Dodaj do ulubionych

Emigranckie tesknoty

10.10.02, 04:02
Czy te emigranckie marzenia o Polsce, kraju gdzie rosna brzozy, sa wspaniale
knajpy jazzowe, fenomenalne zarcie i nasi prawdziwi przyjaciele nie sa po
prostu tesknotami za mlodoscia? Za tymi latami, gdy mialo sie duzo czasu na
spotkania z ludzmi i lazenie do teatru, za wolnoscia, gdy nie trzeba bylo
pracowac z zachodnim stylu, nie bylo dzieci i cala przyszlosc stala otworem?

Jak sie Wam wydaje?

Pozdrawiam z emigracji

Luiza-w-Ogrodzie
Obserwuj wątek
    • mineta123 Do luiza 10.10.02, 04:05
      luiza ,twoje wywody na Forum Polonia Bis moga byc
      wyglaszane w salach uniwerstyteckich
      .Masz bardzo
      trzezwy osad sytuacji .Tak trzymaj
      .Powodzenia .
      • aniutek Re: Do luiza 10.10.02, 04:07
        powtarzasz sie mineta.
        glowa boli? to ta woda uciska na polmozg...
    • dundee_girl Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 04:06
      Mi akurat praca w zachodnim stylu bardziej odpowiada. Wiem o ktorej zaczynam
      kiedy koncze, jak siedze dluzej mam platne itd. W Polsce siedzialam po 12
      godzin a i tak bylo malo.

      Ale za przyjaciolmi i rodzina i nawet korkami na Lazienkowskiej baaardzo
      tesknie.

      Aha, Luzia ja wybieram sie do PL pod koniec marca.

      Pozdrawiam
      • luiza-w-ogrodzie Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 04:08
        Dundee, otworzyli nowy most w Warszawie- moze korki beda mniejsze...

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        • Gość: Long Re: Emigranckie tesknoty - korki i dziewczyny IP: *.105.252.64.snet.net 10.10.02, 04:24
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Dundee, otworzyli nowy most w Warszawie- moze korki beda mniejsze...
          >
          > Pozdrawiam
          > Luiza-w-Ogrodzie

          No nie do konca mniejsze.. Wlasnie wrocilem z Polski i jadac na lotnisko
          utknalem w poteznym korku w okolicach pomnika lotnikow przez co omal nie
          spoznilem sie na samolot!. Na przyszlosc wezme poprawke. No ale wrazen
          pozytywnych bylo mimo wszystko wiecej. Przede wszystkim normalne
          nie "watowane" jedzenie,dziewczyny ladne chociaz smutne..
          • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty - korki i dziewczyny IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 04:30
            A jaki most przechodzi przez pl. Lotnika ... jakis nowy? A tak slyszalem,
            Long Bridge!

            PS. Dziewczyny byly smutne, bo wiedzialy ze je juz opuszczasz ... "Nie
            placz kiedy odjade ..."
      • mineta123 do dundee girl 10.10.02, 04:10
        dundee girl ,twoje wywody na Forum Polonia Bis moga byc
        wyglaszane w salach uniwerstyteckich
        .Masz bardzo
        trzezwy osad sytuacji .Tak trzymaj
        .Powodzenia .
      • aniutek Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 04:17
        wiesz Luiza, tutaj mowia - grass is always greener on the other side : )

        Przekonalam sie o tym wiele razy, o wyidealizowanym obrazie Polski, o wspomnieniach,
        ktore z biegiem lat sa pozbawiane jakichkolwiek negatywnych aspektow . Pamietamy
        twarze, zdarzenia w cieplym swietle i nawet stare problemy wydaja sie lepsze od tych
        terazniejszych. Zderzenie z rzeczywistoscia potrafi byc bardzo bolesne.

        Widze, ze rozczarowala Cie Polska, ludzie, smutne bo ja mam podobne odczucia.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Emigranckie tesknoty - do Aniutka 10.10.02, 04:40
          Aniutku, Polska mnie nie rozczarowala, widze jak tam jest, nie mialam nigdy jej
          wyidealizowanego obrazu. Sa tam rzeczy i ludzie, ktorych lubie, sa i takie,
          ktorych nie lubie, normalka. W tym watku chodzilo mi bardziej o ustalenie czy
          emigranci rzeczywiscie tesknia do kraju, czy tez do wlasnej mlodosci w
          otoczeniu, ktore juz nie istnieje. Uwazam, ze takie tesknoty dzialaja niszczaco
          i demobilizujaco na wiele osob nieszczesliwie tkwiacych na emigracji.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
    • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 04:16
      Calkiem powaznie, dla odmiany, musisz koniecznie znalezc se chlopa ma
      tym zeslaniu. to nie jest normalne, zeby leciec prezez pol swiata do
      Australii i pozniej tesknic do jakichs knajp dzezzowych w Polsce. W Polsce
      w knajpach graja na saksofonach do kotleta, albo przy stri-tease show.
      Polska slynie z muzyki goralskiej, tak jak Australia z krokodyli. Jazzu to lec
      posluchaj do Stanow - tanszy bilet lotniczy i lepsza muzyka!
      • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 05:18
        No i za kibel nie trzeba placic jak w Stolycy!
    • ro-beret Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 04:48
      Czy w Down Under The Pants nie moga zapomniec o Polsce?

      ro-bert w berecie
    • larson Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 04:59
      Prawda lezy posrodku, kazdy teskni za swoim podworkiem, nawet jak bylo szare i
      zakurzone. To za czym ja najbardziej tesknie (pomijajac kwestie osobiste, czyli
      rodzine i psy) to poczucie humoru.

      A z innej beczki: posluchalem Ciebie i pozaznaczalem rozne nicki na szaro i
      zielono. Niestety forum zrobilo sie szarawe a ja nie nadazam z dodawaniem
      nickow do tej listy po prawej.
      • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 05:03
        Rada: dodaj raz na lewo, raz na prawo i wszystko sie wyrowna! Uwierz mi.
        • Gość: maz Re: Emigranckie tesknoty IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.10.02, 05:22
          Prawda jest inna.......dla kazdego z nas.
          Ja osobiscie nie moge powiedzec ze tesknie do Polski jako takiej.
          Moja tesknota jest bardziej skierowana do pewnych osob ,miejsc(niekoniecznie w
          Polsce)czy...po prostu starych dobrych czasow.(choc te terazniejsze tez nie sa
          wcale takie zle hihihihi)
          • mineta123 do maz 10.10.02, 05:24
            maz ,twoje wywody na Forum Polonia Bis moga byc
            wyglaszane w salach uniwerstyteckich
            .Masz bardzo
            trzezwy osad sytuacji .Tak trzymaj
            .Powodzenia .
          • luiza-w-ogrodzie Re: Emigranckie tesknoty - do maz 10.10.02, 05:29
            maz, to wlasnie tak jest. Jak sobie z tymi tesknotami radzisz?

            Pozdroofki
            Luiza-w-Ogrodzie
            • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty - do maz IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 05:33
              luiza-w-ogrodzie napisa?a:

              > maz, to wlasnie tak jest. Jak sobie z tymi tesknotami radzisz?

              Tylko, kurwa, nie popadaj w alkoholizm ... Gov. Of Australia tylko na to
              czeka!
            • Gość: maz Re: Emigranckie tesknoty - do maz IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.10.02, 05:49
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > maz, to wlasnie tak jest. Jak sobie z tymi tesknotami radzisz?
              >
              > Pozdroofki
              > Luiza-w-Ogrodzie

              Roznie to bywa.
              Moi znajomi rozjechali sie po calym swiecie.
              Z wieloma stracilem kontakt z przyczyn oczywistych.
              Nie wspomne ze czasami wydaje "majatek" na telefony ,nie wspominajac juz o
              slynnych "nocnych rodakow rozmowach".
              Z miejscami do ktorych dusza ciagnie jest jeszcze gorzej bo przewaznie leza
              bardzo daleko ,ale juz mam mase dobrych wspomnien z miejsc pobliskich i jakos
              to sobie rewanzuje ,a poniewaz od malego bylem wloczykijem to idzie mi
              calkiem niezle.
              • Gość: WC Re: Emigranckie tesknoty - do maz IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 05:55
                No i po co Wam to bylo? W Polsce jest teraz tak fajnie, jesien w parku,
                mnostwo zoltych i czerwonych lisci, Szopen w kawiarniach i dobra kawa w
                filizance (no tak, kubki stalowe tylko w Australii sie przyjely) ... ach krokodyli
                nie ma w Polsce!
      • luiza-w-ogrodzie Do Larson 10.10.02, 05:25
        Larson, wiosna idzie, moze sie Tobie Forum zazieleni...No i sami musimy wlasne
        kwiatki sadzic, a nie pozwalac, zeby tylko chwasty rosly. Dobry ogrodnik jest
        wytrwaly - bierz przyklad z bonsai.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        • Gość: WC Re: Do Larson-Luiza IP: *.sympatico.ca 10.10.02, 05:30
          luiza-w-ogrodzie napisa?a:

          > Larson, wiosna idzie, moze sie Tobie Forum zazieleni...No i sami
          > musimy wlasne kwiatki sadzic, a nie pozwalac, zeby tylko chwasty rosly.
          > Dobry ogrodnik jest wytrwaly ...

          I sam orze swoje zagony! Wyjelas mi to z ust krasawiczka ...
        • larson Re: Do Larson 10.10.02, 06:24
          tak, ale dobry ogrodnik ma oprocz nawozu tez sekator, a na oporne chwasty
          szpadel, zeby wykopac z korzeniami, a tutaj tylko nawoz sie mnozy smile
          • oz_stolec Re: Do Larson 10.10.02, 06:28
            W samej rzeczy Larsoneczko - chyba sie zaraz wysram!
    • dwarazyzrazy Re: Emigranckie tesknoty 10.10.02, 06:42
      ja nie mam zadnych tesknot dzieki temu forum. Dawniej mialem ale po
      przeczytaniu komentarzy forumowiczow odwiedzajacych kraj mozg mi sie wyraznie
      rozjasnil. Za prace mi placa z gory wystarczajaco duzo ze moge miec nadgodziny
      czy nie a jest to nie wazne bo juz zostalo zaplacone z gory. Teatr/opera? Toz
      to byly inne czasy. teraz tez tam teatry bokami robia i nikt do teatrow nie
      chodzi. Luiza, na przyszlosc, poczytaj sobie forum tak jak ja i wystarczy. Ci
      decydenci co czytaja nasze watki to sie teraz, czytajac mnie, usmiechaja do
      siebie. Zaoszczedzisz tez kase, a tak przy okazji: ile kosztowal taki wypad do
      strego kraju? Tak szacuje ze bilet musial byc jakies $3000, reszta moze $2000,
      powiedzmy, $4999. US. A co przywiozlas? Powiedzmy, ze wspomnienia... warto bylo?

      Ech, naplewat'.
    • ozpol Re: Emigranckie tesknoty - roznie 10.10.02, 07:29
      Sadze podobnie jak Larson - bo ja nie tesknie za KRAJEM - co to za slowo, ale
      za ludzmi i miejscami ktore sa zwiazane z mlodoscia ale tez i terazniejzoscia,
      ale po dlugim pobycie tutaj wydaje sie ze jednak jest cos tam co potrafi
      ucieszyc, czego dalej brakuje w Oz.
      Ale znowu bedac odpowiedniu dlugo tutaj czlowiek sie przyzwyczaja i tez nazywa
      to domem. Sadze ze wszystko zalezy na jakim etapie zycia sie jest i jakie ma
      sie plany na przyszlosc.
      Wg mnie liczy sie najpierw codziennosc zycia - jego jakosc, poziom stresu, a
      dopiero pozniej te "dodatki" jak brzozy, kawki, znajomi z mlodosci itp
      Do teatru mozna chodzic wszedzie, choc moze sie okazac ze latwiej tutaj niz
      tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka