-
minelo juz dwa i pol roku odkad umarlo moje dziecko. Pierwsza
ciaza,radosc calej rodziny, dzielenie sie nowiną ze wszystkimi. W 9
tygodniu lekarz powiedział mi, że nie widać bicia serca, że dziecko
umarło.Wiedzialam o tym, noc wczesniej przysnila mi sie jego smierc
i po przebudzeniu czulam, ze to sie stalo, pojechalam jednak do
szpitala, bo wciaz mialam nadzieje. To byl chlopczyk, widzialam go
we snie, dlatego wiem.Przez ten czas, do dzis nie bylo dnia, zebym o
nim nie myslala. ...
-
Sciagnelam to ze strony forumowej
Potem Natan poszedł do swojego domu. Pan zaś ugodził dziecię, które żona
Uriasza urodziła Dawidowi, i ono zachorowało. Wtedy Dawid błagał Boga za
dziecięciem i pościł Dawid, a gdy przyszedł na noc do domu, leżał całą noc na
ziemi. Gdy zaś przystąpili do niego starsi jego domu, aby go podnieść z
ziemi, nie chciał wstać i nie spożył z nimi posiłku. Siódmego dnia dziecię
zmarło. Słudzy Dawida bali się powiedzieć mu, że dziecię nie żyje, myśleli
b...
-
Od jakiegoś czasu mój mąż coraz częściej wspomina o kolejnym dziecku. A ja
coraz rzadziej mu odpowiadam, że jeszcze za wcześnie. Ale oprócz tego, że
bardzo się boję, bo za dużo już wiem o wszystkich możliwych wadach, to męczą
mnie jeszcze wyrzuty sumienia.
Wyrzuty sumienia w stosunku do Alicji.
Poczucie jakiejś takiej nielojalności. Pojawia się ono za każdym razem kiedy
myślę o kolejnym dziecku. Czuję się wtedy winna.
W ogóle często czuję się winna. Mam wyrzuty sumienia kiedy za...
-
Kochane dziewczyny,
Odkąd po raz pierwszy weszłam na to forum, codziennie tu zaglądam, czytam i
uczę się, uczę się od Was, żyć bez mojego syneczka. Napisałam do Was,
opisując moją tragedię, odpisało mi wiele osób, osób pełnych ciepła,
zrozumienia. To dzięki wam wiem, że nie jestem sama. Przez ponad dwa lata nie
miałam okazji porozmawiać z kimś kto mnie zrozumie, kto mnie pocieszy bo WIE
co ja przeżyłam, a nie udaje, klepie po ramieniu i mówi, że wszystko się
ułoży. A to nie je...
-
Zbierałam się długo, żeby tu napisać i zapytac Was forumowiczki, jak poradzić
sobie z ogromnym poczuciem winy. Czy mi już zupełnie w głowie się miesza?
Moja córeczka zasnęła 10 dni przed terminem 25.08.2005. Prawie przez całą
ciążę leżałam,wiele obowiązków spadło na mojego męża, który dzielnie radził
sobie z pracą, domem, ze mną, szptalami, bo trzy razy leżałam na oddziale
położniczym. Moja Mała miała wadę serca i kiepskie łożysko a wszystko to
najprawdopodobniej przez toxo, któr...
-
24 marca tego roku urodziłam martwe dziecko. Mój synek zmarł nagle w 31 tyg.
ciąży.Badania -sekcja wykazały że miał dwunaczyniową pępowinę, poza tym nie
było wad. Wczesniej, na bad.usg było wszystko dobrze. Przeżylam szok, bo to
nie miało byc tak. Dzieciątko było zaplanowane/ mimo że mam 39 lat/ i bardzo
oczekiwane. Od początku wiedziałam - przeczucie , ze to będzie synek i
dołączy do swoich starszych braci/12 lat i 7 lat/. W 4 miesiącu ciaży
przyśniło mi się, że nadamy Mu imię Fr...
-
mamom po stracie dziecka?
Podczas mojej nieobecności na forum, przewinęła się dyskusja o tym jak
reagujecie na ciężarne i małe dzieci. To strasznie trudny temat.
Przyznam, ze miałam trudności i watpliwości czy i jak powiedzieć o swojej
obecnej ciąży. Chyba nie zdałam tego egzaminu, bo jedną osobę dotknęłam tym
JAK powiedziałam. Więc jak mówić o tym? Czy mówić? Czy czekać, aż same się
zorientujecie? Czy potem nie byłoby żalu - wszystkim powiedziałaś, a mnie nie?
Muszę powiedzi...
-
Dziewczyny chyba wariuję.
Nie mogę sobie znaleźć miejsca codziennie czytam forum czytam posty.
Maciuśkowa noga niechce rosnąć moje małżeństwo się rozpada ciągle mam pecha
co jest grane. Może ja wariuję już i to wszystko moja wina.
Czuję się jakbym była w jakiejś matni nie nadążam za tym wszystkim.
Mam już czasem czarne myśli.