Dodaj do ulubionych

Przyszłe mamy z Białegostku

    • magda.mich L I S T A 25.07.05, 18:59
      Witamy nowe koleżanki smile Dziewczyny, kopiujcie i dopisujcie się na listę:

      1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś. Wysoki
      Stoczek
      2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek smile - ROZDWOJONA smile
      3. Villem01 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko.
      4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś.
      Białostoczek
      5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe
      6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka
      7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża wink
      8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza
      ciąża - ROZDWOJONAsmile
      9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś. Mickiewicza
      10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze
      nieznanej smile
      11.kreskaa - termin cc 23.07.05
      • polcia7 Re: 25.07.05, 19:29
        Hej!
        Marciak3 dołączam się do powitań smile))
        Ewa.40 jak tam po usg? To fajnie,że lekarz okazał się sympatyczny.
        Niunia trzymam kciuki! Niech bedzie lekko i szybko!!! Powodzenia! Czego i sobie
        życzę (tak przy okazji) smile))
        Czekamy z niecierpliwością na post po wszystkim!
        • magda.mich Re: 25.07.05, 19:34
          A tak wogóle, to wczoraj się dowiedziałam, że moja b.dobra koleżanka jest w
          ciąży. U niej też 2 dzieciaczek. Baaaaaardzo się cieszę!
          • ewa.40 Re: 25.07.05, 19:53
            Witam forumowiczki, po usg jestem rozczarowana, długa kolejka, expresowe tempo,
            wszystko trwało może 3 min,potwierdziło się tylko, że to 13 tc, mam wydruk ale
            nic tam nie ma na temat przezierności karkowej a to głównie spędza mi sen z
            powiek, zastanawiam się,czy mogę powtórzyć badanie usg w ciągu paru dni ale
            gdzieś prywatnie, żeby mnie lekarz trochę uspokoił. Na badania prenatalne, z
            krwi, mam się zgłosić za 2tyg, a potem się czeka na wyniki ok.10 dni, strasznie
            długo
            • ewa.40 Re: 25.07.05, 19:56
              Napiszcie proszę, gdzie robiłyście usg między 11-14 tc i czy zawsze mierzono tą
              przezierność karkową maluszka
              • polcia7 Re: 25.07.05, 20:14
                Ewo dość często w Białymstoku polecanym lekarzem, podobno dobrym genetykiem jest
                dr Leśniewicz z kliniki na Parkowej. Myślę,że warto zrobić to usg, pod względem
                przezierności, aby się uspokoić.
              • marciak3 Re:Do ewa40 25.07.05, 20:16
                witaj
                Proponuję USG trójwymiarowe można je zrobić na Zamenhofa w klinice u dr
                Arciszewskiego. Wiem że takie specjalistyczne badanie robi się w 12 tc, ale
                może jeszcze nie jest za późno. I jeszcze jedno wydaje mi się że dzidzi nic się
                nie stanie gdy zrobisz USG jedno po drugim. Ja w pierwszej ciąży też czesto
                robiłam USG nawet bardzo czesto.
                Pozdrawiam marta
                • magda.mich Re:Do ewa40 25.07.05, 20:25
                  Chyba 3d nie jest potrzebne na tym etapie, wystarczy dobry lekarz. Jeszcze
                  będzie okazja do oglądania dzidzi w trzech wymiarach.
              • magda.mich Re: 25.07.05, 20:23
                Myślę, że na tym etapie ciąży lekarz zawsze sprawdza przezierność, tylko nie
                zawsze tłumaczy, bo niby skąd ma wiedzieć, że przyszłe mamy są tak "obcykane" i
                wiedzą jakie parametry lekarz ma oceniać. Gdyby było coś nie tak, na pewno by
                Ci powiedział. Oczywiście dla pewności możesz iść jeszcze raz, spokój ducha i
                dobre samopoczucie w ciąży to rzeczy najważniejsze....
                Tak więc Ewo nie martw się, jeśli zdecydujesz się na kolejne usg, to uprzedź
                lekarza,że czekasz na dokładna informację.
                Pamiętam, jak zaczęłam plamić na początku ciąży, a związku z dość intensywnie
                spędzanym czasem na forum byłam dość "wyedukowana" i zorientowana jakie mogą
                być tego powody- lekarz zdziwił się, kiedy ucięłam z nim iście rzeczową
                pogawędkę o medycynie smile))
      • virago6 Re: L I S T A 26.07.05, 16:01
        magda.mich napisała:

        > Witamy nowe koleżanki smile Dziewczyny, kopiujcie i dopisujcie się na listę:
        >
        > 1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś.
        Wysoki
        > Stoczek
        > 2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek smile - ROZDWOJONA smile
        > 3. Villem01 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko.
        > 4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś.
        > Białostoczek
        > 5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe
        > 6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka
        > 7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża wink
        > 8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza
        > ciąża - ROZDWOJONAsmile
        > 9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś.
        Mickiewicza
        > 10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze
        > nieznanej smile
        > 11.kreskaa - termin cc 23.07.05
        > 12. virago6 - termin na 06 wrzesień 2005, ale mam czuja że będzie wcześniej!
        >
        • polcia7 Żegnam Was 26.07.05, 17:00
          Byłam na ktg.Zapis nie podoba się lekarzowi. Muszę wrócić do szpitala na
          patologię. Przyjechałam do domu po torbę. Trzymajcie kciuki, aby było wszystko
          dobrze.
          Pozdrawiam
      • kollin Re: L I S T A 29.07.05, 10:54
        Witamy nowe koleżanki smile Dziewczyny, kopiujcie i dopisujcie się na listę:

        1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś. Wysoki
        Stoczek
        2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek smile - ROZDWOJONA smile
        3. Villem01 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko.
        4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś.
        Białostoczek
        5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe
        6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka
        7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża wink
        8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza
        ciąża - ROZDWOJONAsmile
        9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś. Mickiewicza
        10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze
        nieznanej smile
        11.kreskaa - termin cc 23.07.05
        12. kollin - termin z OM na 20.11.2005,a z USG - 29.11.2005. Pierwsza dzidzia
        (na 80 proc. chłopiec,) os.piasta
        • up61974 Re: L I S T A 11.08.05, 11:53
          No i chciałam uzupełnić listę, ale że ja taka zabobonna jestem, to nie chcę być
          na niej 13. Poczekam...smile
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 20:41
      Ja robiłam usg właśnie u dr. Leśniewicza na Parkowej. Mierzył fałd karkowy u
      dzidziusia a wymiary wpisał na wyniku usg. Troche mnie to zdziwilo, bo w
      poprzednieju ciazy chyba tego nie robił, wiec zapytałam dlaczego tak zwraca na
      to teraz uwage. I wiecie co mi odpowiedział, że to ze wzgledu na mój wiekwink
      Mam 31 lat. A usg robiłam u niego w 20 tygodniu. Wczesniej lekarka w państwowej
      przychodni przy robieniu usg nic na ten temat nie wspominała.
      • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 21:33
        Dziewczyny kochane jesteście, jutro zadzwonie i umówie się, chyba na Parkową.
        Ciężko tak samej o wszystko się martwić i decydować. Mój facet zdystansował się
        do tej ciązy ale to temat na inną bajkę.
        • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.07.05, 04:37
          witam, jestem mężem Ani, prosiła mnie żebym coś napisał do WAS więc piszę:
          25.07.2005 g.17 poszły wody, g.20 spsk izba przyjęc i sala EKO jestem z nią.
          teraz jest około 4 rano rozwarcie 4 cm. To narazie tyle pozdrawiam MĄŻ.
          • ewa.40 do męża Ani 26.07.05, 07:54
            Mam nadzieję, że już po wszystkim a jeżeli nie to trzymam kciuki! Jak znajdziesz
            chwilę czasu to napisz jak najwięcej o przebiegu porodu, o opiece w psk, czy
            dostała znieczulenie i jaka dzielna jest Twoja żona, serdecznie pozdrawiam
            • niunia_ania Re: do męża Ani 26.07.05, 09:13
              juz jest DZiewczynka ur o 7.45 waga 4250 zdrowa. reszty nie pamietam MĄŻ i
              tatuś już.pozdro
              • polcia7 Re: do męża Ani i Ani 26.07.05, 09:35
                Serdeczne gratulacje!!! Duza Dziewuszka! Niech się chowa zdrowo! I uznania
                podziwu dle dzielnej mamy! Koniecznie przekaż uściski dla Swoich Dziewcząt!
                Aż mi łezka poleciała ze wzruszenia!
                Polcia
                • magda.mich Re: do męża Ani i Ani 26.07.05, 10:25
                  Gratulacje!!!!! Ale piękny prezent imieninowy (dzisiaj Anny !!).
                  Dużo zdrówka dla bobaska i jeszcze raz gratulacje rodzicom!!!!!!
                  • niunia_ania Re: do męża Ani i Ani 26.07.05, 18:48
                    Dzięki wszystkim!!!
                    wklejam fotke naszej malutkiej córeczki {mam nadzieję że linki zadziałają}
                    (jeszcze nie dogadaliśmy się co do imienia)
                    [URL=imageshack.us]img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg" border="0" alt=" img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg">[/URL]
                    [url=imageshack.us]
                    [img=img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg][/url]
                    • niunia_ania Re: do męża Ani i Ani 26.07.05, 18:49
                      ops nie działają, może tak
                      img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg
                  • niunia_ania Re: do męża Ani i Ani 26.07.05, 18:53
                    może ten zadziała

                    img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg
                    [URL=img351.imageshack.us/img351/1830/naszaniunia1gb.jpg[/URL]
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.07.05, 09:33
      Uściskaj ją od naswink
      Bardzo się cieszymy i na pewno zazdrościmy, ze juz jesteście po wszystkim.
      Jestem pod wrażeniem, ze takie duże dziecko Ania urodziła własnymi siłami. Zuch
      dziewczyna!
    • virago6 Witam ciężaróweczki! 26.07.05, 14:05
      Hej,
      Pomimo,że u mnie uż 34 tc to dopiero"dopadłam"to wspaniałe forum. Coraz więcej
      nerwów. Nie wiem gdzie rodzić!!!
      Już byłam zdecydowana na 100% na warszawską - a tu w szkole rodzenia gin mówi
      na wykłaach, że tam nie ma zzo...I chodzą słuchy, że obsługa trochę nieruchliwa.
      Z kolei do gina chodzę na Parkową i jest tam baaardzo pozytywnie, ale niestety
      KOSZTOWNIE! 800zł za poród a 1600 za cesarkę to niemało. Niebardzo mnie na to
      stać.
      Psk odpada.Ciotka tam położną brrrrrr co sie nasłuchałam!
      Ten dylemat ma pewnie większość z nas...
      Martwi mnie jeszcze kwestia wcześniaczka.
      Cały czas pracuję, w hurtowni na kompie i na sprzedaży. I od tygodnia mniej
      więcej boli mnie brzuch. Czasem jak przy okresie, czasem jakby mnie ktoś
      skopałbutem po przydatkach - jazda autobusem to koszmar.
      Do gina idę we zcwartek ale trochę się boję.
      Całą ciążę było ok, wszystko i wyniki i samopoczucie...ale coś chyba się sypię
      powolutku.
      Żeby jeszcze ze 3 tygodnie wytrzymać!
      Pozdrawiam
      • polcia7 Re: Witam ciężaróweczki! 26.07.05, 14:23
        Witam Virago6! Jak fajnie,że przybywa nam nowych kolezanek na forum.
        Mam szczerą nadzieję,że już niedługo bedzie mi brakowac czasu na częste
        zaglądanie tu do Was.

        Zaraz lecę na ktg. Uwielbiam deszczyk i chłodek, ale mam nadzieję,że mnie nie
        złapie w drodze smile))
        Pozdrawiam. Polcia (już 6 dni po terminie) sad
    • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.07.05, 15:38
      witajcie ciężaróweczki!!te nowe jak nieco starsze forumowiczki.
      dzisiaj mam ciężki dzień,trochę nie dobra pogoda...bo jest mi słabo i kręci się
      w głowie.Julka od rana dawała czadu nie miłosiernie i chwilami miałam ochotę
      jej przywalić(choć nigdy tego nie robie).teraz na szczęście śpi i mogę trochę
      odpocząć.w zasadzie u nas wszystko w porządku...mała jest strasznie ruchliwa i
      chyba w ogóle nie odpoczywa...mam nadzieję,że jak urodzę to sie to zmieni i
      maleństwo będzie więcej spało(niż to ma miejsce teraz).

      zachaczę o Parkową...więc w sierpniu zeszłego roku rodziła tam moja siostra i z
      tego co wiem to była zachwycona.nie ma porównania co do państwowych szpitali!!!
      cenowo to się nic nie zmieniło...ale warunki porodu i samego połogu
      fantastyczne...widziałam na własne oczy!!porodówka super,no i sale połogowe też
      piękne,pachnące.łóżko ruchome więc nie problemu z wstawaniem z niego... jeżeli
      masz kasę to jedź tam rodzić....bo warto!!!!!!!!

      -małgorzatka-
      • virago6 parkowa... 26.07.05, 15:51
        ...dokładnie jeśli kasa pozwoliwink
        Tak tylko jedno mam zastrzżenie co do Parkowej: że 24 godziny po porodzie
        trzeba do domu...Trochę krótki ten połóg!
        Poza tym też się szykuję na Parkową - chyba.
        • gosia673 Re: parkowa... 26.07.05, 15:54
          moja droga,ale w państwowym szpitalu dwie doby i do domu...równiutko wyliczone
          co do minutki.teraz wszystko się pozmieniało.jak rodziłam moją Julkę dwa lata
          temu to leżałam 4 bite dni...oszczędzają jak mogą!!!!!!!!!!!!!nic dodać nic
          ująć!
          • virago6 Re: parkowa... 26.07.05, 15:59
            Heh, też racja!
            Chociaż mój kolega poszedł 3 msce temu odebrać swoją żonę i maleństwo z
            warszawskiej, a lekarz go wyhaczył na korytarzu i poufałym tonem pyta:
            "To co, chce pan jeszcze trochę poświętować? to zostawimy żoneczkę na jeszcze
            tydzień".I poważnie leżała 9 dni! A kolega balował z kolegami
            motocyklistami....smile
      • virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.07.05, 15:55
        gosia673 napisała:

        > witajcie ciężaróweczki!!te nowe jak nieco starsze forumowiczki.
        > dzisiaj mam ciężki dzień,trochę nie dobra pogoda...bo jest mi słabo i kręci
        się
        >
        > w głowie.Julka od rana dawała czadu nie miłosiernie i chwilami miałam ochotę
        > jej przywalić(choć nigdy tego nie robie).teraz na szczęście śpi i mogę trochę
        > odpocząć.w zasadzie u nas wszystko w porządku...mała jest strasznie ruchliwa
        i
        > chyba w ogóle nie odpoczywa...mam nadzieję,że jak urodzę to sie to zmieni i
        > maleństwo będzie więcej spało(niż to ma miejsce teraz).
        >
        > zachaczę o Parkową...więc w sierpniu zeszłego roku rodziła tam moja siostra i
        z
        >
        > tego co wiem to była zachwycona.nie ma porównania co do państwowych
        szpitali!!!
        > cenowo to się nic nie zmieniło...ale warunki porodu i samego połogu
        > fantastyczne...widziałam na własne oczy!!porodówka super,no i sale połogowe
        też
        >
        > piękne,pachnące.łóżko ruchome więc nie problemu z wstawaniem z niego...
        jeżeli
        > masz kasę to jedź tam rodzić....bo warto!!!!!!!!
        >
        > -małgorzatka-


        ...no właśnie - jeśli $$$ starczy!
        Mam tylko jedno zastrzeżenie co do Parkowej: za krótki ten połóg! po 24
        godzinach do domu....?
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.07.05, 17:12
      Do kogo chodzisz na parkową?

      ja tez sie zdecydowałam na poród tam, bo sumujac kwoty jakie sugerował mi
      lekarz, no i ewentualnie za anstezjologa to wyjdzie niewiele taniej. Na
      parkowej po cesarce wypuszczaja na 3 dobę, na Warszawskiej identycznie
      (kolezanka urodziła we srode, w sobote przed południem była juz w domu). Po
      porodzie fizjologicznym rzeczywiscie na Warszawskiej lezy sie dobe dłużej, ale
      cos za cos. I wcale nie chodzi mi tu o czyste łazienki czy miłe połozne, ale o
      to, ze NA PEWNO dostane zzo i ze w razie co nikt nie bedzie niepotrzebnie
      zwlekał z cesarka. Jasia rodziłam tez tam więc to dodatkowy argument. Tylko, ze
      3 lata tamu było to znacznie tańsze. Pocieszam się, ze część kasy sie zwróci z
      PZU wink A teraz cesarka kosztuje chyba 1400 a nie 1600?

      na pocieszenie dodam, ze jestem w 36 tygodniu i tez jeszcze pracuje wink
      • santta Polcia trzymaj sie! 26.07.05, 17:20
        trzymam kciuki,zeby jak najszybciej było nas więcej wink
        • marciak3 Re: Parkowa??? 26.07.05, 18:37
          Mam pytanie czy na Parkowej jest lepiej niż u dr Arciszewskiego na Zamehoffa?
          Może ktoś wie coś więcej na ten temat. Ja osobiście różne rzeczy słyszałam na
          temat Parkowej (no ale wiadomo każdy słyszy coś na kazdy temat), jeżeli drogie
          mamusie coś wiecie prosze dajcie znać.
          marta
          • santta Re: Parkowa??? 26.07.05, 19:13
            Nie mam pojecia czy lepiej, na pewno porównywalnie. U Arciszewskiego nigdy nie
            byłam.
          • virago6 Re: Parkowa??? 27.07.05, 11:59
            Hej!
            W sumie o Parkowej wiem tylko tyle ile sama tam chodzę - czyli (NA RAZIE-
            ODPUKAĆ!)wszystko super.
            Opinię o Zamenhoffa znam tylko jedną. Koleżanka będąc w 2 msc ciąży poszła tam
            aby potwierdzić swój stan odmienny, który na razie tylko podejrzewała no i
            kreseczki na teście były tym drugim argumentem na tak.
            Tam jakiś doktorek zrobił jej usg i powiedział ,że on to pewny nie jest. Jako
            rozpoznanie napisał : ZROSTY, CZY GUZ !!!
            A na foto jak wół fasolka!
            Z pewnością wiesz jak wygląda to pierwsze zdjęcie usg. I wiesz też, że nawet
            laik rozpozna czy jest w macicy fasoleczka czy nie....
            No i przepisał jej jeszcze jakieś hormony an ten guzek, po których jako że była
            w cąży mogła mieć problemy.Koszt wizyty: 160 zł.
            Dobrze,że miała trochę rozumu i poszła jeszcze do innego lekarza...
            To tyle innych pozytywnych bądź negatywnych opinii nie znam.
            O parkową podpytaj jeszcze SANTTĘ.
            pozdrawiam
      • virago6 Re: santta:-) 27.07.05, 11:52
        Hej w nowy miły dzionek!
        Na parkowej chodzę do "sobolka" jak mówi na niego mój mąż, czyli do
        Sobolewskiego. Chodziłam do niego jeszce przed ciążą, jakieś 5 lat w sumie. Na
        razie jestem bardzo zadowolona. Oprócz fachowej wiedzy dotyczącej przebiegu
        ciąży i maluszka, którą chętnie dzieli sie ze mną na wizytach, potrafi świetnie
        poradzić, podpowiedzieć w kwestii co kupić, co zrobić itp jako młody tatuśsmile
        Poza tym jest przesympatyczny i troskliwy.
        Generalnie mam pecha do lekarzy w darmowych przychodniach, przważnie jak idę do
        państwowego (nieważne jakiej specjalizacji) to potem żąłuję.
        Dlatego, pomimo że trochę żal mi pieniążków to raczej zdecyduję się na Parkową.
        Tymbardziej, że mieszkam dokładnie naprzeciwko! Okno w okno
        hehe
        Jak sie zacznie to i na czworakach dojdę....wink
        • santta Virago;-) 27.07.05, 12:08
          Zafascynował mnie Twój nickwink Jesteś fanką motorów?wink
          Sobolewski to jeden z najmilszych i zdecydowanie najprzystojniejszych lekarzy
          na ParkowejwinkNo i ma jeszcze te zaletę, że pracuje w klinice. W poprzedniej
          ciazy chodziłam do Przepiescia, ale on pracuje tylko w PSK, a teraz wciąz waham
          sie do którego lekarza sie wybracwink A czas ucieka nieubłaganie. W poniedziałek
          musze koniecznie iść tam na wizyte, bo zostaną mi juz tylko 4 tygodnie to konca.
          • marciak3 Re: czyli doktor S 27.07.05, 12:51
            • marciak3 Re: czyli doktor S 27.07.05, 12:54
              ZCyli doktor Sobolewski jest najlepszy na Parkowej.A jeszcze mam jedno pytanie
              czy prywatnie można rodzic bez znieczulenia, czy dają ci je na dzień dobry, bo
              ja wolałabym bez.
              pozdrawiam marta
              • virago6 Re: czyli doktor S 27.07.05, 14:23
                Przypuszczam, że prywatnie uszanują Twoje zdanie w każdej kwestii! Ze
                znieczuleniem zzo jest chyba tylko zasada, że zdecydować sie na nie trzeba do 5
                cm rozwarcia. Potem choćbyś pękła już nie wolno podać.
              • mrowka75 Re: czyli doktor S 31.07.05, 22:42
                Witam
                ZZO jest obligatryjne. na Parkowej. Nie można inaczej rodzić.
                pzodrawiam.

                tez Marta
            • marciak3 Re: czyli doktor S 27.07.05, 13:00
              T znaczy że doktor Sobolewski jest najlepszy na Parkowej. Mam jeszcze jedno
              pytanie czy prywatnie można rodzić bez znieczulenia, czy dają ci je na dzień
              dobry, bo ja wolałabym bez.
              pozdrawiam marta
          • virago6 Re: Virago;-) 27.07.05, 14:21
            Hej,
            Trafne spostrzeżenie co do nicka. Uwielbiam motocykle. Mamy z mężusiem jeden,
            nie viagrę co prawda jakby nick wskazywał. Jeszcze miesiąc temu jeździłam!
    • nina007 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.07.05, 12:49
      Witam wszystkie przyszłe mamuśki. Z wami będzie mi raźniej. Ja swój test zdałam
      3 tyg. temu, a dziś już wiem że termin mam na marzec smile Od samym początku mam
      dylemat, zmieniłam klinikę na parkowej na dr Przepieścia i nie wiem czy dobrze
      zrobiłam. Kilka znajowych mi poradziło a że jestem w gorącej wodzie kąpana to
      poleciałam. Pozdrawiam was wszystkie gorąco.
      • virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.07.05, 14:26
        Czy chodzicie do szkoły rodzenia na warszawską?
        Ja biegałam w poniedziałki na 8.30 rano, ale od przyszłego tygodnia jestem na
        zwolnieniu HURRRRRAA!!!! i będę tam 3 razy w tygodniu.
        Bardzo tam fajnie!
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.07.05, 13:54
      Wszyscy lekare tam pracujacy sa kompetentn i wszyscy są limi i sympatyczni.
      Więc to chyba wszystko jedno do kogo sie chodzi. Nie wszyscy tylko pracuja w
      klinice.
      poprzednia ciaże prowadziłam u Przepieścia, bardzo fajny facet, ale tylko
      prywatnie, byłam tez u niego państwtwo w PSK i nie był juz taki super...tzn
      niby do niczego nie można sie przyczepić ale to nie to samo co prywatnie.
      Moja koleznak tez u nigo prowadziła ciąże i rodziła w PSK, pomógł jej wszystko
      zalatwic, przyjął na swoim dyżurze i zrobił cesarkę. Więc nie mozna
      powiedziec,ze nie dba o swoje pacjentki. Ale tylko wtedy gdy zdecydujesz sie
      rodzić w PSK.
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.07.05, 13:59
      No i jezszce jedno na prywatne kliniki można sie zdecydować jeszcze w 9
      miesiacu. Wystarczy pójśc do nich na 4 tygodnie przed terminem, zrobic usg i
      badania. Przyjmuja wszystkich, bo wbrew pozorom nie ma tam juz takiego tłotku
      jak kiedys. Po pierwsze wysoka cena, a po drugie jest jeszcze jedna prywatna
      klinika.
      Z tego co wiem, to znieczulenie zzo daja wszystkim rodzącym. I uwierz mi, mozna
      sie z tego tylko cieszyc wink
    • santta ZZO 27.07.05, 17:54
      virago, skąd masz te wiadomości o braku zzo na Warszwskiej? Ze szkoły rodzenia?
      • mj77 Re: ZZO 28.07.05, 08:05
        w szkole rodzenia o tym mówią
      • virago6 Re: ZZO 28.07.05, 11:54
        Ze szkoły rodzenia. Na jednym z wykładów, który wygłaszał ginekolog położnik
        pracujący na Warszawskiej, poinformowano nas o braku zzo.
        Także nie jako plotka, ale z ust pracującego tam lekarza na forum i publicznie.
        Także na pewno prawda.
    • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.07.05, 23:28
      dobry wieczór dziewczynki!
      dzisiaj byłam na kontrolnej wizycie u mojego ginekologa.jak zwykle próbował
      mnie olać,ale tym razem się nie dałam.opierdzieliłam go,że w ogóle nie zwraca
      uwagi na to co do niego mówię i nie interesuje się moimi problemami...wywalił
      gały,po czym nagle mnie "zauważył" i wszystkiego dokładnie wysłuchał!
      poza tym mam słabe wyniki(na granicy normy) i z tego powodu wykupiłam chyba pół
      apteki przy okazji pozbywając się sporej sumki z portfela.ale cóż nie będę
      oszczędzać na swoim zdrowiu!
      najgorsze jest to,że znowu idą upały i chyba tego nie przeżyja,jak pewnie
      większość z nas!lato w pełni!!!!!
      polcia się nie odzywa,czyli jak się domyślam jest już szczęśliwą
      mamusią...mógłby coś naskrobać jej M...a to nic się nie odzywają!
      kończę te głupoty i wszystkie was pozdrawiam!
      -małgorzatka-
      • virago6 Re: polcia 28.07.05, 12:48
        Hej,
        Jeżeli polcia już urodziła to spróbuj poszukać jej w wątku: NIEWYSPANE MAMUSIE !
        Tam plotkują babeczki, które już nasze dylematy mają za sobą, a my ich problemy
        dopiero przed sobą.
        pozdrawiam
        • villem0 L I S T A 28.07.05, 12:58
          Wniosłam małe poprawki co do swojego miejsca zamieszkania i porodu niuni ani smile

          1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś.
          Wysoki Stoczek
          2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek smile - ROZDWOJONA smile
          3. Villem0 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko, os. Dziesięciny
          4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś.
          Białostoczek
          5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe - ROZDWOJONA
          6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka
          7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża wink
          8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza
          ciąża - ROZDWOJONAsmile
          9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś.
          Mickiewicza
          10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze
          nieznanej smile
          11.kreskaa - termin cc 23.07.05
          12. virago6 - termin na 06 wrzesień 2005, ale mam czuja że będzie wcześniej!

          • villem0 Re: L I S T A 28.07.05, 18:21
            Ułożyłam listę oczekujących według terminów porodów smile I rozdzieliłam
            rozdwojone smile

            OCZEKUJĄCE smile

            1. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś.
            Mickiewicza
            2. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś.
            Wysoki Stoczek
            3. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka
            4. virago6 - termin na 06 wrzesień 2005, ale mam czuja że będzie wcześniej!
            5. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża wink
            6. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś.
            Białostoczek
            7. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze
            nieznanej smile
            8. Villem0 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko, os. Dziesięciny


            ROZDWOJONE smile

            1. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza
            ciąża - ROZDWOJONAsmile
            2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek smile - ROZDWOJONA smile
            3. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe - ROZDWOJONA
            4.kreskaa - termin cc 23.07.05 - ROZDWOJONA smile
    • virago6 Re: macierzyński 28.07.05, 12:46
      Hej mamusie,
      Zastanawiam się, czy to że wezmę zwolnienie lekarskie przed porodem od
      ginekologa lub internisty, wpływa na moment rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego?
      Spotkałam się z 2 opiniami:

      1.jak weźmiesz zwolnienie od gin. to urlop liczą ci na 2 tygodnie od dnia
      porodu. A jak od internisty - to od dnia porodu.
      2.Nie ma znaczenia od jakiego lekarza - to ja decyduję kiedy chcę rozpocząć mój
      macierzyński. Mam prawo wybrać czy już na 2 tyg. przed czy od dnia porodu.

      Może wy wiecie która wersja jest prawdziwa?
      Ja już zgłupiałam.

      Aha jeszcze jedna kwestia. Z całą pewnością ubezpieczalnie np. PZU wypłacają
      jednorazową kwotę z okazji narodzin dzieciaczka. Mój mąż jest ubezpieczony w
      PZU i dostanie 800zł. Natomiast czy ZUS również wypłaca taki jednorazowy bonus?

      Pozdrawiam
      virago
      • santta Re: macierzyński 28.07.05, 13:54
        ZUS wypłąca jednorazowy zasiłek porodowy - 500 zł., ale tylko tym, którzy mają
        prawo do zasiłku rodzinnego, tzn. jeżeli przeciętny miesięczny dochód na osobę
        w rodzinie nie przekracza kwoty 504,00zł. Jest z tym trochę zachodu, bo trzeba
        miec zaswiadczenie z US, teraz w Obiektywie co jakiś czas pokazują kolejki w
        urzędach związane z załatwianiem zasiłków rodzinnychwink
        Odnośnie macierzyńskiego. Przed chwila zadzwoniłam do ZUS, zeby to w koncu na
        100% wyjasnić.
        Nieżależnie od tego kto wystawia zwolnienie czy ginekolog czy internista, czy
        przed terminem porodu czy po, jeżeli jest zwolnienie to liczy sie jako
        zwolnienie. Ani ZUS ani pracodawca nie maja prawa uznać tego za macierzyński.
        Dopiero zaswiadczenie o porodzie przyrywa to zwolnienie i od tego czasu liczy
        sie macierzyński. TYLKO na wniosek pracownicy, można jej udzielic urlopu
        macierzynskiego i tylko wtedy, gdy nie ma ona zwolnienia.

        I tylko takie postępowanie jest prawidłowe,jezeli w pracy mówią co innego
        trzeba się wykłócać wink
        • villem0 Re: macierzyński 28.07.05, 14:03
          santta, dzięki za wyjaśnienie smile A może wiecie jak to jest z funduszem
          socjalnym w pracy? Czy po urodzeniu dziecka przysługuje jednorazowa wypłata z
          tegoż funduszu, jak w przypadku PZU?
      • virago6 Re: macierzyński 28.07.05, 15:36
        W międzyczasie dowiedziała się szczegółów dotyczących jednego z moich pytań!
        Otóż za urodzenie maluszka (oprócz 500zł dla otrzymujących zasiłek o którym
        pisze inna mama pod spodem)otrzymujemy kasę w urzędzie wojewódzkim na ul Bema!
        Krok pierwszy - można już teraz iść - idziemy do Urzędu Skarbowego i prosimy o
        zaświadczenie o dochodach za rok 2004(zaświadczenie obojga małżonków razem).
        Krok drugi - po urodzeniu malucha na ul.Bema z owym zaświadczeniem i być może
        czymś jeszcze. Tam wypełniamy druk do dego przeznaczony i kasa jest.
        Tylko nie wiem ile...smile
        Pozdrawiam
    • kreskaa urodzilam 28.07.05, 15:43
      Widze ze zmienial sie tu skad. To chyba znaczy ze wiekszosc piszacych wczesniej juz ma dzidzie przy sobie. Gratuluje i chwale sie swoim synkiem. 3200g i 52cm. Jest uroczy. Urodzilam 20-go na Zamenchoffa. Niesamowite miejsce. Polecem kazdemu. Nie mam czasu duzo pisac bo maluszek lubi miec towarzystwo. pozdrawiam i do zobaczenia na "niemowlaku".
      ps. mozecie mnie juz wykreslic z listy terminow porodu
      • virago6 Re: urodzilam 28.07.05, 16:07
        GRATULACJE!!!!!
      • magda.mich Re: urodzilam 28.07.05, 21:59
        Gratulacje!!!! Dużo zdrówka i wszystkiego naj...
    • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.07.05, 22:01

    • magda.mich Po usg..... 28.07.05, 22:14
      Hej dziewczyny, byłam dzisiaj na usg i jestem troszkę przerażona.... Z synkiem
      wszystko ok, tylko urósł szalenie..... Dzisiaj mam za sobą 37t i 1 dz. a waga
      mego synka wskazuje 3832 g..... Przede mną 3 tyg., jak tak dalej pójdzie, to
      porządnie przekroczę 4 kg.... Mam nadzieję, że wskazania są zawyżone....
      Ja chcę już rodzić....Buuuuu.....
      • virago6 Re: Po usg..... 29.07.05, 13:28
        Nie martw się babeczko!
        Jak wieść niesie waga z usg bardzo często jest nieprawdziwa. Często zawyżają,
        lub zaniżają....wink
    • virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.07.05, 13:41
      Wczoraj wymęczyłam swojego gin'a pytaniami o poród na Parkowej.Oto szczegóły
      na wagę złota:
      1. Poród kosztuje 800zł a cesarka 1400zł.
      2. Po naturalnym wypuszczają po 48 godzinach.
      3. Jeżeli coś niepokoi personel u mamy lub malucha - leży sie dłużej i nic
      więcej się nie płaci.
      4. Zzo jako standard
      5. Podczas porodu pełen komplet personelu do usług ( lekarz, położna,
      pielęgniarka, anestezjolog, pediatra...)
      6. Pediatra badający dziecko bezpośrednio po porodzie, bezpłatnie odwiedza je
      i mamę w domu kilka dni później.
      7. Maleństwo dostaje wyprawkę: wanienka, kosmetyki i ciuszki na wypis...być
      może coś jeszcze.
      8. Nie musimy brać nic ze sobą do kliniki. Wszelkie pieluchy, podpaski, woda
      mineralna, ręczniki, koszule nocne, ciuszki dla dziecka....wszystko czego
      możemy potrzebować, dostajemy i my i maluszek.
      9. Szczepienia przeciw wzwB i gruźlicy maluszek ma robione w pierwszej dobie
      po porodzie.
      10. Zdjęcie szwów z krocza lub brzucha po cesarce po ok 5 dniach już
      bezpłatnie w klinice.
      11. Klientki mają możliwość wypożyczenia wysokiej klasy laktatora z kliniki.

      to chyba tyle...
      Mnie to przekonujesmile
      • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.07.05, 15:11
        jeżeli chodzi o post oparkowej to mnie także przekonuje...szkoda tylko,że tyle
        kasy to wszystko kosztuje!!tak na prawdę wyprawka dla malucha jest wliczona w
        koszt porodu...więc nie ma się z czego cieszyć bo tak na prawdę i tak musimy na
        to wydać pieniądze.lgniemy tam bo są lepsze warunki...szkoda,że tak często
        nieostępne dla innych ciężarnych!!!!!!!!!!!!!!!
        • marciak3 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 30.07.05, 09:19
          Witam Dziewczyny. Zastanawiam się ćzy na Parkowej można zrezygnowa.ć na własne
          życzenie ze znieczulenia. A tak w ogóle uważam że warunki super. Chyba już
          zbieram kasę. Ale jeszcze myslę czy nie lepiej na Zamenchoffa? Tyle się
          slyszało o Parkowej ale kiedyś.
          Pozdrawiam marta
          • mrowka75 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.07.05, 22:52
            Odpisałam wcześniej. Ale powtórze sorki, jeśli kogoś to zirytuje.
            ZZO na Parkowej jest obowiązkowe. Jak dla mnie to tylko z tego się cieszyć.
            Wszystko się czuje, skurcze napinanie ruchy dziecka. Ale nie boli. Pozdrawiam.
            Zapraszam do obejrzenia animacji o zzo - może to naświetli trochę sprawę.

            morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf

            A to mój drugi smyk, czy raczej smyczka smile

            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
            • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.08.05, 21:35
              hej kobietki!
              Mała jest urocza oczywiście! Santa masz rację, cały ten ból i strach odchodzi w
              dal gdy mała lezy na brzuszku. ja od razu spytałam męża kiedy nastepne, jeszcze
              na łóżku w trakcie zszywania.
              Teraz najgorzej jest ze szwami, są tak upierdliwie ciągnące! z karmieniem jest
              sama nie wiem jak. pokarm miałam od razu, mała od razu ssała, nie umiałam jej
              tylko dobrze przystawić bo cycki osiągnęły rozmiar XXXXXXL. brodawki mnie nie
              bolą na razie, mam tylko nadmiar mleka, leci i leci, ale nie odciągam bo wiecie
              im więcej się ściąga tym więcej przybiera.
              cieszcie sie z przespanych nocy, ja na razie jeszcze nie zasypiam na stojąco,
              ale chyba już niedługo
              pozdrawiam
    • magda.mich Upał............................... 30.07.05, 10:30
      Nie wiem jak Wy, ale ja to wymiękam przez ten upał............ Zaraz chyba sie
      uduszę...............

      Jestem ciekawa, co u Polci słychać, pewnie już tuli bobaska....
      A Niunia Ania może już w domku ?...

      pozdrawiam
    • virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.07.05, 15:04
      Jestem z siebie dumna!!!
      Wczoraj złożyłam łóżeczko. SAMAsmile
      Nie mogłam sie doczekać, aż mój mężuś wreszcie to zrobi. 3 tydzień sie opieprzał
      • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.07.05, 16:53
        Gratulacje, ale nie pokazuj zbyt często, ze potrafisz sama coś takiego zrobić,
        lepiej niech się facet męczy a Ty skarbie bądź piękna i wypoczywaj...
    • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.07.05, 20:43
      obejrzyjcie,bo to kupa
      śmiechu...skafander-i-hiena.blog.pl/komentarze/index.php?nid=9003262
      • mj77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.07.05, 21:33
        świetne!!! żeby to było takie proste, rozpiąć zameczek i już smile

        dziewzcęta, znacie jakiś sposób na bolące nogi i stopy? przez te upały wczoraj
        strasznie nabrzmiały mi stopy, a po nocy nie dałam rady chodzić, czułam
        straszny ból. Wymoczyłam w zimnej wodzie z solą. To chyba jedyna metoda, czy
        znacie jakieś jeszcze?
        Pozdrawiam, jak narazie ma być mniej upałów, milutko smile
        Marta (34tc)
      • niunia_ania Re: NAJSZCZĘŚLIWSI POD SŁOŃCEM 31.07.05, 21:59
        Urodziłam w końcu. 9 miesięcy czekania a teraz maleńka śpi obok w łóźeczku.
        Oczywiście jest śliczna, najukochańsza i często łza się kręci w oku, gdy na nią
        patrzę.
        Jak pisał mąż, rodziliśmy razem w psk w sali eco. A tak to się zaczęło...
        17.00- odchodzą mi wody(myślałam, że wszystkie, ale to był dopiero początek,
        wcale się nie sączyły tylko chlupały)
        18.30- wraca teściowa i dostaje (ona) ataku paniki
        19.15-jadę do szpitala bo nie mogę znieść jej niepokoju i "dobrych"rad
        21.30-już na eco podłączają mi oxytocynę
        I teraz powinnam powiedzieć, że dalej to z górki, bo piękna sala, tylko ja na
        porodówce, mąż ze mną... Niestety różowo nie było. Po odejściu wód nie można
        chodzić, musiałam leżeć a chciałam mieć aktywny poród. Skurcze pięknie się
        nasilały, były co 2 minuty(ok.23 godz.) a rozwarcia zero. Przy takich skurczach
        po szkole rodzenia spodziewałam się, 8 centymetrów rozwarcia a tu nic. Każdy cm
        to długa droga, masaż szyjki macicy no i bolesne skurcze.
        Oczywiście nie chciałam znieczulenia, bo miało być naturalnie i szybko, ale w
        końcu poległam i poprosiłam o z.z.o. Dają każdemu, wzywają anestezjologa nawet
        w nocy. Po znieczuleniu oczywiście ulga, ale mogło być lepiej. Trzy zastrzyki,
        godzina 6.30 i nadal małe rozwarcie a do tego nadeszła zmiana warty ok.7 godz.
        Niestety nie udalo mi się na jednej zmianie, a były fajne położne, Kolejne
        oczywiście już takie fajne nie były. Znieczulenie przestawało działać kiedy
        zaczęłam mieć ochotę na parcie, ale było jeszcze za wcześnie, 8 cm. Położne
        zaczęły się zastanawiać czy dzidzia jest ułożona tak jak myślały, czy wywija
        numer. Zaczęli się w końcu schodzić lekarze i pomyślałam, że tylko tego brakuje
        żeby mi zrobili po tej długiej drodze cesarkę. Ale właśnie wtedy mogłam już
        rodzić i nie dałam im się. Parcie jest nieodwracalne i w 5 minut maleńka leżała
        mi na brzuchu. Wtedy już nic się nie liczyło, nie było bólu, były łzy,
        oczywiście szczęścia. Mąż, który dzielnie mi towarzyszył od początku też nie
        krył wzruszenia. Nie wyobrażam sobie porodu bez jego udziału. I chociaż na
        niego może trochę krzyczałam i odpychałam, gdy chciał przytulić, nie dał się
        wyrzucić, gdy mu to w końcu zaproponowałam.
        Potem to już rodzenie łożyska( u mnie raczej wyciąganie go na siłę), szycie ze
        znieczuleniem i wywóz na połóg. Sala 5 osobowa, niektóre mamy z maluchami.
        Połóg nie jest fajny. położnictwo w psk również, ale uwierzcie, wszędzie boli
        tak samo i w pałacu i w kurniku. Poza tym nie miałam czasu zwracaćuwagi na
        wystruj, gdy znieczulenie odchodziło. Opieka taka sobie, dziecko dostałam do
        siebie wtedy, gdy już mogłam nim się zająć, za co jestem wdzięczna.
        Nikomu nie powiem, że odradzam nikomu nie polecę psk. Ja nie narzekam(za bardzo)
        Tyle mojej historii, maleńka się budzi.
        pozdrawiam nowe forumowiczki i starsze też. Wszystko będzie dobrze.
        • santta Re: NAJSZCZĘŚLIWSI POD SŁOŃCEM 01.08.05, 11:18
          Jejku, ale Ci dobrze, masz juz wszystko co najgorsze za sobą. Po przeczytaniu
          twojego posta wszytsko mi się przypomniało, cała droga przez którą przeszłam 3
          lata temu z Jasiem. Natura to jakos tak fajnie urządziła, że nawet ten
          najgorszy ból, strach i niepewność odchodzą w ciągu jednej minuty, gdy dziecko
          jest juz po drugiej stronie. Ciesze się razem z Toba wink Trzymaj sie ciepło i
          nie zapominaj, ze z każdym dniem będzie juz tylko lepiej wink
          Ps. Jak Ci idzie karmienie?
          • santta Do wszystkich spuchniętych ;-) 01.08.05, 11:24
            Również mam tragiczne obrzęki. Rada lekarza z ostatniej wizyty: zero soli, duzo
            nabiału. Stosuję się, ale na niewiele to się zdaje. Chociaż nie wiem, może
            gdybym jadła sól to byłoby jeszcze gorzej? wink Dostałam też skierowanie na
            zrobienie badań mających wykluczyć ewentualne zatrucie ciążowe. dziś zrobiłam,
            ale juz teraz wiem, ze wyniki będą ok. Z Jasiem wyglądałam o wiele gorzej,
            chodizłam tylko na boso, do lekarza w klapkach męża, a wyniki miałam idealne.
            opuchlizna zaczęło ze mnie schodzić ok. tygodnia po porodzie. Budziłam się w
            nocy, bo łóżko było tak mokre. Zmieniałam wszytsko łącznie z poduszka i kołdrą.
            Po miesiącu ważyłam 10 kg. mniejwink)
            • villem0 Re: Do wszystkich spuchniętych ;-) 01.08.05, 12:11
              Dziewczyny, te upały są dobijające, nawet kobietom nie w ciąży puchną nogi.
              Natomiast na puchnące nogi brzuchatek polecam wypróbować oprócz moczenia nóg
              wywar z pietruszki. 1 kg korzenia pietruszki gotuje się w litrze wody jakiś
              czas a potem po ostudzeniu popija. Smaczne to to nie jest, ale może Wam pomoże,
              bo reguły z pomaganiem to nie ma, jak przy wszystkim.
              Pozdrawiam
    • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.08.05, 23:49
      witajcie dziewczyny!
      ale gorąco...na szczęście pogoda się stabilizuje.w dniu dzisiejszym byłam z
      rodzinką w parku i zoo.Juleczka była przeszczęśliwa...oglądała wszystkie
      zwierzątka z wielkim zaciekawieniem.pogoda dopisała i choć raz nie narzekałam na
      upał!!!
      u mnie i Oliwki wszystko oki...wydaje mi się tylko,że mała się przekręciła i
      leży pośladkowo.nie jestem w 100% pewna,ale...już nie długo usg i wszystko się
      wyjaśni.straszna z niej kręcioła i dodatkowo prawie w ogóle nie
      odpoczywa.czasami mam wrażenie,że ona cały czas chasa i wcale nie śpi.no i ma
      czkawkę...śmiesznie mi wtedy brzuch skacze!a jak jest u was?
      pozdrawiam
      • polcia7 My już razem! 03.08.05, 17:37
        Witamy wszystkich. Od dzis jesteśmy w domku! Mieliśmy być dopiero jutro ale,
        tyle dzieci sie rodzi,że jak najszybciej trzeba zwalniac miejsce.
        Od początku. 26 patologia. 27 decyzja o planowanym cięciu, bo brak jakichkolwiek
        objawów, a stan po cięciu(po co kombinować-Dziękuję za ta decyzję). 28 cięcie w
        znieczuleniu podpajeczynówkowym.
        Jak się obawiałam Bartuś jest dzieckiem przenoszonym, nie unikneliśmy
        poporodowego koszmaru. Ale dzięki szybkiej reakcji wspaniałej pani doktor jest
        wszystko dobrze,a osobno bylismu tylko 1,5 doby, gdy maluszek musiał pozostawać
        pod obserwacją.
        Sam poród w takim znieczuleniu to dla mnie koszmar. Miało być tak fajnie, a nie
        zobaczyłam dzidzi..., wiedziałam,że jast źle i nikt nic nie potrafił mi
        powiedzieć. Dodatkowo bycie przytomnym w trakcie gdy dwie osoby szarpią
        niemiłosiernie twój brzuch to fatalne dla mnie przeżycie...Samo wkłucie okazało
        sie zabiegiem równie niemiłym, gdyz mam ciasne kręgi czego nikt nie przewidział.
        Bardzo załowałam takiego wyboru, mogłam brac znieczulenie ogólne.Po późniejszej
        rozmowie z lekarką dowiedziałam się że to była praktycznie ostatnia chwila na
        wyciągnięcie mojego synka, mogło byc z każdą chwilą tylko gorzej. Wody były
        fatalnie zielone i było juz ich mało. Na szczęście jest już dobrze, leczenie
        antybiotykiem zostało pomyslnie zakończone, wszystkie niepokojące objawy ustąpiły.
        Czujemy sie świetnie i serdecznie Was pozdrawiamy.
        • niunia_ania Re: My już razem! 03.08.05, 18:57
          Polciu serdeczne gratulacje! Mam nadzieję, że szybko doszłaś do siebie ty i
          maleństwo. Rozumiem, że rodziłaś na warszawskiej? Zyczę wszystkiego dobrego
          tobie i Bartusiowi.
        • magda.mich Re: My już razem! 03.08.05, 19:38
          Polciu!!! Serdeczne gratulacje!!
          Czy decyzja o cc była podjęta tylko dlatego, że ciąża po terminie? Pierwszy
          poród miałaś też cc, bo już nie pamiętam? Czy próbowali wywoływać Ci poród
          oksytocyną? Sorki za tyle pytań.... Teraz to chyba już moja kolej..... A jak
          ogólnie wspominasz pobyt w szpitalu (Warszawska? tak?) ?

          A ja jutro mam wizytę, nie wiem, czy dotrwam, bo dziś od rana ledwo łażę, tak
          jeszcze nie było...

          Vilem, jeśli jutro nie będzie mnie pod gabinetem dr Korfel, to zapraszam w
          odwiedziny na porodówkę smile)))))
          • polcia7 Re: My już razem! 03.08.05, 20:07
            Dziekuje dziewczyny za te serdeczności!!!
            Pierwsze miałam cc, więc dlatego ta decyzja była taka szybka. Po
            terminie,żadnych objawów zblizającego sie porodu.Chociaż w noc poprzedzającą
            cięcie miałam idealne skurcze sięgające konca skali na ktg, ale bezbolesne
            (nerwowe).
            I szpital na warszawskiej, cóż... warunki fajne, komfortowe sale, jak ma się
            szczęście. Np: W weekend urodziło się 27 noworodków i mamy po porodach sn leżały
            na patologi,a maluchy na połogu, to dwa różne piętra. Przepełnienie jednym
            słowem. Położne przemęczone iloscią pracy, ale uśmiech na twarzy pacjentki i
            troche wyrozumiałości czyni cuda. Ogólnie wspominam dobrze. Mimo ilosci
            pacjentek otrzymywałysmy dużą pomoc przy dzieciach, zwłaszcza w nocy. Położne
            czuwały i szybko reagowały na płacz dzieciaczków, pomagały jak mogły. Ja byłam
            długo na oddziale więc zaliczyłam wszystkie zmiany po parę razy. Na pewno jak
            wszedzie i tam znajdzie sie jakaś niemiła osoba, ale ja na taką się nie natknełam.
            • villem0 Re: My już razem! 04.08.05, 13:50
              polcia, cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze i gratuluję Ci dziecinki
              przy boku big_grin
              27 noworodków!!!! Czy to znaczy, że kobiety jadą tylko na Warszawską omijając
              PSK dużym łukiem, czy to nagły przyrost demograficzny?

              Magda, spotkałyśmy się a Ty jeszcze 2w1 big_grin Ale to już pewnie niedługo smile
              Nasze dziecko pozostało incognito big_grin Płci nadal nie znamy i zaczynam się z tym
              oswajać big_grin Ale swoje przeczucia mam, chociaż ostatnio mi się mieszają, więc
              może nie będę na nich bazować.
              Trzymajcie się, fajna pogodę teraz mamy big_grin
              • magda.mich Re: My już razem! 04.08.05, 20:13
                O mammamiija - 27 noworodków.... Nieźle.... W tym całym zamieszaniu, może
                żadnego nie podmienili przez pomyłkę, hihihiihhii.

                Jakoś łażę, dobrze, że pogoda sprzyjająca. Po dzisiejszej wizycie jakoś nie
                wierzę w poród przed terminem. Wszystko ok, główka malucha wstawiona, ale
                wysoko. Jutro idę na ktg, zobaczymy co pokaże.

                Villem, z jednej strony to fajnie mieć niespodziankę, jeśli chodzi o płeć.
                Pamiętam, jak w pierwszej ciąży nie chciałam wiedzieć, ale lekarz wtedy sam się
                wygadał. Wydaje mi się, że to jeszcze większa radość, jak przy porodzie
                mówią: "syn !" lub "córka !". Także może jak już będziesz na następnym usg
                przed samym porodem, to ciekawość nie da o sobie znać i do końca będzie
                niespodzianka smile)).

                pozdr.
                • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 05.08.05, 17:32
                  witajcie...
                  dawno się nie odzywałam...u nas po staremu.mała strasznie kopie,aż czasami boli
                  mnie brzuch.mimo brania magnezu mam straszne skurcze łydek.już nie mogę się
                  doczekać kiedy urodzę,bo przestaje mi być do śmiechu w tej ciąży.powoli zaczynam
                  mieć depresję...wszystko mnie boli,a najbardziej kręgosłup.nie mogę w nocy
                  spać...i ten wielki brzuch.jest jak na 7 miesiąc stanowczo za duży!!!!
                  mało co nie padłam jak przeczytałam post,w który było o tych 27
                  noworodkach.wiecie powiem szczerze,że odechciało mi się rodzić na
                  warszawskiej.jak się okazało za tłoczno tam i przez to zaczyna robić się
                  bałagan(tak sobie myślę).a PSK? wydaje mi się,że tam mam większą szansę na poród
                  rodzinny,na którym bardzo mi zależy!!
                  kończę...odzywajcie się trochę,bo nam wątek spada!
                  -małgorzatka-
                  • mj77 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 05.08.05, 20:12
                    hej mamuśki. Właśnie oglądaliśmy z mężem dziś salę eko na warszawskiej. Bardzo
                    ładna. Chciałabym, żeby akurat była wolna, jak się zacznie.

                    U mnie już niedaleko do końca (34tc). Malutka wierci się baaaardzo, czasem
                    bardzo boleśnie. To dobrze, wiem dzięki temu, że wszystko jest ok. Bardziej
                    przeraża mnie coraz częściej twardniejący brzuch, nie jest to regularne, ale
                    stanowczo za często. Zobaczę, jak nie przestanie, to pojadę na warszawską, bo
                    moja lekarka teraz urlopuje. A póki co chyba nospę wezmę, może pomoże.
                    Trzymajcie się cieplutko.
                    Hmm, a jak Wam pasuje pogoda za oknem? Miodzio.. smile
                    • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 05.08.05, 21:57
                      Oj, pogoda sprzyjającasmile To chyba dzięki niej odeszły mi wszystkie boleści i
                      zapomniałam, że termin już tuż, tuż smile. Jeżdzę w odwiedziny do znajomych,
                      korzystam z przysłowiowej wolnośći, bo niedługo trochę się ukróci smile))

                      Byłam dziś na ktg, wszystko ok, zero skurczy. Pytałam kobietkę o te
                      przeludnienia (byłam na W-wskiej), powiedziała, że teraz rodzą dziewczyny z
                      rocznika ok. 80-81-82 czyli z wyżu demograficznego, więc może to też ma wpływ
                      na ilość dzieci przychodzących na świat, poza tym wyremontowane sale, itd.

                      W następnym tyg., jeśli będzie podobna pogoda, to planuję wziąść się za mycie
                      okien, co by poród trochę przyspieszyć. Nie chcę zbytnio synka utuczyć,
                      niedawno wyczytałam, że dziewczyna z wątku sierpniowego urodziła córcię siłami
                      natury z wagą 4700g. Nieźle....
                      • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 05.08.05, 21:59
                        Przepraszam, z ten duży dzieciaczek, to chłopak smile)
                        • mj77 pytanie o wyprawkę na warszawską 06.08.05, 11:45
                          powolutku zaczynam pakować torbę do szpitala i mam pytanie do dziewczyn, które
                          rodziły na warszwskiej. Czy dla dzidziusia muszę brać rzeczy (kosmetyki,
                          ubranka i pieluchy) tylko na czas wyjścia ze szpitala? Czy na cały pobyt w
                          szpitalu? czy szpital zapewnia jakieś podstawowe rzeczy, np.pieluchy itd na
                          czas pobytu dzieciątka? w sumie mąż może wszystko potem dowieźć, ale wolę
                          wiedzieć wcześniej, żeby nawet dla niego spakować torebkę dla dzidziusia smile
                          • polcia7 Re: pytanie o wyprawkę na warszawską 06.08.05, 13:13
                            Dla dzidziusia trzeba wziąć wszystkie kosmetyki i pampersy. Szpital zapewnia
                            tylko pieluchy tetrowe cały dzień (oprócz weekendów, bo wtedy brak wszystkiego)
                            i do wieczornej kąpieli pielegniarki przynoszą mydło i puder. Ale w dzień nic
                            nie ma. Natomiast są jakies kaftaniki, o które trzeba prosić. Więc ubranek
                            raczej nie tzreba, natomiast własne kosmetyki, chusteczki do pupci to podstawa.
                            Pozdrawiamy!
                    • uselinka Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 09.08.05, 18:31
                      Witam wszystkie przyszłe mamusie z Białegostoku. Cieszę sie, że udało mi sie tu
                      trafić, bo dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy na temat białostockich
                      szpitali i prywatnych klinik. Obecnie jestem w 27 tc i zastanawiałam się gdzie
                      rodzić pomimo tego, że jeszcze mam trochę czasu. Rozwiązanie planowane jest na
                      listopad. A swoją drogą, czy są tu przyszłe mamusie, które mają termin na 12
                      listopada? Pozdrawiam.
                      • mj77 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 09.08.05, 19:36
                        super, ze jest nas coraz wiecej, Twoje dzieciatko bedzie spod fajnego znaku:
                        skorpion smile
                  • virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku... 10.08.05, 14:32
                    gosia673 napisała:

                    > witajcie...
                    > dawno się nie odzywałam...u nas po staremu.mała strasznie kopie,aż czasami
                    boli
                    > mnie brzuch.mimo brania magnezu mam straszne skurcze łydek.już nie mogę się
                    > doczekać kiedy urodzę,bo przestaje mi być do śmiechu w tej ciąży.powoli
                    zaczyna
                    > m
                    > mieć depresję...wszystko mnie boli,a najbardziej kręgosłup.nie mogę w nocy
                    > spać...i ten wielki brzuch.jest jak na 7 miesiąc stanowczo za duży!!!!
                    > mało co nie padłam jak przeczytałam post,w który było o tych 27
                    > noworodkach.wiecie powiem szczerze,że odechciało mi się rodzić na
                    > warszawskiej.jak się okazało za tłoczno tam i przez to zaczyna robić się
                    > bałagan(tak sobie myślę).a PSK? wydaje mi się,że tam mam większą szansę na
                    poró
                    > d
                    > rodzinny,na którym bardzo mi zależy!!
                    > kończę...odzywajcie się trochę,bo nam wątek spada!
                    > -małgorzatka-

                    hmmm...smilewOd końca września PSK w REMONCIE!!! Będzie tylko jakaś prowizorka
                    zorganizowana...............
                    • gosia673 Re: do virago6... 11.08.05, 11:24
                      podciągam po raz kolejny wątek o tym remojncie w PSK.chcialabym sie zapytać czy
                      to pewne?!skąd masz takie informacje...to dla mnie bardzo ważne!!!!!!!!z góry
                      dziękuję.
                      -małgorzatka-
                      • uselinka Re: do virago6... 11.08.05, 12:12
                        A ja mam pytanie. Czy, któraś z Was może coś powiedzieć o klinice
                        Arciszewskiego? Zamierzam tam rodzić ale nie znam nikogo kto tam rodził. Z góry
                        dziękuję.
    • murken Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.08.05, 13:52
      Dzwoniłam na Warszawską na oddział noworodków i powiedziała mi
      pielęgniarka,żeby wziąć ze sobą tylko ok. 20 pieluszek jednorazowych i ciuszki
      na wypis.Próbki kosmetyków dostaje każda z rodzących tam mamuś,więc na kilka
      dni wystarcza.
      Przepraszam ,że tak rzadko pisze,ale mam nakaz leżenia i często ,gdy siedzę
      przy komputerze łapią mnie skurcze.Ale podczytuję regularnie.Dziś konczymy 34
      tydz.Mam już otwartą szyjkę macicy i prawdopodobnie urodzę wcześniej chociaż
      termin mam na 19 września.
      Na porodówkę wybieram się na Warszawską.Byłam tam już kilka razy na
      patologii,i też zdażyło się ,że leżały dziewczyny z porodówki,a na
      ginekologii -te z patologii.Bałagan był skutkiem 2 lub 3 dni ostrego dyżyru
      szpitala i wtedy wieziono tam wszystkie rodzące.
      Pozdrawiam mamusie i brzuszki - ciekawe kogo spotkam w szpitalu?
      • mj77 do polci 06.08.05, 17:33
        mam pytanko odnośnie torby do szpitala, bo też się wybieram na warszwską. Jak
        będziesz miała chwilkę, to napisz wszystko co brałaś ze sobą, co można sobie
        darować itd. Z góry bardzo dziękuję
        • polcia7 Re: do polci 06.08.05, 18:44
          1. koszula do karmienia ze 2 szt.(jeśli ktos nie lubi szpitalnych)
          2. biustonosz do karmienia + wkładki laktacyjne (ale mleko tak naprawdę pojawia
          się około 3 doby, zazwyczaj juz wtedy jest sie w domku)
          3. ręczniki 2 szt (miałam mały i kąpielowy, dla siebie oczywiście, dla malucha
          nie trzeba), kosmetyki dla siebie (polecam delikatny dezodorant w sztyfcie,
          niektóre kobiety potwornie sie pocą po porodzie), papier toaletowy
          4. majtki poporodowe 1 opak.(nawet po cesarce super sprawa) i podkłady
          ginekologiczne (duży rozmiar, pakowane po 10 szt, conajmniej 2 paczki)
          5. tantum rosa
          6. woda mineralna, niesamowicie się pije
          7. szlafrok, źle wyglądały dziewczyny na korytarzu w samych koszulach,
          8. chusteczki do pupci, puder(lub krem, fakt są próbki), pampersy(ilość w
          zależności od malucha, mój robi kupke po każdym karnieniu, więc zużyliśmy małą
          paczkę)
          9. kapcie, i klapki pod prysznic
          10. uśmiech na twarz i dziękuję dla każdego (bardzo pomocne w stosunkach między
          pacjentką,a połoznymi)
          • polcia7 Re: do polci 06.08.05, 18:58
            jeszzce kubek do picia i nóż(widelec i łyżkę można dostać, ale też nie zaszkodzi
            miec swoich)
            • polcia7 Re: do polci 06.08.05, 19:32
              www.andrzejdan.bobasy.pl
            • polcia7 troche pokombinujemy,aby były zdjęcia 06.08.05, 19:35

              <a href="www.andrzejdan.bobasy.pl">tekst</a>
              • polcia7 może teraz? 06.08.05, 19:44
                --
                Bartuś
                • magda.mich Re: może teraz? 06.08.05, 23:32
                  Polciu, cudny synuś smile) A jakie włoski fajowe smile))
                  (Starszy brat też ładniutki)
                  Pozdrawiam!
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.08.05, 18:56
      Mi zostało tylko 3 tygodnie, a nie mam nic co mogłabym włozyc do szpitalnej
      torby. musze kupic koszule, klapki, podpaski i podkłady dla siebie, kosmetyki i
      pieluchy dla dzidziusia, starszy synek od wzresnia zaczyna karierę
      przedszkolaka wiec musze również jego wyposażyć we wszystko...
      Boże, to wszytsko przez pogode, nic mi się nie chce, mogłabym całymi dnaimi nie
      wychodzic z łózka. Od środy jestem na zwolnieniu, wiec mam nadzieje, ze w tym
      tygodniu uporam sie ze wszystkimi zakupami, pod warunkiem oczywiście, ze nie
      bedzie padac
      • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.08.05, 23:42
        Santta, cześć sierpnióweczko !
        Ja miałam w środę tak "ciężki" dzionek (ból brzucha, myślałam że już rodzę), że
        torbę w mgnieniu oka spakowałam!! nawet kosmetyczka zapakowana stoi na pralce,
        w razie czego tylko wrzucam do torby i sio na porodówkę... I przyznaję, że jak
        stresik człowieka obleciał, to i rozsądnie spakować się trudno....
        Spodobało mi się, jak Polcia napisała, że w weekend wszystkiego w szpitalu
        brakuje smile)) Teraz to na 100 % wrzucę do torby pampery, krem do pupci,
        chusteczki, i zastanawiam sie nad koszulkami lub bodziakami, bo mam ich b.dużo,
        więc może też dla maluszka wezmę, co by nie prosić...może nie przepadną?

        A na zakupy życzę Ci chłodnej i niedeszczowej pogody.
        pozdrawiam
        • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 08.08.05, 14:33
          cześć kobietki!
          Moje szczęście jutro skończy 2 tygodnie, jak ten czas szybko leci. Dla was,
          jeszcze 2 w 1 ciągnie się niemiłosiernie, doskonale pamiętam. Warto czekać,
          zresztą nie mamy innej możliwości.
          Dziewczny nie bójcie się porodu, nie bójcie się połogu, dacie radę. Poradzicie
          sobie z waszymi pociechami, pozwólcie tylko dojść do głosu instynktowi.
          Pozdrawiam ciężarówki lub jak kto woli laski 2 w 1 no i oczywiście mamusie z
          dzidziusiami.
          Może mąż wklei fotkę naszej małej, ja nie umiem
    • magda.mich do Polci 06.08.05, 23:45
      Polciu, a powiedz jak to jest ze zwyczajami przy wypisie dziecka? Zostawia się
      jakieś pampersy dla szpitala? Bo z tego co kojarzę, to chyba jak rodziłam
      Julkę, to w PSK jakieś pieluchy się dawało.....
      Pozdrawiam

      Kurcze....zaczynam się trochę bać tego porodu....
      • polcia7 Re: do Polci 07.08.05, 13:02
        Mozna zostawic w szpitalu pare sztuk pieluch tetrowych(to jest najpotrzebniejsza
        rzecz na oddziale noworodkowm, pampersy raczej nie, tak nam mówiła pielegniarka,
        bo to byłaby kropla w morzu potrzeb). Specjalnie posłałam męża po paczkę
        tetrowych(bo nie kupowaliśmy sobie), ale gdy po nas przyjechał taki "zamotany",
        okazało sie,że zostały w domu. W sumie są nam niepotrzebne, a i szpitalowi nic
        sie nie dostało.
        Jeszzce przy wypisie dzidziusia każdy wręcza położnej, która ubiera malucha
        bombonierkę(w ciągu dnia taka położna nazbiera mnóstwo Merci) smile
        Moje maleństwo ma kolki sad mimo mojej drkonskiej diety sad
        --
        Bartuś
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 10.08.05, 14:50
      Witam wszystkie oczekujące mamcie!!
      Tak przypadkiem zupełnym tu zawitałam dziś i postanowiłam się też ujawnić.
      Jestem w 16tygodniu, nie znam jeszcze płci, ale chcę. To będzie drugie BOBO.
      Termin mam na koniec stycznia. Jestem pod opieką dr Łazewskiej.
      POZDR smile
      • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 10.08.05, 15:12
        no to klops!rodzę w domu!!!!!!!!!!!!!!!
        napiszcie coś więcej o tym remoncie w PSK...błagam!!!!!!!!!!
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 10.08.05, 15:29
        Cześć up smile
        Miło Cię powitać w naszym gronie smile Dopisz się do naszej listy oczekujących,
        jest gdzieś wyżej. Skopiuj po prostu tą liste i dopisz siebie w odpowiednim
        miejscu (uporządkowałam listę terminami porodów).
        Już nie będę w tym gronie "najmłodsza" ciążowo smile)))))))))))
        Pewnie dolegliwości Ci już minęły i zaczął się najfajniejszy czas ciąży. Mnie
        już się będzie on kończył. Jeszcze funkcjonuję dobrze, ale zaczynam czasem
        odczuwać dyskomfort. A maluch kopie jak najęty. Obecnie umiejscowił się na
        samym dole i nie oszczędza mojego pęcherza oraz dna macicy.

        Magda to już pewnie urodziła, bo cisza z jej strony zapadła smile
        Magda, jeśli tak, to WSZYSTKIEGO DOBREGO dla Ciebie i malucha smile))))))))))
        • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 10.08.05, 15:45
          Nie, nie, kochana, jeszcze nie urodziłam, choć już ledwo zipię.............
          A nie pisałam, bo stram się jeszcze co nieco zrobić przed porodem i efekt jest
          taki, że wszystko robię kilka razy wolniej, sił maaaaało, chęci dużo. A jak już
          coś zrobię, to najchętniej padam na kanapę i leżakuję.
          Wczoraj byłam na ktg, nic się wielkiego nie dzieje, przez 15 min., był jeden
          skurczyk, taki ok.40 i nic poza tym. Jutro idę na wizytę, zobaczymy co doktorka
          powie. Wczoraj jak czekałam na ktg, to przyszła kobieta ze skierowaniem do
          szpitala, w dniu terminu. Nie spytałam jej do jakiego lekarza chodzi, ale nie
          wykluczone że do któregoś z tych "szpitalnych". Tak się w związku z tym
          zastanawiam, czy ja też dostanę skierowanie na dzień terminu, jeśli tak, to
          kładę się odrazu, nie chcę przenosić synka tak jak Julki - 12 dni.
          Pozdr.
    • santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.08.05, 17:28
      Jak tam Magda? Wciaz na chodzie? Ja dzisiaj w koncu zrobiłam ostatnie zakupy,
      poukładałam ubranka, spakowałam torby, mąż rozłozył łóżeczko, wyczyścilismy
      wózek i jestesmy GOTOWIwink
      Jas codziennie dopytuje, kiedy dzidzia wyjdzie z brzucha, i co ona tam tak
      długo robiwink A dzisiaj dobił mnie tekstem, ze nie zapytałam go czy pożyczy
      swój wózek dzidzi, No wiec go zapytalam, na co on, ze owszem pozyczy ale nie na
      zawsze i jak juz sie dzidzia urodzi to musi mu cos za to dac wink)
      Ostatnia wizyte mam 17 i mam nadzieję, ze juz wtedy ostatecznie ustalimy termin
      cesarki.
      • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.08.05, 19:04
        Tak, ja na chodzie, i to całkiem niezłym smile. Mianowicie dzisiaj miałam wizytę u
        doktorki na W-wskiej, ale pech chciał, że jej akurat nie było, bo dziecko się
        pochorowało. Zrobili mi ktg, kazali przyjść w niedzielę i we wtorek na zapis
        kontrolny, jak narazie na ktg zero skurczy sad((.
        Dzisiaj zostałam bez samochodu, a że pogoda dość sprzyjająca postanowiłam
        pospacerować smile. Z Antoniuka na W-wską pojechałam 5-ką, staryn jakimś Ikarusem,
        a co mnie wytrzęsło, to moje.... Brzuch trzymałam, żeby dzieciaka nie
        zgubić.... Drogę powrotną postanowiłam urozmaicić spacerkiem. Ze szpitala
        przewędrowałam pod Farę, później całą Lipową. Poźniej jeszcze do przychodni, do
        internisty po zwolnienie, też spacerkiem w tą i z powrotem. Dawno już tak się
        nie nałaziłam. Tak więc ja na chodzie.....
        Z bejbikowych przygotowań to też wszystko mam już gotowe, jedynie bieżące
        porządki do zrobienia, a i zastanawiam się nad myciem okien.... jeśli nie
        będzie padało, to może w sobotę to zrobię?....
        A co do starszego rodzeństwa, to mojej Julce też czasami ciekawe pomysły do
        głowy przychodzą... np. podbiera ubranka z szafki i ubiera w nie lalki, kilka
        dni temu siedziała (właściwie leżałasmile z 2 bobasami pod łóżeczkiem - nie wiem,
        jak ona tam wlazła... zwraca na siebie uwagę jak może, a my na wszystkie
        sposoby staramy się dać jej jak najwięcej miłości, przy okazji tłumacząc jak
        to będzie, kiedy urodzi się braciszek....

        (ja chcę juuuuż urodzić!!!!)
        • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.08.05, 22:21
          Cześć dziewczyny!
          Po prostu mam ochotę pochwalić się moim wielkoludem. Dla każdej mamy jej
          dziecko jest najpiękniejsze, więc życzę wam abyście jak najszybciej pochwaliły
          się koleżanklami lub kolegami Asi.
          Pozdrawiam "stare" forumowiczki, Polcię w szczególności ale i resztę równie
          serdecznie. Witam też wszystkie nowe przyszłe mamusie i wszystkim życzę
          szczęśliwych rozwiązań.
        • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.08.05, 22:31
          mam nadzieję, że się uda
          1foto img192.imageshack.us/img192/3512/img18996mu.jpg
          2foto img192.imageshack.us/img192/5825/img19349nw.jpg
          • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.08.05, 22:38
            witaj aniu!
            piękna ta twoja asiunia!jak ci zazdrościmny z mężem...na szczęście niedługo
            dołączam do grona mamusiek!za około 10 tygodni.pozdrawiam!
          • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 11:58
            Aniu, piękna ta twoja kobietka, cudna, prześliczna i rzeczywiście duża... a
            włoski jakie fajniutkie... Niech się zdrowo chowa. naprawdę przepiękna smile)
          • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:05
            Jaka słodka dziewczynka, gratulacje i niech rośnie zdrowo! Ja w poniedziałek
            miałam amniopunkcję, w psk na patologii, nic przyjemnego, a teraz niepewność co
            do wyniku, jeszcze ponad 2 tyg...
            • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:09
              Hej Ewo, wszystko musi być dobrze!!! Moja mama urodziła nam siostrę jak miała
              42 lata i nie była wtedy na porodówce jedną 40-stką. Na pewno wszystko jest ok.
              pozdrawiam
              • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:17
                Dziękuję Magdo za słowa otuchy, to samo mówiła pielęgniarka na oddziale, coraz
                więcej kobiet rodzi po 35 roku życia i są to zdrowe dzieci. Chcę jaeszcze
                zapytać w innej, mniej poważnej sprawie: gdzie w Białymstoku ścinacie włosy, w
                miarę tanio, modnie i żeby nie płakać po powrocie do domu?
                • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:22
                  Na forum regionalnym był wątek o fryzjerach:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=27295432
                  • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:36
                    Dziękujęsmile a napisz mi jeszcze, gdzie i jak będziesz rodziła, z uzasadnieniem
                    proszę,co do wyboru miejsca! Ja rodziłam wprawdzie dwa razy, ale córkę w Atenach
                    a syna w Sokółce, a teraz będę w Białymstoku i muszę zdecydować gdzie, na razie
                    optuję za Parkową, ale to jeszcze sporo czasu( koniec stycznia lub początek lutego)
                  • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 14:47
                    Dziękujęsmile napisz jeszcze proszę, gdzie będziesz rodziła,z uzasadnieniem, bo ja
                    mam dylemat, moje dzieci rodziły się: córka w Atenach a syn w Sokółce, a teraz
                    będzie Białystok, tylko gdzie???
                    • magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 15:21
                      Ja wybieram się na W-wską. Do 30 tc chodziłam prywatnie do lekarza z PSK, który
                      nie pracuje już w tym szpitalu, pierwsze dziecko też tam rodziłam. Teraz
                      zdecydowałam się na W-wską, słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat i
                      personelu i warunków tam panujących. Nie będę miała "swojego" lekarza, ani
                      położnej, po prostu zdaję się na los... Może podświadomie odrzucam PSK, bo
                      pierwszy poród był dość traumatyczny...
                      Prywatne kliniki też odpadają, po pierwsze jeśli coś będzie nie tak, to w
                      szpitalach mają lepsze sprzęty do ratowania dzieci, po drugie troszkę szkoda
                      pieniążków. Tak więc nastawiłam się psychicznie na W-wską. Mam nadzieję, że za
                      kilka dni będę mogła opisać szczegółowo ja tam jest naprawdę smile)))))))
                • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.08.05, 15:21
                  Ewo, ja ścinam na Warszawskiej, w domu fryzur u pani Eli. No ale tam nie jest
                  tanio w porównaniu z innymi (30 zł ścięcie), ale przynajmniej mam gwarancję, że
                  będę zadowolona. Chodzę tam od 3 lat i zawsze dobrze się czuję po wyjściu od
                  fryzjera smile
                  • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.08.05, 18:17
                    Zaryzykuje, zapisałam się na wtorek,od Damiana,trudno się wcisnąć, od rana mają
                    napięty grafik.
                    Moja Niunia Niespodzianka lilypie.com/days/060127/1/21/1/
                    • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.08.05, 19:06
                      Ewa, oni tam wszyscy na podobnym poziomie ścinają. Koleżanka chodziła do
                      Damiana i chwaliła sobie. Ja akurat kiedyś trafiłam do Eli i nie zmieniam smile
                      Mają bardzo zapchany grafik, ja się zazwyczaj kilka dni wcześniej zapisuję a
                      nigdy nie zaryzykowałam pójścia w ciemno smile
                      • ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.08.05, 13:56
                        Cześć! Właśnie wróciłam z Domu Fryzur, Warszawska 5, dzięki villemO, jestem
                        baaardzo zadowolona, fryzurka i kolor ok,zapłaciłam 110 zł więc raczej
                        normalnie, a najważniejsze, że się podoba mojej 16-letniej córce, to mój domowy
                        ekspert. Mąż obejrzy jak wróci z pracy. Odnośnie jedzenia to od początku ciąży
                        ciągnie mnie do ogórków kiszonych, śledzi, befsztyków, sałatek z majonezem,piwa
                        ( ale się ograniczam do kilku łyków)ciążko i dużo, słodyczy prawie wcale nie
                        jem. Obstawiam na chłopcawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka