waleria21 Bezpłodność 04.01.10, 20:47 Jestem obenie doktorantem III roku na wydziale mechanicznym i równolegle też na III roku na studiach inż. - elektrotechnika w pewnym mieście - ok. 14 lat pracy. Co to ma wspólnego z Pani życiem? Przez 7 lat pracowałem jako jedyny inżynier w prywatnym szpitalu w Toruniu. Jest tam też poradnia K. Praktycznie nie miałem awarii - stworzyłem baze urządzeń w Accesie do ich nadzoru ( ok. 100 ważnych urządzeń). Przeglądy, wymiany części, nawet gdy nie były zniszczone, ale miały przepracowaną daną liczbe godzin przeprowadzałem głównie w godzinach nocnych - aby urządzenie było zawsze sprawne dla pacjenta. Personel jest bardzo życzliwy i ludzki - mimo że już od kilku lat nie jestem z nim związany. To nie jest reklama.Urządzenia są głównie z Zachodu. Jeżeli coś chce się na siłe to nigdy nie wychodzi. Jest wiele ośrodków w Polsce lepszych technicznie i moralnie niż Warszawa - z cenami niższymi. Czasami trzeba się pomodlić, ale robić swoje w danej materii - sama modlitwa to też za mało. Dziś jest coś niemożliwe - jutro się będzie Pani z tego śmiała. Życzę wszystkiego najlepszego - proszę tylko nie dziękować! Z poważaniem J. Mikołajczyk Odpowiedz Link Zgłoś
panijedna1 Bezpłodność 04.01.10, 20:58 i ja to przechodziłam kilka lat, ale za granicą. w nieco bardziej komfortowych warunkach. na koniec rozstałam się z partnerem i zaszłam bez problemu w ciążę drogą naturalną. zdecydowałam się sama wychowywać dziecko. jest zdrowe i szczęśliwe. ja też. chociaż bywało ciężko. można też zwrócic się do lecznic z bankiem nasienia. in vitro to horror dla partnerów. Bóg desyduje, kto, kiedy i z kim ma począć potomstwo. nie tylko my. zapominamy o tym. Nie uda nam się GO przechytrzyć, nawet najnowszymi metodami. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Bezpłodność 04.01.10, 21:25 do pani jedna-ja jestem niewierzaca....to JA mam decydowac z kim bede miec dzieci lub miec ich nie bede.... Moze dlatego,ze ktos chce decydowac za mnie lub nie mam wyjscia to ich nie mam..... Odpowiedz Link Zgłoś
panijedna1 Re: Bezpłodność 04.01.10, 21:42 Bóg wierzących i niewierzących traktuje tak samo. Też kiedyś nie wierzyłam. A teraz nie tylko wierzę, lecz jestem pewna, wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Bezpłodność 05.01.10, 07:16 > można też zwrócic się do lecznic z bankiem nasienia. in vitro to > horror dla partnerów. jaki horror? to sie orgazm nazywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Bezpłodność 16.01.10, 14:40 Po co z bankiem, lepiej od razu z romansu ;). Banki nasienia to obrzydlistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
1.zwariowalam Bezpłodność 04.01.10, 20:59 Aż się boję! To wszystko dopiero przede mną..... Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Bezpłodność 04.01.10, 21:02 do moni.liza-hmmmmmm.....jak ty lubisz kogos niszczyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
olciaa83 Bezpłodność 04.01.10, 21:31 witam chce tylko powiedziec ze czytalam to tak jakbym czytala swoją historię my tez dwa lata staramy sie o dziecko też przeszlam przez te straszne chwile gdy po wielkim oczekiwaniu zobaczylam dwie kreski na tescie a za dwa miesiace dowiedzialam sie ze serduszko nie bije : ( mysle ze ta chwila na zawsze mnie zmienila...i ten pobyt w szpitalu, zero podejscia i lezenie na sali z ciezarnymi... obecnie rowniez szukamy dobrego lekarza ktory zrobi nam wszystkie badania, jesli masz sile prosze o kontakt bo wlasnie zastanawialismy sie nad lekarzami z Warszawy a mamy tam 200km wiec chemy dobrze wybrac(moze cos doradzicie) zyczymy Wam w Nowym Roku pozytywnych wiadomosci i malego szczęścia :) ps do wszystkich ktorzy pisza o wieku my mielismy 24 lata gdy zaczelismy sie starac i wiek wcale nie musi miec tu znaczenia wiec nie piszcie o robieniu kariery. nigdy nie bedziecie wiedziec jak czuja sie pary walczace z nieplodnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
babyboom_net Re: Bezpłodność 04.01.10, 22:58 Wspólczuję ogromnie, 200 km to kawał drogi, jednak jeżeli masz warunki żeby robić diagnostyke w warszawie polecam klinikę novum. Mają świetne doświadczenia jeżeli chodzi o diagnostykę jak i podtrzymanie trudnych ciąż. Mam za sobą trudne doświadczenia, nie będę się w tym momencie rozpisywać, ale tam trafisz na fachowców z prawdziwego zdarzenia. Jest kilku lekarzy wartych szczególnego polecenia (o tym możesz poczytać na różnych forach m.in. bocian). Trzeba wierzyć, mieć siłę i nie poddawać się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babyboom_net Re: Bezpłodność 04.01.10, 23:12 Współczuję, jeżeli masz możliwości to polecam diagnostykę w klinice novum w warszawie. Mają doskonałe doświadczenia w zarówno w diagnostyce jak i utrzymaniu tzw. trudnych ciąż. Jestem po trudnych przejściach, nie będę się w tym momencie rozpisywać. Jedno Ci powiem znalezienie prawdziwej przyczyny to sztuka. Oni mają ogromna wiedzę i doświadczenie. Jeżeli chodzi o wybór lekarza to najlepiej poczytaj fora m.in. bocian, tam znajdziesz dużo informacji również o leczeniu. ja straciłam sporo czasu na pseudo specjalistów konowałów od siedmiu boleści zanim trafiłam do nich. Zyczę sił i wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Ale Kopaczowa mówiła, że "zajmie się" sprawą 04.01.10, 21:32 I co? Nie zajęła się? Czyżby Kopaczowej się zełgało? Dla tych co chcą in vitra polecam lekturę: placebo99.blox.pl/2009/01/I-kto-jest-lepszym-czlowiekiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
demon.maxwella Re: Ale Kopaczowa mówiła, że "zajmie się" sprawą 05.01.10, 10:20 placebo99 napisał: > I co? Nie zajęła się? > Czyżby Kopaczowej się zełgało? A bo to pierwszy raz? W rządzie indolentów Donaldu Tusku skrzydło kobiece w postaci Kopacz i Hall bije wszelkie rekordy... Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 O metodzie leczenia powinien decydować proboszcz 04.01.10, 21:34 A nie świeccy! Odpowiedz Link Zgłoś
polka_jeszcze_nie_matka Re: O metodzie leczenia powinien decydować probos 04.01.10, 22:00 a moze wrozka??? Ty placebo ile prob in vitro przezyles? Ile lat sie starales o dziecko zeby takie brednie wypisywac? Czy Ty wogole cos wiesz o bolu par, ktore latami sie staraja? Powinienes pojsc sie za te pary pomodlic do kosciola zamiast brednie wypisywac. Ja wierze, ze Dobry Bog nam kiedys pomoze, ze bedziemy miec dzieci. Wiara w Boga nie przeszkadza mi probowac in vitro. Wrecz przeciwnie. I modle sie za inne pary starajace sie przez in vitro. Zeby im sie udalo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Re: O metodzie leczenia powinien decydować probos 04.01.10, 22:12 Akurat na in vitrach się znam bardzo dobrze. Oto moje publikacje na ten temat: Udział w Kongresie: placebo99.blox.pl/2008/07/Nawet-swiatobliwi-ulegaja-libertynskiej-zarazie.html Moja postawa wobec znajomych: placebo99.blox.pl/2009/01/I-kto-jest-lepszym-czlowiekiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
polka_jeszcze_nie_matka Re: O metodzie leczenia decyduje ja i moj lekarz! 04.01.10, 22:44 To ile in vitro przeszedles? Ile lat czekasz na cud narodzin? Ile szpitali zaliczyles? Ile porazek? Napisac tekst potrafi kazdy, ale jesli przezylbys smutek par, ktore oczekują na cud, starają sie od wielu lat, moze cos z tego zrozumialbys. Idz pomodl sie do kosciola za te pary, ktore czekaja na cud. Pan Bog na pewno docenia starania tych par o nowe zycie. Metodą in vitro czy inną. a ja sie pomodle zeby Pan Bog Cie oswiecil, bo chyba w Sredniowieczu sobie pomieszkujesz? placebo99 napisał: > Akurat na in vitrach się znam bardzo dobrze. Oto moje publikacje na > ten temat: > > Udział w Kongresie: > placebo99.blox.pl/2008/07/Nawet-swiatobliwi-ulegaja-libertynskiej-zarazie.html > Moja postawa wobec znajomych: > placebo99.blox.pl/2009/01/I-kto-jest-lepszym-czlowiekiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Re: O metodzie leczenia decyduje ja i moj lekarz! 04.01.10, 22:51 polka_jeszcze_nie_matka napisała: > Napisac tekst potrafi kazdy... Dziwi mnie jednak, że nie każdy ten tekst potrafi przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Eeeee, placebo! 05.01.10, 08:01 Co do cholery?! Scierwolibertynska zaglada nadciaga, homoseksualna propaganda w natarciu, zgnilizna moralna i parszywe zboczenstwa atakuja z kazdej strony - a Ty nie piszesz? Wodzu, co wodz?! Odpowiedz Link Zgłoś
gruszkasia Re: O metodzie leczenia decyduje ja i moj lekarz! 05.01.10, 09:01 placebo99 napisał: > polka_jeszcze_nie_matka napisała: > > > Napisac tekst potrafi kazdy... > > Dziwi mnie jednak, że nie każdy ten tekst potrafi przeczytać. > > Gdyby nie komentarz mądrego nigdy nie zajrzałabym na twój blog, a wielka szkoda:) Co się uśmiałam, to moje i życzę sobie i tobie mniej powodów do takiego śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulaonly Bezpłodność 04.01.10, 22:00 Przechodziłam to samo, łącznie z gabinetem psychologa i psychiatry. Miałam za sobą 3 próby in vitro - w państwowym szpitalu w Białymstoku- przeżyłam traume!! Po chwili wyciszenia, z nowymi siłami- do dzieła. Moje maluchy mają rok, walczyliśmy o nie 5 lat, były to lata upokorzenia, płaczu i bólu - nawet UPODLENIA!! Życzę powodzenia i sukcesu! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
weronka-to-ja Bezpłodność 04.01.10, 22:12 Jestem zszokowana. Mam nadzieję, że Twój list wywoła większą dyskusję. Może jakiś dziennikarz zechce zając się tematem szerzej np podobnie jak stworzono program Rodzić po Ludzku. Też ktoś zauważył że nie dzieje się dobrze i miał wystarczająco dużo zaparcia aby sfinalizować taki projekt. Koleżanka, która poroniła opowiadała nam w pracy jak pani doktor, która wiedziała o jej poronieniu powiedziała do niej: Pani przesadza, pani to by się dziecko przydało.. Powiedziała to może miesiąc po jej poronieniu. Szok... Odpowiedz Link Zgłoś
wies-zywi charakter narodowy 05.01.10, 04:57 my prubujemy to juz roku czasu w USA w Nowym Jorku. w porownaniu z polska tu sa komfortowe warunki ale nie dlatego ze jest to tak technicznie dobrze i luksusowo dopracowane ale dlatego ze personel jest po prostu milszy, przyjazny drugiemu czlowiekowi. i tu trzeba zadac pytanie bardziej o polski charakter narodowy a nie o bezplodnosci i jej leczenie. czemu jestesmy tacy wsciekli na jeden drugiego? pozostalosci nie wyleczonej traumy wojny, zaborow, komunizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Re: charakter narodowy 05.01.10, 08:51 Racja, bardzo słuszna uwaga! Bo przecież w końcu autorce listu zrobiono potrzebne badania, i to w ramach NFZ... Czyli meritum jest, a brakuje głównie przyzwoitej "oprawy". Czy nie możnaby po prostu zrobić tych badań okazując odrobinę uprzejmości, szacunku i życzliwości?... Odpowiedz Link Zgłoś
smartbonnie Bezpłodność 04.01.10, 22:36 Ja to wręcz powiem, że płodność może przyjść z wiekiem. Znam taki przypadek, 3 lata oczekiwania na dziecko (głęboki socjalizm), po 27 roku ciąża; później bez problemu dwie planowane, 29... i 37 rok życia. Najmłodszy właśnie poszedł na Polibudę. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_mrowek Re: Bezpłodność 05.01.10, 10:30 smartbonnie napisała: > Znam taki > przypadek Właściwe słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gdy_gdy wszystkie laski, kt. znam a braly pigułki 04.01.10, 22:47 mają ogromne trudności z zajściem w ciążę. Te pary w których jechali na prezerwatywach - bezproblemowo. O tym się nie mówi ale biorąc pigułki niszczy się nabłonek szyjki macicy. Po kilku latach są duże zmiany. Laski, brać na studiach a potem w ciążę bo będzie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
ainahd Re: wszystkie laski, kt. znam a braly pigułki 05.01.10, 00:38 gdy_gdy napisał: > mają ogromne trudności z zajściem w ciążę. Te pary w których jechali na > prezerwatywach - bezproblemowo. O tym się nie mówi ale biorąc pigułki niszczy > się nabłonek szyjki macicy. Po kilku latach są duże zmiany. Laski, brać na > studiach a potem w ciążę bo będzie za późno. Co ty chłopaku gadasz? a ile tych lasek znałeś? i tak ci się spowiadały?robiłeś jakieś ankiety,badania, że tak się wypowiadasz? KOŁTUNERIA Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: wszystkie laski, kt. znam a braly pigułki 06.01.10, 11:38 Cóz, wypowiem sie nastepujaco, wszystkie chyba dziewczyny z mojej klasy w liceum brały tabletki i to po 8-10 lat, moze z jakimiś trzema wyjątkami. Jak jeden mąz wszystkie mają dziś dzieci - jedno lub dwójke urodzone stosunkowo róznie, ale raczej później - 28-30 rok zycia. Nie znam ani jednej osoby bezpłodnej,no moze jedną , ale tutaj bezpłodnosc to skutek choroby immunologicznej, genetycznej i raczej niewiele da sie zrobić , chyba. Obecnie w ciązy jest z drugim dzieckiem w rodzinie kobieta 37 letnia, która zaszła w ciążę od reki...Nie wiem, moz eotaczają mnie jakieś wybitnie zdrowe osobniki, ale nie widzę żadnej koleracji miedzy wiekiem a płodnością w tym gronie osób. Wiem, nie sa to badania reprezentatywne, obawiam się jednak, ze za niepłodnosc odpowida w dużej mierze genetyka i większość tych kobiet miałaby takie same problemy z zajsciem w ciązę w wieku lat 23 , jak i 30. Odpowiedz Link Zgłoś
joan.29 Re: Bezpłodność 04.01.10, 22:47 Brak słów na to co przeżyła autorka, ja wiem tylko jedno nie ma dziś prawdziwych lekarzy to są zwykli biznesmeni i wiem to z własnego doświadczenia,mi na szczęście udało się zajść w ciąże ale zarówna przed nią jak i w trakcie nie zdarzyło mi się być w gabinecie dłużej niż 5min bo następne pacjentki czekają i z tego co słyszę to w większości gabinetów kobiety tak są traktowane, nie ma co liczyć na spokojną wizytę, niedługo będą nam kazali majtki ściągać przed gabinetem żeby było szybciej (przepraszam za dosłowność). No cóż jak by nie patrzeć i nie słyszeć lekarze są biedni i mało zarabiają za to mieszkają w willach i jeżdżą super autami... Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_mrowek Re: Bezpłodność 05.01.10, 10:34 Czemu się dziwić skoro większośc ich pacjentów to klienci którzy przyszli coś (tu dziecko) kupić. Jest kupujący jest sprzedajacy biznes sie kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
downslow Re: Bezpłodność 04.01.10, 23:22 do tych wszystkich co z takim jadem zarzucają tymi pytaniami/wykrzyknikami typu : ile razy miałes zabieg in vitro ? ile lat czekasz/starasz sie? to taka uwaga ,że aby mieć opinię na dany temat nie trzeba wcale czegoś realnie przeżywać i doświadczać. Osoby dojrzałe emocjonalnie czują empatię wobec innych ludzi i potrafią się odnaleźć (lub chociaż próbują) w danej sytuacji .TO tak ogólnie . Niepłodność ,wydaje mi się, nie jest jakąś zmasowaną chorobą ,kiedyś była pewnie w niewiele mniejszym stopniu ,tylko o niej nie mówiono ,być może ze względu na brak powszechności takiej metody jak in vitro. Problem jest z tym parciem par na posiadanie dziecka,z niepogodzeniem się z pewnymi faktami oczywistymi. W dzisiejszych czasach ludzie z mało czym się zgadzają ,a już z naturą to w ogóle nie .Jeżeli chce się być sfrustrowaną mama,która potem ten ogrom bólu i porażek w próbach zapłodnienia in vitro przeleje w formie'milości' na dziecko ,to jest wybór kobiet ,które się na to decydują . Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Re: Bezpłodność 05.01.10, 08:57 Ale niepodność idiopatyczna nie jest wcale sytuacją "nieuniknioną". To jest wszelki potencjał sprzyjający posiadaniu dziecka i coś, co go blokuje. Leczenie służy znalezieniu i wyeliminowaniu tego szwankującego elementu (często blokada bywa natury psychicznej). Beznadziejna jest bezpłodność i wtedy rzeczywiście idiotyzmem byłoby wydawanie na lekarzy w nadziei na cud. Niepłodność to płodność chwilowo zablokowana, ktorą leczenie lub terapia może odblokować i dlatego leczenie lub terapia niepłodności jak najbardziej mają sens. Odpowiedz Link Zgłoś
robin32 Bezpłodność 04.01.10, 23:02 Lekarze to fajne chlopaki som! Na przyklad jesli chodzi o ich prace chetnie porownuja czleka do automobilu ktory sie zepsul, i nie pozwalaja sie nazywac sluzba i w ogole wszystkie te idee wolnego rynku maja obcykane jak nikt i zawsze niezbicie wynika z nich ze im sie nalezy cala kasa tego swiata. My mamy szanowac ich prawa wolnego rynku ktore obowiazuja nas nie ich przeciez! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzli In vitro nie leczy bezpłodnosci 04.01.10, 23:05 To w prowadzenie w błąd głupiego ludu... Gdyby leczył, to po zabiegu bezpłodnośc już mija? Nie, dalej kobieta nie zajdzie w ciaze naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
martha_sz2 Re: Bezpłodność 04.01.10, 23:21 Ręce opadają, ale nad głupotą niektórych wypowiadających się pod tym artykułem!!! Widać, że "najmądrzejsze" wywody snują albo małolaty, które mają gdzieś posiadanie dzieci albo mohery, masakra!! Współczuję Ci bardzo, wiem co to znaczy starać się i nie mieć dziecka. Chociaż u mnie to trwało tylko rok, był to najdłuższy rok w moim życiu. Udało się naturalnie mimo dawania nam 15% szans. Jak już straciliśmy nadzieję stało się!! Teraz nasz synuś ma ponad 8 miesięcy i jest całym naszym światem. Z całego serca życzę Wam dochowania się potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
m.j.dziublinscy Bezpłodność 04.01.10, 23:21 bardzo przykro jest czytac to co pani przeszła.My staraliśmy się o dziecko przez 10 lat biegając po państwowych i prywatnych gabinetach,jeżdżąc do bioenergoterapeutów itp.Aż w końcu udaliśmy się do prywatnej kliniki leczenia niepłodności i tam zostaliśmy,jeśli tak to można nazwać,dobrze obsłużeni.Bardzo fachowa i sympatyczna obsługa.Bez zarzutów pod żadnym względem.Przeszliśmy zapłodnienie in vitro metodą mikromanipulacji i powiodło się za pierwszym razem.Mam nadzieję i będę trzymać kciuki za państwa,że w końcu dopniecie swego i traficie na lekarzy z prawdziwego zdarzenia,którzy nie eksperymentują a wiedzą co robią.POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_mrowek Re: Bezpłodność 05.01.10, 10:38 Hehe, to wy nie potrzebowaliscie dziecka tylko sympatycznej obsługi. Trzeba było tak od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
antheax Bezpłodność 04.01.10, 23:55 Czy ktoś kiedyś spotkał kobietę borykającą się z problemem niepłodności, jak współczuje kobiecie, która ma problem przeciwny, tzn. nadmierną płodność? Czytając żale kobiet skarżących się na niepłodność NIGDY nie widać w nich empatii dla kobiet, które dzieci mają, które wychowują często z wielkim trudem, które czasem są zmuszone nawet oddać je do adopcji. Te bezpłodne paniusie myślą tylko o sobie, o tym, że przecież one chcą mieć dziecko, tu i teraz, szybko! Przecież mają pieniądze to im się chyba należy, nie? Może to Bóg widzi ich brak miłości, brak współczycia dla innych, myślenie tylko o sobie. Może dlatego właśnie nie mają dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Bezpłodność 05.01.10, 00:18 Jak Bog chce kogos pokarac, to odbiera mu rozum. Tak jak tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
antheax Re: Bezpłodność 05.01.10, 00:58 Co za riposta! Szkoda tylko, że nie potrafisz dyskutować bez obrażania Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Bezpłodność 05.01.10, 08:27 To ty najpierw obrazilas kobiety, ktore maja problem z plodnoscia sugerujac jakies bzdury, ze nie wspolczuja one kobietom, ktore maja nadmiar dzieci. Czy masz jakies wyniki ankiet naukowo opracowanych na ten temat? Czy sobie tak wyssalas z palca podpierajac sie w dodatku Bogiem? Jestes niestety dosc ograniczona w swoich pogladach. To tyle, jesli chodzi o dyskusje z toba. Dyskutowac trzeba umiec, podpierajac sie argumentami potwierdzonymi w rzeczywistosci, nawet jesli jest to tylko anonimowa wypowiedz na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
jokanda102 antheax, nie wiem co Bog widzi u ciebie, 05.01.10, 09:05 ja natomiast dostrzegam przede wszystkim duzo dumy i pychy... to super, ze tak dokladnie widzisz wady innych. ciekawe czy w stosunku do samej siebie tez jestes taka spostrzegawcza??? Odpowiadasz na: antheax napisała: > Czy ktoś kiedyś spotkał kobietę borykającą się z problemem > niepłodności, jak współczuje kobiecie, która ma problem przeciwny, > tzn. nadmierną płodność? > > Czytając żale kobiet skarżących się na niepłodność NIGDY nie widać w > nich empatii dla kobiet, które dzieci mają, które wychowują często z > wielkim trudem, które czasem są zmuszone nawet oddać je do adopcji. > Te bezpłodne paniusie myślą tylko o sobie, o tym, że przecież one > chcą mieć dziecko, tu i teraz, szybko! Przecież mają pieniądze to im > się chyba należy, nie? > > Może to Bóg widzi ich brak miłości, brak współczycia dla innych, > myślenie tylko o sobie. Może dlatego właśnie nie mają dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
antheax Re: antheax, nie wiem co Bog widzi u ciebie, 05.01.10, 10:43 Widzę irracjonalność sytuacji, w której część kobiet jest atakowana w związku z udaną płodnością a inna część kobiet z brakiem płodności walczy. Na to chciałam zwrócić uwagę. Czytałam wiele wypowiedzi na różnych forach dotyczących kobiet, które urodziły a sobie nie radzą. I niestety to częsty jad komentujących sprowokował mnie do takiego postu jak napisałam. Jak żali się kobieta bezpłodna to na forum spotyka się z kulturą. Jak kobieta będąca matką ma poważny problem to niestety najczęściej jest atakowana. Nadmierna płodność oczywiście może być problemem, nawet jeżeli para tą płodność kontroluje. Małżeństwo, które może współżyć wyłącznie w prezerwatywie przez cały swój okres płodności, jest wystawione na próbę nie mniej ciężką niż para bezpłodna. Przypomnę, że środki typu spirala także są zawodne a kobiety nie zawsze mogą przyjmować pigułki na stałe. Autorka listu - artykułu, pod którym jest to forum, została w poniżający sposób potraktowana przez lekarzy, system opieki zdrowotnej. A ja chciałabym zwrócić uwagę, że kobiety-matki też są poniżane: zwalniane z pracy w okolicznościach (czasowych) związanych z ciążą itp. Pozdrawiam PS. Miałam taką utopijną wizję, że gdyby kobiety trzymały się razem to może łatwiej byłoby obydwa problemy rozwiązać... Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Re: Bezpłodność 05.01.10, 09:08 A ty: Czyś spotkał głodującego mieszkańca Etiopii, który by współczuł umierającemu z obżarstwa i otłuszczenia mieszkańcowi USA?... Podłe te Etiopczyki i za grosz nie mają Empatii! Bóg wie, co robi, skazując ich na głodowanie. Niech się buce nauczą współczucia!:) Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Bezpłodność 05.01.10, 09:27 Taaaa.... nieważne że ktoś ma problem - ma jeszcze współczuć innym! Na "nadmiar plodności" polecam antykoncepcję. Albo szklanke wody "zamiast" Odpowiedz Link Zgłoś
ainahd Bezpłodność - moje uwagi 05.01.10, 00:32 Przeczytałam wszystkie opinie i chcę napisać parę słów,może nawet mądrych i pomocnych. Bepłodność to nie choroba obecnych czasów,była zawsze tyle,że prawdą jest: 1.pierwsza ciąża max do 25 roku (ja rodziłam w 27 roku i byłam już'starą pierwiastką' 2.dzieci nie robi się na czas z zegarkiem w ręku, to nie wychodzi,stres jest wrogiem zapłodnienia 3.nieważne,że medycyna i czasy są inne niż kiedyś, ale kochani natura nie da się oszukać a zmiany to setki lat, więc sorry kobieta 30 lat to dla urodzenia pierwszego dziecka jest staruszka (proszę się nie oburzać tak właśnie jest) ALE NIE O TO CHODZI. KIEDYŚ NAJLEPSZĄ KLINIKĄ W LECZENIU BEZPŁODNOŚCI BYŁ BIAŁYSTOK.MAM DWIE BLISKIE KOLEŻANKI, KTÓRE PO 10 LETNIM LECZENIU (rodząc miały po 32 lata :)URODZIŁY NORMALNIE DZIECKO a potem bez problemów drugie.Przeszły mnóstwo zabiegów typu przepychanie jajowodów oraz leczenie farmakologiczne.To było 25 lat temu, ale sądzę że takie ośrodki nie znikają tylko dalej pracują.Myślę, że Białystok nadal przoduje może nawet ma osiągnięcia światowe. Bardzo,bardzo współczuję wszystkim kobietom i mężczyznom, którzy przeszli tę gehennę i poniżenie, ale proszę odpuścić,pomyśleć o adopcji,wyjechać na dłużeszy daleki urlop,wyluzować i kochać się, a potem wrócić i być może...Nie myśleć,że jajeczkowanie,że temperatura,że czas,nie kupować testu itd.Po prostu żyć i kochać z przyjemnością.Tak myślę,na zdrowy chłopski rozum. pozdrawiam 50-latka Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Bezpłodność 05.01.10, 01:06 Jestem pirwszym przeciw postawie "jakims mnie Panie Boze stworzyl, takims mnie masz". Ale czasem po proztu trzeba zaakceptowac biologiczne realia. Alternatywa? Wypiardek na wozku inwalidzkim z zespolem Downa albo inny wyskrob? Czy to jest to dziecko, ktorego pragniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Re: Bezpłodność 05.01.10, 09:02 Do kolekcji dzieci, jakich człowiek nie pragnie, dołącz jeszcze siebie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea sprawdz sie, czy nie masz przeciwcial 05.01.10, 01:40 przeciw hormonowi - gonadotropinie chorionowej. Jesli tak, to by sugerowalo, ze zostalas podstepnie wysterylizowana jakas szczepionka. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat Nie ma to jak dorabiać ideologię 05.01.10, 02:09 Ja to widzę tak: Kobieta sobie wmówiła że in vitro jest złe i nic jej nie przemówi do rozumu. Będzie wydawała dziesiątki tysięcy złotych byle udowodnić swoją rację, że bez in vitro też da rade, aż w końcu wpada w depresje. Tu nie chodzi o prokreacje, czy stan polskich szpitali - tu chodzi o to że ona chciała pokazać, że jest największą znawczynią, lepszą od lekarzy którzy NIC nie wiedzą. Ale jej się nie udało... Odpowiedz Link Zgłoś
nicola-forewer Bezpłodność 05.01.10, 04:28 Może i tak jest,że każdy mężczyzna broni drugiego a kobieta inną kobietę jednak co do listu ,który napisała ta kobieta w 100 % stanę po jej stronie .Od dawna obserwuję Polską medycynę i nie raz miałam styczność z kompletnym brakiem kompetencji naszych lekarzy nie wspominając już o postawie tych ,którzy przecież składali przysięge Archimedesa -kto nie zna niech przeczyta-traktują pacjętów jak zwierzęta ,które pałętają sie miedzy nogami.To jest szokującce!!!! Jednak jako jednostki nie mamy wpływu na to by to zmienić i to jest również smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
demon.maxwella Re: Bezpłodność 05.01.10, 13:08 nicola-forewer napisała: > o postawie tych ,którzy przecież składali przysięge Archimedesa ROTFL, ROTFL, ROTFL... Aż chciałoby się krzyknąć "Eureka!" Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Mąż 05.01.10, 04:45 Tak sobie cztałem ten artykuł i zastanawiam się gdzie był tem mąż. Rolą męża jest nie tylko zarabiać i uprawiać sex,ale też opiekować się i bronić SWOJĄ żonę. Cóż,po takiej wizycie poszedłbym do takiego Pana Lekarza i naplułbym mu w mordę! Niestety tylko napluł bo danie w mordę mogłoby się źle skończyć w sensie prawnym. A takiego madralę który robi badanie bez wymaganego znieczulenia podałbym do prokuratury. Trudno,trochę czasu bym zmarnował,ale Pan Lekarz tez miałby zmarnowany czas! Czy dzisiejsi meżczyźni potrafią tylko jeść chipsy i ogladać TV? Jeżeli tak to poszukajcie sobie dziewczyny facetów trochę starszych :) za to "z jajami" :) Nie pozwólmy sobie na takie traktowanie!!!! Nie ma szybko,nie ma już! Jak Pan Lekarz pogania to asertywnie odpowiedzieć że to nie wyścigi. A jak się Pan Lekarz spóżni to złozyć skargę w dyrekcji. Kiedy? Już,w czasie czekania... Jak będziecie sobie pozwalały na takie traktowanie to tak właśnie będzie! Przypominam że to pacjent musi się zgodzić na wizytę z obecnością praktykantów. Można odmówić a lekarz ma OBOWIĄZEK zapytać o zgodę! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mąż 16.01.10, 14:43 Za naplucie tez mozna miec problemy w sensie prawnym. Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Mąż 21.01.10, 17:08 annajustyna napisała: > Za naplucie tez mozna miec problemy w sensie prawnym. Ale tylko w powództwie cywilnym. Za obicie mordy jest prokurator a to już nie żarty... Odpowiedz Link Zgłoś
nicola-forewer Bezpłodność 05.01.10, 04:45 Jednak nie tak dawno w tv pokazany był program na temat bezpłodności i do tego stopnia mnie zainteresował ,że postanowiłam sie bliżej przyjżeć temu tematowi.To czego się dowiedziałam mile mnie zaskoczyło bo niepłodność jest leczona w polsce,lecz pod inną nazwą mianowicie -leczenie bezpłodności za pomocą naprotechnologi.Sporo czytałam na ten temat i widziałam programy,które były przygotowane we spópracy z lekarzami jednak minusem jest to ,że tych lekarzy w Polsce jest ok 8 i odpowiednio niewiele klinik zajmujących się tym problemem.Widziałam również wywiady z rodzinami ,któych ten problem dotknął i którzy mieli podobne odczucia co do chaosu i dezinformacji od kilkunastu różnych lekarzy ginekologów.Jednak dzięki wytrwałości i ciągłęmu szukaniu rozwiązania choćby w internecie oni znależli rozwiązanie.Bodajże po roku od momentu zaczęcia leczenia metodą naprotechnologi kobiety zachodziły w ciążę,dzieci rodziły sie zdrowe,i nie było stresu tak ogromnego wywołanego przez lekarzy ani bólu do którego bardzo często doprowadzają. Więc do sedna -nie można się poddawać jeśli sie czegoś bardzo pragnie trzeba walczyć o swoje lecz nie dawać sobą manipulować i z osoby oczekującej pomocy ze strony lekarzy stać sie ich ofiarą wierzącą w każde ich słowo.Warto godzinami szukać rozwiązań w różnych miejscach u różnych ludzi bo efekt potrafi niesamowicie zaskoczyć.Trzeba tylko wierzyć,że jest jakieś wyjście z każdej sytuacji. Pozdrawiam i niepoddawaj się.!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś