-
Pamiętacie mnie jeszcze? Jestem mamą Wojtusia (ur.34tc, 1780g gestoza,
dystrofia). Zaglądam tu regularnie, ale rzadko się udzielam. Teraz piszę, bo
muszę to wreszcie z siebie wyrzucić.
Wojtuś ma już 10 m-cy, a ja jestem w 17 tygodniu ciąży. Pierwszy raz
zaszłam w ciążę po długim leczeniu i badaniach, a lekarz stwierdził, że nie
jestem stworzona do rodzenia dzieci i bez kolejnego leczenia nigdy tego
wyczynu nie powtórzę. Mylił się bardzo. Moją drugą ciąże skomentował, że
natury...
-
witam jutro mam wizyte w poradni patologii noworodka ide z duszą na ramieniu
mamy mieć wizyte nentologiczną i neurologiczną zaczynam mieć czarne myśli
może dlatego że pani neurolog nie jest optymistką zawsze przedstawia czarne
scenariusze i za każdy razem kiedy z mojej strony powieje optymizmem ona
szybciutko przypomina że to jest wcześniak 34 tyd.data ur.27.09.2006.i niby
jest wszysko ok ale badanie wcześniaka nigdy nie jest jednoznaczne itp....
za każdym razem kiedy ide na wizyt...
-
Czy tylko ja tak mam? Czuje sie winna, ze Szymek urodzil sie za wczesnie, ze
przechodzil przez to wszystko, ze powoli traci wzrok. Wprawdzie nie znamy
przyczyny dlaczego tak sie stało, ale czuje ze to moja wina. Co powiem
dziecku, jak kiedys zapyta: mamo dlaczego ja żle widze, dlaczego jestem
malutki, dlaczego inne dzieci są zdrowe? a ja nie.
Mimo ze minelo juz ponad 2 lata , to nie moge o tym wszystkim zapomnieć,
czuje sie odpowiedzialna za to wszystko.
-
Chcę też wam opisać swoją historię ciąży i moich dzieci.
Urodziły się w 25 tc.Od początku ciąży czułam się poprostu super,żadnych
objawów typu wymioty itp. i nagle w 25 tyg w nocy zaczęł mi się sączyć wody.
Dzieci urodziły się przez cc ważyły 890g i 870g. po 33cm dł. każde.
DLACZEGO TAK WCZEŚNIE????? DO DZIŚ ZADAJE SOBIE TO PYTANIE I NIE ZNAM
ODPOWIEDZI!!!! MAM STRASZNE POCZUCIE WINY!!! Jedno dziecko jakoś sobie
poradziło zaś drugie jest w ciężkim stanie choć żyje już 6-miesięcy.
N...
-
3,5 roku temu,gdy założyłam internet i znalazłam,to forum,to poczułam,
że w końcu spotkałam osoby,które mnie rozumieją.
Tak mi bylo żal,że nie miałam Was,gdy urodziłam pierwszego wcześniaczka -
córeczka,29 tc i całe 1250g.
To było nie planowane dziecko,ale bardzo chciane! Chodziłam prywatnie
do lekarza,który mówił,że wszystko dobrze,że jestem młoda (23 lata)
a to najlepszy wiek,aby urodzić dziecko. Problemy zaczęły się nagle
z dnia na dzień. Przeżyłam sytuację,która bardzo mnie zdenerw...
-
Poczucie winy , żal , smutek a może złość !!!
Nie zapomnę tego uczucia kiedy po porodzie rano się obudziłam i leżałam na
brzuchu ....pierwszy odruch o rany co ja robie !!!! a po chwili o kurcze
Jasia juz nie ma w brzuszku ,lezy samiutki w obcym miejscu ,w inkubatorze,
popodłączany do jakiś wstrętnych rurek , pokłuty , bezbronny , sam .........
Zaczełam płakać .
Pózniej strach o zdrowie synka i nadal poczucie winy , myślałm ze z czasem mi
przejdzie ale wcale nie przechodzi mimo z...
-
duzo tu watkow o ciagnacym sie poczuciu winy, o zalu i niezaleczonych ranach.
kazda z nas przez to przechodzi i na swoj sposob pozbywa sie 'natretow'...
czytalam tu o roczniakach malenkich jak noworodki, o dzieciaczkach ciagle
odwiedzajacych szpital, o uciazliwych rehabilitacjach, zabiegach... ale tez o
radosci z wczesniaczkowych sukcesow, malych i duzych krokow!
wlasnie rozpoczynam serie znaczacych dat sprzed roku. i, choc staram sie, nie
moge odgonic cos jak smutku.
i tak mnie naszla...