Dodaj do ulubionych

RWE STOEN - problem

04.11.09, 09:26
Nie wiem, czy to dobre forum, ale spróbuję:) Mam problem ze Stoenem,
odkąd kupiliśmy z Mężem własne M. Otóż przy podpisywaniu protokołu
zdawczo - odbiorczego z byłym właścicielem doszło do oczywistej
omyłki pisarskiej i jako stan licznika zamiast np. 16650 kWh wpisano
15650 kWh, czyli o 1000 kWh mniej. Oczywiście na protokole są
podpisy obu stron. Zorientowaliśmy sie, że coś jest nie tak, gdy
doszedł pierwszy rachunek na ok. 800zł (mieszkanie 60m2, czas
uzytkowania 1,5 m-ca)... Od tej pory piszemy do Stoenu, żeby
wyjaśnić tę sprawę. Oni zasłaniają się tym, że na protokole są
właściwe podpisy, zatem oni nie mogą zmienić wskazania z tego
dokumentu i tylko od stanu 15650 kWh mogli nam naliczać rachunek. No
ok - rozumiem. Tyle że sami jednoczesnie wspominają, że zauważyli
błąd, no bo przeciez poprzedni właściciel jeszcze przed sprzedażą
mieszkania miał wskazanie przewyższające 16000 kWh, więc wiadomo, że
kupując mieszkanie dajmy na to 2 m-ce później nie mogliśmy mieć
wskazania niższego!!! NO ale są podpisy, więc pewnie tak chcieliśmy.
Ale gdzie tu logika? Jak można chcieć z własnej woli cofnąc sobie
licznik, żeby później zapłacić za coś, co już uregulował poprzednik?
Nie trafiają do nich argumenty, że istnieje coś takiego jak
oczywista omyłka pisarska. Co więcej, Stoen wspaniałomyślnie zwrócił
poprzedniemu właścicielowi wartość tego nieszczęsnego 1000 kWh, bo
uznał, że nienależnie pobrali od niego tę kwotę. Koszmar. Jak
nienależnie, jak jeszcze przed sprzedażą z licznika wynikało, że
facet to zużył. Kurcze, nie powinno się w tej sytuacji zapytać obu
stron, czy faktycznie wobec nieścisłości (sami w swoim sytatemie
wyłapali, że podajemy stan licznika niezgodny z rzeczywistością)
mają świadomość, że licznik zostanie "cofnięty" o ten 1000 kWh i
nowy właściciel będzie musiał za to zapłacić? Jak można interpetować
ewidentną pomyłkę na korzyść jednej strony? Skoro podpisaliśmy się
pod błędnym stanem, to obie strony powinny ponieść tego
konsekwencje. Zresztą nie wiem, czy podpis pod wskazaniem licznika
jest oświadczeniem woli w rozumieniu kodeksu cywilnego. Jak dla mnie
rodzi to tylko domniemanie prawidłowości faktów zawartych w takim
dokumencie, które to domniemanie można obalić przeciwdowodem - w tym
wypadku fakturami nszego porzednika, z których wynika, że jeszcze
przed zbyciem mieszkania stan licznika był dużo wyższy niz w chwili
podpisywania protokołu zdawczo - odbiorczego oraz naszym
oświadczeniem, że faktycznie w dniu kupna licznik wskazywał 16650
kWh. Jakie wyjście z tej sytuacji? Bardzo dziękuję za radę!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka