qalewir
21.12.10, 11:50
Witam!
Pod koniec października kupiliśmy z żoną używanego Opla Vectrę w salonie samochodowym (MARIMEX - dealer firmy Opel połączony z Autoryzowanym Serwisem Opla). Auto jest 7-mio letnie. Samochód objęty jest 3-miesięczną gwarancją w programie zwanym G2 (Ubezpieczenie kosztów napraw w ALLIANZ • Ochrona przed kosztem napraw nowego / używanego auta).
Po około 2 miesiącach eksploatacji okazało się, że samochód zużywa ~1l oleju silnikowego na 1000km. Norma producenta (podana w instrukcji) to max. 0.6l/1000km.
Samochód zgłosiłem do reklamacji - serwis wykonał testy aby potwierdzić podane przeze mnie zużycie i poinformował mnie, że faktycznie wynosi ono około 7,5l/1000km i poprosił abym odstawił do nich auto, aby serwis mógł "rozebrać" silnik w obecności rzeczoznawcy z Allianz (ubezpieczyciel w programie G2) i stwierdzić ewentualną awarię.
Następnego dnia (dzisiaj - 21.12.2010r) dostałem telefon z firmy Allianz, że raczej radziliby odwołanie rozkręcania silnika, gdyż jeśli nie uda im się ustalić awarii (czyli znaleźć czegoś, co zepsuło się nagle i powoduje tak zawyżone zużycie), serwis uzna to za "wysokie zużycie wynikające z chwilowych warunków" lub "zwykłe zużycie eksploatacyjne części" i będę musiał pokryć koszty rozbiórki i ponownego składana silnika (zapewniono mnie, że podobne sytuacje już mieli). Koszty takie, to ~1500zł.
Człowiek z Allianz, z którym rozmawiałem zalecił żeby obserwować zużycie i jeśli przekroczy ono np. 2l/1000km, to będzie dużo większa szansa znalezienia usterki ale Gwarancja kończy się 23 stycznia, więc nie bardzo będzie już na to czas...
Zdecydowałem się poprosić o "rozebranie" auta i szukanie awarii. Wariant gwarancji, którą otrzymaliśmy obejmuje właśnie wszystkie części, które mogą powodować zawyżone zużycie (jest tego cała lista wymieniona z nazwy w książeczce gwarancyjnej). W rozmowie z mechanikiem, który ma rozbierać auto ustaliłem, że nie spotkał się jeszcze z takim zużyciem oleju w sprawnym silniku tego typu, ale nic nie wiadomo na pewno...
Co jeśli rozbiorą już silnik a nie znajdą awarii? (kosztów nie pokryje gwarancja G2)
Co w takim razie mogę jeszcze zrobić?
Czy mogę domagać się zwrotu kosztów kompletnego remontu silnika - tym razem z tytułu niezgodności towaru z umową - od dealera (ewentualnie partycypacji 50/50, etc.)? Auto zużywa przecież >0,6l/1000km, czyli ponad normę podaną przez producenta. Koszty kompletnego remontu silnika, to ~4000zł, i on na pewno zmniejszy zużycie oleju jak zapewniają mechanicy (z zaangażowanego ASO). Jednocześnie najlepiej zrobić taki remont jak już silnik jest rozłożony, żeby nie generować dodatkowych kosztów...
Uprzejmie proszę o szybką poradę (sprawa rozstrzygnie się pewnie w ciągu kilku godzin) co do tego jak w takiej sytuacji dalej postępować? Napisać jakieś pismo? Z kim/jak rozmawiać? (Zaangażowanych jest już kilku "aktorów": Allianz, serwis-ASO / dealer).
Obecnie złożone mam dwa zgłoszenia reklamacyjne:
1. Do ASO należącego do dealera, który sprzedał mi auto. Oni potwierdzali podane przeze mnie zużycie oleju oraz rozbierają właśnie silnik w obecności rzeczoznawcy z Allianz.
2. Do Allianz (za pośrednictwem dealera/ASO), który - co wielce prawdopodobnie - wyprze się zaistnienia jakiejkolwiek awarii, na co chciałbym być jakoś przygotowany.
Pozdrawiam,
Alek W.