Dodaj do ulubionych

owoce morza - podstawy

30.01.07, 14:07
Rozpoczynam dopiero doświadczenia z tymi żyjątkami.
Ostatnio kupiłam krewetki - w domu się zorientowałam że mają oczy i dziwne
macki. Trochę poszperałam w necie - obrałam, usunęłam to coś z grzbietu i
przyrządziłam z czosnkiem, pietruszką i śmietaną - pyszne.
Ponieważ do końca nie jestem pewna czy dobrze je "sprawiłam" i przyrządziłam
proszę o jakieś info nt. podstaw obchodzenia się z owocami morza - nie tylko
krewetkami ale i kalmarami, ośmiorniczkami, mulami itp.
Nie chodzi o konkretne przepisy, bo tych jest sporo, ale własnie o podstawy
obchodzenia się z nimi, obierania, metody sprawdzania czy świeże,
rozpoznawania czy krewetki są koktajlowe czy tygrysie, surowe czy podgotowane
itp.
dzięki
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: owoce morza - podstawy 30.01.07, 14:13
      Kalmary:
      pychotka.pl/przepisy-kulinarne/owoce-morza/10-x-kalmary.html
      Ośmiornica:
      www.kuchnia.tv/html/kuchnioteka/przepisy.php?0,0,358
      Krewetki:
      tvp.pl/1760,20050321189085.strona
      • yavorius ośmiornica raz jeszcze 30.01.07, 14:18
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,42193622,42193622.html
    • ba_nita Re: Awykonalne - nie da rady w jednym poście 30.01.07, 14:24
      opisać czegoś czego się człowiek całe życie uczy. Nie wiem czy serwer zmieściłby
      taką ilość informacji. Wejdź na stronę pychotki (Yavorius podał)- trzeba
      niestety praktykować. No i jeszcze książki kucharskie na temat ale mało jest
      takich, które pokazują od A do Z co się z czym i w jaki sposób obrabia przed
      przyrządzeniem.Zresztą w sklepach masz już owoce morza po wstępnej obróbce w 99%
      a gdy kupujesz znajdując się "u źródła" autochtoni chętnie pokazują co i jak.
      • santamanana już trochę więcej wiem :) 30.01.07, 14:40
        dzięki

        szkoda,że te strony o ośmiornicy bez zdjęć są. Ale na ośmiornicę się nie porwę
        na razie:)
        Mam jeszcze pytanie - krewetki koktajlowe. Dlaczego w niektórych przepisach
        zaznacza się " tylko nie koktajlowe". Czyżby miały tyle wspólnego z krewetkami
        co paluszki krabowe z krabami?:) Aha - czy takie podgotowane (lekko różowe)
        krewetki (takie własnie kupiłam), po usunięciu pancerza i przewodu pokarmowego
        oraz umyciu można wrzucać do sałatki, czy trzeba je jeszcze na kilka minut
        posmażyć?
        • ba_nita Re: Koktajlowe to te, które kupiłaś. 30.01.07, 15:01
          Najmniejsze zresztą (chociaż kryl jest mniejszy ale nie dla "ludziów" on).
          Różowe są jak pisałem wcześniej już przygotowane do przyrządzenia. Sprzedaje się
          je bez pancerzyków i żyłek. Można zrobić na przykład tak:
          gotowanie.onet.pl/27220,0,1,dip_czosnkowo_krewetkowy,ksiazka_przepis.html
          można na zimno a można zrobić sos jogurtowo-śmietanowy i podać z makaronem (a
          gdyby do tego jeszcze doszedł szpinak to już niebo w gębie).Ale, ale - sama
          pisałaś, że przepisów jest multum - więc na tym etapie z nich korzystaj.
    • yavorius Re: owoce morza - podstawy 30.01.07, 14:56
      www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=75
      • jacek1f różowe - czy obrane czy nie sa gotowe, i 30.01.07, 15:03
        15-30 sekund w potrawie grzania im nie zaszkodzi, ale juz dluzej moga twardniec.

        Koktajlowe - czesto NIE, bo jak potrawa wymaga obrobki cieplnej, a to są
        najmniejsze numerki krewetek - to zamianiaja sie w kamyczki:-))
        Ale to najprawdziwsze krewetki, tyle ze do spozycia w salatkach, koktajlach
        itp - na zimno najlepiej.

        Szare - znaczy surowe, mrożone, po rozmrozeniu i obraniu całkowitym lub
        częściowym (czesto zostawia sie główkę i/lub ogonek - w tych wiekszych, do
        pomagania łapkami w jedzeniu:-)) tez krótko - do zróżowienia tylko obrabiaj.

        • santamanana Re: różowe - czy obrane czy nie sa gotowe, i 30.01.07, 17:13
          Jacku, wyprzedziłeś moje pytanie.
          Czyli każde krewetki, niezależnie od odmiany i od tego czy w skoupce czy bez,
          jesli są różowe to mozemy jesc?
          Nie bylam tego pewna, bo te kupione przez mnie, choc różowe, to ciałka miały
          takie jakby lekko szkliste, a z doswiadczenia rybnego wiem, że wtedy jeszcze
          gotowe do spożycia nie są.
          Ale teraz sie wyjaśniło: rózowe - jeść, szare - gotowac/smazyc:)
          • Gość: senin przeczytalam wszystkie podane linki i,,, IP: *.for.connect.net.au 30.01.07, 18:55
            i znalazlam tam pare informacji ktore sa niescisle - delikatnie mowiac ;))

            np "Kupując krewetki należy sprawdzić, czy są suche i jędrne, bo to świadczy o
            ich świeżości"

            suche?????

            i "Krewetek nie należy gotować, ponieważ twardnieją i stają się gumowate. "

            powinno byc:
            :::nalezy gotowac(jesli szare),lecz bardzo krotko, lub : rozowych krewetek nie
            nalezy gotowac, bo...



            i ten o soleniu kalmarow ...????

            kalmary jesli w calosci soli sie po to, by przy pomocy soli "zetrzec" z nich
            palcami skorke - czyli nie plukac , tylko posypac sola i "scierac" ;)


            Kalmary lubia albo bardzo ktotko albo dosc dlugo byc gotowane

            2-5 minut na bardzo dobrze rozgrzanym tluszczu /gotowane w zupie np
            albo dlugo duszone ok pol godziny
            by nie byly gumowate najlepiej po przecieciu tuby na pol,powierzchnie
            wewnetrzna ponacinac ostrym nozem na ukos w krateczke - przecina sie w ten
            sposob wlokna i szybciej sa miekkie - to dosc klasyczna technika chinska


            to tak dla uzupelnienia - po przeczytaniu innych postow widze, ze tyle
            dodatkowych informacji wystarczy :))



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka