Dodaj do ulubionych

Pytanie do Prezesa.Prometeuszy

25.05.07, 10:40
Witam,

Naczytałam się wiele i tyle jest zdań i opinii, że nie wiem co robić.
Mam chłopaka chorego na WZWB.
Jestem dziewicą, planujemy rozpocząć współżycie i naprawdę nie wiem co robić?
Kocham Go i chciałabym rozpocząć 'normalne' życie seksualne.
Ale naczytałam się tyle, że nie wiem czy nie wziąć nóg za pas i nie uciekać...

Liczę na odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • prezes.prometeuszy Re: Pytanie do Prezesa.Prometeuszy 29.05.07, 03:50
      Zaszczepić się to po pierwsze, a chłopaka teraz, albo w przyszłości próbowac
      zacząć leczyć przeciwwirusowo - jeżeli tego wymaga (rozumiem, że to jest
      przewlekłe WZW B?).

      Ryzyko zakażenia w przypadku wirusa HBV jest w dużej mierze zależne od poziomu
      wiremii u zakażonego, od tego czy wirus replikuje, namnaża się (zazwyczaj
      HbeAg+ o tym świadczy, poza przypadkami mutantów i poza przypadkami
      zaawansowanej choroby wątroby wywołanej zakażeniem HBV ->najcześciej w
      marskości wątroby) - jeżeli nie ma replikacji (HBe Ag ujemne i niski poziom
      wiremii, poniżej 10 do potęgi 5) to ryzyko zakażenia jest mniejsze.

      Co do szczepionki to jest to zabezpieczenie prawie w 100%. Praktycznie tylko
      osoba z upośledzonym układem odpornościowym - immunologicznie niekompetentna -
      może nie zabezpieczyć się przed zakażeniem w przypadku przyjecia wszystkich
      dawek szczepienia w odpowiednim okresie czasu : 0,1,6 miesięcy jako standardowy
      cykl ogólnie zalecany przez specjalistów.

      A prywatnie dodam, ze ucieczka od problemu, gdy kogoś się naprawdę kocha nie
      jest żadnym wyjściem. W życiu napotkać można różne kłopoty, które mogą dotknąć
      bliskich, także Ciebie, albo (nie życzę) Twoje przyszłe dzieci... Wtedy też
      zaczniesz uciekać...? ;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka