Dodaj do ulubionych

trudny rozwód - poradźcie

21.02.10, 11:02
Cześć
moja przyjaciółka zdecydowała się na rozwód. Zasięgnęła opinii trzech
prawników i każdy twierdzi, że nie należy jej sie nic przy podziale majątku, a
ja sie nie mogę z tym pogodzić. Sytuacja wygląda tak:
1. rozwód będzie z orzekaniem o winie, gdyż mąz ją zdradzał od dwóch lat
(romans z jedną kobietą), ponadto teraz okazało się (to znaczy teraz dopiero
to powiedziała nam, przyjaciółkom), że mąz stosował wobec niej przemoc
fizyczną i psychiczną (bicie, duszenie, niewpuszczanie do mieszkania na noce,
wyzwiska)
2. mąż ma dwa mieszkania, które zostały mu w spadku po matce, więc podobno nie
wchodzą do podziału majątku
3. mąż nie pracował przez 18 lat z trwającego 20 lat małżeństwa. Nie dlatego,
że nie mógł znaleźć pracy, po prostu mu sie nie chciało. Np. obronił prace
magisterską i dostał propozycję pracy na uczelni, której nie przyjął. Żona
przez cały ten czas utrzymywała rodzinę pracując na etacie i poza tym imając
się przeróżnych prac, fizycznych i umysłowych, gdyż jej pensja na etacie była
niewystarczająca
4. mają nastoletniego syna

Ni mogę się pogodzić z sytuacją koleżanki, która zrezygnowana twierdzi, że
mimo rozwodu będzie musiała mieszkać z byłym mężem, w pokoju u syna, śpiąc na
podłodze.

Czy ci prawnicy mają rację?
Będę wdzięczna za wszelkie rady
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: trudny rozwód - poradźcie 21.02.10, 18:44
      Mieszkania które mąż otrzymał w spadku nie wchodzą do majątku wspólnego.Ale
      koleżanka może domagać się od męża zwrotu środków które przeznaczyła np na
      remonty i utrzymanie mieszkania.
      • agazagie Re: trudny rozwód - poradźcie 21.02.10, 22:34
        Może też się domagać alimentów na siebie jako osoba poszkodowana (musi być
        orzeczenie o winie męża) i wykaże, że z powodu rozwodu drastycznie pogorszy się
        jej sytuacja materialna.
        • spacey1 Re: trudny rozwód - poradźcie 21.02.10, 23:01
          no więc raczej się nie pogorszy, bo nie będzie musiała utrzymywać męża. Dopiero
          od kilku lat mąż ma dochody z wynajmowania jednego z mieszkań. Wczesniej mieli
          tylko jedną pensję. Ja zastanawiałam się nad tym, czy za to wieloletnie
          pasożytowanie na niej sąd nie może zasądzić czegoś w rodzaju odszkodowania czy
          zadośćuczynienia.
          Alimenty nie pozwolą koleżance kupić mieszkania, wziąć kredytu, czy nawet wynająć.
          • annajustyna Re: trudny rozwód - poradźcie 22.02.10, 09:15
            Niestety nie ma czegos takiego jak zadoscuczynienie za nieudolnego malzonka.
    • kajda28 Re: trudny rozwód - poradźcie 22.02.10, 10:41
      > Ni mogę się pogodzić z sytuacją koleżanki, która zrezygnowana
      twierdzi, że
      > mimo rozwodu będzie musiała mieszkać z byłym mężem, w pokoju u
      syna, śpiąc na
      > podłodze.
      >

      A dlaczego ona ma spać u syna, niech wnosi w sądzie aby to mąż
      mieszkał z synem w pokoju.
      I przy następnej przemocy fizycznej i psychicznej niech dzwoni na
      policję, za jakiś czas będzie miała podstawy aby go wyeksmitować, a
      będzie to o tyle łatwiejsze że będzie miała gdzie.
      Całe życie zarabiała na siebie i rodzinę, więc teraz nie będzie jej
      ciężej tylko lżej, odchodzi jej jedna osoba do utrzymania. Niech
      poda męża o parycypację w kosztach mieszkania- też sądownie się to
      robi. Jak nie będzie płacił będzie podstawa do eksmisji.
      • maja45 Re: KAjda28 22.02.10, 11:26
        kajda28 napisała:

        > > Ni mogę się pogodzić z sytuacją koleżanki, która zrezygnowana
        > twierdzi, że
        > > mimo rozwodu będzie musiała mieszkać z byłym mężem, w pokoju u
        > syna, śpiąc na
        > > podłodze.
        > >
        >
        > A dlaczego ona ma spać u syna, niech wnosi w sądzie aby to mąż
        > mieszkał z synem w pokoju.
        > I przy następnej przemocy fizycznej i psychicznej niech dzwoni na
        > policję, za jakiś czas będzie miała podstawy aby go wyeksmitować, a
        > będzie to o tyle łatwiejsze że będzie miała gdzie.
        > Całe życie zarabiała na siebie i rodzinę, więc teraz nie będzie jej
        > ciężej tylko lżej, odchodzi jej jedna osoba do utrzymania. Niech
        > poda męża o parycypację w kosztach mieszkania- też sądownie się to
        > robi. Jak nie będzie płacił będzie podstawa do eksmisji.

        Mąż jest jedynym właścicielem mieszkania.JEsli mieszkanie nie jest zadłużone
        kto i dlaczego miałby go z niego eksmitować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka