-
Witam,
proszę o przykłady kiedy wpędzam dziecko w poczucie winy?
Wczoraj u mojej 4 letniej corki była kolezanka z przedszkola. Od
kolezanki dostalam rysunek, który moja córka pogniotła, gdyż
powiedziała mi potem, że nie chce abym lubiła bardziej kolezanke.
Powiedziałam córce, że jest mi smutno, że pogniotła rysunek, bo go
dostałam i chciałam go mieć.(czy w takich sytuacjach mamy mówic o
naszych uczuciach czy też skupić się tylko na uczuciach dziecka?)
Moja 4 latka zaczęła prost...
-
Mam takie "wychowawcze" pytanie. Sprawa jest zamknięta, bo było to wiele lat temu, ale chodzi o wychowawcze aspekty całej sprawy. No i czy mogło mieć aż taki wpływ na późniejsze życie człowieka.
Chodzi o 6-latkę, dosyć inteligentną: potrafi samodzielnie czytać książeczki przeznaczone dla jej wieku; lubi, gdy rodzice czytają jej ksiązki dla "starszych" - rozumie, o co chodzi; potrafi pisać, liczyć, dużo rozumie, jest empatyczne - bardzo przejmuje się losem np. postaci z bajek. Dziewczynka j...
-
Julka za miesiąc skonczy cztery latka. Czasem mam problem jak się z nią
porozumieć. Ma tak silne wachania nastrojów że czasem nie wiem co ją
rozśmieszy a co rozwścieczy. Do tego dochodzi problem z jej ojcem a moim
byłym mężem. Przypuszczam że gdy ona jest u niego to może stosowac się do ich
reguł. Kiedy wraca do domu jest wredna, pyskata i zadne formy kontaktu nie
działają. Postanowiłam pójść z nia do dziecięcego psychologa która by mi może
podpowiedziała jak dotrzeć do Julki. Otó...
-
Kiedy mój synek staje przed kuchenką gazowa i kreci kurkami,stanowczo i
spokojnie mówię "nie wolno", "nie dotykaj".Nie zwraca uwagi!Podnosze głos i
znów powtarzam "nie wolno",wtedy spojrzy na mnie i wpada w okropny płacz,
idzie w moja strone.Robi mi sie przykro ze nakrzyczałam.Nie wiem co mam
zrobić? czy brać go na rece? czy pocałować?czy przytulić? czy niech sobie
popłacze?.Dodam ze ma dopiero 11 miesięcy.Licze na wasze opinie.
-
Dzisiaj ciężki dzień. Corka od rana nadęta, naburmuszona, ani przystąp,
probuję zagadać, odwarkuje cokolwiek (ale w granicach okreslonych tzw. dobrym
wychowaniem, fakt).
Złoszczę się. Myślę: haruje od rana do nocy, gotuję, co lubi, zabieram na
film, na który ona chcciała pójść - a ta cały dzień ponura, i warczy.
A potem uswiadamiam sobie, ze oczekuję czegoś w rodzaju wdzięczności za to,
że spełniam obowiązki matki, podstawowe przecież, i że ta wdzięczność ma sie
objawiać w udawani...
-
Strasznie się czuję. Zlałam dziś moje 4 letnie dziecko! Dostała trzy mocne
klapsy w pupę i jescze do tego na nią nawrzeszczałam. Chyba cos we mnie
wstąpiło:( Straciłam cierplowość i jest mi z tym bardzo źle. Sama nigdy nie
byłam bita i rodziców bijacych dzieci traktowałam prawi jak morderców.
Córeczka płakała, przeprosiłam ją i sama się poryczałam. Nie wiem
kompletnie jak się teraz zachować.
Mała dostaje codziennie histerii przy ubieraniu rano do przedszkola. Staram
się ją zawsz...
-
Wszem i wobec pragnę wyznac swe winy!:) Obiecywałam że moje dziecko nie
bedzie jadło słodyczy do 2go roku życia! Obiecywałam że nie będzie oglądało
bezmyslnie tv! Obiecywałam że będe go wychowywac konsekwentnie wraz z mężem i
żadnych kłótni przy dziecku! Obiecywałam że nie będe na niego krzyczeć tylko
dlatego że jestem zdenerwowana i żadnych klapów! I co? Ano nic. staram się
żeby nie za bardzo obrzerał się czekoladą, ale lizaków nie daję prawie nigdy.
Tv lubi, oj lubi... Mąż ma ja...
-
Temat do wiecznej dyskusji: karać dziecko klapsem czy nie? Ja uważam to od zawsze za objaw bezsilności rodzica. Swojemu synkowi jednak kilka razy klapsa dałam- właśnie wtedy kiedy już nie miałam zupełnie pojęcia jak na niego wpłynąć. Żal mi go wtedy bardzo i żal mi siebie, że wykorzystuję swoją przewagę fizyczną, ale... czasem tak już jest, że w nerwach klaps jest jedynym wyjściem jakie przychodzi do głowy. Ale w zasadzie klaps powinien być raczej odbierany przez społeczeństwo negatywnie, w k...