Dodaj do ulubionych

Może mnie ktoś pocieszyć....?

02.02.12, 13:32
Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...Jestem w ciąży, test zrobiłam 23 stycznia, wyszedł pozytywny. Wszystko było dobrze, aż do czasu gdy wczoraj poszłam do lekarza..Ostatnia miesiączkę miałam 23 grudnia, czyli powinnam teraz być w 6tc. Wczoraj lekarka ledwo znalazła pęcherzyk, ma niecałe 6mm. Postawiła mi trzy opcje:
1. albo ciąża jest młodsza niż przypuszczamy
2. albo źle sie rozwija
3. albo jest poza maciczna, w co najmniej wierzy.

Póki co ma mało widać, kazała mi iść dzisiaj zrobić bete, wyniki jutro. W poniedziałek mam iść znowu na usg, czy pęcherzyk urósł. Napiszcie mi proszę, że któraś z Was też tak miała i potem było wszystko ok...?Wystraszyła mnie lekarka, mówiąc że ciąża musi być teraz bardzo monitorowana, czy wszystko ok..

Na dodatek muszę jechać w sobotę do Warszawy, to jakieś 4 godziny drogi ode mnie i lekarka odradza mi podróż...trochę się martwię sad
Obserwuj wątek
    • dominikanj1 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 13:51
      ciąża trwa 5+4.
      na tym etapie rozsądny lekarz nie wykonuje usg dla potwierdzenia ciąży (chyba że są do tego podstawy, np. pozamaciczna w wywiadzie czy zaśniad, ale to inna historia).
      usg warto wykonać ok 7 tc, aby nie mieć opisanych przez Ciebie dylematów.
      na razie wykonaj zleconą Betę i powtórz po 72 godz-to dużo powie.
      a jak z Twoimi cyklami?
      były 28?
      bo jeśli zdarzały się dłuższe to ciąża rzeczywiście może być młodsza. na razie nie panikuj, zrób betę- o normach poczytaj w przyszpilonym wątku
    • jotka_k Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 13:52
      moje dwa przykłady:
      ostatnia @ 6 grudnia, 10 stycznia test pozytywny, beta ok 300, 16 stycznia na USG malutki pęcherzyk, dziś ten pęcherzyk ma prawie dwa lata

      ostatnia @ 28 lipca, test pozytywny 6 września, beta coś ponad 1000, 12 września na USG malutki pęcherzyk, dziś 27 tc i ten pęcherzyk nieźle kopie wink
    • gkb18 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:03
      Mój lekarz miał ten sam dylemat. A dzisiaj jestem już w 5 miesiącu i dzidzia się znakomicie rozwija. Zrób bete i potem powtorz po 72 godzinach ja tak zrobiłam. Wtedy sie okazało że wszystko ok i ciąża się rozwija. powodzenia i pozdrawiam
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:07
      Nie panikuje, tylko się martwię. Martwię bo w pierwszej ciąży maiłam pierwsze usg dokładnie w 5 tygodniu ciąży i płód miał już 13mm (dla pewności jeszcze raz sprawdziłam na zdjęciu) a teraz niby na tym samym etapie jest dużo mniejszy. Dlatego lekarka myśli,że się źle rozwija..
      • katekate17 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:14
        Moim zdaniem też za wcześnie na usg. Lepiej iść na pierwszą wizytę w okolicy 9 tyg. żeby niepotrzebnego stresu sobie nie dodawać.
    • ruda_henryka Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:13
      Ja miałam kiedyś dokładnie jak ty - miesiączka dzień przed wigilią, a o ciąży dowiedziałam się dokładnie 13 lutego - mały miał wtedy ok 6 mm i lekarka oszacowała ok 6 tydzień. Pamiętam to jak dziś, taki to był szok smile))
      Termin miałam wyznaczony na 6.10. - teraz chłopak już ma ponad dwa lata smile))
      Wszystko bedzie ok smile)) to jeszcze za wcześnie na panikowanie
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:19
      Nie martwiłabym się, gdyby lekarka mi nie powiedziała takich rzeczy. Wy piszecie,że za wcześnie itd, to po co mnie lekarka straszy....
      • anetchen2306 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 21:02
        Po co? Zebys przyszla do niej za 2 tygodnie (o ile nie za tydzien), zaplacila za nastepna wizyte a nastepnie przychodzila co 2 tygodnie, bo ciaza niesamowicie "zagrozona" wink
        Albo po prostu pojdz do innego lekarza, zrob usg (ja tez mialam ciaze potwierdzona przez usg w 5 tc, zarodek umiejscowiony w macicy, wykluczona tym samym ciaza pozamaciczna), a najlepiej poczekaj z tydzien lub dwa i dopiero wtedy idz.
    • petit_tresor Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 14:24
      hej, miałam podobną sytuację i okazało się że ciąża była młodsza o 2 tygodnie niż to wynikało z ostatniej miesiączki. wiem że ciężko wytrzymać ale musisz być cierpliwa i spokojna. zacznij od zrobienia bety, potem powtórz wynik po 48 godzinach żeby zobaczyć czy przyrasta. 3mam kciuki smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 15:20
      ciasteczko_cynamonowe napisała:

      > Wystraszyła mnie lekarka, mó
      > wiąc że ciąża musi być teraz bardzo monitorowana, czy wszystko ok..


      pierdzielnięci ci ginekolodzy w Polsce, juz na dzień dobry ciaza zagrozona.

      Pocieszam cię: otóz pierwsza ciażę zaczełam w PL, od razu duphaston i bóg wie co. Potem ciaże kontynuowałam we Francji i było wszystko dobrze, bez siania paniki. Badania i inne rzczy były oczywiscie przeprowadzane. Dziecko zdrowe, chodzi do przedszkola.

      Druga ciąża - od samego poczatku we Francji. Tez na poczatku "opóźniona", ale ginekolog oraz lekarz robiacy pierwsze duże USG od razu z góry powiedzieli, ze po prostu zarodek mały, bo ciąża jest mlodsza. Dalje wszystko sie dobrze rozwijało, urodziło sie dokładnie po upływie 40 tyg., teraz ma rok i spi u siebie.


      Jak masz jechac do tej Warszawy, to jedź. Co ma wisiec, nie utonie.
      • ziarenko-piasku Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 16:30
        Usg zrobiłaś zdecydowanie za wcześnie i teraz niepotzrebna nerwy.

        "...w pierwszej ciąży maiłam pierwsze usg dokładnie w 5 tygodniu ciąży i płód miał już 13mm " - to chyba coś nie halowink
        • m.b.g Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 17:05
          "...w pierwszej ciąży maiłam pierwsze usg dokładnie w 5 tygodniu ciąży i płód m
          > iał już 13mm " - to chyba coś nie halowink

          no nie halo.


          po pierwsze nie płód, a zarodek.
          po drugie to pewnie pęcherzyk tyle miał.
          a po trzecie i ja podpisuję się pod zdaniem "co ma wisieć..."
    • kozica111 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 17:52
      Jak kurde może być pozamaciczna skoro znalazła pęcherzyk, gdzie go niby znalazła, poza
      macicą?Wyluzuj.
      • anetchen2306 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 19:34
        No wlasnie to samo chcialam napisac: GDZIE ona znalazla ten pecherzyk???
        W macicy i twierdzi ze pozamaciczna?
    • nati_28 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 19:49
      Zaczekaj do 9 tc i wtedy idź na USG Na razie jest za wcześnie. Ciąża monitorowana? A niby po co? Co miałby teraz zrobić lekarz? Czemu zapobiec? Jeśli nie ma bóli i krwawienia nie idzie się na USG tak wcześnie. Wyluzuj, zrelaksuj się, nie stresuj i zaczekaj spokojnie.
      W Anglii, Stanach czy krajach skandynawskich nikt nawet nie wykona USG na tak wczesnym etapie ciąży. U nas z tym cokilikudniowym USG, gdy zarodek ma 2/3 tygodnie, to jakieś szaleństwo, w dodatku za przyzwoleniem lekarzy, którym zależy wyłącznie na korzyściach materialnych, a nie dobru pacjentki.
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 20:04
      Trochę chyba dziewczyny przesadzacie. Po co mnie krytykujecie za to,że poszłam "tak wcześnie" do lekarza? Poszłam po zrobionym teście, jak większość dziewczyn. Skąd mogłam wiedzieć, że ciąża będzie młodsza niż przypuszczam? Po za tym prosiłam o słowa otuchy, że będzie ok a nie krytykę...Oczywiście dziękuję niektórym za pomoc! Cóż mogę poradzić na to co powiedziała mi lekarka? Piszę Wam to co usłyszałam, ja na jej słowa nie mam wpływu. Beta wyszła mi 970, mam powtórzyć w poniedziałek. Tak czy siak dzięki! smile
      • m.b.g Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 02.02.12, 21:09
        Poszłam po zrobionym teście, jak większość dziewczyn

        No właśnie, i większość dziewczyn źle robi, później czytamy takie wątki na forum, że pęcherzyk za mały, serduszka nie widać itp.
        Ciąża może jest młodsza, a może nie.
        Jakość sprzętu też ma znaczenie.

        Można głaskać po główce, ale można też trzeźwo spojrzeć na sprawę, że jest za wcześnie na USG. Na dwoje babka wróżyła, przekonasz się niebawem.
      • e-kasia1 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 03.02.12, 09:10
        ciasteczko cynamonowe, nie martw sie na zapaswink wiem, wiem łatwo mówić
        może masz dłuższe cykle, późną owulację jak ja.
        ja mam ciążę młodszą o ponad 2 tygodnie w stosunku do tego co wynikałoby z daty ostatniej miesiączki, ale ja mam owulację po 20 dniu, ok 25 dc
    • bupu Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 03.02.12, 01:41
      Gdyby mi ginekolog najpierw pokazał na USG pęcherzyk ciążowy, znajdujący się w mojej macicy, a potem oznajmił, że podejrzewa ciążę POZAmaciczną, to wymieniłabym go na przytomniejszy i bardziej myślący model. Bo dedukowanie ciąży pozamacicznej ze zbyt małego pęcherzyka znajdującego się w macicy, jest cokolwiek surrealistyczne.
      • kami-66 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 03.02.12, 09:27
        Byłam u gina przed ciążą i miałam od niego taką instrukcję. Jeśli nie dostanę @ zrobić Betę po dwóch dniach powtórzyć i pierwsza wizyta 2 tygodnie po terminie spodziewanej @. To, że poszłaś do ginekologa po zrobionym teście to dobrze. Na twoje nieszczęście do kiepskiego.
        Na pierwszej wizycie byłam 6t i 2d, zanim Gin zrobił mi USG ostrzegał, że to czas granicy i nie koniecznie uda nam się zobaczyć fasolkę, jak będzie fasolka to tętno może być nie wyczuwalne.
        Pęcherzyk miał 13mm fasolka 2 mm jak wstrzymałam oddech tętno fasolki było widoczne.
        Powodzenia będzie dobrze.
        • nati_28 Cynamonowe ciasteczko 03.02.12, 11:58
          To nie jest krytyka Twojej osoby, tylko lekarza. Nie wiem jak ci ludzie kończą medycynę, robią specjalizację. I coraz bardziej przekonuję się, że psychologia (nie wiem czy mają ją w programie studiów), powinna być jednym z istotniejszych przedmiotów. Nie wiem czemu ci ludzie tak lubią dobijać pacjentów. Osobiście wielokrotnie się o tym przekonałam.

          Też w poprzedniej ciąży poszłam do ginekologa tuż po zrobieniu testu. To zrozumiałe. Teraz jednak wiem, że to za wcześnie. Pójdę tuż przed ukończeniem 10 tc.( w połowie 9tc). Ale i tak obawiam się, że trafię na panikarza, który mnie zacznie straszyć.

          Wyluzuj. Zaczekaj. Nerwy Ci teraz nie służą. I zmień lekarza, bo faktycznie jeśli widzi pęcherzyk w macicy i twierdzi, że to ciąża poza maciczna, to chyba nie jest to dobry lekarz.
    • kobietka_29 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 03.02.12, 12:18
      Nie sadze, zeby 6 mm w 6tc bylo jakas tragedia. ile niby powinno byc? ja poszlam na pierwsze badanie pod koniec 6 tc i pecherzyk mial niecale 6 mm. poza pecherzykiem nie bylo widac absolutnie nic. 2 tygodnie pozniej mialam kolejne badanie i wszystko bylo super. zrob bete, jak radzi lekarka, to bedziesz miala pewnosc. ale nie zamartwiaj sie. nie znam sie na normach, ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze taka wielkosc pecherzyka jest zupelnie normalna.
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 03.02.12, 12:48
      Dzięki dziewczyny za uświadomienie kilku spraw i postawienie do pionu. Pójdę do lekarki w poniedziałek tak jak mi mówiła, zobaczymy co powie tym razem. A jeśli nic ta wizyta nie da, pójdę do innego lekarza i już. Choć prowadziła ona moja pierwsza ciążę i było wszystko ok. Trochę się stresuję tym wszystkim, ale cóż, będzie jak będzie...Mam nadzieję,że ok!! smile
    • lunia_fox Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 04.02.12, 16:48
      Dzisiaj kończysz 6 tydzień ciąży. Do zapłodnienia mogło dojść później stąd wielkość pęcherzyka. Ciąża gdyby była pozamaciczna nie była by widoczna w macicy.
      Wszystko okaże się na następnej wizycie u lekarza. Jeśli pęcherzyk się powiększy i bęzie widoczny zarodek, możliwe że z bijącym już sercem - to jest ok. Jeśli pęcherzyk nadal będzie miał 6 mm to znaczy, że ciąża nie rozwija się prawidłowo.
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 13:19
      No i byłam dziś u lekarza...Pęcherzyk urósł z 6 mm do 1,13 cm. Ale lekarka twierdzi,że coś jest nie tak,że pęcherzyk jest umiejscowiony w złym miejscu i jest dziwnie płaski....Dala mi skierowanie do szpitala, bo według niej 1) albo sama poronię lub 2) będę musiała się zgłosić na usunięcie...Ostatnia bete robiłam w czwartek miała prawie 970, dziś robiłam kolejną wyniki będą o 17...Nie wiem co o tym myśleć...Pęcherzyk rośnie...Zastanawiam się czy nie iść do innego lekarza..tylko są straszne kolejki.... sad
      • delphine_delphine Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 17:07
        Zdecydowanie udaj się do innego lekarza, żeby usłyszeć opinie z innych ust. Przy czym sugerowałabym go nie wprowadzać od razu w temat, tylko żeby zrobił usg na nowo i ocenił. Jeśli możesz, to idź nawet prywatnie do kogoś z poleconego ze sprawdzonym sprzętem.

        Co do szpitala, to zostaw to na koniec. Jeśli - tfu tfu - natura faktycznie miałaby sama zadecydować, to tak będzie i nie masz się co spieszyć. Daj sobie i tej ciąży szansę, no i głowa do góry.
        • anusia_magda Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 18:06
          ja się może nie znam ale w 7 tc miałam pęcherzyk wielkości 1 cm..biło serduszko i widać było jedynie jakby fasolkę, więc nie rozumiem dlaczego u Ciebie miałoby być coś nie tak..
      • gosiablada Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 20:30
        poczekaj na wynik bety. u mnie była bardzo podobna sytuacja. beta rosła więc po kilku dniach wszystko było ok. ciąża mlodsza niż z miesiączki. dobry lekarz z dobrym sprzętem to podstawa. daj kilka dni sobie.
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 21:57
      To już nie ma teraz znaczenia..Drugi wynik bety jest mniejszy od pierwszego...Jutro idę do szpitala, jeśli do rana sama nie poronię, bo już zaczynam plamić, to ciążę zakończą w szpitalu......a tak strasznie chcieliśmy mieć drugie dzieciątko crying
      • delphine_delphine Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 06.02.12, 23:41
        Przykro mi sad
        Odezwij się mimo to po wszystkim...
        • ola.otiska Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 07.02.12, 20:46
          Mam nadzieję, że nie potwierdziło się i nadal jestes w ciąży!! Ja poszłam do lekarza żeby potwierdził ciąże i potwierdził 5 tydzień, zrobil usg i zarodek miał 4 mm!! Ale potwierdził i nie straszył mnie takimi scenariuszami jak twoja lekarka!! Dzięki temu miałam spokojniejsza glowe i na dzien dzisiejszy jestem w 17 tc! Mam nadzieje, ze jednak ty tez jestes w zdrowej, normalnej ciązy!!
      • migotka.s Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 07.02.12, 21:32
        ciasteczko, tak bardzo mi przykro.....
        mocno przytulam
      • mad-25 Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 08.02.12, 07:22
        Bardzo mi przykro ale nie załamuj się. Ja po urodzeniu syna , też poroniłam w 7 tc a tak chciałam mieć córkę...po 9 miesiącach od poronienia szczęścliwie zaszłam za pierwszym cyklem starań , Teraz moja córka już ma 3 lata i jest całkowicie zdrowa . Tobie też się uda ..zobaczysz .
    • ciasteczko_cynamonowe Re: Może mnie ktoś pocieszyć....? 10.02.12, 16:58
      Dzięki dziewczyny! Wróciłam dziś ze szpitala. Lekarze badali mnie i badali, i chyba czekali na cud. Aż w końcu wczoraj wieczorem zaczęłam bardzo krwawić i szybko zrobili mi zabieg. Ciążę usunięto. Gdybym nie zaczęła krwawić to pewnie siedziałabym jeszcze długooo w szpitalu... No cóż mogę napisać, przykro mi, ale tak jak powiedział mi miły lekarz, że tak czasami bywa i w ten sposób kończy się co 5 ciąża...Narazie nie mam ochoty o tym myśleć, ale za jakiś czas, za 4-5 czy 6 miesięcy pewnie postaramy się kolejny raz o rodzeństwo dla synka wink narazie leże obolała i mam zamiar odpocząć.... Dzięki raz jeszcze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka