Dodaj do ulubionych

Ploteczki...

    • bell1977 I już piątek... 08.02.08, 07:11
      Hope czekamy na wynik testu!!! Mocno ściskam kciuki za dwie kreseczki...
      • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 10:22
        U mnie beta kosztuje 21zł. Widzę, że ceny są bardzo zróżnicowane.
        • krispii Re: I już piątek... 08.02.08, 10:41
          Czesc dziewczyny smile

          Nio już piąteczek...ale ten czas szybko leci.
          Hopeee jak test ??????????
          Ja wczoraj pierwszy raz od kiedy się dowiedziałam, że jestem w ciąży,
          przytulałam się z mężem...szczerze, miałam pietra sad
          Ciekawe kiedy minie mi ten lęk?
          • hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 11:22
            dziekuje że trzymałyście kciuki niestety jedna gruba krechasad czekam
            na @ i na kolejny miesiąc starań musze sie czyms zająć żeby się nie
            rozkleić pewnie znowu calu dom wypucujesmile
            Pozdrawiamsmile
            • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 12:23
              Hope, strasznie mi przykro sad
              Ale nie martw się, dołączyłaś do Glorci a ja zapewne w przyszłym tygodniu też do was dołączę, będziemy starać sie kolejny miesiąc wspólnie.
              Wiem, że to marna pociecha, ale musisz się szybciutko pozbierać i do dzieła.
              A może jednak zbyt wczesnie ten test wykonałaś???
              • hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 12:42
                Bell ty sie do naszego grona nie zapisuj! tobie sie napewno uda!smile
                strasznie bym chciała żeby bylo za wcześnie, ale niestety owulke
                mialam 27 jutro termin @ i poza tym tak szczerze zawsze pod przed
                okresem boli mnie pod lewą pachą sama góra piersi jak mnie tak
                zaczyna bolec to zawsze wiem że @ idzie wmawiałam sobie wcześniej że
                może w ciąży tez mnie tak bedzie bolec ale jak zobaczylam jedna
                kreche to mi luski z oczu opadły i wiem ze nic z tego w tym
                miesiacu...
                Pozdrawiamsmile
                • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 12:51
                  Jesli owulkę miałaś 27.01 to termin @ przypadnie ci na niedzielę, lub poniedziałek, może jednak za wczesnie zrobiłaś ten test... 14 dni liczysz od dnia po owu, więc jeśli owu była 27 to 28 jest pierwszym dniem fazy lutealnej która trwa 14 dni (zazwyczaj) po tych dniach powinna pojawić sie @.
                  Hope, twój adres mail to hopeee@gazeta.pl ? Potwierdź to przyślę ci link do fajnej strony dla kobiet, które monitorują swój cykl, bedzie ci łatwiej ustalić co kiedy.
                  • krispii Re: I już piątek... 08.02.08, 13:54
                    Hopeee jak mi przykro ze test nie pokazał II kresek sad
                    Jednak ja nadal bede trzymała kciuki, może było za wcześnie...dopóki nie ma @
                    szansa jest smile Więc kciuki trzymam nadal!
                    Dziewczyny Wy nawet nie wiecie jak ja chciałabym abyśmy wszystkie już były
                    zafasolkowane!!!! Żebyśmy sobie pisały jak nam się brzuszki powiększają smile
                    Dziewczyny dlatego bardzo mocno Wam kibicuję , aby Wasze fasolki szybciutko się
                    pojawiły w brzusiach smile
                    Wy mi też kibicowałyście mocno, trzymałyście za mnie kciuki i się udało więc ja
                    teraz przesyłam Wam pozytywne fluidki smile))

                    Żabciu, Maju, Madziu i reszta...gdzie Wy się podziewacie ????
                  • hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 15:27
                    tak to jest moj mailsmilePopłakałam sobie troche na mężowskim ramieniu
                    i już mi lepiejsmile nie będę teraz o tym wogóle myśleć co ma być to
                    będziesmile zobaczymy ile wytrzymamtongue_out Krispi ja też bym chciała
                    strasznie żeby tak było...smile Wysyłałyście już może sobie swoje
                    zdjęcia?smile
                    Pozdrawiamsmile
                    • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 15:42
                      Wsłałam ci ten link Hope. Ano tak to już jest, że czasami dobrze sobie popłakać na ramieniu ukochanego faceta.... jakoś świat wydaje potem lepszy...
                      • hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 16:24
                        nie doszło niestetysad wyśle ci Bell na twojego maila moj mail z
                        tlena moze tam dojdzie...smile
                        • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 16:31
                          OK Hope, czekam.
                          • hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 18:04
                            już wysłałam cismile nie doszło?
                            • bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 20:54
                              Hope, odpisałam ci i wysłałam jeszcze raz informację o tej stronie.
                              Mam nadzieję, że cię zainteresuje, dziewczyny jeśli też jesteście zainteresowane to dajcie znać.
                              • bell1977 Dobrej nocki :) 08.02.08, 21:36
                                Widzę, że nikt sie już dziś nie pojawi więc życzę wam kochane dobrej nocy.
                                Ja też idę się położyć, może jeszcze książkę sobie poczytam.
                                Do jutra smile
                                • hopeee Re: Dobrej nocki :) 08.02.08, 22:19
                                  Hej Bell maila dostałam ale niestety bez linkusad co ostanio
                                  czytacie?smile bo ja pierwszy raz od dawna zaczynam nareszcie czytać
                                  coś nie związanego ze studiami!smilejutro dostane Kapuścińskiego juz
                                  nie mogę się doczekać!!!smile
                                  Pozdrawiamsmile
                                  • krispii Sobota :) 09.02.08, 10:46
                                    Witam wszystkich,

                                    Hopeee ja teraz czytam książkę Lian Hearn "Po słowiczej podłodze" opowieści Rodu
                                    Otori. Dopero niedawno ją zaczęłam.
                                    Co porabiacie ???? Może jeszcze śpicie ???
                                    Wstawać dziewczynki wink Pobudka!!!

                                    Miłego dnia życzę smile
                                    • hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 12:56
                                      ja gotuje obiadek i ciagle latam sprawdzac czy @ przyszla...
                                      Pozdrowionkasmile
                                      • adada30 Re: Sobota :) 09.02.08, 13:25
                                        Ja wciąż przeziebiona.
                                        Bell ciesze sie, że u lekarza wszystko ok1
                                        Glorciu nowy cykl - nowe nadzieje!
                                        Krispi masz mdlości - ja tez i to nie byle jakie - bo takie
                                        porządne, niekiedy zakonczone wymiotami.

                                        Ale nie o tym będe pisac przy sobocie!!!!
                                        Jadłabym wciąż!!!!!!!!

                                        Buziaki i fluidki dla wszystkich!!!!!!!!!
                                        Dziewczyny mam już 5 kg do przodu. Serio. A to dopiero 11 tydzień.
                                        • krispii Re: Sobota :) 09.02.08, 14:29
                                          Adada 5kg to dobrze, to znaczy że dzidzia rośnie he he smile Mamusia dba o swoje
                                          dzieckosmile
                                          Kilogramami się nic nie przejmuj smile Po porodzie zgubisz je szybkosmile
                                          Cieszę się, że u Ciebie dobrze, życzę Ci dużo zdrówka, żeby przeziębienie minęło
                                          już.
                                          • zabcia35 Re: Sobota :) 09.02.08, 16:25
                                            Kochane Dziewczyny smile)))))) Witam Was po długiej przerwie.Miałam
                                            strasznie duzo pracy i nawet chwili czasu by usiąśc przy komputerze,
                                            ciągle w rozjazdach. Strasznie śpieszyło mi się by się z Wami
                                            przywitać zanim spokojnie poczytam co sie zdarzyło w tym czasie u
                                            Was gdy mnie nie było.
                                            Nowe fasolki mam nadzieję pojawiają sie tłumnie?
                                            Krispinko, dzieki Bogu, naprawde wierzyłam i czułam że będzie dobrze.
                                            Belluś co u Ciebie? Glorciu,Adada, Maju jak sie miewacie?
                                            U mnie nadchodzi ovu.Dziś 9dc.Zupełny luz.mam nadzieje że nie opuści
                                            mnie do końca cyklu smile
                                            Błagam streśćcie w skrócie co się zdarzyło ważnego przez ten
                                            tydzień smile
                                            • bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 20:06
                                              No a ja dopiero teraz znalazłam czas żeby zerknąć na wątek.
                                              Żabeńka nareszcie wróciłaś do nas, ale teraz trudno, kochana, trzeba zaległości nadrobić i przeczytać wszystko... miłej lektury smile))
                                              Żabcia trzymam kciuki za owocną owulkę... przede mną sądny tydzień, najpóźniej w piątek powinnam dostać @, oby nie, chociaż nie licze na ten cykl zbytnio, bo mało było przytulania w "te" dni. Jeśli się nie udało to trudno, przyszły cykl będzie wspomagany duphastonem, tak więc zwiększy moje szanse smile
                                              Hope, jak tam u ciebie? Małpa mam nadzieję nie pokazała się??? Daj znać koniecznie.
                                              Adaśka, Krispinka super, że dobrze się czujecie no a mdłości i dodatkowe kilogramy to są w błogosławiony stan na stałe wpisane smile chciałabym aby mnie pomdliło trochę i przybyło parę kilo (oczywiście z powodu fasoleczki), może niedługo tak będzie.
                                              Dziewczynki postaram sie jeszcze wpaść na ploteczki, ale nie obiecuję bo mi komputer staruszek szwankuje, miłego wieczoru życze wszystkim i spokojnej nocy na wypadek gdybym sie już dziś nie pojawiła.
                                              • krispii Re: Sobota :) 09.02.08, 20:33
                                                Cześć dziewczynysmile

                                                Żabciu super że już jesteśsmile stęskniłam się za Tobą smileTrzymam kciuki za owocną
                                                owu. Bell, za Ciebie także i całą resztę dziewczynek smile
                                                Właśnie przed chwilą zamówiliśmy sobie z M. pizze smile taką mam ochotę ją dzisiaj
                                                zjeść smile wiem, że nie powinnam takich rzeczy jeść, ale jak mi się tak bardzo
                                                chce to chyba nic się nie stanie jak zjem kawałek? Jak sądzicie?
                                                DZiewczyny mam ogromną prośbę!!!! Proszę napiszcie mi czego na 100% nie powinnam
                                                jeść i pić? Ja nie mam zielonego pojęcia, za tydzień dopiero będę u gin. a
                                                wcześniej zapomniałam się o to zapytać.
                                                Byłam taka szczęśliwa jak zobaczyłam fasolke, że nie zapytałam o to co wolno a
                                                co nie.
                                                Z góry dziękuję za odpowiedzi smile
                                                • hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 21:26
                                                  Witamsmile Oj Krispi niestety w tym ci nie pomoge, wiem tylko że
                                                  surowego mięsa i ryb nie powinnaś... Bell @ nadal nie ma...ale może
                                                  faktycznie tak jak mówiłaś jutro przyjdzie... może jestem glupia i
                                                  naiwna ale nadzieja nadal jest mimo testusad
                                                  Pozdrawiam serdecznie!smile
                                                  • hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 21:38
                                                    A i dziękuję Bell za stronke jeżeli dostane @ to napewno się przydasmile
                                                • bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 21:39
                                                  Krispinka, bezwzględnie zakazany jest alkohol i papierosy, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości, ja będąc w ciąży unikałam nawet przebywania w pomieszczeniach gdzie palili, a w naszym domu zaczął obowiązywać bezwzględny zakaz palenia (utrzymaliśmy to do dnia dzisiejszego, no chyba, że małego nie ma w domu to pozwole komuś zapalić jednego z głową za oknem).
                                                  Lepiej ograniczyc kawę i mocną herbatę oraz barwione i gazowane napoje. Najlepsza jest dla ciebie teraz woda mineralna niegazowana, ewentualnie naturalnie gazowana i soki oraz słaba herbatka, tu możesz wybierać w smakach do woli.
                                                  Warto też w ciąży ograniczyć sól, ale dziś wiadomo, że całkiem się z niej nie powinno rezygnować, trzeba jednak pamiętać, że jest praktycznie we wszystkim, pieczywie, przyprawach, solimy zupę, ziemniaki, ryż, makaron itd. dlatego w ciąży warto ograniczyć ilość soli, o ile dobrze pamiętam to zwiększa ryzyko wystąpienia zatrucia ciążowego. Również ostre przyprawy nie są wskazane, mogą np. zaostrzać dolegliwości żołądkowe.
                                                  Trzeba uważać na sery, dojrzewające i pleśniowe oraz typu feta najlepiej wykluczyć z jadłospisu (nie pamiętam dokładnie dlaczego, ale chyba mogą zawierac bakterie niebezpieczne dla płodu, dla nas są niegroźne).
                                                  Uważaj również na ryby z puszki, sushi oraz wędzone, najlepiej kupować ryby surowe i przygotowywać je w domu, smażyć, gotować albo piec.
                                                  Krispinka to tyle ile ja pamiętam, ale jak pogrzebiesz w nacie to znajdziesz pewnie duzo fajnych informacj na ten temat, wkleję ci linki do tego co ja znalazłam, miłej lektury smile

                                                  dziecko.onet.pl/5479,5,7,kofeina_grozna_w_ciazy,artykul.html
                                                  dziecko.onet.pl/3830,5,7,wino_grozne_dla_plodu,artykul.html
                                                  dziecko.onet.pl/1029,5,7,menu_przyszlej_mamy,artykul.html
                                                  dziecko.onet.pl/512,5,7,rola_witamin_w_okresie_ciazy,artykul.html
                                                  dziecko.onet.pl/272,5,7,dieta_przyszlej_mamy,artykul.html
                                                  dziecko.onet.pl/472,5,7,dieta_i_styl_zycia_w_ciazy,artykul.html
                                                  • bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 21:46
                                                    Hope, nie jesteś ani głupia, ani naiwna, no chyba, że wszystkie jesteśmy... Każda z nas ma nadzieję, do ostatniej chwili, nawet jak zacznie sie @ to ja i tak się jeszcze łudzę, że może to tylko będzie krótkie plamienie i okaże się, że jednak jest ciążą...
                                                    Ale teraz mamy o jedna Nadzieję więcej, wkońcu Hope właśnie to oznacza smile
                                                    Trzymam kciuki kochana, żeby @ jednak sie nie pojawiła, ani u ciebie, ani u mnie, ani u nikogo kto sobie jej nie życzy, bo już nie pamiętam kto jeszcze jest teraz w okresie testowania.
                                                  • hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 22:22
                                                    Dziękuję Bell za miłe słowa!!!smile aż mi się cieplej na serduchu
                                                    zrobiłosmile dziękujęsmile jak się tylko coś wyjaśni to dam znaćsmile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • krispii Niedziela 10.02.08, 09:56
                                                    Cześć smile

                                                    Bell ślicznie Ci dziękuję!!!!!!!! Jesteś kochana smile
                                                    Hopeee, Bell ma racje zawsze trzeba mieć nadzieję do samego końca!
                                                    Pamiętacie jak było u mnie ? Myślałam, że już dostałam @ bo miałam 3 kropelki
                                                    krwi(bardziej brązowe)...byłam pewna, że to początek @ nawet Wam napisałam wtedy
                                                    że @ do mnie przylazła........a co się okazało? to było tylko króciutkie
                                                    plamienie a nie miesiączka. Czasami się też zdarza mieć na początku np. przez 3
                                                    miesiące normalnie plamienia.
                                                    Trzymam kciuki!!!

                                                    Miłego dnia smile
                                                  • malyduszek Re: Niedziela 10.02.08, 11:43
                                                    Witam serdecznie smile
                                                    Przepraszam, że nie zaglądam ale kiespko się czuję. Najbardziej męcząmnie bóle głowy i kłopoty ze snem w nocy. Potem cały dzień jestem do niczego. Na szczęśćie ze względu na ciśnienie lekarka kazała mi odpocząć w domku. Za tydzień zobaczę swoje maleństwo. Nie mogę się tego doczekać.
                                                    Surowe mięso, jaja, sery pleśniowe - niepasteryzowane mogą być przyczyną nabawienia się toksoplazmozy, która jest niebezpieczna dla małych dzieci.
                                                    Napoje gazowane zawierają dużo cukru - można nabawić się cukrzycy.
                                                    Za to poleca się jeść dużo owoców i ważyw. Nie zapominać o nabiale.
                                                    Z tego co czytałam to na herbatki ziołowe też trzeba uważać, bo nie wiadomo czy nie zaszkodzą. W końcu zioła działają na nasz organizm a to pobudzająco, a to moczopędnie wypłukując mikroelementy, itp....
                                                    Za to można wypić 2 kawy dziennie - taka ilość maluszkowi nie zaszkodzi. Co prawda staram się nie pić, ale lepsza kawa na ból głowy niż leki smile

                                                    Trzymam gorąco kciuki za kolejne kreseczki.

                                                    Udanych ferii i wakacji.

                                                    Hope gratulacje z powodu egzaminów i uszy do góry.

                                                    Miłej niedzieli
                                                  • hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 13:56
                                                    Witam smile Dziękuję małyduszkusmile robiłam rano test niestety jedna
                                                    krechasad ale tak żeby się pogrążyć to potem w poludnie wyciagnelam
                                                    go i spojrzalam jeszcze raz i byla druga blada krecha ja wiem, ze po
                                                    tylu godzinach to juz jest chemiczne i to nieprawda ale fajnie
                                                    chociaż wiedzieć gdzie ta druga krecha ma byc!tongue_out tym bardziej że
                                                    pierwszy raz mi się to zrobiło a juz pare testów wypróbowałamtongue_out
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 13:59
                                                    Krispi dziękuje za wiarę i trzymanie kciuków! oby było tak jak
                                                    mówicie razem z Bellsmile ja nadziei nigdy nie strace!smiletym bardziej że
                                                    temperatura nadal wysokasmile
                                                  • malyduszek Re: Niedziela 10.02.08, 20:00
                                                    Hope nie martw się.
                                                    Może po prostu miałaś później owulację niż Ci się wydaje. Mi test z moczu wyszedł dopiero 32 dc. Choć cykle mam około 28-29dniowe.
                                                    A koleżance w 6 tc. A maleństwo było już jakiś czas pod jej sercem.
                                                    Także uszy do góry i jak nie tym razem to następnym się uda smile
                                                    pozdrawiam i miłego wieczoru
                                                  • krispii Re: Niedziela 10.02.08, 21:38
                                                    Hopeee, powtórz koniecznie test za jakieś dwa dni. Ja myślę, że coś w tej kresce
                                                    nawet po czasie ale jest smile Trzymam kciuki bardzo mocno aby za dwa dni wyszły Ci
                                                    piękne dwie kreseczki smile
                                                    Dobrze byłoby jakbyś zrobiła sobie bete. Jak masz możliwość to zrób sobie jutro.
                                                    W becie wykazałoby już.
                                                    Ja w każdym razie mocno trzymam kciuki i bardzo Ci kibicuje!!!
                                                    Całą resztę dziewczyn pozdrawiam gorąco i ciągle trzymam kciuki za nowe fasolki smile
                                                    Do jutra.

                                                    Słodki snów smile
                                                  • hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 22:33
                                                    Poczekam do wtorku jak mnie @ nie złapie i napewno powtórzesmile Bete
                                                    chyba nie bo wstyd sie przyznać , ale dobrowolnie na kłucie sie nie
                                                    zdecydujetongue_out
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • klemensik2 Poniedziałek 11.02.08, 09:46
                                                    Witam koleżanki! Rzadko tu piszę ale wszystko czytam od deski do deski. Ja teraz jestem w 9 tygodniu. Pierwsze USG mam 1 marca dopiero, czuje się dobrze. Nie mam mdłości, ogólnie ok. Ale jestem w domciu bo mój Antosiek chory. Hopeee nie chcę Cie nakręcać, ale ja też mialam dzień przed spodziewaną @ taka bladziznę po jakimś czasie. No i zrobiłam 4 testy. Pierwszy w czwartek, a ostatni we wtorek i to nie z pierwszego moczu i krecha byla jak byk. Jak robilam kiedys testy to i po pół dnia sie krecha nie pojawiła jak ciąży nie było. Tak więc uważaj na siebie i powtórz test!!! dziewczyny trzymam kciuki za starające się i na zafasolkowane. Pozdrawiam!!!
                                                  • krispii Re: Poniedziałek 11.02.08, 10:33
                                                    Witajcie

                                                    przed chwilą się dowiedziałam, że moja siostra ma mieć bliźniaki....ale
                                                    numersmile))) To ta co zaszła w tym samym czasie co ja - jest tylko jeden dzień
                                                    różnicy miedzy nami w ciąży.
                                                    Bardzo się cieszę i trzymam za nią kciuki, bo biedna ma ciągle problemy z tą
                                                    ciążą...kazał jej teraz lekarz leżeć cały czas, bo ma ciąże zagrożoną.

                                                    Trzymajcie się dziewczyny, miłego dnia. Buziaki wink
                                                  • hopeee Re: Poniedziałek 11.02.08, 10:41
                                                    Witamsmile mam nadzieje klemensiku, że będzie tak jak mówiszsmile Krispi ,
                                                    ale fajnie bliżniaki!smile podwójna radość!smileTaki piękny dzień
                                                    dzisiaj smile u mnie @ nadal nie ma dlatego lece po teścik (to jutro z
                                                    rańca zrobie) i od razu coś na obiadek kupiesmile
                                                    Pozdrawiam was wszzystkie!smile
                                                  • zabcia35 Re: Poniedziałek 11.02.08, 11:03
                                                    Witajcie smile
                                                    Będę mogła zaglądać w tym tyg tylko na chwilę między
                                                    wierszami.Jestem na szkoleniu sad
                                                    A w tym cyklu ovu wypada mi prawdopodobnie w walentynki, ale
                                                    fajnie smile
                                                    Krispinka ależ dziadkowie bedą mieli radość z powodu trójki bobasów
                                                    w tym samym czasie. Ciekawe czy urodzicie z siostrą tego samego dnia?
                                                    Miłego dnia Dziewczynkismile
                                                  • 1maja1 Re: Poniedziałek 11.02.08, 12:41
                                                    Czesc Dziewczyny!!
                                                    Nie bylo mnie troche, ale juz jestem i nadrabiam zalegloscismile
                                                    Hopee, trzymam kciuki, abys ujrzala upragnione dwie kreseczki, daj
                                                    nam szybko znacsmile
                                                    Krispii, gratulacje dla siostry, niech teraz uwaza na siebie
                                                    podwojniesmile Czy u was w rodzinie byly juz ciaze blizniacze? Moze Ty
                                                    tez masz szanse?
                                                    Bell, a Ty kiedy testujesz, pewnie juz na dniach? Super, ze wizyta u
                                                    ginekologa taka pomyslnasmile
                                                    U mnie 14dc, starania w toku, oby pomyslne. Zabcia, Tobie tez zycze
                                                    owocnych Walentyneksmile
                                                    Milego dnia!!
                                                  • krispii Re: Poniedziałek 11.02.08, 14:35
                                                    Dzieki dziewczyny, przekaże siostrze smile
                                                    W rodzinie nie ma u nas żadnych bliźniaków...dlatego wszyscy są w szokusmile Fajnie
                                                    bo siostra chciała mieć więcej dzieci, więc już 2 będzie miała smile
                                                    Ja dzisiaj kiepsko się czuję sad mdli mnie bardzo, spać sie chce strasznie i
                                                    brzuch ciągnie. Najchętniej poszłabym spać, ale nie mogę musze koniecznie
                                                    dzisiaj skończyć prace dypl. - muszę trochę ja poprawić jeszcze...blee.

                                                    Bell, właśnie kiedy Ty testujesz????? Zaciskam już swoje kciuki!!
                                                    Żabciu, miło, że pomimo szkolenia nas odwiedziłaś - specjalne buziaczki dla
                                                    Ciebie wink
                                                    Klenensik, cieszę się, że czujesz sie dobrze, życzę szybkiego powrotu do zdrowia
                                                    Antosiowismile
                                                    Maju super, że się odezwałyście trzymam kciuki za owocne starania smile
                                                  • bell1977 Re: Poniedziałek 11.02.08, 16:32
                                                    Cześć, witam się i od razu zaczynam od opeerów! Maja, Klemensik, jak mogłyście tak nas zaniedbywać! Mam nadzieje, że się teraz podciągniecie, pusto tu bez was sad
                                                    Dziewczynki właśnie wróciłam z Łodzi, byliśmy z małym u ortodonty, no i dzień zleciał (mam do Łodzi 60 km w jedna stronę) dlatego dopiero teraz sie pojawiam. Na dodatek 19 lutego znowu będziemy jechać bo dziś zostawiliśmy aparat do przebudowy no a za tydziń będzie do odebrania. To byłoby tyle wyjaśnienia odnośnie mojej nieobecności na ploteczkach od rana smile
                                                    Kochane ja mam dziś 26 dzień cyklu. Ten cykl, biorąc pod uwagę kiedy miałam owu, wyliczyłam sobie na 29 dni więc czekam spokojnie do piątku a później, jeśli @ się nie pojawi zaczynam się powolutku cieszyć.
                                                    Jak juz wam mówiłam nie liczę zbytnio na ten cykl dzis rano już pojawiła sie delikatna smużka krwi w sluzie więc pewnie skończy się jednak @. Będzie trochę przykro, ale następny cykl będę wspomagać duphastonem i dopiero wtedy to będę zawiedziona jeśli się znowu nie uda...
                                                    Teraz jednak spokojnie czekam i zobaczymy co będzie dalej, a testować, jeśli będę, to w piątek.
                                                    Pa
                                                  • bell1977 Krispinka 11.02.08, 16:37
                                                    Krispii, to super wiadomość, że siostrzyczka będzie miała bliźnięta, ale pewnie dla niej to był szok... Taka wiadomość zawsze najpierw trochę zbija z tropu zanim człowiek zacznie się cieszyć. Życzę twojej siostrze spokojnej ciąży i zdrowych maleństw smile
                                                    Swoją drogą to teraz twój tato musi mieć trzy razy tyle sił i energii, będzie dziadkiem trzech maleństw, które przyjdą na świat w tym samym czasie, to jest coś!!! smile))
                                                  • krispii Re: Krispinka 11.02.08, 18:26
                                                    Bell, rodzice to wogóle są w szoku, że w tym samym czasie zaszłyśmy. A dzisiaj
                                                    jak się dowiedzieli o bliźniakach to już całkiem uradowani smile
                                                    Oczywiście cały czas nas dzielnie wspierają, że wszystko dobrze się skończy. To
                                                    jest moja jak i siostry pierwsza ciąża smile dlatego tez dla mnie jaki dla niej to
                                                    wszystko jest czymś zupełnie nowym...
    • bell1977 Wtoreczek... 12.02.08, 07:11
      Witajcie kobitki smile Ja już w pracy, dziś mam imprezkę więc dzień szybko zleci. Oczywiście dla mnie prawie bezalkoholowa będzie to imprezka, najwyżej jeden cieniutki drink, żeby koleżanki nie zaczęły sie domyślać, że mogę być w ciąży, tzn. dwie z nich wiedzą o moich plana, ale reszta nie i niech tak pozostanie. Jestem dwa - trzy dni przed @... Oby nie przyszła...
      Myślę, że taki cieniutki drink nie zaszkodzi na tym etapie, jeśli już optymistycznie założę, że jestem w ciąży? Jak myślicie?
      • 1maja1 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 08:49
        Hej, Bell, ja tez juz w pracy, och jak mi sie nie chce!!! Ale mam
        dzisiaj luzik, takze moge wczesniej skonczycsmile Bell, ja Ci zycze z
        calego serca, aby test wyszedl pozytywnysmile) Myslalam, ze duphaston
        bierze sie na podtrzymanie ciazy? Drinka malego moim zdaniem mozesz
        sobie strzelic, nic Ci nie zaszkodziwink A coz to za party?
        MIlego dnia!!
        • bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 09:53
          Imieniny. Jest nas w pracy 8 kumpelek a imieniny mamy po dwie w tym samym czasie (w lutym, kwietniu, lipcu i wrześniu) więc robimy zrzutę i idziemy sobie do restauracji. Będzie miło... no i czas szybciej mi zleci do piątku...
          • krispii Re: Wtoreczek... 12.02.08, 10:31
            Witajcie wink

            Bell, życzę dobrej zabawysmile jeden drink nie zaszkodzi na pewno smile Baw się dobrzesmile
            • hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 11:23
              Witam dzisiaj robiłam test i znów jedna krechasad to już 4 dnień po @
              temperatura nadal wysoka, ale cały czas jedna krechasad
              • bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 12:05
                Hope, trzymam kciuki jeszcze mocniej!!! Ale na tym teście co robiłaś nawet bladzizny nie było? Ostatnio cos takiego bladziutkiego ci sie po jakimś czasie pojawiło prawda? Poczekaj jeszcze trochę i zrób następny. Och jeszcze mocniej będę teraz kciuki trzymać!!!!
                • hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 12:21
                  Tak Bell aż mi się wyć chce w niedziele była blada kreska , ale po
                  czasie a dzisiaj fakt że test był innej czułości wtedy 10 a dzisiaj
                  25, ale przecież jakby była fasolka to by była chociaż bladziznasad
                  jutro zrobie ostatni raz test tym o czułości 10 , żeby się wszystko
                  wyjaśniło bo ta niewiedza jest okropnasad
                  • bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 13:55
                    Hope, jak nie ma @ to zawsze jest nadzieja i tego sie trzymaj. Mnie dzis pobolewa brzuch jak na @. Tak sobie myślę, że jak ma przyjść @ to niech już będzie żebym mogła zacząć nowy cykl i lepiej sie postarać.
                    Jesli chodzi o duphaston to faktycznie bierze się go dla podtrzymania ciąży ale również poprawia on warunki do zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka. Mam brać przez dwa miesiące a jak sie nie uda to wtedy mam wpraowadzić Clostilbegyt, z tego co wyczytałam to działa on między innymi na przyrost jajeczek, przywraca owulację kiedy jej nie ma, tyle, że mogą po nim wystąpić ciąże mnogie więc wolałabym go jednak nie brać...
                    Znacie może dziewczyny, które były leczone tym preparatem? Troche się boję mnogiej ciąży, mam nadzieję, że uda mi się zajść bez leczenia sad
                    • bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:23
                      Hej. Widzę, że coś nie macie czasu dzisiaj. Ja godzinkę temu wróciłam z imprezy, migałam się jak mogłam do tego picia, suma sumarum wypiłam 2,5 kieliszka, mam nadzieję, że gdyby coś to nie zaszkodzi ewentualnej ciąży. Chociaż właściwie to powoli pozbywam się złudzeń, dziś juz bardziej poplamiam na różowo (wczoraj było troszkę po przytulaniu), więc pewnie @ czeka za rogiem...
                      Miłej nocy kobitki, kolorowych snów i do jutra. Mam nadzieję, że znajdziecie więcej czasu i poplotkujemy sobie przy środzie wink
                      • hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:31
                        Bell a może ten różowy śluz to implantacjasmile trzymam za to mocno
                        kciuki!smile
                        Do jutra!smile
                        • krispii Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:47
                          Bell ja też mocno trzymam kciuki, że to było ma dzidzię smile
                          • glorcia Allo! 13.02.08, 04:20
                            Tu Glorcia!!! Pozdrawiam wszystkich i zycze 2 kresek!!!
                            Ja ok, rozchorowalam sie, wiec nici z nart, ale relaksuje sie przy
                            ksiazce i kominku smile takze pelny relaks smile
                            Widze, ze bell i hopee czekaja na pozytywne tezty - i tego wam
                            zycze!!! za kilka dni z powrotem w domu... ach, nie chce sie
                            wracac... ale do czestszego przebywania na forum mi teskno, wiec smile
                            • bell1977 Re: Allo! 13.02.08, 09:20
                              Allo Glorcia! Super, że dałaś znak życia smile Przykro mi, że się rozchorowałaś, ale ty oststnio taka optymistka jesteś, że nawet, jak widzę, w tej chorobie znalazłaś jasna stronę smile Tak trzymaj.
                              Jeśli chodzi o moje różowe plamienia to są cały czas, dziś rano też było trochę, ale niestety na implantację to za późno o dobry tydzień. Pocieszam się, że czasami w ciąży w okresie kiedy przypada termin @ pojawiaja sie plamienie. Ale dość już, czekam do piątku. Brzuch mnie prawie nie boli, od czasu do czasu tylko lekko coś uciska, jak przy @ tylko dużo słabiej.
                              Dzięki, że jesteście ze mną...
                              Hope a jak u ciebie? Daj znać bo bardzo jestem ciekawa, mam nadzieję, że @ nie ma...
                              No i gdzie nasze zafasolkowane????? Czekamy na fluidki!!!!!!!!!
                            • 1maja1 Sroda 13.02.08, 09:24
                              Hej Dziewczynki, gdzie sie podziewacie? Ja jestem w pracy i czekam
                              na wasze dobre wiadomosci!!
                              Glorcia, odpoczywaj i relaksuj sie, abys nabrala sil do nowych
                              owocnych staraneksmile
                              Ja dzisiaj ide do lekarza ogolnego na rozmowe o problemach zajscia w
                              ciaze, mam nadzieje, ze da mi skierowanie do gina...
                              Milego dnia wszystkimsmile)
                            • klemensik2 Środunia:) 13.02.08, 09:27
                              Ej dziewczynki! Glorcia i Hopee trzymam kciuki. Kurde ja znowu jestem w domu z
                              małym jemu już przechodzi a mnie znowu wzięło. Jedna infekcja w 6tc a teraz
                              zaczął się 10tc i powtórka. Ogólne przeziębienie, gardło czerwone, ale tempka na
                              szczęście nie przekracza narazie 38 stopni. Markotnie pozdrawiam!
                              • hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 10:29
                                Niestety temperatura spadla i @ przyszłąsad
                                • bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 11:07
                                  Hope, kochana tak mi przykro... Nie wiem jak mam cię pocieszyć... Trzymaj się cieplutko i myśl juz o nowych staraniach.
                                  Załóż sobie wykres na 28 dni.pl i notuj tam wszystko, będzie ci łatwiej określić owu i kontrolować swój cykl. Trzymam kciuki za kolejny cykl, musi się udać. A może powinnaś pójść do gina, ja jeśli dostane teraz @ to w przyszłym cyklu zaczynam brać duphaston. Mocno wierzę, że zajdę w ciążę, prędzej czy później. Napisz jeszcze koniecznie i informuj nas co u ciebie.
                                  A gdzie reszta naszych koleżanek, Krispinka, Adaśka, Żabcia, Małyduszek i inne, które nie wymieniłam, odezwijcie się... czekamy....
                                  • 1maja1 Re: Środunia:) 13.02.08, 11:57
                                    Hope, rozumiem doskonale co musisz teraz czuc, ja przezylam ten bol
                                    2 tyg temu, ale szybko sie pozbieralam, bo nie ma co rozpaczac,
                                    tylko dzialac dalejsmile Zgadzam sie z Bell, abys wybrala sie do
                                    ginekologa, ja tak wlasnie robie, bo tez po tych paru cyklach nie
                                    daje mi spokoju mysl, ze moze cos tam w srodku jest nie tak, a ja
                                    mam powod do takich zmartwien, bo u gina nie bylam wieki (!!!).
                                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                                    • hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 12:46
                                      Dziekuje wamsmile Z wami mi naprawde raźniej przez to przechodzic...smile
                                      choc ja naprade bylam pewna ze to juz fasolka bo 4 dni okres nie
                                      przychodzil i temperatura byla nawet 37,7sadsadsad ale w tym miesiącu i
                                      tak mam 3 dawke szczepionki na żółtaczke lekarz mi powiedzial że w
                                      razie ciąży można ja przełożyc ale w takim razie wezme w terminie...
                                      a do ginekologa to już gorzej bo ja chodze na NFZ do takiej kobiety
                                      która mi nawet o foliku ani o żadnych witaminach nie mówiła bo
                                      powiedziala ze to ma byc wszystko naturalnie... nawet mi na
                                      wzmocnienie po tej mojej infekcji nie dala sama sobie wynalazlam ten
                                      laci bios femina...jak bede w ciazy to pojde prywatnie do lekarza
                                      ktory odbieral porod mojej kuzynce ponoć wszystkie ciężarne do niego
                                      ciągną.. a tak bez fasolki w brzuchu to boje sie ze co mi powie ze
                                      za rok jak nie wyjdzie bo mloda jestem... oj sama nie wiem co
                                      robic... na dobry poczatek zaczelam wykres od ciebie bellsmile moze
                                      teraz ten cykl bez stresu sesji bedzie bardziej owocnysmile a i
                                      chcialabym powiedziec przy swiadkach ze już testu przed @ nigdy nie
                                      zrobie!smile za duzo kasy na nie wydajetongue_out
                                      Pozdrawiam was wszystkiesmile
                                      • bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 13:04
                                        Hope, idź do gina koniecznie i to do dobrego lekarza, który będzie prowadził ciążę i odbierze poród. Nie ma co czekać kochana, wierz mi. Ja wiem, że prywatna wizyta kosztuje, ale na tym nie ma co oszczędzać, jak cos byłoby nie tak to lepiej wiedzieć wczesniej i działać. A jeśli chodzi o witaminy itp. to mój lekarz, do którego mam tak na marginesie ogromne zaufanie, tez nie kazał mi niczego brać, ja łykam sobie folik, ale z witaminami to wole uważać. Hope nie czekaj na nic tylko umów sie na wizytę do dobrego gina i to zaraz po @, wrazie czego to będziesz mogła juz brać leki od tego cyklu (ja mam brać duphaston od 16 dc). Trzymam kciuki Hope, bardzo mocno.
                                        • krispii Re: Środunia:) 13.02.08, 14:50
                                          Hopeee przytulam Cię mocno...tak mi przykrosad
                                          Będę trzymała kciuki za nowy cykl smile
                                          Wiem, że Ci teraz ciężko, nie wiem jak Cię mogę pocieszyć.
                                          Nowy cykl nowa nadzieja smile głowa do góry, może w nowym c. sie uda smile Myśl
                                          pozywywnie, a ja przesyła Wam dziewczyny pozytywne fluidki:
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                          Mnie coraz bardziej męczą nudności....sprawia mi to kłopot w
                                          jedzeniu....odechciewa mi sie nawet jeść.
                                          Dzisiaj zrobiłam łazanki ale zjadłam może z 2-3 łyżki sad
                                          Czy znacie jakiś sposób jak sie pozbyć nudności?
                                          Trzymacie sie cieplutko. Buziaki buziaki buziaki smile

                                          p.s. Glorciu, super że się odezwałaś, zdrowiej szybciutko wink
                                          • bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 15:01
                                            Krispinka współczuję ci z powodu mdłości. W pierwszej ciąży też mnie bardzo męczyły, nie mogłam jeść, odrzucało mnie na każdy bardziej intensywny zapach (np. rosołu) i mój gin przepisał mi czopki, wzięłam może ze dwa i wszystko przeszło jak ręką odjął. Zapytaj swojego gina bo ja niestety nie pamiętam jak się ten lek nazywał.
                                            No i dzieki za fluidki, przydadzą się smile
                                            Ja czekam na @, dziś 28dc (wyliczyłam sobie cykl na max 29 dni). Wczoraj i przedwczoraj poplamiałam lekko na różowo, dzis pojawiła się plamka krwi... i póki co to wszystko. Albo sie jeszcze rozkręci, albo... nie powiem głośno, żeby nie zapeszyć smile Brzuch nie boli tylko od czasu do czasu czuje w podbrzuszu lekkie napięcie, cycuchy nie bolą wcale... nie wiem co o tym myśleć...
                                            Miłego popołudnia...
                                          • hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 15:01
                                            Kochane jesteściesmile Jade teraz do m1 kupie sobie na pocieche
                                            termometr elektroniczny na nowy cyklsmile A z tym ginekologiem to
                                            faktycznie może to po tej infekcji coś jest nie tak... tylko kurcze
                                            ja nigdy nie bylam u faceta ginekologasad wiem ze to glupio zabrzmi
                                            ale nie ma naprawde roznicy czy to facet czy kobieta ?
                                            Pozdrawiam Kasiasmile
                                            • bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 15:14
                                              Absolutnie żadnej, ja chodziłam i do kobiet i do faceta (mój obecny gin facet od 9 lat). Wręcz faceci sa bardziej delikatni podobno, ja nic takiego sobie coprawda nie przypominam, ale mojego gina chwale sobie bardzo. Chodziłam do niego przed ciążą, w trakcie ciąży, był przy porodzie, zaopiekował się mną kiedy po porodzie miałam problemy, wyleczył mnie z koszmarnej nadżerki (którą zafundowała mi kobieta gin, tak na marginesie).
                                              Tak między Bogiem a prawdą to myślę, że płeć nie ma tu żadnego znaczenia (na OCP spotkałam też gin facetów - palantów), najlepiej zrób wywiad i idź do lekarza, który w twojej okolicy cieszy się największym zaufaniem kobiet.
                                              • bell1977 ale napisałam... :))))) 13.02.08, 15:16
                                                "Mój obecny gin facet od 9 lat" smile))) oczywiście nie chodziło o to, że jest facetem od 9 lat, tylko, że jest moim ginem od 9 lat smile)))
                                                To tyle sprostowania...... smile))))))
                                            • krispii Re: Środunia:) 13.02.08, 15:17
                                              Hopeee ja uważam, że facet gin. jest bardziej delikatniejszy. Takie jest moje
                                              zdanie. Pomimo, że teraz chodzę do gin. kobiety, ale to z innych powodów.U nas
                                              jest tak, że jak się chce być dobrze potraktowanym przy porodzie to trzeba
                                              wybrać sobie lekarza ze szpitala, więc wybrałam ordynator bo chwalą ja kobiety.
                                              Pamiętam, że jak szłam pierwszy raz do gin. faceta też było mi głupio, ale to
                                              chyba pierwsza wizyta jest najgorsza.
                                              • bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 17:55
                                                Masz racje Krispii, ten pierwszy raz u faceta ginekologa jest mało przyjemny, ale później można sie przyzwyczaić. Po kilku latach to nawet w czasie badania ucinamy sbie pogawędkę smile serio, to tak jakby oglądał mi np. chory palec, poza tym w gabinecie to nie jest facet tylko lekarz a że przychodzi mu leczyć te części ciała a nie inne.... cóż, na tym też ktoś musi się znać.
                                                Czekam na inne opinie na ten temat.
                                                • hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 21:28
                                                  Dokładnie ja dlatego wiem że w ciąży napewno do niego pojde bo
                                                  opinie ma super noi on właśnie w szpitalu też jest(u mnie w szpitalu
                                                  nie przyjmuje żadna kobieta na ginekologi... ) tak więc pójde do
                                                  niego napewno tylko myslałam że juz z fasolką...może jeszcze ten
                                                  miesiąc spróbuje na luzie a jak teraz sie znów nie uda to już
                                                  pomaszeruje w podskokach do tego lekarza nie zwazajac ze jest
                                                  facetem...wiecie jakie takie termometry są drogie??? ponad 200zł w
                                                  media markt a na allegro za 23zl!!!
    • bell1977 Udanych Walentynek :) 14.02.08, 07:28
      Witajcie. Życze wszystkim udanych i romantycznych Walentynek...
      Jakie macie plany??? Ja i mój ukochany spędzimy je spokojnie w domciu, będzie super!!!
      • hopeee Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 10:46
        Witam!smile My może pojedziemy na lodowisko a potem też w domciusmile
        • krispii Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:25
          Witajcie,

          my też w domku...mąż będzie do 22 w pracy, ale może przygotuje mu jakąś
          kolacyjkę, żeby miło zakończyć dzień smile
          Ja niestety i tak nic nie zjem....mam takie mdłości, że nie mogę nic przełknąć.
          Oczywiście zmuszam się, żeby choć troszkę zjeść.
          Koleżanka właśnie mi podpowiedziała, że herbatka z imbirem pomaga albo
          wygazowana cola. Dzisiaj spróbuje tej herbatki imbirowej, może mi pomoże. Jak
          nie to za tydzień jak będę u gin. to powiem jej o tych czopkach co mi Bell pisałaś.

          Udanych Walentynek moje kochane wink Buziaki

        • bell1977 Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:28
          Cześć Hope. Reszta naszych koleżanek chyba juz świętuje bo tak pusto tu dzisiaj... Krispii, Adaśka, Olma, Zabciu, Glorcia, Małyduszku, Maju, Biedroneczko, Grochalciu, Kelmesik, Mag, Filmonrob, Anulka i inne dziewczynki, które były na Ploteczkach od stycznia i gdzieś zniknęły po drodze, udanych walentynek wam zyczę, i odezwijcie się smile
          • krispii Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:44
            No właśnie czemu tu tak pusto ???
            Dziewczyny co sie z Wami dzieje? Dajcie znać wink
            • bell1977 Krispii 14.02.08, 14:02
              Krispii napisz mi dokładnie jak wyglądało to plamienie u ciebie... Ja też plamię, ale to plamienie jest troche inne jak co miesiąc przed @ i brzuch też właściwie nie boli tylko od czasu do czasu troche ciągnie. Zgłupiałam...
              Sorki, że w walentynki wyskakuję z takim tematem, ale nie wiem co myśleć, a testu nie chcę jeszcze robić bo chyba nie przeżyję jak wyjdą II kreski a następnego dnia popłynę...
              • krispii Re: Krispii 14.02.08, 14:19
                Bell u mnie to były tylko 3 krople krwi(ale takie brązowe) później już nic nie
                miałam. Co prawda zabezpieczyłam się tamponem ale nic już na nim więcej nie
                było, na noc założyłam podpaskę, ale też nic. Plamienie te miałam może ze 3-4
                dni przed planowaną @, tak mi się wydaje przynajmniej.
                Z tego co wiem to można mieć takie plamienia na początku. Bell, a może zrób
                test, co Ci szkodzi? jak nie wyjdzie to mówi się trudno, nowy cykl nowa nadzieja
                a u Ciebie większe szanse bo z tabletkami w nowym cyklu. A może właśnie te Twoje
                plamienia to znak, że jest tam dzidzia i już teraz mogłabys się cieszyć. Ja Cię
                oczywiście nie chcę nakręcać, bo to Twoja decyzja.
                Sama wiem jak to jest jak sie widzi @ albo negatywny test. Ja życzę Ci aby te
                plamienia były jednak na dzidziusia i bardzoooooo mocnoooo trzymam kciuki za
                Ciebie smile
                • krispii Re: Krispii 14.02.08, 14:21
                  Bell a mierzyłaś sobie temperature ciała? Ja mierzyłam i miała pow. 37 stop. i
                  juz po tym wiedziałam, że coś jest grane. No i było smile dzidziasmile
                  • klemensik2 Jestem i czytam od dechy do dechy... 14.02.08, 14:35
                    z pisaniem gorzej, jestem w domu z moim czterolatkiem i jak usłyszy dźwięk
                    klawiatury to zaraz leci pomagać mi pisać - o właśnie! Bell, poczekaj do dnia
                    spodziewanej @ i dzień po zrób test. Wcześniej nie ma co. Pozdrawiam i od
                    poniedziałku, mam nadzieję, uaktywnie się. Krispii ja mdłości praktycznie nie
                    miałam wcale!
                    • bell1977 Re: Jestem i czytam od dechy do dechy... 14.02.08, 15:24
                      Klemensik miło wiedziec, że czytasz ploteczki, ale pisz również od czasu do czasu żebyśmy wiedziały, że jesteś z nami smile
                      Krispii, dzieki za odpowiedź i radę, tobie również Klemensik. Ja jednak poczekam do jutra z testem, jak już mówiłam nie chcę się rozczarować, może na teście wyjdą II kreski bo objawy mam takie nietypowe, ale jednak bardzie się maja na @ niż dzidzię. Cholera, że też akurat w walentynki muszę przechodzic przez to wszystko. Dostałabym normalnie małpę to wiadomo byłoby co jest grane, a tak, jestem zawieszona niewiadomo gdzie sad
                      • hopeee Bedzie dobrze:) 14.02.08, 16:56
                        Bell będzie dobrzesmile Bardzo mocno teraz ja za ciebie trzymam
                        kciuki!!!smile oby tobie sie udało!smile
                        Pozdrawiam wszystkiesmile
                        • bell1977 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 18:39
                          Dzięki Hope, za kciuki i za słowa pociechy. Teraz akurat wcale mnie brzuch nie boli ani nie ciągnie tylko od czasu do czasu poleci trochę śluzu z krwią. Porozmawiałam o tym z moim mężem i doszliśmy do wniosku, ze poczekamy z testem do czasu jak się sytuacja w którąś stronę wyklaruje, no bo albo sie @ rozkręci na dobre no i wtedy wiadomo, albo przestanę plamić i wtedy sprawdzę, czy to była małpa, czy może jednak jestem w ciąży...
                          Miłego wieczoru kobitki, ja też postanowiłam zapomnieć o wszystkim i mieć dzis cudowny, walentynkowy wieczór smile))
                          • glorcia Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 19:39
                            witam ponownie i zycze udanych walentynek smile
                            Ja wczoraj z mezem mialam rozmowe a'propos staran. I on stwierdzil,
                            ze w ostatnim cyklu jak nie testowalam na owu itp, to on widzial, ze
                            bylo to dla mnie lepsze w porownaniu do poprzednich gdy wariowalam z
                            testami. Zgodzilam sie z nim takze conajmniej jeszcze kilka cykli -
                            staramy sie na wariata. Wciaz mam to dobre uczucie ze zafasolkuje w
                            tym roku, wiec tak trzymac smile I tym pozytywnym akcentem koncze smile
                            • 1maja1 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 21:04
                              Witam was kochaniutkie w ten walentynkowy wieczor, my juz po
                              kolacji, dostalam piekne czerwone roze, ja kupilam winko no i
                              spedzamy mily wieczorsmile Bell, mocno Ci kibicuje, tak bardzo bym
                              chciala, aby na naszym watku posypalo sie wiecej kreseczek...
                              Glorcia, ja tez mocno wierze w to, ze zafasolkuje w tym roku, nie ma
                              innej mozliwosciwink Dzisiaj sie dowiedzialam, ze druga juz dziewczyna
                              z naszej pracy jest w ciazy, ona sie starala od marca zeszlego roku,
                              juz jedna corke ma, ale miala wielkie problemy z zajsciem w ciaze
                              pierwsza jak i teraz, bardzo nieregularne cykle i ogolnie problemy
                              kobiece, ale udalo sie jej!! Takze mnie to bardzo podbudowalo.
                              Dzisiaj robilam cytologie, troche sie dziwnie czulam, bo tu w Anglii
                              cytologie robi pielegniarka i wlozyla mi jakis wziernik czy cos,
                              ach, bolalo i troche sie przerazilam, bo ja juz jestem powoli po
                              starankach i tak mysle, ze gdyby doszlo do zaplodnienia, to czy ten
                              wzernik nie uszkodzil mi jajeczka?
                              Milego wiezoru dziewczeta i Bell, czekam na wiesci!
                              • bell1977 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 21:19
                                Majeczka, dzięki za słowa otuchy.
                                Jeśli chodzi o badanie to nie ma możliwości aby na tym etapie coś się zapłodnionemu jajeczku stało po użyciu wziernika. Ja jak poszłam do swojego lekarza to tez badał mnie z wziernikiem a wiedział, że sie staramy o dzidzię. Ale kochana dumna jestem z ciebie, że sie wkońcu zebrałaś z tym ginekologiem wink daj znac jak tam twoja nadżerka, mam nadzieje, że jest dobrze.
                                Ja ze swojej stony obiecuję się zameldować natychmiast jak tylko będę wiedziała co ze mną jest więc śledź wątek koniecznie i pisz co u ciebiesmile
                                Pozdrawiam i miłego wieczoru
                                • hopeee Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 23:16
                                  Bell tak szczerze to moim zdaniem dobrze robisz ze czekasz z
                                  testowaniem ja nie czekalam i to był mój błąd bo sobie wkręciłam że
                                  to już że ta bleda kreska po czasie to fasolka i potem jak przyszła
                                  @ to było mi dużo ciężej... Maju ja też myśle cały czas czy iść do
                                  tego ginekologa ja niby z badaniami i z cytologia jestem na bieżąco
                                  jedyne co to usg nigdy nie miałam...no nie wiem zobacze jak się będe
                                  czuć po @...czekam na termometr maja mi dostarczyc do domu w ciągu
                                  kilku dnismile a jutro chyba ide do fryzjera jak znajdą dla mnie czassmile
                                  a i dostałam ślicznego misia od mężasmile takiego chyba na otarcie łez
                                  milusiegosmile aaaa i juz dawno mialam się was spytać co wasi mężowie
                                  mówią na to, że piszecie tu na forum?smile
                                  Pozdrawiamsmile
    • bell1977 Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 07:16
      Hej wszystkim. Jak po walentynkach? Ja dzis nie mogłam się zwlec z wyrka tak mi sie dobrze spało smile Moje walentynki były bez wielkiej pompy, po prostu pobyliśmy ze sobą, po 10 prawie latach małżeństwa wystarczy, że jesteśmy obok siebie i sie kochamy. Fajnie od czasu do czasu poszaleć i wyjść gdzieś razem, ale ja nie mam ochoty na żadne szaleństwa do momentu kiedy dowiem się wreszcie co jest ze mną grane.
      Dziś mój 30 dc i do tej pory nic sie nie dzieje, poza tym plamieniem wczoraj i przedwczoraj, zastanawiam się czy to możliwe, że to była @???? Jak się dzis nic nie rozkręci to jutro rano robię test, to już postanowione.
      Miłego dnia.
      • krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 10:02
        Witajcie wink

        Bell, ja się niecierpliwie chyba za Ciebie smile Chcę, żeby już dzisiaj była
        sobota... smile wiesz dlaczego, prawda?
        Zaciska kciukasy smile Buziaki
        • bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 10:30
          Dzięki Krispinka, ja też sie niecierpliwię. Już sama nie wiem, może to jednak @ a nie plamienie, kiedyś już mi się taka @ trafiła. Nie wiem, jutro zrobię test to wszystko sie wyjaśni, jak zaciążyłam to musi coś wyjść bo to będzie 15 dzień po owu a jak nie wyjdzie to znaczy, że to jednak @.
          Tylko jak ja wtedy mam wyznaczyć 1 dzień cyklu??? A od 16 dc mam brać duphaston... To mnie martwi najbardziej.
          • krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 11:28
            Bell, może skontaktuj się jeszcze ze swoim gin. zapytaj się co w takim przypadku
            powinnaś zrobić, bo rzeczywiście jak to była @ to była dziwna bardzo.
            Ja dzisiaj widziałam na USG dwa maleństwa mojej siostry smile fajnie takie dwa
            zarodki wyglądają smile
            Ja idą w środę...ciekawe jak będzie. Staram się o tym nie myśleć, żeby się nie
            denerwować. Bo i po co jak nic mi to nie pomoże a jedynie może zaszkodzić.
            Zapomniałam wcześniej napisać o naszych walentynkach. My nigdzie nie byliśmy.
            Mąż był do 22 w pracy, ja czekałam na niego z kolacją ze świecami i
            winkiem(tylko dla niego, bo ja nie mogę),bardzo się ucieszył smile Było miłosmile))
            • bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 11:48
              Tak zrobię Krispii, nie ważne jak wyjdzie test, i tak zadzwonie do gina. Jesli będą II kreski to takie lekkie krwawienie przez kilka dni nie jest przecież normale chociaż bardzo bym chciała i może coś złego sie dzieje, a jeśli bedzie jedna krecha to znaczy, że miałam @ tylko cholercia od którego dnia ją policzyć????

              Super, że u twojej siostrzyczki wszystko idzie pomyślnie smile Przyzwyczaiła sie już do myśli, że będzie miała bliźnięta? Nie wiem czy pamiętasz, ale pisałam wcześniej, ze gin przepisał mi poza duphastonem również clostilbyget - ten na ilość jajeczek - po nim wystepują czasami ciąże mnogie i powiem ci, że boję się tego... Mam nadzieję, że uda mi się zajść po duphastonie i nie będzie konieczności brania clo, ale na dzień dzisiejszy i mój stan wiedzy o tym leku (nie taki wielki znowu) to chyba się nie zdecyduję i będziemy próbowac naturalnie, aż sie wreszcie uda. A czym była leczona twoja siostrzyczka?

              Krispii trzymam kciuki za środowa wizytę u gina, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze smile
              • krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 13:05
                Bell, siostra była cały czas stymulowana lekami, tak jak wcześniej Wam pisałam w
                lutym miała mieć inseminację.
                Ona liczyła się z tym, że po tych lekach może mieć ciąże mnogą, lekarze od razu
                im to powiedzieli, że istnieje taka możliwość.
                Oni chcieli mieć więcej dzieci, więc się cieszą. Ma jednak obawy czy donosi do
                końca. Lekarz kazał jej cały czas leżeć.
                Ja jednak mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
                • bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 14:24
                  Bedzie dobrze Krispinka, będę mocno trzymała za to kciuki...
                  • 1maja1 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 15:02
                    Czesc kobietki, ja siedze jeszcze w pracy, ale pewnie wyjde
                    wczesniej, bo ide na impreze urodzinowa.
                    bell, nawiazujac do Twojego wczorajszego postu to dziekuje ci za
                    wsparcie, bardzo bym przyzyla, gdyby cos sie stalo podczas badania.
                    Ale jest jedno ale, otoz jak napisalam ta pielegniarka bardzo
                    gleboko wlozyla mi ten wziernik co mnie naprawde zabolalo, w ogole
                    wyszla gdzies na chwile i cale to "przedsiewziecie" trwalo ok. 5
                    dlugich minut. Zdziwilo mnie to, bo z tego co siostra mowila, to u
                    niej lekarz robi cytologie w przeciagu kilku sekund, prawie
                    niewyczuwalnie dla niej. Co mnie naprawde mocno zmartwilo to to, ze
                    polecialo mi troche krwi, ona mi mowi, ze mam sie nie martwic bo to
                    normalne (?) i dala mi podpaske. Dzisiaj rano tez sie pojawila
                    strozka krwi, wiec zaczynam panikowac, bo juz przeprowadzilam wywiad
                    i u nikogo tak sie nie zdarzylo, wiec normalne to nie jest na pewno!
                    Wyniki cyt. mam miec za ok. 6 tyg, co z nadzerka nadal nie wiem, bo
                    po rozmowie z lekarzem ogolnym ona stwierdzila, ze najpierw mam
                    zrobi cytologie i badanie krwi, ginekolog nie jest mi potrzebny (!).
                    • krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 16:31
                      Maju, rzeczywiście dziwnie to u Was wygląda.
                      Ja cytologię miałam robioną przy wizycie u ginekologa. Badanie trwało tak krótko
                      jak mówi siostra, kilka sekund. Wyniki cytologi zawsze miałam po ok. tygodniu,
                      może dwóch. Zazwyczaj dzwoniłam zapytać się tylko jaki jest wynik, a że dobry to
                      nie odbierałam, dopiero przy następnej wizycie(raz tylko miałam zły wynik ale to
                      już Ci kiedyś pisałam). No ale u Was widocznie ta procedura inaczej wygląda.
                      Słońce nie martw się na za pas. Po prostu spokojnie poczekaj na wynik, a jakby
                      się coś złego działo z tym plamieniem Twoim to idź do lekarza ponownie. Tylko
                      się nie denerwuj. Wszystko będzie dobrze.
                      Trzymaj się ciepło. Ja trzymam kciuki żeby było dobrze wink
                    • bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 17:24
                      U mnie pozamiatane, bardziej krwawię i brzuch też zaczął boleć, więc zaczynam 6 cykl starań, niestety sad Wiecie, ja niby nie spodziewałam sie po tym cyklu cudów, jak pisałam przytulanek nie było zbyt wiele ale kiedy ta @ nie przychodziła , brzuch nie bolał i dziś rano też nie czułam nic kompletnie, ani bólu ani krawienia pomimo, że to 30 dc a u mnie te cykle są króciutkie, to zaczęłam nabierać nadziei, że może.... ale niestety, nic z tego jak widać. Teraz tylko muszę zadzwonić do gina i zapytać od kiedy zacząć liczyc ten cykl i jak brać duphaston. Trochę mi przykro i czuję się zawiedziona...
                    • bell1977 Maju 15.02.08, 17:31
                      Faktycznie dziwne tam panują zwyczaje, u nas cytologię robi ginekolog i przy ciąży to najważniejszy lekarz jest!!! Z nadżerką to teraz i tak nic nie mogą zrobić, zdążysz ja wyleczyć po porodzie, ale tego plamienia to bym nie lekceważyła, spróbuj poobserwować co sie będzie dalej działo, najprawdopodobniej uszkodziła ci jakieś naczynko krwionośne tak jak to czasami bywa po przytulankach, nie zapominaj, że szyjka jest teraz bardziej ukrwiona i rozpulchniona, ale nie zaszkodzi zwrócic na to uwagę. Pisz kochana koniecznie co się z tobą dzieje. Trzymam kciuki Majeczka, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
                      • hopeee Re: Maju 15.02.08, 18:20
                        Witamsmile Maju to napewno jest tak jak Bell mówi że musiało naczynko
                        pęknąć... Najważniejsze że byłaś i już masz za sobą teraz obserwuj
                        czy jest wszystko oki... Trzymam kciuki bo ty teraz z nas będziesz
                        pierwsza testować... Bell tak mi przykro...wiem co czujesz mi też
                        sie @ sóźniała tyle czasu i też miałam nadzieje.. ale teraz z lekami
                        napewno ci sie uda!smile
                        • bell1977 Hope 15.02.08, 18:33
                          Dzieki Hope, już się chyba z tego otrząsnęłam chociaż jest mi nadal przykro - jak miałoby być inaczej.
                          Mam straszną ochotę na lampkę wina i chyba sobie z M otworzymy dzis butleczkę bikavera.
                          A moja @ chyba się dopiero rozkręca bo jest niezbyt intensywna, juz nawet nie chcę myśleć, że może jednak...
                          Boże jak długo można mieć nadzieję, czasami czuję się jak naiwna głupia gęś... Niby wiem co jest, niby się z tym pogodziłam, niby nastawiłam sie na kolejny cykl starań i zastanwiam się od kiedy powinnam brać leki a jednak gdziś czasmi, niezależnie ode mnie, pojawia się jak króciutki przebłysk nadzieja, że może jednak odwróci się los... bo przecież to możliwe, to się czasami zdarza... Dziewczyny skąd to się bierze? sad
                          • 1maja1 Re: Hope 15.02.08, 18:42
                            Bell, trzymaj sie, wiem, jaki zawod musisz czuc, ale tak jak Hopeee
                            jestem pewna, ze w nowym cyklu "wspomagacze" zadzialaja i doczekasz
                            sie fasoleczki. Napij sie winka, dobrze Ci zrobi, tak juz jest, ze
                            trzeba sie starac az do skutku. Ja mysle, ze mi sie tez w tym
                            miesiacu nie udalo, sluzu jak na lekarstwo bylo, nie wiem, czy
                            mialam owulacje, bo zadnych testow nie robilam.
                            Hopeee, dziekuje Ci za mile slowa, Tobie Krispii rowniez, jestescie
                            kochane.
                        • krispii Bell 15.02.08, 18:47
                          przykro mi strasznie. Przytulam Cię mocno. Buziaki buziaki buziaki. Trzymaj sie
                          kochana. Następnym razem sie uda wink
                          • bell1977 Sobota 16.02.08, 09:58
                            Dzięki Krispinka, wiem, że tak będzie i wkońcu sie uda, może to kwestia nastawienia? Teraz spróbuję wuluzować, jeszcze mniej o tym,wszystkim myśleć, tylko, że to bardzo trudne jest.
                            No a teraz z innej beczki... co porabiacie przy sobocie? Pewnie gotowanie i porządki, co? smile Ja za 1,5 godziny jadę z synkiem na ostatnie już zajęcia BFB i strasznie się cieszę, że będę miała wreszcie wolne soboty a i w portwelu trochę kasy zostanie smile))
                            Tak więc miłej soboty, nie przepracujcie się, to szczególnie do ciężarnych, musicie o siebie teraz brdziej dbać smile))
                            • krispii Re: Sobota 16.02.08, 10:12
                              Mnie bierze przeziębienie...ale się nie poddają walczę pijąc mleczko z czosnkiem
                              i miodem.
                              My wybieramy się na obiad do mojego teścia, a później na urodziny do M. babci.
                              Udanego weekenduwink
                              • bell1977 Re: Sobota 16.02.08, 10:22
                                Krispii, to musisz na siebie uważać, no niestety ta zima w tym roku jest jaj jest, ja zawsze mówię, że przynajmniej ze dwa, trzy tygodnie mroziku tylko wyszłyby nam na zdrowie. Trzymaj się cieplutko Krispii i dbaj o siebie, nie daj sie przeziębieniu smile
                                • bell1977 Jak pogoda u was??? 16.02.08, 10:43
                                  Kobitki a jaką macie pogode dzisiaj??? U mnie jest przecudnie, posypało trochę śniegu, jest mroźno i słonecznie aż miło smile)) Odrazu się humor poprawia smile)) Od rana pościel mam na balkonie, M poodkurzał a ja jestem w trakcie gotowania obiadku, będzie ogórkowa a na II danie pieczone udka z ziemniaczkami i może jakąś suróweczką albo z buraczkiem. Właśnie "puściłam" rachunki (mój wyrzut sumienia od kilku dni) i idę powycierać meble z kurzu a jak wrócę z zajęć z małym to już tylko umyję podłogi i będę odpoczywać smile
                                  • hopeee Re: Jak pogoda u was??? 16.02.08, 13:44
                                    Witamsmile ja dzisiaj wreszcie sie wyspałamsmile z pożądkami u mnie nie
                                    jest tak żle bo już po sesji posprzątałam spokojnie teściowie mogą
                                    wpaść z niezapowiedzianą wizytatongue_outsmileobiadek pożadny robie teraz na 22
                                    po tak mój M z pracy teraz wraca... a tak przy okazji termometr juz
                                    jest w 2 dni przyszedł nawet niecałesmile i testami ciążowymi też tak
                                    będę robić już tylko przez nete bo jak sie dowiedziałam ile
                                    przepłaciłam to powiedziałąm nigdy więcej!!! a u mnie podobnie
                                    mrożno i słoneczniesmile Glorcia i Maja wiem że mieszkaja za granicą a
                                    ty Bell i Krispi?smile
                                    PS. Krispi nie daj sie przeziebieniu walcz za dwoje!smile
                                    Pozdrawiamsmile
                                    • krispii Re: Jak pogoda u was??? 16.02.08, 18:01
                                      hejsmile
                                      właśnie wróciliśmy z urodzin....przeziębienie mnie coraz bardziej rozbiera sad
                                      gardło mnie boli coraz bardziej, nio i katar coraz większy...bleee
                                      Do gin. pójdę chyba w poniedziałek, jak mnie całkiem nie rozłoży, miałam iść w
                                      środę, ale wtedy to już będę całkiem leżąca sad
                                      • bell1977 Krispii 16.02.08, 18:30
                                        Krispinka nie daj się! Płucz gardło roztworem soli kuchennej, łykaj witaminkę c i staraj się dużo wypoczywać, herbatkę z miodem i cytrynką też możesz sobie zaaplikować. Trzymam kciuki żeby przeszło ci to przeziębienie.
                                    • bell1977 Hope 16.02.08, 18:32
                                      Ja mieszkam w województwie łódzkim, na samym północnym jego krańcu, ciekawe w jakich rejonach Polski mieszkaja pozostałe dziewczyny?
                                      • hopeee Re: Hope 16.02.08, 18:52
                                        Krispi wygrzej sie najlepiej wskakuj pod kołderke...
                                        Ja mieszkam w śląskim w zagłębiu krakowsko częstochowskimsmile a
                                        studiuje w katowicach na Akademi ekonomicznejsmile
                                        Pozdrawiamsmile
                                        • bell1977 Re: Hope 16.02.08, 19:07
                                          No proszę, piękne okolice smile
                                          A ty Krispii skąd jesteś? Może klimat ci nie służy tam gdzie mieszkasz, skoro się przeziębiłaś? Dla ciężarnych podobno najlepszy jest nasz polski Bałtyk. Mam tam sporą część rodziny mojej mamy i troche ze strony M również, więc każde wakacje spędzamy nad morzem, polecam, człowiek czuje się tam jak nowonarodzony smile
                                          • hopeee Re: Hope 16.02.08, 19:34
                                            jak ktoś nie był w tych okolicach to polecam zwłaszcza szlak orlich
                                            gniazdsmile zamki są przepiękne zwłaszcza ogrodzieniecsmile morze też
                                            strasznie lubie ale częściej jeździmy chyba w góry bo tam ma
                                            szwagier działkesmilea z nad morza to chyba Glorcia jestsmile
                                            Pozdrawiamsmile
                                            • bell1977 Re: Hope 16.02.08, 19:49
                                              Ale ci zazdroszczę Hope sad Ja po prostu uwielbiam stare zamczyska, dwory a nawet maleńkie, drewniane, stuletnie chałupki. Dla mnie to wszystko to żywa historia. Kiedy znajdę się w miejscu gdzie jest taki stary dom to moja wyobraźnia zaczyna pracować ze zdwojoną siłą. Chyba w poprzednim życiu musiałam być mieszkanką jakiegoś średniowiecznego zamczyska smile)) Albo to efekt tego, że mój rodzinny dom również jest bardzo stary, ma dziś ponad 80 lat. Wybudował go mój pradziadek. Dom jest bardzo duży, ma spory strych po którym jako dziecko buszowałam w poszukiwaniu skarbów smile Przekopywałam też z bratem ziemię za starą stodółką bo usłyszałam od babci, że w czasie wojny zakopali tam wszystkie wartościowe rzeczy z domu. Niektóre z tych rzeczy do dziś są w mojej rodzinie, np. cukiernica , którą moja prababka dostała w prezencie ślubnym od swojej matki, niewiadomo od ilu pokoleń była przekazywana, ale liczymy, że ma spokojnie 150 lat. Jestem druga w kolejce do tego rodzinnego skarbu po mojej ciotce, która nie ma własnych dzieci. Ach, ale się rozmarzyłam smile
                                          • krispii Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:44
                                            Ja mieszkam w Karkonoszach bardzo pięknym zakątku Polski smile
                                            Górki mam prawie pod nosem smile Uwielbiam widok naszych gór.
                                            Ja leże teraz pod kołderką bo zimno mi strasznie sad
                                            Może jutro będzie lepiej> Bell masz rację zrobię herbatką z miodziem to może mi
                                            szybciej przejdzie smile
                                            • krispii Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:45
                                              a studia kończę we Wrocławiu na WSZiB Adm.
                                              • bell1977 Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:53
                                                Krispii to koniecznie tydzień nad morzem!!!! Zmiana klimatu jest świetną receptą na uodpornienie organizmu.
                                                Ale trzeba przyznać, że też masz szczęście, to równie piękne okolice, ja równiez uwielbiam góry, chociaż rzadziej mam okazję tam jeździć. Uwielbiam okolice Nowego Sącza, jeśli jadę w góry to właśnie tam, miasto jest przpiękne i widoki dookoła również cudne.
                                                • hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:00
                                                  Loooo w karkonoszach nigdy nie byłam... ale wszystko przede mna!smile A
                                                  ty bell byłaś w moich okolicach?smileojców, ogrodzieniec, morsko,
                                                  mirów?smile ja też uwielbiam zamki z moim M jak jest ciepło to w każdy
                                                  weekend staramy sie w miare możliwości gdzies wyskoczyć bo mamy
                                                  bliskosmilea gdzieś dalej to my jeźdzmy zawsze w okolice szczawnicysmilea
                                                  z tamtad juz tylko 30km do zakopanegosmile
                                                  • hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:01
                                                    Krispi nie daj sie chorobie! trzymam kciuki aby szybko przeszłosmile
                                                  • bell1977 Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:16
                                                    Niestety nigdy nie byłam w tych miejscach, ale czytałam, że ogrodzieniec jest przepiękny. Nam ciągle brakuje czasu na jakieś fajne wyprawy, ale ja uwielbiam wyprawy w nieznane i zwiedzanie tego co sie spotka po drodze.
                                                  • hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:25
                                                    Mieszkam koło 10 km od ogrodzieńca i własnie tam robiliśmy zdjęcia
                                                    ślubnesmileMoże prześlemy sobie wszystkie kiedyś nasze zdjęcia? fajnie
                                                    wiedzieć z kim sie piszesmile Pozdrawiamsmile
                                                  • krispii Niedziela :) 17.02.08, 12:17
                                                    Witajcie wink

                                                    ja tylko na chwilę,chciałam się z Wam przywitać i życzyć udanej niedzieli smile

                                                    Czuję się dzisiaj lepiej. Gardło już nie boli...z czego bardzo się ciesze. Jak
                                                    widać mleczko z miodem i czosnkiem jest supersmile

                                                    Buziolki.

                                                    p.s. dziewczyny czekam na Wasze fotki: krispii@gazeta.pl smile ja później też Wam
                                                    coś prześle smile
                                                  • krispii Re: Niedziela :) 17.02.08, 13:21
                                                    Jutro mam wizytę u gin. zaczynam się denerwować...
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 13:54
                                                    Już wam wysłałamsmile Krispii bedzie dobrzesmile może nawet dostaniesz juz
                                                    wydruk z usgsmile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:47
                                                    Krispii nie martw się, będzie dobrze, najważniejsze, że przeziębienie przechodzi.
                                                    Hope myślę, że to niezły pomysł z tymi fotkami, ja też coś wam wyślę smile
                                                    Co porabiacie koleżanki? Ja obieram ziemniaczki na obiadek, zupkę zjedliśmy niedawno, akurat zanim się ugotują to zgłodniejemy smile
                                                    Miłego popołudnia.
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:48
                                                    Hope zaraz lecę sprawdzić czy przyszedł mail od ciebie smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:57
                                                    Hope, śliczne zdjęcia, kurcze, to fajne uczucie widzieć z kim się pisze smile)) To z podróży poślubnej? Jak znajdę jakieś fajne fotki to też wam wyslę.
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:08
                                                    Dziekujesmile30 wrzaśnia 2006 braliśmy ślub i wtedy podrózy poślubnej
                                                    nie mieliśmy bo nam sie semestr zaczal akurat ale nadrobiliśmy w tym
                                                    rokusmile na rocznice akurat pojechaliśmy do grecjismile a wy jakie macie
                                                    daty ślubu?smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:16
                                                    My braliśmy ślub 25 lipca 1998 r. w tym roku stuknie nam dziesięć lat smile niezły staż prawda smile
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:29
                                                    Hej Dziewczeta, ale super sobie piszecie przez ten weekend, mnie nie
                                                    bylo, bo mialam wpiatek i wczroaj imprezy urodzinowe. Mieszkacie w
                                                    bardzo ciekawych miejscach, a ja niestety nie moge sie pochwalic
                                                    zbytnio okolica, mieszkam na samej polnocy woj. opolskiego, trzeba
                                                    jechac kawalek, aby zobaczyc ciekawe miejsca, maz jest z Siemianowic
                                                    Sl, Hopeee, on tez studiowal na AE w Katowicach, ja na US, na
                                                    Grazynskiego. Mam nadzieje, ze mi tez przeslalas zdjeciasmile My slub
                                                    bralismy 09 czerwca w tamtym roku, po 5 latach znajomosci.
                                                    Pozdrawiam was serdeczniesmile) Moze dam wam namiar na nasza klase, tam
                                                    sa moje zdjecia.
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:39
                                                    Maju wysłałam ci na maila 1maja1@gazeta.pl mam nadzieje ze doszłosmile
                                                    glorciu tobie też wysłałam na glorcia@gazeta.pl..smile do krispii i do
                                                    bell tez bo znam maila innych niestety nie znam... Maju a na jakim
                                                    wydziale moze tez na moim ja jestem na wydziale zarządzania,
                                                    specjalność: zarzadzanie zasobami ludzkimismilea teraz za granicą gdzie
                                                    jestes?smile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:52
                                                    Hopeee, moj P. studiowal zarzadzanie i marketing, ta baaaardzo
                                                    popularna kiedys specjnoscwink (teraz zaluje, ze nie studiowal
                                                    finansow, bo tym sie wlasnie zajmuje). On jest rocznik '79 takze
                                                    kawalek czasu juz minelo od studiow, ja swoje skonczylam w 2002r. Od
                                                    ponad 4 lat mieszkamy w Anglii, ale na pewno wracamy do kraju.
                                                    OK, teraz bede podziwiac Twoje zdjecia.
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:58
                                                    Hopeee, czadowe zdjecia, Ty jestes bardzo ladna dziewczyna, piekne
                                                    masz oczy, maz tez przystojniaczeksmile)
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:10
                                                    Maju czyli wydział ten sam bo teraz zmienili z zarzadzania i
                                                    marketingu na samo zarzadzanie smile a ty jakie kierunek kończyłaś?
                                                    czemu nie chcsz mieszkac na stale w angli?
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:10
                                                    Dziekujęsmile u mnie faktycznie tylko oczy mi sie moje podobajasmile choc
                                                    mąz ma ładniejsze bo czarnesmile ale ja mam za to wiekszesmile a tak to,
                                                    to jestem za chudatongue_out choc naprawde sporo jemtongue_out czekam na wasze
                                                    zdjecia dziewczyny!smile
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:27
                                                    Hopeee, ja skonczylam resocjalizacje, ale ciezko by mi bylo pracowac
                                                    tu w zawodzie, zbyt stresujace zajecie. Ja zawsze chcialam pracowac
                                                    z trudna mlodzieza lub w domu dziecka, w Anglii nie ma domow dziecka
                                                    wcale! Tutaj nie chce zostac na stale, bo kocham nasz kraj, moja
                                                    rodzine, chociaz mamy tu troche rodziny i maz i ja, ale rodzice,
                                                    babcie meza strasznie za nami tesknia. Mysle, ze jeszcze pare lat i
                                                    wrocimy, w Polsce jest tak swojsko... ale najwazniejsze, ze sklep z
                                                    polskimi wedlinami i innymi smakolykami jest prawie na kazdym krokuwink
                                                    Tu zycie jest o wiele latwiejsze niz w Polsce, ale przeciez nie o to
                                                    tylko w zyciu chodzi.
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:08
                                                    Chłopaki moje wygonili mnie od komputera, ale juz wróciłam smile
                                                    Dziewczynki przyślę wam moje ulubione zdjęcie, troche starawe bo zrobione w 1999 roku, byłam wtedy w końcu 7 m-ca ciąży, ale mam strasznie mało fotek ponieważ to głównie ja trzymam aparat, mam fioła na punkcie fotografowania wszystkiego dookoła smile Poza tym wybrałam to zdjęcie bo strasznie tęsknię do tego aby znowu mieć brzuszek smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:17
                                                    Mam problem z pocztą na gazeta.pl więc zaloguję się na o2 i wyślę wam zdjęcie z tej skrzynki.
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:16
                                                    Maju rozmumiem cie ja też bym nie mogla mieszkac gdzie indziej niz w
                                                    Polsce...nie wiedzialam ze w angli nie ma domow dziecka... a gdzie
                                                    teraz pracujesz? Bell ile miałaś lat jak urodziłaś synka?smile gdzies
                                                    tyle co ja teraz?smile oby nam brzuszki szybko zafasolkowały to dobiero
                                                    bedziemy sie zdjeciami wymieniac!!!!smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:33
                                                    Gdy urodziłam Michałka miałam prawie 23 lata, czas bardzo szybko płynie....
                                                    Dziewczynki posłałam wam dwie fotki, jedną z czasu kiedy byłam w ciąży i drugą z czerwca 2007 roku. Powinny niedługo być w waszych skrzynkach, tzn Hope, Maja, Krispii i Glorcia. A może ktoś jeszcze chce sie powymieniać fotkami???
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:49
                                                    Dziewczyny czekam na wasze fotki smile od Hope juz dostałam.
                                                    Maju zgadzam się z tobą całkowicie Hope jest śliczną dziewczyną smile
                                                    Hope twój mąż ma naprawdę farta, zdaje sobie z tego sprawę? smile))
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:50
                                                    Bell, wygladalas pieknie w ciazy, nie dziwie sie, ze chcesz szybko
                                                    wrocic do tego stanusmile) A synek, no coz, nie jednej kobiecie zlamie
                                                    serce...
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:57
                                                    Hopeee i Bell, wyslalam wam namiary na nasza klase, mam nadzieje, ze
                                                    macie tam konto?
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:04
                                                    Dzięki Majeczka za miłe słowa smile Oj w ciąży bardzo chciałabym juz byc, sama muszę przyznać, że mi odmienny stan służyła (chociaż miałam problemy z donoszeniem synka). A jeśli chodzi mojego "małego faceta" to jestem zakochana matką więc twoje słowa sa jak balsam dla mojego matczynego serca smile)))
                                                    Maju niestety nie mam konta na naszej klasie ale właśnie dałaś mi motywację żeby się zalogować smile
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:25
                                                    Dziewczyny i wy mówicie że ja jestem ładna???????smile W porównaniu z
                                                    wami to ja sie chowam!smile Maju masz piekny uśmiech a ty Bell ludzie
                                                    masz takie oczy jak moj M czarne prawda?smile strasznie mi sie takie
                                                    podobaja!smile mam nadzieje ze jak bedziemy miec dzieciatko to bedzie
                                                    miec oczka wlasnie po tatusiu!smile a co do Twojego synka to w 100%
                                                    popieram Maje oj pilnuj sie bo nie jedna bedzie chciala ci go szybko
                                                    wykraść!smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:37
                                                    Jeju Hope az się zawstydziłam smile Ale dzięki za miłe słowa, staram się jakoś trzymać smile))) A oczy mam faktycznie bardzo ciemny brąz, prawie czarne, i to jest coś co mi się we mnie podoba, powiem nieskromnie, natomias Michaś ma oczy po mojej mamie, niebieskie chociaż miałam nadzieję, że będzie brązowookim blądynem, wyobrażacie sobie piękniejsze połączenie, wtedy to by był pogromcą niewieścich serc smile))) włosy też mu ciemnieją i juz nie są takie jesne jak jeszcze dwa trzy lata temu, ale ciągle widać jeszcze gdzieniegdzie platynowe refleksy. Jak widzicie to moje oczko w głowie. No, a przeciez ogólnie wiadomo, że trzeba mieć dwoje oczu prawda? Więc może ktoś tam na górze wkońcu da mi to drugie oczko bo już się nie mogę doczekać...
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:42
                                                    Na chwilkę spadam zrobić kąpiel synkowi ale jeszcze wrócę, mam nadzieję, że ktoś tu będzie jeszcze.
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 19:02
                                                    Ehehehe aż sie śmieje Bell sama do siebie teraz bo nawet mówisz jak
                                                    moj M on też nigdy sie nie przyzna że ma czarne tylko mówi jak ty ze
                                                    ciemny brąz a przeciez jak na zdjęciu tak widać to co dopiero w
                                                    rzeczywistości!smileczarne jak nic!smile pewnie twoj M przyznał by mi
                                                    racje!smile a myślałyście juz czy wolałybyście chłopczyka czy
                                                    dziewczynke?smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:11
                                                    Hope, może i masz rację z tymi oczami smile)))))))))))))
                                                    Jeśli chodzi o dzidzię to mam synka więc fajnie byłoby mieć teraz dziewuszkę, myślę, że mój synuś też by wolał siostrzyczkę, w końcu to on jest jedynym małym facetem w życiu swojej mamy smile))))
                                                    Jednak teraz w 6 cyklu starań to coraz częściej myślę sobie "co Bóg da..."
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:15
                                                    ja zawsze chciałąm synka ale teraz przy 4 cs tez juz jest mi to
                                                    zupełnie obojetnesmile a synus chce rodzeństwo?smile rozmawialiście już z
                                                    nim o tym?smile
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:24
                                                    Hopeee, dziekuje za mily komplementsmile Acha, a tu w Anglii pracuje w
                                                    Oxfordzie w hotelu na recepcji. Mialam juz zmieniac prace, bo
                                                    chociaz ekipa super i luz wyjatkowy, ale wlasnie ten luz troche mnie
                                                    juz nuzy, wiec czas na zmiane. Jednak od kiedy sie staramy o dziecko
                                                    postanowilam zmiane pracy odlozyc az skonczy sie macierzynski. Tak
                                                    bedzie najlepiej dla mnie.
                                                    Ja rowniez uwazam, ze taki kolor oczu, ciemny braz jest wyjatkowy,
                                                    zawsze taki chcialam miec, bo jest taki wyrazisty, tajemniczy...
                                                    Bell, jak ja czytam Twoje posty na temat gotowania to sobie mysle,
                                                    ze Ty musisz byc super zona i mama, ja niesety jestem totalny luzer
                                                    jesli chodzi o gotowanie, tzn. cos tam gotuje, maz chwali, bo chyba
                                                    musismile)staram sie, ale nie kreci mnie to wcale i zazdroszcze takim
                                                    kobietom jak Ty.
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:34
                                                    Maju, kochana, aż mi się cieplej na sercu robi smile))) Prawda jest taka, że ja po prostu bardzo lubię gotować, piec niekoniecznie, ale gotować.... Ja nawet jestem po takiej szkole, technikum technologii żywienia, chociaż studia były zupełnie z innej beczki najpierw dziennikarstwo a później administracja publiczna.
                                                    Maja, najważniejsze, że mąż chwali twoją kuchnię i tego się trzymaj, a jakby co to wal smiało, zawsze ci jakiś fajny pomysł na proste danie podrzucę, bo ja gustuję własnie w prastych daniach. I bardzo lubię eksperymentować w kuchni... Tyle, że mam na to mało czasu sad
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:37
                                                    Majeczka, ale pracę masz super. Napisz nam troche jak to wszystko w Angli wygląda, bo pewnie jest inaczej niż u nas. Kiedy zamierzacie wrócic do kraju, chcesz urodzić dziecko tam czy w Polsce? Słyszałam, że w Angli są super warunki dla młody mam...
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:35
                                                    Też to zauważyłam zwłasza po tych przepisach jak pisałaś o tym ze
                                                    uwielbiasz swieza pietruszke bazylie w duzych ilościachsmile to ja
                                                    niestety wprost przeciwnie jak widze zieolone to przerzucam mojemu M
                                                    zeby teściowa nie widziała bo moja mama juz sie przyzwyczaiłasmileMaju
                                                    a który to juz twoj cykl?
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:48
                                                    Ciekawe co sie dzieje z innymi dziewczynami, Krispii gdzieś zniknęła, juz nie wspomnę o Żabci, Adaśce, Biedronce, Małymduszku, Klemensiku, Grochalci i Olmie - Dziewczyny gdzie się podziewacie??? A, no i jeszcze Filmonrob i Mag, odezwijcie sie koniecznie.
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:30
                                                    Ja tez sie zastanawiam, gdzie one sie wszystkie podziewaja? Martwie
                                                    sie szczegolnie o Zabcie, po tym ostatnim nieudanym cyklu sprawiala
                                                    wrazenie naprawde przygnebionej.
                                                    Bell jesli chodzi o prace w Anglii, to mysle, ze tutaj pracuje sie
                                                    naprawde w relaksujacych warunkach, a to ze wzgeldu na to, ze
                                                    pracownik ma bardzo duze prawa. Oczywiscie aby cos osiagnac nalezy
                                                    ciezko pracowac, a w tym przypadku szefostwo naprawde docenia
                                                    takiego pracownika i dostaje sie za to nagrody, bo nikt nie chce
                                                    stracic dobrego pracownika. Tak przynajmniej jest w wielkich
                                                    korporacjach. W Polsce nigdy nie pracowalam, ale slyszalam, ze
                                                    podejscie do pracownika tez sie juz zmienia, na szczescie.
                                                    Do Polski nie wiem dokladnie kiedy wracamy, to zalezy bardziej od
                                                    mojego meza, niz ode mnie. Rodzic nie wiem jeszcze gdzie bede,
                                                    myslalam o Polsce, ale coraz wiecej osob przekonuje mnie, abym tu
                                                    zostala, bo rzeczywscie opieka dla matek jest bardzo wszechstronna,
                                                    czy w Polsce sa na przyklad tzw. play groups dla dzieci? Tu sa one
                                                    bardzo popularne, tu jest oczywsicie bardzo duzo Polek z dziecmi i
                                                    one tez chyba sie tam spotykaja.
                                                    A moj problem z gotowaniem jest wlasnie taki, ze ja nie potrafie
                                                    eksperymentowac, wymyslec cos z niczego, takze bede Cie prosic o
                                                    takie przepisysmile)
                                                    To do jutra laseczkismile
                                                  • 1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:33
                                                    Jutro rano mam badanie krwi na poziomu progesteronu.
                                                    Hopeee, teraz to moj 4 cykl staran, mam nadzieje, ze ostatni.
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:33
                                                    Maju jestem zawsze gotowa ci pomóc i służę radą, przynajmniej jeśli chodzi o gotowanie, za to nienawidzę prasować... Właśnie przy lampce wina kończę prasowanie pościeli, pomyślałam, że czekając aż się ktoś pojawi na ploteczkach zrobię dobry uczynek i ja wreszcie wyprasuję bo czekała na to juz nieprzyzwoicie długo smile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:45
                                                    No właśnie ja tak sobie pomyślałam, że u mnie może to niedobór progesteronu jest i dlatego nie mogę zajść w ciążę, może to wcale nie chodzi o to, że jest coś nie tak z moim jajeczkim, czy z nasieniem M, może do momentu zapłodnienia jest wszystko ok tylko później dzidzia nie może się zagnieździć. Dlatego wstąpiła we mnie nowa nadzieja, że jak wezmę ten duphaston, a przeciez to jest nic innego ja progesteron, to tym razem się uda...
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:58
                                                    Tak mi się dobrze z wami pisze, że nie chce się do wyrka iść smile))
                                                    Miłej nocki kobitki i do jutra smile
                                                  • krispii Re: Niedziela :) 17.02.08, 22:30
                                                    Ja dopiero teraz sad bo dzisiaj zaczęliśmy mały remont.
                                                    Jutro będę się stresowała na maxa...wizyta u gin...ale już się boję.
                                                    Dziewczyny zaraz zobacze do skrzynki, czy są fotki, mam nadzieje ze doszły.
                                                    Jutro postaram sie coś Wam wysłac.
                                                    Mam prośbe do Was kochane. Trzymajcie jutro za mnie kciuki. Jade ok. 15 do
                                                    lekarza, ale wróce wieczorem i dam wam znać co i jak.
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 23:20
                                                    trzymam krispi mocno kciuki!!!!!!smile
                                                  • krispii poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 08:59
                                                    Witajcie i kciuki od rana trzymajcie !!!

                                                    Hope, Bell dziękuje za fotki...jesteście bardzo pięknymi kobietami!!! Bell a
                                                    synka masz ślicznego wink Jest bardzo podobny do Ciebie.
                                                    Ja również wysłałam Wam wczoraj fotke.
                                                    Miłego dnia i pamiętajcie o kciukach za mnie...wizyta u gin.
                                                  • bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 09:13
                                                    Nie no jak patrzę na wasze zdjęcia to sobie myślę, że nie bez przyczyny mówi się, że Polki są bardzo pięknymi kobietami smile Słuchajcie ale to super uczucie jak widzisz buzię osoby z którą rozmawiasz i to jakby nie było o tak ważnych dla nas i bardzo intymnych rzeczach, Hope to był super pomysł smile
                                                    Krispinka, trzymam kciuki bardzo mocno i nie stresuj się kochana wszystko będzie dobrze, czekamy na wieści od ciebie....
                                                  • hopeee Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 12:47
                                                    Ja tylko na chwilke bo zaraz niestety jade na uczelnie i bede
                                                    dopiero pozno wieczorkiem ale nowy semestr czas zacząćsmile bell masz w
                                                    100 % racje!smile
                                                    Ps krispii bede caly czas trzymac kciuki!!!!!smile
                                                  • bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 13:04
                                                    Ja też nie bardzo mam dzis czas, jutro nie mam mnie w pracy i muszę dziś trochę ponadrabiać...
                                                    Krispii, trzymamy kciuki, bo twoja wizyta u gina coraz bliżej....
                                                  • krispii Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 13:32
                                                    Tak wizyta coraz bliżej, a ja się coraz bardziej boje.
                                                    Brzuch mnie boli, ale nie wiem czy to z nerwów czy z powodu wiązadeł.
                                                    Właśnie leję sobie wodę do wanny, a później obiadek i jedziemy.
                                                  • 1maja1 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 14:16
                                                    Krispii, trzymam kciuki!!!!!
                                                    Wyslalam Ci wiadomosc na gazetowa poczte.
                                                    Pozdrawiam was kobietki i zycze milego dniasmile)
                                                  • bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 17:15
                                                    Krispinka, ja własnie wychodzę z pracy, ale wpadłam jeszcze na chwilkę żeby ci napisać, że ciągle trzymam kciuki... Czekam z niecierpliwością na informacje jak było u lekarza, z góry zakładam, że dobrze smile
                                                  • klemensik2 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 18:41
                                                    Dziewczyny, z ogromną prędkością produkujecie ten wątek. Czytam wszystko, jak
                                                    zwykle. Taka jestem podglądaczkasmile, ale wszystko ogromnie przeżywam co u Was.
                                                    Krispii czekamy na wiadomości!!! Narazie, odpukać czuję się dobrze, coś mnie
                                                    tylko gniecie w brzuchu, ale myślę że to się tam wszystko "układa". Ja też chcę
                                                    zdjęcia, a jutro z biura rozsyłam do Was i namiar na naszą klasę. Teraz to już
                                                    zero prywatności będziesmile
                                                  • hopeee Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 18:54
                                                    hej klemensik!smile Fajnie że do nas zagladaszsmile przesyłąj nam caly
                                                    czas fluidki żebyśmy szybciutko też zafasolkowały!smile Wysle ci zaraz
                                                    fotke na klemensik2@gazeta.plsmile
                                                    Krispi caly czas trzymam kciuki wracaj szybko i opowiadaj jak bylo!smile
                                                  • klemensik2 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 19:45
                                                    Czekam, czekam, ja wyślę jutro z biura. Idę kąpać małego, bo mam zamiar oglądać
                                                    ViVa Najpiękniejsi, a co!
                                                  • bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 19:50
                                                    Hej Klemensik, ja też wysyłam ci moje fotki i czekam z niecierpliwoiścia na twoje smile
                                                  • bell1977 Krispii 18.02.08, 19:52
                                                    Krispinka, jesteś? Ja było u gina, mam nadzieję, że się uspokoiłaś. Czekamy na wieści od ciebie.
                                                  • bell1977 Kobitki 18.02.08, 20:07
                                                    A tak wogóle to co porabiacie dziewczyny? Ja właśnie wróciłam, z pracy i siadłam do kompa zobaczyć czy ktoś się pojawił. Teraz idę pichcić obiadek na jutro, będzie spaghetti, więc cały czas mam komputer włączony i będę co jakiś czas sprawdzała, czy ktoś się pojawił smile
                                                  • 1maja1 Re: Kobitki 18.02.08, 20:31
                                                    Bell, aromat Twojego spaghetti czuc nawet tu w Oxfordzie!!!! Alez
                                                    jestem glodna!!! Ja jeszcze siedze w pracy, ale za pol godzinki sie
                                                    zmywam.
                                                  • krispii Jest ok :) 18.02.08, 20:37
                                                    Widziałam serduszko maleństwa, ładnie biło i jest wszystko dobrze smile
                                                    Cieszę się, ulżyło mi bardzo.
                                                    Przepraszam, że dopiero teraz pisze , ale mam remont sad
                                                  • bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:39
                                                    Krispii to super wiadomość, mówiłam, że będzie dobrze smile))
                                                  • bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:42
                                                    Maja, na spaghetti mogę dać ci przepis, łatwo sie je robi, a smakuje faktycznie super smile)) I już pachnie, chociaż dopiero zaczęłam gotować smile))
                                                  • 1maja1 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:44
                                                    Och, to ja bardzo poprosze o przepissmile
                                                    Krispii, super, ze wszystko jest w porzadku, jak to jest miec zycie
                                                    w sobie?
                                                  • hopeee Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:58
                                                    Krispii wiedziałam że tak bedzie!!!!smile za ten stres na poczatku
                                                    teraz bedziesz miec 9 miesiecy spokoju!!!!!!!!smile przesyłaj nam caly
                                                    czas fluidki oby ten miesiac byl dla nas pomyslnysmile
                                                  • krispii Re: Jest ok :) 18.02.08, 21:01
                                                    Maju nawet nie wiedziałam, że to jakie wspaniałe uczucie nosić maleństwo pod
                                                    serduszkiem. To moja pierwsza ciąża, więc wszystko z nią związane jest dla mnie
                                                    czymś nowym.
                                                    Dzisiaj gin. mnie ważyła i schudłam 2 kg w ciągu 2 tygodni( to przez te mdłości,
                                                    bo mało jem albo wcale), kazała mi koniecznie jeść ca 2 godziny małe porcje, ale
                                                    muszę jeść nawet jak mdli.
                                                    Nieraz jest nawet ok i mogę spokojnie coś zjeść, ale czasami mdli tak, że nic
                                                    jeść nie mogę.
                                                    Maju jutro może zobaczę u kogoś Ciebie na naszej klasie.
                                                    Bell ale mi narobiłaś ochoty spaghetti.....chyba teraz nie zasnę przez Ciebie.
                                                  • bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 21:18
                                                    Maja, a ja chyba już kiedyś podawałam ten przepis, jak znajdę to wkleję go tutaj.
                                                    Krispii, musisz koniecznie je ugotować, jest bardzo zdrowe bo ma dużo warzyw, sos pomidorowy i sporo zieleninki.
                                                    Lecę szukać przepisu, bo nie chce mi się go przepisywać...
                                                  • bell1977 spaghetti 18.02.08, 21:25
                                                    No to lecimy ze spaghetti:
                                                    0,5 kg. mięsa mielonego obsmażam na sporej ilości oleju.

                                                    4 duże cebule kroję w drobniutką kosteczkę lub wrzucam do blenera i dodaje do podsmażonego mięsa. Dusze przez kilka minut.

                                                    4 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera miksuję w blenderze lub trę na jarzynówce i dodaje do mięsa i cebulki, podlewam odrobiną wody, przykrywam pokrywką i duszę przez jakieś 10 min. co jakiś czas trzeba przemieszać, żeby sie nie przypaliło.
                                                    Jeśli będzie więcej marchewki to nie zaszkodzi, sos będzie bardziej słodki, jak mamy kwaśne pomidory albo kupny koncentrat to dzieki marchewce sos nie będzie zbyt kwaśny.

                                                    Kiedy warzywa będą miękkie, dodaje vegettę, pieprz, mieloną parykę, sporo bazylii, oregano, tymianek, majeranek (kombinacja ziół może być inna w zależności od smaku, ale z bazylii bym nie rezygnowała bo idelanie pasuje do pomidorów)

                                                    Kiedy mięso i warzywa wymieszamy z ziołami wlewam około litra domowego przecieru pomidorowego, w sezonie dodaję drobno pokrojone prawdziwe pomidory obrane ze skórki i pozbawione gniazd nasiennych, ale można też dodać koncentrat, byle z umiarem.

                                                    Na koniec gdy juz wszystko się ugotuje można jeszcze doprawić do smaku całość jeśli cos jej brakuje, a kiedy wyłączę już płomień pod garnkiem dodaję moją ulubioną posiekana natkę pietruszki w ilościach hurtowych smile))
                                                    W sezonie zamiast kawałka selera dodaje pod koniec gotowania posiekaną natkę selera, ma wtedy taki super smaczek.

                                                    Do tego makaron oczywiście baaardzo długi i koniecznie aldente smile

                                                    Smacznego smile))
                                                  • bell1977 chińszczyzna 18.02.08, 21:27
                                                    Chińszczyzne robię tak:

                                                    Filet z kurczaka (podwójny) kroję w drobne paseczki, doprawiam przyprawą do gyrosa i przyprawą chińską 5 smaków z kamisa i po 15 - 20 min. smażę na bardzo gorącym oleju.

                                                    3 spore cebule kroję w dosyć grube piórka i dodaję do kurczaka jak będzie już lekko miekki, duszę wszystko razem aż cebula się zeszkli.

                                                    Następnie dodaję jedno opakowanie mrozonych warzyw na patelnię (może być mieszanka chińska lub zwykła 7-składnikowa). Mieszam i duszę aż zrobi sie lekko miękka.

                                                    Następnie dodaję duży słoik (około 1 litra) domowego przecieru pomidorowego, jeśli macie kupny koncentrat to trzeba go rozrobić wodą. Wszystko razem gotuję z dwiema kostkami grzybowymi, łyżką bazylii i łyżką majeranku (można dodać inne zioła, ale ostrożnie aby nie przesadzić). Jeśli jest mało słone dodaję sos sojowy do smaku.

                                                    Kiedy warzywa będą miękkie wyłączam ogień i na sam koniec dodaję sporo pokrojonej natki pietruszki.

                                                    Najlepiej smakuje z ryżem parboiled albo zwykłym ugotowanym na sypko.

                                                    Smacznego smile
                                                  • bell1977 dobranoc 18.02.08, 22:02
                                                    Chyba jestem tu dzis ostatnia więc zycze wszystkim spokojnej nocy i kolorowych snów. Ja mam juz obiadek na jutro upichcony więc idę do wanny a później spać...
                                                    Paaaaaaaa..........
                                                  • krispii Re: dobranoc 18.02.08, 22:19
                                                    Bell dzięki za przepisy smile
    • 1maja1 Re: Ploteczki... 19.02.08, 08:45
      Witam was we wtrokowy poranek, ja juz jestem w pracy, myslalam, ze
      nie wstane. Pogoda za oknem niezbyt, bardzo mrozno jest.
      Bell, dzieki za przepisy, ja wlasnie wczoraj myslalam, ze wczesniej
      juz go podawalas, teraz go sobie wydrukuj.
      Dzisiaj moj 22dc, jak zwykle zadnych objawow, nie sadze, ze sie
      udalo.
      A wy co porabiacie dzisiaj?
      • adada30 Re: Ploteczki... 19.02.08, 09:20
        Witajcie kochane!
        1maja a moze się udało1 Głowa do gory!
        Trzeba być dobrej mysli!

        Długo nie zaglądałam do Was!!!! Mam zaleglości.
        U mnie już 12 tc. Jestem po USG. Dzidzia ma 4,71 mm. Serducho bije
        157 na minutę. Fika niesamowicie tak, ze mój gin kilka razy robił
        pomiar długości, bo nie mogł uchwycić.

        Czuję się ok. Jem jak słoń!

        A Wy moje kochane????
        krispi?? bell??? glorcia??? i cała reszto??
        • krispii Re: Ploteczki... 19.02.08, 11:32
          Witajcie,

          Adada super że się w końcu odezwałaś. Czekam na Twoja fotkę. Z resztą na Żabci,
          Glorci, Klemensika, Olmy również smile
          Cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze i maleństwo rośnie smile
          Aduś Ty chociaż jesz, a ja nie mogę, a jak już to mało co. Schudłam w ciąży 2 kg sad
          Właśnie męczę się ze śniadaniem. A taki wcześniej miałam apetyt...no nic może to
          niebawem minie. Gin. kazała mi jeść małymi kawałkami co jakieś 2 godziny.
          Za 2 tygodnie mam kolejną wizytę, ale po wczorajszej jestem spokojniejsza już smile

          Trzymajcie się cieplutko, miłego dnia Wam życzę smile
          • klemensik2 jestem nienormalna:) 19.02.08, 11:52
            Ciąża niszczy mi komorki nerwowesmile Mam zdjęcia od bell i hopeee. A jak jak mam
            znależć adresy reszty dziewczyn, gdzie mam kliknąć?
            • krispii Re: jestem nienormalna:) 19.02.08, 12:07
              Witaj Klemansik,co się dzieje , o co chodzi z tym : "jestem nienormalna"???czy
              cos sie stało?
              moj adres krispii@gazeta.pl
              • bell1977 Hej, hej 19.02.08, 15:18
                Hej dziewczynki, to ja, właśnie wróciłam z Łodzi z koszmarnym bólem głowy więc tylko daję znak życia i idę się położyć na chwileczkę.
                Adasia nareszcie sie odezwałaś, cieszę się, że wszystko ok u ciebie i maleństwa. Spadam dziewczynki, później się odezwę jak mnie głowa przestanie boleć, bo teraz to nawet nie mogę patrzeć w monitor...
    • bell1977 Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu :) 20.02.08, 08:46
      Witajcie. Słuchajcie jak mnie wczoraj ten ból głowy rozłożył, spałam prawie 1,5 godziny a około 21 spowrotem byłam już w łóżku. Okropieństwo. No a dziś jestem już w pracy i czekam na moje koleżaneczki smile Klemensik śliczne zdjęcia smile
      Miłego dnia kochane...
      • adada30 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 11:12
        Hej dziewuszki!
        Bell wiesz, że mnie wczoraj też okropnie bolała głowa. Masakra.
        Spałam po południu.

        Dziś pracuję. Zdecydowanie lepiej. Zjadłam jogobellkę z musli.

        Jak wy te zdjęcia oglądacie??? Jakś tępa jestem?????
        • krispii Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 12:10
          Adada wyślę Ci swoją fotke na maila adada30@gazeta.pl, chyba ze podasz mi inny
          adres?
          • bell1977 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 12:16
            Adaśka wysłałam ci moje fotki na adres adada30@gazeta.pl. Możesz mi swoje wysłać swoje na bella1977@tlen.pl
            • bell1977 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 18:35
              Hej, hej. Strasznie tu pusto dzisiaj, co porabiacie dziewczyny???
              • hopeee Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 21:34
                Hej smile ja niestety teraz późno wracam i po prostu padam jak
                przyjeżdzam jeszcze teściowa moja dzisiaj miała operacje i tak mi
                czas ucieka....
                Pozdrawiamsmile
                • adada30 21 luty-czwartek 21.02.08, 09:19
                  hej, hej, hej!
                  Nikogo jeszcze nie ma!
                  Bell i krispi super fotki!
                  Dzięki!
                  Ja przed chwilką kliknęłam Wam po jednej fotce z pracy. Mam cichą
                  nadzieję, że otworzy wam się. Ja jestem "oporna" w tej dziedzinie.
                  także wybaczcie gdyby coś było nie tak.

                  Napiszcie jeśli mi sie nie udało-spróbuję jeszcze raz.

                  U mnie dziś wiosna. Słonko jak w kwietnie. Aż chce się żyć!!!!
                  • krispii Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 09:35
                    Witajcie smile

                    Adasiu foteczka doszła, ślicznie wyglądasz!!! Bell mała rację pisząc: "że nie
                    bez przyczyny mówi się, że Polki są bardzo pięknymi kobietami" i ja sie z tym
                    zgadzam smile
                    Kochana a jak Ty się czujesz? Czy brzusio już rośnie?
                    Czy masz może jakieś przeczucie co do płci dziecka? No i czy myśleliście już o
                    imieniu?
                    Napisz proszę, bo jestem ciekawa smile
                    A gdzie reszta dziewczyn się podziewa?? śpicie jeszcze??????
                    Miłego dnia smile

                    u mnie pogoda nie bardzo....pochmurno i deszczowo...ale wczoraj było wiosenniesmile
                    • bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 10:40
                      Hej, hej. Ja nie śpię już od dawna, ale mam strasznie zalatany dzień od rana tak, że dopiero teraz weszłam na ploteczki. Adaśka fotka sie otworzyła, bardzo ładnie wyszłaś smile Dzięki Krispii, że przyznałaś mi rację, wszystkie jesteście bardzo ładne i sympatyczne smile))
                      Teraz siadam do śniadanka...
                      • krispii Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 10:45
                        Witaj Bell smile

                        w takim razie smacznego smile a co dobrego masz na śniadanko??
                        • bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:09
                          Kanapeczki z szyneczką, serkiem i pomidorkiem smile pycha smile))
                        • glorcia Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:09
                          hej dziewczyny! pozdrawiam! nie bylam tu od powrotu z wakacji, bom
                          zalatana i w pracy, i w domu (pranie itp powakacyjne). Ale mam sie
                          dobrze! Pozdrawiam! powroce na dobre w weekend, hej!
                        • bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:10
                          Posłuchałam was i zadzwoniłam do mojego gina w sprawie ustalenia od kiedy mam zacząć brać duphaston.
                          • bell1977 Hope 21.02.08, 12:45
                            Hope, jak ci idzie wypełnianie karty "28 dni", dodałam ciebie do przyjaciółek i wysłałam ci wiadomość u mnie dzis 7 dzień cyklu. Może udostępnimy sobie swoje wykresy będziemy mogły sobie pomóc w interpretacji, zawsze co dwie głowy to nie jedna.
                            • adada30 21 luty-czwartek 21.02.08, 14:11
                              belli krispi - dziewczyny jak malowane.
                              fotki super!!!!!

                              Mój brzusio rośnie ale narazie to chyab tylko od jedzenia, choć
                              codziennie zaczynam obserwować czy nie zaokrągla sie tak jak
                              powinien. Waga idzie do góry, bo apetyt o którym wspominałam już
                              wcześniej mi dopisuje. Potrafię też najeść się do syta a potem
                              zwymiotować. Ale nie będe wam opisywać tej ceremoni, co by nikogo
                              nie zrazic.

                              Wszystko jest do wytrzymania aby z dzidzią bylo dobrze. Abym
                              dotrwała szczęśliwie do końca.

                              Która kobietka na PLOTECZKACH będzie niedługo testować, bo jakoś
                              wypadłam z rytmu???
                              • bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 16:21
                                Adaśka, ja też wypadłam z rytmu, ale to dlatego, że ostatnio strasznie mało dziewczyn w ogóle jest na ploteczkach. Wiem, że Hope ma testować w połowie marca, jest chyba o dwa dni do przodu z cyklem, ja mam dzis 7 dzień, gdyby ten cykl miał mieć 28 dni to będę się stresować około 13 marca, no to Hope gdzieś około 11 marca.
                                O pozostałych dziewczynach nie wiem, Żabcia od dawna sie nie odzywała, troche się martwię o nią, miałyśmy się razem starać po tej grypie, którą przechodziłyśmy w tym samym czasie, Żabcia odezwij się!!!Tak sobie teraz liczę, że chyba pierwsza do testowania będzie Glorcia, na początku marca.
                                • krispii Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 16:30
                                  Bell idę za Tobą, bo też się martwe o Zabcię.
                                  Żabciu jak nas czytasz, to proszę napisz choć słówko do naswink
                                  Czekamy na Ciebie i kciuki trzymamy smile
                                  • 1maja1 Re: Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 18:02
                                    Hej Dziewczeta, ja tylko na chwilke, bo siedze w pracy i za bardzo
                                    nie moge pisac! Bell, kochana to ja jestem pierwsza do testowania,
                                    dzis moj 24dc i zero objawow!!! Ja zwyklesad
                                    Pa pa
                                    • hopeee Re: Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 19:49
                                      Hejsmilebardzo dobrze pamietasz bellsmile w polowie marca testujesmile i z
                                      tym udostepnianiem to pewnie tylko nie wiem jaksad
                                      • bell1977 Hope 21.02.08, 20:02
                                        Hope, razem cos pokombinujemy. Będziesz miała jutro trochę czasu? Bo teraz już mnie moje dziecko wygania od kompa bo chce jeszcze sobie pograć przed spaniem, ale może później albo jutro wciągu dnia spróbujemy z tymi wykresami. Ja już mam trzy!!! Sama nie wiem kiedy to zleciało, że już trzeci cykl dokumentuję, a wiesz, że można tam równiez założyć kartę ciąży? Dziewczyny was równiez zapraszamy na 28dni.pl, pierwszych 30 dni jest gratis z tym, że najlepiej się zalogować na początku cyklu i od pierwszego dnia sobie wszystko wpisywać. Mnie się to podoba i czuję, że lepiej znam swój organizm. Hope a tobie jak sie ta stronka podoba?
                                    • bell1977 Majeczka 21.02.08, 19:56
                                      O, Majeczka, mówiłam, że wypadłam z rytmu. W takim razie to ja mocno trzymam kciuki za koleżankę smile
                                      A brakiem objawów się nie przejmuj, czytałam, że na tym etapie to jest najlepszy znak, bo jak są objawy to znaczy, że coś sobie wmawiamy. I chyba coś w tym jest, bo przecież pierwszy prawdopodobny objaw to brak @ smile później wszystko się rozkręca. Trzymam mocno, mocno kciuki Maju i proszę zafasolkowane o dużo fluidków, równiez dla mnie bo lada moment zaczynam starania....
                                      • bell1977 Hope 21.02.08, 20:12
                                        Hope, wejdź na 28dni, udostępniłam ci moje wykrsy, to się bardzo prosto robi tylko musisz mnie dodać do przyjaciółek. Czekam na informacje od ciebie...
                                        • bell1977 :))) 21.02.08, 20:33
                                          Synek poszedł oglądac bajkę (hehehe, przekabaciłam go) tak więc mam komputer dla siebie, będę co jakiś czas sprawdzała czy sie ktos nie pojawił...
                                          Hope sprawdziłaś czy "widzisz" moje wykresy? Jestem ciekawa czy się udało i ile informacji jest dla ciebie dostępnych.
                                          • hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:09
                                            Bell już zaraz sie tym zajmesmile tylko meza do pracy wyprawiesmile punkt
                                            21:30 juz bede miec kompa dla siebie!smile
                                            • bell1977 Re: :))) 21.02.08, 21:10
                                              OK Hope, czekam smile
                                              • hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:32
                                                Już jestem bellsmile
                                                • bell1977 Re: :))) 21.02.08, 21:36
                                                  Ja też, sprawdziłaś już 28dni?
                                              • hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:34
                                                Bell widze wykresy ale ty to już kurcze jestes fachowiec!smile ja
                                                niestety chyba kiepsko sobie narazie radzetongue_out ale dodałam cie tam już
                                                do przyjacióleksmile
                                                • bell1977 Re: :))) 21.02.08, 21:42
                                                  Hope przejdźmy całkiem na 28 dni, nie będziemy skakać po stronkach ok?
                                                  • hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:48
                                                    super!smile bo caly czas odswiezalam stronetongue_out
                                                  • bell1977 Dobranoc :))) 21.02.08, 22:50
                                                    To ja jeszcze szybciutko życzę wszystkim dobrej nocki i do jutra smile
                                                  • adada30 dzień dobry w piątek! 22.02.08, 09:14
                                                    Drugi raz udalo mi się zalożyć wątek codzienny!

                                                    Pracuję!
                                                    A Wy?
                                                    Dziewczyny o co chodzi z tymi dniami 28???? Bell i hoppe gdzie wy
                                                    buszujecie??? Jakś zakręcona jestem.

                                                    Zjadłam rybję w sosie pomidorowym. Biore się za konkretną pracę!

                                                    1maja1 ja też nie miałam objawów przed testem, no może troszkę śluz
                                                    był bardziej bielusienki albo chciałam aby taki był i moz emi ise
                                                    wydawało. Trzymam kicuki.

                                                    Żabciu i Glorciu meldujcie się.
                                                  • krispii Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 10:42
                                                    Cześć wszystkim wink

                                                    już piąteczek...super bo zaraz weekend smile
                                                    Ale ten czas szybko leci.
                                                    Co do objawów, to ja przed testem też za wiele nie miałam, piersi mnie bardzo
                                                    bolały ale to jak przed każdą @(np. moją siostrę wogóle nie bolały piersi), co
                                                    do śluzu to też miałam jaki bialutki, ale nie było go dużo.Wtedy nie myślałam,
                                                    że to ciążowy smile
                                                    No właśnie ja tez jestem ciekawa o co chodzi z tym 28dni??? Proszę napiszcie coś
                                                    więcej.

                                                    Miłego dniasmile
                                                  • 1maja1 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 11:10
                                                    Czesc Dziewczyny, piatek-hura!!
                                                    Adada, ja jednak mysle, ze nic z tego, bo jednak objaw na @ jakis
                                                    jest, otoz jest to objaw nad wyraz dziwny, a nawet smiesznywink co
                                                    jakis czas tam "na dole" wychodza pecherzyki powietrza a w dniu
                                                    spodziewanej @ to juz bez przerwy, czyli wtedy wiem, ze @ jest tuz
                                                    za rogiem. Nie wiem, czy tylko ja tak mam?
                                                  • bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 11:31
                                                    Dziewczyny, juz tłumaczę smile 28dni.pl to stronka dla kobiet, można na niej na specjalnych wykresach prowadzić obserwacje cyklu, założyć kartę ciąży. Poza tym jest bardzo dużo fajnych informacji dotyczących płodności .
                                                    Hope i ja juz korzystamy z tej strony (ja juz 3 cykl) i bardzo nam się ona podoba, was też zapraszamy smile
                                                  • krispii Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 12:44
                                                    dziewczyny jestem na 28dni.pl, ale nie wiem jak Was szukać.
                                                    Ja jestem zal. Krispinka.
                                                  • bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 12:48
                                                    Krispii ja jestem na 28dni jako bell1977 a Hope - hope1985
                                                    Ja już dodaje cię do przyjaciółek tak, że za parę minut sprwdź wiadomości (link w górnym prawym rogu strony)
                                                    Czekam...
                                                  • hopeee Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 14:14
                                                    Krispinka juz cie dopisalam do przyjacioleksmile dzisiaj niestety
                                                    jestem tylko na chwilke bo jade do tesciow bo tesciowa ze szpitala
                                                    wyszlasmile
                                                  • bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 15:18
                                                    Miłej wizyty Hope. Ja jeszcze w pracy jestem, mam troche spraw do załatwienia bo to ostatni dzień ferii i trzeba szkołę przygotować przed rozpoczęciem semestru.
                                                  • bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 19:29
                                                    Ufff, wróciłam do domu. Jak ja się cieszę, że to już weekend. Jutro czeka mnie pierwsza od jakiegoś czasu sobota w domciu (mały zakończył własnie bfb) A co wy porabiacie kobitki?
                                                  • klemensik2 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 20:45
                                                    A ja siedzę w domciu i czekamy z małym na "marnotrawnego ojca" ktory na weekend
                                                    wraca ze szkolenia do domu. Jest od domu 370 km już od 2 stycznia do 11
                                                    kwietnia. Dodam że jestem w 11 tygodniu i jestem z małym sama. Kołowrotek taki:
                                                    rano do przedszkola, pędem do pracy, do przedszkola po małego i dom: pranie,
                                                    sprzątanie, gotowanie. A ja nie mam siły!!! Ciągnę nogi za sobą!!! A tak
                                                    cholernie po południu chce mi się spać!!! Kocham mojego syneczka, ale to ciągłe
                                                    mamooooooo zwala mnie z nóg. Włączenie bajek na DVD powoduje u mnie wyrzuty. I
                                                    tak koło się zamyka. Oj życie! Nie mam co w sumie narzekać, ale czasem smutno mi
                                                    samej.
                                                  • bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 23:03
                                                    Trzymaj się Klemensik, ściskam cię cieplutko, dzielna dziewczyna jesteś, pewno, że niełatwo samej w domu z małym dzieckiem i w ciąży. Zaglądaj do nas częściej, niewiele możemy dla ciebie zrobić, ale na ciepłe słowa i pocieszenie zawsze możesz liczyć smile
                                                  • klemensik2 Sobota:) 23.02.08, 07:58
                                                    Piękny poranek. Co prawda wieje u mnie na Lubelszczyźnie, ale słońce się przebija. Mąż wrócił wczoraj w nocy a dziś już na 8 pojechał na egzamin na studia. Ale koło 10 wraca i mamy sobotę dla siebie. Ale już jutro na południe wyjeżdża. I jeszcze auto mi zabiera!!! Uziemienie totalne!!! No nic, będę więcej chodzić, może mi to na zdrowie wyjdzie. Pozdrawiam Was dziewczynki weekendowo!
                                                  • klemensik2 Sobota:) 23.02.08, 07:59
                                                    Bell, dzięki za cieple słowa!
                                                  • bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 12:28
                                                    Witajcie!!! Wdzę, że nie tylko u mnie wieje, noc była naprawdę przerażająca. Bardzo boję się takich wichur, już wolę burze. Coprawda centralna Polska nie była jakoś najbardziej zagrożona, ale ja i tak swoje przeżyłam. Miłej soboty kobitki, jeszcze później tu wpadnę, może, przy odrobinie szczęścia, którąś z was spotkam smile
                                                  • 1maja1 Re: Sobota:) 23.02.08, 14:59
                                                    Witam was,
                                                    u mnie tez nie za ciekawie, zimno jest i wiatr te wieje, ale nie tak
                                                    jak w Polsce, slyszalam, co sie dzieje, trzymajcie sie laseczki, nie
                                                    wychodzcie na dwor w taka pogode!
                                                    Ja wczoraj nie wytrzymalam i zrobilam test, mimo, ze to byl wczoraj
                                                    25dc i tak jak mowilam, czuje, ze @ idziesad No i oczywiscie jedna
                                                    kreska, ale peklam dopiero gdy uslyszalam rozmowe tel. meza ze
                                                    znajomym i okazalo sie, ze jego zona jest w 5 miesiacu. Totalnie sie
                                                    posmarkalam, mam juz powoli dosyc, co troche slysze - ta w ciazy,
                                                    tamta w ciazy, a ja nawet nie wiem, co sie dzieje w moim organizmie,
                                                    dlaczego mam takie trudnosci. W marcu bede w Polsce to sie wybiore
                                                    do gina, skoro tu nie moge.
                                                    No nic nie bede wam tu smucic, dzisiaj ide na babskie spotkanie z
                                                    kolezankami, to sie odstresujewink
                                                    Milego weekendu!smile)
                                                  • bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 15:22
                                                    Oj, Maju, jak ja cię dobrze rozumiem... Też przeszłam takie załamanie jak ty na początku stycznia chyba (czy jakoś w połowie), tez wszystkie dziewczyny dookoła (tak to odbierałam) pozachodziły w ciążę i chociaż cieszyłam się z ich szczęścia to było tak ciężko na sercu... Ale teraz sobie myślę, że chyba jest tam na górze ułożony jakiś plan, i będę miała dziecko wtedy kiedy przyjdzie na to czas. Może mówię tak bo akurat mam okres starań, więc sama rozumiesz, że tryskam optymizmem (wiadomo, nowy cykl, nowa nadzieja...), ale myślę, że to właśnie tak jest. A teraz po prostu staram się podwójnie, moja przyjaciółka przyznała się, że w tym cyklu w którym zafasolkowała przytulali się codziennie, więc ja też mam zamiar iść na całość i w pewnym sensie spontan, bo nie mam zamiaru liczyć, kombinować żeby nasionka nie osłabiać, tylko kochać mojego męża jak nigdy dotąd, wkońcu to z miłości biorą się dzieci smile
                                                    A ty chyba za bardzo pesymistycznie podchodzisz do sprawy, to dopiero 25dc, moze jeszcze się będziesz cieszyć z II kreseczek. Wiem, wiem, denerwujesz się, ale spokojnie poczekaj, jak nie ma @ to zawsze jest nadzieja...
                                                  • klemensik2 Re: Sobota:) 23.02.08, 20:07
                                                    Maju chyba za wcześnie testowałaś. Ja zjadłam dwa kebaby właśnie, chyba się
                                                    soczyście porzygam... Dobrej nocy dziewczynki!!!
                                                  • hopeee Re: Sobota:) 23.02.08, 21:17
                                                    Maju doskonale cie niestety rozumiem u mnie doszlo do tego ze jak
                                                    patrzę na cudowna 10 miesięczną córcie kuzynki to mam świeczki w
                                                    oczach tak mi źlesad wiem też że źle zrobiłam mówiąc najbliższym
                                                    koleżanką i mamie że sie staramy bo teraz jak sie pytają noi jak tam
                                                    to boli strasznie... ale nie poddaje sie!!! nawet kupiłam olej z
                                                    wiesiolka jak radzieła bellsmile bo tego "siemie lniane" nie moglam
                                                    dostac...i ty też sie trzymaj !!!!smile zafasolkujemy!smile
                                                  • bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 22:01
                                                    Jakie to wszystko trudne... Wiem dziewczyny co czujecie, ja tak miałam w styczniu, ale właściwie za każdym razem gdy przychodzi @ czuję to w sercu, ten żal i zawód, że znowu się nie udało. Ja myślę, że jeśli chodzi o Maję to zdecydowanie za wczesnie zatestowała, no a my, Hope, to musimy się lepiej postarać, bo zdaje sie, że obie jesteśmy w "gorącym okresie" tzn, ja tuz przed, ale staram się bardzo smile przynajmniej narazie smile))
                                                    Miłej nocki dziewczynki smile
                                                  • hopeee Re: Sobota:) 23.02.08, 22:28
                                                    Dokładnie Bell najgorzej jest w okolicach @ bo wtedy juz nie mamy na
                                                    nic wpływu... ja największe staranke bede mieć za tydzień, ale
                                                    bedziemy sie starac zawsze wtedy kiedy bedzie ochota bez wyliczen
                                                    bez myślenie i analizowaniasmile to najpiekniejszy okressmile szkoda że
                                                    mój M w pracytongue_out
                                                  • krispii Słoneczna niedziela :) 24.02.08, 10:07
                                                    Witajcie smile

                                                    wczoraj niestety nie mogłam nic napisać, bo byłam we Wrocławiu, a po powrocie
                                                    malowałam ściany na przedpokoju smile
                                                    U mnie od wczoraj już nie tylko mdłości , ale i wymioty sad
                                                    Rano dzisiaj na spacerze z psem musiałam niestety szukać miejsca tak aby nikt
                                                    mnie nie zobaczył, tak nagle mnie złapało, a nie zdążyłabym dolecieć do domu sad
                                                    Tak poza tym u mnie piękna słoneczna pogoda. Wyszłam przed chwilą na balkon i
                                                    pomyślałam, że sobie tam troszkę dzisiaj w słoneczku posiedzę, jest tak pięknie
                                                    i ciepło jak na tą porę roku, że szkoda zmarnować takiego dnia smile
                                                    Trzymajcie się kochane , miłego dnia Wam życzę smile


                                                    Maju jeszcze nie wszystko stracone, uważam , że testowałaś za wcześnie. Trzymam
                                                    dalej kciuki smile Głowa do góry wink
                                                  • bell1977 Maju 24.02.08, 10:13
                                                    Maja, co u ciebie? Daj znać jak się sytuacja rozwija... Ciągle trzymam kciuki za II krechy smile
                                                  • bell1977 Hope 24.02.08, 10:16
                                                    Hope, dopiero za tydzień starnka??? U mnie właśnie wczoraj szyjka bardzo się skróciła, zmiękła i otworzyła, śluz też rzadki, typowo płodny... To jak to jest z tym cyklem u ciebie? Ile masz dni zazwyczaj? Bo ja liczyłam, że jesteś jakieś 2-3 dni przede mną? Jak to jest u ciebie?
                                                  • bell1977 Krispii 24.02.08, 10:17
                                                    Krispinka, odpoczywaj kochana i ciesz sie słoneczną pogodą. Oj, przykro mi, że tak cię te mdłości i wymioty męczą, głowa do góry, jeszcze trochę i powinno minąć a wtedy będziesz się w pełni cieszyła ciążą smile
                                                  • hopeee Re: Krispii 24.02.08, 11:48
                                                    Bell ja kiedyś zawsze miałam cykle po 28 dni ale odkąd się staramy
                                                    to miałam najczęściej cykle 31 dniowe raz 32 i ten ostatni miał 35
                                                    (nigdy tyle nie miałam)..ale że najcześciej było 31 to na tyle teraz
                                                    stawiam. Czyli @ powinnam mieć 15 marca i owulke 1 marca.A ty jak
                                                    owulke juz teraz? a kiedy @?

                                                    Krispi ja gdziesz czytałam, że jak są mdłości i wymioty to znaczy że
                                                    dzidziuś sie prawidłowo rozwija, nie wiem czy to prawda ale może
                                                    chociaz troszke pociecha...smile
                                                  • bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:19
                                                    Hope, nie wiem kiedy będzie owu, ale płodne objawy (śluz, szyjka) są już teraz, owu będzie pewnie za jakieś 3-4 dni, chociaż to można dokładnie określić tylko za pomocą monitoringu. Tak więc moje starania już sie zaczęły i postaram się to jak najlepiej wykorzystać. Hope z tego co wyczytałam to w tym wszystkim najważniejsze jest określić kiedy jest okres płodny a nie sama owu. Dlatego warto obserwowac śluz i szyjkę oraz inne objawy, u mnie np. pojawiaja się pod koniec okresu płodnego bóle jajników i napięcie w podbrzuszu, zazwyczaj te objawy znikają wszystkie razem i nagle (tzn. przestaje boleć brzuch, szyjka sie pobniża i twardnieje, a śluz staje sie biały i lepki). Kiedyś tego nie zauważałam, ale odkąd prowadzę obserwacje i robię wykresy to wyraźnie daje się zauważyć ta prawidłowość. Natomiast o owu wiem, że była dopiero po wszystkim bo ustępuja objawy, ale też nie powiem z całą pewnością, że była dokładnie danego dnia, bo być może była dzień wcześniej. Tak więc lepiej określić okres płody a nie czekać na smą owu. Jak popatrzysz na moje wykresy to sama z pewnością zauważysz, że tak to wygląda.
                                                  • bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:22
                                                    ... no a małpa jak dotąd pojawiała się 13 dni po ustalonej przeze mnie owulce, zobaczymy jak będzie tym razem, ale to około 11-12 marca.
                                                  • hopeee Re: Krispii 24.02.08, 12:33
                                                    Bell ja wiem że jestem płodna kiedy temperatura mi bardzo spada i
                                                    potem przez 2 dni szybko mi rośnie wtedy mam najwięcej śluzu i tak
                                                    jak mówisz kłuje mnie wtedy albo lewy albo prawy jajnik i potem 14
                                                    dni mam temperature ponad 37 i po tych dniach mam @... teraz mam
                                                    nadzieje ze sie jeszcze upewnie o tym testami jak zdaza dojsc...smile
                                                  • bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:46
                                                    Hope, ja nigdy nie stosowałam testów owu, ale słyszałam o nich sporo złego, że są niedokładne a czasami to moga wręcz wprowadzić w błąd. Kreseczki pojawiaja sie i znikają w najmniej oczekiwanym momencie... Nie wiem, być może osoby, które to pisały po prostu nie potrafiły prawidłowo testu wykonać, ale ja sobie jak narazie testy odpuściłam. Czekam z niecierpliwością na twoją opinię na temat testów owu, kto wie może i ja sie przekonam smile
                                                  • hopeee Re: Krispii 24.02.08, 12:56
                                                    Ja sie na nie nie nastawiam że od nich wszystko zalezy ale z
                                                    ciekawości chce sprawdzic czy potwierdzom mi to co ja sama ze
                                                    swojego organizmu odczytujesmiletym bardziej że kosztowały tyle co ja
                                                    wydaje na 2 testy ciążowe a tam mam jeszcze jeden ciążowy gratis na
                                                    szczesciesmile żeby tylko zdazyly chociaz dojsctongue_out
                                                  • bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 15:11
                                                    Ja też jestem ciekawa jak ci pójdzie z testami Hope, mam nadzieję, że podzielisz sie z koleżanką swoimi uwagami na ten temat smile Kto wie może i ja spróbuję...
                                                  • 1maja1 Re: Krispii 24.02.08, 15:46
                                                    Czesc dziewczyny, dziekuje wam za slowa otuchy, ale zaczynam od
                                                    nowa, dzis 1dc, @ przyszla nieoczekiwanie wczesniej (dzis bylby 27dc
                                                    przy 29-31dc), chociaz takie cykle mi sie juz zdarzaly. Nie bede
                                                    plakac, wyplakalam sie w piatek..
                                                    W sumie to sie nawet ciesze, ze przyszla wczesniej, bo bede w Polsce
                                                    na swieta w marcu i jesli w tym cyklu tez sie nie uda (odpukac), to
                                                    bede mogla pojsc do gina, swiezo po okresie, chociaz slyszalam, ze
                                                    najlepiej chodzic w polowie cyklu, no ale zbytniego wyboru to nie
                                                    bede miala. Jutro kolejne badanie krwi, tym razem na prolaktyne,
                                                    testosteron, fsh, lh, oestriol (cokolowiek to znaczy). Nie przestaje
                                                    staranek, nawet gdyby dziecko mialoby sie urodzic w grudniu, co nie
                                                    jest dla mnie idealne. A czy dla was ma znaczenie, w jakim m-cu
                                                    dziecko mialoby sie urodzic (gdybyscie mialy wybor?). Ja chcialabym
                                                    miec dziecko wrzesniowesmile Bell, Hope, chyba sie zapisze na ta strone
                                                    28 dni, ale jesli tam trzeba mierzyc temp, to raczej nie bede tego
                                                    robila.
                                                  • krispii Ploteczki... 24.02.08, 17:43
                                                    Maju przykro mi sad Trzymaj się kochana. Nowy cykl nowa nadzieja, więc nie
                                                    poddawaj się.

                                                    Dla mnie nie miało znaczenia kiedy urodzę dziecko.
                                                  • bell1977 Re: Ploteczki... 24.02.08, 19:52
                                                    Jak byłam w pierwszej ciąży to też było mi to obojętne, mały urodził się w końcu listopada (miał sie urodzić w połowie grudnia), teraz chciałam zobaczyć jak to jest urodzić latem, suszyć pieluchy w słońcu i od pierwszych dni wychodzić z maleństwen na spacery, ale jak widać nie będzie mi to dane (na dzień dzisiejszy to taka mam nadzieję, że nie będę musiala czekać do jesieni żeby zafasolkować)
                                                  • bell1977 Maju 24.02.08, 19:39
                                                    Majeczka ściskam cieplutko, przykro mi strasznie z twojego powodu, ale pomyśl sobie, że nie ty jedna zostałaś, ja - i inne dziewczyny - też się ciągle staramy smile
                                                    Jesli chodzi o twoje pytanie to ja chciałam urodzić pomiędzy czerwcem a październikiem, no ale juz mi ten termin odpływa w siną dal więc mi teraz obojętne, tylko chciałabym bardzo jeszcze w tym roku urodzić smile ale jak sie nie uda i urodzę w sytczniu 2009 to też będę szczęśliwa smile)
    • bell1977 Miłego poniedziałku... 25.02.08, 07:50
      Miłego poniedziałku, dziewczynki smile
      • klemensik2 Re: Miłego poniedziałku... 25.02.08, 08:39
        Cześc kobietki! U mnie poniedziałewk zaczął się słonecznie. Odprowadziłam małego do przedszkola i pędem do pracy. Niby nie mam daleko, ale się zmachałam! Ja mam termin na wrzesień. Antoś miał urodzić się 6 kwietnia a urodził się 5 marca. Wróciłam do pracy w sierpniu. A teraz zamierzam chodzić do pracy tak do końca maja, może czerwca. Potem wakacje z Antośkiem, bo u nas w przedszkolu nie ma dyżurow w wakacje. Gdy urodzę w połowie września to mam macierzyński tak gdzieś do połowy stycznia i urlop cały miesiąc, to do pracy wróciłabym w lutym. Oj, ale nie ma co planować za duzo. W pierwszej ciąży dużo planowałam a od końca piątego miesiąca musiałam leżeć i w końcówce ósmego urodziłam. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. A wogóle to w sobotę mam USG - PIERWSZE!!!. tO BęDZIE 11t i 4d. mam nadzieję że z maleństwem wszystko w porządku!
        • hopeee Re: Miłego poniedziałku... 25.02.08, 12:06
          Maju strasznie mi przykro wierzyłam że chociaż tobie w tym miesiącu
          sie udasad trzymaj sie dzielnie! a na tej stronie 28dni nie musizs
          mierzyc temperatury tam jest bardzo duzo objawów które możesz
          zapisywacsmile ja strasznie chciałam urodzić w lato między jednym
          semestrem a drugim niestety nie wyszlo dlatego juz mi zupełnie
          obojetne jaki to bedzie miesiacsmile nawet moze byc koniec grudnia moj
          M jest z 29 grudnia i niegdy na to nie narzekałsmile
          • zabcia35 Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 25.02.08, 13:27
            Dziewczyny, obudźcie mnie to musi być sen! 2 KRESKI!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Zrobiłam 3 testy bo nie moge uwierzyć, na wszystkich trzech są 2
            kreskismilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile:smilesmilesmilesmile
            Zrobiłam natychmiast bete z krwi wynik o 18ej.
            Nie moge ochłonąć!!!!!!!!!!!!!!!!!
            KOCHANE MOJE, DZIEKUJĘ WAM, BO TO DZIEKI WAM NOIE STRACIŁAM NADZIEI
            ŻE SIĘ WKOŃCU UDA.
            • olma1974 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:14
              Suuuper. Weszłam pierwszy raz po dwóch tygodniach i taka
              niespodzianka!!!!!
              Trzymaj się ciepło "Mamusiu"
              • bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:37
                Żabciu, gratuluję, bardzo się cieszę smile)))) Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie, no i oczywiście bądź z nami smile
                Olma no nareszcie sie pojawiłaś, pisz kochana co u ciebie, jak sie czujesz smile
                • zabcia35 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:43
                  Dziekuję moje kochane! Oczywiście że bede z Wami cały czas.Teraz juz
                  zwolnie tempa bo ostatnimi czasy to wariactwo działo sie w moim
                  życiu zawodowym.
                  Odezwe sie wieczorkiem Musze znów lecieć PA!
                  • bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:58
                    Żabcia no teraz to musisz zwolnic musowo, chociażby ze względy na dzidzię smile))
                    Ale się cieszę kochana, bardzo, bo juz martiłyśmy sie o ciebie, tak długo sie nie odzywałaś. Teraz to chyba my z Hope będziemy testować jako następne, może nawet ja będę pierwsza przy moich krótkich cyklach. Trzymaj kciuki i wysyłaj fluidki, koniecznie!!!
                    • glorcia Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:20
                      ale super! dawno juz 2 kresek tu u nas nie bylo smile Zazwyczaj chodza
                      falami, wiec dziewczyny... czekamy na wiecej takich wiadomosci!
                      A ja w sumie wpadlam ponarzekac, ze jakos tak mam dola... nie
                      zwiazanego ze staraniami, tylko tak ogolnie mnie wzielo... ale przy
                      takich dobrych wiadomosciach nie wypada smucic, wiec sobie podaruje
                      szczegoly.
                      Pozdrawiam!
                    • hopeee Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:20
                      Żabciu dajesz nam nadzieje że i nam sie uda!!!!!!! najserdeczniejsze
                      gratulacje!!!!!!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                      • bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:35
                        Dawaj, Glorcia, jak ma cie dręczyc to lepiej wyrzuc to z siebie... Ale masz rację, że dobre wieści nastrajają jakos tak optymistycznie smile
                        • krispii Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 25.02.08, 16:36
                          Żabciu kochana, gratuluje!!!!!!!i ściskam Cię mocno.
                          Strasznie się cieszę, po prostu super wiadomość smile)))
                          Dbaj teraz o siebie, i oszczędzaj się!
                          Nawet nie wiesz jak ja się cieszę.
                          Reszcie dziewczyn wysyłam pozytywne fluidki i trzymam kciuki
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Glorciu napisz co się dzieje!!!! Po to tu jesteśmysmile
                          • krispii chciałabym coś normalnie zjeść 25.02.08, 17:22
                            Oj dziewczyny, ale mnie wymioty męczą. Teraz to mam tak, że po wszystkim co zjem sad
                            Czuje się taka słaba przez to. Czy to minie? Jak tak to kiedy?
                            • olma1974 Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 11:40
                              Krispii wiem co czujesz. U mnie 10 tydzień i się zaczęło. Nudności,
                              wymioty, zgaga i migrenowy ból głowy. Wróciłam z gór i liczę, że to
                              zmiana ciśnienia, bo chyba długo tego nie wytrzymam.
                              • krispii Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 12:09
                                Olma, ja dzisiaj spróbowałam metody mojej kolezanki, po przebudzeniu zjeść
                                biszkopta i poleżeć jeszcze i pić sok pomarańczowy.
                                Dzisiaj rano tak zrobiłam, no i jeszcze nie wymiotowałam dzisiaj, a jestem już
                                po śniadaniu.
                                Probuje różnych sposobów, bo jakos trzeba sobie poradzić, zeby cos zjesc.
                                Wcześniej jak miałam tylko mdłości to pomagała herbata z imbirem. Wiem , że też
                                niektórzy piją cole wygazowaną. Spróbuj może cos Ci pomoze.
                                • olma1974 Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 14:14
                                  Krispii a ten imbir to taki świeży kupujesz? Czy coś w aptece?
                                  Już nie mogę sobie poradzić buuuuuu Jest mi źle i niedobrze
                          • 1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 25.02.08, 17:22
                            Whodze i co widze!!!!???? Zabcia, serdeczne gratulacje, bo sie o
                            Ciebie bardzo martwilysmy, napisz predko co i jak, podaj sekret na
                            zaciazeniewink Ja po wczorajszym lepiej sie czuje, a @ juz na dobre
                            sie rozkrecila i dziekuje wam dziewczyny za wsparciesmile)
                            • 1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 25.02.08, 17:23
                              Oj, popelnilam literowke, wChodze ma byc oczywisciesmile)
                              • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 25.02.08, 18:00
                                Niedawno wróciłam do domciu i nawet sie jeszcze za gary nie zabrałam tylko wpadłam zobczyc czy się ktoś nie pojawił czasami.
                                Słuchajcie ja to mam taka nadzieję, że się znowu jakaś dobra passa zaczyna i posypią się te kreseczki bo boję się, że mi - jeśli tym razem znowu się nie uda - braknie cierpliwości i ciężko przeżyję kolejna porażkę. Wiem, nie powinnam tak pesymistycznie myśleć, może to okropne co powiem, ale była u mnie dziś moja koleżanka (ta z pracy), która zaszła w ciążę w grudniu, ślicznie wygląda i brzuszek zaczyna jej się już odznaczać, ucieszyłam sie ,że do mnie wpadła, ale jakoś wywołało to we mnie również odrobinę goryczy, bo mogłam mieć taki sam brzuszek jak ona, a tym czasem mój ciągle jest płaski i pusty...
                                Ech dosyć już tego, przeciez musi sie nareszcie udać...
                                No to teraz idę do tych garów co w zlewie czekają wink
                                • zabcia35 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 25.02.08, 18:41
                                  Majeczko, Krispnko, Belluś, Hopee, Olmuś, Glorcia i wszystkie
                                  kochane moje które wspierałyście mnie całe długie miesiące BARDZO
                                  Wam dziękuję.
                                  Bell, to musi byc nasze 5 minut, zobaczysz! Ja już zwatpiłam i
                                  naprawde gdyby nie podejrzane objawy nie robiłabym testu.Jego wynik
                                  mnie zszokował.
                                  ODEBRAŁAM przed chwilą BETE Z KRWI. Jest 44.8 smile))))))))))))Dzis 25
                                  dzień cyklu.
                                  Bell ja tez mam takie krótkie cykle jak Ty więc testowac mozesz
                                  śmiało juz w 25 dniu cyklu.
                                  Boże jak ja sie cieszę i jak sie boję żeby wszystko było dobrze.
                                  Krispinko, niedługo przestanie Cie męczyć tak ok 12 tygodnia
                                  poczujesz sie jak młody Bóg smile
                                  • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 18:50
                                    Żabcia, kochana, oby to były prorocze słowa i oby to faktycznie było nasze 5 min. Mam nadzieję, że sie tych kreseczek więcej posypie tym razem.
                                    Ściskam cię cieplutko, ale z uwagi na twój stan, delikatnie... smile))
                                  • krispii Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 18:51
                                    Zabciu mam nadzieję , że teraz będziesz częściej pisała?
                                    Martwiłyśmy się o Ciebie...tak długo się nie odzywałaś sad
                                    Pisz jak najwięcej.
                                    Dzieki ze pocieszenie ze w 12tygodniu to minie...to już nie tak długo.
                                    A Ty kochana jak się czujesz?? Napisz wszystko smile
                                    • zabcia35 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:02
                                      Przepraszam że zniknęłam na tak długo.Nawet nie macie pojęcia jak
                                      mnie rozczuliło gdy zobaczyłam że o mnie nie zapomniałyście mimo
                                      tego.Obiecuję pisać częsiej, myslę że musze zwolnić tempo co pozwoli
                                      mi zaglącdać częsiej.
                                      Krispinko pytasz jak się czuję otóż parę symptomów skłoniło mnie do
                                      zakupu testu. Bardzo dotkliwy ból piersi wyjątkowo wcześnie bo od 18
                                      dc, od 2 dni dopadała mnie niewyobrażalna senność i zmęczenie które
                                      zmuszało mnie do krórkiej drzemki, no i taki specyficzny wilczy głód
                                      na pograniczu z mdłościami od wczoraj i od wczoraj też często
                                      robiłam siusiu.A ha i jeszcze 2 dni temu zapach moich perfum stał
                                      sie nie do zniesienia smile
                                      • hopeee Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:11
                                        Żabciu ludzie az mnie niesamowity optymizm złapał dzięki tobie!!!smile
                                        i jeszcze objawy miałaś tak wcześnie!!!smile teraz już bez stresu do
                                        nas zagladaj i dodawaj nam otuchy i nadzieji bo sama jesteś żywym
                                        przykładem!!!smile
                                      • 1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:17
                                        Zabcia, no a jak bylo ze starankami, mozesz uchylic rabka tajemnicy?
                                        Bo mi sie zdaje, ze ja jednak za malo sie staram. Podobno jest tak,
                                        ze najlepiej kochac sie co 2 dni, aby nie nadwerezyc plemnikow (i
                                        tak robilam), ale mysle, ze tym razem sobie pofolguje i bede sie
                                        kochala z mezem nawet 2 razy, rano i wieczorem w te dni smile)
                                        Zobaczymy jakie beda tego efekty juz za miesiac!
                                        • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:44
                                          Majeczka, ja też doszłam do takiego wniosku jak ty, że teraz zero wyliczania, że przytulanki maja byc co 2 dni, kochamy się jak przyjdzie nam ochcota, ale nie częściej niz raz dziennie. Tak sobie wykombinowałam, że wtedy nie przegapię "TEGO" momentu a jednocześnie może nie osłabimy zbytnio plemniczków smile Poza tym moja przyjaciółka powiedziała mi, że w tym cyklu w którym zaszła w ciążę, to właśnie codziennie sie przytualali przez prawie cały cykl, a wcześniej jak "celowali" co 2 dni to się nie udawało. Oj dziewczynki jak ja bym bardzo chciała już zobaczyć te II kreski...
                                          • 1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:00
                                            Bell, ja tym razem juz nie odpuszcze, mam rote na przyszly miesiac i
                                            w plodne dni pracuje na rano, wiec wieczory beda dla nassmile A za 2
                                            tyg. w sobote i w niedziele (14 i 15dc) to tak jak napisalam
                                            pojdziemy na calosc, rano i wieczor, roznych metod musze sie teraz
                                            chwytacwink Juz sie nie moge doczkac, tym bardziej, ze testowanie
                                            bedzie w Polscesmile)
                                            • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:06
                                              I tak trzymaj Maja smile))) Tym razem musimy sie lepiej postarać, wszystkie dotąd niezafasolkowane, bo się obijałyśmy do tej pory wink
                                              • glorcia Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:47
                                                Ciagle jestem pod wrazeniem 2 kresek zabcii, super extra, chyba
                                                wszystkim nam tu to humor poprawilo smile
                                                I tak w ogole to tu (w wielkiej Brytanii) wlasnie ogladam "cudowne
                                                lata" (na itv3, jak ktos tez tu mieszka). Pamietacie Kevina i jego
                                                przygody? Fajowe smile
                                                I mam sie lepiej, choc jakos tak wiecie... ani to zima, ani
                                                wiosna... przesilenie wiosenne... sil witalnych brak...
                                                • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 21:10
                                                  Glorcia, pewnie, że pamiętam Kevina i innych z Cudownych lat smile Super serial smile
                                                • bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 21:17
                                                  A jeśli chodzi o samopoczucie to też na mnie ta pogoda kiepsko wpływa. A na dodatek mąż prawie sprzedał mój samochodzik sad Taki mam do niego sentyment bo to mój pierwszy własnych samochód, kupiłam go kiedy poszłam do pracy i spłaciłam za własne ciężko zarobione pieniądze (miałam taką pensję, że jak zapłaciłam ratę i kupiłam paliwo na cały miesiąc to zostawało mi 200 zł.) powiecie, że głupia jestem, ale tak mi sie żal zrobiło, że uroniłam łezkę sad((
                                                  • glorcia Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 22:09
                                                    rozumiem cie w 100% bell, ja tez strasznie sentymentalna jestem smile
                                                    Aby wiosna juz przyszla, to nam na pewno tu wysypia sie 2 kreski
                                                    wokolo na forum, bo bedziemy mniej o tym wszystkim (czyli
                                                    staranaich) myslec, bedziemy po parkach chodzic i kapac sie w
                                                    wiosennym sloncu smile
                                                    Dobranoc!!!
    • bell1977 Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 07:55
      Glorciu, dzięki, że mnie rozumiesz, mój sentymentslizm mnie kiedyś wykończy smile))
      Jak u was pogoda dzisiaj? U mnie przebija się słoneczko i jest nawet ciepło.
      • glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 11:03
        Ale tu dzis pusto!
        U mnie w nocy padalo, a teraz slonce sie przedziera przez chmury...
        takze niezle!
        Ale humor wciaz taki sobie, jakos mi sil do zycia brak... marazm...
        wiem, marudze, marudzacy humor mam! smile
        • 1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:16
          CZesc dziewczyny, niedawno wrocilam z kolejnych badan krwi, wyniki
          beda za tydzien. Po drodze poszlam do przychodni dowiedziec sie o
          poprzednich badaniach na poziom progesteronu no i dowiedzialam sie
          od pielegniarki, ze pani doktor chce sie umowic ze mna na rozmowe,
          ze to nic pilnego, ale ja sobie mysle, ze jakby nic nie bylo, to by
          mi chyba powiedziala przez telefon ta pielegniarka, ze wszystko jest
          ok? Moze sie myle?
          • bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:42
            Maja, nie nakręcaj się!!!! Wdzę, że zakładasz odrazu najgorsze. Jak najprędzej umów się z tą lekarką, ale nie myśl zaraz, że jest cos nie tak... na pewno wszystko będzie dobrze
            • bell1977 Wiosna :) 26.02.08, 12:50
              Dziewczynki u mnie wiosna... Słońce swieci, ptaszki śpiewają, co prawda humor mam raczej zmienny, w zależności o czym akurat myślę, ale na prawdę chce sie żyć!!! Tak jest w centralnej Polsce a jak u was? Widać wiosnę?
            • 1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:52
              Bell, jak na razie, to ja tylko mysle o tym, co tam wykryli w tej
              mojej krwi, moze rzeczywiscie nie mam odpowiedniego poziomu
              progesteronu? Nic to, doktor bedzie jutro do mnie dzwonic, to sie
              wtedy dowiem. Ide robic obiad, milego dniasmile)
              • hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:34
                U mnie wiosna na całego!!!smile ptaszki mi za oknem juz o 5:30
                zaczynaja śpiewać jak M do pracy wychodzismile ja od wczoraj robie
                testy owusmile Maju a ty sie nic nie martw!smile nawet jak masz cos z
                progesteronem to lepiej ze bedziesz wiedziec o tym i dostaniesz
                tabletki na to i nie bedziesz miec bezowocnych starań, choc napewno
                jest wszystko dobrze!!!smilei kochane nie miejcie dołów!!!smile święta idą
                trzeba okna pomyc, dywany wyprać, całe szkliwotongue_outtongue_outtongue_out i za ozdobami
                świątecznymi trzeba się rozglądać no wiecie kurczaki, jajka,
                owieczki, zajączki...tongue_out nie ma czasu na czarne myśli!!!smile
              • glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:36
                a mi wciaz nijak... ale dostalam mejla od kumpeli, 30tc i wszystko
                ok. Ciesze sie strasznie, bo obie stracilysmy ciaze w kwietniu 2007
                (z roznych powodow), jej sie udalo pare miesiecy po zajsc, ma juz
                prawie 37 lat, wiec ciesze sie, ze jej sie udalo smile ja 32, wiec mam
                ciut wiecej czasu na starania smile
                • bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:44
                  Dziewczyny, jak ten czas leci, dopiero co wymieniałyśmy sie przepisami na karpia a tu już trzeba jajka malować za niedługo smile)) Ale Hope masz rację, w przedświątecznym ferworze, czas szybciej leci i łatwiej czekać na staranka, na testowanie... Człowiek optymistyczniej podchodzi do sprawy. Miłego wiosennego popołudnia wam życzę smile))
                  PS
                  Myślę, że to będą dla nas dobre święta, przeciez jajko - symbol płodności smile)))
                  • glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 16:19
                    dobrze mowisz bell, wielkanoc wprowadzi nas w dobry klimat, plus jej
                    znaczenie na dodatek zdziala swoje! Przewiduje wysyp 2 kresek w
                    marcu! Hej smile
                    • krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 16:57
                      Olma, imbir kupuje świeży(taki mały korzeń, bo na długo starcza) w markecie.
                      Obieram go ze skórki, ale nie cały tylko po kawałeczku, bo do herbaty daje się
                      go troszkę(jest bardzo intensywny), kroje taką ilość jak pół paznokcia, tak żeby
                      poczuć. Nie przesadź z ilością bo może nie smakować...jest naprawdę mocny.
                      Dziewczyny faktycznie dopiero co pisałyśmy o przepisach bożonarodzeniowych, a
                      zaraz będziemy jajeczka malowały i marmurki pichciły. Super, że już tyle ze sobą
                      piszemy smile
                      • zabcia35 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 18:32
                        Cześć Dziewczynki!
                        Ależ ja potrafie spać od kilku dni!! Właśnie sie obudziłam po
                        krótkiej 3 godzinnej drzemce.Praca gdzieś uciekła a ropucha
                        chrapie smile
                        Hopee nawet niewiesz jak się cieszę, że mogę choć troszkę dodac
                        optymizmu.I tak trzymaj!!! Zobaczysz że to działa cuda. Jak tam
                        ovulka na testach, coś widać już? Ja z tymi testami to miałam
                        urwanie głowy, był dodatni przez 7 dni cyklu i zupełnie zgłupiałam,
                        zwłaszcza że na forum czytałam że dziewczyny mają 1-2 dni
                        pozytywny.Nijak nie umiałam ocenić kiedy ovu na podstawie testów.
                        Majeczkonic sie nie martw na zapas, napewno wszystko bedzie ok, a
                        jesli nawet w badaniach wyszłyby jakieś drobne odchylenia od normy,
                        to zrobiłaś najmądrzejszą rzecz na świecie robiąc badania a nie
                        stojąc w miejscu.Ja mocno wierzę że wszystko jest w najlepszym
                        porządku.Pamiętacie jak drźałyśmy o naszą Krispinkę, modliłam się
                        wtedy o nią i gdzieś przez skórę czułam że wszystko jest ok smile I
                        było ok.
                        A tajemnica owocnych staranek? Kochana uchyliłabym Wam nieba,
                        żebyście mogły napisać już o swoich 2 kreskach na teście.
                        Niewiem, to chyba ten moment, to 5 minut w które razem ze mną wierzy
                        Bell. Jedyne co zrobilismy innego w tym udanym cyklu, to 3 dni
                        abstynencji przed okresem płodnym. Kochalismy się w 13 dc i myslę że
                        wtedy zafasolkowałam smilebo wyjatkowo wczesnie wyszedł test ciążowy i
                        objawy tj ból piersi zaczął sie bardzo wcześnie bo w 18 dc.
                        Bell kochana Twoje pozytywne nastawienie i humor musza rychło zostac
                        nagrodzone 2 kreseczkami. Masz rację do roboty, bo wiosna za oknem!smile
                        Glorciu, kto by nie pamietał Cudownych lat i Kevinasmile Uwielbiałam
                        ten film.Niedawno sama wczuwałam sie w jego rolę, a całkiem niedawno
                        patrzyłam jak moja córka już 10 letnia przezywa jego przygodysmile
                        Glorciu, jesteś bardzo młoda kobietką i masz mnóstwo czasu, ale ja
                        myslę że bardzo szybko zafasolkujeszsmile
                        Dziewczyny, podobno wymieniłyście się zdjęciami.ŻABCIA BŁAGA WAS O
                        WASZE FOTKI smile))))))))))))) Ja też Wam wyślę moje i moich
                        dziewczynek.
                        Jak sobie radzisz Krispinko z nudnościami?Imbirek pomaga? Są tez
                        krople homeopatyczne na nudności, możesz też spróbować.A jak Twoja
                        waga, nadal chudniesz?
                        • bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 19:06
                          Zabcia a jaki to adresik? zabcia35@gazeta.pl ? Jak tylko potwierdzisz to zaraz wyślę ci moje fotki.
                          • 1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 19:59
                            Zabcia, wyslalam Ci na gazetowa.
                            • krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 21:01
                              Zabciu ja też Ci fotke przesłałam na gazetowy adres smile
                              Daj znac jak dojdzie.
                              Z nudnościami jest różnie, dzisiaj jakoś dałam rady, ale wczoraj czy przed
                              wczoraj...blee
                              Dzisiaj spróbowałam sposobu koleżanki jaki mi poleciła, czyli z samego rana po
                              przebudzeniu zjeść biszkopta i pić dużo soku pomarańczowego...
                              no i dzisiaj jest dużo lepiej smile bez wymiotów i nudności mało co.
                              Co do wagi to kiepsko bo spada, miesiąc temu była 64kg, dwa tyg. temu 62,a
                              dzisiaj 61 kg sad

                              • hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 21:09
                                Żabciu teraz nas każdą wypowiedzią zarażasz optymizmem!!!!smile testy
                                robie od wczoraj wczoraj byla jedna krecha a dzisiaj juz cień cieni
                                drugiej tak wiec napewno owulki jeszcze nie miałam stawiam na
                                piąteksmile wysłałam ci juz zdjęcia na gazetowego maila!smile
                                • bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 22:07
                                  Żabcia to ja tez na gazetowy ci wyślę smile
                                  Hope wiesz, że u mnie juz objawy owulacyjne sie pojawiły? Stawiam na najbliższe dni, może jutro, może pojutrze, ale wcale bym sie nie zdziwiła gdyby była juz dziś bo mnie brzuch pobolewał.
                                  Dobrej nocki kobitki smile
                                  • hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 23:56
                                    Bell super że tak równo idziemy!smile z owulka i z testowaniemsmile oby
                                    tak dalej to moze termin porodu bedziemy miec podobny!smile ach
                                    rozmarzyłam sie....smile
                                    • glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 00:20
                                      kto wie hopee, moze akurat Twoja marzenia sie spelnia smile przy moich
                                      dlugi i nieregularnych cyklach nie wiem kiedy i co sie dzieje, ale
                                      dzis juz 21dc, minimum dni cykly u mnie to 34-35, takze od wczoraj
                                      przez nastepne 2-3 tyg starania w pelni u mnie smile I bedzie dobrze!
                                      Trzeba myslec pozytywnie smile hej!
                                      Dobranoc i do jutra smile
                          • bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 13:13
                            Żabcia już wysłałam! Mam urwanie głowy od rana i daltego tak późno smile
                            • krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 14:15
                              U mnie zimno...wieje wiatr i słońca brak sad
                              Ja dzisiaj czuję się całkiem nieźle, nawet zjadłam już pierożki i to nie tak
                              mało smile
                              Wczoraj też nie miałam w ciągu dnia wymiotów, dopiero o 22 godz. mnie wzięło,
                              więc i jak ładnie wytrzymałam smile
                              Biszkopty z samego rana chyba mi pomagają smile ale nie zapeszam smile
                              Żabciu co do testów, to ja zrobiłam tylko dwa i to tego samego dnia, jeden o 6
                              rano a drugi po południu.
                              A tak wogóle wysłałam Ci dzisiaj maila.
                              Pozdrawiam Was serdecznie smile
                              • hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 16:56
                                U mnie rano padało a teraz ładniesmile na teście owu juz 2 krechy w tym
                                jedna słabszasmile
                                • krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 17:08
                                  Hopeee to życzę owocnych staranek smile A ja już zaciskam swoje kciuki smile
    • bell1977 Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 07:07
      Witam wiosennie smile U mnie jeszcze cieplej niż wczoraj, prawdziwa wiosna...
      Hope wygląda na to, że właśnie tak będzie i owulka i testowanie wypadnie nam w tym samym terminie, super byłoby gdyby wyszły nam cztery kreseczki !!!! To się nazywa wysyp!!! A później kolejne i koniecznie parami!!! Oj teraz ja się rozmarzyłam...smile
      Miłego dnia dziewczynki...
      • glorcia Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 10:38
        Pusto dzis... u mnie slonecznie, ale zimno! Brrr...
        • zabcia35 Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 11:27
          Dzień dobry smile
          A u mnie wiosna pełna gębą. Dziś zrobiłam oczywiście znów test ( to
          już 5 hihihi ) czy któras jest aż tak nakrecona jak ja?
          Na pre teście wykonanym przed chwilą po 2 szklankach herbaty i
          kolejnym siusiu są dwie, ukochane moje kreseczkismile
          Już czuję zapach łysej główki mojego dzidziusia. Dziś zmienił mi się
          wygląd piersi i bolą jeszcze bardziej, na termometrze 37,0.
          Wiecie że to był pierwszy cykl bez pomiarów temp, testowania ovu i
          notowania w zeszyciku?
          A szkoda, były by to yakie pamiatkowe zapiski, ale los jest
          przewrotny i chwała mu za to.
          Dziewczyny, dziekuję za fotki JESTEM W SZOKU JAKIE WY JESTEŚCIE
          ŚLICZNE!!!!!!!!!!!!!I jakie młodziutkie.....ech, życie.....
          Belluś, Glorcia, Olma czekam na Wasze, Bell pisałaś że wyslesz a nic
          nie dostałam od Ciebie kochana.

          • bell1977 Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 18:29
            Żabcia doszły fotki?
          • hill-ary2 Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 20:46
            Czesc dziewczyny
            poczytuje sobie was od jakiegos juz czasu i czasami mnie dziwi jak
            wy tutaj klamiecie
            np zabcia po przeczytaniu twojego postu o piku LH przez 6 dni na
            tescie ovu (hmmm z tego miesiaca) i jak przeczytalam jaki to cud ze
            jestes w ciazy bez "testowania ovu" to az mnie zdziwilo....
            a poza tym o ile sie nie myle to gdzies pisala o 5 cyklu staran
            a temperatury skok w dni ovu tez mialas... a podobno nie mierzylas
            wiec widze ze niektorzy pisza to co inni chca przeczytac...

            wiec nastawiam sie juz teraz do waszych wypowiedzi z lekkim
            przymrozeniem oka wink
            aha i zycze wszystkim przyszlym mamcia wszystkiego naj naj naj!!!
            • bell1977 Hillary 27.02.08, 21:12
              Dokładnie, Hillary, poczytujesz nas, gdybyś czytała dokładniej to nie zarzuciłabys nam kłamstw...
              Gdzie Zabcia napisała, że w tym miesiącu robiła testy owu??? Nigdzie takiego zapisku nie widziałam, poza tym Żabcia w tym miesiącu bardzo rzadko się pojawiała na plotczkach.
              Przykro mi, że ktos zarzuca nam kłamstwa i że wmawiamy sobie to co chcemy usłyszeć, to co tu przeczytałaś płynie zawsze z naszych serc. A jeśli pojawiaja się jakies nieścisłości to dlatego, że czasami same czujemy się zdezorientowane, ale z pewnością nie są to kłamstwa.
              I o co chodzi z tym 5 cyklem starań??? Co za różnica ile cykli stara się Żabcia? W poprzednich faktycznie mierzyła temperaturę i robila tresty owu (nawet mnie namawiała żebym też mierzyła sobie tempkę) ale w tym cyklu w którym zaszła akurat sobie te notatki odpuściła...

              Zanim następnym razem oskarżysz kogoś o kłamstwo to upewnij się, że faktycznie tak jest...
              • hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:18

                poczytaj wiec tutaj
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=75752683
                pozdrawiam i zycze owocnych staran
              • hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:20
                wiec post: Zbyt długotrwajacy pik LH a szansa na ciążę
                Autor: zabcia35 15.02.08, 17:02
              • hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:23
                wiec zachecam do poczytania dokladniej forum
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=75752683&a=75752683
                temat: Zbyt długotrwajacy pik LH a szansa na ciążę
                • hopeee Re: Hillary 27.02.08, 21:32
                  Hillary wiesz chyba musi ci sie bardzo nudzic jak sobie od tak
                  poczytujesz i nagle wyskakujesz tu z takim tekstem! Nie znasz osoby
                  obrazasz ja tutaj zarzucając kłamstwa, przeczytasz wielce wyrywkowe
                  posty i nie wiem na co liczysz??? nie chcesz to nie czytaj i
                  koniec...
                  • hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:50
                    Jejku to chyba wam sie nudzi wypisujac w czasie godzin pracy tysiac
                    postow na dzien
                    a co do Pani Zabci, poprostu natknelam sie na jej post o piku LH i
                    pozniej Was poczytywalam i patrze ze jej sie udalo bez testowania
                    ovu a przeciez robila te testy przez kilka dni pod rzad....
                    wiec czyz nie mam racji?????
                    napiszcie ze nie mam racji.....
                    • hopeee Re: Hillary 27.02.08, 22:00
                      Tysiące mówisz... masz już je zliczone? może też nam je zaraz
                      podliczysz i przytoczysz? i wiesz też że my napewno piszemy jak
                      jesteśmy w pracy... no cóż to co piszesz świadczy tylko o tobie...
                • bell1977 Re: Hillary 27.02.08, 22:00
                  Hilary, nie czytam od deski do deski wszystkich wątków na forum, bo nie mam na to czasu. Piszę i czytam tylko na ploteczkach (może dodam, że sporadycznie pojawiam się na innych wątkach, żebyś mnie nie posądziła o kłamstwo jak gdzieś wypatrzysz mój nick).
                  Faktycznie, w wypowiedziach Żabci z obu wątkow pojawiły sie nieścisłości, ale należałoby raczej poprosić ją o sprostowanie a nie zarzucać kłamstwa.
                  Poza tym jakie to ma znaczenie, czy testowała, czy nie testowała, najważniejsze, że zaszła w ciążę a test owu i tak nie ma na to żadnego wpływu...
                  • hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 22:04
                    bell1977 napisała:


                    > Faktycznie, w wypowiedziach Żabci z obu wątkow pojawiły sie
                    nieścisłości, ale n
                    > ależałoby raczej poprosić ją o sprostowanie a nie zarzucać
                    kłamstwa.

                    dziekuje ze przyznalas mi racje

                    z poza tymi "niescislosciami" gratuluje dwoch kreseczek!!!
                    • bell1977 Re: Hillary 27.02.08, 22:21
                      Bardzo proszę, ale to jedyne z czym się zgadzam w twojej wypowiedzi... myślę, że Żabcia nam to wszystko najlepiej wyjaśni.
                      • malyduszek Witam 28.02.08, 07:52
                        Cześć
                        Ja tylko na chwilę
                        Gratuluję wszystkim II kresek i nowych fasolek.
                        U mnie niestety nieciekawie. Tydzień temu pojawiły się plamienia a we wtorek po
                        badaniu krwawienia. Moje maleństwo jest zagrożone i nie wiadomo czy żyję.
                        Czekamy na wyniki badań.
                        Trzymajcie kciuki
                        • bell1977 Re: Witam 28.02.08, 08:02
                          Małyduszku, strasznie mi przykro, trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Pisz koniecznie co u ciebie słychać...
                          • 1maja1 Re: Witam 28.02.08, 08:49
                            Dzien dobry z samego rana, zasypiamwink) Malyduszku, wierze mocno, ze
                            wszystko sie dobrze skonczy, trzymaj sie!!
                            Widze, ze wczoraj ktos zrobil male dochodzenie, Zabcia pewnie to
                            wyjasni.
                            Pozdrawiamsmile)
                            • glorcia ale cisza dzis... 28.02.08, 13:46
                              napisze najpierw jakie mam wrazenia z wczorajszych wpisow a'propos
                              niescislowsci... mnie to rybka, czy zabcia testowala, czy nie,
                              ciesze sie z nia, ze zafasolkowala i ma sie dobrze. I nie musi mi
                              nic tlumaczyc. Nie chodze po watkach i nie sprawdzam co i jak u
                              kazdego i czy sie myli w zeznanaich. Ja traktuje to forum jako
                              miejsce wsparcia. Staram sie pomagac innym w ciezkich chwilach i
                              czesto sama taka pomoc otrzymuje jak mi zle. A jesli nawet ludzie
                              pisza rozne rzeczy na roznych watkach - to z tego?
                            • krispii Re: Witam 28.02.08, 14:01
                              Hej dziewczyny,

                              Malyduszku, a ja właśnie wczoraj się zastanawiałam co się u Ciebie słychać, bo
                              tak dawno nie pisałaś, no i masz dzisiaj taka wiadomość sad
                              Myśl cały czas pozytywnie, wiem, że to nie łatwe ale postaraj się. Nie trać
                              nadziei. Trzymamy wszystkie kciuki za Ciebie!!!
                              Leż teraz dużo i odpoczywaj.
                              Hilary nie ładnie tak zaraz kogoś oskarżać o kłamstwa. Może i Żabcia robiła te
                              testy a u nas na plotkach napisała że nie, może z rozpędu tak napisała. Jakie
                              to ma znaczenie?
                              Ważne, że jest w ciążysmile
                              Nie sądzę, aby czy Żabcia, czy ja ,czy też inna dziewczyna z forum miała za
                              zadanie wypisywać tu kłamstwa...bo jaki to miałoby sens. Może się tylko
                              pomyliła. Na pewno nam napisze o co chodzi. A Ty odrazu tu od kłamczuch nas
                              wyzywasz!!!
                              To bardzo nie ładnie z Twojej strony.
                              A jak Ty uważasz, że my tu kłamiemy to nie pisz tu i po sprawie. Po co to
                              zamieszanie?



                              • bell1977 Re: Witam 28.02.08, 14:14
                                Dokładnie tak dziewczyny, dla mnie też to bez znaczenia czy Żabcia testowała, czy nie, ważne, że jet w ciaży, ale mnie to oskarżenie o kłamstwo bardzo ubodło. Jak komus nie pasuje to niech nie wchodzi i nie pisze, a nie zarzuca nam nieszczerość, tymbardziej, że rozmawiamy z sobą o takich sprawach o których pewnie z wieloma innymi osobami byśmy nie porozmawiały i nigdy nie odniosłam wrażenie, że ktoś jest nieszczery. A jak komuś się tak wydaje to niech sobie poszuka "szczerszego" wątku wink
                                Dziewczyny nie piszmy juz o tym bo mnie to strasznie irytuje....
                                A co porabiacie, bo tu strasznie pusto?
                                Żabcia odezwij się kochana, doszły te moje fotki do ciebie?
                                • 1maja1 Re: Witam 28.02.08, 14:49
                                  Ja siedze jeszcze w pracy 1.5h, juz chce do domu, bo bede smazyc
                                  nalesniki z serem, mezulka znowu zobacze, bo ostatnio siedzial w
                                  pracy po 15 godz., raz ja nie wrocilam do domu, wiec dzisiaj musimy
                                  sobie odbic nasza nieobecnoscwink Ze starankami chyba znowu bede
                                  zmieniac, otoz bedziemy poscic do przyszlej soboty, czyli mniej
                                  wiecej dzien przed owulacja, no chyba te plemniki beda w koncu
                                  niezle podchodowanewink) A Ty Bell i Hopee, to juz po starankach
                                  grubo, co? Jakie macie przeczucia (o ile takowe mozna na tym etapie
                                  miec).
                                  • hopeee Re: Witam 28.02.08, 14:56
                                    czescsmilemałyduszku trzymam mocno kciuki!!!!!!!!!!!!!smile bedzie dobrze
                                    zobaczysz!!! maju ja staranka mam dzis najwieksze albo jutro zalezy
                                    co dzisiaj zobacze na tescie owusmile
                                    • 1maja1 Re: Witam 28.02.08, 15:06
                                      No to Hope zycze celnego strzalusmile))
                                      • hopeee Re: Witam 28.02.08, 15:34
                                        Pomózcie mi zinterpretowac te testysad wczoraj dwie krechy ale jedna
                                        duzo jaśniejsza, dzisiaj dwie i ta druga tylko troszke jaśniejsza to
                                        jutro beda dwie grube czy dzisiaj juz jest pozytywny????????
                                      • bell1977 Re: Witam 28.02.08, 15:54
                                        U mnie dwa dni po owu, jeśli dobrze zinterpretowałam objawy, zaczęłam brać duphaston. Jeśli chodzi o odczucia to nie mam żadnych smile i wolę nie mieć, niż się kolejny raz rozczarować... chociaż właściwie to i tak będę rozczarowana jak sie nie uda. A teraz zbieram sie do domciu kobitki bo jestem strasznie zmęczona. Pa.
                                        • bell1977 Re: Witam 28.02.08, 15:55
                                          Hope nie mam pojęcia jak to jest z tymi testami. A co jest napisane na ulotce?
                                          • hopeee Re: Witam 28.02.08, 16:21
                                            Napisane jest, że jak dużo jaśniejsza do negatywny a jak troche
                                            jaśniejszy to pozytywnytongue_out
                                            • krispii Re: Witam 28.02.08, 16:31
                                              Hope to do dzieła!!! trzymamy kciuki smile
                                            • adada30 ale mam zaległości 28.02.08, 16:34

                                              Witam dziewuszki......

                                              Nie mama szans na nadrobienie.....

                                              Żabciu gratuluję dwóch krech!!!!!!!!!! Super wiadomość!

                                              całą resztę pozdrawiam.
                                              U mnie bez zmian.
                                              Jem i jem. Bez końca. Potem mi nie dobrze. I znów przychodzi głód i
                                              tak wkoło na wesoło!

                                              Kto ma jeszcze 2 kreski????
                                              Może przeoczyłam....
                                              • zabcia35 Re: ale mam zaległości 28.02.08, 17:31
                                                Zawalił mi sie świat, nie potrafie sie podnieść.
                                                Beta spadła do 19.2. Dziewczyny to koniec. Nic więcej nie potrafie
                                                napisać.Przez 3 dni byłam najszczęśliwszą kobieta na ziemi.....
                                                Teraz czekam na krwawienie, które bedzie ostatecznym rozstaniem z
                                                moim dzidziusiem....
                                                Przepraszam że musiałam wnieść ten mój smutek, ale nie moge zniknąć
                                                bez wieści.
                                                Zbyt mocno pragnęlismy tego dziecka....
                                                • zabcia35 Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 18:18
                                                  Nikt nie rozumie mnie lepiej niż Wy.... dlatego Wam o tym pisze
                                                  dlatego tu jestem. Poprostu przytulcie mnie jak dziecko i nic nie
                                                  mówcie.....
                                                  • bell1977 Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 18:31
                                                    Żabciu, serce mi pęka jak czytam to co napisałaś. Kochana, może jeszcze nie wszystko stracone... Przytulam cie mocno do serduszka Żabciu, bardzo mocno... Nie zostawiaj nas samych na wątku, nie znikaj, bez ciebie nie będzie już tak samo sad
                                                  • 1maja1 Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 19:18
                                                    Zabcia jestem duchem z Toba, wiadomosc mnie wstrzasnela, nie
                                                    rozumiem tyle rzeczy, jest ciaza i nagle jej nie ma? Jak to sie
                                                    dzieje. Prosze, nie opuszczaj nas.
                                                  • krispii Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 19:44
                                                    Żabciu piszę ze łzami w oczach....nie wiem co Ci napisać...jest mi tak bardzo
                                                    przykro.
                                                    Jestem z Tobą kochana całym swym sercem! Przytulam Cię mocno jak tylko sie da.
                                                    Jestem w szoku...
                                                    Napiszę później, bo ryczeć mi się chce jak cholera.
                                                    Żabciu trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą!!!
                                                    Nie zostawiaj nas, proszę.
                                                  • hopeee Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 21:15
                                                    żabciu kochana nawet nie mam słów by wyrazić jak mi przykrosadsadsad
    • bell1977 No i piątek... 29.02.08, 07:31
      Cześć dziewczynki. Zaczynamy piąteczek, jutro weekend, cieszę się z tego powodu bardzo bo jestem tym tygodniem potwornie wyczerpana....
      Miłego dnia..
      Zabcia, odezwij się!
      • adada30 Re: No i piątek... 29.02.08, 08:41
        Wchodzę na nasz wątek a tu takie smutne wieści.
        Dopiero wczoraj popołudniu zdążyłam Żabci pogratulowac dwóch kresek
        a tu czytam .......

        Smutno mi strasznie....
        Przytulam Ciężabciu bardzo mocno!!!!!!
        Znam ten ból....
        Przechodziłam przez to dwa razy. Oby nigdy więcej!!!!
        • klemensik2 Re: No i piątek... 29.02.08, 08:52
          Żabciu tak mi przykro! Ja nie robiłam żadnej bety, a jutro mam pierwsze USG. A
          to już 11t i 3d! Boję się wiadomo.
          • zabcia35 Re: No i piątek... 29.02.08, 10:03
            Dziekuję za ciepłe słowa otuchy, ale nie mam złudzeń.Powtórzyłam
            dziś rano jeszcze raz hcg wynik będzie o 15ej, ale zrobiłam przed
            chwilą pre test i drugiej kreski ledwie cień.Spada i nic nie mogę
            juz zrobić.
            Przeczytałam post hill-ary, wybaczcie że nie mam dzis głowy do tego
            by się tłumaczyć złego zrozumienia moich postów.Jestem
            chaotyczna,pewnie coś niejasno sformułowałam Dziś to bez znaczenia.
            Nie mam siły do życia.
            • zabcia35 Re: No i piątek... 29.02.08, 10:51
              Hill-ary zanim sprosuję to co było niejasne zastanów się jaki cel
              miałabym pisząc kłamstwa na forum na którym jestem od kilku
              miesięcy, na którym nawiazałam przyjaźnie? Ja nie znajduję
              uzasadnienia ani powodu dla kłamstwa w tym miejscu.
              Myślę że brak precyzji w moich wypowiedziach sprawił że czytając
              wybiórczo miałas prawo tak odebrać.
              Dla wyjasnienia nieporozumienia. To był mój 6 cykl starań, nie 5ty.
              Testowanie owulacji co dla mnie oznacza? to u mnie skrupulatnie
              prowadzony zeszycik z obserwacja objawów, bólu, śluzu, tempetarury i
              dodatkowo testów LH - dodatkowo bo ze wzgledu na dziwne jego wyniki
              i niepowodzenia przez 5 mscy nie uważam za miarodajny. Testy ovu
              robiłam juz jakiś czas temu by sprawdzić czy za każdym razem pik lh
              trwa tak długo.W minionym cyklu temperature zmierzyłam dopiero w
              25 , 26 i 27 dc gdy test z moczu wyszedł pozytywny, nie obserwowałam
              objawów a testy ovu które mi zostały z poprzednich miesiecy zużyłam
              do końca pełna watpliwości czy moge sie na nich opierac i czy z
              moimi cyklami wszystko w porządku.Dla mnie pojęcie testowania ovu to
              nie robienie tylko testu szczególnie gdy jest on pozytywny przez
              tydzien,bo moment owaluaji jest własciwie niemozliwy do oceny w
              takim przypadku.
              Jeśli jeszcze widzisz jakieś niescisłości zapraszam na maila, ale
              narazie pozwól że pozbieram się po tym co teraz mnie spotkało.
              Ale dziekuję że zwróciłaś uwage na to że nie jestem precyzyjna w
              swoich wypowiedziach.To dla mnie cenna uwaga.
            • bell1977 Żabciu 29.02.08, 10:52
              Kochana, to wogóle nie ma żadnego znaczenia. Wiemy, że w emocjach można coś niejasno sformułować, same pewnie jakbyśmy poczytały swoje własne posty to byśmy znalazły masę takich nieścisłych informacji. Trzymaj się cieplutko Żabeńka, jesteśmy z tobą i mocno cię przytulamy.
              • zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 11:04
                DZIEKUJĘ kochana Bell za wszystko i za śliczne zdjęcie.
                Czy bardzo silny ale krótkotrwały stres moze byc przyczyną takiego
                wczesnego poronienia ?
              • bell1977 Re: Żabciu 29.02.08, 11:04
                A jeszcze tylko dodam, że wszyscy mierzymy innych ludzi własna miarą, ktoś kto we wszystkim dopatruje się kłamstw pewnie sam rzadko bywa szczery...
                • klemensik2 Re: Żabciu 29.02.08, 11:11
                  Żabciu, wiele jest powodow plamień, poronień. Dzidzia wybrała sobie po prostu
                  inny termin przyjścia na świat. Ale poczekaj jeszcze na drugi wynik bety. Ja mam
                  od początku ciązy duży stres. Mam bardzo chorego brata, a przez to sama cierpię
                  na nerwicę. Wiadomo, teraz lekow nie przyjmuję i jest mi bardzo ciężko czasami.
                  Na tym etapie nikt chyba nie stwierdzi przyczyny poronienia, ale jeszcze go nie
                  ma!!!!!!!! Przytulam mocno!
                  • zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 11:33
                    Nigdy nie byłam przesądna, ale zdarzyło mi się parę razy coś co z
                    pozoru drobnego ale w konkretnych okolicznościach zmusiło mnie do
                    zatrzymania na chwilę i pomyslałam: to przypadek czy jakis znak?
                    Zwracam uwage na to wtedy, gdy w mojej głowie pojawi sie taka
                    wątpliwosc a potem zdarza sie coś czego własnie sie obawiałam.
                    Jak odebrałam moja piękna betę w 25 dc odrazu postanowiłam zapisac
                    sie do mojej lekarki bo do niej są długie zwykle kilkutygodniowe
                    kolejki. Ale pani w rejestracji smutno pokiwała głowa i powiedziała:
                    przykro mi ale pani doktor miała wypadek i niewiadomo kiedy wróci do
                    pracy, ale napewno nie wczesniej niz w maju.
                    I wtedy zupełnie spontanicznie przyszło mi do głowy, że może to
                    znak...że jeszcze nie teraz...Wiem, to głupie ale tak pomyslałam
                    stojac tam zupełnie zdezorientowana co zrobić bo nie znam innych
                    lekarzy i niewiem do kogo warto sie zapisać z moją przeszłością
                    ginekologiczną i dojrzałym wiekiem potrzebuję kogoś kogo jestem
                    pewna.
                    Dziś pójde z wynikami do przypadkowego, pierwszego wolnego lekarza i
                    spytam co dalej....
                    • glorcia Re: Żabciu 29.02.08, 12:18
                      sciskam... zabciu, tzrymam kciuki, moze byl blad w wynikach czy
                      cos...
                      • bell1977 Re: Żabciu 29.02.08, 12:23
                        Żabcia informuj nas koniecznie co sie dzieje, bo bardzo martwimy się o ciebie sad
                        • zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 12:33
                          Kochane moje dobre Anioły! Oczywiscie ze będę Wam pisac o wszystkim.
                          Nie potrafie sie niczym zająć tylko szperam w literaturze czytam i
                          znów niepotrzebnie daje sobie nadzieje,Przeczytałam że moga zdarzyć
                          sie spadki hcg we wczesnej ciązy jeśli w macicy zagnieździły się
                          conajmniej 2 zarodki i jeden obumarł,co nie ma wpływu na przebieg
                          ciąży. I co? I odrazu pomyślałamże u mnie zagnieździły się te 2
                          zarodki i jeden obumarł, i dzis beta mi urośnie i będę potem pisac o
                          swoim niezwykłym przypadku na forum..... Ależ się zagalopowałam.
                          Stworzyłam nawet wątek skierowany do mam bliźniąt czy spotkały sie z
                          czyś takim.
                          • hopeee Re: Żabciu 29.02.08, 12:39
                            Żabciu kochana trzymam kciuki żeby właśnie tak było!!!!
                            • krispii Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 13:00
                              Witajcie,

                              Żabciu jestem cały czas z Tobą duchem i trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się
                              skończyło. U mnie też miało być nieciekawie, pamiętacie przecież jak zaczęłam
                              swoją ciążę. I co wszystko się dobrze skończyło, trzymałyście za mnie kciuki
                              wspierałyście mnie, byłyście ze mną w tych trudnych chwilach. To wy mi
                              dodałyście wiary!!!
                              Żabciu tak bardzo chciałabym aby u Ciebie też się tak dobrze skończyło. Jesteśmy
                              dlatego z Tobą. Kochana nie jesteś sama masz nas, a my wierzymy, że będzie
                              dobrze. Nie wolno tracić nadziei!!!
                              Mocno trzymamy kciuki!!!

                              • 1maja1 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:00
                                Przeczytalam jednym tchem wszystkie dzisiejsze watki w nadziei, ze
                                jednak wszystko jest w porzadku i Zabciu kochana, ja nadal wierze,
                                ze bedziesz miala slicznego dzidziusia, zobaczysz!!
                                • zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:36
                                  Nie mam już więcej pomysłów jak siebie oszukać, ze może jednak
                                  zdarzy się cud.On się nie zdarzy. Mam już wynik. Hcg spada
                                  dalej.Jest juz tylko 13.4
                                  Wiecie o czym myslę? Gdybym dopiero dziś poszła zrobic bete z krwi
                                  po raz pierwszy bo spóźniła się @ o 2 dni, umarłabym ze szczęścia
                                  widząc te 13.4 zupełnie nieświadoma że kilka dni temu była dużo
                                  wyższa....
                                  Już teraz wiem, że nie wwystarczy zobaczyć na teście 2 kreski i nie
                                  wystarczy beta z krwi odpowiadajaca normie ale jej PRZYROST dopiero
                                  powinien wywołać łzy szczęścia.
                                  Dziekuję Wam że jesteście ze mną w tych wszystkich chwilach.
                                  Narazie mam wrażenie że coś się zamyka przede mną i nigdy tego już
                                  nie doświadczę, że nie poradzę sobie z tym przygnębieniem i lękiem,
                                  że to może się powtórzyć.Na to nie ma siły
                                  • bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:42
                                    Żabciu, właściwie to każda z nas może cieszyć się dopiero jak miną pierwsze tygodnie i ciążą "porządnie" sie zagnieździ. Ale na dobrą sprawę to czy później juz nic nie może się stać? A nawet jak urodzi się zdrowy dzidziuś to czy tez możemy być już pewne, że nic się nie wydarzy? A jak wyrośnie z okresu niemowlęcego? A później zacznie dorastać? A później założy rodzinę i wyprowadzi się? Takie jest życie, że nie znasz dnia i godziny i nie wiesz co cie czeka... Ale nie dobrze, że myślisz, że cos się zamyka przed tobą, nie możesz tak myśleć, bo wszystko jest jeszcze przed tobą. Jeśli będziemy uparcie myśleć cały czas tylko o tym, że może się cos stać to nigdy nie będziemy się w pełnu cieszyć życiem. Trzymaj sie kochana, wszystko się ułoży.
                                  • krispii Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:46
                                    Żabciu przytulam Cię tak mocno jak tylko mogę. Strasznie mi przykro.
                                    Trzymaj się kochana.
                                    • hopeee Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 15:22
                                      żabciu tak mi przykrosadsadsadsad
                                      • zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 19:24
                                        Z każdą godzina mam wrażenie że jestem bliższa obłędu...Nie
                                        przypuszczałam że tak trudno będzie pogodzić się z tym co się
                                        stało...I konieczność ukrywania że cos się stało jest jeszcze
                                        gorsza.Nie mam siły do życia.Zupełnie.
                                        Tak bym juz chciała żeby coś zaczęlo sie dziać, zeby mieć to za
                                        sobą...A tu nic, tylko silny ból piersi przypomina mi że byłam i
                                        jeszcze chwile jestem w ciąży....
                                        Marze o tym by już zasnąc.Coś połknę na sen i może czas będzie
                                        szybciej leciał i leczył...Mam nadzieje że zaczne jak najszybciej
                                        krwawić i to się skonczy
                                        Dobranoc
                                        • bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 19:55
                                          Żabciu, nie jestem w stanie wyrazić co czuję kiedy myślę o tym co ci się przytrafiło sad Serce mi krwawi... Pamiętaj jednak, że masz jedno dziecko dla którego musisz żyć i funkcjonować. Czas zagoi rany i te na duszy i te na ciele.
                                          O ile dobrze się orientuję to jet to tak wczesne poronienie, że możesz już w tym cyklu zacząć starania. Żabciu, jesteśmy z tobą, jeśli ci to przynosi ulgę to pisz o swoim bólu, nikt tu nie pozostanie na twoje słowa obojętny. Zawsze możesz liczyć na wsparcie bo po to tu jesteśmy, żeby się wspierać...
                                          • zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:30
                                            Bell dzieki Bogu że WAS ,,mam",że mogę Wam powiedzieć co czuję,wiem,
                                            że tak jak ja Wam tak i Wy życzycie mi szczęśliwej ciąży i zdrowego
                                            dzidziusia. Tak, napewno dzieki WAM jest mi łatwiej, szybciej sie
                                            pewnie pozbieram.
                                            Teraz myslę ze 12 lat temu doświadczyłam czegoś nieporównywalnie
                                            gorszego i jakoś sie po latach otrząsnęłam choć wspomnienie o
                                            tatmtych dniach boli bardzo, ale nauczyłam się o tym mówic, pozwalam
                                            sobie wspominac i myslec o tym.Przez kilka lat wypierałam
                                            jakiekolwiek myśli o tym i nie umiałam o tym mówić.Wtedy 20 tygodni
                                            byłam w ciąży i żałoba po tamtym rozstaniu trwa do dzis .Teraz
                                            zaledwie kilka dni...ale mimo wszystko...to straszne doświadczenie.
                                            Obiecuję, że dziś wyleję z siebie najwiekszy ból i moje kolejne
                                            spotkanie z Wami wniesie małe światełko na forum, które chociaż
                                            troszkę rozjaśni mrok który od wczoraj rozlewam sad
                                            Masz rację Belluś, musze żyć i funkcjonować dla moich córek które
                                            już są i mnioe potrzebują i dla mojego kochanego wspaniałego
                                            partnera, który pomaga mi przetrwac te trudne chwile.
                                            Na wszystko w życiu jest własciwe 5 minut.Nadal tak uważam, a może
                                            jeszcze bardziej niż wcześniej...

                                            • bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:47
                                              Żabciu nie wiedziałam, że masz dwie córcie smile W jakim wieku są twoje pannice?
                                              Żabciu każda kobieta rozpacza kiedy traci dziecko, nie ważne czy po kilku dniach czy miesiącach, ale masz rację, trzeba sie zebrać i żyć dalej, za chwilkę zaczniesz nowe starania i zanim sie obejrzysz będziemy cieszyć się z twoich II kreseczek. Jestem pewna, że tak będzie. Ja mam pierwszy cykl na duphastonie, boje sie jak cholera, że znowu nic nie wyjdzie... Mam tylko jedno dziecko a tak rozpaczliwie chciałabym mieć jeszcze jedno, zawsze marzyłam o dwojgu dzieci... Boję się... i cieszę, że mam was dziewczyny, że sa nasze ploteczki, łatwiej przez to wszystko przejść...
                                            • krispii Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:51
                                              Zabcia tak mi smutno, szkoda, że nie możemy być obecna przy Tobie przytulić Cię
                                              do siebie, pocieszyć. Do mnie to wszystko nie dociera.....dlaczego tak się
                                              dzieje.....jakie to niesprawiedliwe...
                                              Wiem, że żadne słowo Cię teraz nie jest w stanie pocieszyć.
                                              Ale bądź dzielna!!! Masz dwie wspaniałe córcie, męża, bliskich, nas.
                                              Teraz się nie udało, to przykre, ból jest w Twoim serduszku, ale on minie. Chyba
                                              najlepszym lekarstwem będzie zacząć jak najszybciej starania.
                                              Przytulam Cię mocno. Buziaki.


                                              • bell1977 Krispii 29.02.08, 20:56
                                                Hej, Krispinka, pojawiasz sie na 28dni? Codziennie wchodzę na stronę ale moje przyjaciółeczki zawsze takie niedostępne... wink
                                                • krispii Re: Krispii 29.02.08, 21:03
                                                  jasne ze bywam na 28.pl smile
                                                • bell1977 Re: Krispii 29.02.08, 21:05
                                                  Ja już uciekam do wyrka, coś mnie głowa rozbolała, chyba się dzis wcześniej położę.
                                                  Dobrej nocki dziewczyki, do jutra...
                                                  • zabcia35 Sobota 01.03.08, 09:26
                                                    Dzień dobry kochane!
                                                    Bell wczoraj padłam i juz nie odpisałam. Tak mam 2 córcie 10 i 5
                                                    lat.Wyślę Ci zdjęcia na maila.
                                                    A wczoraj musiałam wziąć tabletkę na sen, bo myślałam że zwariuję.
                                                    Obudziłam sie dziś z lekkimi mdłościami, bólem piersi, temp 37.4. I
                                                    ani śladu plamki na bieliźnie.Tak mnie to martwi Dziewczyny. Ile mam
                                                    czekać na to krwawienie? Kiedy powinnam pójść do lekarza? Przecież
                                                    organizm musi pozbyć sie takeij przegranej nierokującej ciąży? Czy
                                                    wiecie po jakim czasie wreszcie zacznie sie coś dziać?
                                                    Jak Wasze samopoczucie?
                                                  • zabcia35 Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 09:49
                                                    Jedna rzecz nie daje mi spokoju. Posłuchajcie co zdarzyło mi się 27
                                                    lutego, wtedy był jeszcze wysoki hcg, kreska na teście ciemniejsza
                                                    niz dzień wczesniej.Popołudniu poszłam do łazienki umyć głowę i
                                                    wybuchł piecyk gazowy, rozsadziło go bo zagotowała się w nim woda,
                                                    jedna część wystrzeliła i uderzyła mnie w głowę. Był tak straszny
                                                    huk i ból że myślałam ze zemdleję.W panice wybiegłam z dziećmi z
                                                    domu z ta mokra głową po pomoc do rodziców mojego partnera, bałam
                                                    się że wylecimy zaraz w powietrze.Na głowie zrobił mi się ogromny
                                                    guz, przeryczałam cały wieczór że jak pójde z tym do lekarza to będą
                                                    mnie przeswietlać a ja jestem w ciąży.
                                                    Kilkanaście godzin potem zaczęło spadac mi hcg.Pomyslałam odrazu o
                                                    tym ,ze może ten silny stres sprawił że tak się stało....ale nikt mi
                                                    tego nie powie w tak wczesnej ciąży. Czy wiecie coś na ten tematczy
                                                    takie przezycie może być powodem poronienia, albo spadku hcg...
                                                    To taki podły zbieg okoliczności
                                                  • bell1977 Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 11:12
                                                    Żabciu, myślę, że jak najprędzej powinnaś udac się do lekarza. Stres może być przyczyna poronienia, wiem to , bo kiedy w pierwszej ciąży w 7 miesiącu leżałam na OCP i musieli mi powiedzieć, że zmarł mój teść, lekarze bardzo się zastanawiali jak mi to przekazać i później pielęgniarki bardzo pilnowały mnie czy wszystko jest w porządku, czy aby na pewno wzięłam leki itp. Myślę jednak, że wszystko jest zapisane gdzieś w gwiazach i jeśli stracisz tę ciążę, to po prostu tak musiało być i nikt nie ma na to wpływu. Przecież bywa tak, że kobiety piją, palą, nie chodzą do lekarza i rodzą zdrowe dzieci. Sama znam taki przypadek kiedy jedna taka właśnie wyrodna matka urodziła dziecko po pijanemu w brudnym łóżku a rano jak sie zorientowała co się stała to zgłosiła się do ośrodka zdrowia z informacją, że właśnie urodziła... Pielęgniarki w przychodni mało zawału nie dostały jak jechały do jej domu, oczywiście spodziewały się, że noworodek nie żyje i co? i okazało sie, że ma się świetnie, było może troche mniejszy niż powinien, ale żył....
                                                    Dlatego Żabciu nie zadręczaj się, ja wiem, że bardzo cierpisz, ale dla własnego dobra nie zastanawiaj się co by było gdyby... Powiedz sobie, że tak widocznie musiało być, a może dziecko urodziłoby się z jakąś wadą? Nasz ciała są mądre i dlatego zdarza się, że czasmi odrzucaja płód. Ale możesz mieć jeszcze dzieci i dlatego jak najprędzej zgłoś się do lekarza, sprawdź co jest grane i dlaczego, jeśli to faktycznie jest poronienie, nie masz krwawienia.
                                                  • krispii Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 11:24
                                                    Cześć dziewczyny,

                                                    Żabciu, myślę, że Bell ma rację. Nie możesz się tak zadręczać. Widocznie tak
                                                    musiało być. Powinnaś pójść teraz do lekarza sprawdzić co sie stało. Na pewno po
                                                    takiej wizycie będziesz spokojniejsza.
                                                    Najważniejsze jest to, że możesz mieć dzieci , masz już dwie córeczki i jeszcze
                                                    będziesz miała zdrową dzidzię smile może już niebawem.
                                                    Idź do lekarza niech sprawdzi i powie czy możesz od razu zacząć starania. Jak
                                                    tak to działaj.
                                                    Dbaj o siebie kochana. Buziaki
                                                  • bell1977 Ale wieje... 01.03.08, 12:49
                                                    U was też tak wieje??? U mnie juz się zaczyna rozkręcać, aż sie boję co będzie w nocy sad
                                                  • bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:11
                                                    Jeju, ale tu pusto... Co robicie kobitki? Sprzątacie, gotujecie... Dajcie znak życia smile
                                                  • krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:44
                                                    U mnie też tak wieje sad
                                                    Ja gotuje obiadek, a mężuś na zakupach smile Po obiedzie wybieramy się z wizytą do
                                                    mojego taty. Pewnie wrócimy wieczorem.
                                                  • hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:49
                                                    Witam u mnie tez strasznie wieje!!! ale my dzis z moim M byliśmy na
                                                    zakupach zakładamy akwarium!smile teściu dał nam akwarium prawie 200
                                                    litrów!smile mówie wam jaką mam radoche!smile
                                                    Ps. Żabciu Bell ma racje, nie zadreczaj sie i idź do lekarza on ci
                                                    napewno wszystko wyjaśni...
                                                  • bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 15:16
                                                    Hope, przez ładnych kilka lat miałam akwarium smile Hodowałam nie tylko rybki, miałam też żółwia i kraba, a nawet ślimaka wodnego, ale nie takiego malutkiego, mój był wielkości sporego winniczka. Teraz mam 3 szynszyle, pupilki mojego synusia, ale oczywiście większość obowiązków spada na mnie. Dobrze, że szynszyle nie są wymagające, tyle, że prowadzą nocny tryb życia więc w sypialni raczej stac nie mogą. Właściwie to klatka z samczykiem stoi u małego w pokoju, ale jest on wyjątkowo spokojny i daje pospać, chyba, że mu jedzenia zabraknie wtedy przypomina o sobie gryząc niemiłosiernie drewniane półeczki. Natomiast klatka z "dziewczynkami" musi stać w jadalni bo one są straszne rozrabiary smile mój M mówi, że jak wszystkie kobiety smile))
                                                    Hope napisz jakie rybki będziecie hodować i czekamy na zdjęcia smile
                                                  • hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 17:05
                                                    Belluś ja mam w domu kotke moją pupilkesmile suczke alaskana malamuta,
                                                    ale to na dworzesmile i chomikasmile a teraz te rybkismile a żółwia można
                                                    normalnie z rybkami???? bo moj M strasznie chciał żółwia ale mu brat
                                                    powiedział że z rybkami nie można... a dzisiaj kupiliśmy tak...
                                                    mieczyki, gupiki, molinezje , neonki, jakiegoś jednego wielopłetwca
                                                    (polypterus senega), skalary, topornice,platka, brzanki, sumika i
                                                    karpika noi glonojadasmile a te co wymieniłam to po 2 sztukismile Pewnie
                                                    że wyśle zdjęciasmile zaraz zrobie!smile
                                                  • hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:09
                                                    Bell wysłałam ci zdjecia akwariumsmile jak jeszcze ktoś chce zobaczyć
                                                    to dajcie znaćsmile
                                                  • bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:28
                                                    Ha!!! Prawie wszystkie gatunki ropzpoznałam z twoich zdjęć smile)) Czyli z pamięcia u mnie dobrze...
                                                    Żółw na początku był z rybkami, ale troche je ganiał i bardzo brudził wodę więc później miałam go w osobnym akwarium z małą ilością wody. Osobiście nie polecam żówia wodnolądowego (miałam czerwonouchego), są bardzo kłopotliwe w utrzymaniu, natomiast zanim kupiliśmy małemu pierwszego szynszyla to stoczyłam batalię o żółwia greckiego... niestety zostałam przegłosowana no i teraz mam trzy szynszyle... A w swoim życiu hodowałam wszystko co się dało, świnkę morską, ślimaki, nawet pająka złapanego na strychu (przezwyciążałam lęk przed pająkami...) oczywiście psy i koty też miałam. Akwaria w pewnym momencie miałam nawet dwa, ale to krótko.
                                                    Zyczę udanej hodowli smile
                                                  • hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:58
                                                    i tego kraba też pewnie nie można z rybkami?smile
                                                  • bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:03
                                                    Ja kraba miałam z rybkami dotąd aż mi któregoś razu wylazł z akwarium smile)) Mało zawału nie dostałam... Później siedział w drugim akwarium razem z żółwiem. Ale jak dobrze zabezpieczysz akwarium i nie będzie mógł z niego wychodzic to możesz trzymac je razem.
                                                  • krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:22
                                                    Hej dziewczyny smile

                                                    ja też miałam akwarium jeszcze do nie dawna smile w sierpniu musieliśmy zrezygnować
                                                    z akwarium ponieważ się przeprowadzaliśmy, a w nowym m. nie chcieliśmy rybek.
                                                    Mieliśmy spore akwarium ponad 200l. właśnie dzisiaj mój mąż je sprzedał razem z
                                                    szafka pod akwarium specjalnie robioną za 700 zł z całym wyposażeniem jak nowym.
                                                    Kupiliśmy to akwarium z całym sprzętem za ponad 1.500 z, wcześniej mieliśmy
                                                    trochę mniejsze.
                                                    Mieliśmy tam rybki z jeziora Malawi(są super)i glonojady, żeby czyściły akwa.
                                                    A teraz mamy pieska boksera 8 miesięcznego smile co nam demoluje mieszkanie jak nas
                                                    nie ma w domu sad masakra

                                                    Oj dziewczyny ale u mnie wiatr szaleje...rzeki wylewają sad telewizja u nas już jest.
                                                    Słyszałyście ile ma wiać dzisiaj na Śnieżce 200/h a ja tak bliziutko mieszkam sad
                                                    coraz bardziej się boję...
                                                  • hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:23
                                                    łoooo ludzie to lepiej nie bo ja też bym zawału dostałasmile którego
                                                    bell bedziesz testować? bo ja już dzisiaj jestem na pewno po
                                                    owulacji i powinnam testować 13 marcasmile
                                                  • zabcia35 Re: Ale wieje... 01.03.08, 21:01
                                                    A u mnie narazie nie wieje.
                                                    Dziewczyny ale macie fajne domowe małe zoo smile
                                                    Dzwoniłam do lekarza jestem umówiona na poniedziałek. Powiedział że
                                                    skoro nie ma plamienia i nic sie nie dzieje niepokojacego to chce mi
                                                    podać luteinę na tydzień by wzmocnic hcg i potem skontrolowac co sie
                                                    dzieje z hcg jesli bedzie rosło wszystko może byc ok, jeśli nie
                                                    bedzie to znaczy że nic z tego i bede czekac na krwawienie.Strasznie
                                                    zamieszał mi w głowie.
                                                    Wiecie że jak byłam w ciąży z moja młodsza córcią to w 31 dc hcg
                                                    miałam 9,41.Pamietam jak dzis jak pielegniarka powiedziała że to
                                                    puste jajo płodowe i,, niech pani powtórzy badanie za kilka dni".
                                                    Boże jak ja ryczałam..Moje puste jajo płodowe ma juz prawie 5 lat i
                                                    własnie przed chwilą namalowała sobie na buźce czarnym flamastrem
                                                    piegi.
                                                    Zastanawiam sie jaki poziom hcg miałam wtedy w tamtej ciąży w 25,
                                                    27, 29 dc skoro w 31 było go tak mało? Czy wcale go nie miałam
                                                    wcześniej a może miałam i sie huśtało? Na te pytania nigdy nie
                                                    znajde odpowiedzi.
                                                    W poniedziałek po wizycie napisze Wam co lekarz powiedział chyba że
                                                    do tego czasu zacznie sie cos dziać...i wszystko będzie za mną
                                                    Spokojnych snów kochane Mamusie smile
                                                  • krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 21:11
                                                    Zabciu jest nadzieja!!! Ja i mój mąż trzymamy mocno z całej siły
                                                    kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Buziaki
    • bell1977 Niedziela 02.03.08, 09:34
      Hej, hej, jak tam po Emmie? U mnie nawet tak bardzo nie wiało w nocy, aż się zdziwiłam, no wiało oczywiście bardziej niz zwykle, ale z piątku na sobotę to aż nam okna trzeszczały od tego wiatru a dziś w nocy było o wiele spokojniej. A jak u was?
      Hope termin @ mam na 12 marca wiec 12, 13 powinnam wiedzieć czy sie udało tym razem czy znowu nic...
      Żabcia trzymam mocno kciuki żeby w poniedziałek lekarz powiedział ci, że wszystko jest dobrze, dałaś nam nową nadzieję, że jednak twoje maleństwo ma się dobrze. Tak sobie pomyślałam, że każde nowo stworzone życie, każdą małą fasoleczkę traktujemy jakby była nasza wspólna, cieszymy się z II kreseczek koleżanek jakbyśmy same u siebie zobaczyły II kreseczki, każde zagrożenie przeżywany jakby nas ono dotyczyło... To piękne, że mozna stworzyc taka więź z druga osoba nigdy nie widząc jej na oczy. Dlatego poraz enty chcę wam powiedzieć jak bardzo cieszę się, że was poznałam smile
      Miłej niedzieli... będę zaglądała na nasze ploteczki tak, że czekam na was smile
      • krispii Re: Niedziela 02.03.08, 09:53
        Cześć dziewczyny smile

        u mnie nadal wieje, no ale nie jest tak strasznie wink
        ja coś dzisiaj kiepsko się czuję, słabo mi jest i chwilami kręci mi się w
        głowie. Myślę, że to przez to że dopiero przed chwilą coś przegryzłam. Wcześniej
        byłam na spacerze z psem bez śniadania.
        Chyba się jeszcze na chwilę położę żeby troszkę poleżeć.
        Miłej niedzieli wink
        • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 10:42
          Oj Krispii, bez sniadanka na spacer, to faktycznie mogło ci sie zakręcic w głowie, nawet mogłas zasłabnąć... Zawsze lepiej, nawet jak nie czujesz głodu, przegryźć chociaż jakiegos herbatnika. Mam nadzieję, ze poczujesz sie lepiej a póki co to odpoczywaj.
          • zabcia35 Re: Niedziela 02.03.08, 10:56
            Nie będę szła do lekarza w poniedziałek.Zaczęłam krwawić i mam
            bardzo silne i bolesne skurcze.Całą noc bardzo bolał mnie brzuch
            wiedziałam co to zwiasuje.
            Wiecie że teraz odetchnęłam z ulga że mam to prawie za sobą.
            Jestem pewna że to koniec mojego szaleństwa z testowaniem przed
            terminem @. Napewno w tym cyklu moge zapomniec o staraniach.Chyba
            nawet potrzebuje czasu by psychicznie wziąź sie w garść.
            Mam taki metlik w głowie....
            U mnie też wieje choć spokojniej niż w nocy.
            Pisałam Wam że moja przyjaciółka jest w ciąży, dzis dostałam smsa że
            zaczęła plamić a jest w ciąży wysokiego ryzyka. Tak sie o nia boje sad
            Ona jest podobna do NAS, tez bardzo pragnie dzidzi i też szaleje z
            testami, więc wiem co przezywa.
            Koniec smutków.Spadłam na samo dno i odbijam sie własnie dzis od
            niego
            Miłej niedzieli kochane !
            • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 12:50
              Masz rację Żabciu, przynajmniej wiesz teraz co sie dzieje, strasznie mi przykro, że tak się to skończyło... Mysle, że przeciwwskazań do starań to chyba w twoim przypadku nie ma, przynajmniej medycznych. Może właśnie to jest lekarstwo na twój smutek... Zacząć starać się o maleństwo. Żabciu mam nadzieję, że po krwawieniu udasz sie jednak do swojego gina i sprawdzisz wszystko. Przytulam cię mocno, mocno, mocno... Trzymaj się cieplutko kochana...
              • 1maja1 Re: Niedziela 02.03.08, 14:42
                Witajcie kochane w niedziele. Ale to byl weekend w Polsce, cos
                strasznego, nawet ofiary smiertelnesad( Tutaj jest spokojnie, ale nie
                ma slonca, ja nie lubie weekendow bezslonecznych, tak jakos smutno
                jest.
                Zabciu kochana, Bell ma racje abys poszla do gina, by stwierdzil
                Twoj stan, niedlugo zaczniesz nowe staranka i wszystko wroci do
                normy.
                Pozdrawiam was serdeczniesmile)
                • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:07
                  Hej, ale tu pusto dzisiaj, gdzie są wszyscy? Coś mnie dziś brzuch pobolewa, jakby trochę ciągnie. Ciekawe, może to po duphastonie? Jeśli któraś z was brała już wcześniej ten lek to napiszcie mi proszę jakich reakcji mogę sie spodziewać.
                  Miłego wieczoru kobitki smile
                  • hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:12
                    Witamsmile Ja Bell niestety Ci nie pomoge bo nigdny nie brałam... ja
                    też dzisiaj sie nieciekawie czuje cały czas mi sie spać chce, ale to
                    chyba przez to niskie ciśnienie... mam tyle nauki a po prostu dzień
                    mi sie przelał przez palce... może jutro będzie lepiejsmile
                    • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:23
                      Mi też dzień szybko zleciał, ale wiecie co? bardzo cieszę się, że jutro idę do pracy smile To mój ostatni tydzien do @ i będę miała w pracy sporo do zrobienia więc szybciutko mi czas zleci smile Dawno się tak nie cieszyłam, że idę do pracy smile Jakoś się wogóle lepiej czuję, chyba dlatego, że wcześniej sie kładę spać. Ostatnio wszyscy mówili mi, że źle wyglądam, jestem bardzo blada (mam raczej oliwkową karnację i nie należę do bladych twarzy smile a niby wyniki z krwi miałam w normie i faktycznie kiepsko się czułam. Chyba jednak sukces tkwi w tym żeby porządnie sie wyspać...
                      • hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:34
                        Oj wiem co to znaczy bo też słyszałam ostatnio na przemian a to, że
                        blada jestem a to że schudłam ale teraz po sesji, odespałam swoje
                        stres opadł i już nawet nie szukam tak na siłe objawów fasolkismileja
                        myśle, że teraz wraz z wiosna bedzie z nami wszystkimi coraz
                        lepiejsmile słońce nam naładuje baterie, świeże owoce i warzywa dodadzą
                        witamin a i najważniejsze wiosną bociany
                        przylatuja!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                        • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:45
                          Brawo Hope, weszłaś na wyższy stopień wtajemniczenia smile))) mam na myśli wypatrywanie objawów fasolki, jak to jest, że w pewnym momencie same zaczynamy do sprawy podchodzić bardziej trzeźwo i rzeczowo, niby chcemy tak samo, ale bardziej trzeźwo wszystko oceniamy.... myślę, że to chyba taka reakcja obronna organizmu, żeby nie zwariować.
                          Co do bocianów, to mam nadzieję, że w tym roku szybciej niz zwykle pojawią sie w naszych stronach i koniecznie z bagażem smile))
                          • hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:54
                            Dokładnie Bell to reakcja obronna organizmu jak i już nauka na
                            błędachsmile w poprzednich cyklach każde burknięcie w brzuchu to już
                            był znak!tongue_out a teraz wiem, że trzeba czekać tak czy inaczej innej
                            rady nie ma smile trzeba sobie czas czymś zajmowaćsmile dobrzez że mam w
                            tym tygodniu nauke, w środe zaliczenie za tydzień w środe jeszcze
                            jedno... a dla mnie wyjazdy na uczelnie to zajęty cały dzień bo dużo
                            czasu dojazdy mi zajmuja... to zleci do 13 nawet nie obejrze się
                            kiedy... wyjątkowo ten cykl mi szybko leci oby tak dalejsmile
                            • hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:57
                              I powiem wam też ,że duży spokój przyniosły mi też testy owu .
                              Robiłam je pierwszy raz i uspokoiły mnie, że mam owulacje i dobrze
                              wyczuwam kiedysmile
                              • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 21:02
                                No własnie, nie miałaś problemu z interpretacją? Strasznie duzo się naczytałam złego o tych testach, ale jak mi się tym razem nie uda to może też sobie je kupię... Testy jakiej firmy kupowałaś Hope?
                                • hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 21:19
                                  www.vitalmarket.pl/index.php/cPath/32?
                                  osCsid=9e66ad6b1178519d508b111ec25e235d
                                  z tego sklepu kupowałam te 10 szt. plus jeden ciążowy gratissmile
                                  Powiem Ci, że miałam problemy co wam wtedy pisałam że nie wiem czy
                                  to już są 2 krechy czy dopiero na następny dzień będą... ale w ten
                                  sam dzień wieczorem mocno zacząl mnie kłuć jajnik całą noc i rano to
                                  już wiedziałam że to owulacja na bank o 15-tej zrobiłam test i już
                                  była jedna krecha więc byłam pewnasmile
                                  • bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 21:25
                                    Dzięki Hope, jak tym razem się nie uda to kupie te testy, może pomogą smile
                                    Uciekam pod prysznic i do wyrka, dobrej i spokojnej nocy smile
    • glorcia Poniedzialeczek 03.03.08, 10:06
      I o tej porze pierwsza jestem???
      Sloencznie, choc zimno... brr... humor na kwinte... nie wiem
      dlaczego, zle wstalam... aby do piatku smile
      • klemensik2 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 10:29
        Nie miałam kompa przez weekend, a naprodukowałyście postów z prędkością Emmysmile U
        mnie na Wschodzie nie było tak źle. Żabciu, smutne to wszystko. Ale zawsze
        jestem zdania że nie ma co za wcześnie robić testów i tak samo z USG. jak juz
        nie można wytrzymać to trzeba chiciaż poczekać do tego 7 tyg. Bo po co słuchać
        że tego nie ma czy tamtego? Tylko kupa stresu. Jeny, ja to nerwus jestem a z
        pierwszym USG wytzrymałam do 12 tygodnia!!! Miałam właśnie w sobotę. Lekarz
        powiedział że nie ma zastrzeżeń. Bałam się jak cholera. Jak wlożyl to USG i
        powiedzial że płód pojedynczy i żywy to gęba sama mi się śmiała. No i dzidziuś
        wszystko ma na miejscu. Kamień spadl mi z serca. A jak fikało! Lekarz mowił że
        dzidzia sobie biega. I wszystkim Wam kochane mamuśki obecne i przyszłe takiego
        widoku życzę!!!
        • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 10:42
          Ja równiez sie chciałam przywitać smile Jestem już wpracy ale nie miałam czasu sie odezwać.
          Miłego dnia dziewczynki, dla mnie będzie długi bo siedzę w pracy do 17. Ale dobrze, szybciej mi tydzień zleci a w ostatnim tygodniu przed @ to same plusy ma takie długie siedzenie w pracy smile))
          • glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 11:48
            Klemensik, super extra ze wszystko ok smile
            Bell - ja codziennie do 17-tej (w anglii praca biurowa jest
            zazwyczaj 9-5).
            I lece na weekend do rodzicow do Gdanska... z jednej strony sie
            ciesze, z drugiej... nie chce mi sie leciec... gdyby tak mozna jak
            harry potter... przeniesc sie tam w sekunde... a tak pociag na
            lotnisko 40 min, czekanie na lot, 2 godz lotu, czekanie na bagaz...
            jakos mnie to strasznie nudzi... starzeje sie chyba smile
            • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 12:11
              Oj tak, mnie ostatnio też męczą podróże. Glorcia a jak u ciebie ze staraniami i efektami oczywiście? Ja mam przed sobą ciężki tydzień niepewności. We wtorek termin @ i tak właśnie się cieszę, że w pracy będę długo siedziała to sie chociaż głupoty nie lęgna wtedy w głowie smile))
              • glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 13:22
                starania roznie - moj maz sie jakos obija... nawet sie go pytalam, o
                co chodzi... Nie dal konkretnej odpowiedzi, ale jak na moj gust to
                on ma kryzys w staraniach... przy ciazy w zeszlym roku zaszlam za
                pierwszym zamachem, teraz juz 5-6 ty cykl i nic. I chyba jegos tak
                wzielo negatywnie. Wiec nie naciskam, bo wiem, ze odwrotny skutek by
                mialo. Takze staramy sie, ale nie codziennie, czy co 2 dni, raczej 2
                razy w tyg. jakos... Efekty... zobaczymy, dzis moj 27dc, ale moje
                cykle to zazwyczaj minimum 35 dni, wiec mam czas na testowanie...
                chyba znow pobawie sie w testowanie co tydzien, zaczne pewnie od
                niedzieli 16-go marca (jesli @ predzej nie przyjdzie).
                No i dobra srona wyjazdu w weekend to to, ze nie bede miala czasu na
                myslenie... takze aby sie czyms zajac!!! Widze, ze mamy tak samo
                bell smile Zreszta chyba kazda z nas stara sie zajac cvzyms, by nie
                myslec, szybciej czas leci smile
                • hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 13:51
                  Oj Glorciu a u mnie to chyba mąż ma na odwrót, myśli że jak nam już
                  tyle czasu się nie udaje to dlatego , że może za mało sie
                  staramy...smile klemensik oby twoje slowa sie sprawdzily i kazda z nas
                  doczekała takiego widoku jak tysmile gratuluje cierpliwości!!!!smile
                  • glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 14:42
                    a'propos cierpliwosci i terminow usg, to tu (w Wielkiej Brytanii),
                    pierwsze usg jest wlasnie w 12 tyg. Jak chcesz predzej, to mozesz
                    prywatnie. Kiedys sie z tym nie zgadzalam, teraz to bardziej
                    rozumiem... bo chyba faktycznie warto czekac do tego 12tygodnia...
                    przedtem to wciaz nic nie wiadomo...
                    • malyduszek Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:08
                      Dzisiaj byłam u lekarza. Został tylko 1% nadziei że to nie jest martwa ciąża.
                      Pecherzyk jest duzy prawie 2cm, za to nie ma zarodka. Choć od odwulacji mineło
                      juz 6 tygodni.
                      Lekarz powiedział, że do 12 tygodnia z ciążą może stać się wszystko. Że raczej
                      pomóc może tylko cud.
                      A ja tak kocham to maleństwo. Choć najprawdopodobniej go nie ma.
                      Teraz 10 dni czekania, bo beta wciąż rośnie choć wolno. Ostatnio z 3300 wzrosła
                      do 5300, ale to ponoć za mało.
                      Ryczę i nie mogę się uspokoić. Nie wiem co ze sobą zrobić.
                      Pozostaje tylko wierzyć że cud się ziści choć jakoś brak we mnie nadzieji sad
                      • hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:18
                        Małyduszku dopóki rośnie to jest nadzieja!!!
                        • krispii Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:42
                          Małyduszku czekaj spokojnie. Ja pamiętam jak leżałam w szpitalu teraz ostatnio
                          to obok leżała pani która była w 9 tyd. ciąży ale miała pusty pęcherzyk,
                          ordynator kazał jej wtedy leżeć, beta też jej tak pomału rosła, nio i poleżała i
                          w 10 tyg. już(i też dopiero) było widać zarodek. To się zdarza. Spokojnie więc,
                          czytałam dużo o takich przypadkach. Ważne, że jest nadzieja.
                          • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:03
                            Małyduszku, trzymam mocno kciuki żeby było dobrze. Nie martw sie na zapas, póki beta rośnie jest nadzieja, że jest maleństwo, tylko może wolniej rośnie... Pisz koniecznie co się dzieje.
                          • 1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:12
                            Malyduszku, nardzo mi przykro, ale mam nadzieje, ze wszystko
                            zakonczy sie szczesliwie. Oj dziewczynki, ile stresow jest z ta
                            ciaza zwiazanych, ja juz zaczynam myslec, ze jednak 2 kreski na
                            tescie nawet jesli tak strasznie ciesza, to od razu wyzwalaja lek
                            czy donosimy malenstwo do konca 9 m-ca. Bell, Twoja wczesniejsza
                            opowiec o tej pijaczce, ktora urodzila pod wplywem alkoholu tylko
                            potwierdza teorie, jak ten swiat jest niesprawiedliwy.
                            • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:19
                              Oj tak, Maju, strasznie niesprawiedliwy sad I przeraża mnie, że ciągle cos się u nas dzieje, najpierw kłopoty Krispii, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło, później Żabcia, no a teraz Małyduszek, wcześniej poronienie Grochalci a gdzieś mignęła mi informacja, że Biedronka również trafiła do szpitala, ma ciążę wysokiego ryzyka sad Dziewczyny co sie dzieje???!!! Dlaczego te, które tak bardzo chcą i starają sie, całe życie podporządkowują dziecku, to najpierw nie mogą zajść a później maja problemy albo tracą swoje maleństwa??? A te przypadkowe ciąże w patologicznych rodzinach bez lekarz, bez dbania o siebie po prostu daja owoc w postaci zdrowych dzieci??? Nie rozumiem tego.... sad
                              • 1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:29
                                Bell, ja tez sobie pomyslalam, ze cos u nas jest nie tak, bez
                                przerwy jakies smutne wiadomosci, a tak bym chciala, abysmy wkrotce
                                mogly zarzucac zdjecia na fotoforum ciazowe brzuszki, bo ja sobie
                                tam wchodze od czasu do czasu i po cichutku zazdroszcze.
                                • hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:07
                                  Oj Maju ja też tam sobie wchodze czasami nacieszyc sie czyims
                                  szcześciem... ta karta musi sie w końcu odwrócić.... Krispi jest
                                  żywym przykładem!smile
                                  • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:37
                                    Ja też tam zaglądam i marzę o takim brzuszku. Wiecie co mi dziś powiedział mój synuś? Oglądał katalog ze Smyka i woła do mnie tak: mamuś jak juz urodzisz dziecko to zobacz co dla ciebie znalazłem... Ja pędzę zobaczyć co, myślałam, że wózek a on mi pokazuje elektryczny odciągacz pokarmu smile)))) a ostatnio rozmawiałam z nim o tym, że jak był mały to nie mogłam go karmić piersią smile))) Jest po prostu słodki....
                                    • 1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:42
                                      Bell, nie tylko slodki, ale i madry, jestem pod wrazeniemsmile)
                                      • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:54
                                        Jeśli mam być szczera... to ja też smile))) Nie spodziewałam sie po nim takiego tekstu, no i jak dokładnie przestudiował te opisy w katalogu, że wiedział do czego to służy smile
                                        • hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 22:02
                                          Pozazdrościć Bellsmile fajnie że masz taką pocieche w domkusmile Na pewno
                                          będzie ci pomagał przy maleńswie a jak jeszcze bedzie córcia to już
                                          wogóle będzie jej opiekunemsmile
                                          • bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 22:25
                                            smile))) No mam nadzieję, że mu się nie odwidzi smile)))
                                            • bell1977 Dobrej nocki... 03.03.08, 22:32
                                              Dobranoc kobitki, miłych snów i lepszego jutrzejszego dnia smile
                      • grochalcia Mały Duszku... 04.03.08, 14:03
                        przykro mi, ze czytam takie wiesci. rozumiem Cie dobrze, bo to samo mialam w
                        sierpniu. przy 2 zm nie bylo zarodka. u mnie tak juz zostalo, wiec w 9tc mialam
                        zabieg..ale powiem Ci,ze moj maz nie chcial sie zgodzic na zabieg i do dzis tego
                        zaluje...ze trzeba bylo jeszcze poczekac..przeczytalismy gdzies na forum, ze
                        jakas dziewczyna pisala, mze jej lekarz do 11 tc kazal na zarodek czekac, bo juz
                        niejedne cuda widzial....sad(((
                        ale ja zabieg maialm, czasu nie cofne..przykro mi, ze musisz przez podobne
                        rzeczy przechodzic. ale umowmy sie, ze do koncz trzymamy za Ciebie kciuki. moze
                        nie kciuki-modlimy sie, aby male stworzonko wyszlo z kacika w ktorym sie chowa i
                        pomachalo do zrozpaczonej mamusi. cuda sie zdarzaja...serce matki potrafi kochac
                        nawet taki malutki pecherzyk. wiec wiem jak teraz cierpisz. bede sie za Ciebie
                        modlic.trzymaj sie jakos.Kasia
    • bell1977 Wtoreczek 04.03.08, 08:32
      Dzisiaj mi przyszło was powitać smile No i robię to z przyjemnością. Miłego wtorku kobitki smile))
      • adada30 Re: Wtoreczek 04.03.08, 08:54
        Ja też się witam z Wami kobitki cieplutko!
        U mnie za oknem w pracy zawierucha. bardziej na jesień niż na wiosnę
        mi to wygląda.
        Brrr brzydko....

        Jak Żabcia????? Trzymam za nią kciukasy. Ale nie moge się doczytać.

        Kochane milego dzionka pomimo tej świstugi.
        • krispii Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 09:40
          Witajcie smile

          och dziewczynki, jak ja się wczoraj wieczorem męczyłam z niestrawnością ,spać w
          nocy nie mogłam......masakra. Dzisiaj rano to samo, ale przed chwilą (już po
          wymiotach) zjadłam śniadanko i jest troszkę lepiej.
          Jutro idę do gin. to powiem jej jak się męczyłam sad
          Już się denerwują tą wizytą, jak przed każdą z resztą. Ciągle mam jakieś obawy.
          Mój początek był nieciekawy, u mojej siostry też od początku kiepsko, Żabci się
          nie udało, Małyduszek mam problemy.......ludzie co się dzieje????
          Dzisiaj idę odebrać wyniki badań, które wczoraj robiłam.
          • zabcia35 Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:36
            Dzień dobry kochane Kobitki!
            Malyduszku, nie możesz tracić ducha.Nie bardzo chce mi sie wierzyć
            żeby przy pustym jaju było takie wysokie hcg i w dodatku rosło.
            Koniecznie niech Cię zobaczy może inny lekarz,zresztą 6 tyg od ovu
            to bardzo wczesna ciąża.Nasza Krispinka wylewała łzy i okazało sie
            że wszystko jest dobrze.Mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoje
            Maleństwo.Wiem co czujesz, bo sama jeszcze nie bardzo sie
            pozbierałam po tym co mi sie zdarzyło. Pamietaj że JESTEŚMY Z
            TOBĄ!!!!
            Krispinko widze że łapiesz doła, a nie pozwalam Ci na to, wręcz
            kategorycznie zabraniam.Który u Ciebie tydzień przypomij proszęsmile
            Wiecie że dzis mysle o Grochalci od rana.Ona przepadła bez wieści.
            Strasznie bym chciała żeby do nas zajrzała.
            Bell, Glorcia , Majeczka jak u Was?
            Adada Ty tez rzadko ostatnio wpadasz.
            Ja jutro wyjezdzam znów na szkoleniesad i bede tam do sobotysad((buuuuu
            Strasznie dziś zimno i ponuro, ale ja staje na nogi dzieki Wam
            kochane miedzy innymi.
            Strasznie jestem osłabiona,mam takie omdlałe nie moje nogi i nie mam
            na nic siły.
            Martwie sie czy wszystko samo sie ,,oczyści", ale bardzo mocno
            krwawie więc może? Wiecie co? to prawda, że gdybym nie robiła tych
            testów to myslałabym że to spóźniona bardziej bolesna i obfita @
            • krispii Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:54
              Żabciu, rzeczywiście dopada mnie zły nastrój sad
              Myślę, że to przejściowe i szybko minie smile
              U mnie to dopiero 9tc.
              Cieszę się , że u Ciebie wszystko dobrze.
              No właśnie co się dzieje z Grochalcią? Nic nie pisze już tyle czasu.
            • bell1977 Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:54
              Żabciu, ja czekam razem z Hope mamy termin małpy na początek przyszłego tygodnia, ja 12, Hope zdaje sie 13. Nie wiem co będzie, ale jeśli znowu nic to kupuje testy owu w nastepnym cyklu i zobaczymy, może ja wogóle owulki nie mam??? Oczywiście denerwuję sie co będzie, nawet mąż powiedział mi dzis żebym wyluzowała, że co ma być to będzie a jak przestanę o tym myśleć to pewnie zafasolkuję. Tylko, że faceci mimo wszystko inaczej podchodzą do tego... a ja nie potrafię nie myśleć o tym...
              • babek22 witajcie!!! 04.03.08, 12:03
                Jak sie pewnie domyslacie jestem nowa na Waszym forum...
                Wczoraj zaniepokojona brakiem @ zobaczyłam na teście 2 kreseczki i... sama nie wiem co mam myśleć!
                nie zrozumcie nmie źle-ciesze sie bardzo, ale rok temu poroniłam i podchodze do wszystkiego z rezerwą...
                nie wiem czy na wizyte u gina nie jest za wcześnie bo ostAtni @ miałam 01.02. (wiec z moich obliczeń wynika ze to dopierojakieś 17 dni po zapłodnieniu) czy to możliwe czy coś pokręciłam ??? mam dopiero 23 lata i nawet mężatką nie jestm (chociaż w stałym związku z planami na ślub)
                zrobiłam dzisiaj rano betaHCG i jutro wyniki odbiore a do lekarza planowałam iść w piątek... co o tym sądzicie ???
                • bell1977 Re: witajcie!!! 04.03.08, 12:38
                  Wiaj Babek. Gratuluje II kreseczek smile Z wizyta u gina poczekaj przynajmniej 10 dni bo teraz i tak nic ci nie powie. Trzymam kciuki bardzo mocno. Bądź z nami i pisz koniecznie jak sie sytuacja rozwija.
                  • glorcia Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:13
                    Babek- gratulacje i faktycznie poczekaj troche z lekarzem, duzo ci
                    teraz nie powie, wyluzuj na ile mozliwe i odpoczywaj smile
                    I wiecie, wczoraj sama myslalam o grochalci, nawet przeszukalam
                    kilka watkow, ale bez skutku. Mam nadzieje, ze wroci do nas kiedys,
                    najlepiej szybko, bo fajna z niej babka smile
                    U mnie ok, londyn dzis zalany sloncem, ale chlodny...
                    • bell1977 Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:21
                      U mnie pochmurno, strasznie boli mnie głowa, nawet - co u mnie niezwykłe - miałam zawroty głowy, i ogólnie kiepsko się czuję. Oczywiście nie łączę tego z ewentualna ciążą, wiem, że to na objawy za wcześnie, ale zastanawiam się, czy to czasami nie duphaston? Dzis biorę go już 6 dzień... myślicie, że to możliwe? Ewentualnie po furaginie, bo nabawiłam sie problemów z pęcherzem i też już biorę od kilku dni.
                      • hopeee Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:45
                        Witaj babeksmile jesteś moją rówieśnicasmile gratuluje ci 2 kreseczek!!!smile
                        u mnie dziś chłodno i wieje jeszcze...a przez to ciśnienie to non
                        stop chce mi sie spać... właśnie sie dowiedziałam że zdałam
                        zaliczenie które byłam pewna ze oblałam!!!smile jeszcze jedno jutro i
                        wreszcie odetchne... Wiesz Bell wczoraj musiałam oddac jedną rybke
                        wielopłetwca bo mi ją sprzedali jako spokojna a zjadała mi małe
                        rybkisad ja to jestem jakoś nienormalna było mi przykro ja oddawać bo
                        juz ja polubiłamsad a co do tego leku to może być tak jak mówisz, po
                        każdym nowym leku moga być jakieś delikatne uboczne skutki...
                    • grochalcia glorcia!! 04.03.08, 14:07
                      grochalcia żyje i macha glorciusmile))

                      co slychac w sprawach ciąży??? przyznaje, ze was zaniedbalam i nie mam koachana
                      najmniejszego pojecia ktora jest w ciazy a ktora niesmile)))
                  • krispii Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:21
                    Witaj Babek smile miło, że do nas dołączyłaś smile
                    Gratuluję Ci II kreseczek!!!
                    Co do wizyty u gin. , moja rada jest taka : poczekaj jeszcze troszkę, najlepiej
                    się wybrać tak ok. 7 tyg. ciąży, chyba że wcześniej coś złego się dzieje. Wiem,
                    że ciężko jest wytrzymać bez potwierdzenia i zobaczenia maleństwa, ale jeszcze
                    gorzej jest się rozczarować na samym początku i zestresować nie potrzebnie.
                    Ja zrobiłam błąd wybierając się za wcześnie do gin. i trafiłam niepotrzebnie do
                    szpitala....i tylko się stresowałam, a wszystko było dobrze tylko dzidzi nie
                    było jeszcze widać, bo było za wcześnie.
                    W 6tc już widziałam serduszko smile
                    Pozdrawiam smile
                  • grochalcia dowcip:))) 04.03.08, 14:11
                    wpadłam na chwilke, ale chce wam pomachac lapka i dac nowy dowcip. bardzo mi sie
                    podobasmile))

                    siedza 2 koleżanki w pubie. jedna pokazuje drugiej pijanego faceta w rogu-
                    -"popatrz, na tego tam..to Jurek...minelo juz 5 lat od naszego zerwania a on
                    ciagle pije"

                    na to koleżanka odpowiada-
                    "ojej, to musiałas mu dac nieźle w kość. nikt normalnie tyle nie świętuje"

                    hi, hi

                    dobra, na razie uciekam. jakie u nas sliczne słoneczkosmile))

                    pa, pa dziewczynki
                    • bell1977 Re: dowcip:))) 04.03.08, 14:16
                      smile))))))))) Dowcip super... smile)))))))))))))
            • grochalcia zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 13:57
              mówisz-i masz!!!!!smile)))

              jestem, jestem...no Matko, kto by za wami gadułami nadążyłsmile)))

              jako, ze jestem na etapie robienia badan i chodzenia po lekarzach, malo zagladam
              na forum. acha-badania mam super, jedna pani od poronien, co sie Jerzakowa zwie,
              powiedziala, ze mam wyniki super i ona zaprasza w ciazy z hcg i
              progesteronemsmile)) no, to jestem zdrowa a 2 ciaze stracilam..supersmile))

              teraz leze powalona jakims wirusem, co mnie moje dziecie zarazilo.
              wymioty,mdlosci, potworny bol glowy, goraczka..mam zwolnienie lekarskie i
              siedze..ladnie za oknem, burdel na balkonie, wstyd przed sasiadami-wypadaloby
              posprzatac(wiecie,...jeszcze uschniete pelargonie trzymam), a tu choroba sie
              przypaletala i leze w ciepelku. pieke indyka na obiadek.
              Zabciu, czytalam o Twojej becie..musze jeszcze nadrobic co tam dokladnie Ci sie
              przytrafilo, bo zrozumialam, ze to biochemiczna ciaza byla, tak???

              smutno mi. ale wiesz jaki to plus?? ze moze bedziemy sie staraly razem??? bo
              lekarka powiedziala, ze za 3 miesiace moge probowacsmile))) zalezy od mojej bety
              oczywiscie, za tydzien bede znow robic,mam andzieje, ze caly czas
              spada....spada..pewnie, ze spada....

              tu cos nasz duszek ma jeszcze problemy?? oj, tez poczytamsmile))
              glowa boli bardzo, ale kilka watkow poczytam.
              bede w czwartek w Lublinie na ostatnich badaniach na Jaczewskiegosmile)))

              sciskam Cie mocno. cieplutko mi, ze o mnie pomyslalas i ze akurat patzr Twoj
              post przeczytałamsmile))) widziszsmile))))

              usciski dla wszystkich plotkujacych dziewczynek..duuuuzo nowych buzi...
              kasia
              • bell1977 Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:07
                Grochalcia, jak milo cię widzieć smile)) Super, że zaczyna ci sie wszystko układać, my ja widzisz w większości jeszcze wciąż czekamy na upragnione kreseczki.
                Miłej lektury ci życzę bo faktycznie tak dawno cie nie było, że masz poważne zaległości wink
                • grochalcia Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:12
                  swego czasu któras dziewczyna mi takie śliczne streszczenie kilkudziesięciu
                  postów zrobila. dzis prosze o streszczenie tych kilkusetbig_grinDDDD
                  • bell1977 Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:19
                    Ło matko..... smile))))))
                    • grochalcia Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:21
                      ciesze się, że jest ochotnikbig_grinDDDDDhi, hismile))
                      • bell1977 Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:50
                        Grochalciu ja myślę, że nie odbiorę ci tej niekłamanej przyjemności czytania naszych super inteligentnych i dowcipnych wpisów smile))))))))))))
                        • glorcia hej grochalcia! 04.03.08, 15:30
                          ale milo cie widziec i czytac, bo widze, ze optymizm u ciebie jak
                          zwykle smile
                          zapraszamy do lektury naszych wpisow, ogolnie mamy sie dobrze i
                          nadal ostro sie staramy smile Ja jeszcze 2 krech nie widzialam, ale
                          nastawienie mam optymistyczne smile a co smile
                          Pozdrawiam!
                          • grochalcia Re: hej grochalcia! 04.03.08, 15:37
                            ooo, powiem, ze ja w zeszlym miesiacu zobaczylam cien drugiej kreski jak sie
                            balam, ze jestem w ciazy..a nie moge byc jeszcze..myslalam, ze padne..ile ja sie
                            naryczalam...ale Dzieki Bogu za 2 dni dostalam okres...rozrabiam jak zwykle..ja
                            nie reformowalna jestem..w te dni ikiedy trzeba uwazac to ja szaleje a potem
                            zaklinam duszki, zeby ciązy nie bylo. na razie nie pasuje do was..bo wy o ciaze
                            sie staracie a ja o to, by jej nie bylosmile))

                            porobilo sie tych plotek...i pogaduchy u kaczuchy i vivianka ma jakies
                            plotki..sporo tego...

                            to mam trzymac kciuki glorcia za Ciebie, tak???

                            to trzymam kochana. za kogos trzeba.

                            caluski
                          • grochalcia fluidki...glorcia dla Ciebie 04.03.08, 15:39
                            jak zaszlam w zasniadowa ciąże dostalam to jako fluideksmile))

                            placze do tej pory jak to widze.
                            glorica, fluidek dla Ciebiesmile)

                            www.youtube.com/watch?v=XQBZgy8gpbE
                            • krispii Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 16:12
                              Grochalcia super, że nas odwiedziłaś smile Wszystkie się cieszymy, że wszystko
                              dobrze u Ciebie smile
                              Już coraz bliżej starań...zobaczysz jak szybko zleci.
                              U nas trochę się działo tak więc masz nie mała lekturkę smile
                              Pozdrawiam


                              ...jutro kolejna wizyta u gin. coraz bardziej się boję sad
                              • glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 16:29
                                fajowo, moze akurat, dzieki smile
                                To w sumie tak smiesznie masz, ze teraz to starasz sie nie
                                zafasolkowac smile Grochalcia - mysle ze i tak zrobimy ten zjazd w
                                ustce kiedys (z dzieciakami), moze tylko troche pozniej niz jak
                                wstepnie planowalismy smile

                                i tak w ogole dla niewtajemniczonych - Grochalcia zaczela watek -
                                "staramy sie w pazdzierniku" (o ile dobrze pamietam), potem ja
                                chyba zaczelam " staramy sie w Listopadzie" i grudzien chyba tez,
                                juz nie pamietam. A ciagiem dalszym tych watkow sa wlasnie
                                ploteczki smile
                                • grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 17:38
                                  pewnie, ze zlot w Ustce bedziesmile) tylko rok poźniej. umowmy sie, ze w tym roku
                                  zapowiedzieli fatalna pogode nad morzem. dlatego sobie odpuściłysmy ten roksmile))
                                  a co!!!
                                  • glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 17:54
                                    dobrze mowisz grochalcia, tego bedziemy sie trzymac!!! smile
                                • babek22 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 18:05
                                  jej... W takim razie dłłługo już sie znacie smile widac ze dobrze sie rozumiecie... nie myslałam ze takie forum moze być takie fajne smile pozdrawiam gorąco !!!
                                  • grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 18:26
                                    a Tobie gratuluje 2 kreseczek, jesli dobrze wyczytałamsmile)

                                    pewnie, ze forum jest fajne. wciaga i uzaleznia. i nawet jak człowiek zniknie na
                                    chwile zaraz siłą magiczna przyciaga z dalekabig_grinDD

                                    wracam do łózka chorować dalejsad((
                                    • bell1977 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 19:34
                                      A pamiętacie październikowy wątek Kropelki "Piąteczek, 17 dzień cyklu"? To był mój pierwszy wątek na forum, pisały tam również, Glorcia, Biedronka, Grochalcia chyba też i wiele innych dziewczyn. Później był listopadowy wątek Glorci, później grudniowy no a teraz ploteczki smile)) Sama nie wiem kiedy to zleciało. No i co się stało z Kropelką? Zniknęła w pewnym momencie... ciekawe czy udało sie jej zajść w ciążę?
                                      • malyduszek Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 20:02
                                        Cześć
                                        Dziękuje Wam ślicznie za kciuki i modlitwę. Dzisiaj jestem już w trochę lepszym nastroju bo krwawienia ustały (najprawdopodobniej mam tak wrażliwą szyjkę i to po usg się tak zrobiło, od nerwów lub od czegoś innego - dzisiaj najgorszej opcji nie przyjmuję do wiadomości). W końcu jakby ciąża była martwa to w ciągu 2 tygodni bym popłyneła. Cieszę się z dobrych objawów: mdłości, zawrotów głowy, bólu piersi smile Może po prostu maluszek jest nieśmiały smile.
                                        jeszcze raz dziekuję za wszystkie dobre słowa i zyczę dużo szczęścia smile. Pozdrawiam serdecznie
                                      • glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 20:03
                                        faktycznie czas leci, to juz pol roku na naszych starajacych sie
                                        watkach smile
                                        Bedzie dobrze smile Pozdrawiam! I milego wieczoru!!!
                                        • 1maja1 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 22:20
                                          Hej dziewczynki, ja tylko tak szybciutko sie chcialam z wami
                                          przywitac, troche pozno, bo nie mialam jak. Przeczytam pozniej wasze
                                          ploteczki dzisiejsze i ciesze sie, ze wrocila Grochalciasmile)
                                          Papapa
                                          • grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 22:29
                                            jak mi miło!!!

                                            no to spac dziewczynki. lece jeszcze uprasowac koszule na jutro mezusiowismile))nie
                                            znosze tego robic..brrrr
                                            • glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 23:04
                                              Moj sbie sam prasuje - wychowalam go tak sobie od poczatku i
                                              strasznie to sobie chwale smile
                                              • 1maja1 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 05.03.08, 08:44
                                                Dzien Dobry wszystkim!!
                                                To ja dzisiaj pierwsza, bo juz w pracy siedze. Troche usypiam, ale
                                                kawka zaczyna dzialac. Glorcia, ja tez mezowi koszul nie prasuje,
                                                sam to robi i nie narzekasmile) No ale od czasu do czasu sprawiam mu
                                                niespodzianke i jest wtedy taki wdzieczny, ze az mi sie smiac chce,
                                                tak mnie rozczulasmile)
                                                Milego dnia dziewczeta, co porabiacie?
    • bell1977 Środowe ploteczki... 05.03.08, 08:43
      Witajcie kochane. Ja tam pogoda u was? U mnie biało się zrobiło za oknem, ale w mojej głowie same szarości sad Chyba zwariuję, śnia mi się noworodki, po prostu masakra sad(( Co raz gorzej znosze to czekanie...
      Miłego dnia dziewczynki, mam nadzieje, że mi przejdzie...
      • 1maja1 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 08:54
        Oj Bell, o minute mnie wyprzedzilaswink U mnie tez bardzo mrozno, juz
        mi tak teskno za sloncem, niech rozgrzeje stare koscismile) Bell,
        trzymaj sie kochana, przypomnij ktory to dzien cyklu u Ciebie?
        Mi sie non stop sni synus mojej siostry, ale to chyba dlatego, ze
        tak strasznie za nim tesknie i juz nie moge sie doczekac Swat, bo
        lece wtedy do Polski i on tez tam bedziesmile)
        • klemensik2 Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 09:15
          Hej dziewczynki, ja dziś rozpoczynam 13tc. Jakoś mi tak lepiej na tym wątku niz
          na wrześniówkach. Ale cicho sza nie mówcie imsmile Krispii a ty jaki masz termin?
          Październik? Ja mam urodziny 16.09 a termin mam tak 17.09/19.09. Ale
          najważniejsze dziś jest to że wlaśnie 4 lata temu urodziłam mojego Tosiulka!!!
          Boże jak ten czas leci! Jak maleństwo sie urodzi to będzie mial 4,5 roku. A jak
          go podpytalam co by wolał brata czy siostrę to rezolutnie przekręcił główkę na
          bok i mówi: co się mamo urodzi to będę wolał. Bardzo mnie tym rozczulił.
          • grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 09:26
            wszystkiego najlepszego dla synka!!! moj pod koniec marca konczy 3!!!! tylko on
            twierdzi, ze nie chce ani brata ani siostry,..moze i lepiej, bo jakos mi to
            urodzenie rodzenstwa nie wychodzi ostatnimi czasy..

            jutro dziewczynki jade na ostatnie badania po poronieniu. 120 km, do Lublina,
            oczywiscie prywatnie..w Lublinie mam tez teraz lekarza ..i wogole tyle to
            wszystko pieniedzy kosztuje , ze mi wlosy deba staja czasem na glowie...ale
            poiwedzialam, na glowie stane, ale drugie dziecko urodze.no..tylko jeszcze musze
            troszke poczekac.bede tu zagladac, wam dopingowac i jakos czas moze szybciej i
            przyjemniej miniewink))
            moze jakiejs kawy sie razem napijemy, co????bo zasypiam....
            • bell1977 Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:11
              Klemensik, przede wszystkim najlepsze życzenia dla jubilata smile
              Maju ja już 6 cykl sie staram i coraz gorzej to znosze niestety sad
              Grochalciu, ja też mam jedna dziecko i strasznie chciałabym jeszcze jedno... Mój synuś ma juz 8 lat (w tym roku w listopadzie skończy 9) a ja zaczynam sie coraz bardziej niecierpliwić. Nie wiem, ale jak tak dalej będzie to chyba będę musiała jakąś przerwę w staraniach zrobić, bo zaczynam wariować... Tak więc kto wie, może sie jeszcze będziemy razem starać w czerwcu. Najgorszy jest ten ostatni tydzień przed @, dzis śnił mi się noworodek, oczywiście nie mój, ale ja się nim zajmowałam bo jego mama nie wiedziała jak... Masakra.... Nawet mąż zaczyna sie martwić o mnie. Dziewczynay co robić żeby o tym nie myśleć, błagam o jakąś receptę sad
              • krispii Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:30
                Klemensik, wszystkiego najlepszego dla Twojego synusia smile Pewnie bedzie dzisiaj
                torcik z tej okazji smile mogę wpaść ??? smile
                Co do mojego terminu to jeszcze dokładnie nie mam podanego wiem tylko tyle, że
                końcówka wrześnie początek października, myślę jednak ,że początek października,
                gdzieś wyliczyłam, że 5.10 smile
                Dzisiaj idę do gin. po 15:00 więc proszę trzymajcie kciuki smile
                Denerwuję się bardzo sad
                • grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:44
                  krispii, pewnie, ze bedziemy trzymac kciuki!!daj potem szybciutko znać co i jak
                  i jak tam maleństwo rośniesmile))
              • grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:43
                bell
                Tobie snia sie noworodki a mi zabiegi i usg na ktorych widze martwe zarodki..nie
                wiem jak Ty, ale ja wolalabym Twoje sny i Twoje staranka. to tak na pocieszenie,
                zebyś sie nie smucila..
          • martysika76 Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 11:00
            Klemensik wszytskiego najlepszego z okazji urodzin dla synka!!!!!
      • martysika76 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 10:56
        Witam Was !!!!
        jestem nowa w waszym wateczku ale nie nowa na forum smile
        Zaczelam Was poczytywac od czasu gdy Zabciu sie udalo, strasznie sie
        z tego cieszylam gdyz to wlasnie z Zabcia zaczelysmy sie starac
        jednoczesnie, razem od 6 miesiecy szukamy objawow po ovu,
        wypatrujemy kreseczek na testach, oczywiscie kreseczek widocznych
        tylko dla nas smile
        Pozniej to co sie Zabci przytrawilo strasznie mnie zdolowalo, nie
        moglam tego zrozumiec, nie chcialam w to wierzyc, nie wiem juz co to
        znaczy sprawiedliwosc, nie wiem czy mozliwe jest ze kiedykolwiek sie
        uda...
        My staramy sie o nasze pierwsze dziecko swiadomie (z testami ovu i
        mierzeniem temp) od 6 cykli, bez zabeezpieczenia to juz bedzie
        rok....
        Dzis jestem w dniu oczekiwanej @, spoznia sie juz jakies 5 godzin,
        hihihihi
        ale wczorajszy tescik plytkowy pokazal slabiuchna druga kreseczke a
        dzisiejszy clearblue cyfrowy smutna wiadomosc: brak ciazy
        wiec czekam na wredna @

        ale przynajmniej u mnie dzis ladnie slonczko swieci i mam nadzieje
        ze to doda mi wiecej optymizmu w zyciu, bo ostatnio przez te
        starania nawet w pracy mi sie srednio uklada....

        Pozdrawiam Was i zycze udanego dzionka!!!
        • grochalcia Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 11:33
          a ja jednak zycze drugiej kreseczki. jak mialam takie schizy z testami, to
          uwierz mi-kazdy test wychodzil inaczej. dla mnie najlepszy jest pre-test
          plytkowy-najbardziej wiarygodny. moze sprobuj jeszcze raz????

          a mowiac o naszej zabci to powiem tak-faktycznie niedobrze, ze ja spotkalo, to
          co spotkalo, ale jak juz mial byc taki koniec to dobrze, ze na tak wczesnym
          etapie, ze samo sie oczyscilo, ze nie musiala miec zabiegu i tej calej zadymy
          wokol tego. organizm troszke odpocznie i znow zagonimy ja do robotysmile))
          • bell1977 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 11:54
            Grochalciu bardzo ci współczuję, to co ciebie spotkało z pewnościa nie jedną z nas całkiem by dobiło. Pewnie, że lepiej jak śnią sie noworodki niz martwe zarodki, tak jak tobie, ale wierz mi, dla mnie te sny są przykre, a to z tego powodu, że to nie moje noworodki, każdy taki sen wbija mi do głowy, że już tak zostanie, że moge najwyżej pobawić cudze dziecko a swojego już nie będę miała. Kobiety różnie podchodzą do przeciwności losu, ja, niestety należę do tych przejmujących, należę do tych właśnie, które nie potrafią walczyć i załamują się. Myślę, że każda z nas coś takiego, co ją przeladuje, mnie prześladuje myśl, że nie zajdę w ciążę i pozostanie mi już tylko przytulać maleństwa moich koleżanek, a mój synek pozostanie jedynakiem, choć tak bardzo chciałabym aby nie był sam....
            • grochalcia Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 12:03
              głupoty gadasz i tyle!!!

              bell, a czy Ty robilas jakies badania??chociaz zwykle hormony???czasem glupota
              rozreguluje cykl i nie pozwala zajsc w ciąże...przepraszam, ze tak pytam..
              • bell1977 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 12:22
                Badań jeszcze nie robiłam, lekarz dał mi czas do maja. Cykle mam regularne, więc chyba nie o to tutaj chodzi i nie sądzę aby głupotą było to, że sie do bólu pragnie dziecka... nie ważne... nie było tematu...
                • grochalcia BELL 05.03.08, 13:38
                  czemu mnie nie zrozumialas??ja mowilam glupota w kontekscie tego,ze sie
                  zamrtwiasz a nie w kontekscie tego, ze bardzo chcesz miec dziecko!!!przeciez ja
                  tez chce do bolu!!!

                  bo iwesz, jak ja nie moglam zajsc w ciaze to mi lekarz juz po pol roku
                  zaproponowal badania. tyle, ze nie zdazylam ich zrobic, bo akurat sie udalosmile))
                  i on wtedy mi powiedzial, ze nawet przy regularnych cyklach hormony moga byc nie
                  takie. np prolaktyna, ktora odpowiada za owulacje...
                  chcialabym Ci po prostu pomoc, zebys sie nie martwila tak...a wiem jakiego masz
                  fiola na tym punkcie..bo ja tez mam...sad((((
                  • bell1977 Re: BELL 05.03.08, 14:06
                    Dzięki Grochalciu, nie przjmuj sie mną, ja normalnie taka nie jestem, staram się innym pomóc w trudnych chwilach, po prostu nie wiem co się ze mną dzieje w tym cyklu. Cieszę się, ze mnie rozumiesz bo w pierwszym odruchu poczułam, że potępiasz mnie za to co czuję a każda z nas szuka tu zrozumienia. Widzę, że jestem przewrażliwiona, mam nadzieję, że wkrótce mi przejdzie, bo dla mnie samej to cholernie męczące.
              • krispii Bell 05.03.08, 12:44
                Bell nie możesz tak myśleć!!! Wiem, że musi to być przykre jak sie tyle czasu
                nie udaje zajść. Moja siostra(pisałam Wam już) miała 1 % szans na zajście
                naturalnie, i co udało jej się tuż przed zabiegiem sztucznego zapłodnienia, a
                tyle czasu się starali. Bell Ty chociaż wiesz , że możesz mieć dzieci, bo jedno
                już masz, wspaniałego 8letniego synka smile a niebawem pewnie będzie miał
                rodzeństwo tylko musisz troszkę mniej o tym myśleć.
                Pamiętasz jak po mojej dziwnej @ 1,5 dniowej przestałam się starać z M. chciałam
                sobie odpuścić na jakiś czas..do marca. Zachorował w między czasie mój tato, nie
                myślałam o staraniach w ogóle, nie wiedziałam który mam dzień cyklu, pogubiłam
                się całkiem. To Ty kochana mnie namówiłaś żebym się mimo wszystko przytulała z
                M. i tak robiliśmy ale nie myśląc jaki to dzień i co z tego będzie.
                I co wyszło??? II kreseczki smile właśnie wtedy kiedy przestałam na chwilę myśleć o
                staraniach, byłam w takim stanie, że nie umiałam się na tym skupić. Bell
                chciałabym Ci tak wogóle podziękować!!! bo to Ty mnie namówiłaś wtedy na
                przytulania z M.
                Gdyby nie Ty zaczęłabym się starać dopiero od tego miesiąca...czyli nie byłabym
                jeszcze w ciąży.
                Dziękuję wink
                Bądź spokojna zobaczysz uda się smile
                • bell1977 Re: Bell 05.03.08, 12:57
                  Krispinka, dziekuję ci za ciepłe słowa smile
                  Myslisz, że nie wiem o tym wszystkim? Wiem kochana, bardzo dobrze wiem, ale od teorii do praktyki jest długa droga... Ja przez cały cykl jestem bardzo spokojna, nie przejmuję sie, ale jak zbliża sie @ to zaczynam wariować, nie chcę znowu czuc rozczarowania, myślę, ze nie ja jedna. Chyba nie potrzebnie to wszystko napisałam, ale nie sądziłam, że ktos moze to odebrać jako rozczulenie się nad sobą albo może brak szczerości. Pisze co czuję i tyle...
                • glorcia czesc wszystkim 05.03.08, 12:59
                  ja zgadzam sie z teza, ze glownie psychika nam teraz przeszkadza
                  zafasolkowac... wiekszosc moich kolezanek starala sie 6-12 miesiecy
                  i potem wyluzowala sie na jeden miesiac, bo np swieta i rodzinka
                  byla u nich w odwiedzinach i nie bylo jak spokojnie sie starac, a
                  jednak - nagle 2 krechy. Takie bledne kolo - za bardzo chcemy i cos
                  w srodku hamuje proces... I wiem - latwo pisac, trudno wprowadzic w
                  zycie... jak tu sie wyluzowac!!! smile
                  • krispii Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:14
                    Dziewczyny pamiętam jak kiedyś byłam u znajomych którzy mają 4 miesięczna
                    dzidzię i bardzo się ucieszyli kiedy się dowiedzieli, że staram się z M. o
                    dzidzię, tłumaczyłam im wtedy jak to ciężko zajść jak sie bardzo chce, bo sie
                    cały czas o tym myśli, mąż koleżanki powiedział mi wtedy tak: wiesz co jest
                    najlepsze na odstresowanie się i nie myślenie o tym jak sie przytula - wypić
                    drinka, piwno czy winko....i luzik.
                    Nie uwierzycie, ale ja w tym miesiącu co zaszłam w ciąże przez to że był to
                    ciężki miesiąc ze względu na tatę i problemy w pracy, często wieczorem z mężem
                    piliśmy drineczka czy winko tak na odstresowanie smile a później szliśmy spać.... smile
                    oczywiście z umieram, żeby nie popaść w alkoholizm smile
                    • grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:41
                      krispii, świete słowa..ja dużo czytalam o tym, ze dziewczyny w trakcie starań
                      unikaja alkoholu a ja wlasnie w tym czasie winko albo piwko do kolacjismile))

                      chyba urazilam bell, ale ona mnie zupelnie nie zrozumiala..

                      wiec chyba znikne stad, bo jakos tu juz nie pasuje
                      • bell1977 Grochalciu 05.03.08, 13:51
                        Grochalciu, chyba obie sie nie zrozumiałyśmy, nie znikaj, ja sama zastanawiałam się co sie z tobą dzieje, jak sie nie odzywałaś, i ucieszyłam się jak się pojawiłaś.
                        Ja wiem, że macie rację i tez jestem zdania, że bardzo potrzebne jest wyluzowanie, tylko, że mi to w tym cyklu jakoś bardzo ciężko przychodzi sad I moje samopoczucie jest w tym momencie ogólnie do bani, może przez duphaston, nie wiem, bo biorę ten lek pierwszy raz. I ogólnie ryczeć mi się chce z byle powodu. Czy ten lek może tak działać???
                        Mam nadzieję, że zostaniesz z nami...
                      • krispii Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:55
                        Grochalciu nie uraziłaś Bell, chyba Cię źle zrozumiała.
                        Trzeba po prostu znaleźć sposób na jak najmniejsze myślenie o staraniach i
                        pojawieniu się czy też nie pojawieniu się @, wyliczając dni.

                        Kochana nie możesz zniknąć!!! Psujesz do nas jak najbardziej smile Musisz zostać z
                        nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:03
                          ja tylko napisalam, ze glupoty gada o tym, ze jej synek nie bedzie mial
                          rodzenstwa..chyba sie faktycznie nie zrozumialysmysmile))
                          • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:08
                            ... no, ale mam nadzieję, że teraz juz wszystko wyjaśnione i zostaniesz z nami smile
                            • grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:13
                              a Ty nawet nie wiesz jak ja jęcze jak widze male dzieci albo smuce Arkowi, ze
                              pewnie nigdy mu drugiego dziecka nie urodze..ale potem dostaje mojego wrodzonego
                              dobrego humoru i mowie"kochanie, stane na glowie i dziecko urodze" i mija mi
                              watpliwosc i smutki.

                              wracam do sprzatania, dzis piore firanki, sprzatam w szafkach i takie
                              tam..chlopa nie ma w domu, mam pole do popisu..

                              dzis 14dc..dobrze, ze Arek wraca dopiero jutro..bo ja tak odwrotnie niz Ty bell,
                              unikam tego srodka cyklu:_))) jakos gumki mi nie słuza a musze pilnowac sie
                              teraz straznie
                              • krispii Proszę trzymajcie za mnie kciuki ;) 05.03.08, 14:22
                                dziewczyny ja już teraz znikam, jeszcze się wykąpie i zjem coś, i jadę do gin.
                                wrócę wieczorem i na pewno się odezwę.
                                Boję się jak przy każdej wizycie...oby było wszystko ok z dzidzią.
                                • bell1977 Re: Proszę trzymajcie za mnie kciuki ;) 05.03.08, 14:25
                                  Będzie dobrze Krispinka, trzymam za to kciuki. Odezwij się koniecznie jak wrócisz i napisz jak sie ma dzidzia smile
                              • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:24
                                Grochalciu ja mam świetny humor przez prawie cały cykl, pewnie, że jak mam dni płodne, to staramy się bardziej niz zwykle, ale poza tym pełny luzik. I winka się napiję, i piwka, ale jak przychodzi ten cholerny ostatni tydzień to zaczynam bardziej o tym myśleć, martwić się, niecierpliwić... no a w tym cyklu przechodze samą siebie... Może to przez duphaston, przecież to hormony... Brałaś go może, albo znasz kogoś kto brał?
                                • grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:49
                                  brałam go w obu poronionych ciążach w dawce 3X1 dziennie. na mnie nie działał
                                  tak jak na Ciebie, ale na czerwcowkach, skad wylecialam z hukiem w listopadzie,
                                  niektore dziewczyny sie skarżyły, ze sa przez niego bardziej placzliwe i
                                  rozdrażnione.
                                  • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:52
                                    Ja biorę 2x0,5, więc dawka mała, ale pocieszające jest, że ktoś miał podobne reakcje, bo to znaczy że nie zwariowałam, przynajmniej tego będę sie trzymać smile
                                  • glorcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:03
                                    krispii - bedzie dobrze, trzymamy kciuki tylko na zapas smile
                                    Grochalcia - zostan z nami!
                                    bell - sciskam, wiem, ze ciezko sie wyluzowac... sama sie staram,
                                    wyniki rozne...
                                    • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:05
                                      Wiem Glorciu, wszystkie miewamy gorsze dni, mam nadzieje, że dotrwam do wtorku smile
                                • 1maja1 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:53
                                  Krispinka trzymamy kciuki, wszystko bedzie dobrzesmile)
                                  Bell, ja Cie doskonale rozumiem, masz prawo sie niecierpliwic tuz
                                  przed testowaniem, ja niby udaje, ze wszystko jest ok, ale w srodku
                                  to az mnie nosi. To jest Twoj 6cs, moj 5, ilez bedziemy czekac??
                                  Niesety nie bralam duphastonu, wiec Ci nie pomoge, moge jedynie
                                  wspierac Cie duchowosmile Przesylam pozytywne wibracje i buziaki XXXXXX.
                                  Ps. Dzwonila moja doktor, wyniki krwi w porzo, infekcji brak (bo tez
                                  mi zrobila pielegniarka przy okazji), cytologia dobrze, tylko
                                  oczywiscie wykryli mi ta nadzerke, bo jednak siedzi tam sobie
                                  cholera jedna, mam sie zglosic na jej leczenie.
                                  • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:03
                                    Dzięki Majeczka smile Cieszę się, że wyniki masz ok. Nadżerka niestety po porodzie sie zazwyczaj powiększa, pisałam ci jaka była u mnie... Jak oni chcą ci ją leczyć, farmakologicznie czy zabieg. Bo moim zdaniem to biorąc pod uwagę twoje plany i ewentualna ciążę, zabieg w tym momencie nie ma sensu. Ja sama miałam zabieg 2 lata temu (juz gdzieś tak będzie) a wiem, że po ciąży i porodzie czeka mnie następny, to będzie 4. Ale w twoim przypadku to bym sie jeszcze z zabiegiem wstrzymała. Musisz koniecznie poradzić sie dobrego gina.
                                    • 1maja1 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:22
                                      Rzeczywiscie Bell, wlasnie przemknelo mi w glowie, ze juz wczesniej
                                      gdzies pisalysmy o tym ,ze nazderki raczej nie nalezy leczyc przed
                                      ciaza i chyba tak zrobie. Do gina pojde juz w Polsce, i o dziwo nie
                                      moge sie doczekacsmile)
                                      • bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:25
                                        smile))) Nie dziwię się, ja mojej ostatniej wizyty u gina też nie mogłam się doczekać smile))
                                        • grochalcia krispii 05.03.08, 18:55
                                          no i jak???
                                          • krispii Już po :) 05.03.08, 19:55
                                            no więc, wszystko oki smile dzidzia ładnie rośnie, już widziałam główkę,
                                            rączki...oczywiście to wszystko takie malusie smile ma 2,6cm smile Serduszko ładnie biło.
                                            Słodki widok, a ja oczywiście jestem już spokojniejsza, że wszystko jest ok smile
                                            tak się bałam.
                                            Następną wizytę mam 31 marca.
                                            • grochalcia Re: Już po :) 05.03.08, 21:08
                                              moja kruszynka urosla tylko do 2 cmsad((( nie bylo tak dokladnie widac raczek i
                                              nóżek..zreszta nie chcialam za bardzo patrzec..zazdroszcze tego widoku Tobie.
                                              ciesze sie, ze wszystko jest tak wspaniale!!!ciesz sie swoja ciążą!!i zdawaj
                                              relacje co i jaksmile))
                                              • bell1977 Re: Już po :) 05.03.08, 21:23
                                                Krispinka, właśnie miałam się położyć do łóżka, kiepsko sie dzis czuję, ale pomyślałam, że zerknę jeszcze czy sie nie odezwałaś. Strasznie się cieszę razem z tobą smile)) Moja przyjaciółka była u mnie wczoraj z płytą na której nagrane było USG. Maluszek ma 7 cm i bardzo jest ruchliwy, słodki widok, moze stąd te moje dzisiejsze sny. Mam nadzieję, że tę noc prześpię całą i spokojnie. Krispi dbaj o siebie i pisz jak się czujesz.
                                                Ja juz powiem wszystkim dobranoc, do jutra kobitki smile
                                                • hopeee Re: Już po :) 05.03.08, 21:49
                                                  Krispi tu masz linksmile
                                                  fotoforum.gazeta.pl/71,1,883.html
                                            • hopeee Re: Już po :) 05.03.08, 21:13
                                              Krispi tak się cieszę!!!smile wiedziałam że wszystko jest w
                                              pożądeczku!smile Bell kochana wyluzowania Ci nie radze bo sama tego nie
                                              potrafię , ale tak jak mówisz dobrzez ze teraz masz więcej pracy to
                                              czas jakos szybko lecismile a smucic i mówic co masz na sercu komu
                                              będziesz jak nie nam?smile Ja Cie doskonale rozumiem tym bardziej że
                                              jestem w tej fazie co tysmile Bedzie dobrze!!! zobaczysz juz niedlugo
                                              bedziemy miec foto forum brzuszków!!!!smile
                                              • krispii Re: Już po :) 05.03.08, 21:19
                                                dzięki dziewczyny smile
                                                życzę Wam z całego serduszka tego widoku co ja miałam dzisiaj!!
                                                Hope gdzie to forum z brzuszkami? wyślij link, proszę
    • bell1977 Czwartek :) 06.03.08, 08:37
      Wiajcie wszyscy w czwartek! Jutro ostatni dzień do pracy i weekend smile Bardzo mnie to cieszy i to z wielu powodów.
      Miłego dnia kochane kobitki smile
      • krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:00
        Cześć dziewczyny witam Was w piękny słoneczny i ciepły dzień smile
        Ja właśnie kończę śniadanko popijając herbatką smile
        Jak Wam się dzień zaczął ?

        Pozdrawiam i życzę udanego dnia wink
        • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:03
          Znacznie lepiej niz wczoraj, jest słonecznie chociaż u mnie chłodno. Oby do piątku smile
          Krispinka, a jak tam twoje mdłosci?
        • glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:05
          witam! Ja z plecakiem w pracy, bo potem prosto na lotnisko! Poza tym
          humor dopisuje, nie pamietam ktory dzien cyklu i ciesze sie z tego smile
          I tego sie bede trzymac!!!
          • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:27
            Glorcia, tak trzymaj!!! Udanego lotu smile
          • krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:31
            Bell mdłości chyba pomału ustają i jest coraz lepiej, coraz więcej chce mi się
            jeść smile
            Gin. mówiła mi, że lada dzień może mi już minąć, w każdym razie do końca
            miesiąca powinnam poczuć się już lepiej, mówi, że wkroczę wtedy w ten
            najprzyjemniejszy okres ciąży 2 trymestr smile
            Ciekawa jestem kiedy będzie brzusio już widać smile
            Zafasolkowane czemu nic nie piszecie????
            Ja nie chcę sama pisać mojej ciąży, nie wiem czy nie robię też tym przykrości
            tym co się starają?
            Dziewczyny proszę napiszcie mi, bo nie chcę kogoś urazić.
            JA tu tak piszę wam o dzidzi, jak się cieszę i wogóle....a Was to może drażnić?
            Bądźcie szczere. Jak Was tym drażnię to już więcej nie napiszę.
            Gdzie się podziała reszta dziewczyn, dlaczego nic nie piszecie!!!!
            • 1maja1 Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:48
              Dzien dobry dziewczetasmile) Juz jestemwink
              Krispi, nawet nie mysl tak, ja bardzo lubie czytac, jak sie rozwija
              Twoja ciaza, interesuje mnie to, bo przeciez nas niedlugo tez to
              czeka, wiec pisz tu kazdy szczegol, do ostatniego tygodnia, dniasmile)
              U mnie 12dc, staranka w toku, pomyslalam ze bedziemy sie jednak
              starali codziennie, nawet jak nie ma owu, bo musze wam napisac, ze
              po raz pierwszy robie testu owu, na razie jedna kreska, chociaz
              jajnik pobolewal od 3 dni. Mam nadzieje, ze dzisiaj owulka nie
              przyjdzie, bo maz mi dzisiaj wyjechal na konferencje. Fajna ma ekipe
              w pracy, po konf.jego zespol organizuje impreze, na ktorej sie
              przebieraja w stylu lat '70, bedzie wygladal jak Ozzy, czarna
              peruka, okularki lenonki, dzwony, ale sie usmialam wczorajsmile
              Co porabiacie, pracujecie ciezko? Ja tez sie ciesze, ze juz jutro
              piatek, jednak ten czas leci, oby do 21 marca!!
              • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:00
                Krispii, co ty mówisz, czekamy na twoje i innych zafasolkowanych relacje jak na promyk słońca! To, przynajmniej dla mnie, takie światełko w tunelu i zaglądam też na twoją kartę ciążysmile I mam nadzieję,że niedługo założę sobie podobną...
                Pisz Krispinka, jak najwięcej pisz, wiesz jak ci mocno wszystkie kibicowałyśmy i do tej pory kibicujemy i trzymamy kciuki przy każdej twojej wizycie u gina smile))
                Powiem więcej, jakbyś przestała teraz pisać to pomyślałabym sobie, że nie chcesz sie z nami dzielić swoim szczęściem, a my tego bardzo potrzebujemy. Tej odrobiny radości a nie tych moich wczorajszych smutów. Ale dzis mi przeszło.
                • adada30 Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:12
                  Dziewczynki ale się wczoraj rozpisałyście.
                  Krispi tak się cieszę, że z dzidzią wszytsko ok.
                  U mnie po wizycie też w porządeczku. Oglądałam sobie płytkę z
                  dzidzią. Urocze.....

                  Bell wiem dokładnie co czujesz. I głęboko wierzę, ze Ci sie uda. A
                  co do psychiki to chyba tu tkwi sedno sprawy.
                  Chcemy-nie mamy.
                  Nie chcemy-mamy!

                  Ale masz moje zapewnienie, że już lada niedługi czas zobaczysz i ty
                  dwie krechy.
                  Nie wspomnę o glorci!!!!!! Bo z nią tez jestem myslami i kciukami!

                  • glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:24
                    dzieki adada smile
                    I zdecydowanie nie opuszczajcie nas kobiety zafasolkowane! Ja tez
                    lubie was czytac!!! jestescie naszym swiatelkiem w tunelu!!!
                    • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:06
                      Przyłączam sie do Glorci, ciężaróweczki, bądżcie z nami, dodawajcie nam otuchy w trudnych chwilach. Bardzo was tu potrzebujemy, przecież po to tworzyłyśmy wątek uniwersalny a nie staraniowy, żeby dla każdej z nas było tu miejsce.
                    • krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:27
                      Dzięki dziewczyny smile
                      cieszę się, że mogę Wam o wszystkim napisać, bardzo mi to pomaga smile
                      jestem teraz sama cały czas, oczywiście z mężem, ale wiecie jak to jest z
                      facetami, im się wszystkiego nie mówi.
                      Dlatego milo mi, że mogę z Wami na forum popisać, przy Was nie czuję się taka
                      samotna wink
                      Jadę dzisiaj do pracy zawieść zwolnienie lek. z jednej strony się cieszę, bo
                      zobaczę ludzi z którymi spędzałam bardzo dużo czasu i których bardzo
                      lubię(oczywiście są wyjątki), a z drugiej strony dziwnie mi tam będzie zobaczyć
                      np. nowa panią która już pracuje na moim miejscu...miałam swoje biuro, a teraz
                      już nie jest moje sad
                      Wiem jednak, że lepiej jak jestem za zwolnieniu,bo mam bardzo stresującą prace,
                      a z tego co wiem atmosfera w pracy jest coraz gorsza...
                      Odeszły już 3 osoby podczas mojej nieobecności, i to osoby które bardzo lubiłam.
                      Już teraz wiem, że cieżko będzie mi wrócic do pracy, nie będę sie już tam czuła
                      tak jak kiedyś.
                      Już przed ciążą myślałam o zmianie pracy, chciałabym jakąś bardziej rozwojową,
                      ale mimo wszystko spokojniejszą i z miłą atmosferą.
                      U nas ludzie przestali sie dogadywać ze sobą, a to nie jest dobre.
                      Poza tym szef jest jakby to powiedzieć: "nieludzki". Nie jest polakiem, nie ma
                      rodziny, dla niego liczy się tylko praca i zawala nią ludzi, którzy już nie dają
                      rady. Dla niego nie liczą się pracownicy którzy nie siedzą po godzinach. Czego
                      mój mąż nie znosił, z resztą ja sama również, zawsze się denerwowałam jak
                      siedziałam po godzinach, oczywiście za nic.
                      Ciekawa jestem jak będzie wyglądało dzisiaj moje spotkanie z szefem?
                      Fajnie, że mogłam Wam to napisać smile jakoś mi tak lepiej teraz..


                      • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:56
                        Krispinka, trzymam kciuki za pomyślną rozmowę z szefem. Niczym sie nie przejmuj, najażniejsze, że ty i maleństwo czujecie sie dobrze smile
                        • glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 14:06
                          dokaldnie, najwazniejsze zdrowie Twoje i malenstwa, reszta to tylko
                          szczegoly smile
                          ale mi sie dzis nie chce pracowac... jeszcze 4 godziny... buuu...
                          • hopeee Re: Czwartek :) 06.03.08, 15:42
                            Krispi ja niestety teraz moge odpisać bo dopiero wróciłam z uczelni
                            ale pisz wszystko ze szczegółami tak cudownie jest czytać jak Twoja
                            dzidzia sie rozwija i jak ty sie czujesz bo przynajmniej ja moge sie
                            dzieki temu duzo nauczyc co mnie czeka bo jeszcze nigdy dzieciaczka
                            nie miałam.... u mnie dzisiaj pogoda piękna tylko mroźniesmile a zaraz
                            mam wizyte teściówsmile
                            • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 16:16
                              A ja jeszcze w pracy, ale chociaż sobie parę spraw nadrobię, no i nie ma czasu na niepotrzebne przemyślenia. U mnie też zimno dzisiaj i mi wogóle jest strasznie zimno ostatnio, marznę strasznie, brrrr...
                              Pozdrawiam dziewczynki.
                              • krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 17:55
                                Hej smile już wróciłam z firmy. Rozmowa z szefem była miła, no i ucieszył się jak
                                mnie zobaczył, prosił abym ich nieraz odwiedzała, jak się będę dobrze czuła.
                                Powiedział, że czeka na mnie za rok i mam się nie przejmować teraz pracą tylko
                                uważać na siebie i dbać o siebie.
                                Fajnie było zobaczyć ludzi z pracysmile chwilę pogadaliśmy sobie.
                                Na swoją zastępczynię nie trafiłam, bo wychodzi wcześniej do domu, bo ma małe
                                dziecko, nawet i lepiej bo mogłam swoje rzeczy spokojnie zabrać. Czułam sie tam
                                obco sad


                                • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:17
                                  Ja równiez przed chwilą weszłam do domu. Super Krispii, że rozmowa z szefem sie udała i możesz wracać za rok do pracy, to miłe smile Wcale nie dziwię się, że obco czułaś się we własnym gabinecie, ja tez bym się tak czuła gdybym wiedziała, że na moim miejscu urzęduje ktoś inny... ale za rok wrócisz i znowu będziesz panią u siebie smile Teraz myśl tylko o sobie i maleństwie. Ja jestem zdania, że ciąża to taki okres w życiu kobiety kiedy każdy dzień trzeba celebrować, cieszyć się nim i zapamiętywać na długie lata. W pierwszej ciąży prowadziłam pamiętnik dla mojego dziecka i teraz fajnie sie go czyta. Tym razem również mam zamiar pisać pamiętnik, jeśli tylko uda mi się zajść w ciążę, to super pamiątka na długie lata, lepsza niz zdjęcia smile
                                  • hopeee Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:29
                                    Krispi to bardzo duzo znaczy napewno to duze poczucie bezpieczeństwa
                                    gdy slyszysz takie słowa od szefasmile Bell to cudowny pomysł z tym
                                    pamietnikiem jakos nigdy o tym nie pomyślałamsmile Pozdrawiam was
                                    serdeczniesmile
                                    • bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:48
                                      To rewelacyjny pomysł Hope, polecam wszystkim smile Cudownie sie później takie zapiski czyta, tym bardziej dziecku, o którym sie w tym pamiętniku pisało jako "ONO" bo to do końca nie wiadomo czy będzie on czy ona smile)) Mój Misiak uwielbia jak mu czytam ten pamiętnik, kiedy pierwsze ruchy, kiedy USG, jak wszyscy zareagowali na wiadomość, że będzie, kiedy kupiłam pierwsze śpioszki i jak wybieraliśmy wózek smile Dzieciaki jak są starsze to bardzo sobie cenią takie pamiątki. W dobie cyfrowych aparatów i kamer to bardzo cenna i wyjątkowa pamiątka smile
                                    • bell1977 potrzebna mi wasza rada... 06.03.08, 19:52
                                      Dzewczyny, sprawa jest banalna, chcę zmienić lodówkę i zastanawiam sie nad Whirpoolem 6 zmysł a LG. Jakie macie lodówki, może któraś ostatnio robiła podobne zakupy i cos mi poradzi? Wiem, że to banalna sprawa, ale lubię sie upewnić zanim cos kupie i wywalę kasę więc będę wdzięczna za wasze opinie smile
                                      • klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 09:16
                                        Na lodowkach sie nie znam . Mam 6 letnia Amice i nie polecam. Uważam że Whirpool
                                        to bardzo dobra firma. A pamiętnik to ja piszę od 18 lat!!! Zaczełam jak mialam
                                        13 a teraz mam 31. Kilka opasłych tomów sie zebrało. Fajna rzecz, ale jaka ja
                                        glupia kiedyś byłam!!! A dzis zaczęło boleć mnie gardło i jestem zła!!!
                                        • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 09:40
                                          Dzięki Klemensik, to już przynajmniej wiem, że na Amicę nie ma co patrzeć. Ja mam bardzo stara lodówkę jeszcze po teściowej (kupiła sobie nową i ze starą nie miała co zrobić). Ja jestem zdania, że na takich sprzętach nie ma co oszczędzać, dlatego właśnie zdecydowałam się, że kupię juz taka porządną lodówkę, no i mi sie ten Whirpool podoba najbardziej, ale jest bardzo droga, natomiast LG jest troche tańsza i też fajna, ale najlepiej poradzić się kogoś kto może taka ma, bo wiadomo, że najlepiej oceni sprzęt ten kto z niego korzysta. Właśnie ostatnio wymieniłam sobie kuchnię gazową (stara była bez piekarnika) a nad kupnem lodówki to się już zastanawiam od 2 lat, tylko zawsze nie miałam kasy, bo ta stara zaczyna szwankować no i ciągnie sporo energii, a te nówki są energooszczędne smile
                                          • krispii Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 10:18
                                            Witajcie,

                                            Bell ja nie miałam ani Whirpool ani LG, ale moja siostra ma Whirpool i z tego co
                                            wiem to zadowolona jest. Mnie też czeka wymiana lodówki, ale jeszcze trochę, bo
                                            dopiero co kupiliśmy nową pralkę, a ja na takich rzeczach nie oszczędzam.
                                            Lodówkę jak będę kupowała to raczej Electrolux. Wiem, że są dobre.
                                            Miłego dnia wink
                                            • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 10:44
                                              nad elektroluxem nie zastanawiałam się, ale może sobie dziś popatrzę jakie maja ldówki... No ale dzieki, Krispii - 1:0 dla whirpoola smile)))
                                              • hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 13:25
                                                Witamsmile Bell ja mam elektroluxa i jestem bardzo zadowolona jedyne co
                                                to myślałam że będzie jeszcze ciszej chodziła...smile
                                                • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 13:59
                                                  whirpool - elektrolux 1:2 smile))
                                                  Hope a powiedz mi co ma ta lodówka, bo teraz to lodówki maja jakieś multi fleksy, no frosty i inne takie... No frost to wiem co jest a te pozostałe??? Umie to ktoś rozszyfrować???
                                                  • hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 14:22
                                                    Oj Bell to mnie zagięłaśtongue_out multi flow to wiem że to jest nawiew
                                                    chłodnego powietrza przez otwory na każdą półkę...a tamtych nie
                                                    rozszyfruję niestety...
                                                  • klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 16:44
                                                    Myślę że jeszcze musi mieć klasę energetyczną A to pobiera mało prądu. Wtedy
                                                    jest ciut droższa, ale to się zwraca w rachunkach.
                                                  • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 17:07
                                                    Dzięki dziewczynki za wszystkie rady, jak już pisałam, nie lubię robić oszczędności na sprzętach, które maja mi służyć przez długie lata. Więc i tu liczę się ze sporym wydatkiem, oczywiście na raty. Fakt czytałam, że najlepiej wybierać sprzęty klasy A, albo nawet A+.
                                                    Popatrzę sobie jeszcze na te elektroluxy, skoro tak je chwalicie smile
                                                    Miłego popołudnia smile
                                                  • hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 18:24
                                                    Powiedzcie mi jakie wy macie zdanie na temat farbowania włosów w
                                                    ciąży? już troche czytałam na ten temat ale jestem ciekawa co wy o
                                                    tym sądziciesmile
                                                  • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 18:55
                                                    Hope, ja jak byłam w pierwszej ciąży to nie farbowałam, ale generalnie to mówi się żeby unikać farbowania w pierweszym trymestrze a później juz można. Ja chciałabym coś zrobić z włosami przed komunią małego. Jeśli udałoby mi się zajść teraz to powiedzmy, że tuz przed komunią mogłabym sobie na farbowanko pozwolić smile Ale po pierwsze to nie wiem czy zaszłam a po drugie to mogę jeszcze zmienić zdanie, bo ja mam 100 pomysłów na minute jeśli chodzi o włosy smile))
                                                  • hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:14
                                                    To właśnie tak jak jasmile a teraz jak nie wiem czy zaszłam to moge
                                                    farbować czy lepiej nie?
                                                  • klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:29
                                                    Ja pomalowałam w 11tc, nie mogłam na siebie patrzeć. Na ciemno, bez amoniaku.
                                                  • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:33
                                                    No właśnie, bo to jeszcze zależy czym farbujesz, najgorsze są rozjaśniacze
                                                  • hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:46
                                                    Ja właśnie próbuje powrócić do mojego naturalnego brązowego koloru
                                                    ale miałam ufarbowane na czarno wiec jest ciężko... teraz chce
                                                    szamponem chociaż bez amoniaku to moze nic nie bedzie tym bardziej
                                                    ze nawet nie wiem czy sie udało...
                                                  • krispii Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 21:12
                                                    ja też słyszałam ze w 1 trymestrze nie powinno się farbować włosów(chodzi o
                                                    farby z amoniakiem). Dlatego też ja nie farbuję już 3 miesiąc, na szczęście
                                                    kolor którym zawsze robiłam jest bardzo zbliżony do naturalnych i odrostów nie
                                                    widać smile

                                                    słodkich snów smile
                                                  • bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 22:14
                                                    Dziewczynki, spokojnej nocy smile
    • bell1977 Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 08:45
      Jestem pierwsza, więc sie przywitam i zyczę wszystkim miłego dnia smile Mamy dziś gościa na kolacji, zrobię zapiekankę ziemniaczaną z kurczakiem, może niezbyt to wyrafinowane danie, ale słowo daję, że przepyszne smile
      A wy jakie macie plany na sobotę?
      • lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 08:55
        U mnie the final countdown...
        Mam dziś 26dc - a cykle 26 dniowe..
        Zero objawów- więc czekam kiedy mnie trafi @....
        Zresztą przyznam się bez bicia (mężowi nie mówiłam)-nie wytrzymałam i sobie
        wczoraj kupiłam test- no i wiadomo- nic/null/zero!!!
        Tak więc ja odliczam -ale wiem że za chwilkę przyjdzie@...

        Idziemy dziś do kina - to jakoś się może wyluzuję...
        A potem może na jakieś żarełko...

        A u Ciebie jaki stan (sorry-nie śledzę tak super dokładnie- więc nie wiem czy
        jesteś zaciążona czy starająca się)...
        Pozdro!!I smacznej zapiekanki!!!

        • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:08
          Hej Lili, chyba nie pisałaś do tej pory na ploteczkach, bo nie pamiętam cię? U mnie 23 dc, cykl będzie najprawdopodobniej 25 dniowy więc we wtorek dzień sądny. Ja też nie mam żadnych objawów, ale podobno na tym etapie, brak objawów to najlepszy objaw smile Lili trzymam kciuki żeby @ nie przylazła! Oczywiście czekam na finał, napisz koniecznie co będzie dalej.
          Zapiekanka z ziemniaków zawsze jest mniam smile))
          • lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:21
            Oj to widzę Bell że TY też jesteś z "krótkocyklowców" .
            dzięki za iskrę nadziei!
            Ale ja na serio czuję że @ puka do drzwi...
            Tak sobie myślę-że jakiś objaw to by się przydał......
            A kiedy TY myślisz że masz owula i kiedy macie starania -bo mamy podbne cykle.
            Ja mam owula chyba w 12 dc.
            A starania te główne to od 11dc do 16dc-ale może jakiś błąd robimy???
            • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:29
              My staramy sie najbardziej wtedy kiedy mam płodne objawy, tzn. szyjka wysoko i otwarta, śluz przejrzysty i rozciągliwy. Owu też mam około 12dc. Ale np. poprzedni cykl miałam 29 dniowy, czasami mi się takie trafiają. To jest mój pierwszy cykl na duphastonie, mam nadzieję, że wreszcie sie uda bo jak nie to we wtorek rozpocznę 7 cykl starań. A ty ile cykli juz sie starasz?
              • lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:39
                Trudno powiedzieć ile cykli.
                Powiedzmy zaczęłam od września, potem miałam historię z biochemiczną, która
                wyjaśniała się 2 miesiące.
                Od stycznia zaczęliśmy następną serie.
                Więc może tez z 6-7 cykli można liczyć...
                A lekarz przepisał ci duphaston na utrzymanie potencjalnej ciąży, na
                zagnieżdżenie???
                • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:48
                  Na zagnieżdżenie. Zaczęłam brać od 2 dnia po owu przez kolejnych 10 dni, 2x0,5 tabletki. Dzis właśnie biorę ostatnią dawkę. Ja juz mam jedno dziecko, synka, ma 8 lat. Wtedy zaszłam w ciążę przy pierwszej próbie, no ale tez miałam wtedy 22 lata a teraz mam prawie 31... Chociaż wolę myśleć, że to była kwestia szczęścia a nie wieku smile A ty masz juz dzieci?
                  • lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:59
                    Nie mam - a mam tyle lat co ty...
                    Ale wcześniej się nie starałam.
                    NO a teraz mogę mieć np. rzadkie owulacje wraz z wiekiem...
                    Z drugiej strony: mnóstwo babek teraz ma dzieci właśnie po 30...
                    Nie wiem czy coś z tego u mnie kiedykolwiek będzie. Kiedyś mi sie wydawało że
                    zajście to superprosta sprawa- a sie okazuje- ze tyle czynników musi być
                    spełnionych:
                    1. trzeba mieć owulację ( a to nie takie oczywiste!)
                    2. dobrze muszą się połączyć i dobrze zagnieździć-zarodek musi być silny
                    3. trzeba mieć w miarę dobre hormony
                    4. musi się rozwijać prawidłowo itd itd....


                    • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 10:05
                      a byłaś już mmoże u swojego gina? Ja poszłam do swojego kilka tygodni temu i dał mi duphaston na dwa cykle, a jak sie nie uda to mam przez kolejne dwa brać duphaston i clostilbyget, chociaż powiem szczerze, że mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, bo clo to już ingerencja w jajeczkowanie...
                      • 1maja1 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 12:11
                        Hello kobietki, wstawac, to nasze swieto! Zyczenia beda proste -
                        zycze nam pieknych dwoch kreseczek, a dla zafasolkowanych spokojnej
                        ciazy i slicznego zdrowego dzidziusiasmile))
                        • grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 12:43
                          a jakie zyczenia dla tych, co sie chwilowo nie staraja???

                          u mnie 17dc..zabierac teraz ode mnie alkohol daleko, zeby mnie nie klusilo do
                          głupotsmile))

                          a mi sie piecze udo wielkie z indykasmile) mezowi usmazylam schabowe, bo on drob to
                          nie za bardzo. umylam 2 okna, teraz troszke poprasuje..dzien jak co
                          dziensmile)tyle, ze od męża dostalam kwiatuszki, czekoladki im koszulkę nocną, taka
                          seksowną...

                          bell, jak robisz ta zapiekankę????
                          • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 14:01
                            Ło matko zapomniałam, że to dziś dzień kobiet... Mąż raniutko do pracy i mnie nie budził dopiero jak wrócił to życzonka były smile
                            Grochalciu dla tych co się chwilowo nie starają, to życzymy cierpliwości i aby wszystkie dobre moce sie zkumulowały i ujawniły się wtedy kiedy zaczniesz sie starać i zaowocowały w postaci II kreseczek bez zbędnego czekania i denerwowania się smile))
                            A zapiekaneczkę robie tak:
                            ziemniaczi trzeba ugotować prawie do miękkości w lekko osolonej wodzie, wystudzić i pokroić w grubsze plastry. Kurczaka (najlepiej 24 godziny wcześniej) pokroić w dobną kosteczke i obtoczyć przyprawą do gyrosa. Kurczaka zmażymy, następnie dodajemy pokrojoną w półplastry cebulę i doprawiamy ziołami (jakie kto lubi). Paprykę czerwoną kroimy w drobna kostkę. Układamy w natłuszczonej formie (najlepiej forme natrzeć tłuszczem który mamy po smażeniu mięsa i cebuli) układamy warstwę ziemniaków, posypujemy dosyć sporo przyprawą do ziemniaków następnie kurczak i cebula na to odrobinę tartego sera i warstwa ziemniaków, posypać przyprawą do ziemniaków na to pokrojona w kosteczkę papryka i jeśli mamy to posiekane pomidory bez skórek i gniazd nasiennych. Jeśli nie ma pomidorów to można posmarować koncentratem, przecierem pomidorowym albo darować sobie pomidory. Podpiekamy w piekarniku aż się zacznie zmieniać papryka, wtedy wylewamy śmietane kwaśną wymieszana z ziołami (jakie kto lubi)i posypujemy sporo tartego sera i pieczemy aż ser sie rozpuści. Jeśli chodzi o czas i temperaturę to nie pytajcie bo zawsze ustawiam na oko smile Można oczywiście kombinować, ja chyba dodam dziś pieczarki bo kupiłam albo warzywa smażone, co kto lubi.
                            • grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 14:50
                              nooo. brzmi smakowicie..zrobie mężusiowi ktoregos dnia, on lubi takie
                              rzeczysmile))powiem jak wyszlo. ja staram sie nie jadac ziemniakow, bo mam za duzo
                              cialka...ale on niech jesmile))
                              • bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 15:03
                                Kochanego ciałka nigdy za wiele!!!!! smile)))) Założę się, że twój mąż je uwielbia smile)) Minęła już era anorektycznych modelek, teraz królują prawdziwe kobiety!!!! I kobiece kształty...
                                • grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 16:05
                                  )))

                                  mas zracje-mąż uwielbia, ale ja zawsze marudze, że za duuzo.
    • bell1977 Niedziela 09.03.08, 10:39
      Cześć wszystkim. Wczoraj cos malutko nas było, mam nadzieję, że dziś to się zmieni. U mnie za okem wiosenna pogoda, słonecznie i chyba też dosyć ciepło. A jak u was dziewczyny? Miłej niedzieli...
      • hopeee Re: Niedziela 09.03.08, 12:25
        Witamsmile u mnie pogoda piękna czuje się wiosne w powietrzusmile moje
        rybki też poczuły i sie rozmonożyłytongue_out
        • bell1977 Re: Niedziela 09.03.08, 20:05
          Gratulacje Hope smile)) No, taki dobitny znak, coś czuję, że u ciebie tez sie cos w tej kwestii wkrótce zmieni wink)) Tym bardziej, że tempka skacze.... trzymam kciuki, oby tak dalej smile
          U mnie nic nowego, szyjka wysoko ale ciągle twarda i na moje oko zamknięta. Dziś brzuch mnie trochę ciągnie, to może znaczyc wszystko i nic...
          Miłego wieczoru...
          • hopeee Re: Niedziela 09.03.08, 20:50
            Obyś miała racjesmile Cały czas za ciebie trzymam kciukismile
    • bell1977 No i poniedziałek... 10.03.08, 07:59
      Hej kobitki, witam wiosennie, bo u mnie za oknami prawdziwa wiosna, słonecznie chociaż jeszcze chłodno, ale czuć wiosnę, oj czuć... smile
      Coś sie mijałyśmy wczoraj, mam nadzieję, że dzis sobie pogadamy.
      Pozdrawiam i zyczę miłego poniedzialku smile
      • 1maja1 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 10:51
        Hej laseczki, gdzie sie podziewacie? U was piekna pogoda, a tutaj
        lalo cala noc, wiatr okropny, no ale sie juz uspokoilo. Ja dzisiaj
        nie za bardzo moge pisac, bo jestem w pracy, wiec zycze wam milego
        dnia i bede zagladac poznym poludniem.
      • glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 10:54
        witam! wrocilam do domu po weekendzie w Polsce smile Widz,e ze duzo nie
        pisalyscie, pogoda byla ladna, wiec co sie dziwic. Dzis tu wieje i
        pada... brrr...
        Ja ok, aby do 17-tej i do domu na goraca herbatke z zurawinowka smile
        • bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 11:46
          Oj, to współczuję wam kochane, u nas jest przepiękna wiosna, co prawda troche chłodno, ale słoneczko świeci, od razu chce się żyć!!! Ja jestem dziś w iście euforycznym nastroju, tak jak w tamtym tygodniu dostawałm głupoty tak teraz jestem bardzo spokojna. Brzuch mnie od czasu do czasu pobolewa, ale lekko i rzadko. Poza tym jeśli chodzi o to co jest w tym cyklu inne niz zawsze, to nie mam żadnych plamień, ale to może być (i najprawdopodobniej jest) efekt po duphastonie.
          A co u was dziewczynki?
          Hope jak tam tempka dzis u ciebie?
          • zabcia35 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 12:09
            Dzien dobry Kobietkismile
            Stęskniłam sie za Wami i wierzcie mi że mimo nieobecności na forum
            myslami byłam z Wami codzienniesmile
            Krispinko, ale Twój dzidziuś juz duzy smileCiesze sie że sie uspokoiłas
            i mam nadzieje że juz nie będziesz sie stresować przed kolejnymi
            wizytami.
            Krispii, Bell, Maja, Adada, Hopee, Glorcia, Grochalcia śpieszę
            donieść, że wróciła Żabcia z nowym duchem i wiarą że cuda sie
            zdarzaja smile
            Stało sie coś nieoczekiwanego.Po moim spadku na dno psychicznego
            doła, odbiłam sie ze zdwojona siłą i optymizmem oraz nie znanym
            dotąd dystansem.Wprawdzie niewiem na jak długo, ale cieszę sie tą
            chwiląsmile
            W środe ide do gina i przyznam że boje sie co usłyszę.Pewnie czeka
            mnie jakieś usg żeby sprawdzic czy wszystko samo się dokonało do
            końca...
            Ciekawe czy bedę musiała czekac ze staraniami kilka miesiecy i
            ciekawe jakie czekaja mnie badania?
            Bell czy kupiłaś juz lodówke? Ja słyszałam że Elektolux cieszy sie
            świetna opinią.Sama niedawno kupowałam i lodówkę i pralke.Ale pralke
            kupiłam CANDY. Zwiedziłam wiele sklepów i pytałam ,,ekspertów".
            Podobno Elektrolux ma dobre lodówki ale kiepskie pralki.
            Mnie podoba sie CANDY, jest w ładnym stylu i ponoc baardzo solidnie
            wykonana.
            • bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 12:28
              Żaciu, kochana jak dobrze cie widziećsmile Lodówki jeszcze nie kupiłam, ale ponieważ nieszczęścia chodzą parami to popsuła mi się pralka sad I patrzyłam właśnie na candy. A jeśli chodzi o lodówkę to patrzyłam na whirpoola, elektrolux i LG. Muszę teraz jeszcze raz rozpatryć sie cenowo bo będę miała dwa wydatki zamiast jednego. Dzieki za wszystkie rady. Żabciu nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś i trzymam kciuki za wizytę u gina. Oby wszystko było ok.
              Kolejna dziewczyna u mnie w pracy jest w ciąży, to już trzecia... dyrekcja osiwieje hi, hi, hi smile))
              • krispii Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:10
                Witajcie kochane kobitki wink Witam Was jak najbardziej wiosennie smile
                Żabciu cieszę się z pozytywnego nastawienie, tak trzymaj!!!
                Wizytą się nie denerwuj, będzie dobrze...musi być!
              • glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:11
                ojej bell, to faktycznie wydatki sie szykuja!
                I zabciu - super, ze jestes, pamietaj - jestesmy z toba smile na dobre
                i na zle smile
                mnie mdli ciut... i staram sie nie swirowac... choc ciezko mi
                idzie... och, czemu to wszystko takie skomplikowane!!! czemu nie
                moze byc jasne - tak lub nie... za wczesnie jeszcze na testowanie,
                mam nadzieje, ze uda mi sie nie wkrecic sobie niczego... oj...
                • bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:54
                  Glorciu na jakim etpie jesteś? Który to dzień od owu? No i kiedy testowanie??? Trzymam kciuki, wiosna, bociany.... Będzie dobrze smile
                  • klemensik2 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:04
                    No kochne mam nadzieje że te bociany przyniosą wam te dwie upragnione kreski.
                    jestem w pracy, mam dużo do zrobienia i dopuścilam do dużego glodu. Matko jak mi
                    sie niedobrze zrobiło!!! Jak nigdy. U mnie leci 13 tc, czuje się w miarę.
                    Jeszcze miesiąc i mój mąż wróci ze szkolenia na stałe. Nie mogę się doczekać...
                    żeby mnie trochę wyręczył przy naszym czterolatku. No i tęsknię trochę. Jak
                    wroci to myślę że już dobrze będzie widać. Narazie chodzę w moich ulubionych
                    jeansach, ale mam sznureczek zamiast guzika, bo zaczynam odczuwać dyskomfort!
                    Pozdrowionka wiosenne!!!
                  • glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:09
                    hm.. dzis moj 34dc, moje cykle minimum 34dni, do 55, takze nie
                    wiem... teoretycznie i praktycznie mozliwe, ale pamietam, ze w
                    zeszlym cyklu tez mnie ciut pomdlilo i nic nie bylo, ale dzis jest
                    gorzej niz wtedy... nie chce sobie wkrecac, bo same wiecie jak to
                    jest... a zarazem trudno nie myslec... natura nie ulatwia mi nie
                    wkrecania sobie i relaksowania... a tak chcialam "nie myslec o
                    staraniach" w tym cyklu...
                    • hopeee Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:35
                      Bell tempka dziś spadła raz w góre raz w dół jak na karuzelismile
                      brzuch pobolewa jak na @... tak więc chyba to jeszcze nie do mnie
                      teraz bocian przyleci... Żabciu kochana super że znów jesteś
                      brakowało nam CiebiesmileGlorciu to możliwe że już jesteś na końcu
                      cyklu tak jak ja i Bell to trzymam kciukismile Trzymajcie sie wszystkie
                      kochane wiosenniesmile
                    • bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:47
                      Oj Glorciu to mozna powiedzieć, że jesteśmy w tym samym punkcie, u ciebie też moze byc testowanie na dniach. U mnie jutro sie wyjaśni, bo mam @ jak w zegarku. Jak jutro nie dostanę to będę w srode testować. A jak twoje samopoczucie, ja jestem spokojna i staram sie o tym wszystkim nie myśleć... żeby nie zwariować.
                      Może i dobrze, że mi się ta pralka popsuła, teraz w wolnych chwilach wertuję oferty wink))
                      Glorcia a ty byłaś może u lekarza, bo te twoje cykle to strasznie długie są a długość fazy lutealnej jest określona więc może tu jest pies pogrzebany???
                      • bell1977 smutne wieści :( 10.03.08, 15:08
                        Dziewczyny własnie zaglądałam na pogaduch, żeby sprawdzić czy są jakieś wieści od Biedronki, jak pisałam miała iść do szpitala, własnie Grochalcia napisała, że Agnieszka jest po czyszczeniu macicy... Po prostu nie mogę w to uwierzyć, chce mi sie płakać. Cała moja radość prysła... Czemu tak się dzieje! Dlaczego!
                        • glorcia Re: smutne wieści :( 10.03.08, 15:17
                          sad
                          ojej...
                          a a'propos cyklow to bylam u lekarza, moglabym dostac hormony itp.
                          zeby cykl skorcic i unormowac, ale nie chce. Owu mam i zajsc w ciaze
                          moge (bo juz raz bylam). I mysle pozytywnie, ze w tym roku 2 krechy
                          zobacze smile I tego sie bede trzymac smile
                          • krispii Re: smutne wieści :( 10.03.08, 15:30
                            to bardzo smutne sad
                      • glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 15:52
                        ps. luternalna mam ok, 14 dni (jak robilam testy owu, to to pieknie
                        pokazalo)
                        • adada30 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 16:32
                          Smutne wieści od biedroneczki.....
                          ech......, który to byl tydzień ciąży????

                          Belli glorcia trzymam łapy za wasze teściki-koniecznie pozytywne!!!
                          Żabcia jak fajnie, że jestes i to na dodatek z taką energią!
                          Cieszy mnie to!

                          U mnie 15 tydzień kończy się!!!!!
                          Wiosna za oknem!
                          Pozdrowionka!
                          • bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 21:45
                            Dzięki Adaśka, trzymaj mocno bo dzis mój ostatni dzień cyklu, jutro sie wyjaśni. Smutno się tu zrobiło, nie moge pogodzić się z tym co przytrafiło się Biedronce... Najpierw Grochalcia, Żabcia, a teraz Biedronka... To straszne i niesprawiedliwe...
                            Ide sie położyć bo coś jestem niedospana ostatnio.
                            Spokojnej nocy, dziewczynki.
                            Trzymaj sie Biedroneczka sad jesteśmy z tobą...
    • bell1977 Wtoreczek... 11.03.08, 07:02
      Ja już w pracy. Witam wiosennie. U mnie zaczął sie piekny słoneczny dzień. Co u was słychac kobitki?
      • adada30 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 09:06
        U mnie dzis brak sloneczka. Nad czym ubolewam ogromnie! wczoraj
        czułam wiosnę. A dziś??????

        Bell jak twoja @@@@? Idzie czy nie???
        Robisz test?

        Buziole dla wszystkich!

        Ja wciąż wymiotuję. Myslalam, że to już koniec ale dziś rano znow
        mnie dopadło!
        • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 09:25
          Adaśka, małpę powinnam dostać dziś, ale nie dostałam... Brzuch tez nie boli, wczoraj szyjka był nieco wyżej niz zawsze ale jest wciąż twarda i zamknięta. Zdecydowanie wszystko wygląda inaczej niż zawsze, kiedy @ dostawałam, tylko, że ja brałam w tym cyklu duphaston i aż boję się cieszyć bo to może być właśnie efekt po leku... Jeśli będę miała odwagę i nie popłyne to może jutro zrobię test, chociaż mój mąż mówi żebyśmy jeszcze parę dni poczekali smile Strasznie boję się rozczarowania, już tyle razy mnie to spotkało.
          • glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 10:01
            bell - trzymam kciuki jak sie da, zeby @ nie przychodzila!
            Ja dzis ok, jak narazie czuje sie dobrze i fajowo, ze natura mi
            odpuscila i nie wspomaga urojeniom smile
            Pogoda ladna z rana, wiec przyjechalam rowerem do pracy, wlasnie sie
            dowiedzialam, ze ma lac popoludniu... no to zmokne, coz smile
            • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 10:45
              Dzieki kochane smile Jak dotąd, brzuch nie boli i wcale nie czuję się jak na @, tyle, że to może być po duphastonie, cały czas mam to na uwadze, bo strasznie boje się rozczarowania...
              • glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:04
                oj bell... chyba wszystkie wiemy o co ci chodzi... nauczylysmy sie
                juz nie wkrecac sobie, bo rozczarowania sa najgorsze...
                Trzymaj sie cieplo!
                • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:08
                  smile)) Glorciu, nie zaprzeczam i mam nadzieję, że to jednak nie duphaston, ale nie będę pewna aż nie zrobię testu, ale to dopiero jutro dzis jeszcze cały dzień będę się w siebie wsłuchiwać i sprawdzać czy nie popłynęłam...
                  • krispii Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:19
                    Witajcie wink

                    ja tylko na chwilkę, chciałam się z Wami przywitać smile
                    Bell jak wiesz trzymam kciuki z całej siły!
                    Uważam, że właśnie dzisiaj powinnaś się jak najmniej wsłuchiwać w siebie...bo to
                    może tylko wywołać @
                    Jak wrócisz do domciu wypij drineczka i rozluźnij się kochana, żeby nie myśleć
                    od tym w ogóle. Nawet zabezpiecz się na zapas, ale nie sprawdzaj czy @ już jest
                    czy nie, nie wywołuj wilka z lasu smile
                    Ja jestem z Tobą i wierzę, że się uda, tylko więcej luzu kochana smile

                    Buziaki buziaki buziaki
                    • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:25
                      Krispinka, ja w życiu nie byłam bardziej spokojna smile)) Ale mam świadomość, że wszystko jest możliwe na tym etapie, to tak na wszelki wypadek, żeby sie nie rozczarować. Myślę, że jutro zrobię jednak test i wtedy sie wyjaśni... Ale kciuki trzymajcie... wink
                  • 1maja1 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:26
                    Bell, ja rowniez mocno trzymam kciuki, tak bardzo bym chciala, aby
                    sie u nas posypaly nowe kreseczki, mysle o Tobie i mam nadzieje, ze
                    ta wredna @ nie przyjdzie do Ciebie!!
                    U mnie 17dc, jak juz pisalam wczesniej w tym cyklu zaczelam robic
                    testy owulacyjne, ktore dostalam w spadku po kolezance ciezarowcesmile
                    Niestety non stop sa negatywne, a robie je od 9dc, bo w tym czasie
                    pojawil sie sluz plodny. Juz nie wiem, co mam myslec, czyzby znowu
                    jedno wielkie NIC?
                    • hopeee Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:32
                      Belluś mocno trzymam kciuki musi Ci sie udaćsmile rób jutro teściksmile
                      maju mnie na testach owu wyszly dwie krechy w 16dc a cykle mam 31
                      dniowe ostatnio...
                      • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:44
                        Hope to by sie zgadzało, faza lutealna trwa zwykle 14 dni + - 1 dzień to może być 31.
                        Dzięki za kciuki dziewczynki, ciągle czekam... Ale tym razem bez nakręcania się... smile
                    • glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:55
                      nie martw sie maja, ile ja dziewczyn znam, co testy owu negatywne
                      wychodzily, a potem 2 krechy na tescie ciazowym!
                      Ktos tu kiedys pisal, ze robil 3 rozne testy owu (roznych firm mam
                      na mysli) i jeden pokazywal 2 krechy, drugi jedna - z tego samego
                      sikania!
                      Takze testy moga, ale nie musza pomagac smile
                      • 1maja1 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 12:23
                        Dzieki Glorcia za slowa otuchy, rozwialo to moje watpliwosci, moze
                        rzeczywiscie sa one jakies lewe, wygladaja bardzo nieprofesjonalnie
                        na moje oko, tzn, jest to taki malenki tekturowy waski paseczek, ma
                        wyznacznik do jakiego poziomu zanurzac. Wydaje mi sie, ze kolezanka
                        zamowila przez net jakies najtansze, ale pomyslalam, ze sprobuje no
                        i sie zawiodlam. Tak dla zasady sprobuje jeszcze dzisiaj.
                      • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 12:24
                        Właśnie dlatego do tej pory nie kupowałam testów owu, zeby jeszcze bardziej siebie nie skołować... Czasami rzeczywiście moga pomóc, ale czasami to mogą skołować na maksa.
                        • adada30 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 13:18
                          Ja dziewuszki też nie używałam testow owu.
                          Po jakimś czasie się udało.
                          Bell moja droga jak jutro rano wejdę na forum mam przeczytac od
                          ciebie wieści odnosnie wykonania testu.
                          Koniecznie!

                          Zaczyna wyglądać słoneczko!
                          Ślicznie!
                          • bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 13:23
                            Tak jest prosze pani! smile))))))))))))
                            • krispii Małyduszku!!! Odezwij się!!! 11.03.08, 15:40
                              Małyduszku, proszę odezwij się!!! Daj znać co u Ciebie? jak się czujesz?
                              Martwię się o Ciebie.
                              • grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 16:39
                                ja nie maly duszek, ale sie odzywam.

                                jak wczoraj dostalam tego smsa od Biedronki to nie moglam sobie poradzic. silna
                                kobieta jest, da rade...to byla dziewczynka, wiecie??? dostalam wczoraj od niej
                                wiele smsow, w sumie niezle sie trzyma. chcialaby sie starac od nowa,
                                najszybciej jak mozna. silna dziewczynka..dzis troszke gorzej, boi sie powrotu
                                do domu, ma mleko w piersiach..nie ma odwagi do niej zadzwonic. Plakalabym
                                strasznie, bo ja mimo 4 miesiecy od moje nstraty-placze nadal czasem. A ona
                                wsparcie i sily potrzebuje.Nie wiem czemu tak jest, ze my musimy tyle sie
                                nacierpiec??? jakas kara za cos czy co???

                                ja poronilam dwa razy. Porobilam wszystkie badania i wszystko jest ok. dzis
                                dzwonilam po ostatnie badanie-i co??ujemny..wszystko dobrze. czekam tylko na
                                genetyke. to czemu ronie, skoro badania dobrze????czasem nie mam sily na to
                                wszystko.

                                bell, trzymam kciuki.

                                maly duszku-chcialabym, zeby u Coebie historia skonczyla sie lepiej niz u mnie

                                i taki mam okropny nastroj od wczorajsad(((
                                • glorcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 17:25
                                  o nie, tylko nie laktacja... pamietam moja... puste rece, pustka w
                                  brzuchu, piersi obolale i plynace mleko... natura jest okrutna, ze
                                  nie wstrzymuje laktacji u wszystkich kobiet po stracie...
                                  • bell1977 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 17:58
                                    Serce mi krwawi jak pomyślę o Biedronce sad Nawet nie wiem co napisać, mi los oszczędził takich przeżyć raz byłam w ciąży i szczęśliwie ja donosiłam, chociaż łatwo nie było - ciąża poważnie zagrożona... To okrutne, że mamy po stracie dziecka mają piersi pełne mleka, to tak jakby sypać sól na otwartą ranę... Brak mi słów...
                                    Dziewczynki, zrobiłam test, niestety jedna kreska, pocieszam się, że to dopiero dzis miała przyjść @ a ja robiłam test późnym popołudniem a ja dzis sporo piłam, więc może mocz był rozcieńczony i dlatego wyszła jedna kreska, spróbuję jutro rano, jak będzie znowu jedna to znaczy, że mam czekac na @, chociaż słowo daję, że wcale jej nie czuję...
                                    • zabcia35 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 18:25
                                      Witajcie Kochane, smutno sie zrobiło...Odżywają najbardziej bolesne
                                      wspomnienia i wiecie że chyba jednym z najbardziej przygnebiających
                                      wspomnień z mojej pierwszej utraconej ciązy w 20 tygodniu
                                      była...laktacja, wiazane bandażem piersi, doustny Parlodel i pustka
                                      której nie da się opisac słowami...Boże jak mi przykro z powodu
                                      Biedronki.Straszna jest ta bezsilność, że nawet nie jesteśmy w
                                      stanie nic dla niej zrobic by ja pocieszyć...
                                      Bell, Ty kochana mogłaś za wcześnie zatestować, narazie nie myśl o @.
                                      Czemu to wszystko jest takie trudne...
                                      Ktoś mi powiedział po stracie mojego synka : CO NAS NIE ZABIJE, TO
                                      NAS WZMOCNI. Coś w tym jest...To bardzo prawdziwe.
                                      Dziewczyny, dobrze ze JESTEŚCIE...
                                      • klemensik2 Bell! 11.03.08, 19:19
                                        Test dopiero jutro z rana!!! Ja zrobilam rano dzień przed @ i kreska wyszła
                                        druga po godzinie!!! Dopiero nie w dzień @ tylko dzień po @ wyszedł mi "jako
                                        taki" , a 5 dni po terminie @ wyszedł porządny. To co się przytrafiło biedronce
                                        jest koszmarem. Niewyobrażalnym. To już taka duża ciąża. Ja jutro zaczynam 14tc.
                                        Nie wiem co się dzieje ale na każdym wątku jest tyle nieszczęść i tragedii.
                                        Smutne to. Dziewczyny życzę Wam i sobie dużo zdrówka!!!
                                        • bell1977 Re: Bell! 11.03.08, 19:37
                                          Klemensik, ja zrobiłam błąd, że testowałam o tej godzinie. Powinnam była wstrzymać sie do jutra rana, zawsze wtedy jest mocz bardziej skondensowany i stężenie HCG jest najwyższe. Widziałam, że mocz był bladziutki więc pewnie rozcieńczony tym bardziej, że sporo dzisiaj piłam. Zrobię test jutro rano to się wyjaśni.
                                          • krispii :(( 11.03.08, 20:39
                                            strasznie przykre to co spotkało Biedroneczkę. Przygnębiła mnie ta wiadomość
                                            bardzo sad
                                            Coraz bardziej się zaczynam też martwić o siebie...dlaczego to takie trudne
                                            przejść ciążę bez problemów i urodzić zdrowe dziecko?
                                            Najpierw natrudzimy się żeby zajść w ciążę, a później martwimy się przez całą
                                            ciążę czy ją donosimy szczęśliwie go końca i czy urodzimy zdrowe dziecko?
                                            Wiecie, że ja codziennie idąc do toalety sprawdzam czy przypadkiem nie krwawię?
                                            A dzisiaj w nocy śniło mi się nawet , że zaczęłam krwawić i byłam przerażona bo
                                            nie wiedziałam co robić, obudziłam się i poleciałam sprawdzić czy to tylko sen.
                                            Bardzo źle wpływają na mnie takie wiadomości...jak chyba zresztą na każdego.
                                            Życzę Biedronci szybkiego powrotu do nowych starań.
                                            • bell1977 Re: :(( 11.03.08, 21:20
                                              Krispii, jak byłam w ciąży z moim synkiem, to moja kuzynka również chodziła w ciąży, ja miałam rodzić w połowie grudnia, ona w połowie sierpnia.
                                              Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie, to było sierpniowe popołudnie siedzieliśmy z mężem w pokoju, nagle przyszedł dziadek mojego męża i powiedział, że cytuję "Kasia urodziła dziewczynkę, ale nie żyje" na początku do mnie nie dotarło, nie wiedziałam kto umarł, dziadek, który sam był w szoku, stracił jedyną prawnuczkę zanim zdążył sie nacieszyć myślą, że ją ma, powiedział to tak, że właściwie nie wiadomo było dokładnie o kim mówi, kiedy ta okrutna prawda do mnie dotarła, załamałam się a miesiąc później sama wylądowałam na OCP, zaczął się poród chociaż to był dopiero koniec 6 miesiąca. Tylko dzięki błyskawicznej reakcji lekarzy i mojej również, bo jak tylko zaczęły się skurcze to w ciągu kilkudziesięciu minut byłam u lekarza, mam teraz mojego synka. A ja cały czas miałam w głowie jedną myśl, myśl o martwej córeczce mojej kuzynki. Do tego w trakcie mojego pobytu w szpitalu zmarł tata mojego męża, nie byłam nawet na pogrzebie. To były jedne z najtrudniejszych chwil w naszym życiu. I nigdy nie zapomnę jak bardzo się wtedy bałam, cała reszta mojej ciąży to był ciągły strach. Po moim wyjściu ze szpitala bywało, że nie chciałam wypuścić męża do pracy bo na samą myśl, że zostanę sama mój brzuch robił się twardy jak kamień a ja wpadałam w panikę.
                                              Takie sytuacje bardzo dają nam do myślenia, pokazują starą i niezaprzeczalną prawdę, że ludzkie życie jest bardzo kruche i ulotne. Jednak my nie możemy żyć mając ciągle na uwadze, że coś może sie stać, bo to nie jest życie. Dlatego Krispii, nie możesz ciągle myśleć, że coś może się stać, musisz myśleć pozytywnie bo inaczej żadnej radości z tej ciąży nie będziesz miała. Ja z mojej ciąży (a przynajmniej II połowy ciąży) pamiętam tylko właśnie ten strach, smutek i ogromną odpowiedzialność jaką czułam na swoich barkach żeby za wszelką cenę utrzymać ciążę, bo kolejnej straty byśmy już nie znieśli... Ja wiem, że to nie jest proste, ale nie rób sobie tego, Krispii, masz się cieszyć swoim stanem, tym, że zostaniesz mamą, a nie zadręczać sie, że coś może się stać.
                                              Ściskam cię bardzo cieplutko kochana i trzymam kciuki żeby wszystko dalej układało sie u ciebie dobrze.
                                      • glorcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 20:57
                                        oj zabciu... co nas nie zabije, to nas zmocni... zgadzam sie, jestem
                                        silniejsza, bo wyczolgalam sie z dna... bylam tak nisko, ze nie
                                        wiedzialam, ze tak zle byc moze... ale zycie jest inne... czuje, ze
                                        zyje w strachu... co jest za zakretem, co czeka jutro... kiedys
                                        bylam odwazniejsza, ciekawsza swiata... a teraz... najbardziej lubie
                                        siedziec w domu z mezem, zapalic swieczke przy ostatnim zdjeciu z
                                        usg mego synka... i tak spedzic wieczor...
                                        • grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 22:46
                                          dzwonilam do Biedronkismile))

                                          zakładamy watek-staramy się w czerwcu. któras chce sie dołaczycsmile)))???

                                          przykre to, ze tyle z nas musialo przejsc przez tyle stresow i tragedii.

                                          spijcie dobrze
    • bell1977 Środek tygodnia 12.03.08, 06:48
      Witajcie. Zrobiłam test, jedna kreska... Ale @ nadal brak i wszelkich symptomów, że ma przyjść również. Kolejny test zrobię dopiero w weekend, chyba, że popłynę wcześniej.
      Miłego dnia.
      • grochalcia Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:01
        u nas na Promyczku jest teraz taka dziewczyna, co tez chce zajasc w ciąże. I
        wyobraz sobie bell, ze ma 46dc i ani okresu a na testach bez przerwy wychodzi
        jedna kreska. Juz nie ma sily. wczoraj w koncu zrobila bete, dzis wyniki.
        stresujace to staranie, nie??sama pamietam jak to byłosmile))

        czekamy na dwie kreski a nie na małpe, kochana, żeby było jasne!!!

        koncze smniadanko i zmykam do pracy
        • bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:11
          Wiem Grochalciu smile Muszę powiedzieć, że jestem bardzo spokojna, nie denerwuję się wcale, i niezbyt sie tymi testami przejęłam. Jak nie ma @ to jest nadzieja, a ja nawet sie na @ nie czuję. Teraz test zrobie najprędzej w sobotę, może jeszcze wczesniej zadzwonię do mojego gina, bo pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło, nawet jak mi sie opóźniała @ to miałam bóle w podbrzuszu i plamienia, a teraz nic.
          Dziękuję wam kochane, że jesteście i wspieracie, mam nadzieje, że wkrótce podzielę się z wami dobrymi wieściami smile
          • 1maja1 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:42
            Czesc dziewczyny!!
            Bell, ja pierwsze co zrobilam wchodzac na net to oczywiscie weszlam
            na nasz watek, czy juz sie u Ciebie wyjasnilo. Kochana, mam
            nadzieje, ze jednak jestes w ciazy, skoro nie masz zadnych obajwow
            to dobry znak, moze ten duphaston zdzialal cuda? Jesli mi sie w tym
            cyklu nie uda tez bede prosic gina o przepisanie mi go, on jest na
            recepte?
            Dziewczyny, mi rowniez strasznie przykro z powodu Biedronki, ja
            nawet nie potrafie sobie wyobrazic tego strasznego bolu po stracie
            dzieciatka, weszlam na forum pogaduchy no i Grochalcia napisala, ze
            to byla dziewczynka.... Zycze Biedronce najszybszego powrotu do
            zdrowia i staranek, nie Bog jej wynagrodzi szybkiej szczesliwej
            ciazy. Glorcia i Grochalcia, wam rowniez tego zycze, abyscie wkrotce
            cieszyly sie ciaza i zdrowym maluszkiem.
            Krispii, trzymaj sie cieplo, ciesz sie kazdym dniem i mysl
            pozytywnie,wszystko bedzie dobrzesmile)
            • bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:52
              Hej Maju, duphaston jest na receptę, mam nadzieję, że mi pomógł. Jak tylko cos więcej się u mnie wyjaśni to dam wam natychmiast znać. Może ten lek da nadzieję również innym dziewczynom...
              • bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 09:29
                Właśnie rozmawiałam z lekarzem, powiedział żebym nie robiła testów bo prawdopodobnie coś zadziało się w pierwszej fazie cyklu z estrogenami i może dlatego nie ma @ a nie dlatego, że jestem w ciąży sad Mam czekac na @ jeśli w ciągu tygodnia sie nie pojawi to mam sie z nim skontaktować. Cóż, taka widocznie moja uroda... Ach, powiedział jeszcze, że po duphastonie miesiączki są jak w zegarku więc na bank cos sie dzieje i jeśli to nie ciąża to będę musiał brać clostilbegyt.
              • adada30 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 09:33
                Bell ciekawa byłam z samego rana co u ciebie.
                Jedna krecha. A cykle masz regularne???

                Jeszcze poczekaj.....
                Kciuki cały czas zaciskam!

                Nie wiem w którym tygodniu biedroneczka stracila dzidzię????
                Przykre to jest..........
                Brak mi słów.........
                • glorcia Re: Środek tygodnia 12.03.08, 10:06
                  witam z rana smile
                  tu wieje i pada... wczoraj jadac rowerem do domu po pracy tak wialo,
                  ze zle sie jechalo, wiec dzis metrem przyjechalam
                  Poza tym aby do piatku (tzn. weekendu), dobrze bedzie, a co!
                  nie mysle nawet o testowaniu... jakos tak latwiej... bez odliczania
                  i wyliczania...
                  • grochalcia adada 12.03.08, 11:06
                    w 19 tygodniu.

                    bez zadnych przyczyn zaczal sie porod. chcieli uratowac zakladajac
                    szew, ale wdalo sie zakazenie i nic nie dalo sie zrobic.
                • bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 10:13
                  Mam cykle regularne, zazwyczaj 25-27 dni, ale czasami trafi sie 29 dniowy. Taki właśnie był mój poprzedni cykl - 29 dni. Ten na bank miał mieć 25 dni a dzis jest dzień 27 a ja ciągle nie czuję żeby @ miała przyjść. Nawet przy długich cyklach powinno sie juz cos zacząć dziać w 27 dniu. Najbardziej martwi mnie to, ze gin powiedział, że coś jest u mnie nie tak z I fazą cyklu, mogę mieć problem z estrogenami. Tylko, że chyba wtedy powinny byc też inne objawy, bolesne miesiącki, nieregularne cykle, a u mnie nic takiego nigdy sie nie działo... Cóż, nie mam wyjścia muszę czekać cierpliwie, w każdym razie nie kazał robić testów ciążowych tylko spokojnie czekać. Pewnie w przyszłym tygodniu będę musiała umówić sie na wizytę.
                  • krispii Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 11:07
                    Cześć dziewczynki smile

                    Bell jak nie ma @ to dobry znak smile a testami się nie przejmuj.
                    Do weekendu już nie daleko smile Trzymam cały czas kciuki aby lek zadziałał!!

                    Ja cieszę się ciążą i to bardzo, ale jak czytam takie smutne wiadomości jak np.
                    o Biedronci, a wcześniej o Żabci to smutek mnie ogarnia i zaczynam się martwić o
                    swoją ciążę. Jednakże wiem, że muszę mimo wszystko myśleć pozytywnie i mieć
                    nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
                    Będę trzymała za nas wszystkie mocno kciuki!! za te co się starają i za te co
                    już w ciąży, aby wszystko dobrze się skończyło.
                    Musi być dobrze!!!

                    Miłego dnia
                    • bell1977 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 11:45
                      No właśnie, co z Małymduszkiem??? Zaczynam sie poważnie martwić o nią sad
                      Małyduszku odezwij się bo waeiujemy z niepokoju o ciebie!!!

                      Jeśli chodzi o brak @ to u mnie niestety to może wcale nie być dobry znak, jak powiedział mi lekarz, prawdopodonie może to oznaczac problemy hormonalne, a nie ciążę, czyli to czego sie bardzo obawiałam... Teraz czekam spokojnie a w przyszłym tygodniu do gina... Ciekawe co mi powie...
                      Po cichu ciągle liczę na to, że to jadnak dzidziuś, tylko późno się zagnieździł i dlatego testy wyszły negatywne.
                      • grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 12:02
                        i tego Ci bell życzymy z całego sercasmile))
                        • glorcia hej bell 12.03.08, 12:14
                          wczoraj czytalam watek na "w oczekiwaniu" o duphrasonie i dziewczyny
                          pisaly, ze brany w drugiej fazie cyklu moze wydluzyc cykl... takze
                          nie musza to byc problemy hormonalne... miejmy nadzieje, ze to
                          fasolka, albo wydluzony cykl przez duphrason, nic innego smile
                          ja zatestuje w weekend, nie sadze, ze juz cos wyjdzie jakby co, ale
                          zobaczymy. Bedzie dobrze bell, ja w to wierze! Bedziemy sobie
                          pokazywac zdjecia brzuszkow w tym roku!!! Hej!
                          • bell1977 Re: hej bell 12.03.08, 12:20
                            I tego się Glorciu trzymajmy smile
                            • krispii zasypiam :( 12.03.08, 13:52
                              dziewczyny Wy dzisiaj tez jesteście takie śpiące? bo ja już zasypiam na siedząco sad

                              idę zrobić sobie małą drzemką smile
                              • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 13:59
                                trzeba byc bez serca zeby pisac o drzemce jak ja w pracy
                                siedzębig_grinDDDDD
                                • bell1977 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:01
                                  big_grinDDDDDDDD
                                • krispii Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:04
                                  Grochalciu, spokojnie, to ja za Ciebie też się zdrzemnę smile



                                  • bell1977 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:08
                                    To i za mnie, poproszę smile)))))
                                    • krispii Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:09
                                      tak jest Bell smile
                                      • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:30
                                        śpij, spij, jak sie maluch urodzi zapomnisz o drzemkachsmile) zaraz ide
                                        po dziecko do żłobka. jaks ie okaże, ze sie uparl i nie spal to go
                                        polożę w domku..a ja razem z nimsmile)))więc krispii -jest nadzieja, ze
                                        za 40 minut bede juz spac!!!!!smile)))
                                        • bell1977 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:37
                                          Ale wam dobrze sad A mnie za godzinkę czeka maraton po sklepach AGD...
                                          • klemensik2 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:53
                                            A ja zaraz zabieram malego z przedszkola i tak sobie myślę że szurne do mamy na
                                            mały odpoczyneksmile
                                            • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:40
                                              oj, i widzicie??maly faktycznie w żłobku nie spal, spi sobie teraz w domku a ja
                                              zamiast isc sie przespac-siedze na Internecie. i tak jest zawsze...
                                          • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:39
                                            ale bedziesz mieć za to nowa lodówke. tez bym chciala..zwlaszcza pralke..ale sie
                                            cholera nie chce zepsuc
                                            • glorcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:51
                                              ja uwielbiam prac... szczegolnie latem, rozwieszam pranie na swiezym
                                              powietrzu.... i ono tak ladnie pachnie... moj kosz na brudy jest
                                              permanentnie pusty... smile
                                              • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 16:00
                                                aaa, prac to ja też lubię..tylko, zeby ktoś to jeszcze za mnie poprasował...moj
                                                kosz na pranie tez pusty, ale za to ogromy zawsze stos rzeczy do prasowaniasad((
                                                • zabcia35 Re: zasypiam :( 12.03.08, 17:33
                                                  Witajcie!
                                                  Bell wiem że jesteś w gorącej wodzie kapana tak jak my wszystkie z
                                                  tymi testami ale myslę że czas jeszcze na 2 kreski jesli jesteś w
                                                  ciąży.Pewnie lepiej nie nastawiac sie na tak i przeżyć miłą
                                                  niespodziankę niż nastawiac sie na tak i przezyc
                                                  rozczarowanie.NAJWAZNIEJSZE że zaczęał działać w tym kierunku żeby
                                                  było dobrze.I będzie dobrze i będzie ciąża i dzidziuś i tak masz
                                                  myśleć!!!!!!!!!
                                                  Krispii myslę o tym co napisałaś i strasznie mi głupio teraz że
                                                  dołożyłam swoje opowieści by Cię zasmucić, przestraszyć.
                                                  Ale tak sobie myslę że nasza obecnośc na tym forum to ryzyko
                                                  zetknięcia sie z wiadomościami, doświadczeniami innych o których
                                                  wolałybysmy nie wiedzieć.
                                                  Obiecuję że nie bede przekazywać takich złych wspomnień nigdy
                                                  więcej.Ale to było spontaniczne,znów odżyły w pamięci tamte chwile
                                                  tak jakby to było wczoraj.
                                                  Wróciłam od lekarza. Pani dr bardzo konkretna bardzo i zrobiła na
                                                  mnie doskonałe wrażenie.Poleciła mi ja położna jako lekarza godnego
                                                  zaufania.
                                                  To była klasyczna ciąża biochemiczna.Mam zrobić w 22 dc progeteron,
                                                  prolaktyne i hormony tarczycy i....NIE MUSIMNY ROBIC PRZERWY W
                                                  STARANIACH W TYM CYKLU smile))))
                                                  • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 17:39
                                                    noooo, super)))

                                                    a mozesz poczekasz miesiac na Kasię????
                                                  • zabcia35 Re: zasypiam :( 12.03.08, 18:16
                                                    Grochalciu złota, zaiste pewnie tak sie stanie, oby tylko miesiąc a
                                                    nie kolejne pół roku lub dłużej wink
                                                    Pisałam kiedys do Ciebie maila czy czytałaś może?Potem jakos
                                                    przepadłas bez wieści.
                                                  • grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 18:31
                                                    żabciu kochana dostałam..ale wtedy przechodzilam spore za;amanie psychiczne i
                                                    nie odpisalam. Bije sie w piersi. moja wina. ale juz jest dobrzesmile))
                                                  • krispii Przepraszam! 12.03.08, 18:41
                                                    Żabciu, kochana Ty moja!!! ja nie napisałam w tym kierunku,żebyś Ty czy ktoś
                                                    inny nie pisał o tym co się dzieje nawet złego. Nie zrozum mnie źle. Ja to po
                                                    prostu bardzo przeżywam i martwię się razem z Wami jak coś się dzieje.
                                                    Dobrze, że nam wszystko napisałaś,tu każdy może się wygadać, Ty, ja, inne
                                                    dziewczyny i po to jest to forum. Ja wiem jak to pomaga, wygadać się, po to tu
                                                    jesteśmy, żeby sie wspierać!
                                                    Muszę nabrać po prostu większy dystans do tego. Ja mam tak, że jak ktoś płacze
                                                    to i ja zaczynam...jestem bardzo wrażliwa.
                                                    A że ostatnio jakoś było tych wiadomości smutnych troszkę to i ja zesmutniałam i
                                                    zaczęłam się też bardziej martwić, bo jestem pierwszy raz w ciąży, jest to dla
                                                    mnie cos zupełnie nowego. Dlatego też pewnie jestem trochę przewrażliwiona.
                                                    Żabciu pisz proszę o wszystkim, chociaż mam nadzieję, że nic złego już Cię nie
                                                    spotka.
                                                    Bardzo się cieszę, że nie musisz czekać ze staraniami. To do dzieła kochana!!!
                                                    Trzymam kciuki za was wszystkie kochane.

                                                    Przepraszam Was za moje zachowanie. Nie chciałam nikogo urazić.



                                                  • grochalcia Krispinka 12.03.08, 18:54
                                                    no, za co Ty przepraszasz slonko!!!!

                                                    musimy sie jakos umówic-nam nie przeszkadza to, co pisza ciężarne, wam nie
                                                    przeszkadza to, co piszemy my kobitki z problemami. Masz racje-trzeba do
                                                    wsyzstkiego nabrac dystansu.
                                                    jak bylam jeszcze w ciazy w wakacje i mialam byc mama marcowa, przebywalam na
                                                    tamtym forum-mamy marzec 2008. bardzo duzo nas odpadlo na poczatku. w tym taka
                                                    jedna dziewczyna manuelle. i ona opisala na tym forum jak poronila. jak to
                                                    wygladalo, swopje odczucia, chciala sie wyplakac i wyżalić. i wiesz co sie
                                                    stalo?/ znalazly sie takie dwie zołzy z cietymi językami, ktore potraktowaly ja
                                                    strasznie. obrazaly i wrecz wygonily z forum.ja wtedy jeszcze bylam w
                                                    ciazy..porobily sie dwa obozy, jedne ja bronily, inne obrazaly..zrobil sie
                                                    horror straszny. o naszym forum zaczelo byc glosno na innych forach...ojojoj....

                                                    a my, kobiety ktorym sie nie udalo, nie piszemy o nas dlatego, zeby w kims
                                                    zasiac strach, tylko dlatego, ze nie mamy z kim o tym porozmawiać...ani ja ani
                                                    Biedronka nie mamy wsparcie w naszych mamach. znajomi nie rozumieja-bo przez to
                                                    nie przeszli..ile mozna gadac z mężem?? na forum czlowiek wiecej powie, wiecej
                                                    sie wyzali, wiecej otworzy...

                                                    wiadomo,ze jestes wrazliwa i sie przejmujesz.ale musisz wierzyc, ze u Ciebie
                                                    bedzie dobrze. zycze Ci tego z calego serca. Nosek do góry!!!!
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 19:05
                                                    Krispinka, Grochalcia ma rację, nie ma nic gorszego niz brak zrozumienia, jeśli sie tego zrozumienia tak rozpaczliwie potrzebuje. Ale cieszę się bo my tu wszystkie możemy sobie opowiedzieć o wszystkim, wyżalić się ze wszystkiego i zawsze znajdzie sie ktoś kto pocieszy i zrozumie. I ja przyłączam sie do umowy, ciężarne piszą nam o wszystkim a my niezaciążone też vice versa piszemy o wszystkich naszych obawach i przypadłościach. Kto jeszcze sie przyłącza???

                                                    Grochalcia, nie tylko ty z lepiącymi ślepkami siadasz do kompa, ja również dopiero co wróciłam do domu i chociaż ziewałam niemiłosiernie to zamiast położyć się i zdrzemnąć to ja pierwsze co, to oczywiście do internetu sprawdzić czy jesteście smile))
                                                    UZALEŻNIŁAM SIĘ!!!
                                                    smile)))
                                                  • krispii Re: Krispinka 12.03.08, 19:19
                                                    oczywiście ja też jestem za pisaniem o wszystkim!!!!!!!!
                                                    po to tu jesteśmy smile
                                                    dlatego tez pisałam , bo Żabcia mnie chyba źle zrozumiała. Nie chodziło mi o to
                                                    żebyśmy przestały pisać złe wieści...bo po to tu jesteśmy żeby się wspierać i
                                                    tego się trzymajmy.
                                                    a to że się martwię to chyba normalne w ciąży...prawda?
                                                    Mamusie też tak miałyście?
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 19:30
                                                    w pierwszej ciazy sie nie martwilam-ale wtedy nie przebywalam na forum...
                                                  • grochalcia przedstawiam moją rodzinkę 12.03.08, 19:31
                                                    bo chyba jeszcze nie miałam okazji nas przedstawić

                                                    public.fotki.com/grochalcia/szymu/
                                                  • zabcia35 Re: Krispinka 12.03.08, 19:35
                                                    Och Krispinko, nigdy nikogo nie uraziłaś, to ja myślę sobie że piszę
                                                    o takich horrorach i wiem co możesz czuc jaki strach czytajac je.
                                                    Dziewczyny, to chyba jest tak że najpierw pojawiamy sie na forum w
                                                    różnych wątkach szukając bratnich dusz.W sposób mniej lub bardziej
                                                    świadomy robimy selekcję i pozostajemy tam gdzie nadajemy na tej
                                                    samej czestotliwości. ja tak to czuję, że znalazłam się wśród WAS bo
                                                    wyjatkowo jestesie mi bliskie w trudny do wytłumaczenia
                                                    sposób.Własciwie to mam wrażenie że wszystkie mamy coś wspólnego,
                                                    podobnie myslimy, podobnie jestesmy wrazliwe.
                                                  • krispii Re: Krispinka 12.03.08, 19:46
                                                    Żabciu, jesteś kochana, myslałam, że się pogniewałaś na mnie...
                                                    Cieszę się, że Was mogłam poznać!
                                                    Grochalciu, ale masz ślicznego synkasmile Ty też jesteś piękną kobietą!
                                                    Same piękne kobitki na tym forum smile
                                                    a czy ja Tobie wysyłałam swoją fotke? bo innym kobitka na pewno tak...jak
                                                    robiłyśmy wymianę swoich fotek

                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 19:51
                                                    jak robiłysie wymaine waszych fotek to ja miaalm przerwe od forum((((
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 20:12
                                                    Witam ja niestety dopiero teraz moge coś skrobnąćsad u mnie tempka
                                                    spada czyli z tego cyklu niestety nici... ale juz chce jak
                                                    najszybciej zacząć nowy cykl i do dzieła!smile grochalciu ja jeszcze
                                                    nie miałam okazji Cie poznać bo jestem tu dosyć nowa i nie było Cie
                                                    na forum gdy dołączyłam ale już wyśle ci zaraz zdjęcia które
                                                    wysyłałam dziewczynom na twojego maila grochalcia@gazeta.pl
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 20:22
                                                    smutno, ze z tego cyklu nici, ale za to nadzieja, ze bedziemy w podobnym wieku
                                                    ciążysmile)))czekam na fotkismile))
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 20:36
                                                    Już wysłałamsmile mam nadzieje że doszłysmile a ty grochalciu jak już
                                                    przedmówczynie zauważyły jesteś piękna kobieta i masz syneczka jak z
                                                    obrazka!smile
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 20:37
                                                    dziekuje dziewczynki, zdjecia doszly no tak, przy was sie czuje jak Brzydkie
                                                    Kaczatko..ze tez piwa nie mam w lodowce, bym sie napiła przy tej okazji!!!milo
                                                    was widziećsmile))
                                                  • krispii Re: Krispinka 12.03.08, 20:51
                                                    Grochalciu no co Ty jakie Brzydkie Kaczątko, jesteś piękną kobietą!!!!!
                                                    piszę Ci to bardzo szczerze!!!
                                                  • krispii Re: Krispinka 12.03.08, 20:13
                                                    Grochalciu wysyłam Ci maila na adres: grochalcia@gazeta.pl, daj znać jak dojdzie
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 20:48
                                                    Nie no, dziewczyny jak to się stało, że same piękne kobitki sie tu zebrały smile Grochalciu mężuś przystojniak a synek to po prostu marzenie, dziecko z okładki smile Za chwilkę wyslę ci swoje fotki, ten sam zestaw, który wysyłałm innym naszym koleżankom.
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 20:54
                                                    Już wysłałam smile Daj znać czy doszły.
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 21:12
                                                    doszły, doszły-dziekujesmile) odpisałam na pocztesmile))

                                                    no, nikt nie pije ze mna??? wlalam sobie bailey'sa, zjadlam kawal ciasta-grzesze
                                                    od rana, mam dzien slodyczowy.

                                                    jestem dzis tak duzo na forum, bo chlopa nie ma w domku. jutro wroci i bede
                                                    musiala sie z nim dzielic komputeremsad(((
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:17
                                                    Grochalciu znam ten ból:p ja mam dostęp do kompa jak mój M w pracy
                                                    albo śpi inaczej musze walczyć o dostępsmile
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:20
                                                    Ja piję !!! tyle, że herbatę... juz dwa duże kubki wydoiłam i oglądam sie za trzecim, kaca mam czy co???
                                                    Grochalciu przeczytałam maila, dzieki jeszcze raz za komplement smile Powiedz ile masz lat? Ja 31... o ile to nie jest tajemnica... smile
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 21:24
                                                    jestesmy prawie rowiesniczkami. ja mam 30...
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:34
                                                    Ja właściwie jeszcze też mam 30 smile 31 skończę w czerwcu smile
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:33
                                                    Bell jaką lubisz herbatę bo ja ostatnio piję białąsmile uwielbiam
                                                    testować nowe herbaty!smile możecie jakieś polecić?smile
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:44
                                                    Na zieloną muszę mieć wenę, bardzo lubię z czarnych herbat liptona i tekane gold. Lubię wszelkie owocowe, ale białej jeszcze nie piłam. Lubie również mieszanki herbaciane, ale takie własne, sama później nie wiem co dokładnie i w jakich proporcjach zmieszałam smile Czasami nachodzi mnie ochcota na smakowe irish, carmel, Dilmah ma super herbaty smakowe. Kiedys lipton wypuścił na rynek herbatę kokosową, zdaje się, była rewelacyjna, ale już jej później nie widziałam sad
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:53
                                                    Spróbuj białą jak lubisz zieloną to ta ci też posmakujesmile ja
                                                    faworyzuje liptonasmile i bardzo lubię też herbate z suszonymi owocamismile
                                                  • hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:53
                                                    Dobranocsmile
                                                  • bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:46
                                                    Dziewczynki ja już powiem wszystkim dobranoc, coś mnie głowa rozbolała, chyba juz nawet książki nie poczytam.
                                                    Dobrej nocki smile
                                                  • grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 21:53
                                                    spij dobrze bell!!!!
                                                  • ola.80 Hej! Jestem tutaj nowa 12.03.08, 22:08
                                                    Mam juz 28 lat i od sierpnia zeszlego roku staralam sie z moim chlopakiem o dziecko. Myslalam,ze chciec to moc, ale okazalo sie to nie takie latwe. W pazdzierniku udalo mi sie nawet zucic palenie, a bylam straszna palaczka. Przytylam chyba z 7 kg a dzidzi ani sladu. Powoli zaczynalam tracic humor i checi do wszystkiego. Pojawila sie Nasza-klasa a na niej pelno starych znajomych - z dziecmi!! Cieszylam sie i zazdroscilam znajomym. Zadawalam sobie pytanie kiedy ja zostane mama... i udalo sie!! W poniedzialek cos mi strzelilo,zeby zrobic test , choc jeszcze nic mi sie nie spoznialo i zobaczylam 2 kreseczki. Nie moglam w to uwierzyc i wczoraj zrobilam 2. Potwierdzilo sie :o))) Teraz mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze. Tak wiec dziewczyny glowa do gory i Wam pewnie w krotce sie uda :o) pozdrawiam
                                                  • hopeee Re: Hej! Jestem tutaj nowa 12.03.08, 22:26
                                                    Ola80 wielkie gratulacje!!!smile mam nadzieje że nam też sie uda tak
                                                    jak Tobiesmile
                                                  • bell1977 Re: Hej! Jestem tutaj nowa 13.03.08, 07:07
                                                    Ola gratuluję i mam nadzieję, że zostaniesz z nami i będziesz nas wspierać i przesyłać ciążowe fluidki smile Bardzo się przydadzą smile Prawda dziewczyny? smile
    • bell1977 Czwartek 13.03.08, 07:05
      Witajcie, ja znowu pierwsza smile No cóż, @ brak, objawów na @ rónież brak... czekam dalej...
      Miłego dnia kobitki smile
      • grochalcia Re: Czwartek 13.03.08, 07:36
        mnie synek obudzil przed 7, ale jakos nie moglam się zwlec z łóżka. ale juz
        jestem. pije kakao i jem chlebek z dzemem!!!! za godzinke do pracy..byle do
        piatku!!!
        • bell1977 Re: Czwartek 13.03.08, 08:06
          No to miłego dnia Grochalciu smile A piątek juz jutro... i chwała mu za to smile))
          • klemensik2 Re: Czwartek 13.03.08, 08:54
            A mnie synuś obudzil 5.15 i : mamo jeść!!!!!! No aby udusić!!!! Ale pozmywalam
            rano troche i pranie powiesilam. Ale kurczę od wczoraj brzuch mnie boli
            dziewczyny! Musze wybrac sie do gina. Przypomina mi sie tamta ciąża! Ech!
            • bell1977 Re: Czwartek 13.03.08, 10:02
              Klemensik, nawet tak nie myśl, wszystko bedzie dobrze. Ja też się wybieram do gina, jeszcze przed świętami, jeśli nie popłynę, a na razie sie nie zanosi...
              • glorcia Re: Czwartek 13.03.08, 10:21
                witam z rana, mam wesoly tydzien - wczoraj sushi z dziewczynami,
                dzis kolacja ze znajomymi innymi... fajowo, czas milo leci smile
                A jutro juz piatek, a piatek to poczatek weekendu! smile
                • grochalcia Re: Czwartek 13.03.08, 10:30
                  my w sobote mamy impreze-urodziny kolegi, iść trzebasmile) a ten kolega
                  świetnie gotuje, wiec juz sie nie moge doczekacwink))

                  i znowu jestem głodna..nie wiem co sie dzieje ostatnio, notorycznie
                  chodze głodna...
                  • bell1977 Re: Czwartek 13.03.08, 10:41
                    wiosna, kochana... wiosna smile
              • krispii u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 10:49
                Witajcie smile

                Olu moje gratulacje!! zostań z nami smile pisz jak się czujesz?
                Bell jak @ nie ma to jest dobrze, zobaczysz uda się, jak nie w tym cyklu to w
                następnym na pewno, czuje to!!
                Klemensik pójdź do gin. żeby się uspokoić na pewno nic złego się nie dzieje,
                nawet tak nie myśl. Po wizycie będziesz spokojniejsza, na pewno powie skąd te bóle.
                Grochalciu ale mi smaka dżemikiem narobiłaś, zjadłabym teraz świeżego rogalika z
                dżemikiem smile a ja rano jadłam jajeczka na miękko, też dobre smile
                Hope biała herbatka jest pyszna, bardzo ja lubię, ale teraz jak jestem w ciąży
                to tylko czarna liptona mi smakuje smile
                Mąż ostatnio kupił z liptona waniliową , pięknie pachnie, ale jak dla mnie teraz
                za słodka, ale pewnie gdybym nie była w ciąży duzo bym jej piła, bo lubie takie
                herbatki. Lubie też bardzo zieloną, ale z dodatkami, kupuje na wage w
                herbaciarni, mają duży wybór...te zapachy...super

                miłego dnia...u mnie właśnie sypie śnieg za oknem smile a u Was jak tam ?
                • grochalcia Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:06
                  Krispinka, jaki snieg??? no co Ty!!! ja na lato czekam a Ty zimą
                  straszysz!!!

                  ten dzemik to ja jadlam z tkim chlebem ciemnym, cienkim..z
                  rogaliczkiem bylo by pyszne, a tak to sie bardziej mordowalam niz
                  cieszylam śniadankiemsad((
                  • krispii Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:08
                    u mnie już bialutko za oknem smile
                    teraz piję herbatkę z cytrynką, kto się ze mną napije ??
                    • bell1977 Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:17
                      ja też mam herbatkę zrobioną, ale czarną, bez cytrynki i oczywiście gorzką, cos nie mam ostatnio smaka na cytrynkę smile
                      • grochalcia Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:26
                        a ja pije kawe. w brzuchu mi burczy niemilosiernie...
                        kawa też gorzka. zawsze słodzilam 2 łyzeczki, ale sie teraz
                        przyzwyczajam do gorzkiego...oj, paskudztwo...
                        • bell1977 Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:43
                          A ja od 5 roku życia nie słodzę smile Mój syn też pije gorzką herbatę. Nie toleruję nawet grama cukru w kawie czy herbacie smile Ale czekoladę uwielbiam smile))
                          • glorcia a u mnie nie pada! 13.03.08, 12:55
                            i tez ciagle chce mi sie jesc, takze pocieszajace, ze nie tylka ja
                            tak mam smile
                            mamy pizza dzis na lunch, wiec czekam... jeszcze 1.5 godzinki...
                            uff...
                            • grochalcia Re: a u mnie nie burza 13.03.08, 13:07
                              Matko Jedyna..ciemno sie zrobilo!!!
                              • bell1977 wyjaśniło się... 13.03.08, 13:19
                                właśnie zaczęłam krwawić, bez bólu, bez plamień, bez zadnych objawów...
                                Czyli zaczynam od nowa.
                                • grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:22
                                  z jedenj strony szkodasad(

                                  ale z drugiej dobrze, ze sie wyjasnilo. najgorzej jakbys msusiala
                                  jakies badania robic i sie niepotrzebnie stresowac.

                                  no to bedziemy kciuki zaciskac dalejsmile))
                                  • bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:41
                                    Grochalciu dokładnie to samo pomyślałam... Najgorsza opcja była taka, że mam jakieś zaburzenia hormonalne i @ trzeba będzie wywołać, najlepsza - oczywiście ciąża, a tak nie jest najlepiej ale tez nie jest najgorzej. Zaczynam od nowa, na wiekszym luzie, jestem juz mądrzejsza i wiesz co... uspokoiłam się, przynajmniej wiem na czym stoję smile
                                    • grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:48
                                      oj, Ty po prostu na mnie czekaszsmile))to poczekaj jeszcze jeden
                                      cyklsmile)) bedziemy sie we trzy z Biedronka staracsmile))

                                      nie, Zycze Ci ciazy z calego serca. ja tam sie bez towarzystwa
                                      starac moge. grunt, zebys Ty byla szczęsliwa!!
                                      • bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:57
                                        Dzieki Grochalciu smile)) Wiem, że dobrze życzysz nam wszystkim, ja tobie również z całego serca, ale kto wie, może faktycznie spotkamy sie w czerwcu... Zobacz jak to zeszło, ja juz od października działam, teraz 7 cykl zaczynam a do czerwca nie tak znowu daleko...
                                        • 1maja1 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:13
                                          Bell, przykro mi, ze ten cykl Ci sie nie udal, ale ciesze sie, ze
                                          tak dobrze to przyjmujesz, najwazniejsze to wierzyc w to, ze sie w
                                          koncu musi udac!! Slucham sobie radia zet, bo mam dzisiaj na
                                          poludnie i slysze co sie dzieje, uwazajcie dziewczyny na siebie, aby
                                          was nie porwalo co!!
                                          • ola.80 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:54
                                            Czesc Dziewczyny:o),dzieki za mile przyjecie :o)
                                            Staralam sie z waszych rozmow cos dowiedziec o Was, o ile dobrze zrozumialam to jest jedna dziewczyna ktora jest w pierwszej ciazy (tak jak ja),dziewczyny ktore staraja sie i sa tez mamusie ktore sie staraja o kolejne dzieci. chyba jakos tak to zrozumialam.

                                            Bell i inne kobitki ktore sie staraja napewno predzej czy pozniej Wam sie uda oczywiscie lepiej bylo by predzej, no ale nie zawsze jest tak jakbysmy chcialy, czasami chyba poprostu swoje trzeba odczekac! Wiem,ze to bardzo nie sprawiedliwe,ze nie ktorzy nie musza czekac, ale moze kazdy ma swoje przeznaczenie.
                                            Od 4 dni wiem,ze w moim brzuszku cos sie dzieje, jak narazie czuje sie dobrze i promienieje ze szczescia :o))) Podejzewam,ze dzisiaj mija dopiero 2 tydzien od poczecia, nie bylam jeszcze u lekarza bo to chyba za wczesnie. pozdrawiam
                                          • hopeee Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:57
                                            Noi ja też dziś popłynęłam zaczynam 1 dc 5 cykl starań...
                                            • bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 15:03
                                              Hope, jesteśmy w tym samym punkcie...
                                              • krispii pozytywne fluidki na nowy cykl~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 13.03.08, 15:27
                                                Bell, Hope przykro mi strasznie, że się nie udało! nie poddawajcie się! jak Ola
                                                napisała prędzej czy później musi się udać, i na pewno się uda!!!!!!!przesyłam
                                                Wam pozytywne fluidki ~~~~ smile na nowy cykl i myślę, że reszta zafasolkowana też
                                                się do mnie przyłączy!!!
                                                Grochalciu cos mi się wydaje, że Ty wcześniej zaczniesz starania, to oczywiście
                                                tylko takie moje przeczucie smile
                                                Klemensik cieszę się, że jest oki smile ale się uśmiałam przed chwila z tą krwią na
                                                wkładce u gin.
                                                Miałam tak samo w przedostatniej wizycie smile)) przed wizyta brałam kąpiel i tak
                                                jak Ty używałam golarki. Czekając w poczekalni poszłam do wc patrzę a tam na
                                                wkładce kropeczka krwi....też się wtedy strachu najadłam....
                                                Dlatego przy ostatniej wizycie nie używałam już tego samego dnia golarki smile
                                                U mnie kończy się 10tc(wg USG), termin mam jakoś na 6.10(wg USG), ale to tylko
                                                tak wstępny.
                                                A Ty który tydzień już ?? i na kiedy termin masz?
                                          • klemensik2 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:59
                                            Oj Bell, sama miałam nadzieje że to dzidzia. Ale dobrze że sytuacja jest jasna, nie za przyjemna, ale jasna. Nie trzeba badań i calego tego stresu. Na forum czytalam właśnie wątek o dziewczynie ktorej udalo sie po 3 latach przy czym jedno dziecko już miała. Zawsze jest nadzieja. Oczywiście myślę że starającym sie bociany juz na wiosne przyniosą kreseczki.
                                            A mnie niestety brzuch boli. Wyskoczylam do gina i wiecie co? takiego strachu sie najadlam że hej! krispii pisała że za każdym razem jak idzie do toalety to patrzy czy nie ma krwi, wiem coś o tym. No i ja przed wizyta poszlam do toalety a tam na wkładce krew!!! Ale po chwili trwajacej wieczność, przypomniałam sobie że przeciez byłam w domu sie odświerzyć, no i ciut podgoliłam sie i chyba... zacięłam się! Nawet znalazłam to miejsce, bo jeszcze mnie piecze! Ale co sie strachu najadłam!!! A u ginki to tyle, że szyjka zamknięta, na oko wszystko ok. Dostałam Luteine dopochwowo i magnez. Doraźnie nospa. Jak nie przestanie to jeszcze z tydzień i ide na zwolnienie. A wogole to u mnie jesień! Krispii chyba juz pytałam ale na kiedy Ty masz termin? Wogole wszystkie zaciążone ktory u Was tydzień?
                                            • adada30 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 15:44
                                              Witam wszystkie kobitki!!!!

                                              Bell i Hopee cholercia to od nowa staranka.
                                              No nic pamiętajcie, ze moje kciuki puszcze wtedy kiedy napiszecie,
                                              że macie dwie wyraźne krech!

                                              Witam nowa Olę i od razu gratuluję!!!!

                                              U mnie 16 tydzien leci. W następnym tygodniu kolejna wizyta.
                                              Pomalenku.....
                                              Apetyt mi dopisuje niesamowicie. Też bym jadła i jadła - podobnie
                                              jak Grochalcia.

                                              Zimowo cosik się zrobiło!
                                              • grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 16:29
                                                no widzisz adadko, Ty masz chociaż powod do apetytu a ja??? ej, niedobrze...
                                                rzadko tu zaglądasz sloneczko.

                                                dziewczynki,głowa do góry. Mi wróżka powiedziala, ze we wrzesniu zajde w ciaze i
                                                urodze coreczkesmile)) więc mi tez jak widac troche czasu zajmie zachodzenie w
                                                ciążęsmile))
                                                • hopeee Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 17:18
                                                  Dziękuję kochane za słowa otuchysmile fajnie że jesteśmy tu razem i wy
                                                  już zafasolkowane że nie opuszczacie nas na swoje wątki terminu
                                                  porodu... to podnosi nas na duchusmile
                                                  • grochalcia ale u nas ulewa... 13.03.08, 17:39
                                                    Matko jedyna..wieje, leje, wali w szyby dosłownie..Matko...mam nadzieje, ze nam
                                                    nie porwie blokusmile))
                                                  • zabcia35 Re: ale u nas ulewa... 13.03.08, 19:04
                                                    Bell i Hopee sie zsynchronizowałysmile Szkoda że to nie w tym cyklu ale
                                                    może wszystkie do kupy mówiąc oglednie wraz zGrochalcią zafasolujemy
                                                    w tym cyklu?
                                                    Witaj Olu, miło że do nas dołączaszsmile
                                                    Hopee ja też jestem fanką herbaty.Piłaś może dziką wisnię?A amaretto?
                                                    Dziewczyny zapraszam do mnie na herbatkę, bo za oknem jesieńsad
                                                  • malyduszek Straciłam maleństwo 13.03.08, 19:42
                                                    Niestety dzisiaj w nocy poroniłam. Najprawdopodobniej było to puste jajo. Wyniki badań za 2 tygodnie.
                                                    Świat mi się załamał a w sercu mam wielką dziurę.
                                                    Na nic nie mam ochoty.
                                                    Za to mam aniołka w niebie [*].
                                                    Koszmar się skończył, teraz muszę się pozbierać i nauczyć z tym żyć.
                                                    Przepraszam, ale pewnie długo mnie tu nie będzie.
                                                    Dużo szczęście życzę.
                                                    pa
                                                  • hopeee Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 19:50
                                                    Małyduszku tak mi przykrosadsadsadsad zagladaj tu do nas zawsze
                                                    znajdziesz tu wsparcie!
                                                  • krispii Re: Straciłam maleństwo...[*] 13.03.08, 20:02
                                                    Małyduszku przytulam Cię z całych sił, przykro mi strasznie sad
                                                    Nie poddawaj się proszę! wiem, że to musi bardzo boleć i bardzo Ci współczuję.
                                                    Walcz kochana i nie opuszczaj nas, proszę!!!
                                                    Jesteśmy tu po to aby się wspierać! nie zostawiaj nas...
                                                    Trzymaj się kochana i pisz do nas.

                                                    Dla Twojego Aniołka [*]
                                                  • bell1977 Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 20:08
                                                    Małyduszku, jest mi strasznie przykro, bardzo się o ciebie martwiłyśmy. Wiem kochana, że teraz potrzebujesz odpoczynku i wyciszenia, ale proszę obiecaj, że wrócisz do nas... bez ciebie ten wątek nie będzie taki sam...
                                                    Bardzo mocno cię przytulam, i ściskam cieplutko...
                                                  • grochalcia Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 21:05
                                                    mały duszku...

                                                    nawet nie wiesz jak przykro...

                                                    wiem, ze Cie troszke nie bedzie, ale wiem, ze wrociszsmile)0 ja tez wróciłam w
                                                    koncu..bedziemy czekac...

                                                    maly duszku...jest takie forum PROMYCZEK. zapraszam Cie tam. moze bedziemy mogly
                                                    Ci pomóc
    • bell1977 Nareszcie piątek... 14.03.08, 07:45
      Cześć kochane.
      Witam piątkowo, u mnie za oknem słonecznie ale zimno.
      Życzę wszystkim udanego dnia i juz teraz cudownego weekendu, ale mam nadzieję, że spędzimy go wspólnie smile
      • bell1977 Moje mocne postanowienie na nowy cykl... 14.03.08, 07:51
        Postanowiłam, że w tym cyklu niczego nie analizuję, nie sprawdzam.
        Jedyne czego dopilnuję to żeby w 16 dniu zacząć brać duphaston...
        Muszę wyluzować bo zwariuję...
        Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu.
        Żadnego liczenia czy to może już... Żadnego testowania...

        I mam do was prośbę dziewczynki, jeśli zaczne wariować to postawcie mnie do pionu...
        • klemensik2 Nasi mężowie, partnerzy. 14.03.08, 08:53
          Małyduszku, tak mi przykro!!! Bell wiadomo zwariować jest łatwo, a jeśli chodzi
          jeszcze o dzidzie to wiadomo. Luz, luz, luz. tak mi sie wydaje że tylko to może
          przynieść efekty. Widzicie należę do tych szczęśęciar, które nie musiały się
          starac o dziecko. Za pierwszym razem i teraz udało się w pierwszym cyklu. Nie
          mogłam co prawda uwierzyć, robiłam chyba po 4 testy.
          A teraz temat naszych ukochanych. jak sie sprawują Wam jako starający sie albo
          przyszli ojcowie? Ja to w sumie od 2 stycznia do 11 kwietnia jestem sama. Mąż na
          szkoleniu a jak wpada do domu na weekend to jedzie na zjazd na studia i tyle go
          widzimy. Ale jest cudownym ojcem, dużo mi pomaga. Po prostu nie miałam
          wątpliwości aby miec 2 dziecko z takim mężem. odpukuję, oby nie przechwalić!
          Krispii, chyba masz podobny charakter jak ja. Każda tragedia wplywa na mnie
          niemilosiernie źle. Gdzieś czytałam wypowiedx ginekologa, że Panie które sie
          strasznie nakręcają czytając różne fora, nie powinny mieć dostępu do kompa. Ale
          ja teraz trochę zluzowałam , w pierwszej ciąży bylo gorzej.
          Milego dnia kobietki!!!
          • glorcia Re: Nasi mężowie, partnerzy. 14.03.08, 10:32
            witam z rana, piatek dzis smile
            malyduszku - sciskam... wiem, slowa za duzo tu nie dadza... twoj
            anioleczek teraz na pewno sie bawi z innymi naszymi aniolkami, ale
            kiedys sie z nimi spotkamy smile Wiem jak to ciezko, bedzie lepiej z
            czasem. Powolutku...
      • glorcia a'propos partnerow... 14.03.08, 11:15
        to nie mam watpliwosci, czy chce miec dziecko moim smile

        no i tak w ogole, to pytanko: czy "zachowujecie sie inaczej" w
        drugiej fazie cyklu (kiedy teoretycznie mozecie byc w ciazy?)
        Bo ja robie inaczej tylko kilka rzeczy: nie biore kapieli (tylko
        prysznic), nie dalabym sobie zrobic przeswiatlenia (na wszelki
        wypadek)... jem tak samo, pije alkohol (w ogole malo pije, ale
        lampke wina do obiadu raz na kilka dni wciagam), jezdze rowerem do
        pracy itp itd
        A wiec jak to z Wami jest???
        • grochalcia Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 11:37
          ja kiedy myslalam, ze jestem w ciąży zachowywalam sie tak samo.
          przeswietlenia nie dalabym sobie zrobic, ale piwko, kapiel jak
          najbardziejsmile))
          • bell1977 Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 12:46
            mieliśmy z moim mężem trudne chwile, był moment, że gdyby nie syn to byśmy sie rozstali. Ale udało nam sie przez to przebrnąć, nie było łatwo - w lipcu będziemy obchodzic 10 rocznicę ślubu wiec staż mamy juz ładny - jednak nauczyliśmy się siebie kochać od nowa. Myślę, że zaczęła nas powoli niszczyc rutyna, przyzwyczajenie, mijaliśmy się, nie czuliśmy żadnej więzi, żadnej odpowiedzialności za siebie nawzajem. Dopiero kiedy szczerze porozmawialiśmy odnależliśmy to uczucie, które gdzieś nam się po drodze zgubiło. Właśnie wtedy podjęliśmy decyzje o drugim dziecku.
            Mąż sporo mi w domu pomaga, w sprzątaniu w zakupach, w opieca na Michałkiem i tak właściwie zawsze było, ale teraz wiem, że robi to z miłości i troski o mnie. Wiem, że kocha mnie tak mocno, że chce kolejnego dziecka (no bo ja właściwie zawsze chciałm mieć dwoje dzieci a on do tej pory nie). Nie mam wątpliwości, chcę mieć dziecko właśnie z nim i nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć z innym męszczyzną...
            Dlatego warto walczyc o związek, nawet jeśli wydaje się, że nic nas już nie łączy to przecież kiedyś coś nas łączyło i można to odszukać tylko trzeba chcieć smile
            • bell1977 oj literówka... 14.03.08, 12:47
              meżczyzną oczywiście... smile
            • grochalcia Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 13:01
              my będziemy po slubie 6 lat, więc tez juz fajny stazwink)) Szymka ja
              wcale nie chciałam. To Arek mnie namwial na dziecko, a nawet
              przekupywał w pewnym sensiesmile)) a teraz bardzo chcemy drugie. Moj
              maz bardzo dużo pracuje. jest nauczycielem akademickim i jako, ze na
              uczelni w Lublinie płaca grosze musi sobie dorabiac w weekendy, wiec
              jestem duzo sama. ale pomaga w zakupach, w sprzataniu. jak jestesmy
              juz razem, siedzimy przy swieczuszkach i gadamy, wlasnie dlatego by
              nie zatracic tego uczucia o cym pisala Iza. Jest moim najwiekszym
              przyjacielem. zreszta rodzicow mam 500 km ode mnie, siostre 200.
              tutaj mam tylko jego tak naprawde. gdybym go nie kochala najbardziej
              na swiecie-nie dalaby rady mieszkac tak daleko od rodzinnych
              stron.Bardzo pomogl mi z trudnych chwilach, zwlaszcza po drugim
              zabiegu i pobycie w szpitalu. był tam ze mna caly czas...sporo
              przeszlismy przez ostatnie miesiace-takie sytuacja albo zaczynaja
              dzielic a lbo mocniz jeszcze bardziej...nas zblizyło...
      • grochalcia bell.. 14.03.08, 11:35
        Izunia, kochana-nie gniewaj sie ,ze sie wtrace. bo akuray czytalam
        watek na forum gdzie dziewczyna pisala o duphastonie. i ona mowial,
        ze tez bierze od 16dc. I nglka(taka forumowiczka co sie dobrze na
        tym wsyztskim zna, zreszta od niej kupwoalam moje slynne testy
        ciazowe na allegro) mowila jej, ze podawanie duphastonu od 16dc to
        jest blad. powinno sie podawac 2 dni po potwierdzonej monitoringiem
        owulacji... w przeciwnym razie, jak owu Ci sie troszje przesunie to
        on ja zahamuje i z poczecia nici...przepraszam, ze tak gadam. moze
        to czytalas...
        bo tak sobie mysle, zebys sobie szkody tym duphastonem nie robila....
        • bell1977 Re: bell.. 14.03.08, 12:25
          Grochalciu, oczywiście, że się nie gniewam smile Wszelkie rady sa zawsze mile widziane. Ja mam regularne i krótkie cykle, mój gin też mówił mi, że powinno się brać duphaston dzień dwa po owu. U mnie 16 dc to jest juz spokojnie po owulce. Ale powiem ci Kasiu, że sama o tym pomyślałam, że może w tamtym cyklu wzięłam za wcześnie (miałam problem z określeniem 1dc wiec zaczęłam brać lek 2 dni po tym jak ustały wszelkie płodne objawy).
          Kasiu, ja już zmądrzałam i w tym cyklu mam zamiar niczego nie liczyć, nie analizować, co ma być to będzie, najwyżej w czerwcu bedziemy sie starać razem smile Ja zrobiłam ogromny błąd bo wbiłam sobie do głowy, że czas mi ucieka, mój syn kończy w listopadzie 9 lat i tak strasznie chciałam się "zmieścic" w tym roku, że zaczęłam wariować, ale teraz dałam sobie spokój w końcu co to za różnica, czy maleństwo będzie młodsze 9 czy 10 lat...
          Dzieki, że o mnie pomyślałaś smile
          • grochalcia Re: bell.. 14.03.08, 12:52
            a Ty musisz wogole brac ten duphaston??mialas jakies plamienia albo
            co?/ wiesz. bo ja mam kolezanke i ona ma 36 lat i odkad wyszla za
            maz zaczela sie starc o dizecko. i lekarz od razu dal jej duphaston.
            i ona bierzego juz poltora roku a po ciazy ani sladu..i ja czasem
            tak mysle, czy on wiecej szkody nie robi niz pożytku...

            ja to dla swietego spokoju zrobilabym sobie hormony, zwlaszcza
            prolaktyne-bo ona wplywa na owulacje i w 14dc usg z przepływami,
            zeby okreslic czy wszystko jest ok.

            mądrala jestem..ale wolalabym zebysmy sie nie spotkały na czerwcowym
            watkusmile)) nie dlatego, ze bym nie chciala, ale dlatego, ze wolalabym
            abys wtedy byla już w pieknej ciążybig_grinDDDD

            i wogole sie głupio wtrącilam... to przez to, ze w ostatnim czasei
            mam kontakty z osobami ktore traca ciąże albo z takimi, ktore maaj
            problemy, zeby w niej byc. i siłą rzeczy czytam to wszystko i wiem
            jakie badania robią...

            pogonisz mnie stad za wtykanie nosa w nie swoje sprawy
            • bell1977 Re: bell.. 14.03.08, 12:58
              smile))))))))))) Kasiulka, nawet nie wiesz jak mi miło, ze się mną przejmujesz i jestem ci za to wdzięczna, bardzo smile Kasiu, ja mam zaufanie do mojego gina, wiesz, są różne przypadki, ja mam ten duphaston w małej dawce więc spróbuję jeszcze, jak nie pódzie to wtedy będę myślała co dalej. A ty mi nawet nie próbuj zmykac z ploteczek!!!! Masz być tu z nami i koniec!!!! Zrozumiano????
              wink)))))))
              • grochalcia Re: bell.. 14.03.08, 13:05
                no to dobrzesmile))

                chciałabym pomoc.

                wiesz, po moich poronieniach nie mialam sie do kogo zwrocic o pomoc
                w kwestii badan. dopiero dziewczyny z forum podpowiedzialy, polecily
                lekarza. u mnie akurat nic nie wyszlo, okazuje sie, ze zdrowa jestem
                jak ryba, ale niektorym powychodzily takie naprawde pierdoly, ktore
                blokowaly..dlatego to napisalam.

                z jedna z dziewczyna z forum nawet maialysmy ten sama termin
                spotkania w Lublinie u lekarza i potem poszlysmy na pyyszną kawe i
                salatke owocowa do knajpkismile))
        • grochalcia stuk. puk!!! 14.03.08, 17:33
          hallo..co tu tak pusto????
          • bell1977 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 18:30
            Jestem. Ale mnie zalewa sad POTOP!!! Dawno nie miałam takiej @.
            Co porabiacie kobitki? Mój M właśnie wymienia mi uchwyty przy szafkach w kuchni, taki drobiazg a meble zupełnie inaczej wyglądają smile
            Miłego wieczoru smile
            • zabcia35 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 19:34
              Malyduszku, mocno Cie przytulam.Wiem co czujesz sama jestem na
              bieżąco z tym samym uczuciem pustki.Ale puste jajo to ... to nie
              dzidzius którego tracimy, to ...poprostu zapłodniona komórka bez
              zarodka.Przepraszam ze to piszę ale mnie jest łatwiej z tą
              świadomością
              Bedzie dobrze zobaczysz! Nie opuszczaj nas!Ja będąc na forum dzieki
              Wam szybko stanełam na nogi po tym co się stało
              Grochalcia jak tylko bedziesz sie wybierać do Lublina koniecznie daj
              znać!!!!!!!!!!!!!!Wypijemy kawuchę albo dobra herbatkęsmile
              Bell jak brzuszek?Boli? Niech się leje i jak najszybciej kończy ta
              wredna @!
              A ja dzis zrobiłam test ovu, bo mam objawy ovu klasyczne dziś 13
              dc.Lekarka powiedziała mi że po ciąży biochemicznej
              najprawdopodobniej bedzie 1 cykl bezowulacyjny i dlatego chciałam
              sprawdzić co się dzieje we mnie i co? I 2 grubasne krechy,Mam ovusmile
              Wiecie że dziś dostałam od mamy dziwnego smsa, nigdy takiego nie
              dostałam wczesniej choc jestem matka 2 dzieci.Napisała że sniło jej
              się ze jestem w ciązysmile Ona nie ma pojecia ani o moich staraniach
              ani o moim poronieniu.
              Niezbadane są wyroki Boskie...
              • bell1977 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 20:02
                Żabciu oby to był proroczy sms smile A brzunio boli, zalewas mnie i ogólnie źle sie czuję, ale cieszę się, że skoro to nie ciąża to dostałam @, wolę to niz problemy z hormonami. I teraz obiecuję sobie pełen luz, nic juz nie mam zamiaru analizować, co będzie to będzie smile
                Trzymam kciuki Żabciu żeby sie udało w tym cyklu smile
                • grochalcia Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 20:19
                  a ja tradycyjnie pije piwko:0

                  gadam na gg z nasza biedronka

                  smutno mi, bo Arka nie ma, pojechal do pracy do kielc, wroci jutro

                  żabciu-bardzo chetnie. tylko ja bede w Lublinie w sobote w kwietniu bodajże. nie
                  wiem czy Ci bedzie pasowałosad
    • grochalcia sobota, sobota!!! 15.03.08, 07:57
      ale pusto tu było wczoraj...a ja do 2.30 w nocy sziedzialam z kolezanka na gadu
      i teraz padam na pysk. Mialam ambitne plany prasowanie zrobic, ale slo daje-nie
      dam rady...wieczorem mamy imprezkę, 40-che kolegi.jak położe małego na małą
      drzemke w poludnie-musze też się przespać. inaczej nie dam rady.czekam tu na was !!!
      • glorcia i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:29
        az nie moge uwierzyc! Mialam testowac jutro wstepnie, ale
        pomyslalam, ze ckolowiek pokaze, to mam 2 dni, by ochlonac do
        poniedzialku! Wiec sikam do kubka, wkladam patyczek do sugerowanej
        linii, wyciagam po 15 sekundach i juz sa 2 krechy!!! jutro zrbie
        kolejny test (kupie sobie jakis inny w aptece w ramach szlenstwa)! i
        znow zatestuje. Wiem, to dopiero poczatek, ze 100 rzeczy moze sie
        przytrafic, ale pierwszy krok jest smile
        • bell1977 Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:34
          Glorciu bardzo się cieszę smile)) Kochana, super, że się udało i trzymam kciuki żeby tak zostało smile)) Co za wiadomość od rana smile))) To będzie dobry dzień... smile
        • grochalcia Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:39
          glorcia!!!no!!!1 super!!!!! ciesz sie, cieszsmile)) i nie myśl o najgorszym, choc
          wiem, ze rózne mysli moga sie pojawiać...
          • glorcia Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:50
            tez myslalam, ze jak zobacze 2 krechy, to bede sie bac, ale jak
            dotad samo szczescie. Postanowienia wstepne: nie mowimy nikomu do 12
            tyg, cieszymy sie z dzis, nie martwiac sie, co bedzie jutro itp itd,
            narazie nastepny krok to test jutro, lekarz w tygodniu.... i tyle...
            ach...
            smieje mi sie micha jak nie wiem!
      • bell1977 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 09:33
        Grochalciu, ale z ciebie ranny ptaszeksmile Ja pospałam sobie dzisiaj do 9 prawie. Potrzebne mi to było bo fatalnie się wczoraj czułam.
        Teraz pędzę do mamy zrobić pranie, bo mi pralka zastrajkowała a nową przyslą dopiero w przyszłym tygodniu (zamówiam przez internet).
        Miłego dnia dziewczynki, pewnie odezwę się dopiero wieczorem bo czeka mnie dziś malowanie kuchni i przedpokoju... takie tam, wiosenne porządki smile
        • grochalcia Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 09:40
          ja bym chetnie pospala do 9 ale synek wstaje miedzy 6 a 7 więc moge sobie tylko
          pomarzycsad((
          • adada30 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 11:30
            Witam dziewuszki!

            Po pierwsze to strasznie się zasmuciłam wiadomością od małego
            duszka...........Brak mi słów.........
            Przytulam..........


            Po drugie czytam o glorci! Huuuuurrra!!!!
            Wspaniała wiadomośc!!!! Ale masz prezent wielkanocny!!!!
            Wiedziałam, że ci się uda!!!!

            Ja dziś akcja sprzątanie, mycie okien, itp....
            Miłej soboty!!!!
            • krispii Glorciu gratuluję!!! 15.03.08, 12:17
              Glorciu moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              super....super....super.... smile))
              Będzie dobrze zobaczysz smile

              Miłego dnia dziewczyny!
            • hopeee Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 12:17
              Glorciu gratulacje!!!!!!!!!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmile
              • klemensik2 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 12:44
                Glorciu, gratulacje!!! Adada nie przesadzaj z tymi porządkami, uważaj na
                siebie!!! Ja nie robie nic, brzuch mnie pobolewa, raz mocniej raz mniej. Biorę
                Luteinę i magnez, mam też doraźnie stosować nospę. Matko mam nadzieję że nie
                zalegnę na łóżku na amen. W tamtej ciąży miałam nakaz leżenia od 22 tyg a teraz
                to dopiero 14 tc!!!!!!!!
                • glorcia Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 13:21
                  dzieki wszystkim za mile slowa smile
                  powoli zaczynam sobie zdawac sprawe co sie dzieje... i nadal sie
                  ciesze jak glupia smile Jak narazie mdleosci minimalne, troche piersi
                  pobolewaja... i ciagle sie szczypie w celu upewnienia, ze to sie
                  naprawde dzieje... maz mi kupil test elektoniczny (taki co pokazuje
                  slownie slowo "ciaza" lub "brak ciazy") na jutro rano... a mnie
                  korci, by teraz zrobic... ach...
                  • bell1977 Jak mi sie nic nie chce... :( 15.03.08, 14:43
                    Mam takiego lenia jak dawno nie miałam, tak mnie ta wredna @ męczy, że nie mam siły na nic sad
                    A tu okno jeszcze jedno do umycia, malowanie przedpokoju i kuchni no i sobotnie porządki... no i naczynia pozmywać po obiedzie... bleeee...
                    • bell1977 Ale pusto... 15.03.08, 19:41
                      No i gdzie jesteście kobitki??? Ja właśnie kończę piwko, mąż maluje kuchnię, synek stara sie pomagać smile Czuję sie bardzo wyluzowana (chyba częściej będę sobie piła piwko smile)) ) i tak przyjemnie zmeczona, szumi mi w głowie po tym browarku, chociaż nie wypiłam nawet całego, ale ostatnio (mówiąc ściślej, od momentu jak zaczęłam sie starać o dziecko) prawie wcale nie piłam alkoholu no i mi teraz szumi... smile))
                      A co wy porabiacie? Glorcia jak ci minął pierwszy dzień bycia zafasolkowaną? Super uczucie, prawda... smile
                      • glorcia Re: Ale pusto... 15.03.08, 19:53
                        hej bell
                        jakos tak smiesznie, wciaz w to nie wierze, nic nie czuje... moze
                        ciutek malutek mnie mdlilo rano, ale popoludniu super, i energii
                        tyle mam, ze sama nie wiem skad???!!! smile
                        zrobilam jeszcze jeden normalny test i 2 krechy, jutro rano inny
                        zrobie (ten, co maz kupil).
                        Wysylam wszystkim starajacym sie fluidki! Ja jakos zrezygnowana
                        bylam w tym cyklu, i starania tez co 3-4 dni, a jednak sa 2 krechy!
                        • bell1977 Re: Ale pusto... 15.03.08, 20:03
                          I to najlepszy dowod na to, że nie ma co sie zbytnio starać i lepiej wyluzować smile Ja jestem tez w tym miesiącu nastawiona na luz, zobaczymy czy wytrwam bo to dopiero 3dc, do końca jeszcze daleko... wink Glorcia trzymaj kciukasy!!!! smile))
                          • glorcia Re: Ale pusto... 15.03.08, 20:56
                            trzymam kciuki, trzymam!!! I fluidki wysylam!!!
                            jutro kolejny test, no i musze sie wybrac do lekarza... w tygodniu
                            jakos. Najpierw do ogolnego, dostane skierowanie do szpitala... (ja
                            w Londynie mieszkam). po problemie w ostatniej ciazy powiedziano mi,
                            ze przy kolejnej bede w grupie wysokiego ryzyka od razu... ale jakos
                            mam sie dobrze, optymizm nie wiem skad sam sie wzial smile I tego sie
                            bede trzymac smile
                            • bell1977 Dobrej nocki... :) 15.03.08, 22:38
                              Późno się zrobiło a ponieważ jeszcze nie śpię to postanowiłam życzyć wam kochane spokojnej nocy.
                              Do jutra i mam nadzieję, że w niedzielę będziecie miały więcej czasu na ploteczki smile
                              Paaaaaaaaa.......
    • bell1977 Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 10:24
      Hej, hej, widzę, że pierwsza dziś jestem.
      Jak pogoda? U mnie wiosennie, słoneczko świeciło od rana, teraz trochę sie pochmurzyło, ale chyba jest ciepło.
      Miłego dnia...
      • hopeee Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 12:36
        Ja też witamsmile u mnie pogoda kiepska jak i mój humor... co do starań
        to już się chyba poddałam to bedzie moj ostatni cykl z mierzeniem
        tempki bo zostało mi 5 testów owu i nie chce ich zmarnować... ale na
        nic już nie licze... z moim M sie pokłóciłam i sie nie odzywam i
        rybki mi gina po 4 dnienniesad mam doła przepraszam że wam tu smuce i
        to tak przy niedzieli... zafasolkowane piszcie o Waszych odczuciach
        to zawsze podnosi na duchu...smile
        • klemensik2 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 13:47
          Oj tak, to ja Wam humoru nie poprawię. Siedzę sama w domu z moim 4latkiem, a
          brzuch nawala. Łyka, magnez i nospę. Kurczę boje sie!!! Znosę leżenie i
          wszystko, tylko ten strach o dzidzię!! I trymestr książkowy, a zaczął sie 14tc i
          klops. Oj życie!
          • glorcia Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 17:58
            witam smile
            a ja musze przyznac, ze mimo deszczowej pogody za oknem mam sie ok.
            Ciagnie mnie na pikatne rzeczy (wlasnie podjadam wyzka chrzan...) i
            ciut mdli po jedzeniu, ale luz, nic konkretnego smile
            Acha - test dzis rano wyswietlil slowo "pregnant", czyli smile
            i ciagle mam wrazenie, ze to tylko sen.... serio! jeszcze w piatek
            juz myslalam kiedy nastepny cykl sie zacznie, bo z tego pewnie
            nici... takze dziewczyny, trzymajcie sie! nie znacie dnia ani
            godziny, kiedy 2 krechy was zaskocza!!! Gdyby mi ktos tydzien temu
            powoedzial, ze w ten weekend zobacze 2 krechy, to bym
            powoedziala "super" ale bym pewnie watpila, bo przeciez przez kilka
            ladnych cykli nic, a teraz nagle udalo sie! smile
            • bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:01
              Hope, słonko, napij się dobrego winka i odpocznij, pomyśl, że jutro nowy dzień i na wszystko popatrzysz z innej perspektywy. A jeśli chodzi o rybki, to najczęściej tak jest, że jak padaja to jedna za drugą, po prostu w wodzie jeśli coś się dzieje to nie ma bata, wpłynie to na wszystkie zywe organizmy, musisz pomyśleć czy moze nie dodałaś za duzo jakiegos preparatu do wody, albo, i to najbardziej prawdopodobne, jedna rybka mogła być zarażona jakąś chorobą i zaraziła inne. Najlepiej idź do sklepu, powiedz co sie dziejei może dadzą ci jakis preperat, może chociaz kilka uda ci się uratować, ale nie dopkupuj rybek dopóki nie wyzdrowieją pozostałe.
              Klemensik, może powinnaś skontaktować się z ginem? Ból brzucha może się w ciąży pojawiać, przecież macica sie rozszerza, naciągają wszystkie wiązadła, które ją utrzymują, ale zawsze lepiej się upewnić.
              Glorcia, cieszę się razem z tobą smile Super, że dobrze się czujesz i przestań marnowac pieniądze na testy smile))) Lepiej kupuj witaminy dla ciężarnych smile))) Czekamy na relacje z pierwszej wizyty u gina smile
              • hopeee Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:11
                Bell żebyś wiedziałasmile ty zawsze trafiasz w sedno za co Ci
                dziękujęsmile M kupił cos dobrego z % zrobił kolacje i pewnie wieczorem
                przypieczętujemy rozejm smile a rybkom kupiłam już wczoraj preparat
                przciwko bakteriom ale ciągle jest ich mniej niestety, zobaczymy ile
                ocaleje... chociaz małe wszystkie żyją bo są osobno... Trzymajcie
                kciuki żeby wieczór był udanysmile pozdrawiamsmile
                • bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:13
                  ...trzymam mocno... smile))
            • ola.80 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:46
              Gratuluje kolejnej przyszlej mamusi Glorci, napewno wszystko bedzie dobrze, najwazniejsze jest dobre nastawienie! To cudowne uczucie kiedy na tescie pojawiaja sie te magiczne dwie kreseczki :o) 6 dni minelo od kiedy ja zobaczylam moje pierwsze 2 kreseczki i oczywiscie zycze Wam rowniez dziewczyny tego szczescia! Czuje sie dobrze, czasami boli mnie brzuch ale bardziej doswiadczona kolezanka powiedzila mi ,ze to normalne. Nawet jak boli , wyobrazam sobie te zmiany ktore sie tam dzieja :o) Tak po zatym dobrze sie czuje. Wydaje mi sie jak by czas zwolnil tepo, a moje mysli ciagle pochlania ta mala istotka ktora ma sie pojawic w listopadzie :o)Wydaje mi sie to cala wiecznosc!
              • bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:51
                Ola, ty przypadkiem juz się tu na ploteczkach wcześniej nie pojawiłas? Wydaje mi się twój nick znajomy, chyba, że z inych wątków... Gratuluję II kreseczek i życze spokojnych 9 miesięcy. Do listopada to szybciutko zleci, chociaż masz rację w czasie ciąży to jakby czas zwalniał, wszystko przeżywamy intensywniej smile Ja z perspektywy czasu myślę, że to dobrze, trzeba mieć czas na celebrowanie ciąży i zapamiętywanie wszystkiego co się wówczas dzieje. Przecież to stan absolutnie wyjątkowy smile))
                • ola.80 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 20:43
                  Pojawilam sie pierwszy raz chyba we wtorek. Jak sie dowiedzialam to wszystkim bym sie chwalila. Moj chlopak jednak jest bardziej powsciagliwy, poniewaz w przeszlosci w innych zwiazkach przezyl 3 poronienia i teraz woli sie nie chwalic przynajmniej przez te pierwsze 3 mc. Natomiast w moim przypadku jest to pierwsza ciaza przez pare miesiecy wyczekiwana i teraz chcialabym powiedziec wszystkim, ale ze wzgledu na niego troszke sie hamuje. Zgadzam sie z Toba Bell ,ze ciaza to czas wyjatkowy, chociaz dopiero zaczynam ja przezywac ! Ale sam fakt,ze rozwija sie we mnie mala istotka jest cudowny. Naprawde dziewczyny zycze Wam z calego serca,zeby w Was zaczely bic nowe serduszka :o)
                  • 1maja1 Re: Niedzielne ploteczki... 17.03.08, 09:16
                    Czesc dziewczyny,
                    nie bylo mnie kilka dni, ale nadrobilam zaleglosci i widze tu jakies
                    zmianysmile Glorcia, serdeczne gratulacje, super, ze doczekalas sie
                    upragnionych 2 kreseczek, tym bardziej, ze Twoje cykle sa tak dlugie
                    i samo to czekanie moze czlowieka wyprowadzic z rownowagi, a
                    przynajmniej mniewink Zycze udanej ciazy!
                    U mnie 23dc, najblizsze testowanie to chyba na weekend, bede wtedy
                    juz w Polsce, u tesciowejwink Ach, ale to by byl prezent dla
                    wszystkich, gdyby sie udalo, ale na nic nie licze, aby nie byc zbyt
                    rozczarowana. Dzisiaj umieram z powodu braku snu zeszlej nocy,
                    mialam troche intensywny weekend i malo spalam i chyba przez to
                    ogromne zmeczenien nie moglam zasnac chyba przez 2 godz, a potem w
                    nocy bez przerwy sie budzilam. Jutro sie wyspie.
                    A wy co porabiacie kobietki?
                    • bell1977 Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 09:29
                      Cześć wszystkim smile U mnie strasznie deszczowo, ale ciepło, samopoczucie jest ok, czekam na nową lodóweczke i praleczkę, które zamówiłam przez internet i juz nie mogę się ich doczekać smile)) Jak dziecko normalnie... smile)) Pewnie przyjadą do mnie około czwartku więc na święta będę miała prezent, co prawda na inny liczyłam, ale lodówka i pralka też mogą być, skoro już upragnionych II kresek nie zobaczyłam smile
                      Siedzę sobie w pracy i zastanawiam się od czego zacząć... Miłego dnia dziewczynki smile
                      • glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 09:46
                        witam w poniedzialek!
                        jakos ta pogoda nie chce sie zdecydowac... zima czy wiosna... bo
                        zimno i deszczowo, no i wietrznie... brrr...
                        • klemensik2 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 11:36
                          Cześć dziewczyny! ktoreś z Was wspominały że mieszkaja w okolicach Lublina
                          prawda? Ja mieszkam 30 km od Lublina. Jestem w pracy, brzunio tak w miarę, czuje
                          go, trochę sie spina, gdzieśtam ciśnie w samym dole, ale tragedii nie ma. U
                          lekarza bylam w czwartek, badanie wyszlo ok, mam poświętach jeszcze zrobić USG
                          by ocenic szyjkę. Łykam magnez i nospę i biorę Luteinę. Mam nadzieje że bedę
                          mogła chodzić!!! Bell fajnie będzie jak się nowy sprzęcik pojawi w domu. U mnie
                          też deszcz jak cholera. BRRR!!!
                          • bell1977 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 11:47
                            Klemensik, uważaj na siebie, jakby cos sie dzialo to mykaj na zwolnienie, nie ryzykuj...
                            A jeśli chodzi o sprzęt to się juz nie moge doczekać smile)) Jak dzieciak...
                            • 1maja1 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:06
                              Ach Bell, ja Cie rozumiem, ze juz sie nie mozesz doczekac na dostawe
                              nowgo sprzetu, ja uwielbiam robic pranie, kupowac detergenty do
                              prania (takiego mam lekkiego hoplasmile), zawsze probuje nowe, a w
                              roznych katalogach przegladam oferty "pralkowe" i gdyby nie to, ze
                              w naszym mieszkaniu juz byla pralka (no i lodowka), to pewnie bym
                              zaszala i kupila Miele. Z reszta maz mi obiecal, ze jak sie kiedys
                              przeprowadzimy w inne miejsce to kupi mi najlepsza pralkesmile)
                              • bell1977 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:33
                                no coż, trzeba przyznać, że mamy przyziemne oczekiwania, co innego gdyby marzył się nam pierścionek z gigantycznym brylantem, ale pralka... smile)))) Właśnie dziś rozmawiałyśmy z koleżanka na ten temat, że dla nas radościa jest kupno czegoś tak prozaicznego i że to chyba wynika z naszego wychowania i przyzwyczajeń (czasy kiedy za telewizorem stało sie kilka, kilkanaście godzin w kolejce nie sa przecież aż tak odległe, ja je świetnie pamiętam) podczas kiedy na zachodzie to nic nadzwyczajnego, po prostu środek potrzebny do funkcjonowania... Ale trzeba nam to uznac za plus, to, że potrafimy się cieszyć ze wszystkiego smile
                                • 1maja1 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:47
                                  Bell, ja tez uwazam jak Ty, ze male rzeczy potrafia nas tak cieszyc,
                                  bogaci ludzie pewnie nie znaja taki uczucsmile)
                                  A jesli chodzi o ten piersionek z brylantem, to podczas pobytu w
                                  Polsce moj maz zabiera mnie do jubilera i wlasnie mam pytanie, czy
                                  Kruk cieszy sie dobra opinia? Weszlam na ich strone i maja naprawde
                                  super wybor.
                                  • glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 14:06
                                    ja tez lubie prac smile
                                    co do kruka - to sie nie znam, mam kilka ichnych wyrobow, ale
                                    dostalam jako prezenty, nigdy w sklepie nie bylam.
                                    spac mi sie chce ze hej... ziew...
                                    • hopeee Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 14:49
                                      Witamsmile pogoda okropna ale mi sie wczoraj wieczór udał że hej!smile
                                      Maju z tego co ja się orientuje to kruk to jedna z najlepszych firm
                                      w Polsce... ma renomę... z moich znajmomych jak ktoś chce zaiponować
                                      lub kupić coś naprawde ładnego to właśnie tam idziesmile Pozdrawiamsmile
                                      • zabcia35 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 16:46
                                        GLORCIU KOCHANA CUDOWNA WIADOMOŚĆ!
                                        Gratuluje z całego serca sie cieszęsmile)))))))
                                        Klemensik ja jestem z Lublina a TY skąd?
                                        Grochalciu jesli tylko nie wyjade na weekend napewno znajdę chwile
                                        by wypic kawkę w Twoim towarzystwie z ogromna przyjemnosciąsmile
                                        A u mnie po ovu. Czekamy.........
                                        • glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 16:49
                                          dzieki zabciu, jakos to wciaz do mnie nie dochodzi... niby wiem, ale
                                          jakos takos jeszcze nie wierze... zreszta tak na pewno uwierze po
                                          usg za pare tyg. smile
                                          • zabcia35 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 18:48
                                            Glorciu wiem ze nie łatwo uwierzyc ale za pare tyg zobaczysz dzidzię
                                            na usg smile
                                            A gdzie jest OLMA?????????????????????????????????????
                                            Grochalciu wysyłam Ci maila z telefonem do mnie smile
                                            • ola.80 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 21:39
                                              hejka :o)

                                              Szczescie chodzi parami :o)))
                                              • hopeee Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 21:47
                                                Glorciu a mów jak tam twój M?smile musi sie teraz bardzo cieszyć tym
                                                bardziej że mówiłaś że poddał sie juz w tym cyklu...smile
    • bell1977 Zima :( 18.03.08, 08:45
      Cześć kobitki, jak u was pogoda, bo, kurcze, u mnie zima za oknem sad Wczoraj chodziłam w pantoflach a dziś grube skarpety sad
      A jak samopoczucie? Czekam na was smile
      • glorcia Re: Zima :( 18.03.08, 10:03
        allo! witam!
        Tu nie zima, ale tez nie wiosna, na szczescie nie pada, wiec smile
        Hopee - jesli chodzi o mojego M, to on w to chyba jeszcze nie wierzy
        (do mnie to tez jeszcze chyba nie doszlo), ale cieszymy sie, ze
        hej smile Mysle, ze po zeszlorocznej stracie inaczej do tego
        podchodzimy - cieszymy sie z kazdej chwili, myslac bardziej
        o "teraz" a nie o "jutro" smile
        • 1maja1 Re: Zima :( 18.03.08, 11:02
          Hej dziewczyny
          Ja to jestem trohe poddenerwowana, bo dzisiaj rano w toalecie na
          papierze bylo troche krwi, w pierwszek sekundzie pomyslalam, ze to
          okres, ale to by bylo niemozliwe, bo to dopiero 23dc, a po drugie u
          mnie poczatek okresu wyglada calkiem inaczej, a ta krew byla w
          sladowych ilosciach wymieszana razem ze sluzem. Wiem o tym plamieniu
          implantacyjnym, ale nie chce sie nakrecac, wiec staram sie o tym nie
          myslec, no ale wiecie jak to jestwink Mysle tez o jednej sprawie, otoz
          od dobrych kilku dni odczuwalam swedzenie, czasami lekkie, czasem
          nawet upierdliwesad Wykluczam infekcje, bo przeciez dopiero co mialam
          wyniki, wiec tak mysle, czy ja aby znowu nie przesadzilam z Lenorem
          podczas prania, bo wiem, ze te detergenty moga co wrazliwsze
          podraznic. Mam nadzieje, ze ta krew to nie przez to.
          • bell1977 Re: Zima :( 18.03.08, 11:16
            Maju, a u mnie wczoraj juz było czyściutko a dziś znowu zaczęłam plamić i brzuch mnie pobolewa 6dc. @ nie może się chyba zdecydować czy juz sobie odpuścic czy jeszcze troche mnie pomęczyć...
            • 1maja1 Re: Zima :( 18.03.08, 11:27
              Oj Bell, rzeczywiscie, dziwna sprawa. Nie wiem co Ci poradzic, moze
              skonsultuje sie z ginem, jesli plamienie bedzie nadal trwac.
              Ja teraz juz lece na pociag, bo zaczynam prace rowno w poludnie
              dzisiaj. Pozniej tu zagladne.
              • krispii Re: Zima :( 18.03.08, 12:26
                Witajcie smile

                mało Was odwiedzam bo uczę się do obrony, którą mam jutro.
                Maju, ja miałam tak jak TY, kilka dni przed @ miałam 3 kropelki krwi, pierwsze
                co pomyślałam to, że @ przyszła wcześniej, że się trochę przesunęła, bo to się
                zdarza. czekałam aż więcej krwi napłynie, ale już jej nie było. Zaniepokoiłam
                się tym i siostra mi doradziła, żeby zrobić szybko test ciążowy, pamiętam jak
                dziś, jak jej mówiłam, że to nie możliwe, że to ciąża, ale dla świętego spokoju
                zrobiłam test na drugi dzień....i co wyszło: II kreski....i rośnie teraz "puszek
                okruszek" w brzuszku smile
                Maju życzę Ci tego, aby u Ciebie było tak jak u mnie smile

                Pozdrawiam Was serdecznie smile
                • bell1977 Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:27
                  za dobrą ocene na obronie smile Maleństwo ci pomoże, ja też się broniłam z moim Michałkiem w brzuchu i poszło świetnie smile
                  • hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:40
                    Witamsmile i od razu trzymam kciuki za twoją obronę krispi i za Ciebie
                    maju w wiadomym celusmile u mnie słonko świeci ale wieje... Pozdrawiamsmile
                    • 1maja1 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:48
                      Krispii, ja zaciskam kciuki baaaardzo mocno, bedzie wzorowo!!!
                      Jesli chodzi o to plamienie, to sie boje, ze to jednak okres wiecie.
                      To jest moj 24dc (nie 23 jak napisalam wczesniej), ale i tak to
                      baaardzo wczesnie przy moich 27-30 cyklach. No nic, co bedzie to
                      bedzie.
                  • glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:41
                    allo, zapomnialam wam wczoraj napisac o moich technicznych
                    zamilowaniach. Otoz jak pisalam - w niedziele zrobilam test
                    tzw "digital" (sikasz a potem ci wyswietla slownie, czy jestes w
                    ciazy, czy nie, nie jestem pewna, czy sa dostepne w polsce, w
                    wielkiej brytanii tak). Ja ogolnie lubie wiedziec jak wszystko
                    dziala, wiec bylam ciekawa jak on dziala (bo po 24godz przestaje
                    wyswietlac wynik wiec nie bylo sensu tzrymac go na pamiatke, zdjecia
                    sa). wiec go otworzylam i przeanalizowalam... Otoz ten test w srodku
                    wciaz ma linie testowa i kontrolna (wyglada jak zwykly test ciazowy)
                    i (te czesc to mi moj maz wytlumaczyl) czujnik bada czy sie odbija w
                    pelni swiatlo, czy nie (jak sa 2 krechy, to nie), jak nie to wysyla
                    info do wyswiatlacza z wiadomoscia - co ma pokazac. Takze na
                    przyszlosc - strata kasy (bo dosc drogi tu jest, 10 funtow, ale maz
                    taki chcial, i sam go kupil). Sama bym wyczytala z tych linii, ze
                    jestem w ciazy, bo 2 ladne byly smile Nie musze placic extra, by mi
                    wyswietlilo! smile
                    • bell1977 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:50
                      Popatrz Glorcia, czego to nie zrobią firmy farmaceutyczne żeby zarobić smile No tak, jak sie przeczyta "ciąża" to jakby człowiek pewniejszy, a to własciwie i tak sie opiera wszystko na magicznych kreseczkach smile))
                      Ja juz testu nie mam w szufladzie i nie mam zamiaru testować, jak nie dostane @ kilka dni to po prostu pójdę do gina i tyle (chyba, że mi się odwidzi do końca cyklu...)
                      • hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:56
                        te koncerny to fortunę zarabiają na tych testach... wiedzą jak one
                        na nas działają... sama bym Glorciu taki kupiła jakby mi na zwyklym
                        dwie wychodziły...smile
                        • bell1977 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 14:38
                          ... ja też, tylko po to żeby słowo ciąża zobaczyc smile)))
                          • glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 15:38
                            i chyba oni (tzn. producenci) o tym wiedza, dlatego produkuja takie
                            testy!!! W zeszlym roku reklama tego testu brzmiala: "to najbardziej
                            skomplikowana/wyrafinowana rzecz, na ktora kiedykolwiek sikalas",
                            byla smieszna, nie powiem smile
                            W tym roku podchodza do kobiet starajacych sie psychologicznie "1 z
                            4 kobiet odczytujacych test ciazowy myli sie, nasz test wyswietli ci
                            odpowiedz bez wpartywania sie w kreski" czy jakos podobnie... na
                            mnie dzialalao, choc nie chcialam wydac 10 funtow, ale na mojego
                            meza zdecydowanie ta reklama podzialala. Test wyswietlil "pregnant",
                            tzn. ze jestem w ciazy. " kreski do niego przemawialy, ale nie az
                            tak smile
                            • hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 15:51
                              U mnie to by napewno zadziałało...smile bo już nie raz szukałam cienia
                              cieni kreski kontrolnejtongue_out i chciałay mi oczy wyjść i pod światło i
                              koło oknatongue_out hehehe a napis to zawsze napissmile
                              • krispii Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 17:15
                                Dziewczyny trzymajcie trzymajcie....będą mi potrzebne na pewno!!!
                                Jutro wieczorem jak wrócę dam znać jak poszło.
                                Bardzo chciałabym aby moje maleństwo w brzuszku przyniosło mi szczęście smile jak
                                będzie zobaczymy jutro smile
                                Maju ja przy cyklach 28-30 , miałam to plamienie jakoś 24-25 dnia cyklu tak mi
                                się przypomina. Więc kto wie??? może masz tak jak ja smile na to wygląda smile a czy
                                kiedyś miałaś takie plamienia wcześniej?
                                Ja wiedziałam, że coś jest nie tak, bo nigdy nie miałam plamień, jak @ się
                                zaczynała to na dobre.

                                Ja trzymam za Ciebie kciuki!!! i oczywiście za wszystkie dziewczynki!!!
                                Buziolki smile))
                                • glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 20:04
                                  ogladam znow "cudowne lata", wracaja wspomnienia, kevin jest
                                  fajowy smile a winnie - jaka laska smile
                                • 1maja1 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 20:11
                                  Krisppi, oczywscie, ze maluszek przyniesie Ci szczesciesmile)
                                  A jak tam brzunio, rosnie jak na drozdzach?
                                  Och Krispii, oby te plamienia to nie byla @, bo rzeczyscie sa takie
                                  dziwne, teraz bardzo skape, ale sie nie nakrecam. Tak jak mowilam,
                                  cykle mam najczesciej 29 dni, czasami 31, a najrzadziej 27, wiec
                                  teraz 24dc, gdyby to byla @ to bylby jakis pokrecony cyklsad
                                  • krispii Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 21:34
                                    a no brzusio rośnie smile szykowałam przed chwilą ciuchy na obronę i spodnie w
                                    pasie opięte, a były luźne smile
                                    Stresa mam przed jutrzejszą obrona sad
                                    To do jutra dziewczyny, do wieczora... buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka