bell1977 I już piątek... 08.02.08, 07:11 Hope czekamy na wynik testu!!! Mocno ściskam kciuki za dwie kreseczki... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 10:22 U mnie beta kosztuje 21zł. Widzę, że ceny są bardzo zróżnicowane. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: I już piątek... 08.02.08, 10:41 Czesc dziewczyny Nio już piąteczek...ale ten czas szybko leci. Hopeee jak test ?????????? Ja wczoraj pierwszy raz od kiedy się dowiedziałam, że jestem w ciąży, przytulałam się z mężem...szczerze, miałam pietra Ciekawe kiedy minie mi ten lęk? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 11:22 dziekuje że trzymałyście kciuki niestety jedna gruba krecha czekam na @ i na kolejny miesiąc starań musze sie czyms zająć żeby się nie rozkleić pewnie znowu calu dom wypucuje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 12:23 Hope, strasznie mi przykro Ale nie martw się, dołączyłaś do Glorci a ja zapewne w przyszłym tygodniu też do was dołączę, będziemy starać sie kolejny miesiąc wspólnie. Wiem, że to marna pociecha, ale musisz się szybciutko pozbierać i do dzieła. A może jednak zbyt wczesnie ten test wykonałaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 12:42 Bell ty sie do naszego grona nie zapisuj! tobie sie napewno uda! strasznie bym chciała żeby bylo za wcześnie, ale niestety owulke mialam 27 jutro termin @ i poza tym tak szczerze zawsze pod przed okresem boli mnie pod lewą pachą sama góra piersi jak mnie tak zaczyna bolec to zawsze wiem że @ idzie wmawiałam sobie wcześniej że może w ciąży tez mnie tak bedzie bolec ale jak zobaczylam jedna kreche to mi luski z oczu opadły i wiem ze nic z tego w tym miesiacu... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 12:51 Jesli owulkę miałaś 27.01 to termin @ przypadnie ci na niedzielę, lub poniedziałek, może jednak za wczesnie zrobiłaś ten test... 14 dni liczysz od dnia po owu, więc jeśli owu była 27 to 28 jest pierwszym dniem fazy lutealnej która trwa 14 dni (zazwyczaj) po tych dniach powinna pojawić sie @. Hope, twój adres mail to hopeee@gazeta.pl ? Potwierdź to przyślę ci link do fajnej strony dla kobiet, które monitorują swój cykl, bedzie ci łatwiej ustalić co kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: I już piątek... 08.02.08, 13:54 Hopeee jak mi przykro ze test nie pokazał II kresek Jednak ja nadal bede trzymała kciuki, może było za wcześnie...dopóki nie ma @ szansa jest Więc kciuki trzymam nadal! Dziewczyny Wy nawet nie wiecie jak ja chciałabym abyśmy wszystkie już były zafasolkowane!!!! Żebyśmy sobie pisały jak nam się brzuszki powiększają Dziewczyny dlatego bardzo mocno Wam kibicuję , aby Wasze fasolki szybciutko się pojawiły w brzusiach Wy mi też kibicowałyście mocno, trzymałyście za mnie kciuki i się udało więc ja teraz przesyłam Wam pozytywne fluidki )) Żabciu, Maju, Madziu i reszta...gdzie Wy się podziewacie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 15:27 tak to jest moj mailPopłakałam sobie troche na mężowskim ramieniu i już mi lepiej nie będę teraz o tym wogóle myśleć co ma być to będzie zobaczymy ile wytrzymam Krispi ja też bym chciała strasznie żeby tak było... Wysyłałyście już może sobie swoje zdjęcia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 15:42 Wsłałam ci ten link Hope. Ano tak to już jest, że czasami dobrze sobie popłakać na ramieniu ukochanego faceta.... jakoś świat wydaje potem lepszy... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: I już piątek... 08.02.08, 16:24 nie doszło niestety wyśle ci Bell na twojego maila moj mail z tlena moze tam dojdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: I już piątek... 08.02.08, 20:54 Hope, odpisałam ci i wysłałam jeszcze raz informację o tej stronie. Mam nadzieję, że cię zainteresuje, dziewczyny jeśli też jesteście zainteresowane to dajcie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Dobrej nocki :) 08.02.08, 21:36 Widzę, że nikt sie już dziś nie pojawi więc życzę wam kochane dobrej nocy. Ja też idę się położyć, może jeszcze książkę sobie poczytam. Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Dobrej nocki :) 08.02.08, 22:19 Hej Bell maila dostałam ale niestety bez linku co ostanio czytacie? bo ja pierwszy raz od dawna zaczynam nareszcie czytać coś nie związanego ze studiami!jutro dostane Kapuścińskiego juz nie mogę się doczekać!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Sobota :) 09.02.08, 10:46 Witam wszystkich, Hopeee ja teraz czytam książkę Lian Hearn "Po słowiczej podłodze" opowieści Rodu Otori. Dopero niedawno ją zaczęłam. Co porabiacie ???? Może jeszcze śpicie ??? Wstawać dziewczynki Pobudka!!! Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 12:56 ja gotuje obiadek i ciagle latam sprawdzac czy @ przyszla... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Sobota :) 09.02.08, 13:25 Ja wciąż przeziebiona. Bell ciesze sie, że u lekarza wszystko ok1 Glorciu nowy cykl - nowe nadzieje! Krispi masz mdlości - ja tez i to nie byle jakie - bo takie porządne, niekiedy zakonczone wymiotami. Ale nie o tym będe pisac przy sobocie!!!! Jadłabym wciąż!!!!!!!! Buziaki i fluidki dla wszystkich!!!!!!!!! Dziewczyny mam już 5 kg do przodu. Serio. A to dopiero 11 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Sobota :) 09.02.08, 14:29 Adada 5kg to dobrze, to znaczy że dzidzia rośnie he he Mamusia dba o swoje dziecko Kilogramami się nic nie przejmuj Po porodzie zgubisz je szybko Cieszę się, że u Ciebie dobrze, życzę Ci dużo zdrówka, żeby przeziębienie minęło już. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Sobota :) 09.02.08, 16:25 Kochane Dziewczyny )))))) Witam Was po długiej przerwie.Miałam strasznie duzo pracy i nawet chwili czasu by usiąśc przy komputerze, ciągle w rozjazdach. Strasznie śpieszyło mi się by się z Wami przywitać zanim spokojnie poczytam co sie zdarzyło w tym czasie u Was gdy mnie nie było. Nowe fasolki mam nadzieję pojawiają sie tłumnie? Krispinko, dzieki Bogu, naprawde wierzyłam i czułam że będzie dobrze. Belluś co u Ciebie? Glorciu,Adada, Maju jak sie miewacie? U mnie nadchodzi ovu.Dziś 9dc.Zupełny luz.mam nadzieje że nie opuści mnie do końca cyklu Błagam streśćcie w skrócie co się zdarzyło ważnego przez ten tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 20:06 No a ja dopiero teraz znalazłam czas żeby zerknąć na wątek. Żabeńka nareszcie wróciłaś do nas, ale teraz trudno, kochana, trzeba zaległości nadrobić i przeczytać wszystko... miłej lektury )) Żabcia trzymam kciuki za owocną owulkę... przede mną sądny tydzień, najpóźniej w piątek powinnam dostać @, oby nie, chociaż nie licze na ten cykl zbytnio, bo mało było przytulania w "te" dni. Jeśli się nie udało to trudno, przyszły cykl będzie wspomagany duphastonem, tak więc zwiększy moje szanse Hope, jak tam u ciebie? Małpa mam nadzieję nie pokazała się??? Daj znać koniecznie. Adaśka, Krispinka super, że dobrze się czujecie no a mdłości i dodatkowe kilogramy to są w błogosławiony stan na stałe wpisane chciałabym aby mnie pomdliło trochę i przybyło parę kilo (oczywiście z powodu fasoleczki), może niedługo tak będzie. Dziewczynki postaram sie jeszcze wpaść na ploteczki, ale nie obiecuję bo mi komputer staruszek szwankuje, miłego wieczoru życze wszystkim i spokojnej nocy na wypadek gdybym sie już dziś nie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Sobota :) 09.02.08, 20:33 Cześć dziewczyny Żabciu super że już jesteś stęskniłam się za Tobą Trzymam kciuki za owocną owu. Bell, za Ciebie także i całą resztę dziewczynek Właśnie przed chwilą zamówiliśmy sobie z M. pizze taką mam ochotę ją dzisiaj zjeść wiem, że nie powinnam takich rzeczy jeść, ale jak mi się tak bardzo chce to chyba nic się nie stanie jak zjem kawałek? Jak sądzicie? DZiewczyny mam ogromną prośbę!!!! Proszę napiszcie mi czego na 100% nie powinnam jeść i pić? Ja nie mam zielonego pojęcia, za tydzień dopiero będę u gin. a wcześniej zapomniałam się o to zapytać. Byłam taka szczęśliwa jak zobaczyłam fasolke, że nie zapytałam o to co wolno a co nie. Z góry dziękuję za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 21:26 Witam Oj Krispi niestety w tym ci nie pomoge, wiem tylko że surowego mięsa i ryb nie powinnaś... Bell @ nadal nie ma...ale może faktycznie tak jak mówiłaś jutro przyjdzie... może jestem glupia i naiwna ale nadzieja nadal jest mimo testu Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 21:38 A i dziękuję Bell za stronke jeżeli dostane @ to napewno się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 21:39 Krispinka, bezwzględnie zakazany jest alkohol i papierosy, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości, ja będąc w ciąży unikałam nawet przebywania w pomieszczeniach gdzie palili, a w naszym domu zaczął obowiązywać bezwzględny zakaz palenia (utrzymaliśmy to do dnia dzisiejszego, no chyba, że małego nie ma w domu to pozwole komuś zapalić jednego z głową za oknem). Lepiej ograniczyc kawę i mocną herbatę oraz barwione i gazowane napoje. Najlepsza jest dla ciebie teraz woda mineralna niegazowana, ewentualnie naturalnie gazowana i soki oraz słaba herbatka, tu możesz wybierać w smakach do woli. Warto też w ciąży ograniczyć sól, ale dziś wiadomo, że całkiem się z niej nie powinno rezygnować, trzeba jednak pamiętać, że jest praktycznie we wszystkim, pieczywie, przyprawach, solimy zupę, ziemniaki, ryż, makaron itd. dlatego w ciąży warto ograniczyć ilość soli, o ile dobrze pamiętam to zwiększa ryzyko wystąpienia zatrucia ciążowego. Również ostre przyprawy nie są wskazane, mogą np. zaostrzać dolegliwości żołądkowe. Trzeba uważać na sery, dojrzewające i pleśniowe oraz typu feta najlepiej wykluczyć z jadłospisu (nie pamiętam dokładnie dlaczego, ale chyba mogą zawierac bakterie niebezpieczne dla płodu, dla nas są niegroźne). Uważaj również na ryby z puszki, sushi oraz wędzone, najlepiej kupować ryby surowe i przygotowywać je w domu, smażyć, gotować albo piec. Krispinka to tyle ile ja pamiętam, ale jak pogrzebiesz w nacie to znajdziesz pewnie duzo fajnych informacj na ten temat, wkleję ci linki do tego co ja znalazłam, miłej lektury dziecko.onet.pl/5479,5,7,kofeina_grozna_w_ciazy,artykul.html dziecko.onet.pl/3830,5,7,wino_grozne_dla_plodu,artykul.html dziecko.onet.pl/1029,5,7,menu_przyszlej_mamy,artykul.html dziecko.onet.pl/512,5,7,rola_witamin_w_okresie_ciazy,artykul.html dziecko.onet.pl/272,5,7,dieta_przyszlej_mamy,artykul.html dziecko.onet.pl/472,5,7,dieta_i_styl_zycia_w_ciazy,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota :) 09.02.08, 21:46 Hope, nie jesteś ani głupia, ani naiwna, no chyba, że wszystkie jesteśmy... Każda z nas ma nadzieję, do ostatniej chwili, nawet jak zacznie sie @ to ja i tak się jeszcze łudzę, że może to tylko będzie krótkie plamienie i okaże się, że jednak jest ciążą... Ale teraz mamy o jedna Nadzieję więcej, wkońcu Hope właśnie to oznacza Trzymam kciuki kochana, żeby @ jednak sie nie pojawiła, ani u ciebie, ani u mnie, ani u nikogo kto sobie jej nie życzy, bo już nie pamiętam kto jeszcze jest teraz w okresie testowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota :) 09.02.08, 22:22 Dziękuję Bell za miłe słowa!!! aż mi się cieplej na serduchu zrobiło dziękuję jak się tylko coś wyjaśni to dam znać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Niedziela 10.02.08, 09:56 Cześć Bell ślicznie Ci dziękuję!!!!!!!! Jesteś kochana Hopeee, Bell ma racje zawsze trzeba mieć nadzieję do samego końca! Pamiętacie jak było u mnie ? Myślałam, że już dostałam @ bo miałam 3 kropelki krwi(bardziej brązowe)...byłam pewna, że to początek @ nawet Wam napisałam wtedy że @ do mnie przylazła........a co się okazało? to było tylko króciutkie plamienie a nie miesiączka. Czasami się też zdarza mieć na początku np. przez 3 miesiące normalnie plamienia. Trzymam kciuki!!! Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Niedziela 10.02.08, 11:43 Witam serdecznie Przepraszam, że nie zaglądam ale kiespko się czuję. Najbardziej męcząmnie bóle głowy i kłopoty ze snem w nocy. Potem cały dzień jestem do niczego. Na szczęśćie ze względu na ciśnienie lekarka kazała mi odpocząć w domku. Za tydzień zobaczę swoje maleństwo. Nie mogę się tego doczekać. Surowe mięso, jaja, sery pleśniowe - niepasteryzowane mogą być przyczyną nabawienia się toksoplazmozy, która jest niebezpieczna dla małych dzieci. Napoje gazowane zawierają dużo cukru - można nabawić się cukrzycy. Za to poleca się jeść dużo owoców i ważyw. Nie zapominać o nabiale. Z tego co czytałam to na herbatki ziołowe też trzeba uważać, bo nie wiadomo czy nie zaszkodzą. W końcu zioła działają na nasz organizm a to pobudzająco, a to moczopędnie wypłukując mikroelementy, itp.... Za to można wypić 2 kawy dziennie - taka ilość maluszkowi nie zaszkodzi. Co prawda staram się nie pić, ale lepsza kawa na ból głowy niż leki Trzymam gorąco kciuki za kolejne kreseczki. Udanych ferii i wakacji. Hope gratulacje z powodu egzaminów i uszy do góry. Miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 13:56 Witam Dziękuję małyduszku robiłam rano test niestety jedna krecha ale tak żeby się pogrążyć to potem w poludnie wyciagnelam go i spojrzalam jeszcze raz i byla druga blada krecha ja wiem, ze po tylu godzinach to juz jest chemiczne i to nieprawda ale fajnie chociaż wiedzieć gdzie ta druga krecha ma byc! tym bardziej że pierwszy raz mi się to zrobiło a juz pare testów wypróbowałam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 13:59 Krispi dziękuje za wiarę i trzymanie kciuków! oby było tak jak mówicie razem z Bell ja nadziei nigdy nie strace!tym bardziej że temperatura nadal wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Niedziela 10.02.08, 20:00 Hope nie martw się. Może po prostu miałaś później owulację niż Ci się wydaje. Mi test z moczu wyszedł dopiero 32 dc. Choć cykle mam około 28-29dniowe. A koleżance w 6 tc. A maleństwo było już jakiś czas pod jej sercem. Także uszy do góry i jak nie tym razem to następnym się uda pozdrawiam i miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Niedziela 10.02.08, 21:38 Hopeee, powtórz koniecznie test za jakieś dwa dni. Ja myślę, że coś w tej kresce nawet po czasie ale jest Trzymam kciuki bardzo mocno aby za dwa dni wyszły Ci piękne dwie kreseczki Dobrze byłoby jakbyś zrobiła sobie bete. Jak masz możliwość to zrób sobie jutro. W becie wykazałoby już. Ja w każdym razie mocno trzymam kciuki i bardzo Ci kibicuje!!! Całą resztę dziewczyn pozdrawiam gorąco i ciągle trzymam kciuki za nowe fasolki Do jutra. Słodki snów Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 10.02.08, 22:33 Poczekam do wtorku jak mnie @ nie złapie i napewno powtórze Bete chyba nie bo wstyd sie przyznać , ale dobrowolnie na kłucie sie nie zdecyduje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Poniedziałek 11.02.08, 09:46 Witam koleżanki! Rzadko tu piszę ale wszystko czytam od deski do deski. Ja teraz jestem w 9 tygodniu. Pierwsze USG mam 1 marca dopiero, czuje się dobrze. Nie mam mdłości, ogólnie ok. Ale jestem w domciu bo mój Antosiek chory. Hopeee nie chcę Cie nakręcać, ale ja też mialam dzień przed spodziewaną @ taka bladziznę po jakimś czasie. No i zrobiłam 4 testy. Pierwszy w czwartek, a ostatni we wtorek i to nie z pierwszego moczu i krecha byla jak byk. Jak robilam kiedys testy to i po pół dnia sie krecha nie pojawiła jak ciąży nie było. Tak więc uważaj na siebie i powtórz test!!! dziewczyny trzymam kciuki za starające się i na zafasolkowane. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Poniedziałek 11.02.08, 10:33 Witajcie przed chwilą się dowiedziałam, że moja siostra ma mieć bliźniaki....ale numer))) To ta co zaszła w tym samym czasie co ja - jest tylko jeden dzień różnicy miedzy nami w ciąży. Bardzo się cieszę i trzymam za nią kciuki, bo biedna ma ciągle problemy z tą ciążą...kazał jej teraz lekarz leżeć cały czas, bo ma ciąże zagrożoną. Trzymajcie się dziewczyny, miłego dnia. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedziałek 11.02.08, 10:41 Witam mam nadzieje klemensiku, że będzie tak jak mówisz Krispi , ale fajnie bliżniaki! podwójna radość!Taki piękny dzień dzisiaj u mnie @ nadal nie ma dlatego lece po teścik (to jutro z rańca zrobie) i od razu coś na obiadek kupie Pozdrawiam was wszzystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Poniedziałek 11.02.08, 11:03 Witajcie Będę mogła zaglądać w tym tyg tylko na chwilę między wierszami.Jestem na szkoleniu A w tym cyklu ovu wypada mi prawdopodobnie w walentynki, ale fajnie Krispinka ależ dziadkowie bedą mieli radość z powodu trójki bobasów w tym samym czasie. Ciekawe czy urodzicie z siostrą tego samego dnia? Miłego dnia Dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedziałek 11.02.08, 12:41 Czesc Dziewczyny!! Nie bylo mnie troche, ale juz jestem i nadrabiam zaleglosci Hopee, trzymam kciuki, abys ujrzala upragnione dwie kreseczki, daj nam szybko znac Krispii, gratulacje dla siostry, niech teraz uwaza na siebie podwojnie Czy u was w rodzinie byly juz ciaze blizniacze? Moze Ty tez masz szanse? Bell, a Ty kiedy testujesz, pewnie juz na dniach? Super, ze wizyta u ginekologa taka pomyslna U mnie 14dc, starania w toku, oby pomyslne. Zabcia, Tobie tez zycze owocnych Walentynek Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Poniedziałek 11.02.08, 14:35 Dzieki dziewczyny, przekaże siostrze W rodzinie nie ma u nas żadnych bliźniaków...dlatego wszyscy są w szoku Fajnie bo siostra chciała mieć więcej dzieci, więc już 2 będzie miała Ja dzisiaj kiepsko się czuję mdli mnie bardzo, spać sie chce strasznie i brzuch ciągnie. Najchętniej poszłabym spać, ale nie mogę musze koniecznie dzisiaj skończyć prace dypl. - muszę trochę ja poprawić jeszcze...blee. Bell, właśnie kiedy Ty testujesz????? Zaciskam już swoje kciuki!! Żabciu, miło, że pomimo szkolenia nas odwiedziłaś - specjalne buziaczki dla Ciebie Klenensik, cieszę się, że czujesz sie dobrze, życzę szybkiego powrotu do zdrowia Antosiowi Maju super, że się odezwałyście trzymam kciuki za owocne starania Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedziałek 11.02.08, 16:32 Cześć, witam się i od razu zaczynam od opeerów! Maja, Klemensik, jak mogłyście tak nas zaniedbywać! Mam nadzieje, że się teraz podciągniecie, pusto tu bez was Dziewczynki właśnie wróciłam z Łodzi, byliśmy z małym u ortodonty, no i dzień zleciał (mam do Łodzi 60 km w jedna stronę) dlatego dopiero teraz sie pojawiam. Na dodatek 19 lutego znowu będziemy jechać bo dziś zostawiliśmy aparat do przebudowy no a za tydziń będzie do odebrania. To byłoby tyle wyjaśnienia odnośnie mojej nieobecności na ploteczkach od rana Kochane ja mam dziś 26 dzień cyklu. Ten cykl, biorąc pod uwagę kiedy miałam owu, wyliczyłam sobie na 29 dni więc czekam spokojnie do piątku a później, jeśli @ się nie pojawi zaczynam się powolutku cieszyć. Jak juz wam mówiłam nie liczę zbytnio na ten cykl dzis rano już pojawiła sie delikatna smużka krwi w sluzie więc pewnie skończy się jednak @. Będzie trochę przykro, ale następny cykl będę wspomagać duphastonem i dopiero wtedy to będę zawiedziona jeśli się znowu nie uda... Teraz jednak spokojnie czekam i zobaczymy co będzie dalej, a testować, jeśli będę, to w piątek. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispinka 11.02.08, 16:37 Krispii, to super wiadomość, że siostrzyczka będzie miała bliźnięta, ale pewnie dla niej to był szok... Taka wiadomość zawsze najpierw trochę zbija z tropu zanim człowiek zacznie się cieszyć. Życzę twojej siostrze spokojnej ciąży i zdrowych maleństw Swoją drogą to teraz twój tato musi mieć trzy razy tyle sił i energii, będzie dziadkiem trzech maleństw, które przyjdą na świat w tym samym czasie, to jest coś!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispinka 11.02.08, 18:26 Bell, rodzice to wogóle są w szoku, że w tym samym czasie zaszłyśmy. A dzisiaj jak się dowiedzieli o bliźniakach to już całkiem uradowani Oczywiście cały czas nas dzielnie wspierają, że wszystko dobrze się skończy. To jest moja jak i siostry pierwsza ciąża dlatego tez dla mnie jaki dla niej to wszystko jest czymś zupełnie nowym... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Wtoreczek... 12.02.08, 07:11 Witajcie kobitki Ja już w pracy, dziś mam imprezkę więc dzień szybko zleci. Oczywiście dla mnie prawie bezalkoholowa będzie to imprezka, najwyżej jeden cieniutki drink, żeby koleżanki nie zaczęły sie domyślać, że mogę być w ciąży, tzn. dwie z nich wiedzą o moich plana, ale reszta nie i niech tak pozostanie. Jestem dwa - trzy dni przed @... Oby nie przyszła... Myślę, że taki cieniutki drink nie zaszkodzi na tym etapie, jeśli już optymistycznie założę, że jestem w ciąży? Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 08:49 Hej, Bell, ja tez juz w pracy, och jak mi sie nie chce!!! Ale mam dzisiaj luzik, takze moge wczesniej skonczyc Bell, ja Ci zycze z calego serca, aby test wyszedl pozytywny) Myslalam, ze duphaston bierze sie na podtrzymanie ciazy? Drinka malego moim zdaniem mozesz sobie strzelic, nic Ci nie zaszkodzi A coz to za party? MIlego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 09:53 Imieniny. Jest nas w pracy 8 kumpelek a imieniny mamy po dwie w tym samym czasie (w lutym, kwietniu, lipcu i wrześniu) więc robimy zrzutę i idziemy sobie do restauracji. Będzie miło... no i czas szybciej mi zleci do piątku... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtoreczek... 12.02.08, 10:31 Witajcie Bell, życzę dobrej zabawy jeden drink nie zaszkodzi na pewno Baw się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 11:23 Witam dzisiaj robiłam test i znów jedna krecha to już 4 dnień po @ temperatura nadal wysoka, ale cały czas jedna krecha Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 12:05 Hope, trzymam kciuki jeszcze mocniej!!! Ale na tym teście co robiłaś nawet bladzizny nie było? Ostatnio cos takiego bladziutkiego ci sie po jakimś czasie pojawiło prawda? Poczekaj jeszcze trochę i zrób następny. Och jeszcze mocniej będę teraz kciuki trzymać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 12:21 Tak Bell aż mi się wyć chce w niedziele była blada kreska , ale po czasie a dzisiaj fakt że test był innej czułości wtedy 10 a dzisiaj 25, ale przecież jakby była fasolka to by była chociaż bladzizna jutro zrobie ostatni raz test tym o czułości 10 , żeby się wszystko wyjaśniło bo ta niewiedza jest okropna Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 13:55 Hope, jak nie ma @ to zawsze jest nadzieja i tego sie trzymaj. Mnie dzis pobolewa brzuch jak na @. Tak sobie myślę, że jak ma przyjść @ to niech już będzie żebym mogła zacząć nowy cykl i lepiej sie postarać. Jesli chodzi o duphaston to faktycznie bierze się go dla podtrzymania ciąży ale również poprawia on warunki do zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka. Mam brać przez dwa miesiące a jak sie nie uda to wtedy mam wpraowadzić Clostilbegyt, z tego co wyczytałam to działa on między innymi na przyrost jajeczek, przywraca owulację kiedy jej nie ma, tyle, że mogą po nim wystąpić ciąże mnogie więc wolałabym go jednak nie brać... Znacie może dziewczyny, które były leczone tym preparatem? Troche się boję mnogiej ciąży, mam nadzieję, że uda mi się zajść bez leczenia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:23 Hej. Widzę, że coś nie macie czasu dzisiaj. Ja godzinkę temu wróciłam z imprezy, migałam się jak mogłam do tego picia, suma sumarum wypiłam 2,5 kieliszka, mam nadzieję, że gdyby coś to nie zaszkodzi ewentualnej ciąży. Chociaż właściwie to powoli pozbywam się złudzeń, dziś juz bardziej poplamiam na różowo (wczoraj było troszkę po przytulaniu), więc pewnie @ czeka za rogiem... Miłej nocy kobitki, kolorowych snów i do jutra. Mam nadzieję, że znajdziecie więcej czasu i poplotkujemy sobie przy środzie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:31 Bell a może ten różowy śluz to implantacja trzymam za to mocno kciuki! Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtoreczek... 12.02.08, 21:47 Bell ja też mocno trzymam kciuki, że to było ma dzidzię Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Allo! 13.02.08, 04:20 Tu Glorcia!!! Pozdrawiam wszystkich i zycze 2 kresek!!! Ja ok, rozchorowalam sie, wiec nici z nart, ale relaksuje sie przy ksiazce i kominku takze pelny relaks Widze, ze bell i hopee czekaja na pozytywne tezty - i tego wam zycze!!! za kilka dni z powrotem w domu... ach, nie chce sie wracac... ale do czestszego przebywania na forum mi teskno, wiec Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Allo! 13.02.08, 09:20 Allo Glorcia! Super, że dałaś znak życia Przykro mi, że się rozchorowałaś, ale ty oststnio taka optymistka jesteś, że nawet, jak widzę, w tej chorobie znalazłaś jasna stronę Tak trzymaj. Jeśli chodzi o moje różowe plamienia to są cały czas, dziś rano też było trochę, ale niestety na implantację to za późno o dobry tydzień. Pocieszam się, że czasami w ciąży w okresie kiedy przypada termin @ pojawiaja sie plamienie. Ale dość już, czekam do piątku. Brzuch mnie prawie nie boli, od czasu do czasu tylko lekko coś uciska, jak przy @ tylko dużo słabiej. Dzięki, że jesteście ze mną... Hope a jak u ciebie? Daj znać bo bardzo jestem ciekawa, mam nadzieję, że @ nie ma... No i gdzie nasze zafasolkowane????? Czekamy na fluidki!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Sroda 13.02.08, 09:24 Hej Dziewczynki, gdzie sie podziewacie? Ja jestem w pracy i czekam na wasze dobre wiadomosci!! Glorcia, odpoczywaj i relaksuj sie, abys nabrala sil do nowych owocnych staranek Ja dzisiaj ide do lekarza ogolnego na rozmowe o problemach zajscia w ciaze, mam nadzieje, ze da mi skierowanie do gina... Milego dnia wszystkim) Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Środunia:) 13.02.08, 09:27 Ej dziewczynki! Glorcia i Hopee trzymam kciuki. Kurde ja znowu jestem w domu z małym jemu już przechodzi a mnie znowu wzięło. Jedna infekcja w 6tc a teraz zaczął się 10tc i powtórka. Ogólne przeziębienie, gardło czerwone, ale tempka na szczęście nie przekracza narazie 38 stopni. Markotnie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 11:07 Hope, kochana tak mi przykro... Nie wiem jak mam cię pocieszyć... Trzymaj się cieplutko i myśl juz o nowych staraniach. Załóż sobie wykres na 28 dni.pl i notuj tam wszystko, będzie ci łatwiej określić owu i kontrolować swój cykl. Trzymam kciuki za kolejny cykl, musi się udać. A może powinnaś pójść do gina, ja jeśli dostane teraz @ to w przyszłym cyklu zaczynam brać duphaston. Mocno wierzę, że zajdę w ciążę, prędzej czy później. Napisz jeszcze koniecznie i informuj nas co u ciebie. A gdzie reszta naszych koleżanek, Krispinka, Adaśka, Żabcia, Małyduszek i inne, które nie wymieniłam, odezwijcie się... czekamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Środunia:) 13.02.08, 11:57 Hope, rozumiem doskonale co musisz teraz czuc, ja przezylam ten bol 2 tyg temu, ale szybko sie pozbieralam, bo nie ma co rozpaczac, tylko dzialac dalej Zgadzam sie z Bell, abys wybrala sie do ginekologa, ja tak wlasnie robie, bo tez po tych paru cyklach nie daje mi spokoju mysl, ze moze cos tam w srodku jest nie tak, a ja mam powod do takich zmartwien, bo u gina nie bylam wieki (!!!). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 12:46 Dziekuje wam Z wami mi naprawde raźniej przez to przechodzic... choc ja naprade bylam pewna ze to juz fasolka bo 4 dni okres nie przychodzil i temperatura byla nawet 37,7 ale w tym miesiącu i tak mam 3 dawke szczepionki na żółtaczke lekarz mi powiedzial że w razie ciąży można ja przełożyc ale w takim razie wezme w terminie... a do ginekologa to już gorzej bo ja chodze na NFZ do takiej kobiety która mi nawet o foliku ani o żadnych witaminach nie mówiła bo powiedziala ze to ma byc wszystko naturalnie... nawet mi na wzmocnienie po tej mojej infekcji nie dala sama sobie wynalazlam ten laci bios femina...jak bede w ciazy to pojde prywatnie do lekarza ktory odbieral porod mojej kuzynce ponoć wszystkie ciężarne do niego ciągną.. a tak bez fasolki w brzuchu to boje sie ze co mi powie ze za rok jak nie wyjdzie bo mloda jestem... oj sama nie wiem co robic... na dobry poczatek zaczelam wykres od ciebie bell moze teraz ten cykl bez stresu sesji bedzie bardziej owocny a i chcialabym powiedziec przy swiadkach ze już testu przed @ nigdy nie zrobie! za duzo kasy na nie wydaje Pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 13:04 Hope, idź do gina koniecznie i to do dobrego lekarza, który będzie prowadził ciążę i odbierze poród. Nie ma co czekać kochana, wierz mi. Ja wiem, że prywatna wizyta kosztuje, ale na tym nie ma co oszczędzać, jak cos byłoby nie tak to lepiej wiedzieć wczesniej i działać. A jeśli chodzi o witaminy itp. to mój lekarz, do którego mam tak na marginesie ogromne zaufanie, tez nie kazał mi niczego brać, ja łykam sobie folik, ale z witaminami to wole uważać. Hope nie czekaj na nic tylko umów sie na wizytę do dobrego gina i to zaraz po @, wrazie czego to będziesz mogła juz brać leki od tego cyklu (ja mam brać duphaston od 16 dc). Trzymam kciuki Hope, bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Środunia:) 13.02.08, 14:50 Hopeee przytulam Cię mocno...tak mi przykro Będę trzymała kciuki za nowy cykl Wiem, że Ci teraz ciężko, nie wiem jak Cię mogę pocieszyć. Nowy cykl nowa nadzieja głowa do góry, może w nowym c. sie uda Myśl pozywywnie, a ja przesyła Wam dziewczyny pozytywne fluidki: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Mnie coraz bardziej męczą nudności....sprawia mi to kłopot w jedzeniu....odechciewa mi sie nawet jeść. Dzisiaj zrobiłam łazanki ale zjadłam może z 2-3 łyżki Czy znacie jakiś sposób jak sie pozbyć nudności? Trzymacie sie cieplutko. Buziaki buziaki buziaki p.s. Glorciu, super że się odezwałaś, zdrowiej szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 15:01 Krispinka współczuję ci z powodu mdłości. W pierwszej ciąży też mnie bardzo męczyły, nie mogłam jeść, odrzucało mnie na każdy bardziej intensywny zapach (np. rosołu) i mój gin przepisał mi czopki, wzięłam może ze dwa i wszystko przeszło jak ręką odjął. Zapytaj swojego gina bo ja niestety nie pamiętam jak się ten lek nazywał. No i dzieki za fluidki, przydadzą się Ja czekam na @, dziś 28dc (wyliczyłam sobie cykl na max 29 dni). Wczoraj i przedwczoraj poplamiałam lekko na różowo, dzis pojawiła się plamka krwi... i póki co to wszystko. Albo sie jeszcze rozkręci, albo... nie powiem głośno, żeby nie zapeszyć Brzuch nie boli tylko od czasu do czasu czuje w podbrzuszu lekkie napięcie, cycuchy nie bolą wcale... nie wiem co o tym myśleć... Miłego popołudnia... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 15:01 Kochane jesteście Jade teraz do m1 kupie sobie na pocieche termometr elektroniczny na nowy cykl A z tym ginekologiem to faktycznie może to po tej infekcji coś jest nie tak... tylko kurcze ja nigdy nie bylam u faceta ginekologa wiem ze to glupio zabrzmi ale nie ma naprawde roznicy czy to facet czy kobieta ? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 15:14 Absolutnie żadnej, ja chodziłam i do kobiet i do faceta (mój obecny gin facet od 9 lat). Wręcz faceci sa bardziej delikatni podobno, ja nic takiego sobie coprawda nie przypominam, ale mojego gina chwale sobie bardzo. Chodziłam do niego przed ciążą, w trakcie ciąży, był przy porodzie, zaopiekował się mną kiedy po porodzie miałam problemy, wyleczył mnie z koszmarnej nadżerki (którą zafundowała mi kobieta gin, tak na marginesie). Tak między Bogiem a prawdą to myślę, że płeć nie ma tu żadnego znaczenia (na OCP spotkałam też gin facetów - palantów), najlepiej zrób wywiad i idź do lekarza, który w twojej okolicy cieszy się największym zaufaniem kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 ale napisałam... :))))) 13.02.08, 15:16 "Mój obecny gin facet od 9 lat" ))) oczywiście nie chodziło o to, że jest facetem od 9 lat, tylko, że jest moim ginem od 9 lat ))) To tyle sprostowania...... )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Środunia:) 13.02.08, 15:17 Hopeee ja uważam, że facet gin. jest bardziej delikatniejszy. Takie jest moje zdanie. Pomimo, że teraz chodzę do gin. kobiety, ale to z innych powodów.U nas jest tak, że jak się chce być dobrze potraktowanym przy porodzie to trzeba wybrać sobie lekarza ze szpitala, więc wybrałam ordynator bo chwalą ja kobiety. Pamiętam, że jak szłam pierwszy raz do gin. faceta też było mi głupio, ale to chyba pierwsza wizyta jest najgorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środunia:) 13.02.08, 17:55 Masz racje Krispii, ten pierwszy raz u faceta ginekologa jest mało przyjemny, ale później można sie przyzwyczaić. Po kilku latach to nawet w czasie badania ucinamy sbie pogawędkę serio, to tak jakby oglądał mi np. chory palec, poza tym w gabinecie to nie jest facet tylko lekarz a że przychodzi mu leczyć te części ciała a nie inne.... cóż, na tym też ktoś musi się znać. Czekam na inne opinie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Środunia:) 13.02.08, 21:28 Dokładnie ja dlatego wiem że w ciąży napewno do niego pojde bo opinie ma super noi on właśnie w szpitalu też jest(u mnie w szpitalu nie przyjmuje żadna kobieta na ginekologi... ) tak więc pójde do niego napewno tylko myslałam że juz z fasolką...może jeszcze ten miesiąc spróbuje na luzie a jak teraz sie znów nie uda to już pomaszeruje w podskokach do tego lekarza nie zwazajac ze jest facetem...wiecie jakie takie termometry są drogie??? ponad 200zł w media markt a na allegro za 23zl!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Udanych Walentynek :) 14.02.08, 07:28 Witajcie. Życze wszystkim udanych i romantycznych Walentynek... Jakie macie plany??? Ja i mój ukochany spędzimy je spokojnie w domciu, będzie super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 10:46 Witam! My może pojedziemy na lodowisko a potem też w domciu Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:25 Witajcie, my też w domku...mąż będzie do 22 w pracy, ale może przygotuje mu jakąś kolacyjkę, żeby miło zakończyć dzień Ja niestety i tak nic nie zjem....mam takie mdłości, że nie mogę nic przełknąć. Oczywiście zmuszam się, żeby choć troszkę zjeść. Koleżanka właśnie mi podpowiedziała, że herbatka z imbirem pomaga albo wygazowana cola. Dzisiaj spróbuje tej herbatki imbirowej, może mi pomoże. Jak nie to za tydzień jak będę u gin. to powiem jej o tych czopkach co mi Bell pisałaś. Udanych Walentynek moje kochane Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:28 Cześć Hope. Reszta naszych koleżanek chyba juz świętuje bo tak pusto tu dzisiaj... Krispii, Adaśka, Olma, Zabciu, Glorcia, Małyduszku, Maju, Biedroneczko, Grochalciu, Kelmesik, Mag, Filmonrob, Anulka i inne dziewczynki, które były na Ploteczkach od stycznia i gdzieś zniknęły po drodze, udanych walentynek wam zyczę, i odezwijcie się Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Udanych Walentynek :) 14.02.08, 11:44 No właśnie czemu tu tak pusto ??? Dziewczyny co sie z Wami dzieje? Dajcie znać Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii 14.02.08, 14:02 Krispii napisz mi dokładnie jak wyglądało to plamienie u ciebie... Ja też plamię, ale to plamienie jest troche inne jak co miesiąc przed @ i brzuch też właściwie nie boli tylko od czasu do czasu troche ciągnie. Zgłupiałam... Sorki, że w walentynki wyskakuję z takim tematem, ale nie wiem co myśleć, a testu nie chcę jeszcze robić bo chyba nie przeżyję jak wyjdą II kreski a następnego dnia popłynę... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispii 14.02.08, 14:19 Bell u mnie to były tylko 3 krople krwi(ale takie brązowe) później już nic nie miałam. Co prawda zabezpieczyłam się tamponem ale nic już na nim więcej nie było, na noc założyłam podpaskę, ale też nic. Plamienie te miałam może ze 3-4 dni przed planowaną @, tak mi się wydaje przynajmniej. Z tego co wiem to można mieć takie plamienia na początku. Bell, a może zrób test, co Ci szkodzi? jak nie wyjdzie to mówi się trudno, nowy cykl nowa nadzieja a u Ciebie większe szanse bo z tabletkami w nowym cyklu. A może właśnie te Twoje plamienia to znak, że jest tam dzidzia i już teraz mogłabys się cieszyć. Ja Cię oczywiście nie chcę nakręcać, bo to Twoja decyzja. Sama wiem jak to jest jak sie widzi @ albo negatywny test. Ja życzę Ci aby te plamienia były jednak na dzidziusia i bardzoooooo mocnoooo trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispii 14.02.08, 14:21 Bell a mierzyłaś sobie temperature ciała? Ja mierzyłam i miała pow. 37 stop. i juz po tym wiedziałam, że coś jest grane. No i było dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Jestem i czytam od dechy do dechy... 14.02.08, 14:35 z pisaniem gorzej, jestem w domu z moim czterolatkiem i jak usłyszy dźwięk klawiatury to zaraz leci pomagać mi pisać - o właśnie! Bell, poczekaj do dnia spodziewanej @ i dzień po zrób test. Wcześniej nie ma co. Pozdrawiam i od poniedziałku, mam nadzieję, uaktywnie się. Krispii ja mdłości praktycznie nie miałam wcale! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Jestem i czytam od dechy do dechy... 14.02.08, 15:24 Klemensik miło wiedziec, że czytasz ploteczki, ale pisz również od czasu do czasu żebyśmy wiedziały, że jesteś z nami Krispii, dzieki za odpowiedź i radę, tobie również Klemensik. Ja jednak poczekam do jutra z testem, jak już mówiłam nie chcę się rozczarować, może na teście wyjdą II kreski bo objawy mam takie nietypowe, ale jednak bardzie się maja na @ niż dzidzię. Cholera, że też akurat w walentynki muszę przechodzic przez to wszystko. Dostałabym normalnie małpę to wiadomo byłoby co jest grane, a tak, jestem zawieszona niewiadomo gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Bedzie dobrze:) 14.02.08, 16:56 Bell będzie dobrze Bardzo mocno teraz ja za ciebie trzymam kciuki!!! oby tobie sie udało! Pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 18:39 Dzięki Hope, za kciuki i za słowa pociechy. Teraz akurat wcale mnie brzuch nie boli ani nie ciągnie tylko od czasu do czasu poleci trochę śluzu z krwią. Porozmawiałam o tym z moim mężem i doszliśmy do wniosku, ze poczekamy z testem do czasu jak się sytuacja w którąś stronę wyklaruje, no bo albo sie @ rozkręci na dobre no i wtedy wiadomo, albo przestanę plamić i wtedy sprawdzę, czy to była małpa, czy może jednak jestem w ciąży... Miłego wieczoru kobitki, ja też postanowiłam zapomnieć o wszystkim i mieć dzis cudowny, walentynkowy wieczór )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 19:39 witam ponownie i zycze udanych walentynek Ja wczoraj z mezem mialam rozmowe a'propos staran. I on stwierdzil, ze w ostatnim cyklu jak nie testowalam na owu itp, to on widzial, ze bylo to dla mnie lepsze w porownaniu do poprzednich gdy wariowalam z testami. Zgodzilam sie z nim takze conajmniej jeszcze kilka cykli - staramy sie na wariata. Wciaz mam to dobre uczucie ze zafasolkuje w tym roku, wiec tak trzymac I tym pozytywnym akcentem koncze Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 21:04 Witam was kochaniutkie w ten walentynkowy wieczor, my juz po kolacji, dostalam piekne czerwone roze, ja kupilam winko no i spedzamy mily wieczor Bell, mocno Ci kibicuje, tak bardzo bym chciala, aby na naszym watku posypalo sie wiecej kreseczek... Glorcia, ja tez mocno wierze w to, ze zafasolkuje w tym roku, nie ma innej mozliwosci Dzisiaj sie dowiedzialam, ze druga juz dziewczyna z naszej pracy jest w ciazy, ona sie starala od marca zeszlego roku, juz jedna corke ma, ale miala wielkie problemy z zajsciem w ciaze pierwsza jak i teraz, bardzo nieregularne cykle i ogolnie problemy kobiece, ale udalo sie jej!! Takze mnie to bardzo podbudowalo. Dzisiaj robilam cytologie, troche sie dziwnie czulam, bo tu w Anglii cytologie robi pielegniarka i wlozyla mi jakis wziernik czy cos, ach, bolalo i troche sie przerazilam, bo ja juz jestem powoli po starankach i tak mysle, ze gdyby doszlo do zaplodnienia, to czy ten wzernik nie uszkodzil mi jajeczka? Milego wiezoru dziewczeta i Bell, czekam na wiesci! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 21:19 Majeczka, dzięki za słowa otuchy. Jeśli chodzi o badanie to nie ma możliwości aby na tym etapie coś się zapłodnionemu jajeczku stało po użyciu wziernika. Ja jak poszłam do swojego lekarza to tez badał mnie z wziernikiem a wiedział, że sie staramy o dzidzię. Ale kochana dumna jestem z ciebie, że sie wkońcu zebrałaś z tym ginekologiem daj znac jak tam twoja nadżerka, mam nadzieje, że jest dobrze. Ja ze swojej stony obiecuję się zameldować natychmiast jak tylko będę wiedziała co ze mną jest więc śledź wątek koniecznie i pisz co u ciebie Pozdrawiam i miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Bedzie dobrze:) 14.02.08, 23:16 Bell tak szczerze to moim zdaniem dobrze robisz ze czekasz z testowaniem ja nie czekalam i to był mój błąd bo sobie wkręciłam że to już że ta bleda kreska po czasie to fasolka i potem jak przyszła @ to było mi dużo ciężej... Maju ja też myśle cały czas czy iść do tego ginekologa ja niby z badaniami i z cytologia jestem na bieżąco jedyne co to usg nigdy nie miałam...no nie wiem zobacze jak się będe czuć po @...czekam na termometr maja mi dostarczyc do domu w ciągu kilku dni a jutro chyba ide do fryzjera jak znajdą dla mnie czas a i dostałam ślicznego misia od męża takiego chyba na otarcie łez milusiego aaaa i juz dawno mialam się was spytać co wasi mężowie mówią na to, że piszecie tu na forum? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 07:16 Hej wszystkim. Jak po walentynkach? Ja dzis nie mogłam się zwlec z wyrka tak mi sie dobrze spało Moje walentynki były bez wielkiej pompy, po prostu pobyliśmy ze sobą, po 10 prawie latach małżeństwa wystarczy, że jesteśmy obok siebie i sie kochamy. Fajnie od czasu do czasu poszaleć i wyjść gdzieś razem, ale ja nie mam ochoty na żadne szaleństwa do momentu kiedy dowiem się wreszcie co jest ze mną grane. Dziś mój 30 dc i do tej pory nic sie nie dzieje, poza tym plamieniem wczoraj i przedwczoraj, zastanawiam się czy to możliwe, że to była @???? Jak się dzis nic nie rozkręci to jutro rano robię test, to już postanowione. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 10:02 Witajcie Bell, ja się niecierpliwie chyba za Ciebie Chcę, żeby już dzisiaj była sobota... wiesz dlaczego, prawda? Zaciska kciukasy Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 10:30 Dzięki Krispinka, ja też sie niecierpliwię. Już sama nie wiem, może to jednak @ a nie plamienie, kiedyś już mi się taka @ trafiła. Nie wiem, jutro zrobię test to wszystko sie wyjaśni, jak zaciążyłam to musi coś wyjść bo to będzie 15 dzień po owu a jak nie wyjdzie to znaczy, że to jednak @. Tylko jak ja wtedy mam wyznaczyć 1 dzień cyklu??? A od 16 dc mam brać duphaston... To mnie martwi najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 11:28 Bell, może skontaktuj się jeszcze ze swoim gin. zapytaj się co w takim przypadku powinnaś zrobić, bo rzeczywiście jak to była @ to była dziwna bardzo. Ja dzisiaj widziałam na USG dwa maleństwa mojej siostry fajnie takie dwa zarodki wyglądają Ja idą w środę...ciekawe jak będzie. Staram się o tym nie myśleć, żeby się nie denerwować. Bo i po co jak nic mi to nie pomoże a jedynie może zaszkodzić. Zapomniałam wcześniej napisać o naszych walentynkach. My nigdzie nie byliśmy. Mąż był do 22 w pracy, ja czekałam na niego z kolacją ze świecami i winkiem(tylko dla niego, bo ja nie mogę),bardzo się ucieszył Było miło)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 11:48 Tak zrobię Krispii, nie ważne jak wyjdzie test, i tak zadzwonie do gina. Jesli będą II kreski to takie lekkie krwawienie przez kilka dni nie jest przecież normale chociaż bardzo bym chciała i może coś złego sie dzieje, a jeśli bedzie jedna krecha to znaczy, że miałam @ tylko cholercia od którego dnia ją policzyć???? Super, że u twojej siostrzyczki wszystko idzie pomyślnie Przyzwyczaiła sie już do myśli, że będzie miała bliźnięta? Nie wiem czy pamiętasz, ale pisałam wcześniej, ze gin przepisał mi poza duphastonem również clostilbyget - ten na ilość jajeczek - po nim wystepują czasami ciąże mnogie i powiem ci, że boję się tego... Mam nadzieję, że uda mi się zajść po duphastonie i nie będzie konieczności brania clo, ale na dzień dzisiejszy i mój stan wiedzy o tym leku (nie taki wielki znowu) to chyba się nie zdecyduję i będziemy próbowac naturalnie, aż sie wreszcie uda. A czym była leczona twoja siostrzyczka? Krispii trzymam kciuki za środowa wizytę u gina, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 13:05 Bell, siostra była cały czas stymulowana lekami, tak jak wcześniej Wam pisałam w lutym miała mieć inseminację. Ona liczyła się z tym, że po tych lekach może mieć ciąże mnogą, lekarze od razu im to powiedzieli, że istnieje taka możliwość. Oni chcieli mieć więcej dzieci, więc się cieszą. Ma jednak obawy czy donosi do końca. Lekarz kazał jej cały czas leżeć. Ja jednak mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 14:24 Bedzie dobrze Krispinka, będę mocno trzymała za to kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 15:02 Czesc kobietki, ja siedze jeszcze w pracy, ale pewnie wyjde wczesniej, bo ide na impreze urodzinowa. bell, nawiazujac do Twojego wczorajszego postu to dziekuje ci za wsparcie, bardzo bym przyzyla, gdyby cos sie stalo podczas badania. Ale jest jedno ale, otoz jak napisalam ta pielegniarka bardzo gleboko wlozyla mi ten wziernik co mnie naprawde zabolalo, w ogole wyszla gdzies na chwile i cale to "przedsiewziecie" trwalo ok. 5 dlugich minut. Zdziwilo mnie to, bo z tego co siostra mowila, to u niej lekarz robi cytologie w przeciagu kilku sekund, prawie niewyczuwalnie dla niej. Co mnie naprawde mocno zmartwilo to to, ze polecialo mi troche krwi, ona mi mowi, ze mam sie nie martwic bo to normalne (?) i dala mi podpaske. Dzisiaj rano tez sie pojawila strozka krwi, wiec zaczynam panikowac, bo juz przeprowadzilam wywiad i u nikogo tak sie nie zdarzylo, wiec normalne to nie jest na pewno! Wyniki cyt. mam miec za ok. 6 tyg, co z nadzerka nadal nie wiem, bo po rozmowie z lekarzem ogolnym ona stwierdzila, ze najpierw mam zrobi cytologie i badanie krwi, ginekolog nie jest mi potrzebny (!). Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 16:31 Maju, rzeczywiście dziwnie to u Was wygląda. Ja cytologię miałam robioną przy wizycie u ginekologa. Badanie trwało tak krótko jak mówi siostra, kilka sekund. Wyniki cytologi zawsze miałam po ok. tygodniu, może dwóch. Zazwyczaj dzwoniłam zapytać się tylko jaki jest wynik, a że dobry to nie odbierałam, dopiero przy następnej wizycie(raz tylko miałam zły wynik ale to już Ci kiedyś pisałam). No ale u Was widocznie ta procedura inaczej wygląda. Słońce nie martw się na za pas. Po prostu spokojnie poczekaj na wynik, a jakby się coś złego działo z tym plamieniem Twoim to idź do lekarza ponownie. Tylko się nie denerwuj. Wszystko będzie dobrze. Trzymaj się ciepło. Ja trzymam kciuki żeby było dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Piątek, juro weekend :))))))))))))))) 15.02.08, 17:24 U mnie pozamiatane, bardziej krwawię i brzuch też zaczął boleć, więc zaczynam 6 cykl starań, niestety Wiecie, ja niby nie spodziewałam sie po tym cyklu cudów, jak pisałam przytulanek nie było zbyt wiele ale kiedy ta @ nie przychodziła , brzuch nie bolał i dziś rano też nie czułam nic kompletnie, ani bólu ani krawienia pomimo, że to 30 dc a u mnie te cykle są króciutkie, to zaczęłam nabierać nadziei, że może.... ale niestety, nic z tego jak widać. Teraz tylko muszę zadzwonić do gina i zapytać od kiedy zacząć liczyc ten cykl i jak brać duphaston. Trochę mi przykro i czuję się zawiedziona... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Maju 15.02.08, 17:31 Faktycznie dziwne tam panują zwyczaje, u nas cytologię robi ginekolog i przy ciąży to najważniejszy lekarz jest!!! Z nadżerką to teraz i tak nic nie mogą zrobić, zdążysz ja wyleczyć po porodzie, ale tego plamienia to bym nie lekceważyła, spróbuj poobserwować co sie będzie dalej działo, najprawdopodobniej uszkodziła ci jakieś naczynko krwionośne tak jak to czasami bywa po przytulankach, nie zapominaj, że szyjka jest teraz bardziej ukrwiona i rozpulchniona, ale nie zaszkodzi zwrócic na to uwagę. Pisz kochana koniecznie co się z tobą dzieje. Trzymam kciuki Majeczka, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Maju 15.02.08, 18:20 Witam Maju to napewno jest tak jak Bell mówi że musiało naczynko pęknąć... Najważniejsze że byłaś i już masz za sobą teraz obserwuj czy jest wszystko oki... Trzymam kciuki bo ty teraz z nas będziesz pierwsza testować... Bell tak mi przykro...wiem co czujesz mi też sie @ sóźniała tyle czasu i też miałam nadzieje.. ale teraz z lekami napewno ci sie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 15.02.08, 18:33 Dzieki Hope, już się chyba z tego otrząsnęłam chociaż jest mi nadal przykro - jak miałoby być inaczej. Mam straszną ochotę na lampkę wina i chyba sobie z M otworzymy dzis butleczkę bikavera. A moja @ chyba się dopiero rozkręca bo jest niezbyt intensywna, juz nawet nie chcę myśleć, że może jednak... Boże jak długo można mieć nadzieję, czasami czuję się jak naiwna głupia gęś... Niby wiem co jest, niby się z tym pogodziłam, niby nastawiłam sie na kolejny cykl starań i zastanwiam się od kiedy powinnam brać leki a jednak gdziś czasmi, niezależnie ode mnie, pojawia się jak króciutki przebłysk nadzieja, że może jednak odwróci się los... bo przecież to możliwe, to się czasami zdarza... Dziewczyny skąd to się bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Hope 15.02.08, 18:42 Bell, trzymaj sie, wiem, jaki zawod musisz czuc, ale tak jak Hopeee jestem pewna, ze w nowym cyklu "wspomagacze" zadzialaja i doczekasz sie fasoleczki. Napij sie winka, dobrze Ci zrobi, tak juz jest, ze trzeba sie starac az do skutku. Ja mysle, ze mi sie tez w tym miesiacu nie udalo, sluzu jak na lekarstwo bylo, nie wiem, czy mialam owulacje, bo zadnych testow nie robilam. Hopeee, dziekuje Ci za mile slowa, Tobie Krispii rowniez, jestescie kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Bell 15.02.08, 18:47 przykro mi strasznie. Przytulam Cię mocno. Buziaki buziaki buziaki. Trzymaj sie kochana. Następnym razem sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Sobota 16.02.08, 09:58 Dzięki Krispinka, wiem, że tak będzie i wkońcu sie uda, może to kwestia nastawienia? Teraz spróbuję wuluzować, jeszcze mniej o tym,wszystkim myśleć, tylko, że to bardzo trudne jest. No a teraz z innej beczki... co porabiacie przy sobocie? Pewnie gotowanie i porządki, co? Ja za 1,5 godziny jadę z synkiem na ostatnie już zajęcia BFB i strasznie się cieszę, że będę miała wreszcie wolne soboty a i w portwelu trochę kasy zostanie )) Tak więc miłej soboty, nie przepracujcie się, to szczególnie do ciężarnych, musicie o siebie teraz brdziej dbać )) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Sobota 16.02.08, 10:12 Mnie bierze przeziębienie...ale się nie poddają walczę pijąc mleczko z czosnkiem i miodem. My wybieramy się na obiad do mojego teścia, a później na urodziny do M. babci. Udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota 16.02.08, 10:22 Krispii, to musisz na siebie uważać, no niestety ta zima w tym roku jest jaj jest, ja zawsze mówię, że przynajmniej ze dwa, trzy tygodnie mroziku tylko wyszłyby nam na zdrowie. Trzymaj się cieplutko Krispii i dbaj o siebie, nie daj sie przeziębieniu Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Jak pogoda u was??? 16.02.08, 10:43 Kobitki a jaką macie pogode dzisiaj??? U mnie jest przecudnie, posypało trochę śniegu, jest mroźno i słonecznie aż miło )) Odrazu się humor poprawia )) Od rana pościel mam na balkonie, M poodkurzał a ja jestem w trakcie gotowania obiadku, będzie ogórkowa a na II danie pieczone udka z ziemniaczkami i może jakąś suróweczką albo z buraczkiem. Właśnie "puściłam" rachunki (mój wyrzut sumienia od kilku dni) i idę powycierać meble z kurzu a jak wrócę z zajęć z małym to już tylko umyję podłogi i będę odpoczywać Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Jak pogoda u was??? 16.02.08, 13:44 Witam ja dzisiaj wreszcie sie wyspałam z pożądkami u mnie nie jest tak żle bo już po sesji posprzątałam spokojnie teściowie mogą wpaść z niezapowiedzianą wizytaobiadek pożadny robie teraz na 22 po tak mój M z pracy teraz wraca... a tak przy okazji termometr juz jest w 2 dni przyszedł nawet niecałe i testami ciążowymi też tak będę robić już tylko przez nete bo jak sie dowiedziałam ile przepłaciłam to powiedziałąm nigdy więcej!!! a u mnie podobnie mrożno i słonecznie Glorcia i Maja wiem że mieszkaja za granicą a ty Bell i Krispi? PS. Krispi nie daj sie przeziebieniu walcz za dwoje! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Jak pogoda u was??? 16.02.08, 18:01 hej właśnie wróciliśmy z urodzin....przeziębienie mnie coraz bardziej rozbiera gardło mnie boli coraz bardziej, nio i katar coraz większy...bleee Do gin. pójdę chyba w poniedziałek, jak mnie całkiem nie rozłoży, miałam iść w środę, ale wtedy to już będę całkiem leżąca Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii 16.02.08, 18:30 Krispinka nie daj się! Płucz gardło roztworem soli kuchennej, łykaj witaminkę c i staraj się dużo wypoczywać, herbatkę z miodem i cytrynką też możesz sobie zaaplikować. Trzymam kciuki żeby przeszło ci to przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 16.02.08, 18:32 Ja mieszkam w województwie łódzkim, na samym północnym jego krańcu, ciekawe w jakich rejonach Polski mieszkaja pozostałe dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Hope 16.02.08, 18:52 Krispi wygrzej sie najlepiej wskakuj pod kołderke... Ja mieszkam w śląskim w zagłębiu krakowsko częstochowskim a studiuje w katowicach na Akademi ekonomicznej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Hope 16.02.08, 19:07 No proszę, piękne okolice A ty Krispii skąd jesteś? Może klimat ci nie służy tam gdzie mieszkasz, skoro się przeziębiłaś? Dla ciężarnych podobno najlepszy jest nasz polski Bałtyk. Mam tam sporą część rodziny mojej mamy i troche ze strony M również, więc każde wakacje spędzamy nad morzem, polecam, człowiek czuje się tam jak nowonarodzony Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Hope 16.02.08, 19:34 jak ktoś nie był w tych okolicach to polecam zwłaszcza szlak orlich gniazd zamki są przepiękne zwłaszcza ogrodzieniec morze też strasznie lubie ale częściej jeździmy chyba w góry bo tam ma szwagier działkea z nad morza to chyba Glorcia jest Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Hope 16.02.08, 19:49 Ale ci zazdroszczę Hope Ja po prostu uwielbiam stare zamczyska, dwory a nawet maleńkie, drewniane, stuletnie chałupki. Dla mnie to wszystko to żywa historia. Kiedy znajdę się w miejscu gdzie jest taki stary dom to moja wyobraźnia zaczyna pracować ze zdwojoną siłą. Chyba w poprzednim życiu musiałam być mieszkanką jakiegoś średniowiecznego zamczyska )) Albo to efekt tego, że mój rodzinny dom również jest bardzo stary, ma dziś ponad 80 lat. Wybudował go mój pradziadek. Dom jest bardzo duży, ma spory strych po którym jako dziecko buszowałam w poszukiwaniu skarbów Przekopywałam też z bratem ziemię za starą stodółką bo usłyszałam od babci, że w czasie wojny zakopali tam wszystkie wartościowe rzeczy z domu. Niektóre z tych rzeczy do dziś są w mojej rodzinie, np. cukiernica , którą moja prababka dostała w prezencie ślubnym od swojej matki, niewiadomo od ilu pokoleń była przekazywana, ale liczymy, że ma spokojnie 150 lat. Jestem druga w kolejce do tego rodzinnego skarbu po mojej ciotce, która nie ma własnych dzieci. Ach, ale się rozmarzyłam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:44 Ja mieszkam w Karkonoszach bardzo pięknym zakątku Polski Górki mam prawie pod nosem Uwielbiam widok naszych gór. Ja leże teraz pod kołderką bo zimno mi strasznie Może jutro będzie lepiej> Bell masz rację zrobię herbatką z miodziem to może mi szybciej przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:45 a studia kończę we Wrocławiu na WSZiB Adm. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 19:53 Krispii to koniecznie tydzień nad morzem!!!! Zmiana klimatu jest świetną receptą na uodpornienie organizmu. Ale trzeba przyznać, że też masz szczęście, to równie piękne okolice, ja równiez uwielbiam góry, chociaż rzadziej mam okazję tam jeździć. Uwielbiam okolice Nowego Sącza, jeśli jadę w góry to właśnie tam, miasto jest przpiękne i widoki dookoła również cudne. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:00 Loooo w karkonoszach nigdy nie byłam... ale wszystko przede mna! A ty bell byłaś w moich okolicach?ojców, ogrodzieniec, morsko, mirów? ja też uwielbiam zamki z moim M jak jest ciepło to w każdy weekend staramy sie w miare możliwości gdzies wyskoczyć bo mamy bliskoa gdzieś dalej to my jeźdzmy zawsze w okolice szczawnicya z tamtad juz tylko 30km do zakopanego Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:01 Krispi nie daj sie chorobie! trzymam kciuki aby szybko przeszło Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:16 Niestety nigdy nie byłam w tych miejscach, ale czytałam, że ogrodzieniec jest przepiękny. Nam ciągle brakuje czasu na jakieś fajne wyprawy, ale ja uwielbiam wyprawy w nieznane i zwiedzanie tego co sie spotka po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ja Karkonosze :) 16.02.08, 21:25 Mieszkam koło 10 km od ogrodzieńca i własnie tam robiliśmy zdjęcia ślubneMoże prześlemy sobie wszystkie kiedyś nasze zdjęcia? fajnie wiedzieć z kim sie pisze Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Niedziela :) 17.02.08, 12:17 Witajcie ja tylko na chwilę,chciałam się z Wam przywitać i życzyć udanej niedzieli Czuję się dzisiaj lepiej. Gardło już nie boli...z czego bardzo się ciesze. Jak widać mleczko z miodem i czosnkiem jest super Buziolki. p.s. dziewczyny czekam na Wasze fotki: krispii@gazeta.pl ja później też Wam coś prześle Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Niedziela :) 17.02.08, 13:21 Jutro mam wizytę u gin. zaczynam się denerwować... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 13:54 Już wam wysłałam Krispii bedzie dobrze może nawet dostaniesz juz wydruk z usg Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:47 Krispii nie martw się, będzie dobrze, najważniejsze, że przeziębienie przechodzi. Hope myślę, że to niezły pomysł z tymi fotkami, ja też coś wam wyślę Co porabiacie koleżanki? Ja obieram ziemniaczki na obiadek, zupkę zjedliśmy niedawno, akurat zanim się ugotują to zgłodniejemy Miłego popołudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:48 Hope zaraz lecę sprawdzić czy przyszedł mail od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 14:57 Hope, śliczne zdjęcia, kurcze, to fajne uczucie widzieć z kim się pisze )) To z podróży poślubnej? Jak znajdę jakieś fajne fotki to też wam wyslę. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:08 Dziekuje30 wrzaśnia 2006 braliśmy ślub i wtedy podrózy poślubnej nie mieliśmy bo nam sie semestr zaczal akurat ale nadrobiliśmy w tym roku na rocznice akurat pojechaliśmy do grecji a wy jakie macie daty ślubu? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:16 My braliśmy ślub 25 lipca 1998 r. w tym roku stuknie nam dziesięć lat niezły staż prawda Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:29 Hej Dziewczeta, ale super sobie piszecie przez ten weekend, mnie nie bylo, bo mialam wpiatek i wczroaj imprezy urodzinowe. Mieszkacie w bardzo ciekawych miejscach, a ja niestety nie moge sie pochwalic zbytnio okolica, mieszkam na samej polnocy woj. opolskiego, trzeba jechac kawalek, aby zobaczyc ciekawe miejsca, maz jest z Siemianowic Sl, Hopeee, on tez studiowal na AE w Katowicach, ja na US, na Grazynskiego. Mam nadzieje, ze mi tez przeslalas zdjecia My slub bralismy 09 czerwca w tamtym roku, po 5 latach znajomosci. Pozdrawiam was serdecznie) Moze dam wam namiar na nasza klase, tam sa moje zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:39 Maju wysłałam ci na maila 1maja1@gazeta.pl mam nadzieje ze doszło glorciu tobie też wysłałam na glorcia@gazeta.pl.. do krispii i do bell tez bo znam maila innych niestety nie znam... Maju a na jakim wydziale moze tez na moim ja jestem na wydziale zarządzania, specjalność: zarzadzanie zasobami ludzkimia teraz za granicą gdzie jestes? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:52 Hopeee, moj P. studiowal zarzadzanie i marketing, ta baaaardzo popularna kiedys specjnosc (teraz zaluje, ze nie studiowal finansow, bo tym sie wlasnie zajmuje). On jest rocznik '79 takze kawalek czasu juz minelo od studiow, ja swoje skonczylam w 2002r. Od ponad 4 lat mieszkamy w Anglii, ale na pewno wracamy do kraju. OK, teraz bede podziwiac Twoje zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 15:58 Hopeee, czadowe zdjecia, Ty jestes bardzo ladna dziewczyna, piekne masz oczy, maz tez przystojniaczek) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:10 Maju czyli wydział ten sam bo teraz zmienili z zarzadzania i marketingu na samo zarzadzanie a ty jakie kierunek kończyłaś? czemu nie chcsz mieszkac na stale w angli? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:10 Dziekuję u mnie faktycznie tylko oczy mi sie moje podobaja choc mąz ma ładniejsze bo czarne ale ja mam za to wieksze a tak to, to jestem za chuda choc naprawde sporo jem czekam na wasze zdjecia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 16:27 Hopeee, ja skonczylam resocjalizacje, ale ciezko by mi bylo pracowac tu w zawodzie, zbyt stresujace zajecie. Ja zawsze chcialam pracowac z trudna mlodzieza lub w domu dziecka, w Anglii nie ma domow dziecka wcale! Tutaj nie chce zostac na stale, bo kocham nasz kraj, moja rodzine, chociaz mamy tu troche rodziny i maz i ja, ale rodzice, babcie meza strasznie za nami tesknia. Mysle, ze jeszcze pare lat i wrocimy, w Polsce jest tak swojsko... ale najwazniejsze, ze sklep z polskimi wedlinami i innymi smakolykami jest prawie na kazdym kroku Tu zycie jest o wiele latwiejsze niz w Polsce, ale przeciez nie o to tylko w zyciu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:08 Chłopaki moje wygonili mnie od komputera, ale juz wróciłam Dziewczynki przyślę wam moje ulubione zdjęcie, troche starawe bo zrobione w 1999 roku, byłam wtedy w końcu 7 m-ca ciąży, ale mam strasznie mało fotek ponieważ to głównie ja trzymam aparat, mam fioła na punkcie fotografowania wszystkiego dookoła Poza tym wybrałam to zdjęcie bo strasznie tęsknię do tego aby znowu mieć brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:17 Mam problem z pocztą na gazeta.pl więc zaloguję się na o2 i wyślę wam zdjęcie z tej skrzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:16 Maju rozmumiem cie ja też bym nie mogla mieszkac gdzie indziej niz w Polsce...nie wiedzialam ze w angli nie ma domow dziecka... a gdzie teraz pracujesz? Bell ile miałaś lat jak urodziłaś synka? gdzies tyle co ja teraz? oby nam brzuszki szybko zafasolkowały to dobiero bedziemy sie zdjeciami wymieniac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:33 Gdy urodziłam Michałka miałam prawie 23 lata, czas bardzo szybko płynie.... Dziewczynki posłałam wam dwie fotki, jedną z czasu kiedy byłam w ciąży i drugą z czerwca 2007 roku. Powinny niedługo być w waszych skrzynkach, tzn Hope, Maja, Krispii i Glorcia. A może ktoś jeszcze chce sie powymieniać fotkami??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:49 Dziewczyny czekam na wasze fotki od Hope juz dostałam. Maju zgadzam się z tobą całkowicie Hope jest śliczną dziewczyną Hope twój mąż ma naprawdę farta, zdaje sobie z tego sprawę? )) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:50 Bell, wygladalas pieknie w ciazy, nie dziwie sie, ze chcesz szybko wrocic do tego stanu) A synek, no coz, nie jednej kobiecie zlamie serce... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 17:57 Hopeee i Bell, wyslalam wam namiary na nasza klase, mam nadzieje, ze macie tam konto? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:04 Dzięki Majeczka za miłe słowa Oj w ciąży bardzo chciałabym juz byc, sama muszę przyznać, że mi odmienny stan służyła (chociaż miałam problemy z donoszeniem synka). A jeśli chodzi mojego "małego faceta" to jestem zakochana matką więc twoje słowa sa jak balsam dla mojego matczynego serca ))) Maju niestety nie mam konta na naszej klasie ale właśnie dałaś mi motywację żeby się zalogować Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:25 Dziewczyny i wy mówicie że ja jestem ładna??????? W porównaniu z wami to ja sie chowam! Maju masz piekny uśmiech a ty Bell ludzie masz takie oczy jak moj M czarne prawda? strasznie mi sie takie podobaja! mam nadzieje ze jak bedziemy miec dzieciatko to bedzie miec oczka wlasnie po tatusiu! a co do Twojego synka to w 100% popieram Maje oj pilnuj sie bo nie jedna bedzie chciala ci go szybko wykraść! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:37 Jeju Hope az się zawstydziłam Ale dzięki za miłe słowa, staram się jakoś trzymać ))) A oczy mam faktycznie bardzo ciemny brąz, prawie czarne, i to jest coś co mi się we mnie podoba, powiem nieskromnie, natomias Michaś ma oczy po mojej mamie, niebieskie chociaż miałam nadzieję, że będzie brązowookim blądynem, wyobrażacie sobie piękniejsze połączenie, wtedy to by był pogromcą niewieścich serc ))) włosy też mu ciemnieją i juz nie są takie jesne jak jeszcze dwa trzy lata temu, ale ciągle widać jeszcze gdzieniegdzie platynowe refleksy. Jak widzicie to moje oczko w głowie. No, a przeciez ogólnie wiadomo, że trzeba mieć dwoje oczu prawda? Więc może ktoś tam na górze wkońcu da mi to drugie oczko bo już się nie mogę doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 18:42 Na chwilkę spadam zrobić kąpiel synkowi ale jeszcze wrócę, mam nadzieję, że ktoś tu będzie jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 19:02 Ehehehe aż sie śmieje Bell sama do siebie teraz bo nawet mówisz jak moj M on też nigdy sie nie przyzna że ma czarne tylko mówi jak ty ze ciemny brąz a przeciez jak na zdjęciu tak widać to co dopiero w rzeczywistości!czarne jak nic! pewnie twoj M przyznał by mi racje! a myślałyście juz czy wolałybyście chłopczyka czy dziewczynke? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:11 Hope, może i masz rację z tymi oczami ))))))))))))) Jeśli chodzi o dzidzię to mam synka więc fajnie byłoby mieć teraz dziewuszkę, myślę, że mój synuś też by wolał siostrzyczkę, w końcu to on jest jedynym małym facetem w życiu swojej mamy )))) Jednak teraz w 6 cyklu starań to coraz częściej myślę sobie "co Bóg da..." Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:15 ja zawsze chciałąm synka ale teraz przy 4 cs tez juz jest mi to zupełnie obojetne a synus chce rodzeństwo? rozmawialiście już z nim o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:24 Hopeee, dziekuje za mily komplement Acha, a tu w Anglii pracuje w Oxfordzie w hotelu na recepcji. Mialam juz zmieniac prace, bo chociaz ekipa super i luz wyjatkowy, ale wlasnie ten luz troche mnie juz nuzy, wiec czas na zmiane. Jednak od kiedy sie staramy o dziecko postanowilam zmiane pracy odlozyc az skonczy sie macierzynski. Tak bedzie najlepiej dla mnie. Ja rowniez uwazam, ze taki kolor oczu, ciemny braz jest wyjatkowy, zawsze taki chcialam miec, bo jest taki wyrazisty, tajemniczy... Bell, jak ja czytam Twoje posty na temat gotowania to sobie mysle, ze Ty musisz byc super zona i mama, ja niesety jestem totalny luzer jesli chodzi o gotowanie, tzn. cos tam gotuje, maz chwali, bo chyba musi)staram sie, ale nie kreci mnie to wcale i zazdroszcze takim kobietom jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:34 Maju, kochana, aż mi się cieplej na sercu robi ))) Prawda jest taka, że ja po prostu bardzo lubię gotować, piec niekoniecznie, ale gotować.... Ja nawet jestem po takiej szkole, technikum technologii żywienia, chociaż studia były zupełnie z innej beczki najpierw dziennikarstwo a później administracja publiczna. Maja, najważniejsze, że mąż chwali twoją kuchnię i tego się trzymaj, a jakby co to wal smiało, zawsze ci jakiś fajny pomysł na proste danie podrzucę, bo ja gustuję własnie w prastych daniach. I bardzo lubię eksperymentować w kuchni... Tyle, że mam na to mało czasu Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:37 Majeczka, ale pracę masz super. Napisz nam troche jak to wszystko w Angli wygląda, bo pewnie jest inaczej niż u nas. Kiedy zamierzacie wrócic do kraju, chcesz urodzić dziecko tam czy w Polsce? Słyszałam, że w Angli są super warunki dla młody mam... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:35 Też to zauważyłam zwłasza po tych przepisach jak pisałaś o tym ze uwielbiasz swieza pietruszke bazylie w duzych ilościach to ja niestety wprost przeciwnie jak widze zieolone to przerzucam mojemu M zeby teściowa nie widziała bo moja mama juz sie przyzwyczaiłaMaju a który to juz twoj cykl? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 20:48 Ciekawe co sie dzieje z innymi dziewczynami, Krispii gdzieś zniknęła, juz nie wspomnę o Żabci, Adaśce, Biedronce, Małymduszku, Klemensiku, Grochalci i Olmie - Dziewczyny gdzie się podziewacie??? A, no i jeszcze Filmonrob i Mag, odezwijcie sie koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:30 Ja tez sie zastanawiam, gdzie one sie wszystkie podziewaja? Martwie sie szczegolnie o Zabcie, po tym ostatnim nieudanym cyklu sprawiala wrazenie naprawde przygnebionej. Bell jesli chodzi o prace w Anglii, to mysle, ze tutaj pracuje sie naprawde w relaksujacych warunkach, a to ze wzgeldu na to, ze pracownik ma bardzo duze prawa. Oczywiscie aby cos osiagnac nalezy ciezko pracowac, a w tym przypadku szefostwo naprawde docenia takiego pracownika i dostaje sie za to nagrody, bo nikt nie chce stracic dobrego pracownika. Tak przynajmniej jest w wielkich korporacjach. W Polsce nigdy nie pracowalam, ale slyszalam, ze podejscie do pracownika tez sie juz zmienia, na szczescie. Do Polski nie wiem dokladnie kiedy wracamy, to zalezy bardziej od mojego meza, niz ode mnie. Rodzic nie wiem jeszcze gdzie bede, myslalam o Polsce, ale coraz wiecej osob przekonuje mnie, abym tu zostala, bo rzeczywscie opieka dla matek jest bardzo wszechstronna, czy w Polsce sa na przyklad tzw. play groups dla dzieci? Tu sa one bardzo popularne, tu jest oczywsicie bardzo duzo Polek z dziecmi i one tez chyba sie tam spotykaja. A moj problem z gotowaniem jest wlasnie taki, ze ja nie potrafie eksperymentowac, wymyslec cos z niczego, takze bede Cie prosic o takie przepisy) To do jutra laseczki Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:33 Jutro rano mam badanie krwi na poziomu progesteronu. Hopeee, teraz to moj 4 cykl staran, mam nadzieje, ze ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:33 Maju jestem zawsze gotowa ci pomóc i służę radą, przynajmniej jeśli chodzi o gotowanie, za to nienawidzę prasować... Właśnie przy lampce wina kończę prasowanie pościeli, pomyślałam, że czekając aż się ktoś pojawi na ploteczkach zrobię dobry uczynek i ja wreszcie wyprasuję bo czekała na to juz nieprzyzwoicie długo Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:45 No właśnie ja tak sobie pomyślałam, że u mnie może to niedobór progesteronu jest i dlatego nie mogę zajść w ciążę, może to wcale nie chodzi o to, że jest coś nie tak z moim jajeczkim, czy z nasieniem M, może do momentu zapłodnienia jest wszystko ok tylko później dzidzia nie może się zagnieździć. Dlatego wstąpiła we mnie nowa nadzieja, że jak wezmę ten duphaston, a przeciez to jest nic innego ja progesteron, to tym razem się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 17.02.08, 21:58 Tak mi się dobrze z wami pisze, że nie chce się do wyrka iść )) Miłej nocki kobitki i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Niedziela :) 17.02.08, 22:30 Ja dopiero teraz bo dzisiaj zaczęliśmy mały remont. Jutro będę się stresowała na maxa...wizyta u gin...ale już się boję. Dziewczyny zaraz zobacze do skrzynki, czy są fotki, mam nadzieje ze doszły. Jutro postaram sie coś Wam wysłac. Mam prośbe do Was kochane. Trzymajcie jutro za mnie kciuki. Jade ok. 15 do lekarza, ale wróce wieczorem i dam wam znać co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 08:59 Witajcie i kciuki od rana trzymajcie !!! Hope, Bell dziękuje za fotki...jesteście bardzo pięknymi kobietami!!! Bell a synka masz ślicznego Jest bardzo podobny do Ciebie. Ja również wysłałam Wam wczoraj fotke. Miłego dnia i pamiętajcie o kciukach za mnie...wizyta u gin. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 09:13 Nie no jak patrzę na wasze zdjęcia to sobie myślę, że nie bez przyczyny mówi się, że Polki są bardzo pięknymi kobietami Słuchajcie ale to super uczucie jak widzisz buzię osoby z którą rozmawiasz i to jakby nie było o tak ważnych dla nas i bardzo intymnych rzeczach, Hope to był super pomysł Krispinka, trzymam kciuki bardzo mocno i nie stresuj się kochana wszystko będzie dobrze, czekamy na wieści od ciebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 12:47 Ja tylko na chwilke bo zaraz niestety jade na uczelnie i bede dopiero pozno wieczorkiem ale nowy semestr czas zacząć bell masz w 100 % racje! Ps krispii bede caly czas trzymac kciuki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 13:04 Ja też nie bardzo mam dzis czas, jutro nie mam mnie w pracy i muszę dziś trochę ponadrabiać... Krispii, trzymamy kciuki, bo twoja wizyta u gina coraz bliżej.... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 13:32 Tak wizyta coraz bliżej, a ja się coraz bardziej boje. Brzuch mnie boli, ale nie wiem czy to z nerwów czy z powodu wiązadeł. Właśnie leję sobie wodę do wanny, a później obiadek i jedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 14:16 Krispii, trzymam kciuki!!!!! Wyslalam Ci wiadomosc na gazetowa poczte. Pozdrawiam was kobietki i zycze milego dnia) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 17:15 Krispinka, ja własnie wychodzę z pracy, ale wpadłam jeszcze na chwilkę żeby ci napisać, że ciągle trzymam kciuki... Czekam z niecierpliwością na informacje jak było u lekarza, z góry zakładam, że dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 18:41 Dziewczyny, z ogromną prędkością produkujecie ten wątek. Czytam wszystko, jak zwykle. Taka jestem podglądaczka, ale wszystko ogromnie przeżywam co u Was. Krispii czekamy na wiadomości!!! Narazie, odpukać czuję się dobrze, coś mnie tylko gniecie w brzuchu, ale myślę że to się tam wszystko "układa". Ja też chcę zdjęcia, a jutro z biura rozsyłam do Was i namiar na naszą klasę. Teraz to już zero prywatności będzie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 18:54 hej klemensik! Fajnie że do nas zagladasz przesyłąj nam caly czas fluidki żebyśmy szybciutko też zafasolkowały! Wysle ci zaraz fotke na klemensik2@gazeta.pl Krispi caly czas trzymam kciuki wracaj szybko i opowiadaj jak bylo! Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 19:45 Czekam, czekam, ja wyślę jutro z biura. Idę kąpać małego, bo mam zamiar oglądać ViVa Najpiękniejsi, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 18.02.08, 19:50 Hej Klemensik, ja też wysyłam ci moje fotki i czekam z niecierpliwoiścia na twoje Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii 18.02.08, 19:52 Krispinka, jesteś? Ja było u gina, mam nadzieję, że się uspokoiłaś. Czekamy na wieści od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Kobitki 18.02.08, 20:07 A tak wogóle to co porabiacie dziewczyny? Ja właśnie wróciłam, z pracy i siadłam do kompa zobaczyć czy ktoś się pojawił. Teraz idę pichcić obiadek na jutro, będzie spaghetti, więc cały czas mam komputer włączony i będę co jakiś czas sprawdzała, czy ktoś się pojawił Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Kobitki 18.02.08, 20:31 Bell, aromat Twojego spaghetti czuc nawet tu w Oxfordzie!!!! Alez jestem glodna!!! Ja jeszcze siedze w pracy, ale za pol godzinki sie zmywam. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Jest ok :) 18.02.08, 20:37 Widziałam serduszko maleństwa, ładnie biło i jest wszystko dobrze Cieszę się, ulżyło mi bardzo. Przepraszam, że dopiero teraz pisze , ale mam remont Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:39 Krispii to super wiadomość, mówiłam, że będzie dobrze )) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:42 Maja, na spaghetti mogę dać ci przepis, łatwo sie je robi, a smakuje faktycznie super )) I już pachnie, chociaż dopiero zaczęłam gotować )) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:44 Och, to ja bardzo poprosze o przepis Krispii, super, ze wszystko jest w porzadku, jak to jest miec zycie w sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Jest ok :) 18.02.08, 20:58 Krispii wiedziałam że tak bedzie!!!! za ten stres na poczatku teraz bedziesz miec 9 miesiecy spokoju!!!!!!!! przesyłaj nam caly czas fluidki oby ten miesiac byl dla nas pomyslny Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Jest ok :) 18.02.08, 21:01 Maju nawet nie wiedziałam, że to jakie wspaniałe uczucie nosić maleństwo pod serduszkiem. To moja pierwsza ciąża, więc wszystko z nią związane jest dla mnie czymś nowym. Dzisiaj gin. mnie ważyła i schudłam 2 kg w ciągu 2 tygodni( to przez te mdłości, bo mało jem albo wcale), kazała mi koniecznie jeść ca 2 godziny małe porcje, ale muszę jeść nawet jak mdli. Nieraz jest nawet ok i mogę spokojnie coś zjeść, ale czasami mdli tak, że nic jeść nie mogę. Maju jutro może zobaczę u kogoś Ciebie na naszej klasie. Bell ale mi narobiłaś ochoty spaghetti.....chyba teraz nie zasnę przez Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Jest ok :) 18.02.08, 21:18 Maja, a ja chyba już kiedyś podawałam ten przepis, jak znajdę to wkleję go tutaj. Krispii, musisz koniecznie je ugotować, jest bardzo zdrowe bo ma dużo warzyw, sos pomidorowy i sporo zieleninki. Lecę szukać przepisu, bo nie chce mi się go przepisywać... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 spaghetti 18.02.08, 21:25 No to lecimy ze spaghetti: 0,5 kg. mięsa mielonego obsmażam na sporej ilości oleju. 4 duże cebule kroję w drobniutką kosteczkę lub wrzucam do blenera i dodaje do podsmażonego mięsa. Dusze przez kilka minut. 4 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera miksuję w blenderze lub trę na jarzynówce i dodaje do mięsa i cebulki, podlewam odrobiną wody, przykrywam pokrywką i duszę przez jakieś 10 min. co jakiś czas trzeba przemieszać, żeby sie nie przypaliło. Jeśli będzie więcej marchewki to nie zaszkodzi, sos będzie bardziej słodki, jak mamy kwaśne pomidory albo kupny koncentrat to dzieki marchewce sos nie będzie zbyt kwaśny. Kiedy warzywa będą miękkie, dodaje vegettę, pieprz, mieloną parykę, sporo bazylii, oregano, tymianek, majeranek (kombinacja ziół może być inna w zależności od smaku, ale z bazylii bym nie rezygnowała bo idelanie pasuje do pomidorów) Kiedy mięso i warzywa wymieszamy z ziołami wlewam około litra domowego przecieru pomidorowego, w sezonie dodaję drobno pokrojone prawdziwe pomidory obrane ze skórki i pozbawione gniazd nasiennych, ale można też dodać koncentrat, byle z umiarem. Na koniec gdy juz wszystko się ugotuje można jeszcze doprawić do smaku całość jeśli cos jej brakuje, a kiedy wyłączę już płomień pod garnkiem dodaję moją ulubioną posiekana natkę pietruszki w ilościach hurtowych )) W sezonie zamiast kawałka selera dodaje pod koniec gotowania posiekaną natkę selera, ma wtedy taki super smaczek. Do tego makaron oczywiście baaardzo długi i koniecznie aldente Smacznego )) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 chińszczyzna 18.02.08, 21:27 Chińszczyzne robię tak: Filet z kurczaka (podwójny) kroję w drobne paseczki, doprawiam przyprawą do gyrosa i przyprawą chińską 5 smaków z kamisa i po 15 - 20 min. smażę na bardzo gorącym oleju. 3 spore cebule kroję w dosyć grube piórka i dodaję do kurczaka jak będzie już lekko miekki, duszę wszystko razem aż cebula się zeszkli. Następnie dodaję jedno opakowanie mrozonych warzyw na patelnię (może być mieszanka chińska lub zwykła 7-składnikowa). Mieszam i duszę aż zrobi sie lekko miękka. Następnie dodaję duży słoik (około 1 litra) domowego przecieru pomidorowego, jeśli macie kupny koncentrat to trzeba go rozrobić wodą. Wszystko razem gotuję z dwiema kostkami grzybowymi, łyżką bazylii i łyżką majeranku (można dodać inne zioła, ale ostrożnie aby nie przesadzić). Jeśli jest mało słone dodaję sos sojowy do smaku. Kiedy warzywa będą miękkie wyłączam ogień i na sam koniec dodaję sporo pokrojonej natki pietruszki. Najlepiej smakuje z ryżem parboiled albo zwykłym ugotowanym na sypko. Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 dobranoc 18.02.08, 22:02 Chyba jestem tu dzis ostatnia więc zycze wszystkim spokojnej nocy i kolorowych snów. Ja mam juz obiadek na jutro upichcony więc idę do wanny a później spać... Paaaaaaaa.......... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ploteczki... 19.02.08, 08:45 Witam was we wtrokowy poranek, ja juz jestem w pracy, myslalam, ze nie wstane. Pogoda za oknem niezbyt, bardzo mrozno jest. Bell, dzieki za przepisy, ja wlasnie wczoraj myslalam, ze wczesniej juz go podawalas, teraz go sobie wydrukuj. Dzisiaj moj 22dc, jak zwykle zadnych objawow, nie sadze, ze sie udalo. A wy co porabiacie dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Ploteczki... 19.02.08, 09:20 Witajcie kochane! 1maja a moze się udało1 Głowa do gory! Trzeba być dobrej mysli! Długo nie zaglądałam do Was!!!! Mam zaleglości. U mnie już 12 tc. Jestem po USG. Dzidzia ma 4,71 mm. Serducho bije 157 na minutę. Fika niesamowicie tak, ze mój gin kilka razy robił pomiar długości, bo nie mogł uchwycić. Czuję się ok. Jem jak słoń! A Wy moje kochane???? krispi?? bell??? glorcia??? i cała reszto?? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ploteczki... 19.02.08, 11:32 Witajcie, Adada super że się w końcu odezwałaś. Czekam na Twoja fotkę. Z resztą na Żabci, Glorci, Klemensika, Olmy również Cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze i maleństwo rośnie Aduś Ty chociaż jesz, a ja nie mogę, a jak już to mało co. Schudłam w ciąży 2 kg Właśnie męczę się ze śniadaniem. A taki wcześniej miałam apetyt...no nic może to niebawem minie. Gin. kazała mi jeść małymi kawałkami co jakieś 2 godziny. Za 2 tygodnie mam kolejną wizytę, ale po wczorajszej jestem spokojniejsza już Trzymajcie się cieplutko, miłego dnia Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 jestem nienormalna:) 19.02.08, 11:52 Ciąża niszczy mi komorki nerwowe Mam zdjęcia od bell i hopeee. A jak jak mam znależć adresy reszty dziewczyn, gdzie mam kliknąć? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: jestem nienormalna:) 19.02.08, 12:07 Witaj Klemansik,co się dzieje , o co chodzi z tym : "jestem nienormalna"???czy cos sie stało? moj adres krispii@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hej, hej 19.02.08, 15:18 Hej dziewczynki, to ja, właśnie wróciłam z Łodzi z koszmarnym bólem głowy więc tylko daję znak życia i idę się położyć na chwileczkę. Adasia nareszcie sie odezwałaś, cieszę się, że wszystko ok u ciebie i maleństwa. Spadam dziewczynki, później się odezwę jak mnie głowa przestanie boleć, bo teraz to nawet nie mogę patrzeć w monitor... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu :) 20.02.08, 08:46 Witajcie. Słuchajcie jak mnie wczoraj ten ból głowy rozłożył, spałam prawie 1,5 godziny a około 21 spowrotem byłam już w łóżku. Okropieństwo. No a dziś jestem już w pracy i czekam na moje koleżaneczki Klemensik śliczne zdjęcia Miłego dnia kochane... Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 11:12 Hej dziewuszki! Bell wiesz, że mnie wczoraj też okropnie bolała głowa. Masakra. Spałam po południu. Dziś pracuję. Zdecydowanie lepiej. Zjadłam jogobellkę z musli. Jak wy te zdjęcia oglądacie??? Jakś tępa jestem????? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 12:10 Adada wyślę Ci swoją fotke na maila adada30@gazeta.pl, chyba ze podasz mi inny adres? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 12:16 Adaśka wysłałam ci moje fotki na adres adada30@gazeta.pl. Możesz mi swoje wysłać swoje na bella1977@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 18:35 Hej, hej. Strasznie tu pusto dzisiaj, co porabiacie dziewczyny??? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Środeczek tygodnia, coraz bliżej do weekendu 20.02.08, 21:34 Hej ja niestety teraz późno wracam i po prostu padam jak przyjeżdzam jeszcze teściowa moja dzisiaj miała operacje i tak mi czas ucieka.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 21 luty-czwartek 21.02.08, 09:19 hej, hej, hej! Nikogo jeszcze nie ma! Bell i krispi super fotki! Dzięki! Ja przed chwilką kliknęłam Wam po jednej fotce z pracy. Mam cichą nadzieję, że otworzy wam się. Ja jestem "oporna" w tej dziedzinie. także wybaczcie gdyby coś było nie tak. Napiszcie jeśli mi sie nie udało-spróbuję jeszcze raz. U mnie dziś wiosna. Słonko jak w kwietnie. Aż chce się żyć!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 09:35 Witajcie Adasiu foteczka doszła, ślicznie wyglądasz!!! Bell mała rację pisząc: "że nie bez przyczyny mówi się, że Polki są bardzo pięknymi kobietami" i ja sie z tym zgadzam Kochana a jak Ty się czujesz? Czy brzusio już rośnie? Czy masz może jakieś przeczucie co do płci dziecka? No i czy myśleliście już o imieniu? Napisz proszę, bo jestem ciekawa A gdzie reszta dziewczyn się podziewa?? śpicie jeszcze?????? Miłego dnia u mnie pogoda nie bardzo....pochmurno i deszczowo...ale wczoraj było wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 10:40 Hej, hej. Ja nie śpię już od dawna, ale mam strasznie zalatany dzień od rana tak, że dopiero teraz weszłam na ploteczki. Adaśka fotka sie otworzyła, bardzo ładnie wyszłaś Dzięki Krispii, że przyznałaś mi rację, wszystkie jesteście bardzo ładne i sympatyczne )) Teraz siadam do śniadanka... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 10:45 Witaj Bell w takim razie smacznego a co dobrego masz na śniadanko?? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:09 Kanapeczki z szyneczką, serkiem i pomidorkiem pycha )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:09 hej dziewczyny! pozdrawiam! nie bylam tu od powrotu z wakacji, bom zalatana i w pracy, i w domu (pranie itp powakacyjne). Ale mam sie dobrze! Pozdrawiam! powroce na dobre w weekend, hej! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 12:10 Posłuchałam was i zadzwoniłam do mojego gina w sprawie ustalenia od kiedy mam zacząć brać duphaston. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 21.02.08, 12:45 Hope, jak ci idzie wypełnianie karty "28 dni", dodałam ciebie do przyjaciółek i wysłałam ci wiadomość u mnie dzis 7 dzień cyklu. Może udostępnimy sobie swoje wykresy będziemy mogły sobie pomóc w interpretacji, zawsze co dwie głowy to nie jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 21 luty-czwartek 21.02.08, 14:11 belli krispi - dziewczyny jak malowane. fotki super!!!!! Mój brzusio rośnie ale narazie to chyab tylko od jedzenia, choć codziennie zaczynam obserwować czy nie zaokrągla sie tak jak powinien. Waga idzie do góry, bo apetyt o którym wspominałam już wcześniej mi dopisuje. Potrafię też najeść się do syta a potem zwymiotować. Ale nie będe wam opisywać tej ceremoni, co by nikogo nie zrazic. Wszystko jest do wytrzymania aby z dzidzią bylo dobrze. Abym dotrwała szczęśliwie do końca. Która kobietka na PLOTECZKACH będzie niedługo testować, bo jakoś wypadłam z rytmu??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: 21 luty-czwartek 21.02.08, 16:21 Adaśka, ja też wypadłam z rytmu, ale to dlatego, że ostatnio strasznie mało dziewczyn w ogóle jest na ploteczkach. Wiem, że Hope ma testować w połowie marca, jest chyba o dwa dni do przodu z cyklem, ja mam dzis 7 dzień, gdyby ten cykl miał mieć 28 dni to będę się stresować około 13 marca, no to Hope gdzieś około 11 marca. O pozostałych dziewczynach nie wiem, Żabcia od dawna sie nie odzywała, troche się martwię o nią, miałyśmy się razem starać po tej grypie, którą przechodziłyśmy w tym samym czasie, Żabcia odezwij się!!!Tak sobie teraz liczę, że chyba pierwsza do testowania będzie Glorcia, na początku marca. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 16:30 Bell idę za Tobą, bo też się martwe o Zabcię. Żabciu jak nas czytasz, to proszę napisz choć słówko do nas Czekamy na Ciebie i kciuki trzymamy Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 18:02 Hej Dziewczeta, ja tylko na chwilke, bo siedze w pracy i za bardzo nie moge pisac! Bell, kochana to ja jestem pierwsza do testowania, dzis moj 24dc i zero objawow!!! Ja zwykle Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Żabciu odezwij się !!! 21.02.08, 19:49 Hejbardzo dobrze pamietasz bell w polowie marca testuje i z tym udostepnianiem to pewnie tylko nie wiem jak Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 21.02.08, 20:02 Hope, razem cos pokombinujemy. Będziesz miała jutro trochę czasu? Bo teraz już mnie moje dziecko wygania od kompa bo chce jeszcze sobie pograć przed spaniem, ale może później albo jutro wciągu dnia spróbujemy z tymi wykresami. Ja już mam trzy!!! Sama nie wiem kiedy to zleciało, że już trzeci cykl dokumentuję, a wiesz, że można tam równiez założyć kartę ciąży? Dziewczyny was równiez zapraszamy na 28dni.pl, pierwszych 30 dni jest gratis z tym, że najlepiej się zalogować na początku cyklu i od pierwszego dnia sobie wszystko wpisywać. Mnie się to podoba i czuję, że lepiej znam swój organizm. Hope a tobie jak sie ta stronka podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Majeczka 21.02.08, 19:56 O, Majeczka, mówiłam, że wypadłam z rytmu. W takim razie to ja mocno trzymam kciuki za koleżankę A brakiem objawów się nie przejmuj, czytałam, że na tym etapie to jest najlepszy znak, bo jak są objawy to znaczy, że coś sobie wmawiamy. I chyba coś w tym jest, bo przecież pierwszy prawdopodobny objaw to brak @ później wszystko się rozkręca. Trzymam mocno, mocno kciuki Maju i proszę zafasolkowane o dużo fluidków, równiez dla mnie bo lada moment zaczynam starania.... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 21.02.08, 20:12 Hope, wejdź na 28dni, udostępniłam ci moje wykrsy, to się bardzo prosto robi tylko musisz mnie dodać do przyjaciółek. Czekam na informacje od ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 :))) 21.02.08, 20:33 Synek poszedł oglądac bajkę (hehehe, przekabaciłam go) tak więc mam komputer dla siebie, będę co jakiś czas sprawdzała czy sie ktos nie pojawił... Hope sprawdziłaś czy "widzisz" moje wykresy? Jestem ciekawa czy się udało i ile informacji jest dla ciebie dostępnych. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:09 Bell już zaraz sie tym zajme tylko meza do pracy wyprawie punkt 21:30 juz bede miec kompa dla siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: :))) 21.02.08, 21:34 Bell widze wykresy ale ty to już kurcze jestes fachowiec! ja niestety chyba kiepsko sobie narazie radze ale dodałam cie tam już do przyjaciólek Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: :))) 21.02.08, 21:42 Hope przejdźmy całkiem na 28 dni, nie będziemy skakać po stronkach ok? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Dobranoc :))) 21.02.08, 22:50 To ja jeszcze szybciutko życzę wszystkim dobrej nocki i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 dzień dobry w piątek! 22.02.08, 09:14 Drugi raz udalo mi się zalożyć wątek codzienny! Pracuję! A Wy? Dziewczyny o co chodzi z tymi dniami 28???? Bell i hoppe gdzie wy buszujecie??? Jakś zakręcona jestem. Zjadłam rybję w sosie pomidorowym. Biore się za konkretną pracę! 1maja1 ja też nie miałam objawów przed testem, no może troszkę śluz był bardziej bielusienki albo chciałam aby taki był i moz emi ise wydawało. Trzymam kicuki. Żabciu i Glorciu meldujcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 10:42 Cześć wszystkim już piąteczek...super bo zaraz weekend Ale ten czas szybko leci. Co do objawów, to ja przed testem też za wiele nie miałam, piersi mnie bardzo bolały ale to jak przed każdą @(np. moją siostrę wogóle nie bolały piersi), co do śluzu to też miałam jaki bialutki, ale nie było go dużo.Wtedy nie myślałam, że to ciążowy No właśnie ja tez jestem ciekawa o co chodzi z tym 28dni??? Proszę napiszcie coś więcej. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 11:10 Czesc Dziewczyny, piatek-hura!! Adada, ja jednak mysle, ze nic z tego, bo jednak objaw na @ jakis jest, otoz jest to objaw nad wyraz dziwny, a nawet smieszny co jakis czas tam "na dole" wychodza pecherzyki powietrza a w dniu spodziewanej @ to juz bez przerwy, czyli wtedy wiem, ze @ jest tuz za rogiem. Nie wiem, czy tylko ja tak mam? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 11:31 Dziewczyny, juz tłumaczę 28dni.pl to stronka dla kobiet, można na niej na specjalnych wykresach prowadzić obserwacje cyklu, założyć kartę ciąży. Poza tym jest bardzo dużo fajnych informacji dotyczących płodności . Hope i ja juz korzystamy z tej strony (ja juz 3 cykl) i bardzo nam się ona podoba, was też zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 12:44 dziewczyny jestem na 28dni.pl, ale nie wiem jak Was szukać. Ja jestem zal. Krispinka. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 12:48 Krispii ja jestem na 28dni jako bell1977 a Hope - hope1985 Ja już dodaje cię do przyjaciółek tak, że za parę minut sprwdź wiadomości (link w górnym prawym rogu strony) Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 14:14 Krispinka juz cie dopisalam do przyjaciolek dzisiaj niestety jestem tylko na chwilke bo jade do tesciow bo tesciowa ze szpitala wyszla Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 15:18 Miłej wizyty Hope. Ja jeszcze w pracy jestem, mam troche spraw do załatwienia bo to ostatni dzień ferii i trzeba szkołę przygotować przed rozpoczęciem semestru. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 19:29 Ufff, wróciłam do domu. Jak ja się cieszę, że to już weekend. Jutro czeka mnie pierwsza od jakiegoś czasu sobota w domciu (mały zakończył własnie bfb) A co wy porabiacie kobitki? Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 20:45 A ja siedzę w domciu i czekamy z małym na "marnotrawnego ojca" ktory na weekend wraca ze szkolenia do domu. Jest od domu 370 km już od 2 stycznia do 11 kwietnia. Dodam że jestem w 11 tygodniu i jestem z małym sama. Kołowrotek taki: rano do przedszkola, pędem do pracy, do przedszkola po małego i dom: pranie, sprzątanie, gotowanie. A ja nie mam siły!!! Ciągnę nogi za sobą!!! A tak cholernie po południu chce mi się spać!!! Kocham mojego syneczka, ale to ciągłe mamooooooo zwala mnie z nóg. Włączenie bajek na DVD powoduje u mnie wyrzuty. I tak koło się zamyka. Oj życie! Nie mam co w sumie narzekać, ale czasem smutno mi samej. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: dzień dobry w piątek! 22.02.08, 23:03 Trzymaj się Klemensik, ściskam cię cieplutko, dzielna dziewczyna jesteś, pewno, że niełatwo samej w domu z małym dzieckiem i w ciąży. Zaglądaj do nas częściej, niewiele możemy dla ciebie zrobić, ale na ciepłe słowa i pocieszenie zawsze możesz liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Sobota:) 23.02.08, 07:58 Piękny poranek. Co prawda wieje u mnie na Lubelszczyźnie, ale słońce się przebija. Mąż wrócił wczoraj w nocy a dziś już na 8 pojechał na egzamin na studia. Ale koło 10 wraca i mamy sobotę dla siebie. Ale już jutro na południe wyjeżdża. I jeszcze auto mi zabiera!!! Uziemienie totalne!!! No nic, będę więcej chodzić, może mi to na zdrowie wyjdzie. Pozdrawiam Was dziewczynki weekendowo! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 12:28 Witajcie!!! Wdzę, że nie tylko u mnie wieje, noc była naprawdę przerażająca. Bardzo boję się takich wichur, już wolę burze. Coprawda centralna Polska nie była jakoś najbardziej zagrożona, ale ja i tak swoje przeżyłam. Miłej soboty kobitki, jeszcze później tu wpadnę, może, przy odrobinie szczęścia, którąś z was spotkam Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Sobota:) 23.02.08, 14:59 Witam was, u mnie tez nie za ciekawie, zimno jest i wiatr te wieje, ale nie tak jak w Polsce, slyszalam, co sie dzieje, trzymajcie sie laseczki, nie wychodzcie na dwor w taka pogode! Ja wczoraj nie wytrzymalam i zrobilam test, mimo, ze to byl wczoraj 25dc i tak jak mowilam, czuje, ze @ idzie No i oczywiscie jedna kreska, ale peklam dopiero gdy uslyszalam rozmowe tel. meza ze znajomym i okazalo sie, ze jego zona jest w 5 miesiacu. Totalnie sie posmarkalam, mam juz powoli dosyc, co troche slysze - ta w ciazy, tamta w ciazy, a ja nawet nie wiem, co sie dzieje w moim organizmie, dlaczego mam takie trudnosci. W marcu bede w Polsce to sie wybiore do gina, skoro tu nie moge. No nic nie bede wam tu smucic, dzisiaj ide na babskie spotkanie z kolezankami, to sie odstresuje Milego weekendu!) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 15:22 Oj, Maju, jak ja cię dobrze rozumiem... Też przeszłam takie załamanie jak ty na początku stycznia chyba (czy jakoś w połowie), tez wszystkie dziewczyny dookoła (tak to odbierałam) pozachodziły w ciążę i chociaż cieszyłam się z ich szczęścia to było tak ciężko na sercu... Ale teraz sobie myślę, że chyba jest tam na górze ułożony jakiś plan, i będę miała dziecko wtedy kiedy przyjdzie na to czas. Może mówię tak bo akurat mam okres starań, więc sama rozumiesz, że tryskam optymizmem (wiadomo, nowy cykl, nowa nadzieja...), ale myślę, że to właśnie tak jest. A teraz po prostu staram się podwójnie, moja przyjaciółka przyznała się, że w tym cyklu w którym zafasolkowała przytulali się codziennie, więc ja też mam zamiar iść na całość i w pewnym sensie spontan, bo nie mam zamiaru liczyć, kombinować żeby nasionka nie osłabiać, tylko kochać mojego męża jak nigdy dotąd, wkońcu to z miłości biorą się dzieci A ty chyba za bardzo pesymistycznie podchodzisz do sprawy, to dopiero 25dc, moze jeszcze się będziesz cieszyć z II kreseczek. Wiem, wiem, denerwujesz się, ale spokojnie poczekaj, jak nie ma @ to zawsze jest nadzieja... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Sobota:) 23.02.08, 20:07 Maju chyba za wcześnie testowałaś. Ja zjadłam dwa kebaby właśnie, chyba się soczyście porzygam... Dobrej nocy dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota:) 23.02.08, 21:17 Maju doskonale cie niestety rozumiem u mnie doszlo do tego ze jak patrzę na cudowna 10 miesięczną córcie kuzynki to mam świeczki w oczach tak mi źle wiem też że źle zrobiłam mówiąc najbliższym koleżanką i mamie że sie staramy bo teraz jak sie pytają noi jak tam to boli strasznie... ale nie poddaje sie!!! nawet kupiłam olej z wiesiolka jak radzieła bell bo tego "siemie lniane" nie moglam dostac...i ty też sie trzymaj !!!! zafasolkujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota:) 23.02.08, 22:01 Jakie to wszystko trudne... Wiem dziewczyny co czujecie, ja tak miałam w styczniu, ale właściwie za każdym razem gdy przychodzi @ czuję to w sercu, ten żal i zawód, że znowu się nie udało. Ja myślę, że jeśli chodzi o Maję to zdecydowanie za wczesnie zatestowała, no a my, Hope, to musimy się lepiej postarać, bo zdaje sie, że obie jesteśmy w "gorącym okresie" tzn, ja tuz przed, ale staram się bardzo przynajmniej narazie )) Miłej nocki dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Sobota:) 23.02.08, 22:28 Dokładnie Bell najgorzej jest w okolicach @ bo wtedy juz nie mamy na nic wpływu... ja największe staranke bede mieć za tydzień, ale bedziemy sie starac zawsze wtedy kiedy bedzie ochota bez wyliczen bez myślenie i analizowania to najpiekniejszy okres szkoda że mój M w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Słoneczna niedziela :) 24.02.08, 10:07 Witajcie wczoraj niestety nie mogłam nic napisać, bo byłam we Wrocławiu, a po powrocie malowałam ściany na przedpokoju U mnie od wczoraj już nie tylko mdłości , ale i wymioty Rano dzisiaj na spacerze z psem musiałam niestety szukać miejsca tak aby nikt mnie nie zobaczył, tak nagle mnie złapało, a nie zdążyłabym dolecieć do domu Tak poza tym u mnie piękna słoneczna pogoda. Wyszłam przed chwilą na balkon i pomyślałam, że sobie tam troszkę dzisiaj w słoneczku posiedzę, jest tak pięknie i ciepło jak na tą porę roku, że szkoda zmarnować takiego dnia Trzymajcie się kochane , miłego dnia Wam życzę Maju jeszcze nie wszystko stracone, uważam , że testowałaś za wcześnie. Trzymam dalej kciuki Głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Maju 24.02.08, 10:13 Maja, co u ciebie? Daj znać jak się sytuacja rozwija... Ciągle trzymam kciuki za II krechy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hope 24.02.08, 10:16 Hope, dopiero za tydzień starnka??? U mnie właśnie wczoraj szyjka bardzo się skróciła, zmiękła i otworzyła, śluz też rzadki, typowo płodny... To jak to jest z tym cyklem u ciebie? Ile masz dni zazwyczaj? Bo ja liczyłam, że jesteś jakieś 2-3 dni przede mną? Jak to jest u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii 24.02.08, 10:17 Krispinka, odpoczywaj kochana i ciesz sie słoneczną pogodą. Oj, przykro mi, że tak cię te mdłości i wymioty męczą, głowa do góry, jeszcze trochę i powinno minąć a wtedy będziesz się w pełni cieszyła ciążą Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii 24.02.08, 11:48 Bell ja kiedyś zawsze miałam cykle po 28 dni ale odkąd się staramy to miałam najczęściej cykle 31 dniowe raz 32 i ten ostatni miał 35 (nigdy tyle nie miałam)..ale że najcześciej było 31 to na tyle teraz stawiam. Czyli @ powinnam mieć 15 marca i owulke 1 marca.A ty jak owulke juz teraz? a kiedy @? Krispi ja gdziesz czytałam, że jak są mdłości i wymioty to znaczy że dzidziuś sie prawidłowo rozwija, nie wiem czy to prawda ale może chociaz troszke pociecha... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:19 Hope, nie wiem kiedy będzie owu, ale płodne objawy (śluz, szyjka) są już teraz, owu będzie pewnie za jakieś 3-4 dni, chociaż to można dokładnie określić tylko za pomocą monitoringu. Tak więc moje starania już sie zaczęły i postaram się to jak najlepiej wykorzystać. Hope z tego co wyczytałam to w tym wszystkim najważniejsze jest określić kiedy jest okres płodny a nie sama owu. Dlatego warto obserwowac śluz i szyjkę oraz inne objawy, u mnie np. pojawiaja się pod koniec okresu płodnego bóle jajników i napięcie w podbrzuszu, zazwyczaj te objawy znikają wszystkie razem i nagle (tzn. przestaje boleć brzuch, szyjka sie pobniża i twardnieje, a śluz staje sie biały i lepki). Kiedyś tego nie zauważałam, ale odkąd prowadzę obserwacje i robię wykresy to wyraźnie daje się zauważyć ta prawidłowość. Natomiast o owu wiem, że była dopiero po wszystkim bo ustępuja objawy, ale też nie powiem z całą pewnością, że była dokładnie danego dnia, bo być może była dzień wcześniej. Tak więc lepiej określić okres płody a nie czekać na smą owu. Jak popatrzysz na moje wykresy to sama z pewnością zauważysz, że tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:22 ... no a małpa jak dotąd pojawiała się 13 dni po ustalonej przeze mnie owulce, zobaczymy jak będzie tym razem, ale to około 11-12 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii 24.02.08, 12:33 Bell ja wiem że jestem płodna kiedy temperatura mi bardzo spada i potem przez 2 dni szybko mi rośnie wtedy mam najwięcej śluzu i tak jak mówisz kłuje mnie wtedy albo lewy albo prawy jajnik i potem 14 dni mam temperature ponad 37 i po tych dniach mam @... teraz mam nadzieje ze sie jeszcze upewnie o tym testami jak zdaza dojsc... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 12:46 Hope, ja nigdy nie stosowałam testów owu, ale słyszałam o nich sporo złego, że są niedokładne a czasami to moga wręcz wprowadzić w błąd. Kreseczki pojawiaja sie i znikają w najmniej oczekiwanym momencie... Nie wiem, być może osoby, które to pisały po prostu nie potrafiły prawidłowo testu wykonać, ale ja sobie jak narazie testy odpuściłam. Czekam z niecierpliwością na twoją opinię na temat testów owu, kto wie może i ja sie przekonam Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii 24.02.08, 12:56 Ja sie na nie nie nastawiam że od nich wszystko zalezy ale z ciekawości chce sprawdzic czy potwierdzom mi to co ja sama ze swojego organizmu odczytujetym bardziej że kosztowały tyle co ja wydaje na 2 testy ciążowe a tam mam jeszcze jeden ciążowy gratis na szczescie żeby tylko zdazyly chociaz dojsc Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii 24.02.08, 15:11 Ja też jestem ciekawa jak ci pójdzie z testami Hope, mam nadzieję, że podzielisz sie z koleżanką swoimi uwagami na ten temat Kto wie może i ja spróbuję... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Krispii 24.02.08, 15:46 Czesc dziewczyny, dziekuje wam za slowa otuchy, ale zaczynam od nowa, dzis 1dc, @ przyszla nieoczekiwanie wczesniej (dzis bylby 27dc przy 29-31dc), chociaz takie cykle mi sie juz zdarzaly. Nie bede plakac, wyplakalam sie w piatek.. W sumie to sie nawet ciesze, ze przyszla wczesniej, bo bede w Polsce na swieta w marcu i jesli w tym cyklu tez sie nie uda (odpukac), to bede mogla pojsc do gina, swiezo po okresie, chociaz slyszalam, ze najlepiej chodzic w polowie cyklu, no ale zbytniego wyboru to nie bede miala. Jutro kolejne badanie krwi, tym razem na prolaktyne, testosteron, fsh, lh, oestriol (cokolowiek to znaczy). Nie przestaje staranek, nawet gdyby dziecko mialoby sie urodzic w grudniu, co nie jest dla mnie idealne. A czy dla was ma znaczenie, w jakim m-cu dziecko mialoby sie urodzic (gdybyscie mialy wybor?). Ja chcialabym miec dziecko wrzesniowe Bell, Hope, chyba sie zapisze na ta strone 28 dni, ale jesli tam trzeba mierzyc temp, to raczej nie bede tego robila. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Ploteczki... 24.02.08, 17:43 Maju przykro mi Trzymaj się kochana. Nowy cykl nowa nadzieja, więc nie poddawaj się. Dla mnie nie miało znaczenia kiedy urodzę dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki... 24.02.08, 19:52 Jak byłam w pierwszej ciąży to też było mi to obojętne, mały urodził się w końcu listopada (miał sie urodzić w połowie grudnia), teraz chciałam zobaczyć jak to jest urodzić latem, suszyć pieluchy w słońcu i od pierwszych dni wychodzić z maleństwen na spacery, ale jak widać nie będzie mi to dane (na dzień dzisiejszy to taka mam nadzieję, że nie będę musiala czekać do jesieni żeby zafasolkować) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Maju 24.02.08, 19:39 Majeczka ściskam cieplutko, przykro mi strasznie z twojego powodu, ale pomyśl sobie, że nie ty jedna zostałaś, ja - i inne dziewczyny - też się ciągle staramy Jesli chodzi o twoje pytanie to ja chciałam urodzić pomiędzy czerwcem a październikiem, no ale juz mi ten termin odpływa w siną dal więc mi teraz obojętne, tylko chciałabym bardzo jeszcze w tym roku urodzić ale jak sie nie uda i urodzę w sytczniu 2009 to też będę szczęśliwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Miłego poniedziałku... 25.02.08, 07:50 Miłego poniedziałku, dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Miłego poniedziałku... 25.02.08, 08:39 Cześc kobietki! U mnie poniedziałewk zaczął się słonecznie. Odprowadziłam małego do przedszkola i pędem do pracy. Niby nie mam daleko, ale się zmachałam! Ja mam termin na wrzesień. Antoś miał urodzić się 6 kwietnia a urodził się 5 marca. Wróciłam do pracy w sierpniu. A teraz zamierzam chodzić do pracy tak do końca maja, może czerwca. Potem wakacje z Antośkiem, bo u nas w przedszkolu nie ma dyżurow w wakacje. Gdy urodzę w połowie września to mam macierzyński tak gdzieś do połowy stycznia i urlop cały miesiąc, to do pracy wróciłabym w lutym. Oj, ale nie ma co planować za duzo. W pierwszej ciąży dużo planowałam a od końca piątego miesiąca musiałam leżeć i w końcówce ósmego urodziłam. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. A wogóle to w sobotę mam USG - PIERWSZE!!!. tO BęDZIE 11t i 4d. mam nadzieję że z maleństwem wszystko w porządku! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Miłego poniedziałku... 25.02.08, 12:06 Maju strasznie mi przykro wierzyłam że chociaż tobie w tym miesiącu sie uda trzymaj sie dzielnie! a na tej stronie 28dni nie musizs mierzyc temperatury tam jest bardzo duzo objawów które możesz zapisywac ja strasznie chciałam urodzić w lato między jednym semestrem a drugim niestety nie wyszlo dlatego juz mi zupełnie obojetne jaki to bedzie miesiac nawet moze byc koniec grudnia moj M jest z 29 grudnia i niegdy na to nie narzekał Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 25.02.08, 13:27 Dziewczyny, obudźcie mnie to musi być sen! 2 KRESKI!!!!!!!!!!!!!!!!! Zrobiłam 3 testy bo nie moge uwierzyć, na wszystkich trzech są 2 kreski: Zrobiłam natychmiast bete z krwi wynik o 18ej. Nie moge ochłonąć!!!!!!!!!!!!!!!!! KOCHANE MOJE, DZIEKUJĘ WAM, BO TO DZIEKI WAM NOIE STRACIŁAM NADZIEI ŻE SIĘ WKOŃCU UDA. Odpowiedz Link Zgłoś
olma1974 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:14 Suuuper. Weszłam pierwszy raz po dwóch tygodniach i taka niespodzianka!!!!! Trzymaj się ciepło "Mamusiu" Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:37 Żabciu, gratuluję, bardzo się cieszę )))) Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie, no i oczywiście bądź z nami Olma no nareszcie sie pojawiłaś, pisz kochana co u ciebie, jak sie czujesz Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:43 Dziekuję moje kochane! Oczywiście że bede z Wami cały czas.Teraz juz zwolnie tempa bo ostatnimi czasy to wariactwo działo sie w moim życiu zawodowym. Odezwe sie wieczorkiem Musze znów lecieć PA! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 14:58 Żabcia no teraz to musisz zwolnic musowo, chociażby ze względy na dzidzię )) Ale się cieszę kochana, bardzo, bo juz martiłyśmy sie o ciebie, tak długo sie nie odzywałaś. Teraz to chyba my z Hope będziemy testować jako następne, może nawet ja będę pierwsza przy moich krótkich cyklach. Trzymaj kciuki i wysyłaj fluidki, koniecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:20 ale super! dawno juz 2 kresek tu u nas nie bylo Zazwyczaj chodza falami, wiec dziewczyny... czekamy na wiecej takich wiadomosci! A ja w sumie wpadlam ponarzekac, ze jakos tak mam dola... nie zwiazanego ze staraniami, tylko tak ogolnie mnie wzielo... ale przy takich dobrych wiadomosciach nie wypada smucic, wiec sobie podaruje szczegoly. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:20 Żabciu dajesz nam nadzieje że i nam sie uda!!!!!!! najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Boże ja mam 2 kreski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 15:35 Dawaj, Glorcia, jak ma cie dręczyc to lepiej wyrzuc to z siebie... Ale masz rację, że dobre wieści nastrajają jakos tak optymistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 25.02.08, 16:36 Żabciu kochana, gratuluje!!!!!!!i ściskam Cię mocno. Strasznie się cieszę, po prostu super wiadomość ))) Dbaj teraz o siebie, i oszczędzaj się! Nawet nie wiesz jak ja się cieszę. Reszcie dziewczyn wysyłam pozytywne fluidki i trzymam kciuki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Glorciu napisz co się dzieje!!!! Po to tu jesteśmy Odpowiedz Link Zgłoś
krispii chciałabym coś normalnie zjeść 25.02.08, 17:22 Oj dziewczyny, ale mnie wymioty męczą. Teraz to mam tak, że po wszystkim co zjem Czuje się taka słaba przez to. Czy to minie? Jak tak to kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
olma1974 Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 11:40 Krispii wiem co czujesz. U mnie 10 tydzień i się zaczęło. Nudności, wymioty, zgaga i migrenowy ból głowy. Wróciłam z gór i liczę, że to zmiana ciśnienia, bo chyba długo tego nie wytrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 12:09 Olma, ja dzisiaj spróbowałam metody mojej kolezanki, po przebudzeniu zjeść biszkopta i poleżeć jeszcze i pić sok pomarańczowy. Dzisiaj rano tak zrobiłam, no i jeszcze nie wymiotowałam dzisiaj, a jestem już po śniadaniu. Probuje różnych sposobów, bo jakos trzeba sobie poradzić, zeby cos zjesc. Wcześniej jak miałam tylko mdłości to pomagała herbata z imbirem. Wiem , że też niektórzy piją cole wygazowaną. Spróbuj może cos Ci pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
olma1974 Re: chciałabym coś normalnie zjeść 26.02.08, 14:14 Krispii a ten imbir to taki świeży kupujesz? Czy coś w aptece? Już nie mogę sobie poradzić buuuuuu Jest mi źle i niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 25.02.08, 17:22 Whodze i co widze!!!!???? Zabcia, serdeczne gratulacje, bo sie o Ciebie bardzo martwilysmy, napisz predko co i jak, podaj sekret na zaciazenie Ja po wczorajszym lepiej sie czuje, a @ juz na dobre sie rozkrecila i dziekuje wam dziewczyny za wsparcie) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 25.02.08, 17:23 Oj, popelnilam literowke, wChodze ma byc oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 25.02.08, 18:00 Niedawno wróciłam do domciu i nawet sie jeszcze za gary nie zabrałam tylko wpadłam zobczyc czy się ktoś nie pojawił czasami. Słuchajcie ja to mam taka nadzieję, że się znowu jakaś dobra passa zaczyna i posypią się te kreseczki bo boję się, że mi - jeśli tym razem znowu się nie uda - braknie cierpliwości i ciężko przeżyję kolejna porażkę. Wiem, nie powinnam tak pesymistycznie myśleć, może to okropne co powiem, ale była u mnie dziś moja koleżanka (ta z pracy), która zaszła w ciążę w grudniu, ślicznie wygląda i brzuszek zaczyna jej się już odznaczać, ucieszyłam sie ,że do mnie wpadła, ale jakoś wywołało to we mnie również odrobinę goryczy, bo mogłam mieć taki sam brzuszek jak ona, a tym czasem mój ciągle jest płaski i pusty... Ech dosyć już tego, przeciez musi sie nareszcie udać... No to teraz idę do tych garów co w zlewie czekają Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 25.02.08, 18:41 Majeczko, Krispnko, Belluś, Hopee, Olmuś, Glorcia i wszystkie kochane moje które wspierałyście mnie całe długie miesiące BARDZO Wam dziękuję. Bell, to musi byc nasze 5 minut, zobaczysz! Ja już zwatpiłam i naprawde gdyby nie podejrzane objawy nie robiłabym testu.Jego wynik mnie zszokował. ODEBRAŁAM przed chwilą BETE Z KRWI. Jest 44.8 ))))))))))))Dzis 25 dzień cyklu. Bell ja tez mam takie krótkie cykle jak Ty więc testowac mozesz śmiało juz w 25 dniu cyklu. Boże jak ja sie cieszę i jak sie boję żeby wszystko było dobrze. Krispinko, niedługo przestanie Cie męczyć tak ok 12 tygodnia poczujesz sie jak młody Bóg Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 18:50 Żabcia, kochana, oby to były prorocze słowa i oby to faktycznie było nasze 5 min. Mam nadzieję, że sie tych kreseczek więcej posypie tym razem. Ściskam cię cieplutko, ale z uwagi na twój stan, delikatnie... )) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 18:51 Zabciu mam nadzieję , że teraz będziesz częściej pisała? Martwiłyśmy się o Ciebie...tak długo się nie odzywałaś Pisz jak najwięcej. Dzieki ze pocieszenie ze w 12tygodniu to minie...to już nie tak długo. A Ty kochana jak się czujesz?? Napisz wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:02 Przepraszam że zniknęłam na tak długo.Nawet nie macie pojęcia jak mnie rozczuliło gdy zobaczyłam że o mnie nie zapomniałyście mimo tego.Obiecuję pisać częsiej, myslę że musze zwolnić tempo co pozwoli mi zaglącdać częsiej. Krispinko pytasz jak się czuję otóż parę symptomów skłoniło mnie do zakupu testu. Bardzo dotkliwy ból piersi wyjątkowo wcześnie bo od 18 dc, od 2 dni dopadała mnie niewyobrażalna senność i zmęczenie które zmuszało mnie do krórkiej drzemki, no i taki specyficzny wilczy głód na pograniczu z mdłościami od wczoraj i od wczoraj też często robiłam siusiu.A ha i jeszcze 2 dni temu zapach moich perfum stał sie nie do zniesienia Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:11 Żabciu ludzie az mnie niesamowity optymizm złapał dzięki tobie!!! i jeszcze objawy miałaś tak wcześnie!!! teraz już bez stresu do nas zagladaj i dodawaj nam otuchy i nadzieji bo sama jesteś żywym przykładem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:17 Zabcia, no a jak bylo ze starankami, mozesz uchylic rabka tajemnicy? Bo mi sie zdaje, ze ja jednak za malo sie staram. Podobno jest tak, ze najlepiej kochac sie co 2 dni, aby nie nadwerezyc plemnikow (i tak robilam), ale mysle, ze tym razem sobie pofolguje i bede sie kochala z mezem nawet 2 razy, rano i wieczorem w te dni ) Zobaczymy jakie beda tego efekty juz za miesiac! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 19:44 Majeczka, ja też doszłam do takiego wniosku jak ty, że teraz zero wyliczania, że przytulanki maja byc co 2 dni, kochamy się jak przyjdzie nam ochcota, ale nie częściej niz raz dziennie. Tak sobie wykombinowałam, że wtedy nie przegapię "TEGO" momentu a jednocześnie może nie osłabimy zbytnio plemniczków Poza tym moja przyjaciółka powiedziała mi, że w tym cyklu w którym zaszła w ciążę, to właśnie codziennie sie przytualali przez prawie cały cykl, a wcześniej jak "celowali" co 2 dni to się nie udawało. Oj dziewczynki jak ja bym bardzo chciała już zobaczyć te II kreski... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:00 Bell, ja tym razem juz nie odpuszcze, mam rote na przyszly miesiac i w plodne dni pracuje na rano, wiec wieczory beda dla nas A za 2 tyg. w sobote i w niedziele (14 i 15dc) to tak jak napisalam pojdziemy na calosc, rano i wieczor, roznych metod musze sie teraz chwytac Juz sie nie moge doczkac, tym bardziej, ze testowanie bedzie w Polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:06 I tak trzymaj Maja ))) Tym razem musimy sie lepiej postarać, wszystkie dotąd niezafasolkowane, bo się obijałyśmy do tej pory Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 20:47 Ciagle jestem pod wrazeniem 2 kresek zabcii, super extra, chyba wszystkim nam tu to humor poprawilo I tak w ogole to tu (w wielkiej Brytanii) wlasnie ogladam "cudowne lata" (na itv3, jak ktos tez tu mieszka). Pamietacie Kevina i jego przygody? Fajowe I mam sie lepiej, choc jakos tak wiecie... ani to zima, ani wiosna... przesilenie wiosenne... sil witalnych brak... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 21:10 Glorcia, pewnie, że pamiętam Kevina i innych z Cudownych lat Super serial Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 21:17 A jeśli chodzi o samopoczucie to też na mnie ta pogoda kiepsko wpływa. A na dodatek mąż prawie sprzedał mój samochodzik Taki mam do niego sentyment bo to mój pierwszy własnych samochód, kupiłam go kiedy poszłam do pracy i spłaciłam za własne ciężko zarobione pieniądze (miałam taką pensję, że jak zapłaciłam ratę i kupiłam paliwo na cały miesiąc to zostawało mi 200 zł.) powiecie, że głupia jestem, ale tak mi sie żal zrobiło, że uroniłam łezkę (( Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Żabciu gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.08, 22:09 rozumiem cie w 100% bell, ja tez strasznie sentymentalna jestem Aby wiosna juz przyszla, to nam na pewno tu wysypia sie 2 kreski wokolo na forum, bo bedziemy mniej o tym wszystkim (czyli staranaich) myslec, bedziemy po parkach chodzic i kapac sie w wiosennym sloncu Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 07:55 Glorciu, dzięki, że mnie rozumiesz, mój sentymentslizm mnie kiedyś wykończy )) Jak u was pogoda dzisiaj? U mnie przebija się słoneczko i jest nawet ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 11:03 Ale tu dzis pusto! U mnie w nocy padalo, a teraz slonce sie przedziera przez chmury... takze niezle! Ale humor wciaz taki sobie, jakos mi sil do zycia brak... marazm... wiem, marudze, marudzacy humor mam! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:16 CZesc dziewczyny, niedawno wrocilam z kolejnych badan krwi, wyniki beda za tydzien. Po drodze poszlam do przychodni dowiedziec sie o poprzednich badaniach na poziom progesteronu no i dowiedzialam sie od pielegniarki, ze pani doktor chce sie umowic ze mna na rozmowe, ze to nic pilnego, ale ja sobie mysle, ze jakby nic nie bylo, to by mi chyba powiedziala przez telefon ta pielegniarka, ze wszystko jest ok? Moze sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:42 Maja, nie nakręcaj się!!!! Wdzę, że zakładasz odrazu najgorsze. Jak najprędzej umów się z tą lekarką, ale nie myśl zaraz, że jest cos nie tak... na pewno wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Wiosna :) 26.02.08, 12:50 Dziewczynki u mnie wiosna... Słońce swieci, ptaszki śpiewają, co prawda humor mam raczej zmienny, w zależności o czym akurat myślę, ale na prawdę chce sie żyć!!! Tak jest w centralnej Polsce a jak u was? Widać wiosnę? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 12:52 Bell, jak na razie, to ja tylko mysle o tym, co tam wykryli w tej mojej krwi, moze rzeczywiscie nie mam odpowiedniego poziomu progesteronu? Nic to, doktor bedzie jutro do mnie dzwonic, to sie wtedy dowiem. Ide robic obiad, milego dnia) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:34 U mnie wiosna na całego!!! ptaszki mi za oknem juz o 5:30 zaczynaja śpiewać jak M do pracy wychodzi ja od wczoraj robie testy owu Maju a ty sie nic nie martw! nawet jak masz cos z progesteronem to lepiej ze bedziesz wiedziec o tym i dostaniesz tabletki na to i nie bedziesz miec bezowocnych starań, choc napewno jest wszystko dobrze!!!i kochane nie miejcie dołów!!! święta idą trzeba okna pomyc, dywany wyprać, całe szkliwo i za ozdobami świątecznymi trzeba się rozglądać no wiecie kurczaki, jajka, owieczki, zajączki... nie ma czasu na czarne myśli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:36 a mi wciaz nijak... ale dostalam mejla od kumpeli, 30tc i wszystko ok. Ciesze sie strasznie, bo obie stracilysmy ciaze w kwietniu 2007 (z roznych powodow), jej sie udalo pare miesiecy po zajsc, ma juz prawie 37 lat, wiec ciesze sie, ze jej sie udalo ja 32, wiec mam ciut wiecej czasu na starania Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 13:44 Dziewczyny, jak ten czas leci, dopiero co wymieniałyśmy sie przepisami na karpia a tu już trzeba jajka malować za niedługo )) Ale Hope masz rację, w przedświątecznym ferworze, czas szybciej leci i łatwiej czekać na staranka, na testowanie... Człowiek optymistyczniej podchodzi do sprawy. Miłego wiosennego popołudnia wam życzę )) PS Myślę, że to będą dla nas dobre święta, przeciez jajko - symbol płodności ))) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 16:19 dobrze mowisz bell, wielkanoc wprowadzi nas w dobry klimat, plus jej znaczenie na dodatek zdziala swoje! Przewiduje wysyp 2 kresek w marcu! Hej Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 16:57 Olma, imbir kupuje świeży(taki mały korzeń, bo na długo starcza) w markecie. Obieram go ze skórki, ale nie cały tylko po kawałeczku, bo do herbaty daje się go troszkę(jest bardzo intensywny), kroje taką ilość jak pół paznokcia, tak żeby poczuć. Nie przesadź z ilością bo może nie smakować...jest naprawdę mocny. Dziewczyny faktycznie dopiero co pisałyśmy o przepisach bożonarodzeniowych, a zaraz będziemy jajeczka malowały i marmurki pichciły. Super, że już tyle ze sobą piszemy Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 18:32 Cześć Dziewczynki! Ależ ja potrafie spać od kilku dni!! Właśnie sie obudziłam po krótkiej 3 godzinnej drzemce.Praca gdzieś uciekła a ropucha chrapie Hopee nawet niewiesz jak się cieszę, że mogę choć troszkę dodac optymizmu.I tak trzymaj!!! Zobaczysz że to działa cuda. Jak tam ovulka na testach, coś widać już? Ja z tymi testami to miałam urwanie głowy, był dodatni przez 7 dni cyklu i zupełnie zgłupiałam, zwłaszcza że na forum czytałam że dziewczyny mają 1-2 dni pozytywny.Nijak nie umiałam ocenić kiedy ovu na podstawie testów. Majeczkonic sie nie martw na zapas, napewno wszystko bedzie ok, a jesli nawet w badaniach wyszłyby jakieś drobne odchylenia od normy, to zrobiłaś najmądrzejszą rzecz na świecie robiąc badania a nie stojąc w miejscu.Ja mocno wierzę że wszystko jest w najlepszym porządku.Pamiętacie jak drźałyśmy o naszą Krispinkę, modliłam się wtedy o nią i gdzieś przez skórę czułam że wszystko jest ok I było ok. A tajemnica owocnych staranek? Kochana uchyliłabym Wam nieba, żebyście mogły napisać już o swoich 2 kreskach na teście. Niewiem, to chyba ten moment, to 5 minut w które razem ze mną wierzy Bell. Jedyne co zrobilismy innego w tym udanym cyklu, to 3 dni abstynencji przed okresem płodnym. Kochalismy się w 13 dc i myslę że wtedy zafasolkowałam bo wyjatkowo wczesnie wyszedł test ciążowy i objawy tj ból piersi zaczął sie bardzo wcześnie bo w 18 dc. Bell kochana Twoje pozytywne nastawienie i humor musza rychło zostac nagrodzone 2 kreseczkami. Masz rację do roboty, bo wiosna za oknem! Glorciu, kto by nie pamietał Cudownych lat i Kevina Uwielbiałam ten film.Niedawno sama wczuwałam sie w jego rolę, a całkiem niedawno patrzyłam jak moja córka już 10 letnia przezywa jego przygody Glorciu, jesteś bardzo młoda kobietką i masz mnóstwo czasu, ale ja myslę że bardzo szybko zafasolkujesz Dziewczyny, podobno wymieniłyście się zdjęciami.ŻABCIA BŁAGA WAS O WASZE FOTKI ))))))))))))) Ja też Wam wyślę moje i moich dziewczynek. Jak sobie radzisz Krispinko z nudnościami?Imbirek pomaga? Są tez krople homeopatyczne na nudności, możesz też spróbować.A jak Twoja waga, nadal chudniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 19:06 Zabcia a jaki to adresik? zabcia35@gazeta.pl ? Jak tylko potwierdzisz to zaraz wyślę ci moje fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 19:59 Zabcia, wyslalam Ci na gazetowa. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 21:01 Zabciu ja też Ci fotke przesłałam na gazetowy adres Daj znac jak dojdzie. Z nudnościami jest różnie, dzisiaj jakoś dałam rady, ale wczoraj czy przed wczoraj...blee Dzisiaj spróbowałam sposobu koleżanki jaki mi poleciła, czyli z samego rana po przebudzeniu zjeść biszkopta i pić dużo soku pomarańczowego... no i dzisiaj jest dużo lepiej bez wymiotów i nudności mało co. Co do wagi to kiepsko bo spada, miesiąc temu była 64kg, dwa tyg. temu 62,a dzisiaj 61 kg Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 21:09 Żabciu teraz nas każdą wypowiedzią zarażasz optymizmem!!!! testy robie od wczoraj wczoraj byla jedna krecha a dzisiaj juz cień cieni drugiej tak wiec napewno owulki jeszcze nie miałam stawiam na piątek wysłałam ci juz zdjęcia na gazetowego maila! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 22:07 Żabcia to ja tez na gazetowy ci wyślę Hope wiesz, że u mnie juz objawy owulacyjne sie pojawiły? Stawiam na najbliższe dni, może jutro, może pojutrze, ale wcale bym sie nie zdziwiła gdyby była juz dziś bo mnie brzuch pobolewał. Dobrej nocki kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 26.02.08, 23:56 Bell super że tak równo idziemy! z owulka i z testowaniem oby tak dalej to moze termin porodu bedziemy miec podobny! ach rozmarzyłam sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 00:20 kto wie hopee, moze akurat Twoja marzenia sie spelnia przy moich dlugi i nieregularnych cyklach nie wiem kiedy i co sie dzieje, ale dzis juz 21dc, minimum dni cykly u mnie to 34-35, takze od wczoraj przez nastepne 2-3 tyg starania w pelni u mnie I bedzie dobrze! Trzeba myslec pozytywnie hej! Dobranoc i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 13:13 Żabcia już wysłałam! Mam urwanie głowy od rana i daltego tak późno Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 14:15 U mnie zimno...wieje wiatr i słońca brak Ja dzisiaj czuję się całkiem nieźle, nawet zjadłam już pierożki i to nie tak mało Wczoraj też nie miałam w ciągu dnia wymiotów, dopiero o 22 godz. mnie wzięło, więc i jak ładnie wytrzymałam Biszkopty z samego rana chyba mi pomagają ale nie zapeszam Żabciu co do testów, to ja zrobiłam tylko dwa i to tego samego dnia, jeden o 6 rano a drugi po południu. A tak wogóle wysłałam Ci dzisiaj maila. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 16:56 U mnie rano padało a teraz ładnie na teście owu juz 2 krechy w tym jedna słabsza Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ploteczki wtoreczkowe :) 27.02.08, 17:08 Hopeee to życzę owocnych staranek A ja już zaciskam swoje kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 07:07 Witam wiosennie U mnie jeszcze cieplej niż wczoraj, prawdziwa wiosna... Hope wygląda na to, że właśnie tak będzie i owulka i testowanie wypadnie nam w tym samym terminie, super byłoby gdyby wyszły nam cztery kreseczki !!!! To się nazywa wysyp!!! A później kolejne i koniecznie parami!!! Oj teraz ja się rozmarzyłam... Miłego dnia dziewczynki... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 10:38 Pusto dzis... u mnie slonecznie, ale zimno! Brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 11:27 Dzień dobry A u mnie wiosna pełna gębą. Dziś zrobiłam oczywiście znów test ( to już 5 hihihi ) czy któras jest aż tak nakrecona jak ja? Na pre teście wykonanym przed chwilą po 2 szklankach herbaty i kolejnym siusiu są dwie, ukochane moje kreseczki Już czuję zapach łysej główki mojego dzidziusia. Dziś zmienił mi się wygląd piersi i bolą jeszcze bardziej, na termometrze 37,0. Wiecie że to był pierwszy cykl bez pomiarów temp, testowania ovu i notowania w zeszyciku? A szkoda, były by to yakie pamiatkowe zapiski, ale los jest przewrotny i chwała mu za to. Dziewczyny, dziekuję za fotki JESTEM W SZOKU JAKIE WY JESTEŚCIE ŚLICZNE!!!!!!!!!!!!!I jakie młodziutkie.....ech, życie..... Belluś, Glorcia, Olma czekam na Wasze, Bell pisałaś że wyslesz a nic nie dostałam od Ciebie kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Środeczkowe ploteczki :) 27.02.08, 20:46 Czesc dziewczyny poczytuje sobie was od jakiegos juz czasu i czasami mnie dziwi jak wy tutaj klamiecie np zabcia po przeczytaniu twojego postu o piku LH przez 6 dni na tescie ovu (hmmm z tego miesiaca) i jak przeczytalam jaki to cud ze jestes w ciazy bez "testowania ovu" to az mnie zdziwilo.... a poza tym o ile sie nie myle to gdzies pisala o 5 cyklu staran a temperatury skok w dni ovu tez mialas... a podobno nie mierzylas wiec widze ze niektorzy pisza to co inni chca przeczytac... wiec nastawiam sie juz teraz do waszych wypowiedzi z lekkim przymrozeniem oka aha i zycze wszystkim przyszlym mamcia wszystkiego naj naj naj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hillary 27.02.08, 21:12 Dokładnie, Hillary, poczytujesz nas, gdybyś czytała dokładniej to nie zarzuciłabys nam kłamstw... Gdzie Zabcia napisała, że w tym miesiącu robiła testy owu??? Nigdzie takiego zapisku nie widziałam, poza tym Żabcia w tym miesiącu bardzo rzadko się pojawiała na plotczkach. Przykro mi, że ktos zarzuca nam kłamstwa i że wmawiamy sobie to co chcemy usłyszeć, to co tu przeczytałaś płynie zawsze z naszych serc. A jeśli pojawiaja się jakies nieścisłości to dlatego, że czasami same czujemy się zdezorientowane, ale z pewnością nie są to kłamstwa. I o co chodzi z tym 5 cyklem starań??? Co za różnica ile cykli stara się Żabcia? W poprzednich faktycznie mierzyła temperaturę i robila tresty owu (nawet mnie namawiała żebym też mierzyła sobie tempkę) ale w tym cyklu w którym zaszła akurat sobie te notatki odpuściła... Zanim następnym razem oskarżysz kogoś o kłamstwo to upewnij się, że faktycznie tak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:18 poczytaj wiec tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=75752683 pozdrawiam i zycze owocnych staran Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:20 wiec post: Zbyt długotrwajacy pik LH a szansa na ciążę Autor: zabcia35 15.02.08, 17:02 Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:23 wiec zachecam do poczytania dokladniej forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=75752683&a=75752683 temat: Zbyt długotrwajacy pik LH a szansa na ciążę Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Hillary 27.02.08, 21:32 Hillary wiesz chyba musi ci sie bardzo nudzic jak sobie od tak poczytujesz i nagle wyskakujesz tu z takim tekstem! Nie znasz osoby obrazasz ja tutaj zarzucając kłamstwa, przeczytasz wielce wyrywkowe posty i nie wiem na co liczysz??? nie chcesz to nie czytaj i koniec... Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 21:50 Jejku to chyba wam sie nudzi wypisujac w czasie godzin pracy tysiac postow na dzien a co do Pani Zabci, poprostu natknelam sie na jej post o piku LH i pozniej Was poczytywalam i patrze ze jej sie udalo bez testowania ovu a przeciez robila te testy przez kilka dni pod rzad.... wiec czyz nie mam racji????? napiszcie ze nie mam racji..... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Hillary 27.02.08, 22:00 Tysiące mówisz... masz już je zliczone? może też nam je zaraz podliczysz i przytoczysz? i wiesz też że my napewno piszemy jak jesteśmy w pracy... no cóż to co piszesz świadczy tylko o tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Hillary 27.02.08, 22:00 Hilary, nie czytam od deski do deski wszystkich wątków na forum, bo nie mam na to czasu. Piszę i czytam tylko na ploteczkach (może dodam, że sporadycznie pojawiam się na innych wątkach, żebyś mnie nie posądziła o kłamstwo jak gdzieś wypatrzysz mój nick). Faktycznie, w wypowiedziach Żabci z obu wątkow pojawiły sie nieścisłości, ale należałoby raczej poprosić ją o sprostowanie a nie zarzucać kłamstwa. Poza tym jakie to ma znaczenie, czy testowała, czy nie testowała, najważniejsze, że zaszła w ciążę a test owu i tak nie ma na to żadnego wpływu... Odpowiedz Link Zgłoś
hill-ary2 Re: Hillary 27.02.08, 22:04 bell1977 napisała: > Faktycznie, w wypowiedziach Żabci z obu wątkow pojawiły sie nieścisłości, ale n > ależałoby raczej poprosić ją o sprostowanie a nie zarzucać kłamstwa. dziekuje ze przyznalas mi racje z poza tymi "niescislosciami" gratuluje dwoch kreseczek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Hillary 27.02.08, 22:21 Bardzo proszę, ale to jedyne z czym się zgadzam w twojej wypowiedzi... myślę, że Żabcia nam to wszystko najlepiej wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Witam 28.02.08, 07:52 Cześć Ja tylko na chwilę Gratuluję wszystkim II kresek i nowych fasolek. U mnie niestety nieciekawie. Tydzień temu pojawiły się plamienia a we wtorek po badaniu krwawienia. Moje maleństwo jest zagrożone i nie wiadomo czy żyję. Czekamy na wyniki badań. Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Witam 28.02.08, 08:02 Małyduszku, strasznie mi przykro, trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Pisz koniecznie co u ciebie słychać... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Witam 28.02.08, 08:49 Dzien dobry z samego rana, zasypiam) Malyduszku, wierze mocno, ze wszystko sie dobrze skonczy, trzymaj sie!! Widze, ze wczoraj ktos zrobil male dochodzenie, Zabcia pewnie to wyjasni. Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia ale cisza dzis... 28.02.08, 13:46 napisze najpierw jakie mam wrazenia z wczorajszych wpisow a'propos niescislowsci... mnie to rybka, czy zabcia testowala, czy nie, ciesze sie z nia, ze zafasolkowala i ma sie dobrze. I nie musi mi nic tlumaczyc. Nie chodze po watkach i nie sprawdzam co i jak u kazdego i czy sie myli w zeznanaich. Ja traktuje to forum jako miejsce wsparcia. Staram sie pomagac innym w ciezkich chwilach i czesto sama taka pomoc otrzymuje jak mi zle. A jesli nawet ludzie pisza rozne rzeczy na roznych watkach - to z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Witam 28.02.08, 14:01 Hej dziewczyny, Malyduszku, a ja właśnie wczoraj się zastanawiałam co się u Ciebie słychać, bo tak dawno nie pisałaś, no i masz dzisiaj taka wiadomość Myśl cały czas pozytywnie, wiem, że to nie łatwe ale postaraj się. Nie trać nadziei. Trzymamy wszystkie kciuki za Ciebie!!! Leż teraz dużo i odpoczywaj. Hilary nie ładnie tak zaraz kogoś oskarżać o kłamstwa. Może i Żabcia robiła te testy a u nas na plotkach napisała że nie, może z rozpędu tak napisała. Jakie to ma znaczenie? Ważne, że jest w ciąży Nie sądzę, aby czy Żabcia, czy ja ,czy też inna dziewczyna z forum miała za zadanie wypisywać tu kłamstwa...bo jaki to miałoby sens. Może się tylko pomyliła. Na pewno nam napisze o co chodzi. A Ty odrazu tu od kłamczuch nas wyzywasz!!! To bardzo nie ładnie z Twojej strony. A jak Ty uważasz, że my tu kłamiemy to nie pisz tu i po sprawie. Po co to zamieszanie? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Witam 28.02.08, 14:14 Dokładnie tak dziewczyny, dla mnie też to bez znaczenia czy Żabcia testowała, czy nie, ważne, że jet w ciaży, ale mnie to oskarżenie o kłamstwo bardzo ubodło. Jak komus nie pasuje to niech nie wchodzi i nie pisze, a nie zarzuca nam nieszczerość, tymbardziej, że rozmawiamy z sobą o takich sprawach o których pewnie z wieloma innymi osobami byśmy nie porozmawiały i nigdy nie odniosłam wrażenie, że ktoś jest nieszczery. A jak komuś się tak wydaje to niech sobie poszuka "szczerszego" wątku Dziewczyny nie piszmy juz o tym bo mnie to strasznie irytuje.... A co porabiacie, bo tu strasznie pusto? Żabcia odezwij się kochana, doszły te moje fotki do ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Witam 28.02.08, 14:49 Ja siedze jeszcze w pracy 1.5h, juz chce do domu, bo bede smazyc nalesniki z serem, mezulka znowu zobacze, bo ostatnio siedzial w pracy po 15 godz., raz ja nie wrocilam do domu, wiec dzisiaj musimy sobie odbic nasza nieobecnosc Ze starankami chyba znowu bede zmieniac, otoz bedziemy poscic do przyszlej soboty, czyli mniej wiecej dzien przed owulacja, no chyba te plemniki beda w koncu niezle podchodowane) A Ty Bell i Hopee, to juz po starankach grubo, co? Jakie macie przeczucia (o ile takowe mozna na tym etapie miec). Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Witam 28.02.08, 14:56 czescmałyduszku trzymam mocno kciuki!!!!!!!!!!!!! bedzie dobrze zobaczysz!!! maju ja staranka mam dzis najwieksze albo jutro zalezy co dzisiaj zobacze na tescie owu Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Witam 28.02.08, 15:34 Pomózcie mi zinterpretowac te testy wczoraj dwie krechy ale jedna duzo jaśniejsza, dzisiaj dwie i ta druga tylko troszke jaśniejsza to jutro beda dwie grube czy dzisiaj juz jest pozytywny???????? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Witam 28.02.08, 15:54 U mnie dwa dni po owu, jeśli dobrze zinterpretowałam objawy, zaczęłam brać duphaston. Jeśli chodzi o odczucia to nie mam żadnych i wolę nie mieć, niż się kolejny raz rozczarować... chociaż właściwie to i tak będę rozczarowana jak sie nie uda. A teraz zbieram sie do domciu kobitki bo jestem strasznie zmęczona. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Witam 28.02.08, 15:55 Hope nie mam pojęcia jak to jest z tymi testami. A co jest napisane na ulotce? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Witam 28.02.08, 16:21 Napisane jest, że jak dużo jaśniejsza do negatywny a jak troche jaśniejszy to pozytywny Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 ale mam zaległości 28.02.08, 16:34 Witam dziewuszki...... Nie mama szans na nadrobienie..... Żabciu gratuluję dwóch krech!!!!!!!!!! Super wiadomość! całą resztę pozdrawiam. U mnie bez zmian. Jem i jem. Bez końca. Potem mi nie dobrze. I znów przychodzi głód i tak wkoło na wesoło! Kto ma jeszcze 2 kreski???? Może przeoczyłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: ale mam zaległości 28.02.08, 17:31 Zawalił mi sie świat, nie potrafie sie podnieść. Beta spadła do 19.2. Dziewczyny to koniec. Nic więcej nie potrafie napisać.Przez 3 dni byłam najszczęśliwszą kobieta na ziemi..... Teraz czekam na krwawienie, które bedzie ostatecznym rozstaniem z moim dzidziusiem.... Przepraszam że musiałam wnieść ten mój smutek, ale nie moge zniknąć bez wieści. Zbyt mocno pragnęlismy tego dziecka.... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 18:18 Nikt nie rozumie mnie lepiej niż Wy.... dlatego Wam o tym pisze dlatego tu jestem. Poprostu przytulcie mnie jak dziecko i nic nie mówcie..... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 18:31 Żabciu, serce mi pęka jak czytam to co napisałaś. Kochana, może jeszcze nie wszystko stracone... Przytulam cie mocno do serduszka Żabciu, bardzo mocno... Nie zostawiaj nas samych na wątku, nie znikaj, bez ciebie nie będzie już tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 19:18 Zabcia jestem duchem z Toba, wiadomosc mnie wstrzasnela, nie rozumiem tyle rzeczy, jest ciaza i nagle jej nie ma? Jak to sie dzieje. Prosze, nie opuszczaj nas. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 19:44 Żabciu piszę ze łzami w oczach....nie wiem co Ci napisać...jest mi tak bardzo przykro. Jestem z Tobą kochana całym swym sercem! Przytulam Cię mocno jak tylko sie da. Jestem w szoku... Napiszę później, bo ryczeć mi się chce jak cholera. Żabciu trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą!!! Nie zostawiaj nas, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Przytulcie mnie jak małe dziecko.... 28.02.08, 21:15 żabciu kochana nawet nie mam słów by wyrazić jak mi przykro Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 No i piątek... 29.02.08, 07:31 Cześć dziewczynki. Zaczynamy piąteczek, jutro weekend, cieszę się z tego powodu bardzo bo jestem tym tygodniem potwornie wyczerpana.... Miłego dnia.. Zabcia, odezwij się! Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: No i piątek... 29.02.08, 08:41 Wchodzę na nasz wątek a tu takie smutne wieści. Dopiero wczoraj popołudniu zdążyłam Żabci pogratulowac dwóch kresek a tu czytam ....... Smutno mi strasznie.... Przytulam Ciężabciu bardzo mocno!!!!!! Znam ten ból.... Przechodziłam przez to dwa razy. Oby nigdy więcej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: No i piątek... 29.02.08, 08:52 Żabciu tak mi przykro! Ja nie robiłam żadnej bety, a jutro mam pierwsze USG. A to już 11t i 3d! Boję się wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: No i piątek... 29.02.08, 10:03 Dziekuję za ciepłe słowa otuchy, ale nie mam złudzeń.Powtórzyłam dziś rano jeszcze raz hcg wynik będzie o 15ej, ale zrobiłam przed chwilą pre test i drugiej kreski ledwie cień.Spada i nic nie mogę juz zrobić. Przeczytałam post hill-ary, wybaczcie że nie mam dzis głowy do tego by się tłumaczyć złego zrozumienia moich postów.Jestem chaotyczna,pewnie coś niejasno sformułowałam Dziś to bez znaczenia. Nie mam siły do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: No i piątek... 29.02.08, 10:51 Hill-ary zanim sprosuję to co było niejasne zastanów się jaki cel miałabym pisząc kłamstwa na forum na którym jestem od kilku miesięcy, na którym nawiazałam przyjaźnie? Ja nie znajduję uzasadnienia ani powodu dla kłamstwa w tym miejscu. Myślę że brak precyzji w moich wypowiedziach sprawił że czytając wybiórczo miałas prawo tak odebrać. Dla wyjasnienia nieporozumienia. To był mój 6 cykl starań, nie 5ty. Testowanie owulacji co dla mnie oznacza? to u mnie skrupulatnie prowadzony zeszycik z obserwacja objawów, bólu, śluzu, tempetarury i dodatkowo testów LH - dodatkowo bo ze wzgledu na dziwne jego wyniki i niepowodzenia przez 5 mscy nie uważam za miarodajny. Testy ovu robiłam juz jakiś czas temu by sprawdzić czy za każdym razem pik lh trwa tak długo.W minionym cyklu temperature zmierzyłam dopiero w 25 , 26 i 27 dc gdy test z moczu wyszedł pozytywny, nie obserwowałam objawów a testy ovu które mi zostały z poprzednich miesiecy zużyłam do końca pełna watpliwości czy moge sie na nich opierac i czy z moimi cyklami wszystko w porządku.Dla mnie pojęcie testowania ovu to nie robienie tylko testu szczególnie gdy jest on pozytywny przez tydzien,bo moment owaluaji jest własciwie niemozliwy do oceny w takim przypadku. Jeśli jeszcze widzisz jakieś niescisłości zapraszam na maila, ale narazie pozwól że pozbieram się po tym co teraz mnie spotkało. Ale dziekuję że zwróciłaś uwage na to że nie jestem precyzyjna w swoich wypowiedziach.To dla mnie cenna uwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Żabciu 29.02.08, 10:52 Kochana, to wogóle nie ma żadnego znaczenia. Wiemy, że w emocjach można coś niejasno sformułować, same pewnie jakbyśmy poczytały swoje własne posty to byśmy znalazły masę takich nieścisłych informacji. Trzymaj się cieplutko Żabeńka, jesteśmy z tobą i mocno cię przytulamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 11:04 DZIEKUJĘ kochana Bell za wszystko i za śliczne zdjęcie. Czy bardzo silny ale krótkotrwały stres moze byc przyczyną takiego wczesnego poronienia ? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu 29.02.08, 11:04 A jeszcze tylko dodam, że wszyscy mierzymy innych ludzi własna miarą, ktoś kto we wszystkim dopatruje się kłamstw pewnie sam rzadko bywa szczery... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Żabciu 29.02.08, 11:11 Żabciu, wiele jest powodow plamień, poronień. Dzidzia wybrała sobie po prostu inny termin przyjścia na świat. Ale poczekaj jeszcze na drugi wynik bety. Ja mam od początku ciązy duży stres. Mam bardzo chorego brata, a przez to sama cierpię na nerwicę. Wiadomo, teraz lekow nie przyjmuję i jest mi bardzo ciężko czasami. Na tym etapie nikt chyba nie stwierdzi przyczyny poronienia, ale jeszcze go nie ma!!!!!!!! Przytulam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 11:33 Nigdy nie byłam przesądna, ale zdarzyło mi się parę razy coś co z pozoru drobnego ale w konkretnych okolicznościach zmusiło mnie do zatrzymania na chwilę i pomyslałam: to przypadek czy jakis znak? Zwracam uwage na to wtedy, gdy w mojej głowie pojawi sie taka wątpliwosc a potem zdarza sie coś czego własnie sie obawiałam. Jak odebrałam moja piękna betę w 25 dc odrazu postanowiłam zapisac sie do mojej lekarki bo do niej są długie zwykle kilkutygodniowe kolejki. Ale pani w rejestracji smutno pokiwała głowa i powiedziała: przykro mi ale pani doktor miała wypadek i niewiadomo kiedy wróci do pracy, ale napewno nie wczesniej niz w maju. I wtedy zupełnie spontanicznie przyszło mi do głowy, że może to znak...że jeszcze nie teraz...Wiem, to głupie ale tak pomyslałam stojac tam zupełnie zdezorientowana co zrobić bo nie znam innych lekarzy i niewiem do kogo warto sie zapisać z moją przeszłością ginekologiczną i dojrzałym wiekiem potrzebuję kogoś kogo jestem pewna. Dziś pójde z wynikami do przypadkowego, pierwszego wolnego lekarza i spytam co dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Żabciu 29.02.08, 12:18 sciskam... zabciu, tzrymam kciuki, moze byl blad w wynikach czy cos... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu 29.02.08, 12:23 Żabcia informuj nas koniecznie co sie dzieje, bo bardzo martwimy się o ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu 29.02.08, 12:33 Kochane moje dobre Anioły! Oczywiscie ze będę Wam pisac o wszystkim. Nie potrafie sie niczym zająć tylko szperam w literaturze czytam i znów niepotrzebnie daje sobie nadzieje,Przeczytałam że moga zdarzyć sie spadki hcg we wczesnej ciązy jeśli w macicy zagnieździły się conajmniej 2 zarodki i jeden obumarł,co nie ma wpływu na przebieg ciąży. I co? I odrazu pomyślałamże u mnie zagnieździły się te 2 zarodki i jeden obumarł, i dzis beta mi urośnie i będę potem pisac o swoim niezwykłym przypadku na forum..... Ależ się zagalopowałam. Stworzyłam nawet wątek skierowany do mam bliźniąt czy spotkały sie z czyś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Żabciu 29.02.08, 12:39 Żabciu kochana trzymam kciuki żeby właśnie tak było!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 13:00 Witajcie, Żabciu jestem cały czas z Tobą duchem i trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło. U mnie też miało być nieciekawie, pamiętacie przecież jak zaczęłam swoją ciążę. I co wszystko się dobrze skończyło, trzymałyście za mnie kciuki wspierałyście mnie, byłyście ze mną w tych trudnych chwilach. To wy mi dodałyście wiary!!! Żabciu tak bardzo chciałabym aby u Ciebie też się tak dobrze skończyło. Jesteśmy dlatego z Tobą. Kochana nie jesteś sama masz nas, a my wierzymy, że będzie dobrze. Nie wolno tracić nadziei!!! Mocno trzymamy kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:00 Przeczytalam jednym tchem wszystkie dzisiejsze watki w nadziei, ze jednak wszystko jest w porzadku i Zabciu kochana, ja nadal wierze, ze bedziesz miala slicznego dzidziusia, zobaczysz!! Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:36 Nie mam już więcej pomysłów jak siebie oszukać, ze może jednak zdarzy się cud.On się nie zdarzy. Mam już wynik. Hcg spada dalej.Jest juz tylko 13.4 Wiecie o czym myslę? Gdybym dopiero dziś poszła zrobic bete z krwi po raz pierwszy bo spóźniła się @ o 2 dni, umarłabym ze szczęścia widząc te 13.4 zupełnie nieświadoma że kilka dni temu była dużo wyższa.... Już teraz wiem, że nie wwystarczy zobaczyć na teście 2 kreski i nie wystarczy beta z krwi odpowiadajaca normie ale jej PRZYROST dopiero powinien wywołać łzy szczęścia. Dziekuję Wam że jesteście ze mną w tych wszystkich chwilach. Narazie mam wrażenie że coś się zamyka przede mną i nigdy tego już nie doświadczę, że nie poradzę sobie z tym przygnębieniem i lękiem, że to może się powtórzyć.Na to nie ma siły Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:42 Żabciu, właściwie to każda z nas może cieszyć się dopiero jak miną pierwsze tygodnie i ciążą "porządnie" sie zagnieździ. Ale na dobrą sprawę to czy później juz nic nie może się stać? A nawet jak urodzi się zdrowy dzidziuś to czy tez możemy być już pewne, że nic się nie wydarzy? A jak wyrośnie z okresu niemowlęcego? A później zacznie dorastać? A później założy rodzinę i wyprowadzi się? Takie jest życie, że nie znasz dnia i godziny i nie wiesz co cie czeka... Ale nie dobrze, że myślisz, że cos się zamyka przed tobą, nie możesz tak myśleć, bo wszystko jest jeszcze przed tobą. Jeśli będziemy uparcie myśleć cały czas tylko o tym, że może się cos stać to nigdy nie będziemy się w pełnu cieszyć życiem. Trzymaj sie kochana, wszystko się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 14:46 Żabciu przytulam Cię tak mocno jak tylko mogę. Strasznie mi przykro. Trzymaj się kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 19:24 Z każdą godzina mam wrażenie że jestem bliższa obłędu...Nie przypuszczałam że tak trudno będzie pogodzić się z tym co się stało...I konieczność ukrywania że cos się stało jest jeszcze gorsza.Nie mam siły do życia.Zupełnie. Tak bym juz chciała żeby coś zaczęlo sie dziać, zeby mieć to za sobą...A tu nic, tylko silny ból piersi przypomina mi że byłam i jeszcze chwile jestem w ciąży.... Marze o tym by już zasnąc.Coś połknę na sen i może czas będzie szybciej leciał i leczył...Mam nadzieje że zaczne jak najszybciej krwawić i to się skonczy Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 19:55 Żabciu, nie jestem w stanie wyrazić co czuję kiedy myślę o tym co ci się przytrafiło Serce mi krwawi... Pamiętaj jednak, że masz jedno dziecko dla którego musisz żyć i funkcjonować. Czas zagoi rany i te na duszy i te na ciele. O ile dobrze się orientuję to jet to tak wczesne poronienie, że możesz już w tym cyklu zacząć starania. Żabciu, jesteśmy z tobą, jeśli ci to przynosi ulgę to pisz o swoim bólu, nikt tu nie pozostanie na twoje słowa obojętny. Zawsze możesz liczyć na wsparcie bo po to tu jesteśmy, żeby się wspierać... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:30 Bell dzieki Bogu że WAS ,,mam",że mogę Wam powiedzieć co czuję,wiem, że tak jak ja Wam tak i Wy życzycie mi szczęśliwej ciąży i zdrowego dzidziusia. Tak, napewno dzieki WAM jest mi łatwiej, szybciej sie pewnie pozbieram. Teraz myslę ze 12 lat temu doświadczyłam czegoś nieporównywalnie gorszego i jakoś sie po latach otrząsnęłam choć wspomnienie o tatmtych dniach boli bardzo, ale nauczyłam się o tym mówic, pozwalam sobie wspominac i myslec o tym.Przez kilka lat wypierałam jakiekolwiek myśli o tym i nie umiałam o tym mówić.Wtedy 20 tygodni byłam w ciąży i żałoba po tamtym rozstaniu trwa do dzis .Teraz zaledwie kilka dni...ale mimo wszystko...to straszne doświadczenie. Obiecuję, że dziś wyleję z siebie najwiekszy ból i moje kolejne spotkanie z Wami wniesie małe światełko na forum, które chociaż troszkę rozjaśni mrok który od wczoraj rozlewam Masz rację Belluś, musze żyć i funkcjonować dla moich córek które już są i mnioe potrzebują i dla mojego kochanego wspaniałego partnera, który pomaga mi przetrwac te trudne chwile. Na wszystko w życiu jest własciwe 5 minut.Nadal tak uważam, a może jeszcze bardziej niż wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:47 Żabciu nie wiedziałam, że masz dwie córcie W jakim wieku są twoje pannice? Żabciu każda kobieta rozpacza kiedy traci dziecko, nie ważne czy po kilku dniach czy miesiącach, ale masz rację, trzeba sie zebrać i żyć dalej, za chwilkę zaczniesz nowe starania i zanim sie obejrzysz będziemy cieszyć się z twoich II kreseczek. Jestem pewna, że tak będzie. Ja mam pierwszy cykl na duphastonie, boje sie jak cholera, że znowu nic nie wyjdzie... Mam tylko jedno dziecko a tak rozpaczliwie chciałabym mieć jeszcze jedno, zawsze marzyłam o dwojgu dzieci... Boję się... i cieszę, że mam was dziewczyny, że sa nasze ploteczki, łatwiej przez to wszystko przejść... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Żabciu jesteśmy z Tobą!!! 29.02.08, 20:51 Zabcia tak mi smutno, szkoda, że nie możemy być obecna przy Tobie przytulić Cię do siebie, pocieszyć. Do mnie to wszystko nie dociera.....dlaczego tak się dzieje.....jakie to niesprawiedliwe... Wiem, że żadne słowo Cię teraz nie jest w stanie pocieszyć. Ale bądź dzielna!!! Masz dwie wspaniałe córcie, męża, bliskich, nas. Teraz się nie udało, to przykre, ból jest w Twoim serduszku, ale on minie. Chyba najlepszym lekarstwem będzie zacząć jak najszybciej starania. Przytulam Cię mocno. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii 29.02.08, 20:56 Hej, Krispinka, pojawiasz sie na 28dni? Codziennie wchodzę na stronę ale moje przyjaciółeczki zawsze takie niedostępne... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii 29.02.08, 21:05 Ja już uciekam do wyrka, coś mnie głowa rozbolała, chyba się dzis wcześniej położę. Dobrej nocki dziewczyki, do jutra... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Sobota 01.03.08, 09:26 Dzień dobry kochane! Bell wczoraj padłam i juz nie odpisałam. Tak mam 2 córcie 10 i 5 lat.Wyślę Ci zdjęcia na maila. A wczoraj musiałam wziąć tabletkę na sen, bo myślałam że zwariuję. Obudziłam sie dziś z lekkimi mdłościami, bólem piersi, temp 37.4. I ani śladu plamki na bieliźnie.Tak mnie to martwi Dziewczyny. Ile mam czekać na to krwawienie? Kiedy powinnam pójść do lekarza? Przecież organizm musi pozbyć sie takeij przegranej nierokującej ciąży? Czy wiecie po jakim czasie wreszcie zacznie sie coś dziać? Jak Wasze samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 09:49 Jedna rzecz nie daje mi spokoju. Posłuchajcie co zdarzyło mi się 27 lutego, wtedy był jeszcze wysoki hcg, kreska na teście ciemniejsza niz dzień wczesniej.Popołudniu poszłam do łazienki umyć głowę i wybuchł piecyk gazowy, rozsadziło go bo zagotowała się w nim woda, jedna część wystrzeliła i uderzyła mnie w głowę. Był tak straszny huk i ból że myślałam ze zemdleję.W panice wybiegłam z dziećmi z domu z ta mokra głową po pomoc do rodziców mojego partnera, bałam się że wylecimy zaraz w powietrze.Na głowie zrobił mi się ogromny guz, przeryczałam cały wieczór że jak pójde z tym do lekarza to będą mnie przeswietlać a ja jestem w ciąży. Kilkanaście godzin potem zaczęło spadac mi hcg.Pomyslałam odrazu o tym ,ze może ten silny stres sprawił że tak się stało....ale nikt mi tego nie powie w tak wczesnej ciąży. Czy wiecie coś na ten tematczy takie przezycie może być powodem poronienia, albo spadku hcg... To taki podły zbieg okoliczności Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 11:12 Żabciu, myślę, że jak najprędzej powinnaś udac się do lekarza. Stres może być przyczyna poronienia, wiem to , bo kiedy w pierwszej ciąży w 7 miesiącu leżałam na OCP i musieli mi powiedzieć, że zmarł mój teść, lekarze bardzo się zastanawiali jak mi to przekazać i później pielęgniarki bardzo pilnowały mnie czy wszystko jest w porządku, czy aby na pewno wzięłam leki itp. Myślę jednak, że wszystko jest zapisane gdzieś w gwiazach i jeśli stracisz tę ciążę, to po prostu tak musiało być i nikt nie ma na to wpływu. Przecież bywa tak, że kobiety piją, palą, nie chodzą do lekarza i rodzą zdrowe dzieci. Sama znam taki przypadek kiedy jedna taka właśnie wyrodna matka urodziła dziecko po pijanemu w brudnym łóżku a rano jak sie zorientowała co się stała to zgłosiła się do ośrodka zdrowia z informacją, że właśnie urodziła... Pielęgniarki w przychodni mało zawału nie dostały jak jechały do jej domu, oczywiście spodziewały się, że noworodek nie żyje i co? i okazało sie, że ma się świetnie, było może troche mniejszy niż powinien, ale żył.... Dlatego Żabciu nie zadręczaj się, ja wiem, że bardzo cierpisz, ale dla własnego dobra nie zastanawiaj się co by było gdyby... Powiedz sobie, że tak widocznie musiało być, a może dziecko urodziłoby się z jakąś wadą? Nasz ciała są mądre i dlatego zdarza się, że czasmi odrzucaja płód. Ale możesz mieć jeszcze dzieci i dlatego jak najprędzej zgłoś się do lekarza, sprawdź co jest grane i dlaczego, jeśli to faktycznie jest poronienie, nie masz krwawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re:Co o tym sądzicie? 01.03.08, 11:24 Cześć dziewczyny, Żabciu, myślę, że Bell ma rację. Nie możesz się tak zadręczać. Widocznie tak musiało być. Powinnaś pójść teraz do lekarza sprawdzić co sie stało. Na pewno po takiej wizycie będziesz spokojniejsza. Najważniejsze jest to, że możesz mieć dzieci , masz już dwie córeczki i jeszcze będziesz miała zdrową dzidzię może już niebawem. Idź do lekarza niech sprawdzi i powie czy możesz od razu zacząć starania. Jak tak to działaj. Dbaj o siebie kochana. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Ale wieje... 01.03.08, 12:49 U was też tak wieje??? U mnie juz się zaczyna rozkręcać, aż sie boję co będzie w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:11 Jeju, ale tu pusto... Co robicie kobitki? Sprzątacie, gotujecie... Dajcie znak życia Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:44 U mnie też tak wieje Ja gotuje obiadek, a mężuś na zakupach Po obiedzie wybieramy się z wizytą do mojego taty. Pewnie wrócimy wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 14:49 Witam u mnie tez strasznie wieje!!! ale my dzis z moim M byliśmy na zakupach zakładamy akwarium! teściu dał nam akwarium prawie 200 litrów! mówie wam jaką mam radoche! Ps. Żabciu Bell ma racje, nie zadreczaj sie i idź do lekarza on ci napewno wszystko wyjaśni... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 15:16 Hope, przez ładnych kilka lat miałam akwarium Hodowałam nie tylko rybki, miałam też żółwia i kraba, a nawet ślimaka wodnego, ale nie takiego malutkiego, mój był wielkości sporego winniczka. Teraz mam 3 szynszyle, pupilki mojego synusia, ale oczywiście większość obowiązków spada na mnie. Dobrze, że szynszyle nie są wymagające, tyle, że prowadzą nocny tryb życia więc w sypialni raczej stac nie mogą. Właściwie to klatka z samczykiem stoi u małego w pokoju, ale jest on wyjątkowo spokojny i daje pospać, chyba, że mu jedzenia zabraknie wtedy przypomina o sobie gryząc niemiłosiernie drewniane półeczki. Natomiast klatka z "dziewczynkami" musi stać w jadalni bo one są straszne rozrabiary mój M mówi, że jak wszystkie kobiety )) Hope napisz jakie rybki będziecie hodować i czekamy na zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 17:05 Belluś ja mam w domu kotke moją pupilke suczke alaskana malamuta, ale to na dworze i chomika a teraz te rybki a żółwia można normalnie z rybkami???? bo moj M strasznie chciał żółwia ale mu brat powiedział że z rybkami nie można... a dzisiaj kupiliśmy tak... mieczyki, gupiki, molinezje , neonki, jakiegoś jednego wielopłetwca (polypterus senega), skalary, topornice,platka, brzanki, sumika i karpika noi glonojada a te co wymieniłam to po 2 sztuki Pewnie że wyśle zdjęcia zaraz zrobie! Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:09 Bell wysłałam ci zdjecia akwarium jak jeszcze ktoś chce zobaczyć to dajcie znać Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:28 Ha!!! Prawie wszystkie gatunki ropzpoznałam z twoich zdjęć )) Czyli z pamięcia u mnie dobrze... Żółw na początku był z rybkami, ale troche je ganiał i bardzo brudził wodę więc później miałam go w osobnym akwarium z małą ilością wody. Osobiście nie polecam żówia wodnolądowego (miałam czerwonouchego), są bardzo kłopotliwe w utrzymaniu, natomiast zanim kupiliśmy małemu pierwszego szynszyla to stoczyłam batalię o żółwia greckiego... niestety zostałam przegłosowana no i teraz mam trzy szynszyle... A w swoim życiu hodowałam wszystko co się dało, świnkę morską, ślimaki, nawet pająka złapanego na strychu (przezwyciążałam lęk przed pająkami...) oczywiście psy i koty też miałam. Akwaria w pewnym momencie miałam nawet dwa, ale to krótko. Zyczę udanej hodowli Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 19:58 i tego kraba też pewnie nie można z rybkami? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:03 Ja kraba miałam z rybkami dotąd aż mi któregoś razu wylazł z akwarium )) Mało zawału nie dostałam... Później siedział w drugim akwarium razem z żółwiem. Ale jak dobrze zabezpieczysz akwarium i nie będzie mógł z niego wychodzic to możesz trzymac je razem. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:22 Hej dziewczyny ja też miałam akwarium jeszcze do nie dawna w sierpniu musieliśmy zrezygnować z akwarium ponieważ się przeprowadzaliśmy, a w nowym m. nie chcieliśmy rybek. Mieliśmy spore akwarium ponad 200l. właśnie dzisiaj mój mąż je sprzedał razem z szafka pod akwarium specjalnie robioną za 700 zł z całym wyposażeniem jak nowym. Kupiliśmy to akwarium z całym sprzętem za ponad 1.500 z, wcześniej mieliśmy trochę mniejsze. Mieliśmy tam rybki z jeziora Malawi(są super)i glonojady, żeby czyściły akwa. A teraz mamy pieska boksera 8 miesięcznego co nam demoluje mieszkanie jak nas nie ma w domu masakra Oj dziewczyny ale u mnie wiatr szaleje...rzeki wylewają telewizja u nas już jest. Słyszałyście ile ma wiać dzisiaj na Śnieżce 200/h a ja tak bliziutko mieszkam coraz bardziej się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Ale wieje... 01.03.08, 20:23 łoooo ludzie to lepiej nie bo ja też bym zawału dostała którego bell bedziesz testować? bo ja już dzisiaj jestem na pewno po owulacji i powinnam testować 13 marca Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Ale wieje... 01.03.08, 21:01 A u mnie narazie nie wieje. Dziewczyny ale macie fajne domowe małe zoo Dzwoniłam do lekarza jestem umówiona na poniedziałek. Powiedział że skoro nie ma plamienia i nic sie nie dzieje niepokojacego to chce mi podać luteinę na tydzień by wzmocnic hcg i potem skontrolowac co sie dzieje z hcg jesli bedzie rosło wszystko może byc ok, jeśli nie bedzie to znaczy że nic z tego i bede czekac na krwawienie.Strasznie zamieszał mi w głowie. Wiecie że jak byłam w ciąży z moja młodsza córcią to w 31 dc hcg miałam 9,41.Pamietam jak dzis jak pielegniarka powiedziała że to puste jajo płodowe i,, niech pani powtórzy badanie za kilka dni". Boże jak ja ryczałam..Moje puste jajo płodowe ma juz prawie 5 lat i własnie przed chwilą namalowała sobie na buźce czarnym flamastrem piegi. Zastanawiam sie jaki poziom hcg miałam wtedy w tamtej ciąży w 25, 27, 29 dc skoro w 31 było go tak mało? Czy wcale go nie miałam wcześniej a może miałam i sie huśtało? Na te pytania nigdy nie znajde odpowiedzi. W poniedziałek po wizycie napisze Wam co lekarz powiedział chyba że do tego czasu zacznie sie cos dziać...i wszystko będzie za mną Spokojnych snów kochane Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Ale wieje... 01.03.08, 21:11 Zabciu jest nadzieja!!! Ja i mój mąż trzymamy mocno z całej siły kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Niedziela 02.03.08, 09:34 Hej, hej, jak tam po Emmie? U mnie nawet tak bardzo nie wiało w nocy, aż się zdziwiłam, no wiało oczywiście bardziej niz zwykle, ale z piątku na sobotę to aż nam okna trzeszczały od tego wiatru a dziś w nocy było o wiele spokojniej. A jak u was? Hope termin @ mam na 12 marca wiec 12, 13 powinnam wiedzieć czy sie udało tym razem czy znowu nic... Żabcia trzymam mocno kciuki żeby w poniedziałek lekarz powiedział ci, że wszystko jest dobrze, dałaś nam nową nadzieję, że jednak twoje maleństwo ma się dobrze. Tak sobie pomyślałam, że każde nowo stworzone życie, każdą małą fasoleczkę traktujemy jakby była nasza wspólna, cieszymy się z II kreseczek koleżanek jakbyśmy same u siebie zobaczyły II kreseczki, każde zagrożenie przeżywany jakby nas ono dotyczyło... To piękne, że mozna stworzyc taka więź z druga osoba nigdy nie widząc jej na oczy. Dlatego poraz enty chcę wam powiedzieć jak bardzo cieszę się, że was poznałam Miłej niedzieli... będę zaglądała na nasze ploteczki tak, że czekam na was Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Niedziela 02.03.08, 09:53 Cześć dziewczyny u mnie nadal wieje, no ale nie jest tak strasznie ja coś dzisiaj kiepsko się czuję, słabo mi jest i chwilami kręci mi się w głowie. Myślę, że to przez to że dopiero przed chwilą coś przegryzłam. Wcześniej byłam na spacerze z psem bez śniadania. Chyba się jeszcze na chwilę położę żeby troszkę poleżeć. Miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 10:42 Oj Krispii, bez sniadanka na spacer, to faktycznie mogło ci sie zakręcic w głowie, nawet mogłas zasłabnąć... Zawsze lepiej, nawet jak nie czujesz głodu, przegryźć chociaż jakiegos herbatnika. Mam nadzieję, ze poczujesz sie lepiej a póki co to odpoczywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Niedziela 02.03.08, 10:56 Nie będę szła do lekarza w poniedziałek.Zaczęłam krwawić i mam bardzo silne i bolesne skurcze.Całą noc bardzo bolał mnie brzuch wiedziałam co to zwiasuje. Wiecie że teraz odetchnęłam z ulga że mam to prawie za sobą. Jestem pewna że to koniec mojego szaleństwa z testowaniem przed terminem @. Napewno w tym cyklu moge zapomniec o staraniach.Chyba nawet potrzebuje czasu by psychicznie wziąź sie w garść. Mam taki metlik w głowie.... U mnie też wieje choć spokojniej niż w nocy. Pisałam Wam że moja przyjaciółka jest w ciąży, dzis dostałam smsa że zaczęła plamić a jest w ciąży wysokiego ryzyka. Tak sie o nia boje Ona jest podobna do NAS, tez bardzo pragnie dzidzi i też szaleje z testami, więc wiem co przezywa. Koniec smutków.Spadłam na samo dno i odbijam sie własnie dzis od niego Miłej niedzieli kochane ! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 12:50 Masz rację Żabciu, przynajmniej wiesz teraz co sie dzieje, strasznie mi przykro, że tak się to skończyło... Mysle, że przeciwwskazań do starań to chyba w twoim przypadku nie ma, przynajmniej medycznych. Może właśnie to jest lekarstwo na twój smutek... Zacząć starać się o maleństwo. Żabciu mam nadzieję, że po krwawieniu udasz sie jednak do swojego gina i sprawdzisz wszystko. Przytulam cię mocno, mocno, mocno... Trzymaj się cieplutko kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela 02.03.08, 14:42 Witajcie kochane w niedziele. Ale to byl weekend w Polsce, cos strasznego, nawet ofiary smiertelne( Tutaj jest spokojnie, ale nie ma slonca, ja nie lubie weekendow bezslonecznych, tak jakos smutno jest. Zabciu kochana, Bell ma racje abys poszla do gina, by stwierdzil Twoj stan, niedlugo zaczniesz nowe staranka i wszystko wroci do normy. Pozdrawiam was serdecznie) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:07 Hej, ale tu pusto dzisiaj, gdzie są wszyscy? Coś mnie dziś brzuch pobolewa, jakby trochę ciągnie. Ciekawe, może to po duphastonie? Jeśli któraś z was brała już wcześniej ten lek to napiszcie mi proszę jakich reakcji mogę sie spodziewać. Miłego wieczoru kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:12 Witam Ja Bell niestety Ci nie pomoge bo nigdny nie brałam... ja też dzisiaj sie nieciekawie czuje cały czas mi sie spać chce, ale to chyba przez to niskie ciśnienie... mam tyle nauki a po prostu dzień mi sie przelał przez palce... może jutro będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:23 Mi też dzień szybko zleciał, ale wiecie co? bardzo cieszę się, że jutro idę do pracy To mój ostatni tydzien do @ i będę miała w pracy sporo do zrobienia więc szybciutko mi czas zleci Dawno się tak nie cieszyłam, że idę do pracy Jakoś się wogóle lepiej czuję, chyba dlatego, że wcześniej sie kładę spać. Ostatnio wszyscy mówili mi, że źle wyglądam, jestem bardzo blada (mam raczej oliwkową karnację i nie należę do bladych twarzy a niby wyniki z krwi miałam w normie i faktycznie kiepsko się czułam. Chyba jednak sukces tkwi w tym żeby porządnie sie wyspać... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:34 Oj wiem co to znaczy bo też słyszałam ostatnio na przemian a to, że blada jestem a to że schudłam ale teraz po sesji, odespałam swoje stres opadł i już nawet nie szukam tak na siłe objawów fasolkija myśle, że teraz wraz z wiosna bedzie z nami wszystkimi coraz lepiej słońce nam naładuje baterie, świeże owoce i warzywa dodadzą witamin a i najważniejsze wiosną bociany przylatuja!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 20:45 Brawo Hope, weszłaś na wyższy stopień wtajemniczenia ))) mam na myśli wypatrywanie objawów fasolki, jak to jest, że w pewnym momencie same zaczynamy do sprawy podchodzić bardziej trzeźwo i rzeczowo, niby chcemy tak samo, ale bardziej trzeźwo wszystko oceniamy.... myślę, że to chyba taka reakcja obronna organizmu, żeby nie zwariować. Co do bocianów, to mam nadzieję, że w tym roku szybciej niz zwykle pojawią sie w naszych stronach i koniecznie z bagażem )) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:54 Dokładnie Bell to reakcja obronna organizmu jak i już nauka na błędach w poprzednich cyklach każde burknięcie w brzuchu to już był znak! a teraz wiem, że trzeba czekać tak czy inaczej innej rady nie ma trzeba sobie czas czymś zajmować dobrzez że mam w tym tygodniu nauke, w środe zaliczenie za tydzień w środe jeszcze jedno... a dla mnie wyjazdy na uczelnie to zajęty cały dzień bo dużo czasu dojazdy mi zajmuja... to zleci do 13 nawet nie obejrze się kiedy... wyjątkowo ten cykl mi szybko leci oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 20:57 I powiem wam też ,że duży spokój przyniosły mi też testy owu . Robiłam je pierwszy raz i uspokoiły mnie, że mam owulacje i dobrze wyczuwam kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 21:02 No własnie, nie miałaś problemu z interpretacją? Strasznie duzo się naczytałam złego o tych testach, ale jak mi się tym razem nie uda to może też sobie je kupię... Testy jakiej firmy kupowałaś Hope? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 02.03.08, 21:19 www.vitalmarket.pl/index.php/cPath/32? osCsid=9e66ad6b1178519d508b111ec25e235d z tego sklepu kupowałam te 10 szt. plus jeden ciążowy gratis Powiem Ci, że miałam problemy co wam wtedy pisałam że nie wiem czy to już są 2 krechy czy dopiero na następny dzień będą... ale w ten sam dzień wieczorem mocno zacząl mnie kłuć jajnik całą noc i rano to już wiedziałam że to owulacja na bank o 15-tej zrobiłam test i już była jedna krecha więc byłam pewna Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 02.03.08, 21:25 Dzięki Hope, jak tym razem się nie uda to kupie te testy, może pomogą Uciekam pod prysznic i do wyrka, dobrej i spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Poniedzialeczek 03.03.08, 10:06 I o tej porze pierwsza jestem??? Sloencznie, choc zimno... brr... humor na kwinte... nie wiem dlaczego, zle wstalam... aby do piatku Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 10:29 Nie miałam kompa przez weekend, a naprodukowałyście postów z prędkością Emmy U mnie na Wschodzie nie było tak źle. Żabciu, smutne to wszystko. Ale zawsze jestem zdania że nie ma co za wcześnie robić testów i tak samo z USG. jak juz nie można wytrzymać to trzeba chiciaż poczekać do tego 7 tyg. Bo po co słuchać że tego nie ma czy tamtego? Tylko kupa stresu. Jeny, ja to nerwus jestem a z pierwszym USG wytzrymałam do 12 tygodnia!!! Miałam właśnie w sobotę. Lekarz powiedział że nie ma zastrzeżeń. Bałam się jak cholera. Jak wlożyl to USG i powiedzial że płód pojedynczy i żywy to gęba sama mi się śmiała. No i dzidziuś wszystko ma na miejscu. Kamień spadl mi z serca. A jak fikało! Lekarz mowił że dzidzia sobie biega. I wszystkim Wam kochane mamuśki obecne i przyszłe takiego widoku życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 10:42 Ja równiez sie chciałam przywitać Jestem już wpracy ale nie miałam czasu sie odezwać. Miłego dnia dziewczynki, dla mnie będzie długi bo siedzę w pracy do 17. Ale dobrze, szybciej mi tydzień zleci a w ostatnim tygodniu przed @ to same plusy ma takie długie siedzenie w pracy )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 11:48 Klemensik, super extra ze wszystko ok Bell - ja codziennie do 17-tej (w anglii praca biurowa jest zazwyczaj 9-5). I lece na weekend do rodzicow do Gdanska... z jednej strony sie ciesze, z drugiej... nie chce mi sie leciec... gdyby tak mozna jak harry potter... przeniesc sie tam w sekunde... a tak pociag na lotnisko 40 min, czekanie na lot, 2 godz lotu, czekanie na bagaz... jakos mnie to strasznie nudzi... starzeje sie chyba Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 12:11 Oj tak, mnie ostatnio też męczą podróże. Glorcia a jak u ciebie ze staraniami i efektami oczywiście? Ja mam przed sobą ciężki tydzień niepewności. We wtorek termin @ i tak właśnie się cieszę, że w pracy będę długo siedziała to sie chociaż głupoty nie lęgna wtedy w głowie )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 13:22 starania roznie - moj maz sie jakos obija... nawet sie go pytalam, o co chodzi... Nie dal konkretnej odpowiedzi, ale jak na moj gust to on ma kryzys w staraniach... przy ciazy w zeszlym roku zaszlam za pierwszym zamachem, teraz juz 5-6 ty cykl i nic. I chyba jegos tak wzielo negatywnie. Wiec nie naciskam, bo wiem, ze odwrotny skutek by mialo. Takze staramy sie, ale nie codziennie, czy co 2 dni, raczej 2 razy w tyg. jakos... Efekty... zobaczymy, dzis moj 27dc, ale moje cykle to zazwyczaj minimum 35 dni, wiec mam czas na testowanie... chyba znow pobawie sie w testowanie co tydzien, zaczne pewnie od niedzieli 16-go marca (jesli @ predzej nie przyjdzie). No i dobra srona wyjazdu w weekend to to, ze nie bede miala czasu na myslenie... takze aby sie czyms zajac!!! Widze, ze mamy tak samo bell Zreszta chyba kazda z nas stara sie zajac cvzyms, by nie myslec, szybciej czas leci Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 13:51 Oj Glorciu a u mnie to chyba mąż ma na odwrót, myśli że jak nam już tyle czasu się nie udaje to dlatego , że może za mało sie staramy... klemensik oby twoje slowa sie sprawdzily i kazda z nas doczekała takiego widoku jak ty gratuluje cierpliwości!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 14:42 a'propos cierpliwosci i terminow usg, to tu (w Wielkiej Brytanii), pierwsze usg jest wlasnie w 12 tyg. Jak chcesz predzej, to mozesz prywatnie. Kiedys sie z tym nie zgadzalam, teraz to bardziej rozumiem... bo chyba faktycznie warto czekac do tego 12tygodnia... przedtem to wciaz nic nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:08 Dzisiaj byłam u lekarza. Został tylko 1% nadziei że to nie jest martwa ciąża. Pecherzyk jest duzy prawie 2cm, za to nie ma zarodka. Choć od odwulacji mineło juz 6 tygodni. Lekarz powiedział, że do 12 tygodnia z ciążą może stać się wszystko. Że raczej pomóc może tylko cud. A ja tak kocham to maleństwo. Choć najprawdopodobniej go nie ma. Teraz 10 dni czekania, bo beta wciąż rośnie choć wolno. Ostatnio z 3300 wzrosła do 5300, ale to ponoć za mało. Ryczę i nie mogę się uspokoić. Nie wiem co ze sobą zrobić. Pozostaje tylko wierzyć że cud się ziści choć jakoś brak we mnie nadzieji Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:18 Małyduszku dopóki rośnie to jest nadzieja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 18:42 Małyduszku czekaj spokojnie. Ja pamiętam jak leżałam w szpitalu teraz ostatnio to obok leżała pani która była w 9 tyd. ciąży ale miała pusty pęcherzyk, ordynator kazał jej wtedy leżeć, beta też jej tak pomału rosła, nio i poleżała i w 10 tyg. już(i też dopiero) było widać zarodek. To się zdarza. Spokojnie więc, czytałam dużo o takich przypadkach. Ważne, że jest nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:03 Małyduszku, trzymam mocno kciuki żeby było dobrze. Nie martw sie na zapas, póki beta rośnie jest nadzieja, że jest maleństwo, tylko może wolniej rośnie... Pisz koniecznie co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:12 Malyduszku, nardzo mi przykro, ale mam nadzieje, ze wszystko zakonczy sie szczesliwie. Oj dziewczynki, ile stresow jest z ta ciaza zwiazanych, ja juz zaczynam myslec, ze jednak 2 kreski na tescie nawet jesli tak strasznie ciesza, to od razu wyzwalaja lek czy donosimy malenstwo do konca 9 m-ca. Bell, Twoja wczesniejsza opowiec o tej pijaczce, ktora urodzila pod wplywem alkoholu tylko potwierdza teorie, jak ten swiat jest niesprawiedliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:19 Oj tak, Maju, strasznie niesprawiedliwy I przeraża mnie, że ciągle cos się u nas dzieje, najpierw kłopoty Krispii, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło, później Żabcia, no a teraz Małyduszek, wcześniej poronienie Grochalci a gdzieś mignęła mi informacja, że Biedronka również trafiła do szpitala, ma ciążę wysokiego ryzyka Dziewczyny co sie dzieje???!!! Dlaczego te, które tak bardzo chcą i starają sie, całe życie podporządkowują dziecku, to najpierw nie mogą zajść a później maja problemy albo tracą swoje maleństwa??? A te przypadkowe ciąże w patologicznych rodzinach bez lekarz, bez dbania o siebie po prostu daja owoc w postaci zdrowych dzieci??? Nie rozumiem tego.... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 19:29 Bell, ja tez sobie pomyslalam, ze cos u nas jest nie tak, bez przerwy jakies smutne wiadomosci, a tak bym chciala, abysmy wkrotce mogly zarzucac zdjecia na fotoforum ciazowe brzuszki, bo ja sobie tam wchodze od czasu do czasu i po cichutku zazdroszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:07 Oj Maju ja też tam sobie wchodze czasami nacieszyc sie czyims szcześciem... ta karta musi sie w końcu odwrócić.... Krispi jest żywym przykładem! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:37 Ja też tam zaglądam i marzę o takim brzuszku. Wiecie co mi dziś powiedział mój synuś? Oglądał katalog ze Smyka i woła do mnie tak: mamuś jak juz urodzisz dziecko to zobacz co dla ciebie znalazłem... Ja pędzę zobaczyć co, myślałam, że wózek a on mi pokazuje elektryczny odciągacz pokarmu )))) a ostatnio rozmawiałam z nim o tym, że jak był mały to nie mogłam go karmić piersią ))) Jest po prostu słodki.... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:42 Bell, nie tylko slodki, ale i madry, jestem pod wrazeniem) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 21:54 Jeśli mam być szczera... to ja też ))) Nie spodziewałam sie po nim takiego tekstu, no i jak dokładnie przestudiował te opisy w katalogu, że wiedział do czego to służy Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 22:02 Pozazdrościć Bell fajnie że masz taką pocieche w domku Na pewno będzie ci pomagał przy maleńswie a jak jeszcze bedzie córcia to już wogóle będzie jej opiekunem Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedzialeczek 03.03.08, 22:25 ))) No mam nadzieję, że mu się nie odwidzi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Dobrej nocki... 03.03.08, 22:32 Dobranoc kobitki, miłych snów i lepszego jutrzejszego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Mały Duszku... 04.03.08, 14:03 przykro mi, ze czytam takie wiesci. rozumiem Cie dobrze, bo to samo mialam w sierpniu. przy 2 zm nie bylo zarodka. u mnie tak juz zostalo, wiec w 9tc mialam zabieg..ale powiem Ci,ze moj maz nie chcial sie zgodzic na zabieg i do dzis tego zaluje...ze trzeba bylo jeszcze poczekac..przeczytalismy gdzies na forum, ze jakas dziewczyna pisala, mze jej lekarz do 11 tc kazal na zarodek czekac, bo juz niejedne cuda widzial....((( ale ja zabieg maialm, czasu nie cofne..przykro mi, ze musisz przez podobne rzeczy przechodzic. ale umowmy sie, ze do koncz trzymamy za Ciebie kciuki. moze nie kciuki-modlimy sie, aby male stworzonko wyszlo z kacika w ktorym sie chowa i pomachalo do zrozpaczonej mamusi. cuda sie zdarzaja...serce matki potrafi kochac nawet taki malutki pecherzyk. wiec wiem jak teraz cierpisz. bede sie za Ciebie modlic.trzymaj sie jakos.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Wtoreczek 04.03.08, 08:32 Dzisiaj mi przyszło was powitać No i robię to z przyjemnością. Miłego wtorku kobitki )) Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Wtoreczek 04.03.08, 08:54 Ja też się witam z Wami kobitki cieplutko! U mnie za oknem w pracy zawierucha. bardziej na jesień niż na wiosnę mi to wygląda. Brrr brzydko.... Jak Żabcia????? Trzymam za nią kciukasy. Ale nie moge się doczytać. Kochane milego dzionka pomimo tej świstugi. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 09:40 Witajcie och dziewczynki, jak ja się wczoraj wieczorem męczyłam z niestrawnością ,spać w nocy nie mogłam......masakra. Dzisiaj rano to samo, ale przed chwilą (już po wymiotach) zjadłam śniadanko i jest troszkę lepiej. Jutro idę do gin. to powiem jej jak się męczyłam Już się denerwują tą wizytą, jak przed każdą z resztą. Ciągle mam jakieś obawy. Mój początek był nieciekawy, u mojej siostry też od początku kiepsko, Żabci się nie udało, Małyduszek mam problemy.......ludzie co się dzieje???? Dzisiaj idę odebrać wyniki badań, które wczoraj robiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:36 Dzień dobry kochane Kobitki! Malyduszku, nie możesz tracić ducha.Nie bardzo chce mi sie wierzyć żeby przy pustym jaju było takie wysokie hcg i w dodatku rosło. Koniecznie niech Cię zobaczy może inny lekarz,zresztą 6 tyg od ovu to bardzo wczesna ciąża.Nasza Krispinka wylewała łzy i okazało sie że wszystko jest dobrze.Mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoje Maleństwo.Wiem co czujesz, bo sama jeszcze nie bardzo sie pozbierałam po tym co mi sie zdarzyło. Pamietaj że JESTEŚMY Z TOBĄ!!!! Krispinko widze że łapiesz doła, a nie pozwalam Ci na to, wręcz kategorycznie zabraniam.Który u Ciebie tydzień przypomij proszę Wiecie że dzis mysle o Grochalci od rana.Ona przepadła bez wieści. Strasznie bym chciała żeby do nas zajrzała. Bell, Glorcia , Majeczka jak u Was? Adada Ty tez rzadko ostatnio wpadasz. Ja jutro wyjezdzam znów na szkolenie i bede tam do soboty((buuuuu Strasznie dziś zimno i ponuro, ale ja staje na nogi dzieki Wam kochane miedzy innymi. Strasznie jestem osłabiona,mam takie omdlałe nie moje nogi i nie mam na nic siły. Martwie sie czy wszystko samo sie ,,oczyści", ale bardzo mocno krwawie więc może? Wiecie co? to prawda, że gdybym nie robiła tych testów to myslałabym że to spóźniona bardziej bolesna i obfita @ Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:54 Żabciu, rzeczywiście dopada mnie zły nastrój Myślę, że to przejściowe i szybko minie U mnie to dopiero 9tc. Cieszę się , że u Ciebie wszystko dobrze. No właśnie co się dzieje z Grochalcią? Nic nie pisze już tyle czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek........zimno :( 04.03.08, 10:54 Żabciu, ja czekam razem z Hope mamy termin małpy na początek przyszłego tygodnia, ja 12, Hope zdaje sie 13. Nie wiem co będzie, ale jeśli znowu nic to kupuje testy owu w nastepnym cyklu i zobaczymy, może ja wogóle owulki nie mam??? Oczywiście denerwuję sie co będzie, nawet mąż powiedział mi dzis żebym wyluzowała, że co ma być to będzie a jak przestanę o tym myśleć to pewnie zafasolkuję. Tylko, że faceci mimo wszystko inaczej podchodzą do tego... a ja nie potrafię nie myśleć o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
babek22 witajcie!!! 04.03.08, 12:03 Jak sie pewnie domyslacie jestem nowa na Waszym forum... Wczoraj zaniepokojona brakiem @ zobaczyłam na teście 2 kreseczki i... sama nie wiem co mam myśleć! nie zrozumcie nmie źle-ciesze sie bardzo, ale rok temu poroniłam i podchodze do wszystkiego z rezerwą... nie wiem czy na wizyte u gina nie jest za wcześnie bo ostAtni @ miałam 01.02. (wiec z moich obliczeń wynika ze to dopierojakieś 17 dni po zapłodnieniu) czy to możliwe czy coś pokręciłam ??? mam dopiero 23 lata i nawet mężatką nie jestm (chociaż w stałym związku z planami na ślub) zrobiłam dzisiaj rano betaHCG i jutro wyniki odbiore a do lekarza planowałam iść w piątek... co o tym sądzicie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witajcie!!! 04.03.08, 12:38 Wiaj Babek. Gratuluje II kreseczek Z wizyta u gina poczekaj przynajmniej 10 dni bo teraz i tak nic ci nie powie. Trzymam kciuki bardzo mocno. Bądź z nami i pisz koniecznie jak sie sytuacja rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:13 Babek- gratulacje i faktycznie poczekaj troche z lekarzem, duzo ci teraz nie powie, wyluzuj na ile mozliwe i odpoczywaj I wiecie, wczoraj sama myslalam o grochalci, nawet przeszukalam kilka watkow, ale bez skutku. Mam nadzieje, ze wroci do nas kiedys, najlepiej szybko, bo fajna z niej babka U mnie ok, londyn dzis zalany sloncem, ale chlodny... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:21 U mnie pochmurno, strasznie boli mnie głowa, nawet - co u mnie niezwykłe - miałam zawroty głowy, i ogólnie kiepsko się czuję. Oczywiście nie łączę tego z ewentualna ciążą, wiem, że to na objawy za wcześnie, ale zastanawiam się, czy to czasami nie duphaston? Dzis biorę go już 6 dzień... myślicie, że to możliwe? Ewentualnie po furaginie, bo nabawiłam sie problemów z pęcherzem i też już biorę od kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:45 Witaj babek jesteś moją rówieśnica gratuluje ci 2 kreseczek!!! u mnie dziś chłodno i wieje jeszcze...a przez to ciśnienie to non stop chce mi sie spać... właśnie sie dowiedziałam że zdałam zaliczenie które byłam pewna ze oblałam!!! jeszcze jedno jutro i wreszcie odetchne... Wiesz Bell wczoraj musiałam oddac jedną rybke wielopłetwca bo mi ją sprzedali jako spokojna a zjadała mi małe rybki ja to jestem jakoś nienormalna było mi przykro ja oddawać bo juz ja polubiłam a co do tego leku to może być tak jak mówisz, po każdym nowym leku moga być jakieś delikatne uboczne skutki... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia glorcia!! 04.03.08, 14:07 grochalcia żyje i macha glorciu)) co slychac w sprawach ciąży??? przyznaje, ze was zaniedbalam i nie mam koachana najmniejszego pojecia ktora jest w ciazy a ktora nie))) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: witajcie!!! 04.03.08, 13:21 Witaj Babek miło, że do nas dołączyłaś Gratuluję Ci II kreseczek!!! Co do wizyty u gin. , moja rada jest taka : poczekaj jeszcze troszkę, najlepiej się wybrać tak ok. 7 tyg. ciąży, chyba że wcześniej coś złego się dzieje. Wiem, że ciężko jest wytrzymać bez potwierdzenia i zobaczenia maleństwa, ale jeszcze gorzej jest się rozczarować na samym początku i zestresować nie potrzebnie. Ja zrobiłam błąd wybierając się za wcześnie do gin. i trafiłam niepotrzebnie do szpitala....i tylko się stresowałam, a wszystko było dobrze tylko dzidzi nie było jeszcze widać, bo było za wcześnie. W 6tc już widziałam serduszko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia dowcip:))) 04.03.08, 14:11 wpadłam na chwilke, ale chce wam pomachac lapka i dac nowy dowcip. bardzo mi sie podoba)) siedza 2 koleżanki w pubie. jedna pokazuje drugiej pijanego faceta w rogu- -"popatrz, na tego tam..to Jurek...minelo juz 5 lat od naszego zerwania a on ciagle pije" na to koleżanka odpowiada- "ojej, to musiałas mu dac nieźle w kość. nikt normalnie tyle nie świętuje" hi, hi dobra, na razie uciekam. jakie u nas sliczne słoneczko)) pa, pa dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 13:57 mówisz-i masz!!!!!))) jestem, jestem...no Matko, kto by za wami gadułami nadążył))) jako, ze jestem na etapie robienia badan i chodzenia po lekarzach, malo zagladam na forum. acha-badania mam super, jedna pani od poronien, co sie Jerzakowa zwie, powiedziala, ze mam wyniki super i ona zaprasza w ciazy z hcg i progesteronem)) no, to jestem zdrowa a 2 ciaze stracilam..super)) teraz leze powalona jakims wirusem, co mnie moje dziecie zarazilo. wymioty,mdlosci, potworny bol glowy, goraczka..mam zwolnienie lekarskie i siedze..ladnie za oknem, burdel na balkonie, wstyd przed sasiadami-wypadaloby posprzatac(wiecie,...jeszcze uschniete pelargonie trzymam), a tu choroba sie przypaletala i leze w ciepelku. pieke indyka na obiadek. Zabciu, czytalam o Twojej becie..musze jeszcze nadrobic co tam dokladnie Ci sie przytrafilo, bo zrozumialam, ze to biochemiczna ciaza byla, tak??? smutno mi. ale wiesz jaki to plus?? ze moze bedziemy sie staraly razem??? bo lekarka powiedziala, ze za 3 miesiace moge probowac))) zalezy od mojej bety oczywiscie, za tydzien bede znow robic,mam andzieje, ze caly czas spada....spada..pewnie, ze spada.... tu cos nasz duszek ma jeszcze problemy?? oj, tez poczytam)) glowa boli bardzo, ale kilka watkow poczytam. bede w czwartek w Lublinie na ostatnich badaniach na Jaczewskiego))) sciskam Cie mocno. cieplutko mi, ze o mnie pomyslalas i ze akurat patzr Twoj post przeczytałam))) widzisz)))) usciski dla wszystkich plotkujacych dziewczynek..duuuuzo nowych buzi... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:07 Grochalcia, jak milo cię widzieć )) Super, że zaczyna ci sie wszystko układać, my ja widzisz w większości jeszcze wciąż czekamy na upragnione kreseczki. Miłej lektury ci życzę bo faktycznie tak dawno cie nie było, że masz poważne zaległości Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:12 swego czasu któras dziewczyna mi takie śliczne streszczenie kilkudziesięciu postów zrobila. dzis prosze o streszczenie tych kilkusetDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:21 ciesze się, że jest ochotnikDDDDDhi, hi)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: zabciu kochana!!!!!!!!!!! 04.03.08, 14:50 Grochalciu ja myślę, że nie odbiorę ci tej niekłamanej przyjemności czytania naszych super inteligentnych i dowcipnych wpisów )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia hej grochalcia! 04.03.08, 15:30 ale milo cie widziec i czytac, bo widze, ze optymizm u ciebie jak zwykle zapraszamy do lektury naszych wpisow, ogolnie mamy sie dobrze i nadal ostro sie staramy Ja jeszcze 2 krech nie widzialam, ale nastawienie mam optymistyczne a co Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej grochalcia! 04.03.08, 15:37 ooo, powiem, ze ja w zeszlym miesiacu zobaczylam cien drugiej kreski jak sie balam, ze jestem w ciazy..a nie moge byc jeszcze..myslalam, ze padne..ile ja sie naryczalam...ale Dzieki Bogu za 2 dni dostalam okres...rozrabiam jak zwykle..ja nie reformowalna jestem..w te dni ikiedy trzeba uwazac to ja szaleje a potem zaklinam duszki, zeby ciązy nie bylo. na razie nie pasuje do was..bo wy o ciaze sie staracie a ja o to, by jej nie bylo)) porobilo sie tych plotek...i pogaduchy u kaczuchy i vivianka ma jakies plotki..sporo tego... to mam trzymac kciuki glorcia za Ciebie, tak??? to trzymam kochana. za kogos trzeba. caluski Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia fluidki...glorcia dla Ciebie 04.03.08, 15:39 jak zaszlam w zasniadowa ciąże dostalam to jako fluidek)) placze do tej pory jak to widze. glorica, fluidek dla Ciebie) www.youtube.com/watch?v=XQBZgy8gpbE Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 16:12 Grochalcia super, że nas odwiedziłaś Wszystkie się cieszymy, że wszystko dobrze u Ciebie Już coraz bliżej starań...zobaczysz jak szybko zleci. U nas trochę się działo tak więc masz nie mała lekturkę Pozdrawiam ...jutro kolejna wizyta u gin. coraz bardziej się boję Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 16:29 fajowo, moze akurat, dzieki To w sumie tak smiesznie masz, ze teraz to starasz sie nie zafasolkowac Grochalcia - mysle ze i tak zrobimy ten zjazd w ustce kiedys (z dzieciakami), moze tylko troche pozniej niz jak wstepnie planowalismy i tak w ogole dla niewtajemniczonych - Grochalcia zaczela watek - "staramy sie w pazdzierniku" (o ile dobrze pamietam), potem ja chyba zaczelam " staramy sie w Listopadzie" i grudzien chyba tez, juz nie pamietam. A ciagiem dalszym tych watkow sa wlasnie ploteczki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 17:38 pewnie, ze zlot w Ustce bedzie) tylko rok poźniej. umowmy sie, ze w tym roku zapowiedzieli fatalna pogode nad morzem. dlatego sobie odpuściłysmy ten rok)) a co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 17:54 dobrze mowisz grochalcia, tego bedziemy sie trzymac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
babek22 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 18:05 jej... W takim razie dłłługo już sie znacie widac ze dobrze sie rozumiecie... nie myslałam ze takie forum moze być takie fajne pozdrawiam gorąco !!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 18:26 a Tobie gratuluje 2 kreseczek, jesli dobrze wyczytałam) pewnie, ze forum jest fajne. wciaga i uzaleznia. i nawet jak człowiek zniknie na chwile zaraz siłą magiczna przyciaga z dalekaDD wracam do łózka chorować dalej(( Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 19:34 A pamiętacie październikowy wątek Kropelki "Piąteczek, 17 dzień cyklu"? To był mój pierwszy wątek na forum, pisały tam również, Glorcia, Biedronka, Grochalcia chyba też i wiele innych dziewczyn. Później był listopadowy wątek Glorci, później grudniowy no a teraz ploteczki )) Sama nie wiem kiedy to zleciało. No i co się stało z Kropelką? Zniknęła w pewnym momencie... ciekawe czy udało sie jej zajść w ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 20:02 Cześć Dziękuje Wam ślicznie za kciuki i modlitwę. Dzisiaj jestem już w trochę lepszym nastroju bo krwawienia ustały (najprawdopodobniej mam tak wrażliwą szyjkę i to po usg się tak zrobiło, od nerwów lub od czegoś innego - dzisiaj najgorszej opcji nie przyjmuję do wiadomości). W końcu jakby ciąża była martwa to w ciągu 2 tygodni bym popłyneła. Cieszę się z dobrych objawów: mdłości, zawrotów głowy, bólu piersi Może po prostu maluszek jest nieśmiały . jeszcze raz dziekuję za wszystkie dobre słowa i zyczę dużo szczęścia . Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 20:03 faktycznie czas leci, to juz pol roku na naszych starajacych sie watkach Bedzie dobrze Pozdrawiam! I milego wieczoru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 22:20 Hej dziewczynki, ja tylko tak szybciutko sie chcialam z wami przywitac, troche pozno, bo nie mialam jak. Przeczytam pozniej wasze ploteczki dzisiejsze i ciesze sie, ze wrocila Grochalcia) Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 22:29 jak mi miło!!! no to spac dziewczynki. lece jeszcze uprasowac koszule na jutro mezusiowi))nie znosze tego robic..brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 04.03.08, 23:04 Moj sbie sam prasuje - wychowalam go tak sobie od poczatku i strasznie to sobie chwale Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Grochalciu buziaki dla Ciebie ;) 05.03.08, 08:44 Dzien Dobry wszystkim!! To ja dzisiaj pierwsza, bo juz w pracy siedze. Troche usypiam, ale kawka zaczyna dzialac. Glorcia, ja tez mezowi koszul nie prasuje, sam to robi i nie narzeka) No ale od czasu do czasu sprawiam mu niespodzianke i jest wtedy taki wdzieczny, ze az mi sie smiac chce, tak mnie rozczula) Milego dnia dziewczeta, co porabiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Środowe ploteczki... 05.03.08, 08:43 Witajcie kochane. Ja tam pogoda u was? U mnie biało się zrobiło za oknem, ale w mojej głowie same szarości Chyba zwariuję, śnia mi się noworodki, po prostu masakra (( Co raz gorzej znosze to czekanie... Miłego dnia dziewczynki, mam nadzieje, że mi przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 08:54 Oj Bell, o minute mnie wyprzedzilas U mnie tez bardzo mrozno, juz mi tak teskno za sloncem, niech rozgrzeje stare kosci) Bell, trzymaj sie kochana, przypomnij ktory to dzien cyklu u Ciebie? Mi sie non stop sni synus mojej siostry, ale to chyba dlatego, ze tak strasznie za nim tesknie i juz nie moge sie doczekac Swat, bo lece wtedy do Polski i on tez tam bedzie) Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 09:15 Hej dziewczynki, ja dziś rozpoczynam 13tc. Jakoś mi tak lepiej na tym wątku niz na wrześniówkach. Ale cicho sza nie mówcie im Krispii a ty jaki masz termin? Październik? Ja mam urodziny 16.09 a termin mam tak 17.09/19.09. Ale najważniejsze dziś jest to że wlaśnie 4 lata temu urodziłam mojego Tosiulka!!! Boże jak ten czas leci! Jak maleństwo sie urodzi to będzie mial 4,5 roku. A jak go podpytalam co by wolał brata czy siostrę to rezolutnie przekręcił główkę na bok i mówi: co się mamo urodzi to będę wolał. Bardzo mnie tym rozczulił. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 09:26 wszystkiego najlepszego dla synka!!! moj pod koniec marca konczy 3!!!! tylko on twierdzi, ze nie chce ani brata ani siostry,..moze i lepiej, bo jakos mi to urodzenie rodzenstwa nie wychodzi ostatnimi czasy.. jutro dziewczynki jade na ostatnie badania po poronieniu. 120 km, do Lublina, oczywiscie prywatnie..w Lublinie mam tez teraz lekarza ..i wogole tyle to wszystko pieniedzy kosztuje , ze mi wlosy deba staja czasem na glowie...ale poiwedzialam, na glowie stane, ale drugie dziecko urodze.no..tylko jeszcze musze troszke poczekac.bede tu zagladac, wam dopingowac i jakos czas moze szybciej i przyjemniej minie)) moze jakiejs kawy sie razem napijemy, co????bo zasypiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:11 Klemensik, przede wszystkim najlepsze życzenia dla jubilata Maju ja już 6 cykl sie staram i coraz gorzej to znosze niestety Grochalciu, ja też mam jedna dziecko i strasznie chciałabym jeszcze jedno... Mój synuś ma juz 8 lat (w tym roku w listopadzie skończy 9) a ja zaczynam sie coraz bardziej niecierpliwić. Nie wiem, ale jak tak dalej będzie to chyba będę musiała jakąś przerwę w staraniach zrobić, bo zaczynam wariować... Tak więc kto wie, może sie jeszcze będziemy razem starać w czerwcu. Najgorszy jest ten ostatni tydzień przed @, dzis śnił mi się noworodek, oczywiście nie mój, ale ja się nim zajmowałam bo jego mama nie wiedziała jak... Masakra.... Nawet mąż zaczyna sie martwić o mnie. Dziewczynay co robić żeby o tym nie myśleć, błagam o jakąś receptę Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:30 Klemensik, wszystkiego najlepszego dla Twojego synusia Pewnie bedzie dzisiaj torcik z tej okazji mogę wpaść ??? Co do mojego terminu to jeszcze dokładnie nie mam podanego wiem tylko tyle, że końcówka wrześnie początek października, myślę jednak ,że początek października, gdzieś wyliczyłam, że 5.10 Dzisiaj idę do gin. po 15:00 więc proszę trzymajcie kciuki Denerwuję się bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:44 krispii, pewnie, ze bedziemy trzymac kciuki!!daj potem szybciutko znać co i jak i jak tam maleństwo rośnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 10:43 bell Tobie snia sie noworodki a mi zabiegi i usg na ktorych widze martwe zarodki..nie wiem jak Ty, ale ja wolalabym Twoje sny i Twoje staranka. to tak na pocieszenie, zebyś sie nie smucila.. Odpowiedz Link Zgłoś
martysika76 Re: Mój synek kończy dziś 4 latka! 05.03.08, 11:00 Klemensik wszytskiego najlepszego z okazji urodzin dla synka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martysika76 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 10:56 Witam Was !!!! jestem nowa w waszym wateczku ale nie nowa na forum Zaczelam Was poczytywac od czasu gdy Zabciu sie udalo, strasznie sie z tego cieszylam gdyz to wlasnie z Zabcia zaczelysmy sie starac jednoczesnie, razem od 6 miesiecy szukamy objawow po ovu, wypatrujemy kreseczek na testach, oczywiscie kreseczek widocznych tylko dla nas Pozniej to co sie Zabci przytrawilo strasznie mnie zdolowalo, nie moglam tego zrozumiec, nie chcialam w to wierzyc, nie wiem juz co to znaczy sprawiedliwosc, nie wiem czy mozliwe jest ze kiedykolwiek sie uda... My staramy sie o nasze pierwsze dziecko swiadomie (z testami ovu i mierzeniem temp) od 6 cykli, bez zabeezpieczenia to juz bedzie rok.... Dzis jestem w dniu oczekiwanej @, spoznia sie juz jakies 5 godzin, hihihihi ale wczorajszy tescik plytkowy pokazal slabiuchna druga kreseczke a dzisiejszy clearblue cyfrowy smutna wiadomosc: brak ciazy wiec czekam na wredna @ ale przynajmniej u mnie dzis ladnie slonczko swieci i mam nadzieje ze to doda mi wiecej optymizmu w zyciu, bo ostatnio przez te starania nawet w pracy mi sie srednio uklada.... Pozdrawiam Was i zycze udanego dzionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 11:33 a ja jednak zycze drugiej kreseczki. jak mialam takie schizy z testami, to uwierz mi-kazdy test wychodzil inaczej. dla mnie najlepszy jest pre-test plytkowy-najbardziej wiarygodny. moze sprobuj jeszcze raz???? a mowiac o naszej zabci to powiem tak-faktycznie niedobrze, ze ja spotkalo, to co spotkalo, ale jak juz mial byc taki koniec to dobrze, ze na tak wczesnym etapie, ze samo sie oczyscilo, ze nie musiala miec zabiegu i tej calej zadymy wokol tego. organizm troszke odpocznie i znow zagonimy ja do roboty)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 11:54 Grochalciu bardzo ci współczuję, to co ciebie spotkało z pewnościa nie jedną z nas całkiem by dobiło. Pewnie, że lepiej jak śnią sie noworodki niz martwe zarodki, tak jak tobie, ale wierz mi, dla mnie te sny są przykre, a to z tego powodu, że to nie moje noworodki, każdy taki sen wbija mi do głowy, że już tak zostanie, że moge najwyżej pobawić cudze dziecko a swojego już nie będę miała. Kobiety różnie podchodzą do przeciwności losu, ja, niestety należę do tych przejmujących, należę do tych właśnie, które nie potrafią walczyć i załamują się. Myślę, że każda z nas coś takiego, co ją przeladuje, mnie prześladuje myśl, że nie zajdę w ciążę i pozostanie mi już tylko przytulać maleństwa moich koleżanek, a mój synek pozostanie jedynakiem, choć tak bardzo chciałabym aby nie był sam.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 12:03 głupoty gadasz i tyle!!! bell, a czy Ty robilas jakies badania??chociaz zwykle hormony???czasem glupota rozreguluje cykl i nie pozwala zajsc w ciąże...przepraszam, ze tak pytam.. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środowe ploteczki... 05.03.08, 12:22 Badań jeszcze nie robiłam, lekarz dał mi czas do maja. Cykle mam regularne, więc chyba nie o to tutaj chodzi i nie sądzę aby głupotą było to, że sie do bólu pragnie dziecka... nie ważne... nie było tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia BELL 05.03.08, 13:38 czemu mnie nie zrozumialas??ja mowilam glupota w kontekscie tego,ze sie zamrtwiasz a nie w kontekscie tego, ze bardzo chcesz miec dziecko!!!przeciez ja tez chce do bolu!!! bo iwesz, jak ja nie moglam zajsc w ciaze to mi lekarz juz po pol roku zaproponowal badania. tyle, ze nie zdazylam ich zrobic, bo akurat sie udalo)) i on wtedy mi powiedzial, ze nawet przy regularnych cyklach hormony moga byc nie takie. np prolaktyna, ktora odpowiada za owulacje... chcialabym Ci po prostu pomoc, zebys sie nie martwila tak...a wiem jakiego masz fiola na tym punkcie..bo ja tez mam...(((( Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: BELL 05.03.08, 14:06 Dzięki Grochalciu, nie przjmuj sie mną, ja normalnie taka nie jestem, staram się innym pomóc w trudnych chwilach, po prostu nie wiem co się ze mną dzieje w tym cyklu. Cieszę się, ze mnie rozumiesz bo w pierwszym odruchu poczułam, że potępiasz mnie za to co czuję a każda z nas szuka tu zrozumienia. Widzę, że jestem przewrażliwiona, mam nadzieję, że wkrótce mi przejdzie, bo dla mnie samej to cholernie męczące. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Bell 05.03.08, 12:44 Bell nie możesz tak myśleć!!! Wiem, że musi to być przykre jak sie tyle czasu nie udaje zajść. Moja siostra(pisałam Wam już) miała 1 % szans na zajście naturalnie, i co udało jej się tuż przed zabiegiem sztucznego zapłodnienia, a tyle czasu się starali. Bell Ty chociaż wiesz , że możesz mieć dzieci, bo jedno już masz, wspaniałego 8letniego synka a niebawem pewnie będzie miał rodzeństwo tylko musisz troszkę mniej o tym myśleć. Pamiętasz jak po mojej dziwnej @ 1,5 dniowej przestałam się starać z M. chciałam sobie odpuścić na jakiś czas..do marca. Zachorował w między czasie mój tato, nie myślałam o staraniach w ogóle, nie wiedziałam który mam dzień cyklu, pogubiłam się całkiem. To Ty kochana mnie namówiłaś żebym się mimo wszystko przytulała z M. i tak robiliśmy ale nie myśląc jaki to dzień i co z tego będzie. I co wyszło??? II kreseczki właśnie wtedy kiedy przestałam na chwilę myśleć o staraniach, byłam w takim stanie, że nie umiałam się na tym skupić. Bell chciałabym Ci tak wogóle podziękować!!! bo to Ty mnie namówiłaś wtedy na przytulania z M. Gdyby nie Ty zaczęłabym się starać dopiero od tego miesiąca...czyli nie byłabym jeszcze w ciąży. Dziękuję Bądź spokojna zobaczysz uda się Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Bell 05.03.08, 12:57 Krispinka, dziekuję ci za ciepłe słowa Myslisz, że nie wiem o tym wszystkim? Wiem kochana, bardzo dobrze wiem, ale od teorii do praktyki jest długa droga... Ja przez cały cykl jestem bardzo spokojna, nie przejmuję sie, ale jak zbliża sie @ to zaczynam wariować, nie chcę znowu czuc rozczarowania, myślę, ze nie ja jedna. Chyba nie potrzebnie to wszystko napisałam, ale nie sądziłam, że ktos moze to odebrać jako rozczulenie się nad sobą albo może brak szczerości. Pisze co czuję i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia czesc wszystkim 05.03.08, 12:59 ja zgadzam sie z teza, ze glownie psychika nam teraz przeszkadza zafasolkowac... wiekszosc moich kolezanek starala sie 6-12 miesiecy i potem wyluzowala sie na jeden miesiac, bo np swieta i rodzinka byla u nich w odwiedzinach i nie bylo jak spokojnie sie starac, a jednak - nagle 2 krechy. Takie bledne kolo - za bardzo chcemy i cos w srodku hamuje proces... I wiem - latwo pisac, trudno wprowadzic w zycie... jak tu sie wyluzowac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:14 Dziewczyny pamiętam jak kiedyś byłam u znajomych którzy mają 4 miesięczna dzidzię i bardzo się ucieszyli kiedy się dowiedzieli, że staram się z M. o dzidzię, tłumaczyłam im wtedy jak to ciężko zajść jak sie bardzo chce, bo sie cały czas o tym myśli, mąż koleżanki powiedział mi wtedy tak: wiesz co jest najlepsze na odstresowanie się i nie myślenie o tym jak sie przytula - wypić drinka, piwno czy winko....i luzik. Nie uwierzycie, ale ja w tym miesiącu co zaszłam w ciąże przez to że był to ciężki miesiąc ze względu na tatę i problemy w pracy, często wieczorem z mężem piliśmy drineczka czy winko tak na odstresowanie a później szliśmy spać.... oczywiście z umieram, żeby nie popaść w alkoholizm Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:41 krispii, świete słowa..ja dużo czytalam o tym, ze dziewczyny w trakcie starań unikaja alkoholu a ja wlasnie w tym czasie winko albo piwko do kolacji)) chyba urazilam bell, ale ona mnie zupelnie nie zrozumiala.. wiec chyba znikne stad, bo jakos tu juz nie pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Grochalciu 05.03.08, 13:51 Grochalciu, chyba obie sie nie zrozumiałyśmy, nie znikaj, ja sama zastanawiałam się co sie z tobą dzieje, jak sie nie odzywałaś, i ucieszyłam się jak się pojawiłaś. Ja wiem, że macie rację i tez jestem zdania, że bardzo potrzebne jest wyluzowanie, tylko, że mi to w tym cyklu jakoś bardzo ciężko przychodzi I moje samopoczucie jest w tym momencie ogólnie do bani, może przez duphaston, nie wiem, bo biorę ten lek pierwszy raz. I ogólnie ryczeć mi się chce z byle powodu. Czy ten lek może tak działać??? Mam nadzieję, że zostaniesz z nami... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: czesc wszystkim 05.03.08, 13:55 Grochalciu nie uraziłaś Bell, chyba Cię źle zrozumiała. Trzeba po prostu znaleźć sposób na jak najmniejsze myślenie o staraniach i pojawieniu się czy też nie pojawieniu się @, wyliczając dni. Kochana nie możesz zniknąć!!! Psujesz do nas jak najbardziej Musisz zostać z nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:03 ja tylko napisalam, ze glupoty gada o tym, ze jej synek nie bedzie mial rodzenstwa..chyba sie faktycznie nie zrozumialysmy)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:08 ... no, ale mam nadzieję, że teraz juz wszystko wyjaśnione i zostaniesz z nami Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:13 a Ty nawet nie wiesz jak ja jęcze jak widze male dzieci albo smuce Arkowi, ze pewnie nigdy mu drugiego dziecka nie urodze..ale potem dostaje mojego wrodzonego dobrego humoru i mowie"kochanie, stane na glowie i dziecko urodze" i mija mi watpliwosc i smutki. wracam do sprzatania, dzis piore firanki, sprzatam w szafkach i takie tam..chlopa nie ma w domu, mam pole do popisu.. dzis 14dc..dobrze, ze Arek wraca dopiero jutro..bo ja tak odwrotnie niz Ty bell, unikam tego srodka cyklu:_))) jakos gumki mi nie słuza a musze pilnowac sie teraz straznie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Proszę trzymajcie za mnie kciuki ;) 05.03.08, 14:22 dziewczyny ja już teraz znikam, jeszcze się wykąpie i zjem coś, i jadę do gin. wrócę wieczorem i na pewno się odezwę. Boję się jak przy każdej wizycie...oby było wszystko ok z dzidzią. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Proszę trzymajcie za mnie kciuki ;) 05.03.08, 14:25 Będzie dobrze Krispinka, trzymam za to kciuki. Odezwij się koniecznie jak wrócisz i napisz jak sie ma dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:24 Grochalciu ja mam świetny humor przez prawie cały cykl, pewnie, że jak mam dni płodne, to staramy się bardziej niz zwykle, ale poza tym pełny luzik. I winka się napiję, i piwka, ale jak przychodzi ten cholerny ostatni tydzień to zaczynam bardziej o tym myśleć, martwić się, niecierpliwić... no a w tym cyklu przechodze samą siebie... Może to przez duphaston, przecież to hormony... Brałaś go może, albo znasz kogoś kto brał? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:49 brałam go w obu poronionych ciążach w dawce 3X1 dziennie. na mnie nie działał tak jak na Ciebie, ale na czerwcowkach, skad wylecialam z hukiem w listopadzie, niektore dziewczyny sie skarżyły, ze sa przez niego bardziej placzliwe i rozdrażnione. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:52 Ja biorę 2x0,5, więc dawka mała, ale pocieszające jest, że ktoś miał podobne reakcje, bo to znaczy że nie zwariowałam, przynajmniej tego będę sie trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:03 krispii - bedzie dobrze, trzymamy kciuki tylko na zapas Grochalcia - zostan z nami! bell - sciskam, wiem, ze ciezko sie wyluzowac... sama sie staram, wyniki rozne... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:05 Wiem Glorciu, wszystkie miewamy gorsze dni, mam nadzieje, że dotrwam do wtorku Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 14:53 Krispinka trzymamy kciuki, wszystko bedzie dobrze) Bell, ja Cie doskonale rozumiem, masz prawo sie niecierpliwic tuz przed testowaniem, ja niby udaje, ze wszystko jest ok, ale w srodku to az mnie nosi. To jest Twoj 6cs, moj 5, ilez bedziemy czekac?? Niesety nie bralam duphastonu, wiec Ci nie pomoge, moge jedynie wspierac Cie duchowo Przesylam pozytywne wibracje i buziaki XXXXXX. Ps. Dzwonila moja doktor, wyniki krwi w porzo, infekcji brak (bo tez mi zrobila pielegniarka przy okazji), cytologia dobrze, tylko oczywiscie wykryli mi ta nadzerke, bo jednak siedzi tam sobie cholera jedna, mam sie zglosic na jej leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:03 Dzięki Majeczka Cieszę się, że wyniki masz ok. Nadżerka niestety po porodzie sie zazwyczaj powiększa, pisałam ci jaka była u mnie... Jak oni chcą ci ją leczyć, farmakologicznie czy zabieg. Bo moim zdaniem to biorąc pod uwagę twoje plany i ewentualna ciążę, zabieg w tym momencie nie ma sensu. Ja sama miałam zabieg 2 lata temu (juz gdzieś tak będzie) a wiem, że po ciąży i porodzie czeka mnie następny, to będzie 4. Ale w twoim przypadku to bym sie jeszcze z zabiegiem wstrzymała. Musisz koniecznie poradzić sie dobrego gina. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:22 Rzeczywiscie Bell, wlasnie przemknelo mi w glowie, ze juz wczesniej gdzies pisalysmy o tym ,ze nazderki raczej nie nalezy leczyc przed ciaza i chyba tak zrobie. Do gina pojde juz w Polsce, i o dziwo nie moge sie doczekac) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: czesc wszystkim 05.03.08, 15:25 ))) Nie dziwię się, ja mojej ostatniej wizyty u gina też nie mogłam się doczekać )) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Już po :) 05.03.08, 19:55 no więc, wszystko oki dzidzia ładnie rośnie, już widziałam główkę, rączki...oczywiście to wszystko takie malusie ma 2,6cm Serduszko ładnie biło. Słodki widok, a ja oczywiście jestem już spokojniejsza, że wszystko jest ok tak się bałam. Następną wizytę mam 31 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Już po :) 05.03.08, 21:08 moja kruszynka urosla tylko do 2 cm((( nie bylo tak dokladnie widac raczek i nóżek..zreszta nie chcialam za bardzo patrzec..zazdroszcze tego widoku Tobie. ciesze sie, ze wszystko jest tak wspaniale!!!ciesz sie swoja ciążą!!i zdawaj relacje co i jak)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Już po :) 05.03.08, 21:23 Krispinka, właśnie miałam się położyć do łóżka, kiepsko sie dzis czuję, ale pomyślałam, że zerknę jeszcze czy sie nie odezwałaś. Strasznie się cieszę razem z tobą )) Moja przyjaciółka była u mnie wczoraj z płytą na której nagrane było USG. Maluszek ma 7 cm i bardzo jest ruchliwy, słodki widok, moze stąd te moje dzisiejsze sny. Mam nadzieję, że tę noc prześpię całą i spokojnie. Krispi dbaj o siebie i pisz jak się czujesz. Ja juz powiem wszystkim dobranoc, do jutra kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Już po :) 05.03.08, 21:49 Krispi tu masz link fotoforum.gazeta.pl/71,1,883.html Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Już po :) 05.03.08, 21:13 Krispi tak się cieszę!!! wiedziałam że wszystko jest w pożądeczku! Bell kochana wyluzowania Ci nie radze bo sama tego nie potrafię , ale tak jak mówisz dobrzez ze teraz masz więcej pracy to czas jakos szybko leci a smucic i mówic co masz na sercu komu będziesz jak nie nam? Ja Cie doskonale rozumiem tym bardziej że jestem w tej fazie co ty Bedzie dobrze!!! zobaczysz juz niedlugo bedziemy miec foto forum brzuszków!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Już po :) 05.03.08, 21:19 dzięki dziewczyny życzę Wam z całego serduszka tego widoku co ja miałam dzisiaj!! Hope gdzie to forum z brzuszkami? wyślij link, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Czwartek :) 06.03.08, 08:37 Wiajcie wszyscy w czwartek! Jutro ostatni dzień do pracy i weekend Bardzo mnie to cieszy i to z wielu powodów. Miłego dnia kochane kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:00 Cześć dziewczyny witam Was w piękny słoneczny i ciepły dzień Ja właśnie kończę śniadanko popijając herbatką Jak Wam się dzień zaczął ? Pozdrawiam i życzę udanego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:03 Znacznie lepiej niz wczoraj, jest słonecznie chociaż u mnie chłodno. Oby do piątku Krispinka, a jak tam twoje mdłosci? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:05 witam! Ja z plecakiem w pracy, bo potem prosto na lotnisko! Poza tym humor dopisuje, nie pamietam ktory dzien cyklu i ciesze sie z tego I tego sie bede trzymac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:31 Bell mdłości chyba pomału ustają i jest coraz lepiej, coraz więcej chce mi się jeść Gin. mówiła mi, że lada dzień może mi już minąć, w każdym razie do końca miesiąca powinnam poczuć się już lepiej, mówi, że wkroczę wtedy w ten najprzyjemniejszy okres ciąży 2 trymestr Ciekawa jestem kiedy będzie brzusio już widać Zafasolkowane czemu nic nie piszecie???? Ja nie chcę sama pisać mojej ciąży, nie wiem czy nie robię też tym przykrości tym co się starają? Dziewczyny proszę napiszcie mi, bo nie chcę kogoś urazić. JA tu tak piszę wam o dzidzi, jak się cieszę i wogóle....a Was to może drażnić? Bądźcie szczere. Jak Was tym drażnię to już więcej nie napiszę. Gdzie się podziała reszta dziewczyn, dlaczego nic nie piszecie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Czwartek :) 06.03.08, 10:48 Dzien dobry dziewczeta) Juz jestem Krispi, nawet nie mysl tak, ja bardzo lubie czytac, jak sie rozwija Twoja ciaza, interesuje mnie to, bo przeciez nas niedlugo tez to czeka, wiec pisz tu kazdy szczegol, do ostatniego tygodnia, dnia) U mnie 12dc, staranka w toku, pomyslalam ze bedziemy sie jednak starali codziennie, nawet jak nie ma owu, bo musze wam napisac, ze po raz pierwszy robie testu owu, na razie jedna kreska, chociaz jajnik pobolewal od 3 dni. Mam nadzieje, ze dzisiaj owulka nie przyjdzie, bo maz mi dzisiaj wyjechal na konferencje. Fajna ma ekipe w pracy, po konf.jego zespol organizuje impreze, na ktorej sie przebieraja w stylu lat '70, bedzie wygladal jak Ozzy, czarna peruka, okularki lenonki, dzwony, ale sie usmialam wczoraj Co porabiacie, pracujecie ciezko? Ja tez sie ciesze, ze juz jutro piatek, jednak ten czas leci, oby do 21 marca!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:00 Krispii, co ty mówisz, czekamy na twoje i innych zafasolkowanych relacje jak na promyk słońca! To, przynajmniej dla mnie, takie światełko w tunelu i zaglądam też na twoją kartę ciąży I mam nadzieję,że niedługo założę sobie podobną... Pisz Krispinka, jak najwięcej pisz, wiesz jak ci mocno wszystkie kibicowałyśmy i do tej pory kibicujemy i trzymamy kciuki przy każdej twojej wizycie u gina )) Powiem więcej, jakbyś przestała teraz pisać to pomyślałabym sobie, że nie chcesz sie z nami dzielić swoim szczęściem, a my tego bardzo potrzebujemy. Tej odrobiny radości a nie tych moich wczorajszych smutów. Ale dzis mi przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:12 Dziewczynki ale się wczoraj rozpisałyście. Krispi tak się cieszę, że z dzidzią wszytsko ok. U mnie po wizycie też w porządeczku. Oglądałam sobie płytkę z dzidzią. Urocze..... Bell wiem dokładnie co czujesz. I głęboko wierzę, ze Ci sie uda. A co do psychiki to chyba tu tkwi sedno sprawy. Chcemy-nie mamy. Nie chcemy-mamy! Ale masz moje zapewnienie, że już lada niedługi czas zobaczysz i ty dwie krechy. Nie wspomnę o glorci!!!!!! Bo z nią tez jestem myslami i kciukami! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 11:24 dzieki adada I zdecydowanie nie opuszczajcie nas kobiety zafasolkowane! Ja tez lubie was czytac!!! jestescie naszym swiatelkiem w tunelu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:06 Przyłączam sie do Glorci, ciężaróweczki, bądżcie z nami, dodawajcie nam otuchy w trudnych chwilach. Bardzo was tu potrzebujemy, przecież po to tworzyłyśmy wątek uniwersalny a nie staraniowy, żeby dla każdej z nas było tu miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:27 Dzięki dziewczyny cieszę się, że mogę Wam o wszystkim napisać, bardzo mi to pomaga jestem teraz sama cały czas, oczywiście z mężem, ale wiecie jak to jest z facetami, im się wszystkiego nie mówi. Dlatego milo mi, że mogę z Wami na forum popisać, przy Was nie czuję się taka samotna Jadę dzisiaj do pracy zawieść zwolnienie lek. z jednej strony się cieszę, bo zobaczę ludzi z którymi spędzałam bardzo dużo czasu i których bardzo lubię(oczywiście są wyjątki), a z drugiej strony dziwnie mi tam będzie zobaczyć np. nowa panią która już pracuje na moim miejscu...miałam swoje biuro, a teraz już nie jest moje Wiem jednak, że lepiej jak jestem za zwolnieniu,bo mam bardzo stresującą prace, a z tego co wiem atmosfera w pracy jest coraz gorsza... Odeszły już 3 osoby podczas mojej nieobecności, i to osoby które bardzo lubiłam. Już teraz wiem, że cieżko będzie mi wrócic do pracy, nie będę sie już tam czuła tak jak kiedyś. Już przed ciążą myślałam o zmianie pracy, chciałabym jakąś bardziej rozwojową, ale mimo wszystko spokojniejszą i z miłą atmosferą. U nas ludzie przestali sie dogadywać ze sobą, a to nie jest dobre. Poza tym szef jest jakby to powiedzieć: "nieludzki". Nie jest polakiem, nie ma rodziny, dla niego liczy się tylko praca i zawala nią ludzi, którzy już nie dają rady. Dla niego nie liczą się pracownicy którzy nie siedzą po godzinach. Czego mój mąż nie znosił, z resztą ja sama również, zawsze się denerwowałam jak siedziałam po godzinach, oczywiście za nic. Ciekawa jestem jak będzie wyglądało dzisiaj moje spotkanie z szefem? Fajnie, że mogłam Wam to napisać jakoś mi tak lepiej teraz.. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 12:56 Krispinka, trzymam kciuki za pomyślną rozmowę z szefem. Niczym sie nie przejmuj, najażniejsze, że ty i maleństwo czujecie sie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Czwartek :) 06.03.08, 14:06 dokaldnie, najwazniejsze zdrowie Twoje i malenstwa, reszta to tylko szczegoly ale mi sie dzis nie chce pracowac... jeszcze 4 godziny... buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Czwartek :) 06.03.08, 15:42 Krispi ja niestety teraz moge odpisać bo dopiero wróciłam z uczelni ale pisz wszystko ze szczegółami tak cudownie jest czytać jak Twoja dzidzia sie rozwija i jak ty sie czujesz bo przynajmniej ja moge sie dzieki temu duzo nauczyc co mnie czeka bo jeszcze nigdy dzieciaczka nie miałam.... u mnie dzisiaj pogoda piękna tylko mroźnie a zaraz mam wizyte teściów Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 16:16 A ja jeszcze w pracy, ale chociaż sobie parę spraw nadrobię, no i nie ma czasu na niepotrzebne przemyślenia. U mnie też zimno dzisiaj i mi wogóle jest strasznie zimno ostatnio, marznę strasznie, brrrr... Pozdrawiam dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek :) 06.03.08, 17:55 Hej już wróciłam z firmy. Rozmowa z szefem była miła, no i ucieszył się jak mnie zobaczył, prosił abym ich nieraz odwiedzała, jak się będę dobrze czuła. Powiedział, że czeka na mnie za rok i mam się nie przejmować teraz pracą tylko uważać na siebie i dbać o siebie. Fajnie było zobaczyć ludzi z pracy chwilę pogadaliśmy sobie. Na swoją zastępczynię nie trafiłam, bo wychodzi wcześniej do domu, bo ma małe dziecko, nawet i lepiej bo mogłam swoje rzeczy spokojnie zabrać. Czułam sie tam obco Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:17 Ja równiez przed chwilą weszłam do domu. Super Krispii, że rozmowa z szefem sie udała i możesz wracać za rok do pracy, to miłe Wcale nie dziwię się, że obco czułaś się we własnym gabinecie, ja tez bym się tak czuła gdybym wiedziała, że na moim miejscu urzęduje ktoś inny... ale za rok wrócisz i znowu będziesz panią u siebie Teraz myśl tylko o sobie i maleństwie. Ja jestem zdania, że ciąża to taki okres w życiu kobiety kiedy każdy dzień trzeba celebrować, cieszyć się nim i zapamiętywać na długie lata. W pierwszej ciąży prowadziłam pamiętnik dla mojego dziecka i teraz fajnie sie go czyta. Tym razem również mam zamiar pisać pamiętnik, jeśli tylko uda mi się zajść w ciążę, to super pamiątka na długie lata, lepsza niz zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:29 Krispi to bardzo duzo znaczy napewno to duze poczucie bezpieczeństwa gdy slyszysz takie słowa od szefa Bell to cudowny pomysł z tym pamietnikiem jakos nigdy o tym nie pomyślałam Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek :) 06.03.08, 19:48 To rewelacyjny pomysł Hope, polecam wszystkim Cudownie sie później takie zapiski czyta, tym bardziej dziecku, o którym sie w tym pamiętniku pisało jako "ONO" bo to do końca nie wiadomo czy będzie on czy ona )) Mój Misiak uwielbia jak mu czytam ten pamiętnik, kiedy pierwsze ruchy, kiedy USG, jak wszyscy zareagowali na wiadomość, że będzie, kiedy kupiłam pierwsze śpioszki i jak wybieraliśmy wózek Dzieciaki jak są starsze to bardzo sobie cenią takie pamiątki. W dobie cyfrowych aparatów i kamer to bardzo cenna i wyjątkowa pamiątka Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 potrzebna mi wasza rada... 06.03.08, 19:52 Dzewczyny, sprawa jest banalna, chcę zmienić lodówkę i zastanawiam sie nad Whirpoolem 6 zmysł a LG. Jakie macie lodówki, może któraś ostatnio robiła podobne zakupy i cos mi poradzi? Wiem, że to banalna sprawa, ale lubię sie upewnić zanim cos kupie i wywalę kasę więc będę wdzięczna za wasze opinie Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 09:16 Na lodowkach sie nie znam . Mam 6 letnia Amice i nie polecam. Uważam że Whirpool to bardzo dobra firma. A pamiętnik to ja piszę od 18 lat!!! Zaczełam jak mialam 13 a teraz mam 31. Kilka opasłych tomów sie zebrało. Fajna rzecz, ale jaka ja glupia kiedyś byłam!!! A dzis zaczęło boleć mnie gardło i jestem zła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 09:40 Dzięki Klemensik, to już przynajmniej wiem, że na Amicę nie ma co patrzeć. Ja mam bardzo stara lodówkę jeszcze po teściowej (kupiła sobie nową i ze starą nie miała co zrobić). Ja jestem zdania, że na takich sprzętach nie ma co oszczędzać, dlatego właśnie zdecydowałam się, że kupię juz taka porządną lodówkę, no i mi sie ten Whirpool podoba najbardziej, ale jest bardzo droga, natomiast LG jest troche tańsza i też fajna, ale najlepiej poradzić się kogoś kto może taka ma, bo wiadomo, że najlepiej oceni sprzęt ten kto z niego korzysta. Właśnie ostatnio wymieniłam sobie kuchnię gazową (stara była bez piekarnika) a nad kupnem lodówki to się już zastanawiam od 2 lat, tylko zawsze nie miałam kasy, bo ta stara zaczyna szwankować no i ciągnie sporo energii, a te nówki są energooszczędne Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 10:18 Witajcie, Bell ja nie miałam ani Whirpool ani LG, ale moja siostra ma Whirpool i z tego co wiem to zadowolona jest. Mnie też czeka wymiana lodówki, ale jeszcze trochę, bo dopiero co kupiliśmy nową pralkę, a ja na takich rzeczach nie oszczędzam. Lodówkę jak będę kupowała to raczej Electrolux. Wiem, że są dobre. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 10:44 nad elektroluxem nie zastanawiałam się, ale może sobie dziś popatrzę jakie maja ldówki... No ale dzieki, Krispii - 1:0 dla whirpoola ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 13:25 Witam Bell ja mam elektroluxa i jestem bardzo zadowolona jedyne co to myślałam że będzie jeszcze ciszej chodziła... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 13:59 whirpool - elektrolux 1:2 )) Hope a powiedz mi co ma ta lodówka, bo teraz to lodówki maja jakieś multi fleksy, no frosty i inne takie... No frost to wiem co jest a te pozostałe??? Umie to ktoś rozszyfrować??? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 14:22 Oj Bell to mnie zagięłaś multi flow to wiem że to jest nawiew chłodnego powietrza przez otwory na każdą półkę...a tamtych nie rozszyfruję niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 16:44 Myślę że jeszcze musi mieć klasę energetyczną A to pobiera mało prądu. Wtedy jest ciut droższa, ale to się zwraca w rachunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 17:07 Dzięki dziewczynki za wszystkie rady, jak już pisałam, nie lubię robić oszczędności na sprzętach, które maja mi służyć przez długie lata. Więc i tu liczę się ze sporym wydatkiem, oczywiście na raty. Fakt czytałam, że najlepiej wybierać sprzęty klasy A, albo nawet A+. Popatrzę sobie jeszcze na te elektroluxy, skoro tak je chwalicie Miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 18:24 Powiedzcie mi jakie wy macie zdanie na temat farbowania włosów w ciąży? już troche czytałam na ten temat ale jestem ciekawa co wy o tym sądzicie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 18:55 Hope, ja jak byłam w pierwszej ciąży to nie farbowałam, ale generalnie to mówi się żeby unikać farbowania w pierweszym trymestrze a później juz można. Ja chciałabym coś zrobić z włosami przed komunią małego. Jeśli udałoby mi się zajść teraz to powiedzmy, że tuz przed komunią mogłabym sobie na farbowanko pozwolić Ale po pierwsze to nie wiem czy zaszłam a po drugie to mogę jeszcze zmienić zdanie, bo ja mam 100 pomysłów na minute jeśli chodzi o włosy )) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:14 To właśnie tak jak ja a teraz jak nie wiem czy zaszłam to moge farbować czy lepiej nie? Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:29 Ja pomalowałam w 11tc, nie mogłam na siebie patrzeć. Na ciemno, bez amoniaku. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:33 No właśnie, bo to jeszcze zależy czym farbujesz, najgorsze są rozjaśniacze Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 19:46 Ja właśnie próbuje powrócić do mojego naturalnego brązowego koloru ale miałam ufarbowane na czarno wiec jest ciężko... teraz chce szamponem chociaż bez amoniaku to moze nic nie bedzie tym bardziej ze nawet nie wiem czy sie udało... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 21:12 ja też słyszałam ze w 1 trymestrze nie powinno się farbować włosów(chodzi o farby z amoniakiem). Dlatego też ja nie farbuję już 3 miesiąc, na szczęście kolor którym zawsze robiłam jest bardzo zbliżony do naturalnych i odrostów nie widać słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: potrzebna mi wasza rada... 07.03.08, 22:14 Dziewczynki, spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 08:45 Jestem pierwsza, więc sie przywitam i zyczę wszystkim miłego dnia Mamy dziś gościa na kolacji, zrobię zapiekankę ziemniaczaną z kurczakiem, może niezbyt to wyrafinowane danie, ale słowo daję, że przepyszne A wy jakie macie plany na sobotę? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 08:55 U mnie the final countdown... Mam dziś 26dc - a cykle 26 dniowe.. Zero objawów- więc czekam kiedy mnie trafi @.... Zresztą przyznam się bez bicia (mężowi nie mówiłam)-nie wytrzymałam i sobie wczoraj kupiłam test- no i wiadomo- nic/null/zero!!! Tak więc ja odliczam -ale wiem że za chwilkę przyjdzie@... Idziemy dziś do kina - to jakoś się może wyluzuję... A potem może na jakieś żarełko... A u Ciebie jaki stan (sorry-nie śledzę tak super dokładnie- więc nie wiem czy jesteś zaciążona czy starająca się)... Pozdro!!I smacznej zapiekanki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:08 Hej Lili, chyba nie pisałaś do tej pory na ploteczkach, bo nie pamiętam cię? U mnie 23 dc, cykl będzie najprawdopodobniej 25 dniowy więc we wtorek dzień sądny. Ja też nie mam żadnych objawów, ale podobno na tym etapie, brak objawów to najlepszy objaw Lili trzymam kciuki żeby @ nie przylazła! Oczywiście czekam na finał, napisz koniecznie co będzie dalej. Zapiekanka z ziemniaków zawsze jest mniam )) Odpowiedz Link Zgłoś
lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:21 Oj to widzę Bell że TY też jesteś z "krótkocyklowców" . dzięki za iskrę nadziei! Ale ja na serio czuję że @ puka do drzwi... Tak sobie myślę-że jakiś objaw to by się przydał...... A kiedy TY myślisz że masz owula i kiedy macie starania -bo mamy podbne cykle. Ja mam owula chyba w 12 dc. A starania te główne to od 11dc do 16dc-ale może jakiś błąd robimy??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:29 My staramy sie najbardziej wtedy kiedy mam płodne objawy, tzn. szyjka wysoko i otwarta, śluz przejrzysty i rozciągliwy. Owu też mam około 12dc. Ale np. poprzedni cykl miałam 29 dniowy, czasami mi się takie trafiają. To jest mój pierwszy cykl na duphastonie, mam nadzieję, że wreszcie sie uda bo jak nie to we wtorek rozpocznę 7 cykl starań. A ty ile cykli juz sie starasz? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:39 Trudno powiedzieć ile cykli. Powiedzmy zaczęłam od września, potem miałam historię z biochemiczną, która wyjaśniała się 2 miesiące. Od stycznia zaczęliśmy następną serie. Więc może tez z 6-7 cykli można liczyć... A lekarz przepisał ci duphaston na utrzymanie potencjalnej ciąży, na zagnieżdżenie??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:48 Na zagnieżdżenie. Zaczęłam brać od 2 dnia po owu przez kolejnych 10 dni, 2x0,5 tabletki. Dzis właśnie biorę ostatnią dawkę. Ja juz mam jedno dziecko, synka, ma 8 lat. Wtedy zaszłam w ciążę przy pierwszej próbie, no ale tez miałam wtedy 22 lata a teraz mam prawie 31... Chociaż wolę myśleć, że to była kwestia szczęścia a nie wieku A ty masz juz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-a31 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 09:59 Nie mam - a mam tyle lat co ty... Ale wcześniej się nie starałam. NO a teraz mogę mieć np. rzadkie owulacje wraz z wiekiem... Z drugiej strony: mnóstwo babek teraz ma dzieci właśnie po 30... Nie wiem czy coś z tego u mnie kiedykolwiek będzie. Kiedyś mi sie wydawało że zajście to superprosta sprawa- a sie okazuje- ze tyle czynników musi być spełnionych: 1. trzeba mieć owulację ( a to nie takie oczywiste!) 2. dobrze muszą się połączyć i dobrze zagnieździć-zarodek musi być silny 3. trzeba mieć w miarę dobre hormony 4. musi się rozwijać prawidłowo itd itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 10:05 a byłaś już mmoże u swojego gina? Ja poszłam do swojego kilka tygodni temu i dał mi duphaston na dwa cykle, a jak sie nie uda to mam przez kolejne dwa brać duphaston i clostilbyget, chociaż powiem szczerze, że mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby, bo clo to już ingerencja w jajeczkowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 12:11 Hello kobietki, wstawac, to nasze swieto! Zyczenia beda proste - zycze nam pieknych dwoch kreseczek, a dla zafasolkowanych spokojnej ciazy i slicznego zdrowego dzidziusia)) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 12:43 a jakie zyczenia dla tych, co sie chwilowo nie staraja??? u mnie 17dc..zabierac teraz ode mnie alkohol daleko, zeby mnie nie klusilo do głupot)) a mi sie piecze udo wielkie z indyka) mezowi usmazylam schabowe, bo on drob to nie za bardzo. umylam 2 okna, teraz troszke poprasuje..dzien jak co dzien)tyle, ze od męża dostalam kwiatuszki, czekoladki im koszulkę nocną, taka seksowną... bell, jak robisz ta zapiekankę???? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 14:01 Ło matko zapomniałam, że to dziś dzień kobiet... Mąż raniutko do pracy i mnie nie budził dopiero jak wrócił to życzonka były Grochalciu dla tych co się chwilowo nie starają, to życzymy cierpliwości i aby wszystkie dobre moce sie zkumulowały i ujawniły się wtedy kiedy zaczniesz sie starać i zaowocowały w postaci II kreseczek bez zbędnego czekania i denerwowania się )) A zapiekaneczkę robie tak: ziemniaczi trzeba ugotować prawie do miękkości w lekko osolonej wodzie, wystudzić i pokroić w grubsze plastry. Kurczaka (najlepiej 24 godziny wcześniej) pokroić w dobną kosteczke i obtoczyć przyprawą do gyrosa. Kurczaka zmażymy, następnie dodajemy pokrojoną w półplastry cebulę i doprawiamy ziołami (jakie kto lubi). Paprykę czerwoną kroimy w drobna kostkę. Układamy w natłuszczonej formie (najlepiej forme natrzeć tłuszczem który mamy po smażeniu mięsa i cebuli) układamy warstwę ziemniaków, posypujemy dosyć sporo przyprawą do ziemniaków następnie kurczak i cebula na to odrobinę tartego sera i warstwa ziemniaków, posypać przyprawą do ziemniaków na to pokrojona w kosteczkę papryka i jeśli mamy to posiekane pomidory bez skórek i gniazd nasiennych. Jeśli nie ma pomidorów to można posmarować koncentratem, przecierem pomidorowym albo darować sobie pomidory. Podpiekamy w piekarniku aż się zacznie zmieniać papryka, wtedy wylewamy śmietane kwaśną wymieszana z ziołami (jakie kto lubi)i posypujemy sporo tartego sera i pieczemy aż ser sie rozpuści. Jeśli chodzi o czas i temperaturę to nie pytajcie bo zawsze ustawiam na oko Można oczywiście kombinować, ja chyba dodam dziś pieczarki bo kupiłam albo warzywa smażone, co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 14:50 nooo. brzmi smakowicie..zrobie mężusiowi ktoregos dnia, on lubi takie rzeczy))powiem jak wyszlo. ja staram sie nie jadac ziemniakow, bo mam za duzo cialka...ale on niech je)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 15:03 Kochanego ciałka nigdy za wiele!!!!! )))) Założę się, że twój mąż je uwielbia )) Minęła już era anorektycznych modelek, teraz królują prawdziwe kobiety!!!! I kobiece kształty... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Ploteczki sobotnie :) 08.03.08, 16:05 ))) mas zracje-mąż uwielbia, ale ja zawsze marudze, że za duuzo. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Niedziela 09.03.08, 10:39 Cześć wszystkim. Wczoraj cos malutko nas było, mam nadzieję, że dziś to się zmieni. U mnie za okem wiosenna pogoda, słonecznie i chyba też dosyć ciepło. A jak u was dziewczyny? Miłej niedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 09.03.08, 12:25 Witam u mnie pogoda piękna czuje się wiosne w powietrzu moje rybki też poczuły i sie rozmonożyły Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela 09.03.08, 20:05 Gratulacje Hope )) No, taki dobitny znak, coś czuję, że u ciebie tez sie cos w tej kwestii wkrótce zmieni )) Tym bardziej, że tempka skacze.... trzymam kciuki, oby tak dalej U mnie nic nowego, szyjka wysoko ale ciągle twarda i na moje oko zamknięta. Dziś brzuch mnie trochę ciągnie, to może znaczyc wszystko i nic... Miłego wieczoru... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 09.03.08, 20:50 Obyś miała racje Cały czas za ciebie trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 No i poniedziałek... 10.03.08, 07:59 Hej kobitki, witam wiosennie, bo u mnie za oknami prawdziwa wiosna, słonecznie chociaż jeszcze chłodno, ale czuć wiosnę, oj czuć... Coś sie mijałyśmy wczoraj, mam nadzieję, że dzis sobie pogadamy. Pozdrawiam i zyczę miłego poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 10:51 Hej laseczki, gdzie sie podziewacie? U was piekna pogoda, a tutaj lalo cala noc, wiatr okropny, no ale sie juz uspokoilo. Ja dzisiaj nie za bardzo moge pisac, bo jestem w pracy, wiec zycze wam milego dnia i bede zagladac poznym poludniem. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 10:54 witam! wrocilam do domu po weekendzie w Polsce Widz,e ze duzo nie pisalyscie, pogoda byla ladna, wiec co sie dziwic. Dzis tu wieje i pada... brrr... Ja ok, aby do 17-tej i do domu na goraca herbatke z zurawinowka Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 11:46 Oj, to współczuję wam kochane, u nas jest przepiękna wiosna, co prawda troche chłodno, ale słoneczko świeci, od razu chce się żyć!!! Ja jestem dziś w iście euforycznym nastroju, tak jak w tamtym tygodniu dostawałm głupoty tak teraz jestem bardzo spokojna. Brzuch mnie od czasu do czasu pobolewa, ale lekko i rzadko. Poza tym jeśli chodzi o to co jest w tym cyklu inne niz zawsze, to nie mam żadnych plamień, ale to może być (i najprawdopodobniej jest) efekt po duphastonie. A co u was dziewczynki? Hope jak tam tempka dzis u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 12:09 Dzien dobry Kobietki Stęskniłam sie za Wami i wierzcie mi że mimo nieobecności na forum myslami byłam z Wami codziennie Krispinko, ale Twój dzidziuś juz duzy Ciesze sie że sie uspokoiłas i mam nadzieje że juz nie będziesz sie stresować przed kolejnymi wizytami. Krispii, Bell, Maja, Adada, Hopee, Glorcia, Grochalcia śpieszę donieść, że wróciła Żabcia z nowym duchem i wiarą że cuda sie zdarzaja Stało sie coś nieoczekiwanego.Po moim spadku na dno psychicznego doła, odbiłam sie ze zdwojona siłą i optymizmem oraz nie znanym dotąd dystansem.Wprawdzie niewiem na jak długo, ale cieszę sie tą chwilą W środe ide do gina i przyznam że boje sie co usłyszę.Pewnie czeka mnie jakieś usg żeby sprawdzic czy wszystko samo się dokonało do końca... Ciekawe czy bedę musiała czekac ze staraniami kilka miesiecy i ciekawe jakie czekaja mnie badania? Bell czy kupiłaś juz lodówke? Ja słyszałam że Elektolux cieszy sie świetna opinią.Sama niedawno kupowałam i lodówkę i pralke.Ale pralke kupiłam CANDY. Zwiedziłam wiele sklepów i pytałam ,,ekspertów". Podobno Elektrolux ma dobre lodówki ale kiepskie pralki. Mnie podoba sie CANDY, jest w ładnym stylu i ponoc baardzo solidnie wykonana. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 12:28 Żaciu, kochana jak dobrze cie widzieć Lodówki jeszcze nie kupiłam, ale ponieważ nieszczęścia chodzą parami to popsuła mi się pralka I patrzyłam właśnie na candy. A jeśli chodzi o lodówkę to patrzyłam na whirpoola, elektrolux i LG. Muszę teraz jeszcze raz rozpatryć sie cenowo bo będę miała dwa wydatki zamiast jednego. Dzieki za wszystkie rady. Żabciu nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś i trzymam kciuki za wizytę u gina. Oby wszystko było ok. Kolejna dziewczyna u mnie w pracy jest w ciąży, to już trzecia... dyrekcja osiwieje hi, hi, hi )) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:10 Witajcie kochane kobitki Witam Was jak najbardziej wiosennie Żabciu cieszę się z pozytywnego nastawienie, tak trzymaj!!! Wizytą się nie denerwuj, będzie dobrze...musi być! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:11 ojej bell, to faktycznie wydatki sie szykuja! I zabciu - super, ze jestes, pamietaj - jestesmy z toba na dobre i na zle mnie mdli ciut... i staram sie nie swirowac... choc ciezko mi idzie... och, czemu to wszystko takie skomplikowane!!! czemu nie moze byc jasne - tak lub nie... za wczesnie jeszcze na testowanie, mam nadzieje, ze uda mi sie nie wkrecic sobie niczego... oj... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 13:54 Glorciu na jakim etpie jesteś? Który to dzień od owu? No i kiedy testowanie??? Trzymam kciuki, wiosna, bociany.... Będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:04 No kochne mam nadzieje że te bociany przyniosą wam te dwie upragnione kreski. jestem w pracy, mam dużo do zrobienia i dopuścilam do dużego glodu. Matko jak mi sie niedobrze zrobiło!!! Jak nigdy. U mnie leci 13 tc, czuje się w miarę. Jeszcze miesiąc i mój mąż wróci ze szkolenia na stałe. Nie mogę się doczekać... żeby mnie trochę wyręczył przy naszym czterolatku. No i tęsknię trochę. Jak wroci to myślę że już dobrze będzie widać. Narazie chodzę w moich ulubionych jeansach, ale mam sznureczek zamiast guzika, bo zaczynam odczuwać dyskomfort! Pozdrowionka wiosenne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:09 hm.. dzis moj 34dc, moje cykle minimum 34dni, do 55, takze nie wiem... teoretycznie i praktycznie mozliwe, ale pamietam, ze w zeszlym cyklu tez mnie ciut pomdlilo i nic nie bylo, ale dzis jest gorzej niz wtedy... nie chce sobie wkrecac, bo same wiecie jak to jest... a zarazem trudno nie myslec... natura nie ulatwia mi nie wkrecania sobie i relaksowania... a tak chcialam "nie myslec o staraniach" w tym cyklu... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:35 Bell tempka dziś spadła raz w góre raz w dół jak na karuzeli brzuch pobolewa jak na @... tak więc chyba to jeszcze nie do mnie teraz bocian przyleci... Żabciu kochana super że znów jesteś brakowało nam CiebieGlorciu to możliwe że już jesteś na końcu cyklu tak jak ja i Bell to trzymam kciuki Trzymajcie sie wszystkie kochane wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 14:47 Oj Glorciu to mozna powiedzieć, że jesteśmy w tym samym punkcie, u ciebie też moze byc testowanie na dniach. U mnie jutro sie wyjaśni, bo mam @ jak w zegarku. Jak jutro nie dostanę to będę w srode testować. A jak twoje samopoczucie, ja jestem spokojna i staram sie o tym wszystkim nie myśleć... żeby nie zwariować. Może i dobrze, że mi się ta pralka popsuła, teraz w wolnych chwilach wertuję oferty )) Glorcia a ty byłaś może u lekarza, bo te twoje cykle to strasznie długie są a długość fazy lutealnej jest określona więc może tu jest pies pogrzebany??? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 smutne wieści :( 10.03.08, 15:08 Dziewczyny własnie zaglądałam na pogaduch, żeby sprawdzić czy są jakieś wieści od Biedronki, jak pisałam miała iść do szpitala, własnie Grochalcia napisała, że Agnieszka jest po czyszczeniu macicy... Po prostu nie mogę w to uwierzyć, chce mi sie płakać. Cała moja radość prysła... Czemu tak się dzieje! Dlaczego! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: smutne wieści :( 10.03.08, 15:17 ojej... a a'propos cyklow to bylam u lekarza, moglabym dostac hormony itp. zeby cykl skorcic i unormowac, ale nie chce. Owu mam i zajsc w ciaze moge (bo juz raz bylam). I mysle pozytywnie, ze w tym roku 2 krechy zobacze I tego sie bede trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 15:52 ps. luternalna mam ok, 14 dni (jak robilam testy owu, to to pieknie pokazalo) Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 16:32 Smutne wieści od biedroneczki..... ech......, który to byl tydzień ciąży???? Belli glorcia trzymam łapy za wasze teściki-koniecznie pozytywne!!! Żabcia jak fajnie, że jestes i to na dodatek z taką energią! Cieszy mnie to! U mnie 15 tydzień kończy się!!!!! Wiosna za oknem! Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: No i poniedziałek... 10.03.08, 21:45 Dzięki Adaśka, trzymaj mocno bo dzis mój ostatni dzień cyklu, jutro sie wyjaśni. Smutno się tu zrobiło, nie moge pogodzić się z tym co przytrafiło się Biedronce... Najpierw Grochalcia, Żabcia, a teraz Biedronka... To straszne i niesprawiedliwe... Ide sie położyć bo coś jestem niedospana ostatnio. Spokojnej nocy, dziewczynki. Trzymaj sie Biedroneczka jesteśmy z tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Wtoreczek... 11.03.08, 07:02 Ja już w pracy. Witam wiosennie. U mnie zaczął sie piekny słoneczny dzień. Co u was słychac kobitki? Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 09:06 U mnie dzis brak sloneczka. Nad czym ubolewam ogromnie! wczoraj czułam wiosnę. A dziś?????? Bell jak twoja @@@@? Idzie czy nie??? Robisz test? Buziole dla wszystkich! Ja wciąż wymiotuję. Myslalam, że to już koniec ale dziś rano znow mnie dopadło! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 09:25 Adaśka, małpę powinnam dostać dziś, ale nie dostałam... Brzuch tez nie boli, wczoraj szyjka był nieco wyżej niz zawsze ale jest wciąż twarda i zamknięta. Zdecydowanie wszystko wygląda inaczej niż zawsze, kiedy @ dostawałam, tylko, że ja brałam w tym cyklu duphaston i aż boję się cieszyć bo to może być właśnie efekt po leku... Jeśli będę miała odwagę i nie popłyne to może jutro zrobię test, chociaż mój mąż mówi żebyśmy jeszcze parę dni poczekali Strasznie boję się rozczarowania, już tyle razy mnie to spotkało. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 10:01 bell - trzymam kciuki jak sie da, zeby @ nie przychodzila! Ja dzis ok, jak narazie czuje sie dobrze i fajowo, ze natura mi odpuscila i nie wspomaga urojeniom Pogoda ladna z rana, wiec przyjechalam rowerem do pracy, wlasnie sie dowiedzialam, ze ma lac popoludniu... no to zmokne, coz Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 10:45 Dzieki kochane Jak dotąd, brzuch nie boli i wcale nie czuję się jak na @, tyle, że to może być po duphastonie, cały czas mam to na uwadze, bo strasznie boje się rozczarowania... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:04 oj bell... chyba wszystkie wiemy o co ci chodzi... nauczylysmy sie juz nie wkrecac sobie, bo rozczarowania sa najgorsze... Trzymaj sie cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:08 )) Glorciu, nie zaprzeczam i mam nadzieję, że to jednak nie duphaston, ale nie będę pewna aż nie zrobię testu, ale to dopiero jutro dzis jeszcze cały dzień będę się w siebie wsłuchiwać i sprawdzać czy nie popłynęłam... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:19 Witajcie ja tylko na chwilkę, chciałam się z Wami przywitać Bell jak wiesz trzymam kciuki z całej siły! Uważam, że właśnie dzisiaj powinnaś się jak najmniej wsłuchiwać w siebie...bo to może tylko wywołać @ Jak wrócisz do domciu wypij drineczka i rozluźnij się kochana, żeby nie myśleć od tym w ogóle. Nawet zabezpiecz się na zapas, ale nie sprawdzaj czy @ już jest czy nie, nie wywołuj wilka z lasu Ja jestem z Tobą i wierzę, że się uda, tylko więcej luzu kochana Buziaki buziaki buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:25 Krispinka, ja w życiu nie byłam bardziej spokojna )) Ale mam świadomość, że wszystko jest możliwe na tym etapie, to tak na wszelki wypadek, żeby sie nie rozczarować. Myślę, że jutro zrobię jednak test i wtedy sie wyjaśni... Ale kciuki trzymajcie... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:26 Bell, ja rowniez mocno trzymam kciuki, tak bardzo bym chciala, aby sie u nas posypaly nowe kreseczki, mysle o Tobie i mam nadzieje, ze ta wredna @ nie przyjdzie do Ciebie!! U mnie 17dc, jak juz pisalam wczesniej w tym cyklu zaczelam robic testy owulacyjne, ktore dostalam w spadku po kolezance ciezarowce Niestety non stop sa negatywne, a robie je od 9dc, bo w tym czasie pojawil sie sluz plodny. Juz nie wiem, co mam myslec, czyzby znowu jedno wielkie NIC? Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:32 Belluś mocno trzymam kciuki musi Ci sie udać rób jutro teścik maju mnie na testach owu wyszly dwie krechy w 16dc a cykle mam 31 dniowe ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:44 Hope to by sie zgadzało, faza lutealna trwa zwykle 14 dni + - 1 dzień to może być 31. Dzięki za kciuki dziewczynki, ciągle czekam... Ale tym razem bez nakręcania się... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtoreczek... 11.03.08, 11:55 nie martw sie maja, ile ja dziewczyn znam, co testy owu negatywne wychodzily, a potem 2 krechy na tescie ciazowym! Ktos tu kiedys pisal, ze robil 3 rozne testy owu (roznych firm mam na mysli) i jeden pokazywal 2 krechy, drugi jedna - z tego samego sikania! Takze testy moga, ale nie musza pomagac Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 12:23 Dzieki Glorcia za slowa otuchy, rozwialo to moje watpliwosci, moze rzeczywiscie sa one jakies lewe, wygladaja bardzo nieprofesjonalnie na moje oko, tzn, jest to taki malenki tekturowy waski paseczek, ma wyznacznik do jakiego poziomu zanurzac. Wydaje mi sie, ze kolezanka zamowila przez net jakies najtansze, ale pomyslalam, ze sprobuje no i sie zawiodlam. Tak dla zasady sprobuje jeszcze dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 12:24 Właśnie dlatego do tej pory nie kupowałam testów owu, zeby jeszcze bardziej siebie nie skołować... Czasami rzeczywiście moga pomóc, ale czasami to mogą skołować na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Wtoreczek... 11.03.08, 13:18 Ja dziewuszki też nie używałam testow owu. Po jakimś czasie się udało. Bell moja droga jak jutro rano wejdę na forum mam przeczytac od ciebie wieści odnosnie wykonania testu. Koniecznie! Zaczyna wyglądać słoneczko! Ślicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Małyduszku!!! Odezwij się!!! 11.03.08, 15:40 Małyduszku, proszę odezwij się!!! Daj znać co u Ciebie? jak się czujesz? Martwię się o Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 16:39 ja nie maly duszek, ale sie odzywam. jak wczoraj dostalam tego smsa od Biedronki to nie moglam sobie poradzic. silna kobieta jest, da rade...to byla dziewczynka, wiecie??? dostalam wczoraj od niej wiele smsow, w sumie niezle sie trzyma. chcialaby sie starac od nowa, najszybciej jak mozna. silna dziewczynka..dzis troszke gorzej, boi sie powrotu do domu, ma mleko w piersiach..nie ma odwagi do niej zadzwonic. Plakalabym strasznie, bo ja mimo 4 miesiecy od moje nstraty-placze nadal czasem. A ona wsparcie i sily potrzebuje.Nie wiem czemu tak jest, ze my musimy tyle sie nacierpiec??? jakas kara za cos czy co??? ja poronilam dwa razy. Porobilam wszystkie badania i wszystko jest ok. dzis dzwonilam po ostatnie badanie-i co??ujemny..wszystko dobrze. czekam tylko na genetyke. to czemu ronie, skoro badania dobrze????czasem nie mam sily na to wszystko. bell, trzymam kciuki. maly duszku-chcialabym, zeby u Coebie historia skonczyla sie lepiej niz u mnie i taki mam okropny nastroj od wczoraj((( Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 17:25 o nie, tylko nie laktacja... pamietam moja... puste rece, pustka w brzuchu, piersi obolale i plynace mleko... natura jest okrutna, ze nie wstrzymuje laktacji u wszystkich kobiet po stracie... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 17:58 Serce mi krwawi jak pomyślę o Biedronce Nawet nie wiem co napisać, mi los oszczędził takich przeżyć raz byłam w ciąży i szczęśliwie ja donosiłam, chociaż łatwo nie było - ciąża poważnie zagrożona... To okrutne, że mamy po stracie dziecka mają piersi pełne mleka, to tak jakby sypać sól na otwartą ranę... Brak mi słów... Dziewczynki, zrobiłam test, niestety jedna kreska, pocieszam się, że to dopiero dzis miała przyjść @ a ja robiłam test późnym popołudniem a ja dzis sporo piłam, więc może mocz był rozcieńczony i dlatego wyszła jedna kreska, spróbuję jutro rano, jak będzie znowu jedna to znaczy, że mam czekac na @, chociaż słowo daję, że wcale jej nie czuję... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 18:25 Witajcie Kochane, smutno sie zrobiło...Odżywają najbardziej bolesne wspomnienia i wiecie że chyba jednym z najbardziej przygnebiających wspomnień z mojej pierwszej utraconej ciązy w 20 tygodniu była...laktacja, wiazane bandażem piersi, doustny Parlodel i pustka której nie da się opisac słowami...Boże jak mi przykro z powodu Biedronki.Straszna jest ta bezsilność, że nawet nie jesteśmy w stanie nic dla niej zrobic by ja pocieszyć... Bell, Ty kochana mogłaś za wcześnie zatestować, narazie nie myśl o @. Czemu to wszystko jest takie trudne... Ktoś mi powiedział po stracie mojego synka : CO NAS NIE ZABIJE, TO NAS WZMOCNI. Coś w tym jest...To bardzo prawdziwe. Dziewczyny, dobrze ze JESTEŚCIE... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Bell! 11.03.08, 19:19 Test dopiero jutro z rana!!! Ja zrobilam rano dzień przed @ i kreska wyszła druga po godzinie!!! Dopiero nie w dzień @ tylko dzień po @ wyszedł mi "jako taki" , a 5 dni po terminie @ wyszedł porządny. To co się przytrafiło biedronce jest koszmarem. Niewyobrażalnym. To już taka duża ciąża. Ja jutro zaczynam 14tc. Nie wiem co się dzieje ale na każdym wątku jest tyle nieszczęść i tragedii. Smutne to. Dziewczyny życzę Wam i sobie dużo zdrówka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Bell! 11.03.08, 19:37 Klemensik, ja zrobiłam błąd, że testowałam o tej godzinie. Powinnam była wstrzymać sie do jutra rana, zawsze wtedy jest mocz bardziej skondensowany i stężenie HCG jest najwyższe. Widziałam, że mocz był bladziutki więc pewnie rozcieńczony tym bardziej, że sporo dzisiaj piłam. Zrobię test jutro rano to się wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii :(( 11.03.08, 20:39 strasznie przykre to co spotkało Biedroneczkę. Przygnębiła mnie ta wiadomość bardzo Coraz bardziej się zaczynam też martwić o siebie...dlaczego to takie trudne przejść ciążę bez problemów i urodzić zdrowe dziecko? Najpierw natrudzimy się żeby zajść w ciążę, a później martwimy się przez całą ciążę czy ją donosimy szczęśliwie go końca i czy urodzimy zdrowe dziecko? Wiecie, że ja codziennie idąc do toalety sprawdzam czy przypadkiem nie krwawię? A dzisiaj w nocy śniło mi się nawet , że zaczęłam krwawić i byłam przerażona bo nie wiedziałam co robić, obudziłam się i poleciałam sprawdzić czy to tylko sen. Bardzo źle wpływają na mnie takie wiadomości...jak chyba zresztą na każdego. Życzę Biedronci szybkiego powrotu do nowych starań. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: :(( 11.03.08, 21:20 Krispii, jak byłam w ciąży z moim synkiem, to moja kuzynka również chodziła w ciąży, ja miałam rodzić w połowie grudnia, ona w połowie sierpnia. Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie, to było sierpniowe popołudnie siedzieliśmy z mężem w pokoju, nagle przyszedł dziadek mojego męża i powiedział, że cytuję "Kasia urodziła dziewczynkę, ale nie żyje" na początku do mnie nie dotarło, nie wiedziałam kto umarł, dziadek, który sam był w szoku, stracił jedyną prawnuczkę zanim zdążył sie nacieszyć myślą, że ją ma, powiedział to tak, że właściwie nie wiadomo było dokładnie o kim mówi, kiedy ta okrutna prawda do mnie dotarła, załamałam się a miesiąc później sama wylądowałam na OCP, zaczął się poród chociaż to był dopiero koniec 6 miesiąca. Tylko dzięki błyskawicznej reakcji lekarzy i mojej również, bo jak tylko zaczęły się skurcze to w ciągu kilkudziesięciu minut byłam u lekarza, mam teraz mojego synka. A ja cały czas miałam w głowie jedną myśl, myśl o martwej córeczce mojej kuzynki. Do tego w trakcie mojego pobytu w szpitalu zmarł tata mojego męża, nie byłam nawet na pogrzebie. To były jedne z najtrudniejszych chwil w naszym życiu. I nigdy nie zapomnę jak bardzo się wtedy bałam, cała reszta mojej ciąży to był ciągły strach. Po moim wyjściu ze szpitala bywało, że nie chciałam wypuścić męża do pracy bo na samą myśl, że zostanę sama mój brzuch robił się twardy jak kamień a ja wpadałam w panikę. Takie sytuacje bardzo dają nam do myślenia, pokazują starą i niezaprzeczalną prawdę, że ludzkie życie jest bardzo kruche i ulotne. Jednak my nie możemy żyć mając ciągle na uwadze, że coś może sie stać, bo to nie jest życie. Dlatego Krispii, nie możesz ciągle myśleć, że coś może się stać, musisz myśleć pozytywnie bo inaczej żadnej radości z tej ciąży nie będziesz miała. Ja z mojej ciąży (a przynajmniej II połowy ciąży) pamiętam tylko właśnie ten strach, smutek i ogromną odpowiedzialność jaką czułam na swoich barkach żeby za wszelką cenę utrzymać ciążę, bo kolejnej straty byśmy już nie znieśli... Ja wiem, że to nie jest proste, ale nie rób sobie tego, Krispii, masz się cieszyć swoim stanem, tym, że zostaniesz mamą, a nie zadręczać sie, że coś może się stać. Ściskam cię bardzo cieplutko kochana i trzymam kciuki żeby wszystko dalej układało sie u ciebie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 20:57 oj zabciu... co nas nie zabije, to nas zmocni... zgadzam sie, jestem silniejsza, bo wyczolgalam sie z dna... bylam tak nisko, ze nie wiedzialam, ze tak zle byc moze... ale zycie jest inne... czuje, ze zyje w strachu... co jest za zakretem, co czeka jutro... kiedys bylam odwazniejsza, ciekawsza swiata... a teraz... najbardziej lubie siedziec w domu z mezem, zapalic swieczke przy ostatnim zdjeciu z usg mego synka... i tak spedzic wieczor... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! i o Biedronce.. 11.03.08, 22:46 dzwonilam do Biedronki)) zakładamy watek-staramy się w czerwcu. któras chce sie dołaczyc)))??? przykre to, ze tyle z nas musialo przejsc przez tyle stresow i tragedii. spijcie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Środek tygodnia 12.03.08, 06:48 Witajcie. Zrobiłam test, jedna kreska... Ale @ nadal brak i wszelkich symptomów, że ma przyjść również. Kolejny test zrobię dopiero w weekend, chyba, że popłynę wcześniej. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:01 u nas na Promyczku jest teraz taka dziewczyna, co tez chce zajasc w ciąże. I wyobraz sobie bell, ze ma 46dc i ani okresu a na testach bez przerwy wychodzi jedna kreska. Juz nie ma sily. wczoraj w koncu zrobila bete, dzis wyniki. stresujace to staranie, nie??sama pamietam jak to było)) czekamy na dwie kreski a nie na małpe, kochana, żeby było jasne!!! koncze smniadanko i zmykam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:11 Wiem Grochalciu Muszę powiedzieć, że jestem bardzo spokojna, nie denerwuję się wcale, i niezbyt sie tymi testami przejęłam. Jak nie ma @ to jest nadzieja, a ja nawet sie na @ nie czuję. Teraz test zrobie najprędzej w sobotę, może jeszcze wczesniej zadzwonię do mojego gina, bo pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło, nawet jak mi sie opóźniała @ to miałam bóle w podbrzuszu i plamienia, a teraz nic. Dziękuję wam kochane, że jesteście i wspieracie, mam nadzieje, że wkrótce podzielę się z wami dobrymi wieściami Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:42 Czesc dziewczyny!! Bell, ja pierwsze co zrobilam wchodzac na net to oczywiscie weszlam na nasz watek, czy juz sie u Ciebie wyjasnilo. Kochana, mam nadzieje, ze jednak jestes w ciazy, skoro nie masz zadnych obajwow to dobry znak, moze ten duphaston zdzialal cuda? Jesli mi sie w tym cyklu nie uda tez bede prosic gina o przepisanie mi go, on jest na recepte? Dziewczyny, mi rowniez strasznie przykro z powodu Biedronki, ja nawet nie potrafie sobie wyobrazic tego strasznego bolu po stracie dzieciatka, weszlam na forum pogaduchy no i Grochalcia napisala, ze to byla dziewczynka.... Zycze Biedronce najszybszego powrotu do zdrowia i staranek, nie Bog jej wynagrodzi szybkiej szczesliwej ciazy. Glorcia i Grochalcia, wam rowniez tego zycze, abyscie wkrotce cieszyly sie ciaza i zdrowym maluszkiem. Krispii, trzymaj sie cieplo, ciesz sie kazdym dniem i mysl pozytywnie,wszystko bedzie dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 08:52 Hej Maju, duphaston jest na receptę, mam nadzieję, że mi pomógł. Jak tylko cos więcej się u mnie wyjaśni to dam wam natychmiast znać. Może ten lek da nadzieję również innym dziewczynom... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 09:29 Właśnie rozmawiałam z lekarzem, powiedział żebym nie robiła testów bo prawdopodobnie coś zadziało się w pierwszej fazie cyklu z estrogenami i może dlatego nie ma @ a nie dlatego, że jestem w ciąży Mam czekac na @ jeśli w ciągu tygodnia sie nie pojawi to mam sie z nim skontaktować. Cóż, taka widocznie moja uroda... Ach, powiedział jeszcze, że po duphastonie miesiączki są jak w zegarku więc na bank cos sie dzieje i jeśli to nie ciąża to będę musiał brać clostilbegyt. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 09:33 Bell ciekawa byłam z samego rana co u ciebie. Jedna krecha. A cykle masz regularne??? Jeszcze poczekaj..... Kciuki cały czas zaciskam! Nie wiem w którym tygodniu biedroneczka stracila dzidzię???? Przykre to jest.......... Brak mi słów......... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Środek tygodnia 12.03.08, 10:06 witam z rana tu wieje i pada... wczoraj jadac rowerem do domu po pracy tak wialo, ze zle sie jechalo, wiec dzis metrem przyjechalam Poza tym aby do piatku (tzn. weekendu), dobrze bedzie, a co! nie mysle nawet o testowaniu... jakos tak latwiej... bez odliczania i wyliczania... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia adada 12.03.08, 11:06 w 19 tygodniu. bez zadnych przyczyn zaczal sie porod. chcieli uratowac zakladajac szew, ale wdalo sie zakazenie i nic nie dalo sie zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Środek tygodnia 12.03.08, 10:13 Mam cykle regularne, zazwyczaj 25-27 dni, ale czasami trafi sie 29 dniowy. Taki właśnie był mój poprzedni cykl - 29 dni. Ten na bank miał mieć 25 dni a dzis jest dzień 27 a ja ciągle nie czuję żeby @ miała przyjść. Nawet przy długich cyklach powinno sie juz cos zacząć dziać w 27 dniu. Najbardziej martwi mnie to, ze gin powiedział, że coś jest u mnie nie tak z I fazą cyklu, mogę mieć problem z estrogenami. Tylko, że chyba wtedy powinny byc też inne objawy, bolesne miesiącki, nieregularne cykle, a u mnie nic takiego nigdy sie nie działo... Cóż, nie mam wyjścia muszę czekać cierpliwie, w każdym razie nie kazał robić testów ciążowych tylko spokojnie czekać. Pewnie w przyszłym tygodniu będę musiała umówić sie na wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 11:07 Cześć dziewczynki Bell jak nie ma @ to dobry znak a testami się nie przejmuj. Do weekendu już nie daleko Trzymam cały czas kciuki aby lek zadziałał!! Ja cieszę się ciążą i to bardzo, ale jak czytam takie smutne wiadomości jak np. o Biedronci, a wcześniej o Żabci to smutek mnie ogarnia i zaczynam się martwić o swoją ciążę. Jednakże wiem, że muszę mimo wszystko myśleć pozytywnie i mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Będę trzymała za nas wszystkie mocno kciuki!! za te co się starają i za te co już w ciąży, aby wszystko dobrze się skończyło. Musi być dobrze!!! Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 11:45 No właśnie, co z Małymduszkiem??? Zaczynam sie poważnie martwić o nią Małyduszku odezwij się bo waeiujemy z niepokoju o ciebie!!! Jeśli chodzi o brak @ to u mnie niestety to może wcale nie być dobry znak, jak powiedział mi lekarz, prawdopodonie może to oznaczac problemy hormonalne, a nie ciążę, czyli to czego sie bardzo obawiałam... Teraz czekam spokojnie a w przyszłym tygodniu do gina... Ciekawe co mi powie... Po cichu ciągle liczę na to, że to jadnak dzidziuś, tylko późno się zagnieździł i dlatego testy wyszły negatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Małyduszku!!! Odezwij się!!! 12.03.08, 12:02 i tego Ci bell życzymy z całego serca)) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia hej bell 12.03.08, 12:14 wczoraj czytalam watek na "w oczekiwaniu" o duphrasonie i dziewczyny pisaly, ze brany w drugiej fazie cyklu moze wydluzyc cykl... takze nie musza to byc problemy hormonalne... miejmy nadzieje, ze to fasolka, albo wydluzony cykl przez duphrason, nic innego ja zatestuje w weekend, nie sadze, ze juz cos wyjdzie jakby co, ale zobaczymy. Bedzie dobrze bell, ja w to wierze! Bedziemy sobie pokazywac zdjecia brzuszkow w tym roku!!! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii zasypiam :( 12.03.08, 13:52 dziewczyny Wy dzisiaj tez jesteście takie śpiące? bo ja już zasypiam na siedząco idę zrobić sobie małą drzemką Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 13:59 trzeba byc bez serca zeby pisac o drzemce jak ja w pracy siedzęDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:04 Grochalciu, spokojnie, to ja za Ciebie też się zdrzemnę Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:30 śpij, spij, jak sie maluch urodzi zapomnisz o drzemkach) zaraz ide po dziecko do żłobka. jaks ie okaże, ze sie uparl i nie spal to go polożę w domku..a ja razem z nim)))więc krispii -jest nadzieja, ze za 40 minut bede juz spac!!!!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:37 Ale wam dobrze A mnie za godzinkę czeka maraton po sklepach AGD... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: zasypiam :( 12.03.08, 14:53 A ja zaraz zabieram malego z przedszkola i tak sobie myślę że szurne do mamy na mały odpoczynek Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:40 oj, i widzicie??maly faktycznie w żłobku nie spal, spi sobie teraz w domku a ja zamiast isc sie przespac-siedze na Internecie. i tak jest zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:39 ale bedziesz mieć za to nowa lodówke. tez bym chciala..zwlaszcza pralke..ale sie cholera nie chce zepsuc Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 15:51 ja uwielbiam prac... szczegolnie latem, rozwieszam pranie na swiezym powietrzu.... i ono tak ladnie pachnie... moj kosz na brudy jest permanentnie pusty... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 16:00 aaa, prac to ja też lubię..tylko, zeby ktoś to jeszcze za mnie poprasował...moj kosz na pranie tez pusty, ale za to ogromy zawsze stos rzeczy do prasowania(( Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: zasypiam :( 12.03.08, 17:33 Witajcie! Bell wiem że jesteś w gorącej wodzie kapana tak jak my wszystkie z tymi testami ale myslę że czas jeszcze na 2 kreski jesli jesteś w ciąży.Pewnie lepiej nie nastawiac sie na tak i przeżyć miłą niespodziankę niż nastawiac sie na tak i przezyc rozczarowanie.NAJWAZNIEJSZE że zaczęał działać w tym kierunku żeby było dobrze.I będzie dobrze i będzie ciąża i dzidziuś i tak masz myśleć!!!!!!!!! Krispii myslę o tym co napisałaś i strasznie mi głupio teraz że dołożyłam swoje opowieści by Cię zasmucić, przestraszyć. Ale tak sobie myslę że nasza obecnośc na tym forum to ryzyko zetknięcia sie z wiadomościami, doświadczeniami innych o których wolałybysmy nie wiedzieć. Obiecuję że nie bede przekazywać takich złych wspomnień nigdy więcej.Ale to było spontaniczne,znów odżyły w pamięci tamte chwile tak jakby to było wczoraj. Wróciłam od lekarza. Pani dr bardzo konkretna bardzo i zrobiła na mnie doskonałe wrażenie.Poleciła mi ja położna jako lekarza godnego zaufania. To była klasyczna ciąża biochemiczna.Mam zrobić w 22 dc progeteron, prolaktyne i hormony tarczycy i....NIE MUSIMNY ROBIC PRZERWY W STARANIACH W TYM CYKLU )))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 17:39 noooo, super))) a mozesz poczekasz miesiac na Kasię???? Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: zasypiam :( 12.03.08, 18:16 Grochalciu złota, zaiste pewnie tak sie stanie, oby tylko miesiąc a nie kolejne pół roku lub dłużej Pisałam kiedys do Ciebie maila czy czytałaś może?Potem jakos przepadłas bez wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zasypiam :( 12.03.08, 18:31 żabciu kochana dostałam..ale wtedy przechodzilam spore za;amanie psychiczne i nie odpisalam. Bije sie w piersi. moja wina. ale juz jest dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Przepraszam! 12.03.08, 18:41 Żabciu, kochana Ty moja!!! ja nie napisałam w tym kierunku,żebyś Ty czy ktoś inny nie pisał o tym co się dzieje nawet złego. Nie zrozum mnie źle. Ja to po prostu bardzo przeżywam i martwię się razem z Wami jak coś się dzieje. Dobrze, że nam wszystko napisałaś,tu każdy może się wygadać, Ty, ja, inne dziewczyny i po to jest to forum. Ja wiem jak to pomaga, wygadać się, po to tu jesteśmy, żeby sie wspierać! Muszę nabrać po prostu większy dystans do tego. Ja mam tak, że jak ktoś płacze to i ja zaczynam...jestem bardzo wrażliwa. A że ostatnio jakoś było tych wiadomości smutnych troszkę to i ja zesmutniałam i zaczęłam się też bardziej martwić, bo jestem pierwszy raz w ciąży, jest to dla mnie cos zupełnie nowego. Dlatego też pewnie jestem trochę przewrażliwiona. Żabciu pisz proszę o wszystkim, chociaż mam nadzieję, że nic złego już Cię nie spotka. Bardzo się cieszę, że nie musisz czekać ze staraniami. To do dzieła kochana!!! Trzymam kciuki za was wszystkie kochane. Przepraszam Was za moje zachowanie. Nie chciałam nikogo urazić. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Krispinka 12.03.08, 18:54 no, za co Ty przepraszasz slonko!!!! musimy sie jakos umówic-nam nie przeszkadza to, co pisza ciężarne, wam nie przeszkadza to, co piszemy my kobitki z problemami. Masz racje-trzeba do wsyzstkiego nabrac dystansu. jak bylam jeszcze w ciazy w wakacje i mialam byc mama marcowa, przebywalam na tamtym forum-mamy marzec 2008. bardzo duzo nas odpadlo na poczatku. w tym taka jedna dziewczyna manuelle. i ona opisala na tym forum jak poronila. jak to wygladalo, swopje odczucia, chciala sie wyplakac i wyżalić. i wiesz co sie stalo?/ znalazly sie takie dwie zołzy z cietymi językami, ktore potraktowaly ja strasznie. obrazaly i wrecz wygonily z forum.ja wtedy jeszcze bylam w ciazy..porobily sie dwa obozy, jedne ja bronily, inne obrazaly..zrobil sie horror straszny. o naszym forum zaczelo byc glosno na innych forach...ojojoj.... a my, kobiety ktorym sie nie udalo, nie piszemy o nas dlatego, zeby w kims zasiac strach, tylko dlatego, ze nie mamy z kim o tym porozmawiać...ani ja ani Biedronka nie mamy wsparcie w naszych mamach. znajomi nie rozumieja-bo przez to nie przeszli..ile mozna gadac z mężem?? na forum czlowiek wiecej powie, wiecej sie wyzali, wiecej otworzy... wiadomo,ze jestes wrazliwa i sie przejmujesz.ale musisz wierzyc, ze u Ciebie bedzie dobrze. zycze Ci tego z calego serca. Nosek do góry!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 19:05 Krispinka, Grochalcia ma rację, nie ma nic gorszego niz brak zrozumienia, jeśli sie tego zrozumienia tak rozpaczliwie potrzebuje. Ale cieszę się bo my tu wszystkie możemy sobie opowiedzieć o wszystkim, wyżalić się ze wszystkiego i zawsze znajdzie sie ktoś kto pocieszy i zrozumie. I ja przyłączam sie do umowy, ciężarne piszą nam o wszystkim a my niezaciążone też vice versa piszemy o wszystkich naszych obawach i przypadłościach. Kto jeszcze sie przyłącza??? Grochalcia, nie tylko ty z lepiącymi ślepkami siadasz do kompa, ja również dopiero co wróciłam do domu i chociaż ziewałam niemiłosiernie to zamiast położyć się i zdrzemnąć to ja pierwsze co, to oczywiście do internetu sprawdzić czy jesteście )) UZALEŻNIŁAM SIĘ!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispinka 12.03.08, 19:19 oczywiście ja też jestem za pisaniem o wszystkim!!!!!!!! po to tu jesteśmy dlatego tez pisałam , bo Żabcia mnie chyba źle zrozumiała. Nie chodziło mi o to żebyśmy przestały pisać złe wieści...bo po to tu jesteśmy żeby się wspierać i tego się trzymajmy. a to że się martwię to chyba normalne w ciąży...prawda? Mamusie też tak miałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 19:30 w pierwszej ciazy sie nie martwilam-ale wtedy nie przebywalam na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia przedstawiam moją rodzinkę 12.03.08, 19:31 bo chyba jeszcze nie miałam okazji nas przedstawić public.fotki.com/grochalcia/szymu/ Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Krispinka 12.03.08, 19:35 Och Krispinko, nigdy nikogo nie uraziłaś, to ja myślę sobie że piszę o takich horrorach i wiem co możesz czuc jaki strach czytajac je. Dziewczyny, to chyba jest tak że najpierw pojawiamy sie na forum w różnych wątkach szukając bratnich dusz.W sposób mniej lub bardziej świadomy robimy selekcję i pozostajemy tam gdzie nadajemy na tej samej czestotliwości. ja tak to czuję, że znalazłam się wśród WAS bo wyjatkowo jestesie mi bliskie w trudny do wytłumaczenia sposób.Własciwie to mam wrażenie że wszystkie mamy coś wspólnego, podobnie myslimy, podobnie jestesmy wrazliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispinka 12.03.08, 19:46 Żabciu, jesteś kochana, myslałam, że się pogniewałaś na mnie... Cieszę się, że Was mogłam poznać! Grochalciu, ale masz ślicznego synka Ty też jesteś piękną kobietą! Same piękne kobitki na tym forum a czy ja Tobie wysyłałam swoją fotke? bo innym kobitka na pewno tak...jak robiłyśmy wymianę swoich fotek Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 19:51 jak robiłysie wymaine waszych fotek to ja miaalm przerwe od forum(((( Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 20:12 Witam ja niestety dopiero teraz moge coś skrobnąć u mnie tempka spada czyli z tego cyklu niestety nici... ale juz chce jak najszybciej zacząć nowy cykl i do dzieła! grochalciu ja jeszcze nie miałam okazji Cie poznać bo jestem tu dosyć nowa i nie było Cie na forum gdy dołączyłam ale już wyśle ci zaraz zdjęcia które wysyłałam dziewczynom na twojego maila grochalcia@gazeta.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 20:22 smutno, ze z tego cyklu nici, ale za to nadzieja, ze bedziemy w podobnym wieku ciąży)))czekam na fotki)) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 20:36 Już wysłałam mam nadzieje że doszły a ty grochalciu jak już przedmówczynie zauważyły jesteś piękna kobieta i masz syneczka jak z obrazka! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 20:37 dziekuje dziewczynki, zdjecia doszly no tak, przy was sie czuje jak Brzydkie Kaczatko..ze tez piwa nie mam w lodowce, bym sie napiła przy tej okazji!!!milo was widzieć)) Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispinka 12.03.08, 20:51 Grochalciu no co Ty jakie Brzydkie Kaczątko, jesteś piękną kobietą!!!!! piszę Ci to bardzo szczerze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispinka 12.03.08, 20:13 Grochalciu wysyłam Ci maila na adres: grochalcia@gazeta.pl, daj znać jak dojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 20:48 Nie no, dziewczyny jak to się stało, że same piękne kobitki sie tu zebrały Grochalciu mężuś przystojniak a synek to po prostu marzenie, dziecko z okładki Za chwilkę wyslę ci swoje fotki, ten sam zestaw, który wysyłałm innym naszym koleżankom. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 21:12 doszły, doszły-dziekuje) odpisałam na poczte)) no, nikt nie pije ze mna??? wlalam sobie bailey'sa, zjadlam kawal ciasta-grzesze od rana, mam dzien slodyczowy. jestem dzis tak duzo na forum, bo chlopa nie ma w domku. jutro wroci i bede musiala sie z nim dzielic komputerem((( Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:17 Grochalciu znam ten ból:p ja mam dostęp do kompa jak mój M w pracy albo śpi inaczej musze walczyć o dostęp Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:20 Ja piję !!! tyle, że herbatę... juz dwa duże kubki wydoiłam i oglądam sie za trzecim, kaca mam czy co??? Grochalciu przeczytałam maila, dzieki jeszcze raz za komplement Powiedz ile masz lat? Ja 31... o ile to nie jest tajemnica... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Krispinka 12.03.08, 21:24 jestesmy prawie rowiesniczkami. ja mam 30... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:34 Ja właściwie jeszcze też mam 30 31 skończę w czerwcu Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:33 Bell jaką lubisz herbatę bo ja ostatnio piję białą uwielbiam testować nowe herbaty! możecie jakieś polecić? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:44 Na zieloną muszę mieć wenę, bardzo lubię z czarnych herbat liptona i tekane gold. Lubię wszelkie owocowe, ale białej jeszcze nie piłam. Lubie również mieszanki herbaciane, ale takie własne, sama później nie wiem co dokładnie i w jakich proporcjach zmieszałam Czasami nachodzi mnie ochcota na smakowe irish, carmel, Dilmah ma super herbaty smakowe. Kiedys lipton wypuścił na rynek herbatę kokosową, zdaje się, była rewelacyjna, ale już jej później nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispinka 12.03.08, 21:53 Spróbuj białą jak lubisz zieloną to ta ci też posmakuje ja faworyzuje liptona i bardzo lubię też herbate z suszonymi owocami Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispinka 12.03.08, 21:46 Dziewczynki ja już powiem wszystkim dobranoc, coś mnie głowa rozbolała, chyba juz nawet książki nie poczytam. Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
ola.80 Hej! Jestem tutaj nowa 12.03.08, 22:08 Mam juz 28 lat i od sierpnia zeszlego roku staralam sie z moim chlopakiem o dziecko. Myslalam,ze chciec to moc, ale okazalo sie to nie takie latwe. W pazdzierniku udalo mi sie nawet zucic palenie, a bylam straszna palaczka. Przytylam chyba z 7 kg a dzidzi ani sladu. Powoli zaczynalam tracic humor i checi do wszystkiego. Pojawila sie Nasza-klasa a na niej pelno starych znajomych - z dziecmi!! Cieszylam sie i zazdroscilam znajomym. Zadawalam sobie pytanie kiedy ja zostane mama... i udalo sie!! W poniedzialek cos mi strzelilo,zeby zrobic test , choc jeszcze nic mi sie nie spoznialo i zobaczylam 2 kreseczki. Nie moglam w to uwierzyc i wczoraj zrobilam 2. Potwierdzilo sie :o))) Teraz mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze. Tak wiec dziewczyny glowa do gory i Wam pewnie w krotce sie uda :o) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Hej! Jestem tutaj nowa 12.03.08, 22:26 Ola80 wielkie gratulacje!!! mam nadzieje że nam też sie uda tak jak Tobie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Hej! Jestem tutaj nowa 13.03.08, 07:07 Ola gratuluję i mam nadzieję, że zostaniesz z nami i będziesz nas wspierać i przesyłać ciążowe fluidki Bardzo się przydadzą Prawda dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Czwartek 13.03.08, 07:05 Witajcie, ja znowu pierwsza No cóż, @ brak, objawów na @ rónież brak... czekam dalej... Miłego dnia kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Czwartek 13.03.08, 07:36 mnie synek obudzil przed 7, ale jakos nie moglam się zwlec z łóżka. ale juz jestem. pije kakao i jem chlebek z dzemem!!!! za godzinke do pracy..byle do piatku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek 13.03.08, 08:06 No to miłego dnia Grochalciu A piątek juz jutro... i chwała mu za to )) Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Czwartek 13.03.08, 08:54 A mnie synuś obudzil 5.15 i : mamo jeść!!!!!! No aby udusić!!!! Ale pozmywalam rano troche i pranie powiesilam. Ale kurczę od wczoraj brzuch mnie boli dziewczyny! Musze wybrac sie do gina. Przypomina mi sie tamta ciąża! Ech! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Czwartek 13.03.08, 10:02 Klemensik, nawet tak nie myśl, wszystko bedzie dobrze. Ja też się wybieram do gina, jeszcze przed świętami, jeśli nie popłynę, a na razie sie nie zanosi... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Czwartek 13.03.08, 10:21 witam z rana, mam wesoly tydzien - wczoraj sushi z dziewczynami, dzis kolacja ze znajomymi innymi... fajowo, czas milo leci A jutro juz piatek, a piatek to poczatek weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Czwartek 13.03.08, 10:30 my w sobote mamy impreze-urodziny kolegi, iść trzeba) a ten kolega świetnie gotuje, wiec juz sie nie moge doczekac)) i znowu jestem głodna..nie wiem co sie dzieje ostatnio, notorycznie chodze głodna... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 10:49 Witajcie Olu moje gratulacje!! zostań z nami pisz jak się czujesz? Bell jak @ nie ma to jest dobrze, zobaczysz uda się, jak nie w tym cyklu to w następnym na pewno, czuje to!! Klemensik pójdź do gin. żeby się uspokoić na pewno nic złego się nie dzieje, nawet tak nie myśl. Po wizycie będziesz spokojniejsza, na pewno powie skąd te bóle. Grochalciu ale mi smaka dżemikiem narobiłaś, zjadłabym teraz świeżego rogalika z dżemikiem a ja rano jadłam jajeczka na miękko, też dobre Hope biała herbatka jest pyszna, bardzo ja lubię, ale teraz jak jestem w ciąży to tylko czarna liptona mi smakuje Mąż ostatnio kupił z liptona waniliową , pięknie pachnie, ale jak dla mnie teraz za słodka, ale pewnie gdybym nie była w ciąży duzo bym jej piła, bo lubie takie herbatki. Lubie też bardzo zieloną, ale z dodatkami, kupuje na wage w herbaciarni, mają duży wybór...te zapachy...super miłego dnia...u mnie właśnie sypie śnieg za oknem a u Was jak tam ? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:06 Krispinka, jaki snieg??? no co Ty!!! ja na lato czekam a Ty zimą straszysz!!! ten dzemik to ja jadlam z tkim chlebem ciemnym, cienkim..z rogaliczkiem bylo by pyszne, a tak to sie bardziej mordowalam niz cieszylam śniadankiem(( Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:08 u mnie już bialutko za oknem teraz piję herbatkę z cytrynką, kto się ze mną napije ?? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:17 ja też mam herbatkę zrobioną, ale czarną, bez cytrynki i oczywiście gorzką, cos nie mam ostatnio smaka na cytrynkę Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:26 a ja pije kawe. w brzuchu mi burczy niemilosiernie... kawa też gorzka. zawsze słodzilam 2 łyzeczki, ale sie teraz przyzwyczajam do gorzkiego...oj, paskudztwo... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: u mnie pada śnieg ;) 13.03.08, 11:43 A ja od 5 roku życia nie słodzę Mój syn też pije gorzką herbatę. Nie toleruję nawet grama cukru w kawie czy herbacie Ale czekoladę uwielbiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia a u mnie nie pada! 13.03.08, 12:55 i tez ciagle chce mi sie jesc, takze pocieszajace, ze nie tylka ja tak mam mamy pizza dzis na lunch, wiec czekam... jeszcze 1.5 godzinki... uff... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a u mnie nie burza 13.03.08, 13:07 Matko Jedyna..ciemno sie zrobilo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 wyjaśniło się... 13.03.08, 13:19 właśnie zaczęłam krwawić, bez bólu, bez plamień, bez zadnych objawów... Czyli zaczynam od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:22 z jedenj strony szkoda( ale z drugiej dobrze, ze sie wyjasnilo. najgorzej jakbys msusiala jakies badania robic i sie niepotrzebnie stresowac. no to bedziemy kciuki zaciskac dalej)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:41 Grochalciu dokładnie to samo pomyślałam... Najgorsza opcja była taka, że mam jakieś zaburzenia hormonalne i @ trzeba będzie wywołać, najlepsza - oczywiście ciąża, a tak nie jest najlepiej ale tez nie jest najgorzej. Zaczynam od nowa, na wiekszym luzie, jestem juz mądrzejsza i wiesz co... uspokoiłam się, przynajmniej wiem na czym stoję Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:48 oj, Ty po prostu na mnie czekasz))to poczekaj jeszcze jeden cykl)) bedziemy sie we trzy z Biedronka starac)) nie, Zycze Ci ciazy z calego serca. ja tam sie bez towarzystwa starac moge. grunt, zebys Ty byla szczęsliwa!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 13:57 Dzieki Grochalciu )) Wiem, że dobrze życzysz nam wszystkim, ja tobie również z całego serca, ale kto wie, może faktycznie spotkamy sie w czerwcu... Zobacz jak to zeszło, ja juz od października działam, teraz 7 cykl zaczynam a do czerwca nie tak znowu daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:13 Bell, przykro mi, ze ten cykl Ci sie nie udal, ale ciesze sie, ze tak dobrze to przyjmujesz, najwazniejsze to wierzyc w to, ze sie w koncu musi udac!! Slucham sobie radia zet, bo mam dzisiaj na poludnie i slysze co sie dzieje, uwazajcie dziewczyny na siebie, aby was nie porwalo co!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola.80 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:54 Czesc Dziewczyny:o),dzieki za mile przyjecie :o) Staralam sie z waszych rozmow cos dowiedziec o Was, o ile dobrze zrozumialam to jest jedna dziewczyna ktora jest w pierwszej ciazy (tak jak ja),dziewczyny ktore staraja sie i sa tez mamusie ktore sie staraja o kolejne dzieci. chyba jakos tak to zrozumialam. Bell i inne kobitki ktore sie staraja napewno predzej czy pozniej Wam sie uda oczywiscie lepiej bylo by predzej, no ale nie zawsze jest tak jakbysmy chcialy, czasami chyba poprostu swoje trzeba odczekac! Wiem,ze to bardzo nie sprawiedliwe,ze nie ktorzy nie musza czekac, ale moze kazdy ma swoje przeznaczenie. Od 4 dni wiem,ze w moim brzuszku cos sie dzieje, jak narazie czuje sie dobrze i promienieje ze szczescia :o))) Podejzewam,ze dzisiaj mija dopiero 2 tydzien od poczecia, nie bylam jeszcze u lekarza bo to chyba za wczesnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:57 Noi ja też dziś popłynęłam zaczynam 1 dc 5 cykl starań... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 15:03 Hope, jesteśmy w tym samym punkcie... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii pozytywne fluidki na nowy cykl~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 13.03.08, 15:27 Bell, Hope przykro mi strasznie, że się nie udało! nie poddawajcie się! jak Ola napisała prędzej czy później musi się udać, i na pewno się uda!!!!!!!przesyłam Wam pozytywne fluidki ~~~~ na nowy cykl i myślę, że reszta zafasolkowana też się do mnie przyłączy!!! Grochalciu cos mi się wydaje, że Ty wcześniej zaczniesz starania, to oczywiście tylko takie moje przeczucie Klemensik cieszę się, że jest oki ale się uśmiałam przed chwila z tą krwią na wkładce u gin. Miałam tak samo w przedostatniej wizycie )) przed wizyta brałam kąpiel i tak jak Ty używałam golarki. Czekając w poczekalni poszłam do wc patrzę a tam na wkładce kropeczka krwi....też się wtedy strachu najadłam.... Dlatego przy ostatniej wizycie nie używałam już tego samego dnia golarki U mnie kończy się 10tc(wg USG), termin mam jakoś na 6.10(wg USG), ale to tylko tak wstępny. A Ty który tydzień już ?? i na kiedy termin masz? Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 14:59 Oj Bell, sama miałam nadzieje że to dzidzia. Ale dobrze że sytuacja jest jasna, nie za przyjemna, ale jasna. Nie trzeba badań i calego tego stresu. Na forum czytalam właśnie wątek o dziewczynie ktorej udalo sie po 3 latach przy czym jedno dziecko już miała. Zawsze jest nadzieja. Oczywiście myślę że starającym sie bociany juz na wiosne przyniosą kreseczki. A mnie niestety brzuch boli. Wyskoczylam do gina i wiecie co? takiego strachu sie najadlam że hej! krispii pisała że za każdym razem jak idzie do toalety to patrzy czy nie ma krwi, wiem coś o tym. No i ja przed wizyta poszlam do toalety a tam na wkładce krew!!! Ale po chwili trwajacej wieczność, przypomniałam sobie że przeciez byłam w domu sie odświerzyć, no i ciut podgoliłam sie i chyba... zacięłam się! Nawet znalazłam to miejsce, bo jeszcze mnie piecze! Ale co sie strachu najadłam!!! A u ginki to tyle, że szyjka zamknięta, na oko wszystko ok. Dostałam Luteine dopochwowo i magnez. Doraźnie nospa. Jak nie przestanie to jeszcze z tydzień i ide na zwolnienie. A wogole to u mnie jesień! Krispii chyba juz pytałam ale na kiedy Ty masz termin? Wogole wszystkie zaciążone ktory u Was tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 15:44 Witam wszystkie kobitki!!!! Bell i Hopee cholercia to od nowa staranka. No nic pamiętajcie, ze moje kciuki puszcze wtedy kiedy napiszecie, że macie dwie wyraźne krech! Witam nowa Olę i od razu gratuluję!!!! U mnie 16 tydzien leci. W następnym tygodniu kolejna wizyta. Pomalenku..... Apetyt mi dopisuje niesamowicie. Też bym jadła i jadła - podobnie jak Grochalcia. Zimowo cosik się zrobiło! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 16:29 no widzisz adadko, Ty masz chociaż powod do apetytu a ja??? ej, niedobrze... rzadko tu zaglądasz sloneczko. dziewczynki,głowa do góry. Mi wróżka powiedziala, ze we wrzesniu zajde w ciaze i urodze coreczke)) więc mi tez jak widac troche czasu zajmie zachodzenie w ciążę)) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: wyjaśniło się... 13.03.08, 17:18 Dziękuję kochane za słowa otuchy fajnie że jesteśmy tu razem i wy już zafasolkowane że nie opuszczacie nas na swoje wątki terminu porodu... to podnosi nas na duchu Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia ale u nas ulewa... 13.03.08, 17:39 Matko jedyna..wieje, leje, wali w szyby dosłownie..Matko...mam nadzieje, ze nam nie porwie bloku)) Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: ale u nas ulewa... 13.03.08, 19:04 Bell i Hopee sie zsynchronizowały Szkoda że to nie w tym cyklu ale może wszystkie do kupy mówiąc oglednie wraz zGrochalcią zafasolujemy w tym cyklu? Witaj Olu, miło że do nas dołączasz Hopee ja też jestem fanką herbaty.Piłaś może dziką wisnię?A amaretto? Dziewczyny zapraszam do mnie na herbatkę, bo za oknem jesień Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Straciłam maleństwo 13.03.08, 19:42 Niestety dzisiaj w nocy poroniłam. Najprawdopodobniej było to puste jajo. Wyniki badań za 2 tygodnie. Świat mi się załamał a w sercu mam wielką dziurę. Na nic nie mam ochoty. Za to mam aniołka w niebie [*]. Koszmar się skończył, teraz muszę się pozbierać i nauczyć z tym żyć. Przepraszam, ale pewnie długo mnie tu nie będzie. Dużo szczęście życzę. pa Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 19:50 Małyduszku tak mi przykro zagladaj tu do nas zawsze znajdziesz tu wsparcie! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Straciłam maleństwo...[*] 13.03.08, 20:02 Małyduszku przytulam Cię z całych sił, przykro mi strasznie Nie poddawaj się proszę! wiem, że to musi bardzo boleć i bardzo Ci współczuję. Walcz kochana i nie opuszczaj nas, proszę!!! Jesteśmy tu po to aby się wspierać! nie zostawiaj nas... Trzymaj się kochana i pisz do nas. Dla Twojego Aniołka [*] Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 20:08 Małyduszku, jest mi strasznie przykro, bardzo się o ciebie martwiłyśmy. Wiem kochana, że teraz potrzebujesz odpoczynku i wyciszenia, ale proszę obiecaj, że wrócisz do nas... bez ciebie ten wątek nie będzie taki sam... Bardzo mocno cię przytulam, i ściskam cieplutko... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Straciłam maleństwo 13.03.08, 21:05 mały duszku... nawet nie wiesz jak przykro... wiem, ze Cie troszke nie bedzie, ale wiem, ze wrocisz)0 ja tez wróciłam w koncu..bedziemy czekac... maly duszku...jest takie forum PROMYCZEK. zapraszam Cie tam. moze bedziemy mogly Ci pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Nareszcie piątek... 14.03.08, 07:45 Cześć kochane. Witam piątkowo, u mnie za oknem słonecznie ale zimno. Życzę wszystkim udanego dnia i juz teraz cudownego weekendu, ale mam nadzieję, że spędzimy go wspólnie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Moje mocne postanowienie na nowy cykl... 14.03.08, 07:51 Postanowiłam, że w tym cyklu niczego nie analizuję, nie sprawdzam. Jedyne czego dopilnuję to żeby w 16 dniu zacząć brać duphaston... Muszę wyluzować bo zwariuję... Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu. Żadnego liczenia czy to może już... Żadnego testowania... I mam do was prośbę dziewczynki, jeśli zaczne wariować to postawcie mnie do pionu... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Nasi mężowie, partnerzy. 14.03.08, 08:53 Małyduszku, tak mi przykro!!! Bell wiadomo zwariować jest łatwo, a jeśli chodzi jeszcze o dzidzie to wiadomo. Luz, luz, luz. tak mi sie wydaje że tylko to może przynieść efekty. Widzicie należę do tych szczęśęciar, które nie musiały się starac o dziecko. Za pierwszym razem i teraz udało się w pierwszym cyklu. Nie mogłam co prawda uwierzyć, robiłam chyba po 4 testy. A teraz temat naszych ukochanych. jak sie sprawują Wam jako starający sie albo przyszli ojcowie? Ja to w sumie od 2 stycznia do 11 kwietnia jestem sama. Mąż na szkoleniu a jak wpada do domu na weekend to jedzie na zjazd na studia i tyle go widzimy. Ale jest cudownym ojcem, dużo mi pomaga. Po prostu nie miałam wątpliwości aby miec 2 dziecko z takim mężem. odpukuję, oby nie przechwalić! Krispii, chyba masz podobny charakter jak ja. Każda tragedia wplywa na mnie niemilosiernie źle. Gdzieś czytałam wypowiedx ginekologa, że Panie które sie strasznie nakręcają czytając różne fora, nie powinny mieć dostępu do kompa. Ale ja teraz trochę zluzowałam , w pierwszej ciąży bylo gorzej. Milego dnia kobietki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nasi mężowie, partnerzy. 14.03.08, 10:32 witam z rana, piatek dzis malyduszku - sciskam... wiem, slowa za duzo tu nie dadza... twoj anioleczek teraz na pewno sie bawi z innymi naszymi aniolkami, ale kiedys sie z nimi spotkamy Wiem jak to ciezko, bedzie lepiej z czasem. Powolutku... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia a'propos partnerow... 14.03.08, 11:15 to nie mam watpliwosci, czy chce miec dziecko moim no i tak w ogole, to pytanko: czy "zachowujecie sie inaczej" w drugiej fazie cyklu (kiedy teoretycznie mozecie byc w ciazy?) Bo ja robie inaczej tylko kilka rzeczy: nie biore kapieli (tylko prysznic), nie dalabym sobie zrobic przeswiatlenia (na wszelki wypadek)... jem tak samo, pije alkohol (w ogole malo pije, ale lampke wina do obiadu raz na kilka dni wciagam), jezdze rowerem do pracy itp itd A wiec jak to z Wami jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 11:37 ja kiedy myslalam, ze jestem w ciąży zachowywalam sie tak samo. przeswietlenia nie dalabym sobie zrobic, ale piwko, kapiel jak najbardziej)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 12:46 mieliśmy z moim mężem trudne chwile, był moment, że gdyby nie syn to byśmy sie rozstali. Ale udało nam sie przez to przebrnąć, nie było łatwo - w lipcu będziemy obchodzic 10 rocznicę ślubu wiec staż mamy juz ładny - jednak nauczyliśmy się siebie kochać od nowa. Myślę, że zaczęła nas powoli niszczyc rutyna, przyzwyczajenie, mijaliśmy się, nie czuliśmy żadnej więzi, żadnej odpowiedzialności za siebie nawzajem. Dopiero kiedy szczerze porozmawialiśmy odnależliśmy to uczucie, które gdzieś nam się po drodze zgubiło. Właśnie wtedy podjęliśmy decyzje o drugim dziecku. Mąż sporo mi w domu pomaga, w sprzątaniu w zakupach, w opieca na Michałkiem i tak właściwie zawsze było, ale teraz wiem, że robi to z miłości i troski o mnie. Wiem, że kocha mnie tak mocno, że chce kolejnego dziecka (no bo ja właściwie zawsze chciałm mieć dwoje dzieci a on do tej pory nie). Nie mam wątpliwości, chcę mieć dziecko właśnie z nim i nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć z innym męszczyzną... Dlatego warto walczyc o związek, nawet jeśli wydaje się, że nic nas już nie łączy to przecież kiedyś coś nas łączyło i można to odszukać tylko trzeba chcieć Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a'propos partnerow... 14.03.08, 13:01 my będziemy po slubie 6 lat, więc tez juz fajny staz)) Szymka ja wcale nie chciałam. To Arek mnie namwial na dziecko, a nawet przekupywał w pewnym sensie)) a teraz bardzo chcemy drugie. Moj maz bardzo dużo pracuje. jest nauczycielem akademickim i jako, ze na uczelni w Lublinie płaca grosze musi sobie dorabiac w weekendy, wiec jestem duzo sama. ale pomaga w zakupach, w sprzataniu. jak jestesmy juz razem, siedzimy przy swieczuszkach i gadamy, wlasnie dlatego by nie zatracic tego uczucia o cym pisala Iza. Jest moim najwiekszym przyjacielem. zreszta rodzicow mam 500 km ode mnie, siostre 200. tutaj mam tylko jego tak naprawde. gdybym go nie kochala najbardziej na swiecie-nie dalaby rady mieszkac tak daleko od rodzinnych stron.Bardzo pomogl mi z trudnych chwilach, zwlaszcza po drugim zabiegu i pobycie w szpitalu. był tam ze mna caly czas...sporo przeszlismy przez ostatnie miesiace-takie sytuacja albo zaczynaja dzielic a lbo mocniz jeszcze bardziej...nas zblizyło... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia bell.. 14.03.08, 11:35 Izunia, kochana-nie gniewaj sie ,ze sie wtrace. bo akuray czytalam watek na forum gdzie dziewczyna pisala o duphastonie. i ona mowial, ze tez bierze od 16dc. I nglka(taka forumowiczka co sie dobrze na tym wsyztskim zna, zreszta od niej kupwoalam moje slynne testy ciazowe na allegro) mowila jej, ze podawanie duphastonu od 16dc to jest blad. powinno sie podawac 2 dni po potwierdzonej monitoringiem owulacji... w przeciwnym razie, jak owu Ci sie troszje przesunie to on ja zahamuje i z poczecia nici...przepraszam, ze tak gadam. moze to czytalas... bo tak sobie mysle, zebys sobie szkody tym duphastonem nie robila.... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: bell.. 14.03.08, 12:25 Grochalciu, oczywiście, że się nie gniewam Wszelkie rady sa zawsze mile widziane. Ja mam regularne i krótkie cykle, mój gin też mówił mi, że powinno się brać duphaston dzień dwa po owu. U mnie 16 dc to jest juz spokojnie po owulce. Ale powiem ci Kasiu, że sama o tym pomyślałam, że może w tamtym cyklu wzięłam za wcześnie (miałam problem z określeniem 1dc wiec zaczęłam brać lek 2 dni po tym jak ustały wszelkie płodne objawy). Kasiu, ja już zmądrzałam i w tym cyklu mam zamiar niczego nie liczyć, nie analizować, co ma być to będzie, najwyżej w czerwcu bedziemy sie starać razem Ja zrobiłam ogromny błąd bo wbiłam sobie do głowy, że czas mi ucieka, mój syn kończy w listopadzie 9 lat i tak strasznie chciałam się "zmieścic" w tym roku, że zaczęłam wariować, ale teraz dałam sobie spokój w końcu co to za różnica, czy maleństwo będzie młodsze 9 czy 10 lat... Dzieki, że o mnie pomyślałaś Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bell.. 14.03.08, 12:52 a Ty musisz wogole brac ten duphaston??mialas jakies plamienia albo co?/ wiesz. bo ja mam kolezanke i ona ma 36 lat i odkad wyszla za maz zaczela sie starc o dizecko. i lekarz od razu dal jej duphaston. i ona bierzego juz poltora roku a po ciazy ani sladu..i ja czasem tak mysle, czy on wiecej szkody nie robi niz pożytku... ja to dla swietego spokoju zrobilabym sobie hormony, zwlaszcza prolaktyne-bo ona wplywa na owulacje i w 14dc usg z przepływami, zeby okreslic czy wszystko jest ok. mądrala jestem..ale wolalabym zebysmy sie nie spotkały na czerwcowym watku)) nie dlatego, ze bym nie chciala, ale dlatego, ze wolalabym abys wtedy byla już w pieknej ciążyDDDD i wogole sie głupio wtrącilam... to przez to, ze w ostatnim czasei mam kontakty z osobami ktore traca ciąże albo z takimi, ktore maaj problemy, zeby w niej byc. i siłą rzeczy czytam to wszystko i wiem jakie badania robią... pogonisz mnie stad za wtykanie nosa w nie swoje sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: bell.. 14.03.08, 12:58 ))))))))))) Kasiulka, nawet nie wiesz jak mi miło, ze się mną przejmujesz i jestem ci za to wdzięczna, bardzo Kasiu, ja mam zaufanie do mojego gina, wiesz, są różne przypadki, ja mam ten duphaston w małej dawce więc spróbuję jeszcze, jak nie pódzie to wtedy będę myślała co dalej. A ty mi nawet nie próbuj zmykac z ploteczek!!!! Masz być tu z nami i koniec!!!! Zrozumiano???? ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bell.. 14.03.08, 13:05 no to dobrze)) chciałabym pomoc. wiesz, po moich poronieniach nie mialam sie do kogo zwrocic o pomoc w kwestii badan. dopiero dziewczyny z forum podpowiedzialy, polecily lekarza. u mnie akurat nic nie wyszlo, okazuje sie, ze zdrowa jestem jak ryba, ale niektorym powychodzily takie naprawde pierdoly, ktore blokowaly..dlatego to napisalam. z jedna z dziewczyna z forum nawet maialysmy ten sama termin spotkania w Lublinie u lekarza i potem poszlysmy na pyyszną kawe i salatke owocowa do knajpki)) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 18:30 Jestem. Ale mnie zalewa POTOP!!! Dawno nie miałam takiej @. Co porabiacie kobitki? Mój M właśnie wymienia mi uchwyty przy szafkach w kuchni, taki drobiazg a meble zupełnie inaczej wyglądają Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 19:34 Malyduszku, mocno Cie przytulam.Wiem co czujesz sama jestem na bieżąco z tym samym uczuciem pustki.Ale puste jajo to ... to nie dzidzius którego tracimy, to ...poprostu zapłodniona komórka bez zarodka.Przepraszam ze to piszę ale mnie jest łatwiej z tą świadomością Bedzie dobrze zobaczysz! Nie opuszczaj nas!Ja będąc na forum dzieki Wam szybko stanełam na nogi po tym co się stało Grochalcia jak tylko bedziesz sie wybierać do Lublina koniecznie daj znać!!!!!!!!!!!!!!Wypijemy kawuchę albo dobra herbatkę Bell jak brzuszek?Boli? Niech się leje i jak najszybciej kończy ta wredna @! A ja dzis zrobiłam test ovu, bo mam objawy ovu klasyczne dziś 13 dc.Lekarka powiedziała mi że po ciąży biochemicznej najprawdopodobniej bedzie 1 cykl bezowulacyjny i dlatego chciałam sprawdzić co się dzieje we mnie i co? I 2 grubasne krechy,Mam ovu Wiecie że dziś dostałam od mamy dziwnego smsa, nigdy takiego nie dostałam wczesniej choc jestem matka 2 dzieci.Napisała że sniło jej się ze jestem w ciązy Ona nie ma pojecia ani o moich staraniach ani o moim poronieniu. Niezbadane są wyroki Boskie... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 20:02 Żabciu oby to był proroczy sms A brzunio boli, zalewas mnie i ogólnie źle sie czuję, ale cieszę się, że skoro to nie ciąża to dostałam @, wolę to niz problemy z hormonami. I teraz obiecuję sobie pełen luz, nic juz nie mam zamiaru analizować, co będzie to będzie Trzymam kciuki Żabciu żeby sie udało w tym cyklu Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: stuk. puk!!! 14.03.08, 20:19 a ja tradycyjnie pije piwko:0 gadam na gg z nasza biedronka smutno mi, bo Arka nie ma, pojechal do pracy do kielc, wroci jutro żabciu-bardzo chetnie. tylko ja bede w Lublinie w sobote w kwietniu bodajże. nie wiem czy Ci bedzie pasowało Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia sobota, sobota!!! 15.03.08, 07:57 ale pusto tu było wczoraj...a ja do 2.30 w nocy sziedzialam z kolezanka na gadu i teraz padam na pysk. Mialam ambitne plany prasowanie zrobic, ale slo daje-nie dam rady...wieczorem mamy imprezkę, 40-che kolegi.jak położe małego na małą drzemke w poludnie-musze też się przespać. inaczej nie dam rady.czekam tu na was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:29 az nie moge uwierzyc! Mialam testowac jutro wstepnie, ale pomyslalam, ze ckolowiek pokaze, to mam 2 dni, by ochlonac do poniedzialku! Wiec sikam do kubka, wkladam patyczek do sugerowanej linii, wyciagam po 15 sekundach i juz sa 2 krechy!!! jutro zrbie kolejny test (kupie sobie jakis inny w aptece w ramach szlenstwa)! i znow zatestuje. Wiem, to dopiero poczatek, ze 100 rzeczy moze sie przytrafic, ale pierwszy krok jest Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:34 Glorciu bardzo się cieszę )) Kochana, super, że się udało i trzymam kciuki żeby tak zostało )) Co za wiadomość od rana ))) To będzie dobry dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:39 glorcia!!!no!!!1 super!!!!! ciesz sie, ciesz)) i nie myśl o najgorszym, choc wiem, ze rózne mysli moga sie pojawiać... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: i to jaka sobota! mam 2 krechy!!! 15.03.08, 09:50 tez myslalam, ze jak zobacze 2 krechy, to bede sie bac, ale jak dotad samo szczescie. Postanowienia wstepne: nie mowimy nikomu do 12 tyg, cieszymy sie z dzis, nie martwiac sie, co bedzie jutro itp itd, narazie nastepny krok to test jutro, lekarz w tygodniu.... i tyle... ach... smieje mi sie micha jak nie wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 09:33 Grochalciu, ale z ciebie ranny ptaszek Ja pospałam sobie dzisiaj do 9 prawie. Potrzebne mi to było bo fatalnie się wczoraj czułam. Teraz pędzę do mamy zrobić pranie, bo mi pralka zastrajkowała a nową przyslą dopiero w przyszłym tygodniu (zamówiam przez internet). Miłego dnia dziewczynki, pewnie odezwę się dopiero wieczorem bo czeka mnie dziś malowanie kuchni i przedpokoju... takie tam, wiosenne porządki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 09:40 ja bym chetnie pospala do 9 ale synek wstaje miedzy 6 a 7 więc moge sobie tylko pomarzyc(( Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 11:30 Witam dziewuszki! Po pierwsze to strasznie się zasmuciłam wiadomością od małego duszka...........Brak mi słów......... Przytulam.......... Po drugie czytam o glorci! Huuuuurrra!!!! Wspaniała wiadomośc!!!! Ale masz prezent wielkanocny!!!! Wiedziałam, że ci się uda!!!! Ja dziś akcja sprzątanie, mycie okien, itp.... Miłej soboty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Glorciu gratuluję!!! 15.03.08, 12:17 Glorciu moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! super....super....super.... )) Będzie dobrze zobaczysz Miłego dnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 12:44 Glorciu, gratulacje!!! Adada nie przesadzaj z tymi porządkami, uważaj na siebie!!! Ja nie robie nic, brzuch mnie pobolewa, raz mocniej raz mniej. Biorę Luteinę i magnez, mam też doraźnie stosować nospę. Matko mam nadzieję że nie zalegnę na łóżku na amen. W tamtej ciąży miałam nakaz leżenia od 22 tyg a teraz to dopiero 14 tc!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: sobota, sobota!!! 15.03.08, 13:21 dzieki wszystkim za mile slowa powoli zaczynam sobie zdawac sprawe co sie dzieje... i nadal sie ciesze jak glupia Jak narazie mdleosci minimalne, troche piersi pobolewaja... i ciagle sie szczypie w celu upewnienia, ze to sie naprawde dzieje... maz mi kupil test elektoniczny (taki co pokazuje slownie slowo "ciaza" lub "brak ciazy") na jutro rano... a mnie korci, by teraz zrobic... ach... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Jak mi sie nic nie chce... :( 15.03.08, 14:43 Mam takiego lenia jak dawno nie miałam, tak mnie ta wredna @ męczy, że nie mam siły na nic A tu okno jeszcze jedno do umycia, malowanie przedpokoju i kuchni no i sobotnie porządki... no i naczynia pozmywać po obiedzie... bleeee... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Ale pusto... 15.03.08, 19:41 No i gdzie jesteście kobitki??? Ja właśnie kończę piwko, mąż maluje kuchnię, synek stara sie pomagać Czuję sie bardzo wyluzowana (chyba częściej będę sobie piła piwko )) ) i tak przyjemnie zmeczona, szumi mi w głowie po tym browarku, chociaż nie wypiłam nawet całego, ale ostatnio (mówiąc ściślej, od momentu jak zaczęłam sie starać o dziecko) prawie wcale nie piłam alkoholu no i mi teraz szumi... )) A co wy porabiacie? Glorcia jak ci minął pierwszy dzień bycia zafasolkowaną? Super uczucie, prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale pusto... 15.03.08, 19:53 hej bell jakos tak smiesznie, wciaz w to nie wierze, nic nie czuje... moze ciutek malutek mnie mdlilo rano, ale popoludniu super, i energii tyle mam, ze sama nie wiem skad???!!! zrobilam jeszcze jeden normalny test i 2 krechy, jutro rano inny zrobie (ten, co maz kupil). Wysylam wszystkim starajacym sie fluidki! Ja jakos zrezygnowana bylam w tym cyklu, i starania tez co 3-4 dni, a jednak sa 2 krechy! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale pusto... 15.03.08, 20:03 I to najlepszy dowod na to, że nie ma co sie zbytnio starać i lepiej wyluzować Ja jestem tez w tym miesiącu nastawiona na luz, zobaczymy czy wytrwam bo to dopiero 3dc, do końca jeszcze daleko... Glorcia trzymaj kciukasy!!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale pusto... 15.03.08, 20:56 trzymam kciuki, trzymam!!! I fluidki wysylam!!! jutro kolejny test, no i musze sie wybrac do lekarza... w tygodniu jakos. Najpierw do ogolnego, dostane skierowanie do szpitala... (ja w Londynie mieszkam). po problemie w ostatniej ciazy powiedziano mi, ze przy kolejnej bede w grupie wysokiego ryzyka od razu... ale jakos mam sie dobrze, optymizm nie wiem skad sam sie wzial I tego sie bede trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Dobrej nocki... :) 15.03.08, 22:38 Późno się zrobiło a ponieważ jeszcze nie śpię to postanowiłam życzyć wam kochane spokojnej nocy. Do jutra i mam nadzieję, że w niedzielę będziecie miały więcej czasu na ploteczki Paaaaaaaaa....... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 10:24 Hej, hej, widzę, że pierwsza dziś jestem. Jak pogoda? U mnie wiosennie, słoneczko świeciło od rana, teraz trochę sie pochmurzyło, ale chyba jest ciepło. Miłego dnia... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 12:36 Ja też witam u mnie pogoda kiepska jak i mój humor... co do starań to już się chyba poddałam to bedzie moj ostatni cykl z mierzeniem tempki bo zostało mi 5 testów owu i nie chce ich zmarnować... ale na nic już nie licze... z moim M sie pokłóciłam i sie nie odzywam i rybki mi gina po 4 dniennie mam doła przepraszam że wam tu smuce i to tak przy niedzieli... zafasolkowane piszcie o Waszych odczuciach to zawsze podnosi na duchu... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 13:47 Oj tak, to ja Wam humoru nie poprawię. Siedzę sama w domu z moim 4latkiem, a brzuch nawala. Łyka, magnez i nospę. Kurczę boje sie!!! Znosę leżenie i wszystko, tylko ten strach o dzidzię!! I trymestr książkowy, a zaczął sie 14tc i klops. Oj życie! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 17:58 witam a ja musze przyznac, ze mimo deszczowej pogody za oknem mam sie ok. Ciagnie mnie na pikatne rzeczy (wlasnie podjadam wyzka chrzan...) i ciut mdli po jedzeniu, ale luz, nic konkretnego Acha - test dzis rano wyswietlil slowo "pregnant", czyli i ciagle mam wrazenie, ze to tylko sen.... serio! jeszcze w piatek juz myslalam kiedy nastepny cykl sie zacznie, bo z tego pewnie nici... takze dziewczyny, trzymajcie sie! nie znacie dnia ani godziny, kiedy 2 krechy was zaskocza!!! Gdyby mi ktos tydzien temu powoedzial, ze w ten weekend zobacze 2 krechy, to bym powoedziala "super" ale bym pewnie watpila, bo przeciez przez kilka ladnych cykli nic, a teraz nagle udalo sie! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:01 Hope, słonko, napij się dobrego winka i odpocznij, pomyśl, że jutro nowy dzień i na wszystko popatrzysz z innej perspektywy. A jeśli chodzi o rybki, to najczęściej tak jest, że jak padaja to jedna za drugą, po prostu w wodzie jeśli coś się dzieje to nie ma bata, wpłynie to na wszystkie zywe organizmy, musisz pomyśleć czy moze nie dodałaś za duzo jakiegos preparatu do wody, albo, i to najbardziej prawdopodobne, jedna rybka mogła być zarażona jakąś chorobą i zaraziła inne. Najlepiej idź do sklepu, powiedz co sie dziejei może dadzą ci jakis preperat, może chociaz kilka uda ci się uratować, ale nie dopkupuj rybek dopóki nie wyzdrowieją pozostałe. Klemensik, może powinnaś skontaktować się z ginem? Ból brzucha może się w ciąży pojawiać, przecież macica sie rozszerza, naciągają wszystkie wiązadła, które ją utrzymują, ale zawsze lepiej się upewnić. Glorcia, cieszę się razem z tobą Super, że dobrze się czujesz i przestań marnowac pieniądze na testy ))) Lepiej kupuj witaminy dla ciężarnych ))) Czekamy na relacje z pierwszej wizyty u gina Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:11 Bell żebyś wiedziała ty zawsze trafiasz w sedno za co Ci dziękuję M kupił cos dobrego z % zrobił kolacje i pewnie wieczorem przypieczętujemy rozejm a rybkom kupiłam już wczoraj preparat przciwko bakteriom ale ciągle jest ich mniej niestety, zobaczymy ile ocaleje... chociaz małe wszystkie żyją bo są osobno... Trzymajcie kciuki żeby wieczór był udany pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola.80 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:46 Gratuluje kolejnej przyszlej mamusi Glorci, napewno wszystko bedzie dobrze, najwazniejsze jest dobre nastawienie! To cudowne uczucie kiedy na tescie pojawiaja sie te magiczne dwie kreseczki :o) 6 dni minelo od kiedy ja zobaczylam moje pierwsze 2 kreseczki i oczywiscie zycze Wam rowniez dziewczyny tego szczescia! Czuje sie dobrze, czasami boli mnie brzuch ale bardziej doswiadczona kolezanka powiedzila mi ,ze to normalne. Nawet jak boli , wyobrazam sobie te zmiany ktore sie tam dzieja :o) Tak po zatym dobrze sie czuje. Wydaje mi sie jak by czas zwolnil tepo, a moje mysli ciagle pochlania ta mala istotka ktora ma sie pojawic w listopadzie :o)Wydaje mi sie to cala wiecznosc! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 19:51 Ola, ty przypadkiem juz się tu na ploteczkach wcześniej nie pojawiłas? Wydaje mi się twój nick znajomy, chyba, że z inych wątków... Gratuluję II kreseczek i życze spokojnych 9 miesięcy. Do listopada to szybciutko zleci, chociaż masz rację w czasie ciąży to jakby czas zwalniał, wszystko przeżywamy intensywniej Ja z perspektywy czasu myślę, że to dobrze, trzeba mieć czas na celebrowanie ciąży i zapamiętywanie wszystkiego co się wówczas dzieje. Przecież to stan absolutnie wyjątkowy )) Odpowiedz Link Zgłoś
ola.80 Re: Niedzielne ploteczki... 16.03.08, 20:43 Pojawilam sie pierwszy raz chyba we wtorek. Jak sie dowiedzialam to wszystkim bym sie chwalila. Moj chlopak jednak jest bardziej powsciagliwy, poniewaz w przeszlosci w innych zwiazkach przezyl 3 poronienia i teraz woli sie nie chwalic przynajmniej przez te pierwsze 3 mc. Natomiast w moim przypadku jest to pierwsza ciaza przez pare miesiecy wyczekiwana i teraz chcialabym powiedziec wszystkim, ale ze wzgledu na niego troszke sie hamuje. Zgadzam sie z Toba Bell ,ze ciaza to czas wyjatkowy, chociaz dopiero zaczynam ja przezywac ! Ale sam fakt,ze rozwija sie we mnie mala istotka jest cudowny. Naprawde dziewczyny zycze Wam z calego serca,zeby w Was zaczely bic nowe serduszka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedzielne ploteczki... 17.03.08, 09:16 Czesc dziewczyny, nie bylo mnie kilka dni, ale nadrobilam zaleglosci i widze tu jakies zmiany Glorcia, serdeczne gratulacje, super, ze doczekalas sie upragnionych 2 kreseczek, tym bardziej, ze Twoje cykle sa tak dlugie i samo to czekanie moze czlowieka wyprowadzic z rownowagi, a przynajmniej mnie Zycze udanej ciazy! U mnie 23dc, najblizsze testowanie to chyba na weekend, bede wtedy juz w Polsce, u tesciowej Ach, ale to by byl prezent dla wszystkich, gdyby sie udalo, ale na nic nie licze, aby nie byc zbyt rozczarowana. Dzisiaj umieram z powodu braku snu zeszlej nocy, mialam troche intensywny weekend i malo spalam i chyba przez to ogromne zmeczenien nie moglam zasnac chyba przez 2 godz, a potem w nocy bez przerwy sie budzilam. Jutro sie wyspie. A wy co porabiacie kobietki? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 09:29 Cześć wszystkim U mnie strasznie deszczowo, ale ciepło, samopoczucie jest ok, czekam na nową lodóweczke i praleczkę, które zamówiłam przez internet i juz nie mogę się ich doczekać )) Jak dziecko normalnie... )) Pewnie przyjadą do mnie około czwartku więc na święta będę miała prezent, co prawda na inny liczyłam, ale lodówka i pralka też mogą być, skoro już upragnionych II kresek nie zobaczyłam Siedzę sobie w pracy i zastanawiam się od czego zacząć... Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 09:46 witam w poniedzialek! jakos ta pogoda nie chce sie zdecydowac... zima czy wiosna... bo zimno i deszczowo, no i wietrznie... brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 11:36 Cześć dziewczyny! ktoreś z Was wspominały że mieszkaja w okolicach Lublina prawda? Ja mieszkam 30 km od Lublina. Jestem w pracy, brzunio tak w miarę, czuje go, trochę sie spina, gdzieśtam ciśnie w samym dole, ale tragedii nie ma. U lekarza bylam w czwartek, badanie wyszlo ok, mam poświętach jeszcze zrobić USG by ocenic szyjkę. Łykam magnez i nospę i biorę Luteinę. Mam nadzieje że bedę mogła chodzić!!! Bell fajnie będzie jak się nowy sprzęcik pojawi w domu. U mnie też deszcz jak cholera. BRRR!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 11:47 Klemensik, uważaj na siebie, jakby cos sie dzialo to mykaj na zwolnienie, nie ryzykuj... A jeśli chodzi o sprzęt to się juz nie moge doczekać )) Jak dzieciak... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:06 Ach Bell, ja Cie rozumiem, ze juz sie nie mozesz doczekac na dostawe nowgo sprzetu, ja uwielbiam robic pranie, kupowac detergenty do prania (takiego mam lekkiego hopla), zawsze probuje nowe, a w roznych katalogach przegladam oferty "pralkowe" i gdyby nie to, ze w naszym mieszkaniu juz byla pralka (no i lodowka), to pewnie bym zaszala i kupila Miele. Z reszta maz mi obiecal, ze jak sie kiedys przeprowadzimy w inne miejsce to kupi mi najlepsza pralke) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:33 no coż, trzeba przyznać, że mamy przyziemne oczekiwania, co innego gdyby marzył się nam pierścionek z gigantycznym brylantem, ale pralka... )))) Właśnie dziś rozmawiałyśmy z koleżanka na ten temat, że dla nas radościa jest kupno czegoś tak prozaicznego i że to chyba wynika z naszego wychowania i przyzwyczajeń (czasy kiedy za telewizorem stało sie kilka, kilkanaście godzin w kolejce nie sa przecież aż tak odległe, ja je świetnie pamiętam) podczas kiedy na zachodzie to nic nadzwyczajnego, po prostu środek potrzebny do funkcjonowania... Ale trzeba nam to uznac za plus, to, że potrafimy się cieszyć ze wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 12:47 Bell, ja tez uwazam jak Ty, ze male rzeczy potrafia nas tak cieszyc, bogaci ludzie pewnie nie znaja taki uczuc) A jesli chodzi o ten piersionek z brylantem, to podczas pobytu w Polsce moj maz zabiera mnie do jubilera i wlasnie mam pytanie, czy Kruk cieszy sie dobra opinia? Weszlam na ich strone i maja naprawde super wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 14:06 ja tez lubie prac co do kruka - to sie nie znam, mam kilka ichnych wyrobow, ale dostalam jako prezenty, nigdy w sklepie nie bylam. spac mi sie chce ze hej... ziew... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 14:49 Witam pogoda okropna ale mi sie wczoraj wieczór udał że hej! Maju z tego co ja się orientuje to kruk to jedna z najlepszych firm w Polsce... ma renomę... z moich znajmomych jak ktoś chce zaiponować lub kupić coś naprawde ładnego to właśnie tam idzie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 16:46 GLORCIU KOCHANA CUDOWNA WIADOMOŚĆ! Gratuluje z całego serca sie cieszę))))))) Klemensik ja jestem z Lublina a TY skąd? Grochalciu jesli tylko nie wyjade na weekend napewno znajdę chwile by wypic kawkę w Twoim towarzystwie z ogromna przyjemnoscią A u mnie po ovu. Czekamy......... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 16:49 dzieki zabciu, jakos to wciaz do mnie nie dochodzi... niby wiem, ale jakos takos jeszcze nie wierze... zreszta tak na pewno uwierze po usg za pare tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 18:48 Glorciu wiem ze nie łatwo uwierzyc ale za pare tyg zobaczysz dzidzię na usg A gdzie jest OLMA????????????????????????????????????? Grochalciu wysyłam Ci maila z telefonem do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
ola.80 Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 21:39 hejka :o) Szczescie chodzi parami :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Poniedziałek... świeta za pasem :) 17.03.08, 21:47 Glorciu a mów jak tam twój M? musi sie teraz bardzo cieszyć tym bardziej że mówiłaś że poddał sie juz w tym cyklu... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Zima :( 18.03.08, 08:45 Cześć kobitki, jak u was pogoda, bo, kurcze, u mnie zima za oknem Wczoraj chodziłam w pantoflach a dziś grube skarpety A jak samopoczucie? Czekam na was Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Zima :( 18.03.08, 10:03 allo! witam! Tu nie zima, ale tez nie wiosna, na szczescie nie pada, wiec Hopee - jesli chodzi o mojego M, to on w to chyba jeszcze nie wierzy (do mnie to tez jeszcze chyba nie doszlo), ale cieszymy sie, ze hej Mysle, ze po zeszlorocznej stracie inaczej do tego podchodzimy - cieszymy sie z kazdej chwili, myslac bardziej o "teraz" a nie o "jutro" Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Zima :( 18.03.08, 11:02 Hej dziewczyny Ja to jestem trohe poddenerwowana, bo dzisiaj rano w toalecie na papierze bylo troche krwi, w pierwszek sekundzie pomyslalam, ze to okres, ale to by bylo niemozliwe, bo to dopiero 23dc, a po drugie u mnie poczatek okresu wyglada calkiem inaczej, a ta krew byla w sladowych ilosciach wymieszana razem ze sluzem. Wiem o tym plamieniu implantacyjnym, ale nie chce sie nakrecac, wiec staram sie o tym nie myslec, no ale wiecie jak to jest Mysle tez o jednej sprawie, otoz od dobrych kilku dni odczuwalam swedzenie, czasami lekkie, czasem nawet upierdliwe Wykluczam infekcje, bo przeciez dopiero co mialam wyniki, wiec tak mysle, czy ja aby znowu nie przesadzilam z Lenorem podczas prania, bo wiem, ze te detergenty moga co wrazliwsze podraznic. Mam nadzieje, ze ta krew to nie przez to. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Zima :( 18.03.08, 11:16 Maju, a u mnie wczoraj juz było czyściutko a dziś znowu zaczęłam plamić i brzuch mnie pobolewa 6dc. @ nie może się chyba zdecydować czy juz sobie odpuścic czy jeszcze troche mnie pomęczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Zima :( 18.03.08, 11:27 Oj Bell, rzeczywiscie, dziwna sprawa. Nie wiem co Ci poradzic, moze skonsultuje sie z ginem, jesli plamienie bedzie nadal trwac. Ja teraz juz lece na pociag, bo zaczynam prace rowno w poludnie dzisiaj. Pozniej tu zagladne. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Zima :( 18.03.08, 12:26 Witajcie mało Was odwiedzam bo uczę się do obrony, którą mam jutro. Maju, ja miałam tak jak TY, kilka dni przed @ miałam 3 kropelki krwi, pierwsze co pomyślałam to, że @ przyszła wcześniej, że się trochę przesunęła, bo to się zdarza. czekałam aż więcej krwi napłynie, ale już jej nie było. Zaniepokoiłam się tym i siostra mi doradziła, żeby zrobić szybko test ciążowy, pamiętam jak dziś, jak jej mówiłam, że to nie możliwe, że to ciąża, ale dla świętego spokoju zrobiłam test na drugi dzień....i co wyszło: II kreski....i rośnie teraz "puszek okruszek" w brzuszku Maju życzę Ci tego, aby u Ciebie było tak jak u mnie Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:27 za dobrą ocene na obronie Maleństwo ci pomoże, ja też się broniłam z moim Michałkiem w brzuchu i poszło świetnie Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:40 Witam i od razu trzymam kciuki za twoją obronę krispi i za Ciebie maju w wiadomym celu u mnie słonko świeci ale wieje... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:48 Krispii, ja zaciskam kciuki baaaardzo mocno, bedzie wzorowo!!! Jesli chodzi o to plamienie, to sie boje, ze to jednak okres wiecie. To jest moj 24dc (nie 23 jak napisalam wczesniej), ale i tak to baaardzo wczesnie przy moich 27-30 cyklach. No nic, co bedzie to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:41 allo, zapomnialam wam wczoraj napisac o moich technicznych zamilowaniach. Otoz jak pisalam - w niedziele zrobilam test tzw "digital" (sikasz a potem ci wyswietla slownie, czy jestes w ciazy, czy nie, nie jestem pewna, czy sa dostepne w polsce, w wielkiej brytanii tak). Ja ogolnie lubie wiedziec jak wszystko dziala, wiec bylam ciekawa jak on dziala (bo po 24godz przestaje wyswietlac wynik wiec nie bylo sensu tzrymac go na pamiatke, zdjecia sa). wiec go otworzylam i przeanalizowalam... Otoz ten test w srodku wciaz ma linie testowa i kontrolna (wyglada jak zwykly test ciazowy) i (te czesc to mi moj maz wytlumaczyl) czujnik bada czy sie odbija w pelni swiatlo, czy nie (jak sa 2 krechy, to nie), jak nie to wysyla info do wyswiatlacza z wiadomoscia - co ma pokazac. Takze na przyszlosc - strata kasy (bo dosc drogi tu jest, 10 funtow, ale maz taki chcial, i sam go kupil). Sama bym wyczytala z tych linii, ze jestem w ciazy, bo 2 ladne byly Nie musze placic extra, by mi wyswietlilo! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:50 Popatrz Glorcia, czego to nie zrobią firmy farmaceutyczne żeby zarobić No tak, jak sie przeczyta "ciąża" to jakby człowiek pewniejszy, a to własciwie i tak sie opiera wszystko na magicznych kreseczkach )) Ja juz testu nie mam w szufladzie i nie mam zamiaru testować, jak nie dostane @ kilka dni to po prostu pójdę do gina i tyle (chyba, że mi się odwidzi do końca cyklu...) Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 13:56 te koncerny to fortunę zarabiają na tych testach... wiedzą jak one na nas działają... sama bym Glorciu taki kupiła jakby mi na zwyklym dwie wychodziły... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 14:38 ... ja też, tylko po to żeby słowo ciąża zobaczyc ))) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 15:38 i chyba oni (tzn. producenci) o tym wiedza, dlatego produkuja takie testy!!! W zeszlym roku reklama tego testu brzmiala: "to najbardziej skomplikowana/wyrafinowana rzecz, na ktora kiedykolwiek sikalas", byla smieszna, nie powiem W tym roku podchodza do kobiet starajacych sie psychologicznie "1 z 4 kobiet odczytujacych test ciazowy myli sie, nasz test wyswietli ci odpowiedz bez wpartywania sie w kreski" czy jakos podobnie... na mnie dzialalao, choc nie chcialam wydac 10 funtow, ale na mojego meza zdecydowanie ta reklama podzialala. Test wyswietlil "pregnant", tzn. ze jestem w ciazy. " kreski do niego przemawialy, ale nie az tak Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 15:51 U mnie to by napewno zadziałało... bo już nie raz szukałam cienia cieni kreski kontrolnej i chciałay mi oczy wyjść i pod światło i koło okna hehehe a napis to zawsze napis Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 17:15 Dziewczyny trzymajcie trzymajcie....będą mi potrzebne na pewno!!! Jutro wieczorem jak wrócę dam znać jak poszło. Bardzo chciałabym aby moje maleństwo w brzuszku przyniosło mi szczęście jak będzie zobaczymy jutro Maju ja przy cyklach 28-30 , miałam to plamienie jakoś 24-25 dnia cyklu tak mi się przypomina. Więc kto wie??? może masz tak jak ja na to wygląda a czy kiedyś miałaś takie plamienia wcześniej? Ja wiedziałam, że coś jest nie tak, bo nigdy nie miałam plamień, jak @ się zaczynała to na dobre. Ja trzymam za Ciebie kciuki!!! i oczywiście za wszystkie dziewczynki!!! Buziolki )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 20:04 ogladam znow "cudowne lata", wracaja wspomnienia, kevin jest fajowy a winnie - jaka laska Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 20:11 Krisppi, oczywscie, ze maluszek przyniesie Ci szczescie) A jak tam brzunio, rosnie jak na drozdzach? Och Krispii, oby te plamienia to nie byla @, bo rzeczyscie sa takie dziwne, teraz bardzo skape, ale sie nie nakrecam. Tak jak mowilam, cykle mam najczesciej 29 dni, czasami 31, a najrzadziej 27, wiec teraz 24dc, gdyby to byla @ to bylby jakis pokrecony cykl Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Krispii trzymamy kciuki 18.03.08, 21:34 a no brzusio rośnie szykowałam przed chwilą ciuchy na obronę i spodnie w pasie opięte, a były luźne Stresa mam przed jutrzejszą obrona To do jutra dziewczyny, do wieczora... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś