Dodaj do ulubionych

SIERPNIOWE MAMUSIE......

    • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 13:04
      28 lipca o godz 20 przyszla na swiat nasza Natalka, 2900g 53cm i 10 punktow.
      Odezwe sie jak troszke to ogarne
      • ramota Gratulacje dla kolejnej mamusi!!!!!!!!! 31.07.04, 13:11
        Borunia2-Wielkie gratulacje!!!!! Zdrówka mnóstwo i pociechy z córeńki.
        Odezwij się czekamy wink
        No i załapałaś się jeszcze na lipiec.
        Całuski!
        • ramota Gratulacje dla Dori761 ;-) 31.07.04, 13:12
          Też dołączam się do gratulacji Mamusiu wink))))
      • antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 13:11
        Borunia- spieszę z gratulacjami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku!
        Pogłaszcz ode mnie po czółku swoją Natalkę i trzymaj kciuki za resztę
        sierpniówek.
        Nie wiem, czy słyszałaś, że mi wróżą, że jeżeli moje dziecię urodzi się w
        terminie, to osiągnie podobne wymiary- a miała być taka maleńka....
        • antola Ramota, A JUŻ MIAŁAM CIĘ WZYWAĆ -CO ZA WYCZUCIE! 31.07.04, 13:16
          Masz nosa dziewczyno- jak tylko coś się dzieje od razu jesteś!
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 13:21
          Hej dziewczyny!
          Ale żeście tempo narzuciły. Chyba niedługo z uzupełnianiem listy nie nadążę wink)

          JUŻ ROZDWOJONE:

          1. iwonaf77
          chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
          waga-3600,
          wzrost-55

          2. stynka2
          dziewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50
          waga-3300,
          wzrost-56

          3. Mycha
          dziewczynka-Milenka urodzona 26.07.2004r, godz. 22.30
          waga-2930,
          wzrost-53

          4. Asikx
          dziewczynka-Ola urodzona 28.07.2004r, godz. 9.30
          waga-3270,
          wzrost-51

          5. inez21
          chłopczyk-Mateuszek urodzony __.07.2004r, godz. 20.20
          waga-2900,
          wzrost-48

          6. Izabelam78
          dziewczynka-Zuzanna urodzona 29.07.2004r, godz. 22.50
          waga-3130,
          wzrost-51

          7. Dori761
          chłopczyk-Mateuszek urodzony 27.07.2004r, godz. 14.30
          waga-3600,
          wzrost-56

          8. bornia2
          dziewczynka-Natalka urodzona 28.07.2004r, godz. 20.00
          waga-2900,
          wzrost-53

          9. ???



          OCZEKUJĄCE:

          1. ayam24
          termin-03.08
          Łódź

          2. oliwia244
          termin-04.08
          dziewczynka-Martyna
          Warszawa

          3. agula.75
          termin-04.08
          dziewczynka-Juleczka
          Jabłonno k/ Warszawy

          4. larvva
          termin-04.08

          5. h30_2
          termin-04.08
          chłopczyk-Patryk

          6. smedron
          termin-05.08

          7. kasiulek 74
          termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
          Lublin

          8. edta1
          termin-05.08
          dziewczynka

          9. karolineg
          termin-08.08
          chłopczyk

          10.hejka28
          termin-08.08
          dziewczynka

          11. dzunia
          termin-08-09.08
          dziewczynka

          12. gosia_13
          termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
          Jabłonno k/ Warszawy

          13. emi73
          termin-09.08
          chłopczyk

          14.aleksandral
          termin-09.08
          chłopczyk-Filip

          15. agrzys
          termin-10.08
          Wrocław

          16. marteczka271
          termin-10.08
          chłopczyk-Igor lub Oskar
          Radom

          17. embarazada
          termin-11.08
          Wrocław

          18. izac6
          termin-12.08
          dziewczynka
          Kraków

          19. kattika
          termin-12.08

          20. jolmar28
          termin-13.08
          chłopczyk-Bartuś

          21.ha_nka
          termin-14.08
          dziewczynka-Zuzia
          Opole

          22. anulaf
          termin-14.08
          chłopczyk
          Warszawa

          23. marie7
          termin-14.08
          dziewczynka

          24. emka55
          termin-14.08
          chłopczyk

          25. dobra26
          termin-15.08
          chłopczyk-Iwo
          Kraków

          26.gioja
          termin-15.08
          dziewczynka-Kasia

          27.aniutek75
          termin-15.08
          chłopczyk

          28. krysias70
          termin wg OM-15.08, wg USG-03.08
          dziewczynka-Karolinka/Kasia
          Elbląg

          29. monis78
          termin-16.08

          30. antola
          termin-16.08
          dziewczynka-Antosia
          Poznań

          31. lew_ek
          termin-16.08
          Kraków

          32. miriam_30
          termin-17.08
          chłopczyk

          33. ginaaaa
          termin-18.08
          chłopczyk-Oliwier

          34. ryza_malpa1
          termin-18.08
          dziewczynka

          35. iwszonek
          termin-18.08
          chłopczyk

          36. bewka7
          termin-18.08

          37. agathea
          termin-20.08
          dziewczynka-Alicja

          38.fifii
          termin-20.08
          dziewczynka-Matylda

          39.melka12
          termin-20.08
          chłopczyk
          Warszawa

          40. izek8
          termin-20.08
          dziewczynka-Oleńka

          41.milenamilena
          termin - 20.08
          chłopczyk – Antoś

          42.waniliowa5
          termin-20.08
          chłopczyk-Mikołaj
          Bydgoszcz

          43. ramota
          termin-24.08
          dziewczynka-Oleńka
          Opole

          44. asialub1
          termin-24.08

          45. dolotka
          termin-24.08
          dziewczynka
          Kłodzko

          46. kukor2
          termin-24.08
          chłopczyk-Wojtus

          47. galeonia
          termin-25.08
          chłopczyk

          48. k_ulka
          termin-25.08

          49. madzik46
          termin-25.08

          50. kameoo
          termin-25.08
          dziewczynka-Maja

          51.koloris5
          termin-25.08
          dziewczynka

          52. gina12
          termin-26.08
          chłopczyk
          Szczecin

          53. miniaxv
          termin-26.08
          dziewczynka-Emilka
          Poznań

          54. mija4
          termin-26.08
          dziewczynka-Maja

          55.marzena.rus71
          termin-26.08
          Koszalin

          56.yen74
          termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
          dziewczynka

          57. bellafe
          termin-28.08
          chłopczyk-Krzyś

          58.juropka
          termin-28.08
          dziewczynka-Pola
          Łódź

          59. mag74
          termin-28.08
          dziewczynka

          60. mama_wiktora
          termin-28.08
          dziewczynka

          61. dagmar22
          termin-29.08
          chłopczyk-Jasiek
      • antola Brawo Borunia!!!!!! 31.07.04, 13:19
        ------------------------------------------------------------------------------
        --
        Borunia- spieszę z gratulacjami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku!
        Pogłaszcz ode mnie po czółku swoją Natalkę i trzymaj kciuki za resztę
        sierpniówek.
        Nie wiem, czy słyszałaś, że mi wróżą, że jeżeli moje dziecię urodzi się w
        terminie, to osiągnie podobne wymiary- a miała być taka maleńka....
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 13:37
          Witamy!
          Lista uzupełniona, śniadanko zjedzone i w spokoju możemy się zabrać za czytanie
          Waszych postów wink
          U nas dzisiaj strasznie gorąco. Upał ze hej. Nawet z domu nie chce mi sie
          ruszać nigdzie! Mąż siedzi sobie w piwnicy (porządki robi) a my obiadek
          gotujemy wink No i wypijamy litrami wodę wink)
          Ale nazbierało się nam tych lipcóweczek. No dzisiaj ostatni dzień. Ciekawe czy
          któraś jeszcze na lipiec się przerzuci-hm???
          Antola-widzisz jakie ja mam wyczucie wink) Mój nos mnie nie zawodzi-hłe hłe wink
          Dolotka-ja też mam brata w podobnym wieku. Mój ma 12 latek i czasami potrafi
          być naprawdę męczący...jak młodszy brat!
          Dagmar-bidulko, tyle wody pod okiem i tylko patrzeć na nią możesz. Oj, ja bym
          chyba nie wytrzymała, w taki upał wink Trzymaj się dzielnie i walcz z pokusą wink
          Kukor2-ja nie z Poznania,a placki ziemniaczane też uwielbiam. Chyba zaraz pójdę
          utzreć sobie troszkę, bo zeście mi ochoty narobiły wielkiej. (Mój mąż już na
          placki patrzeć nie moze-hłe hłe).
          Dobra26-no księgową to ja nie jestem i na to się nie zanosi wink)) (całe
          szczęście) !!! A co do hormonów to zgadzam się z Toba w zupełności. W ciągu
          jednego dnia jestem szczęśliwa, aby drugiego dnia szukać problemów i
          wszystkiego się czepiać. Cóż, taka nasza dola wink
          Yen74-no ja jestem prawie na końcu listy i ten wątek "niemowlę" będzie musiał
          znaleźć chyba inną, wcześniejszą założycielkę wink)
          Mianiaxv-dzięki za wybaczenie. Więcej nie będę i postaram się poprawić wink
          Agathea-ja też ostatnimi dniami mam takie bóle jakby miesiaczkowe, no i to są
          chyba te przepowiadające....
          Dziewczyny spisałam sobie Wasze nr telefonów, i jakby co to będziemy smski
          słać wink
          Trzymajcie się. Oby do jutra-hłe hłe wink
          Asia i Oleńka!
          • miniaxv Re: BORUNIA2 - GRATULACJE!!! 31.07.04, 14:21
            Jak fajnie kolejne lipcowe maleńtswowink)) Najserdeczniejsze gratulacje dla
            Ciebie i przeszczęśliwego Tatusia! Natalka okazła się być nie taką malenką
            dziewczynką, cieszę się, że wszytko dobrze się skończyło, bo pamiętam jak się
            bałaś!!! Pozdrowionka dla całej rodzinki o odzywaj sięsmile Jak znajdziesz więcej
            czasu to czekamy na obszerniejszą relację! Na pewno jesteście najszczęśliwszymi
            rodzicami na świecie i życzę Wam, żeby to się nigdy nie zmieniło!!!

            Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE... 31.07.04, 14:50
              Hej właśnie wróciłam z marketowych zakupków, dopadam kompuetrka, a tu taka
              niespodzianka - kolejny lipcowy dzieciaczeksmile Ciekawe, czy ostatnie? Nie wiem,
              czy u Was też tak jest, ale do nas codziennie dzwonią przyjaciele, bliżsi i
              dalsi znajomi, żeby spytać czy już urodziłam? Drugie pytanie, które pada to czy
              jestem gruba? Ciekawskie te ludziska, no nie?

              Yen74 - słyszałam, że neostrada często nawala i dość zwalnia. My mamy internet
              drogą radiową i jestem raczej zadowolona, chociaż maksymalnej prędkości 512 MB
              nie zdarzyło się mu chyba osiągnąć, i tak jak u Ciebie chodzi nierówno - raz
              szybko raz wolno. Ja wstaję teraz codziennie o 7.00, lecę do Was, a potem
              śniadanko!!! W Poznaniu też tragiczny upał, może jakieś ochłodzenie?

              Dobra26 - ten Twój synek to śmieszny jest z tym spaniem na badanka, widocznie
              ma luzackie podejście do żcia, a szczególnie do lekarzy i szpitala - ale to
              bardzo dobrze, będzie mu łatwiej w życiuwink Moja malutka na każdym badaniu
              rzuca się jak dzika i ucieka, najchętniej wyskoczyłaby z brzucha i zwiała!
              Panikara po matcewink Widzę, że się zdrowo odżywiaciez niemężem, ale macie
              rację, bo to ostatnie podrygi wolności i delektowania się w spokoju tłustą
              pizzą! Ja też miewam zaskakująco zmienne humory, ale ostatnio jest trochę
              lepiej, a po sklepach z artykułami dla maluszków już nie chodze, bo dosłownie
              wszystko, a niemąż zmyłby mi głowę za kolejne ubranka (i słusznie!), bo tych co
              mam i tak na 100% nie zdążę jej założyć!wink

              Antola - współczuję tych obrzęków, gdyby się powtarzały to powinnaś zgłosić się
              do lekarza, bo to może być niebezpieczne, a taka duża opuchlizna pod koniec
              ciąży może oznaczać zatrucie ciążowe. Choć mam nadzieję, że u Ciebie to tylko
              taki pojedynczy incydent! A z tym budzeniem się w nocy co godzinę, to mnie
              przeraziłaś! Tak się boisz o swoje maleństwo? Mam nadzieję, że szybko potem
              zasypiasz!

              Krysia70 - te rzadsze ruchy to na pewno z powodu braku miejsca u Ciebie w
              brzuszku. Moja mała rusza się czasem cały dzień, a bywa, że tylko wieczorkiem,
              a jak jestem zajęta to tym bardziej nie czuję ruchów! Nic się nie martwsmile))

              Kukor2 - ach te placki!!! Ja do przyrządzania ciasta na nie używam robota
              kuchennego i trwa do rzecywiście parę minutek, lubię takie na ostro!!! Jeśli to
              nie tajemnica to gdzie mieszkasz w Poznaniu? Ja na Piątkowie, na os. Bolesława
              Chrobrego w pięknej (hihihi) descesmile

              Marie7 - niedobra synowa, czyżbyś twierdziła, ze teściowa źle gotuje! OJOJOJ
              nieładniewink)) No dobrze, że chociaż placki jej wychodzą!

              Dagmar22 - to bardzo współczuję tego atopowego zapalenia skóry. Biedaczka
              jesteś, bo wielu dobrych rzeczy nie możesz jeść! Oby Jasiek nie odzoedziczył po
              Tobie skłonności do tych uczuleńsad Raz możesz się wykąpać w tym baseniku, i
              tak żadna z nas nie przestrzega w 100% tych licznych zasad dla kobitek w ciąży,
              bo byśmy chyba zwariowały! Chlup do wody!

              Ramota - no teraz byłaś bezbłedna. U ciebie to chyba wcześniej będzie, bo
              ostatnio często masz te bóle przepowiadające! Może Oleńka pośpieszy się trochę:-
              )

              Dagmar22/Antola/Yen74 - dzięki za numery telefoników! Spisałam i na pewno
              skorzystamsmile Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • dagmar22 Re: BORUNIA2 - GRATULACJE!!! 31.07.04, 15:52
              Kochanie Ty moje!!!!
              Gratulacje dla całej rodzinki Boróweczek!!!!
              Niech Maleństwo dużo je i zdrowo rośnie!!!
              Buziaczki w czułko dla Szkraba!!!!
              • kasiulek74 Re: BORUNIA2 - GRATULACJE!!! 31.07.04, 19:08
                Gratuluje córeczki! Wszystkiego dobrego dla całej rodzinki. Mamy jeszcze jedną
                lipcóweczkę.
                Dzisiaj naleciało mnie na leczo, ponad półtorej godziny kroiłam wszystkie
                składniki, potem "prytoliło" się ponad godzinę i w końcu ze smakiem zjadłam.
                Ugotowałam wielki gar, pomrożę w małych pojemniczkach i będzie na kilka
                obiadków. A na placki ziemniaczane też nabrałam ochoty, może w poniedziałek
                zrobię.

                Kończę, bo zaraz przyjeżdża koleżanka z mężem. Panowie będą oglądać mecz, a my
                trochę poplotkujemy. Pewnie będę ją zanudzać tematem: "ciąża", a może nie, bo
                wiem, że usilnie staraja się o dziecko. Są dokładnie w takim wieku jak ja z
                mężulkiem (30 i 32). Trzymam za nich kciuki.

                Pozdrawiam
                Kasia
      • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 14:28
        Borunia2 - Krakowianko strasznie sie ciesze ze masz Natalke juz obok siebiesmile
        Jak tylko sie ogarniesz to daj znac, czekamy na wiesci znad cycasmile
        Gratuluje
        Dobra i 39 tyg. Synuś
        Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
        preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 14:40
      Witam dziewuszki!!!
      Gratulacje dla nowych mam!!! Niech wasze dzieciatka chowaja sie zdrowe i
      wesołe!!!

      Bardzo wam zazdroszczę, że juz macie to za sobą.
      Od wczoraj mamy juz fotelik dla dzidziusia, myslałam że jego widok w pokoju
      zrobi sie radośnie i tak rzeczywiscie jest, tylko troche zaczęłam odczuwac
      wewnętrzny niepokój.Też tak macie?

      Upał dzisiaj we Wrocku niesamowity, a i tak mi sie chcę gdzieś wyjść na dwór po
      dwóch dniach siedzenia w domu. Kochany mąż poszedł sprzątać balkon (troche mna
      rozczarowany, bo duzo kwiatów uschło podczas jego nieobecności, a przeciez
      podlewałam, 1 raz coprawda uncertain

      A ja siedze i robie sobie henne smile. i robie porządki w kosmetykach. Niby nic
      nowego nie kupuje zabardzo, ale i tak zawsze znajdzie sie coś do wyrzucenia.
      I jeszcze, chce mi się spać, ciekawa jestem czy są to objawy zbliżającego się
      porodu i organizm to wyczuwa czy ten upał tak męczy?

      Trzymajcie się dziewczyny, ciesze sie że te wszystkie nowonarodzone dzieciaczki
      są zdrowiutkie i szczęśliwe przy swoich mamuskach... smile
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 15:27
        Gratulacje Borunia 2 i Dori761!!!!!! Fajnie,żę macie juz dzizdiulki obok siebie
        i że wszystko z nimi w porządku.
        Dori, Ty chyba miałaś zaplanowane wywoływanie, nie? napisz jak było, koniecznie.

        U mnie nastroje nadal mizerne, ale próbuję prztrwać. Objawów porodu ani śladu
        (to mi ta nospa pomogła!), łeb od niewyspania mi pęka a wdzień nie mam szans
        się zdrzemnąć przy dwójce maluchów i mężu malującym obecnie jeden z pokoi.
        To racja dziewczyny - używajcie tej wolności (2 w 1), bo potem to już
        trudniej. No chyba że się ma super babcię na podorędziu, ja nie mam. Właśnie
        poluję na jakąś nianię na przyszłe dni, ale to niełatwa sprawa.

        Nie będę Was zanudzać złymi humorami, odezwę się jak mi się polepszy.

        Pa brzucholki.

        PS. Ramota, Ty rzeczywiście jesteś jakaś magiczna. I prowadzisz nasz wątek
        rewelacyjnie. Jak my Ci się odwdzięczymy?
      • antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 15:39
        Upał dziś ze HEJ!!!!

        Ja chcę nad jeziorko!!! Chyba się jednak skończy na wycieczce z niemężem do
        koników. A tam kocyk- i na trawkę w cieniu jakiegoś rozłożystego drzewa.

        Miniaxv- Te obrzęki miałam po raz pierwszy w życiu, dlatego tak się zdziwiłam-
        nie wiedziałam co to jest! Ale masz rację, jak to się będzie powtarzać, to
        pójdę do lekarza, bo raczej nie mam kłopotów z ciśnieniem, a upały znoszę dużo
        lepiej niż mrozy (zawsze powtarzam, że urodziłam się nie w tej strefie
        klimatycznej). A co do tego budzenia się- robię to niezależnie od własnej woli-
        budzę się i już, a jak kopnie od razu zasypiam. Ale przyznaję- wszyscy- lekarze
        i położna powtarzają mi jak mantrę (tego się chyba nie pisze z wielkiej
        litery???)- żebym pilnowała ruchów, a jak mnie coś zaniepokoi od razu
        przyjeżdżać na KTG itd. Miłe jest takie nastawienie, odczucia matki brane są
        pod uwagę (bo w końcu kto zna lepiej od nas te nasze maleństwa).

        ZROBIŁYŚCIE MI OGRRRRROMNY APETYT NA PLACKI ZIEMNIACZANE- a ja:
        1) nigdy ich nie robiłam i nie umiem
        2) po tarciu ziemniaków moje atopowe dłonie (boże co za sformuowanie
        tutaj wywaliłam!!) będą wyglądały jak poparzone
        3)moja mama chyba dziś się nie da namówić na uszczęśliwianie córeczki

        Agrzys- ja też przesuszam namiętnie kwiatki. Mój niemąż boi się wyjeżdżać bo
        zawsze jak wraca kwiatuszki są po szkole przetrwania. Kto by pomyślał, że to
        mężczyźni są bardziej czuli na ich punkcie.

        Rozrysowałam komodę- teraz czas poszukać wykonawcy.

        Idę zjeść resztki sałatki- obiadek zrobię dopiero pod wieczór- i tak niemąż by
        go nie tknął- ta pogoda jest zdecydowania nie dla niego (jasna karnacja)

        Papapapa! antola+ Rozbrykane Maleństwo



        • ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 16:07
          Hej dziewczyny!!!
          Gratulacje dla nowych mamuś i ich pociech. niech maluchy zdrowo rosną, a Wy się
          trzymajcie. No i czekamy na relację z porodów...
          W Opolu dziś tez nie do wytrzymania - całe szczęście, że chociaż w domu nie
          jest tak tragiicznie.
          Dziś w nocy miałam jakies okropne problemy z przewróceniem się z boku na bok
          (ach te uroki ciąży)i w półsnie zaczełam jakoś tak ciężko oddychać no i
          wystraszyłam porządnie mojego męża, który natychmiast się obudził i w pełnej
          gotowości zapytał "Już rodzimy??" - zawsze w liczbie mnogiej...Ale jeszcze nie
          rodzimy...,chociaż rano, na zakupach w Realu miałam znów jakieś skurcze i znów
          mój mąz stwierdził, że fajnie by było, gdybym zaczęła rodzić, bo mielibyśmy
          może jakies rabatywink
          to na razie - ciekawe, czy jeszcze dziś usłyszymy jakieś newsy o nowych
          mamusiach...
          pozdrowienia
          Ula i 39 Zuzia w brzuszku
          • marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 16:39
            Agrzys-rzeczywiście w tym naszym mieście dzisiaj nie do wytrzymania,dobrze,że
            mam ten luksus z posiadania dużego ogrodu.A jak u ciebie, w której części
            miasta mieszkasz?
            Miniaxv-rzeczywiście jestem paskudną synową...hihi...a co do ciuszków
            niemowlęcych też wolę nie zaglądać do sklepów, zawsze bym coś kupiła, a
            przecież maluchy szybko rosną.Poza tym dostaliśmy dużo rzeczy po
            siostrzeńcach,mam liczną rodzinę i szczęście,że mogę na nich zawsze
            polegać.Jeśli chodzi o pytania przyjaciół i znajomych to chyba większość z nas
            słyszy to samo.Ja przerabiam to prawie codziennie i rozumiem cię doskonale...

            Wczoraj byłam z mężem na spacerze i w pewnym ogródku przy knajpce siedział
            pewien młody tatuś.Dzidzia w wózeczku a na stoliku ogromny browar.Ten widok
            bardzo spodobał się mojemu mężusiowiwink))już go widzę jak powiela ten schemat...
            Nara smile
            • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 19:17
              Hejka,
              Marie7 - ten schemat z browarkiem maleńtswem w wózku to sama bym chętnie
              powieliła!!! Bardzo mi brakuje relaksowania się w piwnym ogródku na Starym
              Rynku, achsmile)) Tylko później to karmieniesad Kiedy ja się wreszcie napiję? Oj,
              chyba nie szybkosad A tak w ogóle to podobno samotny mężczyzna na spacerku
              troskliwie zajmujący się niemowlaczkiem bardzo działa na kobiety. Niemąż mojej
              przyjaciółki jest zachwycony swoim powodzeniem u kobiet w czasie wyjść z
              córeczką!!!

              Anulaf - wiem kochanie, że Tobie jest ciężko, bo musisz jeszcze zajmować się
              dwójką całkiem małych dzieci. Naprawdę bardzo Cię podziwiamsmile Cierpliwości,
              niedługo urodzi się maleńtswo to nastrój Ci się pewnie poprawi, choć obowiązków
              pewnie przybędzie. Powodzenia w szukaniu opiekunkismile

              Ha-nka - byłam dzisiaj w Tesco na zakupach i też się zastanawialiśmy, czy
              gdybym tam urodziła, to czy dostałabym jakiś rabacik na zakupy w przyszłości?
              To, że Twój mąż używa liczby mnogiej mówiąc "rodzimy" tzn, że się bardzo
              identyfikuje z Twoją ciążą! Tylko się cieszyćsmile)) A u Ciebie już 39 tydzień!
              Trzymaj się kobitkowink

              Antola - dobrze, że jesteś taka czujna i liczysz ruchy maleństwam lepiej być za
              czujnym niż coś przeoczyć! A o tych obrzękach i pójściu do lekarza to napisałam
              tylko tak na wszelki wypadek, mam nadzieję, że się teraz nie zamartwiaszsmile
              Dzieciątko Borunia2 okazało się nie takie malutkie i na pewno nie
              hipotroficzne, u Ciebie też tak będzie. Odpoczywaj Kangurku!!!
              Jak można nie umiec robić placków ziemniaczanych? Co do tarcia ręcznego
              ziemniaków to też bym się dzisiaj już nie podjęła, ścierałam sobie zawsze do
              krwi skórę na rękach. Ciekawe jak radziły sobie z tym nasze babcie, a nawet
              mamy? Polecam robota kuchennego! Bez niego nie wyobrażam sobie już
              funkcjonowania w kuchni!

              Nudzę się teraz, w telewizji nic nie ma, a za gorąco, żeby czytaćsad

              Całuski - Monika&Emilka

              • mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 19:44
                Przede wszystkim serdeczne gratulacje dla wszystkich rozsypanych!! Jak ja wam
                zazdroszczę.

                Myślałam, że po wizycie u lekarza napiszę coś nowego, ale chyba nie... Nadal
                widać dziewczynkę, z czego bardzo się cieszę, bo to chyba fajnie mieć parkę. Z
                imion na razie proponowałam Emilkę, Asię i Alicję, mąż kręci nosem, a Wiktor
                obstawia Asię (bo tak ma na imię siostra Kamyczka).

                Łączę się w bólu z wszystkimi bezsennymi. Spać mi się chce strasznie, ale
                niestety żadna pozycja nie jest dość dobra, kręgosłup boli, a Wiktor po kilku
                godzinach spania w swoim łózeczku ląduje pomiędzy nami i zagęszcza
                powierzchnie... Jak ja na tym wyrku zmieszczę jeszcze dzidzię??

                Końcówka ciąży strasznie się dłuży, a lekarz powiedział, że z moją cesarką
                będziemy czekać do końca bo nie ma takiej potrzeby żeby dziecko pozbawiać
                mojego brzucha wcześniej. A czy mojego brzucha ktoś mógłby się zapytać o
                zdanie?? Tak czy inaczej jeśli chodzi o cesarkę to będzie moja druga i
                niespecjalnie żałuję, tak więc dziewczyny nie bójcie się, bo naprawdę nie ma
                czego.

                Ostatnio jestem strasznie rozdrażniona i warczę na wszystkich. Z jednej strony
                chciałabym już urodzić i poczuć się trochę swobodniej bez brzucha (ostatni
                miesiąc przyniósł ogromny rozrost), z drugiej co prawda torba spakowana, ciuchy
                dla dziecka gotowe, kosz wiklinowy stoi, ale mam jeszczę całą długą listę
                rzeczy do zrobienia...

                No to pomarudziłam sobie, a teraz siądę obejrzeć z Wiktorkiem Reksia i objem
                się wspaniałą szarlotką, którą dziś upiekłam.

                A w nocy przez to będzie mnie męczyć zgaga i znowu nie pośpięsad((((((

                Pozdrawiam
                Gosia
    • kukor2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:00
      Hej!
      Miniaxv - przez jakiś czas mieszkałam na Marlewie (u teściów), ale dwa lata
      temu wyprowadzilismy się do własnego domku, w takiej małej zapadłej dziurze -
      jakieś 35 km od Poznania. A tak w ogóle to pochodzę ze Śląska - tego Górnego.
      Rodzić jednak zamierzam w Poznaniu, chociaż bliżej mam do Gniezna.
      Agrzys i Antola - mam ten sam problem z mężem przewrażliwionym na punkcie
      roslinek! Ostatnio jak wyjechał na tydzień, to tak zasuszyłam papirusa, że po
      powrocie wyciął z niego niezły snopek słomy!! A słowo daję, że go podlewałam....
      A tak zupełnie z innej beczki - czy wiecie ile takie Maleńsstwo dostarcza
      rodzicom cudownych wrażeń???? i jak niestety szybko zacierają się one w pamięci
      (podobnie zresztą jak poród i połóg - chociaż to akurat "stety"). Dlatego jak
      Wojtuś tylko się urodzi zamierzam pisać coś w rodzaju pamiętnika - o Wojtku dla
      Wojtka! Już taką książeczkę piszę dla Jasia - z tym, że wpadłam na ten pomysł
      dopiero jak Jaś skończył osiem miesięcy. Starałam się wprawdzie wiele rzeczy
      odtworzyć, ale wiem, że dużo niestety uleciało.
      Pozdrawiam
      Iwona&Wojtek
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:15
        Hallo, fajny pomysł z tym pamiętnikiem, ale nie wiem, czy by mi się chciało!
        Mój niemąż nie ma serca do kwiatków, ja też nie za bardzo! A najdziwniejsze
        jest, że rosną tam pięknie i każdy kto do nas przychodzi jest zachwycony.
        Podlewać ich nie zapominam, czasem nawet przypomni mi się o nawoziesmile Ale o
        jakiejś wyższej pielęgnacji nie mam pojęcia!

        Mama_wiktora - jasne, że fajnie mieć parkę - też bym w przyszłości chciała. Ja
        czekam na córeczkę, która ma mieć właśnie na imię Emilka. A z tych imion, które
        wymieniłaś wszystkie mi się podobająsmile)) Może to głupie, ale coraz bardziej
        zazdroszczę dziewczynom, które czeka ccsad

        Przestańcie pisać o tych ciastach (szczególnie z owocami), bo mi się nie chce
        upiec, a zjadłabym z największą rozkoszą!

        Całuski - Monika&Emilka
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:28
          Hej!
          Poszwędaliśmy się troszkę z mężem i jestem teraz tak wymęczona jak nigdy. No i
          moich kostek nie widać jakoś....
          A, wiecie co-rozłożyliśmy dzisiaj wanienkę (mamy taką fajną na stelażu z
          półeczkami i przewijakiem) i stoi sobie teraz w łazience. Ale jest śliczna wink
          Czeka sobie teraz na pierwszą kąpiel Oleńki wink Ciekawe jak długo??
          Ciastem z owocami też narobiłyście mi smaka, ale że mam lenia to podjadam sobie
          biszkopciki i zapijam mlekiem-mniam wink
          Jutro juz sierpien, droga przed nami otwarta! hehehe!
      • krysias70 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:42
        Witam chłodniejszym juz wieczorkiem i pozdrawiam maleńka Natalkę i jej
        mamusię.Myślę ,że takiego przeżycia jak narodziny dziecka to nie da sie
        zapomnieć.Ja za pierwszym razem to płakałam jak bóbr - takie to
        emocje.Slyszalam nawet o tym,że gdy zapyta sie o wspomnienia z porodu kobiete z
        demencją starczą to ona wszystko pamięta .Myślę ,że tak do końca nie da się
        tego zapomnieć,to w końcu niepowtażalne przeżycie.
        Jak zbliża sie noc to nie myśle o odpoczynku,ale otym ile skurczy mnie znowu
        złapie.nie uwierzycie w jaką część ciała-w pośladki!!!!!przy każdym
        przewracaniu się z boku na bok.Normalny obłęd.Z jednej strony chciałabym już
        mieć wszystko za sobą,a z drugiej wiem ,że prawdziwa praca i zmęczenie dopiero
        się zaczną.
        Też mam ochotę na placki i nawet nie przeraża mnie ich ścieranie ,ale raczej
        stanie nad rozgrzaną patelnią.W taki upał nie chcialabym też trafić na
        porodówkę,bo tam pewnie nie ma klimy.Wysiłek i upał to pewnie też koszmar.
        na razie Krysia i córunia?
    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:42
      Cześć dziewuszki!!!
      Jak wam taka pogoda? Wymarzona co nie, takby poopalać się gdzies nad morzem?
      Mąż tez z utęsknieniem spogląda tak na deske serfingową. Przeszłam sie tak
      dzisiaj po Wrocławskim rynku, pięknie... Nagle piwa mi się zachciało (nie
      przepadam specjalnie). Dziewczyny chudziutkie, ładne i usmiechnięte, nic tylko
      pozazdrościć. A ja ze swoim brzucholem, mam wrazenie, że na mnie juz nie patrzą
      z zazdrością bezdzietne pary, tylko z odrobina współczucia.

      Ja: fajnie tak byłoby pojechać nad morze
      Maz: nu tak, i popływac na serfingu uncertain
      Ja: A moze pojedziemy na kręgle?
      Mąż: super!!! .... a ty możesz tak przed porodem, chyba nie uncertain
      Ja: kiedy piwa się napijemy?
      Mąż: kiedy skończysz karmic dziecko
      Ja: myślę(ha-ha-ha jeszcze nie zaczęłam)a kiedy samochud wreszczie umyjesz?Może
      teraz pojedziemy?
      Mąż: jutro sam pojadę, nie wytrzymasz na słońcu, trzeba jeszcze go poodkurzać
      Ja: rrrrrrrrrrrrr
      Ja : może tak teraz na jeziorko? Taki staw nie tak daleko od nas, po 19.00 ,
      juz tak nie pali?
      Mąż: nareszcie coś normalnego wymyśliłaś, jedziemy...
      Ja: siku mi się chcę , tam juz kawiarnia nie czynna,nie będzie gdzie tego
      zrobić, wracamy...

      Sorry, może zanudzam, tak wygląda prawda... Może dlatego, że wszyscy znajomi na
      wczasach...

      do Marie7 - mieszkam na Nowym Dworze, a dokładnie na Muchoborze Małym, a ty
      gdzie?

      Idę sie położyć, to , chyba mozna mi robić?

      • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 20:52
        Nie, nu nie mogę sie powstrzymac i nie napisać
        Ja przed chwilą przeglądając się w lustrze :" Kochanie, chyba brzuch mi sie
        obnizył smile, bo nie widze pepka, a wczęsniej widziałam"
        Mąż podnosi wystraszone oczy i mówi drżącym głósem : "to co juz jedziemy????"

        I co wy na to ???
        Humor mi sie podniósł, naprawdę smile
        • mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 22:07
          Miniaxv - cesarki nie ma co zazdrościć, poród z zaskoczenia ma swój uroksmile Choć
          akurat taki jak miałam poprzednio to niewielki miał urok, szczególnie, że i tak
          na koniec mnie pocięli. Ale słyszałam o miłych, szybkich kilkugodzinnych
          porodach, więc na pewno takie się zdarzają. No i na pewno planowa cesarka dużo
          jest milsza niż cięcie po długim wyczerpującym porodzie...

          Ramota - no właśnie, gdzie się podziały nasze kostki?? ja swoich też już nie
          widzęsad

          Wszystkie chętne na szarlotkę - jeszcze trochę zostało, co prawda dzielnie nad
          nią pracuję, ale jak ktoś ma blisko do Sosnowca to zapraszam, na kawałek
          jeszcze się załapiecie!smile

          Agrzys - właśnie, jak to się stało, że cudownie zaokrąglone kształty drugiego
          trymestru i duma z nich gdzieś uleciały, teraz wydaje mi się że wszyscy patrzą
          z litością i obawą czy ja przypadkiem zaraz nie urodzęsad Chciałam dziś założyć
          sukienkę. Śliczna, w drugim trymestrze delikatnie układała się na brzuszku.
          Dziś wyglądałam w niej jak bez mała wieloryb... Nie muszę chyba mówić, że
          odłożyłam ją do szafy...

          no i BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!! rozstęp mi się zrobił nad pępkiemsad((((((((
          i chyba na prawym boku coś się święci, ale ze względu na zaawansowaną lustrzycę
          dobrze nie widzę, a tak się starałam!!!!!!! skórę mam tak naciągniętą jakby mi
          mieli z brzucha bęben zrobić, ja już naprawdę nie mogę się bardziej rozrosnąć,
          106 cm w pasie to już naprawdę max jaki mogę z siebie daćsad((((


        • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 22:33
          Cześć, to znowu ja.

          Agrzys - jak Ty całkiem inaczej brzmisz odkąd Twój mąż wrócił! Cieszę się, że
          już jesteś znowu szczęśliwa. Jak podlany kwiatek, którego ktoś 5 dni suszył,
          nie? Zycie znów ruszylo z miejsca.
          Ja niestety jeszcze trwam w stanie niepodlewania, ale czekam cierpliwie na
          poprawę aury, trochę wody - najlepiej z nawozem. Czyli: mąż tylko i wyłącznie
          mną zainteresowany i zajęty, najlepiej w towarzystwie wielkiego bukietu
          kwiatów,...Itp.
          Tymczasem kończy malowanie małego pokoju i sam pada na pysk.

          Yen74 - Tobie też widzę polepszyły się nastroje, dzięki za pocieszenia. Ja już
          wiem, że zycie z facetem to taka sinusoida - raz góra, raz dół, staram się więc
          te doły przeczekiwać cierpliwie, bo wiem że czasem nie warto walczyć o coś co
          się zmienić nie da. Przecież oni są z innej planety..
          Myślę, żę juz dawno bym sobie poradziła z melancholią i smutkami, gdyby nie to,
          żę jestem tak umnieruchomiona w domu - i ciążą z leżeniem, i dzieciaczkami.
          Koleżanki w pracy lub na urlopach, a ja od 2 tyg. nawet na spacerze nie byłam,
          widuję męża (o ile ma czas) i dzieci (właściwie 24 godz. na dobę). Toż każdy
          normalny człowiek by w końcu wysiadł! Toteż po niedzieli muszę już urodzić,
          żeby nie zwariować.

          Miniaxv - dzięki za słowa pocieszenia, najgorzej, że się na te moje bąbelki tak
          bez sensu złoszczę. A oni są naprawdę cudowni i tacy weseli. Nakrzyczę, a potem
          chodzę i płaczę ze złości na siebie. Że taka świnia jestem.

          I bardzo Wam zazdroszczę tych domkówq wśród zieleni, własnego kawałka trawy.
          jak ja marzę, żeby się wyrwać z tego cholernego, śmierdzącego miasta! (centrum
          Wa-wy). Na najgłębszą wieś, gdziekolwiek, do lasów, zieleni, ptaków rano za
          oknem (a nie huku samochodów). Rety.
          I nie mam na to żadnych szans jak dotad - tu jest praca i mieszkanie (nie
          własne - chyba dawno bym je sprzedała i uciekła).

          Ale mam nadzieję, że to kiedyś nastąpi - inaczej już bym nie dała rady tu żyć.
          Grunt to mieć nadzieję.

          Jakieś nieciążowe to moje pisanie, lepiej skończę, bo jeszcze mnie z WĄTKU
          wywalicie.
          Ale z ogrodami i własnym podwórekiem naprawdę niektóre z Was mają rewelacyjnie -
          to jest w ogóle inne wychowywanie dziecka. Moje są WYPROWADZANE na spacer, do
          parku - jak mamie lub tacie starczy czasu. I nawet nie mają gdzie pobiegać, bo
          trawniki pełne psich kup.
          Rety!!ależ ja ględzę, to silniejsze ode mnie!!! Już się wyłączam. Obiecuję nie
          pisać, aż mi się polepszy.

          Trzymajcie się, kochane Mleczrnie.
      • marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 31.07.04, 23:02
        Agrzys-mieszkam na Krzykach-Wojszyce, a rodzić będę na Dyrekcyjnej,a ty?
        Wesoło masz z mężem, ja ostatnio ciągle się mojego czepiam,ale zasłaniam się
        przedporodowym roztrzęsieniem,jak on jeszcze wytrzymuje...
        Ale narobiłyście smaka tymi ciastami, jutro chyba też coś upiekę
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 00:06
      Witam wieczoekiem!
      Wylegiwałam się dzisiaj na działce i kończyłam POLKĘ. Jutro znowu na działkę z
      nadmuchiwanym, dwuosobowym materacem, miską do moczenia girek i z EUROPEJKĄ.
      Będzie grilek, ale w poniedziałek to już na pewno placki ziemniaczane ze
      śmietaną. Boże, już mi ślinka leci...ale oddziałujecie na moją psychikę!

      Borunia2 - GRATULACJE!!!

      miniaxv - mam do Ciebie dwa pytanka: 1) urodziłaś już?
      2) jesteś gruba? smile
      anulaf - zanudzaj humorkami!!! kto lepiej zrozumie ciężarną w 9 m-cu jesli nie
      ok 60 -tka ciężarnych także w 9 m-cu?
      Ostatnio byłam taka zmęczona wizytami rodzinnymi, że zasypiałam bez większych
      problemów, ale dzisiaj już się boję...
      Fred już spi. Zaraz spróbuję przytulić się do niego i może sen sam przyjdzie?
      Ale najpierw jeszcze mała kanapeczka...coś zgłodniałam.

      Już od 2 minut mamy sierpień...pamiętacie jak w listopadzie\grudniu 2003
      patrzyłyście na kreskę na waszym teście? jak liczyłyście w jakim miesiącu
      urodzi się dzidzia i jakie to było jeszcze odległe?jak zastanawiałyście jak to
      będzie? itd., itp...i już mamy sierpień...Już za kilka, kilkanaście dni kazda z
      nas zobaczy swoje Maleństwo, już nie ma odwrotu...Mówię do Freda:"Czy wiesz
      kochanie, że jeszcze tylko góra 24 dni będziemy sami, a póżniej już nigdy
      nie???"
      Dopiero w poniedziałek idziemy zrobić ostatnie zakupy. Wcześniej nie było kasy :
      (
      Dobra, idę sobie zrobić tą kanapeczkę...Pa! Dobranoc! kolorowych senków i
      wygodnych pozycji mimo wielkich buniów!
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 00:37
      Kurde, mała kanapeczka zamieniła się w 3 kromki z majonezem i zielonym
      groszkiem...
      ramota - ja mam niestety\stety jeszcze 2 młodszych braci, co razem z Filipem
      daję "ich troje" smileKamil to mój rodzony brat (pełne moje przeciwieństwo) - 4
      lata młodszy; Filip - 12 lat młodszy i mimo, że to brat przyrodni to idealna
      moja kopia - nie wiem jeszcze jak się kocha własne dziecko, ale wydaje mi się,
      że właśnie tak jak ja kocham Filipka; no i jest jeszcze Kuba - 16 lat ode mnie
      młodszy, ale ponieważ to syn mojego ojca i jego konkubinki nie mieszkaliśmy
      nigdy razem. Także nie jesteśmy za bardzo zżyci ze sobą...Ten Kuba urodził się
      po 6 i pół miesiącach ciąży. Widziałam go kilka dni po urodzeniu. Leżał w
      inkubatorze i był cały przeźroczysty. Podłączony był do kilku rurek. Miał
      igiełkę w głowie i w malusiej stópce. Oczy strasznie wyłupiaste, jedno całe
      sine. Teraz jest zdrowy i normalnie się rozwija...
      Coś dobrze czułam, że nie będzie mi się chciało spać...
      Mała mało się rusza i znowu się denerwuje...pukałam w brzuch, trzęsłam, a ona
      tylko smyrnęła mnie leciutko w prawy bok...

      Idę próbować zasnąć - PODEJŚCIE NR 2. Pa!
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 00:55
      Hej dziewczynki już SIERPIEN !!!

      Nareszcie koniec dnia, mogę spokojnie usiąść i was poczytać.
      Niesety nad jezioro nie dojechaliśmy,bo zanosiło się na burze. Mąż namówił mnie
      na wizytę u teściów sad Żałuję, ze tam pojechałam. Mój teść zazwyczaj spokojny
      i wydawać by się mogło kulturalny jakoś dziwnie się na mnie wyżył, że
      wszystkich zamurowało, a ja płakałam chyba godzinę. Oj, chyba bez przeprosin z
      jego strony się nie obejdzie. Ale nie będę was tu przygnębiać.

      Chyba mamy wszystkie jakieś jasnowidzenie na temat placków ziemniaczanych. U
      mnie też były na obiad - bez podglądania na forum smile

      Anulaf - mężem sie specjalnie nie przejmuj (nie tak, żeby całkiem)jeszcze
      trochę i będzie latał do was z kwiatkami smile Jesteś dzielna z tym leżeniem i
      dziećmi (ile mają latek?). A wiesz co mi też się marzy taki mały domek i kawał
      zieleni, nawet byle jakiej, ale żeby dzieciaki bezpiecznie wypuścić i latem
      kawki się z rana napić ... Mieliśmy nawet coś takiego na oku, niedaleko
      Koszalina (5-6 km),domek niewielki, 10 arów ogrodu, za cenę naszego mieszkania
      dałoby się kupić, ale okazało się, że właścicielka jakaś taka dziwna jest niby
      uczciwie mówiła, ale... Na razie zawiesiliśmy negocjacje. A tak mi żal tego
      ogrodu...

      Dolotka - bezsennością się nie przejmuj, może sobie już poszła???
      Ale mi przypomniałaś o teście smile Ja dałam mężowi na wigilię test i małe
      skarpetki w paczuszce smile Całe trzy dni wytrzymałam, żeby nikomu nie powiedzieć.
      Ależ to szybko zleciało smile A teraz tak jakoś się dłuży...
      Mąż mówi dzisiaj do mnie, że juz by mnie chciał zobaczyć w "normalnej"
      postaci smileA tu w poniedziałek "dopiero" 35tc.
      Pozdrawiam
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 01:11
      Bezsenność jeszcze sobie nie poszła...
      Yen74, to kurestwo (sorki za wyrazik) wyżywać się na kobitce w 9 m-cu. Co mu
      odbiło? Też marzę sobie o domku z ogródkiem. Narazie muszę zadowolić się
      mieszkaniem służbowym (z którego podejrzewam wypierdzielą nas jak się dowiedzą
      o mojej ochocie na urlop wychowawczy) i działką...
      No i czas na PODEJŚCIE TRZECIE...
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 09:02
        Dziś trochę później dziś zawsze, w nocy spałam jak zabita! Najdziwniejsze jest
        to, że przestałam biegać w nocy tak często do toalety, ostatnio tylko1-2 razy,
        powinno być odwrotnie, no nie? Czuję się bardzo dobrze, moja mała jest
        nieprzywidywalna w swojej aktywności - wczoraj szalała całę przedpołudniem i
        byłam cała obolała, a wieczorkiem parę ruchów i nic. Zawsze była
        najaktywniejsza wieczorkiem i w nocy, a teraz to już nie ma jakiś stałych pór.

        Krysia70 - te skurcze w pośladkach to chyba nie są te pzrepowiadające, bo o
        takim wariancie to nie słyszałamsmile Wiem dobrze, że największe zmęczenie
        jeszcze przed nami i dlatego przestałam prowadzić zalecany mi wcześniej
        oszczędny tryb żcycia i jestem aktywna jak nigdy. Dzisiaj zaczynam stopniowe
        odstawianie Fenoterolu!

        Agrzys - ten Twój mąż to po prostu dba o Ciebie i powiem Ci ( a raczej
        napiszę), że mój podobni myśli. Według niego wszystko mnie męczy, jest
        niewskazane, albo: dopiero jak urodzisz, dopiero jak skończysz karmić! Czasem
        to mnie nawet wkurzasad Po tych 9 miesiącach pożyłabym sobie normalnie, a tu
        jeszcze to karmienie! No i niecierpliwy jest ten Twój Najukochańszy, trochę
        mogliby się zdziwić w szpitalu, gdybyś przyjechała na poród z powodu obniżonego
        brzuchasmile

        Mama_wiktora - ja chyba jeszcze nie mam rozstępów, ale pewna nie jestem, bo nie
        znajduję za dużej przyjemności w przyglądaniu się mojemu ciału na obecnym
        etapie, ale skórę mam też okropnie naciągniętą i trochę zaczerwienioną. Kupisz
        sobie jakiś dobry kremik na rozstępy i już!!! O rozstępach bedziemy dyskutowały
        na forum jak urodzimy, bo to będzie pewnie ogólny problemsmile

        Yen74 - już nie lubię Twojego teścia, teraz czekaj na przeprosiny (najlepiej z
        kwiatkami i czekoladkami)sad(( Nie jestem pewna, czy Ty dobrze liczysz te
        tygodnie, moim zdaniem nawet jeśli przyjąć ten Twój termin na 01.09 to jesteś
        to w poniedziałek (czy wtorek) kończysz 36 tydzień, a nie 35 - zaczynasz 37!
        Lekarze liczą zawsze skończone tygodnie, czyli od poniedziałku 36 tydzień! Tak
        mi się wydajesmile Fajny pomysł z tym domkiem pod Koszalinem, może się uda!!!

        Anulaf - każda z nas ma tutaj abonament na przynudzanie i pozbycie się złych
        nastrojów, więc nie musisz miec żadnych wyrzutów! Pewnie nie do końca Cie
        zrozumiemy, bo w większości to nasze pierwsze, czasem drugie dziecko i nie
        musimy leżeć, to staramy się wczuć w Twoją sytuację. Też marzę o malym domku
        wśród zieleni. Tymczasem mieszkam na ostatnim piętrze (11) w komunistycznym
        bloku na wielkim osiedlu w Poznaniu. Może to trochę lepiej niż w samym centrum,
        bo to jest obrzeże miasta i jest sporo terenów zielonych i park przed blokiem.
        A mieszkanie też nie jest nasze, tylko mieszkamy z moimi rodzicami. mIeszkanie
        jest bardzo duże (prawie 90m), więc tłoku nie ma (5 osób) i stosunki mamy
        wszyscy prawie wzorowe, ale to zawsze nie jesteśmy samisad Bardzo mi czasem
        brakuje chwil intymności z niemężem, a tak nasze żcie konectruje się na 20m i
        trzeba sie dostosywać do reszty domowników! Ale szans na coś własnego na razie
        nie mamy, więc trudno! Dodam, że nie mamy też działkisad Nie mogłabyś już sobie
        trochę odpuścić tego leżenia, skorzystałabyś może trochę z końcówki ciąży?

        Dolotka - co za dowcipna panienkasmile)) Ja czasem myślę z pzrerażeniem, że to
        ostatnie chwile we dwójkę, a potem przez następne lata już tylko
        odpowiedzialność i koncentrowanie się na dzieciaczku (albo dzieciaczkach)!

        Idziemy się najeść! Niemąż przyniósł świeże bułeczkismile Monika&Emilka
    • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...NA 100% 01.08.04, 09:03
      Witjcie kobiałkismile
      Teraz to już na 100% będziemy Sierpniówkami (bo bycia wrzesniówką żadnej z Nas
      nie życzę). Mój niemąż okupuje komputer zawsze wieczorami, a ja rano, jaka
      niesamowita symbioza. Co do bezsenności, ja zasypiam okolo 22 jak młody Bóg ale
      za to od 4.30 to się szwendam po domu, idę zrobić siusiu (tak przeciętnie 5 x
      na godzinę) i w takie dni jak ten, tzn. w niedzielę dręczę swoim tuptaniem
      niemęża. Wczoraj niestety pracował, więc nawet dzisiajsze łażenie po domu od
      wczesnych godzin rannych Go nie budzi. Kozystam wie z chwilki przed zrobieniem
      sniadanka i piszę.
      Kobitki, co do KWIATKÓW to jestem chyba maniaczką - świetnie u mnie rosną,
      spryskuję im listki wodą, podlewam, a one sie odwdzięczają. Chyba wzbudziły się
      we mnie instynkty macierzyńskie - tylko dlaczego do zieleni ??smile
      MINIAXV - jesteśmy podobne. Placki ziemniaczane uwielbiam, ale sie nie
      zdarzyło, żebym przy ich scieraniu nie zdarła sobie paluchów, zawsze te placki
      takie podbarwione na czerwono wychodzą i dlatego mój niemąż od pewnego czas sam
      ściera bo juz nie ma do mnie siłysmileWogóle jestem osoba co non stop to sie
      uderzy, to potknie, to otrze, to oparzy, wczoraj przy robieniu placka ze
      sliwkami slicznie się oparzyłam w rękę. Cóz taka moja urodasmile
      MAMA_WIKTORA - tak sobie myslę o tej Twojej cesarce i wiesz co, lepiej chyba
      żebyś poczekała aż do planowanego terminu. Wiem cos o tym jak brzuch
      przeszkadza w codziennej egzystencji, zwłaszcza z dziecmi, ale dla Ciebie to
      jest kilka dni, a te kilka dni może zaważyc na całym życiu Maleństwa. Trzymam
      kciuki za Ciebie, żebys wytrwała.
      KUKOR2 - obudziłam się rano i stwierdziłam że kupie dzis pamiętnik, taki
      czysciutki, nowy i będę zapisywała jak się rozwija maleństwo - to sie tak
      szybko zapomina, a to taka miła pamiatka dla dziecka jak juz stanie się
      dorosłym. W końcu mozna mu to s[rezentować na 18-stke. Oryginalny prezent.
      DOLOTKA - jesteś ulubienicą mojego niemęża, właśnie się dowiedziałam że czyta
      nasze forum od dawna w pracy jak tylko ma wolna chwilkę. Wczoraj jak wrócił z
      roboty to sie pytał czy czytałam post o lemurach smile hi hi Zaskoczył mnie. Teraz
      muszę uważać co pisze, bo na pewno to przeczytasmile

      Acha i pod wpływem waszych postów kupiłam wczoraj POLKĘ Gretkowskiej i od rana
      ja czytałam, na razie strasznie mi się podoba i jestem pewna, że do czasu
      porodu sie z nią uwinę. Szkoda że wczesniej nie trafiła mi w łapki.
      Oki nie zanudzam juz z rana i idę budzić niemęża, w końcu juz 9.00. Jakieś
      śniadanko zrobię i wyciągne Go na znienawidzony przez Niego spacerek. Musi sie
      chłop przyzwyczaic że jak się dziecko pojawi to trzeba je będzie dotleniaćsmile
      Miłej niedzielki Wam zyczę.

      Dobra i 39 tyg. Synuś
      Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...NA 100% 01.08.04, 10:07
        Dobra26 - naprawdę jesteśmy podobne!!! Ja też okupuję komputer rano i w ciągu
        dnia (oprócz weekendu), a mój niemąż wieczorkami i nocami. U nas panuje
        zasada "jednego medium", czyli jak ktoś ma komputer, to temu drugiemu należy
        się kanapa z telewizorem. Nie wolno bez wyraźnej zgody drugiej strony korzystać
        z dwóch mediów, czyli i z telewizora i z komputera! No i nawet to
        funkcjonuje!!! Dzisiaj w nocy jak wstałam o 3.00 na siku, to on jeszcze grał na
        komputerku. Wyrzuciłam go spać, bo rano nie ma długiego spanka, trzeba mi
        towarzyszyć. Codziennie zasypiam przy odgłosie zaciętego walenia w klawiaturę
        (pewnie kogoś morduje albo strzela, hihihi), a on budzi się jak walę w
        klawiaturę pisząc do Was z ranka. No i ze spacerami mam to samo, jest
        zdecydowanie niechętny - takie łażenie bez sensu. Mój niemąż jest w ogóle
        domatorem. Ja dostaję kota jak siedzę bezczynnie w domu, a on tak może w
        nieskończonośćsmile)) Ja przy gotowaniu to się nie parzę, ale prawie zawsze przy
        prasowaniu! Jakoś tak bardzo często udaje mi się przyprasować sobie rączkę - a
        to się fatalnie goi!!! Mój niemąż wpisał ostatnio na forum "W oczekiwaniu" w
        wyszukiwarkę mój nick, żeby sprawdzić ile postów już napisałam. I nawet wstyd
        się przyznać - około 180 (teraz już pewnie więcej)!!! Też się ostatnio
        dopytuje, o czym ja tam tak piszę? W pracy komputera nie ma, ale mówi, że
        przeczyta wszystko jak będę w szpitalu! Powodzenia - to będą już tysiące
        wiadomości!!! Wpadłam trochę w popłoch, ale mam nadzieję, że moje posty są dość
        bezpieczne i się niczym nie narażę. A z historii Dolatki uśmialiśmy się już
        parę razy do łez!

        Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...NA 100% - do Miniaxv 01.08.04, 14:02
          Miniaxv - jestes niesamowita, opisujesz swoje zycie jak bys opisywala moje.
          Wieczorami zasypiam przy wtórze klepania w kalwiature. Wczoraj moj niemaz
          polozyl sie do lozka o godz. 1.00!! Wczesniej rzeczywiscie non stop byly
          strzelanki i mordobicie ,a teraz przezucil sie na stategie, niewiem czy dobrze,
          bo to o wiele dluzej trwauncertain Wieczorem to tez jest albo telewizorek, albo komp.
          Co do siedzenia w domu to niemaz tez by sie z niego wogole nieruszal, a mnie
          rozpiera energia i jak musze siedziec w 4 scianach to dostaje fiksacji. Łazenie
          bez sensu - skad ja to znam, po co lazic jak mozna posiedziec w domu,
          argumentacja niemeza ostatnio nie dziala, bo mowie ze trzeba dotlenic malenstwo
          i przyzwyczaic sie do spacerow jak juz sie urodziuncertain Co do prasowania, mhhh
          ostatnio jakos bardziej przy tym uwazam tak wiec poprasowane ciuszki dla
          dziecka nie przyplacilam zadna blizna pooparzeniowa. Jakos tak dziwnie sie
          czuje wiedzac ze On to przeczyta pewnie jutro w pracy - W takim razie
          pozdrawiam Cie mój Niemężusmile
          Ciebie również Miniaxv
          Dobra i 39 tyg. Synuś
          Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
          preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...NA 100% 01.08.04, 10:55
        Cześć 100%Serpniówki i Rozdwojone Lipcówki!!!

        Wczoraj spędziłam kilka godzin u mojej mamy i poopowiadała mi trochę o swoich
        porodowych przeżyciach. W sumie jest nas czwórka- wszystkie dziewczyny, ja
        jestem najstarsza. Mama wygrzebała z szafy na dokumenty pożółkłe karty ciąży- i
        gadałyśmy.
        1) Ja- pierwsze dziecko -rok 1980- mama była nowoczesna i chodziła na ćwiczenia
        dla kobiet w ciąży. Tak jej się pewnego majowego dnia dobrze machało nogami,
        wróciła tramwajkiem do domciu, weszła do wanny...i odeszły jej wody- podobno
        tak się zaczęła trząść, że nie mogła z niej wyjść.
        Niezły był ze mnie kawał dzidzusuia- 3800 g. Położna wpatrywała się we mnie
        i w końcu nie wytrzymała "czy ojciec był Polakiem?"- urodę mam raczej
        niesłowiańską. Mama była oburzona- "Polak, nie Polak ale dlaczego
        powiedziała "był"?!"
        Na oddziale położniczym inne mamusie patrzyły na moją jak na kosmitę: jako
        jedyna chciała karmić piersią- pozostałe zaczytywały się broszurkami "jak
        szybko zgubić pokarm?"- bo to było bardziej nowoczesne.

        2) Rok 1982- moja siostra nr 1- tatuś miał utrudniony kontakt z żoną, bo
        jedyne okno, przez które wszyscy rozmawiali zostało z niewiadomych przyczyn
        zamknięte na głucho (odziedziny???!!!!!!!!- SUROWO ZABRONIONE_ TO SZPITAL A NIE
        PRZYJĘCIE IMIENINOWE!!!)

        3) Rok 1984- siostra nr 2- ciężki poród. Wszystkie matki w pokoju otrzymują
        dzieci do karmienia, tylko Basi nie ma. Zaniepokojona mama pyta o swoje
        dziecko "nie dostanie, bo dziecko jest pod kroplówką"- koniec informacji.


        4) Najmłodsza siostra to dziecko przełomu- rok 1990- już mieszkała w pokoju z
        mamą.

        Może przynudziłam ale wiecie co, czasami dobrze się dowiedzieć, jak było
        kiedyś i stwierdzić- MAMY LEPIEJ.

        Kukor2- to powyżej napisałam trochę pod Twoim wpływem, masz rację zapomina
        się trochę- pamiętnik to świetny pomysł. Moja mama prowadziła przez jakiś czas,
        a poza tym gromadziła nasze rysunki- super się to teraz czyta i ogląda. Stąd
        wiem np., że kiedy moja mama pojechała do szpitala rodzić moją siostrę nr 1-
        tatuś dostał ode mnie (2l.) niezłą reprymendę za to, że śpi na jej poduszce-
        bezczelny!

        Minia- dziś moje stopy powróciły do swych zwykłych rozmiarów (czyli nie są
        długie i szerokie, tylko poprostu długie). Też ostatnio mniej biegam w nocy, a
        jak już pójdę do toalety, to się okazuje, że mam pełen pęcherz- straciłam
        czucie- co to teraz będzie.... Też mieszkam w komunistycznym bloku ale na
        Ratajach, na 3 piętrze. Jak tylko będzie taka możliwość wynosimy się na wieś.

        Anulaf- rozumiem twoją tęsknotę za zielenią- mam to samo. Zresztą zawsze
        marzyłam, żeby mieszkać na wsi, pod lasem, a moje dzieci mają być szczęśliwe i
        brudne i cały dzień biegać na dworze- tak wyglądały zawsze moje wakacje i
        wspominam je jako najpiękniejsze chwile mojego dzieciństwa.
        Jak już jesteśmy przy miejskich dzieciach, coś Wam opowiem:
        Mam dobrą koleżankę- od zawsze mieszkającą w centrum Poznania, w kamienicy.
        Trzy lata temu wracałam z nią i kilkoma znajomymi z wakacji na Mazurach. Pociąg
        toczył się leniwie wśród pięknych łąk, a my gapiliśmy się w okno, żeby połapać
        tych widoków. Nagle Ewka zrywa się z siedzenia i pada na okno
        krzycząc : "patrzcie bocian.... bocian z dwiema nogami!!!!!!!!" Zamurowało nas,
        a potem popłakaliśmy się ze śmiechu. Ewce (22 l)było trochę przykro, no bo skąd
        miała wiedzieć, że bocian ma dwie nogi, skoro na wszystkich obrazkach stoi na
        jednej.

        Dolotka- ja zobaczyłam dwie kreski dopiero w styczniu, bo w grudniu krwawiłam
        i uznałam, że to okres. Poza tym nie spodziewałam się dzidziusia ale jak się
        okazało, że jest, to się popłakałam z radości. Strasznie fajna niespodzianka!

        Jejku- ale napisałam wypracowanie- kończę, bo mnie wypiszecie z klubu za
        przynudzanie....
        antola+ Rozbrykane Maleństwo



    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 10:12
      Witajcie dziewczynki smile
      Pogoda zapowiada się bardzo letnio, a ja mam w perspektywie jazde samochodem w
      okolicę Piły sad moja babcia kończy 90 lat i to chyba "ostatni dzwonek" na
      odwiedziny.

      Teściowych nie lubię od 7 lat, ale czego się nie robi dla męża i tzw. świętego
      spokoju. Natomiast wczoraj to była ta przysłowiowa kropla przepełniająca
      naczynko. Dzięki dziewczyny za wsparcie - dolotka/minia smile

      Minia-ale zaszalałaś dzisiaj z tym spaniem smile A z tymi tygodniami to już mi
      się pomieszało, w karcie i na tym magicznym kółeczku do oblicznia tygodni
      wychodzi mi, że zaczynam 36 tydzień. Ale wszystko jest możliwe. smile

      Dolotka - czy udało ci się zasnąć za 3 podejściem? Bo mi dopiero ok. 3 nad
      ranem się udało sad Dobra zaprawa przed nocnym wstawaniem smile

      To na razie.
      • krysias70 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 10:41
        Cześć dziewczyny!W Elblągu dzisiaj trochę pochmurno jak na razie,ale
        temperatura na balkonie 30 st.Niestety od rana stopy i tak jak banie.Dzisiaj
        zaczynam już 39 tc.Podziwiam Was jak możecie ogarnąć te wszystkie posty, aby
        móc każdej z osobna odpowiedzieć.Mnie wszystko się myli i mam ogólny mętlik w
        głowie.To chyba ta ciąża tak na mnie działa.
        Nie muszę się obawiać ,że mąż przeczyta co tu wypisuję,bo to
        internetowy "analfabeta"-ogranicza się tylko do gier.Ze mnie taki samouk
        komputerowy i internetowy,ale musze stwierdzić ,że jak na pół roku korzystania
        to nieźle sobie radzę.Szkoda że nie ujawniła się żadna sierpniowa mama z
        Elblaga oprócz mnie .Zazdroszcze tym co są z jednego miasta ,bo macie szansę
        się spotkać z dzieciaczkami na spoacerku.My również mieszkamy w centrum
        miasta ,a do wiekszego parku mam kawał drogi.Pod blokiem żadnego placu zabaw
        tylko parking.Kawałek dalej dwie huśtawki starego typu,ale ze wzgledu na
        drzewa ,które przesłanieja widok dziecka z balkonu nie widzę.Strach wypuścić 7
        latka samego na dwór , bo i pełno samochodów i nie wiadomo kto może sie kręcic
        przy dzieciach.Po tych wszystkich rewelacjach w telewiizji na temat pedofili na
        każdego faceta patrze podejżliwie.wypatruję maili od rodzinki ,a tu nic pewnie
        wszyscy leniuchuja nad woda.
        Aha-jutro zrobie jednak te placki ziemniaczane,bo jak onich czytam to czuje już
        zapach i smaK.PA
        KRYSIA+CÓRCIA?
        • anitkak Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 11:12
          Witam wszystkie sierpniowe mamy!
          Do tej pory się nie wpisywałam, choc śledziłam sierpniowy wątek z
          zaciekawieniem. Mam termin na 6 sierpnia więc całkiem blisko. Mam do was pytanie
          w sprawie ruchów waszych maleństw. Moja Ninka potrafi się nie ruszac po kilka
          godzin, a jak zacznie, zwłaszcza opierac sie na pęcherzu to az mi łzy staja w
          oczach. Wole jednak kiedy bodzie mnie główka w pęcherz niż jak jest taka
          spokojna , wtedy wpadam w "ciążową schizę" i martwię sie ,że cos jest nie tak.
          Gładzę sie po brzuchu, mówie do niej i prosze meża ,że by z nią "porozmawiał."
          Jak odezwie sie tym swoim tubalnym głosem wprost do brzucha, to mała od razu sie
          uaktywnia, no chyba ,że głęboko śpi i jeszcze głębiej ma moje obawy. Czy
          powinnam tak sie przejmować, czy może to normalne ,że dziecko ma tak mało
          miejsca,że czasami już w ogóle nie chce jej sie ruszać?
          pozdrawiam ,
          Anita
          • bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 12:14
            Witajcie dziewczyny
            ale wam dobrze, że możecie poleniuchować sobie w cieniu. Ja niestety siedzę w
            domu z zamkniętymi wszystkimi oknami, nigdzie nie wychodzę, bo dopadła mnie
            alergia na bylicę(stężenie b. wysokie do końca sierpnia). Oczy mnie swędzą, nos
            zapchany, ale najgorsze przede mną bo zaczyna mnie swędzieć gardło i pewnie
            zaczyna się astma. Nie wyobrażam sobie jak mam w takich warunkach urodzić?

            jeśli chodzi o pamiętnik to takowy prowadzę od czasu kiedy zrobiłam test
            ciążowy i zapisane są tam wszystkie objawy, przemyślenia, wymyślanie imienia a
            nawet wydatki na lekarza i leki. I mam zamiar prowadzić go do czasu aż się cały
            wypełni. Potem założę nowy z pierwszymi słowami i śmiesznymi sytuacjami.

            Pozdrawiam
            Bella i Krzyś 37tc
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 14:41
      Dzieńdoberek!
      U nas właśnie zaczyna się burza...
      Yen74 - za 3 podejściem wreszcie mi sie udało zasnąć...

      Ale miałam super sen!!! Sniło mi sie, że pieściłam się z Fredem, aż jego fiutek
      urósł do niebotycznych rozmiarów. Tak mi się podobało, że aż dostałam BUM
      (czyt. orgazm) przez sen - niczym nastolatka smileTe nasze pieszczotki
      uprawialiśmy w moim 18 letnim golfie, a wszystkiemu przyglądała się wycieczka
      niemców siedząca w autokarze - co najlepsze to właśnie bardzo mi się podobało.
      Ja chyba jakaś zboczona się robię...???
      Tak sobie myślę, że chyba moja córunia musiała gnieść mnie w punkt G swoją
      słodka główką, bo jak inaczej to wytłumaczyć? Jezu, to jakoś tak koszmarnie
      zabrzmiało! Nie jestem pedofilką! Dobra, kończę ten temat, bo czuję, że się
      pogrążam...

      krysias70 - ja też jestem samotna przyszła mam z kłodzka, także na spacerek z
      żadną z was sobie też nie pójdę...no, chyba, że jak przyjadę do mamy do
      Wrocławia to spotkam się z agrzyś???
      A odpowiedzi do dziewczyn notuje sobie podczas czytania ich postów, bo inaczej
      też bym się pogubiła...

      Piszecie o zieleni, ogródkach i o tym w jakich okolicach mieszkacie...Ja jak
      już pisałam mieszkam na terenie zakładów mięsnych - także codziennie jestem
      zawędzona. Jak tylko zaczęłam pracować była tu jeszcze ubojnia, także
      zasypiałam wsłuchując się w kwiki świnek czekających na rzeź - niektóre się
      gryzły, a niektóre współżyły ze sobą, drąc się w niebogłosy....

      O rany! Ale pioruny! Aż podskoczyłam na krześle...

      anitkaak - CZeść! Ja dostaje szału! Moja córcia w ogóle prawie się nie rusza.
      Boję się jak nie wiem! Czasami tylko smyrnie mnie po boku. Jeśli do jutra sie
      nie poprawi to idę do ginki, chociaż kontrolę mam we wtorek...Mam nadzieję, że
      Mała jest poprostu leniwa jak jej matka smile

      Czekam na ten instynkt wicia gniazda, czekam i czekam, a tu ...guzik. Tymczasem
      Fred go dostał...ale jaja! Fred sprząta w domu...to niepojęte!

      bellafe - ja podczas ciąży miałam 2 razy napad alergii. WSPÓŁCZUJĘ CI BARDZO!!!
      Myślałam, że się uduszę - ryczałam jak wół nad swoim losem. Musiałam spać na
      siedząco, bo inaczej charczałam...Lekarka pozwoliła mi w końcu wziąc leki
      przeciwhistaminowe. Zapytaj swojej. Może Ci pomoże?

      Dobra, idę pomagać Fredowi w tym sprzątaniu naszego gniazda...chociaż może za
      chwilkę? Muszę odpocząć, bo tak się zmęczyłam tym ...pisaniem smile
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 15:35
        Witajcie, znowu. Ośmielam się odezwać, bo jakby trochę się przejaśniało nad
        moją głową - nawet się pośmiałam znowu czytając Wasze listy.
        Dzięki za słowa pocieszenia, to chyba one mi tak pomogły. A Twój teść, Yen, to
        musi być niezły dziad, skoro się tak zachowuje, powiem brzydko: olej go, na
        szczęście nie musisz z num żyć. A za jakiś czas pewnie będzie się do wnuków
        garnął (a może i lepiej żeby nie, prawda?).
        Miniaxv - to rzeczywiście nie jest lekko nie być nigdy samym, dla mnie to byłby
        gwóżdż do trumny, kocham wolność i tylko mojemu mężowi udało się jakoś mnie
        usidlić na tyle lat, sama nie wiem czemu - chyba go kochamsmile Ale ktoś dodatkowy
        wciąż w domu - to potężne wyzwanie, dobrze, że umiecie w tym funkcjonować,
        pewnie te metry pomagają (ja mam wszystkich 40, jest ciasno, a będzie ciaśniej,
        ale co tam). A jaka będzie pomoc przy dzidziusiu!!
        Leżenie już sobie powoli odpuszczam - chociaż waham się czy
        chciałabym "wychodzić" sobie poród i nie trafić na mojego ginka. Bo wystarczy,
        że połażę za dużo po domu i potem przy każdym ruchu z łóżka mam skurcz. Ale
        pewnie jak przyjdzie co do czego to będę musiała nieżle nad potrzebnym
        rozwarciem popracować, natura potrafi płatać figle.

        Antola - no to miała Twoja mama przejścia w szpitalach, rzeczywiście dobrze nam
        teraz. A pamiętnik to extra sprawa, ja zawsze żałuję, że tak mało mam zapisane
        o moich dzieciach. Chociaż oststnio dochodzę do wniosku, że i pisanie to mało -
        kamera, kamera jest potrzebna!! Nawet aparat fot. nie uchwyci często tego co
        takie małe szkraby potrafią wyprawiać. Moja prawie 3 letnia córcia jadła tej
        wiosny pierwszy raz truskawkę. To się nie da opowiedzieć, w każdym razie
        popłakałam się za śmiechu. Dla niej to było tak nowe, ciekawe i cudowne w
        smaku! i wymagało ogromnego skupienia w czasie obróbki i konsumpcji. Tym
        bardziej że jest uczulona i dobre rzeczy są często b. limitowane (ja żeby zjeść
        arbuza zabawiam czymś dzieci i chowam się w kuchni, syn jest uczulony na niego).
        Yen - z tym kupnem doów to trzeba uważać bardzo. Moi znajomi niedawno prawie
        stracili pół mld (skąd ludzie mają tyle forsy??!!) chcąc kupić dom. W ostatniej
        chwili, podpisując umowę jej zadrżała ręka i powiedzała, że jeszcze może niech
        jakiś inny prawnik ją obejrzy..Chociaż w samej umowie wszystko grało. Tylko, ze
        do był na hipotece. Uratowali się w ostatniej chwili.

        Kończę na razie ,potem wrócę. Pa.
        • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 18:28
          Korzystając z tego ze Natalka spi a reszta w kosciele w skrucie poweim jak bylo.
          Do szpitala zostałam przyjeta o 18 a o 20.05 urodzila sie Natalka. Bylo szybko,
          łatwo i przyjemnie, a w poruwnaniu do pierwszych 12 godzin to ........
          Decyzje co do szpitala zmieniłam wychodząc z domu i nie żaluje. Bylam przyjęta
          z ulicy bez lekarza bez położnej a czulam sie jak pacjentka samego ordynatora.
          Opieka po porodzie nad dzieckiem i mamądoskonala.
          Dzieki panią pracującym tam nie mam problemow z karmieniem malutkiej. Je jak
          smok i robi piekne żołciutkie kupki i jak narazie daje sie rodzicom wyspac.
          Wszystkim pozostalym mamo jeszcze 2w1 życzę takiego porodu i szybkiego powrotu
          do formy po. Jak byście mialy jakieś pytania to piszcie.
          Pozdrowionka
          Anka+Szymon 3,5 + Natalka 4 dni smile))
          • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 21:18
            Hejka Borunia2,
            To nie rodziłaś w Żeromskim??? Zazdroszczę Ci, że tak szybko Ci poszło i czekam
            na bardziej opisowy przekaz.
            Pogłaszcz małą Natalke od Ciotek z forumsmile
            Dobra i 39 tyg. Synuś
            Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
            preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 18:34
          Cześć kobitki!
          No to mamy w końcu ten wyczekiwany sierpień..wink Ciekawe która pierwsza się
          załapie na ten nowy miesiąc?
          A ja dzisiaj takiego lenia załapałam, że nic mi się nie chce. Książkę troszkę
          poczytałam, odwiedziliśmy mężową rodzinkę i poszliśmy się troszkę poszwędać po
          polach (Oleńkę dotlenić)! No i w dodatku osa mnie dopadła i capnęła moją rękę crying
          A teraz komputer i telewizorek.
          Jutro idziemy do lekarza, dowiemy się co tam u Oleńki słychować, no i jak mój
          organizm-przygotowuje się juz czy nie do porodu?? No i ciekawe czy dostanę
          dalej L4. Bo jutro mi się kończy, a nie wyobrażam sobie iść od wtorku do pracy.
          Trzymajcie się dziewuchy... Asia i Oleńka wink
          • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 18:44
            Witamy nową sierpniówkę!
            Anitkak-już dopisują Cię na listę. A co do ruchów Maluszka, to powiem Ci że i
            nasza Oleńka tak ma, że czasami się nie rusza (chyba śpi), a potem sobie lubi
            poszaleć. Położna nas uswiadamiała ostatnio, że w końcówce ciąży to Dzieciaczki
            już tak nie szaleją, bo mają zbyt mało miejsca i ze raczej te ruchy odczuwalne
            są jako przeciąganie Dzieciątka wink No i że gdybysmy miały jakiekolwiek
            wątpliwości to nalezy się położyć, skupić maksymalnie na Dziecku i gdy w ciągu
            godziny nie poczujemy 5 ruchów-to wtedy można się martwic. Ale mówiła ze z
            reguły, to wtedy odczujemy nie tylko 5, ale i 15 ruchów wink) Pozdrawiamy wink


            JUŻ ROZDWOJONE:

            1. iwonaf77
            chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
            waga-3600,
            wzrost-55

            2. stynka2
            dziewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50
            waga-3300,
            wzrost-56

            3. Mycha
            dziewczynka-Milenka urodzona 26.07.2004r, godz. 22.30
            waga-2930,
            wzrost-53

            4. Asikx
            dziewczynka-Ola urodzona 28.07.2004r, godz. 9.30
            waga-3270,
            wzrost-51

            5. inez21
            chłopczyk-Mateuszek urodzony __.07.2004r, godz. 20.20
            waga-2900,
            wzrost-48

            6. Izabelam78
            dziewczynka-Zuzanna urodzona 29.07.2004r, godz. 22.50
            waga-3130,
            wzrost-51

            7. Dori761
            chłopczyk-Mateuszek urodzony 27.07.2004r, godz. 14.30
            waga-3600,
            wzrost-56

            8. bornia2
            dziewczynka-Natalka urodzona 28.07.2004r, godz. 20.00
            waga-2900,
            wzrost-53

            9. ???



            OCZEKUJĄCE:

            1. ayam24
            termin-03.08
            Łódź

            2. oliwia244
            termin-04.08
            dziewczynka-Martyna
            Warszawa

            3. agula.75
            termin-04.08
            dziewczynka-Juleczka
            Jabłonno k/ Warszawy

            4. larvva
            termin-04.08

            5. h30_2
            termin-04.08
            chłopczyk-Patryk

            6. smedron
            termin-05.08

            7. kasiulek 74
            termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
            Lublin

            8. edta1
            termin-05.08
            dziewczynka

            9. anitkak
            termin-06.08
            dziewczynka-Ninka

            10. karolineg
            termin-08.08
            chłopczyk

            11.hejka28
            termin-08.08
            dziewczynka

            12. dzunia
            termin-08-09.08
            dziewczynka

            13. gosia_13
            termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
            Jabłonno k/ Warszawy

            14. emi73
            termin-09.08
            chłopczyk

            15.aleksandral
            termin-09.08
            chłopczyk-Filip

            16. agrzys
            termin-10.08
            Wrocław

            17. marteczka271
            termin-10.08
            chłopczyk-Igor lub Oskar
            Radom

            18. embarazada
            termin-11.08
            Wrocław

            19. izac6
            termin-12.08
            dziewczynka
            Kraków

            20. kattika
            termin-12.08

            21. jolmar28
            termin-13.08
            chłopczyk-Bartuś

            22.ha_nka
            termin-14.08
            dziewczynka-Zuzia
            Opole

            23. anulaf
            termin-14.08
            chłopczyk
            Warszawa

            24. marie7
            termin-14.08
            dziewczynka

            25. emka55
            termin-14.08
            chłopczyk

            26. dobra26
            termin-15.08
            chłopczyk-Iwo
            Kraków

            27.gioja
            termin-15.08
            dziewczynka-Kasia

            28.aniutek75
            termin-15.08
            chłopczyk

            29. krysias70
            termin wg OM-15.08, wg USG-03.08
            dziewczynka-Karolinka/Kasia
            Elbląg

            30. monis78
            termin-16.08

            31. antola
            termin-16.08
            dziewczynka-Antosia
            Poznań

            32. lew_ek
            termin-16.08
            Kraków

            33. miriam_30
            termin-17.08
            chłopczyk

            34. ginaaaa
            termin-18.08
            chłopczyk-Oliwier

            35. ryza_malpa1
            termin-18.08
            dziewczynka

            36. iwszonek
            termin-18.08
            chłopczyk

            37. bewka7
            termin-18.08

            38. agathea
            termin-20.08
            dziewczynka-Alicja

            39.fifii
            termin-20.08
            dziewczynka-Matylda

            40.melka12
            termin-20.08
            chłopczyk
            Warszawa

            41. izek8
            termin-20.08
            dziewczynka-Oleńka

            42.milenamilena
            termin - 20.08
            chłopczyk – Antoś

            43.waniliowa5
            termin-20.08
            chłopczyk-Mikołaj
            Bydgoszcz

            44. ramota
            termin-24.08
            dziewczynka-Oleńka
            Opole

            45. asialub1
            termin-24.08

            46. dolotka
            termin-24.08
            dziewczynka
            Kłodzko

            47. kukor2
            termin-24.08
            chłopczyk-Wojtus

            48. galeonia
            termin-25.08
            chłopczyk

            49. k_ulka
            termin-25.08

            50. madzik46
            termin-25.08

            51. kameoo
            termin-25.08
            dziewczynka-Maja

            52.koloris5
            termin-25.08
            dziewczynka

            53. gina12
            termin-26.08
            chłopczyk
            Szczecin

            54. miniaxv
            termin-26.08
            dziewczynka-Emilka
            Poznań

            55. mija4
            termin-26.08
            dziewczynka-Maja

            56.marzena.rus71
            termin-26.08
            Koszalin

            57.yen74
            termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
            dziewczynka

            58. bellafe
            termin-28.08
            chłopczyk-Krzyś

            59.juropka
            termin-28.08
            dziewczynka-Pola
            Łódź

            60. mag74
            termin-28.08
            dziewczynka

            61. mama_wiktora
            termin-28.08
            dziewczynka

            62. dagmar22
            termin-29.08
            chłopczyk-Jasiek
            • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 21:20
              Ej dziewczyny, co tu taka cisza???
              Aż w szoku jestem i tak sobie myślę, ze skoro sierpień się zaczął,to Wy
              wszystkie juz na porodówce......wink))
    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 21:33
      Witam wszystkie (juz prawdziwe)sierpnióweczki!!!

      Ale upał, co nie? Juz mi sie niecierpliwi, chcę miec jak najszybciej
      dzidziusia!!!!!!! W domu juz idealny porządek, ja spokojna u boku meza, ale
      zadnych odznak porodu juz od paru dni, nawet malutkich skurczyków. Hmmmm.
      Jeszcze poczekam z 10 dni trzeba będzie cos robić. Macie jakies madre pomysły
      na przyspieszanie porodu? smile ?
      Tez brakuje mi swojego podwórka uncertain, mecze sie w tym blokowisku!!!
      Do porodu mam jeszcze tydzień, a juz zaczynają sie telefony czy to już i kiedy
      wreszcie??? Nu i co ja mam odpowiedzieć? Przeciez nie urodze na zawołanie!
      Dla mnie zaczął sie sezon na brzoskwinie, niam-niam.
      I kto w ogóle zaczął pisac o tych plackach ziemniaczanych??? smile Teraz mi sie
      tak chce, taaaakich chrupiacych!!!!!!! A tak mi sie nie chce stać przy
      rozpalonej patelnie w taki upał!!! Chyba męża czymś zaszantażuje i pójdziemy
      tera robic razem...
      Marie7 - chyba będe rodic w Trzebnicy, najwyżej jeżeli mi coś odbije przed
      samym porodem, to na Brochowie (mam tam prowadzącego gina)
      Powodzenia i szczęśliwej nocy wszystkim rzyczę...
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 22:36
        Nie bój się Ramota! nie rodzimy. Chyba. Ja na pewno nie.
        Może po prosu wszystkie odpoczywają w niedzielkę.

        A co Wy tak z tymi plackami?! Już sobie wyobrażam jak stoicie nad tarkami i
        trzecie, a te Wasze ogromne brzuchy klekoczą się na prawo i lewo, i w górę i w
        dół!! Ja bym się nie porwała. Co najwyżej fryteczki upichcę, bo to i pokroić w
        łóżeczku można i wwalić - niech się smażą.

        Dolotka - to ja Ci współczuję tej lokalizacji, dobrze że ubojni już nie masz
        pod nosem. Ale z Twoim optymistycznym charakterem to pewnie jakoś i w
        najgorszych warunkach nie byłoby tak żle.

        Pozdrawiam Was wszystkie, pa.
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 22:27
      APEL DO BRZUCHATYCH KOLEŻANEK !!!
      JA ROZUMIEM, ŻE KOBIETA W 9 M-CU CIĄŻY WYCISZA SIĘ I SKUPIA JEDYNIE NA TYM, CO
      NIEBAWEM JĄ CZEKA, ALE ŻEBY Z TEGO POWODU TAK ZANIEDBYWAĆ FORUM ?!
      APELUJĘ O CZĘSTSZE, MINIMUM - CODZIENNE WPISY!!!

    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 01.08.04, 23:16
      No to się odzywam, ale raczej ze strachu, ze mi dolotka widelcem oko wydłubie
      za to milczenienie na forum smile))

      Chyba dzisiaj nie będę za dużo gadać, bo strasznie boli mnie głowa sad
      Jednak prawie 300 kilometrów za kółkiem robi swoje sad Jeszcze z upchniętym pod
      kierownica brzuchem.

      To chyba kończę, ale może wrócę smile
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 01:31
      Czuję się samotna sad Nie piszecie nic dzisiaj...tylko ja. I tylko ja nie mogę
      spać...będę płakać!
      A na wątek NIEMOWLE to przeniesiemy się chyba jak ostatnia z listy już urodzi,
      co?
      Nuda, idę wtulić się we Freda, a raczej wtulić w niego mój brzuch, bo reszty
      się nie da. Zresztą odkąd leci mi siara czuję się jak inkubatorek z
      dystrybutorkiem w jednym...
      Dobranoc! Mam nadzieję, że jutro jak wasi mężowie i niemężowie pójdą do pracy
      to z nudów będziecie więcej pisać...
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 06:35
        Heja, wczoraj spałam sporo w dzień, więc dzisiaj nie mogłam dospaćsmile Niemąż
        wybiera się do pracy zarabiać na interneteksmile)) Przedpołudniem idę na "kawkę"
        (ładnie brzmi - ale kawy nie wolno mi pić!), kóra ma 14 miesięczną córeczkę
        Gabrysię.

        Dolotka - te erotyczne sny i jakieś uwagi o dzieciach, no ja bym uważała co
        wyrzucam na śmietniksmile Swoją okolicą mieszkaniową przebiłaś chyba nas
        wszystkich, dobrze chociaż, że tę ubojnię zlikwidowali! Choć pewnie do
        wszystkiego można się przywyczaić. Z drugiej strony mój brat (bardzo wrażliwy
        22-latek) chyba nie dałby rady, bo wiele lat temu przestał jeść mięso, bo mu
        było żal świnki z bajki/filmu "Świnka z klasą". Nie wiem, czy pamiętacie ale
        ona udawała np. koguta, żeby nie zostać pożarta!!!A ustaloną przez Ciebie normę
        chociaż 1 posta dziennie spełniam spełniam i znacznie przekraczamsmile Więc mi
        trochę ulżyło!

        Yen74 - kawał drogi zrobiłaś! Podziwiam, bo moja Emilka robi się
        bardzo "agresywna" podczas jazdy samochodem i przez całą podróż daje niezłego
        czadu! Więc to chyba dziewczynka, bo chłopiec, by tak nie reagował? A ten Twój
        brzuch pod kierownicą to nie był spuchnięty, tylko Ty w ciąży jesteśsmile))

        Agrzys - tak jak pisałam gdzieś wyżej, też otrzymuję codziennie telefonu z
        zapytaniem: "I co urodziłaś już?" Mam ochotę odpowiedzieć: "Nie rozmyśliłam się
        jednak"!

        Ramota - po wizycie u lekarza zdaj nam koniecznie relację co u Ciebie i
        Oleńki!!! A L4 dostaniesz na pewno, kto wysłałby Cię teraz do pracy???

        Borunia2 - poród do pozazdroszczenia! Odwiedzaj nas jeszcze tutaj, a potem
        przeniesiemy się na forum "Niemowle"! Jak na razie u wszytkich "przepowiednie"
        dotyczące płci sprawdzają się, a jakiś niewielki pewnie procent pomyłki
        istnieje, czyżbym się na niego załapała?

        Antola - ta Twoja mama to dzielna kobitka, chociaż mój poród nie będzie za
        bardzo różnił się od tych z czasów naszych mam, bo nie będę korzystać z
        żadnych "wynalazków" współczesnej medycyny. No ale chociaż kontakt z tatusiem
        jest ułatwiony, bo nie przez okno!!!

        Bellafe - też jestem szczęśliwą posiadaczką alergii, ale na pyłki traw. Jakiś
        czas się męczyłam, ale w tym roku krótko, bo miałam akurat okres nakazanego
        przez lekarza leżenie! Ale bardzo współczuję, bo to koszmarsad

        Krysia70 - ja robię tak jak Dolotka, zapisuję na karteczce hasłowo, co albo na
        jaki temat chcę komuś odpowiedziedź! Inaczej bym też nie zapamiętałasmile

        Anitkat - witam! Moja brzuszkowa Emilka ma różne dni, czasem (np. wczoraj)
        wariowała cały dzień is trasznie mnie wymęczyła, ale są dni kiedy przez
        większość czasu jest spokojna. Tak jak któraś dziewczyna pisała spróbuj liczyć
        ruchy, na tym etapie w wybranej przez Cibie godzinie jej aktywności powinno być
        5. Przedtem weź kąpiel, wypij gorące mleko, albo zjedz coś słodkiego! Połóż się
        i policz. na pewno doliczysz się więcej niż 5!

        Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 07:09
          Jak będzie się lenić i mało pisać, to będzie mieć DŁUGIE PORODYsmile)) A Yen74
          musi się szczególnie starać, bo ją wyrzucimy na "wrześniówki"!!! HIHIHI
          oczywiście żartujęsmile No ale urodzić coś byćie mogły! W końcu już sierpień!!!
          • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 07:44
            Oj, dziewczyny, chyba to taka "cisza przed burzą", nic i nic, a tu baaaa i
            wszyskie naraz urodzą!!!! smilePoniedziałek- dziek roboczy, więc któras powinna
            to zrobić, nic nie mam przeciwko temu, żebym to była ja, dzień dopiero się
            zaczął, więć czekam...
            P.S. maż nie dał sie wczoraj tak późno namówic na placuszki (tzn. na pomóc przy
            ich robieniu)więc w ramach protestu nie jadłam kolacji wcale!!!
            Dzisiaj o 5 nad ranem musiałam juz wstać,bo umierałam z głodu...
            Obiecuje, że raz dziennie będe sie meldowac na forum (chyba ze będę miała na to
            usprawiedliwienie w postaci porodu)
            Pozdrawiam...
            • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 07:59
              Dobrze zrobiłaś, że ukarałaś swojego leniwego męża i nie zjadłaś tej kolacji!
              No i życzę, żebyś dzisiaj (najpóźniej jutro) urodziła, skoro tak sobie życzysz:-
              ) Monika&Emilka
              • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 09:14
                Ja też się melduję, rzeczywiście wczoraj cicho było.

                Wiecie, z ilością ruchów to nie mam problemów, ale z kolei w nocy budzę się
                czasami przerażona bo LĘŻĘ NA PLECACH! Od razu myślę, że pewnie udusiłam
                dziecko i nie śpię czekając aż się ruszy, szturcham go i szamoczę. Na szczęście
                zawsze mi odpowiada. Bo w dzień jak tylko legnę na plecach to zaraz robi mi się
                słabo, stąd ten mój strach.


                A w ogóle to ja też idę dziś nareszcie do lekarza, do mojego otwartego już
                szpitala! Najpierw zawalczę o USG, a potem lekarz, i dowiem się może
                definitywnie co i kiedy robimy. Już się nie mogę doczekać.
                No to idę się szykować, na razie.
                • krysias70 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 09:50
                  Czesc
                  Normalnie szlag mnie chyba trafi ,bo napisalam sie jak glubia a mój post gdzieś
                  wcięło!!!!!!!!więc melduje tylko że żyję i jeszcze nie urodzilam.A można w
                  jakiś sposób ten utracony post odzyskać?
                  pa Krysia+ córunia
                  • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 10:41
                    Dzień doberek sierpnióweczki!
                    No to która dzisiaj-co?
                    Agrzys-moze Ty?? Co do przyspieszaczy porodu, to słyszałam o harbatce z liści
                    malin (moja położna mówiła że od 38tc można zacząć ją pić i to niby wpływa na
                    lepsze rozwieranie szyjki macicy)! Możesz wypróbować. Dla mnie jeszcze za
                    wcześnie-dopiero za tydzień będę mogła zacząć. Dzisiaj zaczął się nam 37tc!!!
                    Jeszcze(?) trzy....
                    Poza tym coś mi się obiło o uszy o olejku rycynowym.....????????
                    Miniaxv-ale Ci dobrze, że na kafeja jesteś zaproszona. Ja niestety muszę w
                    domku siedzieć sama, bo wszyscy dookoła są w pracy. Ale w srodę przyjeżdża do
                    mnie rodzinka w odwiedziny, wtedy juz będę miała z kim "kawkę" pić.....
                    Muszę jeszcze proszek do prania kupić, bo już zużyłam na ubranka dla Oleńki, a
                    jeszcze pieluszki i rożek zostały mi do prania wink No i jutro pójdę do
                    laboratorium zrobic te badania na HBS i WR, bo trzeba miec aktualne przed
                    porodem.
                    Miniaxv-Ty kiedys pisałaś że te badania są ważne 4 tygodnie. W szpitalu
                    poinformowali mnie że ważne aby były zrobione po 32tc....
                    No i chciałam isc dzisiaj do państwowego gina do naszej przychodni, aby dał mi
                    skierowanie na te badania (bo mój przyjmuje prywatnie i za wszystkie badania
                    muszę płacić w laboratorium-bo oni nie honorują Jego skierowań crying)i okazało się
                    że nie przyjmuje. Pojechał sobie na urlop crying No i muszę iść i badania też robic
                    prywatnie i znowu kasiurkę zostawić crying( cóż.... Jutro z rana się wybiorę!
                    A do mojego mi tak idę dzisiaj. Miniaxv-trzymam Cię za słowo, ze dostanę
                    L4....wink
                    Idziemy umyć włosy, bo wczoraj mi się absolutnie nie chciało i teraz mam taki
                    tłuszcz na głowie, ze hej! A tak przecież nie pokażę się mojemu lekarzowi wink
                    Pozdrowionka. No i czekamy na pierwszą sieprniówkę!
                    Asia i Oleńka!
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 10:32
      Witajcie
      Szykuje nam się dzisiaj jakiś mały porodzik???

      Minia-jak tak dalej pójdzie to będę przyjmować zakłady o płeć mojego
      dziecka!! smileDobrze, że są tylko dwie mozliwości smile
      A na wrześniowe nie pójdę !!! Stanowczo protestuję !!! Zaprę się nogami i
      rekami i będę koczować pod porodówką tak długo aż mnie przyjmą. Najlepiej
      polecę od razu żeby się na sierpień załapać smile Intuicja mi podpowia, że urodzę
      w okolicach 20, ciekawe czy się sprawdzi ???

      Anulaf- daj koniecznie znać jak było u lekarza !!! A jak dopadnie cię chandra
      to obejrzyj sobie "Nigdy w życiu" (jak nie widziałaś), świetnie poprawia
      nastrój, albo przeczytaj wszystkie części Grocholi. Ale pewnie czytałas smile

      Jeszcze tu wpadnę, żeby mnie minia nie przeniosła na wrześniowe za brak
      udzielania się publicznego smile
      Pa.
      Jak wam podoba się imię Hania???
      • izabelam78 Już jesteśmy w domciu!!! (długie) 02.08.04, 10:58
        Witamy Was wszystkie!!!
        Nie wiem od czego zacząć....smile)) Może najważniejsze, że czujemy się bardzo
        dobrze, jesteśmy już w domku i Mała jest grzeczniutka (tfu tfu tfu...odpukać).
        Poród miałam wywoływany ponieważ moja pani gin szła na urlop, więc w czwartek
        o 16 znalazłam się na trakcie porodowym, rozwarcie na 2 palce, dostałam
        kroplówke z oksytocyną i czekałam na przebieg wydarzeń smile) Na poczatku
        delikatne skurczyki najpierw co 8 później co 5 minut- ból taki jak miesiączkowy
        ale wtedy jeszcze do zniesienia- myślałam sobie jak tak dalej będzie to
        dobrzesmile)) ale przeliczyłam się...
        Ok 20 skurcze miałam co 2 minuty i już były bolesne, ale odstępy między
        skurczami pozwalały odpocząć. O 21 miałam badanie: rozwarcie na 4 palce, pani
        doktor spuściła mi wody płodowe i powiedziała że przed północą to raczej nie
        urodzę, skurcze zaczęły się nasilać były bardzoooo bolesne i w odstępach co 1
        minutę- dla mnie one trwały cały czas, nie czułam praktycznie chwili przerwy,
        na dodatek miałam potworne mdłości.
        O 22 z minutami poczułam potrzebę do toalety ale okazało się że coś jest nie
        tak, jakbym miała zrobic kopę...wróciłam i powiedziałam położnej, szybciutko na
        fotel i okazało się, że mam rozwarcie na 10 palców i skurcze parte!!!!!!!!!!!
        Te potworne bóle przez ostatnią godziną były spowodowane właśnie bardzo szybkim
        rozwieraniem się szyjki. W sumie miałam 5 parć i Malutka była na moim brzuchu-
        cos wspaniałego, cały ból odszedł w niepamięć, później urodzenie łożyska- gdyby
        pani doktor mi nie powidziała to nawet bym nie wiedziała- nie boli, a później
        zszywanie- miałam założone 3 szwy, ale nie byłam cieta to bardziej dla korekty
        te szwysmile
        Cały czas był przy mnie mój kochany mąż, naprawdę bardzoooo mi pomógł nie
        wyobrażam sobie, żebym miała być sama, masował mi plecy, liczył odstępy między
        skurczami, pocieszał przytulał jego obecnośc była nieoceniona.
        Na drugi dzień juz nie pamietałam bólu jaki przeżyłam, najważniejsza była
        córeczka to, że jest cała i zdrowa, śliczna, kochana. Miała mieć na imię
        Zuzanna, ale ostatecznie stanęło na Natalii Izabeli smile))

        Pozdrawiamy wszystkie mamusie obecne i te które za chwile nimi będą.
        Iza i Natalia
        • ramota Re: Już jesteśmy w domciu!!! (długie) 02.08.04, 11:13
          Witaj Izabelam!
          Cieszymy się że juz macie to za sobą wink No i najważniejsze że z Wami wszystko
          w porządku. Dobrze ze córeczka taka grzeczniutka i oby tak dalej!
          Trzymajcie się. Niech Natalka zdrowo rośnie. Zaglądajcie do nas!
          Całuski dla córeńki! Asia i Oleńka (jeszcze w brzuchu)!
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 12:07
      Cześć Babeczki,

      miniaxv - przecież Samson to mój brat...i to kaczor udawał koguta! Wybaczam Ci
      tą pomyłkę boś ciężarna...Ależ Ty masz dzisiaj humor??? To niedopuszczalne w
      tym miesiącu...W przyszły wtorek lezę już do szpitalka i jesli nie wypuszcza
      mnie po badaniach na przepustkę to będę sobie pozwalać puszczac do Ciebie
      smski, ok?

      Ja jak jeżdżę autem to Aurelka zapiera się nogami o moje żebra (chyba żeby jej
      nie trzęsło) i udaje małego nietoperkasmile

      anulaf - mnie w nocy na plecach budzi koszmar-to taka moja wewnętrzna kontrola.
      Ale jeśli zawiedzie to włączam chrapanie i budzi mnie Fred...

      yen74 - Hania - ładnie!

      ramota - jak robić tę herbatkę z liści malin?
      Chyba pójdę dzisiaj do fryzjera.
      To narazie! Póżniej jeszcze wpadnę!
      • ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 13:36
        Hej Mamusie - i ja się melduję - w pełni zwarta i gotowa urodzić Zuzkę, ale jak
        na razie nic na to nie wskazuje...A w ubiegłym tygodniu miałam takie piękne
        objawy(wg. mnie były to objawy).Mam założenie,żeby urodzić do czwartku, bo w
        środę kończy mi się zwolnienie i będe musiała iść do lekarza 1 kontaktu, żeby
        mi dał następne, bo mój ginio stwierdził, że jak on mi da to ZUS urwie mi 2
        tyg. macierzyńskiego.Strasznie nie lubię takiego żebrania, więc nie mam
        wyjścia, jak urodzić(fajny pretekst?).
        Takiego smaka narobiłyscie mi tymi plackami, że chyba jutro tez się za nie
        zabiorę, tym bardziej, że w Opolu trochę się ochłodziło...
        Też ciekawa jestem, która będzie pierwszą "prawdziwą" sierpnióweczką.
        Yen 74 - Hania to kapitalne imię - gdyby mnie tak nie nazywali w domu, to
        poważnie zastanawiałabym się nad takim imieniem dla mojej córeczki (no, ale
        dwie Hanki???, więc padło na Zuzię)
        pozdrawiam Wszystkie mamy
        Ha_nka i Zuzia 39 tc
        • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 14:01
          Ha_nka - fajnie, że lubisz swoje imię. Mi się Hania podoba, bo jest takie
          ciepłe. No i oboje z mężem sie zgadzamy co do tego imienia (wyjątkowo), a jesli
          będzie chłopak to dostanie imię Mariusz, albo po mężu - Leszek - chociaż nie za
          bardzo jestem przekonana do koncepcji "dziedziczenia" imion. Mój mąż ma po
          swoim ojcu zresztą.

          To na razie Pa dziewczynki smile
          Która gotowa na poród??? Ale jestesmy monotematyczne smile))
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 14:12
      Prawie nikt nie pisze, więc muszę nadrabiac za was zaległosci...
      Jem bananka i słonecznik bez łupinek;
      Zaraz będę obierać ziemniaki na placki, a potem idę do fryzjera - napiszę wam
      jaki rezultat.
      Zrobiłam już zakupy i byłam w urzędzie skarbowym.
      Moja Mała kreci dupką. Jutro idziemy razem do ginka - ciekawe co powie? Czy
      wsadzi mnie na samolot czy jeszcze nie? Może mam już na przykład rozwarcie i
      nic o tym nie wiem? I może wystarczy tylko, że delikatnie się napne i chlup!
      Aurelcia będzie na świecie??? Marzenia...
    • gosia251 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 14:17
      Witam wszystkie przyszłe i obecne mamusie. Odzywam sie tak póżno (38 tydzień)
      ponieważ od niedawna mam internet,ale teraz będę chyba tu stałym gościem
      oczywiście jeśli maleństwo mi na to pozwoli.Jestem już mamą prawie 3-letniej
      Zuzi (teraz słodko śpi) a teraz czekamy na Kubusia (termin z OM 12.08) i już
      nie możemy się doczekać a najbardziej ja bo już jestem zmęczona.Ostatnio
      dowiedziałam się, że masowanie brodawek pomaga przyspieszyć poród i od dwóch
      dni próbuję zobaczymy z jakim skutkiem.Małemu jak na razie nie spieszy się na
      ten świat,kopie niemiłosiernie,już mu chyba ciasno,a Zuzia pyta się
      codziennie "mamusiu co robi Kubuś". Idę dzisiaj do mojego gin, mam nadzieję, że
      to już ostatnia wizyta. Na razie buziaki,wpadnę tu jeszcze!
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 14:35
        Hej kobitki. Faktycznie jakieś takie ospałe dzisiaj jesteście. Czyżby cisza
        przed burzą..????
        Gosia251-miło nam, ze dołączyłaś. Witamy....!

        JUŻ ROZDWOJONE:

        1. iwonaf77
        chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
        waga-3600,
        wzrost-55

        2. stynka2
        dziewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50
        waga-3300,
        wzrost-56

        3. Mycha
        dziewczynka-Milenka urodzona 26.07.2004r, godz. 22.30
        waga-2930,
        wzrost-53

        4. Asikx
        dziewczynka-Ola urodzona 28.07.2004r, godz. 9.30
        waga-3270,
        wzrost-51

        5. inez21
        chłopczyk-Mateuszek urodzony __.07.2004r, godz. 20.20
        waga-2900,
        wzrost-48

        6. Izabelam78
        dziewczynka-Natalia Izabela urodzona 29.07.2004r, godz. 22.50
        waga-3130,
        wzrost-51

        7. Dori761
        chłopczyk-Mateuszek urodzony 27.07.2004r, godz. 14.30
        waga-3600,
        wzrost-56

        8. bornia2
        dziewczynka-Natalka urodzona 28.07.2004r, godz. 20.00
        waga-2900,
        wzrost-53

        9. ???



        OCZEKUJĄCE:

        1. ayam24
        termin-03.08
        Łódź

        2. oliwia244
        termin-04.08
        dziewczynka-Martyna
        Warszawa

        3. agula.75
        termin-04.08
        dziewczynka-Juleczka
        Jabłonno k/ Warszawy

        4. larvva
        termin-04.08

        5. h30_2
        termin-04.08
        chłopczyk-Patryk

        6. smedron
        termin-05.08

        7. kasiulek 74
        termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
        Lublin

        8. edta1
        termin-05.08
        dziewczynka

        9. anitkak
        termin-06.08
        dziewczynka-Ninka

        10. karolineg
        termin-08.08
        chłopczyk

        11.hejka28
        termin-08.08
        dziewczynka

        12. dzunia
        termin-08-09.08
        dziewczynka

        13. gosia_13
        termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
        Jabłonno k/ Warszawy

        14. emi73
        termin-09.08
        chłopczyk

        15.aleksandral
        termin-09.08
        chłopczyk-Filip

        16. agrzys
        termin-10.08
        Wrocław

        17. marteczka271
        termin-10.08
        chłopczyk-Igor lub Oskar
        Radom

        18. embarazada
        termin-11.08
        Wrocław

        19. izac6
        termin-12.08
        dziewczynka
        Kraków

        20. kattika
        termin-12.08

        21. gosia251
        termin-12.08
        chłopczyk-Kubuś

        22. jolmar28
        termin-13.08
        chłopczyk-Bartuś

        23.ha_nka
        termin-14.08
        dziewczynka-Zuzia
        Opole

        24. anulaf
        termin-14.08
        chłopczyk
        Warszawa

        25. marie7
        termin-14.08
        dziewczynka

        26. emka55
        termin-14.08
        chłopczyk

        27. dobra26
        termin-15.08
        chłopczyk-Iwo
        Kraków

        28.gioja
        termin-15.08
        dziewczynka-Kasia

        29.aniutek75
        termin-15.08
        chłopczyk

        30. krysias70
        termin wg OM-15.08, wg USG-03.08
        dziewczynka-Karolinka/Kasia
        Elbląg

        31. monis78
        termin-16.08

        32. antola
        termin-16.08
        dziewczynka-Antosia
        Poznań

        33. lew_ek
        termin-16.08
        Kraków

        34. miriam_30
        termin-17.08
        chłopczyk

        35. ginaaaa
        termin-18.08
        chłopczyk-Oliwier

        36. ryza_malpa1
        termin-18.08
        dziewczynka

        37. iwszonek
        termin-18.08
        chłopczyk

        38. bewka7
        termin-18.08

        39. agathea
        termin-20.08
        dziewczynka-Alicja

        40.fifii
        termin-20.08
        dziewczynka-Matylda

        41.melka12
        termin-20.08
        chłopczyk
        Warszawa

        42. izek8
        termin-20.08
        dziewczynka-Oleńka

        43.milenamilena
        termin - 20.08
        chłopczyk – Antoś

        44.waniliowa5
        termin-20.08
        chłopczyk-Mikołaj
        Bydgoszcz

        45. ramota
        termin-24.08
        dziewczynka-Oleńka
        Opole

        46. asialub1
        termin-24.08

        47. dolotka
        termin-24.08
        dziewczynka
        Kłodzko

        48. kukor2
        termin-24.08
        chłopczyk-Wojtus

        49. galeonia
        termin-25.08
        chłopczyk

        50. k_ulka
        termin-25.08

        51. madzik46
        termin-25.08

        52. kameoo
        termin-25.08
        dziewczynka-Maja

        53.koloris5
        termin-25.08
        dziewczynka

        54. gina12
        termin-26.08
        chłopczyk
        Szczecin

        55. miniaxv
        termin-26.08
        dziewczynka-Emilka
        Poznań

        56. mija4
        termin-26.08
        dziewczynka-Maja

        57.marzena.rus71
        termin-26.08
        Koszalin

        58.yen74
        termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
        dziewczynka

        59. bellafe
        termin-28.08
        chłopczyk-Krzyś

        60.juropka
        termin-28.08
        dziewczynka-Pola
        Łódź

        61. mag74
        termin-28.08
        dziewczynka

        62. mama_wiktora
        termin-28.08
        dziewczynka

        63. dagmar22
        termin-29.08
        chłopczyk-Jasiek


        Dolotka-napinaj się, napinaj i może serio chlupniesz i Aurelka się
        pojawi...hehehe. A co to za nową fryzurkę będziesz robiła??? Na powitanie
        córeczki?
        Jedziemy do lekarza. Trzymajcie się wink
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 15:11
        Cześć, to znowu ja.

        Niestety nic się właściwie nie dowiedziałam! Mój gin - bez żadnego uprzedzenia
        i uzgodnienia tego ze mną /smile))/ wziął wolny dzień!. Zrobiłam tylko KTG,
        wszystko chyba ok, skurcze prawie żadne. Pójdę jutro, ma już być. Ale taki
        pusty szpital (pierwszy dzień po otwarciu) to jest okropny! cichy, wymarły
        jakiś. Ja jeszcze może poczekam parę dni, niech się zaludni to będzie jakoś
        przyjażniej.
        Aha, przed wyjściem ze szpitala czekała na mnie rodzinka, mój syn (6 lat) na
        mój widok ryknął na całą ulicę" No i co?! kiedy RODZIMY?!!"

        A nastroje mam już znacznie lepsze, mimo jeszcze dręczącej mój biedny umęczony
        łeb migreny. Wczoraj to aż się popłakałam z bólu, migreny to tragedia. W jednym
        oku to mi gwóżdż jeszcze dziś siedzi. ale samopoczucie mam lepsze, stres chyba
        mi odpuścił, no i mąż skończywszy robotki jest już bardziej mój. Pozatym
        nareszcie nie czuję się zmuszona do leżenia!! gotuję, zmywam, może nawet pojadę
        na zakupy albo wyjdę na spacer...To jest piękne.

        Yen, Grocholę czytałam, rzeczywiście pomaga, ale po "Nigdy w życiu" to już tak
        doszczętnie zachorowałam na własny dom, że długo zajęło mi ponowne godzenie się
        z rzeczywistością.
        A Hania to imię piękne i dziewczynki, które znam - Hanie - są bardzo fajne. Nie
        bez powodu swoją własna jedyną i cudowną córeczkę też tak nazwałam . I to jest
        prawdziwaHania: wesoła, przyjazna i taka słodka, że każdy chiałby ją schrupać.
        Ma 3 latka (prawie) i ostatnio b. często podchodzi do mnie i zupełnie bez
        powodu zaplata łapki na mojej szyi i mówi "Mamo. Kacham Cię", a oczki jej wtedy
        mętnieją z uwielbienia.

        Izabelam - no to niezły miałaś ten poród, a skurcze parte to rzeczywiście pełne
        zaskoczenie, ja za 1 razem myślałam, że pociąg przeze mnie przejeżdża. Jest to
        coś nie do zatrzymania. I jaka ulga jak już łepek wyskoczy, prawda?Reszta to
        już tylko "chlup". Fajnie, że dzieciątko masz spokojne, życzę Wam zdrówka i
        zupełnego braku uczuleń (to chyba najbardziej pożądane życzenia dla nowej mamy).


        A powiedzcie mi jeszcze co to z tymi zwolnieniami? ja mam termin z OM 14.08 ale
        mój gin napisał mi kolejne zwolnienie od 31.07 do 14.08. I co, ZUS mi tego nie
        uhonoruje? jak mogą mi ukraść 2 tyg macierzyńskiego? A skąd oni wiedzą na kiedy
        mam termin?

        Na razie, dzięki, że mnie nie wyrzuciłyście w trudnych chwilach kiedy
        przynudzałam boleśnie. Pa.

        PS. Miniaxv - chyba wyrobiłam normę na dzisiaj, co ? i będę miała lekki poród?

        PS.2. Ale ja tu jeszcze wrócę!!

        PS.3. A czy Wy wiecie, że my dziś do TYSIĄCZKA dobijemy??
      • krysias70 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 15:44
        Witam gosia251-nie napisalas skad jesteś[może z Elbląga?]
        U nas teraz pada deszczyk więc jest całkiem przyjemnie.
        czy tą herbatę z liści malin to można gdzieś kupić?
        izabelam-pewnie się cieszysz,ze juz masz to za sobą i niunia zdrowa i
        spokojniutka,życzę ci aby tak dalej i trzymaj za nas kciuki.
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......DO DOLOTKA:-) 02.08.04, 16:24
          Hej Kochane Sierpnióweczki, wróciłam z kawki i zjadłam obiadek, więc mam dużi
          sił i chęci oczywiście też (jak zawsze), żeby do Was napisaćsmile Myślałam, że
          wejdę na forum i będę mogła składać jakieś gratulacje dla nowej mamusi, a tu
          cisza! Nie ma ruchu w intersie, zaparły się i nie chcą rodzić!

          Dolotka - może to rzeczywiście był kaczor! Dobrze, że ciąża mnie tłumaczy, a
          humor mam od wielu dni znakomity, choć nie mam żadnych powodów do specjalnej
          radości. Ale póki co to hormony sterują nami, więc nie dociekam dlaczego? i po
          co? Biedniutka jesteś z tym szpitalemsad Mam nadzieję, że (do wyboru są trzy
          warianty*):
          1. przebadają Cię, wyniki będą bardzo dobre i wypuszczą Cię do domku, a tY u
          boku ukochanego Freda doczekasz w spokoju terminu i jednym parciem urodzisz
          wymarzoną córeczkę!
          2. przebadają Cię i wyniki będą zadowalające, ale ze względu na wysokie
          ciśnienie pokroją Cię od razu i w ten bezbolesny sposób przyjdzie na świat
          ukochana i śliczna córeczka Twoja i Freda. Blizna będzie malutka, będziesz
          mogła siedzieć, seks będzie jak przed porodem albo jeszcze lepszy, no i
          wypusczą Cię po 3 dobach!
          3. przebadają Cię i wyniki będą zadowalające, ale ze względu na wysokie
          ciśnienie zdecydują się na wywołanie porodu. Po pierwszych 3 kropelkach
          oksytocynki zrobi się rozwarcie na 10 cm i jednym parciem urodzisz swoje
          wyczekiwane śliczne maleństwo!
          *niepotrzebne skreślić

          A tak poważnie, jeśli ciśnienie utrzymuje Ci się wysokie, to pewnie zdecydują
          się na szybsze rozwiązanie ciąży, a w szpitalu mogą Cię zostawić, żeby
          obserwowac, czy nie odkleja się łołysko i nie ma niedotlenienia! Szpitale są
          okropne i też ich nienawidze, ale jak mus to mus! I oczywiście będę czekała na
          każdego SMS - ka od Ciebie i wszystko przekazywała dziewczynom. Będziemy mocno
          trzymac kciuki i kciukaski. A co do rozwarcie, to może się okazać, że je masz,
          bo tego się nie czuje, więc jest nadziejasmile

          Pozdrawiamy serdecznie - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......DO DOLOTKA:-) 02.08.04, 16:57
            Trochę się dzisiaj rozpisałyście, widać działają na Was groźbysmile bardzo
            dobrze - karne Dziewczynki!

            Anulaf - ja leżę czasem w ciągu dnia na plecach, ale nie czuję żadnego
            dyskomfortu z tego powodu, a w nocy staram się pilnować, ale często budzę się
            też w takiej pozycji. Myślę, że nie masz czym się martwić, bo gdyby Twojemu
            maleństwu było niewygodnie, to na pewno dałoby ci o tym znać ostrymi
            kopniakami. Prawie wszystkie znajome dziewczyny, które były w ciąży
            przyłapywały się na tym ,że śpią na wznak! Wiadomo nie można tak cały czas, ale
            czasami na pewno się nic nie staniesmile Jak moja Emilka jest za długo (według
            mnie) spokojna to też trzęsę brzuchem i próbuję ją obudzić, a niemąż mnie
            wyzywa, że spokoju jej nie daję. A ja po chwili narzekam, że maleńka rozrabia!
            A ta obawa, że dziecko się nie rusza, to jest chyba naturalnie zakorzeniona w
            każdej z nas - to chyba jedyny sposób komunikacji z naszymi nienarodzonymi
            dziećmi! Dobrze Cię rozumiem jaka to ulga kiedy można przestać leżeć i trochę
            wyluzować - inne życiesmile A słowa "kocham Cię" usłyszane od dziecka to
            wynagradzają chyba wszystkie bóle, nieprzespane noce i ... smile))

            Ha_nka - fajnie mieć założenia, ale jestem ciekawa, czy Zuzka je podziela?
            Zmarwtię Cię, ale to ona niestety zadecyduje, choć ja życzę ci łatwego porodu
            właśnie w czwarteksmile))

            Gosia251 - masowanie brodawek to podobno skuteczeny sposób na przyśpieszenie
            porodu i nawet całkiem przyjemny wink)) No i urodź wreszcie Kubusiowi tę Zuzkę,
            bo się rozmyśli! Sprytny ten Twój mały, pewnie słyszał jak mąż tak do siebie
            mówiłsmile

            Krysia70 - nie wiem, w jaki sposób zniknął Ci ten post? Ale chyba go już nie
            odzyskaszsad Jak już tak sobie planujemy, to kiedy Ty chciałabyś rodzić?

            Agrzys - znajome mi przyśpieszacze to seks, masaż brodawek, picie oleju chyba z
            wiesiołka i picie tej herbaty z liści malin (można ją kupić w aptece, albo
            sklepach zielarskich/ze zdrową żywnością). Zalewa się te listki i zostawia do
            zaparzenia, a potem pije. Wiele dziewczyn wierzy też, że duży wysiłek fizyczny
            przyśpesza poród. Ja to jestem dość sceptyczna co do tych sposobów, wielu
            lekarzy i liczne położne twierdzą, że to tylko ściema i szkoda się wysilać.
            Decydujący głos ma stwór w brzuchusmile

            Ramota - na kawce było bardzo miło, ale widzę, że i Tobie przybędzie
            towarzystwo. Będzie Wam raźniej z Olenkąsmile To nie ja pisałam, że te badania są
            ważne tylko 4 tygodnie, ja po tym doniesieniu (nie pamiętam kto to pisał)
            trochę się zmartwiłam, bo te badanka miałam już dawno, ale ginek nie kazał mi
            ich powtarzać! No i niestety one są dosyć drogie - też musiałam za nie płacićsad

            Yen74 - my Cię Kochana nigdzie nie puścimy, nawet jak się przeterminujesz to
            będziemy Cię odwiedzać na tym wątku - hihihihihihi! Nie oddamy Cięsmile A Hania
            to bardzo ładne imię, można tworzyć fajnie zdrobnienia. Natomiast jak mam być
            szczera to pomysł dziedziczenia imienia po tatusiu nie za bardzo mi odpowiada i
            może sprawiać problemy praktyczne, a jest tyle pięknych męskich imion, ale
            oczywiście decyzja należy do Was! A Mariusz bardzo ładnie, brat mojego niemęża
            ma tak na imię i nie jest to takie popularne imięsmile Rozumiem, że zamawiasz
            poród na 20 sierpnia? Zamówienie przyjętesmile))

            Izabelam78 - całkiem optymistyczna historia porodowa! Jeszcze raz gratulacje i
            aby Natalka była cały czas taka grzeczniutka! Odwiedzaj nas jak tylko będziesz
            miała czas i ochotęsmile Jak my Ci ZAAAAZDROŚCIMY!!!!

            Znów przynudziłam - hihihihih - Monika&Emilka
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 16:25
      Anula - rzeczywiście filmem można nieco się zdołować, zwłaszcza jak w ogóle
      marzy się o własnym domku...
      Co mozna brać na takie bóle głowy w naszym stanie? Bo ja od wczoraj chodze po
      ścianach sad Nawet nie wiem czy miałabym siły i ochotę na poród sad
      Szkoda, że twojego lekarza nie było, ale dobra wiadomość to ta, że nie musisz
      leżeć smile

      Coś nie mam dzisiaj inwencji twórczej, zajrze później
      Pa
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 17:01
        Yen74 - nie ma co się męczyć! Możesz spokojnie wziąć Paracetamol, lub inny lek
        zawierający go, np. Apap. Jest on zupełnie dozwolony i bezpieczny dla
        maleństwa, natomiast nie wolno zażywać aspiryny! Życzę polepszenia nastrojusmile))

        Monika&Emilka
      • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 17:03
        Witam ponownie!!!

        Mąż juz obcięty, samochód umyty, a dzidzi sie nie śpieszy. Troche pobolewa mi
        brzuszek, ale do wytrzymania...
        A propos przyspieszania porodu : juz dawnobym upijała sie tymi zaparzonymi
        liściami z malin, ale to jedyny smak, którego po prostu nie toleruję, kiedyś
        niezlie sie zatrułam malina i od kilku lat nie biore tego wiecej do ust (nie
        szkodzi że to tylko liscie)
        Czyli zostało masowanie sutków smile
        A co z tym olejkiem rycynowym czy wiesiołkiem? Czy to nie ma ubocznych skutków?
        Pozdrawiam...
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 17:32
          Hej, znalazłam trochę informacji na temat przyśpieszania porodu autorstwa
          medeyowej - mam nadzieję, że nie miałaby nic przeciwko temusmile Oto fragmenty -
          może komuś się przydadzą:

          "
          1. Liscie malin- herbatka z liści malin ma zdolność tonowania mięsni, stymuluje
          i przyśpiesza sam poród.
          3 łyżki suszonych lisci malin
          1/2 litra wody
          zagotować-ok 3 min. Zostawić pod przykryciem. Pić 3 razy dziennie z
          dodatkiem miodu (dowolnie). Herbatka jest wskazana ok 4 tyg.
          przed terminem (choc istnieją na ten temat `rożne szkoły`. Niektóre zalecają
          nawet stosowanie przez cały okres ciąży a inne od 32go tyg niepatologicznej
          ciąży
          Uwaga: Można również stosować tabletki z liści malin

          UWAGA - pojawiła sie informacja, że oprócz wywołania porodu, herbatka może też
          spowodować krwawienia...

          2.wiesiołek- najcześciej dostępny w kapsułkach. Pomaga w osiągnięciu rozwarcia
          szyjki macicy co sprawi,ze poród będzie postepował szybciej. Nalepiej brać max.
          5 kapsułek dziennie od 38-go tygodnia ciąży.
          Czasem położne zalecają stosowanie wiesiołka dopochwowo

          3. olej rycynowy - może nie najprzyjemniejszy ale skuteczny (przynajmniej w
          moim przypadku) sposób wywołania porodu . Oto kilka sposobow na `przełknięcie`
          tego specyfiku:

          a) 3/4 szkl soku pomarańczowego lub napoju imbirowego
          1/4 szkl oleju rycynowego
          Wymieszać dobrze i wypić natychmiast

          b) 1/4 szklanki oleju rycynowego.
          mięta lub sok do popicia

          4. spacery -jak rownież wchodzenie po schodach. Pomaga w osiągnieciu rozwarcia
          (jeśli poród sie nie zaczął)
          Jeśli już przyszły skurcze,wówczas przyśpiesza całą akcję

          5. stymulacja sutków - bardzo efektywny sposob wywoływania skurczów. 15 minut
          po każdej stronie przez godzinę.
          Ogółem 3 godz/dziennie

          6. seks- jeszcze bardziej efektywny sposób. Obecność spermy powoduje rozwarcie,
          natomiast orgazm wywoła skurcze
          W moim przypadku zadziałało perfekcyjnie 3 razy (za czwartym nie próbowaliśmy-
          olej rycynowy byl szybszy)

          7. chłodna kąpiel - zimna woda może spowodować dość silne skurcze "

          Monika&Emilka

          • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 19:11
            Dzieki za wyczerpujace informacje co do przyspieszania porodu,

            Narazie tylko spaceruje, maliny nie wezme, na wiesiołek juz zapóźno, co do
            sutków, to troche to trwa - aż godzine (ale wypróbuje), na seks nie mam ochoty
            (mozna mnie tylko głaskać), zostaje olej rycynowy (chyba zdecyduje sie pod
            koniec tygodnia jak nic nie ruszy, ale troche sie boje, musze jeszcze o tym
            poczytac)...
    • emka55 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 17:33
      Witajcie niedoszłe i doszłe mamusiesmileWiem ,wiem że trochę mało się tu odzywam i
      udzielam ale to chyba wynik tego że troszkę zbyt pózno do Was trafiłam i mimo
      że duchowo jestem bardzo z Wami zżyta to jednak moja...nieśmiałość bierze góręwink
      Przede wszystkim chciałabym serdecznie pogratulować szczęśliwym rodzicom
      cudownych nowonarodzonych dzieciaczków!!Każdy kolejny post o narodzinach
      przyjmuję z wielkim wzruszeniam i..no dobra przyznam się,z równie wielką
      zazdrością.Ja już też nie mogę się doczekać tego wielkiego dnia!
      Dziś miałam robione ostatnie usg(olaboga szóste)i wiem że dzieciaczek waży
      2942g.Mam zrobione pomiary ale w dalszym ciąu mało się w nich orientuję-może
      pomożecie mi w interpretacji ?BPT 94,2 ATD 98.1 ALD 114 FAC 333.2 FL 75
      Napiszcie proszę czy wszystko jest ok. emka55 i 38,3d synuś
      • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 18:05
        Miniaxv-jak dobrze, że jesteś smile Niestety nie zostawię was tak szybko-musicie
        się ze mną pomęczyć smile A potem pójdę z wami na "niemowlę" i będę przynudzać o
        kupkach smile
        A propos "przyśpieszaczy" porodu, to jak mi się zaczęło regularnie to położna
        kazała się wykąpać w lawendzie (łagodzi ból i rozluźnia mięśnie)-mozna kupić
        taką sól lawendową w saszetkach w rossmanie (ok.4 pln), no i sex poradziła.
        Jesli to nie sa prawdziwe skurcze porodowe to nie pomoże. O innych nie
        słyszałam i nie próbowałam. Dała mi też jakieś czopki na rozwarcie i pomogło o
        2 cm, no i mój "ukochany" masaż szyjki, ale to już przy rozwarciu.

        emka55- BPD-szerokość głowy miedzy skroniami
        FOD-dł głowy od przodu do tyłu
        FL-dł kości udowej (podobno najważniejszy pomiar i najbardziej wierygodny przy
        okr.wagi-tak mówi mój gin)
        AC-obwód brzuszka
        HC-obwód głowy
        CRL-długość od głowy do pupy

        Nie myślcie, że jestem taka mądra, sama sobie kiedyś ściągnęłam z jakiejś
        strony smile
        Emka55-mozesz się osmielić, my się cieszymy, że ktoś do nas zawita, a poza
        tym "w kupie" raźniej smile
      • fifii Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 18:12
        Cześć Dziewczyny !!!
        Chyba z 2 tyg tu nie zaglądałam ! Tyle postów się namnożyło, że od wczoraj z
        nimi walczyłam smile Przede wszystkim GRATULACJE dla wszystkich mamusiek z naszej
        listy. Z wielkim przejęciem doczytywałam o kolejnych narodzinach.

        Skończyłam 37 tc i 4d. Ostatnio miałam bolesne i w miarę regularne
        skurczeTydzień temu mój gin po kontrolnym spotkaniu spanikowł i następnego dnia
        wysłał mnie rano do szpitala żebym chyba rodziła (piszę "chyba" bo mała ma
        ułożenie pośladkowe więc tylko cc jako pierwiastka) Szyjka skrócona, rozwarcie
        na 1 palec, z czopem pożegnałam się tydzień temu właśnie, skurcze co 3-5 min
        ale tak na 30% pomimo fenoterolu a do tego powiedział, że 3 stopień dojżałosci
        łożyska i moja ciąża ogólnie rzecz biorąc szybko się starzeje (cokolwiek to
        znaczy). Byliśmy z mężem w ogromnym szoku! Rano w szpitalu miał na mnie czekać
        ale najpierw miałam się zgłosić na izbę przyjęć. Na izbie inny lekarz mnie
        zbadał i ze względu na "pośladki" plus skurcze położyli mnie na patologię. Moj
        gin się NIE ZJAWIŁ!!!!! Spędziłam tam 3 dni po czym po badaniu kontrolnym,
        które wskazywało że akcja porodowa się nie rozkręca wyszłam na własne żadanie
        do domu bo i tak w piątek sami by mnie wypisali. Mój gin po prostu przepadł !
        Normalnie to on tam pracuje ale na zadnym obchodzie itp nie pojawił się.
        Pozostali lekarze powiedzieli, że mam czekać aż się rozkreci akcja porodowa,
        typu wody, skurcze a jak dodała pani doktor poczekać możemy nawet do 43 tc!!!
        Martwi mnie stan łozyska, ponieważ w szpitalu potwierdzili 3 stopień
        dojrzałości. Jutro jadę "na doplera" sprawdzić czy pępowina działa jak należy.
        A co mam mysleć o moim ginie ???? Doradzcie dziewczyny ??? Jak sie zachowac ???
        Jesteśmy z mężem ciągle w szoku! Planuję sie do niego odezwać pojutrze ale jak
        go potraktowac ? Domagać sie wyjasniej ? Uzgodnienia terminu cesarki ? Może on
        czeka na kasę ??
      • krysias70 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 18:12
        witaj emka55-na www,noworodek.pljest kalendarz gdzie możesz wpisać dane z USG i
        dostaniesz interpretacje .Nie próbowalam tego osobiście ,ale
        spróbuj.Skorzystalam natomiast z programu ,gdzie wypełnilam ankiete i na 80%
        wyszlo ,ze będę miala córunię.
        Jeżeli chodzi o życzenia co do terminu porodu-to proszę bardzo---dzisiaj[bo
        pada deszczy i nie jest gorąco]max3 godz.[bo na dluższe cierpienia nie mam
        ochoty] i 3 parcia i dzieciaczek bez uszkodzeń i komplikacji na świecie.
        ćzy któras z was może odbierać MMS-y,bo mozna byloby zalaczyć zdjęcie
        maluszka.Ciekawa jestem czy dałoby sie je jakoś dołączyć do forum.
        pa!
    • mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 17:50
      Jejku kobiety, ale wy to macie wydajność!! Dwa dni nie czytałam i teraz jak nic
      godzina mi schodzismile

      Miniaxv - krem na rozstępy mam i to baaaaaaardzo dobry, w poprzedniej ciąży
      zdziałał cuda, ale teraz widzę, że chyba lepiej dużo więcej przytyć bo ten
      tłuszczyk pod skórą lepiej na tę skórę działa, a tak nawet Vichy nie pomógłsad((
      A jak już są te rozstępy to żadna siła ich nie usunie.

      Agrzys - ja też myślę o sposobach na przyspieszenie porodu, ale oprócz seksu i
      biegania po schodach nic mi nie przychodzi do głowysmile

      Yen74 - jeszcze prowadzisz?? ja ostatni kurs tak daleko zrobiłam na początku
      ósmego miesiaca i już nie chcę się pchać za kierownicę, szczególnie, że ledwo
      się tam mieszczęsmile


      Wszystkie ciężarne z rozkojarzeniem i niepamiętaniem - oj mam to samo już
      długo, w ciąży z Wiktorem też to miałam, niestety wtedy na długo mi zostało
      (około pół roku po porodzie), cała okolica pamięta pewnie mój przejazd
      samochodem z torebką na bagażniku, cud że dowiozłamsmile A tak na serio to podobno
      nazywa się względne niedotlenienie mózgu i spowodowane jest rozwodnieniem krwi,
      trochę brakami żelaza, tak czy inaczej krew teraz ma za zadanie najpierw
      dotlenić maluszka i czasem już nie wystarcza jej tlenu dla naszego mózgu i stąd
      ta ciążowa sklerozasmile

      Izabelam78 - gratulacje!!

      Anulaf - zusem się nie przejmuj, skąd oni mają wiedzieć na kiedy masz termin??
      zresztą najwyżej będziesz się kłócić, oni za bardzo naginają przepisy.

      Ja powoli godzę się z losem, tzn że jeszcze prawie cały miesiąc będę nosić tę
      kulę przed sobąsmile a jest to kawał brzucha. Zrobiłam sobie balejaż, muszę
      powiedzieć, że przyzwoity. Chociaż jak mam gorszy dzień to mi się wydaje, że
      wyglądam jak własna babciasad Jednak świat jest projekcją naszych wrażeń.

      Dokonaliśmy z mężem nie lada wyczynu, udało nam się rozłożyć na części wózek po
      Wiktorze, wyprać wszystko, wyczyścić i naoliwić i jeszcze złożyć to z powrotem,
      żadna część nie została to chyba będzie działaćsmile Oczywiście mój udział polegał
      na włączeniu pralki i pokazywaniu palcem gdzie jaką śrubkę przykręcićsmile

      Mój ślubny w przyszłym tygodniu wraca po urlopie do pracy i nie bardzo wiem jak
      sobie poradzę, bo teraz Wiktor ma niezłą zabawę z tatą, a ja dużo czasu dla
      siebie i na prace domowe. Chyba nie mam wyjścia - zaplanuję poród na przyszły
      tydzieńsmile

      Kończę, bo mi kręgosłup przy tym kompie odpadnie...

      Pozdrowienia
      Gosia
      Wiktorek i pewnie Asia (bo Wiktor sobie tak zażyczył)





      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 18:24
        Witajcie dziewczynki!
        Wróciliśmy właśnie od gina i jestem troszkę zła crying((
        Co prawda pociesza mnie to ze z Oleńką wszystko dobrze, leży tak jak powinna,
        waży 2800 i jest a Niej mała wiercipięta (jak to lekarz okreslił)!!
        A zła jestem strasznie, bo nie dostałam L4..crying(((((( Co prawda tylko dlatego ze
        lekarz oświecił mnie że jeżeli teraz wystawi mi L4, to ZUS potraktuje to i
        odliczy od macierzyńskiego crying((( No i po co mi takie zwolnienie??? No i polecił
        mi jeszcze że mam iść do jakiegokolwiek innego lekarza (internista, dentysta),
        byle nie do ginekologa i takie zwolnienie ZUS honoruje bez odliczania od
        macierzyńskiego!!!!!!!!! Ups, i co ja mam teraz zrobic. Dzisiaj juz do "innego"
        lekarza nie zdążyłam i muszę czekać na jutro aby jakiegoś dorwać. A czy da mi
        to L4..... Oj wkurzam się strasznie teraz crying(((((
        • ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 21:05
          Hej!
          Ramota - napisz jutro, jak ci się udało z tym lekarzem i czy nie było problemów
          z wystawieniem zwolnienia. Mnie to samo czeka w czwartek, tylko dziwię się, że
          ginekolog nie wystawił Ci zwolnienia do końca 38 tyg. tak jak mi mój. A swoją
          drogą, to dziwne, że inne dziewczyny nie pisza o takich problemach (halo -
          dziewczyny, jak jest u Was????). Chyba co ZUS to obyczaj - chociaż nie wiem,
          czy pamiętasz, ale jakiś czas temu pisałam, że dzwoniłam do ZUSu i powiedziano
          mi, że niby nie zaliczają l4 do macierzyńskiego!?
          I zamiast sobie odpoczywać i relaksować, to musimy jeszcze się
          stresować "załatwianiem" zwolnień. Ale nie martw się, na pewno lekarze są do
          tego przyzwyczajeni i żaden nie wyśle do pracy kobiety, która za chwilę może
          urodzić...
          Yen74 - tak naprawdę, to mam na imię Ula, a Hanka, to tylko przezwisko, które
          kiedyś nadał mi mój tata(który zresztą, kiedy się urodziłam razem z moja
          ciocią, która przerabiała treny Kochanowskiego w szkole wymyslili imię Urszula -
          brrr). Urszula- nie cierpię, ula ok. Tata chciał mi, nadając to przezwisko
          dopiec, bo twierdził, że jestem gruba (co nigdy nie było prawdą...aż do
          terazsmile), jak pewna kobieta, która mieszka w tej samej wsi, co moja babcia. ona
          ma na imię Hanka, no i stad wzięło się Hanka. Wcześniej wszyscy tak na mnie
          mówili, teraz zostało to tylko w rodzinie, ale mimo to lubię to imię....
          No i przekroczyliśmy tysiączek - ciekawe, czy na tym watku przekroczymy 2?
          Chyba nie, ale na niemowlakach na pewno...
          pozdrowienia
          Ula(hanka), Zuzia i mąż, który siedzi ze mną w pokoju i się dziwi, jakie ja
          epopeje wypisuję.
          • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Ha_nka!!! 02.08.04, 22:11
            Pamiętam jak pisałaś że dzwoniłaś do ZUS-u i tak Cię poinformowali.
            No ale jak sama widzisz lekarze chyba nie są chętni do wystawiania zwolnień
            powyżej 37tc. To samo było u znajomej która też jest teraz w 37tc i dostała
            tylko zwolnienie do 38tc!! Ale Jej ginekolog, to przynajmniej "umówił" Ją z
            lekarzem internistą który wystawi Jej to zwolnienie. Pewnie i tak będzie
            musiała za to zapłacić bo to raczej będzie prywatna wizyta! (tak chyba sobie
            wzajemnie klientów napędzają) Więc nie wiem, ale u nas na opolszczyźnie tak to
            chyba jest praktykowane crying
            Ja jutro wybieram się do państwowego lekarza do przychodni. Mam nadzieję ze nie
            bedzie mi robił zadnych problemów. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam.Pa
    • mycha40 Re: Z Milenką juz w domku 02.08.04, 19:16
      Witajcie Drogie Lipcóweczki i Sierpnióweczki,

      Dla Wszystkich nowych mamuś- Doris i isabelam - Serdeczne Gratualcje!!!!! Duzo
      zdrówka dla Was i maleństw.

      Jak już wiecie jestem bardzo szcęśliwą mamusią małej Milenki. W domku jesteśmy
      już od piatku.
      Mała jak na razie aniołeczek- super je- umie ładnie ssać i spi. Spi bardzo
      dużo. Szcegónie w nocy, nawet po 4 godziny po jedzonku.

      Troszkę Wam opowiem o porodzie. Naprawdę był wymarzony- bo super expresowy.
      W poniedziałek o 13.00 poszłam na zwykłe badanie do moje gin na 6 dni przed
      terminem. A ona Sylwia ty rodzisz. Rozwarcie na 2 palce. Ja na razie nic nie
      czułam.

      Przyszłam do domu, zaczełam mieć bardzo delikatne i nieregularne skurcze (
      takie ja nieraz wcześniej). Więc myślałam,że znów fałszywy alarm. Ale przed
      20.00 zdecydowałam się pojechać do szpitala na KTG ( tak poleciła moja gin),
      aby kontrolnie sprawdzicić czy wszytsko O.K u małej. Sama pojechałam do
      szpitala samochodem. Już w samochodzie skurcze co 7 min. - ale mało bolesne.
      W szpitalu, stwierdzile ,ze rodzę . Ja zapiera łąm się,ze na pewno jeszce
      długo, bo ja prawie nic nie czuję. Ale jak kazali wezwałam moją położną i męża.

      Mąż dotarł o 21.40, a 40 minut p.óżniej urodziła się Milenka. Pożądne skurcze
      czułam około 1,5 godziny.
      Po pierwszym partym skurczu wyszła główka Milenki i połozna zaproponowała
      mi,zebym ją pogłaskałą. Było to niesamowite- część Milenki jeszce u mnie , a
      głowkę dotykam. Wtedy mnie to totalnie rozlużniło i zmotywoawało i w następnym
      skurczu urodziła się nasze cudowne maleństwo.

      Kochane Sirpnióweczki- życzę Wam , abyście maiły lekkie porody. Ale wcale się
      nie bójcie. Ten ból i tak się zapomina, jak maleństwo jest już na świecie.
      Będę nadal do Was zaglądała, choć teraz troszkę mniej czasu. Acha jedna
      praktyczna rada. Koleżanka kupiła mi do szpitala świetną rzecz- jednorazowe
      majtki po porodzie w Mother Care. Bardzo polecam.

      Pozdrawiam Serdecznie
      Mycha
    • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 19:27
      No ładnie, ładnie się kobitki rozgadały....tydzień mnie nie było 300 postów
      nastukane!
      Kiedy ja to przeczytam?! Litości nie macie!
      Uprzejmie donoszę, że my z Olą już w domku. Obie zdrowe i zadowolone. Planowa
      cesarka jest najwspanialszym wynalazkiem świata!
      Szpital na Starynkiewicza jest super! A moje dziecko jak na razie (odpukać w
      niemalowane) przede wszystkim ślicznie wygląda! Płacze tylko jak jest głodne -
      czyli co 3-4 godziny.
      Czy jest już jakiś nasz wątek na "Niemowlę"? Czy zawsze będziemy "Oczekujące"?
      Pozdrawiam Was wszystkie i teraz parę dni będę głównie czytać!!! Gratuluje już
      rozdwojonym!!!
      Buziaczki
      Aśka z małą Olą
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 20:34
        Mycha40 i Asikx-gratulacje!!
        Super ze już jesteście "po" i macie swoje dziewczynki przy sobie wink
        Mycha-Ty to naprawdę expresowa jesteś. W takim tempie urodzić-zadziwiające. Aż
        mnie ciarki przeszły. No i tylko pozazdroscić można!!
        Asikx-no i Twoja dzidzia, jednak zgodnie z Twoimi oczekiwaniami okazała się
        Oleńką, a nie Olkiem wink) Różowe ciuszki się nie zmarnują wink
        Ucałujcie swoje córeczki od nas.
        Trzymajcie się. No i do "zobaczenia" na jakimś forum "Niemowle"....
        Asia i Oleńka (jeszcze w brzuszku).
        • miniaxv Re: STRONKA Z WYMIARAMI USG - NIEMIECKA 02.08.04, 20:41
          Hej podaję stonkę z wymiarami USG dla różnych tygodni. Pierwszy raz coś
          wklejałam, więc to jest próba. Jak zadziała, to przetłumaczę:
          www.9monate.de/Sono_daten.html
          • ramota Re: STRONKA Z WYMIARAMI USG - NIEMIECKA 02.08.04, 20:44
            Działa, działa. Mozesz tłumaczyć wink
          • miniaxv Re: STRONKA Z WYMIARAMI USG - NIEMIECKA 02.08.04, 20:56
            SSW - KOLEJNE TYGODNIE
            DURCHSCHNITT - ŚREDNIA WARTOŚĆ (TA SZARA RUBRYKA)
            GEWICHT - WAGA (PODANA W GRAMACH)

            Trzeba odnaleźć skrót i sprawdzić średnią wartość dla danego tygodnia.

            Dla anglojęzycznych sierpniowych mam:
            www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html
            Stronka z objaśnieniami skrótów USG:
            www.amwaw.edu.pl/~fetus/usg1.html
            Mam nadzieję, że Wam się przydasmile

            Pozdrowionka - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: STRONKA Z WYMIARAMI USG - NIEMIECKA 02.08.04, 21:18
              Hejka, jeszcze coś dot. tej pierwszej niemieckiej stronki! Nad tabelkami jest
              napisane: Unterschallwerte und das Gewicht des Kindes interaktiv, czyli średnie
              wartości pomiarów i waga dziecka interaktywnie. Nalezy kliknąć
              wyraz "interaktiv".Wejdziecie na stronkę, gdzie komputer oblicza dane
              indywidualnie dla Was.

              1.Schwangerschaftswoche - wybieracie ukończony tydzień ciąży
              2. Errechneter Entbindungstermin - wyliczony termin porodu (wg OM)
              3. Erster Tag Ihrer letzten Periode - pierwszy dzień ostatniej miesiączki
              W 2 i 3 wybieracie najpierw dzień, potem miesiąc i na końcu rok. Póxniej
              przycisnąć: abschicken. Pojawią się średnie prawidłowe wymiary dla Waszego
              okresu ciąży. Skróty powiiny się pokrywać z polskimi, bo pochodzą z łaciny -
              niestety nie znam tego języka. gdyby coś było niezrozumiałe to dajcie jeszcze
              znać! Monika&Emilka
      • kornelcia75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......DO ASIKX 02.08.04, 21:03
        Gratulacje!!!Tak jak obiecałam sledziłam wątek zeby dowiedziec sie kiedy
        urodzisz.Wpadłam goscinnie z wątka wrzesniowego,pamietasz ta panikara od
        cukru,duzo mi pomogłas.Zycze Tobie i Oleńce zdrówka!Mocno sciskam
        Ja i Maks(33 tydz)
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 21:41
          Ramota - bardzo się cieszę, że z Oleńką wszystko dobrze, bo to jest
          najważniejsze, napisz jeszcze co z Tobą! Jakieś rozwarcie? Szyjka się skróciła?
          Co mówił lekarz na temat ewentualnej daty porodu? No i przykro mi, że nie
          dostałaś tego zwolnienia. Też słyszałam "plotki", że ZUS zamienia te ostatnie 2
          tygodnie zwolnienia na macierzyński, ale nawet nie wiem, czy w to wierzyć?
          Czytałam, że z prawnego punktu widzenia nie wolno im tego zrobić! Ten Twój
          lekarz to jakiś cykor straszny:-0 Ja mam na razie zwolnienie do 11.08 i nie
          wiem co potem? Dziewczyny piszą, że takie zwolnienie od gina musi być wypisane
          na okres dłuższy niż do daty porodu, a później jest anulowane. Z drugiej strony
          to skąd ten ZUS wie, kiedy jest Twój termin porodu, przecież można urodzić
          wcześniej. Wiem jeszcze, że w tych dwóch ostatnich tygodniach zwolnienie nie
          może być wypisane na przedwczesny poród! Żadnej z moich koleżanek na
          zwolnieniach ZUS nie odebrał tych dwóch tygodni. No ale nie masz wyjścia,
          musisz teraz pójść najlepiej do lekarza pierwszego kontaktu, żeby Ci wypisał to
          zwolnienie. Tylko przypilnuj, żeby na L4 było oznaczenie B-ciąża!

          Ramotko! Bardzo się przejęłam i poszukałam na forum wiadomości na ten temat.
          Na "prawo i pieniądze" była duża dyskusja na ten temat. Podaję ci namiary:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=13720294&v=2&s=0
          Nie przejmuj się Kochanie - najważniejsza jest Oleńka i Twoje zdrowie!

          Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 21:52
            Mycha40 - aż mi się żołądek ściska tak Ci zazdroszczę tego lekkiego porodu i
            bardzo, bardzo się cieszę, że wszystko jest OK a Mlenka jest taka grzeczna i
            przede wszystkim zdrowa! Zawsze z radością czekamy na Twoje posty!!! Trzymaj
            się! Masz bardzo dowcipnego mężasmile Pozdrów go i dzieciaczki!

            Asikx - a tak się bałaś tej cesarki, a teraz sama widisz! Pewnie jesteś
            wdzięczna Oleńce, że tak się "sprytnie" ułożyła! No i została dziewczynkasmile))
            Czekamy na jakiś dokładniejszy opis całego porodu, pobytu w szpitalu i małej
            Oleńkismile)) Całuski dla całej rodzinkiwink

            Mama_wiktora - chyba będę wykorzystywac teraz ten tekst z "względnym
            niedotlenieniem mózgu" - podoba mi się, hihihihihih smile
            Trochę mnie dobiłaś z tymi rozstępami, na razie chyba nie mam! Ale iwesz co?
            Olewam to!!!

            Pozdrawiamy, bo dziś bijemy rekordy w przynudzaniu, a niemąż rwie się już do
            gry! - Monika&Emilka
          • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Miniaxv 02.08.04, 22:04
            Dzięki za przetłumaczenie stronki wink
            Co do moich badań u ginekologa, to nie badał mnie dzisiaj, a robił mi tylko USG
            by zobaczyć co u Oleńki wink Jestem z Nim umówiona za 2 tygodnie (16.08), a w
            razie czego to jest cały czas pod telefonem-tak zasugerował...wink No i jakby co
            to mam dzownić bez wahania!
            Dzięki za znalezienie na forum tego tematu...No i znowu każdy ma inne zdanie.
            Cóż, teraz i tak nie zostało mi nic innego jak pójść do lekarza i z Nim
            porozmawiać. Oj, jak ja tak nie lubię chodzić i się prosić crying
            A jeszcze ten lekarz u nas w przychodni jakis taki nieludzki, przynajmniej
            jeśli chodzi o skierowania na badania (do laboratowium). Nie bardzo chciał mi
            je dawać jak byłam i pytałam. Mam nadzieje, że jutro będzie miał chociaz
            troszke bardziej ludzki humor! Zobaczymy! Trzymajcie kciuki. Bo ja nie chcę do
            pracy wracać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Asia i Oleńka!
            • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 02.08.04, 23:22
              Ale Ty Mycha poród miałaś!!! Ja też tak chcę!! Z małą tylko poprawką - żeby mąż
              bardziej zdążył. Ale to bardzo fajnie, że tak Ci się udało. U mnie to też 3
              dziecko, może też tak...Nie będę wymyślać, bo zawsze jak coś sobie umyślę to
              jest odwrotnie. Będę więc myśleć o okropnym, długotrwałym i skomplikowanym
              porodzie wśród nieprzyjaznych ludzi. Wszystkiego dobrego Tobie i (a jednak!)
              Milence.


              Ramota - mi mój gin wypisał normalne ciążowe zwolnienie od 31.07 do 14.08
              (termin porodu), a mąż zaniósł je do ZUSu i wzięli bez gadania. Nie wiem co z
              tego wyniknie i jak mieliby mi te 2 tyg. ukraść, ale na razie nie mieli
              zastrzeżeń. Mam nadzieję, że uda ći się jutro u normalnego lekarza, masz rację -
              nie daj się wysłać do pracy, przecież teraz to męczarnia by była! Powodzenia.
              Dobrze, że z dzidziusiem wszystko ok.

              Dolotka - od Ciebie też oczekujemy jutro dobrych wieści, pisz zaraz jak
              wrócisz. Ale jak się będą upierać przy rychłym szpitalu to nie szalej - połóż
              się. Chociaż nie wiem jak my tu bez Ciebie wytrzymamy...

              Yen - nie wiem jakie masz te bóle głowy, na mnie np. żadne Paracetamole i Apapy
              nie działają w czasie migreny, tylko sen, dobre ułożenie szyi(mam zepsuty
              kręgosłup na tym kawałku) i spokój, spokój, spokój. Tak więc ja nic nie łykam
              icierpię i czekam aż mi przejdzie. Czasem to kilka dni. Mam nadzieję, że Ci
              szybko minie, postaraj się wyspać i jakoś zrelaksować.

              Fifii - to Was urządził ten gin! sama nie wiem co bym zrobiła, obrazić się czy
              żadać wyjaśnień? To chyba zależy jakie mieliście kontakty, ale o wytłumaczenie
              to bym jednak poprosiła. A poza tym: co dalej? toż prowadził całą ciążę to
              chyba wie najlepiej co zrobić teraz. Trzymaj się i walcz o swoje z nimi
              wszystkimi! Naprawdę walcz, bo czasem tak trzeba, zdarza się, że poza Tobą i
              Twoim mężem nikomu jakoś szczególnie nie zależy (mam na myśli te białe
              fartuchy). Powodzenia i pisz co z Wami.

              Dobranoc Dziewuszki, do jutra. Wszystkich "podczytujących" chłopaków też
              pozdrawiam.
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 02.08.04, 23:35
      Ledwo człowiek na zakupy pojedzie, uspi dziecko i męża smile (oboje śpią) a tu
      proszę - powyzej tysiączka.

      Mama_wiktora - samochód prowadzę owszem, bo nie mam innego wyjścia, mój
      małżonek założył sobie, że jak jestem w ciąży to on piwka sobie nie odmówi -
      chociaz jest mało pijący, ale unikamy sporu pt. kto piwo, kto samochód.

      Ramota-mnie się wydaje, że z tym ZUS-em jest tak, że przysługuje ci
      macierzyński przed porodem (chyba do 4 tyg)i możesz go wykorzystać lub nie. I
      te barany w urzedzie pewnie biorą zwolnienie od gin za macierzynski, choć
      jesteś w ciąży. Musisz to wyjasnić, bo mnie w ten sposób załatwili przy
      reformie zapewniając, że przysługuje mi 26 t. macierzyńskiego, a jak co do
      czego przyszło to miałam 16 bez możliwości odwołania.

      ha_nka - bardzo fajnie jest uzywac innego imienia niż te z dowodu. Znam wiele
      osób, które funkcjonują (oficjalnie też oprócz urzędów)na innym imieniu. Moja
      przyjaciółka chociażby ma na imię Michalina a wszyscy mówią Asia, prawie nikt
      nie wie że ma Michalina wszyscy myślą że Joanna smile No może poza listonoszem.

      miniaxv- chyba zostanę przy imieniu Mariusz, nie dam mojemu teściowi
      satysfakcji (jeszcze mnie nie przeprosił!!!)a poza tym też nie jestem za
      dziedziczeniem imion. A dla dziewuszki Hania bedzie. Tylko co ja zrobię z
      tyloma sukienkami jak będzie chłopak???

      Nikt dzisiaj nie urodził??? Przecież mamy już sierpień smile

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka