Kurcze to jednak pieronsko wruszajace za kazdym razem tak samo ))Mysle ze przegram zaklad z Tesciem i bedzie chodzic do 13 maja no i szesciopak piwa przejdzie mi kolo nosa )))) No lece ukladac moje smyki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: alergie, hurtownia 26.04.04, 21:01 Skrzynka dzieki za napisanie o Alkatach, zmiany skórne u Franka są podobne, niby nic, a stale sie powiększają, kiedyś obejmowały tylko twarz, teraz też nóżki i rączkiModle sie by tych alergenów nie było tak wiele bo trudno byłoby nam to znieść, Franuś straszny obżartuch jest Oglądaliśmy Alice niestety za mały dla Frania, zresztą on jakos dziwnie w tych wszystkich wózkach wygląda, zastanawiamy sie nad klasyczną parasolka, ale takie jakieś przymałe, a baby dreams walkera nigdzie nie było, wszędzie zresztą ruch i ludzie wózki wykupują, ogladałam też osławione pp3, ale przymierzyc już Franka nie zdążyłam - cena to okrąglutki tysiączek. TPodobał mi sie nawet graco mirage, ale miał fatalne opuszczanie siedzenia, no i nici z dziesiejszej wyprawy. szulakiśmy też wypoczynku, też mamy problem z wyborem...oj tydzień zaczął sie od trudnychw wyborów. Jolu też muszę kupić tę gazetkę, moze dowiem sie z niej czegoś nowego, a jesli jest sensownie napisana to podrzucę lekturę dziadkom.Paty pewnie faktycznie nowym autem zachwyconai wysiąsć nie moze- to chyba do Szczecina zawita? Gratulacje też dla dzielnej Zosieńki!!!Brawo!!!Coś czuję ze Zosia tak się rozkreci ze nie będzie komu wóżka testować pozdrawiamy i buszujemy dalej w sieci Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: alergie, hurtownia 26.04.04, 22:05 Zosi gratulujemy kroczków! u Majki zmiany skórne też takie suche placki, raz mniej raz bardziej się złuszczające, ale ostatnio lepiej. dzisiaj moje genialne dziecko sobie smarowało buzię kremem - nogą! maczała paluszek w kremie i nóżką na policzek! idę spać bo padam, jutro mam wolny dzień hura! Jolu, uśmiałam się z tego że Paty jeździ buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jeszcze wozki 26.04.04, 22:31 Kini mi sie wydaje,ze BabyDreams Walker to dosyc duzy wozek,Franoi wydaje mi sie za dorosly na niego,ten wozek jest pewnie ciezki,no i on sie sklada w tzw ksiazke,a nie w parasolke. Ogladalas BabyDreams Sport? (nie wiem czemu nie ma na stronie,w sklepie widzialam) to taka kopia Inglesiny Max (jedna raczka),w w ogole wiekszosc polskich wozkow to dokladne kopie zagraniczneych,z daleka mozna sie pomylic. Podobno dosyc obszernym wozkiem (nie wiem jaka cena) jest ABC Design Tempo Light.Skrzynka gratuluje zakupow,mam nadzieje,ze wozeczek sie sprawdzi. No i gratulacje dla Zosi-wedrowniczka,oby upadki byly jak najmniej bolesne przy pierwszych samodzielnych probach. Dzis kupilam Szymonowi zabawke,ktora zabieral wszystkim dzieciom na placu zabaw,taka drewniana na patyku,co sie pcha przed soba,dostal pieska,co na koleczkach ma kulki,ktore tak fajnie sie obijaja o te kolka.Jest zachwycony,to zalegly prezent na zajaca,ktorego szuklalam bardzo dlugo i w koncu sie udalo,bo otworzyli nam niedaleko nowy sklep i komis dzieciecy. Szymonowi ida jakies kolejne zeby,bo znowu wszystko gryzie,nawet rogi poduszek,ale jeszcze nie wiem co sie wykluje,kly czy piatki. Zalegam,bo jakas zmeczona jestem,nie kazdy ma w domu takiego spiocha jak Ania Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 spioch 26.04.04, 23:22 echhhh Jola, Paula po poludniu spala ponad 3 godziny - musialam ja budzic... a skutki i tak widac - wlasnie zasnela )) Kamila - super gimnastyczka z Twojej Majci...Paula ostatnio calowala sobie stopki, a przewaznie to ja je musze calowac Kasia, gratulujemy Zosience pierwszych samodzielnych kroczkow!!! A te policzki i ramiona mnie przerazily, bo Paula ma dokladnie to samo (( zobaczymy jak bedzie z kremem i oliwka - jak nie pomoze, to idziemy po skierowanie na testy pozdrawiam i pedze spac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re:o wszystkim 27.04.04, 12:51 Witam po przerwie. Nie miałam czasu napisać. Gratulacje Kasiu zakupów wózkowych i kroczków Zosi. Oby było jak najmniej guzów. Dawcio od czwartku jest obsypany na buźce i sprawcą jest chyba słońce. W zeszłym roku było podobnie. Smarujemy kremem z duzym filtrem mozep omoze. W razie czego idziemy do pani dr w czwartek. Zamieściłam nowe zdjecia Dawcia wiec zapraszam do ogladania. Moze moderator je przepusci bo niektóre 2 razy wysyłałam. Sa tam również zdjecia ze spotkania z Sową. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: spioch 27.04.04, 12:55 Czesc dziewczyny, mam od kilku tygodni nieczynny internet (grrrrrrr !!!) Nie wiem ile czasu potrwa awaria, tym bardziej, ze do konca nie wiadomo co sie stalo....Bardzo przepraszam wszystkie stoleczne mamusia, ze nie dotarlysmy do parku ale u nas w Konstancinie lal deszcz i...pomyslalam, ze nikogo nie bedzie....Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie okazja, zeby sie zobaczyc. U nas wszystko ok, poza tym, ze Olka chyba ma wscieklizne !!! Ostatnio jest nieznosna....Najgorsze jest to, ze dzidzia duzo czasu spedza u jednej i u drugiej babci i kazda robi z nia co chce... U nas ostatnio goraca atmosfera w zwiazku z pomyslem o zatrudnieniu nianki. A wszystko stad, ze ja ne wyrabiam sie z niczym i na nic nie mam czasu. Moja mama owszem pomaga, ale to jest ostatnio bardziej na zasadzie robienia laski , poza tym szantaze typu: 'Jak nie bedzie po mojemu to sie nia nie zajme' sa na porzadku dziennym. Moja mama jak sie dowiedziala o naszym pomysle to strasznie sie obrazila, powiedziala, ze czuje sie niepotrzebna, itd... No i jestem miedzy mlotem a kowadlem....nie chce robic mamie przykrosci a z drugiej strony nie moge byc uzalezniona od jej humorow.... Na dzisiaj tylko tyle, musze leciec do domu. Teraz, poki nie bede miala netu bede tu zadziej goscic, ale nie zapominajcie o nas !!! Jeszcze nie przeczytalam wszystkich zaleglosci ale tego, ze Zosia juz chodzi nie moglam przegapic. Gatulacje !!! Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Mazury 27.04.04, 13:14 Edytko, bardzo dziękujemy za zaproszenie. Jedziemy gdzieś ze znajomymi i szczerze mówiąc nawet nie wiem do jakiej miejscowości. Dowiem się do jutra. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 a buty się suszą ... 27.04.04, 12:35 Znowu Olga chodzila pol dnia w kozakach, a trzewiki się susza, to naprawde trzeba mieć talent. Mamy wreszcie fotelik - hamax kiss - srebny z niebieska wysciolka do tego dostala 3 kaski do wyboru - ciekawe na który się mala gwiazda zdecyduje - rano przymierzala wszystkie 3 (srebrny, niebieski, blekitny z zoltym - każdy z jakimis rysunkami) Szkoda ze zapowiadaja pogorszenie pogody, bo już nie mogę się doczekac kiedy wybierzemy się na przejazdzke rowerowa, obie nie możemy się doczekac. Co do naszych relacji malzenskich i spraw damsko-meskich - kwitnaco, prawdziwie wiosennie, i maz jakis taki romantyczny sie zrobil Wiosna zawsze jakos tak elektryzujaco na niego dziala. Kasiu - dziekuje za sprawdzenie tej budki - ale chyba rzeczywiscie można znalezc taniej, tylko jakis deficyt w sklepach, poczekam jeszcze troche z zakupem, chociaz w koncu nad może chyba wiezmiemy duzy wozek a nie parasolke, maz zawozi nas wiekszym samochodemi chyba pomiescimy wszystko, lacznie z rowerem oczywiście. Gratulacje dla Zosi wedrowniczki! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: a buty się suszą ... 27.04.04, 13:11 No faktycznie ma Olga talent z tymi butami Dzisiaj Szymon jakis mial zly dzien,ciagle sie awanturowal na placu zabaw,a najbardziej mnie denerwuje to,ze wszyscu od razu sie na mnie gapia. U nas jeden taki wiekszy plac zabaw i tam tyle dzieci,ze ciezko sie poruszac. Znowu jak wracalam Szymon padl po drodze,a to bardzo blisko,no i teraz spi,ja juz kawusie spilam,a zaraz pedze robic obiad,bo wczorajszy tak smakowal mezowi,ze az mi sie bardzo che dzis gotowac MIedzy nami tez jest rewelacyjnie ostatnio,az sie boje mowic,zeby nie zapeszac No dobra lece robic obiadek. Danwiczku co taka cisza? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: a buty się suszą ... 27.04.04, 13:29 Oj oj Olga może sobie podać rękę z moim Danielem on też od małego (do teraz!) potrafi przemoczyć buty w najmniejszej kałuży a na wieczorne spacery po plażach nadmorskich (w chłodne dni) zawsze braliśmy na zmianę skarpety i drugie buciki bo kalosze notorycznie były zalewane ). Zdolne te nasze dzieci ! Z kolei Wiktoria to (przynajmniej na razie ) mały czyścioszek i jak tylko się ubruzi to jest taka nieszczęśliwa i szybciutko trzeba wszystko wyczyścić ... Fotelik rowerowy i kask też już kupiliśmy -fotelik firmy Polisport (ale nie pamiętam modelu dla zainteresowanych - oczywiście w domciu mogę sprawdzić - bardzo fajny, wysoki i w sumie nie taki drogi - bo w sklepach kosztuje ok. 250 zł i więcej a my kupilismy na Allegro po 170 zł (oczywiście nowy) i już mąż go odebrał. Naprawdę bardzo fajny ... no i tak jak franca1 czekamy na bardziej przyjazną aurę ) W przyszyłym tygodniu Daniel jedzie na zieloną szkołę do Ustronia Pomorskiego ... z jednej strony bardzo się cieszę ... a z drugiej już tęsknię ((((. To będzie jego pierwszy samodzielny wyjazd tzn. bez nas czy też babci i dziadka... trzymajcie kciuki ... za mnie oczywiście bo Daniel napewno sobie poradzi !!! pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: a buty się suszą ... 27.04.04, 13:36 Och dzięki Jola, że o mnie pamiętasz ) Właśnie wysłałam list (jeszcze za nim odświeżyłam i "pojawił" mi się Twój post). Co do placów zabaw i złych dni naszych milusińskich - to ja również bardzo nie lubię jak ludzie się patrzą na mnie i któreś z moich dzieci, które akurat ma muchy w nosie (. Ja w takim przypadku staram się nie zwracać uwagi na dziecko, które rozrabia ... przecież to normalne, że dzieci są raz grzeczne a raz ... mniej grzeczne ) (zresztą dorośli są jeszcze gorsi!). Jeszcze raz pzrd. buziaczki.aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: a buty się suszą ... 27.04.04, 15:00 Dziewczyny, te historie z piaskownicy widzę takie same, my też siejemy zgorszenie często, - właśnie tak ludzie są zgorszeni czy zniesmaczeni tym zę dziecko pokazuje swoje humory - ale przecież to też człowiek! Jola dzieki za pomoc w sparwie wózków, oglądałam w necie abc parade, jest lżejszy od tego o kórym pisałaś, no i dalej podobają mi się haucka ale nigdzie ich nie ma u nas, dzisiaj dokonam pomiarów w starej spacerówce, to mi da jakis pogląd. Franek dziś rano zażyczył sobie spaceru właśnie w wózku, cóż było robićCoraz łątwiej nam sie dogadać choć to moje dziecie bardzo zmienne i odpowiada na zmianę raz tak raz nie. Ale wyraźnie mówi co by zjadał (i to już jest problematyczne)i próbuje ku mojemu zaskoczeniu łączyć dwa słowa np. piła dziciu (piłka dziecka). Ach jak ja uwielbiam tego mojego smyka, wczoraj tak wieczorem dziękowałam Opatrzności za jego istnienie, doszukiwałam sie powodu dla którego spotkało mnie tak ogromne szczęście, uwielbiam kiedy rano budzi, robi słodki pyszczek i całuje mnie gorąco, wzdychając: mama!Po prostu uwielbiam być Mamą! Rozmarzona idę miksowac zupkę. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: a buty się suszą ... 27.04.04, 19:25 Hej! Padam na nos bo Zosia dzis byla nocny marek i pol nocy lazila po mnie mimo ze szybko sie poddalam i wzielam ja do nas liczac ze szybciej usnie -a gdzie tam.Probowala wszystkiego zeby mnie obudzic -4 w nocy!!! (( lacznie z wylewaniem na mnie wody z kubka.W pracy podsypialam a teraz jeszcze musze byc dzielna bo Kubek wybyl na delegacje do Niemiec i bedzie w czwartek (( Dzis na odmiane Zosia zalozyla strajk w chodzeniu i nie daje sie mala lobuzica namowic na ani jeden kroczek wiec dalej nie namawiam zeby sie nie zbiesila bo charakterna to Ona jest.Ale wazne ze te pare kroczkow zrobila -znaczy ze umie i dalej to kwestia czasu i pewnosci siebie. Camilcia ale to musialo komicznie wygladac to kremowanie ))A jak tam Wasz dysk -twardy oczywiscie? Mnie Alice wydaje sie calkiem duzy -Zosia mimo ze jak na dziewczynke spora swobodnie miesci sie w nim jeszcze na dlugosc do spania po polozeniu oparcia. Aga trzymam kciuki za Zielona szkole -za Ciebie oczywiscie bo Daniel na pewno sobie super poradzi -ale Ciebie wiecej niz rozumiem!!! Caluski Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ludzie i taborety ;( 27.04.04, 19:38 Fajne to moje osiedla,bo nowe,zielone,duzo placow zabaw,ale ludzie mnie normalnie oslabiaja,brak mi slow,nie moge sie pogodzic,ze ludzie sa tacy okrpni i czepiaja sie wszystkiego, czy nie maja innych problemow?! Bylam na drugim spacerku (bez wozka,ale z samochodem jezdzikiem zaczepionym o smycz psa),znowu z kumpela,no i lazilysmy sobie w zacisznym miejscu,bo znowu wialo.Bydynek zakrecony w literke L w srodku trawa,laweczka jakies krzaczki,dalej parking,ale samochody tam nie staja.My stoim,a Szymon i jej Rafal (3 miesiace starszy) biegaja po trawie,a Lukasz (3 lata) jezdzi na rowerze po parkingu,potem po trawie,potem gania sie z Ginesem, ludzie wychylaja sie z okien i przez balkony i kreca glowami,w koncu jedni zaczynaja. Dzieci i pies nie moga biegac po trawie,trawa do patrzenia,niszcza rowerem,pies nie moze biega,oni zaplacili,my nie mieszkamy w tym bloku wiec nie mozemy tam chodzic. Zalamalam sie,przeciez to taborety nie ludzie. Powiedzialam im tylko,ze przykro mi,ze wymyslaja takie problemy i czepiaja sie i,ze nie jest to normalne. Wlasciwie to mam ich gdzies,ale glupio,ze tak sie czepili,pewnie jutro znowu tam pojdziemy,bo mam ich w nosie,nie beda mi mowic,gdzie mozemy chodzic. Tak tylko chcialam sie wygadac,bo ciagle o tym mysle. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: ludzie i taborety ;( 28.04.04, 10:42 DZIKIE WRZASKI: Filduś zafundował mi wczoraj na spacerku karczemną awanturę o „spadniętego” bucika. Za nic nie chciał z powrotem założyć. A potem w domu „powtórka z rozrywki” z powodu skarpetek. Zdejmuje i biegnie na terakotę do kuchni żeby stać tam bosymi stopami i informować mnie że zimno. Szatan jeden. I w nocy też kilka pobudek i dzikie wrzaski. Nie pozwala się przytulić ani ponosić. Zęby czy co? OPOWIADANIE: ostatnio Filduś rozkoszuje się moimi opowiadaniami/sprawozdaniami z mijającego dnia. Opowiadam do podusi i mogło by się zdawać że powinny go uśpić – nic z tego. Leży w ciemności z szeroko otwartymi oczami, bez ruchu i słucha w napięciu. Czasami sam coś wtrąci na temat. Śmiesznie nawet, ale cytować nie będę bo to mieszanka polsko-angielsko-fildusińska i bez słownika ani rusz. Nagle nie wiem kiedy w słowniku Fildka zaczęły pojawiać się czasowniki- najśmieszniejszy to „kłamb” przy wspinaniu się na cokolwiek łącznie z plastikowym kubkiem (wiedziałyście że na plastikowy kubek można się wspiąćJ? ... wszechobecne „open” (otwierać) i „kłos” (zamykać) oraz zalotne „bink” (mrugać). PIASKOWNICA: „odejdź stąd, ty masz czarną buzię!”, „mamo, mamo popatrz jaki brudny, patrz jakie brudne dziecko!” – matki nie reagują. Czy ja mam przybrać postawę obronną, teraz jeszcze Filduś nie rozumie, ale za jakiś czas ... no, ale Alabama nie byłaby Alabamą gdyby taka drobnica miała jej zepsuć humor. GADU-GADU: mam gadu-gadu 8661706 i serdecznie dziękuję naszej Didi i jeszcze jednej nieznanej mi dobrej duszy za pomoc w uruchomieniu. Na poniższej stronie internetowej kilka nowych fotek z kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ludzie i taborety ;( + do Edyty prośba + ... 28.04.04, 11:06 Dziewczyny trzymajcie się! JOla nie warto rozmyslać nad tym, sama jednak coraz częściej łapie się na tym że po prostu uciekam z naszego placu zabaw, jedno spojrzenie ile tam kłębiacych się "bab" i dajemy dyla. nie wiem czy to dobrze, moze jednak warto się zmierzyć z przeciwnosciami losu, tak jak Ty sobie to zaplanowalaś ()mam na myśli powtórne odwiedziny trawnika. Alabama, , myślę ze co nas nie zabije to wzmocni i nie wątpię że wyjdziesz zwycięsko z takich sytuacji, a dzieci, cóż dzieciom się nie dziwię , są szczere i naturalne, ale z dorosłymi coraz gorzej, Fildek przystojniak, niejedna koleżanka z piskownicy będzie piszczeć za nimCo do słownika Fildka, oczywiście podziwiam niezmiernie, zwłaszcza że to slownik angielsko-polsko-fildusiowyJa wreszcie przystąpiłam do dzieła i spisałam Frankowe dokonania językowe i wyszło tego naprawdę sporo! Prośba do Edyty - Edytko wiem ze byliście w Gdyni, czy zatrzymaliście sie tam w jakim pensjonacie, hotelu ? Moze jest to miejce godne polecenia? I nie zrudjnuje naszych kieszeni? Będę wdzięczna za jakieś wskazówki Ach i jeszcze jedno, bo mało nei zemdlałam, na balkonie u nas usiadł SZERSZEŃ- Boze jakie bydle! w zyciu czegoś takiego nie widiałam ,ale był mój tata i powiedział ze to szerszeń, jej już sie boję o te letnie dni pełne komarów, os i baków, brrr... Agnieszko,życzę dobrego znoszenia rozstania z Danielem(Boze co za fatalna składnia, zabrzmiało jak znoszenie jajek)!!!!Wyobrażam sobie jak sie czujesz!!! A Danielek z pewnoscia spisze sie na medal! Cieszę sie też , ze z Kasią i Olą wszystko OK., czekamy na Paty i sewerynki! Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: ludzie i taborety ;( 28.04.04, 11:16 Hejka ! Alabama, tak to jest. Faktem jest, że ciemna skóra jest w Polsce czymś wyjątkowym. Na naszym forum Fildek jest jedyny. A niestety dzieci są okrutne w sprawach każdej odmienności. Ja też się przestraszyłam, jak Iwo spotkał się z paroletnimi chłopcami, którzy usłyszawszy Jego imię, zaczęli wołać "Iwonka, tak jak ciocia Iwonka". U każdego człowieka (dzięki Bogu) da się znaleźć jakiś charakterystyczny szczegół. A że starsi nie uczą ich tolerancji.... a skąd niby mają wiedzieć, co to jest tolerancja. Przecież wiesz, że oni sami wprost tego nie powiedzą, tylko jak odejdziesz ))) W sumie masz o tyle lepiej, że szybciej Ty i Fildek bedziecie wiedzieć, kto jest taboretem, a kto nie. I już. Buziaczki Sowa z ciocią Iwonką ))) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ... i taborety 28.04.04, 11:51 Dziewczyny, nie poddawajcie się ze zlosliwoscia ludzka trzeba walczyc, a ja najbardziej nie znosze ludzi, którzy cos gadaja za plecami jak czlowiek się odwroci. Troche pyskata jestem wiec już nie raz dogadalam jakiej "pani". A co do "innosci" - coz jak napislyscie sa ludzie i taborety, i to oni powinni się wstydzic. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: ... i taborety 28.04.04, 13:30 Oj prawda, prawda delikatnie mówiąc są ludzie i ludziska ( i niestety większościowo - to drugie (. Przykro to stwierdzić ale Polakom daleko do toleracji i choć procentowo większość z nas deklaruje się jako osoba tolerancyjna ... to prawda wygląda całkowicie inaczej...... Alabama Filduś jest ślicznym i mądrym chłopaczkiem i to jest najważniejsze !!!! "Problemy" ludzi przesiadujących całymi dniami w oknach i pilnujących SWOJE trawniki (o czym pisała Jogaj) to całkiem podobny temat. Obok moich rodziców mieszka starszy pan który leje wodą na pieski chodzące po JEGO trawniku ) brak mi słów ... no tak ale nasze maluszki (waga ciężka ) deptająca trawnik ... zaopatrzone w ciężki sprzęt do kopania trawników (typu łopatka + grabki) ... to naprawdę mogą stanowić zagrożenie dla przyrody, okolicznych samochodów ... wogóle chyba trzeba je pozamykać w klatkach i jeszcze buzię plastrem zakleić, żeby swoim wrzaskiem nie straszyły okolicznych ptaszków , brrrrr ale się zdenerwowałam... Pomimo tego pzdr cieplutko i ...życzę udanych zabaw PODWORKOWO-TRAWKOWYCH ma się rozumieć !!! aga Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: ... i taborety 28.04.04, 13:50 Hej! Nie zalamujcie sie dziewczyny. Alabamo pewnie jeszcze nie raz bedzie trudno ale na szczescie w Polsce osiedla sie coraz wiecej ludzi z innych krajow i ludziska chca czy nie beda sie musieli przyzwyczaic. W przedszkolach prywatnych gdzie pracuje dzieciaczki z rodzin wietnamskich i malzenstw mieszanych wcale nie sa wyjatkiem. Moi chlopcy w zeszlym roku mieli kolege pol irlandczyka (mulatka zreszta)a w tym dwie dziewczynki Nigeryjki i po pierwszej reakcji zdziwienia bardzo szybko przeszli nad tym do porzadku dziennego. Jakos mnie wczoraj tez przybilo. Napisalam na oddam/przyjme o naszej starej parasolce bo pomyslalam ze komus moze sie przyda na dzialke itp. Mam skrzynke zasypana listami od dziewczyn, ktore prosza ze nie maja zadnego wozka i jest im obojetne w jakim jest stanie i jak wyglada byleby jezdzil. Przy czytaniu niektorych listow mialam lzy w oczach. Nie da sie pomoc calemu swiatu ale poczulam bezslilnosc ze ten swiat tak po glupiemu urzadzony...Najbardziej dobijajace ze duzo tych listow od ludzi ktorzy zyli nawet na niezlym poziomie az stracili rok temu prace i teraz pomalu sie staczaja.Ech zycie. ((( Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 to ja znowu pomarudze w wiadomej sprawie 28.04.04, 14:38 Kamila, nie wiem czy dobrze pamiętam ze stony Majki ze zdjeciami - czy robiliscie Majce zdjecia w takiej slicznej rozowej sukience a la balowa - chyba zdjecia z zeszlego roku. Napisz gdzie kupilas? Szukam czegos dla Olki na wesele mojego brata, najchetniej kupilabym uzywana, bo to pewno będzie jednorazowka Awaryjnie czeka w szafie letnia lniana czerwona sukienka z wychawtowanymi kwiatuszkami na karczku plus kapelusz A co do mnie - to się zlamalam i nie będzie sukni balowej w ogole nie będzie sukni tylko bialy kostium ze spodniami plus jakis topik pewno bez plecow. No coz praktycznosc gora, jak to u bykow A wczoraj testowalismy fotelik rowerowy. W kasku Olga wyglada jak w talerzu na glowie - zabawnie, jazda rowerem bardzo jej się podobala, cala droge cos spiewala. Mi tez się podobalo. No to pa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re:a za oknem wiosna pełną parą 28.04.04, 15:11 Oj jak sie cieszę, że koncu robi sieciepło, oby tak było w długi weekend i cały przyszły tydzień bo chyba wezmę urlop i posmacerujemy z maluchem. Oj historia Alabamy mnie bardzo zasmuciła izdenerwowała zarazem. Gadałyśmy juz zAlabamą na ten temat, ale doszłam do wniosku, że niestety te ludziska chowaja sowje dzatwy na taborety porzez brak reakcji i tolerancji. Oj ci starsi ludziep otrafiaczłowieka dobić, wiem bo mieszkam na ich osiedlu i w bloku. Pies nie moze biegać tu bo koty odstrasza. O zgrozo, lubiekotki, sa to co prawda przybłedy ale pise to też zwierzę i to oswojone odrobaczone itd. Ludize są straszni panuje znieczulica i mało jest ludzi chetnych do pomocy. Nie dajmy się takim typom. Aga z tymi kltkami to pewnie gdyby można tak zrobić to co niektóre paniusie by tak zrobiły. Juto idę do lekarza z Dawciem, bo to uczulenie mi sie nie podoba. Potem chyba pójdziemy do homeopatki, moze ona cos pomoże. Życzymy przyjemnych spacerków i jak najmniej spotkań z nie życzliwymi osóbkami (czytaj taboretami). Zapraszam do oglądania nowych zdjeć Dawcia. Są tam rózniez zdjecia ze spotkania z Sową (koncu moderator je przepchnął) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:kochane Dziewczyny!!!:)))) 28.04.04, 15:40 Fantastyczne z Was Dziewczyny!, mądre, tolerancyjne po prostu niezwykłe! Tylko dlaczego nie mieszkacie na moim osiedlu???Cieszę się ze znam Was wszystkie (bo przecież znam!) Pozdrawiamy cieplutko w ten piękny dzień Osiedlowi Odmieńcy Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re:kochane Dziewczyny!!!:)))) 28.04.04, 18:00 Hej! Tak zeby troche dolac oliwy do ognia i troszke wziac w obrone taborety z wlasciwa Skrzynkom przekora ))). Wiecie jak trawnik jest mlody to zeczywiscie bieganie po nim niezbyt dobrze mu robi -wiem ile pracy kosztowalo nam zalozenie trawnika wokol domu od wiosny do mniej wiecej lipca byl grodzony partiami zeby chlopcy po nim nie biegali a trawa dobrze sie ukorzenila-to zeczywiscie kosztuje czas i pieniadze. No i sama nie lubie jak u moich rodzicow pod blokiem przychodza ludzie i na wypielegnowane rabatki wyprowadzaja psy zeby sie zalatwily -ja wiem Jolu ze nie po to tam poszlyscie ale te taborety nie musialy tego wiedziec bo Cie nie znaja jak ja )) U nas jest wysoki zywoplot i notorycznie na naszym chodniku leza sterty smieci - butelki, papierki, puszki -po kazdym powrocie do domu kazdy z domownikow robi skan i zbiera smieci. No i psie kupska -nieraz przylapalam kogos jak celowo przychodzil pod nasz plot wykupciac psa -zywoplot zaslania wiec ludziska czuja sie bezkarnie. A za chodnik odpowiadamy my i jak przejezdza straz miejska to nam przywala mandat jak jest brudno.Wszystko zalezy od formy i mozna zwrocic uwage zyczliwie czy zwyczajnie poprosic tlumaczac dlaczego tak albo sie przyczepic. Pewnie jakby taboret z okna grzecznie poprosil nie bylabys taka zla ))No dobra starczy tego adwokatowania. Ja dla odmiany scielam sie ostatnio z paniusia ktora wielkiego owczarka prowadzila na 3 metrowej tasmie i psisko skok na Stasia i do lizania Go a maly w placz a pani oburzona ze co za dziecko co to sie psa boi-no kurcze pies wiekszy od Niego nie wywalil Go tylko dlatego ze sie mnie zlapal. Boi sie zeczywiscie i Jego prawo u nas w kazdym ogrudku psiska czasem jak skoczy taki na siatke i znienacka zacznie szczekac to i Ja podskocze ze strachu.No to tyle caluski Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re:kochane Dziewczyny!!!:i do Kini! 28.04.04, 19:16 Co do sprawy TOLERANCJA juz chyba wszystko zostało powiedziane!A swoja droga to myślałam ,że w duzym miescie to jest trochę lepiej z ta tolerancją niż na prowincji!Ale jak to wszędzie są ludzie i ludziska! Kini ja znalazłam nocleg przez internet www.bwmw.prv.pl(bank wolnych miejsc w Gdyni)tam jest wszystko opisane i pokazane na fotkach .U nas standart byl kiepski ,ale ja załatwiałam b.póżno z dnia na dzień także wzięłam co było. Był to pokój z duzym łożkiem ,szafa,tv,Łazienka obok na korytarzu (30 zł.) Do morza 200m,do Sopotu(mola) spacerkiem 40min.brzegiem morza,albo alejką. Z pokoju bardzo mało korzystaliśmy ,bo pogoda dopisała takze tylko na spanie.Wyzywieni na mieście,my korzystalismy z fajnego baru w "Klifie". Jak wcześniej zadzwonisz to mozesz wybrac jaki będziesz chciała pokój ,apartament w ofercie jest tego sporo?gdynia-Orłowo jest tam b.fajnie polecam!Blisko morze,duza plaża,molo,deptak no i plac zabaw! A to dla wszystkich szukających noclegow w całej Polsce i nie tylko www.spanie.pl Pa,pa.Edyta i Minio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:kochane Dziewczyny!!! 28.04.04, 21:54 Co do trwinika o ktory poszlo... dopoki jest swieza zielen trwniki sa ogrodzone,ta zielen zostala zrobiona ponad rok temu,no i tej pani najbardziej przeszkadzalo,ze dzieci bieglaja po tej trawie i Luskasz jezdzi rowerkiem,bo Gines to sie wybiegl wczesniej i glownie odpoczywal. Ja uwazam,ze TOLERANCJA to tylko ladne slowo,a ludzie w ogole nie wiedza o co w tym chodzi,dzieci sa okrutne,ale za sprawa rodzicow,ja bylam cale zycie gruba i troche sie nacierpilalam z tego powodu,poza tym nie jestem chrzczona,nie chodzilam do kosciola (taki poglad rodzicow) no i to byla kolejna rzecz ciezka w moim zyciu. Moze daltego sama mam bardzo silne poczucie sprawiedliwosci,no i wydaje mi sie,ze jestem tolerancyjna. No i zanim cos powiem czesto staram sie wczuc w druga osobe,dlatego od tych ludzi wczoraj staralam sie dowiedziec co im tak naprawde przeszkadza,pomimo ich krzykow i niezbyt milych odzywek bylam bardzo spokojna i mila,ale nie potrafili podac zadnych sensownych argumentow. Ostatnio mam ochote zamieszkac na pustyni,no ewentualnie moglybysmy sie zebrac razem i gdzies niedaleko siebie urzadzic sobie gniazdka )) Dzis szukalismy dla Szymona jakis lzejszych butkow,sandalkow i kapelutka,ale nic nie kupilimy,bo albo bardzo drogie,albo nie taki kolor,fason itd nic nie kupilsmy Dzis mialam w domu kolezanki z dziecmi: dwoch 3 latkow,dwoch 1,5 roczniakow,10 miesieczniaka i 8 tygodniowa fasolke w brzuszku. Super bylo. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re:Zosia chodzi!!!!!! 28.04.04, 22:33 Hej! Wiadomosc z ostatniej chwili -moje sloneczko chodzi :o))))). Zaczela zupelnie nagle po prostu puscila sie sciany i biegiem za chlopcami -oczywiscie skonczylo sie na wielkim bum. Wcale Jej to nie zniechecilo i wedrowala sobie po korytarzu w rytmie 3-4 kroczki i pac na czworaka i od nowa. A wieczorem bawila sie w chodzenie ode mnie do Henia i zbieranie buziaczkow. Klopoty ma jeszcze z zawracaniem -to zupelnie jak Stas ktory wlasnie opanowal rower bez bocznych kolek tylko na zakretach sie czasem nie wyrabia ) Jolus tak tylko napisalam z przekory ze czasem ta druga strona tez ma jakies racje ale jak trawa ma rok to zawracanie glowy -dzieci i dziecinny rowerek nic jej nie zrobia masz racje.Najgorsze ze takie typy potrafia zatruc czlowiekowi humor -niby nic ale wkurza i irytuje. Mam nadzieje ze Cie nie zirytowalam dodatkowo ))) Tak mi sie dzisiaj patrzac na drepczaca Zochne zebralo na wspominki.To byl poczatek maja i wybieralam sie na ostani zjazd moich studiow do Lublina. Bylysmy umowione na piwko na Lubelska Starowke z tej okazji i przed wyjazdem na wszelki wypadek postanowilam zrobic test. Wprawdzie przy chlopcach mialam silne przeczucie ktore sie dwukrotnie potwierdzilo a tu nic zupelnie ale...No i po krociutkiej chwili zaczely sie rysowac te dwie kreseczki znak ze nasze kilka miesiecy trwajace oczekiwanie i nadzieje sie spelniaja. Wszystko stanelo, za oknem widac bylo mlode listki na orzechu sasiadow (do dzis widze to przed oczami)Oczywiscie po raz trzeci nici wyszly z mojego misternego planu jak to zrobie romantyczna kolacje i podloze Kubie pod talerz malutkie skarpeteczki ) Oczywiscie wyparowalam z lazienki i rzucilam Mu sie na szyje i od razu wiedzial o co chodzi. Wracalam z pracy po chlopcow i idac ulica myslalam ze to niemozliwe zeby ludzie nie zauwazyli we mnie czegos innego. I po raz pierwszy nie towarzyszylo temu uczucie leku, niepewnosci jak to bedzie. (bo przy chlopcach plakalam na zmiane ze szczescia i przerazenia jak sobie poradze a biedny Kubi nie mogl nadazyc kiedy ma pocieszac a kiedy sie cieszyc ze mna bo wolty nastepowaly dosc szybko i nieoczekiwanie ))Ech jak to dawno temu bylo w sumie. A teraz mam calkiem czlowieczego ludzika -dyskutujacego zapamietale (choc na razie w swoim wlasnym jezyku)kazda moja decyzje,czlowieczka ktory kocha i potrafi to okazywac, ktory ma ta fascynujaca ciekawosc poznawania wszystkiego co sie spotka na swojej drodze i zachwycania sie tym.No dobra bo juz dlugo wyszlo. Ide moze wreszcie uda mi sie wyspac ))))Skrzynka. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:Zosia chodzi!!!!!! 28.04.04, 22:45 GRATULACJE DLA ZOSIENKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tolerancja - powtarzam za dulko, wszystko juz powiedziane. Mi tam bardzo sie podobaja takie maluchy jak Fildek - sa sliczne! Trawniki - tutaj nie ma ich za duzo, wiec nie narzekam, a w parku calkowity zakaz wprowadzania psow. Za to niektorzy wlasciciele psow mnie dobijaja - wyprowadzaja swoje stworzonka na spacer na parking - jak masz szczescie, to nie trafisz w psia ......wsiadajac do samochodu..... Dzisiaj caly dzien w plenerze, nawet spania tylko niecala godzinka - przed poludniem u kumpeli, ktora ma ogrodek przy domu, po poludniu na spacerze wspolnym z malzonkami Paula dzisiaj dostala jakiejs dziwnej wysypki na brzuszku - bardzo drobniutka i czerwona (( czy ktos ma pojecie co to moze byc? pozdrawiamy Ania i Paula PS. Kasia skrzynkA, czy w PL sa kroliki w sloiczkach? Jezeli bys chciala to moge przywiezc z Wloch. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:sloiczki dla alergikow 28.04.04, 23:01 Przeczytalam post Ani i mi sie przypomialo,ze wiedzialam w tej gazecie o alergikach,ze BoboVita ma takie sloiczki spacjalne dla alergikow,moze z tego uda Ci sie cos wybrac. Pewnie wiesz o tych sloiczkach,ale moze Ci to pomoze. Co do gazetki to mysle,ze Wy dziewczyny nie znajdziecie tam nic nowego,ale dla mnie zielonej w tej materii to niezla lektura. Teraz juz naprwde koncze-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re:Zosia chodzi!!!!!! 28.04.04, 23:03 hej, ja dzis mam dostep do kompa wiec sobie troche poczytalam i postaowilam sie Wam przypomniec. PIASKOWNICA - powiem Wam ze wlosy mi deba staja jak slucham Waszych opowiesci piaskownicowych. U nas jest jeden placa zabaw na cale nasze osiedla czyli 160 mieszkan, wszyscy sie znaja, dzieci nawzajem niezaleznie od koloru skory - jest koreanczyk Mariusz i murzynek Michell. Ja uwielbiam ta chodzic wszyscy sie znamy, do tego stopnie za jak jedna sie zagapi to druga jak trzeba uchroni dziecko ode zlego. W piaskownicy ciale te same dzieci, wsystkie zabawki wspolne, nic nie ginie - zasadna wszystkie dzieci nasze sa. SPANIE - Zuza ma ostatnio melodie do spania juz kilka razy spala mi po 4 godziny w poludnie. Chodze i sprawdzam czy nic jej nie jest ROWER - Zuzia ma juz chrzest rowierowy za soba jest zachwycona, sama wdrapuje sie na rower i pokazuje ze chce na fotlik. Musze jej tyko kask kupic. Wojtek zabiera ja na wycieczki lasem i jezdza ogladac jak buduje sie nasz domek )) Ja ostatnio popoludnia spedzam u lekarza, bo wyniki mam nie najlepsze. W piatek mam test na hydrocortisinium bo mi wyszlo ze mam zle proporcje leukocytow i limfocyow. Jednych stanowczo za duzo drugich za malo. przez 5 godzin bede na czczo i co godzina pobieraja krew. Troche sie boje bo dla mnie zastrzyki i klucie to horror. Chociaz i tak troche sie przyzwyczailam po ciazy. Najgorsze jest to ze jak ten test nie wykarze tego czego lekarz oczekuje to nastepny krok to pobtanie szpiku kostnego (( Zobaczymy staram sie nie panikowac. Zuzia ulozyla swoje pierwsze zdanie BATI TA - buty taty Zuzia dostala od babci drewniana zabke ktora sie pcha na kiju i ona ma takie fajne pletwy ktore chalpia o ziemie. Bardzo jej sie to podoba. Chociaz osatnio zauwazylam ze Z zabawek Zuzia najbardzie lubi... cudze )) Zuzia tez ma sucha skore, ale lekarz mi powiedzial ze to po zimie i suchym powietru w mieszakniu. Musimy nawilzac. Ale i tak w piatek ide z nia na wizyte, bo ma na dziasle straszna gule i nie wiem czy to zab czy jakis stan zapalny. Gratulacje dla Zosi No to wozek chyba pojdzie w odstawke ))) KOncze bo i tak sie rozpisalam . Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Zosia chodzi!!!!!! 28.04.04, 22:55 KAsiu teraz to juz takie naprawde gratulacje dla Zosi o to chodzenie,troche Ci zazdroszcze,bo to bylo takie fajne,jak Szymon zaczynal chodzic,no i ta radosc w jego oczkach. Dobrze,ze probujesz pokazai inny punkt widzenia,ja zawsze tez tak robie,bo to dobrze,ze ktos inny moze Ci to pokazac z boku. Wlasnie zapomnialam napisac,ze Szymonowi wyszla chyba alergia na slonce,juz w zeszlym roku to mial,kupilismy czapke z daszkiem i parasolke do wozka i nie bylo problemu,ale trez to nie wiem co bedzie,wybieram sie do lekarza. Szymon ma w okolicach oczu,tak pod spodem, takie jakby czerwone grudki,wyglada jakby go cos ugryzlo,miejsce przy miescu.Po spacerze mocno czerwone,a do wieczora bledna,ma od 2 dni,odkad u nas swieci caly czas slonce. Ma ktos jakis pomysl? Dziewczyny jak zakupy wozkowe,chwalic sie. Franca ja pytalam u nas budka kosztuje 42 zl,jak maz taki dobry to wykorzystaj okazje i zaszalej z sukienka na wesele brata,ja to bym cos takiego wymyslila,zeby Olge i Ciebie ubrac bardzo podobnie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re:Zosia chodzi!!!!!! 29.04.04, 07:51 Skrzynka ! _ Ty to potrafisz pięknie opisywać ... aż się wzruszyłam (naprawdę do łeż) gdy czytałam opis "czarodziejskich dwóch kreseczek". I wiesz co tj. tak jakbyś pisała o mnie ) Ja "kolekcjonowałam" testy dość długo zanim wreszcie się udało nam zobaczyć wymarzone dwie kreseczki ... również robiłam test bez przekonania (byłam na 99% pewna, że jeszcze nie jestem w ciąży), chciałam zrobić "niespodziewanke" (to dawne określenie mojego syna na niespodziankę) ale nie wytrzymałam i o mały włos nie stratowałam męża biegnąc do niego ).... och strasznie miłe wzruszające są takie wspomnienia .... Oczywiście GRATULUJEMY ZOSI PRAWDZIWEGO CHODZENIA !!! (po co Tyś wózek kupowała ). JOgaj całkiem możliwe, że to co opisujesz to faktycznie uczulenie na słoneczko Oczywiście poradź się lekarza. Na pocieszenie powiem, że jeśli to jest ucuzlenie na słońce to niedługo powinno ustąpić (mój Daniel też to miał). Jogaj - ten pomysł z podobnym ubraniem na wesele jest SUPER ). Franca może masz jakąś fajną krawcową, która za rozsądną cenę uszyłaby sukienki dla Was (np. z tego samego materiału lub przynajmniej w tym samym kolorze)... Kinga fajnie, że się odezwałaś. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze i dalsze (poważniejsze!) badania nie będą już konieczne. Zachwiana równowaga leukocytowa może mieć różne przyczyny (może byłaś wcześniej chora, może np. mononukleoza ?! - mój syn to miał w zeszłym roku i też podejrzewali duuużo poważniejszą chorobę , a może już wszystko wróciło do normy )Trzymam kciuki a Ty oczywiście się odezwij !!! A co do opuchniętych dziąsełek Zuzi - to Wiktoria miała dokładnie to samo gdy wychodziły jej czwóreczki (jednocześnie dwie górne) - dziąsełka w tych miejscach miała aż fioletowe i okropnie spuchnięte. Wtedy też złapała wirusowe zapalenie płuc (zero odporności) więc uważaj na Zuzię (choć chyba już teraz nie krąży tyle wirusów w powietrzu ). No i pozazdrościć Wam ... piaskownicy ) Super, że panują u Was takie "zdrowe" warunki. DOROTA ... co z Wojtusiem ?!!!! pzdr cieplutko. agnieszka ps. dzisiaj idę do szkoły - choć rzadko to robię (ba, jeszcze nigdy nie byłam!) ale jestem bardzo bojowa nastawiona do "Pani" ... co i jak opowiem później. Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 09:06 Witam wszystkich, u nas wszystko po staremu, Matiemu wychodzą trójki i znowu noce zarwane,dzis nie spałam prakktycznie od 2.30, bo on co chiwle się budził, usnął na dobre dopiero ok. 6, no a ja zaraz musiałam wstawać, mam oczy na zapałki, dobrze że luz w pracy, jutro się wyśpię, bo jutro mam wolne. Jutro wybieramy się też ze znajomymi na wolne dni na Mazury, mam nadzieję że nie bedzie po drodze akcji w samochodzie typu wymioty Matika, pogoda ma być ładna, także będzie fajnie. Znajomi mają synka pół roku starszego i ładnie się razem bawią, będzie troche spokoju. Musze się pochwalić, że kupiłam Matiemu rowerek trójkołowy Magic, taki z pedałami po środku, a nie przy przednim kole, z tyłu z pchaczem, pierwszego dnia nie bardzo chciał na niego wsiąść, ale następnego już było lepie, tylko nogi mu się plączą i spadają z pedałów, może przez te pare dni się nauczy. Z wózka jestem bardzo zadowolona, Mati bardzo lubi w nim jeżdzić, jest lekki i dobrze się go prowadzi. Franca ja też popieram pomysł, że powinnyście z Olgą mieć takie same kreacje. Co do piaskownicy, to my mieszkamy na osiedlu domków jednorodzinnych, i nie mamy w okolicy placu zabaw, dlatego chce mu kupić piaskownice i zjedzzalnie do ogródka, chociaż ceny mnie przetażaja, muszę jechać do Macro, bo na forum zakupy, ktoś pisał że maja fajne piaskownice po 50 zł, widziałm w Tesco fajne ale 180 zl. Cholerka tak ciepło się zapowiada na weekend , a ja nie mam dla niego lżejszej czapki, muszę dziś jechać do hurtowni w Babicach i kupić czapki i body z krótkim rękawem. Nie wiecie czy ciuszki dziecięce tez maja zdrożeć. Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 09:58 Witam w ten pochmuryny poranek. Jolu Dawcio ma to samo co Szymon i dziś idę do lekarza. W zeszłym roku objawy były troszke później i nie takie obfite. Kinguś nie matrw sie wszystko bedzie dobrze, trzymama kciuki, żeby pobranie szpiku nie było konieczne. Gratulacje dla Zosi samodzilenych kroczków. Kasiu Ty to potrafisz wszystko tak super opisać, masz talent. Co do piaskownic to Dawcio chodzi z babcia koło jej bloku i są tam dzieci i raczej siefajnie bawią, ale niestety piach jest jeszcze stary, wieć na razie nie pozwal;amy mu grzebać rączkami tylko łopatką. Natomiast pod naszym blokiem przywieźli nowy piach i jak bedzie ciepło to wyjdziemy i sie pobawimy. Co do piaskownicy to czy te w makro są o ofertówce czy tylko na sklepie i jakie sa duze, czy ktOraś wie? A teraz sie pochwalę, że od 1 maja awansuję. Szkoda, że kasa sie nie zwiekszy ale stopień wyzszy jest Magda pomysł z podobnymi sukienkami, a przynajmniej kolorami jest oki. Pomysl o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 10:25 szkoda, ze zadna z Was nie podpowiedziala mi , co to moze byc za wysypka i z czym zwiazana..... ((( pedzimy na spacer papa A&P Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) dziś Sowa długo... 29.04.04, 11:13 Kinga, trzymam kciuki za wyniki badań. Ze statystyki wynika, że więcej jest tych "bezpiecznych" powodów złych wyników badań, więc mam nadzieję, że będzie ok. W kwestii kłócia, to masz we mnie pokrewną duszę, bo ja nawet w ciąży co miesiąc odstawiałam histerię przy pobieraniu krwi i pielęgniarki pytały :To jeszcze się pani nie przyzwyczaiła ??? Nigdy, wy krwiopijcy ! Didi, bardzo się cieszę i gratuluję. Życzę, żeby wkrótce za stanowiskiem szły też tzw. korzyści wymierne. Kasiu skrzynkowa, Ty uprzedzaj, dobrze, przed takimi opisami, bo się w robocie jako ta bobrzyca popłakałam, a to głupio wygląda. Ale przyłączmy się do gratulacji dla dzielnej piechurki, teraz dopiero się zacznie... Franca, życzymy wyśmienitej zabawy na weselu i mam nadzieję, że będziecie mieli z kim zostawić małą później i szaleć do białego rana. Zwłaszcza, że mąż w tym czerwonym krawacie i wiosennym nastroju Hmmm... zazdroszę... troszeczkę.... Tego krawata, oczywiście. Ania Socka, z wysypką nie pomogę, bo to nie moja domena, ale Jola napisała coś o słońcu, może to to ? Czytałyście www.allegro.pl/show_item.php?item=24463827 ? Fajnie by było, co.. We wtorek i środę Iwo był u Dziadków, bo Niania nie dałaby rady dojechać przez nasze piękne miasto zabite dechami. Dziadkowie oczywiście dobrze się Nim zajmują, ale zaobserwowaliśmy, że Młody jak ma dużo wrażeń to w dzień jest spoko, ale chyba odreagowuje to w nocy. Wygląda to tak, że jest jakby na speedzie i wcale nie chce spać. Podobnie było w Częstochowie i Wiśle. Trochę mamy obawy przed tym wyjazdem na Mazury. W sumie to nie jesteśmy pewni, może to zęby, albo wszystko naraz. Edyta, my jedziemy do Karwicy i nie będziemy przejeżdzać przez Łomżę. Szkoda :- ( Może następnym razem się uda. Dorata, ja też jeszcze czapkę muszę kupić, bo Iwo ze wszystkich powyrastał, nawet tych kupionych na zapas. Buziaczki S. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) dziś Sowa długo... 29.04.04, 11:17 Sorry za ortografa - oczywiście kłucie. Papatki S. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 10:25 Witam, Ja dzisiaj zaczęłam dzień ... Zaspałam i miałam 5 minutek do wyjścia i stwierdziłam, że dam rade, w zasadzie dałam radę, tylko już przy furtce wpadłam na ogranicznik od bramy i runęłam na beton, już myślałam, że nogę złamała, ale to tylko stłuczenie kolana no i tak musiałam jechać następnym pociągiem, po co było się tak spieszyć? Co do sukienek, to już rozważałam ten pomyśł - ja i Olga podobnie ubrane, ale w końcu zdecydowałam się, że we trójkę będziemy mieć coś w podobnej kolorystyce. Wszystko będzie zależało jaki kolor topu sobię kupię - prawdopodobnie czerwony albo jakiś inny wyrazisty kolor, więc mąż dostanie koszulę albo krawat z czerwienią (w której wygląda obłednie) lub z innym kolorem, a Olga pewno też jakiś dodatek, w razie co obie mamy takie same kapelusze w paseczki made in H&M Mam jeszcze jakiś miesiąc, bo potem na wakacje a po nich prosto na ślub. Zosi gratulujemy samodzielnego chodzenia. A Skrzynkowe refleksje też mnie nachodzą - tylko ja miałam przeczucie, że to już, a test tylko to potwierdził Kinga będzie dobrze, trzymam kciuki za badania. Wiosennie pozdrawiam Magda P.s. Zdjęcia z Ujazdowskiego dzisiaj oddaje do wywołania - upatrzyłam sobie punkt fotojokera na centralny, chyba że będzie zamkniety czyt. zabity dechami z powodu Szczytu to oddam w poniedziałek tak czy inaczej w przyszlym tygodniu będą na forum pozdrawiam obolała Magda mama Olgi (15.01.2003) ******************************************* a oto ona OLGA moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 13:19 Sowa nie wiem jaką czerwień sobie wyobraziłaś, ale najwyraźniej podziałało fajnie! Może na męża też podziała i w ogóle zechce założyć krawat (jeżeli to krawat będzie z czerwienią to raczej nie w typie "samoobrony", ale z delikatnym akcencikiem. Na naszym ślubie mąż wystąpił w różowej koszuli - delikatnie różowej i jak jego mama usłyszala, że on będzie w różach to zobaczyłam przerażenie w jej oczach, ale jak go zobaczyła, to z aprobatą pokiwała głową). Ja już tak mam, że lubię kolory. I tak pewnie jeszcze tysiąc razy zmieni mi się koncepcja, ale co tam grunt żeby dobrze się bawić. Co do nadmiaru wrażeń to zapewne te nowe przeżycia i doświadczenia wpływają na zachowanie Iwa, nie raz Olga też ma kłopoty ze spaniem, bo w dzień było tyle emocji, z którymi jeszcze do końca sobie nie radzi, ale i na to przyjdzie czas, jak już pozna trochę ten ciekawy i fascynujący świat i wszystko nie będzie takie nowe, takie pierwsze ... Skrzyneczko, mnie też wczoraj bardzo poruszyła sytuacja i pewnej dziewczyny z forum i to co jej się przydażyło, i ogarnęło mnie jakieś przeświadczenie, że musze jej pomóc. Po raz kolejny doceniłam to co mam, niby niewiele a jednak bardzo dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 29.04.04, 13:59 Franca, wyobraziłam sobie czerwień wina, bo taka mi się najbardziej podoba S. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: .weekend 29.04.04, 20:42 franca1 napisała: > tak to piękna czerwień > > > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: .weekend2 29.04.04, 20:58 Hej sorki cos mi sie zle nacisnelo Kinga trzymaj sie cieplo na szczescie prawie zawsze to falszywe alarmy ale lepiej sprawdzic i sie uspokoic i wierze ze badanie szpiku nie bedzie potrzebne. Bylam dzis w tej hurtowni w Babicach i super mnie zalatwili -facet naprawil na miejscu -jakas tulejka sie zepsula i blokada kolek juz dziala a po za tym z wozka jestem bardzo zadowolona i ten koszyk zakupowy okazal sie calkiem pojemny. Zosia cwiczy sobie dalej chodzenie choc w malych dawkach. Sorki za wynurzenia bez zapowiedzi ) ale zrozumcie rozczulily mnie te Zosine kroczki tyle wyczekane, maz w delegacji cicho ciemno i tak mi sie zebralo. Nastepnym razem jak mnie najdzie zaznacze zeby nie czytac przy swiadkach )))) Jutro wybywamy do Gniezna wiec odezwe sie juz a) w maju, b) jako obywatel Unii) -pamietam dziwne uczucie w Dover 12 lat temu kiedy wysiedlismy z promu razem z bardzo fajnymi ludzmi poznanymi w podrozy i oni bez kolejeczki szerokim przejsciem Unia Europejska na druga strone a ja do ogonka Inne Kraje i przed oblicze srogiego babska ktore ze zdenerwowania rozumialam piate przez dziesiate. Danwik trzymam kciuki za rozmowe w szkole 0ja do tej pory raz nie wytrzymalam i udalam sie do Pani z zerowki. Milego weekendu wszystkim Skrzynka Acha -Aniu sloiczki z krolikiem i jagniecina sa ale wszystkie maja pietruszke albo ryz ((( Na wyjazd do Gniezna zlamalam sie i kupilam Hipp z krolikiem z niedozwolonych rzeczy ma w skladzie cebule ale doszlam do wniosku ze chyba cebula nie jest tak silnym alergenem i nie mogli dac jej duzo do zupy dla niemowlat. Zobaczymy jaka bedzie buzka. A co do wysypki na brzuszku -zero koncepcji (((. Jeszcze raz calusy moje 3 skarby forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462 Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: .weekend2 29.04.04, 21:29 Franca, z dumą powiem – sukienkę uszyłam sama! Kupiłam w sklepie z firankami metr muślinu blado różowego (3m długi), siedziałam i dłubałam chyba ze 3 dni. A to dlatego, że po obejrzeniu oferty naszych sklepów załamałam się kiczem (falbanki, koronki, altłas, bufki i wszystko na kupie – jarmark) a moja księżniczka musiała być wyjątkowa. Nikt nie wierzył w moje zdolności... Też mamy hamax kiss jak już pisałam, sprawuje się świetnie, tylko musiałam wymienić obręcz koła na wzmacnianą bo mi się scentrowało. Niestety, w blokach przez ulicę mieszkają też głównie starsi ludzie i wisi tam kilka zakazów, np. zakaz krzyczenia, zakaz gry w piłkę itp. Aż w gazecie lokalnej napisali. No cóż, głupoty to chyba nie ma co współczuć. Skrzynka, my mamy trawę stadionową (nie wiem czy to tak się nazywa odmiana?) i nawet wskazane jest ją deptać, żeby lepiej rosła nie mogli by takiej siać? właśnie odstawiam Maje od cyca, szkoda mi z jednej strony ale ile można, za 5 pobudka w nocy zaczynałam się drzeć na nią i uznałam ze to bez sensu dłużej, i tak ja długo karmiłam. z drugiej strony nie ma nic piękniejszego jak twoja maleńka dzidzia ssąca cycunia ... aż mi się chce płakać, chyba mam syndrom odstawionej mamy. A co z piersiami? Lewa zaczyna się robić twarda, odciągać? Skrzynka, (czytam po kolei i tak piszę) ale wzruszające, aż mi się przypomniało – ja płakałam na zmianę ze szczęścia i z niepewności – chociaż chciałam już, to sama nie wiedziałam czy na pewno i jak to będzie. Oj ... Zmiany na skórze lepiej trochę, we wtorek jedziemy znowu do tego homeopaty, zpbaczymy co powie. Aniu, Majka taką wysypkę w kropki to tylko miała po trzydniówce. Teraz ma suche placki. Nie umiem Ci podpowiedzieć. Właśnie przyszedł Marcin – uśpił Majcię bez płaczu! uff Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: .weekend2 30.04.04, 08:42 Aniu jeszcze wczoraj rano się zastanawiałam co też za wysypkę ma Paula ...a juz wieczorem spotkało nas (chyba) to samo tzn. Wiktoria miała wczoraj cały brzuszek i plecki w malutkie chrostki (gdyby nie to, że była szczepiona potrójną to pomyślałabym, że to jest różyczka! bo "trzydniówkę" już przeszła). Też nie wiem co to jest. Powiem szczerze, że na typową alergię mi to nie wygląda - może woda a może kosmetyki (ostatnio zmieniłam jej balsam do ciała). Jeszcze wczoraj kupiliśmy balsam A-derme (51 zł!!! - cena zabójcza) i muszę przyznać, że dziś rano było o niebo lepiej tzn."kropeczki" jeszcze są ale duuużo bledsze w "fazie zaniku". Oby tak dalej ... a we wtorek idziemy na Bicom. Może u Was Aniu jest podobnie ? Co do wczorajszego spotkania z nauczycielką ... Daniel przyniósł pierwszą uwagę ("uczeń uczestniczył w bójce". Oki ja rozumiem, jak nabroił to musi ponieść tego konsekwencje ale ... no właśnie jest ale, bo : po pierwsze: stanął w obronie koleżanki, którą uderzył chłopak po drugie: ten chłopak zaczął go kopać i uderzył pięścią w plecy tak, że zabrakło mu tchu i się przewrócił ...Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem co mam mówić mojemu dziecku ... zawsze go uczyliśmy, że ma stawać w obronie dziewczynek, słabszych i młodszych ...(nawet nauczycielka stwierdzła, że Daniel zawsze staje w obronie innych dzieci - wg mnie to powód do dumy , a jednak ?!) i tak samo mu powtarzamy, że gdy któryś z kolegów go uderzy ma prawo mu oddać (niestety, ale prawda jest taka, że gdy tego nie zrobi to szybko zostanie kozłem ofiarnym ...). A co Wy myślicie na ten temat? ufff a teraz Daniel pisze badanie wyników I-III. Ja chyba osiwieję .... pzdr cieplutko. aga Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: .weekend2 30.04.04, 08:47 Camilcia gratuluje zdolności krawieckich. SUPER !!!! Ja niestety jestem kompletny antytalent w tym kierunku Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: .weekend2 30.04.04, 10:04 O jak sie cieszę jeszcze parę godzin i urlop do piatku włącznie. Szkoda tylko,że nie bedę miała z Wami kontaktu. Obiecuje przeczytać wszystko. Aniu co do wysypki Pauli to ja nie mam zielonego pojęcia. U nas wysypki nie zdarzają sieczęsto. Wczoraj bylismy u pediatry i zaraz spojrzałą i stwierdziła, że to uczulenie jest od słońca. Zwieszkona została dawka syropu przeciwalergicznego, 3 razy ma pić wapno, duzy filtr na słońce trzeba uzywać i smarować maścia elocom czy coś takiego. Mam plany na te dni wolnego ciekawe czy cos uda mi sie zrealizować. P pierwsze mamy zamiar isć na dzień otwarty do przedszkola bo moze mały od września pójdzie do przedszkola, że przyjmują takie maluszki. Mamy isć na spacerki i odpoczywać i siewyspać. Odezwiemy sie poźniej Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 30.04.04, 10:28 Camila, a masz jakis wykroj czy tworzylas, jak tworzylas to tym bardziej jestem pelna podziwu. Jak masz szablon to przeslij mi jak mozesz na frnaca1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Bolalao :))) 30.04.04, 11:02 Ja tak na chwile. Siedze sobie u Wojtka w firmie z welfonem w lapie i czytam dla poprawy humorku. Co godzinke jezdze na pobranie krwi. Oczywiscie zemdlalam. U mnie to norma. Najgorsze jest to ze Zuzia mi sie chyba rozklada. Druga noc z rzedu ciezka. Ma katar i kaszel. Katar na szczesie wodnisty. Dzis skorzystam z tego ze jestem w klinice i umowilam ja na wizyte u pediatry. Zobaczymy co powie. Zuza teraz z babcia dokazuje a ja potem po nie pojade. Wiecie co nie ma to jednak jak mama ) Moja oczywisicie. Wziela sobie dzien wolny zebym mogla sobie wszystko pozalatwiac a jeszcze zrobi dobry obiadek )). Zuzia to tak kocha babcie ze jak ma ja tylko w zasiegu reki to mama juz sie nie liczy tylko baba i baba. Troche jestem zazdrosna ale tak w ogole to sie bardzo ciesze bo moja mama swiata poza nia nie widzi. Magda uwazaj pod nogi !!!! Sowa dzieki za zdjecia na maila. Moje wywolam dzis, bo juz skonczylam klisze. Kasiu ja tez sie rozczulilam Twoja historia. Od razu sobie przypomnialam jaki to byl dla mnie szok. My nie planowalismy dziecka. Tzn. Wojtek bardzo chcial ale mnie nie ponaglal. Tym bardziej ze na rutynowej wizycie lekarz mi powiedzial ze predko w ciaze nie zajde bo nie mam owulacji. Nawet bylo mi to na reke, bo na razie nie chcialam, Ale tez dlatego nie zabezpieczalismy sie specjalnie. Wlasciwie to raz sie nie zabezpieczylismy. No i nagle nieczego nie swiadoma zaczelam strasznie czesto siusiac i bardzo bolaly mnie piersi. Na wszelki wypadek zrobilam test, ale bylam pewna na 99% ze w ciazy nie jestem. Zrobilam test i wzielam sie za mycie umywalki za chwile zerkam na wynik i malo nie zemdlalam DWIE KRESKI !!!! Wypadlam z lazienki klade test Wojtkowi na stoliku (siedzial na tarasie z piwkiem) i mówie "No i co? Zadowolony jestes? Aon na to: "To nie mozliwe! Dawaj instrukcje obsugi testu", A nastepnego dnia zrobilam hormon i wyszlo ze 6 tydzien. A potem plakalam na przemian ze szczescia i z przerazenia. Sowa Zuzia tez budzi mi sie w nocy z placzem, ale zauwazylam ze jak spi w ciagu dnia to jest lepiej. Dobra koncze bo lece na pobranie. Odezwe sie wieczorkiem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Bolało :))) 30.04.04, 11:03 Ja tak na chwile. Siedze sobie u Wojtka w firmie z welfonem w lapie i czytam dla poprawy humorku. Co godzinke jezdze na pobranie krwi. Oczywiscie zemdlalam. U mnie to norma. Najgorsze jest to ze Zuzia mi sie chyba rozklada. Druga noc z rzedu ciezka. Ma katar i kaszel. Katar na szczesie wodnisty. Dzis skorzystam z tego ze jestem w klinice i umowilam ja na wizyte u pediatry. Zobaczymy co powie. Zuza teraz z babcia dokazuje a ja potem po nie pojade. Wiecie co nie ma to jednak jak mama ) Moja oczywisicie. Wziela sobie dzien wolny zebym mogla sobie wszystko pozalatwiac a jeszcze zrobi dobry obiadek )). Zuzia to tak kocha babcie ze jak ma ja tylko w zasiegu reki to mama juz sie nie liczy tylko baba i baba. Troche jestem zazdrosna ale tak w ogole to sie bardzo ciesze bo moja mama swiata poza nia nie widzi. Magda uwazaj pod nogi !!!! Sowa dzieki za zdjecia na maila. Moje wywolam dzis, bo juz skonczylam klisze. Kasiu ja tez sie rozczulilam Twoja historia. Od razu sobie przypomnialam jaki to byl dla mnie szok. My nie planowalismy dziecka. Tzn. Wojtek bardzo chcial ale mnie nie ponaglal. Tym bardziej ze na rutynowej wizycie lekarz mi powiedzial ze predko w ciaze nie zajde bo nie mam owulacji. Nawet bylo mi to na reke, bo na razie nie chcialam, Ale tez dlatego nie zabezpieczalismy sie specjalnie. Wlasciwie to raz sie nie zabezpieczylismy. No i nagle nieczego nie swiadoma zaczelam strasznie czesto siusiac i bardzo bolaly mnie piersi. Na wszelki wypadek zrobilam test, ale bylam pewna na 99% ze w ciazy nie jestem. Zrobilam test i wzielam sie za mycie umywalki za chwile zerkam na wynik i malo nie zemdlalam DWIE KRESKI !!!! Wypadlam z lazienki klade test Wojtkowi na stoliku (siedzial na tarasie z piwkiem) i mówie "No i co? Zadowolony jestes? Aon na to: "To nie mozliwe! Dawaj instrukcje obsugi testu", A nastepnego dnia zrobilam hormon i wyszlo ze 6 tydzien. A potem plakalam na przemian ze szczescia i z przerazenia. Sowa Zuzia tez budzi mi sie w nocy z placzem, ale zauwazylam ze jak spi w ciagu dnia to jest lepiej. Dobra koncze bo lece na pobranie. Odezwe sie wieczorkiem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Niusy:)długie 30.04.04, 13:15 Bez zbędnych wstępów: 1. Kinga trzymaj sie ciepłol, wierzę w dobre wyniki!!!Moze u Zuzi skończy sie tylko na katarku? wiesz taka teraz pogoda zmienna, ze szybko mozna sie podziebic. U Franak podobnie jak u Zuzi "baba" czyli moja Mama jest wielką miłościa, walczę z uczuciem zazdrości, a jednocześni ebardzo mnie to cieszy tym bardziej ze ufam Mamie bezgranicznie. 2. Agnieszka, myślę, że Daniel postąpil słusznie a i Wy ucząc Daniela takich zasad nie masz sobie czego zarzucać!Z kolei trudno zeby nauczciele "pochwalali' bójki bez względu na to jaki miały charakter itd. Myslę że to są rzeczy bardzo delikatne, a na pewno wymagające wyjaśnienia, po to żeby Daniel nie mial poczucia ze występował w słusznej sprawie a zosstał pokrzywdzony. 3. Co do Bicomu -czytałam właśnie artykuł, noc cóż, mnie bicom nie przekonuje... 4. Wózek - kupiliśmy Polaka Bartka bis, testujemy, zakup co najmniej nieoczekiwany, niestety inne propozycje - Inglesina, ABC Design, -ceny nie na nasza kieszeń, wózek jest dosyc lekki, łatwo sie składa, jest wygodny, franek nie chciał wysiaść z niego przez godzinę, a potem sam go prowadził! Zobaczymy , nie bedziemy go oszczędzać! 5. Franek boi sie jazdy autobusami- przedwczoraj mieliśmy auto w warsztacie i skorzystaliśmy z ZKM i skończyło sie wielką histerią w środku..... Wrażliwego mam chłpca co? A jak Wasze dzieciaczki reagują na samochody, samoloty, tramawaje???? 6. Skrzynka wzruszyłam sie również, caly wieczór myślałam o naszych początkach..., to był moj pierwszy w zyciu test! Płakałam jak każda z Was! 7. Alergie - tym to juz sie podłamałam, Franek wyraźnie reaguje na pszenicę! cZasami naprawdę mam dosyć, lista alergenów coraz dłuższa..ehh... 8. Dziewczyny a te wysypki to nie potówki moze? 9. Z moich wzruszeń: wczoraj Franus przytulił sie do mnie i powiedział cichutko: "Moje Mama"!!!!I jeszcze jedno, bo też zrobiło na mnie piorunujące wrażnie: Pamieacie wierszyk : Mamo, mamo coś Ci dam...., częssto powtarzam go Franiowi i wczoraj nasz dialog wygladał tak: ja: Mamo, mamo coś ci.. Franek: dam!! ja: jedno.. Franek:sec!! ja: które.. Franek:mam!! Uwielbiam maj, zapach bzu, wielbiam takie wzruszenia! Od kreseczek na teście, pierwsze słowo, pierwsze kroczki po dyplom na studiach! Pozdrawiam wasz wszystkie i dzieciaczki majowo!!! i słonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Niusy:)długie 30.04.04, 14:18 Dawnik świetnie wychowujesz Daniela. Popieram. Pani, no cóż musi reagować na bijatyki, ale od razu uwagę w takim przypadku to może trochę przesada. Kini Dawcio uwielbia jeździc autobusami a jeszcze bardziej patrzeć jak jeżdzą. A co do wiadomosci na temat ciaży. Cóż pod koniec maja bolały mnie piersi miałam opóxnienia w "odiwdzinach" i zaczęłam podjerzeważ, że jestem w ciaży. Przypuszczenia potwierdził test. Chciałam z tym poczekać i powiedzieć to mężowi jak obroni pracę dyplomową we wtorek, ale niewytrzymałam i od razu w piatek mu powiedziałam, a właściwie dałam test. On na początku zaspany nie załapał, ale za chwile przybiegł do mnie czy dobrze odczytał i czy to prawda. Potem po południu dostałam bukiet kwiatów. No cóż to były dni. Bałam sie przyszłosci, szczególnie gdy dowedziałam sie że ciaża jest zagrozona, ale to były cudowne chwile i dni pomniom, że nie planowane. Miłego weekendowania i odpoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen - dzieki :) 30.04.04, 15:06 wyslalo sie za szybko Dzieki za pomoc - ja podejrzewam nierozpoznana przeze mnie trzydniowke...lekarz (przez telefon!!!) potowki... ale dziwne, bo wysypka jest na brzuszku i na jednym boku...mamy wlewac do kapieli olejek z aweny. Kasia skrzynka - tutaj jest np. jagniecina (z kaszka kukurydziana, olejem slonecznikowym w skladzie) - cena za 4 male sloiczki 4.50 euro ale jezeli by Cie interesowalo to moge spoko przywiezc. Twoja historia o poczeciu Zosi tez mnie wzruszyla i natychmiast przypomnialam sobie, jak sprawdzalam, czy jestem w ciazy (dziwna miesiaczka). Polecialam po test, zle zrobilam , znowu lecialam i tym razem 2 kreski, potwierdzenie u ginka 5 TYDZIEN!!! do R wyslalam sms-a "widzialam Twoja dzidzie, jest sliczna i ma cale 3 mm))" powiedzial, ze wzruszyl sie bardzo...lezka sie zakrecila... Kamila, gratuluje zdolnosci - na pewno Twoja perelka bedzie blyszczala ))) Danwik, podzielam zdanie dziewczyn - dobrze wychowujesz synka! Kinga, zyczymy zdrowia i sily!!!! Na pewno bedzie wszystko w porzadku!!! Trzymamy kciuki! slonecznego, cieplego, wesolego majowego weekendu Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen - dzieki :) 30.04.04, 23:59 Kiniga ja tez wierze,ze wszystko bedzie dobrze,lepiej sie przebadac,zebys miala spokoj,no ale dla mnie lekarze to zawsze stres. Mam nadzieje,ze wozki sie sprawdza,jak mozecie to piszcie jak sie sprawuja Wasze wozki,bo ja jestem maniaczka w tym wzgledzie i jestem ciekawa. Co do alergii to juz w zeszlym roku kupilam Szymonwi czapke z ogromnym daszkiem i mysle,ze to jedyny sposob,ale wtedy wyszla alergia dopiero w sierpniu,a teraz juz w kwietniu i sie troce zmartwilam.Ale dla mnie kazda wysypka to zagadka,a im wiecej czytam na temat alergii tym mniej wiem i bardziej jestem przerazona. Skrzynka,a teraz juz rowniez inne dziewczyny pieknie piszecie i fajnie tak powspominac,my staralismy sie od stycznia,juz zaczelam sie martwic,a jednoczesnie duzo sie dzialo tego miesiaca i nie zauwazylam,ze juz powinnam dostac @,kawa mi przestala smakowac,ale nie skojarzylam,kupilam test,ale sobie powiedzialam,ze robie dopiero w sobote. W nocy budzialam sie kilka razy i sie nie moglam doczekac rana ,w koncu o 6 rano zrobilam test i sie poplakalam. Zapakowalam go i czekalam,az sie maz obudzi,ale sie nie moglam doczekac i o 8 rano go obudzialam (on straszny spioch),on rozpakowal i sie zapytal czy to nasz test bardzo sie ucieszyl. Nastepnego dnia byl dzien matki i dostalam od niego kwiatki i jeszcze nie kupil frezji,ktore bardzo lubie,bo one mocno pachna,a przeciez w ciezy jest sie wrazliwa na zapachy. Jakie to bylo slodkie. Ale tak naprawde uwierzylam,ze to prawda dopiero po wizyacie u lekarza i USG. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen - drzazda,szpital 01.05.04, 00:09 Zapomnialam napisac,ze wczoraj znowu mielismy ciekawy dzien,Szymon sie przewrocil i noskiem przejechal po kijku,mial troche zadrapany,ale najgorsze,ze zostala mu drzazga. Probowalismy sami mu to wyciagnac,ale nie dalo rady wiec podjechalismy do szpitala,tam chirurg wielka igla mu wyciagal drzazge,ja trzymalam rece i brzuch,Gresz glowe,a lekarka wlaczyla.Szymon krzyczal bardzo mocno,ja plakalam razem z nim,drzazga byla wielka i siedziala gleboko. Jak tylko wzielam go na rece sie uspokoil,potem juz nie pamietal o tym wydarzeniu,ale dla nas stres ogromny. Dzis pojawil sie katar,ta pogoda tala zmienna i jeszcze wychoodzace kly oslabily organizm,no i katar sie przyplatal,mam nadzieje,ze na tym koniec. Franca uwazaj pod nogi,Danwik mysle,ze mozesz byc dumna z Daniela,chociaz czasami lepiej dzialaja igielki slowne niz oddanie sprwacy. teraz to juz naprawde koniec,buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 01.05.04, 09:55 dzisiaj krótko, bo lecę do ogrodu, robimy Majci piaskownicę. nocowali u nas znajomi, przyjechali z psem i jakoś tak było, że pies biegał przed domem, Maja też, my siedzieliśmy przed, nagle krzyk - Majka leży, na niej pies i ją liże. normalnie sekundę nie pilnowałam. skutek taki, że czoło i nos starte co do alergii to ja mogę napisać tylko tyle, że jestem załamana, nie wiem już co dawać, czego nie, raz lepiej, dzisiaj przy oczku rana aż się sączy, nie mogę, ja nie chcę żeby moja Majcia tak miała! dlaczego do roku wszystko było dobrze a nagle nie jest? ... nie piszę na ten temat bo jestem zrezygnowna. trzeci dzień bez cycunia - Maja super, w nocy tylko jedna pobudka na picie. ja trochę znowu piersi twarde ale jakoś jest. Powinno być optymistycznie, w końcu pierwszy dzień w UE! Życzę Wam i sobie, żeby nam się lepiej żyło w tej europejskiej wspólnocie buziaki ps. nie miałam wykroju na sukienkę, ale odrysowałam przód i tył od jakiejś Majki sukienki, która akurat była dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Zdjecia zamieszczone 01.05.04, 22:04 O rany cos mi sie popsulo i chyba pierwszy poszedl pusty. Ale mniejsza o to. Zdjecia sa na forum pod Zuzia i ukaza sie pewnie we wtorek. Zuza byla u lekarza i okazalo sie ze katar i kaszel sa wynikiem zebow. Ida cztery na raz. Biedaczek malutki, ale powoli juz dochodzi do siebie. My kupilismy Zuzi piaskownice i dzisiaj ja malowalismy. Pogoda super mam nadzieje ze utrzyma sie tak juz do jesieni )) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Super dzien 01.05.04, 22:55 My dzis caly dzien nad woda spedzielismy.Grzes sie reklamowal z motorwka,a my na plazy i na pomscie szalelismy. Od 10 do 21 nie bylo nas w domu,wieczorkiem grill ze znajomymi. No i cala rodzinka plynelismy nasz motorowka lacznie z psem,bylo super,piekna pogoda,slonce i wiatr,robilam zdjecia,na pewno zamieszcze jak wywolam klisze.Niesity jutro moj Grzes musi isc do pracy na cala dobe Padem ze zmeczenia,zycze Wam tak pieknej pogody jak u nas,buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Super dzien 02.05.04, 08:50 Wczoraj i u nas była super pogoda, ale dzisiaj od rana deszcz !Miałam w planach wycieczkę rowerami ,ale z tego "nici"chyba ,że się póżniej rozpogodzi!Kupiliśmy w piątek fotelik dla Michała jakiś Kittybike special-Włoski?Wczoraj już wybróbowaliśmy, Minio był zachwycony całe szczęscie ,bo my dużo jeżdzimy rowerami teraz będziemy we trójkę pomykać po naszych pięknych terenach! O,o,Słoneczko cos niesmialo wychodzi moze będzie fajnie!Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pada :( 02.05.04, 10:34 U nas tez dzisiaj pada,jest cieplo,ale mokro i brzydko. Ja dzisiaj sama,maz na sluzbie,rodzice pojechali sprawdzac jacht,a my z Szymonem pilnujemy domu rodzicow i psow,kotow i rybek Dobrze,ze rodzice maja internet,nie mozemy wyprobowac piaskownicy,bo mokro,no i siedzimy w domu.MOze u nas tez sie rozpogodzi jak u Edyty. Paty i Iwona odezwijcie sie w koncu,choc z dwa slowa napiszcie. Ludikun jak sprawa z mama i opiekunka sie rozwiazala? Kinga u nas tez katarek i tez mysle,ze z powodu zebow,bo slina Szymonowi leci prawie ciurkiem z buzi i gryzie co sie da,ostatnio zajada sie swoimi butami.U na to chyba za sprawa klow. Szymon przesypia cale noce,czasem raz sie prazebudzi,o cycusiu zapomnial,raz jak sie go zapytalam czy chce usmiechnal sie i odszedl tylem. Moje piersie juz dobrze,troszke odciagalam jak mnie bolalo,tak chyba przez tydzien i pilam napar z szalwi,bo podobno wplywa na zanik laktacji.Wszystko odbylo sie bez problemow. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: pada :( 02.05.04, 12:02 u nas też rano padało, ale tera jest super pogoda. można się opalać. Jolu zazdroszczę Wam tej motorówki i morza jak nie wiem co nasza nocka trochę stresująco, Maja płakała strasznie, tzn usypiała przytulona i w płacz nagle na chwilę i tak ze 3 godziny. płakała za cycuniem a ja jej tłumaczyłam, że be itd. szczerze mówiąc to samej mi się chciało płakać i mało brakowało żebym jej znowu dała, ale przyszedł Marcin, na nim usnęła i spała do rana. Mam straszne wyrzuty sumienia,... sorry, że Was tak tym zamęczam ale mi lepiej jak się pożalę. zasranawiam się czy Majci smarować buzię preciwsłonecznym, mamy Vichy, ale ona ma takie zmiany alergiczne, że nie wiem czy powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jeszcze o cycusiu 02.05.04, 16:56 Kamila Ty tylko jej tlumaczysz,ze cycus jest be? Ja dlatego wybralam metode na pieprz,zeby Szymon sam sie mogl przekonac,ze jest niedobre mleczko,nie ja go przkonuje,ale on sam to stwierdza,no i obylo sie bez placzu.Byl teoche niespokojny,ale nie plakal. Ja tez mialam straszne wyrzuty,pol nocy jednej przeplakalam,maz juz mial mnie dosyc,bo tak szlochalam do poduszki. Teraz ciesze sie, u Was tez bedzie dobrze. Co do motorowki to ja jeszcze sie boje cieszyc,po pierwsze dlug,a po drugie nie wiem czy interes wypali.Jeszcze tyle zalatwiania i tyle kasy do wydania,ze ja mam tylko stresa. Teraz ja zameczam. Faktycznie i u nas wyszlo slonko i jest bardzo przyjemnie,bylismy na spacerze, Szymon,ja i dwa psy )) Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: jeszcze o cycusiu 02.05.04, 21:36 Czołem dziewczyny ! Wczoraj zaliczylismy pierwszą przejazdę rowerową. Niestety Wiktoria wytrzymała w "bezruchu" jakieś 20 minut a potem trzeba było ją sciągnąc z fotelika ( Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. A dzisiaj byliśmy w ZOO. Największe wrażenie zrobiły na niej małpki a słoni wogóle nie zauważyła )) (chyba za duże, żeby je w "całości" objąć wzrokiem). Ogólnie było bardzo fajnie i spędziliśmy tam niespełna trzy godziny ... a teraz śpi aniołek ). Dobra .. kończe bo mnie Daniel męczy (kto wymyślił gry komputerowe ?!!!) pzdr słonecznie. pa pa aga Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: jeszcze o cycusiu 02.05.04, 21:44 ja też posmarowałam pieprzem, krzywiła się i pamięta to, ale i tak jej się czasem przypomni i płacze, wygląda jakby jej przykro było. dzisiaj pod prysznicem byłyśmy razem i Maja dotykała cycusia, mówiła że be i tylko się przytuliła, to trwało chwilkę, od razu zajęła się zabawkami. ja żeby jej umilić wieczór (bo bez cycunia) wymyśliłam próbę generalną basenu dmuchanego, kupiliśmy w supermarkecie jakims za grosze. nadmuchaliśmy i do łazienki, nalaliśmy wody i Maja miała taką frajdę, że aż się nie mogę doczekać jak będzie można do ogrodu wystawić. Jolu, nie martw się interes musi wypalić, powiem Ci, że jak byliśmy na wakacjach jeszcze zanim ja byłam w ciąży to akurat było jet-ski i kupę kasy wywaliliśmy na to żeby sobie popływać, takie atrakcje mają powodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 02.05.04, 21:48 zapomniałam napisać, że Maja dzisiaj złożyła pierwsze zrozumiane przez otoczenie zdanie. Babcia trzymała Majci but, który wcześniej dużo sobie zdjęła. Ja pytam 'Majunia, gdzie masz bucika?' a Maja na to do babci 'bu, da' co znaczyć miało but daj. to co prawda blado w porównaniu do Franusiowych wierszyków lub Fildkowego słownika, ale i tak jestem dumna Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Jesteśmy po dłuuugiej przerwie 03.05.04, 15:01 Trochę nas nie było ,ale watki sledzimy... My z cycusiem jeszcze się nie żegnamy, ale kto wie, kto wie... Ja przymierzam się do tego, ale jakoś brakuje mi konsekwencji i wyznaczenia konkretnej daty. Beatko Patryk uwilbia Jedyneczkę i Budzika ale za dużo telewizji nie oglada, bo nie ma kiedy. Zazwyczaj cale dnie spędzamy na dworzu. Patrykowi brakuje jeszcze trzech zębów do wszystkich mleczaków i strasznie cierpi bo aktualnie ida mu kiełki... Byliśmy ostatnio w Ińsku nad super czystym jeziorem i Patrykowi się tak podobalo,że spal przez caly dzień niecale pół godziny. Poza tym uwielbia łopatkę i grabki i grzebanie w piachu. Mógłby całymi dniami siedziec na dworzu. Jak mamy wracac do domu to jest płacz i krzyki no i podstawa kladzenie sie na schodach plackiem...Musze konczyć bo wstał ale jeszcze sie odezwe. A to świeżutkie zdjęcia z Ińska Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Re: Jesteśmy po dłuuugiej przerwie 04.05.04, 10:01 Trochę sie pośpieszylam z tymi zdjęciami, bo jeszcze moderator ich nie zaakceptował...hihihi My dopiero przed chwilą wstalismy...Patryczek dzisiaj pospał do 9:30, ale sobie wypoczęłam. Acha i chcialam spytać jak u waszych dzieciaczków z nocnikiem, bo Miniuś nawet siadać nie chce... on ciągle się gdzieś śpieszy. Wymyśliłam ,ze chyba musi chodzić z gołą dupcia i jak zobaczę ,ze chce siusiu to będe go szybko sadzać...Nie wiem czy to coś pomoze, ale spróbuje...Dobra uciekamy na spacer Magda i Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 nasz babski weekend ... 04.05.04, 10:38 Nasz babki weekend - był super, nawet pogoda nie zepsuła naszych planów. Wizytę u małego Filipka (gdzie do grona gości dołączyły 3 dziewczynki - które porwały mi dziecko na dobre półgodziny) Olga przezywala jeszcze nastepnego ranka - obudzila się i po "mama" było "dzidzia tam". Wcześniej jezdzilysmy na rowerze, chodzilysmy w pasiastych kapeluszach - az się ludzie usmiechali i zrywalysmy mlecze na dzilce W niedziele bylysmy u mojej chrzesnicy i kotka, a potem w pizzeri. No i oczywiście cale dnie na dworze i na rowerze, a w pochmurny poniedziałek Olga siedziala w piaskownicy i tylko co jakis czas przychodzila z wiaderkiem do domu po wode "mama da". Fajnie było, tylko szkoda ze maz wrocil tak pozno - a dzisiaj znowu go nie ma Jak z marynarzem. Co do bajek, to oczywiście jak Olga się urodzila to zarzekalam się zadnej telewizji. A teraz? Nie oglada jej duzo, ale odkad zobaczyla "Potwory i Spolka" to oszalala - sama podchodzi do dvd - pokazuje na plyte i mowi dzidzia - bo tam jest taka mala dziewczynka, wlacza TV i pozkazuje ze ona chce dzidzie - no i coz poczac, setny raz siedzi jak zaczarowana, smieje się, cos komentuje. A potem pokazuje, ze w bajce dzidzia robila "ha ha ha", albo pokazuje jak straszyla. Jeszcz czasami jak jest "Mis Uszatek" to skusi się na ogladanie, pozostalym bajkom poswieca nie wiecej niż 5 minut ze swojego cennengo czasu. A wczoraj wlaczyla radio, wziela mnie za reke, "mama tam" i zaczela ze mna tanczyc! To był naprawde fany weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do magdaraf i reszta 04.05.04, 12:06 Magda nawet nie wiesz jak się cieszę że ktoś jeszcze jeździ do Ińska - jest tam tak pięknie, że jeździmy kilka razy do roku, w tym sezonie wybieramy się 1.08 i pewnie w jakiś weekend wskoczymy (mieliśmy byc w ten ale pogoda nie dopisała), moze uda nam się spotkac? Dla dzieciaczków jest tam sporo atrakcji, więc Franek bedzie miał pełne ręce roboty! Co do tv to ostatnio troche za często wlaczamy telewizor do ulubionych Frania należy ;"budzit" - czyli kot Budzik i stacja MTV. Cieszę się z dokonań językowych Styczniaków i po opowieściach Magdy - francy zapragnełam mieć też córeczkę, pomysł z kapeluszami bomba, podobał mi sie też wasz pomysł z sukienkami - przeurocze! My weekend działkowo-spacerowy, wypróbowaliśmy nową piłkę do kosza i wózek też ostro ćwiczyliśmy, znamy już wady i zalety, ogólnie zadowoleni jesteśmy. Kamila, mam nadzieje, ze buzia Majki wreszcie się poprawi- u nas dobra wiadomość, buzia śliczna i gładka niemalże!!!! A wszystko to po odstawieniu pszenicy - precz poszły bułeczki, makarony i kaszki pszenne, nie mówiąc już o ciasteczkach... Pierwszy raz widać taką zasadnicza różnicę!Poczekamy do zupełnego wygojenia się buzi i bedziemy próbowac powolutku wprowadzać rzeczy dotąd zakazane. Najgorzej jest Frankowi odmawiać, naprawdę nie wiem jak to robić, zaczyna sie obrażać i płacze - rezultat jemy po kryjomu... Jolu przeraziła mnie Twoja opowieść o wyciąganiu drzazgi, wyobrażam sobie co musieliście przeżywac ile to stresu, dobrze ze Szymek juz dawno o tym zapomniał A teraz szykujemy sie troszkę do wyjazdu, bo wreszcie o ile nic nam na drodze nie stanie wyruszymy w sobote do Gdańska Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 fajnie miec corke .... 04.05.04, 13:20 Kini, to prawda super miec corke, ale pewnie gdyby Olga byla chlopakiem (czyli wtedy Maksem -przynajmniej taki bylo plan co do imienia), to mowilabym to samo, malo tego bylabym swiecie o tym przekonana. Magda i Kini - tak piszecie o Insku, a macie namiary na jakies kwatery, bo pewno wyskoczymy kiedy s w sirepniu albo w lipcu gdzies we trojke i moze wlasnie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Do Kini i ogólnie... 04.05.04, 15:47 Kinia może się umówimy skoro masz zamiar tam jechac i wtedy sie spotkamy w Ińsku... A apropo's Ińska to przed sezonem jeszcze kiepsko tam z jedzeniem. Franca z tą bazą noclegową to sama jestem ciekawa ,bo chciałam tam sie wybrać latem na urlop na jakiś tydzień. Mój mąz tam jeździ czasem (taka praca) i ma sie dokladnie dowiedzieć o ceny i warunki. Ja chciałbym żeby w domku byla kanalizacja, bo z dzieckiem to nigdy nie wiadomo. A co z tymi nocnikami ?? Acha i są juz zdjecia z Ińska na forum, zobaczcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Do Kini i ogólnie... 04.05.04, 16:16 Magda, Patryczek wyglada na mocno zadowolonegoCo do jedzenia - to my gotujemy (czyt. teściowa), zawsze jest mozlowść wykupienia obiadów w stołówce obok. Do kupienia świeza rybka od rybaków, lub też samemu można złowic, pojawiają sie też obnośni sprzedawcy jeżyn, jagód, jabłek śliwek itd, sklepy w miasteczku całkiem nieźle zaopatrzone (mydło i powidło a nawet pampersy na sztuki) choć dosyć drogo. Nasze domki są w pełni komfortowe - kuchnia z pełnym wyposażeniem (lodówka, mała kuchenka itp.), łazienka, , u góry sypialnia. POwiem wam że najeżdziałm się juz po kempingach i te są najlepsze.No ale to są domki firmowe, a firma dba o pracowników póki co.Na ośrodku jest też plac zabaw dla dzieci, boisko do siatkówki, stoly do pingla, wadą są natomiast strome podejscia pod domki, duzo kamieni (ośrodek jest wśród sosen). Życzę powodzenia w szukaniu ofert, myślę że naprawde warto i spotkamy sie na plaży w Ińsku Co do nocnika: nawet prób nie robimy, nocnik stoi, franus mądrze kiwa nad nim głową, i nic, na próbę posadzenia reaguje wrzaskiem, wiec nie zmuszamy, czekamy do lata....z gołą pupa będzie biegał.... Magda - franca, jestem przekonana ze posiadanie dziecka to w ogóle fajna sprawa Magdaraf a masz gg? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Do Wszystkich i ogólnie... 04.05.04, 18:31 Hejka! Witamy po przerwie. Wyjazd ogolnie bardzo udany i polecam Wam za 3-4 lata jak styczniaczki troszke podrosna. Chlopcy zachwyceni -mielili zboze na zarnach w Biskupinie, wiercili dziurki w kosci urzadzeniem sprzed ok 2 tys lat,mierzyli sredniowieczne zbroje -(mam nadzieje ze tym razem zdjecia wyjda) pilnie szukali myszy w Kruszwicy i dopytywali sie w ktorym dokladnie basenie byl chrzczony Mieszko na Lednicy i dlaczego Chrobry urodzil sie w muzeum ))) My tez sie sporo nowych rzeczy dowiedzielismy np ze pierwszy Kosciol chrzescijanski w Gnieznie pochodzi z ok 800 roku (160 lat przed chrztem!) i nawet zachowal sie kawalek fundamentow. Wozek sie sprawdziil -dobrze sie prowadzi, wygodny chyba dla Zochny bo sypiala w nim slodko po dwie pelne godziny. Nasza panienka siwtnie zaczela znosic cyganski tryb zycia, wcinala sloiczkowe papki bez wzgledu na okolicznosci, nie marudzila w samochodzie. Wrocili mezczyzni ide podawac obiad ))) Odezwe sie pozniej Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Do Wszystkich i ogólnie... 04.05.04, 21:57 Ciesze sie,ze wyjazdy sie udaly. Styczniaki to chyba podroznicy tak lubia podrozowac Kini pisz gdzie bedzcie! Jednak nie udalo mi sie Ciebie przekonac do przyazdu do mnie. Paty i Sewerynki juz mnie zaczynaja martwic,bardzo dlugo juz nie ma,znikna jak Bulion,napiszcie choc z dwa zdadania ??? Szymon kiedys wpatrywal sie do bolu w TV,niewazne co lecialo,wiec prawie nie wlaczalam TV przy nim,a juz od dluzszego czasu TV w ogole go nie interesuje,nawet jak leci bajka czy program dla dzieci,jedynie jak dziecko placze lub gaworzy to popatrzy,ale chwile. To sie pewnie zmieni,ale obecny stan rzeczy bardzo mnie cieszy. Co do nocnika podobnie jak u Magdy i Kini,wrzask i ucieczka,no ewentualnie mozna go zalozyc na glowe. Tez czekam do lata i bore sie za nauke,szczegolnie,ze rozmawialam z jedna mama i jej synek od 8 miesiaca uzywa nocnika,umie trzymac siku. Skrzynka,Danwik napiszcie o swoich doswiadczeniach ze starszymi dziecmi. Duzo pisza,ze to za male dzieci,ze w okolicy 2 lat dopiero dzieci kumaja o co chodzi i ja sama juz nie wiem czy to prawda czy nagonka producentow pieluch. Ja dzis bylam u fryzjera i mam bardzo skrocone i pocieniowane wlosy i jestem zadowolona,bo od stycznia sie wybieralam. Strwiedzialam,ze chyba musze Szymona czesciej zostawiac,bo sie bardzo mamisynkowaty zrobil,tylko mama i tylko u mnie jest dobrze. U nas alergia sloneczna jest bardzo dziwna,bo pojawia sie tylko jak dlugo siwieci slonce,wieczorem blednie,a jak nie ma slonca znika calkowicie. Teraz musze poczekac lada pogode i isc do lekarza,zeby obejrzal. Jak zwykle dlugo,ide ogladac zdjecia na Zobaczcie-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Do Wszystkich i ogólnie... 04.05.04, 22:41 Jolu, jeszcze nic do końca nie wiadomo, ale doszłam do wniosku ze jak chłopakom kły ida to możemy mieć noce w kratkę), ale rezerwujcie sobie dla nas cały dzionek w miarę możliwości.Wyjeżdżamy w sb rano, o reszcie pogadamy na gg, zeby dziewczyn nie przynudzać. Co do tv, to mieliśmy nauczke, zeby nie pozwalać Franiowi bezmyślnie sie wpatrywać w reklamy - wystraszył sie bardzo mocno, jednej z nich, nawet nie zauważyłam co to było, teraz wieczorem przed snem, mocno był zmęczony i płakał długo.No to koniec reklam będzie. Cieszę sie Skrzynka ze wyjazd udany, dzieci zadowolone no i wózek sprawdzony! Też juz trochę sie martwie o dziewczyny - Paty i Iwonę - coś przydlugo milczą... Jolu, u nas słońce raczej korzystnie działa, bo dla atopików to dobrze działa na skóre, stąd moze i u nas poprawa ok. lecę spać, bo znowu skoro świt pobudka, a w nocy tak gorąco, że Franek wierci się niemożliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 00:40 Hej! Przeczytalam zaleglosci ale troche mi sie pomieszalo kto o czym pisal (pozno juz a ja zamiast spac oczywiscie na forum ) wiec sorki jak cos pomieszam. Jola dobrze ze z drzazga tylko tak sie skonczylo ale wspolczuje serdecznie. Za biznes trzymam kciuki -musi wypalic!!! Camilcia -trzymaj sie dzielnie odstawianie bywa nielatwe ale tak naprawde kiedys musi nastapic -i do przypadku Zosi nie wierzylam w dzieci odstawiajace sie same bezbolesnie -swoja droga mam podobne mysli jak Ebeatka dla mnie tez karmienie Zosi to epoka odlegla o lata swietlne i ciezko mi sobie wyobrazic Ja przy cycusiu -mimo ze Stas w Jej wieku ssal w najlepsze. Ja osobiscie nie mowilam ze cycus jest be ani nie smarowalam niczym. Mowilam chlopcom ze nie bedzie juz mleczka z cycusia. Ale moze rzeczywiscie sposob z pieprzem bardziej przemawia do takiego malentasa ? W kazdym razie u obu bylo to samo najpierw gwaltowny silny protest iii... zupelnie zaskakujaca kapitulacja po pierwszej nocy. W sumie nie wiem co mnie bolalo bardziej ? Doswiadczenia nocnikowe -chyba najwiecej zalezy od dziecka. Czytalam ostatni artykul w Dziecku i nie do konca zgadzam sie z Pania psycholog ze dzieci przed drugim rokiem zycia to tylko trenuje sie odruch a nie prawdziwa kontrole. Henio mial 18 mc kiedy skonczyl z pieluchami -bylo lato, upal a on w tetrze i ceratce i zal mi go bylo. Puscilam z gola pupa, zaczelo leciec po nozkach zdziwil sie bardzo a po tygodniu bylo po wszystkim (no oprocz nocy bo wpadki zdarzaly sie do okolo 3 rz wiec zeby Go nie stresowac na noc zakladalam Mu pieluche)Stasia probowalam tak samo ale wyraznie nie byl gotowy uciekal z nocnika wiec dalam Mu spokoj, zalapal jak mial prawie dwa latka -ukochany dziadek namowil Go na proby nocnikowe z pelnym sukcesem (w nocy tez) Zosia czasem siada na nocnik( rano, po spaniu, jedzeniu) czasem nie chce i wtedy daje spokoj. Wyraznie czuje ze jeszcze nie jest gotowa. Sprobuje w lecie ale bez nacisku i duzych nadziei. Aniu dzieki za wywiad sloiczkowy. 14 maja ide do alergologa i wtedy sie odezwe (tak naprawde to dopiero on ustawi dokladnie diete Zosi ja na razie wywalilam to co wyszlo w tescie) Alergia -bywaja dni ze widac duza poprawe a potem nagle przychodzi pogorszenie ale generalnie po wywaleniu tych paru rzeczy jest duzo lepiej (podobnie jak u Frania po raz pierwszy od paru miesiecy widac systematyczne gojenie sie buzi). Kini nie martw sie. Takie maluchy troche sie buntuja ale i tak dosc latwo jest utrzymac rezim (gorzej z prowadzacym zycie towarzyskie przedszkolakiem) -w koncu do wina Zosia tez wyciaga raczki i do coca coli i mam wrazenie ze moje nie traktuje tak samo jak w przypadku chleba. Ja zawsze szybko podsuwam zamiennik no i czasem staram sie zeby Jej jedzenie wygladalo podobnie w miare mozliwosci.Bardzo duza motywacja jest dla mnie ze u chlopcow wszystko przeszlo a znam dzieciaki ktore nie byly na scislej diecie (bo co tam takie troche moze zaszkodzic) albo mialy wprowadzane produkty bez porozumienia z alergologiem za wczesnie i przez dlugi czas wydawalo sie ok -jadly wszystko a teraz w wieku 5 lat jest duze pogorszenie. Kingab -trzymam dalej kciuki za wyniki ))) Danwiku -nie latwe to w sumie. Ja bardzo mocno ucze chlopcow ze problemow nie zalatwia sie sila ale na razie dotyczy to sporow miedzy nimi i przedszkolnych utarczek. Co gdy ktos uderzy slabszego albo ktoregos z nich???? Tak naprawde sama nie wiem czego ich uczyc? negocjacji?? tylko pewnie nieraz mozna niezle oberwac w dziub i zostac kozlem ofiarnym przy takim podejsciu... ((Moze dlatego tak sie boje tej szkoly Henia od wrzesnia? No dlugo wyszlo uciekam spac )) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 08:56 Jogaj przykro mi z powodu szymusiowej drzazgi. Wyobrażam sobie jak ciężko musieliście przejść jej wyciąganie ( A co do interesu - napewno się uda !!! NO i oczywiście gratulujemy pierwszego wodowania motorówki och super sprawa (o bliskości morza nie wspomnę ))) Beatko - u nas na topie są Teletubbisie. Mamy trzy krótkie bajeczki, które na zmianę oglądamy. Wiki je uwielbia i również z nimi "rozmawia", ćwiczy i robi im papa. W Zoo byliśmy w niedzielę. Było bardzo fajnie ale jak już wcześniej pisałam Wiki nie zauważyła ... słonia )))). Oczywiście większe zainteresowanie wzbudzały u niej inne dzieci niż zwierzątka ale spacer się udał ) U nas cycuś w użyciu ... i powiem szczerze, że ja jeszcze nie jestem gotowa aby próbować ją odstawić. Myślę, że do końca roku jeszcze będę ją karmić (oczywiście jeśli Wiki będzie chciała). Daniela odstawiłam gdy miał niespełna dwa lata. Obyło się bez większego bólu - Daniel duża uwagę przywiązywał do wyglądu więc posmarowałam piersi kremem samoopalającym (robiąc bylejakie kropki i kreski). Wyglądałam ślicznie, dobrze, że nie musiałam w tym czasie isć do lekarza ). Daniel tylko popatrzył kilka razy, zrobił kwaśną minkę i powiedział bee... i było po karmieniu a pokarm sam mi zaniknął... Co do nocniczka. U nas podobnie jak u Skrzynki. Raz siada chętnie na nocniczek a raz nie chce a Daniel nauczył się w okresie letnim (miał wtedy niespełna 2 latka). Biegał na golaska i w przeciągu tygodnia już wiedział o co chodzi. Z kolei w nocy bardzo szybciutko przestał siusiać i praktycznie wstawał z suchym pampersem (od 1,5 roku). Wszystko zależy od dziecka i zgadzam się z Wami - nic na siłę na wszystko przyjdzie czas ). Wczoraj byliśmy na Bicomie ... nie wiem sama co o tym myśleć. Zrobilismy testy na 62 z 90 alergenów (reszta w piątek lub w pn). Wyszło nam tego duuuużo i niektóre "typy" mi pasują ale z niektórymi się nie zgadzam, np. wyszła pszenica i ryż. A zarówno Wiki (jak i ja) jemy praktycznie codziennie coś na ich bazie i wydaje mi się, że jej skórka byłaby w znacznie gorszym stanie (lub wystąpiły by inne objawy). A Wiki ma skórkę w dobrym stanie (jak na atopika). Nie ma sączących, silnie swędzących zmian. Nie używamy sterydów ani doustnych leków antyalergicznych. Ma okresowe "kropeczki" na całym ciałku ... Co Wy o tym myslicie, bo ja przyznam się szczerze, że powoli głupieję i nie wiem w co i komu wierzyć ?! pzdr słonecznie (choć u nas pochmurno ( agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 11:16 ZABAWKI: Powoli tracimy zabawki, wczoraj dzieciaki z piaskownicy gdzieś nam wywlekły nowiutką piłkę, a wcześniej zniknął sorterek-klepsydra. Fildek za piachem nie przepada, posiedzi chwilę, powdzięczy się do ludzi, a potem idzie w siną dal oglądać auta, a nasze piaskownicowe zabawki wystawione na widok publiczny są przez hałastrę rozwlekane po całej okolicy. Chyba będę chować, potem kwadrans szukam łopatki. SIKANKO: Z przyuczaniem do „samosikania” czekam do lata, a nuż się uda, podobno półtoraroczniaki już mogą złapać o co chodzi. Należy przygotować zestaw stu par spodni, wsadza się delikwenta w portki, które obsikuje, zmiana na suche i znowu siku, po jakimś czasie jest szansa że złapie o co chodzi. Fildusiowy bełkocik zaczyna przypominać ludzką mowę, już nie tylko sylaby ale i całe piękne słowa, na przykład ... piwo! Albo: „łoter, łoter, finiś, botel empti”woda, woda, skończyła się, butelka pusta). A kiedy robi awanturę o byle co, to mu mówię „nie chcę patrzeć na krzyczące dziecko, nie patrzę” i odwracam głowę, „skończyłeś?”, a Fildek się uspokaja i odpowiada „jeś, jeś, finiś”. ALERGIA: coraz gorzej, Fildek ma AZS, całe ciało wygląda jak poparzone, tylko stopy, twarz i dłonie są ok. Tak się pogorszyło po wizycie u alergologa i po zapisanym przez niego syropie (Clatrizine?) No i potworny świąd, mały drapie się jak opętany, właściwie jego wieczorne zasypianie od miesięcy wygląda tak samo – on drapie, a ja pilnuję żeby się do krwi nie zadrapał, gładzę nogi, odwracam uwagę, kremuję, przytulam. Nie ma wątpliwości, że przez ten świąd jest nerwowy, i w drugą stronę – gdy jest zdenerwowany lub zły – zaczyna się drapać. 10 maja dostaniemy wyniki testów pokarmowych z Centrum Zdrowia Dziecka – ale nauczona doświadczeniem niewiele się po nich spodziewam. Czy na tym Biocomie można osobiście wybrać na jakie substancje dziecko będzie testowane. Czytałam gdzieś (może tu), że któremuś szkrabowi robili testy na kawę i czekoladę – których on nie spożywał. Biocom jest drogi więc wole zainwestować w prawdziwe alergeny a nie w testy uczulenia na kawę. Cierpienie dziecka odbiera mi całą radość macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 12:54 Alabama na Bikomie możesz "testować" praktycznie co chcesz tzn. możez przynieść nawet swoje alergeny (sierść psa, kurz z domu, kranówkę itd itp). Za jeden alergen płacisz tylko 1 zł (nie wiem jak w W-wie, takie stawki są na Sląsku). Cały panel - 90 alergenów (pokarmówka, wziewne, grzyby+ pleśnie, roztocza, sierść ...) płaciłam 80 zł. Ale przyznam szczerze, że nie wiem na ile można ufać tym testom ... Wiktorii wyszło bardzo wiele alergenów a jej stan skóry ( i opinia prowadzącej ją pani alergolog) kompletnie temu przeczy. Jak już wspomniałam ma delikatne zmiany skórne (nie swędzące, sączące itp.), nie ma problemów ze stolcami, nic nie wskazuje na "zaatakowanie"dróg oddechowych ... ech sama się już w tym wszystkim pogubiłam i nie wiem czy dobrze zrobiłam decydując się na TE testy. Powiem szczerze -miałam nadzieję, że testy mnie uspokoją ... wiedziałam, że jest na COŚ uczulona i chciałam wiedzieć na co(stawiałam na pyłki, roztocza kurzu) ale kompletnie nie spodziewałam się, że wyjdzie tego aż tyle !!!! Chyba pewniejsza jestem swoich własnych obserwacji ...niż wiarygodności Bicom-u...( Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 13:00 Witamy, Franus śpi po spacerze, dzisiaj straszny wiatr ale ciepły i w ogle pieknie choć juz jakichs chmur nam nawiało, w sb do Trójmiasta a od piatku pogorszenie pogody zapowiadają, Jola szykuja program rozrywkowy na deszczowe dni, mamy odwiedzić Ikeę ale to pomysł na jedno deszczowe popołudnie, mam nadzieję ze wiecej ich nie bedzie. Piach- Franek już nie kopie, on poprostu KŁADZIE SIĘ I LEŻY , wyglada na to że marzy mu sie nadmorska plaża... Zabawek bierzemy do piaskownicy mało, a i te skrzętnie zbieram, wygladam jak jakis sknerus, ale już sporo strat mamy Kasiu, mam nadzieję ze u Frania ta poprawa troche potrwa, choć nagle też mnie przeraziło ze uczulenie moze jest na gluten w ogole a nie tylko na pszenicę (choć rozsądek mówi inaczej).Franek nie bierze też od kilku dni Zyrtecu (bo zgubiliśmy)i narazie nie drapie sie, jakos zaświtała mi nadzieja, ze moze z tym mlekeim to się myliliśmy i tak wszystko zrzucam na tę pszenicę Alabama , chyba musicie zmienić lekarstwo i maści, przecież to straszne takie drapanie, rozumiem co musisz przeżywać, mam nadzieję ze zmiana medykamentów przynisie poprawę, a testy faktycznie chyba jednak IgE albo Alcat, o bicomie nic dobrego nie czytałam, rozumiem jednak, ze rodzice szukają różnych dróg. ten swiad jest chyba najgorszy, ja już jestem tak przeczulona że nawet jak Franio podrapie sie gdziekolwiek, to serce mi staje na chwilę, bo już mysle że wszystko od nowa sie powtorzy. Nam naprawdę z powodzeniem pomóg zyrtec, czasami w podójnych dawkach i jeszcze Clemastinum, czy jakos tak kiedy było naprawdę źle.No i oczywiscie maści sterydowe, zauwazyłam ze na Elidel Franio też sie uodpornił NO to tyle, co do nocnika to chyba zakupie te 100 par spodni Pa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Do Wszystkich i ogólnie cd... 05.05.04, 13:15 Kini - na temat Bicomu zdania są podzielone (nawet na forum o alergiach są różne opinie (. Ja zdecydowałam się na Bicom, bo zachwalała mi go moja starsza siostra (z powodzeniem leczy 12-letniego syna) a u niej testy wyszły bardzo prawdopodobniem (np. wyszło uczulenie na pomarańcze i faktycznie gdy Mati jadł codziennie po 1-2 pomarańczy to dostawał swędzące wysypki)... więc dlatego też "spróbowałam" ... może Bicom też lepiej działa na starsze dzieci i dorosłych ?! Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 05.05.04, 13:41 Witajcie Niemoge przeczytac co u Was slychac, bo nadal nie mam netu a co lepsze padl nam komp. Dlatego wlasnie nie moge Ci Skrzyneczko kochana odpisac na maila. Jak sprawy wroca do normy to dam znac. Pozdrawiam serdecznie Styczniakow i ich Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Do Kini, do wszystkich i ogólnie 05.05.04, 13:55 Byliśmy dzisiaj z Patrykiem na "lumpach'. To taki mój nałóg chodzenie i szperanie po sklepachz używana odzieżą. Znajduję tam nierzadko sporo superowskich firmowych ciuszkow dla Patryczka i dla nas. Ostatnio kupiłam sobie oryginalne Nike jak nowe za 10 zł a Patrykowi koszulke Levisa za 1 zl. Hihihi nawet tydzień temu kupilam śliczną sukienkę dla siebie za 1,80. Cieszę sie z tego jak dziecko... patryk dziaj zrobił pobudkę o 7:30 i padał już o 12. Z nocnika raczej nic nie bedzie, bo choć zrobil wczoraj wieczorem kupkę do nocniczka to z wielkimi oporami a siku zrobił na szafkę i wmawiał mi ,ze to nie on. Śmiesznie to wyglądało... Kini, oczywiscie mam GG, nr 1175166..chętnie z toba porozmawiam on line. Przy okazji zapytam o kilka rzeczy dotyczących Inska itd. A tak w ogóle to mozna gdzies zobaczyć zdjęcia Frania? Do mam dzieciaczków z alergią. Współczujemy wam bardzo, zawsze obawialam sie,że mojego patryczka moze to spotkać, ale na szczęscie nie mamy tego problemu. wyobrażam sobie jakie to musi być uciązliwe psychicznie i fizycznie dla dzieciaczków i ich rodziców. Całujemy więc alergików mocno!! Co do zabawek to grabki i łopatka są z nami wszedzie. Jak jedziemy gdzieś wózkiem to Patryk nie chce pozwolić wlożyć je do kosza tylko trzyma w rekach i nie wypuszcza...a one takie wilekie,że strach. zresztą widać na zdjęciach z Ińska. Kończę , pora robić obiadek. Moja ulubiona botwinka...pycha..mmm Magda i śpiący Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do wszystkich 05.05.04, 23:13 Dobrze,ze sie Paty odezwala. Nie moge zamiescic zdjec,bo ciagle skaner nie dziala,maz nie ma czasu go naprwaic. Szymon znowu jakby gorzej,znowu sie zrobil okrpnie suchy na calym ciele. U as do poludnia byla super pogoda i cieplo,a potem burza i teraz juz coraz zimiej,Kini na pewno warto odwiedzic Oceanarium w Gdyni,nawert jak bedzie ladna pogoda,bo to cos niesamowitego. Lece do meza,bo juz sie niecierpliwi,Aniu co tak milczysz? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 dzidzia, dzidzia ... 06.05.04, 11:04 co oznacza, że Olga ma po raz tysieczny ochote zobaczyc Potwory i Spolke, czyste szalenstwo! Wczoraj godzina 22 a ona nie bedzie spala, bo trzeba jeszcze raz zobaczyc dzidzie (taka mala dziewczynka to jej ulubiona postac). Przy czolowce zawsze tanczy, a potem smieje sie, wzdycha .... a duzo by pisac. Chyba wytapetuje jej pokoj czyli nasza sypialnie obrazkami z filmu Dziewczyny bardzo Wam wspolczuje z tymi alergiami, to musi byc naprawde koszmar. A ja testuje tolerancje Olgi na mleko krowie - rano na sniadanie kasza manna na mleku 3,2% z kartonu i ... wszystko dobrze i chyba niedlugo pozegnamy sie z bebiko (zreszta reaguje na nieostatnio obrzydzeniem i pluje - wiec juz nie ma obowiazkowej butli przed snem ). Nowe ulubione slowo obok dzidzia to dziadzia - ach te "dzi". Dopiero maj, ale czy juz przymierzacie sie do kupowania bucikow letnich czyli sandałek? i czy ten sam numer czy wieksze. Oldze troszkę urosłą nóżka, 21 jest jeszcza za duże, ale myślę, że niedługo będzie potrzebne 22. Oj dużą stopę ma ta moja Olcia, pa dziewczyny, Magda p.s. chyba juz niedlugo nie bede tak czesto sie pojawiala - nowe wyzwania, nowe obowiazki, co oznacza, ze nawet zapomne jak sie nazywam! Szykuje sie duzoooo pracy Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Styczeń 2003. 06.05.04, 14:29 Cześć wszystkim, W Wawie wiatrzysko, że głowę chce urwać ale ciepło ,i już sama nie wiem jak mam Maksa ubierać na spacer…A jeśli chodzi o buciki letnie to ja już kupiłam małemu sandałki ale takie nie całkiem odkryte, tylko obficie „wydziurkowane”, z wysoką zapiętką i na rzepy, bo sznurówki ciągle porozwiązywane. Numer 22, no i się zastanawiam czy oby nie za małe wzięłam bo Maksio już teraz nosi ten rozmiar, a do lata może mu stopa jeszcze urosnąć. U nas z nocnikiem to ciężka sprawa, a właściwie to nie ma sprawy bo mały nocnika jeszcze na oczy nie widział i nie wie co to za ustrojstwo .Poczekamy do lata i wtedy zaczniemy próby, a jak się nie uda to poczekamy jeszcze dłużej- jestem zdania że nic na siłe; spokojnie, powoli i bez stresu. Alergia : Mam wrażenie ,że u nas bardzo się poprawiło:bużka jest wprawdzie troche sucha ale poza tym wszystko ok. Żadnych wysypek czy nie daj Boże świądu. A Maks je już prawie wszystko, np. uwielbia serek wiejski z miodem, i nic mu po tym nie wyskakuje Kiedys podejrzewałam, że jest uczulony na pomidory ale to musiało być cos innego, bo wcina kanapeczki z wędlinką i pomidorkiem właśnie i jest lux-malina. Bardzo współczuje wszystkim dzieciaczkom ,które maja silna alergię, nie wszystko mogą zjeść a przy tym te uporczywe swędzenie i wysypki .To zmora dzisiejszych czasów… W sobotę idę do fryzjera troche się „odświeżyć” bo to już maj na świecie, a ja taka jakaś jeszcze zimowo-jesienna .Poza tym jak sobie strzelę nowy fryz to od razu poczuje się o 5 lat młodsza i atrakcyjniejsza. Już nie mogę doczekac się czerwca bo jedziemy do dziadków na Dolny Śląsk i zabawimy tam jakies 2-3 tyg. Będzie miał Maksio kompana do zabaw, mojego bratanka,choc troche starszy( niedługo 4 lata) to na pewno się zgrają. No i dziadkowie tez się niecierpliwią bo widzieli wnuka już dawno temu( Boże Narodzenie) i ciekawi są jak urósł i w ogóle. A Maks to pewno ich nie pamięta, troche nad tym boleję ,że dziadkowie tak daleko od nas. Widujemy się tylko 2-3 razy w roku-stanowczo za rzadko, a mały nawet nie zna słowa „babcia i dziadzio”, no ale cóż zrobić…ech, życie.. Magda, a cóż to za nowe wyzwania na ciebie czekają?Jeśli można wiedziec ,oczywiście...sorki że taka ciekawska jestem, ale to moja główna zaleta )) Oj ,długo wyszło a miałam tylko 2 zdania napisać… Do miłego, Beata i Maks z Wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003. 06.05.04, 19:48 Ja wlasnie sie rozgladam za butami dla Szymona,ale jak mi sie spodobaly jakies to kosztowaly 191 zl,wiec nadal szukam. Czy to musza byc buty z pelna pieta? tak mi sie wydaje,ale nie jestem pewna. No i niedlugo mnie cos trafi,bo nie moge znalezc kapelutka dla Szymona,wsciec sie mozna tyle sklepow i nic nie kupilam,moze ja za bardzo wybredna jestem?! Moje chlopaki poszli do sklepu razem,musza sie integorowac,bo Grzes tak malo jest w domu,ze Szymon zaczal sie go wstydzic i nie chcial isc do taty, Grzes sie tym przerazil i jak wraca do domu nadrabia zaleglosci w kontaktach z synkiem. Wczoraj zamiast sie releksowac sprzatalam,a potem bylam zla na siebie,ze glupia baba zamaist odpoczac,to charuje wiec dzis wcinam lody (uwielbiam lody) i siedze przy kompie. Franca Ty nas nie strasz,wyzwania wyzwaniami,a dla nas musisz znalezc czas Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003. 06.05.04, 21:49 Sandalki my już zakupiliśmy pierwszą parę na allegro nowe firmy Regent są takie przepisowe tzn. wysoka ,usztywniona piętka ,profilowana wkładka no i sa ze skórki i na rzepy.Druga parę sandałkow odkupilam od kolezanki firmy Next no i nic nie mają z zalecen lekarzy?,ale sa superowe takie dorosłe!i w tych właśnie bucikach najchetniej Minio biega! Nasze osiągnięcia nocnikowe to:jeden raz po spaniu Minio nasiusiał!Pierwszy i jak na razie ostatni,ale bardzo lubi się nim bawić tzn.siada na nim oczywiście ubrany i wszystko do niego wkłada no i jak sie mówi "siusiu"to wie że chodzi o nocniczek?Podobnie jest ze szczoteczką do zębów nadal nie chce myć ząbków! Magdzie chyba jakis awansik się szykuję!No pochwal się! Pa,pa. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003. 07.05.04, 00:14 Hej! Zaganialo mnie i ciagle niewyspana chodze -dzisiaj znowu tak bedzie. bedzie w rownowaznikach zdan )) -TV wlasciwie bez bo jest tylko u dziadkow chlopcy schodza na dobranocke , czasem wiadomosci sportowe (ach ci faceci) -sandaly jeszcze czekam az podrosnie nozka zeby cale lato obskoczyly -w upalne dni zakladam takie szmaciaki po Stasku (zwykle nie uznaje uzywanych butkow chyba ze ktores byly wyjatkowo malo chodzone) Zosia na spacerach nadal nie chodzi wiec Jej nie zaszkodzi -chodzenie -bz po kilka kroczkow bardzo powoli i ostroznie ale z duza radoscia. W srode jestem umowina z ta rehabilitantka -zdam relacje -Camilcia gratuluje przespanych nocy, oby poprawa u Majci byla trwala -wszystkie Mamy alergikow trzymajcie sie, to trudne doswiadczenie jak kazda przewlekla i nieuleczalna choroba dziecka -a nie oszukujmy sie alergia w sumie taka jest moze zamilknac na wiele lat, nie dawac objawow ale sklonnosci pozostaja do konca zycia ((.Ale choc nieraz plakalam przez alergie z drugiej strony czasem mysle ze mogloby byc gorzej. Najtrudniejsze sa poczatki, potem zwykle mozna nauczyc sie w tym zyc i opanowac ja na tyle zeby jak najmniej dokuczala. Dzis rozmawialam z mama z przedszkola -pierwsze dziecko zdrowiutkie druga corcia z przepuklina oponowa rdzeniowa. Juz miala 7 ! operacji (jest troche mlodsza od naszych styczniakow, rehabilitacje, konsultacje... siedzi juz ale nie wiadomo czy bedzie chodzila).Po takiej rozmowie i wspomnieniach ile sie nadenerwowalam o zdrowie Zosi przed Jej urodzeniem to ta alergia wydaje mi sie czyms prawie bez znaczenia. -Danwiku do niedawna bym powiedziala ze na 100% tak jak myslisz ale po Zosi juz nie jestem niczego pewna. Ona tez w porownaniu z chlopcami skora calkiem niezla i wyrazne dni kiedy bylo lepiej. Bylam przekonana ze uczula ja cos co je czasami a tu ryz i wieprzowina ktore jadla codziennie!Teraz po dostawieniu duza poprawa, potem nagle pogorszenie i to jednoznacznie w krotkim czasie po zjedzeniu marchewki, wywalismy marchew (w sumie bardzo bliska kuzynka pietruchy ktora wyszla na + a marchewki nie badali)i buzka pierwszy raz od kilku mc zupelnie gladka. Czekam niecierpliwie na wizyte u alergologa za tydzien -Jolu gratuluje fryzurki, trzymam kciuki za biznes -napisalam do Paty na adres Jej meza i zdalam relacje co u Nas na forum -Ania co z Toba?)) -Franca, dobrze bedzie dasz rade no i gratulacje bo to rzeczywiscie pachnie awansem zreszta kiedys chyba wspominalas ze cos sie szykuje ) -jak to sa rownowazniki zdan to moja polonistka ma chyba nocny atak czkawki )) Pozdrawiam wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003. 07.05.04, 10:04 Skrzynka ja lubie jak piszesz nawet w rownowaznikach Moja fryzura: wszyscy sie pytaja gdzie ta fryzura,bo u mnie na glowie jest teraz chaos i fryzury nie widac,ale ja tlumacze,ze wlasnie ten chaos jest fryzura (jak pisze chaos od razu przypomina mi sie moja praca mgr) Moje wlosy to teraz wygldaja jakby piorun strzelil w nie i mi sie to wlasnie bardzo podoba. U nas pogoda fatalna,zimno i leje i Szymon juz zasnal na drzemke (zykle o 13-14 spi) no ale wstal dzis godzine wczesniej tzn o 7 rano. Ania co z Toba? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003. 07.05.04, 11:16 Ano jestem, jestem - czytam Was z doskoku, ale napisac jakos nie mialam czasu. dlugi weekend odlotowy - pogoda cudowna, wiec w sobote przed poludniem park i spacer w miescie, po poludniu wyjazd za miasto nad jeziorko - Paula ku zdziwieniu jednych i przerazeniu innych pokonywala wysokie schodki (na czworaka), potem ruszajacy sie most, by wrecz rzucac sie na slizgawke - dobrze, ze tatusia z nami nie bylo, bo zawalu by dostal (on jest z tych, co drza na kazdy upadek, potkniecie itp, a ja pozwalam Pauli na duuuuza samodzielnosc). W niedziele pojechalismy nad morze - Paula odkryla w koncu piasek i juz wie, ze do wiaderka sypie sie lopatka a nie zaklada je na glowe (vide: nowe zdjecia Pauli). Na tarasie podlewala kwiatki woda z konewki )) czasem kilka galazek "sie wyrwalo" a wieczorkiem jeszcze spacer po promenadzie i powrot do domciu - uffff...bylo super! Paula ostatnio bardzo ucieka od nas na spacerach - sa momenty ze sama daje raczke i kaze sie prowadzic w jej kierunku, ale czesciej to my musimy ja gonic...na szczescie jak zaczepiaja ja obcy, to wola mame )) Od kilku dni Paula ma odstawione pomidorki i seler naciowy, ktory zawsze byl w zupce - efekt: buzka nieco ladniejsza, ale ciagle cos tam jest. Znajomy lekarz powiedzial, ze taka jej uroda (atopia) i ze moze przejdzie z wiekiem, a testow nie ma co robic, bo atopia to nie alergia.....kapie tez Paule w olejku z aweny i smaruje kremem do cery suchej - poznikaly suche placki i krostki z brzuszka ...dobre chociaz to, bo na ramionach pozostaly Moje dzieckiatko opanowalo tez kilka nowych wyrazow, a kolejne "zdanie" to TATA BRUM BRUM, TATA OC, no i ciagle musze rysowac dom - ulubione slowko podczas rysowania Za miesiac, moze dwa przeprowadzamy sie do innego mieszkania, a wlasciwie domku na obrzezach miasta - dwa maciupkie pokoiki, ogromna kuchnia, lazienka , wneka na szafy, szafki i pralke i duzy taras/weranda, maciupki ogrodek,gdzie moge sadzic kwiaty! Od ostatniego osiedla 2 km, wiec do 12 bede zawsze uziemiona w domu, potem juz z R bede mogla robic zakupy itp. Paula niestety bedzie zdana na siedzenie sama (ew. wizyty Ani Polki z jej Natalia), ale juz planuje kupic piaskownice i slizgawke, hustawke przywozimy z PL. na tarasie slonce prawie caly dzien, do 17, wiec jakis baseniki tez bedzie mozna wstawic. Mam nadzieje, ze to nie glupi pomysl, ta przeprowadzka, ale zycie w tym mieszkaniu nas juz przeroslo - grzyb, wysokie 5 pietro bez windy, sasiadka palaczka, ktora wietrzy sobie mieszkanko a do nas smorod leci itp. Za tamtym o wiele wiecej przemawia, przede wszystkim czyste powietrze dla Pauli. No to sie napisalam....nie wiem czy wszystko, czy na temat, ale dalam chociaz znak ze jest oK. aaaa, ja sama mysle o rezygnacji z netu i telefonu w ogole poprzeprowadzce, ale moj maz nie chce rezygnowac....zobaczymy, jak sie dogadamy. poki co jestesmy pozdrawiamy serdecznie z bardzo wietrznej i chlodnej Potenzy Ania i Paula PS. Kasia, mi tez podobaja sie Twoje rownowazniki )) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003. 07.05.04, 11:53 Aniu fajnie że sie odezwałaś, mam nadzieję zę przeprowadzka wyjdzie Wam na dobre i będziecie zadowoleni z nowego lokum!Z netu proponowałabym nie rezygnować, my zastanawiamy sie nad rezygnacja z tel. stacjonarnego i tak mamy komórki wiec warto to rozważyc. Kamila -cieszę sie bardzo z Waszych przespanych nocy, wiem jaka to ulga.., my teraz kombinujemy jak "pozbyć się" Franka z łóżka, bo noce zaczynają być nieciekawe, franek strasznie się kreci i ciagle na mnie leży, a ze wagę ma ciężką rano jestem niewyspana straszliwie.... Jolu, Franek też już drzemie, bo marudny był strasznie, myslę ze to ta pogoda paskudna, przez którą chyba jednak weekend w domu spędzimy a u Frania na głowie odkryłam dziś dwa wielkie guzy, prawdopodobnie ugryzienia komara, miał czapkę wczoraj na spacerze, jak uchronic sie przed tymi bestiami????? I jeszcze jedno, jak tak Kamila pisała o karmieniu, to ja nagle zastęskniłam, przyszło to po prawie 3 miesiacach od odstawienia, silny zal, którego wcześniej nie czułam...strasznie sie wzruszam jak widze mamę karmiącą i już tęsknie......... uciekam trochę posprzątać, bo zasnę przy kompie, mimo kawy, biovitalu i batonika Marsa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003. 07.05.04, 13:21 Aniu - gratuluję planowanej przeprowadzki ... ach mi też się marzy taki malusi kawałek trawki przy domku .. co do netu zgadzam się z Kini - nie rezygnuj !!! Madziu - nie trzymaj nas w niepewności - pochwal się co to za awans się szykuje ). Skrzyneczce i pozostałym dziewczynom bardzo dziękuję za podizelenie się swoimi spostrzeżeniami nt alergii, AZS itd itp. a moj "malutki" synus już na Zielonej szkole - w Ustroniu MOrskim... ale muszę się pochwalić - byłam dzielna ) (nie płakałam!) choć Daniel dzień przed wyjazdem tulił małą i był taki smutny ( (martwił się czy ona go pozna po powrocie )... Dzisiaj idziemy na cd. testów z Bicomem i chcę trochę "podpuścić" panią doktor przynosząc próbki (zobaczymy czy w kaszce kuskus "czarodziejska różdżka" rozpozna pszenicę - oczywiście nie zdradzę swojej słodkiej tajemnicy z zawartością mojej próbki). Dam znać co i jak ... Jogaj bardzo proszę o zdawanie codziennych relacji pogodowych panujących na Wybrzeżu ) Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003.Jestem w szoku...:-( 07.05.04, 14:51 Wlasnie dowiedziałam sie ,że w Iraku zginął W.MIlewicz i jest mi tak strasznie przykro i żal...((Bardzo Go lubiłam i uważam,że był ("BYŁ" ) jednym z najlepszych dziennikarzy. Sorrki,że poruszam tutaj ten smutny temat,ale cały czas o tym myślę i nie moge sobie dać z tym rady...tak jakby to była bliska mi osoba... Czasami człowiekowi wydaje sie,że ludzie sławni,znani czy bogaci są niezniszczalni, nie do ruszenia.I nagle takie właśnie zrządzenia losu uświadamiaja nam,że osób niezniszczalnych NIe MA. Wszyscy jestesmy marnym pyłkiem... Beata z Wawy ,pogrązona w smutku... Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003.Jestem w szoku...:-( 07.05.04, 16:31 Beatko , ja też jakoś nie mogę sie z tej wiadomości otrząsnąć...Przychodza mi do głowy tylko dwie rzeczy:po pierwsze - zal, że życie tego człowieka tak brutalnie zostało przerwane, myślę że wiele po sobie zostawił, był jednym z tych ludzi co to poświęcali się w imię prawdy i zginął tak jak żył, niejako na placu boju; po drugie: dzieki takim ludziom jak On wiemy wiecej o koszmarze wojny, co z ta wiedzą zrobimy zależy od nas samych... Żal kiedy odchodzi drugi czlowiek pozostaje niezmiennie taki sam Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003.Jestem w szoku...:-( 07.05.04, 19:06 Ja tez nie moge dosc do siebie.... Ciagle brzmi mi w uszach Jego glos spokojny, wywazony a jednoczesniue pelen pasji i emocji. Zawsze staral sie pokazywac ze swiat nie jest czarno-bialy. Nie zapomne Jego reportazy z Bagdadu zaraz po zdobyciu go nie wchodzacych w nurt hurra optymizmu ale juz wtedy pokazujacych ze to nie takie proste... Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003.Jestem w szoku...:-( 07.05.04, 20:56 Tak, tak dołączam się do Was ... w takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę jak kruche i ulotne jest życie KAŻDEGO człowieka ... przykro mi bardzo ( Co do Bicomu ... zawiodłam się strasznie. Dałam w sumie trzy próbki: czystą kranówę, atestowaną wodę dla niemowląt i kaszkę kuskus. Oczywiście nie zdradziłam zawartości próbek a wręcz przeciwnie podając kuskus powiedziałam, że to kaszka BEZ pszenicy ale chcę ją sprawdzić ... i co?! ... wyszło, że Wiki nie ma uczulenia na ową kaszkę. Idąc dalej podałam 2 próbki wody - wynik był taki, że lepsza jest kranówka (... nie będęe tego komentować ... po prostu brak mi słów i wracam do konwencjonalnych metod leczenia : czyli obserwacji małej i dalszej regularnej kontroli u alergologa. aga Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003.Jestem w szoku...:-( 07.05.04, 21:56 Pamiętacie o mnie! Huraaa. Spiesze z moimi dwoma zdaniami. Nie pisze bo naprawde pracuje i jestem wykonczona wieczorami. Jak dzis. Ale się postaram w skrocie podsumować: Co u Wojtka: - jako że my z mówieniem jesteśmy na końcu – melduję że opanowaliśmy dzwiękonaśladowcze wyrazy dla: konika, pieska, węża, lwa, małpki, kaczuszki, świnki, osiołka, krówki i ostatnie dokonanie ptaszka. Ostatnio krówka myli nam się z małpką. I odmówilismy mówienia mojego ulubionego baranka be be. Teraz wszystko co brudne jest be be i chyba mu to nie pasuje. - Mama dalej nie chce mówić - Wychodzimy prawie samodzielnie po schodach na 3 piętro - Wczoraj wspiął się na 1 metr. Komodę i zaczął gasić światło - Póki co zdrowotna cisza – szczepienie w przyszłym tygodniu – obyśmy wytrzymali zdrowi żeby się w końcu zaszczepić - Powoooooooli rosną nam blondynowate i kręcone włoski - Mamy problemy z obcinaniem paznokci stópek – nie umiem tego robić cały czas wydaje mi się że są za długie - Powoli akceptujemy trzymanie mamy za rączkę - Wiemy kiedy mama się złości jak otwieram piekarnik - Wszystko pierzemy – wszystkie rzeczy znaleźć można w pralce, po włożeniu do bębna zamyka, przekręca kółeczka i póki co nie naciska tego czerwonego guziczka Co w rodzinie: - jestem wykończona pracą - walczę z zusem bo nie chce mi nic zapłacić za 2 tyg chorobowego bo we wrzesniu żle przepisałam deklaracje i pomyliłam się o 3 zl – odwołuje się do sądu – kupa stresu - moja siostra jest w ciąży !!!!!!!! – trzeciej ale teraz jest gorzej bo leży w szpitalu – ma plamienia cały czas – lekarze mówią że macica jest obciążona dwoma cesarkami i dlatego ciąża jest zagrożona – biedactwo moje – tak się przestraszyłam że mi się odechciało następnej ciąży – chyba jeszcze nie jestem psychicznie przygotowana na te zagrożenia szpital itp. - Majowy weekend spędzilismy o znajomych z domem – ogrodem – wojtek szalał - Marzy mi się pływanie na mazurach i grill Całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 08.05.04, 09:38 Ja tez jestem w szoku,tez ciagle slysze ten spokojny glos,choc prawda jest,ze Milewicz pojechal w rejon zagrozony,wiec szczerze mowiac bardziej przerazajaca jest dla mnie smierc tego chlopca z Poznania,co go policjanici zastrzelili,tyle pociskow? bo im sie WYDAWALO?! Iwona nie rob nam tak,najpierw piszesz o okrponych chorobskach,a potem znikasz na tak dlugo,martwilysmy sie. Dobrze,ze wszystko jest juz dobrze. Danwik super,ze Twoj synek tak sie przejmuje siostra,na pewno wroci zadowolony,a TY niestety musisz sie przyzwyczajac,ze bedzie coraz czesciej znikal z domu.Mioch znajomych 9 latek juz nie spedza weekendow w domu,bo wyjezdza na regaty,ja mowie,ze taki maly,a juz nie maja dziecka w domu. Ania siwetnie,ze sie przeprowadzacie,co domek to domek,chocby malutki szczesolnie z dzieckiem,docenilam to jak bylam przez tydzien u rodzicow, rewelacja. Nawet sobie nie zartuj,ze zrezygnujecie z internetu!!! Telefonu stacjonarnego my tez juz nie mamy.Grzes stwierdzil,ze bez sensu jak mamy komorki i jeszcze internet,mi troche szkoda,ale moze ma racje. Wczoraj chcialam napisac,ale nie mozna bylo wysylac postow,jakies prace robili. U nas znowu leje i jest coraz zimniej,a na przyszly tydzien zapowiadaja jeszcze przymrozki ja sie na t nie zgadzam. Kini chyba dobrze,ze odlozyliscue przyjazd,choc juz sie nastawilam i cieszylam. Lece sie kapac-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 08.05.04, 10:45 Hej! Komputer znowu nie chce odpalac ja sie zalamie jak znikne to znaczy ze znowu nie mam dostepu (( A tak sie wczoraj cieszylismy bo Kubie udalo sie podlaczyc Tv do kompa i ogladalam sobie Archiwum X lezac w lozeczku Ania mam nadzieje ze z tym netem to byl zart !!!!!!))) Sewerynki hurra nareszcie jestes no i dobrze ze wyzdrowieliscie, jak dla mnie to Wojtus wcale nie ma malo tych wyrazow dzwiekonasladowczych ze zwierzatek to Zosia tylko krowa, kot i pies, za to pojawilo sie ostatnio myju myju -mycie chlapanie woda scieranie kurzu scierka bo moja panienka zlapala zapal do sprzatania ktory inne styczniaki maja dawno i ci ci ci -to zegarek i budzik oraz ciii z paluszkim na wardze to znaczy cicho. Pozdrow Marzek i powiedz ze pamietam o NIej i Okruszku Danwiku strasznie mi przykro z powodu BIcomu - zastanawialam sie juz nawet czy nie dorobic Bicomem Zosi tych kilku alergenow ktorych nie bylo w panelu Alcat a na ktorych mi zalezy (bo szczerze na druga 50 tke nas nie bardzo stac w tej chwili) ale moj zapal po Twoich doswiadczeniach zdecydowanie siadl (( Czyli ja tez wracam do starej mozolnej metody prob i bledow. Dobrze ze przynajmniej buzia sie dalej goi wiec moze uda mi sie sprawdzic nowe warzywa i owoce i rozszerzyc Zosina diete. Jolu masz racje w jakims sensie -jesli w ogole (nauka nie poszla w las )))) Sowo)mozna wazyc smierc to smierc tego chlopaka byla bardziej bez sensu i tragiczna bo Milewicz swiadomie podejmowal ryzyko. Boli ze dla tych ktorzy GO zabili nie mialo znaczenia ze czesto bral wlasnie ich strone i pokazywal ich racje -ale dla nich nie mialo to znaczenia jaki byl tylko jakiej byl narodowosci (a moze lepiej z jakiej byl kultury). Trudny jest ten Swiat i czasem gubie sie jak mam do niego wprowadzac swoje dzieci... Pozdrawiam Skrzynka Ps dialog przy sniadaniu: Ja -Stas nie syp tyle cukru do owsianki! Stas- Ale jak wymieszam to wcale nie czuje slodkiego, Henio -nie chodzi o to zebys czul cukier ale zebys mial swiadomosc ze go wsypales! No i jak tu nie miec wiecej dzieci ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 08.05.04, 11:02 hej, podzielam Wasze zdanie co do Milowicza, chlopca z Poznania i kazdej bezsensownej smierci.... internet- naprawde mam zamiar zrezygnowac...wczorajszy rachunek 211 euro!!! (mimo, ze stale lacze, ja do PL dzwonie na karte, a za rozmowy lokalne i miedzymiastowe placimy tylko za impuls i rozmiawiamy ile chcemy ((( Ale nadal rozmawiam na ten temat z R - on chce, ja nie. Buciki - juz wczesniej kupilismy Pauli sandalki - ale bez dziurek na paluszkach, tylko wyciete na podbiciu. Kilka dni temu chcialam kupic jakies bardziej odkryte i ...kupilismy podobne do tych ktore mamy, ale bardziej sportowe, z dziurkami na podeszwie, wkladkach i z materialu "oddychajacego" GEOX (but, ktory oddycha) ??? Wczoraj znowu Paule wysypalo na buzce - przyczyna - albo bita smietana albo jajko, ktore dostala po 1,5 mies przerwy...uf....co tu robic??? Jola, pocieszam - u nas tez pada i jest zimno (((((((( buuuuuuuuuu ;,,,((((((( pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 08.05.04, 11:45 Jolu nie strasz z tymi przymrozkami bo przełożyliśmy nocleg na nstępna sobotę i jedziemy choćby sie waliło i paliło - oby nie, Sewerynki fajnie ze sie odezwałaś choć faktycznie wiecej tak nie rób, najpierw chorujecie a potem znikacie a myśli durne krążą po głowie... Aniu moim zdaniem to bita śmietana moze byc winna, a Agnieszka przykro mi ze tak sie rozczarowałąś My alergologa mamy w środę i sama też jestem ciekawa wyników, bo wyraźnie widac poprawę nózki gładkie i buźka bez pszenicy, zaczniemy za kilka dni znowu z nabiałem, a dziś piekę ciasteczka z maki grochowej bo taką nabył mój mąż.... uciekam do garów i odkurzacza -t aka moja sobotnia dola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 08.05.04, 12:55 Skrzynka rozmowa Twoich synkow to dla mnie przeboj dzisiejszego dnia,gratuluje filozoficznych rowazan Heniowi. Aniu ja pisalam,ze widzialam cudowne butki dla Szymona,ale kosztowaly 191 zl i to wlasnie byly Geoxy,wczoraj spodobaly mi sie tez Bartki,bo mialy podeszwe,ktora zachodzila az na czubki palcow,a patrzac na buty Szymona takie wlasnie sa nam potrzebne,bo cale czubki zdarte okropnie,no ale Bartki 120 i nie wiem czy nie za wczesnie kupowac,bo noga rosnie,a z drugiej strony pozniej pewnie nie bedzie. Dzis jeszcze wyciagam meza do innych sklepow. Tak sie zastanawiam czy jest sens kupowac rowerek dla Szymona? co o tym myslicie,gdzies wyczytalam,ze dobre sa te trojkolowe co maja pedaly nie na kole,ale normalnie na lancuchu firmy Magic,jakie wasze doswiadczenia z rowerkami? Kini ja nie strasze tylko mowie co slyszalam. MOj Szymon tez raczej w tyle z mowieniem,nie nasladuje zwierzatek,mowi niewiele slow w zrozumialaym jezyku,ale po swoejmu opowiada duzo i czasto. Doszlo nam nowe slowo koko,ktore znaczy kotka. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 08.05.04, 15:50 No tak ... Wiki na spacerku a ja zamiast przewracać dom do góry nogami lub przynajmniej poprasować ... wiecie co robię? Pewnie, że tak !!! Skrzynka - masz wesoło w domu a tekst Henia mnie powalił ) SUPER !!! Co do postępów w nauce mówienia to u Wiki też nie za wiele... z nowości to abcia (czyli babcia), baardzo wyraźne mniam, mniam (z głaskaniem się po brzuszku) a dalej bz. Aniu ... mam nadzieję, że coś wymyślicie i jednak łączność z nami pozostanie ... Sewerynki ... popieram zdanie dziewczyn i przyłączam się do "ochrzanu" dla Ciebie: nie wolno nas przestraszyć a potem tak dłuuuuugo nie odzywać się (też głupie myśli mi po głowie chodziły) !!!! No, ale cieszę się ogromnie, że Wojtuś już zdrowy ... Jogaj nad rowerkiem też się zastanawiam (podobają mi się te firmy Arti na stronie internewej ale nie widziałam ich "na żywo" ... i drugi problem to właśnie ten, że one mają pedały przy przednim kole a też wolałabym na łańcuchu). Daniel bynajmniej nie potrafił tak pedałować a gdy miał dwa latka kupiliśmy mu już "prawdziwy" rowerek i od razu sobie z nim poradził. Dobra idę prasować ... pa pa . aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 08.05.04, 16:15 jak nie pisala, to caly tydzien a teraz gitare zawraca kilka razy dziennie... )) - to o mnie oczywiscie! Skrzynka, ja tez jestem pod wrazeniem Heniowej filozofii!!!! Jak ja uwielbiam takie teksty!!! Jola, my GEOX za 25 euro znalezlismy - jest duzo slicznych butkow, szkoda, ze nie mozna na oko kupowac, bo chetnie bym pomogla kupic Szymkowi oddychajace buty. Zreszta w tym sklepie CHICCO tez byly za 25 euro, ale te ktore kupilismy bardzo spodobaly sie tatusiowi i Pauli tez -przymierzyla i pooooooszlaaaaa! I od tej pory inne buty poszly w odstawke, bo jak prosze o buciki to Paula te przynosi )) Kini, ja tez ta smietane podejrzewam bardziej, bo wysypalo po poludniu, kilka godzin po zjedzeniu smietany.....juz zapowiedzialam w lodziarni, ze no more i basta Domek, do ktorego sie przeprowadzamy jest ok, ale trzeba nowa kuchnie kupic, bo tam nie ma, wanne, zlew - bo jakies badziewiaste, jakis komplet wypoczynkowy a ja oczywiscie pierwsze co, to piaskownica i slizgawka dla corki Do tego w planach nowy samochod...ciekawe kiedy my na prosta wyjdziemy.... Ja juz po porzadkach, prasowania nie robie od miesiecy a teraz kawusie pije. Rowerek - na razie nie kupujemy, Paula ma autko i poki co nim jezdzi. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 08.05.04, 21:12 Hej, Spokojenie bylo na formum przez ten tydzien. Szybko uporalam sie z nadrobieniem zalegolosci a teraz o kolei: Zdjecia ze spotkania juz sa - link na dole Telewizja - Zuzia nie jest specjalnie zainteresowana czasami reklama przykuje na chwile jej uwage. Teletubisie jak ma humor to popatrzy i to najchetniej koncowka jak sie zegnaja. A najbardziej lubi "dzidzie" czyli sloneczko Nocnik - byl juz taki czas ze bardzo ladnie mi siadala i widac bylo ze chce zrobic siusiu (tak smiesznie jej brzuszek chodzil), a potem nagle w tyl zwrto i krzyk. Wiec n razie nie zmuszam. Noce - Zuza spi z nami, ale ma manie glaskania mnie i skubania jak tylko poczuje moja gola reke. Jezdzi mi paluszkami po reku i oczywiscie budzi mnie jak sie odwracam od niej tylem to albo palcz albo siada i gada cos po swojemu (chyba daje mi reprymende). Zuzia tez miala sucha skore (nie ma alergi) i poprawa nastapila po oliwce Bambino i masci Alantan Plus. Jolu koniecznie pokaz nowa fryzure Domyslam sie ze to co masz na glowie to tzw. nielad artystyczny Ja tez musze isc sie skrocic bo juz za dlugo czsu rano zajmuje mi ulozenie moich drutow. Zuzia sie strasznie niecierpliwi )) A teraz powiem Wam jaki szok przezylam jak poszlam do lekarza ze swoimi wynikami. Lekarz popatrzyl i powidzial ze te wyniki to taka moja uroda, wytlumaczyl mi dlaczego tk sie dzieje i powiedzial ze jestem zdrowa, ale wypisz mi takie zaswiadcznie ze jak tak mam bo jak inny lekarz zoabczy taki wynik to powie ze mam BIALACZKE limfatyczna. Jak uslyszalam to slowo to myslalam ze mu tam zemdleje. I co sie okazalo wszyscy w rodzinie (Wojtek, moja mama, tesciowa itd.) Wiedzieli ze te wyniki moga oznaczac bialaczke inikt mi nic nie powiedzial zeby mnie nie denerwowac : (((( Ale moze to i dobrze by bym miala tydzien wyjety z zyciorysu. Ja chyba podswiadomie nie szukalam informacji na ten temat, bo sie balam co znajde. Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. A teraz mile rzeczy - dzis dostalismy stelaz do hustawki - drewniany piekny stojak, a siedzisko kupilismy na allegro Little Tikes. Wyglada super ) Zuza oczywiscie zachwycona. Kazala sie bujac mimo ze padal deszcz. Zuza tez strasznie mi ucieka. W ogole sie nie slucha i nie wiem czy nie rozumie czy tylko sciemnia. Podejrzewam to drugie. Potrafi mi otworzyc drzwi od ogrodka i daje noge na uliczke gdzie jezdza samochdy. Niby nie Marszalkowska ale zawsze .... Moje dziecko jest teraz na etapie robienia babek, caly czas kaze mi robic babu i natychamist je psuje. POza tym nowe slowo to maji - MOja i przy tym sciska z calej sily mnie, misia, kolegow z piaskownicy )))) Strasznie wspolczuje alergikom. Ja caly czas czekam kiedy Zuzie trafi bo a z trudno uwiezyc ze jej nic nie jest a my oboje alergicy. Kasiu, maly filozof Ci rosnie )) Chyba troche przesadzilam z tym pisaniem, ale mialam zaleglosci. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 08.05.04, 23:01 Hej! Kingabd przesadzaj tak jak najczesciej prosze )) i super super super ze wyniki ok, ale Twoj maz musial sie nadenerwowac. Henio od zawsze mial sklonnosci do filozofii ale nawet mnie przywykla potrafi niezle zaskoczyc )) A Zosia zaskoczyla mnie dzisiaj wykonaniem polecenia, niby widze ze Ona duzo juz rozumie ale jest natura baardzo niezalezna i najczesciej udaje Greka Dzis kiedy rano pisalam na forum przydreptala na bosaka, zapytalam gdzie kapcie -tam odpowiedzialo dziecko pokazujac za siebie. No to przynies kapciuszki mama zalozy wymruczalam pochlonieta pisaniem. Zosia odraczkowala i dosc dlugo jej nie bylo po czym slychac bylo jakies stukanie po podlodze i z korytarza wynurzylo sie moje dziecie raczkujace i ciagnace za soba kapcie za sznurowki )) Dzisiejszy dzien pelen wrazen wyprawialam imieniny swoje i Stasia razem pelen dom gosci, zaproszeni na 16 , biegam juz ubrana, zosia siedzi na nocniku wlasnie skonczyla obiad jest za dwie czwarta,pedze po pieluche i sukienusie. Zosia wstaje z nocnika, lezie za mna i na srodku korytarza na chodniku robi wieelkie kupsko , nie musze dodawac ze w tym momencie odezwal sie dzwonek do drzwi ( Potem w czasie imrezy zmywam bo skonczyly sie naczynia ii.. wszystko wybija na dole bo cos zatkalo sie w kanalizacji, moja tesciowa ma calkowicie zalana kuchnie lacznie z szafkami w srodku, nasi mezczyzni walczyli caly wieczor ale na razie z miernym skutkiem, okazalo sie ze naszej lazienki tez nie mozna uzywac, a u chlopcow zepsula sie spluczka ((. Uwielbiam hydraulike !!!! Paty przeslala przez meza odpowiedz :nadal nie ma netu, komp po naprawie tez swiruje, samochod jeszcze w salonie bo jakies papiery nie doszly, pozdrawia wszystkie Styczniaki i Mamy cieplutko. Olenka tez zapalala miloscia do piachu, i rowniez sa na etapie kupowania parasolki (bedzie raczej Baby dreams) -na marginesie bardzo mnie cieszy ze takie rozne rzeczy u naszych dzieci zbiegaja sie w czasie. Ok ide ogarnac dom i chociaz pozestawiam te brudne naczynia w jakies gustowne sterty. Wlasciwie to nie ma tego zlego )moge sobie byc na Forum zamiast zmywac po gosciach. Dobranoc Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 09.05.04, 11:26 Króciutko bo jedziemy do teściwoej na obiad. Bardzo się cieszę Kinga ze obeszłosie tylko na strachu, i wszystko jest w porządku!!!!!! Chłopaki właśnie siedza na podłodze obok mnie i rwą na strzępki papier toaletowy, ale mi zabawadrą sie przy tym wniebogłosy, sama nie wiem czy mam jedno dziecko czy dwoje U nas od dzis rewolucja - zero telewizji, wczoraj Franek znowu miał atak histerii po obejrzeniu reklamówki mountain dew u dziadków...., troche martwią mnie te jego lęki, przeżywa wszystko bardzo mocno, boi sie owadów, much, paproków różnych i jak widzi w tv że coś spada w dół.Za to w każdy wielki samochód wlazłby bez problemuDo niedawna bał sie też zuków, ale odkąd ma jednego zaprzyjaźnionego w samochodzie, jest ok.- oczywiscie to żuk wymyślony przez Frania, w samochodzie zawsze sie z nim wita i zaprasza do siebie (oć, oć diuku, oć!) Co do rowerków, poczekamy jeszcze trochę i kupimy już taki powazniejszy, nie plastikowu, bo odnosze wrażenie ze Frnaio miałby go tylko na chwilę, ale do wakacji jeszcze trochę wiec pomyślimy. Skrzynka, Henio super filozof, a przygody w domu, cóż podziwiam za cierpliwosć i opanowanie Was wszystkich! kończę bo chłopaki wołaja Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 09.05.04, 21:28 Skrzynka, dialog przy śniadaniu SUPER! Jolu, Majka rowerek dostała, metal + plastik ale pedały na kole, nie jest zainteresowana nauką jeżdzenia, wozić się każe ciągle, to chyba jeszcze za wcześnie. Telewizji nie oglądamy w ogóle, ja nie lubię, jakoś nigdy nie włączam. Nawet o tym nie pamiętam. Majka za to u mojej teściowej się naogląda za wszystkie czasy, bo tam TV ciągle włączone... (pamiętacie taką buźkę strzelającą z pistoletu ?) Kinga, cieszę się że wszystko w porządku, uff Wczoraj pojechaliśmy na juwenalia, żeby się trochę rozerwać, wzięliśmy Majcię i ... nie wpuścili nas z dzieckiem! No więc musieliśmy chodzić osobno, na szczęście większość terenu była nieodgrodzona, więc już z daleka oglądaliśmy koncerty. A Majka bawiła się w nietypowej piaskownicy – w piachu na końcu rozbiegu do skakania w dal! Fajnie, że wiemy co u Paty, Iwona – powtórzę za dziewczynami, nie strasz nas. Nie mogę pisać, bo Marcin musi skończyć pracę i okupuje komp. Jutro odbieram zdjęć ze spotkania cd, tym razem na płytce, więc zamieszczę. Odpowiedz Link Zgłoś