Dodaj do ulubionych

Gotowane mieso

07.05.09, 14:47
Mam dosc sporo miesa gotowanego z rosolu w zamrazalniku.Co moge z niego zrobic
procz pierogow i nalesnikow z miesem? Brak mi koncepcji, i pomyslu na inne dania.
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: Gotowane mieso 07.05.09, 14:59
      Cepeliny:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,87292035,87292035.html
    • 363636r Re: Gotowane mieso 07.05.09, 15:13
      Dokup wątróbki jakiejś, podgardla kawałek i pasztet upieczesz jak się patrzy.
    • emigrantka34 Re: Gotowane mieso 07.05.09, 18:29
      Ja dizsiaj z takiego miesa zrobilam sztuke w sosie chrzanowym.
    • ewajer Re: Gotowane mieso 07.05.09, 20:21
      ja czasem robię klopsiki. Mielę mięso, dodaję surową lub podsmażoną cebulkę, wbijam jajko, można dodać bułkę tartą lub namoczoną - zależy od konsystencji masy. Można dać koperek, pietruszkę, czasem jakieś gotowane warzywa z rosołu. Masę wyrobić, uformować klopsiki, usmażyć lub ugotować w rosole. Podawać z dowolnym sosem
      • jacek1f przepraszam Rafale, ale dlaczego 07.05.09, 20:31
        polecasz do zrobienia pasztetu mieso z rosołu?
        I Ty Emigrantko - dlaczego robisz z niedobrego bardziej, wygotowanego kiesa - Z ROSOŁU..?! sztuke miesa.

        Do pasztetu i na sztuke mieso gotuje sie nie w do rosołu, czyli zaczynajac od zimenj wody i powoli wygotowujac caly smak do rosołu, ale z gorącej z warzytwami i dodajac mięsu smaku a nie odwrotnie...

        chyba? O ile sie nie myle...?

        Szkoda takiej sztku i chrzanu do sou i szkoda zmarnowac watrobki i przyprawy do takiego miesa raczej, czyz nie?

        A moze nie?

        bez urazy/
        • emigrantka34 Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 07.05.09, 20:46
          A skady Ty wiesz, jakie ja mieso ugotowalam i czy wrzucalam je do
          zimnej, czy do goracej wody ? I czy robilam rosol? Przeciez nigdzie
          tego nie napisalam.

          Ja rosolu nie jadam, bo nie lubie co do zasady.

          Podany przez Ciebie sposob na sztuke miesa jest zreszta tylko
          wskazaniem, gdy chodzi o uzyskanie mniej lub bardziej smacznej sztuki
          miesa.

          A co do czasu gotowania miesca na sztuke miesa - przedwojenne ksiazki
          wskazuja, by gotowac je nawet kilka godzin.
        • nieskorzanka Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 07.05.09, 22:17
          Zawsze wykorzystuję mięso ugotowane w wywarze na zupę (rosołów nie jadam)do
          sporządzenia pasztetu. Zbieram je ,,przez kilka zup'', przechowuję zamrożone.
          Jest to przeważnie mięso z indyka, lub kurczaka. Robiąc pasztet dodaję wątróbkę
          i dogotowuję trochę tłustej wieprzowiny. Wychodzi naprawdę dobry pasztet.
        • pani.serwusowa Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 07.05.09, 22:26
          Jacku, sa ludzie, ktorych nie stac na wyrzucanie wygotowanego miesa, albo nie
          lubia tego robic. Szanujmy ich wybor. Ja mam dwa wlochate i wiecznie glodne
          utylizatory w domu, ale gdyby nie one, to pewnie tez szukalabym sposobu na
          przetworzenie takiego miesa, a nie wyrzucanie go. Nie narzekam na brak
          pieniedzy, ale pamietam czasy, kiedy mi sie nie przelewalo.
          • wanda-maria przepis 07.05.09, 22:39
            Gotowane mieso /wolowina/ Miroton mojej sp. francuskiej tesciowej.

            Przygotowac sos:
            pokrojona cebule lekko zrumienic na oliwie/margarynie, dodac
            sprasowany czosnek,dodac 1 lyzke maki i posmazyc chwile. Podlac
            rosolem lub bulionem, doprawic sola i pieprzem,dodac pare lyzek
            winnego octu, gotowac pare minut, az sie sos zagesci.

            Mieso pokroic w 1 cm plastry, ulozyc w naczyniu do zapiekania.
            Posypac kaparami i korniszonami / lub kiszonymi
            ogorkami /pokrojonymi na male kawalki.
            Mieso polac sosem, posypac tarta bulka i malutkimi kawalkami masla.
            Zapiekac w piekarniki w temp.180°C ok.25 min.

        • eeela Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 07.05.09, 23:01
          A ja uwielbiam mięso z rosołu i nigdy nie rozumiem, jak można je nazywac
          wygotowanym, bez smaku, niedobrym - ma przecież MNÓSTWO smaku! Po prostu jest
          to inny smak niż mięsa pieczonego czy duszonego, czy smażonego czy Bóg wi co.
        • 363636r Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 08.05.09, 05:07
          Jacku, jeśli chodzi o utylizację to lepiej zrobić pasztet niż wyrzucić.
          Nienawidzę wyrzucania jedzenia. Mistrzostwo świata z tego nie wyjdzie, ale jak
          trochę serca włożyć w przygotowanie, wątróbkowy mocniej zrobić, podgardla dodać
          dla kleistości i tłustości to pasztet wyjdzie całkiem przyzwoity.
          A co do zimnej czy gorącej wody na początek, to czytałem, że to mit kulinarny
          jest (jeden zresztą z wielu). Jakiś biochemik z wykształcenia a kucharz z
          zamiłowania poświęcił wiele czasu na rozkminienie tego tematu i stwierdził z
          cała mocą, że to mit. Podobno też nie przechodzi ślepej próby.
          Nie podejmuję się autorytatywnie stwierdzić kto ma rację, ale daje to do myślenia.
          • 363636r Re: przepraszam Rafale, ale dlaczego 08.05.09, 05:33
            I jeszcze zgodził bym się z Eeelą, też bardzo lubię mięso z rosołu i najczęściej
            zjadam je solo z odrobiną musztardy.
            • jacek1f a to przepraszam, pewnie ze kazdy ma prawo 08.05.09, 07:24
              jesc co chce. I nie mialem na mysli bron bogowie wyrzucania miesa po rosole, z ktorego robi sie wlasnie wspaniale farsze, nadzienia i inne.

              Emigrantko -
              emigrantka34 07.05.09, 18:29 Odpowiedz
              Ja dizsiaj z takiego miesa zrobilam sztuke w sosie chrzanowym.

              .... po takim poscie zalozylem, ze wlasnie odpowiadasz logicznie na wczesniejsze posty, ktore mowily o miesie "z rosołu". Teraz juz wiem, ze nie lubisz rosolu:-)i teraz juz bym tak nie pomyslal:-)))

              Rafał - na pasztety gotujje sie specjalnie mieso i nic tego nie zmieni, ze lepsze sa nie z rosolu, ktory by byc nazwany rosolem jest gotowany baaaaaaaaaardzo dlugo i wolno i wyciaga z miesa wszystko co najlepsze, kiedy mieso na sztuke, lub do miski (wiele rodzajow mies gotowanych ODPOWIEDNIO dla swojego rodzaju do jedenj miski na gorąco piodane tylko z sola i chlebem i warzywami, mmmmmm!) gotuje sie "na gorąco.

              Moze to mit, ale jednak cos jest w smaku i konsystencji miesa gotowanego 3-5 godzin, wrecz wygotowywanego, a takiego wlozonego do aromatycznego wrzacego bulionu, gdzie bialka scinaja sie szybko, i gotowanego znacznie krocej, do miekkosci jedynie odpowiedniej.

              ALe jesli juz - to oczywiscie lepoeij zmielic i zrobic pulpety lub pasztet niz sztuke miesa. :-)

              pozdrawiam wszystkich rorsołowców
              • emigrantka34 Re: a to przepraszam, pewnie ze kazdy ma prawo 08.05.09, 11:11
                z bulionu. zawsze wrzucam mieso do gotujacego sie juz bulionu,
                kwestia przywzwyczajenia. Bulion zuzylam na inna zupe, zostala 40dkg
                sztuka miesa, ktora po ponad dwugodzinnym gotowaniu w bulionie z
                przyprawami byla miekka i bardzo smaczna. Moze dlatego tez, ze
                uzylam lepszego miesa, nie typowo rosolowego. Podstawa sosu bylo
                troche tegoz bulionu.

                Masz racje jacku, ze sztuka miesa gotowana w sosie wlasnym z
                warzywami jest smaczniejsza niz sztuka z rosolu, ale twierdzenie, ze
                jest bezwartosciowym ochlapem, jest lekka przesada.

                A propos "kapania" miesa w zimnej wodzie, to owszem, taka woda
                wyciaga podobno soki z miesa, ale gdy polezy dluzej, np cala noc, tak
                jak to sie kiedys robilo, gdy sie przyrzadzalo bulion dla ciezko
                chorych.
    • kingaolsz Re: Gotowane mieso 08.05.09, 17:12
      A nikt nie jada tego miesa z zupa, na poczet ktorej gotowal sie ten bulion?
      U mnie w domu i przy okazji rosolu i innych zup to mieso sie poprostu wkladalo
      do talerza z zupa i jadlo razem. Jak chce miec nadzienie to gotuje kilka porcji
      miesa, a pozniej mi zostaje z kolei bulion, ktory mroze, ale wtedy brakuje mi
      miesa jak juz przyrzadzam na tym wywarze zupe ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka