sp9tcu
06.11.11, 15:37
3 Października 1987 roku zmarł mój Tata
zmarł o 11:08 była to sobota
był już wieczór ,mama zamkneła drzwi tam gdzie leżał tata w trumnie
i co poczułem ogromną miłość spokój ,taką radość ,rozluźnienie , nie wiem z czego to płyneło,tak jakby nie nie licząc tego pokoju gdzie był tata to czułem wielkie szczeście
radość .
Wniosek jest prosty tata dał znać ze z nim wszystko dobrze ze jest mu dobrze że dostał się do nieba żebyśmy się nie przejmowali
Zapraszam do dyskusji rzeczowej i na temat