Dodaj do ulubionych

HCV a nowy związek

23.05.15, 18:46
Witajcie,

od prawie roku wiem, że jestem nosicielka HCV. Początkowo myślałam, że w moim życiu towarzyskim sam fakt istnienia we mnie wirusa nie zmieni nic albo zmieni niewiele. Okazało się jednak, że zmienił dużo, jeśli chodzi o próbę ułożenia sobie życia z kimś, konkretnie - związania się.

Gdy dowiadywałam się o wirusie, byłam z kimś. Osoba ta zostawiła mnie tłumacząc, że odchodzi z innych względów niż zdrowie, argumentowała swoją decyzję w sposób, który dość szybko okazał się być nieprawdą. Dlatego domyślam się, że tak naprawdę chodziło o HCV, ale pewności nie mam.

Minął jakiś czas i spróbowałam raz jeszcze z kimś nowym. I tu również zostałam porzucona z tą różnicą, że ten facet powiedział mi wprost, że chodzi o WZW. Stwierdził, że boi się pogorszenia stanu mojego zdrowia, że sobie nie poradzi, że nie podoła itd.

Powiem wam szczerze, że jestem tym przerażona...Czy fakt, że mam HCV dyskwalifikuje mnie jako partnerkę życiową? Czy jedyne co mogę teraz robić to oswajać się z myślą o samotności? Nie chcę brzmieć jak osoba, która się użala, ale moje dotychczasowe doświadczenie na tym polu nie napawa optymizmem. W tym momencie jestem na takim etapie, że boję się poznawać mężczyzn, bo strach o ponownym odrzuceniu bierze we mnie górę. Boję się znów ryzykować, ale jednocześnie nie chcę żyć jako singielka już zawsze. Chyba mało kto z nas chce.

Jak jest u was z doświadczeniami na tym polu?

Ogólna wiedza na temat HCV wśród ludzi tez mnie poraża...Niedawno koleżanka przypomniała sobie, że kiedyś tam (gdy ja jeszcze bladego pojęcia nie miałam, że mam wirusa) swoim poślinionym (przez siebie) palcem dotknęła mojej ręki (dodam, że nie uszkodzonej mechanicznie, nie krwawiącej) i czy w związku z tym mogła się zarazić... :/ Druga zaś zaczęła snuć domysły, że może zaraził mnie tym mój były partner poprzez kontakty seksualne (który, tak na marginesie, jest zdrowy)... Ludzie stawiają znak równości między HCV a HIV.

Jestem tym wszystkim przerażona, bo nie spodziewałam się, że będzie tak źle pod tym kątem...
Obserwuj wątek
    • tomek1987ch Re: HCV a nowy związek 23.05.15, 19:51
      sheva damy rade:) w oświęcimiu dali rade to i my damy:)
      • sheva30 Re: HCV a nowy związek 23.05.15, 19:54
        Jakie optymistyczne porównanie. ;)
      • tomek1987ch Re: HCV a nowy związek 23.05.15, 20:35
        sheva my to kochamy wirusa i sie nie leczymy hahaha
        • sheva30 Re: HCV a nowy związek 23.05.15, 20:38
          W nosie mam takie kochanie. ;)
          • samjuz75 Re: HCV a nowy związek 24.05.15, 01:00
            Wyleczysz się i będzie sytuacja jaśniejsza. Ja sam pamiętam jak dowiedziałem się że jestem chory, odczuwałem niechęć sam do siebie. Trzeba też innych zrozumieć, ludzie nie chcą sobie brać potencjalnego problemu na głowę, inaczej jak jest związek ugruntowany to sprawa wygląda inaczej. Wiesz nowy związek ma być sielsko anielsko, skowronki dziki seks a tu klops ;) . Same leczenie interferonem może być oprócz pacjenta sporym obciążeniem, pamiętam jak wpadałem w niekontrolowany gniew bo interferon walił mi w głowę, problemy z snem, podwyższony poziom hormonów tarczycy dawał też motyw nabuzowania. Jak to mówią syty głodnego nie zrozumie, trzeba wykazać się dużą empatią. Może warto poszukać kogoś bardziej empatycznego, przyjąć inne kryterium doboru partnera.
            • sheva30 Re: HCV a nowy związek 24.05.15, 18:45
              Wyleczę się lub nie (sorry, ale jestem realistką). Na dwoje babka wróżyła. Mogę się też wyleczyć a wirus może wrócić (z tego, co tu przeczytałam).

              Za czasów naszych babć i dziadków jakoś ludzie ze sobą byli na dobre i na złe, a teraz? Umiesz liczyć? Licz na siebie i to tyle w tym temacie chyba.
    • Gość: Marta Re: HCV a nowy związek IP: *.jmdi.pl 24.05.15, 12:55
      Uszy do góry dziewczyno :), ja wiem już prawie 8 lat. Mówię od razu, żeby nie było nieporozumień. Swoją drogą niezły to test. Fakt, niektórzy się boją, ale w moim przypadku było to sztuk dwie. Inni doinformowali się, zgłębili temat i problemu nie było. A relacje upadły z innych powodów :). Powodzenia i pozdrawiam :)
      • sheva30 Re: HCV a nowy związek 24.05.15, 18:43
        Dzięki Marta. :)
        • samjuz75 Re: HCV a nowy związek 26.05.15, 19:49
          Wiesz piszą tu też dziewczyny które urodziły chore dzieci, oczywiście szansa jest mała ale jak czytam forum od kilku lat kilka wypowiedzi się tu trafiło. Co do nawrotu choroby najważniejsze są 2 lata później szanse podobne jak na powtórne zakażenie. Sam poruszałem temat z praktykami którzy leczą HCV, mówili raczej o powtórnym zakażeniu niż nawrocie. Często ludzie leczeni są chorzy na inne choroby, dializowani itd. Shewa30 co tu dużo mówić moi rodzice są razem blisko 50 lat, mi narzeczona podziękowała na propozycje posiadania rodziny bo to popsuło by jej karierę. Czasy się zmieniają, wartości którymi kierują się ludzie też. Teraz to nawet pełny jest internet księżniczek po trzydziestce które poszukują księcia bo ten zwykły nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom. I co dziwne zazwyczaj są to ładne, wykształcone dziewczyny.
          • Gość: mel Re: HCV a nowy związek IP: *.skarzysko.vectranet.pl 26.05.15, 21:14
            Sheva30 są na forum osoby, których związki zaczęły się podczas trwania choroby i zakończyły ślubem. Uważam, że w chwili obecnej nie ma sensu obniżać poprzeczki tylko ze względu na chorobę, którą można skutecznie wyleczyć. Przecież leki już są, a generyki poza Sovosbuvirem będą dostępne najprawdopodobniej we wrześniu. Swoją drogą poza hcv istnieje mnóstwo innych chorób więc nie ustawiaj się w szeregu ''panien drugorzędnych'' przecież to absurd szukać sobie partnera kierując się wynikami badań. Jeżeli ktoś odrzuca cię z powodu choroby i traktuje w kategorii problemu uważam, że jest miękkim facetem ;) delikatnie mówiąc.
            • Gość: Marta Re: HCV a nowy związek IP: *.jmdi.pl 26.05.15, 21:18
              Brawo ~Mel :) lepiej bym tego nie ujęła. Jednak troszkę rozumiem Shevę... też tak myślałam, ale mi przeszło :)
            • Gość: Joanna Re: HCV a nowy związek IP: *.jmdi.pl 26.05.15, 21:42
              Dokladnie tak jak pisze Mel,czym sie wogole przejmujesz ,po co Ci partner ,ktory zwinie sie jak tylko sie pochorujesz a jest wiele powazniejszych problemow zdrowotnych niz hcv?
              Swoja droga czy zycie mozna zaplanowac?Ja wszystkim tym co planuja na 30 lat do przodu zycie bez problemow tj chorob zycze powodzenia......to chyba jednak w bardzo malym procencie TYLKO od nas zalezy,glowa do gory,nie wyobrazam sobie,ze moj maz opuszcza mnie bo zdiagnozowano u mnie hcv tak samo jak ja nie opuscilabym Go w jego niedoli zdrowotnej,sa jeszcze faceci z jajami,nic sie nie przejmuj i glowa do gory!
              • sheva30 Re: HCV a nowy związek 27.05.15, 16:54
                Joanno, to właśnie był pierwszy plus jaki przychodził mi do głowy po rozstaniu. A co jeśli byłabym z nim, a on zostawiłby mnie w najgorszym momencie życia? Dobrze, że skończyło się na tym etapie a nie na innym. Tak czy siak, te dwa przypadki mocno zachwiały moją wiarą w facetów.

                Nie powiem, że już teraz znów wierzę, że gdzieś tam ten facet z jajami na mnie czeka, bo to takie proste nie jest, ale czuję się zdecydowanie lepiej dzięki Wam. Dziękuję za zrozumienie. :)
                • Gość: Joanna Re: HCV a nowy związek IP: *.jmdi.pl 27.05.15, 17:43
                  Bedziesz jeszcze szesliwa Dziewczyno,ja mam Braciszka ,ktory 15 lat temu leczyl sie onkologicznie a teraz dzieki wsparciu Rodziny i cudownym onkologom smiga zdrowy jak Rydz,(no moze troche pyskaty jest) i ma sliczna,wspierajaca dziewczyne,trzymaj sie,bedzie dobrze-czekaj na tego wlasciwego:)
            • sheva30 Re: HCV a nowy związek 27.05.15, 16:49
              Mel, zgadzam się. Ktoś, kto ma jaja nie rezygnuje z dobrego związku, dlatego że boi się o to, co będzie - choć sam nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. Życzyłam temu facetowi (i życzę nadal) jak najlepiej, oby trafił na zdrową kobietę i oby nic ponad grypą ja nie dopadło (że tak sobie z lekka na koniec zażartuję). ;)
          • sheva30 Re: HCV a nowy związek 27.05.15, 16:46
            Tak jak piszesz - czasy się zmieniły. Nie brak księżniczek, które mają wygórowane oczekiwania. Z kolei panowie są teraz bardzo wygodni. Nie chcą się przepracować, zmęczyć czy broń Boże ubrudzić rączek w pracy. W domu też chcieliby mieć wszystko podane na tacy. Są wygodni. A już nie daj Boże, by musieli się kimś zaopiekować, dać z siebie nieco więcej...Dlatego napisałam, że kiedyś jednak ludzie naprawdę łączyli się na dobre i złe. Teraz łatwiej się rozstać, gdy tylko pojawi się jakiś problem na horyzoncie. Często takie rzeczy jak kariera, kasa czy inne "przyziemności" są ważniejsze niż uczucie. I to w tym wszystkim jest najsmutniejsze.
            • samjuz75 Re: HCV a nowy związek 27.05.15, 19:30
              Wiesz ja znam przypadek dziewczyny która mając dwadzieścia kilka lat dostała zapalenie rdzenia, wieczorem położyła się zdrowa a rano już nie wstała z łóżka. Z narzeczonym kupili mieszkanie, ludzie młodzi i tu nasuwa się pytanie czy też można wymagać od człowieka na początku dorosłego życia że zrezygnuje ze swoich marzeń które można zrealizować jedynie z drugą osobą. Ja chyba nie wymagałbym od drugiej osoby poświęcenia, wiadomo jak związek długoletni ugruntowany to już wygląda inaczej. Mnie to że byłem chory zmieniło, kiedyś myślałem że świat stoi przede mną otworem teraz wiem który to otwór ;) he he . Spojrzałem na wiele spraw szerzej. Głowa do góry dziewczyny :) . Ja tam zawsze mogę Wam kolację postawić :) nie pękajcie :P to kawałek dla Was www.youtube.com/watch?v=TniEe4ay_0Y
              • Gość: ania Re: HCV a nowy związek IP: *.1-4.cable.virginm.net 28.05.15, 16:54
                Co innego jak zostanie się zdignozowanym gdy się jest w związku np małżeństwo, narzyczeństwo a co innego gdy próbuje się kogoś poznać kiedy i w jakich okolicznościach powiedzieć tej potencjalnej partnerce powiedzieć o chorobie bo chyba nigdy nie ma dobrego momentu. Moja partnerka zaakceptowała to.
          • Gość: nigard Re: HCV a nowy związek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.15, 11:29
            Ja też mam WZW C. Leczenie interferonem przerwałem stan zdrowia się pogorszył. Ale do przodu. 70% pozytywne nastawienie, 30 % leki.
    • Gość: Ania2 Re: HCV a nowy związek IP: *.1-4.cable.virginm.net 28.05.15, 23:14
      No bo jak niby miałoby wyglądać pójdziesz na randkę i powiesz sorry ale zanim nasza znajomość się rozwinie chciałbym żebyś wiedział/wiedziała że jestem zakaźna wirusem HCV , żenująca sytuacja zwłaszcza ze ludzie nie wiedzą o tym nic i jeszcze musisz tylumaczyc na czym to w ogóle polega
    • Gość: Mini Re: HCV a nowy związek IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.15, 22:29
      Tak to jest gdy za dużo czyta się w internecie historii, a nie pomyślałaś, że piszą głownie zrozpaczone osoby, którym się nie udało. Sama byłam na leczeniu, ze mną 20 osób na raz i każdy został wyleczony. Minęły 3 lata nikomu nie wróciło. Nie ma co rozpaczać. Też byłam w związku mając HCV i gdybym tak rozpaczała na pewno zostałabym sama, jednak nikomu to nie przeszkadzało bo trzeba po prostu wierzyć w siebie, swoje ciało i walczyć. Z osobą która rozpacza nad swoją sytuacją i innych straszy jak tragicznie może być raczej nikt nie chciałby być.
    • Gość: Zywago Re: HCV a nowy związek IP: *.dynamic-ww-3.vectranet.pl 29.06.15, 09:20
      Kochana,

      A gdyby tak ten wirus to byla jedna wielka bujda?
      Poczytaj sobie pana prof. Petera Duesberga. To jest swiatowej klasy ekspert z mikrobiologii.
      Udowadnia on, ze wirusow hiv oraz hcv - cos takiego nie istnieje, zostalo wymyslone aby sprzedawac na to leki i zarabiac miliardy. wirus prawdziwy dziala tak, ze od razu pogarsza mocno zdrowie.
      ze watroba jest slaba to jest jedna kwestia bo toksyn w jedzeniu i wodzie i powietrzu jest mnostwo. i do tego polowa polakow pije coca cole, red bulle i chleje wodeczke.

      a z reszta, co ja bede sie wysilac. wierzysz w te przekrety koncernow to masz to na co zaslugujesz- zadawac sie bedziesz z rownie zorientowanymi typowymi szarymi strachliwymi obywatelami.
      • maw1988 Re: HCV a nowy związek 29.06.15, 09:58
        boże, znowu jakieś debilizmy...
      • kiepski476 Re: HCV a nowy związek 29.06.15, 12:21
        Tak, tak, a Ziemia jest płaska. Kretynów nie sieją, sami się rodzą.
      • Gość: nigard Re: HCV a nowy związek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.15, 12:42
        A opryszczka to jogurt wyciskany.
      • Gość: XVL Re: HCV a nowy związek IP: *.opera-mini.net 05.06.16, 13:15
        Istotnie mozna znalesc wiele odnosnie wirusa widmo HCV na stronach jak : peter duesberg/hcv/ i diseases houx.Polecam
    • Gość: elwira Re: HCV a nowy związek IP: *.noc.fibertech.net.pl 29.06.15, 13:12
      Nie ma co się bać ! Jestem po leczeniu 5 lat i wszystko jest w porządku, A szanse na wyleczenie są ogromne tylko musisz mieć siłę w sobie! Powiem ci wprost ja nie miałam wątpliwości, że będę wyleczona bo jakżeby inaczej :) Co do samego leczenia bywa różnie, część mojej grupy miała objawy grypopodobne ja na szczęście nic - tylko fakt robienia zastrzyków nie był zbyt miły. Ale pomyśl tym co na mecie.
      Jeżeli chodzi o weryfikacje znajomości - z czasem doceniłam tę sytuację pokazała że warto mieć tylko wokół siebie sprawdzonych przyjaciół. A podczas całej tej sytuacji najważniejsza jest głowa, twoje nastawienie do leczenia.!! Nigdy o tym nie zapominaj!
    • artur737 Re: HCV a nowy związek 29.06.15, 15:19
      Zakaźna choroba, nie ma się co pchać
      • acid-head Re: HCV a nowy związek 29.06.15, 19:43
        Hej Sheva, Miałem podobne doświadczenia 15 lat temu jak się dowiedziałem że mam HCV, dziewczyna odeszła trochę też pewnie z innych powodów. Ja dostałem się na leczenie i się udało. Już jakieś 13 lat zdrowy. Najważniejsze to wierzyć, że się uda. Mi się udało i Tobie też się uda. powodzenia
    • to534 Re: HCV a nowy związek 08.10.15, 18:50
      Hej zna ktoś może jakiś portal randkowy dla ludzi zarażonych wirusem hcv ? Gdzie mogęznalezć drugą połówke również zarażoną hcv ?
      • samjuz75 Re: HCV a nowy związek 24.01.16, 02:31
        Napisz kim jesteś może Tu znajdziesz kogoś interesującego, jak nie chorego to wyleczonego
      • trielalus Re: HCV a nowy związek 27.01.19, 00:14
        Witam i podpinam się pod temat czy jest jakiś portal randkowy gdzie można poznać druga połówkę również zarażoną HCV
        • kiepski476 Re: HCV a nowy związek 27.01.19, 00:43
          a nie łatwiej wyeliminować wirusa? 3 miesiące i po problemie.
    • sheva30 Re: HCV a nowy związek 16.05.16, 21:47
      Prawie rok temu dodałam ten post i postanowiłam tu zajrzeć.
      Co u was? Jak żyjecie? :)
      • Gość: Łysy Re: HCV a nowy związek IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.16, 21:40
        Hej, dobrze jest, właśnie przyszły do mnie leki z Indii na HCV, od poniedziałku zaczynam brać przez 3 miesiące i mam nadzieję, że będzie ok
      • przemokrak33 Re: HCV a nowy związek 13.06.16, 14:46
        Hej Całkiem przyzwoicie. Dwa przeszczepy teraz havroni i może hcv się ulotni:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka