kamfora 05.12.09, 13:14 Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 13:16 Nie wiem. Powinien obiektywnie przedstawiać zagadnienia etyki, a najlepiej całej filozofii, w przekroju historycznym i stan wiedzy na dziś. I pobudzać do dyskusji. PA. Stawiłam się natychmiast :-) Odpowiedz Link
kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 13:38 ka.mu napisała: > Nie wiem. Powinien obiektywnie przedstawiać zagadnienia /.../ Obiektywnie - to znaczy jak? Żeby dyskusja wśród małolatów miała jakieś pozytywne efekty, trzeba (tak myślę) tak nią pokierować, aby wyciągnięte zostały słuszne wnioski. Małolaty mają to do siebie, że pytają wprost: co myślisz na ten konkretny temat i dlaczego? > Stawiłam się natychmiast :-) :-)) Odpowiedz Link
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 15:17 Obiektywizm nie jest taki trudny. Np. filozof X twierdzi że ludzie są równi a wobec tego należą im się identyczne prawa i obowiązki, a filozof Y powiada, że równośc wobec prawa to mrzonka, bo prawo jest osadzone w historii, a wobec tego ten postulat nie może być zrealizowany w życiu doczesnym ;-) Co wy na to, kochana młodzieży? Jak widać nauczyciel nie ocenia poglądów X czy Y, lecz stawia je do oceny. Może nawet zorganizować psychodramę z udziałem uczniów. Odpowiedz Link
kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 18:18 O matko kochana, a nie masz jakiegoś filozofa Z ? Bo jak na razie - to z żadnym się nie zgadzam. Pewnikiem dlatego, że już do młodzieży nie należę, kochanej oczywiście ;-) Odpowiedz Link
mama_mak Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 03.06.19, 11:11 Ale etyka to nie koniecznie "słuszne" wnioski. Etyka to analizowanie, co jest ok, a co nie. Z jakiego punktu widzenia. W jakiej kulturze, w jakiej epoce, w jakiej sytuacji. "Słuszne" wnioski to właśnie podają religie. Tu chodzi o możliwość analizy i wypowiedzenia się. Odpowiedz Link
ave.duce Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 14:06 w ostatecznej ostateczności > filozofem, który będzie "dostudiowywał" etykę. wyborcza.pl/1,75515,7186819,Niech_etyki_ucza_etycy.html :p Odpowiedz Link
kamfora Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:14 Zastanawiające jest, że w większości szkół nie ma lekcji etyki bo brakuje kadry nauczycielskiej kompetentnej do nauczania tego przedmiotu, albo brakuje uczniów chętnych do tych lekcji, by takiego nauczyciela w ogóle poszukiwać. Problem wydaje się śmieszny (znaczy: mnie się wydaje śmieszny): przecież szkoły są skomputeryzowane. Czy to naprawdę takie trudne, by lekcje etyki prowadzone były przez TV albo internet? Wystarczyłoby kilkunastu etyków na całą Polskę. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:46 W takiej Australii... :) ps. etyk tez musi być ETYCZNY, a nie zawsze jest. :p Odpowiedz Link
kamfora Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:50 ave.duce napisała: > W takiej Australii... :) No właśnie: już w podstawówce będąc, czyli...trochę mniej niż sto lat temu ;-) czytałam o lekcjach przez radio prowadzonych w Australii właśnie. Odpowiedz Link
taziuta A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 09:47 kamfora napisała: Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? > Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta? Nauczyciel etyki to taki sam nauczyciel jak od polskiego, czy historii. Nie pytasz, czy nauczyciel polskiego powinien być ateistą, to skąd pytanie o nauczyciela etyki, akurat? Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki wg programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :) Odpowiedz Link
kicho_nor Re: No 06.12.09, 09:59 Czy to etyczne, aby murzyński nauczyciel uczył białe dzieci, chę? Odpowiedz Link
taziuta Re: No 06.12.09, 10:02 kicho_nor napisał: > Czy to etyczne, aby murzyński nauczyciel > uczył białe dzieci, chę? Czy to etyczne, aby 'murzyński' prezydent rządził białymi, chę? ;) Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 10:05 Taziuto, nie krzycz na mnie za moje pytania! ;-) Jeśli jeszcze nie zauważyłeś, to zdradzę Ci sekret: ja tych pytań nie wymyślam (bom za głupia na to), ja niektóre twierdzenia znalezione w różnych artykułach/wywiadach itepe zapisuję w formie pytającej :-) Odpowiedz Link
kicho_nor Re: Wniosek 06.12.09, 10:27 Nauczyciel etyki może być ateistą ale zależy to od gatunku piwa, który w czasie wolnym sobie ma. Odpowiedz Link
kamfora Re: Wniosek 06.12.09, 10:54 No cóż...od umiejętności wyciągania wniosków zależy najwięcej, dlatego to taka ważna umiejętność :-) Odpowiedz Link
taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 10:50 kamfora napisała: > Taziuto, nie krzycz na mnie za moje pytania! ;-) Przepraszam, nie było to moją intencją. :) Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 11:01 taziuta napisał: > Przepraszam, nie było to moją intencją. :) Wiesz co? Nie zgadzam się z Twoimi poglądami chyba w 90 procentach, ale sposób, w jaki je prezentujesz budzi moją stuprocentową sympatię :-) No nie mogłam się powstrzymać :-) Odpowiedz Link
taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 11:03 kamfora napisała: [i > Wiesz co? Nie zgadzam się z Twoimi poglądami chyba w 90 procentach, [/i] A mogłabyś napisać w czym konkretnie? :) Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 17:37 Znaczy: chcesz w punktach spisać swoje poglądy, a ja miałabym przy każdym napisać, czy się zgadzam, czy nie? ;-) Odpowiedz Link
taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 17:42 kamfora napisała: > Znaczy: chcesz w punktach spisać swoje poglądy, a ja miałabym > przy każdym napisać, czy się zgadzam, czy nie? ;-) Może zacznijmy od moich poglądów wyrażonych w tym wątku? :) Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 18:59 taziuta napisał: > Może zacznijmy od moich poglądów wyrażonych w tym wątku? :) Ok. :-) Napisałeś: Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki wg programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :) A moim zdaniem nie - bo nauczyciel nie jest jedynie przekaźnikiem: powinien wierzyć w to, co mówi. Odpowiedz Link
taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 19:40 kamfora napisała: > Ok. :-) > Napisałeś: > Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki wg programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :) > A moim zdaniem nie - bo nauczyciel nie jest jedynie > przekaźnikiem: powinien wierzyć w to, co mówi. Nie chwytam. Zakładasz, że program etyki, przygotowany przez MEN jest nieetyczny, cy cuś? A czym ten przedmiot ma się różnić od wiedzy o społeczeństwie, czy historii. Dlaczego akurat przy etyce mamy wymagać aby nauczyciel wierzył/nie wierzył w to co mówi? Odpowiedz Link
ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 22:08 Może raczej powinien wierzyć, że mówi to, co najwierniej prezentuje omawiany materiał? Bez przekonania, że bezstronność jest możliwa należałoby zrezygnować nie tylko z nauczania religii, etyki i historii, ale również trzeba by skasować wymiar sprawiedliwości. Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 23:29 ka.mu napisała: > Bez przekonania, że bezstronność jest możliwa należałoby > zrezygnować nie tylko z nauczania religii, etyki i historii, > ale również trzeba by skasować wymiar sprawiedliwości. Dzięki za podsunięcie argumentu :-) Z tym nauczycielem etyki, którym moim zdaniem nie może być katecheta to mniej więcej tak jak z adwokatem, który nie może być jednocześnie sędzią. Niby wymiar sprawiedliwości powinien być bezstronny, ale... Odpowiedz Link
ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 09.12.09, 16:14 Twoja analogia do sądu jest czym innym, niż moja. Piszę przecież, że zakładamy bezstronność wymiaru sprawiedliwości. Ta instytucja rozpisała swoją rolę na trzy głosy. Szkoła to nie sąd, chociaż często na lekcjach robi się zajęcia w formie rozprawy. Bardzo wciągająca zabawa i zmuszająca uczniów do dyskusji, wyszukiwania argumentów i zajęcia stanowiska. Dotąd mile wspominam niektore takie lekcje. Odpowiedz Link
kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 23:49 taziuta napisał: > Nie chwytam. Zakładasz, że program etyki, przygotowany przez MEN > jest nieetyczny, cy cuś? A czym ten przedmiot ma się różnić od > wiedzy o społeczeństwie, czy historii. Dlaczego akurat przy etyce > mamy wymagać aby nauczyciel wierzył/nie wierzył w to co mówi? Nie wiem - wydaje mi się, że to by była sytuacja schizofreniczna nieco. Bardziej bym optowała za możliwością uczęszczania na religię i etykę przez tych samych uczniów, niż uczenie tych dwóch przedmiotów przez tego samego nauczyciela. Ale nie mam ambicji forsowania mojego wydawaniamisię ;-) Odpowiedz Link
ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 09.12.09, 16:34 kamfora napisała: > - wydaje mi się, że to by była sytuacja schizofreniczna > nieco. Bardziej bym optowała za możliwością uczęszczania > na religię i etykę przez tych samych uczniów, niż uczenie > tych dwóch przedmiotów przez tego samego nauczyciela. Tobie się wydaje, a ja sądzę (mi się wydaje), że katechecie dużo trudniej o obiektywizm niż komuś neutralnemu (nie musi być zaraz ateistą, wystarczy żeby nie był wyznawcą). To nie znaczy, że nie ma w ogóle takich katechetów. Natomiast nie widzę takiej sytuacji, w której ten sam nauczyciel uczy tych samych uczniów obu przedmiotów. Na religii wykłada mitologię chrześcijańską jako prawdę objawioną, na etyce wykłada, że są różne systemy etyczne i co więcej nie osądza ich jako gorsze niż chrześcijańska. Taki katecheta może być bliski schizofrenii ;-) Odpowiedz Link
ka.mu Procenty 06.12.09, 18:11 Poznałam w Paryżu Żyda, który oznajmił (niepytany), że wierzy w Pana na 30%, tj. odmawia poranną modlitwę, tak na wszelki wypadek ;-) Nie wiem ile powinno być tych modlitw, ale z Singera pamiętam, że 5. To ten niedowiarek chyba był też słaby z rachunków? Odpowiedz Link
chickenshorts Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 19:10 kamfora napisała: > Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta? Ateista też mógłby być katechetą... Nie wydaje mi się to takie nieprawdopodobne. I podobnie, nauczycielem etyki mógłby być i katecheta, pod warunkiem, że nie byłby nim w trakcie lekcji etyki. I dobrze byłoby, gdyby miał za sobą P. Singera, a zwłaszcza jego (chyba ciągle niedostępną w j. polskim) "How Are We to Live? Ethics in an Age of Self-interest." oraz Ch. Taylora... A i klasowa debata nad "Przed nieznanym trybunałem" J. J. Szczepańskiego, zwłaszcza eseju "Święty", mogła by być fantastyczną przygodą z Etyką i problemami... Ja się chętnie podejmę, jeśli brak nauczyciela :) Odpowiedz Link
kicho_nor Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 19:36 Przepraszam Kamforo, mnie się zawsze żarty, ale tu zapytam czy etyczne byłoby wejście ateisty do przykościelnej toalety, nie, nie z powodu nagłej potrzeby, ale by tam poprawić zaczes, krawat i chusteczkę w butonierce? Odpowiedz Link
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 22:03 Po twoim trzecim wejściu, wciąż nie wyczuwam twojego typu humoru. Jakiś mocno nowatorski. Odpowiedz Link
kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 08:12 chickenshorts napisał: > Ja się chętnie podejmę, jeśli brak nauczyciela :) To może tu spróbowałbyś poprowadzić lekcję pokazową? Wygląda, że to minimum sześć osób tu zagląda - więc byłoby jak w prawdziwej szkole :-) Och, proszę, zgódź się. Załóż wątek z tematem lekcji etyki i sprowokuj do dyskusji. Odpowiedz Link
abmiros Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 08:42 Nauczyciel etyki, czyli jakiegos kodeksu moralnego postepowania. Sa rozne kodeksy moralne.Wszystkie sprowadzaja sie do wyliczania zasad, na podstawie ktorych mozna oceniac postepowanie czlowieka jako dobre lub zle. Wszystkie szukaja punktu wyjscia do opracowania tych zasad. Kodeksy etyczne mozna porozdzielac pomiedzy cztery glowne grupy: -utylitaryzm-doktryna etyczna rozpowszechniona w XViii-XIX w, wg ktorej pozytek jednostki lub spoleczenstwa powinien stanowic najwyzszy cel moralny postepowania ludzi. Utylitaryzm zaklada, ze dazenie do dobra wlasnego sprzyja pomnozeniu dobra spolecznego; -deontologia-dzial etyki wychodzqcy z zalozenia, ze postepowanie jest moralnie dobre, jezeli motywy tego postepowania wynikaja z dazenia do jak najlepszego wykonania obowiazkow spolecznych. W omawianiu tego dzialu etyki podreczniki skupiaja sie zwykle na ideach Kanta; -etyka oparta na dazeniu do samodoskonalenia. Jestem tym lepszym czlowiekiem, im lepsze jest moje postepowanie w stosunkach z innymi ludzmi; - etyka oparta na przykazaniach boskich. Z tego wyliczania nasuwa sie odpowiedz na pytanie zadane w tytule: ateista nie kwalifikuje sie jako nauczyciel etyki, jezeli jego pracodawcy beda oczekiwali od niego wykladu etyki opartej na przykazaniach boskich. Odpowiedz Link
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 17:33 Nic takiego nie wynika. Ateistom też się przyda wiedza o etyce religijnej. I to różnych religii. Odpowiedz Link
abmiros Dla ka.mu. 09.12.09, 00:28 Pytanie brzmi: "Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą". Ty odpowiadasz na pytanie "Czy ateistom też się przyda wiedza o etyce religijnej. I to różnych religii"? Oczywiscie, ale to inny temat. Odpowiedz Link
ka.mu Re: Dla ka.mu. 09.12.09, 16:06 abmiros napisał: > Pytanie brzmi: "Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą". Ty > odpowiadasz na pytanie "Czy ateistom też się przyda wiedza o etyce > religijnej. I to różnych religii"? > > Oczywiscie, ale to inny temat. No tak. Zastosowałam potworny skok myślowy. Odpowiedziałam na Twoją wypowiedź (to co piszesz po słowie "jeśli"), a nie na pytanie główne. Co więcej, uznałam, że dotychczasowa wymiana doprowadziła do uznania, że nauczyciel może być ateistą lub katechetą, pod warunkiem, że realizuje program MEN. Nie powinien więc, moim zdaniem, spełniać oczekiwań pracodawcy, tylko wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafi. Czyli mój skok, czego zapomniałam dodać, odnosi się do uczniów-ateistów, którzy powinni znać różne systemy etyczne. Zakładam, że nauczyciel je zna, niezależnie od osobistego światopoglądu, a więc ta kwestia jest poza dyskusją. Jeśli by nie znał, to by się nie nadawał do tej pracy. Teraz dodam, że taka wiedza przyda się również katolikom, inaczej wciąż będą żyli w przekonaniu, że reszta świata nie jest w stanie wspiąć się na wyżyny człowieczeństwa. A jak już dojdziemy do dyskusji nad praktycznym wdrożeniem takiej wiedzy ludziom wszelkich opcji, to się okaże jakie to trudne. Odpowiedz Link
abmiros Re: Dla ka.mu. 10.12.09, 09:24 Przeczytalem co napisalas. Nie mam zadnego bojowego komentarza. Zgadzam sie z Toba. Kiedy czytam to co piszesz, przypomina mi sie moj katecheta, ktory gral z nami w pilke. Bylismy w tym o tyle od niego lepsi, ze jemu przeszkadzala sutanna. Jego wyklad chyba na tym polegal, ze lubilismy go, a wiec w jakims sensie nasladowali. ---------- Slownik jezyka polskiego uczy nas: Etyka-ogol ocen i norm moralnych przyjetych w danej epoce i zbiorowosci. Moralnosc podobnie, zespol dominujacych w danej epoce historycznej i srodowisku (spoleczenstwie, klasie, grupie spolecznej) norm i zasad okreslajacych zakres pogladow i zachowan uwazanych w tej grupie za wlasciwe. Czyli nie obejdzie sie bez uczniow, rodzicow-pracodawcow, bo ktos musi na to cale towarzystwo zarobic, i nauczyciela, ktory wystarcza aby byl, wykladac w sensie mowic o moralnosci nie musi szczegolnie wiele, to zreszta stosownie na jakim rzecz sie dzieje poziomie. Wyklad polega raczej na dawaniu przykladu, wzorca, sprawowaniu autorytetu, na tym, aby "miec oko". Oddzialywania sa tym skuteczniejsze, im bardziej przyjaznie akceptuja sie wzajemnie uczestnicy tej zbiorowosci, i im bardziej niekwestiowany autorytet maja przywodcy. Mozna szukac analogii w oddzialach wojskowych. Odpowiedz Link
ka.mu Re: Dla ka.mu. 10.12.09, 13:29 A co zrobić, gdy nauczyciele innych przedmiotów nie dają przykładu, a wręcz przeciwnie? Wyzerują pozytywny przykład tego jednego sprawiedliwego? Tak w ogóle nie podoba mi się analogia do wojska, autorytet w szkole nie powinien wynikać z władzy. Odpowiedz Link
witekjs Re: Dla ka.mu. 12.12.09, 18:21 Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i podoba mi się to, że można by pomyśleć o zajęciach z etyki + religioznawstwa organizowanych przez MEN w internecie. Może jeden z tych przedmiotów powinien być dostępny również dla tych, którzy mieli by religię - była by równa liczba ocen. Czy to jednak nie za dużo ? :) Witek PS. Nie obciążał bym katechetów niczym innym... Odpowiedz Link
ka.mu Re: Dla ka.mu. 13.12.09, 00:12 witekjs napisał: > > PS. Nie obciążał bym katechetów niczym innym... Chyba masz rację. Mogliby mieć trudności z abstrahowaniem od własnej wiary ;-) Odpowiedz Link
mama_mak Re: A co to ma do rzeczy? 03.06.19, 11:13 MEN= kuria w dzisiejszych czasach. Miałam okazję napisać kilka artykułów w tym w prasie zagranicznej o polskim nauczaniu etyki, więc przeczytałam setki stron opracowań i samych praw. Ręce opadają. Odpowiedz Link
tade-k53 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 11.12.09, 14:17 Żeby uczyć herezji?? Czas ucieka wieczność czeka! Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności. tradycja-2007.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 00:09 Jasne! herezja jest ożywcza. Odpowiedz Link
kicho_nor Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 10:09 > Jasne! herezja jest ożywcza. Jasne! nie etyczna korupcja też napędza gospodarkę. Odpowiedz Link
ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 14:39 Herezja nie jest nieetyczna. A uszczypliwość (z mojej strony, do kolegi nawiedzonego) dość czytelna, nie sądzisz? Odpowiedz Link
27magdalenka Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 19.03.15, 16:03 Najważniejsze, żeby był obiektywny i tolerancyjny, odnosił się z szacunkiem do odmiennych religii Odpowiedz Link
patizamach Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 28.07.17, 14:35 Generalnie każdy nauczyciel powinien być obiektywny i odnosić się do nauki, żeby rzetelnie wykładać nauczany przedmiot, więc teoretycznie wiara nie powinna tu mieć żadnego znaczenia ;) Odpowiedz Link
vlm76 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 06.12.17, 09:26 Tak, ponieważ obawiam się, że osoba duchowna lub katecheta będą na lekcjach etyki "przemycać" religię. W końcu po to pozostawiono wybór, aby osoby niezainteresowane nauczaniem religii miały alternatywę. Odpowiedz Link
anapaa Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 04.09.18, 09:53 Przemycać to mało powiedziane. Raczej wtłaczać do głowy uczniów jako lepszą i najlepszą naśwwiecie. Odpowiedz Link
ania_234 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.01.18, 14:01 Nie rozumiem co to ma do rzeczy, czy jest ateistą czy katechetą. Ma realizować program i tyle. Co to za rozróżnienie? Odpowiedz Link
ania_234 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.01.18, 14:07 Rozumiem, że chodzi o strach przed przemycaniem wartości religijnych. Ja mam z kolei takie doświadczenia, że na studiach poświęconych mediom, wykładowca jawnie i wprost przedstawiał i przekazywał nam wartości antyklerykalne. Choć to nieetyczne i nie związane z tematem zajęć. Takich wykładowców było wielu. Deklarowali się jako ateiści. Czy można zatem ufać ateiście, że wywiąże się należycie z tematu zajęć? Daleko im było do tolerancji, o której tak głośno mówili. Odpowiedz Link
anapaa Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 04.09.18, 09:51 Nie, nie musi, ale powinien mieć otwarty umysł, żeby otwierać świat na światopoglądy swoim uczniom. Odpowiedz Link
feelek Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 22.11.18, 22:25 nie powinien, ale może... ... być nauczyciel etyki ateistą... (...skoro może nim być nauczyciel religii?) Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.04.19, 21:14 moze byc samym nawet diablem jesli tylko ma szacunek do innych ludzi Odpowiedz Link
zoribliss Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 01.08.19, 10:19 Mimo ze jestem ateistka to nie sądzę. Wiara katolicka ma wiele elementow przejetych przez etykę ogólną i wazne jest po prostu to aby nauczyciel nie był fanatykiem wkładajacym uczniom w gardło swoją religię. Odpowiedz Link