IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 10:54
Malzenstwo zawarlam zagranica i rozwod tez zostal przeprowadzony zagranica. Okazalo sie jednak ze jako obywatelka Polski musze rowniez uniewaznic swoje malzenstwo w Polsce. Czy moze ktos z was robil to w Polsce ? Od czego zaczac gdzie isc no i ile to trwa i kosztuje ??? Bede bardzo wdzieczna za kazda informacje bo biurokracja mnie wprost przeraza. Z gory dziekuje !
Obserwuj wątek
    • Gość: MeMe Rozwod i nie tylko! IP: *.sympatico.ca 07.06.02, 14:54
      Mrowa,

      Nie tylko rozwód musisz przeprowadzić w Polsce, ale i były ślub również! A
      jeśli masz dzieci to również ich narodziny muszą być zarejestrowane w urzędzie
      stanu cywilnego w Polsce. Oczywiście wiąże się to z mega$$$$ pod warunkiem, że
      wogóle jest to możliwe do załatwienia. Są przecież sytuacje, w których ex-
      małżonkowie nie chcą kooperować w ponownym zawieraniu związku małżeńskiego a
      potem rozwodu - nawet jeśli to jest tylko formalność. I trudno się dziwić!
      Zwłaszcza nie-Polacy absolutnie nie rozumieją jak można od obywateli innego
      kraju wymagać przeprowadzania wszystkich spraw cywilnych w ich 'starym' kraju.
      Ten nonsens nie mieści się im w głowach! I słusznie!

      Idiotyczne i nieludzkie polskie przepisy są wyjątkowo represyjne jeśli chodzi
      o obywateli innych krajów pochodzenia polskiego. Jedynym wyjściem jest pozbyć
      się polskiego obywatelstwa w momencie uzyskania innego, i to przed
      jakimikolwiek zmianami stanu cywilnego! Nie każdy ma jednak to szczęście, żeby
      o tym wiedzieć zawczasu.

      Ja popełniłam ten sam 'błąd'. Teraz mam do przeprowadzenia dwa śluby, i dwa
      rozwody! O dzieciach, ich ślubach/rozwodach i wnukach, już nie wspomnę. A
      ponieważ z moimi nie-Polskimi ex-mężami nie mam od lat żadnego kontaktu, a
      nawet nie wiem gdzie przebywaja, nadzieje na zadośćuczynienie polskiej
      biurokracji są równe ZERO - nawet jeślibym była skłonna wyłozyć pieniądze.

      Dlatego moim wyjściem z sytuacji, od czasy od kiedy Polacy nie chcą dawać wiz
      do Kanadyjskiego paszportu, jest poprostu nie jeździć do Polski. Na szczęście
      nie mam tam żadnej rodziny, ale współczuję tym którzy muszą przejść przez
      polskie piekło biurokratyczne tylko poto, żeby zobaczyć się z rodziną.

      Dużo na ten temat jest tutaj: www.forumpolonia.com/
    • a11hole mrowka 07.06.02, 15:13
      robi bledy.

      Mrowka, przeprowadzenie rozwodu (czy slubu) nie jest trudne, chociaz wymaga
      wypelnienia pewnych wymagan ktore Ja w ogole nie widze problemu w twojej
      szczesliwej sytuacji, gdyz mialas zlub za granica.
      Dokonaj rozwodu tez za granica i nie chwal sie nikomu, ze niby POWINNAS jeszcze
      cos z tym robic w Polsce, bo teorytycznie chyba tak, ale praktycznie przeciez
      tam nie ma zadnej wzmianki o tobie.

      Jezeli chodzi o to jak wyslac list do osoby ktorej adresu sie nie zna to jest
      taki prawniczy kruczek, aby wyslac list do ostatniego znanego miejsca
      zamieszkania, umiescic tekst na tablcy w sadzie i ogloszenie w gazecie. Po
      odczekaniu sad uawaza ze druga osoba zostala zawiadomiona...

      do tego chyba bedziesz musiala miec adwokata, ale jak nie masz peiniedzy to sa
      rozne organizacje spoleczne ktore ci moga pomoc. Sprobuj np z Polonia.

      Gratuluje prostej sytuacji rodzinnej w Polsce.

      PS Po cholere bylo sie zenic/wychodzic za maz/ Po co ludzie to robia i do tego
      jeszcze pakuja dzieci na ten swiat, na sile? Wyglada to na skrajny masochizm i
      wiare w tzw. milosc.

      Chcialbym aby Mrowa, Meme opowiedzialy np jak to jest z ta miloscia, zeby
      mlodziez polska posluchala sobie jak to jest od kuchni (czesto zagranicznej).
      • Gość: kiepura Re: mrowka IP: *.speed.planet.nl 07.06.02, 15:32
        alez ni ma co opowiadac-tzw,jak piszesz,milosc ma to do siebie,ze przychodzi i
        jest fajnie(duzo lit.specjalistycznej,np.Tristan i Izolda(opr.Bedier);Romeo i
        Julia(Szekspir)etc,etc)a potem idzie sie jebac(tez duzo literatury,np.Simone
        de Beauvoir:Mandaryni)i...juz jej nie ma.Mnie tu nie ma....
    • Gość: Mrowa Re: Rozwod IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 15:36
      Oczywiscie sytuacje w Polsce mam czysta ale jezeli chce po raz kolejny zmienic stan cywilny to niestety obecny urzad wymaga ode mnie potwierdzenia rozwodu rowniez z Polski. Nie da sie tego przemilczec, odlozyc na pozniej i miec nadzieje ze wszyscy o tym zapomna. Niemiecki urzednik o niczeym nie zapomina. To nie jest niestety wolna amerykanka sad((((((((((((
      • a11hole Re: Rozwod Mrowki 07.06.02, 15:43
        po pierwsze, przeciez pisalas ze w Polsce nic nie wiedza. Wiec jak nie wiedza
        to nie wiedza co wyrabialas. Skad wiedza, ze masz slub? No i mimo doswiadczen,
        idziesz sie czepiac nastepnego portfela?

        Kiepura dzieki za odzew, bo myslalem ze to tylko ja widze w 4D.
        • Gość: Mrowa Re: Rozwod Mrowki IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 16:03
          Mysle ze nie wiesz jednak o czym pisze. Slub i rozwod faktycznie zagranica. Niemiecki urzad stanu cywilnego wymaga jednak ode mnie zalegalizowanie rozwodu w Polsce poniewaz ex-maz byl Polakiem. Ja mam tylko papiery niemieckie a i tak musze to robic.
          A jezeli chodzi o milosc to chyba nie bede obiektywna bo sama jestem pod jej wplywem smile)
          A czepiania sie cudzego portfela nie znam z autopsji !
          pzdr.
          • a11hole wiesz co Mrowka? 07.06.02, 16:08
            jak zaczynasz z epitetami to spierdalaj.
    • Gość: julia Re: Rozwod IP: *.proxy.aol.com 07.06.02, 17:59
      nie czytalam wypowiedzi innych wiec moze sie powtarzam - po pierwsze musisz
      najpierw zalegalizowac twoje byle malzenstwo w polsce (jezeli tego nie zrobilas
      od razu), a potem musisz zalegalizowac rozwod (rowniez w polsce). wszystko
      mozna zrobic przez polski konsulat, ale to bardzo dlugo trwa (obie sprawy ok.
      roku), kosztuje (jak wszystko w polskich konsulatach) mase i jak zwykle skazuje
      na stykanie sie z OGROMNYM POLSKO-KONSULARNYM CHAMSTWEM !!!
      pzdr.
    • emigrantka Re: Rozwod 09.06.02, 03:07
      Piszcie dalej bo mnie postraszyliscie.... Hmmmm
      Slub mialam "nie w Polsce" i rozwod tez. Czyli teoretycznie w Polsce nie mam w
      papierach nic. No ale jezeli ponownie wyjde za maz (nie grozi chyba ale...) to
      czy ja bede miala wg polskiego prawa meski harem? Bo to na to wyglada? A to
      straszne (no i glupie) - paszport mam obcy ale oni w Polsce tego nie uznaja -
      jak dlugo zanim oni tam dadza normalnie zyc nam tu?

      Pozdrawiam wszystkich bigamistow-nie-z-wlasnej-woli.
      • Gość: julia Re: Rozwod IP: *.proxy.aol.com 09.06.02, 10:39
        absolutny paradoks twojej sytuacji polega na tym, ze w polsce nie jestes
        mezatka (skoro nie legalizowalas zagranicznego malzenstwa), a jednoczesnie
        wychodzac po raz drugi za maz bez legalizacji slubu a nastepnie rozwodu w
        polsce, popelniasz w swietle polskiego prawa bigamie. obled !
        jezeli zrzeklas sie polskiego obywatelstwa to ta paranoja nie dotyczy cie.
        • karelia Re: Rozwod 09.06.02, 11:47
          hahaha rzeczywiscie macie racje , dobre kobiety, to jest jak w ruskim cyrku.
          Najsmieszniejsze jest to , ze np. wychodzac za maz ( w polsce ) za obywatela
          obcego panstwa , ktory jest po rozwodzie, trzeba przeprowadzic hahaah jego
          rozwod w polsce hahah, SIC!!! rozwiesc go po polsku hahaha Wniesc sprawe na
          wokande i czekac tatka latka, az go polacy rozwioda hahah, oj bo umre ze
          smiechu.
          Ale na powaznie. Najlepiej jest od razu wychodzic za maz w Polsce i wraz z
          papierami zarejestrowac sie za granica , tam nie robia takiego cyrku .
          • trabajo Re: Rozwod 09.06.02, 12:31
            nie takie smieszne i porabane to jest. Tu chodzi zeby polskie kokoty czymac pod
            kontrolom ewidencyjnom. Chwala polskiej monarchii ze takom ustawe trzyma.
            Szkoda ze przepisy lesne zmienili, bo czeba bylo tez je czymac.
            • karelia Re: Rozwod 09.06.02, 12:43
              nie jest to takie smieszne, slusznei prawisz, bo jak wiadomo w metnej wodzie
              grube ryby plywaja, komus to prawo /prawa do czegos sluza hahahah ale komu i
              do czego????
              a ja mimo bbbb skomplikowanych praw i zawilosci i paragrafow i sadow .......
              wywinelam sie lagodnie i bez bolu aleeeee trzeba natrafic na ludzi
              rozumiejacych wink))powage chwili wink)))))i nie upierac sie przy zbednych
              papierach, wyrokach, wokandach...az w samiuskiej OLABOGA, Warszawie!!!
              hahahaha
              a zencie sie chlopaki, wychodzcie z amaz dziewczyny, aleeee miejcie sprawy na
              oku i trzymajcie wszystkie sznurki w swoich raczkach smile)))))
    • Gość: atena Re: Rozwod IP: *.dyn.optonline.net 17.06.02, 05:39
      Postaram sie jakos to Tobie opisac.
      Moj maz przeprowadzil rozwod w USA ,a Jego juz teraz ex zona przeprowadzila w
      Polsce rozwod.Pobralismy sie w USA,a kiedy bylismy w Polsce(na wakacjach)
      Poszlam do tlumacza przysieglego,aby dokladnie przetlumaczyl nasz
      papier"malzenski" ze Stanow,potem poszlam do urzedu stanu cywilnego i
      zalatwione.Acha ,przy okazji maz wpadl do sadu ,w ktorym Jego ex przeprowadzila
      rozwod,aby dostac kopie rozwodu.
      Jesli nie mialas przeprowadzonego rowodu w Polsce to niestety musisz to
      zalatwic,i oczywiscie w tym moze pomoc Tobie kazdy adwokat w Polsce.Wbrew
      pozorom nie trwa to dlugo.Ponadto nie zawracalabym sobie tym glowy jesli nie
      zamierzasz nigdy juz wracac do Polski na stale.No bo jesli planujesz powrot to
      co innego.Warto to zalatwic dla swietego spokoju,aby w przyszlosci jakies
      urzedasy nie przyczepili sie.Powodzenia
      • Gość: Marek Re: Rozwod IP: *.ipt.aol.com 17.06.02, 15:30
        Jak najszybciej trzeba dokonac rozwodu w Polsce. jezeli tego nie zrobisz i wyjdziesz za maz powtornie mozesz byc posadzona o bigamie ....takie banalne a takie prawdziwe smile) Nie trwa to krotko. o ile sie orientuje ponad pol roku, adwokat nie jest potrzebny bo niczego nie przyspieszy. Sad zalatwia to w 15min , twoj papier rozwodowy przetlumaczony na polski jest po prostu rejestrowany. Niestety polskie sady sa takimi sprawami zawalone wiec dlatego to tak dlugo trwa. nie znam niestety rady jak to przyspieszyc, ale na pewno adwokat niczego tu nie zmieni.
        Powodzenia
        Marek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka