23.02.10, 17:47
Witam,
mam pytanie...
spotkałam się dzisiaj z opinią, ze przy wirusie hcv ślina też jest
zakaźna-czy to prawda?
Powiedział to lekarz zakaźnik- co mnie przeraziło:(
jak to jest, myślę że macie na ten temat najwięcej informacji bo
kontaktujecie się z różnymi lekarzami...
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: ślina 23.02.10, 17:52
      Oczywiście że bzdura. Niestety wśród lekarzy zdarzają się niechlubne wyjątki -
      niedouczone, bezmyślne tumany.
      • kalin222 Re: ślina 23.02.10, 18:32
        jan-w napisał:

        > Oczywiście że bzdura. Niestety wśród lekarzy zdarzają się
        niechlubne wyjątki -
        > niedouczone, bezmyślne tumany.

        Przestraszył mnie nie na żarty!
        tak mi się wydaje,że pomylił z hbv (ale można się zaszczepić-co
        uczyniłam;))
        Byłam tam tylko po to, aby pomógł mi poukładać sobie kilka spraw.
        Nie wiem czemu, ale panicznie boję się tego ustrojstwa...
        zresztą pisałam już na ten temat i pomógł :(
        -nakręcić się jeszcze bardziej...
        niestety spotkała mnie kolejna szokująca mnie sytuacja i nie wiem co
        o tym myśleć...wiem że to forum nie jest dla fobików jak ja
        -ale z kim o tym pogadać...
        takie gówienko, a nie daje mi żyć!
        Chodzi o to, ze podałam rękę jakiemuś typkowi- niemcowi (dziwny
        strasznie). Był mróz i pękł mi naskórek na dłoni tak,że krew się
        pokazała-nie lała się jakoś dramatycznie. Były tylko takie ślady
        zakrzepnięte i obawiam się że on mnie tam dotknął palcami-wiecie
        mała dłoń itd. To zranienie było w takim miejscu,że mogło się tak
        stać...
        Nie miał zadnej krwi na dłoni, ani ran -nic mi się nie odbiło, ale
        zwyczajnie sie boje że jednak mógł mnie zakazić.
        Byłam o tym pogadać z zakaźnikiem, myślałam że rozwieje moje obawy,
        a on mnie tak natraszył że nie wiem co mam myśleć.
        zaczął teoretyzować: że mogła tam być ślina która też jest zakaźna
        itd... jak tu żyć? Przecież w ten sposób-to gdzie się nie pójdzie to
        coś można złapać, a to w kinie, na dyskotece, strach iść
        gdziekolwiek... do restauracji, dentysty, szpitala, pobrać krew...
        Nawet z tego co się dowiedziałam u tego człowieka to strach komuś
        rękę podać...bo przecież ranek nie można nigdy wykluczyć!
        • foxy90 Re: ślina 23.02.10, 19:26
          WZW przenosi się TYLKO przez kontakt krew-krew, a nie przez żadną ślinę!
        • bananarama-live Re: ślina 23.02.10, 20:28
          Lekarza trzeba było opluć, a ty biegnij do psychiatry - to poważny stan.
        • mala.mi74 Re: ślina 24.02.10, 13:16
          kalin222 napisała:

          > jan-w napisał:
          >
          > > Oczywiście że bzdura. Niestety wśród lekarzy zdarzają się
          > niechlubne wyjątki -
          > > niedouczone, bezmyślne tumany.
          >
          > Przestraszył mnie nie na żarty!
          > tak mi się wydaje,że pomylił z hbv (ale można się zaszczepić-co
          > uczyniłam;))

          Mozna zarazic sie przy hbv ,ale tej sliny musialoby byc sporo zdaje
          się.
          Np. aby zarazic sie HIVem przez slinę potrzeba pół wiadra sliny...
          A lekarzy nalezaloby karac za takie informacje,mnie tez wprowadzil w
          błąd lekarz rodzinny,ale to rodzinny, wiec jakos wybaczylam
          bzdury,ktore mi nakładł do głowy...
    • gilda28 Re: ślina 23.02.10, 20:39
      coś mi się mocno wydaje, że kalin222 pisze na tym forum pod różnymi nickami, bo
      poruszane "problemy" są nie dość że podobne, to jeszcze podobnie paranoiczne
      masz poza fobią chorobę dwubiegunową? "zjebka" jednorazowa to za mało? czyli co
      ... do kompletu jeszcze masochizm?
      czy zwyczajnie chcesz "chorym ludziom zatruć do końca życie" (modne podejście
      ostatnio, takie hardcorowe)
    • wikinka Re: ślina 24.02.10, 12:54
      Kalin222 z takim podejściem nie da się normalnie funkcjonować .Idź do psychologa
      lub psychiatry są leki na fobie.
      • kryst-ynak Re: ślina 24.02.10, 13:28
        popieram i to całkiem poważnie
        • kalin222 Re: ślina 24.02.10, 18:08
          wiem doskonale,że mam z tym problem...
          jednak nie o to pytałam, a tylko prosiłam o opinię.
          "czy waszym zdaniem opisana sytuacja ma jakieś oznaki ryzyka?"
          Może to trudne pytanie i nikt naprawdę pewności mi nie da- jednak
          można chyba normalnie odpowiedzieć, a nie tylko szydzić...

          Wiem, wiem mam problemy nerwicowe-nie zaprzeczam i zamierzam z nimi
          walczyć, jednak to nie upoważnia nikogo do dokuczania osobie, której
          jest ciężko...

          pozdrawiam,
          • wikinka Re: ślina 24.02.10, 19:06
            Myślę,że w tej sytauacji do żadnego zakażenia nie doszło.
          • gilda28 Re: ślina 24.02.10, 19:44
            bądź przygotowana na niemiłe komentarze gdy kolejny już raz trujesz o jakichś
            wyssanych z palca zagrożeniach - upierdliwość twoja nie upoważnia do komentarzy?
            błąd - upoważnia
            jeśli potrzebujesz specjalnej troski, to nie szukaj jej na forum o HCV
            odpowiadanie na twoje pytania skutkuje pojawieniem się kolejnych wymyślonych
            przez ciebie problemów - więc proszę wszystkich: nie odpowiadajcie na ranki,
            śliny, łzy, smarki, kał i mocz (jeszcze ich nie było, ale pewnie to tylko
            kwestia czasu)
            niech kalinka sobie otworzy google (www.google.pl) i szuka
          • bananarama-live Re: ślina 24.02.10, 21:14
            forum.gazeta.pl/forum/f,94405,Nerwica_Depresja_Psychoterapia.html
            Nawet jeśli robisz sobie jaja, też wymagasz pomocy psychiatry.
    • stanis-6 Re: ślina 24.02.10, 22:23
      Jam też uważam, że nie powinniśmy odpowiadać na bzdurne zapytania
      odnośnie możliwości zakażenia HCV; ktoś sobie najwyrażniej bawi się
      tym tematem i nas prowokuje, a potem śmieje się z nas.
      • kalin222 Re: ślina 25.02.10, 12:03
        dziękuje wikinka za odpowiedź, przynajmniej jedna osoba która
        potrafi się normalnie wypowiedzieć-bez jadu i obrażania...

        Tak do waszej wiadomosci: nie robię sobie żartów-bo temat nie jest
        śmieszny. dlaczego w ten sposób postępujecie?
        Co obraźliwego było w zadanym pytaniu?
        Po co te nerwy? Jeżeli pytanie było śmieszne i ta droga zakażenia
        była nierealna to dlaczego zwyczajnie tego nie napiszecie?
        Po co te nerwy? szukam poprostu informacji, czy taka sytuacja mogła
        wystawić mnie na ryzyko zakażenia i naprawde nie robię sobie żartów!
        Różne opinie są w necie, dlatego szukam odpowiedzi u źródłą-czyli u
        Was-bo macie stały kontakt z tematem, a co za tym idzie masę
        informacji!
        Dlaczego nie chcecie pomóc innym? myślicie że temat dotyczy tylko
        osób zakażonych? Są przecież osoby, które obawiają się zakażenia
        i im też wypadałoby pomóc! to takie ludzkie!

        gilda daruj sobie zbędnych uwag!
        Wiem,że pewnie trudno ci się zmaga z chorobą, ale naprawdę nie
        musisz wyżywać sie na wszystkich dookoła!
        Twoje uwagi są nie na miejscu...

        bananaramalive-czy ty umiesz napisać tylko coś na temat psyche?
        jak widzę, jak ktoś zada jakiekolwiek pytanie-to Ty umiesz tylko
        napisać o chorobach głowy-czy aby nie przesadzasz?
        Sam pisałeś,że tobie też siadło kiedyś na psychice-więc wczuj się w
        sytuację innych-którzy zwyczajnie się boją!
        • 3-mamuska Re: ślina 25.02.10, 15:01
          kalin222 napisała:> Co obraźliwego było w zadanym pytaniu?
          To ze traktujesz nas jak tredowatych?
          >Dlaczego nie chcecie pomóc innym? myślicie że temat dotyczy tylko
          > osób zakażonych? Są przecież osoby, które obawiają się zakażenia
          > i im też wypadałoby pomóc! to takie ludzkie!
          Wlasnie to sie leczy bo problem tkwi w glowie.
          > Sam pisałeś,że tobie też siadło kiedyś na psychice-więc wczuj się w
          > sytuację innych-którzy zwyczajnie się boją!
          To ty wczuj sie w nasza sytlacje,czytajac twoje pytania mam wrazenie ze powinno
          sie nas zamykac w gttach jak tredowatych kiedys.
          Powiem tak mieszkam z meze i 3 dzieci,rodzilam karmilam piersia i sypalam z
          mezem,opatrywalam dzieciom skaleczenia,i zadrapania,uzywalam tych samych
          nozyczek nozy itp.i oni sa ZDROWI,teraz moze bardziej uwazam chodz nie
          bardzo.Majac takie podejscie do zycia szybciej wykoncza cie nerwy i psychika lub
          zawal serca, niz jakies wirusy.Bardziej powinnas sie obawiac raka, bo to o wiele
          gorsz choroba i szybciej atakuje,a nia od nikogo sie nie zarazisz. .Moja rada
          chodz w rekawiczkach w maseczce na twarzy i nie chodz w miejsca publiczne,no bo
          od grypy tez mozna umrzec,na powiklania po grypowe.Nie pisze tego zlosliwie
          tylko chce ci pokazac druga strone.
          >też wypadałoby pomóc: to ty mam pomoz i zostaw nas w spokoju bo przez twoja
          PARANOJE mozesz zrobic wiele zlego, nie tylko nie sprawiedliwie nas traktujac,
          ale tez siac panike w innych.DObrze ze robisz badania co jakis czas,i do tego
          namawiam kazdego,zeby kiedys nie bylo za pozno na leczeni czy pomoc.Pozdrawiam i
          ZDROWIA ZYCZE.
          • kalin222 Re: ślina 25.02.10, 18:05
            3-mamuska napisała:


            1.To ze traktujesz nas jak tredowatych?

            Nigdy w życiu nie traktowałam nikogo jak trędowatego!
            Może treść moich postów Was uraziła, ale to wynika tylko i wyłącznie
            ze strachu-nie z chęci urażenia kogokolwiek!

            2.Wlasnie to sie leczy bo problem tkwi w glowie.

            Pewnie masz rację, jednak można życzliwie udzielić kilka informacji
            dotyczących zakażenia.
            przecież większość z Was udziela się w kampaniach "Prometeuszy",
            która ma na celu informowanie społeczeństwa i naświetlenie problemu
            w kraju...
            Ja nie przeczę,że mam z tym problem i moje życie wcale nie jest
            łatwe niestety.

            3.To ty wczuj sie w nasza sytlacje,czytajac twoje pytania mam
            wrazenie ze powinno
            > sie nas zamykac w gttach jak tredowatych kiedys.

            Nic takiego nie napisałam i jestem temu przeciwna, bo problem może
            dotknąć każdego.

            4.Powiem tak mieszkam z meze i 3 dzieci,rodzilam karmilam piersia i
            sypalam z mezem,opatrywalam dzieciom skaleczenia,i
            zadrapania,uzywalam tych samych nozyczek nozy itp.i oni sa
            ZDROWI,teraz moze bardziej uwazam chodz nie bardzo.
            Majac takie podejscie do zycia szybciej wykoncza cie nerwy i
            psychika lub zawal serca, niz jakies wirusy.
            Bardziej powinnas sie obawiac raka, bo to o wiele gorsza choroba i
            szybciej atakuje,a nia od nikogo sie nie zarazisz. .Moja rada
            chodz w rekawiczkach w maseczce na twarzy i nie chodz w miejsca
            publiczne,no bo od grypy tez mozna umrzec,na powiklania po
            grypowe.Nie pisze tego zlosliwie tylko chce ci pokazac druga strone.

            Mimo wszystko to było złośliwe.

            5.to ty mam pomoz i zostaw nas w spokoju bo przez twoja
            PARANOJE mozesz zrobic wiele zlego, nie tylko nie sprawiedliwie nas
            traktujac,ale tez siac panike w innych.

            Odpowiedz mi co takiego zrobiłam, że tak niesprawiedliwie was
            traktuję, co takiego? Zadajac zwykłe pytania?
            Tak naprawdę ciężko jest z kimś pogadać na forum?
            Pomóc rozwiać (być może niepotrzebne) obawy?
            Skoro nie chcecie być traktowani jak "trędowaci" pomóżcie innym
            zmierzyc się z problemem, pokażcie że to wcale nie jest tak
            -jak czyta się w internecie lub innych mediach na temat HCV.
            Zobaczcie inne fora, nawet na temat dużo straszniejszych chorób-czy
            tam ktokolwiek zachowuje się jak Wy?
            Nie-wszyscy starają sie ustrzec innych i im pomóc!
            • natkazander Re: ślina 25.02.10, 18:51
              Kalin222, mam meza paranoika, to wystarczy... Uzyj swojej wyobrazni:
              do zakazenia dochodzi przez kontakt krew-krew (transfuzja,
              strzykawka itp.). To nie grypa. O sposobach zakarzenia jest na tym
              forum juz wystarczajaco wiele napisane, i pytania jakie sie nadal
              pojawiaja maja bardziej przyziemna i dosadna tresc niz Twoje
              domysly. Wymyslajac setna mozliwoa droge zakarzenia traktujesz nas
              jak tredowatych, bo a noz widelec liczysz na to, ze odkryjesz cos
              niestandardowego, co w naszej niedbalosci o wspolbliznich zapenwe
              przeoczylismy. Jest jasno powiedziane jak mozna sie ustrzec. Dbaj o
              siebie ale zacznij od glowy, a ci z nas ktorzy wiedza o wirusie z
              pewnoscia zadbaja o innych w swoim otoczeniu. Nas nie trzeba sie
              bac, nie mowiac juz o tym ze strach jest powodowany ignorancja.
              Poczytaj i pomysl, to nie boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka