natalia9641
16.07.07, 14:13
Otóż jakiś czas temu dowiedziałam się , że mój narzeczony jest zarażony HCV.
Jest mi bardzo przykro z tego powodu i chcę zaznaczyć, że go nie winię.To
niczyja wina że tak się stało. Jest mi po prostu przykro, że o swojej
chorobie wiedział już w chwili gdy zaczynaliśmy związek.Nic mi nie powiedział
czyli w pewien sposób mnie narażał. Nie umiem już mu ufać i czuje się
oszukana. Wiem, że może żyć z tym wiele lat i może nawet zaleczyć, ale chyba
obowiązkiem osoby chorej która zaczna się z kimś spotykać na poważnie jest
poinformować drugą osobę o tym fakcie.Czy dobrze myślę?? Przecież druga osoba
może wcale nie chcieć się wtedy wiązać.Nie mówię akurat czy bym chciała czy
nie,ale skoro wiedział i nic nie pwoeidział mam wrażenie że było to zrobione
specjalnie,bo bał się odrzucenia.Nie wiem,czy mogę być z kimś kto tak
postąpił, czy wyolbryzmiam?????? Nie mam z kim o tym porozmawiać,i dlatego
może jest mi łatwiej napisać o tym tutaj.Moze ktos też był w podobnej
sytuacji?