7venezia ZAKLINACZKA DZIECI za chwile w TVP 2 28.06.05, 14:34 Pisze, bo moze jestecie w domku i zechcecie obejrzec. To chyba powtorka, ale ja z poprzeniej edycji widzialam moze ze dwa odcinki wiec z checia zobacze co Tracy Hogg (chyba tak sie to pisze) proponuje Pozdrowionka! monia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
joagab ania 19707 28.06.05, 15:25 aniu! dziękuję za nr komórki, już ci odpowiedziałam na priva, jak tylko będzie po (w przyszły wtorek to dam ci znać. a ja sie czuję trochę lepiej, ten okropny ból pleców trochę mija..... jeszcze tylko tydzień!!! pozdrawiam! asia Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka PO badaniu 28.06.05, 15:44 no iw róziłam z badania poszłam do szpitala państwowo na to badanie wód i powiem szczerze ze róznica znaczna w porównaniu z tym jak przyjmuje prywatnei (to ten lekarz - ordynator szpitala), państwowo rach ciach szybkoo mało czasu poświęca pacjetkom a prywatnie jakoś to wygląda inaczej , przynajmniej ja mam takie wrażenie. Teraz tylko stwierdziałam ze na badanie ile mam wód i czy oki nie opłaca mi się wywalac po 60 zł tygodniowo i bede chodzić do szpitala. No więc łożysko się starzeje ale wody na razie w porządkuuu dzidzia rośnie. Za tydzuień znowu sie pokazac na badaniu. A ja już chciałam zeby mnie wzieło ale lekarz powiedział ze teraz moze się nic nie dziac a za kilka godzin moge już rodzić Czop nie koniecznie muis odejśc wczesniej bo równie dobrze może odejśc dopierow trakcie porodu. Ja już głupieję tak jak Wy czekam i czekam i tylko jak mnie coś szczyknie to myśle a nóż widelec się zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Kasie 28.06.05, 15:46 obie z tego co widzę mamy teramin na 12 lipca idziemy łebek w łebek) z tym seksem pomysł może i ja wykorzystam hihihtak strasznie juz bym chciała mieć maluszka przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: PO badaniu - do Pysienki! 28.06.05, 22:27 Oj Pysienka! No wlasnie mamy ten sam termin ale pewnie Tobie szybciej uda sie uwinac Ja od wczoraj wlasnie uswiadomilam sobie ze nasza dzidzia jest w tej samej pozycji od tygodni, bo caly czas czuje jak kolanko albo lokiec wpycha do mojego pepka i wystaje mi taka gorka. Wiec szanse na obroty sa raczej male. Wiec dolina mnie zlapala....ze pewnie porod nie bedzie lekki albo bede chodzila w ciazy do konca lipca! I co tu poradzic? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Odnośnie płacenia lekarzowi??? 28.06.05, 15:50 dziewczyny mam takie pytanko, co myślicie o płaceniu lekarzowi za to zeby był przy porodzie? Ja chodzę przez calą ciaze prywatnie do ordynatora szpitala w którym bedę rodzić ale wiem że bez dania w "łapę" nie mam co liczyc ze się mna zajmie bo to że chodze do niego prywtanie nic nie znaczy. Nie mam zamiaru mu nic dawać już ładną kasę wywaliłam przez te 9 miesięcy, natomiast myslę bardziej o położnej - chciałabym miec taką swoją przy sobie.Na pewno też kupimy polożnym na oddiale kawę i jakąś bomboniere może będa inaczej potem sie opiekowac i pomagać. A Wy jakoś planujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
aasik25 Re: Odnośnie płacenia lekarzowi??? 29.06.05, 03:30 Pysieńko! Sądzę z doświadczenia, że położna bardziej Ci się przyda. To położna dba o wszystko i jeśli płacić to jej. Po pierwsze z tego co się orientuję weźmie mniej no i do niej należy cała robota pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia a jak sie bada wody ??? 28.06.05, 16:04 hmm - bo moj lekarz podczas wizyty robi badania USG i wtedy mowi, czy wody w normie ale nigdy nie slyszalam jakiejs wartosci (o czym juz nieraz dziewczyny pisalyscie). Czy to jakies specjalne badanko? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: a jak sie bada wody ??? 28.06.05, 16:08 nic specjalnego normalne usg cos tam se wylicza, osttanio miałm 13 teraz nie wiem bo mi nie powiedział ile tyle ze na razie sa w normie. I badz tu człowieku mądry ;/ ehh Ci lekarze Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Do joagab 28.06.05, 16:37 Asiu, sprawdzałam na priva i nie mam nic nowego. Może wyślij na normalną skrzynkę, mój adres to akmazur@interia.pl to na pewno dojdzie. Będzie mi miło usłyszeć o kolejnym dzidziusiu na świecie i przekazać tę wiadomość na forum, o ile oczywiście moja dzidzia się nie pospieszy wcześniej. Idę do ginka w czwartek i jestem ciekawa co tam nowego. Jutro robię badania, a dzisiaj szoruję płytki w łazience po malowaniu, ale nijak mi to nie idzie. Za duży brzuszek, chociaż na plusie tylko 8 kg. Gdyby nie to, że moja mama gotuje, to pewnie byśmy same kanapki wcinali, gdyż nie mam jakiegoś pociągu do kuchni. poza tym to nie spieszy mi się do porodu, bo u mojego syneczka w pokoju nie ułożona podłoga, meble zamawiamy dopiero w czwartek i jeszcze zostaje masę pracy. Zresztą, ja mam jeszcze czas do 20 lipca. jestem ciekawa na ile jest prawdą stwierdzenie, że dziewczynki często rodzą sie przed terminem. Moja siostra urodziła swoją córeczkę 4 dni po terminie. Pozdrawiam wszystkich cieplutko, szczególnie Ciebie Asiu i wszystkie maleńkie istotki. Anka i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: po wizycie 28.06.05, 17:28 Cześć dziewczynki. Właśnie wróciłam od gina.Mały waży już 3100 a to dopiero 36tc, więc malutka to ta moja dzidzia nie będzie.Ogólnie nie mam jeszcze żadnego rozwarcia,a szyja twarda , więc chyba nie mam co liczyć na wcześniejszy poród (termin 30.07.)KTG w porzadku.Przytyłam łącznie 13 kg,więc też nie mało.Następną wizyte mam 14.06 i potem będe musiała chodzić co tydzień na KTG.Zazdroszcze dziewczynom które niedługo urodzą, też bym już chciała mieć dzidzię przy sobie, chociaz znajomi radza abyśmy z mężm cieszyli ostatnimi dniami "wolności" bo potem to juz tak lekko nie będzie. Pozdrowionka pa Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Nima nikogo buuuuuuu :( 28.06.05, 20:53 gdzie Wy się wszytskie podziewacieeee, pewnie korzystacie z ładnej pogody i jestescie na spacerku. ja własnie wróciłam ze spacerku i wcinam ogóreczki małosolne mniam. Niedługo do spania choć jak ma być tak jak osttanio to dziękuję za taki sen tylko do kibelka latałam i z boku na bok się kręciłam;// no więc zycze Wam spokojnego wieczorku i dobrej nockii. Do juterka. Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 Re: Nima nikogo buuuuuuu :( 28.06.05, 20:58 pysienka - ja tez w nocy co godzine do kibelka, a pozniej ciezko zasnac bo wszystko boli, brzuszek twardnieje i temperatura w mieszkaniu okolo 30 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Nima nikogo buuuuuuu :( 28.06.05, 21:15 mama75 to rzeczywiście ciężko wytrzymać, jak nawet w nocy temperatura niespada. Ja dzisiaj o dziwo ani razu niemusiałam lecieć do ubikacji. Ale zwykle to często latam. Za to niemogłam zasnąć do 4 rano. Ale widziałam na forum też "nocne marki" Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Nima nikogo buuuuuuu :( 28.06.05, 21:12 Ale mi smaka narobiłaś na te małosolne. A ja jak na złość nie mam Nawet niekisiłam, bo miałam już rodzić, a tu nic. Byłam dzisiaj u lekarza i rozwarcie ma dopiero na 4, czop rzeczywiście odszedł, ale lekarz powiedział, że to może być w każdej chwili albo jeszcze potrwać. A specjalnie się wybrałam do niego na nogach i spowrotem też spacerkiem. Widocznie ma doczekać do terminu (10.07). A tak pozatym to czytam forum na bieżąco tylko tyle piszecie dziewczyny, że niedaje rady pisać Ale to fajnie bo przynajmniej wiem co u Was Mam 5,5kg na plusie, aczuję się jak wielka słonica, bo mam taki ogromny brzuch i tak mi ciężko już. Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki i wszystkie świeżo upieczone mamunie. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Bolesne skurcze co 2 godziny 28.06.05, 21:25 od godziny 15 mam bolesne (miesiączkowe) regularne co 2 godziny skurcze ciekawe czy to cos oznacza, mam nadzieje że tak bo po co miałabym sie tak męczyć. Modle się już o rozwiązanie, trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny. Mam nadzieje że w nocy wyląduje na porodowcę. Co do ogórków małosolnych to i ja bym opedzlowała chyba otworze słoik kiszonych od babci... Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: Bolesne skurcze co 2 godziny 28.06.05, 21:33 Trzymam kciuki i jak coś już będzie pewniejsze to daj znać. Oczywiście jak dasz radę Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Bolesne skurcze co 2 godziny 28.06.05, 21:40 Kasia trzymam mocno kciuki zebys znalazla sie tej nocy na porodowce a jak nie w nocy to przynajmniej jutro. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aasik25 Nie mogę spać 3 w nocy!! 29.06.05, 03:26 Super W ciągu dnia nie mam kiedy pisać to choć w nocy się pokażę. Termin na 22 lipca, dziś ostatecznie mam odstawić fenoterol. To już skończony 36 tydz więc mam szykować się na poród. Skóra sędzi mnie okropnie, mam robić badania wątrobowe, do tego leukocyty w moczu...Ratunku!!! Super jeśli miałabym np teraz rodzić, dzień wypełniony po brzegi przy mojej 2 letniej Domisi, odwiedziny znajomych, kolejny późny powrót męża z pracy...Ale...dam radę, bo co nie mam wyjścia. Ale zaraz w pół do 4... Buuuuuuuuuuuuuuuu Może oczy mi się zmęczą... Serdecznie pozdrawiam wszystkie lipcowe Mamusie. Buzia Asia z Gdyni w 37 tydz - mama Dominiki i Huberta w Brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
asteroid2000 przeciekam no to sie zbieramy rodzić..:-))) 29.06.05, 07:04 witam ) dzisiaj o 6:45 nieżle chlupnęło i leci nadal, zaczynam powoli zbierac sie do szpitala trzymajcie za mnie kciuki pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: przeciekam no to sie zbieramy rodzić..:-))) 29.06.05, 11:39 lekkiego porodu na kiedy miałaś termin? pozdr dominika Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia ale sie dzieje :) 29.06.05, 07:39 no,no - ja sobie spie (he, he - dobre powiedziane - bardziej poleguje) - a tu sie u nas dzieje! Trzymam kciuki za Was dziewczyny! Maz znowu dzis na wyjezdzie, wraca poznym wieczorem wiec my na dzis nic nie planujemy ) (przynajmniej ja, ale moje sl;onko tez grzecznie spi w brzuszku). Milego dnia! Monika i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: ale sie dzieje :) 29.06.05, 08:10 Zatem trzymam kciuki za te z nas, które właśnie wybierają sie na porodówkę. Oby jak najszybciej miałyście dzieciaczki przy sobie, dużo zdrówka. Heksa chyba smacznie sobie śpi, takie skórcze co 2 godz. to mogą jeszcze potrwać, a może jednak nie????????? Piękny dzionek, jadę na badanka, a później piorę ciuszki i sprzątam. Cóż za wspaniała perspektywa, hihihi. Zyczę miłego dnia Anka i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 do ania19707 29.06.05, 09:11 Co racja to racja. Tylko cierpienie... kręgosłóp za raz mi odpadnie, skurcze całkiem się wyciszyły. Jestem zdruzgotana, dodatkowo boli mnie gardło nie wiedeć czemu i mam na to wszytsko jedno określenie "a dupa, a dupa a dupa dupa dupa!!!!!!!!!!!!!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: do ania19707 29.06.05, 09:34 ;// kurcze to jest najgorsze że coś się zaczyna dziac a potem ciszaaaaaaaa. Hekso nie denerwuj się możliwe że zaraz z powrotem się wszytsko zacznie. Wiem t czekanie jest okropneee Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Kasie i inni 29.06.05, 09:36 e tam zobaczysz nie bedzie tak źle z tym terminem, ja tam nie wiem jak dzidzi lezy wiem tylko że jest ułożona prawidłowo do porodu. Chociaż mnie tak samo wbija gizełki po całym brzuchu więc już sama nie wiem czy to piety czy palce, pepek mam tak śmiesznie na zewnatrz Wczoraj mnie tak w pochwie kłuło zwłaszcza jak chodziałam i sikałam myślałam ze nie wytrzymam jaky coś chciało wyleżć potem pleckiii ale przeszlo i dziś spokój i cisza;//// Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:02 wiesz Pysienko, wg lekarza moj synus jest ulozony prawidlowo do porodu ale ja kompletnie ni emoge go sobie wyobrazic w moim brzuchu, bo gdy sie zaczyna ruszac to ruszaja sie przedziwne czesci mojego brzucha... Mnie dzis w nocy zaczal bolec brzuch, teraz nic, a klucie w pochwie tez mi dokucza od kilku dni... w dodatku mam naprawde wrazenie jakby mi sie saczyly wody, nie caly czas, ale czasami jest mi po prostu mokro a nie jest to sluz bo jest to rzadkie i mokre... Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:07 wody podobno sączą się przez cały czas!!w dzień i noc a tak pewnie masz wydzieline która nasila się w ostatnich miesiącach ciązy coś mi dzisiaj duszno i spiaco dziewczyny zaraz skończy nam się wątek mamy już dużo postów! ewa Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:14 Ewus, ale wlasnie wydzielina jak jest to jest taka gestsza a tu od dwoch dni cos rzadkiego i mokrego - tak od czasu do czasu. od razu mam wkladke mokra a wczoraj jak sie ubieralam i mialam tylko bielizne to od razu przemoczylo i spodnie. ale malo tego wiec sie nie stresuje jeszcze mnie tez duszno i spiaco A robicie caly czas badania krwi? jak czesto? ja ostatnie robilam 18go czerwca, mam za kilka dni wizyte i nie wim czy powtarzac, a zapomnialam lekarza spytac. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:17 Dziewczyny! Ja tez myslalam chyba z tydzien temu ze mi sie wody sacza...bo w gatkach mialam mokro. Najpierw sie przerazilam bo pomyslalam sobie ze to za wczesnie ale potem druga wersja byla taka ze moze sikam w majty i to bezwiednie! Co mnie chyba przerazilo jeszcze bardziejZe juz doszlam do tekiego etapu ze nawet nie wiem kiedy w majty sikam! Moze faktycznie to ta wydzielina? O mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:21 ja tez mam taka wydzieline raz mokra raz gęstsza raz caly dzień raz po trochu...więc już samam nie wiem ale z wodami jest u mnie oki ja ide na badania jutro blee..ostatni raz (całe szczęscie bo ich nie lubie) a termin mam za 29 dni więc nie wiem czy masz robić chyba nie nawet miesiąc nie minął.. ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Kasie i inni 29.06.05, 10:27 ja już badań nie robię, osttanie badanie krwii robiłam przeszło miesiąc temu i gin powiedział ze skoro wyniki mam dobre to nie ma juz sensu robic. tez mam uczucie wilgotności ale mnie to raczej wypływaja upławy troszke żadse niż zawsze. Mam dziś kiepski nastrój, siedze teraz sama i nachodzą mnie dziwne myśle wogóle wszytskiego mi się odechciewa buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 wydzielina 29.06.05, 10:34 Mi tez wydzielina zmieniła się z dnia na dzień na wdonistą ale zastosowałam super wkładki dostępne tylko w Aptece wkładki nazywają się "medica" naprawdę super mają wyciąg z zielonej herbaty (sorry za reklamę) ale dla podrażnionych naszych biednych, opuchniętych części intynmych to poprostu ulga, więc polecam. Jestem pewna, że to nie sa żadne saczące się wody A poza tym jestem obrazona na cały świat że moje dziecko nie chce wcale wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: wydzielina 29.06.05, 10:38 Podobno ponad 80% kobiet rodzacych 1 dziecko rodzi po terminie Ale szczerze mowiac dziewczyny ja sobie tego nie wyobrazam....zeby to mialo jeszcze tak dlugo trwac! Ale jeszcze 2 dni i bedziemy lipcowymi mamami. Ciekawe kto sie jeszcze na czerwiec zalapie? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: wydzielina 29.06.05, 10:38 ja tez się chyba obrąze na wszytko. dziewczyny szkoda ze nie mieszkamy wszytskie blisko siebie bo tak przyszłybyście na kawunie i przynajmniej czas by jakoś tak szybko leciał. A tak ciągnie mi sie jak flaki z olejem. Wychodzić mi się nigdzie za bardzo nie chce za bardzo nie chce się spotykac ze znajoymi, ja chyba dziczeję Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wydzielina 29.06.05, 10:39 Heksa )) poczekaj jeszcze chwilke, choc wiem co czujesz - ja juz koncze 38 tydz i ledwo zipie. najchetniej bym przytulila juz maluszka! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: wydzielina 29.06.05, 10:45 słuchajcie ja też nie chętnie spotykam się ze znajomymi bo co z nimi mam robić? pić nie mogę chodzić za duzo też na słońcu sie nie położe..wrrra tu jeszzce miesiąc a mnie ciężko!!jak cholerka pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: wydzielina 29.06.05, 10:55 Nawet nasze najlepsze przyjaciółki nie mają z nami o czym za bardzo rozmawiać, bo wiecie same, że nie bardzo potrafimy mówić o czymś poza naszym dzidziątkiem i dolegliwościach ciążowych... Podejrzewam, że mogły by się zanudzić... Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: wydzielina 29.06.05, 10:52 Ja tez mam wodnistą wydzielinę, ale już od dłuższego czasu. Nie martwcie się tym. Samej jest mi już ciężko i też chciałabym tulić już maleństwo, niestety u mnie wczoraj rozpoczął się 37 tydz. Byłam wczoraj na zakupach, zamówić wózek, itp. Na nogach spędziłam 2 godz., a do końca dnia twardniał mi brzuch z tego powodu. Przez to siedzenie w domu, nie mam za grosz kondycji... Kupiłam małemu piękną zabawkę przytulankę!!! Jest bardzo miękka i tak delikatna i milusia, że sama bym z nią spała. Mój mąż wypatrzył u siostry w sklepie piękną bluzę z kapturem z coccodrillo (rozm.74) i oczywiście kupił ją małemu, bo jak stwierdził, potem może nie być takich "kozackich"))) Chyba i jemu udzieliły się wariacje)) Strasznie ciągnie mi się czas i super było by, gdybyśmy mogły spotkać się na kawce i pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: wydzielina 29.06.05, 10:57 nio my przynajmniej miałbyśmy o czym gadac i nikomu te tematy nie sa dziwne a mnie szlag już trafia jak mi sie inni pytaja a jak sie czujesz a jak mówię ze mamjuż dość to nie rozumieją nikt nie zrozumie kobiety cięzarnej niż sama cięzarna Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: wydzielina 29.06.05, 11:05 Dokładnie, nikt tak jak inna ciężarna nie rozumie, jak to jest w 9 miesiącu ciąży. Czasem mam wrażenie, że jestem nudna,zrzędliwa, itp. mówiąc mężowi setny raz,że mam zdrętwiałe palce albo że ciężko mi ponieść się z łóżka... Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: wydzielina 29.06.05, 11:14 Eh, dziewczyny mi to juz jak robi sie czasem tak ciezko i wszytko leci mo z rak...to z tej zlosci az sie sama z siebie smiejeNajbardziej jak nie moge wstac z lozka....musze sie najpierw rozbujac jak kulka...i za 2-3 razem sie udaje Coz nam pozostalo dziewczyny jak nie smaic sie z siebie. Wiem ze trudno jest zrozumiec kobiete w 9 mcu ciazy...kiedys sama tego nie rozumialam jak ktos mi mowil ze mu ciezko...ale z drugiej strony fajnie ze macie dziewczyny blisko siebie swoje przyjacioleczki...ja moje mam w Polsce...i bardzo mi ich brakuje bo chcialabym je miec blisko, nawet zeby pogadac o innych sprawach niz ciaza...przestalabym o tym tylko myslec Dziewczyny czy jak ten watek sie skonczy....zalozy ktosik 3 czesc? Pytam dlatego bo juz niedlugo lece spac a pewnie rano juz ten bedzie zablokowany Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 nowy wątek 29.06.05, 11:40 założyłam nowy wątek z super błędem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=25810150 Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 NOWY WĄTEK 29.06.05, 11:41 Ja założę już teraz nowy wątek, przenieście się tam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Adres 29.06.05, 11:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=25810385&a=25810385 Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 URODZIŁAM!!! 30.06.05, 16:07 23.06. o 01.05 w nocy przyszła na świat moja córka (cc), ważyła 3050, 53 cm. W sam raz na Dzień Ojca Ale od poczatku, 20.06 wyszłam z domu z torebka do pracy ale najpierw do lekarza, bo mialam juz tydzien bole od krzyza i tak sobie z nimi pracowałam (jaka ja głupia) lekarz od razu wystawil skieowanie do szpitala na patologie i jeszcze napisal podejrzenie o hipotrofie (za male dziecko w stosunku do wieku ciazy) wazylo 2433 w 37 tyg. ja juz stres. na patologii porobili wszelkie badania hipotrofie raz potwierdzali raz wykluczali, ale raczej ze nie bo wyszlo ze dzieciaczek w 38 tyg wazy ok 3 kg. Jako ze mialam polozenie miednicowe, od razu pytalam jak to z cc, okazalo sie ze wcale nie jest to takie proste w warszawskich szpitalach (Solec), wiec znow stres, kazdy lekarz ktorego dorwalam mowil "polozenie miednicowe nie jest wskazaniem do cc" ale ostateczna decyzje podejmowal na szczescie ordynator. po rozmowie z nim zapadla decyzja na cc (musialam podpisac formulke ze nie zgadzam sie na porod silami natury, jestem swiadoma bleble ble), podpisalam, zapadla decyzja na cc na piatek, ale od samego pobytu w szpitalu (od poniedzialku) zaczelo mnie brac - skurcze przepowiadajace i zaczal mi czop odchodzic przez te 3 dni po kawalku, czulam ze do piatku nie wytrzymam i zaczne rodzic wczesniej, tak tez sie stalo, w srode po poludniu milam juz regularne skurcze, co 5 a potem nawet co 2 3 minuty, ale co z tego?! nikt nie chcual mi uwerzyc ze rodze bo ktg nic nie wykazywalo i nie bylo rozwarci, a ja wilam sie i gryzlam poduszki, rodzilam tak ok. 6 godzin i nikt by mi nie wmowil ze to nie to ja juz czulam ze to juz dzis dzis na sto procent, ale jak polozna zobaczyla co ja wyprawiam na skurczu - jeszcze raz ktg - i sie zapisaly - co 2 3 minuty takie konkretne, oczywiescie rozwarcia nie bylo nadal (ach jaki to bylby ciezki porod gdyby nie cc...). takze 6 godzin rodzilam i poznamlam ten smak o polnocy zapadla decyzja ze zabieraja mnie na porodowke. o 1:05 uslyszalam kwilenie i placz i sama sie rozplakalam ze szczescia... mialam juz dziecko i bylam matka... teraz tez mi sie plakac chce jak to pisze... a potem to juz nie bylo fajnie jak przestalo dzialac znieczulenie to chcialam umrzec z bolu, wspolczulam kobietom ktore robia sobie cc na zyczenie, no co tu duzo pisac, pasmo strasznego cierpienia w sumie az do teraz, niestety dalej tez nie bylo az tak kolorowo nie wyszlam w 4-5 dobie tak jak to sie po cc wychodzi, bo Agata (tak bedzie sie nazywac) dostala zoltaczki, trzeba bylo przy niej czuwac noc i dzien przy naswietlaniu zeby nie sciagala okularkow, wnerwiala sie starsznie, histerie, no takie tam, na poczatku strasznie spadla z wagi, bo nie malam pokarmu, dokarmianie, klucie w lapki, łzy, caly czas plakałam, ale na szczescie wczoraj spadla jej bilirubina do 12 i nas wypisali, jestesmy we trojke szczesliwi ze nareszcie w domu... dalszy ciag dalej bo cos chyba sie przebudza, a maz pojechal dopiero po lozeczko ach i moje przeczucia ze urodze gubo po terminie sie nie sprawdzily urodzilam poltora tygodnia wczesniej... Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: URODZIŁAM!!! 01.07.05, 21:01 MADZIU!! gRATULACJE!!! Mysmy sie strasznie matwily tu na Forum, bo od dawna Cie widac nie bylo (co prawda i ja gadatliwoscia na forum nie grzesze, ale ciebie od czasu do czasu widac bylo... a tu nagle cisza...). Co prawda straszne te rzeczy, ktore opisujesz, ale grunt ze wszystko skonczylo sie ok... Oczywiscie straszliwie Ci zazdroszcze... Jak bedziesz miala chwile czasu i troche zbednych sil ) to prosze, napisz mi cos wiecej na priva, jak tam sie Solec sprawil (z tego co czytam, to nie za bardzo...?). Ja wlasnie dostalam zwolnienie bo mam miekka i krotka szyjke, a termin dopiero na 26.07, wiec zeby sie nie rozdwoic za wczesnie mam lezec.. Napisz nam koniecznie pierwsze wrazenia z zajmowania sie dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 01.07.05, 20:46 Witam wszystkie ciężarówki Chciałem powiedzieć że moja żona jest już w szpitalu i ma zamiar dzisiaj urodzić a jak nie to lekarz powiedział że rano podłączy jej kroplówkę na przyspieszenie porodu. Jak wyjdzie ze szpitala to napewno wszystko tu napisze. Pozdrawiam i życzę szybkich porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 01.07.05, 21:03 Dziekujemy za niusa i pozdrawiamy troskliwego malzonka! trzymajcie sie dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 02.07.05, 09:15 No i stało się, o 3.15 w nocy zostałem szczęśliwym tatusiem Mamy cudowną córeczkę. Żona wychodzi ze szpitala we wtorek to wam wszystko opowie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi i po raz trzeci 02.07.05, 10:28 Dziewczyny, pamietajcie,ze jest juz trzeci watek: LIPCOWECZKI 2005 po raz trzeci. K. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenna31 Re: Pościel:) 05.09.13, 21:10 Marketing "szeptany" wymaga pewnych umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś