Dodaj do ulubionych

proszę o radę

16.07.07, 14:13
Otóż jakiś czas temu dowiedziałam się , że mój narzeczony jest zarażony HCV.
Jest mi bardzo przykro z tego powodu i chcę zaznaczyć, że go nie winię.To
niczyja wina że tak się stało. Jest mi po prostu przykro, że o swojej
chorobie wiedział już w chwili gdy zaczynaliśmy związek.Nic mi nie powiedział
czyli w pewien sposób mnie narażał. Nie umiem już mu ufać i czuje się
oszukana. Wiem, że może żyć z tym wiele lat i może nawet zaleczyć, ale chyba
obowiązkiem osoby chorej która zaczna się z kimś spotykać na poważnie jest
poinformować drugą osobę o tym fakcie.Czy dobrze myślę?? Przecież druga osoba
może wcale nie chcieć się wtedy wiązać.Nie mówię akurat czy bym chciała czy
nie,ale skoro wiedział i nic nie pwoeidział mam wrażenie że było to zrobione
specjalnie,bo bał się odrzucenia.Nie wiem,czy mogę być z kimś kto tak
postąpił, czy wyolbryzmiam?????? Nie mam z kim o tym porozmawiać,i dlatego
może jest mi łatwiej napisać o tym tutaj.Moze ktos też był w podobnej
sytuacji?
Obserwuj wątek
    • xcrashx Re: proszę o radę 16.07.07, 14:24
      nie szukaj odpowiedzi na to pyatnie na forach , będziesz miała 100 odpowiedzi a
      żadna nie będzie prawdziwa , nawet najmądrzejszy z mądrych nie odważył by się
      powiedzieć co by zrobił gdyby , dopkui go to nie spotka .

      pozdrawiam .
      • natalia9641 Re: proszę o radę 16.07.07, 14:38
        masz rację,ale może ktoś był w podobnej sytuacji i napisze chociaż że mnie
        rozumie? Dla mnie najważniejsze w związku jakimkolwiek jest zaufanie i
        szczerość, jak ufać komuś jeśli zataił taki fakt.Chyba mam prawo być zła.
        • xcrashx Re: proszę o radę 16.07.07, 16:30
          oczywiście , że masz prawo być zła ale ja Ci poradzę trochę ochłonoąć ,
          przeczekać i bez nerwów przemyśleć sprawe za jakiś czas od nowa , jeśli czujesz
          się nie zrozumiana przez innych Ty spróbuj zrozumieć druiego .
          pozdrawiam
    • prezes.prometeuszy Re: proszę o radę 19.07.07, 16:45
      Ryzyka przy związku monogamicznym prawie nie ma przy stosunkach seksualnych i w
      codziennym normalnym życiu z takim HCV+ domownikiem - to po pierwsze, wiec
      dramatyzujesz nie mając pojęcia o tym minimalnym, albo zdanym ryzyku.

      Po drugie problemem jest przyznanie się do swojego HCV. Kiedy poinformowac
      partnera, partnerkę o tym, ze jest się zakażonym HCV? Na pierwszej randce, na
      drugiej, po miesiacu...?

      A na koniec...
      Czy Ty badałaś się na obecność antyHCV? Jeżeli nie, to skąd wiesz, ze sama nie
      masz...? ( i to nie od niego, czego jestem i byłbym pewny na 98% nawet w
      przypadku, gdyby się okazało - czego zresztą nie życzę - że masz HCV+).

      Przykre jest podejscie niektórych do spraw choroby swych bliskich, ukochanych,
      chłopaków, dziewczyn, narzeczonych...

      Przykre jest to, że ktoś pisze - "jakbym wiedziała, to może bym się nie
      związała"... hm, a jakby choroba nastapiła już w związku małżeńskim, gdy byłyby
      dzieci, a gdyby dotyczyła (odwrotnie) Ciebie, a nie jego, gdyby to Ciebie
      zakażono np. podczas porodu... i gdyby to on wtedy odszedł od Ciebie...???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka