Dodaj do ulubionych

starania o dzidziusia

01.01.09, 18:10
Witam wszystkich serdecznie!!
Jestem tu nowa. Postanowilismy z meżem rozpocząć starania o
dzidziusia!! Jak tak sobie czytam te fora to powiem szczerze ze
jestem trochę przerażona. Chciałabym dobrze przygotować sie do
ciąży, zrobiłam już badania na toksoplazmoze, cytomegalie, Hbs i
wyniki są ujemne. Od miesiąca zarzywam kwas foliowy. Jedyne czego mi
brakuje to szczepienie na Wzw. Nie wiem czy jest to takie ważne,
wiem, ze jeżeli postanowię się szczepić to starania będzie trzeba
odłożyć na jakieś 7 miesięcy, dlatego probuję się dowiedzieć czy to
jest konieczne?? A jak tam u Was drogie Panie sprawa wygląda?? Jak
wy się przygotowywałyście do ciąży??
Obserwuj wątek
    • marcowa_anula Re: starania o dzidziusia 01.01.09, 19:57
      Co do szczepienie na wzw, trochę w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=89144169
      A poza tym...czerpać radość ze starań smile W żaden inny sposób nie przygotowywałabym się.
      • kuna821 Re: starania o dzidziusia 01.01.09, 21:01
        Cześć ja też jestem tu nowa i też się staram o maleństwo od 7 mies kwas foliowy łykam już odruchowo jak poranną kawę. U mnie trochę gorzej bo ostatnio okazało się że wynik na WZWb mam pozytywny sad w ostatniej ciąży był ujemny /Kacper ma 5 lat/ ale podobno najważniejsza jest ostrożność lekarzy przy porodzie i szybkie szczepienia a dziecko może być zupełnie zdrowe. Poza tym Kacper ma wadę serca dlatego tak długo zwlekaliśmy. Na początku stresował mnie każdy termin @ test leżał w szafce i nic... teraz dałam sobie spokój i czekam smile
        • agatofik72 Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 16:25
          kobietki-ja mam synka 6cio letniego i staralismy sie od dwuch lat o dzidziusia
          juz stracilam nadzieje az tu nagle 21 stycznia dwa testy pozytywne jestem teraz
          tak szczeliwa teraz tylko dbac o siebie i donosic didziusia wam tez tego zycze
          pozd aga
    • maiwlys Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 17:33
      Ja prawde mówiąc nie przygotowywałam się specjalnie, wyniki ogólne
      dobre, nie robiłam dodatkowych badań na żadne chorubska bo wiem, że
      to by mnie strasznie zestresowało, może to błąd, ale jednak
      większośc zachodzi w ciążę bez tych wszystkich badań. Jeśli chodzi o
      szczepionkę na żółtaczkę to wzięłam dwie dawki (podobno juz po dwóch
      nabywa się odporności) trzecia powinnam wziąć w styczniu czyli
      teraz, ale że postanowiliśmy starać się o dziecko to nie wezmę, bo
      nie chcę czekać aż tyle z zajściem - i tak nie wiadomo kiedy się uda.
      Narazie nie świruję (za bardzo), biorę tylko foklik. Postanowiłam
      sobie, że nam się nie uda przez 4 cykle to w marcu idę do lekarza
      (nie obchodzi mnie, że zdrowej parze zajmuje to rok) i niech robi
      wszystkie badania jak leci, łącznie z tymi wykluczającymi choroby!
      • maiwlys Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 17:34
        I jak zwykle sama sobie ort. poprawiam nie "chorubska"
        tylko "choróbska"
        • embeel Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 17:36
          a dlaczego chesz sie szczepic p-ko wzw?
          • niki-1984 Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 17:53
            Właściwie tylko dlatego, ze zasugerowała mi to moja Pani ginekolog!!
            Stwierdziła że żółtaczką jest się w dzisiejszych czasch bardzo łatwo
            zarazić nawet przy wizycie u dentysty więc powinnam się zaszczepić.
            Ja osobiście jestem przeciwnikiem wszelkich szczepionek, nigdy się
            nie szczepię nawet na grypę!! Postanowiłam po konsultacjach z mężem
            i z mamą że nie będę się szczepić!! Pytałam też koleżanek, które
            niedawno rodziły i tych które teraz są w ciąży i zadna z nich sie
            nie szczepiła. Ja nie chce tez odkładać starań, bo jak to ktoś
            napisał, nigdy nie wiadomo kiedy się uda. Właśnie dziś kupiłam sobie
            drugie opakowanie feminatalu 800 i już planuję wieczorem małe bara-
            bara z mężem :o))) Poza tym tak mi sie spodobał seks bez
            zabezpieczeń,że nie zamierzam z niego rezygnować :o)) A zawsze się
            śmiałam z koleżanki, która mówiła, ze seks bez gumki jest dużo
            lepszy niż z. Teraz wiem, ze miała racje!!!! :o)))
            • maiwlys Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 19:28
              niki-1984 napisała:
              Poza tym tak mi sie spodobał seks bez
              > zabezpieczeń,że nie zamierzam z niego rezygnować :o)) A zawsze się
              > śmiałam z koleżanki, która mówiła, ze seks bez gumki jest dużo
              > lepszy niż z. Teraz wiem, ze miała racje!!!! :o)))


              Otóż to smile Zabawa nieziemska smile
              Ja pisałam wyżej o szczeopince, ale zapomniałam napisac dlaczego się
              szczepiłam (bynajmniej nie dlatego, że planowałam ciążę, bo wtedy
              jeszcze nie planowałam) miałam we wrzesniu operację i musiałam
              przejśc szczepienie, a więc mam przy okazji.
            • embeel Re: starania o dzidziusia 02.01.09, 20:01
              ok rozumiem. Pytam, bo osobiście tez jestem przeciwko szczepieniom...tutaj tez
              moj dylemat szczepienia malej istoty, ktora jest z nami od niecalych 6 tygodn.
              Staraj sie i niech wszystko bedzie jak najlepiej, aby potem odkryc niesamowite i
              piekne uczucie bycia rodzicem.
              Pozdrawiam
              • marcowa_anula Re: starania o dzidziusia 03.01.09, 10:41
                Dziewczyny, żółtaczką można zarazić się dosłownie wszędzie-u dentysty, u fryzjera, podczas pobierania krwi już nie wspominając o tym, że poród może się zakończyć cesarką a to przecież operacja (przy dużo drobniejszych zabiegach wymagają szczepień przeciwko żółtaczce). Jeśli któraś nie zaszczepiła się a zaszła w ciążę to jasne, że czasu cofnąć nie można i wtedy trzeba zachować ostrożność, ale jeśli ktoś planuje dopiero ciążę, robi badania i chce się przygotować to warto chyba odwlec starania o tych parę miesięcy (już po 2 dawkach nabywa się odporności), nie wydaje mi się, żeby ta zwłoka miała jakiś istotny wpływ na całość. Upieram się przy tym szczepieniu bo w mojej rodzinie był niedawno przypadek zarażenia żołtaczką wszczepienną podczas pobierania krwi, a tego jak wiecie w ciąży jest sporo...
            • apple_isle Re: do niki-1984 03.01.09, 20:53
              niki-1984 napisała:

              > Właściwie tylko dlatego, ze zasugerowała mi to moja Pani
              ginekolog!!

              TYLKO dlatego? Rany, zabrzmiało to jak jakies widzimisie
              niedouczonej pani doktor z prowincji!!!

              > Stwierdziła że żółtaczką jest się w dzisiejszych czasch bardzo
              łatwo
              > zarazić nawet przy wizycie u dentysty więc powinnam się
              zaszczepić.
              > Ja osobiście jestem przeciwnikiem wszelkich szczepionek, nigdy się
              > nie szczepię nawet na grypę!! Postanowiłam po konsultacjach z
              mężem
              > i z mamą że nie będę się szczepić!!

              Jasne, lepiej skonsultowac to z mezem i mama, ktorzy pewnie
              posiadaja wyczerpujaca wiedze na ten temat. A porownywanie
              szczepionki na grype ze szczepieniem na wzw...nie skomentuje.

              Pytałam też koleżanek, które
              > niedawno rodziły i tych które teraz są w ciąży i zadna z nich sie
              > nie szczepiła.

              I to ma byc wyznacznik?Gratuluje zdrowego rozsadku i
              odpowiedzialnosci, szczegolnie w swietle staran o dziecko...

              Ja nie chce tez odkładać starań, bo jak to ktoś
              > napisał, nigdy nie wiadomo kiedy się uda. Właśnie dziś kupiłam
              sobie
              > drugie opakowanie feminatalu 800 i już planuję wieczorem małe bara-
              > bara z mężem :o))) Poza tym tak mi sie spodobał seks bez
              > zabezpieczeń,że nie zamierzam z niego rezygnować :o)) A zawsze się
              > śmiałam z koleżanki, która mówiła, ze seks bez gumki jest dużo
              > lepszy niż z. Teraz wiem, ze miała racje!!!! :o)))

              Tak, bo tych pare miesiecy cie zbawi... Kobieto, poczytaj troche o
              zarazeniu wzw, o powiklaniach, leczeniu i procencie jaki wychodzi z
              tego bez szwanku.
              Przy takim podejsciu radze unikac nie tylko dentysty, o ktorym
              mowila twoja pani doktor, ale tez kosmetyczki, fryzjera, pobierania
              krwi i modlic sie, zeby przy porodzie nie przyplatalo sie to
              diabelstwo.

              Ale koniec koncow nie wydaje mi sie zeby jakiekolwiek argumenty
              trafily do ciebie po zakosztowaniu seksu bez zabezpieczenia.
              • nansiija do apple_isle 03.01.09, 21:24
                Zgodze sie z twoja opinia w 100%, jednak moglas napisac ja mniej
                uszczypliwie, bo mimo ze masz racje bardzo ciezko i przykro ja sie
                czyta.
                • apple_isle Re: do apple_isle 03.01.09, 21:34
                  Moze mnie ponioslo, masz racje. Ale wszystko w tym poscie brzmialo
                  tak jakby to napisala mala dziewczynka, a nie dorosla i
                  odpowiedzialna kobieta starajaca sie o dziecko. Przepraszam jesli
                  urazilam. Forma moze nie taka, ale robione w dobrej wierze.
                  • niki-1984 Re: do apple_isle 04.01.09, 11:39
                    Dzięki!!! Faktycznie twój post zrobił na mnie "piorunujące"
                    wrażenie. Poczułam się faktycznie jak jakaś smarkula, która nie
                    wiele wie o życiu. Może faktycznie mój post tak brzmiał "jakby
                    pisała to mała dziewczynka". Nie mniej jednak ciągle myślę o tym
                    szczepieniu i postanowiłam że jutro pójdę się zaszczepić, może
                    potrzebna mi była do podjęcia ostatecznej decyzji "reakcja
                    wstrząsowa" dlatego dziękuje!!! i pozdrawiam :o)))
                • marbus Re: do apple_isle 03.01.09, 21:44
                  ja sie szcepiłam na wzw b przy okazji małego zabiegu(usuniecie 8) i
                  tez pierwsze dwie dawki przyjełam potem miałam odczekac na kolejna
                  6mcy po 1wszej dawce.Rozmawiałam z lekarzem i akurat to konkretne
                  szczepienie nie ma wpływu na ewentualna ciaze.Najgorsze sa
                  szczepienia np na rozyczke(ja robiłam przeciwciała bo jako dziecko
                  nie chorowałam)bo wtedy trzeba faktycznie odczekac ze staraniami ok
                  3mcy po szczepieniu.Wzw typu B wdłg mojego lekarza nie ma wiekszego
                  wpływu na płód.Wiadomo,ze lepiej odczekac ten 1wszy trymestr ale nie
                  zawsze kobieta wie,ze juz jest w ciazy.Dlatego nie ma co
                  panikowac.Świadomie na zadne szczepienie bym sie nie zgodzia gdybym
                  wiedziała juz o ciazy,ale tak juz jest ze wszystki-wypiciem
                  kieliszka wina,zapaleniem papierosa-nie mozna stac sie niewonikiem
                  własnego ciała,bo same wiemy,ze poczecie moze ale ni musi zajac mc-
                  czasem trwa to znacznie dłuzej a potem mozna dostac niezłej schizy
                  (jak ti ktoras napisała).Polecam zdrowy rozsadek-wiem,ze ciezko jest
                  tym co dlugo sie staraja ale wszystkie chcemy miec zdrowe dzieci i
                  zadne z nas swiadomie nie zrobiłaby nic,zeby dziecku
                  zaszkodzic.Jednak sprowadzanie wszystkiego do ewentualnej ciazy tez
                  moze sie zle na nas odbic.Trzeba zachowac umiar we wszystkim-ale to
                  tylko moje zdanie.
    • mekkia Re: starania o dzidziusia 04.01.09, 14:30
      wiesz co, ja brałam tylko folik. O wszystkich innych rzeczach, które mogłam
      zrobić dowiedziałam się dopiero jak już zaszłam w ciążę wink

      A nie, przepraszam, bardziej też o siebie dbałam, czyli zdrowsze jedzenie (czyt.
      mniej fast foodów, więcej warzyw i owoców), a mąż ograniczył palenie (chciał
      rzucić, ale się niestety nie udało). I w zasadzie to tyle smile
      • embeel Re: starania o dzidziusia 04.01.09, 15:04
        z punktu widzenia Tradycyjnej Med.Chinskiej szczepienie wzw "dla zasady" robi
        wiecej szkody niz pozytku i iwem, co mowie, bo w praktyce klinicznej widzialam
        sporo "zniszczen" jako skutki ww. szczepienia, ale oczywiscie, kazdy sadzi wg.
        siebie. ja sie nie szczepilam, ze wzgledu na ww. a takze, gdyz mieszkam w kraju,
        gdzie nikt nie ma takiego popedu jak u nas w Polsce na szczepienie wzw, ale, jak
        napisala jedna z poprzedniczek: "Opinia jest jak dupa-każdy ma swoją". Bardzo
        trafne.
        • marcowa_anula Re: starania o dzidziusia 04.01.09, 15:26
          Jasne, że 'dla zasady' jak każde inne szczepienie, bo przecież nie szczepimy się jak już zachorujemy tylko po to, żeby nie zachorować. I zgadzam się też z tym, że są różne opinie (jak ze wszystkim...). Ja natomiast miałam okazję obserwować jak przebiega leczenie osoby chorej na wzw-począwszy od interferonu (który miał masę skutków ubocznych) po kolejne stopnie marskości wątroby, do przeszczepu niestety nie doszło, nie starczyło czasu.

          Ja się zaszczepiłam, dla zasady czy nie. Tak myślę, że nie bez przyczyny lekarze (przynajmniej większość i mam na myśli Polskę) sprwadzają szczepienie na wzw nawet przy drobnych zabiegach.

          Trafnych wyborów życze wink
          • niki-1984 Re: starania o dzidziusia 04.01.09, 18:01
            Tak tez myslałam, ze na tem temat jest tyle opini ile ludzi. Ja nie
            chciałam sie szczepić, ponieważ uważam ze ciaza to nie choroba,
            potrzeba tu tez troche spontaniczności. Jak człowiek tak na wszystko
            bedzie chuchał i dmuchał to nie wiem czy bedzie dobrze. Właśnie tego
            sie najbardziej boje, że ja sie tak do tego przygotowywac bede a
            potem beda problemy z samym zajsciem w ciaze :o((( Ale juz
            postanowilam ze sie zaszczepie, bede wtedy spokojniejsza, bo mimo iz
            na poczatku nie planowałam sie szczepic to jednak caly czas ta mysl
            chodzila mi po glowie i nie dawala spokoju, a opinia (bardzo
            drastyczna) apple_isle utwierdzila mnie w przekonaniu ze zaszczepic
            sie trzeba!!! Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i tej mysli
            zamierzam sie trzymac. Jutro ide do przychodni, badanie Hbs-Ag mam
            zrobione i wynik negatywny wiec chyba nie powinno byc problemów ze
            szczepieniem??
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka