luiza_easy 08.09.10, 14:53 Bardzo proszę o opinie i ogólne uwagi na temat tej poradni i lekarzy od osób tam leczących się. Jak wygląda taka pierwsza wizyta tam. Mnie za dwa tygodnie czeka pierwsza wizyta, jestem przerażona. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza_easy Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 11.09.10, 18:24 Czy na tym forum nie ma ani jednej osoby, która mogłaby i chciałaby udzielić choć trochę informacji ??? Odpowiedz Link Zgłoś
23456pw Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 11.09.10, 18:40 Właśnie idę na leczenie w poniedziałek.przedtem był to szpital na zawadach,teraz tzn.od stycznia jest na szwajcarskiej.Byłam już na biopsji,w marcu teraz leczenie ,lekarze są bardzo mili,a co najważniejsze fachowi. Zależy na jakim etapie jesteś,ja zaczynałam w listopadzie z wynikami o przeciwciałach hcv , i dalej już badania,określenie genotypu,biopsja...... Odpowiedz Link Zgłoś
23456pw Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 11.09.10, 18:44 A tak na marginesie ,ten temat już był wałkowany ,dlatego lepiej poszukać w poprzednich wątkach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 11.09.10, 19:11 Bardzo dziękuję za info, ja jestem na etapie początkowym. W sierpniu miałam operacje w WCO i wtedy przy okazji badań okazało się że mam HCV dodatnie no i teraz będę miała pierwszą wizytę w poradni. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 11.09.10, 19:17 A tak poza tym, to życzę Ci powodzenia, wytrwałości przez całe długie leczenie i pozbycia się raz na zawsze tej zarazy. Będę trzymać kciuki. Trzymaj się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
23456pw Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 14.09.10, 20:02 własnie jestem po zastrzyku,mineło 7 godzin ,nie jest żle,łamanie w kościach,dreszcze,bez gorączki.Można wytrzymac!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 15.09.10, 20:31 cieszę się, że nie rozłożył cię całkowicie ten 1 zastrzyk i trzymam kciuki za dalsze. Czy jesteś już w domu, czy jeszcze w szpitalu i jak długo? Jeżeli mój wirus się potwierdzi, to i tak niewiem czy w ogóle się zakwalifikuje do leczenia, bo jestem po przebytym zespole nerczycowym, a choroby z autoagresji są podobno przeciwwskazaniem do terapii interferonem. Jeśli ta, to jestem zdyskwalifikowana już na samym starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
23456pw Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 16.09.10, 13:33 Dzięki!w szpitalu pobyt 8 dni,i tak skrocony kiedys było dluzej 2 tygodnie!!!zależy jaką masz wiremię i stan wątroby tzn.włóknienie i zapalenie. Nie przejmuj się na zapas,już wchodzą nowe leki więc trzeba myśleć pozytywnie,wszystko się ułoży,zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: poradnia na Szwajcarskiej w Poznaniu 17.09.10, 16:13 Narazie staram się nie martwić na zapas, chociaż nie zawsze mi to wychodzi, ale pierwszy szok już minął. We wtorek mam pierwszą wizytę w poradni. A Ty za kilka dni masz 2 zastrzyk? Trzymaj się i myśl pozytywnie. Wszystko musi być dobrze. I tego się trzymamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
medzik75 Re: 17.09.10, 20:29 Co do nerek zależy w jakim są stanie. Jeżeli masz zespół nerczycowy za sobą powinni Cię zakwalifikowac. Ja mam kłębuszkowe zapalenie nerek IgA. I zakwalifikowali mnie do leczenia. Więc bądz dobrej myśli. Będzie dobrze. 3mam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: 17.09.10, 21:59 Dzięki za słowa otuchy. ZN miałam jak byłam dzieckiem, od zakończenia leczenia minęło już sporo lat i od tej pory jest ok, więc nerki chyba też są w porządku, ale strach zostaje. Wkurza mnie, że to wszystko przez co musimy przejść zafundowała nam nasza kochana służba zdrowia. Jeszcze raz dzięki serdeczne. Ty też się trzymaj i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
23456pw Re: 21.09.10, 18:12 cześć ,jak tam po wizycie??? ja dziś wyszłam ze szpitala,na wyjściu dostałam zastrzyk.Już w domu łyknęłam dwa razy paracetamol,obyło się bez wiekszych skutków ubocznych,ale jest duże zmęczenie-senność,pozdrawiam daj znać co u ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza_easy Re: 22.09.10, 19:15 Hej, fajnie że już wyszłaś ze szpitala, i że narazie skutki uboczne nie są tak dokuczliwe. Oby tak dalej. Na wizycie pobrali mi krew na RNA i coś tam jeszcze (nie pamiętam) no i teraz 6 tyg. czekania na wynik, a następna wizyta już po nowym roku. Wtedy biobsja no i dalej zależy od wyników. Jeśli chodzi o leczenie to potrzebna będzie konsultacja nefrologa i jego opinia. Ale narazie jakoś nie myślę o leczeniu przynajmniej przez najbliższe 2 lata. Ja jeśli mam wirusa to mam go krótko bo około 2,5 roku, to chyba mogę spokojnie jeszcze czekać. Pozdr i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś