magusia10
10.05.07, 11:03
niedawno bo17 kwietnia urodzilam licznego synka jak ja wychodzilam ze
szpitala to pogotowie zabralo moja mame...lezala tam poltora tygodnia po
badaniu kolonoskopii poczula sie znacznie gorzej, nie moglam pojsc zeby
pokazac jej misia...zmarla tak nagle tak szybko nie umiem sobie tego
wytlumaczyc nie potrafie zrozumiec czemu?????????nie zdazyla poznac
wnuczka.wszyscy z rodzenstwem cierpimy po jej stracie wszystko nam ja
przypomina byla wspaniala kobieta wychowala tyle dzieci i oddalabym nam
wszystko ostatnia kromke chleba tzw przyslowiowa kromke jak mam sie teraz
modlic zeby ukoic cierpienie....jak pomozcie nic nie ma dla mnie sensu moje
cale zycie stalo w miejscu mimo ze mam nowa rodzine cudownych tesciow
dziadkow wspanialego meza to jednak czuje pustke ktorej chyba nie da sie
niczym i nikim zastapic wszystko bardzo boli zbyt bardzo.