Dodaj do ulubionych

Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą?

05.12.09, 13:14
Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta?
Obserwuj wątek
    • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 13:16
      Nie wiem. Powinien obiektywnie przedstawiać zagadnienia etyki, a najlepiej całej
      filozofii, w przekroju historycznym i stan wiedzy na dziś. I pobudzać do dyskusji.

      PA. Stawiłam się natychmiast :-)
      • kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 13:38
        ka.mu napisała:

        > Nie wiem. Powinien obiektywnie przedstawiać zagadnienia /.../

        Obiektywnie - to znaczy jak?

        Żeby dyskusja wśród małolatów miała jakieś pozytywne efekty,
        trzeba (tak myślę) tak nią pokierować, aby wyciągnięte zostały słuszne
        wnioski. Małolaty mają to do siebie, że pytają wprost:
        co myślisz na ten konkretny temat i dlaczego?

        > Stawiłam się natychmiast :-)

        :-))
        • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 15:17
          Obiektywizm nie jest taki trudny. Np. filozof X twierdzi że ludzie są równi a wobec tego należą im się identyczne prawa i obowiązki, a filozof Y powiada, że równośc wobec prawa to mrzonka, bo prawo jest osadzone w historii, a wobec tego ten postulat nie może być zrealizowany w życiu doczesnym ;-)
          Co wy na to, kochana młodzieży?

          Jak widać nauczyciel nie ocenia poglądów X czy Y, lecz stawia je do oceny. Może nawet zorganizować psychodramę z udziałem uczniów.
          • kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.12.09, 18:18
            O matko kochana, a nie masz jakiegoś filozofa Z ?
            Bo jak na razie - to z żadnym się nie zgadzam.
            Pewnikiem dlatego, że już do młodzieży nie należę,
            kochanej oczywiście ;-)
        • mama_mak Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 03.06.19, 11:11
          Ale etyka to nie koniecznie "słuszne" wnioski. Etyka to analizowanie, co jest ok, a co nie. Z jakiego punktu widzenia. W jakiej kulturze, w jakiej epoce, w jakiej sytuacji. "Słuszne" wnioski to właśnie podają religie. Tu chodzi o możliwość analizy i wypowiedzenia się.
    • ave.duce Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 14:06
      w ostatecznej ostateczności > filozofem, który będzie "dostudiowywał" etykę.

      wyborcza.pl/1,75515,7186819,Niech_etyki_ucza_etycy.html
      :p
      • kamfora Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:14
        Zastanawiające jest, że w większości szkół nie ma lekcji etyki bo brakuje kadry
        nauczycielskiej kompetentnej do nauczania tego przedmiotu, albo brakuje uczniów
        chętnych do tych lekcji, by takiego
        nauczyciela w ogóle poszukiwać.
        Problem wydaje się śmieszny (znaczy: mnie się wydaje śmieszny):
        przecież szkoły są skomputeryzowane. Czy to naprawdę takie trudne,
        by lekcje etyki prowadzone były przez TV albo internet?
        Wystarczyłoby kilkunastu etyków na całą Polskę.
        • ave.duce Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:46
          W takiej Australii... :)

          ps. etyk tez musi być ETYCZNY, a nie zawsze jest.

          :p
          • kamfora Re: Nauczyciel etyki powinien być... etykiem. 05.12.09, 18:50
            ave.duce napisała:

            > W takiej Australii... :)

            No właśnie: już w podstawówce będąc, czyli...trochę mniej niż
            sto lat temu ;-) czytałam o lekcjach przez radio prowadzonych
            w Australii właśnie.
    • taziuta A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 09:47
      kamfora napisała:
      Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą?

      > Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta?

      Nauczyciel etyki to taki sam nauczyciel jak od polskiego, czy
      historii. Nie pytasz, czy nauczyciel polskiego powinien być ateistą,
      to skąd pytanie o nauczyciela etyki, akurat?

      Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki wg
      programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to
      ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :)
      • kicho_nor Re: No 06.12.09, 09:59
        Czy to etyczne, aby murzyński nauczyciel
        uczył białe dzieci, chę?
        • taziuta Re: No 06.12.09, 10:02
          kicho_nor napisał:

          > Czy to etyczne, aby murzyński nauczyciel
          > uczył białe dzieci, chę?

          Czy to etyczne, aby 'murzyński' prezydent rządził białymi, chę? ;)
        • kamfora Re: No 06.12.09, 10:06
          Kolory to kwestia estetyki.
      • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 10:05
        Taziuto, nie krzycz na mnie za moje pytania! ;-)

        Jeśli jeszcze nie zauważyłeś, to zdradzę Ci sekret: ja tych
        pytań nie wymyślam (bom za głupia na to), ja niektóre twierdzenia
        znalezione w różnych artykułach/wywiadach
        itepe zapisuję w formie pytającej :-)
        • kicho_nor Re: Wniosek 06.12.09, 10:27
          Nauczyciel etyki może być ateistą
          ale zależy to od gatunku piwa, który
          w czasie wolnym sobie ma.
          • kamfora Re: Wniosek 06.12.09, 10:54
            No cóż...od umiejętności wyciągania wniosków zależy najwięcej,
            dlatego to taka ważna umiejętność :-)
        • taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 10:50
          kamfora napisała:

          > Taziuto, nie krzycz na mnie za moje pytania! ;-)

          Przepraszam, nie było to moją intencją. :)
          • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 11:01
            taziuta napisał:

            > Przepraszam, nie było to moją intencją. :)

            Wiesz co? Nie zgadzam się z Twoimi poglądami chyba w 90 procentach,
            ale sposób, w jaki je prezentujesz budzi moją stuprocentową
            sympatię :-)
            No nie mogłam się powstrzymać :-)
            • taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 11:03
              kamfora napisała:
              [i
              > Wiesz co? Nie zgadzam się z Twoimi poglądami chyba w 90 procentach,
              [/i]

              A mogłabyś napisać w czym konkretnie? :)
              • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 17:37
                Znaczy: chcesz w punktach spisać swoje poglądy, a ja miałabym
                przy każdym napisać, czy się zgadzam, czy nie? ;-)
                • taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 17:42
                  kamfora napisała:

                  > Znaczy: chcesz w punktach spisać swoje poglądy, a ja miałabym
                  > przy każdym napisać, czy się zgadzam, czy nie? ;-)

                  Może zacznijmy od moich poglądów wyrażonych w tym wątku? :)
                  • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 18:59
                    taziuta napisał:

                    > Może zacznijmy od moich poglądów wyrażonych w tym wątku? :)

                    Ok. :-)
                    Napisałeś:
                    Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki wg
                    programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to
                    ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :)


                    A moim zdaniem nie - bo nauczyciel nie jest jedynie przekaźnikiem: powinien
                    wierzyć w to, co mówi.
                    • taziuta Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 19:40
                      kamfora napisała:

                      > Ok. :-)
                      > Napisałeś:
                      > Wg mnie może być i katechetą, jeśli tylko nauczać będzie etyki
                      wg programu przygotowanego przez MEN (czy jak tam się teraz to
                      ministerstwo nazywa), a nie przez kurię. :)


                      > A moim zdaniem nie - bo nauczyciel nie jest jedynie
                      > przekaźnikiem: powinien wierzyć w to, co mówi.

                      Nie chwytam. Zakładasz, że program etyki, przygotowany przez MEN
                      jest nieetyczny, cy cuś? A czym ten przedmiot ma się różnić od
                      wiedzy o społeczeństwie, czy historii. Dlaczego akurat przy etyce
                      mamy wymagać aby nauczyciel wierzył/nie wierzył w to co mówi?
                      • ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 22:08
                        Może raczej powinien wierzyć, że mówi to, co najwierniej prezentuje omawiany materiał?

                        Bez przekonania, że bezstronność jest możliwa należałoby zrezygnować nie tylko z nauczania religii, etyki i historii, ale również trzeba by skasować wymiar sprawiedliwości.
                        • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 23:29
                          ka.mu napisała:


                          > Bez przekonania, że bezstronność jest możliwa należałoby
                          > zrezygnować nie tylko z nauczania religii, etyki i historii,
                          > ale również trzeba by skasować wymiar sprawiedliwości.

                          Dzięki za podsunięcie argumentu :-)

                          Z tym nauczycielem etyki, którym moim zdaniem nie może być katecheta
                          to mniej więcej tak jak z adwokatem, który nie może być jednocześnie sędzią.
                          Niby wymiar sprawiedliwości powinien być bezstronny, ale...
                          • ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 09.12.09, 16:14
                            Twoja analogia do sądu jest czym innym, niż moja.
                            Piszę przecież, że zakładamy bezstronność wymiaru sprawiedliwości. Ta instytucja rozpisała swoją rolę na trzy głosy. Szkoła to nie sąd, chociaż często na lekcjach robi się zajęcia w formie rozprawy. Bardzo wciągająca zabawa i zmuszająca uczniów do dyskusji, wyszukiwania argumentów i zajęcia stanowiska. Dotąd mile wspominam niektore takie lekcje.
                      • kamfora Re: A co to ma do rzeczy? 06.12.09, 23:49
                        taziuta napisał:

                        > Nie chwytam. Zakładasz, że program etyki, przygotowany przez MEN
                        > jest nieetyczny, cy cuś? A czym ten przedmiot ma się różnić od
                        > wiedzy o społeczeństwie, czy historii. Dlaczego akurat przy etyce
                        > mamy wymagać aby nauczyciel wierzył/nie wierzył w to co mówi?

                        Nie wiem - wydaje mi się, że to by była sytuacja schizofreniczna
                        nieco. Bardziej bym optowała za możliwością uczęszczania
                        na religię i etykę przez tych samych uczniów, niż uczenie
                        tych dwóch przedmiotów przez tego samego nauczyciela.

                        Ale nie mam ambicji forsowania mojego wydawaniamisię ;-)
                        • ka.mu Re: A co to ma do rzeczy? 09.12.09, 16:34
                          kamfora napisała:
                          > - wydaje mi się, że to by była sytuacja schizofreniczna
                          > nieco. Bardziej bym optowała za możliwością uczęszczania
                          > na religię i etykę przez tych samych uczniów, niż uczenie
                          > tych dwóch przedmiotów przez tego samego nauczyciela.

                          Tobie się wydaje, a ja sądzę (mi się wydaje), że katechecie dużo trudniej o obiektywizm niż komuś neutralnemu (nie musi być zaraz ateistą, wystarczy żeby nie był wyznawcą). To nie znaczy, że nie ma w ogóle takich katechetów.

                          Natomiast nie widzę takiej sytuacji, w której ten sam nauczyciel uczy tych samych uczniów obu przedmiotów. Na religii wykłada mitologię chrześcijańską jako prawdę objawioną, na etyce wykłada, że są różne systemy etyczne i co więcej nie osądza ich jako gorsze niż chrześcijańska. Taki katecheta może być bliski schizofrenii ;-)
            • ka.mu Procenty 06.12.09, 18:11
              Poznałam w Paryżu Żyda, który oznajmił (niepytany), że wierzy w Pana na 30%, tj.
              odmawia poranną modlitwę, tak na wszelki wypadek ;-)
              Nie wiem ile powinno być tych modlitw, ale z Singera pamiętam, że 5. To ten
              niedowiarek chyba był też słaby z rachunków?
              • chickenshorts Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 19:10
                kamfora napisała:

                > Czy wystarczy, żeby nie był to katecheta?

                Ateista też mógłby być katechetą... Nie wydaje mi się to takie
                nieprawdopodobne. I podobnie, nauczycielem etyki mógłby być i
                katecheta, pod warunkiem, że nie byłby nim w trakcie lekcji etyki.

                I dobrze byłoby, gdyby miał za sobą P. Singera, a zwłaszcza jego
                (chyba ciągle niedostępną w j. polskim) "How Are We to Live?
                Ethics in an Age of Self-interest."
                oraz Ch. Taylora...
                A i klasowa debata nad "Przed nieznanym trybunałem" J. J.
                Szczepańskiego, zwłaszcza eseju "Święty", mogła by być fantastyczną
                przygodą z Etyką i problemami...

                Ja się chętnie podejmę, jeśli brak nauczyciela :)
                • kicho_nor Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 19:36
                  Przepraszam Kamforo, mnie się zawsze żarty,
                  ale tu zapytam czy etyczne byłoby wejście ateisty
                  do przykościelnej toalety, nie, nie z powodu nagłej potrzeby,
                  ale by tam poprawić zaczes, krawat i chusteczkę w butonierce?
                  • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 06.12.09, 22:03
                    Po twoim trzecim wejściu, wciąż nie wyczuwam twojego typu humoru. Jakiś mocno nowatorski.
                • kamfora Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 08:12
                  chickenshorts napisał:


                  > Ja się chętnie podejmę, jeśli brak nauczyciela :)

                  To może tu spróbowałbyś poprowadzić lekcję pokazową?
                  Wygląda, że to minimum sześć osób tu zagląda - więc byłoby jak
                  w prawdziwej szkole :-)

                  Och, proszę, zgódź się.
                  Załóż wątek z tematem lekcji etyki i sprowokuj
                  do dyskusji.
                  • abmiros Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 08:42
                    Nauczyciel etyki, czyli jakiegos kodeksu moralnego postepowania.

                    Sa rozne kodeksy moralne.Wszystkie sprowadzaja sie do wyliczania
                    zasad, na podstawie ktorych mozna oceniac postepowanie czlowieka
                    jako dobre lub zle. Wszystkie szukaja punktu wyjscia do opracowania
                    tych zasad. Kodeksy etyczne mozna porozdzielac pomiedzy cztery
                    glowne grupy:


                    -utylitaryzm-doktryna etyczna rozpowszechniona w XViii-XIX w, wg
                    ktorej pozytek jednostki lub spoleczenstwa powinien stanowic
                    najwyzszy cel moralny postepowania ludzi. Utylitaryzm zaklada, ze
                    dazenie do dobra wlasnego sprzyja pomnozeniu dobra spolecznego;

                    -deontologia-dzial etyki wychodzqcy z zalozenia, ze postepowanie
                    jest moralnie dobre, jezeli motywy tego postepowania wynikaja z
                    dazenia do jak najlepszego wykonania obowiazkow spolecznych. W
                    omawianiu tego dzialu etyki podreczniki skupiaja sie zwykle na
                    ideach Kanta;

                    -etyka oparta na dazeniu do samodoskonalenia. Jestem tym lepszym
                    czlowiekiem, im lepsze jest moje postepowanie w stosunkach z innymi
                    ludzmi;

                    - etyka oparta na przykazaniach boskich.

                    Z tego wyliczania nasuwa sie odpowiedz na pytanie zadane w tytule:
                    ateista nie kwalifikuje sie jako nauczyciel etyki, jezeli jego
                    pracodawcy beda oczekiwali od niego wykladu etyki opartej na
                    przykazaniach boskich.
                    • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą... 07.12.09, 17:33
                      Nic takiego nie wynika.
                      Ateistom też się przyda wiedza o etyce religijnej. I to różnych religii.
                      • abmiros Dla ka.mu. 09.12.09, 00:28

                        Pytanie brzmi: "Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą". Ty
                        odpowiadasz na pytanie "Czy ateistom też się przyda wiedza o etyce
                        religijnej. I to różnych religii"?

                        Oczywiscie, ale to inny temat.
                        • ka.mu Re: Dla ka.mu. 09.12.09, 16:06
                          abmiros napisał:
                          > Pytanie brzmi: "Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą". Ty
                          > odpowiadasz na pytanie "Czy ateistom też się przyda wiedza o etyce
                          > religijnej. I to różnych religii"?
                          >
                          > Oczywiscie, ale to inny temat.

                          No tak. Zastosowałam potworny skok myślowy.
                          Odpowiedziałam na Twoją wypowiedź (to co piszesz po słowie "jeśli"), a nie na pytanie główne.
                          Co więcej, uznałam, że dotychczasowa wymiana doprowadziła do uznania, że nauczyciel może być ateistą lub katechetą, pod warunkiem, że realizuje program MEN. Nie powinien więc, moim zdaniem, spełniać oczekiwań pracodawcy, tylko wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafi.

                          Czyli mój skok, czego zapomniałam dodać, odnosi się do uczniów-ateistów, którzy powinni znać różne systemy etyczne. Zakładam, że nauczyciel je zna, niezależnie od osobistego światopoglądu, a więc ta kwestia jest poza dyskusją. Jeśli by nie znał, to by się nie nadawał do tej pracy.

                          Teraz dodam, że taka wiedza przyda się również katolikom, inaczej wciąż będą żyli w przekonaniu, że reszta świata nie jest w stanie wspiąć się na wyżyny człowieczeństwa.

                          A jak już dojdziemy do dyskusji nad praktycznym wdrożeniem takiej wiedzy ludziom wszelkich opcji, to się okaże jakie to trudne.
                          • abmiros Re: Dla ka.mu. 10.12.09, 09:24
                            Przeczytalem co napisalas. Nie mam zadnego bojowego komentarza.
                            Zgadzam sie z Toba. Kiedy czytam to co piszesz, przypomina mi sie
                            moj katecheta, ktory gral z nami w pilke. Bylismy w tym o tyle od
                            niego lepsi, ze jemu przeszkadzala sutanna. Jego wyklad chyba na
                            tym polegal, ze lubilismy go, a wiec w jakims sensie nasladowali.
                            ----------
                            Slownik jezyka polskiego uczy nas:
                            Etyka-ogol ocen i norm moralnych przyjetych w danej epoce i
                            zbiorowosci. Moralnosc podobnie, zespol dominujacych w danej epoce
                            historycznej i srodowisku (spoleczenstwie, klasie, grupie
                            spolecznej) norm i zasad okreslajacych zakres pogladow i zachowan
                            uwazanych w tej grupie za wlasciwe.

                            Czyli nie obejdzie sie bez uczniow, rodzicow-pracodawcow, bo ktos
                            musi na to cale towarzystwo zarobic, i nauczyciela, ktory wystarcza
                            aby byl, wykladac w sensie mowic o moralnosci nie musi szczegolnie
                            wiele, to zreszta stosownie na jakim rzecz sie dzieje poziomie.

                            Wyklad polega raczej na dawaniu przykladu, wzorca, sprawowaniu
                            autorytetu, na tym, aby "miec oko". Oddzialywania sa tym
                            skuteczniejsze, im bardziej przyjaznie akceptuja sie wzajemnie
                            uczestnicy tej zbiorowosci, i im bardziej niekwestiowany autorytet
                            maja przywodcy. Mozna szukac analogii w oddzialach wojskowych.
                            • ka.mu Re: Dla ka.mu. 10.12.09, 13:29
                              A co zrobić, gdy nauczyciele innych przedmiotów nie dają przykładu, a wręcz przeciwnie? Wyzerują pozytywny przykład tego jednego sprawiedliwego?

                              Tak w ogóle nie podoba mi się analogia do wojska, autorytet w szkole nie powinien wynikać z władzy.
                              • witekjs Re: Dla ka.mu. 12.12.09, 18:21
                                Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i podoba mi się to, że można by pomyśleć o
                                zajęciach z etyki + religioznawstwa organizowanych przez MEN w internecie.
                                Może jeden z tych przedmiotów powinien być dostępny również dla tych, którzy
                                mieli by religię - była by równa liczba ocen.
                                Czy to jednak nie za dużo ? :)

                                Witek

                                PS. Nie obciążał bym katechetów niczym innym...
                                • ka.mu Re: Dla ka.mu. 13.12.09, 00:12
                                  witekjs napisał:
                                  >
                                  > PS. Nie obciążał bym katechetów niczym innym...

                                  Chyba masz rację. Mogliby mieć trudności z abstrahowaniem od własnej wiary ;-)
      • mama_mak Re: A co to ma do rzeczy? 03.06.19, 11:13
        MEN= kuria w dzisiejszych czasach. Miałam okazję napisać kilka artykułów w tym w prasie zagranicznej o polskim nauczaniu etyki, więc przeczytałam setki stron opracowań i samych praw. Ręce opadają.
    • tade-k53 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 11.12.09, 14:17
      Żeby uczyć herezji??
      Czas ucieka wieczność czeka!
      Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 00:09
        Jasne! herezja jest ożywcza.
        • kicho_nor Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 10:09
          > Jasne! herezja jest ożywcza.

          Jasne!
          nie etyczna korupcja też napędza gospodarkę.
          • ka.mu Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 13.12.09, 14:39
            Herezja nie jest nieetyczna.
            A uszczypliwość (z mojej strony, do kolegi nawiedzonego) dość czytelna, nie sądzisz?
    • 27magdalenka Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 19.03.15, 16:03
      Najważniejsze, żeby był obiektywny i tolerancyjny, odnosił się z szacunkiem do odmiennych religii
    • patizamach Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 28.07.17, 14:35
      Generalnie każdy nauczyciel powinien być obiektywny i odnosić się do nauki, żeby rzetelnie wykładać nauczany przedmiot, więc teoretycznie wiara nie powinna tu mieć żadnego znaczenia ;)
    • vlm76 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 06.12.17, 09:26
      Tak, ponieważ obawiam się, że osoba duchowna lub katecheta będą na lekcjach etyki "przemycać" religię. W końcu po to pozostawiono wybór, aby osoby niezainteresowane nauczaniem religii miały alternatywę.
      • anapaa Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 04.09.18, 09:53
        Przemycać to mało powiedziane. Raczej wtłaczać do głowy uczniów jako lepszą i najlepszą naśwwiecie.
    • ania_234 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.01.18, 14:01
      Nie rozumiem co to ma do rzeczy, czy jest ateistą czy katechetą. Ma realizować program i tyle. Co to za rozróżnienie?
    • ania_234 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.01.18, 14:07
      Rozumiem, że chodzi o strach przed przemycaniem wartości religijnych. Ja mam z kolei takie doświadczenia, że na studiach poświęconych mediom, wykładowca jawnie i wprost przedstawiał i przekazywał nam wartości antyklerykalne. Choć to nieetyczne i nie związane z tematem zajęć. Takich wykładowców było wielu. Deklarowali się jako ateiści. Czy można zatem ufać ateiście, że wywiąże się należycie z tematu zajęć? Daleko im było do tolerancji, o której tak głośno mówili.
    • anapaa Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 04.09.18, 09:51
      Nie, nie musi, ale powinien mieć otwarty umysł, żeby otwierać świat na światopoglądy swoim uczniom.
    • feelek Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 22.11.18, 22:25
      nie powinien, ale może...
      ... być nauczyciel etyki ateistą...
      (...skoro może nim być nauczyciel religii?)
    • zbigniew31 Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 05.04.19, 21:14
      moze byc samym nawet diablem jesli tylko ma szacunek do innych ludzi
    • zoribliss Re: Czy nauczyciel etyki powinien być ateistą? 01.08.19, 10:19
      Mimo ze jestem ateistka to nie sądzę. Wiara katolicka ma wiele elementow przejetych przez etykę ogólną i wazne jest po prostu to aby nauczyciel nie był fanatykiem wkładajacym uczniom w gardło swoją religię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka