voxave
12.08.13, 18:49
Dostałam ją razem ze starą ciocią.Ma dużo lat, nigdy nie kwitła, bo ciocia nie dbała o nią ani nie przesadzała, ani nie nawoziła, należy do tych co to tylko podleją jak sobie przypomną.
Nie pozwoliła wyrzucić,więc ja przesadziłam i postawiłam na południowym oknie,w pokoju cioci.
Ponieważ ciocia należy do beztlenowców( nie chce wietrzyć pokoju)to hoję napadła mszyca.
Wyleczyłam i przeniosłam na okno zachodnie.Dzisiaj oglądam a tu zaskoczenie----cztery wiązki kwiatowe różowe-----polizałam kropelki wiszące u kwiatków--słodziutkie.
Czy ona mi sie odwdzięcza ?:)