johana2
07.11.06, 17:34
Opisuję problem w skrócie: 5-latek: w domu i przedszkolu wszystko w jak
najlepszym porządku. Natomiast wszędzie indziej, tj u lekarzy, na kółku
zainteresowań, u rodziny - makabra. U lekarzy b. często po prostu nie daje
sie wogóle zbadać - ryk, wywijanie się, chowanie. Na imprezach rodzinnych i
innych - bez różnicy jakich i gdzie - najczęściej potrafi wogóle nie wyjść z
przedpokoju przez całą imprezę, albo chowa się w innym pomieszczeniu. Gdy do
domu przychodzą goście, potrafił reagować histerią i wymiotami (nie na
wszystkich). Na zajęciach pozaprzedszkolnych zupełnie nie brał udziału w
zajęciach mimo że go interesowały. Poza tym to zupełnie normalne, madre,
inteligentne dziecko. Co robić? Iść do psychologa? Dać spokój? Dodam ze
troche tej nieśmiałości może mieć w genach po rodzicach.