-
Syneczku kochamy Cię z Tatusiem najmocniej na świecie, i tulimy że
nie było nam dane sie spotkać.
-
Mam 19 lat i to co wtedy przeżyłam zostanie we mnie na
zawsze...Byłam w trzecim miesiącu ciąży kiedy poroniłam. i mimo iż
nie nyło to planowane dziecko kochałam je.Bałąm sie powoedziec o tym
rodzicom, chłopak nie był dla mnie oparciem,ale ja naprawde je
chciała.Razem z przyjaciółka chodziłąm ogladac wózki, ciuszki dla
dzieci..Jednak 1 października ono odeszło..okropny ból, krwawienie i
droga przez męke przez trzy gorziny.Potem lekarz, pretenske,żalAle
jak ja moge myśleć o swoim ...
-
Wczorajszej nocy śniło mi się maleńkie dziecko...czy to Ty Nadusiu upominasz
mnie,że znowu obrażam się na tatę,że milczę,że krzyczę na Weronikę...tak
niepostrzeżenie po tylu tygodniach czekania ...sen o moim Aniele,którego
kocham nieprzytomnie niespełnioną miłością...dziękuję Nadusiu...
Pozwoliłam Ci odejść,dałam przyzwolenie tam w sercu...ale nie jest
lekko,maleńka,nie jest dobrze...znowu się sypie...szare życie...płakałam w
nocy...pewnie dlatego ten sen...Przytulam Cię w myślach,zgina...
-
Już 4 miesiące jak cię nie ma moja księżniczko.Jest mi bardzo ciężko,nikt nie
chce ze mną o Tobie rozmawiac bo wie że ja zaraz będę płakac.Nie mogę sobie
dac rady.Ciągle myślę że zadzwonią ze szpitala żebym po Ciebie
przyjechała.Jak mama życ.Byłaś po II etapie HLHS i się nie powiodło,a tyle
dawali nadzieji że będzie ok.Co się stało jak życ i jak mam sobie to
wytłumaczyc.KOCHAM CIĘ MOJA PYSIUNIO.
MAMA
Śwatełko dla Mojej księżniczki (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) i
dla innych aniołków
www...
-
Właśnie szykuje dokumentację medyczną na jutrzejsze badania prenatalne i uświadomiłam sobie jak bardzo mój aniołek był chory. Łzy cisną się do oczu jak pomyślę ile się wycierpiał na tym świecie za nim trafił do nieba. 111 dni życia a dokumentacja medyczna większa niż moja przez 27 lat. Tak strasznie mi go brakuje.......... Myślałam, że kolejne malutkie serduszko bijące we mnie zmniejszy odrobinkę żal, ból i tęsknotę ale tak nie jest. Wręcz odwrotnie z każdym dniem tęsknię coraz bardziej.
-
Znalazłam pewien post na Wychowaniu w wierze.
Trochę mnie poruszył, nawet chciałam odpisać, ale jak już się rozpisałam to
komputer się zawiesił i nie chciało mi się drugi raz pisać tego samego.
Co sądzicie o takim podejściu do cierpienia?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=15827057
-
witam
jestem mama aniołka Jasia. Mój synek był z nami tylko przez 14 dni cudownych 14dni. Miał złożoną wadę serduszka+naczyniaki. od Jego
śmierci minęły nie całe 2 miesiące a mi jest coraz ciężej bez mojego
aniołka tak bardzo mi go brakuje. Chcemy z mężem starać się o kolejne
dziecko ale jeszcze musimy odczekać. Czeka nas wizyta w poradni
genetycznej bo nie wiadomo dlaczego nasz Jasieniek był taki chory.
Takie malutkie dziecko i tyle się nacierpiało w sowim króciutkim
życiu. Ta...
-
kiedy to się stało (poród 14.05.09 i śmierć 20.05.09 mojego dziecka) chyba nie do końca potrafiłam to pojąć..
to był chyba ten szok o którym tyle się mówi, bolało bardzo ale ciągle gdzieś uciekałam myślami , coś robiłam, remontowałam, kupowałam, sprzątałam ...
teraz kiedy musiałam wrócić do normalności , do pracy i kiedy wszyscy dookoła traktują mnie jakbym była tylko na dłuższym urlopie i nic się nie stało bo to już prawie 3 miesiące ... jest źle...bardzo źle
o Amelkę staraliśmy się pr...
-
Kochani Tatusiowie i Mężowie!!! Jak to dobrze, że jesteście z nami, że nas
wspieracie, że staracie się za wszelką cenę iść do przodu...To dobrze, że
czasem się rozklejacie, że dajecie upust emocjom i uczuciom...To dobrze dla
Was i dla nas, bo trochę przywraca nas do pionu, mobilizuje...Nigdy nie
zapomnę widoku łez mojego męża-widziałam je po raz pierwszy i, oby,
ostatni...Oby nikt z nas-ani ojcowie, ani matki nie miał do nich więcej
powodu...
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Marta
-
Kocham cie moja najwiekszy skarbie Mój prawie dwu letni anioeczku
Nie dlugo beda twoje drugie urodziny, az ciezko uwierzyc Chce abys
wiedzial, ze codziennie mysle o Tobie i tesknie
-
Dokłanie trzy lata temu urodziłam dwóch cudownych chłopców. Wszystko miało
byc ok, ciaza przebiegała spokojnie. Zaczełam rodzić, pierwszy urodziłes sie
Ty aniołku, od razu mi Cię zabrali, myslałam że taka jest procedura przy
bliźniakach. Okazało sie ze cieżko oddychasz. Lekarz nie wiedział co sie
dzieje, wezwano erke z wojewódzkiego szpitala, przewieźli Cię do jednego z
najlepszych szpitali, Twój braciszek urodził sie zdrowy, pół godziny po
Tobie. Ja w tym czasie wariowałam nie wi...
-
Witam wszystkich!
Pewnie niektórzy z Was mnie pamietają i historie o moim cudnym synku
juz Aniołku-Kubusiu.
Postanowiłam wyjechac z kraju,ale nie mogłam o tym nie napisać tu na
forum.
Kubus odszedł prawie 3 miesiące temu,ból taki sam i tęsknota będzie
zawasze ta sama.
Byłam tutaj z Wami i Wy ze mną jeszcze kiedy mój synek żył,choć był
chory i wtedy gdy odszedł.Próbowałam dodawać otuchy i mnie tej
otuchy dodawano w ciężkich chwilach.
Wyjeżdzam juz na dniach i musze sie na jakis ...
-
10 września 2007r na zawsze pozostanie najwspanialszym dniem mojego
życia.Tego dnia przyszła na świat nasza Najdroższa,Ukochana Córeczka
Zuzia-pierwszy owoc naszej wielkiej miłości.Zuzinka urodziła się ze
skomplikowaną wadą serduszka(DORV...),ale bardzo dobrze radziła
sobie przez pierwszy miesiąc.Rosła i przybierała na wadze,co
zbliżało nas do operacji i powrotu do domku.Obiecałam jej,że jak
tylko wrócimy wszyscy do domku to całą Rodzinką wybierzemy się na
długi spacer i pokażę ...
-
Niedługo kolejna rocznica Jego śmierci... Ojcze święty czuwaj nad wszystkimi
Aniołkowymi rodzicami, abyśmy mieli siły do codziennego życia, abyśmy mieli
wiarę w to,że kiedyś będzie nam dane przytulić swoje dzieci... Dla Ciebie
cudowny Ojcze i dla wszystkich Aniołków (***)(***)(***)(***)(***)(***) mama
Aniołka JULKI (*22.07.2007)
-
Córeńko moja kochana,
w tym wątku będę do Ciebie pisać. Macie tam w niebie Internet, prawda? ;)
Mówię do Ciebie często - w myślach, na głos. Czasem jednak będę pisać i tu.
Kilka dni temu skończyłabyś dwa miesiące. Zanieśliśmy Ci śliczny bukiecik na
grobek, a Twój braciszek zbierał dla Ciebie śliczne kamyczki. Mimo, że widział
Cię tylko na zdjęciach, bardzo mocno Cię kocha... czekał na Ciebie wiele
miesięcy, teraz wie, że jesteś w Niebie, troszczy się o Ciebie, pyta czy na
pewno masz ta...
-
Marysiu Kochana,
Przyszłaś do mnie po to by krwawiła mi w sercu rana ...
Przyszłaś do mnie po to by tęsknota była ze mną zawsze...
Przyszłaś do mnie po to, by przestało się dla mnie liczyć wszelkie bogactwo
świata ...
Przyszłaś do mnie po to, by mój płacz żalu niósł się po Kościele
Marysiu Kochana, przyszłaś do mnie po to ...
Kocham Cię Córeczko ... czy To czułaś?
Wiem, że jesteś w Niebie, idę Skarbie do Ciebie ...
-
Dzisiaj znowu nie moge sobie znalesc miejsca. Chodze z kata w kat, dusze sie
lzami, ktorych nie moge wyplakac...
Walilabym glowa w mur gdyby to cos pomogo :(
Tak bardzo mi Ciebie brakuje Corenko :( , tak strasznie za Toba tesknie :(
Powinnas sie urodzic za 20 dni :(
Najbardziej mi Ciebie brak gdy juz leze w lozku :( bo
wtedy sie najwiecej sie ruszalas :( Taka mala rozrabiara bylas :) Brakuje mi
tez Twoich czkawek, az caly brzuch mi chodzil :) Teraz brzydze sie go nawet
dotknac, bo t...
-
i zdarzylo sie .....to czego nikt nigdy nie oczekuje ...... gdy dowiedzielismy sie o ciazy bylismy wniebowzieci ... wieka radosc i oczekiwanie ..... Usg , wszelkie badania - chcielismy zeby bylo jak najlepiej ... robilismy wszystko jak trzeba ..... 1 usg - super , 2 - wszystko w porzadku ... wszelkie testy i badania w normie ...... aż przyszedl 32 tydzien .... Aga poczula ze ma lekkie bole i ruchy maluszka sa inne niz zazwyczaj ..... w poniedzialek po poludniu pojechalismy do szpitala na zwy...
-
05.01.2006 r przyszedl na swiat moj kochany synek. niestety za wczesnie
poniewarz stwierdzono u mnie zatrucie ciazowe i maluszek wazyl tylko 780 g co
jednak niodebralo mi nadzieji i dokonca wierzylam ze bedzie wszystko dobrze bo
siostrzenica meza urodzila sie nie wiele wieksza wazyla 950 g a dzisiaj jest
zdrowa 11 latka. Jednak lekarze z dnia na dzien odbierali mi nadzieje i wkoncu
21.02.2006 serduszko Mikolaja przestalo bic na zawsze. Prosze was o zapalenie
swiatelka dla mojego aniolka...
-
Witam, chciałabym podzielic się swoją historią ze wszystkimi rodzicami którzy czują taką samą bezradnośc,ból i tęsknote. Moja historia rozpoczeła się jakos w październiku ubiegłego roku gdy dowiedzialam się że jakiś mały bąbelek siedzi sobie u mnie pod serduszkiem. Bardzo się cieszyliśmy, odrazu pobiegliśmy do sklepu z ciuszkami i kupiliśmy najmniejszy rozmiar jaki był. Co prawda myśleliśmy że nasza pociecha będzie duża bo my jesteśmy wysocy. W każdym bądz razie wielkie szczeście, euforia i r...