Dodaj do ulubionych

rogale marcińskie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 09:44
Mama syna Marcina, urodzonego zresztą 11.11. Chcę upiec mu rogale marcińskie -
specjalność na 11 listopada kuchni Wielkopolskiej. Wyczytałam na forum
poznańskim, że powinny być z ciasta półfrancuskiego i z nadzieniem makowym.
Znalazłam kilka przepisów (m.in. u Szymanderskiej w Polskiej kuchni
regionalnej) i W. Sztabowej w Kuchni Śląskiej, ale są z ciasta drożdżowego i z
nadzieniem orzechowym. Mieszkam w Warszawie. Czy ktoś ma przepis na te
prawdziwe rogale? Prosiłam ludzi z forum poznańskiego, ale nikt nie
odpowiedział, a czas leci. Podobno można rogale kupić w Warszawie, ale nie
wiem gdzie i czy będą dobre.
Obserwuj wątek
    • malwis19 Re: rogale marcińskie 06.11.04, 09:57
      ROGALE MARCIŃSKIE

      Proporcja na ok. 25 sztuk
      2 szklanki mąki (ok. 500 g), kopiasta łyżka masła (50 g), 40 g drożdży, ok. 1/2
      szklanki ciepłego mleka, 3 żółtka, szczypta soli, 1 kostka (250 g) bardzo
      zimnego masła;
      tłuszcz do wysmarowania blachy, nieco mąki do wałkowania, 1 żółtko i łyżka
      mleka do smarowania ciastek;
      NADZIENIE MIGDAŁOWE: 250 g grubo zmielonych migdałów, 1 łyżka tartej bułki, 2
      łyżki cukru pudru, 2 jajka
      CIASTO: drożdże rozprowadzić ciepłym mlekiem, dodać 1 łyżeczkę mąki i 1
      łyżeczkę cukru. Odstawić zaczyn do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. Masło
      roztopić. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać do mąki zaczyn
      drożdżowy, ubite żółtka. Wyrobić ciasto, dolewając w miarę potrzeby trochę
      ciepłego mleka. Ciasto powinno być nieco gęściejsze niż na zwykły placek
      drożdżowy. Gdy ciasto zacznie odstawać od ręki, wlać ciepły tłuszcz i jeszcze
      chwilę wyrabiać. Włożyć do miski, lekko posypać mąką i przykryć ściereczką.
      Odstawić do lodówki na 2-3 godziny. Następnie na oprószonej mąką stolnicy
      rozwałkować na prostokąt (25x35 cm). Zimne masło pociąć na plastry, położyć na
      środku rozwałkowanego ciasta, ciasto pozaginać i zakryć nim całkowicie masło.
      Rozwałkować ciasto do poprzedniej wielkości, złożyć na 3 części i jeszcze raz
      rozwałkować. Poskładać i odstawić do lodówki na ok. 1/2 godziny. Wałkowanie i
      składanie powtórzyć jeszcze 2 razy, za każdym razem chłodząc przez 1/2 godziny.
      NADZIENIE : Żółtka utrzeć z cukrem, dodać migdały i tartą bułkę. Białka ubić na
      sztywną pianę i delikatnie wymieszać z migdałami.
      Ciasto rozwałkować dosyć cienko, radełkiem lub bardzo ostrym nożem pokroić na
      nieduże trójkąty. Nałożyć masę migdałową i zwijać trójkąciki w rogale.
      Blachy wyłożyć papierem do pieczenia wysmarowanym masłem, ułożyć rogale i
      odstawić na 20 minut do wyrośnięcia.
      Piekarnik nagrzać do 200 ° C.
      Wyrośnięte rogale posmarować żółtkiem rozmąconym z mlekiem, uważając, by nie
      skleić brzegów, bo ciastka nie polistkują się ładnie. Piec ok. 20 minut.

      Przepis wg Bożeny Baneckiej, rodowitej poznanianki, która piekła takie rogale
      na 11 listopada - Świętego Marcina, a przepis miała od swojej mamy, Ludwiki
      Mierzyńskiej.
      www.kuchnia.com.pl/DiD/rogalemarcin.html
      Rogale marcińskie

      Drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Jajka utrzeć z cukrem i połączyć
      ze stopionym masłem. Nie przerywając ubijania, dodawać porcjami przesianą mąkę,
      mleko oraz wcześniej przygotowane drożdże. Ciasto wyrabiać do chwili, gdy
      zaczną pokazywać się pęcherzyki i wtedy pozostawić w ciepłym miejscu do
      wyrośnięcia. Migdały, orzechy i mak zaparzyć, zemleć, utrzeć z cukrem i
      śmietaną aż do uzyskania gęstej masy. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić
      na kwadraty. Na każdy z nich nałożyć porcję wcześniej przygotowanej masy,
      uformować rogaliki i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wstawić do
      gorącego piekarnika i piec w temp. 220-250 stopni na złoty kolor.

      CIASTO

      1 kg mąki pszennej
      6 jaj
      0,5 kostki masła
      2 łyżki cukru
      50 g drożdży
      1 szklanka mleka
      MASA

      1,5 szklanki cukru pudru
      200 g migdałów i orzechów
      100 g białego maku
      śmietana
      www.city.poznan.pl/kuchnia_wielkopolska/ciasta/rogale.html
      • Gość: agma Re: rogale marcińskie IP: 83.144.122.* 06.11.04, 10:41
        Bardzo dobre rogale marcinskie sa w W-wie, na pl. Bankowym, w przejsciu
        podziemnym do metra. Jak sie schodzi z wysepki tramwajowej w Al. Solidarnosci,
        trzeba skrecic w lewo, sa chyba 2 czy 3 sklepy z ciastkami, kanapkami. Rogale
        sa w jednym z nich, takim najbardziej "cukierniopodobnym".
        Wchodzac w podziemie od strony Blekitnego wiezowca, sklepy sa po lewej stronie,
        jakos zaraz na poczatku pasazu.
        Ponoc sprzedaja tez rogale w Piotrze i Pawle, ale ich nie probowalam.
    • Gość: panna1 Re: rogale marcińskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 10:53
      Potwierdzam informację o pysznych rogalach marcińskich w przejściu podziemnym
      pod Pl. Bankowym. Mają dużo nadzienia orzechowo-makowego, są lukrowane, duże,
      kosztują 2,80 zł. Jadłam je tydzień temu i na pewno po nie wrócę. Cukiernia
      nazywa się "Meryk", na firmowej torbie jest jeszcze jeden adres: ul. Patriotów
      123 (tel. 22/872 10 06), może będzie bliżej Ciebie. Miałam zamiar je piec,
      byłby to "marciński" debiut, ale roboty przy nich dużo, ze znalezieniem białego
      maku kłopot, więc jeśli już znalazłam takie smaczne, to rezygnuję z moich
      cukierniczo-piekarniczych ambicji.
      • Gość: mama Re: rogale marcińskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 14:00
        Serdeczne dzięki za przepis na rogale i namiar na plac Bankowy. Wybawiliście
        mnie z kłopotu. Pozdrawiam
      • amused.to.death Re: rogale marcińskie 06.11.04, 14:53
        jeśli kosztują 2,80zł to chyba nie mogą być duże:))
        Wczoraj kupiłam takiego, który kosztował 4,50 - ten był średni.
        Chociaż z żalem stwierdzam, że jakoś te rogale w ciągu ostatnich lat zmalały:((( a jakoś mam wrażenie, że im większy tym lepszy.
        • Gość: panna1 Re: rogale marcińskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 17:14
          "Duże", to pojęcie względne. Są ciężkie, treściwe, mają dużo nadzienia i stąd
          to określenie. Przy puchatych i wacianych drożdżówkach wydają się okazałe.
          Pozdrawiam, A.
          • linn_linn Re: rogale marcińskie 07.11.04, 09:49
            Moze takie ciasto byloby dobre:
            www.coquinaria.it/cgi-bin/ubb/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=3;t=002975;p=4#000048
            Tyle, ze problemem i tak pozostaje bialy mak.
    • Gość: panna1 Re: rogale marcińskie IP: *.wola.waw.pl 10.11.04, 13:20
      Cukiernia "Meryk" pod Pl. Bankowym ma też sklep firmowy przy ul. Żytniej 15 B.
      Ta informacja jest na ich ulotce reklamowej, dostałam ją wczoraj. Wczorajsze
      rogale były przepachnione aromatem migdałowym. Nadzienie jest z białego maku z
      rodzynkami i skórką pomarańczową.
      • vanella Re: rogale marcińskie 10.11.04, 14:30
        właśnie koledzy z pracy przynieśli rogale z Piotra i Pawła.
        nie wypada zapytać o cenę, ale są doskonałe. i naprawdę wielkie.

        ani poznanianką ani warszawianką nie jestem i jadłam pierwszy raz w zyciu,
        nigdy też nie słyszałam o takim frykasie, mimo, że wychowałam się na
        Musierowicz - ktoś coś wie na temat rodowodu?
        • julsza rodowod 10.11.04, 14:42
          one sa wypiekane w ksztalcie rogala od podkowy konia sw.Marcina, ale zabijcie -
          nie wiem dlaczego, jaki jest ciag dalszy tej story. moze amused cos wie wiecej?
          w dzisiejszych gazetach nic nie wyczytalam :( na pewno ma to tez zwiazek z
          jedna z glownych ulic w Poznaniu - Sw.Marcin
          w piekarni obok mojej pracy kupilysmy za 23 zl/kilogram (wyszlo ok.6,50 za
          rogala). dodam, ze ta piekarnia dostala certyfikat!!! warszawskie na pewno nie
          maja certyfikatow, bo nie przyznaje sie ich nikomu spoza wojewodztwa
          • Gość: Ewka Re: rodowod IP: *.hq.adecco.pl / *.pl 10.11.04, 14:50
            ja też jadłam rogale sprzedawane w Piotrze i Pawle - bardzo mi smakowały; a
            ponieważ sama kupowałam mogę napisać ile kosztują; tak ok. 25 /kg - za sztukę
            wychodzi ponad 3 złote - ale warte tej ceny....naprawdę polecam
            • julsza Re: rodowod 10.11.04, 15:01
              Jak znam Piotra i Pawla to na pewno Wam te rogale przywiozl prosto z Poznania
              i na zdrowie :)))
          • szycha80 Re: rodowod 10.11.04, 15:25
            legenda i kształt rogali wzieły sie stąd, ze kiedyś, w dawnych czasach jechał
            sobie św.Marcin na koniu, a ten koń zgubił podkowę (pewnie na głównej ulicy -
            św.Marcina, hehe), i tą podkowę znalazł poznański piekarz i upiekł ciasto w tym
            kształcie.
            Pozdrowienia z Poznania! Dzisiaj zjadłam już 3 rogale! tylko z Elite! mniam
            mniam
            • Gość: jasmina Re: rodowod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:43
              Marcinowi sie przysniło ze koń zgubił złotą podkowe cukiernik Marcin uznał to
              za znak i rano upiekł rogale w kształcie podkowy i rozdał biednym (bo św Marcin
              to swiety biedaków)
    • madzioreczek a'propos rogali 10.11.04, 15:05
      tak na marginesie. Jestem Poznanianką, kiedyś rogale były dostępne tylko 11
      listopada, a teraz? teraz od tygodnia w cukierniach nie ma innego słodkiego
      (oprócz tortów) jak własnie te rogale, z całym szacunkiem dla naszego pięknego
      zwyczaju, ile można zjeść tych rogali? drogie to jak pierun i poza tym nic
      innego do wyboru na półkach sklepowych, najeść można się samym widokiem.
      A tak nawiązując do głównego tematu to życze powodzenia w pieczeniu.
    • Gość: Bydgoszczanka Re: rogale marcińskie IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 10.11.04, 18:28
      Pyszne rogale marcińskie wypieka w Bydgoszczy cukiernia Sowy. Nadzienie mają z
      białego maku i chyba marcepana, z wierzchu polane lukrem i obsypane płatkami
      migdałów. Są przepyszne, aż mi ślinka pociekła :)
      • Gość: ewazu Re: rogale marcińskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 00:32
        Ja też bydgoszczanka ,chociaż po mężu. Fakt , rogale od Sowy to jest TO.Z moich
        rodzinnych stron {granica z Wielkopolską}wyniosłam zwyczaj pieczenia MARCINKÓW
        właśnie z białym makiem.Pycha.Życzę wszystkim smacznego !!!
    • Gość: qd Re: rogale marcińskie IP: *.gryfnet.szczecin.pl 11.11.04, 15:47
      Upiekłam dziś rogale marcińskie! Z nadzieniem marcepanowym, bo tylko takie moj
      mąż, rodowity poznaniak, uważa za prawdziwe. Oczywiscie z lukrem i
      zrumienionymi platkami migdalowymi na wierzchu. I ani kropli olejku migdalowego!
      A ciasto półfrancuskie drożdżowe. Czyli najpierw mieszone drożdżowe, jak
      podrosnie to rozwalkowane, nałożona warstwa masła ( znaczy zmrożona kostka
      starkowana na buraczance)i dalej jak z francuskim, czyli skladać, wałkować
      składać.

      Ech, jakie dobre.
      W Szczecinie owszem, można kupić, ale drożdżowe i z makiem, niebieskim...
      qd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka