04.01.12, 15:53
I stalo sie -cala terapie pilnowalismy sie z zona-a w okresie karencji wpadka -zona jest w ciazy.
Leki bralem ja -wpadka w w 75-76 dniu po ostaniej rybavirynie. Co dalej? Ktos moze powiedziec ze pierw sie mysli a potem robi ale chyba takie rzeczy sie zdarzaja? Ulotka mowi jasno ze istnieje ryzyko uszkodzenia plodu-ale jak to jest do konca -tzn lepiej w tej sytuacji ze to facet bral leki niz kobieta?
Obserwuj wątek
    • sadman666.3 Re: wpadka 05.01.12, 08:17
      ryzyko uszkodzonego plodu jest w tym przypadku jak hazard.moze dziecko sie urodzic chore a moze zdrowe.moj lekarz wlasnie tak mi mowil.tak ze nie przesadzalbym do konca ze jest zle.wszystko zalezy teez od badan plodu w ciazy.one moga dac odpowiedz.
      jesli facet bierze leki to jego plemniki sa "w pewnym stopniu uszkodzone" wiec ryzyko zlego materialu genetycznego istnieje.
      podobnie jakby leki brala tylko kobieta.w przypadku gdy obaj partnerzy biora--ryzyko jest duzo wieksze.
      zasadniczo lepiej ze ciaza twojej zony nastapila po terapii--gorzej byloby jakby byla w trakcie terapii.wtedy ty musialbys ja przerwac a ryzyko i tak by pozostalo.
      • foxy90 ? 05.01.12, 10:01
        Wybacz, ale nie bardzo rozumiem: dlaczego musiałby przerwać terapię gdyby żona zaszła w ciążę? Przecież byłoby już 'po ptokach', więc przerwanie terapii przez niego nic by już nie zmieniło.
        • sadman666.3 Re: ? 05.01.12, 10:35
          ja tez sie zastanawialem dlaczego tak sie dzieje.ale lekarze tak wlasnie to formuuja.teraz jestem na terapii experymentalnej i lekarz powiedzial ze jakby sie pojawila ciaza to przerywamy terapie.mimo ze juz jest po ptokach-jak mowisz.jednak lekarze tak mowia.
          • szpaczyna1 Re: ? 05.01.12, 16:05
            co wiecej, istniejaca ciaza partnerki jest powodem eliminacji meskiego pacjenta na wstepie, trzeba poczekac do rozwiazania. chyba jest tak dlatego, ze firmy farmaceutyczne, ktore firmuja taka eksperymentalna terapie boja sie pozwow o odszkodowania w razie gdy cos pojdzie nie tak. osoba prowadzaca wywyiad (pielegniarka) przed zakwalifikowaniem mojego meza do badan sama sie dziwila tej ostroznosci
            • gilda28 Re: ? 23.01.12, 11:29
              Robią tak najprawdopodobniej, ponieważ substancje chemiczne podawane leczonemu choremu płci męskiej - są obecne w nasieniu. W przypadku ciężarnej partnerki, podczas odbywania z nią stosunku dopochwowego, mogłyby zostać wchłonięte przez błony śluzowe i w ten sposób hipotetycznie zaszkodzić dziecku (trafiając do jego krwiobiegu wraz z krwią matki). A potem proces, odszkodowania, problem z rejestracją leku itd.

              Wnioskuję tak, ponieważ np. mężczyźni stosujący żele zawierające hormony męskie na poprawę potencji - mogą wywołać u swoich partnerek trądzik i/lub owłosienie typu męskiego. Logika trochę pokrętna, ale wielce prawdopodobna :D
    • kiepski476 Re: wpadka 05.01.12, 10:32
      Rybawiryna na potencjalnie teratogenne działanie na płód, ale absolutnie nigdzie nie znalazłem żadnego doniesienia o wystąpieniu takiego przypadku ani nie słyszałem żadnej plotki, że coś takiego miało miejsce. Może dlatego, że takich przypadków jak twój jest bardzo mało, a może dlatego, że ryzyko uszkodzenia płodu jest bardzo, bardzo małe - zwłaszcza 1,5 miesiąca po zakończeniu terapii. Ale ono jest...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka