lellapolella 18.03.11, 14:36 sadzony jesienią- czy komuś wychodzi już? u mnie jak na płaskowyżu Nazca- fantastyczne rysunki naziemne wykonane przez myszy... Się zastanawiam, czy zeżarły czy wpuściły do Nowej Zelandii czy wszystko w porzo... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: czosnek 18.03.11, 15:23 Ni chuchu. Gdybym nie narobiła zdjęć, żeby wiedzieć, gdzie go mam, tobym nie wiedziała, gdzie go mam. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: czosnek 18.03.11, 15:54 Mój ma 1 cm. Niewiele brakowało, a Młody by go przekopał. W szale kopania warzywnika. To nic, że zostało 7 innych grządek. Z niewyrwanymi kalarepkami, z chwaściorami... Ta mu się najbardziej podobała. Czysta była i zagrabiona... Odpowiedz Link
lellapolella Re: czosnek 18.03.11, 17:37 to jutro wezmę okularki i pójdę się czołgać:) też dziś( nie powiem, że bez inspiracji z Twojej strony...) wręczyłam Młodemu szpadel, pokazałam palcem odkąd dokąd i mam wreszcie zagon pod cebulę i podkładki różane:) Odpowiedz Link
yoma Re: czosnek 18.03.11, 17:38 > pokazałam palcem odkąd dokąd Pokazuje się: odtąd do piątej po południu... :P Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: czosnek 18.03.11, 17:54 Ja w związku z tym pokazywaniem mało nie straciłam czosnku, ale połowa warzywnika już przeryta. No i w ramach przygotowania do dorosłego życia pogoniłam do mycia okien, więc okna na parterze były przez jeden dzień czyste. Okazuje się, że czynność mycia okien nie przekracza możliwości młodego człowieka :) Piszę były, bo mój kot Banderas, gdy chce wrócić do domu, wykonuje takie ruchy jakby mył okna. Sięga przy tym do połowy okien, a zwiedza po kolei wszystkie parapety, dopóki nie trafi na pomieszczenie, w którym ktoś jest. A że ostatnio pada deszcz, więc możecie się domyślić jak te okna teraz wyglądają... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: czosnek 18.03.11, 18:08 He, he... widzę, że wiesz, co to jest wojskowa czasoprzestrzeń. Rzeczywiście może być i ogrodowa. Odpowiedz Link
leloop Re: czosnek 18.03.11, 22:38 > He, he... widzę, że wiesz, co to jest wojskowa czasoprzestrzeń. taaa ...mam przekopane stad do obiadu ;) ech studenci, wy to jak dzieci, tylko wam wódka i dziwki w głowie :) Odpowiedz Link
yoma Re: czosnek 19.03.11, 11:51 Ee, teraz to już panie wszystko nie takie jak kiedyś. Kiedyś to i wódka była zimniejsza, i dziewczyny łatwiejsze... Odpowiedz Link
leloop Re: czosnek 18.03.11, 22:40 > też dziś( nie powiem, że bez inspiracji z Twojej strony...) wręczyłam Młodemu szpadel, pokazałam palcem odkąd dokąd czy ja się doczekam takiej chwili, ze Młode mi grzędy przekopią ... i wyplewia, bo po zimie to ho, ho, ho ... Odpowiedz Link
lellapolella Re: czosnek 18.03.11, 23:04 Młody ma nawrót budowania tężyzny i doskonale mu takie prace leżą- pokazać palcem musiałam, żeby się nie rozbujał, bo mogłabym zostać Panią Na Ugorze... Plewienie odpada, to koronkowa robota;) Tak się właśnie zastanawiam, czy mam jeszcze jakieś większe puste kawałki, żeby go tam wpuścić ale nie znajduję:/ Cholerny pech, jak już coś jest, to z żytem- nie ma siły, żeby po Młodym nie wylazło. Odpowiedz Link
yoma Re: czosnek 19.03.11, 11:53 Dawaj Młodego rozsadnik se muszę gdzieś zrobić, a tam gleba klasy VI strasznie poprzerastana :) Odpowiedz Link
yoma Re: czosnek 23.03.11, 09:36 To pokażę wam jeszcze potwora, który na mnie wyskoczył po odpakowaniu róż z kopczyków, i idę do roboty trochę nieostry, ale widać. Chyba jednak muszę sobie urżnąć to oko :( img861.imageshack.us/i/p1060740.jpg/ Odpowiedz Link
yoma Re: czosnek 23.03.11, 12:30 Oj wołał, dobrze, że odpakowałam :) Może i niestraszny, ale za to tęgi :) Odpowiedz Link