Wczoraj Blanka weszla do lazienki kiedy moj M bral prysznic. Za
chwile slysze, a corka mowi: "tata ma ogonek"

. Myslalam, ze pekne
ze smiechu. No i sobie pomyslalam, ze przyszedl czas na nazywanie
czesci intymnych. No i tak Blanka dowiedziala sie, ze chlopcy maja
siusiaki a dziewczynki cipeczki. Kiedys slyszalam wypowiedz Lwa-
Starowicza, ktory jest za tym aby nie zdrabniac intymnych czesci
ciala tylko mowic wprost-penis i wagina. Mi jakos nie przechodzi
przez gardlo: "Blaneczko choc wytrzemy wagine"! A Wy jak nazywacie
te czesci ciala?