7venezia zakupy, pakowanie, oczekiwanie :) 12.06.05, 20:40 czesc dziewczyny - przez sobote i prawie cala niedziele neostrada mialam problem z polaczeniem dlatego dopeiro teraz zajrzalam. 1 zakupki - my juz mamy prawie wszystko, zostaly mi do kupienie kosmetyki dla dziecka, patyczki do uszu itp. Wozek zamowieony, jest do odbioru w przyszlym tygodniu ale chyba pojedzie najpierw do moich rodzicow a jak sie poajwi maluszek to wtedy go wezmiemy do nas. Lozeczko zamowilismy wczoraj, ma by w tym tygodniu. Termometr kupilam elektroniczny do ucha, wydaje mi sie ze jest jak najbradziej ok, przede wszystkim nie bedzie meczyl dzidziusia. Jestem na etapie prania rzeczy dla naszego synka a od jutra zaczynam tez prasowanie 2. Stanik - kupilam Triumpha mamabel - ja z mojego zgrabnego 75 C musialam kupic 80 D - ale wolalam ciut luzniejszy bo przeciez piersi jeszcz etrcohe napecznieja po porodzie. 3. dziewczyny - moja kolezanka, ktora tez miala termin na lipiec urodzila kilka dni temu - doszlam do wniosku, ze teraz to nie znamy dnia ani godziny - wlasnie schna mi koszule do szpitala i jutro pakuje torbe. A co u Was? Mam do Was pytanko - odczuwacie juz skurcze przepowiadajace? ja nie... kazde najmneisjze twardnienie brzucah czuje ale skurczy nie. Buziaki, Monika i Mateuszek (imie chyba wybrane)!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: zakupy, pakowanie, oczekiwanie :) 12.06.05, 21:29 masz rację nie znamy dnia ani godziny, ja coraz bardziej zaczynam się obawiac tego wszytskiego, ciagle wydaje mi się ze czegoś mi brakuje ze mam za mało ciuszków a to że za ciepłe kupiła ach to niezdecydowanie. ja jutro jadę jeszcze na uczelnię ale mam nadzieję ze juz sooatni raz i że juz zakoncze tą sesję i chce się zabrać pomału za ranie prasowanie i porządki w domuu. Kurcze dziewczyny a jaką macie tą torbe do szpiatla bo mąz mi chce kupic jakąs taka duża mi sie wydaje??? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: zakupy, pakowanie, oczekiwanie :) 12.06.05, 21:34 ja raczej nie mam przepowiadajacych skurczy,czasem mnie boli brzuszek na dole ale nie jakoś mocno więc nie wiem czy to ten ból;rzadko mi tez twardnieje??? jutro idę do lekarza więc może się czegoś dowiem! już zgłupiałam ogólnie co do przewijaka to mamy specjalną komodę inaczej sobie nie wyobrażam z pralką dobry pomysł tylko my mamy tą wąską od góry wkładaną więc nie zdałaby egzaminu..zaczynam po woli bać się porodu brr ewa 34 tc julka Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 ból w biodrze co rano 12.06.05, 21:34 ja skurcze tez jeszcze nie mam, ale za to od paru dni nad ranem budzi mnie codziennie potworny bol, taki od krzyza sie pojawiajacy i promieniujacy na biodro i udo, taki ze nie da spac, cos okropnego, co to moze byc? macie cos takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: ból w biodrze co rano 12.06.05, 21:43 hmm ja takiego bólu nie miałam ale wydaje mi się że teraz to każdy ból może wystąpic w każdej chwili bo przecież jesteśmy przy koncówce!mnie bok z biodrem boli ale jak spie na jednym boku przez całą noc wogóle się wierce jak szalona !!! pozdrawiam i ide spaciu Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: zakupy 12.06.05, 22:17 Cześć dziewczynki.Pisze tak późno bo mieliśmy w domu przemeblowanie i komp jest juz w innym malutkim "pokoiku" (właściwie to tzw komórka) stoi tu tylko stolik z kompem i mała szafka, ale jest przytulnie Co do zakupów, mamy juz prawie wszystko oprócz wózka (wybrany Driver 3xl), fotelika, paru ciuszków i kosmetyków dla dzidzi.Stanik tez kupie Tryumpha, tylko nie wiem jaki rozmiar.Przed ciążą miałam 75c,teraz 85d, więc nieco urosłam Za tydzień montujemy łóżeczko, chociaż remont pewnie potrwa do końca czerwca (mąż "pracuje" w domu tylko w weekendy), nic nie poprane i poprasowane ale mam jeszcze troche czasu ( termin 30 lipca).Dla siebie mam juz dwie koszule do karmienia i sexy gacie z takiej siateczki (hartman czy jakoś tak). Niestety martwie się moim króliczkiem,złapał jakiegoś wirusa (nieszkodliwego dla ludzi)i skręca mu gółówkę, niby jest poprawa bo już sie nie przewraca,ale za to nie chce jeść ani pić.Dostaje silne sterydy i to może dlatego...czekamy do końca przyszłego tygodnia, jeżeli nic się nie zmieni to weterynarz proponuje żeby go uśpić .Cały czas mam nadzieje,że wyzdrowieje... Pozdawiam, buziaki pa Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: ból w biodrze co rano 12.06.05, 22:00 Ten ból to może być rwa kulszowa - ucisk na nerw kulszowy, niemiła dolegliwość ciążowa. Mnie też czasem "łapało", ale bardzo rzadko, a w ostatnim trymestrze prawie wcale. Niestety, nie wiem, jak można sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: ból w biodrze co rano 13.06.05, 11:08 Czesc Magda, mam nadzizje ze Cie pociesze - wg mojego doswiadczenia i wiedzy to nie powinno byc nic powaznego - wyglada na nerw kulszowy: bardzo czesta nieprzyjemnosc w ciazy. Macica uciska nerw i stad bol. Ja mialam miesiac temu podobnie ale w samym posladku. Czulam sie jakby kto mnie przegonil 20 kilometrow po gorach (bol przypominal zakwasy)... Dla swietego spokoju spytaj jakiegokolwiek lekarza ... Pozdrowienia serdeczne, malgosia Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: zakupy, pakowanie, oczekiwanie :) 13.06.05, 09:49 Witam. W czwartek bylam u mojej gin, wszystko w porzadku. Szyjka ok. 1,5 cm ale zamknieta. Stwierdzila, ze raczej dotrwam do terminu, czyli do 02.07. Ale caly czas mam nadzieje, ze bedzie to szybciej, bo teraz strasznie mi sie ten czas dluzy. Torba jeszcze niespakowana, chyba zdaze. Lozeczko juz ustawione. W sobote kupilam troche kosmetykow, wanienke. Przewijaka nie kupuje. Z takich najwazniejszych rzeczy to zostal tylko wozek, ale juz wybrany. Pozdrawiam Was wszystkie Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
vanike POCHWAL SIĘ - po porodzie - TYLKO DLA ... 13.06.05, 09:05 POCHWAL SIĘ - po porodzie - TYLKO DLA LIPCÓWECZEK Z 2005 ROKU POCHWAL SIĘ - po porodzie - TYLKO DLA CZERWCÓWECZEK Z 2005 ROKU Odpowiedz Link Zgłoś
kaarmelka A ja dopiero za 1,5 miesiąca... 13.06.05, 09:23 Witam, Niezbyt często tu piszę, ale czasem Was czytuję. Część Was już niedługo rodzi, a ja mam termin na 29.07 - na szarym, burym końcu. Ale też wiele się dzieje, za tydzień/dwa przeprowadzamy się do nowego domu. Pokój dziewczynek (jako jedyny) jest już w zasadzie gotowy. Mam pytanie (sorry, nie mam czasu kopać w starych postach): czy miałyście ok. 35tc. posiew ze sromu i odbytu w kierunku streptoccoccuss ag.? Ja do tej pory miałam z szyjki macicy, a teraz lekarz zlecił taki (rutynowe) badanie. Warszawianki, czy pisałyście tutaj kiedy i w którym szpitalu rodzicie? Jeśli tak, to poszukam. Pozdrawiam, Kaarmelka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: A ja dopiero za 1,5 miesiąca... 13.06.05, 09:40 nie martw sie ja mam termin na 28 lipca czyli tak jak ty dzisiaj ide do lekarza wiec zobaczymy jakie zaleci mi badania to napisze pozdrawiam ewa 34 julka Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: A ja dopiero za 1,5 miesiąca... 13.06.05, 09:45 Kaarmelko nie martw się, ja jestem jeszcze za Tobą, bo z terminem na 31 lipca...Jedynym pocieszeniem jest fakt, że mam planowaną cesarkę, która będzie zapewne tydzień-dwa przed terminem))Więc może nie będę ostatnia. Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: A ja dopiero za 1,5 miesiąca... 13.06.05, 13:31 ja mam termin na 23 lipca i chcę rodzić na karowej ale nie chodzę prywanie tylko do przychodni i nie mam pewności, że mnie przyjmą chociaż przez cukrzycę mam trafić do szpitala kilka dni wcześniej więc jest nadzieja, że się załapię a jak nie to pozostaje mi starynkiewicza pozdrawiam dominika Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 o wszystkim 13.06.05, 09:42 Cześć dziewczyny Ja w piątek byłam u lekarza i stwierdził, że mały jest baaardzo nisko ułożony główkowo, w sumie to mnie nie dziwi, bo czasami boję się chodzić, bo wydaje mi się , że mi wyleci Strasznie naciska na szyjke. Nie wiem czy to może spowodować, że do terminu nie wytrwam? Lekarz stwierdził, że rozwój małego pokrywa się z wiekiem ciąży, ale kazał mi się pooszczędzać jeszcze minimum 2 tygodnie, zebym nie urodziła przed 36 tc. Póżniej już ryzyko się zmniejszy i mogę sobie troszke pofolgować Co do skurczy przepowiadających to proszę oświećcie mnie jak się je odczuwa? To coś podobnego do skurczy przy orgazmie?? Mnie często pobolewa brzuszek na dole, ból taki sam jak przy menstruacji i tylko tyle jak na razie. Wyprawka już prawie kompletna, ale nadal w stanie "surowym", nic nie poprane i nie poprasowane, ale łóżeczko już złożone , a wózek zamówiony. Torba do szpitala to dla mnie jak na arzie fikcja , bo nawet się nie zorientowałam jeszcze co należy do niej włożyć Dziewczyny powiedzcie proszę czy takie silne naciskanie głózwki małego na szyjkę może mi skrócić czas oczekiwania na poród? Dodam , że lekarz stwierdził, że główkę można już wyczuć, bo moja szyjka jest długości palca. Pozdriowienia dla was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: o wszystkim 13.06.05, 09:48 no właśnie ja skurczy tez nie mam i nie mam pojęcia jka wyglądają??tez mnie boli troszkę brzuszek na dole ale słabo...zadko twardnieje,dzisiaj ide do lekarza to czegoś się dowiem!! ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: o wszystkim 13.06.05, 09:56 Ja juz skurcze przepowiadajace mam. Mam do Was pytanie, tzn do tych ktore zamierzaja miec zzo. Pytalam sie mojej lekarki, czy jakies badania sa do tego potrzebne to powiedziala mi, ze jak juz przyjade do szpitala to mi zrobia morfologie i na krzepniecie. Ale zastanawiam sie, czy bedzie na to czas. Jak bedzie juz jakies rozwarcie, a zzo mozna ponoc zrobic od 3 do 5 cm rozwarcia. Sama juz nie wiem. Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: o wszystkim 13.06.05, 10:04 zrob sobie badania wczesniej - czesto nie starcza czasu na otrzymanie wyniku i nie robia wtedy zzo. Ja juz mam wynik, za tydzien wybieram sie do anastezjologa (tak nam zalecil anastezjolog podczas szkoly rodzenia) na konsultacje. wtedy gdy przychodzi co do czego to nie ma najmniejszego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: o wszystkim 13.06.05, 10:15 Wielkie dzieki. Moja lekarka poszla teraz na 2 tyg. na urlop, ale dala kontakt do innej wiec ja moze poprosze o skierowanie na badanie. Albo pojde gdzies i zrobie prywatnie Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: o wszystkim 13.06.05, 10:53 ja dzisiaj ide do lekarza on daje mi telefon do anastazjologa i robie badania wczesniej..tak jest u mnie w szpitalu ze bez wczesniejszych badan nie chca robic zzo;uważam że jest to dobre podejście bo przecież sa jakieś przeciwskazania do zoo ewa 34tcjulka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: o wszystkim 13.06.05, 10:55 no i bardzo dobrze Ewus, moja kolezanka przez to ni edostalo ZZo bo nie zdazyli z wynikami a miala juz rozwarcie przy ktorym nie daja zzo. Ja tez wole byc gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: o wszystkim 13.06.05, 11:00 właśnie nigdy nie wiadomo jak z tym bólem będzie może być do zniesienia albo nie więc lepiej byc ubezpieczonym za wczasu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 A u mnie znowu białko 13.06.05, 12:01 Witajcie lipcóweczki u mnie w moczu wykryto białko i to aż 18 nie wiem czy to dużo ale wcześniej mialam 11 i było nie dobze.Znowu sie zaczynam martwić mały sie mniej rusza ,tak bym chciała być juz po.Od dziś niebiore juz fenoterolu na powstrzymanie skurczy więc tylko czekać,mój gin powiedział że niedotrzymam 2 tyg więc zobaczymy.Musze niestety kontrolować ciśnienie ,jutro ide do gin z badaniami i zobaczymy.Od paru dni słabo sie troszke czuje no i mam takie humorki że mój mąż ma mnie już dość,może to hormony przed porodem szaleją aż sama siebie nie poznaje ,całusy i pozdrowionka dla was.Rechotka 38 tyd. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 USG 13.06.05, 19:43 dziewczyny dzis byłam na usg i jak zwykle mam problem z oznaczeniami, chyba nigdy se nie naucze co znacza: BPD AC HC FL dzieki za wyjasnienia moja mała nadal ułożona pośladkowo, raczej już się nie obróci Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: o wszystkim 13.06.05, 11:57 ja mam jeszcze miesiąc i 5 dni do terminu. dziś ide do ginka i tez zapytam o ten posiew. Tym bardziej, że Weronika urodziła sie z wrodzona infekcją, może to była wina braku posiewu, może coś było? Jeszcze nie mam skurczy. dziś lub jutro zadzwonie do położnej, żeby zapytać, co muszę wziąć do szpitala. Ciuszki poprane, ale niepoprasowane, muszę, bo wcisnęłam w kąt szfki. Musze jeszcze poprac wózek, wyprasować tetrowe pieluszki ( nie do przewijania, ale te od ulewania itp.)Kupiłam paczkę pampersów nwe born, 1, zapomniałam całkiem, jakie to jest maleństwo. Weronika ubiera lalki w najmniejsze ciuszki, znalazłam tekie starsze, nie do użycia. Boję się, że będę sama przy porodzie.To jedyna rzecz, która spędza mi sen z powiek. Trzymajcie się. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Re: o wszystkim 13.06.05, 11:50 Ja też tak mam jak ty główka bardzo nisko ,jak dużo chodze to strasznie boli .Staraj sie duzo odpoczywać bo chodzeniem mozesz wszystko przyspieszyć i nie wykonuj zadnych cieżkich prac fizycznych.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 11:53 Kilka z Was pisało o konsultacjach z anastezjologiem. Wydaje mi się to dobrym pomysłem mam tylko pytanie. idziecie do obojetnie jakiego anastezjologa? No, bo przecież nie wiadomo kto nas będzie znieczulał. A okulista? Czy któraś z Was robiła badanie dna oka? To ponoc ważne przed porodem naturalnym a ja u okulisty byłam ostatnio kupę lat temu. Wybieracie się na takie badanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 11:55 ja nie mam problemu ze wzrokiem wiec okuliste sobie odpuszczam,a z anastazjologiem to ufam gince która midaje numer do mam nadzieje dobrego!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 11:58 Mi chodzi o to, czy do szpitala można wziąś zaświadczenie od inne anastezjologa niż ten który będzie robił znieczulenie. Co do okulisty to ja też nigdy nie miałam problemów ze wzrokiem, ale badanie dna oka i ocena siatkówki nie ma nic wspólnego z wadą wzorku dlatego pytam. Mozna miec uszkodzoną siatkówkę albo wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe i o tym nie wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 12:01 hmm nie wiedziałam nic o tym i nie mam pojecia jak z zaświadczeniem?? ewa Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 12:05 No takim, że nie ma przeciwskazań do zzo) Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Okulista i anestezjolog 13.06.05, 13:40 Okulista - mam wadę wzroku i idę na badanie dna oka w najbliższy piątek. Jeśli siatkówka jest ok, będę mogła rodzić naturalnie. Anestezjolog - nie zamierzam korzystać z zzo, ale mam pewne doświadczenia chirurgiczne (zabieg ortopedyczny rok temu). Anestezjolog robił ze mną wywiad. Oprócz tego miałam w szpitalu normalne badania (morfologia, mocz - czyli to, z czym i tak pojedziemy do szpitala - trzeba mieć ostatnie wyniki), mierzono mi ciśnienie (na pewno nam zmierzą) plus - dodatkowo robiono mi ekg. Nie słyszałam nigdy, żeby dziewczynom decydującym się na zzo kazano robić badania na własną rękę przed. Przecież gro osób decyduje się na zzo w trakcie samego porodu. Myślę, że nie musicie się tym martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Okulista i anestezjolog 13.06.05, 19:39 Wiesz co Marianko Ty chyba masz rację i ja sobie tego anestezjologa podaruję)) Tym bardziej, że nie bardzo mam jak do niego dotrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Badania przed porodem 13.06.05, 12:09 ja ide do anastezjologa, ktory bedzie w danym dniu w szpitalu,. bo oni zakaldaja karte i wtedy bez wzgeldu jaki anastezjolog bedzie to wszystko jest jasne. No chyba ze masz jakiegos swojego, ktory wiesz,z ebedzie przy Twoim porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 12:14 hmm nie wiem ale badania to badania!)jestem zakręcona i głodna dzisiaj cały czas ewa Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Badania przed porodem 13.06.05, 13:39 Monika, Ale masz skierowanie od swojego lekarza? Bo tak bez skierowania to chyba nie można sobie pójśc na konsultację do szpitala? Moja ginka nie pracuje w szpitalu w którym będę rodzic, więc nie bardzo wiem jak to załatwic. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Badania przed porodem 13.06.05, 15:57 wiesz, podczas szkoly rodzenia bylo spotkanie z anastezjologiem wlasnie i on sugerowal, ze najlepiej jest przyjsc 3-4 tyg wczesniej na konsultacje do nich. Nie trzeba miec skierowania, konsultacja jest bezplatna, zakladaja karte po to wlasnie, zeby przy porodzie nie szukac informacji, tylko wszystko jest. On mowil, z ebardzo zalecaja te konsultacje, jesli ktos mam mozliwosc przyjechania, bo ultawiaja i przyspieszaja cala procedure. Moze u Ciebie tez tak jets? Ten anastezjolog powiedzial, ze najlpeij przyjechac do szpitala po 15 i isc do nich do pokoi anastezjologow. I tyle. Moze sprobuj tyrknac do szpitala gdzie bedziesz rodzic bo to aby sie dowiedziec czy takie cos mozna tamz robic? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia do Paris 13.06.05, 16:02 Agata, bedziesz rodzic naturalnie czy przez cc? U mnie jest prawdopodobienstwo cc, wiecej bede wiedziala dopiero w przyszlym tygodniu. Jesli cc - na ile wczesniej byc miala? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: do Paris 13.06.05, 16:28 Ja jeszcze nic nie wiem. Jest prawdopodobne cc, ale jeszcze nie wiadomo na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: po wizycie 13.06.05, 17:14 jednak prywatna wizyta u ginekologa to nie to samo co państwowo... dziś byłam na kontroli, bo kazali się pojawić u lekarza tydzień po wyjściu ze szpitala. w sumie mogłabym już odstawić fenoterol ale biorę jeszcze do czwartku a potem to nie znam ani dnia ani godziny główka położona niziutko, szyjka skrócona i zgładzona i rozwarcie już na 2 cm ... czyli w czasie porodu nie będę zaczynać od zera hi hi hi lekarz powiedział, że przy takim rozwarciu wody mogą odejść w każdej chwili więc jutro spakuję się do szpitala tak na wszelki wypadek. w czwartek mam iść na ktg i jeśli wyjdą skurcze i w badaniu ginekologicznym coś się zmieni to zostaje już na oddziale i czekamy na Kubusia a jak nic się nie zmieni od dzisiaj to wracam na te kilka dni do domu. doktor powiedział, że to lipca to ja nie dotrwam dziś byliśmy na zakupach i mamy prawie wszystko dla dzidzia oprócz wózka, łóżeczko się maluje teraz więc będzie na czas w dodatku w domu dziś było wielkie przemeblowanie i troszke pobojowisko zostało )) mieliśmy jeszcze malować pokój ale widzę, że nie zdążymy już ... a szkoda ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 też po wizycie - u okulisty 13.06.05, 19:03 a ja byłam u okulisty i okazało się, że wzrok troszke się popsuł, mam już -7.0, ale co najlepsze kobieta powiedziała, że nie mam przeciwskazań do naturalnego porodu, pomimo tak dużej wady, z tymże powiedziała, że do porodu może się to zmienić w każdej chwili (to czy będą przeciwskazania)no więc w sumie byłam u okulisty, a tak się czuję jakbym nie była... oczywiście decyzja to chyba w moich rękach leży, no i gina, któremu raczej zaufam, bo też twierdzi, że skoro nie ma - to nie ma paris a gdzie będziesz rodziła, w jakim szpitalu ? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: też po wizycie - u okulisty 13.06.05, 19:38 Będę rodzic raczej na Unii choc zastanawiam się nad Pomorzanami. A co do okulisty to fajna pani doktor, nie wie co poradzic. Uwielbiam takich lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka wyprawka a pieniążki 13.06.05, 18:55 ja juz zakonczyłam kompletowanie i tak się zastanawiam czy tylko mnie się wydaje ze wydałam na to majątek ???? Dziś byliśmy w aptece i to samo kilka pierdułek i nie ma 60 zł ( może po prostu przesadziałam z tym wszytskim i tyle. A jak jest u Was dziewczyny??? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wyprawka a pieniążki 13.06.05, 19:33 my dziś wydaliśmy ponad 300 zł ... i to w jednym sklepie który był dobrze wyposażony więc troszke rzeczy kupiliśmy i tak naprawdę do szczęścia brakuje jeszcze wózka i łóżeczka które jest malowane... no ale każda głupotka kosztuje a my i tak braliśmy wszystko razy jeden ... resztę się dokupi po ... Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: wyprawka a pieniążki 13.06.05, 19:55 oj jak dobrze że mi tyle rzeczy po synku zostało i na szczęście na wyprawke poszło nie tak duzo pieniedzy bo tyle co na kosmetyki i kilka drobiazgów zreszta moja rodzinka wpadła w szał zakupów i duzo rzeczy i ciuszków tez nie trzeba było kupować ale jak sobie pomyslę że miałabym wszystko kupować od podstaw to aż głowa boli. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joagab czy to już są skurcze?? 13.06.05, 19:54 dziewczyny! przeczytałam wyżej ze niektóre z was odczuwają ból jak przy okresie - powiedzcie mi, czy to juz są skurcze???? ja też od jakiegoś tygodniaa mam takie bóle w dole brzucha i się trochę denewruje, bo ktoś mi powiedział, że przy porodzie odczuwa sie bóle jakby się miało okres.....a ja mam wizyte dopiero za tydzień i nie wiem co o tym myśleć... asia i szymuś 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: czy to już są skurcze?? 13.06.05, 20:00 owszem bóle porodowe mozna porównać do bóli miesiaczkowych z tym że sa o wiele silniejsze i bola bardziej ja ponad tydzien temu miałam takie bóle i do tego potworny ból krzyza i twardnienie rzucha i okazało się że szyjka juz sie lekko rozwiera a teraz musze brać fenoterol i leżeć! Jeżeli Twoje bóle sie nie nasilą to mysle że nie ma co sie jeszcze martwić może poprostu weż sobie Nospe i połóz się a jak nie bedzie przechodzić to pójdż jutro do lekarza albo podjedż do szpitala żeby sie upewnić że wszystko jest ok. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 po usg 13.06.05, 20:10 ja jestem po wizycie jak mówiłam dostałam tel. do anastezjologa i badania na krew, mocz, PTA.noi moja szyjka zamknięta i doktor mówi ze nie zapowiada się jak na razie wcześniejszy poród!!więc chyba naprawde bedę ostatnia ((((no cóż przeżyje. pozdrawiam ewa,julka 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 usg 13.06.05, 21:14 gdzies mi przepadł w tyle ten post, więc powtarzam: dziewczyny dzis byłam na usg i jak zwykle mam problem z oznaczeniami, chyba nigdy se nie naucze co znacza: BPD AC HC FL dzieki za wyjasnienia moja mała nadal ułożona pośladkowo, raczej już się nie obróci Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: usg 13.06.05, 21:49 Witam, BPD - długość ciemieniowo siedzeniowa FL - długość kości udowej HC - obwód główki AC - obwód brzuszka Pozdrawiam Marlena 34/35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: czy to już są skurcze?? 13.06.05, 21:47 Asik, ja mam wizyte dopiero 27.06. i tez sie cholernie martwie ze nie doczekam a mam tyle watpliwosci i tak sobie mysle ze lekarz pewnie by je rozwiał, jakos uspokoił mnie .... no nic, zobaczymy... zawsze mam do niego telefon. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 słońce 14.06.05, 08:37 czesc dziewczynki ładny dzisiaj dzionek mamy)) zawsze po wizycie u gina mam dobry humorek bo wiem ze wszystko oki..chociaz pobolewa mnie brzuszek na dole i nie wiem czy wziąść nospę?oczywiście zapomniałam się zapytać??mam pytanko czy bierzecie jeszcze witaminki? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: słońce i popękana skóra 14.06.05, 08:43 u nas też wreszcie ładny dzień się zapowiada. ja witaminki odstawiłam jakiś tydzień temu ... a do jutra jadę na fenoterolu jeszcze mnie też coraz częściej pobolewa brzuszek, mimo tego, że biorę fenoterol więc zupełnie nie wiem co się dzieje czasami ... zwłaszcza teraz jak chodzę to czuję takie kłucia dlatego staram się oszczędzać ale szczerze mówiąc nie chce mi się już leżeć ... a nospe możesz wziąć mam pytanie czy wam też popękała skóra na brzuszku ??? strasznie mnie swędzi ... smaruje kremem, ale to tylko chwilowa ulga ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: słońce i popękana skóra 14.06.05, 08:53 mnie nie popękała ale swędzi strasznie czytałam że nie można drapać... no tak ty niedługo urodzisz a mnie zostało jeszcze do terminu 1,5 miesiąca wiec chyba muszę brac witaminki już sama nie wiem znowu zapomniałam się zapytać ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 do ewusia8 14.06.05, 10:01 Ja byłam u lekarza w piątek i kazał mi nadal brać witaminy, nawet podkreslił, że teraz to ważne. Jesteśmy na tym samym etapie ciąży, bo ja mam termin na 23 lipca. Co do drapania sie po brzusiu to ja ostatnio się pokusiłam , bo mnie swędziało okropnie i tak się załatwiłam , ze pozostawały mi ślady na brzuchu, wyglądałyjak popękane naczynka,ale poznikały za dwa dni. Może tylko mi się tak stało, ale lepiej dmuchac na zimne Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: słońce i popękana skóra 14.06.05, 14:29 Mi niestety popękała strasznie ale to z mojej winy, bo zaniedbałam smarowanie oliwką (taką Niwea dla zdzieci) i teraz smaruję częściej. No ale niestety rozstępy zostaną A dotego w tej ciąży (bo to moj druga)zrobiły mi się wyżej aż nad pępkiem i to w ostatnim tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: słońce 14.06.05, 08:57 Mnie gin dla odmiany pozwolił brać witaminki do porodu a no-spę tylko do 36t6d ciąży. Potem zakazał. Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 bóle 14.06.05, 09:21 mnie boli dla odmiany krzyż coraz częściej, brzuch też czasem jak na okres, tylko że ja mam termin na 02.07 brzucho swędzi nie mam popekanego, lekarz kazał mi brać ciągle witaminy, natomiast kazał już sobie dać spokój z tardyferonem Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 tak sobie o niczym 14.06.05, 09:40 zostało mi 25 dni ( dzis sniło mi sie ze urodziłam potwora wagi cieżkiej zaczynam sie zastanawiać czy jestem normalna )) i jakoś tak nie chce rodzić, za bardzo mam terminarz zawalony ) czasu mi nie starczy na rodzenie ) Pozdrawiam wszystkie panikujące mamy )) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re:Witam Was wszystkie:)) 14.06.05, 09:55 Witam! Dzień super, ale co z tego skoro i tak nigdzie nie wychodzę Widzę, że już nie długo zaczniemy się "rozdwajać" Fajnie! Mam jeszcze miesiąć czasu, a potem czeka mnie zaplanowana cesarka. Mały jest trochę mniej ruchliwy, a właściwie ruchy zmieniły trochę charakter na przeciąganie się. Mam go bardzo nisko. W końcu mam zamiar udać się na zakupy wyprawki-nie mam jeszcze nic, a czas goni. Teraz już nie boję się aż tak bardzo o maleństwo, więc zaryzykuję w tym tyg.wielką wyprawę na zakupy))))))))) Nie mogę się doczekać Chciałam Wam już pogratulować tego, że wytrzymałyście tak długo-to naprawdę nielada wyczyn-same wiecie. Teraz już pozostało nam czekać w spokoju na " maleńkie orzeszki" Chciałabym umówić potem wszystkie śląskie Lipcóweczki w parku chorzowskim. Co Wy na to? Myślę, że połowa sierpnia lub koniec sierpnia będzie ok. Buziaki!!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:Witam Was wszystkie:)) 14.06.05, 10:05 Aga, jestem jak najbardziej za spacerkiem w Chorzowskim Parku ))) To bardzo dobry pomysł Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re:Witam Was wszystkie:)) 14.06.05, 10:08 CZesc Aga !!!!! Ja tez jestem za spacerkiem milych zakupkow!!!! Monia i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek wiadomości od Aagulek!! 14.06.05, 10:05 Aga napisała w smsku, że dziś założyli jej żel prepidyl i boli ją dół brzuszka, ale jeszcze znośnie ... natomiast mąż czeka pod telefonem ... jeśli ten żel nie zadziała to jutro podłączą ją pod oksytocyne. Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: wiadomości od Aagulek!! 14.06.05, 10:09 Trzymamy kciuki za Agę!!! Wszystko będzie dobrze, napewno! Aniu, Ty masz termin na początek lipca? Pamiętam, że obiecałaś, że mnie odwiedzisz na Raciborskiej, jak będę rodziła. Na jaki szpital się w końcu zdecydowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wiadomości od Aagulek!! 14.06.05, 10:15 Asia! Pozdrow Agulka i powiedz, ze wszystkie dzielnie im kibicujemy!!! Trzymamay kciuki! Monia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia do Spezynki 14.06.05, 10:19 Aga, na kiedy masz ustalony termin cesarki??? Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: do Spezynki 14.06.05, 10:25 Normalnie termin mam na 27.07., ale z moją ginką myślimy, że rozwiązanie nastąpi do 18.07, nie później, a jak dzidzia będzie gotowa, to może nawet trochę wcześniej-nie mam jeszcze sztywnego terminu. A ja Twój termin? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Spezynki 14.06.05, 10:31 Ja, wg daty OM mam na 15go Lipca i teraz jesli lekarz zadecyduje, ze cc to mysli juz nawet o dacie albo 2-3 albo 9 lipca (ktorys z weekendow) a jesli naturalnie to juz wszystko zalezy od maluszka Ale wciaz sie zastanawiam nam wyborem szpitala - jesli porod naturalny to na 99% Raciborska. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: do Spezynki 14.06.05, 10:44 Leżałam ostatnio już na oddziele położniczym na Raciborskiej. Byłam w sali z dziewczyną po cc. Muszę przyznać,że opiekę miała świetną,a personel był bardzo sympatyczny. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Spezynki 14.06.05, 10:49 Wlasnie wiem i dlatego sie zastanawiam... Bylam na Raciborskiej w szkole rodzenia, poznalam kilka poloznych, wszystkie baaardzo mile i przyjazne, poza tym rodzila tam kilka miesiecy temu jedna z moich kolezanek i byla bardzo zadowolona. Ligota jest dobra do cesarek, ale porody aturalne to jedna wielka hurtownia, zero intymnosci, przyjaznej atmosfery (bylam zwiedzac oddzial i uciekalam szybko. Bede miec napewno dylemat jesli lekarz zadecydje cc - gdzie wtedy??? Moj maz jest za Raciborska, bo tez mial porownanie... zobaczymy! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: do Spezynki 14.06.05, 10:33 O to mamy podobne daty...)) Moja cesarka też planowana w podobnym terminie, a konkretnie pewnie ustalimy z lekarzem w piątek. Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: do Spezynki 14.06.05, 10:48 Nie mogę się doczekać! Do tej pory modliłam się, żeby donosić ciąże, bo poprzednia zakończyła się o wiele za wcześnie i bardzo panikowałam przy każdej dolegliwości, ale teraz moja ginka powiedziała, że mam dotrzymać do końca czerwca, a potem niech się dzieje, co chce Cieszę się jeszcze, że ominęły mnie sterydy na płuca dziecka. Powiedziałam, że będę leżeć i damy radę bez nich, nie pozwoliłam na podanie mi ich w szpitalu)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: do Spezynki 14.06.05, 10:48 dziewczyny czemu macie cesarki tzn jakie sa do tego wskazania , ja mam mała wadę serca-niedomykalność zastawki mitralnej ale jak dotąd nie byłam u kardiologa wybieram się w tym tygodniu i mam nadzieje ze bedzie wszystko oki. ewa 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Spezynki 14.06.05, 11:53 Ewus, ja mam nisko lozysko - to raz, a dwa - mam bardzo duzego dzidzusia - bede miala w przyszlym tygodniu mierzona miednice i jesli bedzie istnialo podejrzenie o niewspolmiernosc miedzy rozmiarem dzidzi a mna to lekarz pewnie zadecyduje o cc (rowniez ze wzgaledu na to lozysko blisko "wyjscia"). Zobaczymy! Dla mnie najwazniejsze jest bezpieczenstwo dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 o cc 14.06.05, 12:00 chyba Wam dziewczyny zazdroszcze tego wskazania na poród prze cc. eh.... Anka Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: o cc 14.06.05, 12:18 oj, nie ma czego zazdroscic, uwierz mi, to jednak powazna operacja, ja wcale nie jestem zadowolona, ze bede miec cc, naprawde chcialabym to wszystko przezyc i urodzic sn ale juz sie pogodzilam Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: o cc 14.06.05, 12:21 Magdus, niby to operacja ale jak sobie pomysle o swiadomosci bolu o ktorym nie mam zielonego pojecia to jestem w stanie dobrowolnie dac sie pokroic ) a na powaznie - nie wazna metoda porodu, wazne zeby nasz dzieciaczki byly zdrowe czego nam teraz najbardziej zycze!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: o cc 14.06.05, 12:23 oczywiscie sie z Toba zgadzam - dziecko i jego zdrowko najwazniejsze rozumiem cie tez i twoje obawy o bol Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 obsesje i obsesje 14.06.05, 12:25 a ja w ogole ciagle pracuje i zamierzam tak do konca (termin na 02.07), i mam gigant obsesje ze odejda mi wody w pracy, masakra, dzis pobolewal mnie krzyz strasznie z rana(czego raczej nie miewam) i zaczelam sie zastanawiac - moze to juz dzis? a nic nieposzykowane, torba do szpitala niespakowana, brak czasu totalny, szał Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: obsesje i obsesje 14.06.05, 12:43 no tak, idziemy jak burze obydwie (pewnie by sie znalazły jeszcze pracujące mamy), ja co prawda ciut później mam termin ale nigdy to nie wiadomo... Tez mam wizje porodu na srodku ulicy ) Najgorsze ze faktycznie czas sie zaczac pakowac do szpitala) Dziewczyny u mnie wpracy sie smieja ze powinnam z plecakiem po Katowicach wędrowac, zeby miec przy sobie torbe do szpitala )) Trzymajmy sie ciepło pracujące mamy) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: obsesje i obsesje 14.06.05, 14:29 Dziewczyny, podziwiam Was - ja przed ciaza i przez Itrytmestr pracowalam dzielnie (uwielbiam to), potem mialam ciagle twardnieni brzucha wiec zwolneinie ale np teraz to brak sil na cokolowiek, w nocy zle sypiam, sapie gdy przejde kilkanascie metrow, teraz np z kilkuminutowego lezenia zrobila sie ponad godzinna drzemka, jestem totlanie roztrzepana i rozkojarzona... Nie przemeczajcie sie!!! I spakujcie torby Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: obsesje i obsesje 14.06.05, 23:20 Ja też pracuję póki co, a wczoraj skasowałam kolejny bilet 30-dniowy. Termin mam na 22 lipca. Najbliższa wizyta u gina 27 czerwca, czyli za dwa tygodnie, do tego czasu wierzę w pomyślne wiatry i nie przewiduję zwolnienia. Martwi mnie jednak powrót upałów. Dziś w Warsiawce było już naprawdę ciepło. Dziękuję Bogu za moje niecałe 8 kg, gdyby było więcej, na pewno nie byłabym w stanie dziarsko śmigać co rano do pracy. Powoli dopada mnie strach, że nie ze wszystkim zdążę - zostało parę drobiazgów do dokupienia, pranie, prasowanie i drobne remonciki w domu. Z tego względu, wolałabym mieć całe dnie dla siebie. Z drugiej strony cieszę się, że jestem aktywna dotąd, dokąd mogę, jeśli chodzi o pracę. Muszę się po prostu zmobilizować do działania popołudniami... Pozdrawiam wszystkie mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Sprężynko 14.06.05, 10:57 ja mam termin na 09.07. i w rezultacie nie zdecydowałam sie jeszcze na zaden szpital ( Skłaniam sie ku Tychom (ze wzgledu na lekarza prowadzacego) ale decyzje podejme po rozmowie z moim lekarzem 27.06. o ile dotrwam do tego dnia )) I jesli tylko bede na chodzie to Cie odwiedze na Raciborskiej kiedy masz zaplanowana cc??? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Sprężynko 14.06.05, 11:11 Do Ewusi: To moja druga cc, a z racji tego, że pomiędzy dwoma porodami jest różnica nie całych 2 lat, jest ryzyko pęknięcia blizny podczas naturalnego porodu i stąd ta decyzja(cc). Do Ani: Myślałam, że będziesz rodziła na Raciborskiej i że jest możliwość spotkania się (bo różnie bywa z naszymi terminami) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Sprężynko 14.06.05, 11:18 Agus, ja mam dosłownie 3 minuty z domu na raciborska wiec moja wizyta u Ciebie jest jak najbardziej realna tylko musisz mi dac znac dokladnie kiedy bedziesz w szpitalku. ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Sprężynko 14.06.05, 11:15 juz wiem na kiedy masz termin cc, juz doczytałam )) Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Sprężynko 14.06.05, 11:16 Do Ewusi: To moja druga cc, a z racji tego, że pomiędzy dwoma porodami jest różnica nie całych 2 lat, jest ryzyko pęknięcia blizny podczas naturalnego porodu i stąd ta decyzja(cc). Do Ani: Myślałam, że będziesz rodziła na Raciborskiej i że jest możliwość spotkania się (bo różnie bywa z naszymi terminami) Co do terminu cc, będzie chyba na połowę lipca, ale dokładnie jeszcze nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anetka78 Pozdrowienia dla lipcowek 14.06.05, 11:11 Witam po raz pierwszy wszystkie lipcoweczki i goraco pozdrawiam. Niestety z powodu braku stalego dotepu do netu nie odzywalam sie, ale regularnie Was podgladalam i korzystalam z wielu rad. Ja mam termin na koniec lipca i tak jak Wy coraz bardziej sie niecierpliwie, tym bardziej ze moja siostra ktora miala termin na 8 lipca trzy dni temu urodzila duzego i zdrowego malca!!! Życzę Wam wszystkim jak najlatwiejszych porodow i oczywiscie zdrowiutkich i najslodszych na swiecie maluszkow. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia jeszcze o praniu - pytanko! 14.06.05, 11:57 wiecie, wlasnie rozwieszalam pranie - pralam ubranka dzidzusia i posciel i jeszcze nigdy, nigdy w zyciu rozwieszania prania nie sprawilo mi tyle radosci ciekawe czy podobnie bedzie z prasowaniem. Mam do Was pytanko: pierzecie raz czy dwa razy? ja na razie raz + dodatkowe plukanie, ale sie zastanaiwam czy te ubranka, nawet jak beda schowane w komodzie to sie nie zakurza (jakas mala obsesja hi hi) i moze za jakis tydzien powtorzyc caly proces???? Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: jeszcze o praniu - pytanko! 14.06.05, 12:21 ja chyba bede prac raz, tez mam takie rozne obsesje na tym punkcie, mysle ze 2 razy nie ma sensu, przeciez jak juz bedziemy miec dzidzioule, to na pewno na to nie starczy czasu, to teraz troche "wydziwiamy" mam natomiast inny problem z tym zwiazany - czy wypruwacie metki z ubranek te ze srodka? zeby nie uwieraly i nie drapaly? mi sie strasznie nie chce, ale jesli to konieczne, to sie poswiece... Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: mdłości i wymioty:-((( ratunku!!! 14.06.05, 13:00 witam! niewiem co sie ze mna dzieje ale mecza mnie dzis mdłosci i wymiotuje co jakis czas troche sie niepokoje bo kiedys czytałam gdzieś ze mdłosci w "póznej" ciazy nie sa dobrym objawem. Mam nadzieje ze mi poprostu cos z jedzenia zaszkodzło ale nie jadłam nic dzisiaj oprócz 2 kromek chleba z serkiem. niewiem co o tym mysleć? czuje się jak w pierwszym trymestrze! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: mdłości i wymioty:-((( ratunku!!! 14.06.05, 14:43 Tak mój lekarz też mi o tym wspominał, może to być zatrucie pokarmowe ale skoro piszesz, że nie jadłaś nic takiego to może wybierz się do lekarza. Bo to nic nie wiadomo. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: mdłości i wymioty:-((( ratunku!!! 14.06.05, 14:49 Natalia, wytrzymaj do jutra (jesli nie masz wysokiej goraczki). Ja jakis czas temu tez mialam jeden dzien w stylu mdlosci i wymioty (do tego doszla biegunka). Na szczescie byla to jednodniowka - jakis wirus chyba, lub zatrulam sie arbuzem bo zjadlam go sporo okolo 22 (jednak te owoce sa czesto mocno faszerowane chemia) ale nastepnego dnia wszystko wrocilo do normy. Na wszelki wypadek nie jedz dzis nic ciezkiego, jakis ryz, jabluszko bez skorki i sprawdz temperature. Trzymam kciuki, zeby to nie bylo nic powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Pranie i metki 14.06.05, 14:00 jeżeli chodzi o pranie to zamierzam tylko raz, a ciuszki które kupiłam chyba przepiorę recznie w płynie Lovela i porzadnie wypłukam. Co do metek to ja je wszytskie wyprułam, w niektórych ciuszkach nawet fajnie wychodziło w innych zrobiła się dziurka i musiałam szyć;// Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: Pranie i metki 14.06.05, 14:24 Nie wypruwałam metek w ubrankach kupowanych dla mojej córki i teraz nie mam problemów, co na jaki rozmiar. A Ania dostawała sporo ubranek po swoich kuzynkach i były schody - metki poodpruwane i musiałam mierzyc ubranka do siebie usiłując odgadnąć ich rozmiary. Sama nie mam kłopotów z metkami, rzadko kóra mnie uwiera, i moja córka tak samo. Jak będę widziała, że Kubusiowi przeszkadzają to wtedy powypruwam, ale nie zamierzam robić tego na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Pranie i metki 14.06.05, 14:32 a ja powypruwalam - niektore byly takie nieprzyjemne i duze, ze nie chcialam aby draznily malego w kark, co lepsze - niektorzy producenci oszaleli i np znajdowalam az 3 metki, gdzie jedna byla na karczku a dwie w srodku np na boku lub w nogawce. A co do rozmiarow - jakos chyba sobie poradze, zreszta rozmiar rozmiarowi nierowny - mam wiekszosc ubranek na 62 i sa skrajnie rozne, wiec i tak bede zakladac "na oko" Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Pranie i metki 14.06.05, 15:01 Prac będę tylko raz. Mam zaplanowane wielkie pranie w ten weekend teraz nie ma co bo jeszcze nie mamay złożonej komody. Metek też wypruwac nie będę z tego powodu co Asia, no i z lenistwa trochę)) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Pranie i metki 14.06.05, 19:42 u nas pieluchy tetrowe wyprane i właśnie się suszą pierwsza partia ubranek Kubusia też wyprana jutro kolejne kolory a co do metek to też nie będę raczej wypruwać ... no chyba że będą drażniły Kubuśka to będę się tym bawić później. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Pochwalę sie:) 14.06.05, 14:02 no nareszcie mam wakacjeeeee dzis osttani raz byłam na uczelni wszytsko pozaliczane sesja zamknieta wiec do października mam spokój)) teraz mogę spokojnie zając się praniem prasowaniem sprzataniem hihi nie wiem co było lepsze nauka czy to ) żartuję oczywiście. Ciesze się ze mogę się teraz skupić na wszytskiem co związane jest z dzidziasem. Pati i synulek - 37 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Pochwalę sie:) 14.06.05, 14:16 no mi niestety sesja pozostanie niezamknięta i będę musiała się na wrzesień (lub sierpień jak się da) troszke pouczyć ... no ale co tam ... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Pochwalę sie:) 14.06.05, 15:02 Gratulacje Pysieńko) Mówiłam, że dasz radę. Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 14:51 I niestety dowiedziałam się, że mogę urodzić w każdej chwili, szyjka zgładzona i prawie jej już nie ma, a rozwarcie na 3,5. A ja jeszcze wszystkiego nieuszykowałam Niewspominając już o torbie do szpitala I teraz leżę i panikuję co jeszcze mam do zrobienia. Napiszcie mi co zabieracie do szpitala, bo ja mam już mętlik w głowie, a jeszcze jak pomyślę, że mogę jeszcze dziś zacząć rodzić to już panika totalna Pomóżcie dziewczyny, bo nie chcę o czymś zapomnieć z tego wszystkiego. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 14:53 Sylwia, oto z mojej listy - moze inne dziewczyny tez cos dopisza lub zmodyfikuja: Dla mamy: • szlafrok • koszula nocna (najlepiej rozpinana z przodu) • stanik do karmienia piersią • majtki „siatkowe” do podtrzymania wkładów • kapcie • jednorazowa żyletka • klapki pod prysznic • maść na brodawki np.Bepanthen • kosmetyczka (lusterko, pasta, szczoteczka, mydło, szampon, tonik, krem itd.) • podkłady lub wkładki higieniczne (pieluchy Bella) • bielizna • ręczniki • wkładki laktacyjne • kubek + talerzyk + sztućce • woda mineralna • lektator • termometr • paracetamol (np. APAP) Dziecko: • pieluchy jednorazowe • koszulki • śpioszki . • kaftaniki. • Skarpetki. • Skarpetki/rękawiczki na rączki • kocyk • sweterek • bawełniana czapeczka • ciepła czapeczka • kosmetyki Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 15:02 7venezia dziękuję Ci kochana jesteś I teraz przynajmniej widzę, czego mi jeszcze brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 15:28 trzeba sobie pomagac lez jak najwiecej i uwazaj na Wasza dwojke Monia i Matueszek Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 14:54 jezu dziewczyny wy naprawde zaraz bedziecie rodzic!! powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 15:05 Ja też wróciłam od gina i mały wstawił się już główką. Waży 2,5kg i w czasie usg wkładał sobie nogę do buzi - no rewelacja)) Najważniejsze, że pępowina nie jest juz przed główką, więc cesarki nie planuję. Passar mam miec ściągany za 3 tygodnie i do tego czasu to ja raczej torbę spakuję bo czasem rodzi sie tego samego dnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 15:20 To masz jeszcze trochę czasu Ale nieodkładaj tego na ostatnią chwilę jak ja, bo różnie może być. Ja już od rana mam silne skurcze i łykam no-spe forte, żeby jeszcze troszkę wytrzymać No ale nie wiem jak długo się tak da. a tak liczyłam, ż edotrwam chociaż do swoich urodzin 23.06 Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Wróciłam po zdjęciu pessara 14.06.05, 15:14 Trochę Wam zazdroszczę, że za chwilkę będziecie miały swoje maleństwa po drugiej stronie brzuszka. Ja tym czasem dostałam antybiotyk, ponieważ zmagam sie z infekcją gardła. Myślę, podobnie jak mój laryngolog, że lepiej zaleczyć to porządnie, niż "chodzić" z bakteriami. Poza tym dobrze się czuje, bo nie mam kataru ani gorączki. Jutro zobaczę na USG mojego synka, ciekawe ile przytył Co do metek, to też nie będę ich się pozbywać. Zobaczymy co będzie.Mimo, że mam jeszcze sporo czasu, to wszystko u mnie już dopięte na ostatni guzik. No oczywiście poza torba do szpitala. Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 usg 14.06.05, 15:16 ja tez byłam wczoraj na usgale nic nie widziałam jakoś zawsze się zagadam i zapominam spojrzeć na monitor a lekarka pokazuje mojemu mężusiowi i tak jestem poszkodowana ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Asiu 14.06.05, 17:01 nie martw się sesją na pewno zaliczysz potem , teraz najważniejszy jest dzidziuś i juz niedługo bedziemy sie nimi ciszyć bedę trzymac kciuczki na pewno wsz pójdzie gładko. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 smutno mi 14.06.05, 18:14 Cześć dziewczynki.Wczoraj wieczorem umarł mój kochany króliczek.Niestety nie dało sie go uratować Starsznie się wczoraj naryczałam,aż mąż musiał mnie uspokajać, że zaszkodze dzidzi przez te nerwy.Dzsiaj jest już lepiej...ale i tak mi smutno.Oprócz tego synus mało się rusza ostatnio.Zawsze szalał, a od paru dni jest jakiś leniwy i tylko przeciąga się raz na 2-3 godziny.Dobrze że chociaż troche się rusza bo inaczej bym zwariowała. Niektóre z Was już niedługo sie rozdwoją, fajnie macie Ja niestety na tyłach (30 lipca-wgOM)W przyszłym tygodniu zabieram sie za porządki i chyba pojedziemy kupic wózek. Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: smutno mi 14.06.05, 18:33 nie smuć sie wiem że strata ukochanego zwierzaczka to poważna sprawa wiem mam pieska...ja tez mam termin na 31 lipca-przeskoczył na dalej był na 28 i lekarka mówi że na razie nie ma sie do porodu wcale?!!więc nie martw się nie bedziesz ostatnia ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: smutno mi 14.06.05, 18:34 a co do ruchów to teraz dzieciaczki bardziej sie przeciągają mają coraz mniej miejsca nie martw się ewa Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: smutno mi 14.06.05, 19:30 Przykro mi Sylwia z powodu króliczka. Jeśli chodzi o ruchy to u mnie też z tym jest problem. Jeśli się bardzo niepokoisz to zrób ktg powinno Cię uspokoic Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: info od Aagulek 14.06.05, 19:47 Aga napisała że ten żel póki co niewiele dał bo pojawiły się wprawdzie małe skurcze ale najprawdopodobniej jutro czeka ją oksytocyna. na wieczornym obchodzie powiedzieli jej, że jeśli skurczy nie będzie to wraca na patologie ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: smutno mi 14.06.05, 21:08 oj, strasznie mi przykro !!!!! nie płacz już !!!! Trzymam za rekę i mocno przytulam. Trzymaj się dzielnie Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Wstawać:)) 15.06.05, 07:22 śliczny dzieonek sie zapowiada nam dzis, nie wiem co by tu robić, hmmm nie jestem przyzwyczajonona do wolnego czasu ) w nocy nie moge spac ostatnio, teraz kiedy powinnysmy wyspac się za wszystkie czasy to sie nie da ;// Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 08:34 hej piękna jest pogoda ja w nocy też nie mogę spać;do tego zaczyna mi się nudzić w domu ile można !!juz sama nie wiem co robic ?? pozdrawiam ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 08:38 ja też już na nogach i po śniadaniu, a to wszystko przez cukrzycę, tak pewnie jeszcze bym spała conajmniej do 10-11 pogoda faktycznie cudna, słoneczko od rana ja wczoraj byłam oglądać szpital (karowa) i jestem pod wrażeniem, wszystko po remoncie, naprawdę super sale i łazienki dziewczyny czy wy kupujecie same nowe ciuszki? bo mnie ceny zbijają z nóg!!! a jak raz weszłam do sklepu chicco i zobaczyłam takie zwykłe body z krótkim rękawkiem za 90zł to myślałam, że się przewrócę dla mnie ci co tam kupują są nienormalni!!! dwa razy byłam w taniej i kupiłam za grosze kilka ładnych, niezniszczonych rzeczy i mam zamiar nadal tam buszować no i jeszcze kupuję na allegro, ale to już drożej wychodzi ponieważ mój mąż ma fioła na punkcie czapeczek i kapturków z uszami mamy już takie 2 kombinezony, 3 czapeczki i bluzę (wszystko używane) pozdrawiam dominika i milenka (34tc+4) Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Wstawać:)) 15.06.05, 08:39 No ja już nie śpię od jakiegoś czasu, bo moja córcia dostała dziś gorączki (pierwszy raz w życiu) i w końcu zaczeła jej spadać i zasnęła. A ja całą noc nie mogłam spać tak się bałam, żeby jeszcze nieurodzić. Najważniejsze, że już mam torbe spakowaną. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 08:49 ja kupuje rzeczy używane ale dużo też dostałam od przyjaciólki od jej pociech tak to sobie nie wyobrażam chyba bym zbankrutowała wszystko jest takie drogie!! fakt wyprawke kupuje nową ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Wstawać:)) 15.06.05, 08:57 ja wszytsko kupowałam nowe, nie mam nniestety znajomych któremają małe dziecki i mogliby mi cos podaraowac. Ale macie rację ceny sa zabijające ja juz nie mam na nic ( ciagle mam wrazenie ze jak bedzie tak ciepło to dzidzias się ugotuje w śpioszkach i wogole ze cagle mam za mało jakooas obsesja;/// Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: Wstawać:)) 15.06.05, 09:08 Witam. Ja duzo rzeczy dostalam od znajomych, ale mam tez sporo nowych. Kupowalam jak byly przeceny. Rzeczywiscie juz od rana piekna pogoda, chyba sobie niedlugo gdzies na spacer wyjde. Pozdrawiam Was wszystkie goraco. Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 09:23 Ja mam też wszystkie rzeczy nowe. Całą wyprawkę nie tylko ubranka. Nie miałam od kogo dostac tych rzeczy. A co do body za 90zł to faktycznie drogo, ale żeby nazwyac ludzi nienormalnymi to przesada - jak ich stać niech kupują - mi to nie przeszkadza)) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Wstawać:)) 15.06.05, 09:37 w sumie kazdy kupuje na co go stać, ja wiem że za wiele rzeczy przepłaciłam. Wczoraj się wkurzyałm bo kupiłam u nas paczkę pampersów za 32 zł a rosmanie wczoraj zoabczyłam ta sama o 10 zł tanszą. 10 zł to już dużo bo na kilku rzeczach taka róznica i można łatwo przyoszczedzić no ale co zrobić;/// ja teraz powiesiłąm na balkonie kołuderke i podusię zeby się wietrzyła i ochraniacze zaraz zamirzam przepłukac kocyki Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Wstawać:)) 15.06.05, 09:56 hej, ja tez mam prawie wszystko nowe, pisze prawie, bo ubranka na rozmiar 56 (jeden komplet) dostalam od kolezanki, ktorej maly po urodzeniu sie w to nie zmiescil, wiec sa nowe tylko od kogos. Ja mam wszystkie ubranka na 62, jest tak zroznicowana rozmiarowka, ze niektore rzeczy sa bardzo duze a inne malutkie, a przez to, ze nasz maluszek zapowiada sie na duzego chlopczyka to wole dokupic potem na 56 niz miec od razu "na zbyciu". Poza tym mamy juz prawie wszystko co mnie ogromnie cieszy i jestem dzieki temu spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 10:11 wstałam skoro swit jak zwykle i pobieglam do pracy i tak sobie czytam i czytam .... Nie wiem czy mam wszystko, bo tak naprawde to nie wiem co znaczy miec wszystko. Na pewno to co mam nie jest nowe, bo wiele rzeczy dostalam od znajomych albo mam po siostrzenicy. Ciesze sie ze wiele zakupow nam odpadlo bo nie wiem jak bysmy sobie poradzili finansowo. Wiem ze na dzis brakuje mi na pewno materacyka a tak nawiasem to gdzie moge dostac tani materacyk kokosowo jakistam??? Wie ktoras ze Ślaskich mam??? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Wstawać:)) 15.06.05, 10:15 ja zamawiałm w Plejadzie bo musze mieć na wymiar dziś go mają przywieść, ceny ci nie powiem bo i tak będziemy musieć dopłacić za ucinanie;/// Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Wstawać:)) 15.06.05, 10:23 odnośnie materaca to my też będziemy musieli ciąć ... łóżeczko jest jeszcze po Wojtku i troszke niewymiarowe bo nam trzeba szerokość 54 z groszami a wszystkie są na 60 ... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Wstawać:)) 15.06.05, 10:22 hm... ja ostatnio w zasadzie wstaje o 6 (bo tabletki) potem przysypiam do 8 i po spaniu ... odnośnie ubranek to ja mam w większości używane z second handów, jakbym miała wszystkie kupować nowe to bym zbankrutowała ... w dodatku tamte są dobrej jakości i nie zniszczone i nikt by się nie zorientował po wypraniu że to z drugiej ręki. liczę też troszkę na ubranka od bratowej Wojtka bo tamten szkrab ma już prawie 2 miesiące i na pewno coś jest już za małe torbe do szpitala już spakowałam bo jutro to wszystko się może zdarzyć i albo wracam do domu bo nie ma skurczy albo zostaję już na odziale i czekamy tym bardziej że dzisiaj w nocy kończę przyjmować leki ... a zauważyłam że mimo tego fenoterolu, nospy, izoptinu brzuszek i tak twarnieje i boli podbrzusze czasami więc chyba nie znam dnia ani godziny Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: Wstawać:)) 15.06.05, 11:41 no widzisz a ja mam bardziej radykalne poglądy i dlatego wydanie 90zł na zwykłe body uważam za chore nawet jeśli ma się kupę kasy w sklepach obok są dużo, dużo tańsze, ładniejsze i lepsze jakościowo oczywiście każdy wydaje własne pieniądze na co chce ale ja zawsze mogę mieć własne zdanie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 10:26 jeszcze jak byłam w szpitalu to wieczorami momentami umierałam z tej zgagi ... tak mnie piekło, że aż coś ... a teraz to wreszcie żyję !!! brzuszek się opuścił i po zgadze nie ma ani śladu )) Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 11:12 No mi też zdarza się takie pieczenie, ale całe szczęscie szybko przechodzi bo miłe to nie jest. Mi się brzuch nie opuścił chociaż mały jest wstawiony główką w kanał rodny, ale ponoc nie wszystkim brzuch się opuszcza. A swoją drogą to naprawdę niesamowite co ta ciąża wyprawia z naszymi nieszczęscnymi ciałami)) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 11:13 Asia, mnie niestety nie oposcila ((( jak tylko zjem ciut wiecej to mnie pali - wstrrtna sprawa!!!!!! ALe moj brzus jest bardzo wysoko, mam wrecz wrazenie, ze maly juz nie ma gdzie sie rozpychac. Ciekawe kiedy i mnie opadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 11:27 ja to nawet nie wiem co to ta zgaga ;/ kieyś zapytałam męża to mi powiedział ze to jestem JA ) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 11:43 )) a to dobre - podoba mi sie pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
joagab ja już mam dośc...))) 15.06.05, 10:50 o ile cały czas czułam się dobrze, od kilku dni mam już dosyć...!!!! znowu zaczął mnie boleć kręgosłup, po nic się nie schylę, jak wczoraj prałam to myślałam że "odlecę" z tego bólu kręgosłupa, jeszcze w domu mam schody i nogi to mi nie powiem gdzie wchodzą..... w dodatku dzidziuś się inaczej jakoś rusza, już zaczęłąm panikować i miałąm jechać na ktg, ale rusza się, tylko mniej i nie tak intensywnie - dobrze że u was też jest podobnie, bo znowu bym siedziała cała w nerwach. no i jeszcze ten remont dachu i tarasu! oby zdążyli przed porodem!!!!!! i ten gorąć! asia i szymuś Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Czy potrzebne usg w 38 tyg ? 15.06.05, 11:39 Witajcie lipcóweczki mam pytanko dziś bylam na ktg wszystko jest ok ,ale martwie sie o mojego maluszka bo jak sie rospycha to mam wrażenie że zachwile mi popęka skóra ma chyba zamało już miejsca.Mój gin wyjechał na 2 tyg i myśle czy sie nie wybrać na na usg i sprawdzić czy wszystko ok z małym ,i czy ma wystarczająco wód .Pozatym sprawdzić jeszcze stan łożyska który stopień.A wy kiedy robicie ostatnie usg? pozdrawiam Rechotka 38 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Czy potrzebne usg w 38 tyg ? 15.06.05, 11:46 Rechotko, Ty juz jestes faktycznie na finiszu - ja jestem teraz w 36 tyg. Moj lekarz bedzie robil mi szybkie USG dokladnie za tydzien zeby ocenic prawdopodbna waga synka, stan i umiejscowienie lozyska, no i wody tez. A na regularne ktg od kiedy powinno sie zaczac chodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: zgaga, was też już opuściła ??? 15.06.05, 12:02 No mnie zgaga niestety cały czas męczy. Wystarczy, że zjem większą porcję, słodkie, bądź ostre. Ciekawe czy sprawdzą się przesądy zwiazane za zgagą i bujną czupryną dziecka Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Re: Do 7venezia 15.06.05, 12:08 Więc tak ktg robi sie od 37 tyg raz w tyg do końca ciąży.Ja dostalam skierowanie od gina i nie musze płacić jezdze do szpitala i robią i sprawdzają czy wszystko ok na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Do 7venezia 15.06.05, 12:51 dziekuje Ci za te informacje - tez poprosze mojego lekarza o takie skierowanie, mam nadzieje, ze nie bedzie z tym problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: Do 7venezia 15.06.05, 12:53 A ja jak byłam w szpitalu w 32tyg to lekarz mowił dziewczynie z 38tyg ktorej raz zapis na ktg wyszedł zbyt prosty i trzymali ją kilka dni,ze nie ma potrzeby robic ktg do terminu ciąży jeśli wszystko jest dobrze. Moj lekarz nawet nie wspomniał,że mam robić, skończyłam 37tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: ktg i usg 15.06.05, 13:24 Z tym ktg to wcale nie jest tak, że wszyscy muszą miec po 37tc. Moja ginak tak nie uważa, lekarka w szpitalu - która właśnie robiła mi ktg (mały się nie ruszał) też nie widzi potrzeby robienia ktg standardowo no chyba, że są wskazania np. stwierdzono owinęcie pępowiną. Zazwyczaj robi się po terminie choc faktycznie niektórzy lekarze zlecają wcześniej. A usg będę miała robione przed ściągnięciem pessara czyli za jakieś 3 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: ktg i usg 15.06.05, 13:26 o ktg nic mi nie wiadomo nic gin nie mówił. Dziś zanosiłam badanie moczu jesli beda złe wyniki to jutro wizyta a jak oki to we wtorek rutynowa wizyta z usg, juz się nie moge doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: ktg i usg 15.06.05, 13:47 jestem w 37 tc i od 3 tyg chodze raz w tyg do szpitala na ktg mimo ze wszystko jets ok i zadnych skurczy nie wykazuje. co do usg to obilam tydzien temu i zrobie jeszcze za tydzien. pozdrawiam,kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: ktg i usg 15.06.05, 14:13 Cześć dziewczyny.Przede wszystkim chciałam podziękować za słowa pocieszenia Ewusi, Agacie(Paris4) i Ani(Dzia74), bardzo mi pomogłyście.Już czuję się lepiej Dzisiaj byłam u mojej endokrynolog (mam chora tarczyce)i na szczęście nie ma przeciwskazań do porodu sn.Jeżeli chodzi o usg to mam robiony podczas każdej wizyty u gina.Ostatnio w (33tc)miałam robione też ktg i tak chyba będzie już do końca.Wyprawkę mam nową, a ciuszki- połowa nowych, połowa używanych.Nie szaleje z ilością ubranek bo wiadomo że goście w odwiedziny po porodzie i tak coś przyniosą Pozdrowienia pa Odpowiedz Link Zgłoś
megan05 Re: ktg i usg 15.06.05, 15:48 Czesc dziewczyny ja jestem w 38tc i nie mialam jeszcze ktg robione ani nikt mi o tym nie wspominal. Dziwie sie bo przy pierwszym dziecku w polsce mi to robili chyba od 36tyg .Teraz rodze w Stanach i tu tego nie robia sama nie wiem czy mam sie pytac czy oni wiedza co robia? Jesli chodzi o wyprawke to tutaj nie jest tak drogo ale i tak nie kupowalam nic nowego. Wszystko dostalam a poza tym dziecko tak szybko wyrasta ze moim zdaniem szkoda pieniedzy a potem i tak mozna dokupic jak cos potrzebne. Pozdrawiam was u nas bardzo bardzo goraca mam nadzieje ze nie zwariuje to czekanie jest okropne. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Sylwuś 15.06.05, 18:53 mam nadzieje ze sie jakoś trzymasz i juz tak bardzo nie smutkujesz !! I nie dziekuj, po prostu wiem jak bardzo mozna przywiazac sie do zwierzatka, przeciez zazwyczaj sa naszymi pupilkami i traktujemy je jak czlonkow rodziny. Dlatego doskonale wiem jak boli gdy umieraja, wiele z nas musialo kiedys pozegnac swoje zwierzatka. Wiem ze musi minac troche czasu zebys sie otrzasnela... ale nie dawaj sie smutkom !!!! Sciskam serdecznie Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka halooooo!!! 15.06.05, 16:33 gdzie sie wszystkie podziewacie??? Taka tu cisza panuje. My zjedliśmy obiadek i zabraliśmy się za malowanie kuchni ale to tylko jedna ściana do odświerzenia więc mam nadzieję ze szybko pójdzie. Mnie tylko plecki teraz bolą coraz cześciej. Oki zmykam do dyrektorowania hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: USG 15.06.05, 20:30 No to jestem świeżo po USG. Cieszę się, że wszystko jest jak w najlepszym porządku. Synuś nie jest gigantem, ale wymiary ma prawidłowe)Moje maleństwo waży 2200g i nadal jest chłopczykiemTeraz przede mną morfologia i wizyta u mojega gina. Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: USG i odnośnie Aaagulek 15.06.05, 21:14 karotko! to mój synuś ważył o tym samym czasie tyle samo co Twój ciekawa jestem ile teraz ma w 37t ciąży ... ja wyprasowałam wszystkie pieluchy tetrowe, spakowałam się w razie czego do szpitala i jutro czeka mnie wielki werdykt... jadę na KTG i jak się okaże, że są skurcze (tym bardziej że dziś o 24 biorę ostatnią dawkę leków) i coś w badaniu ginekologicznym się zmieniło to zostaję już w szpitalu i wyjdę z Kubusiem ale to wam dam znać przez 7Venezie a odnośnie częstości KTG ... jak leżałam w szpitalu miałam 2 razy dziennie rano i wieczorem (standardowo jak każda mama na patologii) . teraz gdy skurcze nie wyjdą to mam się na KTG pojawić za tydzień. więc chyba z taką częstotliwością w Krośnie robią ten zapis ... Asia i synuś PS. Aagulek pisała mi rano, że jest podłączona do testu z oksycyny ... zaraz do niej napisze smska to może już coś się wyjaśni czy są tego jakieś efekty czy dalej nic ... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: USG i odnośnie Aaagulek 15.06.05, 21:17 no i Aaga sama dała znać test wyszedł ok ale teraz skurczy nie ma już ... no i mąż dowiózł jej kompa więc podczytuje forum ))) czyżby relacja na żywo nas czekała ??? Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: USG i odnośnie Aaagulek 15.06.05, 22:52 Noi ja też miałam pisać do Agniesi, ale pomyślałam, że niebędę Jej przeszkadzała. Ja dzisiaj też leżę plackiem bo dostałam takich skurczy, ale wzięłam no-spe i zaczyna mi mijać, bo moja córcia się rzeczywiście rozchorowała i latałam z lekami Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: USG i odnośnie Aaagulek 16.06.05, 07:20 Witam z samego ranka letnio i w miłym nastroju. Zapowiada się przyjemny dzień, choć troszkę pracowity. Pomimo, że nie chodzę do szkoły, to i tak nie ominęła mnie klasyfikacja, sprawozdania i uzupełnianie dokumentów, ale może to i dobrze, gdyż mam mniej czasu na myślenie. W sobotę mam wyniki ostatniego egzaminu i troszkę się denerwuje( a taka byłam na początku pewna, że zdałam). Dla dzidzi nie mam prawie nic , ale mam w domku remont i nie mam ochoty wszystkiego zakurzyć. Już od dwóch tygodni przenosimy naszą sypialnię i urządzamy pokój dla naszego 6- letniego synka. No a później jeszcze remont łazienki. Jak ja to wytrzymam??? Mój synek do tej pory spał z nami w sypialni ( na swoim łóżeczku)a zabawki były wszędzie. Teraz chcemy mu zrobić już poważny pokoik, no bo to już poważny zerówkowicz. Tak naprawdę, pomimo całej uciążliwości, bardzo się cieszę z tego remontu. Serdecznie pozdrawiam Agulka. Trzymam mocno kciuki, aby poszło wszystko szybciutko i bezproblemowo. Uściski dla wszystkich mamusiek. Anka i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: ranek 16.06.05, 08:41 A ja już jestem "pomniejszona" o kolejną dawkę krwiDziś poza typową morfologią zrobiłam też HBS. Zjadłam śniadanko i zaraz muszę się zabrać do angielskiego (dziś mam test końcowy). Pewnie jak zwykle wszystkie inne rzeczy będą ciekawsze niż nauka Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: USG i odnośnie Aaagulek 16.06.05, 08:47 witam w przepiękny dzionek, wstałam i juz poprałam swoje bluzki. Kuchnia już pomalowana więc jedno z głowy. Zaraz idę z babcią do neurologa a potem cos się wymyśli. Pozdrowionka dla Agulka niech się tam trzyma dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: USG i odnośnie Aaagulek 16.06.05, 09:02 Czesc Dziewczyny, Dzis trzymamy kciuki za Agulka i za Asie (Dziewczynke)! Buziaki dla wszystkich przyszlych mam Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: USG i odnośnie Aaagulek 16.06.05, 09:10 no dziś się okaże, czy dostanę jeszcze odroczenie czy zostaje w szpitalu już ... ))w nocy wzięłam ostatnią dawkę leków a teraz troszke brzuszek pobolewa ... tzn kłuje po bokach ... zobaczymy na KTG co to znaczy a teraz biegnę się spakować jeszcze i dopisać co ewentualnie Wojtek ma mi dokupić pozdrawiam i trzymajcie kciuki! Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: USG i odnośnie Aaagulek 16.06.05, 09:15 Czy puchnięcie nóg na tym etapie ciąży to jest normalna sprawa?Kiedy wcześniej były upały nie puchły prawie wcale albo wcale a po wczorajszym dniu nie wiedziałam gdzie mam kostki!Dziś rano też takie obrzęknięte. Od wtorku jestem na nogach wiec wiecej się poruszam może dlatego?Czy ktoraś ma tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia puchniecie 16.06.05, 09:28 Aniu, zobacz co znalazlam w jednym z serwisow internetowych o ciazy: "Nawet jeśli obrzęki (medyczny termin określający opuchnięcie spowodowane zatrzymywaniem nadmiaru płynów) dotąd ci nie dokuczały, możesz zacząć je odczuwać w ostatnim miesiącu ciąży. Kiedy tylko to możliwe, odpoczywaj z uniesionymi nogami lub połóż się na lewym boku. Obie pozycje poprawiają krążenie, dzięki czemu płyny w kończynach będą się lepiej przemieszczać." Tak wiec jest to zupelnie normalne, ja np mam od dawna opuchniete rece, nogi puchna glownie w cieple dni, do tego mam od dawna bolace nadgarstki. Wytrzymamy Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: puchniecie 16.06.05, 09:41 ja na szczęście nie puchnę, w dodatku studenci medycyny mogliby chyba na moich nóżkach uczyć się anatomii bo wszystkie kostki idealnie widać hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: puchniecie 16.06.05, 09:44 dzięki, uspokoiłaś mnie.Mój mąż wczoraj zaczął panikować jak zobaczył moje stopy i teraz co chwile dzwoni z pracy jak sie czuję.Od razu jestem spokojniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: puchniecie 16.06.05, 09:45 wydaje mi sie, ze musimy przez to przebrnac po prostu - to zadna przyjemnosc, ja w cieple dni wkaldam klapki japonki a po kilku chwilach nie moge ich zdjac... Do Asi - Asia, zmykaj juz od komputera ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: puchniecie 16.06.05, 10:08 puchne jakotako, zn. puchna mi nogi jak im sie przypomni ) Rączki, buźka i inne ciałko nie ma takich zapedów ) Pozdrawiam ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 16.06.05, 11:06 hej ja jak sa takie gorace dni to puchne-nogi,rece...i do tego jest mi duszno właśnie w tej chwili nie mogę wyrbić!!!bleee ratunku niech spadnie deszcz ewa 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 16.06.05, 11:32 ja tez puchn i juz nawet nie pomaga mi podnoszenie nog. Dzis mialam straszne dreszcze i choc jest strasznie duszno mi jest ciagle zimno i leze pod kocem. Magda ps. Hania uparla sie, ze bedzie Mikolaja wyciagac z brzucha razem z panem doktorem, na samo haslo szpital stoi gotowa w drzwiach - bedzie niezla zabawa. Magda, Hania i Mikolaj35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to deszcz i slonce 16.06.05, 11:33 witam, wiem cos o tym,ja tez czekam na deszcz, ato dlatego,ze jestem alergikiem i bez deszczu kicham,placze, mam czerwone oczy i mam straszny katar. noce tez sa dla mnie okropne...juz trzecia noc gdy nie spie.pocieszams ie tylko tym,ze wczoraj bylam w szputalu i juz jestem spokojna, bo wiem,gdzie chce rodzic, a dzisiaj ide do lekarza i bede miala robione usg.nie moge sie doczekac. Buziaczki, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: deszcz i slonce + karmienie 16.06.05, 12:59 Witam.U mnie w Poznaniu dzisiaj pochmurno i chłodniej ok.20c, wiec jestem zadowolona.Wczoraj wieczorem wyciągnęłam męża na spacer i myslałam że nie wróce do domu.Nogi spuchły jak bańki (szczególnie lewa)i zaczął mnie boleć brzuch, na szczęście wszystko wróciło do normy.Zatem pozostaje mi tylko wieczorne siedzenie na balkonie.Synuś rusza się dzisiaj więcej, więc jestem spokojna Jestem troche zdziwiona-kuzynka mojej kumpeli urodziła niedawno synka i musiała odstawic go od piersi ze wzgl.na skaze białkową.W szkole rodzenia mówili nam że dziecko nigdy nie jest uczulone na pokarm matki i wydaje mi się, że wystarczyłoby gdyby dziewczyna wyeliminowała z diety produkty mleczne.Troche nie to niepokoi, bo sama jako dziecko miałam taką skazę.Napiszcie proszę co o tym sądzicie? Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: deszcz i slonce + karmienie 16.06.05, 13:12 Z tego co wiem jeśli dziecko ma skazę białkową to można karmic piersią, ale trzeba przestrzegac dośc rygorystycznej diety więc może ta dziewczyna nie bardzo miała na to warunki i ochotę Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 noce nieprzespane.... 16.06.05, 15:38 Hej dziewczyny. Noce to są straszne . Nie można się wygodnie ułożyć, a dzisiaj mały jak nigdy wykorzystał moją skrzywioną pozycje na łózku i z całych sił, raz za razem mnie okładał po żebrach. Tak jak nie wiedziałam jak to jest , tak już teraz wiem , i nie życzę nikomu . Dziewczyny powiedzcie prosze czy bóle jak przy okresie coś oznaczają? Dzisiaj w nocy ciągle mnie brzuch pobolewał. Ten ból był dokładnie taki jak przy menstruacji, przychodził falowo. Czy to macica się kurczy przygotowując do porodu, a może więzadła się naciągają? Najbardziej się wystraszyłam tego, że to może mi sie szyjka rozwierać...Tak się w nocy zlękłam , że wstałąm rano i zaczęłam prać małego ubranka .... Czuje się zarzenowana tym , że nawet nie wiem jak sie odczuwa skurcze? Boję się, że zaczne rodzić, a to oleje bo stweirdze, ze to pewnie dalej sobie macica ćwiczy i urodzę w samochodzie, bo do szpitala gdzie rodze mam 40 km... No i jeszcze wyczytałam tu, ze zzo podaje się do pewnego rozwarcia tylko . Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: noce nieprzespane.... 16.06.05, 16:11 bole takie jak przy okresie to juz przygotowanie do porodu, ale one moga pojawic sie wczesniej , czyli wcale nie znaczy, ze zaraz bedziesz rodzic, ja mam takie od jakis dwoch tygodni, tak wiec nie martw sie na pewno nie urodzisz w samochodzie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
anja.m30 Re: noce nieprzespane.... 16.06.05, 16:51 Witam, przy pierwszym porodzie mialam na poczatku wlasnie takie bole brzucha jak przy okresie, wiec u Ciebie to juz chyba niedlugo Pozniej przeszly w regularne skurcze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: noce nieprzespane.... 17.06.05, 12:06 witam, ja mialam takie bole m-c temu,powiedzialam lekarzowi i zrobil mi dodatkowe badania bo powiedzial, ze to mzoe byc tez objaw infekcji i tak tez sie stalo, przez 12 dni bralam globulki,przeszlo.wiec rowznie to bywa. pzodrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Wiadomosci od Asi - Dziewczynki_bez_zapalek 16.06.05, 16:12 Asia przed chwilka napisala, ze wraca po wizycie w szpitalu do domku, wyszly jej skurcze co 7 min ale rozwarcie bez zmian. Pewnie jak dotrze do domku to sama nam wiecej napisze, ale skurcze co 7 minut to juz bardzo regularne skurcze, wiec Asia - uwazaj na siebie i Kubusia!!!! Buziaki dla wszystkich lipcoweczek Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Wiadomosci od Asi - Dziewczynki_bez_zapalek 16.06.05, 16:24 Tylko oby Asia jeszcze dzisiaj niewróciła spowrotem do szpitala. Cześć wszystkim lipcowym mamą. Ja jeszcze się trzymam, ale już w nocy czułam, że mi się szyjka rozwiera bardziej, no zobaczymy ile jeszcze wytrzymam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 do makonda 16.06.05, 17:37 a jak się czuje rozwierającą się szyjkę??? myślałam, że odbywa się to bezobjawowo pozdr dominika Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: do makonda, wieści od Agulka 16.06.05, 19:11 No to ja niestety czuję Jest to taki rozrywający ból w dole. Miałam tak samo przy pierwszym porodzie. Agniesia dzisiaj pisała, że czekają teraz, aż się madzi zechce wyjść U was też tak upalnie?? W taki upal niechciałabym zacząć rodzić. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Wiadomosci od Asi - Dziewczynki_bez_zapalek 16.06.05, 18:46 tak jak Moniczka napisała, że wyszły skurcze ale rozwarcie się nie zmieniło więc puścili mnie do domu ... jak w międzyczasie nic się nie będzie działo to za tydzień wracam na KTG a jak zacznie boleć w miarę regularnie lub odejdą wody to prosto na porodówke )) choć wyszły skurcze co 7 minut to lekarz nie był pewnien czy to na pewno skurcze czy tylko macica si e stawia bo ja tych skurczy wcale nie czuję tzn nie bolą ... a mam przyjechać z bolesnymi trwającymi conajmniej od godziny i w miarę regularnymi. także posiedzę sobie w domku i poczekam Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: Wiadomosci od Asi - Dziewczynki_bez_zapalek 16.06.05, 18:56 Asiu to super mi ostatnio lekarz przesunął termin (jak zobaczył USG) na 20 tylko nie wiem czy branie pod uwagę rozmiarów dzidzi w tym czasie jest dobre,bo podobno termin można korygować (z wymiarów dzidzi)tylko do 8 tyg ciąży ale sama już nie wiem. A jak tam aagulek masz od niej jakieś wieści? Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: 16.06.05, 19:52 od Agi właśnie coś nie mam nowym wieści od rana ... zaraz do niej znów napiszę co tam u niej słychać ... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: info od Aagulek 16.06.05, 20:58 Aga nadal 2w1 czekają na nature teraz ... troszke ją brzuszek pobolewa i czeka na rozwój akcji ... Odpowiedz Link Zgłoś
kaarmelka posiew 17.06.05, 00:19 Zadałam to pytanie kilka dni temu, ale chyba się zgubiło w tym nawale postów. Czy miałyście ok. 35tc. posiew ze sromu i odbytu w kierunku streptoccoccuss ag.? Ja do tej pory miałam robiony kilka razy posiew z szyjki macicy, a teraz lekarz zlecił takie (podobno rutynowe) badanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: posiew 17.06.05, 14:32 kaarmelka napisała: > Zadałam to pytanie kilka dni temu, ale chyba się zgubiło w tym nawale postów. > > Czy miałyście ok. 35tc. posiew ze sromu i odbytu w kierunku streptoccoccuss ag. > ? > Ja do tej pory miałam robiony kilka razy posiew z szyjki macicy, a teraz lekarz > zlecił takie (podobno rutynowe) badanie. > > Badanie to sie robi aby stwierdzic czy nie jestes nosicelem tej bakterii. Zazwyczaj u kobiety nie daje ona zadnych objawow, a podczas porodu moglabys zarazic dziecko. Jezeli wynik wyjdzie Ci pozytywny to powinnas w czasie porodu dostac dozylnie antybiotyk aby zmniejszyc ryzyko "sprzedania" bakterii dziecku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia co na bol gardla ??? 17.06.05, 08:17 dziewczyny, wczorajsze lody i zimny sok daly mi sie we znaki - od wieczora boli mnie gadrlo, cala noc nieprzespana, bo boli przy przelykaniu. Co moge wziasc lub jak sie leczyc domowymi sposobami? Qrcze, jeszcze tylko tego brakowalo, zebym sie rozlozycla w koncowce ciazy. A dzis zaczelismy 37 tydzien czekam na Wasze rady! Monia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: co na bol gardla ??? 17.06.05, 08:45 niedobrze, płucz gardło wodą z solą i ja brałam cholinex-pomogło możesz też kupić tantum verde do psikania, czosnek też ci może pomoże? ja tez nie mogę spać wierce się z boku na bok -bola mnie raz jeden raz drugi wrr pozdrawiam ewa 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 zły dzień... 17.06.05, 09:18 Witam, wczoraj myślałam ze zjade .... od jakiegos czasu dość mocno boli mnie wszystko w dole, poczawszy od mięśni ud (chyba), skończywszy na wszystkich babskich wewnętrznych sprawach. Tak ze z ruszaniem sie mam spory problem. No i wczoraj stwierdzilam ze pojde do mojego lekarza zeby sie przyjrzał czy to normalne. Po pracce dokulałam się do domku, za chwile bieglam spowrotem do lekarza, kiedy sie tam dokulałam to sie okazało ze ma urlop do 22.06. i wtedy myslalam ze sie porycze. Nie miałam juz siły wracac do domu, tak mnie wszystko bolało. Dokulałam sie do mojej przychodni bo stwierdzilam ze moze tam jakis lekarz mnie przyjmie ale echo - o 16.30 nikt juz nie przyjmuje i zadnej informacji kiedy przyjmuje (jest remont w przychodni i wszystkie tablice informacyjne sa zdjęte). Tak wiec poczłapałam do domu i na serio myslalam ze nie dojde. Wdrapałam sie na to 3 pietro, walnełam w wyro i myslalam ze umre. Nie umarłam !!!! Od rana dzis probowalam sie dodzwonic do przychodni zeby sie dowiedziec jak przyjmuje jakikolwiek ginekolog (nadal mam trudnosci z poruszaniem sie i nadal wszystko boli) ale w mojej przychodni nie odbieraja telefonow bo po cholere. Doczlapalam do pracy i dopiero z niej udalo mi sie dowiedziec ze ze wzgledu na remon, czas urlopowy i Bog wie co jeszcze ginekolog przyjmuje od 8.00 do 9.00 szalenstwo !!!! W poniedzialek, jak dozyje, ide do niego.... I jak tu nie wierzyc w złą passę ???? Pozdrawiam i prosze - uważajcie na siebie !! Anka a to sie wyżaliłam Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha mam dreszcze 17.06.05, 09:31 witajcie z samego rana. dziecko w przedszkolu, maz spi po nocce, na dworze skwar a mi tragicznie zimno, mam dreszcze a do tego pojawily sie mdlosci i wymioty, o skurczach nie wspomne, bo to maja chyba wszyscy. Nic mi sie nie chce i najchetniej lezalabym calymi dniami. no to tez sie pozalilam. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zły dzień... 17.06.05, 09:49 Jak się wali to wszystko naraz. Zawsze tak jest. Prawo serii. Zaciśnij zęby - na pewno będzie lepiej. A te bóle to na tym etapie chyba raczej nie są czymś wyjątkowym, niektóre kobiety odczuwają je bardziej inne mniej. Pewnie Twój synuś jest wstawiony główką i napiera z całej siły - tak mu się spieszy. Taki "urok" końcówki ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Do Ani 17.06.05, 09:57 Witam Was! Dlaczego nie zgłośiłaś się do szpitala na Raciborskiej? Tam musi mieć dyżur jakiś lekarz o każdej porze i napewno udzielił by Ci info na temat Twoich dolegliwości. A gdyby to rzezczywiście było coś poważnego? Nie martw się, mnie też wszystko boli (tzn.biodra, uda, miednica, stopy) i w ogóle jest mi ciężko, ale jak mam wątpliwości, to jadę do szpitala. Jeszcze trochę musimy wytrzymać dziewczynki. Powtarzam to sobie sto razy na dzień!!!!!!! Buziaki i trzymaj się Aniu, a jak dalej się tak źle czujesz, skorzystaj z mojej rady, a dodatkowo idź na L4. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: dziekuje dziewczyny... 17.06.05, 10:30 bardzo za ciepłe słowa. Zdaje sobie sprawe z tego ze takie samopoczucie jest "normalne" na tym etapie ciazy i dlatego nie panikuje, Maluch rusza sie intensywnie i z pewnościa nasiska tu i ówdzie. Nie martwie sie ze cos moze byc nie tak. Natomiast do mojego lekarza poczlapalam wlasnie po zwolnienie lekarskie no i sie zdziwilam ) W szpitalu nie dano by mi zwolnienia, kazali by sie udac do lekarza prowadzacego. A poza tym mam taka awersje do szpitali .... wiem, wiem zdrowie Malucha najwazniejsze ) W poniedzialek pojde do przychodni chyba ze faktycznie dzialoby sie cos (odpukac) niepokojącego, wtedy oczywiscie szpital. No i licze juz na L-4, czas odpocząć !! Uściski dla Was najserdeczniejsze i jak najmniej nieprzyjemnych dolegliwości !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: dziekuje dziewczyny... 17.06.05, 11:08 Cześć Anka, koleżanko mojej niedoli, tak jakbys mi wyjeła z ust moje odczucia... od wtorku wszedł mi taki ból w krzyż że nie moge chodzic, po prostu umieram dosłownie, każdy ruch sprawia mi taki bol, ze az sycze, jak siedze/leze, to jak cie moge, masakra tez zaczelam sie powaznie zastanawiac nad zwolnieniem... co w moim przypadku nie bedzie az takie proste, przez cala ciaze twardo pracowalam i bylam taka ho ho, co tam, przeciez dobrze sie czuje i nic mi nie jest, optymistycznie tez zakladalam, ze uda mi sie dopracowac az do porodu. Zostaly mi tylko 2 tygodnie(termin 02.07.), ale perspektywa pracy przez 2 tyg. z takim bolem zaczela mnie przerazac Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:Magduś 17.06.05, 11:41 podobnie jak Ty "biegam" do pracy. Z mojego szybkiego kroku spacerowego doszłam do żółwiego przekładania nogi za nogą z grymasem bólu na twarzy. Masz termin wczesniej o cały tydzień ode mnie i myśle sobie ze czas juz na nas Magduś. Czas na oddech przed porodem!!!!! Biegnij do lekarza po L-4 jako i ja to uczynie w poniedziałek. Zacznij dbać o siebie i Maluszka, już i tak wszyscy sie w głowy pukaja gdy tylko sie dowiaduja ze jeszcze pracuje !! Czas na nas Magduś.... Obiecaj ze pojdziesz na L-4 !!!! I spakój torbę do szpitala !!!! ściskam Cie mocno bardzo, bardzo Anka ps. chyba tez zaczne ja pakowac ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:Magduś 17.06.05, 22:39 Magda, napisz na dzia74@tlen.pl bo cos z tym gazetowym mi nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: co na bol gardla ??? 17.06.05, 09:25 No niestety u mnie ból gardła zakończył się antybiotykiem, oczywiście dozwolonym w ciąży. Wcześniej męczyłam się z nim ponad tydzień i ciągle wracał, pomimo brania miejscowego bezpiecznego antybiotyku Bioparox. No ale z infekcją nie można tyle chodzić, szczególnie mając dzidziusia w brzuszku. Spróbuj od ssania tamtuum verde plus płukanie nawet co godzinę czymś antyseptycznym, np. zaparzaj sobie septosan. Powinno pomóc. Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co na bol gardla ??? 17.06.05, 09:46 No i mnie boli gardło. Zupełnie nie wiem dlaczego, przecież jest ciepło a ja nie wychodzę z domu, mam kontakt właściwie tylko z mężem a on nie jest chory. Dziwne. W dodtku bolą mnie stawy i mięśnie jak przy grypie a gorączki nie mam ani kreski. Niepokoi mnie to bardzo i w poniedziałek chyba zrobię sobie badanie na toxo... Na bolące gardło dotychczas pomagały mi pastylki do ssanie Tantuum Verde. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: co na bol gardla ??? 17.06.05, 09:59 widzę że dziś wszyscy nie w formie( musicie się trzymac. Ja na ból gardał ssałam homeovox. Co do tego posiewu nic mi o nim nie wiadomo lekarz mi jak na razie nic nie mówił. Idę we wtorek więc może wtedy powie. A mnie sie nic nie chce jak na razie posprzatałam cała kuchnie więc to mam z głowy, dziś nie wiem czy coś bvęde robić czy po prostu wyjdę sobie na cappucinko do babuni, nawet gotowac mi się nie chce nie mam jakoś na nic ochoty poza truskawkami które pożeram tonamiiii już nie mogę a ciagle je wpycham) żarłok ze mnie. Pati i synuś(Filipek lub Mateuszek ???) 37 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co na bol gardla ??? 17.06.05, 10:07 ja na ból gadła brałam Homeovox. a odnośnie truskawek to też bym je tylko jadła i jadła i końca nie widać no ale trzeba się najeść bo później ponoć nie można jak się karmi ... a ja dziś spałam całe 12 godzin z tylko jedną przerwą na siku w nocy )) i wreszcie jestem do życia a odnośnie tych skurczy co mi wyszły wczoraj ... brzuszek czasami pobolewa po bokach ale poza tym jakoś wzmożonego twardnięcia brzuszka nie odczuwam (poza tym co było zawsze) i myślę że chyba weekend przetrwam 2w1 pozdrawiam Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: co na bol garddla i do Was 17.06.05, 12:11 Dziewczyny - dziki za rady - plukam gadrlo sola, zaraz kolezanka przyniesie mi dodatkowo szalwie i ma jechac do apteki po jakis lek, wiec cos z Waszej listy mi kupi. Mam nadzieje, ze to nie bedzie nic dluzszego i powaznego. Ania - kochana - zwolnij juz obroty, wpsolczuje Ci wczorajszego "spacerku", ja bym pewnie az sie ze zlosci poplakala. Jestes dzielna! W dodatku moje slonko w brzuszku bierze mnie na przetrzymanie i malo sie rusza od przedwczoraj - jak tak dalej pojdzie to tez wyladuje na RAciborskiej, ale na ktg. Agata - nie przejmuj sie juz toxo - ja tez mialam jzady na tym punkcie, ale moj lekarz pwoedzial ze zarowno toxo jak i cytomegalia sa niebezpieczne dla dzieci do 28 tyg ciazy , wiec my juz jestesmy w dobrym terminie. Walnij sobie herbatke z miodem, moze lapie Cie jakies drobne przeziebienie???? Dziewczyny - trzymajmy sie!!!!!!! Juz nam niewiele zostalo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Monia 17.06.05, 12:31 szczerze mówiąc to byłam bliska płaczu )) ale twardym trzeba być nie miękkim i dotarłam jakoś do domu )) Dziekuje za troskę i chyba masz rację - czas zwolnić !!!! ściskam Anka mam nadzieje ze Ty odpoczywasz i odpoczywasz i odpoczywasz )) bo to teraz chyba najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Ania 17.06.05, 12:59 Anus, ja to jestem duch niespokojny - staram sie zwalaniac tempo ale nie zawsze mi wychodzi. Sama wymyslam sobie rozne zajecia i tak mi czas plynie. A Ty powaznie powinas powolutku przekazac swoje obowiazki i poodpoczywac teraz! Potem bedziemy w stanie gotowosci 24h na dobe dla najwazniejszych istot na swicie )) Juz sie nie moge doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to po wizycie i usg 17.06.05, 12:19 czesc Dziewczynki, u nas wszystko ok, jesli oczywiscie chodzi o wizyte u lekarza.Maluch pokazal po raz trzeci ze jest chlopcem, na co moj maz sie bardzo ucieszyl i pokazal nam twarzyczek, oj, bylam pod wrazeniem,musialam dziwnie wygladac, bo az lekarz sie spytal,czy dobrze sie czuje...) oczywiscie jesli chodiz o pogode czuje sie fatalnie, cisnienie mi skacze do gory, musze teraz mierzyc kazdego dnia i gdy bedzie za wysokie leciec do szpitala. ja juz nie moge sie doczekac,az zobacze moje malenstwo, chyba jestem jzu gotowa...choc moge miec inne odczucia,gdy zaczne rodzic...) ale po wizycie w szpitalu, czuje sie pewnie, bo juz wiem na pewno gdize chce rodzic i bardzo mi sie tam spodobalo. najlepsze jest to,ze przed porodem czekaja mnie jeszcze dwa wesela...pobawic sie nie pobawie,ale dobrze zjem i rozreci sie moje zycie towarzyskie, bo ostatnio przez te upaly bylo kiepsko...! Buzka dla wszystkich, K. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m A ja byłam u okulisty 17.06.05, 14:47 Ufff! Nie ma żadnych przeciwskazań do porodu siłami natury. Pani doktor stwierdziła, że ginekolodzy często każą badać oczy na wyrost. Największe ryzyko odklejenia siatkówki dotyka ponoć osoby z b. dużą wadą minusową (ja mam plusy). Dziś mam mały jubileusz - na suwaku koniec 35 tc i 35 dni do terminu. Większość z Was jest przede mną, mimo wszystko zaczynam czuć, że czasu coraz mniej. Chodzę cały czas do pracy (ciekawe jak długo jeszcze?), szczęśliwie, na razie nic nie boli. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A ja byłam u okulisty 17.06.05, 16:14 Marianko cieszę się, że u Ciebie ok. Moja ginka też odradziła mi wizytę u okulisty bo powiedziała, że skoro nie mam wady wzroku to raczej nie powinno byc problemów. No i chyba nie pójdę bo mam już dośc lekarzy. A co do pracy to jak się dobrze czujesz i masz ochotę to pracuj) Mi tam mojej pracy nie szkoda bo jej nie znosiłam a i tak ustaliliśmy z mężem, że póki co do pracy po macierzyńskim nie będę wracac, więc nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
fasola25 moja corcia wazy juz 3500 !!! 17.06.05, 17:25 chyba najwyzsza pora na porod, za 2 dni koncze 38 tc i juz chcialabym urodzic jest mi juz troszke ciezko malutka zeszla juz dosc nisko, wiec oddycha mi sie super, ale tak juz cisnie na pecherz, ze nie wychodze z toalety lekarz mowi, ze "TO" juz lada dzien Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: witam! 17.06.05, 17:59 witam! troche zazdroszcze dziewczyna co sa juz lada chwila przed porodem u mnie lada chwila zacznie sie 36 tydzien a juz ledwo wyrabiam, od kilku dni boli mnie wszystko a szczegolnie czuje bolesne rozpieranie sie dziecka w dole brzucha najgorsze jest to ze nie moge chodzic z tego bolu , w pierwszej ciazy mialam identyczny bol na jakis tydzien przed porodem ale teraz jest jeszcze troche za wczesnie na porod wiec mam nadzieje ze malutka zechce jeszcze troche posiedziec w brzuszku. poza tym tak jak niektore z was pisaly na okraglo jem truskawki mam na ich punkcie fiola! niech juz w koncu bedzie lipiec!!! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: witam! 17.06.05, 18:44 Ja czuje dokłanie to samo co natalia.Dzisiaj ledwo doszłam do domu z zakupami, a do sklepów mam naprawde niedaleko.Troche mnie to niepokoi bo to dopiero koniec 34tc.Brzuch strasznie ciągnie i nie mogę dużo zjeść, bo zaraz mnie boli żołądek i mam zgage, źle mi sie oddycha,oprócz tego kuje mnie krocze.Staram sie więc dzisiaj dużo leżeć.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: witam! 17.06.05, 20:53 ja też dołączam się do tego ogólnego narzekania....)))) u mnie koniec 35 tygodnia i od tygodnia właśnie czuję się tragicznie tzn. ból kręgosłupa powoduje że chodzę w żólwim tempie, boli mnie u dołu brzucha i w kroczu..... ostatnio się nie ważyłam i boję się stanąć na wadze....... bo brzuch mi bardzo urósł. siedzieć mogę tylko w jednej pozycji, rewelacja! tak ze trzymajmy sie dziewczyny, juz niedługo!!!!!! asia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: moja corcia wazy juz 3500 !!! 17.06.05, 19:38 No to faktycznie córa już gotowa)) Powodzonka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 dobry wieczór 17.06.05, 21:13 no tosmy sobie ponarzekały dzisiaj ) Prawda ze od razu lepiej ))) A tak powaznie to mam nadzieje ze wszystko bedzie ok. ze dotrwamy jakos z tymi niedogodnosciami i bedziemy szczesliwymi matkami zdrowycha bobasów. Sedecznie sciskam wszystkie dziewczyny i nadal trzymam kciuki za maleństawa i za nas ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: dobry wieczór 17.06.05, 22:07 mam chyba wszystkie objawy , o których piszecie i do tego nogi jak balony, wiec przewaznie znajduje sie w pozycji horyzontalnej. Do tego jeszcze w nastpna sobote musze obronic prace na podyplomowce, mam nadzieje, ze mlody nie bedzie mial ochoty wczesniej sie z nami przywitac. Magda, Hania, MikoBaj 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: dobry wieczór 18.06.05, 00:49 witam, ja oczywiscie spac nie moge.polozylam sie,alepo kilku minutach oczy szeroko otwarte i nic.pomyslalam,ze moze zajrze do Was,bo ostatnio nie mam sily siedziec i tylko szybko czytam,wiec nadrabiam zaleglosci. dzisiaj moja koleznaka urodzila, a miala termin na 10 lipca.byla cos nei tak z dzidzia i musieli robic cesarke.wszytsko jest juz ok,z nia i mala.oj, nawet nie wiecie,jak jej juz teraz zazdroszcze.ja juz moglabym urodzic.w mojej rodzinie juz jest wielkie oczekiwanie i kazdy mi powtarza,ze juz jest gotowy i nie moze sie doczekac, a co dopiero ja??!!moj maluch kreci sie strasznie,alr z tego to sie ciesze,bo jest wszystko ok. Pozdrawiam dla spiacych i czuwajcych!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek dzień dobry ;-) 18.06.05, 09:58 ja znów miałam blisko 12 godzinny sen trzeba się wyspać na zapas nad ranem jak wstawałam do ubikacji to tak dziwnie mnie brzuszek po bokach bolał ... zwłaszcza jak leżałam na plecach ... teraz jak się obudziłam to tak samo ... tylko, że to nie ma postaci falowej (jak skurcze) tylko tak jakby jajniki mnie bolały ... i do teraz czuję się jakoś dziwnie w brzuszku. no, ale może przejdzie ... wczoraj wreszcie Kubuś się troszke pogimnastykował bo ostatnie 2 dni to strasznie leniwy był i musiałam go delikatnie budzić, żeby dał jakiś znak życia ... już mnie dobija to siedzenie w domu, zero rozrywki w TV jak zwykle, na komputerku też nuda ... chciałabym gdzieś wyjść i np na spacerek pójść no ale jak mam rodzić po takim czymś za kilka godzin to już wolę posiedzieć w domu i ponarzekać Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: dzień dobry ;-) 18.06.05, 10:25 ja właśnie nie mogę spać od 3 dni nie wiem co się dzieje ale wierce się jak oszalała wrr jestem zła bo przecież teraz sen jest ważny!! moja niunka tez sie tylko przeciąga, nieraz ma silniejsze ruchy jak jej sie zachce! wczoraj byłam w kinie na gwiezdnych wojnach-ale fajny film! pozdrawiam ewa 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 10:25 Od kilku dni zachowuję się jak wariatka - krzyczę na córkę i męża, wszystko wyprowadza mnie z równowagi. Nie mogę znaleźć sobie miejsca - ciągle wymyślam sobie coś do roboty (przedczoraj rozmrażałam lodówkę), sprzątam na okrągło, a wieczorem nie mogę się ruszać. Mam napady wilczego głodu i najchętniej piłabym wyłącznie napoje gazowane. Poza tym do szału doprowadza mnie myśl, że do terminu porodu zostały jeszcze AŻ 2 tygodnie (a przecież mogę urodzić nawet 2 tyg. po terminie; tfu, tfu, odpukać). Wszystko mnie boli, miewam pojedyncze skurcze. Ogólnie zachowuję się jak baba z syndromem przedmiesiączkowym podniesiona do n-tej potęgi - nie wiem jak moja rodzina to wytrzymuje. JA CHCĘ JUŻ URODZIĆ!!!!!!!! Asia P.S. Trochę mi lepiej jak się "wypisałam" Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 10:49 Ja mam to samo. Ciągle mi żle, złoszczę się o byle co. Wszytsko jest nie takie jakie bym chciała aby było. Chodzę ospała, wiecznie głodna(nawet nie wiem co bym zjadła, bo na nic nie mam ochoty). Dzisiaj spałam tylko 5 godzin, bo musiałam rano wstać do szkoły, a usnąć za nic wczoraj nie mogłam. Coś mi sie wydaje , że zapowiada się nie miły dzień, bo już mnie wszytsko drażni Ja już też mam dosyć... Chciałabym mieć już małego na rękach, chodzić na spacerki.... A nie siedzieć w domu z dusznościami i humorami . Pozdrówki dla wszystkich zmęczonych wyczekiwaniem Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 11:25 witam! ja tez jestem nieco poddenerwowana i wszystko mnie drazni, ale apetyt mi raczej przestal dopisywac to chyba przez ten upal. wieczorem nie moglam usnac ale za to przespalam cala noc bez wedrowek do wc. tez juz bym chciala urodzic i siedziec sobie z dzieciaczkami na dworku a teraz na dluzsze spacery brakuje mi sily, chociaz wczoraj poszlam z synkiem na dosc dlugi spacer a potem mnie wszytko bolalo az ledwo sie wieczorem moglam poruszac. w ogole jak slysze powiedzonka ze ciaza jest cudowna,piekna i wogole to niewiem o jakiej ciazy mowa bo moja to ani jedna ani druga zbyt cudowne! pierwsze 4miesiace mdlosci potem troche luzu, potem nakaz lezenia,przedwczesne skurcze a teraz ciezki brzuch i bolejace kosci, piekne to byly tylko pierwsze ruchy no i moze kilka innych rzeczy by sie jeszcze znalazlo ale tak ogolnie to z niecierpliwoscia odliczam dni do konca. teraz ja sobie troche ponarzekalam pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 11:29 hej dziewczyny, nie zamartwiajcie sie Waszym zachowaniem, hormony maja nad Wami władzę )) Tylko powiedzcie rodzinie ze to nie Wasza wina, zeby nie bylo jakis przykrych sytuacji. Myśle ze nasi partnerzy sa na tyle wyrozumiali ze zrozumieja. Liczcie do 100 i dużo sie uścmiechajcie )) Całuje wszystkie "złośnice" Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 12:33 Hej.Ja również miewam humorki.Chodzę obrażona na cały świat i wyrzywam się na mężu.Na szczęście on to rozumie i schodzi mi z drogi.Współczuje dziewczynom które nie mogą spać,ja kładę się do łóżka późno ok.12.00-01.00 w nocy, ale za to śpię do 10 a nawet 11.Mam nadzieję że uda mi sie tak wytrwać do porodu Dzisiaj jedziemy do teściowej na grila, choc w Poznaniu wieje i jest troche chłodno,ale lepsze to niż upały. Pozdrowionka pa Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 12:41 Dodam, że mój mąż też nie ma lekko... Wrzeszczę, itp. Myślałam, że on sobie wymyśla, kiedy mówi, że jestem zmierzła, ale czytając Wasze posty, widzę, że chyba ma rację... Muszę trochę go dziś dowartościować, powiedzieć, że doceniam jgo cierpliwość, pomoc, itp.. ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 12:47 grill ... ale mi smaka zrobiłaś zjadłabym smażoną kiełbaskę ... ehhhh w ogóle ostatnio to strasznie duuuuuuuużo jem ... Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Dziwne zachowanie :( 18.06.05, 12:39 Witam! Widzę, że nie jestem sama -wszystko mnie boli-nawet palce u rąk, kiedy zginam?!, a kiedy mam się w nocy pozbierać do kibelka, to dopiero wyczyn! Skurcze też mam pojedyncze, ale jest już tak daleko, że nie martwi mnie nic. Też chciałabym już tulić swoje maleństwo, ale muszę poczekać jeszcze 3 tyg.min. Nie wiem, jak będę się ruszała za te 3 tyg.-chyba raczej mąż będzie mnie kulał Ciąża to piękny czas, ale dla wybranych, natomiast jej finish jest nagrodą dla nas wszystkich, więc trzymajcie się mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 14:02 w szkole rodzenia dowiedziałam się że u mnie w szpitalu lewatywa i nacinanie krocza (zwłaszcza u pierworódek) do standart ... jak wygląda lewatywa ??? macie jakieś doświadczenia z nacinaniem krocza (pytanie oczywiście do mam po raz drugi) ??? macie może jakieś uwagi lub rady ??? bo nie chciałabym aby coś mnie zaskoczyło w chwili zero zwłaszcza kiedy mąż będzie ze mną na sali ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 14:17 odnośnie leawtywy to ja sama bedę krzyczeć zeby mi ją zrobili ) wolę czuć się komfortowo a nie myślec ze może się coś przykrego zdarzyć podczas parcia. Chyba wkładają rurke i wlewają wodę z mydłem i zaraz jest reakcja ale dokłądnie ci nie powiem może któraś z lipcóweczek wie coś więcej. Odnośnie nacinania tez u nas nacinaja owszem mówiła nam położna ze zdarza się ze nie trzeba nacinac ale w przypadku że widza ze dziecko ma trudność z przeciśnięciem się i grozi peknięcie wolą naciąć troszkę. też boję się tego wszytskiego jak nie wiem co. Tego że wszytsko potem będzie boleć i przez kilka dni bedzie się obolałym . Już bym chciała być po tym wszytskim dojśc do siebie i cieeszyć się z dzidzi) Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 14:37 Lewatywy nie miałam, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale to był poród prawie jak planowana cesarka Bo miałam się zgłosić do szpitala na 6 rano w piątek. Więc wcześniej sama się wypróżniłam biorąc czopki i dlatego również czułam się komfortowo teraz jeżeli będzie to z "nienacka" to poproszę o lewatywę Jeżeli chodzi o nacinanie krocza to nie czuje się tego wcale, a do szycia znieczulają zastrzykiem (ostrzykują miejsce szycia środkiem znieczulającym) więc też nic strasznego. Nie martwcie się na zapas, chociaż łatwo powiedzieć, ja po tamtym porodzie mam teraz obawy, że w każdej chwili mi wody odejdą i jak to jest,bo przy pierwszym porodzie miałam przebijane więc wody odeszły mi na sali. Więc chyba to normalne, że człowiek boi się nieznanego. Pozdrawiam Was wszystkie Sylwia wciąż jeszcze 2w1 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 15:41 dziewczyny mam do was pytamnie. dzisiaj koncze 37tc i od wczoraj jakbym zauwazyla twardnienie brzuszka co jakis czas.nie bardzo wiem czy to jest wlasnie to,ale szczegolnie jak siadam to brzuch jak pilka idzie do przodu i jest twardy.czy to o moga byc skurcze ktorych nie czuje? co powinnam zrobic? pozdrawiam,kasia ps i jak wy czulyscie to twardnienie brzuszka? Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Kupiliśmy wreszcie wózek 18.06.05, 16:32 No więc kupiliśmy dziś wózek po straaaaaasznie długim wybieraniu, a ja zamiast być szczęśliwa ryczałam jak bóbr, bo to niestety nie jest wózek moich marzeń...Chciałam taki nowoczesny, szpanerski ale jak się okazuje takie są większości do bani...Trafił nam się super sprzedawca, który uczciwie nam wszystko pokazał i omówił z wadami i zaletami. Postanowiliśmy więc postawić na komfort dziecka a nie na moje dobre samopoczucie wśród innych mam Kupiliśmy więc Emmaljungę (podobno mercedes wśród wózków)...A taką byłam ich przeciwniczką... Pozdrawiam, Iwona i 34t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 16:39 Asiu ani lewatywa ani nacięcie krocza nic nie boli(no chyba,że położna przetnie przed skurczem lub zaraz po).Lewatywa:siedzisz na fotelu ginekologicznym położna ma taki woreczek z płynem(chyba to jest mydło z wodą)i rurkę,której końcówkę wkłada -wiesz gdzie-woreczek z płynem trzyma wysoko i kiedy płyn spłynie do pupci (przepraszam za dosłowność)wyciąga rurkę(końcówkę oczywiście)i lecisz do ubikacji.Nie słuchaj opowieści o tym,że się nie zdąży nawet dojść do kibelka -zdąży żdąży.Tak wyglądała lewatywa,którą miałam zrobioną przed porodem nie wiem czy wszędzie tak jest ale myślę,że raczej podobnie.Mało przyjemne ale myślę,że warto-ja mam nadzieję,że teraz też mi zdążą zrobić.Jestem absolutnie ZA. Nacięcie krocza:położna w skurczu przecina nożycami kawałek skóry-NIC NIE BOLI-przynajmniej mnie nic nie bolało,a bałam się tego najgorzej z całego porodu,Ja nawet nie wiedziałam kiedy mnie położna nacięła.Potem owszem tyłeczek trochę boli ale wtedy ma się już przy sobie małego szkraba i nic innego poza nim się nie liczy. Aha jeszcze jedna mała rada-jeśli chcecie to sorzystajcie-ja póżniej krocze myłam mydełkiem dla dzieci-położna mówiła,że mydło przysusza i szybciej się rana goi. Dziś w nocy spałam znowu tylko 2 godz.zazdroszczę tym przyszłym mamusiom,które śpią bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Lewatywa i nacinanie krocza 18.06.05, 19:39 lewatywy nigdy w zyciu nie mialam robionej za to ja odczulam nacinanie krocza i bylo to troche nieprzyjemne uczucie jakos teraz wolalabym rodzic bez nacinania ale raczej sie nie uda za to strasznie balam sie szycia a kiedy lekarz mnie zaczal zszywac to poprostu zasnelam i obudzilam sie jak juz bylo po wszystkim. mysle ze kazdy odczuwa wszytko na wlasny sposob, kiedys slyszalam ze rodzenie lozyska tez jest bardzo bolesne a mnie z kolei wcale nie bolalo, zreszta jak juz trzymalam w ramionach synka to mogli mnie nawet zywcem pokroic juz mi bylo wszytko jedno ze szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 przyszlam sie wyzalic :( 18.06.05, 23:41 Musze sie wyzalic, bo juz mnie szlag trafia. Mam bardzo dziwnego szwagra.Facet starszy ode mnie o 30 lat. Swoje dzieciaki ma juz odchowane, sam siedzi na emeryturze i sie nudzi w domu. Otoz w ostatnia niedziele przeprowadzalismy sie z mezem do wlasnego domu. Jak to przy przeprowadzce bywa, bylo ful roboty, wiec oprocz firmy od przeprowadzek, zatrudnilismy do pomocy szwagra i szwagierke. Poniewaz on mieszka 50 km od nas,wiec podjelismy decyzje ze raz przenocuje w naszym dom, zeby nie kursowac tam i z powrotem. Facet panoszy sie okropnie. 1) Na wszystkich krzyczy,ze maja zdejmowac buty jak wchodza do tego mieszkania,nawet na mojego meza. 2) Zrobilam na obiad rybke smazona na oliwie z oliwek, dwie surowki i jeszcze ziemniaczki - poprosilam wszystkich obecnych przy przeprowadzce na obiad. Szwagier rzucil tekst, ze ryba smazona to zabojstwo, ze gdybym zrobila gotowana na parze to by zjadl, a tak to nie chce. Zaproponowalam, ze podam moze zjesc swiezo tarta marchewke lub druga surowke i dziki ryz zrobiony na parze. No to laskawie usiadl do stolu. 3) Do picia dalam wode (do wyboru gazowana lub bez) Stwierdzil, ze takiej wody pic nie bedzie, bo jest niezdrowa i rozkazal mezowi isc do sklepu po jakas "normalna". Dodam ze woda, ktora podalam schlodzona to byla Perierr i Vichy, tylko ta pierwsza z sokiem cytrynowym. 4) Maz pojechal do sklepu po zarowki i kazal szwagrowi isc do piwnicy i sobie odpoczac (w domysle, zeby mnie nie wkurzal w kuchni). Jak tylko maz ze szwagierka znikneli za drzwiami, ten wylazl z piwnicy i zaczal robic mi porzadki w kuchni. Marudzil, ze tak jak ukladam owoce na misce to jest zle, bo banany sa lekko zielone i potrzebuja slonca. Powywalalm mi wszystko, tak ze mieciutkie brzoskwinie zostaly zgniecione przez 3 kilo zielonych bananow. 5) Nie wspomne juz, ze rujnuje moje zapasy w lodowce. W ciagu jednego dnia wyzarl pare kilo bananow, paczke pity (na kolacje chcialam zrobic pite wypychana smazom kurczaczkie, serem i warzywami), dwa kilo jablek i wypilkilka litrow "zdrowej" wody mineralnej. 6) W ciagu dnia, gdy maz jest w pracy musze sie tajniaczyc z jedzeniem. Kawy nie pijam, bo ekspres glosno chodzi i ten by sie domyslil, ze pijam "diabelski" napoj. Ratuje sie cola, bo mam niskie cisnienie, ale ta cole tez musze pod ubraniem przemycac do naszej sypialni i trzymac pod lozkiem. 7) Facet ciagle marudzi, ze mam brudno w domu i zamiata mi podlogi, zeby mnie wkurzyc. Dziwne zeby bylo czysto, skoro wszystko jeszcze stoi w kartonach i pracuja robotnicy. 8) O czekoladzie moge zapomniec, bo jak chwycilam za batonika KiteKat, to uslyszalam jak to tablica Mendeleyewa i ze truje wlasne dziecko. Sorki, za takie marudzenie - ale musialam sie wyzalic. Maz mowi, ze mnie rozumie, obiecal ze porozmawia ze swoim bratem ale to mi nie wystarcza. Och... czy Wy tez macie czasami uczucie, ze moglybyscie kogos zamordowac ? Ja wiem, ze to wina ciazy, ze hormony szaleja, ale ja mam taka alergie tylko na tego faceta. Nie chce byc przyczyna klotniimiedzy moim mezem a jego bratem, ale nie moge pozwolic, zeby sie facet panoszyl w moim domu. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: przyszlam sie wyzalic :( 19.06.05, 00:49 Droga mamo75, jesteś święta! Ja bym takiego buraka pięciu minut w domu nie trzymała, choćby nie wiem, jak wcześniej pomógł. Twój mąż powinien mu powiedzieć do słuchu. Trzymaj się i nie daj się! Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: przyszlam sie wyzalic :( 19.06.05, 01:40 oj !!! az mi cisnienie poskoczyło ) wywal go za drzwi i to szybko, faktycznie świeta jestes ze jeszcze tego nie zrobilas. A maz faktycznie powinien mu cos powiedziec, a w ogole to dlugo on tak u Was ma zamiar siedziec ???? Podziwiam !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: przyszlam sie wyzalic :( 19.06.05, 08:30 Bardzo Ci współczuję i życzę jak najszybszej wyprowadzki szwagra. Ja podobną sytuacje mam z teściową, która ciągle mi mówi co i jak mam poukładać, czy ustawić. W poprzedniej ciąży tak mnie wkurzyła, że jej wszystko wygarnełam to trzy miesiące nieprzychodziła. Ale niestety później było jak gdyby nigdy nic. Teraz z kolei ciągle mi dogaduje, że ona w ciąży to w polu robiła do końca, a ja tylko leżę. Albo taki tekst, że ta, czy tamta to wszystko robi, a ja prawie nic i tylko leżę. I mi tu jeszcze próbuje męża buntować. Pewnie jak miarka się przebierze to niewytrzymam i też wybuchnę. Nie przejmuj się, bo tylko Sobie i maleństwu zaszkodzisz. Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: przyszlam sie wyzalic :( 19.06.05, 11:53 o matko! alez Ty kobieto cierpliwa jestes. ja bym chyba zwariowala z takim szwagrem, ale musisz cos zrobic bo inaczej spokoju nie zaznasz z kolei jak powiesz mu szczerze ze ci takie zachowanie przeszkadza to byc moze sie obrazi i zabierze a z tego co czytalam potrzebna wam jest jego pomoc choc ja to juz bym chyba wolala zrezygnowac z tej pomocy dla swietego spokoju. Ja tez podobnie jak Makonda mam tesciowa podobna do Twojego szwagra ale ja znalazlam sobie na nia taki sposob ze poprostu zaczelam ja ignorowac kiedy np. wmawiala mi ze musze ubrac synkowi jeszcze jedna bluzeczke bo zmarznie to ja wtedy udawalam ze nie slysze i dalej robilam swoje albo kiedy mi mowila ze jedzac z Mcdonalda truje swoje dziecko to ja odpowiadalam ze tak nie uwazam i jadlam dalej przy niej to byl chyba najlepszy sosob bo dala sobie sama spokoj ze swoimi uwagami. pozdrawiam!!! i nie denerwuj sie szwagrem poprostu zacznij ignorowac jego uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 Oj podziwiam podziwiam:) 19.06.05, 12:02 I jaka mowa o hormonach etc???? ja bym się zastanawiała czy czasem nie mam ich za mało, skoro tak długo toleruję już obecność pana wszechwiedzącego. Szkoda, że nie mogę tu częściej zaglądać, bo mam tyle pytań, a neta u siebie w domku jeszcze nie do Paris- ja chyba decyduję się na poród w wojskowym, we wtorek jeszcze porozmawiam z ginem. A właśnie byliśmy w tym bebe clubie już jakiś czas temu i faktycznie tam chyba najlepiej robić zakupy. A jeszcze co do tego szpitala - przez całą ciążę chodziłam prywatnie do jednego gina, teraz zastanawiam się czy rodzić w szpitalu, w którym pracuje, dziwię się, że sam jeszcze nic nie zaproponował, wydawało mi się, że powinnam być jego protegowaną, mieć jakieś przywileje z tego względu. NIe wiem już sama, skoro nic nie mówi. Jest tak? Czy tylko mi się tak wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś