08.01.10, 19:26
Czy są na sali miłośniczki owsianki? Osobiście nie dane mi było (do
dzisiejszego dnia) jej spróbować, nie wiem jak się ją robi i niejako
eksperymentuję na sobie.

Pytanie 1: Jaką konsystencję powinna mieć? Ja na szklankę mleka dałam 3 i pół
łyżki płatków i gotowałam aż zmiękły (ale były całe). Na zdjęciach w sieci
owsianka ma raczej wygląd paciai, czy taki ma być stan docelowy?

2: Czym się różnią płatki zwykłe, górskie i ekspresowe? (ja mam górskie)

3: Z czym się to je? Na opakowaniu coś pisze o soli i cukrze, ale cukru nie
mam, a soli się przestraszyłam ;) Wkroiłam trochę jabłka i kawałek cynamonu.
Obserwuj wątek
    • koza-1985 Re: owsianka 08.01.10, 19:31
      taaaak:)
      uwielbiam owsiankę, grysik, zupę mleczną z makaronem :)
      e

      osobiście lekko słodzę owsiankę i nie dodaje do niej nic, natomiast
      grysik uwielbiam z bananami :)
      --
      • pitupitu10 Re: owsianka 08.01.10, 19:33
        O taaak! Zupa mleczna z makaronem - danie mojego dzieciństwa.
        • koza-1985 Re: owsianka 08.01.10, 19:52

          makaron koniecznie gruby, najlepsze rurki albo świderki.
          grysik codziennie przed 4 lata przed wyjazdem do przedszkola za pomocą łyżki
          i mamy dostarczano mi do paszczy ( bo ja zawsze śpioch byłam i dopiero
          przebudzałam się w przedszkolu, wszelakie czynności przed wyjściem na śpiącym
          dziecku były czynione;)

    • turzyca Re: owsianka 08.01.10, 19:34
      1. Konsystencje powinna miec taka, zeby Ci smakowalo i pasowalo do nastroju. Od
      takiej ze lyzka staje do zupy z odrobina platkow.
      Trick mojej Babci - rozgotowac platki w niewielkiej ilosci wody i dopiero dodac
      mleko. Rzeczywiscie fajniejsze sa, no i mniej trzeba uwazac na przypalanie
      sie/kipienie.

      2. Tempem gotowania. Z polskich polecam te w niebieskim papierku z oldskulowym
      wzorem (gorskie), zdecydowanie najlepsze sa.

      3. Z czym tylko chcesz. Ja dorzucalam tez np. poszarpana pomarancze, ew.
      manadarynki oraz przyprawy okolopiernikowe. Orzeszki i migdaly tez mi pasuja.
      Owsianka wytrawna mnie nigdy nie pociagala, choc moze byc dobra.
      • pitupitu10 Re: owsianka 08.01.10, 20:16
        > 1. Konsystencje powinna miec taka, zeby Ci smakowalo i pasowalo do nastroju. Od
        > takiej ze lyzka staje do zupy z odrobina platkow.

        Interesuje mnie, czy one się naturalnie rozpadają na papkę. :)
    • kasienka.b Re: owsianka 08.01.10, 20:20
      uwielbiam :)
      - z bananami, cynamonem, kefirem
      - z suszonymi sliwkami
      - z jogurtem owocowym, rodzynkami
    • plica Re: owsianka 08.01.10, 20:27
      prawie codziennie na sniadanie jem bezmleczną podrasowaną owsiankę. poł kubka platkow owsianych (np. firmy Halina) troche rodzynek, ananasa kandyzowanego, daktyle, jakies inne bakalie, akurat co jest pod reka. calosc zalewam goraca woda, tak ze 2 cm nad poziom mieszanki. przykrywam spodkiem i po 10 min jem pyszną słodką paciajkę. moja wersje najlepiej wykonac z platkow drobniutenkich. mozna tez dorzucic troche otrebow - tez dobrze wiaza calosc.
      • kasienka.b robie dokładnie tak samo :) 08.01.10, 21:03

    • daslicht Re: owsianka 08.01.10, 20:31
      Płatki na śniadanie to znakomity pomysł, jest to świetny sposób na zachowanie energii w ciągu dnia i większe grzanie, w sensie termogeneza.

      Zwykłe - największe, najdłużej wchłaniają wodę, są twardsze, mają więcej błonnika
      Górskie - drobniejsze, łatwiej ciągną wodę
      Błyskawiczne - małe, drobno pokrojone strzępki, nasiąkają w minutę jak kuskus i ja ich nie lubię ^^

      Jabłko i cynamon spoko, wystarczy, po co sól i cukier? :)
      Suszone owoce też dobre!

      Pamiętajcie, że im bardziej rozgotujecie płatki, tym będzie wyższy ich indeks glikemiczny!
      • madzi1 Re: owsianka 10.01.10, 21:48
        > Pamiętajcie, że im bardziej rozgotujecie płatki, tym będzie wyższy
        ich indeks g
        > likemiczny!
        >

        A to dobrze czy źle?
      • bebe.lapin Re: owsianka 13.01.10, 13:57
        > Pamiętajcie, że im bardziej rozgotujecie płatki, tym będzie wyższy ich indeks g
        > likemiczny!
        >

        A dlaczego?
    • beniutka_bo manna 08.01.10, 20:54
      ja ostatnio zażeram się kaszą manną na mleku- żołądek mi dość mocno szwankuje i
      boli,a do tego lekkie zapędy rewolucyjne ma,coś jeść muszę,a to dość
      lekkostrawne. nigdy nie robiłam sobie sama (tylko mama w domu mi robiła,albo
      kluski lane,mniam!)- a tu takie odkrycie!Z jabłkami i cynamonem,gęsta aż łycha
      stoi na sztorc!
      Albo z dżemem wiśniowym-takim z całymi wiśniami.
      Oczywiście wszystkie przetwory domowe są :D
      • kasienka.b Re: manna 08.01.10, 21:05
        oo, też kocham :) Kiedyś też się zajadałam, ale zaprzestałam, bo bym była
        szersza niż dłuższa ;)
      • marta_monika Re: manna 09.01.10, 10:28
        A jak ugotowac kasze manna zeby smakowala i wygladala tak jak ta z Campiny
        (Smakija)? Ja nie lubie cieplego mleka, kaszy i zup mlecznych w dziecinstwie nie
        chcialam jesc, a ta kaszka na zimno z jakims sosem owocowym posmakowala mi bardzo.
        • beniutka_bo Re: manna 09.01.10, 19:12
          gotujesz wg przepisu,na gęsto (czyli ok 3-4łyżeczki/100ml płynu),studzisz,
          dodajesz dżem?
          O to chodzi?
    • thorrey Re: owsianka 08.01.10, 21:21
      Moje spostrzeżenia :

      różne firmy różnie nazywają płatki. Kiedyś widziałam "górskie" jako
      właśnie takie grubsze, mniej pokruszone, a znowu inna firma
      jako "górskie" nazwała takie, co były pokruszone jak błyskawiczne.

      Osobiście lubię, kiedy każde "ziarnko" jest osobno i nie rozłazi się
      na paćkę, tylko jest takie bardziej "jędrne".

      W diecie Dr Pape jem owsiankę na wodzie z nutellą.

      Mieseczkę płtków zalewa się odrobiną wody, żeby płatki nasiąkły, ale
      nie pływały. DO mikrofalówki na minutę do półtorej w zależności od
      grubości płatków (dla 100 g) Do tego łyżka - ok. 30 g nutelli.
      Booskie.

      Aha, i drażni mnie strasznie, jak płatki mają pełno łusek. OStatnio
      kupiłam całą partię, i tylko wydłubywałam te łuski przez całe
      śniadanie, brrr
    • kasiamat00 Re: owsianka 08.01.10, 21:26
      Ja robię nieprawomyślną owsiankę, czytaj zalewam płatki górskie wrzątkiem i
      odstawiam na 10-15 minut żeby nasiąkły. Są dość miękkie, ale nie rozciapane (do
      jedzenia rzeczy paciajowatych mam uraz). Do tego orzechy wszelkiego typu,
      rodzynki i miód.
      • lafere Re: owsianka 08.01.10, 22:57
        Też uwielbiam owsiankę:) Ale nie słodką tylko z solą, dość mocno rozgotowaną,tak żeby płatki puściły tę swoją kleistość :) Na słodko czasem robię z dodatkiem zwykłego gorzkiego kakao i cukru, tez dobre, ale i tak wolę słone :)Tak sobie myślę, że z kakao to chyba zdrowsza wersja, niż z nutellą. Ale żeby nie było, to nutellę też lubię, ale staram się jej często nie kupować, bo to się kończy zazwyczaj starciem bezpośrednim - czyli wyjadaniem ze słoika za pomoca łyżeczki:p
    • sarahdonnel Re: owsianka 08.01.10, 23:51
      Mój TŻ lubi wszystkie budyniowate paciajki, a odkąd mleko bezlaktozowe stoi w
      supermarkecie na rogu (Turzyco, Twoja podpowiedź? Bardzo dziekuję!), jest zimno,
      i ja mam czas z rana, to działamy dość często w kwestiach
      płatkowo-kaszowo-budyniowych na śniadanie.

      Owsianka - kupuję najtańsze płatki w sklepie, takie po 30 centów za paczkę.
      Wersja pierwsza: Do rondelka wlewam zimne mleko (powiedzmy, że kubek, czyli 0,2
      do 0,25), wsypuję 2 - 3 łyżki cukru (ja używam tylko demerary, wydaje mi się
      mieć fajny 'przepalony' karmelowy ogon). Mieszam, sypię 3 czy 4 łyżki płatków,
      gotuję dokąd ustrojstwo zrobi się budyniowato-lepkie. Czasami dorzucam do mleka
      szczyptę cynamonu, szczyptę cayenne (na czubek noża) albo kardamon. Przy
      totalnym leniu - cytrynowy lub rumowy aromat do ciasta, albo parę kropel wody
      różanej.
      Latem 'wkrajało nam się' do tego banany, mnie pasuje starte jabłko (ale już
      później, jak zgęstnieje), można pokropić sokiem z cytryny, wtedy nie jest takie
      mdłe.
      Szczypta soli (na czubek noża) przy gotowaniu jest przeciwwagą dla lepko-mdłego
      cukru. Nie tylko przy owsiankach. Moja mama zawsze do szczególnie słodkich
      wypieków dodawała odrobinkę soli. Ja też niektóre mdłosłodkie rzeczy tak podsalam.

      Przez to, że mój żołądek ostatnio ma ochotę na wylot do ciepłych krajów(i jakby
      już grzał odrzutowy silnik co jakiś czas), próbuję ostatnio takich neutralnych,
      a dających energię paciaj. Tutejsze budynie mi nie odpowiadają konsystencją (są
      na kukurydziance, przez to jakby mniej zwarte, a bardziej rozmemłano-kremowe, i
      dziwnie zachowują się przy gotowaniu), pasuje mi za to manna.
      Mannę gotuję dokładnie w taki sam sposób, jak owsiankę - kubek mleka do rondelka
      na średni ogień, do tego ze dwie łyżki cukru i co mi tam przyjdzie do głowy z
      przypraw (tu, jak żadnych ostrzejszych, to ta szczypta soli naprawdę się
      przydaje). Potem ze 2 - 3 łyżki manny, i podgrzewam, ciągle mieszając -
      najlepiej mątewką.
    • madzioreck Re: owsianka 08.01.10, 23:56
      Owsianka to jedna z niewielu potraw, których nie wezmę do ust :/ Uraz z
      dzieciństwa, kiedy w przedszkolu i sanatoriach, w których przebywałam po 2
      miesiące, wmuszano ją dzieciom.
      Co ciekawsze, same płatki owsiane mnie nie odrzucają, lubię sobie dosypać do
      jogurtu, ale takiej typowej owsianki na mleku nie zjem. Nawet nie wiem, czy nie
      lubię, po prostu mnie odrzuca :(
      • martvica Re: owsianka 09.01.10, 11:28
        Ha, mam tak samo :D płatki OK, płatki z jogurtem owocowym OK, owsiankę na wodzie
        z bakaliami pewnie bym zjadła, ale na mleku - w zyciu :) ale ja w ogóle jestem
        antymleczna, nie lubię mleka jako takiego i sporej części jego przetworów.
    • wariamiktoria Re: owsianka 09.01.10, 16:58
      Przypomniałyście mi co zapomniałam kupić ostatnio więc dziś przy okazji
      dorzuciłam do zakupów i do tego dodatki. Kupuję w Lidlu 500g za 1,79 w takiej
      niebieskiej paczce, i zalewam je zimnym mlekiem (nie znoszę ciepłego), do tego
      do wyboru: wkrajam banana, wsypuję rodzynki, dodaję wiórki kokosowe, łyżkę
      powideł, kakao, płatki kukurydziane, wlewam sok/syrop - to co mam pod ręką i na
      co mam ochotę. Spróbowałam gdy zaraz po porodzie nie wiedziałam co mogę jeść i
      bałam się surowych warzyw i owoców - pomogła i posmakowała tak, że teraz płatki
      kukurydziane bardzo rzadko a owsiankę często zjadam.
      A kaszę mannę jadam zarówno na słodko jak i pikantnie zamiast np ziemniaków.
    • pitupitu10 Houston, mamy problem... 09.01.10, 18:00
      Jadłam 2 razy i w obu przypadkach średnio się potem czułam (niestrawność?). Czy
      ktoś też tak miał? :(
      • sarahdonnel Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 00:34
        A na ile często wcześniej piłaś mleko w ilości większej niż 'chlap' do kawy?
        Nie chodzi o jogurty, maślanki czy inne 'kwaśne' produkty, a właśnie o mleko,
        takie z kartonika/butelki. Mamy wbite do głowy, że mleko jest zdrowe, ale
        dorosłym, szczególnie takim, którzy wcześnie zrezygnowali z mleka, często lepiej
        podchodzą produkty ukwaszone.

        Spróbuj zalać płatki ciepłą wodą (tyle, co płatków), dosmaczyć i potem ew.
        domieszać jogurtu.

        Ja z tych, którzy na kubek ciepłego, tłustego mleka z kożuchem reagują
        intuicyjnym poszukiwaniem drogi do najbliższego WC. Lałam mleko do bardzo mocnej
        kawy, ale jak przelałam, to po kilku łykach kawa szła do zlewu. Mleko jest dla
        mnie li tylko półproduktem - jadalne są dosmaczone lub 'złamane' czymś
        przetwory. Zimą, jak muszę podgrzać mleko do płatków (po zimnym mi zimno;), to
        tak ledwo-ledwo, do 40 - 50 stopni, latem parszywie zimne z lodówki, najczęściej
        łamię jakimiś owocami jagodowymi. I tak mam zwykle wrażenie, że takie mleko
        przez mnie 'przelatuje' nietknięte.

        Jak podejrzewasz płatki owsiane, to dla odmiany zjedz kukurydziane zalane
        mlekiem. Potem spróbuj z dodatkami. W końcu wyjdzie, w czym problem.
        • turzyca Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 01:06
          Niezly trop, ale nie jedyny.
          Bo problemem moze tez byc duza ilosc blonnika - dla wielu osob taka ilosc
          blonnika "z zaskoczenia" jest trudna do przejscia. Blonnik jest zdrowy i warto
          go jesc, ale jak sie nie jadlo, to lepiej dorzucac sobie w niewielkich porcjach,
          zeby jelita sie przyzwyczaily do wiekszej ilosci balastu. Takie same problemy
          mozna miec np. przy naglym przestawieniu z bialego pieczywa na prawdziwe
          pelnoziarniste.

          A ze objawy w obydwu przypadkach prawie identyczne, to trzeba po prostu
          sprawdzic, co wywolywalo problemy. Na mleko jest dosc prosty test - wypic na
          czczo dwie szklanki mleka (albo zjesc budyn :) ), zazwyczaj w ciagu dwoch godzin
          sie ujawniaja problemy.
          • pitupitu10 Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 10:10
            Też o tym pomyślałam, dzięki za potwierdzenie. :)
            • pitupitu10 Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 14:20
              Dzisiaj zjadłam trzeci raz i czuję się normalnie. :) To dobrze, bo zauważyłam,
              że owsianka ma silne właściwości uzależniające. :)
        • pitupitu10 Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 10:05
          To raczej nie chodzi o mleko. Po miseczce musli czy kubku kakao czuję się normalnie.
          • sarahdonnel Re: Houston, mamy problem... 10.01.10, 22:16
            Mogę tylko pogratulować. U nas w domu mleko stanowi nieśmiertelny problem, stąd
            pierwsza myśl, żeby sprawdzić czy to akurat nie to.
    • juannita Re: owsianka 09.01.10, 20:29
      Ja platki owsiane jem codziennie rano - poza weekendami kiedy to pozwalam sobie na pozne i bardziej obfite sniadania.
      Kupuje tutejsze platki, to znaczy Quaker Oats, i w ogole ich nie gotuje, zalewam zimnym mlekiem (ryzowym) i bardzo mi smakuja. W ogole nie widze powodu, zeby te platki gotowac, tak mi bardziej smakuja i chyba sa dosc strawne, bo nigy zle sie nie czuje po nich.
    • brykanty Re: owsianka 10.01.10, 10:08
      Ja uwielbiam. Poprzedniego dnia wieczorem zalewam wrzątkiem tak z centymetr nad powierzchnię płatków, zostawiam przykryte do rana. Rano gotuję na gęstą paciaję, dodaję garść wiórków kokosowych i cukier, w wypasionej wersji mogą być rodzynki i płatki migdałowe. Na koniec dodaję trochę mleka.
      A na wakacjach z jogą podawali gęstą owsiankę w wazach, a po pobraniu do miseczki można było to zalać kompotem z suszonych owoców. Bardzo mi to smakowało.
    • balbina11 Re: owsianka 10.01.10, 14:11
      Jadam płatki owsiane błyskawiczne zalewane wodą (alergia na mleko), do tego
      jabłka, cynamon, miód, albo rodzynki i in. owoce plus orzechy. Przyprawy
      korzenne mi do tego pasują. Syci na długo i reguluje co trzeba ;-)
    • klymenystra Re: owsianka 10.01.10, 15:41
      Moj montignakowy przepis na platki owsiane: zmieszac platki owsiane (zwykle albo
      gorskie) z platkami orkiszowymi, pszennymi i zytnimi. Dodac zarodki pszenne i
      otreby. Lzyke dzemu slodzonego frukoza, najlepiej wisnowiego. Pol jogurtu
      naturalnego. Troszke cynamonu. Garstke suszonych moreli. Powstaje bomba
      witaminowo-blonnikowa, ktora poprawia wyglad skory, wlosow i paznokci, reguluje
      przemiane materii, odbiera apetyt na slodkie przez caly dzien i sprawia, ze do
      obiadu nie ma sie ochoty podjadac, bo czlowiek jest pelny.
      • martvica Re: owsianka 13.01.10, 14:39
        > Moj montignakowy przepis na platki owsiane: zmieszac platki owsiane (zwykle alb
        > o
        > gorskie) z platkami orkiszowymi, pszennymi i zytnimi. Dodac zarodki pszenne i
        > otreby. Lzyke dzemu slodzonego frukoza, najlepiej wisnowiego

        Ale ta łyżka dżemu i pół jogurtu to na ile płatków? :)
    • agastrusia Re: owsianka 10.01.10, 17:35
      Miłośniczką może nie jestem ale jem ją prawie codziennie na śniadanie. Używam
      zwykłych płatków, nie błyskawicznych, zalewam jogurtem, czekam chwilę aż zmiękną
      i jem ;-)

      Zwykłe płatki i górskie to jedno i to samo. Natomiast błyskawiczne są bardziej
      przetworzone i szybciej się gotują.
    • alitea Re: owsianka 10.01.10, 21:16
      Ja lubię taką gęstą, że łyżka stoi. Zazwyczaj słodzę miodem, dodaję rodzynki i inne suszone lub kandyzowane owoce i odrobinę cukru waniliowego. A jak mi się chce, to jeszcze utarte jabłka na wierzch.
    • madzi1 Re: owsianka 10.01.10, 22:06
      Ja się ostatnio też przerzuciłam na owsiankę z rana. Nie wiem, może
      to przez zimę która przyszła, mój organizm domaga się ciepłego
      śniadania. Ja jem najzwyklejsze płatki owsiane, odmierzam około pół
      szklanki. Zalewam to mlekiem 2% rozcieńczonym wodą, około 3/4
      szklanki. Na samej wodzie nie lubię, tak samo jak na samym mleku 2%.
      Nigdy nie pamiętam o kupowaniu mleka 0,5%, a takie 2% zawsze mam w
      domu więc wpadłam na pomysł rozcieńczania go wodą. Wstawiam to na
      gaz i gotuję, po zagotowaniu jeszcze chwilę trzymam na ogniu, żeby
      zmiękły, ale nie na totalną paćkę. Ostatnio jadam bez żadnych
      dodatków, ale wcześniej jadłam z rodzynkami i bananem. Czasem
      wcieram jabłko. Naprawdę takie śniadanie jest super. Syci na długo i
      daje energię, a dodatkowo rusza naszymi jelitami :)
    • zarin Re: owsianka 13.01.10, 13:41
      Nie jem nigdy gotowanej, bo nie lubię takiej ciapy.
      Jem najczęściej zwykłe, rzadziej górskie, nigdy błyskawicznych, za bardzo przypominają trociny.
      Zalewam płatki na noc niewielką ilością wodą z sokiem z cytryny (żeby zneutralizować kwas fitynowy, utrudniający wchłanianie minerałów).
      Rano dolewam właściwego płynu (wody, soku, jakiegoś mleka roślinnego), podgrzanego do takiej temperatury, w jakiej jestem w stanie go zjeść. Chyba nie ma większego bezsensu niż czekanie, aż coś się zagotuje, tylko po to, aby potem czekać, aż wystygnie ;p.
      Dodaję różnie: słonecznik, pestki dyni, płatki migdałów, siemię lniane albo inne ziarna, cynamon, trochę gałki muszkatołowej, orzechy, czasem banan, z mniej zdrowych pszenicę w miodzie albo zwykłe płatki kukurydziane, jak akurat mam. Nie lubię suszonych owoców i w ogóle prawie wszystkich owoców, a szkoda, bo to fajny dodatek.
      Ogólnie nie jestem jakąś szczególną fanką smaku, ale dobrze się po nich czuję, dłużej nie jestem głodna, mam więcej energii i są tanie, więc jem często.
      Poza tym płatki owsiane są bardzo fajnym lepiszczem, w całości albo w formie mąki (czyli po prostu zmielone) daję do różnych kotletów, wypieków, naleśników, etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka