maxi1911
02.01.06, 21:21
witajcie
dzis bylam u chlopaka w szpitalu i otrzymalam wiadomosc to typ C, nawet sie
ucieszylam, myslac-to nie grozne tyle mowi sie o typie B i A szczepimy sie od
tego wiec C to pryszcz. Ale wrocilam do domu i poczytalam o tym i sie
zalamalam, jak ja przekaze mu jutro te wiadomosci? Trafił do szpitala z
objawiami żółtaczki, wtedy mu to stwierdzono, mam pytanie, kochalismy sie bez
prezerwatywy, czy zatem jestem zarazona? trudno mi jest okreslic czy gdzies
"wewnatrz"mialam otarcie naskorka( bo wiem ze w ten sposob mogloby dojsc do
zrazenia) czy jezeli pojde do lekarza rodzinnego i powiem ze moj partner ma te
chorobe to zrobia mi test? czy ewentualnie wykrylby on wczesne stadium
choroby?. I jeszcze jedno czy mozliwe jest wogole wyleczenie? chcialabym
zalozyc z nim rodzine a jak mamy tego dokonac skoro mozemy uprawiac sex w
prezerwatywie? bo inaczej mnie zarazi( jezeli juz to sie nie stalo) od typu B
jestem zaszczepiona ale od C przeciez nie ma szczepionki. Wybaczcie za
prozaiczne pytania ale mam wiadomosci jedynie z internetu i nie sa one zbyt
optymistyczne, marskosc,nowotwor, przeszczepy.....