Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chustka Hermes

    29.01.06, 18:31
    Hej! Mam pytanie do znawczyn supermarkowych rzeczy. Dreczy mnie ciekawosc.
    Otoz nabylam w lumpeksie chustke Hermes. To znaczy wydaje mi sie ze to carre
    od Hermesa ale nie jestem pewna. Sprawdzalam juz w internecie jakie sa oznaki
    oryginalnosci takowych i wychodzi mi, ze jest oryginalna, bo wszystko sie
    zgadza, ale troche mi sie nie chce wierzyc, ze takie luksusowe rzeczy mozna
    upolowac w lumpeksie za jedyne 3 zlote. Stad moja prosba o jakis test, ktory
    by z duzym prawdopodobienstwem wykazywal, ze to oryginal, badz nie. Dzieki,
    pozdrawiam serdecznie!
    Obserwuj wątek
      • lemurka2 Re: chustka Hermes 30.01.06, 19:22
        niedawno założyłam podobny wątek dotyczący testu na oryginalność torebki
        Chanel. Dobrze Ci życzę, ale podejrzewam, że zaraz zostaniesz posądzona o
        próżność, głupotę itp. no bo niby po co masz to wiedzieć. Lepiej nie zakłądać
        tu takich wątków - nauczyłąm się na własnej skórze.
        pozdrawiam
      • la.parisienne Re: chustka Hermes 30.01.06, 19:36
        Aries to niestety podroba. Carré Hermès to wielka klasyka, nawet te najstarsze
        modele sa jeszcze drozsze niz nowe. Nowe kosztuja min. 200 euro, wiec nie masz
        co liczyc,ze to oryginal. Sklep posiada wszytkie wzory i szkice nawet starych
        chustek, wiec napisz moze do nich, ze masz jakis historyczny egzemplarz, moze a
        nuz...
      • hyacinth.bucket Re: chustka Hermes 30.01.06, 19:37
        Taka chustke bardzo latwo jest sprawdzic .
        Wychodzisz na najblizzszy bazarek i upuszczasz delikatnie chustke na ziemie
        Odchodzisz nie odwracajac sie i odliczasz pomalu 25 krokow .
        Robisz nagly zwrot przez lewe ramie pamietaj lewe i patrzysz czy chustka
        lezy na swoim miejscu .
        Jesli lezy to podrobka ale mozesz dla pewnosci powtorzyc manewr .
        Jesli zniknela to dobry znak. Znaczy to , ze kupilas oryginal
        a Hermes chronil zlodziei , ktorzy ja skradli .
        • nioma Re: chustka Hermes 31.01.06, 12:55
          jesli byla kupiona w lumpeksie to moim zdaniem moze byc orginal
          ktos ja wyrzucil kto nie wiedzial ze jest to rzecz cenna
          osoba pracujaca w lumpeksie (kupujaca te rzeczy na kg) tez sie
          nie musiala znac wiec wrzucila jakos zwykla apaszke do sklepu i
          juz
          • hyacinth.bucket Re: chustka Hermes 31.01.06, 15:47
            nioma napisała:


            > ktos ja wyrzucil kto nie wiedzial ze jest to rzecz cenna


            A to nikczemnik ! Nie poznal sie na TAKIEJ chustce .
            Pewnie widzial w niej brzydka , niemodna i stara rzecz - cynik jeden .
            Ludzie sie w ogole nie znaja na tym co wartosciowe i w czym lokowac
            swoj kapital . Gdyby taki ktos umial korzystac z internetu nie popelnilby
            az takiej pomylki .
            Panie prowadzace lumpeksy rowniez powinny miec specjalne przeszkolenie jak w
            antykwariatach
            bo niektore rzeczy w taki oto sposob opuszczaja rynek przedmiotow bezcennych
            uciekajac poza kontrola w prywatne rece .
            Smutne to ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo
            bo oto bohaterka watku stala sie posiadaczka Bardzo Wartosciowej Apaszki .
            Gratuluje nosa !
            Pozdrawiam
            • b_bb Re: chustka Hermes 31.01.06, 16:52
              Hiacynto, ajlowju!! :))))))))))))
        • goldioo Re: chustka Hermes 31.01.06, 14:23
          :)))))))))
          • aries1977 Re: chustka Hermes 31.01.06, 20:36
            Dzięki za komentarze!!! Nawiasem mówiąc nieźle się uśmiałam czytając niektóre.
            Chciałam po prostu wiedzieć, czy to oryginał, wcale nie zamierzam w niej
            lokować kapitału. Kupiłam ją za 3 zeta, więc nie załamię się psychicznie, jesli
            się okaże że to podróba. Jest jedwabna, więc i tak się opłaciło, bez względu na
            markę. Ale widziałam w internecie takie same "Les animaux solaires" bodajże z
            1994 roku. Więc dalej żyję w niepewności. Dzięki za opinie i pozdrawiam
            serdecznie!
            Niedoszły mały snob.
            • shilla01 Re: chustka Hermes 31.01.06, 20:46
              moim zdaniem mogła być oryginalna. Tak jak ktoś pisał , osoba wyceniająca po
              prostu nie wiedziała, ze to coś drogiego .
            • hihihiii Re: chustka Hermes 01.02.06, 01:20
              fajnie, ze cos ciekawego znalazlas, moze jakis antyk rarytas :)
              nie wyrzucaj, moze bedziesz miala okazje wybrac sie do Hermes - wtedy sie
              zapytaj managera (ma lepsze oko).
              • babunowa Re: chustka Hermes 01.02.06, 10:34
                a może pokażesz co to za zdobycz?:)
                ja mam nadzieję,że oryginał:)
                • black_magic_women Re: chustka Hermes 01.02.06, 12:09
                  co jak co ale chustek a la Hermes widzialam w szmateksach juz tyle,ze ..
                  ---------
                  "Con mis dedos hago el fuego y con mi corazon te canto"
                  • annie_laurie_starr Re: chustka Hermes 01.02.06, 15:03
                    A ladna ta chustka? Jesli tak, to pozwol jej mowic za siebie, niewazne, czy
                    oryginalna czy nie.
                    • aries1977 Re: chustka Hermes 01.02.06, 15:31
                      No więc jest bardzo ładna i będę ją nosić bez względu na wynik mojego mini-
                      śledztwa. Oczywiście ja też widziałam w lumpeksach masę chustek a la Hermes ale
                      ta się zdecydowanie wyróżnia. Niestety chwilowo nie mogę wkleić zdjęcia bo nie
                      mam aparatu cyfrowego... Ale sprawdzałam w internecie i jest dużo wskazówek
                      przemawiajacym za jej oryginalnością. Otóż: jest idealnie kwadratowa, 90x90, ma
                      białą metkę z francuskim i ang napisem że jedwabna itp. Poza tym jest bardzo
                      ładnie wykończona i ma akcent grave nad drugim e, co podobno przemawia na jej
                      korzyść. Muszę przyznać, że to prywatne śledztwo dostarcza mi wiele rozrywki :))
                      Pozdrawiam!!!
                      • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 00:37
                        aries1977 napisała:

                        za jej oryginalnością. Otóż: jest idealnie kwadratowa, 90x90, ma
                        >
                        > białą metkę z francuskim i ang napisem że jedwabna itp. Poza tym jest bardzo
                        > ładnie wykończona
                        i ma akcent grave nad drugim e, co podobno przemawia na jej
                        > korzyść.
                        No to niestety podroba, bo Hermès ma "accent grave".
                        W Salwador de Bahia w Brazylii kupialam super piekny kostium plazowy z trzema
                        accents graves marki Agrééé, co jest zreszta poprawna pisownia, na tyle
                        poprawna, ze babka probawala nam wcisnac, ze to slynna marka francuska, gdyz
                        hablowalismy espagñol, wiec nie mogla sie zorientowac skad pochodzimy.
                        Ale mialam ubaw.
                        • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 10:28
                          ????????????? Objaw "paryskiej logiki"
                          • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 10:30
                            jeszcze dodaj tylko, ze ty wogole rozrozniasz grave od aigu - bo z powyzszego
                            wynika, ze ani dydy ;(P
                        • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 11:29
                          la.parisienne napisała:

                          > aries1977 napisała:
                          >
                          > za jej oryginalnością. Otóż: jest idealnie kwadratowa, 90x90, ma
                          > >
                          > > białą metkę z francuskim i ang napisem że jedwabna itp. Poza tym jest bar
                          > dzo
                          > > ładnie wykończona
                          > i ma akcent grave nad drugim e, co podobno przemawia na jej
                          > > korzyść.
                          No to niestety podroba, bo Hermès Nie ma "accent grave", tylko aigu.
                          Dobrzeze, ze pani vipark ma znjamosc szkolna francuskiego i wirtualna produktow
                          Hermèsa, tak jak wiekszosc waszych filologow romanskich, bo reszta mojego postu
                          bylaby bez sensu.
                          > W Salwador de Bahia w Brazylii kupialam super piekny kostium plazowy z trzema
                          > accents graves marki Agrééé, co jest zreszta poprawna pisownia, na tyle
                          > poprawna, ze babka probawala nam wcisnac, ze to slynna marka francuska, gdyz
                          > hablowalismy espagñol, wiec nie mogla sie zorientowac skad pochodzimy.
                          > Ale mialam ubaw.
                          >
                          >
                          • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 11:45
                            te akcenty jednak radze sobie powtorzyc. Piszesz: "aigu" a stawiasz grave".
                            • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 11:49
                              Poza tym sadzac z obfitosci bledow w twoich postach to ty chyba nawet znajomosc
                              klawiatury masz wirtualna. Co do mnie - nie jestem filologiem, ani francuskim,
                              ani zadnym innym, chustki Hermesa, czy tez, produkty innych najbardziej
                              okrzyczanych marek sa mi absolutnie obojetne, bo kieruje sie w zakupach nie
                              marka a upodobaniami, dlatego sprezentowana mi niegdys przez Tesciowa wlasnie
                              chustka Hermesa szybko zmienila swoje przeznaczenie na szmatke do polerowania
                              butow.
                              • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:16
                                viprk napisała:

                                dlatego sprezentowana mi niegdys przez Tesciowa wlasnie
                                > chustka Hermesa szybko zmienila swoje przeznaczenie na szmatke do polerowania
                                > butow.
                                Hehe, dobre, widac, ze nie dorosliscie to wielkich marek. No, ale to przyjdzie
                                z czasem, za jakies 20 lat jak wasze zarobki beda na poziomie tych co w
                                Portugali, bo do czolowki europejskiej nigdy nie dobijecie za waszego zycia.
                                Jak bylam w 1996 roku w Polsce to tez mi mowiono, "ladnie jestes ubrana, tylko
                                ten plecaczek/torba z grubej ceraty z literami LV jest brzydka". Wtedy w Polsce
                                nawet podroby Vuittona nie istnialy na waszym rynku. No, ale gust sie u Was
                                rozwija wraz z zamoznoscia portfla. A do sklepu Hermèsa ubranej w polskie
                                ciuchy napewno by ciebie nie wpuszcza, jezeli nawet, to powitanie bedzie
                                ozieble, cos w stylu lista oczekiwania jest 10 mieisiecy na produkt, ktory pani
                                oglada.
                                Nie wpuszczenie do sklepu Hermèsa w Paryzu przydazylo sie Oprah Winfrey, bo
                                niestety look mila nie taki, wiec jej powiedzieli, ze dzis jest sprzedaz
                                prywatna. Bardzo szumialo na ten temat w mediach.
                                permanent.nouvelobs.com/people/20050625.OBS1414.html
                                www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/06/23/AR2005062302086.html
                                • calo Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:19
                                  > Hehe, dobre, widac, ze nie dorosliscie to wielkich marek

                                  lepiej do marek nie dorastac, niz do istotniejszych roznosci, skarbeczku;)))
                              • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:23
                                ciekawe vipark, ze jak tak nie lubisz Francji, to czemu credo masz francuskie?
                                A moze cos swojkiego, w stylu szklanka wodki i ogorek kiszony, bo taki obraz
                                Polakow tu maja. Ciekawe, zdlaczego sie silicie na takie wykwitne cytaty z
                                franacuskiego??????????????????????????????????????????????????????????????????
                                Buhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahaahhahahahahahhahahahaahahaha!
                                jestes zwykla Polka zarabijaca 250 euro, jesli dobrze idzie, wiec idz ogladac
                                allegro, tam sa super ciuchy dla ciebie, do razu poprawi ci sie humor.
                                • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:30
                                  A skad wniosek, ze "t(ak nie lubie Francji"? Ja Francje kocham, natomiast
                                  nienawidze glupoty, snobizmu, zadufania w siebie (nie tylko w wydaniu
                                  francuskim) - wszystkiego tego, co Ty prezentujesz na forum (tak, jakbys byla
                                  reinkarnacja wlasnie mojej Tesciowej. I stad moje crédo (z accent AIGU: "le
                                  merle siffle et persiffle" (dla nie-frankofonek i nie-filolozek": kos gwizdze i
                                  wykpiwa/"wygwizduje".
                                  • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:34
                                    I jeszcze drobiazg: nie jestem "zwykla Polka" - juz chociazby ze wzgledu na
                                    miejsce zamieszkania - od prawie cwierc wieku mieszkam we Francji i jak
                                    kulturalni Francuzi na temat pieniedzy nie dyskutuje, powiem Ci tylko tyle, ze
                                    z Twoimi niegdys tu ujawnionymi dochodami lokujesz sie w koncowce ogona mojego
                                    kosa.
                                    • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:44
                                      viprk napisała:

                                      > I jeszcze drobiazg: nie jestem "zwykla Polka" - juz chociazby ze wzgledu na
                                      > miejsce zamieszkania - od prawie cwierc wieku mieszkam we Francji i jak
                                      > kulturalni Francuzi na temat pieniedzy nie dyskutuje, powiem Ci tylko tyle,
                                      ze
                                      > z Twoimi niegdys tu ujawnionymi dochodami lokujesz sie w koncowce ogona
                                      mojego
                                      > kosa.

                                      Buahahahahahahahhahaahahahahahhahahahahahahahahahahahhhahahahhahahahahahahahahah
                                      a, ty i twoje zarobki imigrantki zarobkowej? Dlaczego przyjechalas do nas,
                                      mialas tu tatusia i mame ? Nos ancêtres,les Gaulois, kazesz powtarzac twoim
                                      dzieciom? Buahahahahhahahahahahahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahhahahaahaha
                                      • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:49
                                        Wyobraz sobie, ze mialam tu... obydwu dziadkow i obie babcie - emigracja zas do
                                        Francji bywa i bywala nie tylko zarobkowa.
                                        • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:59
                                          viprk napisała:

                                          > Wyobraz sobie, ze mialam tu... obydwu dziadkow i obie babcie - emigracja zas
                                          do
                                          > Francji bywa i bywala nie tylko zarobkowa.

                                          KOMPLETNE
                                          BZDURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          Mozesz to sobie opowiadac na forum, nie jestem klientka.
                                    • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 12:57
                                      I dodam, fakt, ze nawet gdybys tu mieszkala od 40 lat niczego nie zmienia, dla
                                      Francuzow jestes Polka, a krwi francuskiej posiadas 0 promila, wiec ja zamknij.
                                      Wyobrasz sobie Arabke przebywajaca w Polsce od 25 lat, gloszaca takie glupoty,
                                      jak ty. Polacy sa jeszcze bardziej szowinistami niz Francuzi, szybko by ci
                                      pokazali kopem w dupe, gdzie jest twoja ojczyzna. Widzialm taki obrazek w
                                      Poznaiu, jak pani starsza osoba Polka splunela na siedzenie, ktore wczesniej
                                      zajmowal Arab.
                                      Nie zapomnij, ze we Francji, Polakow i Wlochow traktowano dlugo jeszcze po
                                      wojnie, zanim przybyla tania sila robocza z Afryki, jak Arabow. Wielu Wlochow,
                                      Hiszpanow zmienilo pisownie nazwiska na francuska, zeby ich dzieci nie byly
                                      wysmiewane w szkole. Takich Francuzow jest pelno i jak wiesz ciagle uwaza sie
                                      ich za imigrantow, choc to 2 czy 3 pokolenie.
                                      • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 13:05
                                        I do takich wlasnie szowinistow Ty nalezysz, co wiecej, miescisz sie w elitarnej
                                        wyzszej klasie - sama szumowina. A jeslibys choc odrobine wiedzy i kultury miala
                                        to nie pisalabys bzdur (tak, TY piszesz bzdury) o przyczynach emigracji Polakow
                                        do Francji.
                                        Ale powtarzam - GDYBYS miala...si tu avais eu...un peu d'instruction et culture.
                                      • flaminia Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:02
                                        jednym slowem, mamy pelny obraz kompleksow naszej Paryzanki:-)
                                        a swoja droga pokazuje rowniez, z jakiej to emigracji sama pochodzi...
                                        Nic dodac, nic ujac.

                                        wysmiewanie sie z innych nic nie pomoze, kompleksow sie w ten sposob nie leczy.
                                        Jedynie wizyta u dobrego specjalisty-psychologa, moze nawet psychiatry.
                                        Zacytuje: "ludzie, ktorzy wiedza kim sa, i maja urealnione poczucie wartosci,
                                        nie wywyzszaja sie ani nie ponizaja i nie gardza innymi".
                                        Wnioski mozecie wyciagnac same:-)

                                        F.
                        • aries1977 Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:32
                          No przecież napisałam, że ma akcent grave właśnie. Nie rozumiem odpowiedzi. W
                          razie wątpliwości, chodzi mi o "è". Nie jestem co prawda paryżanką, ale mam
                          DALF :))))
                        • aries1977 Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:35
                          ... a poza tym hablowaliście "espaGñol". Ciekawe. Tak się składa że jestem
                          iberystką ale o takiej odmianie nie słyszałam
                          • zettrzy Re: chustka Hermes 02.02.06, 15:24
                            parowa znowu sie rypla - w Brazylii mozna bez problemu dogadac sie po angielsku,
                            ale z hiszpanskim jest cyrk bo miejscowi ostentacyjnie podkreslaja ze U NICH
                            mowi sie po portugalsku, stad osoby mowiace po hiszpansku zawsze napotykaja
                            rozmaite drobne szykany
                            no i gdzie w Salvador da Bahia mozna kupic ladny kostium kapielowy - tam nawet
                            nie ma porzadnej plazy, kostiumy kapielowe sa podrzedne, zeby znalezc ladny
                            trzeba pojechac do Rio
                          • pianazludzen Re: chustka Hermes 02.02.06, 17:37
                            to samo chciałam zauważyć, ale już nie chciałam się czepiać. Espanol z tyldą
                            nad n, a nie espagnol, la parisienne, moja droga poliglotko :)
                            • la.parisienne Do piany 05.02.06, 01:25
                              pianazludzen napisała:

                              > to samo chciałam zauważyć, ale już nie chciałam się czepiać. Espanol z tyldą
                              > nad n, a nie espagnol, la parisienne, moja droga poliglotko :)
                              No i masz racje, pisze bardzo niechlujnie na forach nie widze potrzeby
                              wysilania sie na sprawdzanie, czy nie popelnilam bledu czy literowki, bo
                              przychodze tu odprezyc sie.Ppo francusku pisze sie "espagnole", wiec piszac
                              bardzo pospiesznie wstawilam "g".

                              Co do prywatnej poczty od ciebie do mnie, na temat pracy architektow, nie pisz
                              do mnie, bo mnie akurat to g...obchodzi. Poczytaj sobie posty osoby o
                              nicku "koralka", ktora skonczyla geodezje w Polsce. Jej posty sa pelne zdrowego
                              rozsadku, bo jak napisala dyplomy polskie maja 0 wartosci tutaj, i ona sama
                              pracuje gdzies w winnicy na poludniu Francji, ma meza Francuza i jak twierdzi
                              jest zadowolona ze swojego zycia tutaj.

                              Przytaczasz mi artykul pan Luciena Pelczynskiego dla GW i to dobrze sie sklada,
                              bo zobaczys jak ma sie teoria do rzeczywistosci. Lucien Pelczynski sam nie ma
                              wystarczajaco pracy. Kiedys zlecilismy mu pewne "dossier", i we wrzesniu 2005
                              zadzwonil pare razy do mnie, czy nie potrzebujemy jego "services", czulam
                              rozczarowanie w jego glosi, zreszta sytuacja byla bardzo dziwna, bo rzadko
                              adwokaci robia taka podstepna reklame. Reklamowanie sie osob wykonujacych
                              zawody wolne jest zabronione we Francji.
                              Aktualnie z oficjalnym bezrobociem 11% we Francji, a nie oficjalnie 20%, nie ma
                              wystarczajco pracy dla Francuzow architektow Francuzow, wiec dla cudzoziemcow
                              jeszcze mniej, chyba, ze jestes jakims utalentowym, uznanym profesjonalista, z
                              poczodzenia Europejczykiem z Zachodu czy hameryki.
                              Pracowalam na stazu w kancelarii adwokackiej, mielismy kilku klientow
                              architektow. Pamietam, ze tego typu klientele bierze sie niechetnie, poniewaz
                              maja generalnie rzecz biorac, architekci maj trudnosci z placeniem honorariow
                              adwokatom, bo architekci sami maja pewne klopoty z odzyskaniem wlasnych
                              honorariow.

                              Dla przykladu powiem ci, ze opinia publiczna byla wstrzasnieta sprawa pewnego
                              architeka, ktory zbankrutowal, bo same skladki ubezpieczniowe, podatki itp.
                              wynosza dla przecietnego architekta we Francji 50 tys euro, sa wymagane
                              kwartalnie i w wypadku nieplacenia sciagane przez komornika. Facet zastrzelil
                              wlasna rodzine, niestety nie udalo mu sie zabic zony kilkoma strzalami, ale
                              zostala niewidoma i inwalidka do konca zycia. A jak ma sie 50 lat, to
                              perspektywy na przyszlosc sa marne.
                              • aries1977 i znowu źle!! 08.02.06, 10:42
                                <No i masz racje, pisze bardzo niechlujnie na forach nie widze potrzeby
                                wysilania sie na sprawdzanie, czy nie popelnilam bledu czy literowki, bo
                                przychodze tu odprezyc sie.Ppo francusku pisze sie "espagnole", wiec piszac
                                bardzo pospiesznie wstawilam "g".>
                                No i znowu wpadka, bo nie espagnole, tylko espagnol
                                Lierówki czy jednak brak znajomości ortografii?

                                • pianazludzen Re: i znowu źle!! 08.02.06, 15:19
                                  Nie no, akurat to dobrze, żeńskie espagnole, bo pewne w domysle la langue
                                  espagnole.

                                  mnie też g. obchodzi co pan lucien teraz robi i do kogo wydzwaniał i czy miał w
                                  głosie rozczarowanie czy nie. Przytoczyłam jego artykuł jako informację o tym
                                  że jednak polskie dyplomy architektów SĄ uznawane we Francji. Mimo to La
                                  Parisienne z uporem twierdzi że nie. Cóż, chciałam ja wyprowadzić z błędu, ale
                                  jest takie powiedzenie: "nie ucz starego psa nowych sztuczek" :) - jak widać
                                  jest prawdziwe.

                                  I tak samo g. mnie obchodzi sytuacja na francuskim rynku pracy architektów, bo
                                  ani ja ani mój ukochany nie planujemy przebywać tam dłużej niż tyle na ile to
                                  konieczne by odwiedzac rodzinę:)

                                  Dobrego dnia.
                                  • aries1977 Re: i znowu źle!! 08.02.06, 18:08
                                    Droga pianko, nie może być espagnole, bo o "langue" nie było mowy. To tak
                                    jakbyś powiedziała: mówiliśmy po polskiej (bo na przykład w domyśle "w mowie".
                                    Bez sensu...
                                  • la.parisienne Do piany 08.02.06, 20:25
                                    pianazludzen napisała:

                                    > Nie no, akurat to dobrze, żeńskie espagnole, bo pewne w domysle la langue
                                    > espagnole.
                                    >
                                    Zobacz date mojego pierwsego postu, w ktorym pisalam o mowieniu po hiszpansku w
                                    Brazylii, a druga odpowiedzia. Minelo tydzien (a dokladnie) 6 dni. Niestyty nie
                                    sldze rozwoju postow na forum, nie siedze tu 24h/24h jak ty. Nie wiem, co ty
                                    robisz w zyciu, ale jezli jeszcze studiujesz, to macie rzeczywiscie duzo
                                    wolnego czasu na siedzenie i pisanie "balivernes".

                                    > mnie też g. obchodzi co pan lucien teraz robi i do kogo wydzwaniał i czy miał
                                    w
                                    >
                                    > głosie rozczarowanie czy nie. Przytoczyłam jego artykuł jako informację o tym
                                    > że jednak polskie dyplomy architektów SĄ uznawane we Francji.
                                    Mimo to La
                                    > Parisienne z uporem twierdzi że nie.

                                    Gdzie twierdze, ze nie?

                                    Po co wyslas mi na priva jakis artykul pana Luciana?
                                    Byalam bardzo zaskoczona, ze wogle znalazlam, az dwa listy od ciebie (btw.
                                    pierwszego nawet nie przeczytalam do konca, z reka na sercu), chcialo ci sie
                                    pisac, ze by udowodnic, ze MASZ RACJE. Juz raz ode mnie ja wyzebralas, nie
                                    widze powodu wdawac sie w dyskusje na jakies tematy dotyczace szmatek i pisac
                                    sto postow i 2 listy na priva. Musials poswiecic sporo czasu na poszukiwania,
                                    albo artykuly na temat pracy architektow we Francji mialas po reka, a moze byl
                                    tak wazny, ze mials go w ulubionych?

                                    Jedyne skojarzenie jakie mialam, po przeczytaniu twojego maila, to moja
                                    rzeczywistosc, ze Pan Lucien poszukuje intensywnie klienteli.
                                    A to, ze przetlumaczyl znane wszytkim przepisy, ze po wejsciu do Unii wszystkie
                                    dyplomy polskie sa uznawane, to akurat mnie nie intersuje, bo wiem to od dawna,
                                    nawet podawalam rok temu linki na forum francuskim do broszury francuskiego
                                    ministertwa pracy dotyczacego rozszerzenia Unii i ustanowienia okresu
                                    przejsciowego. Francja nie otworzyla rynku pracy dla Polakow z wyjatkiem osob
                                    swiadczych uslugi i wykonujacych zawody wolne.


                                    > I tak samo g. mnie obchodzi sytuacja na francuskim rynku pracy architektów,
                                    bo
                                    > ani ja ani mój ukochany nie planujemy przebywać tam dłużej niż tyle na ile to
                                    > konieczne by odwiedzac rodzinę:)
                                    >
                                    > Dobrego dnia.

                                    Nie wiem, gdzie przebywacie, ale jak piszesz kursujesz miedzy Niemcami a
                                    Polska. I odwiedzasz rodzine ukochanego we Francji.
                                    Po ilosci twoich postow wydaje mi sie, ze jestes bezrobotna i nie bylabym
                                    zdziwiona gdyby twoj Francuz tez byl w tej sytuacji. Ale mnie to g.. obchodzi.
                                    Rob co chesz ze swoim zyciem, tylko nie widze potrzeby wyslania mi na priva
                                    jakis artykulow, ktore dotycza przepisow, o ktore ciebie nie prosilam.
                                    Zauwazylam, ze ty do konca chcesz miec racje, tylko zapamietaj jedno : przepisy
                                    to jedna sprawa, a jak podejdzie firma rekrutacyjna do dyplomu z kraju, w
                                    ktorym najlepsze uczelnie plasuja sie 400-tnej pozycji jak jagiellonski, to
                                    inna sprawa.

                                    Bardzo dobrze, ze szukasz pracy w innym kraju niz Francja, bo architekci,
                                    ktorych znam/lam przedza bardzo cienko.
                              • goldioo Re: Do piany 08.02.06, 12:45
                                kronika policyjan na żywo.
                                Jaka popi***** jesteś - taka jesteś,ale TROCHĘ HUMORU!!!Jesteś tak sztywna i
                                upirdliwa,że aż wierzyc mi się nie chce że masz jakichkolwiek znajomych.
      • pianazludzen takie historie się zdarzają 01.02.06, 15:48
        w brytyjskiej tv jest taki mój ulubiony program o wycenie antyków i tam nieraz
        już zdarzało się że ktoś od nieświadomej przyjaciółki dostał bezcenną szkatułkę
        lub na targu staroci w chinach za kilka funtów zakupił wartą mająjątek
        filiżankę:)

        życzę powodzenia, mam nadzieję że jest oryginalna. Jedynym dającym
        100% "testem" byłaby chyba konsultacja bezpośrednio w salonie Hermesa.

        france.hermes.com/webapp/wcs/stores/servlet/Hermes/services/contactUs.jsp?msgId=2&AC=0
        • calo Re: takie historie się zdarzają 02.02.06, 11:33
          konsekwencja wydania 3 zlotych bedzie konsultacja w salonie hermesa, dobre;)
          • pianazludzen Re: takie historie się zdarzają 02.02.06, 17:00
            no co, jesli dziewczyne dreczy ciekawosc? napisanie maila lub telefon to
            przeciez kwestia kilku minut.
      • kama652 Re: chustka Hermes 02.02.06, 11:46
        spotkała mnie podobna historia ,trafiła mi się apaszka Hermesa -biała .Podobno
        rarytas ,konsultacja ze specialistą w sklepie firmowym w NY .
        • calo Re: chustka Hermes 02.02.06, 11:49
          oj, musicie miec duzo czasu i obsesje metkowa jak nic;))
          • pianazludzen Re: chustka Hermes 02.02.06, 17:20
            ale sie czepiasz:)

            tak, mamy dużo wolnego czasu, lalalalala :)
      • beretzantenka Re: chustka Hermes 02.02.06, 13:02
        Przyznam , ze nie rozumie tej calej dyskusji .
        Czy kupilas chustke dlatego , ze wpadla ci w oko czy dlatego , ze zobaczylas
        metke ?
        Bo jak ci sie naprawde podoba to nos , moze jest akurat ladna .
        Nie wiem jaki to model ale pamietam jak byla moda na takie chustki
        kolezanka takie wciaz nosila . Podrobki czy oryginaly tego nie moge
        stwierdzic , pamietam tylko , ze nigdy mi sie ten typ nie podobal
        bo nie lubie apaszek ani chust .
        A byly one bardzo charakterystyczne jesli chodzi o wzory i kolory .
        Wcale sie nie dziwie , ze ktos zrobil z niej szmatke do kurzu bo kojarza
        sie ze stylem sprzed 10 lat . Za wczesnie na antyk , za pozno na mode .
        Taka chusta pasowalaby do Angeli Merkel .
        • pianazludzen Re: chustka Hermes 02.02.06, 17:24
          > Podrobki czy oryginaly tego nie moge
          > stwierdzic.

          Tak samo jak są ludzie którzy nie odróżniają podróbek i oryginałow
          modiglianiego ani arpa, bo nie lubią malarstwa ani rzeźby. Też pewnie nie czają
          o co tyle rabanu, nie mogliby ci dziwni koneserzy powiesić sobie w domu a nawet
          i falsyfikatu jak im się podoba? I nie rozumieją tego, bo sami "Podrobki czy
          oryginaly tego nie mogliby stwierdzic".

          ot, taka niewinna analogia.

          ja akurat ciekawość autorki rozumiem.
          • beretzantenka Re: chustka Hermes 02.02.06, 19:07
            Nie rozumiem Piano dlaczego czepilas sie slowka odnosnie mojej kolezanki ?
            Co mnie moze obchodzic co ona nosila . Moze to a moze tamto i mogla dostac
            z zagranicy dlaczego nie ?
            Wlasnie ta sytuacja przypomniala mi sie bo jak wyzej wspomnialam nie znam sie
            na apaszkach . Dlatego z zainteresowniem wyszukalam w google i
            stwierdzam , ze taki model byl popularny i obnaszany glownie przez panie
            powyzej sredniego wieku w okresie konca lat80i poczatkow 90.
            Kolezanka ubierala sie nadzwyczaj powaznie do swojego wieku nasldujac ich
            styl :-)
            Prawdopodobnie byla to w tym czasie podrobka na skale masowa , chodzi o to , ze
            pamietam sam styl .
            Rowerki , strzemiona , kotwice i lancuchy w kolorach zoltym , granatowym
            czerwonym i bialym taka popularna tandeta tamtych czasow .
            Teraz musze sie przyznac , ze szukajac w necie natrafilam na piekne
            chusty TOURBILLION i LEGENDES ARBRE .
            Mozna je znalezc wystukujac Carre Hermes sa w linku eBay.be
            Jesli porownujesz do malarstwa i sa one recznie malowane na jedwabiu , jesli
            istnieje pojedynczy model to zgadzam sie , ze mozna mowic o nich jako o dziele
            sztuki .
            Jak pisalam wyzej nie wiem jaka kupila sobie ta dziewczyna ale pierwsze
            moje skojarzenie bylo : rowerki , strzemiona itp
            I tu moge sie mylic bo na wlasne oczy zobaczylam inne i niespotykane
            modele w dodatku piekne .
            Bardzo bym chciala taka chuste namalowana wlasnorecznie przez Paula Gogaina i
            powiesilabym ja na scianie :-)
            • pianazludzen Re: chustka Hermes 03.02.06, 02:31
              ok być może faktycznie skoncentrowałam się na jakimś zdaniu i za daleko je
              zinterpretowałam:)

              pozdr.
            • bez_nicka Re: chustka Hermes 03.02.06, 20:48
              beretzantenka napisała:

              > Jesli porownujesz do malarstwa i sa one recznie malowane na jedwabiu , jesli
              > istnieje pojedynczy model to zgadzam sie , ze mozna mowic o nich jako o dziele
              >
              > sztuki ."


              no niekoniecznie, nie ma okreslonej definicji sztuki, a zwlaszcza w taki
              sposob. i tak np grafika polega na powielaniu i kazda odbitka jest cennym
              oryginalem (to rozni od np malarstwa).
              i obie reprezentuja rowonowarte dziedziny sztuki.
      • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 13:45
        Nos detektywa cie sromotnie zawiodl, nie bywam na forum o perfumach, nie zebrze
        o probki, stac mnie na takie, ktore lubie i kitorym jestem "wierna" od wlasnie
        dwudziestuparu lat. Mam na mysli "l'air du temps".
        • la.parisienne Re: chustka Hermes 02.02.06, 13:58
          viprk napisała:

          > Nos detektywa cie sromotnie zawiodl, nie bywam na forum o perfumach, nie
          zebrze
          > o probki, stac mnie na takie, ktore lubie i kitorym jestem "wierna" od wlasnie
          > dwudziestuparu lat. Mam na mysli "l'air du temps".

          hahahahahahahahahahhahahahahahahahahahhahahhahahahahahahahhahahahhahhahahahahaha
          Czytalam jakis czas temu twoje posty, udzielas sie na forum aranzacji wnetrz i
          forum o perfumach. Nie chce mi sie szukac w wyszukiwarce, ale te twoje posty z
          opisami scian na olwikowo i zebranie probek perfum dokladnie pamietam.
          • bobrong Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:05
            Czytam to wszystko i już nie mogę niestety wytrzymać, mimo że bardzo się
            staram. la.parisienne - powstrzymuję się ogromnie aby cię nie zwyzywać, nie
            zrobię tego tylko dlatego żeby nie znizać się do twojego marnego poziomu.
            Zastanów się tylko nad jednym - co z tego że masz pieniądze, że masz super
            firmowe rzeczy itd itp, skoro nie masz szacunku innych ludzi? Co po tobie
            zostanie? Już nie mówię szacunku DO innych ludzi, bo to już w ogóle musi być
            dla ciebie obce, ale właśnie szacunku innych. I nigdy go nie będziesz miała.
            Często czytam twoje posty i dziękuję Bogu że nie jestem taka jak ty. Współczuję
            ci.
          • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:21
            Ty moze rzeczywiscie cos tam czytasz, tylko, ze niewiele z tego rozumiesz.
            Owszem, udzielam sie na forum o wnetrzach i pisalam tam o tym, ze zbieram
            FLAKONY a nie probki perfum. Dlatego mianowicie, ze interesuje mnie forma
            szklanego flakonu jako specyficznej rzezby oraz efekty swietlne w formach
            szklanych. Probki kosmetykow dostaje nie raz przy zakupach, nigdy jednak sie o
            nie nie upominam, to zdaje sie ty sama swietnie potrafisz radzic jak skads (nie
            tylko z perfumerii) mozna je uzyskac.
            A o moim poziomie kultury swiadczy m.in fakt, ze nigdy nie krytykowalam w niczym
            Twoich Rodzicow.teraz czynie wyjatek od tej reguly: moze i byli dobrymi i
            przyzwoitymi luszmi, ale poniesli sromotnaporazke wychowawsza.
      • xrene Re: wcześniejsza wypowiedz do la... 02.02.06, 14:01
      • viprk Re: chustka Hermes 02.02.06, 14:23
        Niby wystepujesz przeciwko la.pa, ale w sumie moglybyscie spiewac w duecie. Wstyd.
      • hyacinth.bucket Re: chustka Hermes 02.02.06, 15:26
        Ajajajaj
        Jak te baby koty dra
        A przeciez to wlasnie ja chodzilam po Paryzu przebrana za "Cyganke z lalka
        na reku" i zbieralam probki po wszystkich perfumariach !
        Tam w Paryzu mozna sie nawet w sklepach oblewac Diorami za darmo mowie wam !
        I nikt nie zwraca uwagi .
        Jak wyszlam ze sklepu to wszyscy mowili , ze "pachne jak bukiet"
        A te probki ida u mnie na osiedlowym bazarku . Bede bogata !
      • zettrzy Re: chustka Hermes 02.02.06, 15:27
        > ze lazlisz po pefumeriach rzebrzac

        wiemy ze jestes analfabetka, ale moze chociaz zleceniodawca zafunduje slownik?
        • bez_nicka Re: chustka Hermes 03.02.06, 21:01
          O raaany, ze tez sie jej chce to ciagnac...
          jak na nie-Polke (ha ha) to Paryzanka wyjatkowo dobrze wlada jezykiem polskim.
          Znam dzieci emigrantow (jako odpowiednik la parisienne), wiekszosc nie potrafi
          pisac po polsku lub ma powazne problemy z gramatyka i ortografia, a juz zadne
          nie dorownuje jej "bezblednej" (pomijajac jej tragiczne "wogule") i biezacej
          polszczyznie.
          • jpar taaaaaa 03.02.06, 21:04
            z niej tak francuzka jak z koziej d... traba!
            • bez_nicka Re: taaaaaa 03.02.06, 21:27
              :b

              do tego wymysla innym jak przyslowiowa przekupa.
              • nioma Re: taaaaaa 04.02.06, 20:00
                drogie panie
                przeczytalam sobie kilka postow i mam pytanie:
                jaki jest sens odpisywac komus tak zenujacemu jak ta francuzeczka?
                wiekszosc wypowiedzi na tym forum to mile, sensowne porady i opinie,
                czytuje je sobie od czasu do czasu i zywie dla was duzo sympatii
                ale to co wypisuje tak osóbka to po prostu szczyt zlego wychowania,
                braku smaku i jakiejkolwiek oglady - nigdy w zyciu nie spotkalam osoby ktora w
                sposob tak ostentacyjny i zenujaco głupi wypowiadalaby sie na temat pieniedzy,
                innych osob i innych kultur
                przeraza mnie tez to, ze sie nie wstydzi, to juz swiadczy naprawde jak
                najgorzej.
                w kazdym przywoitym srodowisku pokazano by tej pani drzwi.
                i pewnie nie raz sie stalo, dlatego przychodzi tutaj.
                zycze wszystkim aby nigdy nie mieli okazji spotkac na swojej drodze takiego dna
                intelektualnego
                • magdaksp Re: taaaaaa 04.02.06, 20:16
                  nioma napisała:

                  > drogie panie
                  > przeczytalam sobie kilka postow i mam pytanie:
                  > jaki jest sens odpisywac komus tak zenujacemu jak ta francuzeczka?
                  > wiekszosc wypowiedzi na tym forum to mile, sensowne porady i opinie,
                  > czytuje je sobie od czasu do czasu i zywie dla was duzo sympatii
                  > ale to co wypisuje tak osóbka to po prostu szczyt zlego wychowania,
                  > braku smaku i jakiejkolwiek oglady - nigdy w zyciu nie spotkalam osoby ktora
                  w
                  > sposob tak ostentacyjny i zenujaco głupi wypowiadalaby sie na temat
                  pieniedzy,
                  > innych osob i innych kultur
                  > przeraza mnie tez to, ze sie nie wstydzi, to juz swiadczy naprawde jak
                  > najgorzej.
                  > w kazdym przywoitym srodowisku pokazano by tej pani drzwi.
                  > i pewnie nie raz sie stalo, dlatego przychodzi tutaj.
                  > zycze wszystkim aby nigdy nie mieli okazji spotkac na swojej drodze takiego
                  dna
                  >
                  > intelektualnego
                  dlatego wlasnie nawet nie czytam jej postow.jakbyscie ja olewaly to by jej sie
                  znudzilo
                  i dalaby spokoj
                  • aries1977 Taka, tylko w brązach 08.02.06, 18:57
                    Prawie mam zdjecie mojej chustki!! Tzn. znalazłam na e-bay prawie taką sama,
                    moja jest w brązach!! Inne szczegóły sa dokładnie takie same!! Pzdr
                    cgi.ebay.com/NEW-HERMES-AUTHENTIC-SCARF-ANIMAUX-SOLAYRES-SILK-35_W0QQitemZ6842879262QQcategoryZ45243QQcmdZViewItem
                    • hyacinth.bucket Re: Taka, tylko w brązach 08.02.06, 20:39
                      Eeeeeeeeeee moja byla ladniejsza .
                      w ogole ta na obrazku nie podoba mi sie . w brazach moze wygladac lepiej
                      niz ta pstrokata .
                      Przyznam szczerze , ze za ta chustke nie dalabym nawet 3 zlote ale
                      co mi tam . W kazdym razie nie mozna powiedziec , ze przeplacilas .
                      Zawsze to jakas pociecha :-)
                      Mam nadzieje , ze sie nie obrazilas , ze mi sie nie podoba ?
                      Pokazujesz to wyrazilam swoja opinie . Jak na allegro :-)
                      • hyacinth.bucket Re: Taka, tylko w brązach 08.02.06, 20:45
                        Wedlug mnie najlepszym rozwiazaniem bylo by ja sprzedac bo ceny sa wysokie .
                        Moze ktos akurat kupi ?
                        WTEDY to bedzie prawdziwy skarb jak z tym moim lancuszkiem .
                  • hihihiii no coz... 08.02.06, 21:20
                    ..."You Are What You Tolerate"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka