Dodaj do ulubionych

10 miesięcy- tylko pierś?

22.01.07, 23:12
Moja 10 miesięczna córeczka nie chce prawie nic jeść oprócz piersi: wypluwa,
zaciska buźkę, wygina w tył, ma odruch wymiotny, wystawia język jakby sie
zadławiła gdy staram sie ją nakarmić. Próbowałam, łyżeczką, buteleczką, różne
smaki, słoiczki, sama gotowałam... Porażka. W tej chwili ma anemię, nic nie
przybrała od 3 miesięcy ( dobrze że wczesniej miała zapas tłuszczyku...)A ja?
Bezradna, zmęczona.... mam wrażenie że całe noce mam ją przypiersi... Może
któraś z Was to przeżyła i może coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • abiela Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 24.01.07, 00:08
      Trimamo, karmiłam moją córkę 8 miesięcy tylko i wyłącznie piersią. W wieku 10
      miesięcy dopiero zacyznałam podawać drugi posłek dziennie, więc IMO ze strony
      teoretycnej nie masz się czym martwić. Z opisu zachowania córki mam wrażenie, że
      ona jeszcze nie jest gotowa do stałych posiłków. Z opsiu Twojego stanu widze
      jednak, że to Ty nie chcesz już karmic piersią "na cały etat". Jeśli włąśnie tak
      czujesz, to nie ma rady musisz nad córką popracowac. Jeśli jednak jesteś gotowa
      dalej karmić, to ja bym poczekała i sie nie stresowała tylko próbowała co kilka
      dni podawac stały pokarm.
      Do wprowadzania poakrrmów zabrałabym sie w ten sposób: najpierw próbowałabym
      tylko z jednym warzywem o stałej porze. Może jest jakieś warzywo, które choć
      trochę zasmakowało córce? Ja na początek ugotowałam na parze trochę cukini,
      zmiksowałam i to podawałam. Łyżeczką. Bardzo chętnie dzieci też jedza awokado.
      Wystarczy wydrążyć miąższ, rozgnieść łyżeczką i już. Awokado jest baaardzo pożywne.
      Piszesz, że córka nie przybiera i ma anemie. A ile waży? Dzieci w tym wieku mało
      już przybierają. A co do anemii to wręcz nie chce mi się wierzyć, dzieci
      karmione tylko piersią bardzo rzadko mają anemie, gdyż mleko matki jest świetnym
      dostawcą żelaza. Jak ta anemia została stwierdzona, o ile wyniki odbiegaja od normy?
      Napisz coś więcej, łatwiej będzie radzić.
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 24.01.07, 12:59
        Mała waży 8900 (to dobra waga na ten wiek),ale tyle ważyła na 7 miesięcy, na 9
        ważyła 9200 i schudła. Anemię ma stwierdzona na podstawie badania poziomu żelaza
        we krwi- ma 10 a norma jest ok 30-70. Dostaje żelazo w syropie którym pluje po
        całej kuchni.
        • abiela Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 24.01.07, 13:58
          Rozumiem, ze sytuacja z zelazem jest powazna. Jaka zostala stwierdzona przyczyna
          tego niedoboru? Moze taka uroda Twojej corki? Jest lada, apatyczna? Waga bym sie
          tak bardzo nie przejmowala, bo IMO nie jest niska. Jak teraz postepujesz z
          karmieniem? Tak jak juz pisalam proponuje wybranie jednego warzywa (chyba
          najlpeiej to awoakdo) i stalej pory. Jesli jakies arzywo zaakceptuje, mozliwie
          szybko dodawalabym pietruszki ze wzgledu na zelazo wlasnie. Powodzenia!
    • kakuba Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 12:47
      z tego co sie kiedyś doczytałam, niektórzy lekarze wręcz zalecaja karmienie
      wyłącznie piersią dziecka w przypadku np silnych alergii aż do 12 miesiecy

      jeśli szukasz pomysłu jak zacząć dokarmiać dzieciatko to podpowiem Ci mój sposób
      - odciagałam swoje mleko i dodawałam do niego troszke kaszki (potem stopniowo
      zwiekszałam ilośc kaszki), był to łagodny sposób na wprowadzenie nowego smaku,
      mała sie w końcu przyzwyczaiła do kaszki i podmieniłam moje mleko na
      modyfikowane (moja córeczka akurat bardzo lubi kaszki bananowe, są słodkie i
      mają intensywny smak, który zagłusza paskudny smak mleka modyfikowanego)

      ze sposobem podawania też miałam kłopot - butelki ze smoczkiem nie akceptuje do
      dzisiaj (przetestowałam chyba z 5 rodzajów smoczków i butelek), teraz je
      jedzonko podawane łyżeczką albo butelką z dziubiem
      aha - i na początku było tak, ze ja nie mogłam jej podawac jedzenia innego niż
      pierś, za to jak mnie nie było w domu, od meża córeczka jadła ładnie z łyżeczki
      (cóż.. mnie widac kojarzyła wyłącznie z piersią)

      podobno im później się wprowadza inne niz mleko smaki tym trudniej
      ja małej dawałam popróbowac innych smaków juz jak miała 4,5 miesiąca (np. po
      poł łyżeczki jabłuszek i nie chodziło o to żeby połkneła, tylko żeby wiedziała
      ze cos moze mieć inny smak, czasem wszystko wypluwała oczywiscie...)
      ale tak naprawdę to inne niz mleczko pokarmy polubiła chyba dopiero niedawno
      (własnie skończyła 8 miesięcy)

      skontaktuj sie ze swoim lekarzem, moze coś Tobie zapisze.. jakieś witaminki i
      mała wyciagnie wiecej składników z Twoim mlekiem ?
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 18:17
        Bardzo dziękuję za wskazówki - wszystkie są na wagę złota. Będzięmy wszystkiego
        próbować. Przyczyna braku apetytu i anemii tkwi w ciągłych infekcjach małej (a
        mówią że dzieci na piersi nie chorują...)
        • abiela Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 21:48
          trimama napisała:

          > Bardzo dziękuję za wskazówki - wszystkie są na wagę złota. Będzięmy wszystkiego
          > próbować. Przyczyna braku apetytu i anemii tkwi w ciągłych infekcjach małej (a
          > mówią że dzieci na piersi nie chorują...)

          Eee to akurat nieprawda. Często tak jest, ale nie musi być w każdym przypadku. A
          może córka ma obniżoną odporność? Powodzenia!!!
    • mamapiotrka Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 20:21
      Mój synek w wieku 8 miesięcy też nic nie chciał poza piersią i też miał anemię.
      Dostał żelazo + witaminę C i po ok. 2 tyg. apetyt się poprawił, a po miesiącu
      mały był małym żarłoczkiem. Jednak okresowo widzę, że synek niekiedy na
      tydzień - dwa traci zupełnie apetyt i chce tylko pierś (ma 1,5 roku). Pediatra
      poleciła podawać Multivitamol i rzeczywiście skutkuje. Raz na pół roku
      kontrolujemy morfoligię.

      Jednocześnie przestrzegam Ciebie, przed przyjmowaniem rad, które mogą być
      szkodliwe dla Twojego dziecka.
    • mamapiotrka Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 20:28
      Jeszcze chcę coś dodać: źródłem żelaza dla dziecka w tym wieku jest przede
      wszystkim czerwone mięso i w ogóle mięso oraz ółtko jaj a nie awokado, dynia i
      kaszka, choć te dwa pierwsze produkty również bardzo potrzebne.
      A mleko kobiece jest akurat w żelazo ubogie.
      • abiela Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 25.01.07, 21:49
        mamapiotrka napisała:

        > Jeszcze chcę coś dodać: źródłem żelaza dla dziecka w tym wieku jest przede
        > wszystkim czerwone mięso i w ogóle mięso oraz ółtko jaj a nie awokado, dynia i
        > kaszka, choć te dwa pierwsze produkty również bardzo potrzebne.
        > A mleko kobiece jest akurat w żelazo ubogie.

        To akurat jest bzdurą piramidalną.
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 26.01.07, 10:18
        To samo powiedziała mi pediatra. Ze do 6 miesiąca dziecko ma zapas żelaza, a
        potem to juz trzeba uzupełniać mięskiem i żółtkiem. Ale napewno podawanie warzyw
        może zwiększyć apetyt na produkty zawierajace żelazo. Mała przedewszystkim musi
        zgodzic się że nie sama piersią żyje człowiek... może przełamie ją awokado, a
        może jakoś inaczej przygotowane mięsko... Będziemy próbować...
    • fikolka1 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 17.02.07, 12:36
      Mleko mamy jest najlepszym co możemy dzieciom dac. Ale....10 miesięczne dziecko
      nie może byc tylko na piersi. Każdy dzidzius jest inny i trzeba na takiego
      niejadka znalezc sposób. A łatwo nie jest, uwierz. Przechodziłam przez to 4,5
      roku temu a teraz mam powtórke z rozrywki. Odciągałam pokarm i mieszałam z
      odrobiną zupki, stopniowo zmniejszając ilosc mleka - troche pomagało. Podawałam
      posiłek stały po dłuższym spaniu, bo dziecko ma dobry humor i jest głodne - też
      pomagało, troszke smile Ja albo ktos z rodziny robił miny i inne kretynskie
      zupełnie rzeczy żeby zając malucha podczas jedzenia - jak wyżej smile Na
      kolankach, w leżaczku, w foteliku do karmienia - rózne konfiguracje i rózny
      skutek itd itd... Jest natomiast jedna rzecz, która pomoże na 100%. Odpusc
      stałe posiłki na kilka dni - bo wpadłyscie w błędne koło. Ty podchodzisz do
      tego zdenerwowana i przerażona a córeczka to wyczuwa i niestety karmienie
      konczy sie porażką. Daj spokój na kilka dni, a potem po łyżeczce zacznij próby -
      w dobrym humorze, usmiechnięta, bez stresu. Wybieraj pokarmy o mdłym,
      niewyraznym smaku. Mój synek przekonał się w koncu do marchewki z dynią
      (słoiczek) i walczymy dalej smile Pomalusiu, powolusiu. Damy rady.
      Trzymaj się cieplutko
      • lazania3 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 17.02.07, 23:20
        Trimama to ja Ci powiem,że mój synek ma również 10 miesięcy,za tydzień skończy
        11 i oprócz piersi również nie chce niczego innego,bardzo chętnie jadłby
        jabłka,ale nie wiem dlaczego występuje po nich u niego reakcja alergiczna,także
        nie wiem co robić,bardzo się tym martwię,nie mam już siły na dodatek mam
        jeszcze 2.5letnia córeczkę-również niejadka,czasami się obwiniam,że to ja
        musiałam gdzieś popełnić błąd skoro obydwoje niejadki,na szczęście wyniki krwi
        mają dobre.
        • jola_ep Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 18.02.07, 15:04
          Mam dwójkę tzw. niejadków. Już podchodowane smile) Teraz to właściwie "wymiatacze" wink

          Ale przeżyłam. Dobrze, że starsza trochę jadła. Choć według rodziny była zagłodzona wink Pediatrzy też, kto spojrzał na nią, jak miała kilka lat, to zaraz wysyłał na badania w kierunku anemii. Też taka byłam w dzieciństwie. Więc za którymś razem, jak kolejny pediatra zaczął coś o niedożywieniu, wystających żebrach i konieczności badań, warknęłam, że ona ma to po mnie. Do dziś nie zapomiałam zszkowanego, nieco skrępowane spojrzenia lekarza wink Patrzył na mnie jak na wariatkę, ale cóż, z ciężarną nie wypada się kłócić wink) Zapomniałam, że byłam w końcówce ciąży i ważyłam 70 kg, co przy moim niskim wzroście dawało efekt pulchnej kuleczki wink))

          Ale doświadczenia mojej mamy dały mi siłę, aby nie zgłupieć i miarę normalnie podejść do niejedzenia córy. Sama nigdy nie byłam zmuszana, zachęcana, namawiana do jedzenia i tak samo wychowywałam córkę. Jadła ile chciała (mało) i kiedy chciała. Ja tylko dbałam o posiadanie w domu dobrego jedzenia smile

          To trudne. Wiedziałam jednak, że dobrze jest, gdy dziecko bywa głodne (moja bywała) i nie ważne ile zje; albo gdy jedzenie pozostawione w jej zasięgu "znika". "Znikało".
          Mąż mnie wspierał. Udało mi się zupełnie na luzie podejść do tego ile je moje dziecko. Z czasem, jak miała jakieś 5 lat, zaczęła jeść więcej.

          Sądziłam więc, że byłam gotowana na drugiego niejadka.

          Myliłam się.

          Mój synek, jak skończył 6 misięcy coś zaczął zjadać. A potem stop.
          Jeszcze jak miał 10 miesięcy nie jadł. Zupełnie nic. Ani słoiczki, ani gotowane, ani w domu, ani na spacerze, ani na spokojnie, ani przy zabawie. Nic. A ja niemal siwiałam, gotowałam frykasy, wymyślałam cuda na kiju. Bo przecież jeść _musi_ coś więcej oprócz piersi.

          Potem wyczytałam, że według WHO schemat żywienia wygląda tak: przez 6 miesięcy pierś, potem pierś jako _podstawa_, a reszta bardziej jako zaznajomienie z innymi smakami. To zmienia się stopniowo dopiero po ukończeniu roku.

          Wiem też, że dzieci bardzo silnie odbierają emocje matki. A ja już nie mogłam spokojnie podejść do karmienia. To znaczy _zewnętrznie_ byłam zawsze spokojna. Ale myślicie, że dzieci nie potrafią nas przejrzeć??
          Postanowiłam najpierw uspokoić siebie. I co z tego, że nie je??? Co mu zrobię? Jak gęś napcham? Nie tędy droga. A jak ktoś doradza, że przecież musi jeść, to proszę, niech spróbuje zmusić.

          Przez dwa tygodnie porzuciałam wszelkie próby dokarmiania. Tylko pierś. Aż poczułam, że jestem gotowa. Wtedy dałam mu obiadek ze słoiczka. Żeby się nie zdenerwować, że ja tu pół dnia przy kuchni spędzam, a on nic. Zjadł tyle ile chciał - dwie łyżeczki. Jadł na stojąco, bo szkoda mu było czasu na siedzenie. Przy pierwszej odmowie przestałam karmić. Odtąd jadł dziennie 2-3 łyżeczki i dla mnie to był sukces. Potem polubił chrupki kukurydziane (jedną, dwie). Jadł bardzo mało. Nawet gdy skończył roczek. Słoiczek wstarczał mu na trzy dni. Potem zaczął jeść to, co my (najlepsze na talerzu taty). A ja zostałam mistrzynią w niepatrzeniu ile je. Na przykład kanapeczki kroiłam w małe kawałeczki i dawałam na jednej tacy dla dwójki dzieci. Wtedy nie _widziałam_ ile on jadł.
          Najważniejsze: bywał głodny, chciał jeść, tylko jadł mało.
          Na bilansie dwulatka miał niedowagę (choć w wieku 6 miesięcy był na górze wagowej siatki centylowej). Pediatra była mądra, więc ostatniecznie stwierdziła, że "ten typ tak ma".

          Co mogę poradzić? Najtrudniejsze. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój.

          A jak już karmić, to unikać pustych kalorii: wszelkiego typu kaszek niby dla niemowląt, przesłodzonych soczków. Także, jak będą starsze.

          > musiałam gdzieś popełnić błąd skoro obydwoje niejadki

          A może prostu przyjąć, że każdy człowiek ma inną przemianę materii, inne potrzeby. Jeden potrzebuje więcej, inny mniej? Małe dzieci jeszcze nie umieją jeść więcej niż potrzebują. I bardzo dobrze.
          Po co się wpędzać w jakieś obwinianie siebie??

          Druga sprawa: żelazo. W mleku matki jest go mało, ale za to jest doskonale przyswajane. Więc dbaj o swoją dietę.
          Kiedyś uważano, że 4-miesięczne dzieci muszą być dokarmiane. Moja mama też miała wyrzuty sumienia, bo ja nie chciałam nic innego niż jej mleko. Teraz już można wyłącznie karmić przez 6 miesięcy. Poczekajmy na następne odkrycia. A w międzyczasie zaufajmy dziecku - o ile jest zdrowe.

          Alergia na jabłko zdarza się częściej, niż nam się wydaje. Także na marchewkę i ziemniaki. Mój syn reagował wysypką na jabłka, ale wyrósł.

          Pozdrawiam
          Jola
          • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 23.02.07, 19:15
            Baardzo dziękuję za dobre rady i opis z życia wzięty....podziałały jak balsam...
            Chyba właśnie ten spokój jest najważniejszy....ale też najtrudniejszy....
          • maj29 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 28.02.07, 12:40
            Jola_ep dziękuję Ci bardzo za Twoje słowa. Nawet nie wiesz jak bardzo ich
            potrzebowałam-a dziś szczególniesad Bo nie poznaję samej siebie i bylam
            zdenerwowana na Synka, że nie chce nic jeść tylko moje mleko.
            Bardzo chcę Go karmić jak długo bedę mogła a On jak długo będzie chciał.
            Ale co z innymi pokarmami-stałymi?
            Herbatki, wody itp. nie pije od urodzenia-nie lubi/nie chce.
            Do końca 6 miesiąca wyłącznie pił moje mleko-bardzo sie cieszyłam.
            Teraz ma 8,5 miesiąca i zjada w ciągu całego dnia zaledwie 6-8 łyżeczek zupki i
            nieraz kilka "gryzów" banana.
            Ja to kilak chwil temu też z teorią wyskoczyłam do męża-że może to nie jest
            prawda, że dziecko prawie 9 miesięczne nie może być prawie-tylko na mamy mleku.
            Że może właśnie w niedługim czasie też stwierdzą aby karmić najlepiej do roku
            a stałe pokarmy wprowadzać po troszkę.
            Spokój, spokój, spokój... chyba tego mi najbardziej też potrzeba...
    • asia889 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 28.02.07, 13:29
      Moja siostrzenica do roku jadła TYLKO mleko z piersi. Była niejadkiem, ale wyrosła na zdrową pannę.
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 28.02.07, 15:38
        Z moją też tak będzie! Już trochę je!
      • fizula Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 28.02.07, 16:03
        Czasami takie ubytki wagi mogą sugerować jakąś bezobjawową infekcję, np. układu
        moczowego (zlecili Wam badanie?). Czasami anemia, słaby wzrost u takiego małego
        dziecka bywa jedynym objawem alergii, np. na białko mleka krowiego. Na pewno
        pod wieloma względami warto zdiagnozować dziecko. Samo to, że je tylko Wasze
        mleko, to nie problem, w różnym tempie dojrzewa przewód pokarmowy u różnych
        dzieci. To też sprawa braku naszej cierpliwości i niewłaściwych oczekiwań. Tych
        kilka łyżeczek dla dziecka to czasem nie jest mało, tylko tyle, ile potrzebuje.
        Po dwójce moich starszaków widzę, że nauka jedzenia to taki proces, gdzie dwa
        kroczki w przód, a zaraz potem jeden albo i dwa w tył, żeby się poczuć
        bezpieczniej. Albo żeby być bezpieczniejszym, bo mleko matki naprawdę stanowi
        wspaniałą osłonę przed różnymi alergenami, substancjami drażniącymi, zarazkami.
        Na pewno uszczelnia dobrze przewód pokarmowy. Dlatego osłabienie odporności,
        gorsze samopoczucie, to był zawsze powrót do piersi nie tylko w pierwszym roku
        życia, ale również w drugim. O ile przy Lidce starałam się czasem ją nakarmić
        czymś innym, mimo że widziałam, że chce ssać. O tyle przy Danielu raczej
        starałam się unikać tego błędu. Pamiętałam o zaleceniu ekspertów od żywienia
        niemowląt, że zwłaszcza w pierwszym roku życia dodatkowe jedzenie podaje się po
        karmieniu z piersi, między karmieniami z piersi, bo mleko matki w dalszym ciągu
        powinno być podstawą. Podawanie zbyt dużej ilości żywności uzupełniającej może
        być nawet przyczyną niedostatecznego przyrostu na wadze w drugim półroczu.
        A może ktoś chciałby mi pomóc zebrać te wątki o "niejadkach", to wkleiłabym na
        czerwono na górze? Sporo już się tu ich przewinęło (a ja ostatnio jestem mało
        czasowa).
        Wydaje mi się, że najgorszą rzeczą, jaką można zrobić dziecku, to
        wyczynianie "cudów na kiju", żeby tylko dziecko zjadło. Uczy się je w ten
        sposób, że jeść w ogóle nie warto, że samego jedzenia nie da się polubić.
        My mamy naprawdę niewłaściwe wyobrażenie również o rozmiarach żołądków naszych
        dzieciątek. A są one o wiele mniejsze niż nam się wydaje, jeśli w pierwszym
        półroczu karmimy wyłącznie piersią. To dzieci karmione butelką zazwyczaj mają
        bardziej "rozepchane" żołądki. Nasze dzieci na piersi wolą zazwyczaj ssać
        często i małe ilości. Jak już minie Waszym dzieciom "jadłowstręt" spowodowany
        namawianiem, zmuszaniem, to warto właśnie tak proponować jedzenie: stosunkowo
        często, ale bardzo małe ilości. Zwłaszcza w nauce jedzenia uważałam, że należy
        natychmiast zaprzestać karmienia, gdy dziecko przestaje się nim interesować.
        Lepsze są 2 łyżeczki zjedzone z chęcią, zainteresowaniem niż 5 wmuszonych.
        Mi też się zawsze podobają teksty Joli_ep :o)
        Z pozdrowieniem :o)
    • aga19773 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 22.03.07, 13:31
      Mój maluch też tak miał więc sie niemartw. Teraz ma 19 m-cy i też pierś jest
      najważniejsza, je troche lepiej ale cycek to podstawa
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 23.03.07, 13:37
        Mała ma już 12 miesięcy. Oprócz piersi zjada jeszcze zupkę i czasami wieczorem
        kaszkę. Walczymy dzielnie i idziemy maleńkimi kroczkami do przodu. Najważniejsze
        że do przodu...
    • kinda5 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 09.04.07, 21:48
      Mam dwa sposoby na takich agencików-anemików! Pierwszy: jajko sparzyć, żółtko
      ubić z pół łyżeczki cukru, dodać 5 łyżek ubitej smietanki 30%(takiej bez
      zadnych dodatków sztucznych). Drugi: wątróbkę drobiową usmazyć na czubatej
      łyżce masła, zrobić papkę. Moje maluchy lubiły obydwa od ok 8 m-ca, a nie
      chciały przełknąć nic innego. Oczywiście zaczynałam od paru kęsików, resztę
      jadłam sama - to samo zdrowie. Obydwa posiłki mają tez b. dużo doskonale
      przyswajalnego żelaza. Życzę spokoju i wytrwałości - dzieciaki naprawdę szybko
      rosną.
      • jola_ep Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 09.04.07, 21:58
        > wątróbkę drobiową [..]resztę
        > jadłam sama - to samo zdrowie.

        Tak, pod warunkiem, że to drób hodowany tradycyjnie, na paszy bez chemii. Niestety, w wątrobie odkładają się wszelkiego rodzaju toksyny i zanieczyszczenia (w końcu jest to organ "filtrujący"). Dlatego wątróbka drobiowa w dzisiejszych czasach kłóci się z określeniem "samo zdrowie".

        Pozdrawiam
        Jola
      • trimama Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 10.04.07, 12:39
        Co do surowego jajka też miałabym pewne wątpliwości....
        • fizula Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 11.04.07, 11:04
          A ja bym miała wielkie wątpliwości co do połączenia nabiał (śmietanka) + źródło
          żelaza, ponieważ nabiał od krówki utrudnia przyswajanie żelaza.
          • kinda5 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 12.04.07, 20:59
            nabiał od krówki utrudnia wiele rzeczy, o ile jest mlekiem, czy twarogiem,
            ponieważ jest pozbawiony dostatecznej ilości tłuszczu potrzebnego do strawienia
            białka, a alergia to nic innego jak niestrawione białko, natomiast śmietana i
            masło mają go tyle, że białko trawione jest do prostych aminokwasów, co pozwala
            przyswoić wszystkie inne "dobrodziejstwa" zawarte w żółtku (m.in. niemal
            kompletny zestaw witamin)
            • jola_ep Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 12.04.07, 22:12
              > białka, a alergia to nic innego jak niestrawione białko

              Nie masz racji. Alergia to coś więcej.

              > natomiast śmietana i
              > masło

              Stosujesz dietę optymalną?

              Pozdrawiam
              Jola
              • kinda5 Re: 10 miesięcy- tylko pierś? 14.04.07, 19:38
                Alergia, wiadomo, ma wiele postaci, a uczulonym mozna być niemal na wszystko,
                ale nietrawienie białka jest tego nadrzędną przyczyną. Owszem, jestem na diecie
                optymalnej, a przynajmniej staram się być, bo straszny ze mnie łasuch na
                słodycze sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka