ajkaa2
23.07.07, 20:27
Mój tato od 15 maja ma rozpoznanego raka drobnokomórkowego płuc.Z chwilą
rozpoznania miał juz chorobę rozsiana do wątroby i w obrębie jednego płuca.Po
pierwszej chemii(trzydniowej cisplatyna i vepesyt)miał zawał i angioplastykę
jednego naczynia.
Teraz ma bóle w kręgosłupie i nogach na co dostał tramal+ketonal 3 razy
dziennie. Chemia została odstawiona ze względu na serce. Badanie kości
scyntografia dopiero 30.07 , naświetlanie prawdopodobnie bedzie ale tylko
paliatywne.
Tato jest w domu czeka na badanie i na dalsze leczenie .Bierze garść leków
na chorobę naczyniową serca i tramal i ketonal na bóle w kościach (nie
chciano nam przepisać żadnych bifosfonianów). Schudł 5 kg. przy szczupłej
budowie ciała.
Teraz od kilku dni doszły bóle w okolicach żołądka.
nie wiem gdzie mam teraz się z tatą udać czy znowu do onkologa , czy
gastrologa , czy robić jakieś badania wcześniej żeby mieć juz gotowy wynik,
ale jakie ?
Tak szkoda mi taty ,jest już taki biedny,a jego leczenie zamyka się do
leczenia bólu!?
Co robić? CZy mamy jeszcze szanse na chemię? czy jeszcze szukać lekarzy
prywatnie którzy by podjeli sie leczenia taty chemią
Pozdrawiam wszystkich mocno .MOŻE ktos miał podobną sytuację?
Merosiu co u Ciebie?