Dodaj do ulubionych

Kuchnia NORWESKA

IP: *.satkabel.com.pl 06.03.03, 15:52
Jakie Waszym zdaniem są dania typowe dla kuchni norweskiej? Może z
przepisami :-)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ziuta Nie radze ! IP: *.cm.chello.no 09.03.03, 11:14
      Kuchnia norweska jest bardzo prymitywna i dlatego cokolwiek podasz, to beda zachwyty (nawet jak nie
      smakuje !)
      Warunek: jak najmniej jarzyn, a jak juz to gotowane takie jak marchew, kapusta, czy brukiew. Akceptuja tez
      ogorek. Duzo ziemniakow.

      Przepisy (ha, ha, ha ):

      1. Odpowiednik naszych kotletow mielonych + gotowane ziemniaki w lupinach+ brazowy sos (koniecznie
      kupny z torebki)+gotowana w plastry brukiew.
      2. Kawalki tlustej (tej gorszej) baraniny + ziemniaki (obrane)+ kawalki kapusty. To wszystko przekladac
      warstwami + sol+pieprz (nie zmielony)+ lisc laurowy w sporym naczyniu z przykrywka. Wsadzic calosc do
      piekarnika na malym ogniu na kilka godzin. Najlepiej zrobic to dzien, albo dwa przed podaniem i w miedzy
      czasie odgrzac z dwa razy. Norwedzy twierdza, ze najlepsze jest takie odgrzewane (podobnie jak u nas z
      bigosem).

      powodzenia
      Ziuta z Norwegii

      P.S.
      Ja zrobilam kiedys barszcz czerwony z pasztecikami. Nie znaja tego, ale wszyscy oniemieli z zachwytu !!
      Pozniej wielokrotnie bylam nagabywana, zeby to robic.
      Powodzeniem cieszy sie tez kazda polska zupa z jarzynami i miesem. Tutaj jedyne zupy jakie znaja to z
      proszku.


      Gość portalu: N.C. napisał(a):

      > Jakie Waszym zdaniem są dania typowe dla kuchni norweskiej? Może z
      > przepisami :-)?
    • Gość: Ziuta Przypomnialo mie sie..... IP: *.cm.chello.no 09.03.03, 11:27
      jeszcze jedno danie.
      Dorsz caly (lub 1/2) gotowany na b. malym ogniu w osolonej wodzie (ok. 20 min)+ ziemniaki gotowane +
      maslo+ ogorek surowy w plasterkach+ czerwone wino
      • Gość: Tess Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.telia.com 09.03.03, 11:44
        Mieszkam w kraju skandynawskim,ale nie w Norwegi
        Zostalam poczestowana kiedys zupa z brukwi,co nigdy przedtem nie jadlam,...no
        do smaku trzeba by bylo sie przyzwyczaic.
        A bedac w Norwegi kupilam w kisku z kielbaskami,bulke z "parowka",Przepraszam
        Ci,ale mi nie smakowala,skarmilam golabki,mam nadzieje ,ze przezyly( to maly
        zart z mojej strony).
        Pozdrawiam
        • Gość: Ziuta Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.cm.chello.no 09.03.03, 12:04
          Gość portalu: Tess napisał(a):

          > Mieszkam w kraju skandynawskim,ale nie w Norwegi
          > Zostalam poczestowana kiedys zupa z brukwi,co nigdy przedtem nie jadlam,...no
          > do smaku trzeba by bylo sie przyzwyczaic.

          Ja po 15-tu latach nie zdolalam sie przyzwyczaic. Nie jest to takie proste !!!

          > A bedac w Norwegi kupilam w kisku z kielbaskami,bulke z "parowka",Przepraszam
          > Ci,ale mi nie smakowala,skarmilam golabki,mam nadzieje ,ze przezyly( to maly
          > zart z mojej strony).

          Blad ! takich eksperymentow nie nalezy podejmowac !!! Masz szczescie, ze nie sprobowalas tej parowki z
          czyms, co nazywa sie tu "lumpe". Jest to rodzaj placka (wyglda jak bialy nalesnik) zrobiony z ziemniakow.
          Przezycia "smakowego" nie da sie opisac !!! Tak (wyobrazam to sobie) moze smakowac nieosolony papier !
          Gdyby kiedykolwiek przy ponownym pobycie w Norwegii przyszlo Ci do glowy to sprobowac, rob to na
          pusty zoladek !!!!

          pozdrowienia
          Ziuta

          P.S.
          Skad piszesz ?


          • Gość: Tess Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.telia.com 09.03.03, 12:17
            czesc Ziuta,pisze ze Szwedzji.
            Mieszkam tu juz ponad ladne 20 lat.Do szwedzkiego meny troche sie
            przyzwyczailam,ale nie do wszystkich .Np.chleb z cukrem-nie sama pieke.
            Dziekuje za tips w degustacji.
            • Gość: Ziuta Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.cm.chello.no 09.03.03, 13:09
              W Szwecji jestem bardzo czesto na zakupach, bo bardzo tanie jedzenie, papierosy i alkohol.
              Rzeczywiscie, szwedzki chleb jest duzo gorszy niz norweski.
              Zreszta wszyscy skandynawowie gustuja w slodkich potrawach, ktore w moim rozumieniu slodkie byc nie
              powinny: chleb, sledzie, kapusta kiszona itp.
              Nie wiem jak w Szwecji, ale w Norwegii na chleb kladzie sie zolty ser, a na to dzem. Cos, co dla mnie jest
              niestrawne.
              • Gość: Tess Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.telia.com 09.03.03, 13:20
                To prawda Ziuta
                Sama lubie grzanke! z zoltym serem i marmolada,najchetniej pomaranczowa.
                (sprobuj mi to smakuje,albo sie juz przyzwyczailam)
                Albo swieza buleczka +zolty ser i dzem.Na sniadanie dobre,
                Sledzie na slodko z octem i cebulka tez sa smaczne na ciemnym chleku z
                jajeczkiem na twarodo - zachecam do degustacji.
                Dla Was Norwegow zakupy u nas tanie ,ale nie dla nas-niestety.Papierosy kupuje
                na promie(ryzykuje za kazdym razem).
                • Gość: N.C. Re: Przypomnialo mie sie..... IP: *.satkabel.com.pl 10.03.03, 11:35
                  Dziękuję Wam za informacje, ale szczerze pisząc, zbytsmakowicie ta Norwegia nie
                  wygląda...
    • Gość: maja Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.80-202-238.nextgentel.com 10.03.03, 15:03
      ja jak jem tych ich lomper z dzemem, to dopiero wybaluszaja na mnie oczy :)
      hihi
      • Gość: Tess Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 16:27
        Macie tez ,cos co po naszemu nazywa sie pytipana(fonetycznie zapisalam)w drobna
        kosteczke pokrojone kartofelki i cebulka - wszystko na rumiano podsmazone,do
        tego jajko sadzone i czerwone buraczki ,nawet to dobre
        • Gość: aldek Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 17:39
          Tess sprobuj to chyba niemiecki chleb
          "Schulstad"
          400g
          FRISISK
          Grovt Bröd
          med linfrö, solrosfrö
          och mjuk rågkärnor"
          to wszystko wipisane na zielonym tle jest tez sam bez tych slonecznikowych i
          innych dodatkow
          mnie najbardziej przypomina polski
          • Gość: Tess Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 18:31
            Dziekuje aldek!
            probowalam,mi smakuje ten ze slonecznikiem i siemieniem lnianym i kupuje dla
            siebie,slubne rospieszczone i nie lubi,wiec mu pieke,i teskin za pieczonym,jak
            musi jesc ze sklepu.
            Przepraszam,ze pytam ,piszesz ze Szwedzcji aldek ?
            • Gość: aldek Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 20:38
              hej Tess
              tak stockholm a ty?
              • Gość: Tess Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 21:12
                Hej aldek!
                Skåne.
                • Gość: aldek Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 21:19
                  to daleko ale i tak b.serdecznie pozdrawiam aldek@telia.com
                  jestem na chorobowym i teraz ja w domu gotuje bo moja ewa pracuje
                  musze sie pochwalic ze idzie mi to dobrze
                  hälsningar
                  • aka10 Re: Kuchnia NORWESKA 10.03.03, 21:33
                    Aldek!To Ty chyba masz blisko po polski chleb.Pozdrowienia.
                  • Gość: Tess Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 21:33
                    A to dzielny jestej,grypka Cie zachaczyla?
                    A co smacznego dzisiaj upitrasiles?
                    odpozdrawiam milo.
                    • Gość: aldek Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 23:03
                      najblizszy sklep niby z polskim chlebem to na Zinkensdamm
                      a to nie grypa ale serce i trzustka i z tego powodu ja wcinam välling ale z nudow gotuja dla ewy
                      dzis byly kotlety alagryl (oliwa pieprz sol magi troszke octu winnego troszke oregano.bazylia pare listkow miety dyzo przecisnietego czosnku wszystko to mieszamy i i kotlety z karkowki bez kosci i to tak lezy 3 dni w garku pod przykryciem najlepiej jeszcze w woku foliowym bo zapach na cala lodoke sie rozejdzie a potem w lato na gryl a teraz jak zimno to do mikro pod szklanym przykrycie bo pryska i na 7-12 minut na full i gotowe mozna podawac ze wszystkium
                      nawet z bimbrem)
                      pozdrowienia
                      • Gość: Tess Re: Kuchnia NORWESKA IP: *.telia.com 10.03.03, 23:23
                        aldus nie "drzyj lacha",to chyba przesada z tymi trzema dniami,wystarczy 24
                        godzin na te kotleciki.

                        Na a zdrowko ,to faktycznie ,nie wesolo,zeby nie byla to-angina piktoris-.

                        Tez mielismy sklep z polskimi lakociami,ale przeniosla sie szczypte dalej i juz
                        tam nie jezdze.Zawsze ktos cos tam podrzuci ze znajomych.

                        Krya på dig,bo z serduszkiem ,nie ma zartow,wiem co mowie.
                        • mru.mru Re: Kuchnia ...skandynawska 11.03.03, 01:09
                          Do chleba na miodzie mozna sie przyzwyczaic, choc ja czesto pieke sobie sama
                          pieczywo- sluze przepisami:) Niestety polski chleb sypie sie i nie jest
                          najlepszy.
                          Weekend spedzilam w Norwegii i uwazam ze maja super pieczywo, o tamtejszych
                          cenach nie wspomne, ale jak fajnie sie wraca do taniej Szwecji;))))
                          Sledzie sa pyszne, ale wiekszosc "szwedzkich" potraw jest tragiczna....
                          POzdrawiam,Mru:)
                          • Gość: aldek Re: Kuchnia ...skandynawska IP: *.telia.com 11.03.03, 09:04
                            Hej Wam
                            mam taki przepis na chleb moze sie przydac mnie sie udal i smakowal
                            5dl.wody, 2 lyzeczki soli, 3 lyzki oliwy, 2dl.krossad råg(zytniej) i 12-13dl.
                            rågsikt, 1 paczuszka drozdzy 50g.
                            podgrzac wode na tzw palec, rozkruszyc drozdze i wymieszac to wszystko wyrobic
                            ja to traktowalem mikserem potem w odstawke do wyrosniecia na ok.45min ma to
                            powiekszyc swoja objetosc (nie czepiac sie mnie tak wychodzi z tlumaczenia-
                            mnie wyszlo)uformowac bochenki i pozwolic im rosnac na blasze ok.30min.
                            nagrzac piekarnik do 250 stopni C. piec 10 minut a potem zmniejszyc do 200
                            stopni i dalej 30 min apotem ostudzi i koniec

                            niestety to angina piktoris
                            pozdrownienia
                            • Gość: Tess Re: Kuchnia ...skandynawska IP: *.telia.com 11.03.03, 11:55
                              Hej Wam Wszystkim!
                              I tak chyba zepsulismy NC temat niechcaco za co Cie bardzo przepraszam w
                              imieniu Wszystkich.

                              Aldus dzielny jestes przy "garach" w kuchni ,zaslugujesz na podziw z mojej
                              strony.
                              Ja pieke chlebus z vete specyjal z 2kg.
                              Wsypuje do Bocha-maszyna ,ktora kiedys mikolaj nam przyniusl.
                              W 10 dl.wody-cieplej rozpuszczam 2 pak.drozdzy,6 lyzek oleju
                              rzepakowego,szczypta soli,dodaje namoczone siemie lniane,i cala zawartosc co
                              powiekrzyla sie do ponad 13dl wlewam do maszyny i kreci 6 mni.,rosnie okolo 30
                              mni.i formuje 5st.chlebkow ,albo dziele i robie pare bulek,(bo zawsze slubne
                              mowi,ze jest chory)
                              Po wyrosnieciu do podwojnej wysokosci wkladam do piekarnika na
                              najnzsza "polke"i pieke 15 mni.-na 250stopni,potem zmniejszam tem.od 175stopni
                              i pieke 20 mni.
                              bulki pieke na 250 stopni na srodkowej polce az beda mialy zloty kolor,zamiast
                              bulek robie rogale ,pychotka...Powodzenia w probie pieczenia.

                              PS: aldek jak chcez to moge Cie skontaktowac z kims z podobnym problemem-
                              serduszkowym,to Sobie porozmawiacie via e-mail ,chcesz?.
                              • Gość: aldek Re: Kuchnia ...skandynawska IP: *.telia.com 11.03.03, 13:37
                                dzieki za nowy przeps na chleb
                                a z sercem przyzwyczajam sie i trzba zyc prawie normalnie
                                i jak nie boli to zapominam ze cos nie tak
                                moj adres aldek@telia.com

                                faktycznie zamiast kuchni norweskiej opisujemy polski
                                chleb i choroby przepraszam
                                w Oslo jadlem wspaniale swieze krewetki sprzedawane prosto
                                z kutra w centrum miasta w stockholmie tak nie ma
                                • Gość: Ziuta Skandynawsko-polskie "rozmowki" IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 18:55
                                  Witam wszystkich,
                                  Widze, ze swietnie tu sobie radzicie. Nie dosc, ze nic tu nie ma o "tradycyjnych daniach norweskich", to na
                                  dodatek okazuje sie, ze wiekszosc ze Szwecji ! Czuje sie w mniejszosci !

                                  Dawno temu probowalam rowniez piec chleb, ale nic mi nie wychodzilo. Podejrzewam, ze glownie z braku
                                  cierpliwosci zeby "toto" wyroslo ! I dalam za wygrana !
                                  Jedynie ze spraw drozdzowych, ktore mi kiedys wychodzilo to parowki zapiekane w ciescie drozdzowym.
                                  Ulubione danie mojej corki i jej kolezanek (wtedy 5-13 letniej). Teraz to samo ciasto uzywam do robienia
                                  pasztecikow do barszczu. Jednorazowo robie ich bardzo duzo i zamrazam po kilka. A pozniej, to.........slysze
                                  przez kilka dni trzaskanie drzwiczek od zamrazalki i mikrofalowki, a jak zrobie barszczyk, to okazuje sie, ze
                                  paszteciki "zniknely" !
                                  Jezeli jestescie zainteresowani, to znajde przepis.

                                  A co do raczkow, to rzeczywiscie wspaniale ! Swietne sa latem, na tarasie, tak do "skubania" + piwo.

                                  pozdrowienia
                                  Ziuta

                                  Gość portalu: aldek napisał(a):

                                  > dzieki za nowy przeps na chleb
                                  > a z sercem przyzwyczajam sie i trzba zyc prawie normalnie
                                  > i jak nie boli to zapominam ze cos nie tak
                                  > moj adres aldek@telia.com
                                  >
                                  > faktycznie zamiast kuchni norweskiej opisujemy polski
                                  > chleb i choroby przepraszam
                                  > w Oslo jadlem wspaniale swieze krewetki sprzedawane prosto
                                  > z kutra w centrum miasta w stockholmie tak nie ma
                                  >
                                  • Gość: aldek Re: Skandynawsko-polskie 'rozmowki' IP: *.telia.com 11.03.03, 20:03
                                    smacznie to sie czyta ,Ziuta prosze drukuj przepis
                                    • Gość: Tess Re: Skandynawsko-polskie 'rozmowki' IP: *.telia.com 11.03.03, 20:09
                                      Tak,Ziuta daj przepis,moze sie zmobilizuje,zawsze tesciowa mi to robi.Aldek,co
                                      zawiniesz rekawy i bedziesz robil paszteciki,....?,ale dobrze ma z Toba Twoja
                                      Eva.
                                      • Gość: Ziuta Ciasto na paszteciki (zapiekane parowki) IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 21:02
                                        Troche sie naczekaliscie, ale musialam "wygrzebac" przepis.
                                        Ciasto:
                                        ca. 50 g masla/margaryny
                                        3 dl mleka
                                        25 g drozdzy
                                        1 lyzka cukru
                                        1/2 lyzeczki soli
                                        ca.400 g (ca.7 dl) maki
                                        Rozpuscic maslo i dodac mleko. Wmieszac drozdze kiedy plyn jest letni. Dodac cukier, sol i tyle maki, az
                                        masa bedzie gladka i elastyczna. Postawic do wyrosniecia na ok.30 minut.

                                        Parowki:
                                        Ja uzywam tzw, grillpölser (troche inaczej sie pisze, ale litery norweskie nie daja sie tu napisac)
                                        16 parowek
                                        kawalki sera zoltego
                                        posiekana cebula
                                        ketchup
                                        "zabeltane"jajko
                                        ser zolty starty
                                        Podzielic ciasto drozdzowe na dwie czesc, rozwalkowac i z kazdej z tych czesci wykroic 8 trojkatow. Kazdy z
                                        trojkatow: posmarowac ketchupem, polozyc troche cebuli, plaster sera i parowke. Zrulowac trojkat od
                                        szerszego boku do czubka tak zeby powstal rozek. Zostawic na wyrosniecie na 20-30-minut. Pomalowac
                                        roztrzepanym jajkiem i posypac utartym serem. Piec: 225 C okolo 10 min (ciasto ma byc "zlote").

                                        Po upieczeniu mozna je zamrozic.

                                        Paszteciki
                                        Ciasto i reszta, jak wyzej. Farsz na pewno kazde z Was wymysli swoj. Ja za kazdym razem robie
                                        "zmyslony", tzn co aktualnie mam pod reka. Moze byc miesny, pieczarkowy, jajeczny czy inny. Jedynie
                                        dodaje troche sera zoltego i jajko (zeby "zwiazac" mase), cebule, przyprawy - tu pelna improwizacja.
                                        Zamiast trojkatow, robie kwadraciki ca. 8x8 cm. I zaklejam rogi naprzemiennie. Nalezy uwazaac, zeby nie bylo
                                        dziur, bo zawsze wyplynie nadmiar soku w czasie pieczenia na blache i przypala sie. Zostawic na
                                        wyrosniecie na 20-30-minut. Pomalowac roztrzepanym jajkiem i posypac utartym serem. Piec: 225 C okolo
                                        10 min (ciasto ma byc "zlote").


                                        Smacznego
                                        Ziuta

                                        • Gość: Tess Re: Ciasto na paszteciki (zapiekane parowki) IP: *.telia.com 11.03.03, 22:17
                                          Ziuta dzieki.

                                          az mi silinka poleciala...mniam mniam....bedzie trzeba sie zmobilizowac i
                                          zrobic.
                                          Napisze opinie po degustacji,jak przezylam..hi,hi,(to taki zart)przepraszam.
                                          • Gość: aldek Re: Ciasto na paszteciki (zapiekane parowki) IP: *.telia.com 12.03.03, 12:33
                                            Hej Ziuta
                                            wyszlo i jest b.dobre a przedewszystkim kolor ciasta
                                            wspanialy nie wolno mi takich smakolykow jesc ale musialem
                                            przeciez sprubowac
                                            dzieki
                                            u mnie swieci slonce wiec ide na spacer do lasu

                                            dzieki Wam wszystkim bardzo mila ta kuchnia norweska w
                                            polskim wydaniu
                                            • bergo1 Re: Ciasto na paszteciki (zapiekane parowki) 13.03.03, 13:20
                                              wlasnie mam w lodowce sporo parowek, ser tarty, jaja,mleko, cebule nawet
                                              drozdze (pieklam ostatnio pizze) i zastanawialam sie co by zrobic na obiad
                                              dzisiaj.
                                              I wtedy przeczytalam posta Ziuty!! To jest to!! zaraz sie za to zabiore!!

                                              pozdrawiam
                                              M. z Bergen
    • bergo1 Glad i Mat 13.03.03, 13:28
      W najnowszym numerze dostepnym w Rimi, ICA lub MAXI danie zwane Maria Walewska.
      Nigdy sie z taka nazwa nie spotkalam.
      co wchodzi w sklad dania - musziemniaczany, raki(badz krewetki) zapieczone z
      filetami rybnymi plus sosik plus trufle na gorze. Danie to ponoc bylo
      serwowane przez polska Marie Walewska....
      co wy na to? jedliscie ? widzielisci w gazecie?
      • Gość: Tess Re: Glad i Mat IP: *.telia.com 13.03.03, 14:56
        Witaj M z Bergen
        Nie ,nie jadlam i nie widzialam tego w gazecie,ale cos nie przemawia to danie
        do mnie.Mowisz w gazecie z marca-Maxi?
        • Gość: bergo Re: Glad i Mat IP: *.80-202-238.nextgentel.com 13.03.03, 18:16
          tak, najnowsze wydanie marcowo - kwietniowe. Specjalnie wybralam sie do Rimi
          po te gazetke gdyz zazwyczaj nie robie tam zakupow - nie po drodze mi.
          • Gość: Tess Re: Glad i Mat IP: *.telia.com 13.03.03, 18:58
            Moze mi przysla ,to sie przyjze tej recepcie,ale cos nie przemawia do mnie
            smacznie.Dam znac,jezeli bede miala jakies synputkty...PA;..
            • mary_z_danii Findus fiskgratäng 13.03.03, 20:45
              Kobitki ;)
              Opanujcie sie :))
              Nie probowalyscie nigdy mrozonych Findus fiskgratäng? Polecam, bo warto :)
              Toz to jest to samo, tyle, ze w wersji dla ubogich, czyli bez kawioru i trufli;)

              Podaje oryginalne linki: (po szwedzku -czyli, ze w Waszej wersji szwedzkiego
              jest tak: "raczki"= krewetki, a potatiszmuss= purée ziemniaczane. Ponadto
              sjötunga= sola po polsku).
              Mozna tez uzyc ryb z rodzaju plastugowatych lub innych.

              hem.passagen.se/lenjoh/fisk/walewsk.htmhttp://hem.passagen.se/citygirl/recept/varmratter/varm4.html
              home.koping.net/u3017a/fisk%20o%20skaldjur.htm#RÖDSPÄTTA WALEWSKA
              home.swipnet.se/fisk-info/sjotunga1.html#Ankare5992http://www.restaurangvarvet.com/walewska.htm

              Mam nadzieje, ze pomoglam zagubionym rodaczkom w Szwecji :)
              Pozdro
              Mary
              • Gość: Tess Re: Findus fiskgratäng IP: *.telia.com 13.03.03, 21:26
                Dziekuje mary za tips,strony ciekawe,a rybka -Walewska wyglada zachecajaco.

                To widzisz M mozna rodzinie przygotowac takie papusianie .

                Pozdrawiam.
              • Gość: maja Re: Findus fiskgratäng IP: *.80-202-238.nextgentel.com 13.03.03, 22:36
                my nie w Szwecji tylko w Norwegii, nie ma w tym daniu zadnego kawioru tylko
                raki ewentualnie krewetki
                • Gość: Tess Re: Do Ziuty IP: *.telia.com 23.03.03, 13:14
                  Nareszcie dojrzalam do Twojego przepisu na parowki pieczone w ciescie.
                  Upieklam,zyje po degustacji hi,hi,(to zart),pychotka.
                  Mysle ,ze nastepnym razem uzyje rostad cebulki i mysle ,ze tez bedzie pyszne.
                  Dziekuje.
                  Nastepnym razem probuje paszteciki,tez wydam opinie
                  Pozdrawiam....Tess

                  Zapraszam goraco rowniez na nowe forum Vistula do wspolnej zabawy i tworzenia
                  nowych tematow.
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11086
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka